Oglądasz posty znalezione dla hasła: Unia Europejska Fundusze strukturalne
·
Male i srednie firmy (w tym firmy internetowe) moga starac sie o wsparcie finansowe ze srodkow funduszy strukturalnych Unii Europejskiej! Specjalista pomoze w przygotowaniu profesjonalnego wniosku o dotacje. Tylko powazne oferty.
Ładnie. Mnie interesują dotacje z Funduszy Unijnych. Czy Szanowny Kolega też się tym zajmuje?/ Pozdrawiam
michał
|
Witam! Jaki jest koszt przygotowania takiego wniosku? - pozdrawiam K.
Male i srednie firmy (w tym firmy internetowe) moga starac sie o wsparcie finansowe ze srodkow funduszy strukturalnych Unii Europejskiej! Specjalista pomoze w przygotowaniu profesjonalnego wniosku o dotacje. Tylko powazne oferty.
|
Ja w ogóle nie jestem zwolennikiem rozdawnictwa, ale skoro już korzystamy z funduszy Unijnych, to wypadałoby to robić z głową. Tymczasem właśnie usłyszałem w radiu, że Wielkopolska dostanie 1mld pln mniej niż by mogła. Cóż zdarza się, ale motywacja tego działania zbiła mnie z nóg. Otóż Wielkopolska dostanie mniej, ponieważ szybko się rozwija i ma małe bezrobocie. Dostaną inni, którzy zamiast pracować się op...., obijają się. Pręt wszystkim socjalistom, za zabijanie gospodarności i pracowitosći kosztem wyrównywania szans - w dół. :( Yoop
Oj pręt pręt wielki im w tłuste fałszywe dupska. Ale cóż się dziwić, Ta cała unia europejska, czymkolwiek by faktycznie nie była, z założenia jest socjalistyczna i niesprawiedliwa. Bo czymże jest wspólna polityka rolna, albo polityka regionalna czy strukturalna jak nie właśnie sztuczną redystrybucją pieniędzy pomiędzy jednymi a drugimi, przy czym średnio wiadomo dlaczego akurat w danym kierunku te pieniądze płyną. W sumie to kierunek nie ma dla unijnych krwiopijców większego znaczenia, ważne aby płynęło jak najwięcej i w międzyczasie przeszło przez ich tłuste lepkie łapska. Pozdrowienia dla wszystkich socjalistów, od tych Frasyniukowo-Jarugowo nawiedzonych głęboko wierzących w Lenina, poprzez pożytecznych idiotów z PO, do lokalnych Lepperowsko-Pisowskich głąbów i SLD-owskich fałszywych złodziei.
|
ze "Polska najgorzej wykorzystuje fundusze unijne". Owszem tak było do 2005 roku, ale już nie jest.
Owszem, ale nie do końca. Lepiej są wykorzystywane fundusze strukturalne na szczeblu lokalnym, fundusze spójności natrafiają na bajzel w centrali. Daleko nam do doskonałości, ale od zeszłego roku Polska znacznie lepiej stara się o pieniądze z Unii i znacznie lepiej je wydaje. Firmy i instytucje
"Z raportu przedstawionego w Parlamencie Europejskim wynika, że Polska jest na przedostatnim miejscu w grupie państw z nowej Wspólnoty, jeśli chodzi o wydawanie pieniędzy z unijnego funduszu *spójności* na lata 2004-2006. (...) Natomiast projekty o znaczeniu lokalnym są finansowane z funduszy* strukturalnych*, a w tym przypadku Polska wypada o wiele lepiej." [http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4481779.html]
|
PKP Przewozy Regionalne modernizują tabor 285 wagonów i 254 elektryczne zespoły trakcyjne zmodernizuje do końca roku spółka PKP Przewozy Regionalne. Pieniądze na ten cel będą pochodziły z funduszy strukturalnych, dotacji budżetowych i środków własnych firmy.Poinformował we wtorek podczas konferencji prasowej w Rzeszowie dyrektor handlowy spółki Marek Nitkowski. PKP Przewozy Regionalne podpisały umowy na sfinansowanie trzech projektów ze środków Unii Europejskiej w ramach sektorowego programu "Transport". Unijne dofinansowanie wyniesie 51 mln euro.REKLAMA Czytaj dalej Firma zamierza kupić 11 elektrycznych zespołów trakcyjnych. Pierwsze nowe pociągi wyjadą na trasę Warszawa-Łódź na przełomie 2007 i 2008 roku. Z kolei 75 elektrycznych zespołów trakcyjnych przejdzie gruntowną modernizację. Podobnym zabiegom poddane zostaną także 84 wagony. "Część z nich na trasy wyruszy jeszcze w tym roku" – zaznaczył Nitkowski. W konferencji prasowej uczestniczył także marszałek województwa podkarpackiego Leszek Deptuła, który mówił o pracach związanych z powołaniem przez samorząd wojewódzki i PKP Przewozy Regionalne regionalnej spółki kolejowej. W najbliższych dniach uchwałę w tej sprawie ma podjąć sejmik wojewódzki. PKP Przewozy Regionalne przewożą blisko 450 tys. pasażerów dziennie. Firma zatrudnia 19,5 tys. osób. Posiada m.in. 3 tys. 827 wagonów i 1 tys. 59 elektrycznych zespołów trakcyjnych. Prowadzi przewozy regionalne, międzywojewódzkie, międzynarodowe w ruchu dalekobieżnym i przygranicznym. (źródło: PAP, za: Onet.pl, 12 października 2005)
|
Smutne to jest, naprawde, i gdzie my do Unii...?
Stary! A co ma Unia do ulicy Strażackiej????? Na integrację to może mieć wpływ korupcyjna defraudacja funduszystrukturalnych, a nie jakaś ulica Strażacka, która samym Warszawiakom nie jest znana. Aha, spieszę zapewnić, że w Grecji czyli Unii Europejskiej nie takie rzeczy widziałem.
|
Az tak Kolega slawny w Polsce nie jest :)) aby obawiac sie antymarsjankich wystapien. Zreszta, coz w Polsce mozna na temat wyprawy na Marsa powiedziec, jak i tak kase kto inny trzyma i trudno nakazywac mu, jak ma ja wydawac. Mozna najwyzej pouprawiac astronautyke teoretyczna lub poprojektowac jakies uzyteczne urzadzonka (zalogowy lazik gruntowy MPV).
Właśnie przyszedł mi do głowy pomysł. Wczoraj w sobote na studium podyplomowym o Funduszach z Unii Europejskiej wspominali o tym iż bedą pieniązki w Funduszach Strukturalnych m.in. na wspieranie rozwoju i wdrazania nowych technologii. Pokrycie kosztów przedsięwziecia tego rodzaju nawet do 100% Moze by tak Mars Society wystąpiło o pieniążki Unijne. Byłby taki pojazd MPV made in Poland/ UE, ale to lepsze niż nic. Ekoplaneta
|
Dolar 3.70 zl na koniec 2002 r podano w informacjach ekonomicznych TVN 24
he he ...chyba dołek złapali ;) waluten w góren 3,61 4,0 chyba po tym info /////
,,Fundusze strukturalne i spójności, które będą napływały do Polski z Unii Europejskiej (UE) będą przetrzymywane na rachunku w euro w Narodowym Banku Polskim (NBP) i potem przewalutowywane w NBP ''
i jeszcze dodał ze trza bedzie chyba zdewaluowac złotego bo inerwencja bedzie kosztowniejsza ......
|
Jeszcze jedna informacja odnośnie GZM do poczytania:
http://img130.imageshack....ge=obrazmg8.jpg
(trzeba kliknąć w obrazek żeby powiększyć tekst)
Najciekawszy według mnie fragment:
Czy nowy twór będzie miał dzięki połączeniu łatwiejszą drogę w zdobywaniu środków unijnych?
Nie, gdyż ważne są projekty wywodzące się z jasno sprecyzowanej wizji rozwojowej, ich europejski wymiar, solidne i terminowe wykonanie, innowacja. Beneficjentem jest miasto, przy współpartnerstwie powiatu, regionu, państwa. Każdy z tych poziomów musi wnieść wkład finansowy. W projekcie plany zagospodarowania oraz fiskalne muszą być kompatybilne.
Jakie będą szybko odczuwalne efekty gospodarcze stworzenia supermiasta?
Nie widzę możliwości szybkich efektów, które mogą być spowodowane tylko przez połączenie miast. Zależne są one od wizji i od wkładu własnych, publicznych środków finansowych, ale przede wszystkim od aktywnego zaangażowania lokalnej społeczności. Samopołączenie, tj. związane z nim zmiany administracyjne, spowoduje, że w pierwszym okresie nie będzie możliwe złożenie wniosków o fundusze strukturalne.
Warto przeczytać całość. W Katowicach dalej myślą o supermieście (oczywiście o nazwie Katowice), bo jak widać z powyższej rozmowy GZM nie da nic w kontekście pozyskania środków unijnych.
|
Jako ś w ko ącu wrze śnia miała się rostrzygn ą Ś kwestia dotacji z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej na wielk ą (naprawdę wszechstronn ą i imponuj ąc ą!) renowację Kalwarii Wejherowskiej. Mimo świetnie (pono Ś) napisanego wniosku i wsparcia (deklarowanego) pomorskich osobisto ści - jako ś cicho się zrobiło...
Wie kto ś z Was może co ś więcej na ten temat?
|
Na wstępie moja propozycja dla środowiska muzycznego Lubina.
1.Powołanie stowarzyszenia muzyków (minimum 15 osób) ponieważ stowarzyszenie stanowi obecnie bardzo atrakcyjną formę prawną dla osób chcących działać w większej grupie dla realizacji wspólnych celów. Co decyduje o wyjątkowej popularności tej właśnie formy społecznej aktywności? Stowarzyszenie stanowi formę prawną umożliwiającą przede wszystkim realny udział w debacie publicznej na istotne dla danej zbiorowości tematy. O wiele też łatwiejsze jest pozyskiwanie środków finansowych na realizację zakładanych celów przez stowarzyszenie niż przez osobę fizyczną. Zasadnie również można domniemywać, że w Polsce podobnie jak w innych krajach Unii Europejskiej stowarzyszenia będą jednym z głównych beneficjentów unijnych funduszy strukturalnych. Bez przesady można zatem powiedzieć, że przyszłość rysuje się przed stowarzyszeniami świetlana.
2. Opublikowanie „manifestu” muzycznego/kulturalnego środowiska. Zorganizowanie lokalnego środowiska muzycznego w celu promowania lubińskich muzyków, stworzenia preferencyjnego programu dla muzyków, w tym nowych miejsc artystycznych na mapie Lubina, dania wolnej ręki ludziom sztuki w kreowaniu miasta, zdobycia większych funduszy na kulturę i spowodowania, żeby Lubin otworzył się na życie kulturalne.
3. Opracowanie i realizacja programu działań edukacyjnych w dziedzinie muzyki.
|
PAP,haloooo.com Tusk będzie raportował ILE ZREALIZOWAŁ PROGRAMU Fot. PAP/Radek PietruszkaDonald Tusk będzie sprawozdawał postęp w realizacji swojego programu Premier Donald Tusk w Sejmie ma przedstawić informację na temat stanu realizacji programu działania rządu w rok po jego powołaniu. Wniosek o taką informację złożył klub Lewicy. Na debatę o pierwszym roku pracy koalicyjnego rządu PO-PSL przeznaczono blisko sześć godzin. Posłowie zapoznają się także z informacją bieżącą w sprawie poziomu wykorzystania funduszy strukturalnych z budżetu Unii Europejskiej na lata 2004-2006.
Będą także zadawać przedstawicielom rządu pytania w sprawach bieżących.
Sejm będzie ponadto dyskutować o poprawkach Senatu m.in. do ustawy o emeryturach kapitałowych, do nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych i noweli ustawy o służbie cywilnej.
ŁUD/mlas/jerzygr
|
http://www.gddkia.gov.pl/...9ec56cee009fca0Powierzenie obowiązków Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad 12 maja 2008 r. Prezes Rady Ministrów Donald Tusk powierzył Panu Lechowi Witeckiemu obowiązki Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad. Lech Witecki Absolwent Wydziału Ekonomicznego Politechniki Radomskiej, specjalizacja - finanse. W latach 2007-2008 Prezes Zarządu Fundacji " Fundusz Współpracy" zajmującej się obsługą zagranicznych środków pomocowych. W latach 1998-2007 zatrudniony w Najwyższej Izbie Kontroli, ostatnio na stanowisku doradcy ekonomicznego, odpowiedzialnego za nadzór i koordynację kontroli prawidłowości wdrażania, zarządzania oraz wykorzystywania przez Polskę funduszy Unii Europejskiej. Równolegle nauczyciel akademicki wykładający metody pozyskiwania, wykorzystywania i kontroli funduszy strukturalnych oraz ekonomię i finanse na różnych kierunkach i poziomach studiów, m.in. w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Autor i współautor publikacji z zakresu kontroli środków unijnych i finansów oraz podręcznika dla studentów wydziałów ekonomicznych, obejmującego podstawy zarządzania finansami przedsiębiorstw. Ekspert Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD/SIGMA) z ramienia NIK w projektach pomocy międzynarodowej. Do marca 2007 r. - członek Grupy Roboczej ds. Funduszy Strukturalnych, działającej przy Komitecie Kontaktowym Szefów Najwyższych Organów Kontroli Unii Europejskiej.
|
Do dnia 10 czerwca 2006r. studenci II UMSu muszą wybrać DWA spośród niżej wymienionych przedmiotów na kolejny semestr: 1. Zarządzanie zasobami ludzkimi - dr A. Sokołowska 2. Zarządzanie innowacjami - Prof. F. Mroczko 3. Pomoc publiczna dla przedsiębiorstw - dr A. Koza 4. Zarządzanie ryzykiem ubezpieczeniowym - dr R. Kurek 5. Współczesne problemy polityki monetarnej i fiskalnej - dr A. Babczuk 6. Inwestowanie w nieruchomości - dr A. Pawlukowicz 7. Fundusze strukturalne Unii Europejskiej - dr J. Ładysz
Na przedmioty należy się zapisać w Dziale nauczania - pokój 98.
