Niestety czeka mnie wymiana silnika. Pytanie jak to zrobic legalnie
kupujac np silnik z jakiegos rozbitka ?


koniecznie potrzebna ksero kopia dowodu rejestracyjnego pojazdu od ktorego
pochodzi silnik lub zaswiadczenie
to wszystko poswiadczone przez wydzial komunikacji w ktorym pojazd byl
zarejestrowany
umowa kupna sprzedazy,  wypelniony w urzedzie skarbowym druk PCC-1 i oplata
skarbowa 2% (uwaga tam czasami potrzebny podpis sprzedajacego)
a jak juz twoje auto bedzie mialo "nowy" motor to trzeba zrobic przeglad
techniczny (ok140 pln)
z tymi dokumentami do wydzialu komunikacji i tyle...

pozdrowka
Zdzislaw


· 

 faktura lub umowa kupna-sprzedazy, dowód rejestracyjny. Dla ciebie
ksiazka

gwarancyjnaalem ale niekoniecznie. Ja dostalem te ksiazke ale przy
deklarowanym przebiegu 92kkm  wpis konczyl sie na I przegladzie po 15kkm.
Samochód sam oplacalem i rejestrowalem oraz sprawdzalem w drogim serwisie
Tojoty (500 PLN) Po przejechaniu 1kkm moge stwierdzic "to byl dobry zakup"


powiedz jak sprawdziles i gdzie ??
bo ja pisalem do Toytoa motor France
i nie dostalem zadnej dpowiedzi - wiem ze serwisy toyoty maja taka zasade,
ze jesli sie w oryginalnym serwisuje to wszystko maja zapisane..
pisalem do FR. ale nei dostaem zadnej odpowiedzi;/;/

Pozdr.
Q.


No ale wyrejestrowanie po sprzedaży to chyba obowiązek sprzedającego ..?? Wiec jezeli bedzie jakis problem przy rejestracji to chyba poprzedni własciciel bedzie sie tłumaczyc ... Ja posiadajac umowe kupna sprzedazy mam pełne prawa co do motoru, wiec sprzedac tez moge.. a to ze on nie dopełnil wszystkich formalnosci to mnie juz nie powinno obchodzic ..?? czy jest inaczej

Ale nie mam żadnych dokumentów... Kupiłem go od człowieka który kupił go z parkingu policyjnego w Anglii i tez do niego nic nie dostał poza pokwitowaniem. Zadnych dokumentów bo po porsru zgarneli jakiemuuś kolesiowi motor i tyle.
Umowę kupna i sprzedaży pewnie dało by się załatwić, ale w urzędach chcą z reguły cały komplet papierów. Musiałbym tylko kierunkowskazy dokupić bo wszystko pozostałem ma...

· 

Mam okazje kupić ktm`a 300 z 2000 r . Chciałbym się dowiedzieć ile taki mtor pali , ile wytrzymuje tłok (sezon czy więcej) , co się psuje i ogólny opis motorka .

PS .

Czy jak mam na motor tylko umowę kupna-sprzedaży to jak zrobie na niego homologacje i go ubezbiecze to mogę jeździć po drogach . Bo sprzedawca zapewnia mnie , że tak jest i homologacja kosztuje 400 zł .

Chce kupi? M3 2002. Jaki? czas temu by?a aukcja na allegro tyle ze z W?och. S?ysza?em ze ci?zko si? rejestruje takie auta. Sprzedawca twierdzi ?e trzeba mie? g?ównie wymeldowanie i wszystkie papiery które ci?zko jest dosta?, ale jak si? je posiada to polskie urz?dy nie robi? problemu, tak mi t?umaczy? czy to prawda bo nie chce sobie zrobi? wystawy w gara?u. Auto ?ci?nie za 2 tyg bo pono? z papierami problem.