A swoją drogą może moglibyście podpowiedzieć co wybrać a czego lepiej unikać.
|
Z tego co się orientuję, w pierwszym okresie programowania czyli lata 2004 – 2006 w Polsce nie jest przewidziana rewitalizacja. Narodowy Plano Rozwoju zakłada rewitalizacje obszarów miejskich, ale to dotyczy okresu programowania 2007 – 2013. W tym również będzie można budować mieszkania socjalne. Od 2007 roku, będzie można aplikować o środki w ramach Urban, jednej z czterech inicjatyw wspólnotowych, które wchodzą w skład czterech funduszy strukturalnych, podstawowych instrumentów polityki strukturalnej Unii Europejskiej. Ale tutaj, uwaga, w przypadku inicjatyw wspólnotowych należy znaleźć partnera z zagranicy, z innego kraju członkowskiego. Ale nie wiem, czy to ma być samorząd, czy inna instytucja, czyli, np. właściciel kamienicy z innego kraju. A poza tym przedsiębiorcy również mogą składać wnioski, więc czemu ta pani tego nie uczyniła, skoro napisała projekt
|
POWIATOWY URZĄD PRACY W GNIEŹNIE
w sobotę 13 maja 2006r. w godz. od 8.00 do 12.00 organizuje
„Drzwi Otwarte Powiatowego Urzędu Pracy”
Zainteresowani będą mogli skorzystać z informacji na temat ofert pracy krajowych i zagranicznych (w tym sieci EURES), konsultacji i porad doradców zawodowych w zakresie określania predyspozycji zawodowych, planowania ścieżki kariery zawodowej, umiejętności potrzebnych w skutecznym poszukiwaniu pracy, informacji o sytuacji na rynku pracy, możliwości skorzystania z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej.
Potrzebujesz informacji - przyjdź. ul. Sobieskiego 20
|
"Zdaniem prezydenta Jaromira Dziela miasto Gniezno dotkliwie odczuwa brak twardych nawierzchni, szczególnie w dzielnicach peryferyjnych. Natomiast z inwestycji komunalnych najbardziej potrzebna jest miastu budowa kanalizacji sanitarnej i deszczowej oraz modernizacja miejskiej oczyszczalni ścieków. Na wyżej wymienione inwestycje miasto stara się pozyskiwać środki z Wojewódzkiego oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. W przyszłym roku miasto chciałoby pozyskać środki unijne z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego na rewitalizację mienia powojskowego przy ul. Wrzesińskiej (dawne koszary) - uzbrojenie całego terenu, przedszkole, gimnazjum, Wyższą Szkołę Zawodową, Centrum Integracji Społecznej oraz halę sportową. Cała inwestycja rozłożona jest od 2004 do 2008 roku, a łączna kwota przedsięwzięcia wynosi 53 mln zł. Z tego 75% środków miałoby być sfinansowane z funduszy strukturalnych. W chwili obecnej trwają prace związane z przygotowaniem i opracowaniem niezbędnych dokumentów umożliwiających pozyskanie środków z Unii Europejskiej. Kolejne duże inwestycje zgłoszone do EFRR to: ochrona wód powierzchniowych i aktywizacja gospodarcza nowych terenów przemysłowych. Miasto Gniezno posiada już pewne doświadczenie w pozyskiwaniu przedakcesyjnych środków unijnych - realizuje projekt PHARE 2000 Teraz Integracja. Ponadto należy zaznaczyć, że Gniezno nie jest zadłużone, w związku z tym stać je na wkład własny. " za http://www.panorama-miast.com.pl/64/html/SALON.htm
|
"Perspektywy zawodowe. Absolwent kierunku będzie mógł pracować w: administracji centralnej i samorządowej, organach Unii Europejskiej i instytucjach europejskich, instytucjach krajowych, związanych z integracją europejską, firmach konsultingowych, placówkach informacyjnych, placówkach kulturalnych, wydawnictwach, środkach masowego przekazu, przedsiębiorstwach krajowych funkcjonujących na rynkach europejskich, przedsiębiorstwach europejskich, instytucjach uczestniczących w pozyskiwaniu i wykorzystywaniu funduszy strukturalnych i pomocowych, Centrach Informacji Europejskiej."
Tak napisali na stronie AE
|
"Perspektywy zawodowe. Absolwent kierunku będzie mógł pracować w: administracji centralnej i samorządowej, organach Unii Europejskiej i instytucjach europejskich, instytucjach krajowych, związanych z integracją europejską, firmach konsultingowych, placówkach informacyjnych, placówkach kulturalnych, wydawnictwach, środkach masowego przekazu, przedsiębiorstwach krajowych funkcjonujących na rynkach europejskich, przedsiębiorstwach europejskich, instytucjach uczestniczących w pozyskiwaniu i wykorzystywaniu funduszy strukturalnych i pomocowych, Centrach Informacji Europejskiej."
Tak napisali na stronie AE no tylko pasuje dodac ze dostanie sie do pracy w administracji jakiejkolwiek graniczy z cudem (wiem co mowie bo studiuje administracje i wiem jakie sa wymogi) a reszta tych mozliwosci to jest wpisana tam raczej tak na odwal sie zeby cos bylo, no moze poza tymi funduszami, ale ile osob w polsce bedzie zajmowac sie funduszami?
|
Jak ministerstwo zamierza stymulować rozwój regionów Polski wschodniej, tzw. Polski B? Czy macie państwo przygotowany do tego jakiś program? Na tą chwilę działania te będą przede wszystkim oparte o Program Operacyjny "Rozwój Polski Wschodniej", który stanowi dodatkowe wsparcie z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej na przyspieszenie rozwoju tych regionów. Będziemy dążyć do maksymalnego wykorzystania tych środków i póki co nie są przygotowywane dodatkowe programy w tym zakresie. Oczywiście rząd będzie wspierał wspomniane regiony w przyciąganiu inwestycji, które pomogą w rozwoju infrastruktury na tzw. ścianie wschodniej. Kluczowe dla tych regionów, jeśli chodzi również o rozwój infrastruktury, jest wykorzystanie szans jakie daje im organizacja przez Polskę i Ukrainę Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej.
|
Zespół Nanotechnologii Polimerów i Biomateriałów, Wydział Chemii, Uniwersytetu Jagiellońskiego poszukuje: 1 doktora - 60 000 PLN/rok, 4 doktorantów - 42 000 PLN/rok i 3 studentów - 12 000 PLN/rok do realizacji projektu projektu "Polymeric Functional Materials for Biomedical Applications", prowadzonego w ramach programu TEAM finansowanego z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej, Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka 2007-2013. Wymagania: dla doktorów: doktorat uzyskany nie później niż 4 lata temu z chemii, nauki o materiałach, biotechnologii lub biologii molekularnej, co najmniej trzy publikacje w międzynarodowych czasopismach naukowych, dla listy z referencjami, dobra znajomość jęz angielskiego dla doktorantów: uczestniczenie w studiach doktoranckich, dyplom magistra chemii, nauk o materiałach lub pokrewnych dziedzin, co najmniej jeden list z referencjami, dobra znajomość podstaw chemii polimerów i chemii fizycznej, dobra znajomość angielskiego dla studentów: ukończony 3 rok studiów chemicznych, nauk o materiałach lub pokrewnych dziedzin, dobre oceny z chemii fizycznej, dobra znajomość jęz angielskiego. Oferty należy składać do 16 lutego 2009 (doktoranci i studenci) lub 30 września 2009 (doktorzy) na adres: Dr. Krzysztof Szczubiałka: szczubia@chemia.uj.edu.pl z dopiskiem "TEAM" w tytule E-maila. Strona WWWW: http://www.chemia.uj.edu....ecruitment.html
|
Powiat Wołowski oraz Polska Fundacja Przedsiębiorczości zapraszają na bezpłatne warsztaty przeznaczone dla małych i średnich przedsiębiorstw pt. "Biznesplan dla przedsięwzięć inwestycyjnych realizowanych z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej 2007 - 2013". Więcej na: http://powiatwolowski.pl/...d=377&Itemid=59
|
Właśnie dajmy szanse młodym!!! Tego formatu osobą jest Jarosław Stanisław Pilc. Jarosław Stanisław PILC Kandydat na Burmistrza Nysy Kandydat do Rady Miejskiej w Nysie - lista nr 24 (Porozumienie Nyskie), okręg nr 2, miejsce nr 1 http://www.PILC.yoyo.pl/"Młodość i doświadczenie - dobra inwestycja dla Nysy" Ur. 10.05.1981 r. w Nysie Wykształcenie wyższe - politolog. Doktorant Instytutu Studiów Politycznych PAN. Specjalista w zakresie funduszy strukturalnych Unii Europejskiej. 4-letnie doświadczenie w pracy samorządowej. 5-letnie doświadczenie w organizacjach pozarządowych. Zamieszkały w Nysie, ul. Sudecka. Bezpartyjny.
|
Najgorszy minister III RP ("Wirtualna Polska" 18.07.2003) Ostatnie poczynania wicepremiera i ministra infrastruktury Marka Pola to pasmo niepowodzeń i wpadek. Poczynając od kontraktu na dostawy rosyjskiego gazu, aż po ogromne opóźnienia w przygotowaniach do wdrożenia unijnych funduszy - pisze "Parkiet". Politycy opozycji są jednak zgodni: ten minister jest nie do odwołania. Analizując dokonania obecnego wicepremiera i ministra infrastruktury Marka Pola można dojść do wniosku, że w jego życiu politycznym niewiele spraw udało się doprowadzić do końca i załatwić pozytywnie - ocenia dziennik. Dziś największym wyzwaniem, stojącym przed resortem infrastruktury, jest znalezienie źródeł finansowania budowy autostrad. Niezwykle ważne jest też przygotowanie odpowiednich projektów inwestycyjnych, które mogłyby w najbliższej przyszłości być współfinansowane z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej. Niestety, wydaje się, że w resorcie infrastruktury w tej drugiej sprawie niewiele zrobiono. Świadczyć o tym może ostatni raport Komisji Europejskiej o przygotowaniach kandydatów do członkostwa. Polska wypadła w nim dobrze, z wyjątkiem resortu Marka Pola, który poddany został ostre krytyce -podkreśla "Parkiet".
Od siebie dodam, że "Parkiet" po półtora roku rządów LSDUP odkrył to o czym pisałem już ponad pół roku temu 8)
|
Moja wstępna propozycja dla środowiska muzycznego Lubina.
1.Powołanie stowarzyszenia muzyków (minimum 15 osób) ponieważ stowarzyszenie stanowi obecnie bardzo atrakcyjną formę prawną dla osób chcących działać w większej grupie dla realizacji wspólnych celów. Co decyduje o wyjątkowej popularności tej właśnie formy społecznej aktywności? Stowarzyszenie stanowi formę prawną umożliwiającą przede wszystkim realny udział w debacie publicznej na istotne dla danej zbiorowości tematy. O wiele też łatwiejsze jest pozyskiwanie środków finansowych na realizację zakładanych celów przez stowarzyszenie niż przez osobę fizyczną. Zasadnie również można domniemywać, że w Polsce podobnie jak w innych krajach Unii Europejskiej stowarzyszenia będą jednym z głównych beneficjentów unijnych funduszy strukturalnych. Bez przesady można zatem powiedzieć, że przyszłość rysuje się przed stowarzyszeniami świetlana.
2. Opublikowanie „manifestu” muzycznego/kulturalnego środowiska. Zorganizowanie lokalnego środowiska muzycznego w celu promowania lubińskich muzyków, stworzenia preferencyjnego programu dla muzyków, w tym nowych miejsc artystycznych na mapie Lubina, dania wolnej ręki ludziom sztuki w kreowaniu miasta, zdobycia większych funduszy na kulturę i spowodowania, żeby Lubin otworzył się na życie kulturalne.
3. Opracowanie i realizacja programu działań edukacyjnych w dziedzinie muzyki.
|
Lobbing Polski kuleje
2007-11-30 Janusz Lewandowski (Puls Biznesu wyd. 2488, s. 2)
Swieża lektura priorytetów transportowych, które Unia Europejska chce finansować ze wspólnej kasy, przekonuje dobitnie, że polska sztuka lobbingu pozostawia wiele do życzenia. Jest to szerszy problem niż uzyskanie więcej niż 13 głosów dla Wrocławia w rywalizacji o EXPO. Do trzech razy sztuka?
Na mapie unijnych priorytetów transportowych łatwiej znaleźć wielkie szlaki wiodące przez terytoria naszych sąsiadów, aniżeli przez Polskę. Pojawia się Praga, Bratysława, Budapeszt i Lublana, z nadzieją na niezłe pieniądze. Naszym wyjątkiem jest Rail Baltica, czyli trakcja kolejowa wiodąca od Helsinek przez Tallin, Rygę i Kowno do Warszawy. Równolegle biegnie, znacznie lepiej finansowana, trakcja ze Skandynawii przez Lubekę i Hamburg do Hanoweru. Nietrudno zauważyć próżnię między Kownem a Hamburgiem. W owej próżni znajdują się polskie porty morskie, które kiedyś aspirowały do funkcji tranzytowej i rozdzielczej między Skandynawią a południem Europy. Niestety, nie doczekały się autostrady. Zanim się doczekają, ułożą się i utrwalą korytarze transportowe oraz nawyki przewoźników omijających Polskę. Ile się da nadrobić, opierając się na własnych funduszach strukturalnych — zobaczymy.
Mamy nadmiar dowodów na to, że nasza sztuka lobbingu jest w powijakach. Na szczęście w przypadku EURO 2012 wyręczyli nas ukraińscy oligarchowie, dzieląc się sukcesem z krajem, w którym oligarchowie byli podówczas obiektem polowania.
Janusz Lewandowski europoseł Platformy Obywatelskiej
Puls Biznesu
|
<ciach
czyli najpierw trzeba się zapoznać z NPR?
tak :) choć obecnie jest dopiero pisany 2007-2013 na razie "obowiązuje" stary do 2006. I mam rozumieć ze każdy fundusz ma swój program tak? a gdzie go można zdobyć?
wszystkie szczegóły znajdziesz na http://www. funduszestrukturalne.gov.pl/ z prawej strony są programy w dokumentach jest tzw. Uzupełnieni programy (np. ZPORR, SPO, RZL ...) w którym są spisane działania które należy podjąć do osiągnięcia celów, oraz przykłady projektów... dla przykładu: Zintegrowany Program Operacyjny Rozwoju Regionalnego (ZPORR) - jest jednym z sześciu programów operacyjnych, które posłużą do realizacji Narodowego Planu Rozwoju (NPR) /Podstaw Wsparcia Wspólnoty na lata 2004-2006 (NPR/CSF). Program ten rozwija cele NPR, określając priorytety, kierunki i wysokość środków przeznaczonych na realizację polityki regionalnej państwa, które będą uruchamiane z udziałem funduszy strukturalnych w pierwszym okresie członkostwa Polski w Unii Europejskiej...
Dokumenty programowe - Zintegrowany Program Operacyjny Rozwoju Regionalnego 2004-2006 - (Dz. U. Nr 166, Poz. 1745). Uzupełnienie Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego 2004-2006...