Dobra, wiec sytuacja przedstawia sie nastepujaco:
Ja motor kupilem od handlarza i w wydziale komunikacji musialem przedstawic:
1. Certyfikat (przetlumaczony)+ karta pojazdu
2. Zaswiadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym
3. Tlumaczenie dokumentow
4. Umowa kupna-sprzedazy( tutaj musisz miec pieczatke przysieglego tlumacza, by uwierzytelnic umowe)
5. Faktura vat marza
6. Zaswiadczenie vat25
7. Zaswiadczenie o wpisie do ewidencji dzialalnosci gospodarczej.

Do wniosku o rejestracje trzeba dolaczyc takie wlasnie dokumenty, mi sie dzis nie udalo bo nie mialem uwierzytelnionej umowy wloskiej... brakowalo pieczatki przysieglego tlumacza. Dymalem ponad 200km zeby to zalatwic, zrobili na miejscu Jutro jade rejestrowac

Witam!
Mam problem z zarejestrowaniem motoru ponieważ nie mam umowy kupna-sprzedaży (skonfiskowana przez policję, bo okazała sie fałszywa). W urzędzie komunikacji powiedzieli, że bez umowy nie zarejestrują mi motoru, a na policji nie daja mi umowy bo jest fałszywa.
Czy na policji powinni mi wypisać jakiś dokument, potwierdzający, że jestem właścicielem motoru i że można go zarejestrować?
Pozdrawiam

Panowie
pierdzieli mi się w bani strasznie od czytania, czym więcej czytam tym mniejsze nadzieje mam na zarejestrowanie swego quada, chyba za dużo czytam różnych opinii i wypowiedzi więc Proszę o konkretne rady i porady.
Mianowicie zakupiłem Raptora 660 sprowadzonego z USA
dok. które wraz z nim otrzymałem to:

-Departament of Motor Vehicles -(znajdują się tam dane quada i jest to podbite notarialnie w USA który oczywiście przetłumacze)
-Oświadczenie importera iż nie posiada TITLA gdyż w tym stanie USA tego rodzaju pojazdy nie są rejestowalne
-dwa dok. potwierdzające transport z USA do polski quada w których są dane marka rok i nr.Vin z pieczątką Urzędu Celnego w Gdyni
-Umowę kupna sprzedaży pomiedzy mną a sprzedająsym(importerem)
-oświadczenie sprzedającego (importera) o imporcie jednostkowym
Czy takie dok. wystarczą bym bez problemu się udał do WK i zarejestrował Raptorka?? oczywiście po uprzednim zamontowaniu kierunków itd. i przeglądem.

z góry DZIĘKI

Kupiłem motor.... Stał długo u sprzedawcy załatwiona została umowa kupna sprzedaży z ostatnim włascicielem. Mam do niego Breif jakieś papiery z przeglądami (nieaktuelnie) i potwierdzenie wyrejestrowania motor bez blach pojemnosc 250 cm^3. Motor sprowadzony z niemiec/

Boję się że mogę nie zarejestrować z powodu braku dowodu rejestracyjnego.

Czy ktoś spotkał się z taka sytauacją oraz czy da się to jakoś załatwić?

Witam , czy da się zarejestrować motorower sprowadzony z belgii posiadając tylko homologacje, dowod kupna nowego pojazdu przez belga i umowy kupna sprzedaży z nim ??? Podobno 25 Grudnia 2007r. wszedł przepis , że nie da się zarejestrować pojazdu bez tablic rejestracyjnych....i w urzędzie powiedzieli mi, że nie mogę już nic z tym motorem zrobić..., że nie da się go już zarejestrować... Czy to prawda ??? Bardzo proszę o POMOC !!!

Czy jest różnica jak przedstawie umowe pomiędzy mną a belgiem, a jak bym przedstawił 2 umowy: pierwsza pomiędzy belgiem a kolesiem od którego w Polsce kupiłem, drugą pomiędzy gościem z Polski a mną??

To ja wam powiem koledzy teoretycy, że w praktyce w Wydziale Komunikacji cały czas potrzebne są przy wymianie motoru w aucie dokumenty potwierdzające pochodzenie silnika, autentyczna (dla waszego dobra) umowa kupna-sprzedaży, badanie techniczne ze stacji diagnostycznej badające zgodność numerów w dokumentach i rzeczywistych, i nowe numery są wpisywane do dowodu rejestracyjnego. Robiłem to ledwie 3 tygodnie temu.

Lordzie umowę sprzedazy można spisać fikcyjną? Art. 270 KK art.1 - fałszerstwo w skrócie - i wierz mi, że nie przesadzam.

Qba - eta nie została stworzona jako silnik sportowy - stąd jej charakterystyka - nisko się kreci, ma nisko moment, jest żywotna i w miarę mało pali. Co oczywiście nie znaczy, że jest zła, ale napewno nie sportowa.

Qasi sportowym silnikiem w E30 jest 1.8 is i to ten silnik ma sportową charakterystykę. 2.5 litrowe m20 już mniej.

To ja wam powiem koledzy teoretycy, że w praktyce w Wydziale Komunikacji cały czas potrzebne są przy wymianie motoru w aucie dokumenty potwierdzające pochodzenie silnika, autentyczna (dla waszego dobra) umowa kupna-sprzedaży, badanie techniczne ze stacji diagnostycznej badające zgodność numerów w dokumentach i rzeczywistych, i nowe numery są wpisywane do dowodu rejestracyjnego. Robiłem to ledwie 3 tygodnie temu.



po pierwsze od 20 pazdziernika nie ma obowiazku po zmianie silnika jazdy na przeglad ani do komunikacji silnik jest czescia zamienna.
Wiec wkaldasz motor i jezdzisz, i nic w wydziale komunikacji nie maja prawa od Ciebie chciec.
a do dowodu juz ponad rok nie byly wipsywane numer silnika tylko do karty pojazdu (takie jest prawo).
W razie kontroli policji lub np na przegladzie corocznym maja prawo rzadac od Ciebie dokumentu legalnosci silnika - umowa kupna - faktura.

W przypadku braku legalnosci lub braku dokumentow na silnik, auto zostaje zabrane na parkung policyjny i docelowo (jesli np. byl kradziony) nastepuje konfiskata samego silnika - lub calego auta oraz dostajesz wyrokiem sadu grzywne badz kare pozbawienia wolnosci 9nie wiem na ile)

Ostatnio klienci byli u mnie po m30b35, mieli silnik z szlifowanymi numerami - auto zopstalo zabrane.Po pol roku je odzyskali bez silnika ( nie odowodnili im ze byl kradziony). Zaplacili na parking i cos tam jesczze,jednak auto im oddali

Łukasz napisał:
To ja wam powiem koledzy teoretycy, że w praktyce w Wydziale Komunikacji cały czas potrzebne są przy wymianie motoru w aucie dokumenty potwierdzające pochodzenie silnika, autentyczna (dla waszego dobra) umowa kupna-sprzedaży, badanie techniczne ze stacji diagnostycznej badające zgodność numerów w dokumentach i rzeczywistych, i nowe numery są wpisywane do dowodu rejestracyjnego. Robiłem to ledwie 3 tygodnie temu.

po pierwsze od 20 pazdziernika nie ma obowiazku po zmianie silnika jazdy na przeglad ani do komunikacji silnik jest czescia zamienna.
Wiec wkaldasz motor i jezdzisz, i nic w wydziale komunikacji nie maja prawa od Ciebie chciec.
a do dowodu juz ponad rok nie byly wipsywane numer silnika tylko do karty pojazdu (takie jest prawo).
W razie kontroli policji lub np na przegladzie corocznym maja prawo rzadac od Ciebie dokumentu legalnosci silnika - umowa kupna - faktura.