Podręcznik procedur wdrażania ZPORR, Wytyczne dla instytucji uczestniczących w realizacji Priorytetu II ZPORR oraz Poradnik dla Beneficjentów II Priorytetu ZPORR âŚ
NPR jest dokumentem programowym, przygotowanym przez dane państwo członkowskie. Stanowi on podstawę planowania poszczególnych działań interwencyjnych z funduszy strukturalnych, a także wieloletnich programów
dziękuję z góry
pozdrawiam z dołu :) Pozdrawiam Aneta
Marcin
|
Male i srednie firmy (w tym firmy internetowe) moga starac sie o wsparcie finansowe ze srodkow funduszy strukturalnych Unii Europejskiej! Specjalista pomoze w przygotowaniu profesjonalnego wniosku o dotacje. Tylko powazne oferty.
|
Firma Alstom przygotowała koncepcję budowy szybkiej kolei z Olsztyna przez Warszawę i Łódź do Wrocławia. Podstawową barierą projektu jest wysoki koszt inwestycji, na którą same PKP nie mogłyby sobie pozwolić. Możliwe natomiast, że na ten cel PKP mogłyby wykorzystać środki z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej.
To jest wspaniala teoria. Pamietamy jak to bylo z krowami. Według przygotowanej przez Alstom koncepcji, średnia prędkość pociągów jeżdżących na trasie Olsztyn-Warszawa-Łódź-Wrocław wynosiłaby nie mniej niż 160 km na godzinę, a na niektórych odcinkach mogłaby sięgać 200 km na godzinę.
Szczegolnie w rejonie Lipiec Reymontowskich. Kierpoc musialby chyba wrzeszczec do pasazerow: "trzymac kapelusze". Na trasie z Warszawy do Łodzi szybka kolej mogłaby poruszać się po istniejących już torach, ale niektóre odcinki powinny być wybudowane od nowa, a część już istniejących należałoby zmodernizować.
WSZYSTKO zmodernizowac. A co z przebiegiem linii? Przeciez nie beda niwelowac wzgorz. Linia z Łodzi do Wrocławia musiałaby być wybudowana niemalże od podstaw. Według autorów koncepcji, nową linię można wybudować w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego.
Wishful thinking. Powołana do tego celu spółka mogłaby być utworzona przez inwestora prywatnego i PKP lub PKP Polskie Linie Kolejowe. Nowa spółka mogłaby wybudować nową linię, a później operować na niej przez około 30 lat, po czym linia zostałaby przekazana PKP.
Zeby PKP - nomen omen - ekspresowo ja rozpieprzyly. Według Krzysztofa Celińskiego, prezesa PKP uruchomienie tego rodzaju połączeń we współpracy z inwestorami prywatnymi jest możliwe, a potencjalnym źródłem finansowania takich projektów, poza środkami inwestorów mogłyby być fundusze strukturalne Unii Europejskiej.
Paroles, paroles, paroles... Typowy przyklad salaty slownej. Z funduszami UE nie ma co przesadzac. Dopiero co przeciez byla afera - tak wlasnie potrafimy je "wykorzystac". Projekty sa ambitne ale trudno miec zaufanie do decydentow rzadowo-PKPowych. Nie ma zadnych konkretnych dowodow na to ze tym razem faktycznie nie skonczy sie jedynie na slowach.
rm
|
RP Firma Alstom przygotowała koncepcję budowy szybkiej kolei z Olsztyna przez Warszawę i Łódź do Wrocławia. Podstawową barierą projektu jest wysoki koszt inwestycji, na którą same PKP nie mogłyby sobie pozwolić. Możliwe natomiast, że na ten cel PKP mogłyby wykorzystać środki z funduszy strukturalnych UniiEuropejskiej. Według przygotowanej przez Alstom koncepcji, średnia prędkość pociągów jeżdżących na trasie Olsztyn-Warszawa-Łódź-Wrocław wynosiłaby nie mniej niż 160 km na godzinę, a na niektórych odcinkach mogłaby sięgać 200 km na godzinę. Przy takich prędkościach podróż z Łodzi do Warszawy trwałaby około 45 minut, z Olsztyna do Warszawy - około 1,5 godziny, a z Warszawy do Wrocławia - około 2 godzin. Obecnie pociąg ekspresowy jedzie z Warszawy do Olsztyna 3 godziny, podróż z Warszawy do Łodzi trwa nie mniej niż 1,5 godziny, a z Warszawy do Wrocławia pociągiem najszybciej można dojechać w 4 godziny i 23 minuty.
Przebudowa istniejących linii i budowa nowych odcinków byłaby jednak bardzo kosztowna. Według wstępnych szacunków sama linia z Warszawy do Wrocławia kosztowałaby około 8-10 mld zł. Na trasie z Warszawy do Łodzi szybka kolej mogłaby poruszać się po istniejących już torach, ale niektóre odcinki powinny być wybudowane od nowa, a część już istniejących należałoby zmodernizować.
Linia z Łodzi do Wrocławia musiałaby być wybudowana niemalże od podstaw. Według autorów koncepcji, nową linię można wybudować w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego. Powołana do tego celu spółka mogłaby być utworzona przez inwestora prywatnego i PKP lub PKP Polskie Linie Kolejowe. Nowa spółka mogłaby wybudować nową linię, a później operować na niej przez około 30 lat, po czym linia zostałaby przekazana PKP.
Autorzy koncepcji podkreślają, że linia z Olsztyna do Wrocławia może być częścią przyszłej sieci szybkich kolei łączących duże miasta w Polsce. Podobne połączenia z Warszawą mogłyby uzyskać miasta, z których już dziś można dość szybko dojechać do stolicy - Kraków, Poznań, Gdańsk. Po modernizacji linii pociągi na tych trasach mogłyby jeździć znacznie szybciej niż obecnie. Podróż z Warszawy do Krakowa, która teraz trwa 2 godziny 40 minut, można skrócić do godziny i 45 minut. Według Krzysztofa Celińskiego, prezesa PKP uruchomienie tego rodzaju połączeń we współpracy z inwestorami prywatnymi jest możliwe, a potencjalnym źródłem finansowania takich projektów, poza środkami inwestorów mogłyby być fundusze strukturalne Unii Europejskiej.
|
http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,2345897.html Województwo śląskie zamierza kupić cztery pociągi
purz 18-10-2004 , ostatnia aktualizacja 18-10-2004 23:00
Jeszcze w tym roku będzie podpisane porozumienie z województwem mazowieckim i wspólny przetarg na zakup czternastu nowoczesnych pociągów. Cztery trafiłyby do województwa śląskiego w ciągu trzech najbliższych lat.
- Warto zrobić krok do przodu i zadbać o jakość tego, co dziś jeździ po naszych torach - mówi Jacek Stumpf, dyrektor wydziału komunikacji i transportu Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach. Wczoraj radni sejmiku zrobili już pierwszy krok. Upoważnili zarząd województwa do uczestniczenia w przetargu na zakup nowych pociągów, które planują ogłosić władze województwa mazowieckiego.
Dwa województwa ogłosiłyby wspólnie przetarg na zakup czternastu nowoczesnych jednostek elektrycznych. Zamawiając więcej pociągów, można bowiem liczyć na niższą cenę. A chodzi o spory wydatek, bo jedna jednostka kosztuje ok. 15-17 mln zł. Władze województwa śląskiego liczą, że zakup czterech pociągów uda im się sfinansować z pieniędzy przekazywanych w ramach tzw. kontaktu wojewódzkiego, z budżetu sejmiku i być może z pieniędzy z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej.
Cztery nowe pociągi z 200-250 miejscami siedzącymi trafiłyby do województwa śląskiego w ciągu trzech najbliższych lat. Jak mówi dyrektor Stumpf, najpewniej obsługiwałyby trasy Sosnowiec - Katowice - Tychy i Gliwice - Katowice - Częstochowa.
Przypomnijmy, że trzy lata temu władze województwa śląskiego uczestniczyły już razem z trzema innymi województwami w przetargu na zakup szynobusów. Dwa z nich kursują już po trasach, na których nie opłaca się uruchamiać jednostek elektrycznych.
|
http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,2345897.html Województwo śląskie zamierza kupić cztery pociągi
purz 18-10-2004 , ostatnia aktualizacja 18-10-2004 23:00
Jeszcze w tym roku będzie podpisane porozumienie z województwem mazowieckim i wspólny przetarg na zakup czternastu nowoczesnych pociągów. Cztery trafiłyby do województwa śląskiego w ciągu trzech najbliższych lat.
- Warto zrobić krok do przodu i zadbać o jakość tego, co dziś jeździ po naszych torach - mówi Jacek Stumpf, dyrektor wydziału komunikacji i transportu Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach. Wczoraj radni sejmiku zrobili już pierwszy krok. Upoważnili zarząd województwa do uczestniczenia w przetargu na zakup nowych pociągów, które planują ogłosić władze województwa mazowieckiego.
Dwa województwa ogłosiłyby wspólnie przetarg na zakup czternastu nowoczesnych jednostek elektrycznych. Zamawiając więcej pociągów, można bowiem liczyć na niższą cenę. A chodzi o spory wydatek, bo jedna jednostka kosztuje ok. 15-17 mln zł. Władze województwa śląskiego liczą, że zakup czterech pociągów uda im się sfinansować z pieniędzy przekazywanych w ramach tzw. kontaktu wojewódzkiego, z budżetu sejmiku i być może z pieniędzy z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej.
Cztery nowe pociągi z 200-250 miejscami siedzącymi trafiłyby do województwa śląskiego w ciągu trzech najbliższych lat. Jak mówi dyrektor Stumpf, najpewniej obsługiwałyby trasy Sosnowiec - Katowice - Tychy i Gliwice - Katowice - Częstochowa.
Przypomnijmy, że trzy lata temu władze województwa śląskiego uczestniczyły już razem z trzema innymi województwami w przetargu na zakup szynobusów. Dwa z nich kursują już po trasach, na których nie opłaca się uruchamiać jednostek elektrycznych.
-- Pozdrawiam Grzegorz Łobacz, Gliwice
Witam ! Czy ja coś może przegapiłem, czy województwo Śląski ma 2 szynobusy ?????
|
http://www.uzp.gov.pl/biulety/2003/65/65_26534.html Biuletyn Zamówień Publicznych Nr 65 z dnia 15.05.2003 POZYCJA 26534
OGŁOSZENIE O PRZETARGU NIEOGRANICZONYM
o szacunkowej wartości powyżej 30 000 euro
PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., 03-734 Warszawa, ul. Targowa 74, woj. mazowieckie, pow. warszawski, tel. 022 5133867, e-mail:
dokumentacji przedprojektowej dla modernizacji linii kolejowej Warszawa - Łódź: studium wykonalności, wniosek o pozyskanie funduszy strukturalnych Unii Europejskiej dla współfinansowania inwestycji, materiały przetargowe dla realizacji inwestycji w systemie projektuj i buduj.(PKWiU: 74.20.0)
Nie dopuszcza się składania oferty wariantowej.
Termin realizacji (wymagany) - 2004/10/30.
Wadium - 50.000 zł.
Kryteria wyboru ofert i ich znaczenie:
cena (koszt) - 90%
termin realizacji materiałów przetargowych dla pierwszego odcinka - 5%
termin realizacji wniosku - 5%
Specyfikację istotnych warunków zamówienia (cena: 122 zł) można odebrać w siedzibie zamawiającego, lok.: PKP Polskie Linie Kolejowe SA Centrala Spółki w Biurze Inwestycji, skrzydło A, wysoki parter,lokal 1, lub za zaliczeniem pocztowym.
Uprawnieni do kontaktów z oferentami - Tadeusz Woźniak, Elżbieta
lok. 11, 16, w godz. 8:00 - 14:30.
Oferty należy składać w siedzibie zamawiającego, lok. PKP Polskie Linie Kolejowe SA, Centrala Spółki, skrzydło A, wysoki parter, lokal nr 16.
Termin składania ofert upływa dnia 30.06.2003 o godzinie 11:00.
Otwarcie ofert nastąpi dnia 30.06.2003 o godzinie 12:00 w siedzibie zamawiającego, lok. PKP Polskie Linie Kolejowe SA.
Postępowanie będzie prowadzone z zastosowaniem preferencji krajowych.
W przetargu mogą wziąć udział oferenci nie wykluczeni na podstawie art. 19 ust. 1 i art. 22 ust. 7 ustawy o zamówieniach publicznych, spełniający warunki dodatkowe:
według zapisów w specyfikacji istotnych warunków zamówienia.
|
Drugi etap przebudowy dworca kolejowego Poprad Koleje torowo - infrastrukturalne Ĺ˝eleznice Slovenskej Republiky — Ĺ˝SR zainwestowały dotychczas ponad 400 milionów koron w przebudowę dworca kolejowego Poprad-Tatry — oznajmił dziennikarzom dyrektor generalny Ĺ˝SR Dalibor ZelenĂ˝. Dzięki tej inwestycji, zostanie zwiększona szybkość pojazdów na tej ważnej linii kolejowej. Jest to międzynarodowy korytarz kolejowy nr V, dziennie obsługujący 257 par pociągów. Łączy on graniczną stację ÄŚierna nad Tisou z Ukrainą oraz Koszyce i Preszów z Żyliną, Trenczynem i Bratysławą. Przebudowa znacznie podwyższy poziom bezpieczeństwa pasażerów. Pierwszy etap tej inwestycji, którą w 3/4 finansują różne fundusze europejskie, został zakończony w listopadzie 2006 roku. W jej ramach przebudowano torowisko, zmodernizowano dwa perony o długości 800 metrów oraz połączono halę odjazdową Tatrzańskiego Tramwaju (Tatranska Elektricka Ĺ˝eleznica — TEĹ˝) z drugim peronem. Oprócz tego zmodyfikowano sieć trakcyjną i podstacje, system kanalizacyjny oraz przejścia podziemne. Dzięki temu, znacznie wzrosła przepustowość tego dworca. W tym roku rozpoczyna się drugi etap przebudowy.
Wkrótce nastąpi aktywacja elektronicznych i świetlnych urządzeń zapewniających bezpieczeństwo ruchu pociągów, systemów alarmu pożarowego, kamer telewizyjnych, kompleksowej informacji oraz łączności radiowej. Obecnie rozpoczyna się budowa podjazdów i dojść dla pasażerów, ruchomych schodów, wind osobowych, połączeń elektrycznych wysokiego napięcia, oraz stanowiska dyżurnego ruchu na drugim peronie. W trakcie budowy znajdują się także schody do peronów, do Tatrzańskiego Tramwaju - TEĹ˝ i przejścia do torów. Zakończenie drugiego etapu prac planuje się na 31 sierpnia 2007.