W przypadku braku legalnosci lub braku dokumentow na silnik, auto zostaje zabrane na parkung policyjny i docelowo (jesli np. byl kradziony) nastepuje konfiskata samego silnika - lub calego auta oraz dostajesz wyrokiem sadu grzywne badz kare pozbawienia wolnosci 9nie wiem na ile)

Ostatnio klienci byli u mnie po m30b35, mieli silnik z szlifowanymi numerami - auto zopstalo zabrane.Po pol roku je odzyskali bez silnika ( nie odowodnili im ze byl kradziony). Zaplacili na parking i cos tam jesczze,jednak auto i


na to trzeba by stworzyć chyba inny wątek SWAP, SZCZEPAN lub PRZEBITKA nieprawdaż.

jakbym JA kupował i to JA był właścicielem autka co nie?

Auto w świetle prawa jest osoby, która widnieje na umowie kupna-sprzedaży pod "kupujacy" . Może być dwóch właścicieli.
Zastanawiam się.
Jeżeli na 100% miałbyś 2 tysiące i nic więcej to może lepiej niech auto kupi twój tata i niech to on będize jedynym właścicielem. Ubezpieczy za jakieś grosze (przy pełnej zniżce - 70%) to wyjdzie właśnie jakieś 300-400zł. A ty będziesz nim jeździł i tyle.
Jest jeden minus- jeździsz, ale nie lecą ci zniżki.
Ja jestem pełnym właścicielem motocykla i już mi zaczynaja lecieć, a ubezpieczenie roczne (OC+NNW) wyniosło mnie 86 (OC na pół roku) + 31 (NNW na kwote 10tys za cały rok).
Z tym, że w PZU zniżki z motocykla na auto nie przechodzą (w pozostałych przechodzą).
A dlaczego gadamy o motocyklach? bo za tą kwote można wyrwać fajny motor, a auto za 1,5 tysiaka to chyba możesz wyhaczyć z jego zielonej mili na szrot. Zastanów się.

co do aukcji z Audi A6 skonczyla sie tak http://allegro.pl/item163...a6_quattro.html
a tutaj 2 inne przypadki;D
- Jeepa Grand Cherokee wartego 40 tys. zł sprzedanego za wylicytowane 23 100 zł - sąd uznał, że wygrana na serwisie Allegro to umowa kupna-sprzedaży ze wszystkimi konsekwencjami i nakazał oferentowi sprzedać samochód za wylicytowaną kwotę

- ostatnio nagłośnionego przypadku wylicytowania łodzi motorowej AM 480 wartej 41 000 zł za 1 zł

Źródło: www.joemonster.org ;D

Waski, już ci odpowiadam.

Normalnie kupujesz te simsony od tego gościa, spisujesz dwie osobne umowy kupna-sprzedaży(na każdy motor jedna umowa). Nie rejestrujesz na siebie, tylko jak je potem będziesz sprzedawał to w rubryce sprzedający spisujesz swoje dane a potem nowemu kupującem dajesz umowę jaką spisałeś z gościem od którego kupiłeś simsona(y).
Takich właścicieli "po drodze" może być jesze 100 albo i więcej, wązne żeby była ciągłość umów od tego gościa co na niego jest moto zarejestrowane aż do ostatniego właściciela (muszą byc wszystkie umowy).

Aha, jezeli jesteś nieletni, to lepiej nie kupuj tych motorów na siebie tylko na osobe pełnoletnią bo potem nowy kupujący może mieć problem z rejestracją.

W sumie to powinno być w poradach prawnych ale jest luźne tematy na >>każdy temat<<< ....a co do ramy....to ja kupiłem go od człowieka nr1 który go kupił od człowieka nr2 i człowiek nr1 go wogole nie zarejestrował na siebie i motor [w tym przypadku już tylko rama] jest na człowieka nr2.......ale jest jeszcze coś...mimo ze rama jest na człowieka nr2 to mam umowę kupna sprzedaży z człowiekiem nr1 i nr2 jezu jakie to skomplikowane

Sprzedałem motocykl 12 dni temu. Klient dzwoni do mnie że silnik kompresji nie trzyma i chce zwrot pieniędzy. Motor jest sprawny na chodzie co w takiej sytuacji.Sam kupiłem go miesiąc temu i nie przerejestrowałem na siebie tylko dałem umowę kupna sprzedaży zawartą w z poprzednim właścicielem. Sprzedawałem w dobrej wierze nie mając pojęcia o takim stanie.Na umowie jest dopisek że stan techniczny kupującemu jest znany.Proszę o wsparcie.

Witam
Jak większość forumowiczów chce kupić jakiś większy motór padło na ETZ150 ponieważ będzie najlepsza na początek,więc tak byłem wczoraj nią obejrzeć co niektóre rzeczy opisałem w SB co jest nie tak ale najważniejsze żeby nią kupić jest że ma papiery i tu właśnie to mi nie daje spokoju m.in koleś gadał że nie jest opłacane OC i nie był robiony przegląd a po naszej rozmowie wydaje mi się że jest drugim właścicielem a na etce jest zielona blacha,i tu mi się wydaje że nie przerejestrował tego na siebie tylko jest nadal zarejestrowana na tego pierwszego właściciela taki wniosek wychodzi a więc jeśli od niego kupię to umowę kupna-sprzedaży mogę z nim spisać bez problemu?! i potem bez żadnych kłopotów zarejestrować na mojego rodzica? to mnie właśnie zastanawia bo z Jawką nie miałem takiego problemu kupiłem od sąsiada (pierwszy właściciel) i na luzie mogłem zarejestrować na siebie lub na ojca (zniżki ;]).
Za dokładnie opisaną pomoc podaruję "pomógł".

dzisiaj sie udałem żeby przerejestrować moto, sprawa wyglądała następująco:

1. urząd skarbowy
a) wypełnienie formularza PCC3
b) do okienka kolesiuwa wycenia CI motor (jeśli masz szczęście to płacisz tyle ile na umowie) i płacisz od tego 2% (tak na przyszłość piszczie na umowie że do remontu)
c) ów 2% płacisz w następnym kroku w kasie
2. Wydział Komunikacji
a) wypełnienie formularza
b) babka kseruje i takie różne i wypisuje taki kwitek
c) z tym kwitkiem idziesz do kasy i płacisz ja zapłacilem (114zl)
d) wracasz do poprzedniej kobitki (faceta, lub tranzwestyty:P) i kończysz sprawę (wydaje Ci dokumenty itd.
e) mówi CI za ile dni masz sie pojawić po tablice i dowód "miękki"

3. Wydział Komunikacji
a) jak już nadchodzi wczesniej wyznaczony termin to bierzesz ze sobą:
- dowód rejestracyjny
- umowa kupna-sprzedaży
- starą tablicę
b) dostajesz papiery i tablicę

4. Następnie musisz iść i ubezpieczyć moto

UWAGI:
1. jeśli nie masz ubezpieczenia po poprzednim włąscicielu, to raczej będziesz zmuszony najpierw sie bujnąć po OC potem do Wydziału komuny, i jak pozałatwiasz z blachami to później znowu z OC do uzbepieczyciela i zrobią aneks - bo zmieniły się nunery