Nakłady na tę inwestycję wyniosą ogółem 858 milionów koron, z czego 75% zostanie sfinansowane z unijnych funduszy strukturalnych, a 25% przekaże rząd słowacki. (źródło: inf. R. von Bagratuni, 28 lutego 2007)
|
Bilans zyskow i strat Jak w temacie:
- składka członkowska Polski: 2,5 mld euro; - straty celne (ostrożnie szacowane): 1 mld euro; - nakłady na realizację nowych inwestycji, służących realizacji wymogów Unii, oraz personel (ostrożnie szacowane): 1,5 mld euro; - razem: 5 mld euro. I jeszcze: - utrata wpływów z zysku NBP wpłacanego do polskiego budżetu około 1 mld euro - roczna składka do Europejskiego Banku Centralnego - rocznie blisko 1 mld zł - roczna składka do Europejskiego Banku Inwestycyjnego 400 mln zł - moj ulubiony rabat brytyjski, czyli biedna Polska oplaca Wielka Brytanie - 800 mln zl Natomiast wpływy w rachunku przystąpienia Polski do Unii, które mają skompensować wydatki wynoszące ponad 5 miliardów euro rocznie wyglądają następujaco: - dopłaty bezpośrednie dla rolnictwa: 0,60 mld euro; - rynkowa polityka rolna: 0,33 mld euro; - resorty polityki wewnętrznej: 0,35 mld euro; - zarządzanie: 0,28 mld euro; - razem: 1,56 mld euro. Ta suma 1,5 miliarda euro rocznie dla Polski jest mniej więcej prawdopodobna. Reszta stoi pod dużym znakiem zapytania, bo opiera się na funduszach. Są to: - fundusze na dwa lub trzy przedsięwzięcia strukturalno - polityczne: 3,80 mld euro; - fundusz rolniczy na rozwój terenów wiejskich: 0,83 mld euro; - razem: 4,63 mld euro.
Owe fundusze strukturalne wykorzystany w 10-20, gora 30%, jak twierdza polscy specjalisci i sami eksperci unijni. Po stronie zyskow w pierwszych trzech latach mamy wiec pewne 1.5 mld euro, ok 1 mld z funduszy, czyli 2.5 mld euro. Wydatki - ok. 6-7 mld. A przeciez trzeba bedzie zapewnic byt gornikom, hutnikom, stoczniowcom, emerytom, rencistom, policjantom, nauczycielom, strazakom itp, itd.
"Polska po wstąpieniu do Unii Europejskiej będzie faktycznie więcej wpłacać do unijnego budżetu, niż z niego pobierać'' - wypowiedź Johna O'Rourke-a z dn. 14.05.2002 (odpowiada w Komisji Europejskiej za fundusze państw kandydujących).
"Rozszerzenia wynioslo zaledwie 10 mld euro, chociaz planowalismy 40 mld. Doprawdy trudno bylo o lepsza cene" - slynna wypowiedz Michelle Shrayer, unijnej komisarz ds. budzetu.
Jaki w tym interes, pytam sie ???
(~Fraq, 2003-04-15 17:43:10)
Źródło: http://info.onet.pl/1,15,11,1718617,5225771,forum.html
Klus
|
Widzę, że chyba jeszcze nie było ... http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,2345897.html?nltxx=1077751&n...
Jeszcze w tym roku będzie podpisane porozumienie z województwem mazowieckim i wspólny przetarg na zakup czternastu nowoczesnych pociągów. Cztery trafiłyby do województwa śląskiego w ciągu trzech najbliższych lat.
- Warto zrobić krok do przodu i zadbać o jakość tego, co dziś jeździ po naszych torach - mówi Jacek Stumpf, dyrektor wydziału komunikacji i transportu Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach. Wczoraj radni sejmiku zrobili już pierwszy krok. Upoważnili zarząd województwa do uczestniczenia w przetargu na zakup nowych pociągów, które planują ogłosić władze województwa mazowieckiego.
Dwa województwa ogłosiłyby wspólnie przetarg na zakup czternastu nowoczesnych jednostek elektrycznych. Zamawiając więcej pociągów, można bowiem liczyć na niższą cenę. A chodzi o spory wydatek, bo jedna jednostka kosztuje ok. 15-17 mln zł. Władze województwa śląskiego liczą, że zakup czterech pociągów uda im się sfinansować z pieniędzy przekazywanych w ramach tzw. kontaktu wojewódzkiego, z budżetu sejmiku i być może z pieniędzy z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej.
Cztery nowe pociągi z 200-250 miejscami siedzącymi trafiłyby do województwa śląskiego w ciągu trzech najbliższych lat. Jak mówi dyrektor Stumpf, najpewniej obsługiwałyby trasy Sosnowiec - Katowice - Tychy i Gliwice - Katowice - Częstochowa.
Przypomnijmy, że trzy lata temu władze województwa śląskiego uczestniczyły już razem z trzema innymi województwami w przetargu na zakup szynobusów. Dwa z nich kursują już po trasach, na których nie opłaca się uruchamiać jednostek elektrycznych.
|
| W serwisie o 13 w Radiu Gdańsk: | Radni miasta Gdyni zdecydowali o przedłużeniu linii trolejbusowej z Sopotu | do Oliwy (pętla tramwajowa) oraz do Rumi.
Nieźle, nieźle. Wiadomo coś więcej?
Wiadomo, wiadomo ;))) Skoro Rada Miasta Gdynia przyjęła uchwałę o "Rozwoju komunikacji miejskiej w Gdyni" to chyba można przybliżyć treść projektu... Został on opracowany na lata 2004-2013 i podzielony na dwie części: czesc pierwsza 2004-2006 i druga 2007-2013 co jest spowodowane faktem, ze nowy budzet Unii Europejskiej rozpocznie sie od 2007 roku, a ze projekt ma byc wspolfinansowany przez fundusze strukturalne stad postarano sie by daty sie pokryly.
Nie wiem czy caly projekt przeszedl ale pierwowzor zakladal co nastepuje: Czesc I (2004-2006): 1. Trakcja na Dabrowe przez Nowowiczlinska i Mietowa wraz z budowa petli autobudowo-trolejbusowej z dwoma torami trakcji. 2. Trakcja na Kacze Buki przez Nowowiczlinska, Rdestowa, Chwaszczynska, Starochwaszczynska wraz z petla autobusowo-trolejbusowa i dwoma torami trakcji. 3. Trakcja do Oliwy od petli Reja w Sopocie, przez Grunwaldzka do zawrotu przy ulicy Derdowskiego. 4. Przebudowa skrzyzowania Swietojanska / 10 Lutego tak aby umozliwic skret w kazda strone. Czesc II (2007-2013): 1. Trakcja na ulicy Chwaszczynskiej od petli Cisowa SKM do petli Cisowa Sibeliusa, ktora zostalaby wowczas zlikwidowana. 2. Trakcja na Witomino, do petli Lesniczowka, przez Kielecka i 2 MPS wraz z petla dwutorowa. 3. Trakcja od obecnej petli Cisowa Sibeliusa do Rumii Dw. PKP (perspektywicznie przedluzenie do nowego centrum handlowego przy granicy z Reda) 4. Trakcja trolejbusowa do Fikakowa prze Gryfa Pomorskiego wraz z petla autobusowo-trolejbusowa z dwoma torami trakcji.
Chyba niczego nie pogubilem. Czesc pierwsza przeplata sie w duzym projekcie aglomeracyjnym skierowanym do Komisji Europejskiego o dofinansowanie, a opiewa on takze na budowe zajezdni trolejbusowej na Grabowku, zakup 10 niskopodlogowych trolejbusow, budowe linii tramwajowej w Gdansku - na Chelm, zakup 4 skladow tramwajowych i modernizacje linii tramwajowej Oliwa - Gdansk Glowny.
Po zakonczeniu rozbudowy sieci polaczen trolejbusowych w Gdyni, zwiekszylby sie docelowo ilostan taboru w PKT Gdynia z obecnie 80 trolejbusow do 90, z tym, ze ilosc wozow w ruchu to 85 z obecnie 65.
Pozdrawiam Marcin Połom
|
Cytat Umocnienie złotego spowodowało, że kwota dotacji z UE zmalała o 10 mld zł Z mocnej waluty są też korzyści: Polska oszczędza na składce płaconej do unijnej kasy Prognozy mówią, że złoty będzie jeszcze mocniejszy, rozwiązaniem może być przyjęcie euroZmniejsza się pula unijnych funduszy, które Polska dostała na okres 2007-2013. Mimo że cały czas mamy do dyspozycji ponad 67 mld euro, to w ostatnim kwartale kwota ta zmniejszyła się o 10 mld zł. Jak to możliwe? Winę ponosi umacniający się złoty.(...) Z kolei długoterminowe prognozy Citigroup przewidują, że w 2010 roku euro będzie warte już 3,38 zł, a w 2012 roku nawet 3,19 zł. Jeśli ta prognoza się ziści, to za trzy lata będziemy mieli do dyspozycji z Unii o 17 mld zł mniej, a za pięć lat już 30 mld zł (tyle miał wynieść tegoroczny deficyt w budżecie). Za tę kwotę można obecnie zbudować ok. 900 km nowoczesnej autostrady. (...) Z tym samym problemem będą borykali się wszyscy, którzy mają coś wspólnego z funduszami unijnymi. Na przykład wzrost wartości złotego spowoduje, że mniejsza liczba firm dostanie unijne pieniądze na rozwój, gminy będą mogły zmodernizować mniej kilometrów dróg oraz mniejsza liczba osób będzie mogła wziąć udział w szkoleniach. W mniejszym stopniu dotknie to także rolników, którzy otrzymują dopłaty bezpośrednie. Całościowy efekt jest taki, że za kwotę ponad 67 mld euro do 2015 roku zostanie zrobione mniej, niż to obecnie planują rządzący. (...) Umacnianie się złotego nie oznacza samych problemów. Olbrzymim plusem jest zmniejszanie się wysokości polskiej składki do budżetu Unii Europejskiej. Dzięki mocniejszemu złotemu będzie ona mniej obciążała budżet naszego kraju, bowiem jest ona wpłacana we wspólnotowej walucie. W tym roku Polska wpłaci do budżetu Unii 2,8 mld euro, a wpływy z Unii mają wynieść 5,3 mld euro, z czego 2,1 mld euro przypadnie na rolnictwo, a 1,9 mld euro na fundusze strukturalne. W 2006 roku różnica pomiędzy środkami otrzymanymi z UE a wpłaconą składką wyniosła prawie 3 mld euro. cały artykuł można znaleźć tutaj
|
Coś dla menedżerów kultury (i nie tylko) Jak pozyskać fundusze na rzecz sektora kultury? Narodowe Centrum Kultury informuje o możliwości skorzystania z nieodpłatnych porad trenerów regionalnych NCK w zakresie pozyskiwania funduszy europejskich ( funduszy strukturalnych i programów wspólnotowych UE) na rzecz sektora kultury. http://wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/263578.htmlRządowe pieniądze na centrum kulturalno-wystawiennicze w Łodzi (...) Centrum ma być miejscem promującym Łódź, w którym realizowane będą różne przedsięwzięcia artystyczne, m.in. warsztaty, koncerty i spektakle. W Centrum ma znaleźć się także studio filmowe Davida Lyncha, zajmujące się obróbką dźwięku. Oprócz tego, na terenie dawnej elektrociepłowni planowane jest nowoczesne centrum festiwalowo-konferencyjne.(...) http://www.samorzad.pap.p...gl&poddzial=24hPR dla kultury - PRokultura 2007 PRokultura 2007, to nazwa nowego ogólnopolskiego programu szkoleniowo-rozwojowego Narodowego Centrum Kultury w zakresie upowszechniania PR w działalności kulturalnej. Adresowany jest do menedżerów instytucji kultury, organizacji pozarządowych i małych przedsiębiorców działających w sektorze kultury.(...) http://wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/263760.htmlOferta staży dla artystów i menadżerów kultury Oferta staży międzynarodowych dla studentów | Oferta staży dla artystów i menadżerów kultury http://www.nck.pl/?pr/staze_artysciUnijne fundusze pomogły kinu 7,7 mln zł unijnej dotacji wystarczyło, by w Katowicach powstała placówka kinowa gromadząca w swoich zbiorach klasykę polskiego i światowego kina.(...) http://www.gazetaprawna.p....39.4.2.0.1.htmAtuty miasta Brak atrakcji, zabytków i przedsiębiorstw - tak oceniają Lublin respondenci. Wschodniość, akademickość, wielokulturowość oraz wyrafinowana oferta kulturalna - ripostują lubelscy urzędnicy. Magistrat w Lublinie przygotowuje strategię promocji miasta i jego atutów. (...) http://www.samorzad.pap.p...704231618360885
|
Ponawiam propozycję dla środowiska muzycznego Lubina...
I. Zadania strategiczne
1.Powołanie stowarzyszenia muzyków, nawiązanie współpracy lub przystąpienie do już istniejących stowarzyszeń kulturalnych.
Stowarzyszenie stanowi obecnie bardzo atrakcyjną formę prawną dla osób chcących działać w większej grupie dla realizacji wspólnych celów. Co decyduje o wyjątkowej popularności tej właśnie formy społecznej aktywności? Stowarzyszenie stanowi formę prawną umożliwiającą przede wszystkim realny udział w debacie publicznej na istotne dla danej zbiorowości tematy. O wiele też łatwiejsze jest pozyskiwanie środków finansowych na realizację zakładanych celów przez stowarzyszenie niż przez osobę fizyczną. Zasadnie również można domniemywać, że w Polsce podobnie jak w innych krajach Unii Europejskiej stowarzyszenia będą jednym z głównych beneficjentów unijnych funduszy strukturalnych.
2. Opublikowanie „manifestu” muzycznego/kulturalnego środowiska.
Zorganizowanie lokalnego środowiska muzycznego w celu promowania lubińskich muzyków (zespołów, solistów, kompozytorów, lutników), stworzenia preferencyjnego programu dla muzyków, w tym nowych miejsc artystycznych na mapie Lubina, dania wolnej ręki ludziom sztuki w kreowaniu miasta, zdobycia większych funduszy na kulturę i spowodowania, żeby Lubin otworzył się na życie kulturalne.
3. Opracowanie i realizacja programu działań edukacyjnych w dziedzinie muzyki - pełniejsze wykorzystanie potencjału pedagogicznego, dydaktycznego i twórczego lokalnych muzyków.