2. www.pojazd.pwpw.pl

to adres stronki gdzie można sprawdzić status swojej sprawy

Ja widze ze rzeczywiscie co urzędnik to inne wymagania, na początku całego tego zamieszania z moim izem to poszedłem do wydziału komunikacji z papierami czy moge zarejestrowac swojego iża. Powiedzieli ze tak ale musze miec umowe kupna sprzedazy, to raz, dwa to to ze musze miec potwierdzenie z wydziału komunikacji w miejscowosci gdzie był motor zarejestrowany ze on tam był zarejestrowany na tego gosci co umowa kupna srzedazy bo dowdu nie było. Ile ja chlopaki musialem sie nabiegac i najeździc zeby załatwic, bo motor nie był kupiony w mojej miescowosci, nie bylo dowodu, motro był wyrejestorwany w wojewodztwei gdzie ten kolo mieszkał. Poźniej rzeczoznawca 3 zdjecia, opis przepisy jakies tam i poszło piniadze zaplacone i gra, pożnije zeby do wydzialu komunikacji isc to trzeba miec juz zarejestrowany, na stacji cofneli mnie bo ma powyzej lat i jest to objete przepisami i tam takie pierdoły i musi byc zgoda konserwatopra zabytków. Tam znow czekanie, zdjecia, znaczki, przyszło ze uznali ze moze byc zarejestrowany jako zabytek, w wydziale opłaty skarbowe, dowod, tablice znwo kasa, poźniej Oc. POwiem wam ze tak kiedys liczyłem to wyniosło mnie to wszystko z dojazdami około 800 zł, wydaje mi sie rowniez ze tak mi sie wydaje ale nie jestem pewien ze albo gosc na stacji diagnostycznej sie machnoł z przepisami albo rzeczoznawca bo sam byłem w szoku ze oni mi żóte chcą dać Denis ja jutro znajde te papiery to zobacze jak to jest!!!!!!! O tyle to jest dobre ze autostrady za darmo, i przeglad raz na całe zycie:), oce małe było ale teraz podniesli bo zniesli ulge dziady na zabytkowe. POzdrawiam, acha i wydaje mi sie ze bez umowy kupna sprzedazy nie załatwisz tego.

Z powodu wyjazdu za granice sprzedam pilnie motocykl marki Suzuki GS500 91r., kolor czarny, duzo chromu, do wymiany panewki, motor na chodzie - pali na dotyk, po wymianie oleju i filtra oleju do superbików, nowe swiece NGK, Motor do rejestracji w Polsce, pelna dokumentacja wraz z instrukcja obslugi (brief, wymeldowanie + umowa kupna sprzedazy). Cena za jaką oddam motor to 1500zł. Za dodatkową opłatą moge dorzucić profesionalna skóre z plastikowymi ochraniaczami oraz rekawice GPI z ochraniaczami i kask angielskiej firmy KBV (atestowany).
GG: 7083546, Kom: +48889663599
Fotki: http://www.uznam.net.pl/~msij/GSka/
Fotki kasku: http://www.uznam.net.pl/~msij/kask/

Dzięki za odpowiedź rafaelo ! Własnie na oficjalnej stronie BMW przeglądałem używane motory. Masz rację, rocznikowo się znajdzie, ale z przebiegiem nie jest już tak różowo - sugerujesz, że da się "dogadać" z dealerem i wpisać na umowie kupna sprzedaży "podrasowany" przebieg ? Tak czy inaczej przed wyjazdem obdzwonię tych dealerów, którrzy dysponuja odpwiednimi motorami i zapytram, ale chciałbym wiedzieć czego mogę się spodziewać.
Swoją drogą, co za chory kraj - mogę za tą samą cene kupić motocykl 2/3 miesięczny z kilkusetkilometrowym przebiegiem a szukam starszego z większym przebiegiem bo jakiś szalony urzędas wymyślił definicję nowego motocykla

Pozdrawiam

Rafał

http://www.joemonster.org/article/6977/ile-dasz-za-audi-a6-quattro

A mogłoby się wydawać, że już nie będzie takich transakcji po nagłośnionych ostatnio przypadkach:

- Jeepa Grand Cherokee wartego 40 tys. zł sprzedanego za wylicytowane 23 100 zł - sąd uznał, że wygrana na serwisie Allegro to umowa kupna-sprzedaży ze wszystkimi konsekwencjami i nakazał oferentowi sprzedać samochód za wylicytowaną kwotę

- ostatnio nagłośnionego przypadku wylicytowania łodzi motorowej AM 480 wartej 41 000 zł za 1 zł

Wg Allegro w przypadku gdy ktoś zapomni o ustawieniu ceny minimalnej, a licytacja zaczyna się od złotówki, to należy najpierw wycofać ofertę kupującego, podając jakiś wiarygodny powód, a dopiero później zakończyć aukcję.

A zakończenie aukcji, gdy ktoś zalicytował tak jak w powyższym przypadku, jest wg sądu zawarciem umowy kupna-sprzedaży ze wszystkimi konsekwencjami.