II. Zadania taktyczne
1.Nawiązanie współpracy z innymi partnerami (stowarzyszenia kulturalne, lokalne media, menedżerowie kultury itp.). 2.Zdobycie patronatu honorowego dla tworzenia lokalnej koalicji na rzecz edukacji kulturalnej (w formie konfederacji lub porozumienia osób fizycznych i osób prawnych - z udziałem przynajmniej jednej organizacji pozarządowej lub pożytku publicznego). 3.Pozyskiwanie wielorakich źródeł finansowania projektów z dziedziny edukacji kulturalnej.
|
Rozumiem Twoje intencje,ale pytanie troche dziwne... Gdzie mogłabyś pracować po skończeniu europeistyki na UJ? Masz szanse pracować w instytucjach unijnych/rządowych/samorządowych na wielu stanowiskach administracyjnych, przy obsłudze funduszy unijnych itd. Ale równie dobrze możesz skończyć w zupełnie innej branży - z dala od unijnych zagadnień. Ukończony kierunek studiów nie zawsze determinuje Twoją przyszłą karierę zawodową. Jest wiele czynników, które wpłyną na to co będziesz robić w przyszłości i nie można wprost odpowiedzieć na pytanie "kim będę po europeistyce" - bez ogródek napiszę, że równie dobrze można się znaleźć w pośredniaku i życ z zasiłku dla bezrobotnych. Nie chce straszyć, ale jeśli ktoś ukończy kierunek europeistyka bez większego zateresowania owymi zagadnieniami, bez większego wysiłku ze swojej strony, to nie będzie miał dużej siły przebicia na rynku pracy - bo będa inni, którzy naprawdę "czują" co jest grane na rynku pracy i o co zabiega przyszły pracodawca i bedą robić wszystko aby temu sprostać - no ale co ja tu bedę pisał - o tym wie każdy młody człowiek, któremu przyjdzie ukończywszy studia stanąć przed przyszłym pracodawcą.. Z własnego doświadczenia wiem jednak, że instytucje samorządowe (w szczególności one) bardzo potrzebują wykształconych i wykwalifikowanych pracowników właśnie do zajmowania się zagadnieniami unijnymi, np. funduszami strukturalnymi. Gdybyś przeszła się do jakiegoklwiek Urzedu Marszałkowskiego, w którego gestii znajduje się zarządzanie RPO, zdzwiłabyś się jak trudno znaleźć tam ludzi w wieku powyżej 30 lat! Owszem są starsi - ale z reguły są to kadrowi, czy osoby zajmujące się audytem. Większość pracowników toruńskiego Departamentu Polityki Regionalnej to osoby kilka lat po studiach, młode, pełne zapału, które poznały poprzez organizowanie licznych kursów dokształcających, tematykę funduszy unijnych. Myślę że taki los może czekać część z nas, studentów europeistyki. I w mojej opinii nie jest to zły los. Poczynając od dofinansowywanych studiów podyplomowych, poprzez uroki posady państwowej, a na wynagrodzeniach kończąc, które dla tej części pracowników, która zajmuje się funduszami strukturalnymi są dofinansowywane z Unii Europejskiej, i wierzcie mi - one naprawdę nie sa takie małe. Troche za bardzo się rozpisałem - w każdym bądź razie - ja studiuje europeistykę, mam trochę planów związanych z moją przyszlością, którymi wolę się nie dzielić, ale jestem optymistą i wierzę że każdemu, jeśli tylko ma troche oleju w głowie i samozapracia wszystko powiedzie się bez przeszkód.
A na pytanie czy lepiej wybrac administrację czy europeistykę na UJ - każdy Ci tu napisze że EUROPEISTYKĘ - i nie będzie to fałsz.
Pozdrawiam
|
niemal każda wizyta zagraniczna polskiego rządu za czasów pis miał charakter blokujący. zablokować to , zablokować tamto, nie wpuśćić tych, nie jechać do tamtych, nie przyjąć zasad karty europejskiej itd. zero incjatywy, czysty negatywizm. i co lpr postuluje jeszcze większy zapał w odrzucaniu wszelkich europejskich inicjatyw? to niech wpiszą na sztandary oficjalnie, że Unia NIE. tylko niech wtedy odmówią przyjmowania funduszy strukturalnych. jak sie odcinać to do końca. dyplomacja polega na NEGOCJOWANIU i osiąganiu KOMPROMISU. taką postawą, jaka postuluje LPR nie uda sie nic zrobić, bo nikt nie ma zamiaru sie oglądać na jakichś zatwardziałych obrońców "polskiej racji stanu", która w wykonaniu polskiej prawicy polega na całkowicie dzisiaj nieaktualnej retoryce nacjonalistycznej. nic sie taką polityką nie osiągnie w Unii. i czyj to jest problem? nasz czy ich? w wątku o służbie zdrowia Giertych sam mówił, że jego projekt zakładał POWSZECHNY, czyli państwowy dostęp do opieki. bardzo mnie ciekawi, jak na to zareagowałby Korwin-Mikke, któy jest za całkowitą prywatyzacją słuzby zdrowia, co notabene, jest pomysłem wysoce niemądrym. ulga na dzieci jest absurdalnie wysoka. miała służyć biednym, a nie będzie, bo najbiedniejsi nic nie odliczą, bo nie będą mieli z czego. za to budżet państwa zostanie znacznie obciążony. poza tym jest to pomysł calkowicie lewicowy i wzmacniający socjal, a przecież mister Giertych uważa się za liberała, i to posttchaterystowskiego. to tylko potwierdza, że program LPR jest zbitkiem postulatów, które nie układają się w żadną skończoną calość. nic dziwnego, bo to populiści. Giertych chwalił się, że w naszych szkołach są różnorodne mundurki i to ma świadczyć o tym, że promuje on różnorodność w szkołach. dał też do zrozumienia, że to niby u nas tak fajnie jest, bo mundurki są rózne, tak jakby gdziekolwiek indziej w europie były takie same. absurd. w dyskusji o Gombrowiczu zgadzam sie w większości z tym co zostało powiedziane przez przeciwników Giertycha, gdy sprawa była na świeczniku. jest to dla mnie pomysl straszny i nic wiecej do poweidzenia na ten temat nie mam. dodam tylko, że Gombrowicz został wtedy zamasakrowany poprzez spłyceń, których wtedy dokonano. żałosne to było odnośnie ceny z religii. no właśnie może jeszcze kilkadziesiąt lat temu to było normalne. ale świat jakby poszedł do przodu, i dziś, wprowadzając to rozwiązanie, cofamy się o te kilkadziesiat lat. zaiste, polska prawica prowadzi głównie politykę wstecz. dla mnie ojciec rydzyk jest wrogiem numer 1. natomiast chciałem tylko przypomnieć, że politycy LPR, jak i inni prawicowi do rydzyka lgnęli jak do zbawcy. a przywołuję tamte słowa, bo mi sie spodobała alegoria do katafalku. tak czy siak LPR jest dzis prawie trupem. na szczęście
|
Przedstaw może jeszcze skąd na to wszysko będzie kasa? Z nieba? Nie. Nie z nieba. Większość z unii Eur. Pieniadze na realizację Narodowego Planu Rozwoju dla Polski Ponad 560 mld zł (142 mld euro) zostanie przeznaczonych na rozwój Polski w latach 2007-2013 w ramach Narodowego Planu Rozwoju (NPR). Kwota ta, według wstępnych założeń, ma być rozdysponowana w równych częściach na programy sektorowe i na 16 programów regionalnych. Środki będą pochodzić m.in. z funduszy strukturalnych, Funduszu Spójności, wspólnej polityki rolnej, wspólnej polityki rybackiej, publicznych funduszy krajowych, a także ze środków prywatnych. Fundusze europejskie, wykorzystane w NPR na lata 2007-2013, będą musiały być współfinansowane przez Polskę ze źródeł publicznych. Proporcje są różne w zależności od programu. Najczęściej jest to jednak nie mniej niż 25%. Skąd pieniądze na realizację NPR? Łącznie Polska w latach 2007-2013 ma budżet na realizację planu 142 mld euro. Na tę sumę składają się środki publiczne w wysokości 114 mld euro, w tym pieniądze UE - ok. 73,6 mld euro. Wkład krajowy to 24,5 mld euro, obejmujący projekty współfinansowane ze źródeł budżetu UE. 16 mld euro to środki krajowe przeznaczone na priorytety i działania niewspółfinansowane przez UE. Środki prywatne konieczne do uruchomienia tych dotacji to ok. 28 mld euro. dzięki za opis sytuacji mieszkaniowej. Ale co z tego, że mieszkania zostaną wybudowane? Kto je kupi? Przecież ludzie nie mają pieniędzy Podstawą źródłem finansowania dalszego rozwoju budownictwa mieszkaniowego winien być system bankowy a instrumentem kredyt hipoteczny. W Polsce dobrze rozwija się rynek kredytów mieszkaniowych istnieje konkurencyjna oferta banków przy relatywnie niskim oprocentowaniu. Konieczne jest jednak stworzenie warunków objęcia ofertą bankową szerszej grupy gospodarstw domowych, w tym gospodarstw o średnich i niskich dochodach.
|
A ja... chyba nie muszę pisać, że jestem zwolenniczką samorządności, decentralizacji. No popatrz - to tak jak ja . Tylko na to czekałem: Ustawa o rozwoju regionalnym niezgodna z prawem UEKomisja Europejska wysłała w pierwszej połowie stycznia do Polski list z apelem o zmianę ustawy o rozwoju regionalnym, uznając, że jest niezgodna z unijnymi przepisami. Na razie nie otrzymała odpowiedzi - dowiedziała się PAP w poniedziałek w Komisji. KE kwestionuje dwa zapisy przyjętej w grudniu ustawy, w tym jeden, dzięki któremu wojewodowie mogliby wetować decyzje samorządów w sprawie wydatkowania unijnych funduszy strukturalnych. List wysłany do minister rozwoju regionalnego Grażyny Gęsickiej ma charakter apelu; nie jest jeszcze formalną procedurą przeciwko Polsce w związku z łamaniem unijnego prawa - zastrzegł rozmówca PAP. "KE oczekuje, że odpowiedź na nasz apel będzie pozytywna i Polska zmieni ustawę" - powiedział pragnący zachować anonimowość urzędnik Komisji. "Służby prawne Dyrekcji Generalnej ds. polityki regionalnej uważają, że Polska ustawa jest niezgodna z Rozporządzeniem Ogólnym KE o funduszach strukturalnych w latach 2007-2013. Narusza uprawnienia władzy zarządzającej funduszami" - tłumaczył. Potwierdził doniesienia poniedziałkowej "Gazety Wyborczej", że KE kwestionuje dwa zapisy ustawy. Pierwszy zapis dotyczy prawa wojewodów do wetowania decyzji samorządów, który komisarz ds. polityki regionalnej Danuta Huebner krytykowała publicznie już w grudniu. Drugi dotyczy powoływania przez wojewodów komitetów monitorujących wydawanie unijnych pieniędzy przez samorządy. Czy Polska, jeśli nie zmieni ustawy, ryzykuje wstrzymaniem transferu unijnych funduszy? Na razie urzędnicy KE nie chcą spekulować i w rozmowie z PAP raczej uspokajają. Taki drastyczny krok mógłby być wzięty pod uwagę dopiero w przypadku konkretnego zawetowania jakiegoś projektu przez któregoś z wojewodów. Polska może z budżetu UE na lata 2007-13 otrzymać 59,7 mld euro w ramach funduszy spójności i strukturalnych, z czego samorządy mają mieć do dyspozycji 16 mld. http://gospodarka.gazeta....81,3897862.html
|
Witam Repezentuję w swojej osobie diagnostę ale zarazem kierownika Stacji Kontroli Pojazdów. Poruszam nowy temat, który będzie w najbliższym czasie nurtował wiele stacji, które korzystają z zapisu" uważa się za spełniające wymagania do 31.12.2010.r " Konkretnie chodzi o to że moja Stacja nie spełnia wymogów odnośnie długości kanału przeglądowego oraz stanowiska kontrolnego. Stacja Podstawowa ABCCTE h długość kanału 16 m, trzeba będzie do końca 2010 roku przedłużyć kanał i stanowisko kontrolne o około 10 m co wiąże sie z poważnym nakładem pracy i kasy. Czeka mnie : 1.Inwentartzacja stanu istniejącego 2.Projekt techniczny modernizacji Stacji Kontroli Pojazdów 3.Kosztorys 4.Pozwolenie na budowę 5.Procedura znalezienia wykonawcy 6.Ewentualne dofinansowanie z Funduszy Unii Europejskiej 7.Wreszcie sam proces inwestycji 8. Jak to zrobić, żeby nie zamykać Stacji ?
Chodzi mi o wymianę doświadczeń jak sobie radzidzicie z tym problemem, kto wam projektował Stację. Ile kosztuje projekt ? Obecnie prowadzę rozmowy z jedną z firm co reklamuje się że projektuje Stacje Kontroli Pojazdów. Najchętniej to zaprojektują nową stację, twierdzą że modernizacja będzie kosztowała prawie tyle samo co postawienie nowej. Z tego co usłyszałem na wstępie to koszt przygotowania dokumentacji ok. 25 000 zł netto, a cała inwestycja ok 450 000 zł netto zakładając że mam wszystkie urządzenia. Te kwoty trochę mnie przerażają, pomyślałem żeby skorzystać z pomocy Funduszy Strukturalnych Unii Europejskiej. Jeśli macie doświdczenia w tym temacie lub podobne problemy to bardzo proszę odezwijcie się na mój post.
Pozdrawiam
|
W Rudzie Śląskiej i Zabrzu, w miejscu, gdzie trasa będzie budowana, wyburzane są już ostatnie budynki. Tymczasem z informacji, do których dotarli śląscy posłowie, wynika, że inwestycja może być zagrożona, bo w budżecie państwa nie przewidziano na nią odpowiednich środków. Pierwsze prace - na fragmencie biegnącym przez Rudę Śląską - zostaną zapłacone z oszczędności, jakie udało się poczynić przy budowie odcinka wschodniego, ale na resztę nie ma pieniędzy.
- Ze względu na koszty inwestycji, niemożliwe do udźwignięcia przez samorządy, niezbędna w tym przypadku jest decyzja rządu o zagwarantowaniu ciągłości finansowania. Niestety, obecny rząd nie zamierza angażować się w tę sprawę - uważa poseł Gałażewski.
Jego zdaniem najkorzystniejszym rozwiązaniem byłoby finansowanie budowy DTŚ z trzech źródeł: dotacji z budżetu państwa, kredytu z Europejskiego Banku Inwestycyjnego i środków z funduszy strukturalnych Unii Europejskich. Tych ostatnich nie da się jednak pozyskać bez gwarancji finansowych polskiego rządu. Ministerstwo Finansów, do którego Gałażewski zwrócił się w tej sprawie, odpowiedziało, że DTŚ jest drogą powiatową, więc nie może być finansowana ze środków budżetu państwa. Powinny wziąć to na siebie lokalne samorządy. Wiceminister Elżbieta Suchocka-Roguska poinformowała też, że DTŚ nie jest ujęta w programie rzeczowo-finansowym dla inwestycji drogowych, które mają być realizowane w przyszłym roku. Kierownictwo resortu przyznało wprawdzie, że DTŚ ma znaczenie dla regionu, a nawet całego kraju, i z tego powodu budowa powinna być kontynuowana. Jego zdaniem jednak ciężar budowy powinien wziąć na siebie zarząd województwa śląskiego - ze środków własnych i poręczonych przez siebie kredytów.