Byłemu właścicielowi współczujemy a nowemu gratulujemy, życzymy szerokiej drogi i żeby nikt się z niego nie nabijał, że takim tanim samochodem jeździ!

DODAM tylko że ta łódź motorowa była z mojego miasta

Drodzy użytkownicy tego forum.

Poszukuję formularza polsko-angielskiego Kupna-Sprzedaży motóru.
W internecie znalazłem jeden,(reszta płatne) ale wydaje mi się, że to nie taki ponieważ treść tyczy się samochodu.
Ma ktoś może takie coś na kompie? a jak nie to gdzie mogę takie coś znaleść

Pzdr

1.Motor - posiada umowe kupna sprzedaży ( bez lipy )
2.Policjant poszedł mi na rękę i tylko chciał OC i tata dostarczył
3.Był cholownik ale tylko do domu mi odwiózł za 150 zł
4.Za brak prawka i coś tam jeszcze dostałem 500 zł

CHODZI MI ILE DOSTANE TEJ ODROCZKI - byłem trzeźwy . I to było dośc dziwne zdarzenie moge racjonalnie sie wytłumaczyć a motor wziołem bez zezwolenia rodzica .

wg. mnie 400 euro to zbyt duzo poza tym (w mojej opinii) adnotacje w stylu motor schaden sa niepotrzebne, jesli niemiec i ja mamy taka sama kwote w umowie kupna/sprzedazy...

dwokrotne jezdzenie na czytanie numerow a pozniej na przeglad (ze niby samochod naprawiany) - strata czasu

dalismy 100 euro za samochod, bo poprzedni wlasciciel mial taki kaprys, aby za tyle go puscic

wszystko bedzie gicio pod warunkiem, ze ty i niemiec macie takie same kwoty w umowie, a zreszta nawet jesli nie, to i tak marne szanse, ze ktos to sprawdzi

Panowie potrzebuję info, kupiłem skutera od gościa który go sprowadził lecz nie rejestrował tylko stał u niego w garażu jedynie miał przetłumaczoną homologację na której data tłumaczenia to 22 kwietnia 2008 a mi dał umowę kupna sprzedaży żę niby ja kupiłem od niemca ten motor 20 kwietnia 2008 a dziś mamy przecież 23.08.09r. pytam się czy nie będę musiał skombinować nowej umowy na datę teraźniejszą aby nie płacić kary. Prosze o odpowiedź.

Witam
Mam do was prośbę.. Orientuje się ktoś w prawie cywilnym ??
Sprawa wygląda następująco
Brat sprzedał skuter.
Przed sprzedażą był u mechanika żeby go przejrzał , żeby miec czyste sumienie . Mechanik stwierdził że wszystko gra.
Dziś dzwoniła Pani, że skuter się popsuł.
Brat z kolegą byli świadkiem że synuś raczej go nie oszczędzał tylko jak się dopadł do maszyny to ile fabryka dała .

W dniu zakupu wszystko było OK, działało jak trzeba, mieli możliwośc jechania do mechanika i sprawdzenia motoru , twierdzili że super i nie chcą...

Teraz Pani ( oczywiście nie uświadomiona a wyczynach syna) twierdzi, że należy jej się zwrot kosztów naprawy.
Czy brat musi pokryc koszt naprawy ?? czy Pani może zwrócic mu niesprawny motor i rządac zwrotu całej sumy ?? czy to zależy od mojego brata czy to zrobi z dobrej woli i odda jej kase za motor lub koszty naprawy ??

W umowie, jest Punkt, że Kupujący zapoznał się ze stanem technicznym ...
Oto ona:


Co w takiej sytuacji ... ??

W tamte wakacje nie zatrzymałem sie do kontroli, wiem napweno ze przekroczylem predkosc, nie mam prawka....Juz dawno o tym zapomnialem a tu policja zapukala do mych drzwi, i mam sie stawic na przesluchanie...Motor nie byl wtedy zarejestrowany na mnie, mialem jedynie umowe kupna sprzedazy na mnie....Poradzcie co jutro tam nasciemniac, zeby sie wywinąc???!!!!!! Prawdopodobnie tylko spisali wtedy numer rejestracyjny, bo zdjecia raczej nie zdarzyli zrobic....