W Urzędzie Marszałkowskim nikt nie chciał oficjalnie komentować takiego stanowiska ministerstwa. Nieoficjalnie kilka osób mówiło, że próba przerzucenia kosztów inwestycji na samorządy oznaczałaby zmianę reguł podczas gry. - Nie podołamy takiemu ciężarowi. Poza tym, skoro rząd dokłada się do miejskiego metra w Warszawie, to dlaczego nie miałby dołożyć się do ponadmiejskiej drogi na Śląsku? - pytał retorycznie nasz rozmówca. qazeta.pl
|
a tu coś dla Majora, odnośnie "złodziei": Średnia kwota nieprawidłowości związanych z wydatkowaniem środków unijnych była w 2005 roku w Polsce najniższa spośród wszystkich krajów członkowskich Unii Europejskiej, podało Ministerstwo Finansów w czwartkowym komunikacie W czwartek Komisja Europejska opublikowała coroczny raport poświęcony ochronie interesów finansowych Wspólnot Europejskich i zwalczaniu nadużyć finansowych w 2005 roku. "Dla naszego kraju ten raport jest źródłem satysfakcji, ponieważ średnia kwota zgłaszanych nieprawidłowości wynosząca 6,3 tys. euro, jest najmniejsza w całej UE. Polska została zaliczona przez autorów 'Raportu' do grona 11 krajów, w których nie wykryto dużych nieprawidłowości dotyczących kwoty powyżej 1 mln euro" - podano w komunikacie. Resort podał, że przykładowo średnia kwota nieprawidłowości zgłaszanych przez Włochy wyniosła 324 tys. euro, a najwięcej tzw. dużych nieprawidłowości wykrywanych jest we Włoszech, Grecji i Niemczech. Państwa członkowskie zgłosiły do Komisji Europejskiej 3570 nieprawidłowości, z których 3356 dotyczyło funduszy strukturalnych a 214 Funduszu Spójności. Całkowita kwota nieprawidłowości w roku 2005 wyniosła około 601 mln euro (467 mln euro fundusze strukturalne, 134 mln euro Fundusz Spójności). Zgłoszone nieprawidłowości stanowiły 1,56 % budżetu przeznaczonego na działania strukturalne w 2005 roku, podo ministerstwo. Do najczęściej wykrywanych typów nieprawidłowości należą: przedstawianie do refundacji kosztów niekwalifikowanych, posługiwanie się dokumentami sfałszowanymi i potwierdzającymi nieprawdę oraz nieprzestrzeganie procedur związanych z zamówieniami publicznymi. "Polska poprzez Ministerstwo Finansów, w okresie od 1 maja 2004 r. do 31 maja 2006 r., zgłosiła do KE 136 nieprawidłowości na kwotę około 822 tys. euro. Jednocześnie instytucje odpowiedzialne za kontrolę i wydatkowanie środków z UE zapobiegły negatywnym skutkom finansowym poprzez wykrycie nieprawidłowości przed dokonaniem płatności na łączną kwotę powyżej 2 mln euro" - głosi komunikat. http://gospodarka.gazeta....97,3481752.html
|
fragment opracowania p. Marzenny Guz-Vetter sprzed pięciu lat, czy straciło coś na swojej niewątpliwej aktualności? : INSTYTUT SPRAW PUBLICZNYCH Polsko-niemiecke pogranicze Szanse i zagrożenia w perspektywie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej Marzenna Guz-Vetter 2002
8.2 Turystyka rowerowa Budowa wieluset kilometrów ścieżek rowerowych po polskiej stronie granicy została w ubiegłych latach sfinansowana w ramach tzw. małych projektów euroregionalnych z funduszu programu współpracy przygranicznej Phare Cross-Border Cooperation. Ścieżki te są jednak rozproszone po różnych gminach, niekiedy prowadzą donikąd, często zarastają i niszczeją, ponieważ nikt nie wie o ich istnieniu. Do tej pory nie została opracowana żadna kompleksowa mapa ścieżek rowerowych po polskiej stronie granicy. Zdarza się, że właściciele niemieckich biur podróży objeżdżają polskie gminy przygraniczne, aby zlokalizować ścieżki rowerowe. Sami potem rysują mapy, które kopiują dla swoich klientów. Mimo zainteresowania niemieckich biur podróży oraz turystów indywidualnych (także polskich) możliwości związane z turystyką rowerową po polskiej stronie granicy nie zostały do tej pory wykorzystane. Tymczasem zwłaszcza rynek niemiecki jest coraz bardziej zainteresowany tą formą wypoczynku. Według szacunków niemieckiego klubu rowerowego ADFC w 2002 roku zamierzało spędzić urlop „na rowerze" około 2 mln Niemców. Branża turystyczna oczekuje z tego tytułu obrotów w wysokości 5 mld euro rocznie. Jest to suma zbliżona do planowanej rocznej pomocy strukturalnej dla całej Polski. Sąsiadująca z województwem zachodniopomorskim Meklemburgia-Pomorze Przednie, bardzo szybko dostrzegła szansę związane z turystyką rowerową, z której uczyniła sztandarową ofertę turystyczną swojego regionu. Zainteresowanie branży turystycznej urlopowiczami rowerowymi wynika z faktu, że są to z reguły turyści bardzo zamożni, chcący dzięki tej formie wypoczynku odreagować stresy związane z pracą zawodową. Wydają oni ok. 20% więcej pieniędzy niż inni goście. Po wyczerpującym pedałowaniu lubią dobrze zjeść i przespać się w wygodnym hotelu. Osoby urzędowo odpowiedzialne za aktywizację turystyczną regionu najwyraźniej nie monitorują tych procesów oraz nie prowadzą odpowiednich działań informacyjnych w gminach. Dlatego gminy nie zachęcają przedsiębiorców do inwestowania w pensjonaty i restauracje wzdłuż istniejących lub planowanych tras rowerowych. Dominuje mylne przekonanie, że turysta rowerowy to biedak, którego nie stać na „porządne" wczasy w dobrym hotelu.
|
to ja mam pytanie do Mieszkańca co to sa fundusze strukturalne, co to jest ZPORR i z jakiego funduszu zostały przyznane te pieniądze mam nadzieję że odpowiesz poniej oficjalne dane UE FINANSUJE BUDOWĘ BOISK W ZACHODNIOPOMORSKIEM (wtorek, 12 września) "Zachodniopomorski Program Szkolenia Młodzieży Piłkarskiej i Rozwoju Infrastruktury Sportowej EUROBOISKA” to umowa, którą podpisał dzisiaj Wojewoda Zachodniopomorski Robert Krupowicz i Prezes Zachodniopomorskiego Związku Piłki Nożnej w Szczecinie Jan Bednarek. “Zachodniopomorski Program Szkolenia Młodzieży Piłkarskiej i Rozwoju Infrastruktury Sportowej EUROBOISKA” przewiduje budowę ośmiu boisk ze sztuczną nawierzchnią dla dzieci i młodzieży. Projekt dofinansowuje Unia Europejska w ramach programu ZPORR. Boiska mają być wybudowane w gminach: Bobolice, Drawsko Pomorskie, Gryfino, Kalisz Pomorski, Trzebiatów i Złocieniec oraz w Kołobrzegu i w Koszalinie. Projekt koordynuje Zachodniopomorski Związek Piłki Nożnej w Szczecinie. Projekt “EUROBOISKA” finansowany jest z: wkładów własnych gmin bezpośrednio zaangażowanych w projekty – 10 691 755,09 zł, środków z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego - 6 491 422,73 zł, środków z budżetu państwa – 1 909 241,98 zł. Po podpisaniu umowy odbyła się konferencja prasowa z udziałem Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Sportu Grzegorza Schreibera, Wicewojewody Zachodniopomorskiego Marcina Sychowskiego oraz Prezesa Zachodniopomorskiego Związku tutaj link http://bip.szczecin.uw.go...?printpreview=1tak więc wydaje mi się że jest odwrotnie Drogi Mieszkańcu, masz kiepściutkie inforacje nawet o tak dużych projektach
|
Porozumienie w Nowogardzie Zazwyczaj gminy bronią się przed obszarami ekologicznymi. Wszystko ze strachu przed ograniczeniami w działalności gospodarczej. Natomiast w Nowogardzie bez awantur przyrodnicy, leśnicy i urzędnicy wspólnie powołali sieć obszarów chronionych i wszyscy twierdzą, że im się to opłaci.  Wszystko zaczęło się od szuwarów nowogardzkich, czyli ptasiego zagłębia niemal w centrum miasta, w pobliżu drogi krajowej A6. Okazało się, że ludzie i ptaki mogą żyć w symbiozie. I tak powołano tu tzw. użytek ekologiczny. Przyrodnicy kilka lat temu zaczęli wskazywać władzom Nowogardu jak wiele mają skarbów i jak mogą je chronić. Uznali, że pokojowe rokowania przyniosą lepszy efekt niż wypowiedzenie wojny. Najczęściej bowiem gminy bronią się przed Naturą 2000, czyli europejską siecią obszarów chronionych, której powołanie jest przecież obowiązkiem krajów Unii Europejskiej. O innych dobrowolnych formach ochrony nie chcą nawet słyszeć. Gminy uważają, że jeśli inwestor dowie się że jest jakiś obszar chroniony to ucieknie i nie będzie chciał tworzyć miejsc pracy. Nowogardzcy urzędnicy mieli identyczne wizje. Jednak okazało się, że gmina z niczego nie musi rezygnować. Wręcz przeciwnie, liczy na to, że powołanie sieci obszarów chronionych przyciągnie turystów, którym Nowogard raczej nie kojarzy się z enklawą przyrody. Ekologiczne inicjatywy docenia Unia Europejska, zatem gmina może mieć łatwiejszy dostęp do funduszy strukturalnych. Pieniądze na powołanie ekologicznej sieci dał GEF - Fundusz na Rzecz Globalnego Środowiska i Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska. Zamiast wojować lepiej współpracować - to prawda oczywista, tyle, że tak trudna do zastosowania w życiu. Trudna, ale nie niemożliwa. Udowodnili to przyrodnicy i urzędnicy z Nowogardu, którzy doszli do porozumienia i pogodzili wydawałoby się sprzeczne interesy. Być może za przykładem tej gminy pójdą inne zmęczone toczeniem wojen z ekologami. jbrudnic ze str. http://ww6.tvp.pl/235,20060924398942.strona
|
Ciekawe skąd wezmą forsę na to wspieranie inicjatywy? Ponoć już niczego nie ma bo nie ma czego dać nauczycielom, nie ma czego dać pracownikom szpitali.
Jakby nie było to byś nie miał w czym chodzić co jeść etc. Jakby mama Ci dawała wszystko to byłbyś rozpieszczony... Jestem neutralny pod względem politycznym. Jednak wypowiedzi typu Polska jest zła Polska jest niedobra mnie osłabiają... My jesteśmy młodym pokoleniem i My "przejmujemy" państwo. Zobaczymy czy będzie lepiej mam nadzieję... Dasz podwyżki nauczycielom... Zaczną się pluć kolejarze dasz kolejarzom zaczną się pluć górnicy dasz górnikom zaczną się pluć kierowcy autobusów miejskich błędne koło... Trzeba to ukrócić... Połowa nauczycieli,lekarzy etc. dostaje podwyżki za to że gówno robi. Ale przecież zdarzają się inni lepsi... Zauważ że jest ich coraz mniej... Bezsens Dasz dziecku lizaka, bo Ci "dupę" wymęczyło za chwile przyjdzie po następnego. Nic dodać nic ująć... Pieniądze są ale nie można ich rzucać z samolotu bo jest coś takiego jak gospodarka jeszcze... Budowa miasteczka sfinansowana zostanie dzięki funduszom strukturalnym z Unii Europejskiej, środkom Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, Stowarzyszenia Filmowców Polskich, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, oraz Województwa Mazowieckiego. Czytaj uważnie.... ... Nie ważne czy im się uda czy nie... Jest inicjatywa Teraz trzeba ją wspierać. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem To powstanie "hollywood" może być poślizg ale to nie znaczy że się nie uda... Trochę optymizmu ludzie... To jest życie, a nie kolorowa gazeta , komputer czy TV ... Pozdrawiam
|
Wiesz Hanc, może bym i się tarzał ze śmiechu, gdybyśmy mieli normalne państwo i takie brednie oglądali w kabarecie. Niestety, kolejna poważna ekipa zabiera się za nasze portfele i to nawet nie krajowa, lecz europejska. Ciekawy jestem, jak pan Tusk godzi swój lyberalizm ze swoją chęcią dalszej integracji w ramach Eurokołchozu... nie mówiąc już o konserwatyzmie czy chrześcijańskich wartościach Polecam bardzo ciekawy artykuł, który pokazuje, jak wiele zyskujemy na UE... Dla tych, którym nie będzie się chciało czytać całego, długaśnego tekstu wkleję ramkę: Bilans dotacji unijnych w latach 2007-13 Lp. Pozycja - mld euro - % dotacji I Dotacje z UE - 91 - 100 1. Fundusze strukturalne i spójnościowe - 59,5 - 65,5 2. Dotacje do rolnictwa - 27 - 29,5 3. Pozostałe - 4,5 - 5 II Wydatki po stronie polskiej - 106,8 - 117,5 1. Składka unijna - 22,6 - 25 2. Koszty biurokracji - 6,5 - 7 3. Koszty przygotowania wniosków przyjętych - 13,5 - 15 4. Koszty przygotowania wniosków odrzuconych - 16 - 17,5 5. Prefinansowanie projektów - 12 - 13 6. Współfinansowanie ze środków publicznych - 16,3 - 18 7. Współfinansowanie ze środków prywatnych - 19,9 - 22 III Bilans - -15,8 - -17,5 Obliczenia własne przy założeniach, że kurs euro jest na poziomie 4 zł i że dotacje zostaną wykorzystane w 100%, co jest w praktyce niemożliwe, czyli sytuacja będzie jeszcze bardziej niekorzystna dla Polski. Ciekawy jestem czy maja zgode HGW na wykorzystanie jej wizerunku na swoim bilboardzie na temat korkow w Wawie... Nie muszą mieć. Wole pijanego Kwacha niz trzezwego Kaczora - tyle Wam powiem
|
ZAPROSZENIE NA SEMINARIUM Burmistrz Biskupca oraz firma konsultingowa FINRYAN International Sp. z o.o. zapraszają Państwa na bezpłatne seminarium, które odbędzie się dnia 27 czerwca 2007r. "Rewitalizacja Miasta Biskupiec" Szanowni Państwo, Władze Miasta Biskupiec rozpoczęły prace nad rozszerzeniem obszaru objętego Programem Rewitalizacji. Aktualizacja Programu jest warunkiem koniecznym skorzystania z dotacji na cele rewitalizacyjne przewidzianej w ramach Osi Priorytetowej 4. Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007-2013: Rozwój, restrukturyzacja i rewitalizacja miast, która przewiduje dofinansowanie działań inwestycyjnych na poziomie do 85%. Do beneficjentów, oprócz jednostek samorządu terytorialnego należą organizacje pozarządowe, spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe oraz przedsiębiorcy. Zapraszamy Państwa serdecznie do wzięcia udziału w konsultacjach, które odbędą się 27 czerwca 2007r. o godz. 15.00 w Sali konferencyjnej Urzędu Miejskiego w Biskupcu W interesie nas wszystkich leży bowiem rewitalizacja naszego Miasta, a obok 85% dotacji z Unii Europejskiej dla projektów inwestycyjnych nie możemy przejść obojętnie. SERDECZNIE ZAPRASZAMY! AGENDA SEMINARIUM: 14.50 - 15.00 REJESTRACJA UCZESTNIKÓW 15.00 – 15.15 POWITANIE ZAPROSZONYCH GOŚCI - Elżbieta Samorajczyk - Burmistrz Biskupca 15.15 – 16.45 FUNDUSZE STRUKTURALNE UE NA CELE REWITALIZACYJNE NA LATA 2007-2013 - Joanna Kamionowska, Grzegorz Kruk – Eksperci FINRYAN 16.45 – 17.15 LOKALNY PROGRAM REWITALIZACJI MIASTA BISKUPIEC NA LATA 2007-2015 - Joanna Kamionowska, Grzegorz Kruk – Eksperci FINRYAN, Piotr Weraksa – UM Biskupiec 17.15 – 18.00 DYSKUSJA 18.00 – 18.15 ZAKOŃCZENIE SEMINARIUM W maju br. rozpoczęto prace nad aktualizacją Lokalnego Programu Rewitalizacji Miasta Biskupiec. Jedynie projekty uwzględnione w dokumencie mogą ubiegać się o dotacje na cele rewitalizacyjne przewidziane w ramach Osi Priorytetowej 4. Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007-2013: Rozwój, restrukturyzacja i rewitalizacja miast. Ww. program przewiduje dofinansowanie działań inwestycyjnych na poziomie do 85%. Do beneficjentów, oprócz jednostek samorządu terytorialnego należą organizacje pozarządowe, spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe oraz przedsiębiorcy. Aby umożliwić składanie wniosków jak najszerszemu gronu beneficjentów rozpoczęto prace nad rozszerzeniem obszaru rewitalizowanego. źródło: http://www.biskupiec.pl/index1.htm
|
Zamiast cięć mogliby uprościć VAT, bo póki co jego ściąganie kosztuje 1/3 dochodu z tego podatku... Aha i jeszcze to:  Ministerstwo Nauki oszczędza na badaniach dla wojska Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego wyda w tym roku mniej o 872 mln zł niż zaplanowano - poinformował rzecznik resortu Bartosz Loba. Jest to wynik poszukiwania oszczędności, zleconego przez premiera wszystkim ministerstwom - Oszczędności szukaliśmy w tych kwotach, o które miałby wzrosnąć budżet w 2009 roku w porównaniu z 2008 (planowany był wzrost o ok. 2 mld zł) - tłumaczył Loba. Jak dodał, przede wszystkim MNiSW planuje ograniczyć: wydatki na badania na rzecz obronności (np. badania dotyczące technologii wojskowych), koszty własne działalności ministerstwa, wydatki na promocję i udział w targach międzynarodowych i pozaplanowe koszty administracyjne w jednostkach podległych ministerstwu - np. wydatki na remonty. Zredukowane mają być ponadto nakłady na te badania naukowe, które da się sfinansować z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej. W ogóle jak najwięcej przedsięwzięć resort będzie się starał sfinansować ze środków UE. - W żadnym wypadku oszczędności nie dotkną wynagrodzeń w szkolnictwie wyższym oraz wysokości stypendiów - zapewnił rzecznik MNiSW. Jak dodał, pensje pracowników akademickich będą waloryzowane, a w niektórych przypadkach wzrosną. Nie ucierpi też planowana na 2009 i 2010 r. reforma nauki. Pięć projektów ustaw, nad którymi pracuje obecnie parlament, ma szansę wejść w życie zgodnie z planem. "W żaden sposób nie wstrzymujemy reformy w związku z oszczędnościami" - zaznaczył Loba. W budżecie pozostały pieniądze na zamawiane kierunki studiów. Na ten cel MNiSW może wydać w tym roku nawet kilkaset mln zł. Nie będzie też redukowane dofinansowanie szkół wyższych w ramach programu "wzmocnienia potencjału dydaktycznego uczelni", czyli np. na studia w języku angielskim. Na ten cel przeznaczono blisko miliard zł. Ponadto 3 mld zł będą przeznaczone na badania i wdrożenia nowych technologii.
|
Brak pieniędzy na budowę DTŚ
Do dzisiaj nie wiadomo, jak będzie finansowana budowa zachodniego odcinka Drogowej Trasy Średnicowej między Rudą Śląską a Gliwicami - ostrzega poseł Andrzej Gałażewski.
W przyszłym roku zakończyć się ma budowa DTŚ w Katowicach - w okolicach Spodka tunel połączy ul. Chorzowską i al. Roździeńskiego. W Rudzie Śląskiej i Zabrzu, w miejscu, gdzie trasa będzie budowana, wyburzane są już ostatnie budynki. Tymczasem z informacji, do których dotarli śląscy posłowie, wynika, że inwestycja może być zagrożona, bo w budżecie państwa nie przewidziano na nią odpowiednich środków. Pierwsze prace - na fragmencie biegnącym przez Rudę Śląską - zostaną zapłacone z oszczędności, jakie udało się poczynić przy budowie odcinka wschodniego, ale na resztę nie ma pieniędzy.
- Ze względu na koszty inwestycji, niemożliwe do udźwignięcia przez samorządy, niezbędna w tym przypadku jest decyzja rządu o zagwarantowaniu ciągłości finansowania. Niestety, obecny rząd nie zamierza angażować się w tę sprawę - uważa poseł Gałażewski.
Jego zdaniem najkorzystniejszym rozwiązaniem byłoby finansowanie budowy DTŚ z trzech źródeł: dotacji z budżetu państwa, kredytu z Europejskiego Banku Inwestycyjnego i środków z funduszy strukturalnych Unii Europejskich. Tych ostatnich nie da się jednak pozyskać bez gwarancji finansowych polskiego rządu. Ministerstwo Finansów, do którego Gałażewski zwrócił się w tej sprawie, odpowiedziało, że DTŚ jest drogą powiatową, więc nie może być finansowana ze środków budżetu państwa. Powinny wziąć to na siebie lokalne samorządy. Wiceminister Elżbieta Suchocka-Roguska poinformowała też, że DTŚ nie jest ujęta w programie rzeczowo-finansowym dla inwestycji drogowych, które mają być realizowane w przyszłym roku. Kierownictwo resortu przyznało wprawdzie, że DTŚ ma znaczenie dla regionu, a nawet całego kraju, i z tego powodu budowa powinna być kontynuowana. Jego zdaniem jednak ciężar budowy powinien wziąć na siebie zarząd województwa śląskiego - ze środków własnych i poręczonych przez siebie kredytów.
W Urzędzie Marszałkowskim nikt nie chciał oficjalnie komentować takiego stanowiska ministerstwa. Nieoficjalnie kilka osób mówiło, że próba przerzucenia kosztów inwestycji na samorządy oznaczałaby zmianę reguł podczas gry. - Nie podołamy takiemu ciężarowi. Poza tym, skoro rząd dokłada się do miejskiego metra w Warszawie, to dlaczego nie miałby dołożyć się do ponadmiejskiej drogi na Śląsku? - pytał retorycznie nasz rozmówca.
źródło: www.gazeta.pl/
|
no to tera ja "znalezione na onecie" Niklewicz pisze: „Gęsicka chciała udowodnić, że rząd nie radzi sobie z wykorzystaniem funduszy unijnych, a tymczasem pokazała, że na potrzeby politycznej gry (bo chyba o to chodziło?), nagina cyfry pod z góry założoną tezę.
Otóż nieprawdą jest to, że w 2008 r., w ramach tzw. starego budżetu Unii Europejskiej (na lata 2004 – 2006) Polska miała do wydania 12 mld złotych, a wydano tylko 8. Pani poseł na pewno wie lepiej ode mnie, że kwota 12 mld to suma funduszy strukturalnych ORAZ dostępnych funduszy spójności. A te ostatnie można wydawać co najmniej jeszcze przez rok! Faktycznie obowiązkowo do wydania było tylko ok. 8 miliardów. I dokładnie tyle zostało wydanych. A nawet trochę więcej, bo do końca listopada 2008 r. zawarto umowy o dotacjach 102,8 proc. dostępnych funduszy (Komisja Europejska udzieliła Polsce zgody na przekroczenie budżetu)!
Minister Gęsicka zadbała w piątek o medialny show i kamerom pokazała kartkę z cyfrą 0,3 proc. Tyle – jej zdaniem – faktycznie wydano do tej pory pieniędzy z nowego budżetu Unii (czyli tego na lata 2007 – 13). Gęsicka biadoliła też, że do końca roku udało się podpisać umowy tylko na siedem miliardów złotych. I znów pudło. Ze statystyk Ministerstwa Rozwoju Regionalnego wynika, że wartość podpisanych umów jest o ponad miliard złotych większa, a i faktycznie wydanych pieniędzy jest więcej. Jak powiedziała Gazecie” minister Elżbieta Bieńkowska, licząc razem z zaliczką, Polska dostała z Komisji Europejskiej 5,3 proc. dostępnych na lata 2007-2013 funduszy. To daje nam 3. miejsce w Europie. Kraj, który jest przed nami, ma rezultat 5,33 proc. Faktycznie, straszny powód do wstydu…
PiS, oskarżając rząd, że nie radzi sobie z wydawaniem unijnych pieniędzy, powinien pamiętać, że do końca listopada 2007 r. (gdy oddawał władzę) liczba podpisanych umów o dotację z nowego budżetu Unii wynosiła… 0. Tymczasem liczba podpisanych umów na koniec grudnia 2008 r. – 6189.
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego skwapliwie policzyło, że licząc wszystkie możliwe fundusze (stare i nowe) przez pierwsze 13 miesięcy rządów PiS w Polsce udało się wykorzystać 7,7 mld złotych unijnych dotacji. Tymczasem przez pierwsze 13 miesięcy rządów PO-PSL – 10,4 mld złotych. To są twarde, sprawdzalne dane.”
Tyle redaktor Niklewicz. Czy Kamiński, Kłopotek, Gowin, Kaczyński, Jurek, Żelichowski i wtórujący im dziennikarze – tak oburzający się na określenie o politycznej prostytucji – nadal widzą w kłamiącej pani minister biedną, zaszczutą przez Palikota niewiastę?
Z kogo się śmiejecie? Z samych siebie się śmiejecie… Gogol się kłania, otwierając nóż w kieszeni.
|
Budowa stadionu przy ulicy Ściegiennego jest jedną z najważniejszych inwestycji w mieście od kilku lat. Na jego budowę miasto w tegorocznym budżecie przygotowało 35 mln złotych. To jeden z atrakcyjniejszych przetargów dla firm budowlanych. Dlatego już po ogłoszeniu cieszył się dużym zainteresowaniem. Jako pierwsza specyfikację pobrała portugalska firma Mortifer, która brała udział w budowie stadionów na Euro 2004. Informacje na temat przetargu po raz pierwszy znalazły się również w krajach Unii Europejskiej. Oprócz Mortifera specyfikację pobrało jeszcze sześć firm: Skanska, Budimex, Mitex, Warbud, Mostostal i Dorbud. Dwie z nich zdążyły już oprotestować warunki przetargu. Sprawę protestu Dorbudu udało się szybko wyjaśnić, ale protest Budimeksu spowodował opóźnienie planowanego na wczoraj rozstrzygnięcia przetargu. Nieoficjalnie mówi się, że protestujące firmy chciały zyskać na czasie, żeby przygotować wszystkie niezbędne dokumenty i ostatecznie wziąć udział w przetargu. - Mam nadzieję, że uda nam się go rozstrzygnąć w najbliższy czwartek - mówi Ryszard Muciek, pełnomocnik prezydenta ds. funduszy strukturalnych. Część środków na budowę stadionu (nawet 35 procent) miasto będzie starało się zdobyć z Unii Europejskiej, ale żeby do tego doszło, musi do końca lipca złożyć odpowiedni wniosek w Urzędzie Marszałkowskim. - Planowany termin zakończenia inwestycji to 15 sierpnia 2006 roku, ale w rozstrzygnięciu przetargu będziemy premiować deklarację wcześniejszego zakończenia prac - twierdzi Muciek. Stadion ma pomieścić 15.550 widzów. Widownia będzie dwupoziomowa, cała zadaszona, a w dachu znajdzie się sztuczne oświetlenie. Główne wejście będzie prowadziło od ulicy Ściegiennego. Dwa dodatkowe wejścia zlokalizowano w narożnikach stadionu od strony al. Legionów. Pod trybuną główną zaplanowano m.in. szatnie dla zawodników oraz sale konferencyjne i pomieszczenia techniczne. Nie będzie klatek ani krat oddzielających kibiców od zawodników, a bezpieczeństwo ma zapewnić odpowiedni układ sektorów.
gazeta wyborcza
|
Bez pieniędzy nie ma mowy o reformie amk 19-05-2008, ostatnia aktualizacja 19-05-2008 16:31 link: http://www.rp.pl/artykul/136424.htmlBez zwiększenia nakładów na naukę i szkolnictwo wyższe reforma się nie uda - uważają naukowcy. Nakłady się zwiększą - zapewnia minister nauki Barbara Kudrycka i przypomina, że są na cel też cel środki z UE. Założeniom reformy nauki i szkolnictwa wyższego poświęcone było poniedziałkowy "Okrągły Stół Nauki" w Warszawie. W spotkaniu uczestniczyli naukowcy zrzeszeni w Towarzystwie Naukowym Warszawskim i Komitecie Rozwoju Nauk w Polsce oraz minister nauki. Na konferencji prasowej po spotkaniu Kudrycka zadeklarowała, że weźmie pod uwagę zgłaszane przez naukowców uwagi i zapewniła, że nakłady na naukę będą się zwiększać. "Mamy szansę, żeby realnie zwiększyć nakłady na naukę. Premier mówił o tym już dwukrotnie. Staramy się też znaleźć rozwiązania, które pozwolą zwiększyć nakłady na badania naukowe. Prawdziwe zwiększenie mamy też w postaci tych 4 mld euro (z funduszy strukturalnych UE - PAP), które dopiero zaczną być odczuwalne w nauce i szkolnictwie wyższym pod koniec 2008 i w 2009 r." - dodała Kudrycka. Jej zdaniem, Unia Europejska będzie przekazywać coraz więcej funduszy na badania, również w następnej perspektywie finansowej po 2013 r. "Mam też nadzieję, że Europejski Instytut Technologiczny i jego siedziba we Wrocławiu również pomogą nam stać się krajem, z którego najlepsi naukowcy nie będą musieli wyjeżdżać, tylko tutaj będą dokonywać odkryć i opracowywać wynalazki" - powiedziała. Jak powiedział przedstawiciel Komitetu Rozwoju Nauk w Polsce dr Julian Srebrny z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, naukowcy zgadzają się z rządem, że reforma nauki i szkolnictwa wyższego jest potrzebna, a środowiska naukowe i akademickie oczekują jej z niecierpliwością. "Podstawowa nasza uwaga jest taka, że jeżeli nie zacznie się od skoku finansowania, to nie ma co mówić o reformie. Cieszy nas obietnica złożona przez pana premiera, razem z panią minister, że myśli się o wzroście nakładów na naukę i szkolnictwo wyższe rzędu 0,15 proc. PKB rocznie, przez najbliższe cztery lata, ale brak nam gwarancji, że to naprawdę nastąpi. Musi być jak najszybciej gwarancja tego wzrostu nakładów. Będziemy prosić panią minister i pana premiera o przedstawienie harmonogramu podejmowania decyzji w tej sprawie" - podkreślił Srebrny. Źródło : PAP Źródło : Rzeczposoplita
|
Słabnący złoty uratuje projekty UE? Parkiet - 27-10-2008 09:20 Osłabienie polskiej waluty może spowodować, że pod koniec roku zwiększy się pula unijnych dotacji. MRR uważa, że to szansa na domknięcie budżetów inwestycji. Osłabienie polskiej waluty to dobra wiadomość dla odbiorców unijnej pomocy. Jeśli bowiem obecny kurs złotego się nie zmieni, będzie więcej pieniędzy na inwestycje realizowane w ramach programów operacyjnych. Dotacje trafią do większej liczby beneficjentów - podaje "Parkiet". Jak wynika z danych opublikowanych w piątek przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, do tej pory z kont programowych funduszy strukturalnych wypłacono 27,9 mld zł, czyli 88,8 proc. środków przeznaczonych na lata 2004-2006. Pozostałe środki trzeba wykorzystać do końca 2008 r. - Dotacje z euro na złote przelicza się wtedy, kiedy beneficjent rozliczy inwestycję - przedstawi faktury - i złoży wniosek o refundację - tłumaczy Jerzy Kwieciński, prezes Fundacji Europejskie Centrum Przedsiębiorczości. Jego zdaniem, obecny kurs złotego powoduje, że kwota refundacji będzie wyższa, niż planowano. - Pod koniec roku może się okazać, że nie wykorzystamy wszystkich dostępnych środków - mówi Kwieciński. - Nie ma żadnego zagrożenia niewykorzystania środków, bo właśnie na wypadek ryzyka kursowego podpisaliśmy umowy na projekty warte więcej niż wynosiła pomoc przyznana przez Unię Europejską - odpowiada Krzysztof Hetman, wiceminister rozwoju regionalnego. Dodaje, że w Programie Operacyjnym Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw nadkontraktacja wyniosła 106 proc., w programach regionalnych 110 proc., a w "Pomocy technicznej" 108 proc. Hetman uważa, że z punktu widzenia beneficjentów funduszy UE należy się cieszyć z osłabienia złotego. - Jeśli ten kurs się utrzyma, skończą się na przykład problemy z poszukiwaniem źródeł finansowania dla tych projektów, w których ze względu na podwyżki cen materiałów budowlanych i usług doszło do znacznego przekroczenia budżetów - twierdzi wiceminister. Dodaje, że jeśli pozostaną wolne środki, zawsze można zwiększyć wydatki na te projekty, na które wcześniej dawano mniej lub przeznaczyć je na projekty rezerwowe - czytamy w "Parkiecie". http://finanse.wnp.pl/slabnacy-zloty-ur ... 1_0_0.html
|
Huebner: Polska może starać się o unijne fundusze na inwestycje związane z Euro 2012
Polska może finansować z unijnych środków strukturalnych inwestycje związane z organizacją Euro 2012 - powiedziała w środę dziennikarzom komisarz ds. regionalnych Danuta Huebner, apelując do Warszawy o szybkie uzupełnienie programów operacyjnych.
"Chodzi na przykład o obiekty sportowe czy infrastrukturę drogową niezbędną do organizacji (finałów) mistrzostw Europy" w piłce nożnej - powiedziała polska komisarz, wskazując na przykład Grecji, która z funduszy regionalnych sfinansowała część inwestycji związanych z letnimi igrzyskami olimpijskimi w 2004 roku.
"Także w Polsce możliwe będą możliwe takie inwestycje. One muszą oczywiście spełniać warunek: pozytywny wpływ na gospodarkę czy rozwój miasta czy regionu. Myślę, że wśród tych inwestycji związanych z mistrzostwami znajdzie się takich wiele" - dodała komisarz. Jej zdaniem, o część środków Polska mogłaby się ubiegać wspólnie z Ukrainą w ramach funduszy na rozwój regionów transgranicznych - na przykład na rozbudowę przejść granicznych.
Huebner zastrzegła jednak, że Polska musi się pospieszyć, jeśli chce wykorzystać unijne fundusze na Euro 2012 i przesłać do Brukseli niezbędne uzupełnienia programów operacyjnych wykorzystania w Polsce środków z budżetu UE na lata 2007-13, które Komisja Europejska chce zaaprobować w sierpniu.
"Polska musi szybko zdecydować, czy takie uzupełnienia są konieczne" - zastrzegła Huebner. Jeśli tak, powinna przesłać je do Brukseli "w ciągu kilku tygodni, do góra dwóch miesięcy".
"To nie muszą być jeszcze szczegółowe projekty, ale zapis, który otworzy ścieżkę do realizacji nowych inwestycji", związanych z Euro 2012 - sprecyzowała polska komisarz.
Inga Czerny (PAP)
|
Program Współpracy ze Szwajcarią pomaga Polsce doganiać Europę 20 grudnia 2007 r. minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska podpisała umowę dotyczącą wdrażania Szwajcarsko-Polskiego Programu Współpracy. Program ten jest formą bezzwrotnej pomocy zagranicznej przyznanej przez Szwajcarię Polsce i 9 innym państwom członkowskim Unii Europejskiej, które wstąpiły do UE w dniu 1 maja 2004 r. Podpisanie tego dokumentu oznacza uruchomienie ponad 1 mld franków szwajcarskich dla dziesięciu nowych państw członkowskich, z czego niemal połowa (ok. 489 mln CHF, czyli ok. 310 mln euro) przeznaczona będzie na pomoc dla naszego kraju. Środki te mają się przyczyniać do zmniejszenia różnic społeczno-gospodarczych między Polską a wyżej rozwiniętymi krajami Europy. Jednocześnie dobre ich zagospodarowanie, szczególnie przez samorządy, pomoże zwiększyć efektywność korzystania z unijnych funduszy strukturalnych. Porozumienie określa dziedziny wsparcia, wyznaczając tym samym priorytety. Program koncentruje się na bezpieczeństwie, stabilności i wsparciu reform (z budżetem 70 mln franków), środowisku i infrastrukturze (127,5 mln), na rozwoju zasobów ludzkich (65 mln), oraz sektorze prywatnym (73 mln). Ze środków przyznawanych na postawie umowy będą mogli korzystać przedstawiciele zarówno sektora rządowego, samorządowego, jak i prywatnego. Wnioskodawcy muszą jednak pamiętać, że program zakłada finansowanie dużych projektów, o wartości przekraczającej milion franków szwajcarskich. Zasadniczo wsparcie z programu może wynieść 60 proc. kosztów kwalifikowanych projektu. W wypadku inwestycji finansowanych dodatkowo ze środków publicznych szczebla centralnego lub lokalnego poziom ten może wzrosnąć nawet do 85 proc. Uruchomienie programu jest planowane na koniec drugiego kwartału 2008 r. Zgodnie z porozumieniem wszystkie środki powinny zostać zakontraktowane w ciągu pięciu lat oraz wydatkowane w ciągu dziesięciu. Okresy te liczy się od 14 czerwca 2007 r., kiedy parlament szwajcarski podjął decyzję o przyznaniu pomocy finansowej Polsce. http://www.jeleniagora.pl/www/index.php ... Itemid=314
|
Mało ludzi do euro Po raz kolejny NIK zwróciła uwagę na niewystarczającą liczbę wykwalifikowanych kadr administracji do realizacji zadań w zakresie wykorzystania unijnych środków. Problem sygnalizowano wielokrotnie. Ostatnio pojawił się w raporcie Izby dotyczącym wykorzystania funduszy unijnych na samorządowe budownictwo drogowe oraz w trakcie dyskusji na temat pozyskiwania i wykorzystania środków europejskich, która odbyła się 25 kwietnia w siedzibie NIK, z udziałem Minister Rozwoju Regionalnego Grażyny Gęsickiej, członków Kolegium Izby i zaproszonych ekspertów. - Liczba wykwalifikowanych urzędników w części jednostek zaangażowanych w proces wdrażania funduszy strukturalnych jest niewystarczająca w stosunku do nałożonych zadań co jest szczególnie istotne w kontekście spiętrzenia w 2007 i 2008 r. rozliczeń wykorzystania środków z alokacji 2004-2006 oraz równoczesnej realizacji dodatkowych zadań wynikających z przygotowania do wykorzystania środków przyznanych Polsce na okres programowania 2007-2013 – mówiła podczas debaty dr Czesława Rudzka-Lorentz, dyrektor departamentu administracji publicznej NIK. Zdaniem dr Rudzkiej-Lorentz groźba odpływu najlepszych pracowników zajmujących się obsługą funduszy unijnych, zwłaszcza wobec poprawy sytuacji na rynku pracy w bieżącym roku, jest bardzo realna. Na brak odpowiednio wykwalifikowanych specjalistów w tej dziedzinie oraz wysoką rotację przeszkolonych pracowników, co ma związek z niskimi płacami w tych jednostkach, wskazują wyniki ww. raportu NIK. Czytamy w nim m.in. że aż 60 proc. skontrolowanych jednostek samorządowych nie posiadało wystarczająco liczebnej i kompetentnej kadry urzędniczej, zdolnej do skutecznej realizacji tych zadań. Jako przykład podano Tarnowski Zarząd Dróg Miejskich, gdzie przygotowywaniem wniosków i realizacją projektów zajmowała się tylko jedna osoba oraz starostwo powiatowe w Krasnymstawie, gdzie nie przeprowadzano dostatecznej ilości szkoleń w zakresie zarządzania projektami unijnymi. W co drugiej skontrolowanej jednostce miała miejsce wysoka rotacja przeszkolonych kadr, czego główną przyczyną były niskie zarobki. Podczas debaty min. Gęsicka wyraziła przekonanie, że problemy kadrowe rozwiążą ostatnie decyzje Rady Ministrów, w tym przyjęcie planu działań na rzecz zwiększenia potencjału administracyjnego jednostek zaangażowanych w realizację Programów Operacyjnych w latach 2007-2013: - Rada Ministrów przyjęła decyzję, że osoby które są zatrudnione przy funduszach unijnych w urzędach centralnych będą zarabiały podobne kwoty – do wysokości 4,8 tys. zł brutto, bez tzw. pochodnych, plus oczywiście nagrody. Więcej: http://www.nik.gov.pl
|
Za dzisiejszą "Rzeczpospolitą" http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_020321/ekonomia/ekonomia_... ml
Alternatywa dla autostrad
Firma Alstom przygotowała koncepcję budowy szybkiej kolei z Olsztyna przez Warszawę i Łódź do Wrocławia. Podstawową barierą projektu jest wysoki koszt inwestycji, na którą same PKP nie mogłyby sobie pozwolić. Możliwe natomiast, że na ten cel PKP mogłyby wykorzystać środki z funduszy strukturalnych Unii Europejskiej.
Według przygotowanej przez Alstom koncepcji, średnia prędkość pociągów jeżdżących na trasie Olsztyn-Warszawa-Łódź-Wrocław wynosiłaby nie mniej niż 160 km na godzinę, a na niektórych odcinkach mogłaby sięgać 200 km na godzinę. Przy takich prędkościach podróż z Łodzi do Warszawy trwałaby około 45 minut, z Olsztyna do Warszawy - około 1,5 godziny, a z Warszawy do Wrocławia - około 2 godzin. Obecnie pociąg ekspresowy jedzie z Warszawy do Olsztyna 3 godziny, podróż z Warszawy do Łodzi trwa nie mniej niż 1,5 godziny, a z Warszawy do Wrocławia pociągiem najszybciej można dojechać w 4 godziny i 23 minuty.
Przebudowa istniejących linii i budowa nowych odcinków byłaby jednak bardzo kosztowna. Według wstępnych szacunków sama linia z Warszawy do Wrocławia kosztowałaby około 8-10 mld zł. Na trasie z Warszawy do Łodzi szybka kolej mogłaby poruszać się po istniejących już torach, ale niektóre odcinki powinny być wybudowane od nowa, a część już istniejących należałoby zmodernizować.
Linia z Łodzi do Wrocławia musiałaby być wybudowana niemalże od podstaw. Według autorów koncepcji, nową linię można wybudować w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego. Powołana do tego celu spółka mogłaby być utworzona przez inwestora prywatnego i PKP lub PKP Polskie Linie Kolejowe. Nowa spółka mogłaby wybudować nową linię, a później operować na niej przez około 30 lat, po czym linia zostałaby przekazana PKP.
Autorzy koncepcji podkreślają, że linia z Olsztyna do Wrocławia może być częścią przyszłej sieci szybkich kolei łączących duże miasta w Polsce. Podobne połączenia z Warszawą mogłyby uzyskać miasta, z których już dziś można dość szybko dojechać do stolicy - Kraków, Poznań, Gdańsk. Po modernizacji linii pociągi na tych trasach mogłyby jeździć znacznie szybciej niż obecnie. Podróż z Warszawy do Krakowa, która teraz trwa 2 godziny 40 minut, można skrócić do godziny i 45 minut. Według Krzysztofa Celińskiego, prezesa PKP uruchomienie tego rodzaju połączeń we współpracy z inwestorami prywatnymi jest możliwe, a potencjalnym źródłem finansowania takich projektów, poza środkami inwestorów mogłyby być fundusze strukturalne Unii Europejskiej.
A.BU. -------------------------------------
Ode mnie... Całkiem sensowne....ale jakie szanse, ze projekt ten zostyanie zrealizowany? Ja jestem pełen obaw co do tego... następne plany, następne marzenia.
pozdrowienia piotr
|
|