Witam
Przymierzam się do zakupu silnika zaburtowego do łodzi motorowej
myśle o używanym sprzęcie max 3 lata tu jednak pojawia się problem
ponieważ większość oferowanych silników nie posiada dokumentów zakupu kupuje je się na umowe kupna-sprzedaży
jak sprawdzić jego stan prawny?
policja wodna pomoże w takiej sytuacji?
Pozdrawiam

Witam,
jak w temacie, co się bardziej opłaca?
I przede wszystkim jak to wygląda od strony prawnej, tzn. jak kupię dawce, to w jakim terminie muszę go sprzedać? coś słyszałem o 30 dniach... żeby nie ponosić zbędnych kosztów.
Czy przy takiej operacji są jakieś skomplikowane procedury czy po prostu trzymam umowę "kupna-sprzedaży" na "w razie czego"?

Planuje kupić dawce z c16nz/se, bez znaczenia. Albo sam motor z osprzetem, niedrogo oczywiście. Wszelkie sugestie, porady mile widziane [co taniej, korzystniej, na co uważać od strony prawnej].

Pozdrawiam

Kupiłam motor zabytkowy. Posiadam umowę kupno-sprzedaż. Dowód rejestracyjny został zagubiony (motorek stał parędziesiąt lat pod drzewkiem, teraz jest już sprawny), mam tablice, motor nie był wyrejestrowany, nie ma aktualnego przeglądu ani ubezpieczenia. Chciałabym go przerejestrować na siebie. Dotychczasowy właściciel ma obecnie ponad 90lat i nie może sam wystąpić o wydanie wtórnego dowody rejestracyjnego pojazdu z przyczyn zdrowotnych. Potrzebuję wzoru pełnomocnictwa, żebym sama mogła wystąpić o wtórnik dowodu rejestracyjnego, oraz wzoru dokumentów aby ten motor zarejestrować.
Nie chcę go rejestrować na pojazd zabytkowy, tylko na normalne białe tablice. Pomoże ktoś??
W razie niejasności pisać na gg 2402336. Zależy mi na szybkiej odpowiedzi.

Tomku

po pierwsze i BARDZO WAŻNE: przed skierowaniem do sądu musisz oficjalnie zawiadomić sprzedającego o ODSTĄPIENIU OD UMOWY KUPNA-SPRZEDAŻY z powodu niezgodności towaru ze stanem deklarowanym/ofertą. nie ma tu nic do rzeczy , że podpisałeś , że znasz stan techniczny itd.... jeżeli sprzedający nie ustosunkuje się lub odmówi zwrotu pieniędzy wtedy możesz sprawę skierować do sądu. na odstąpienie masz 30 dni od WYKRYCIA WADY PRZEDMIOTU. jeśli sprawa ma pójść do sądu będziesz potrzebował opini rzeczoznawcy samochodowego , który określi , że auto wyraźnie odbiega od stanu który opisywał sprzedający (jako ofertę rozumiemy ogłoszenie allegro). jakby co daj znać na PW to podeślę Ci parę paragrafów i orzeczeń sądu najwyższego w podobnych sprawach..

pozdr.

T.
Ty tomala a masz jakis przepis na taką sytuację : "Typ dzwoni do klienta i pyta o motor a ten mu odpowiada ze jest to od sunny gti-r a na miejscu okazuje sie ze to chiński deszcz od U13" kto tu kogo zrobił w ch@@@ i kto padł na 300zł w plecy ??? Musiałem

Jak chcesz zmienićsilnik to potrzeba:
1. wyjąc stary silnik
2. Napisać umowę kupna sprzedaży na silnik.
3. Umowę opłacić w skarbówce (chyba to wychoidzi 0 zł, ale muszą przystawić pieczątkę)
4. zamontować "nowy" motor
5. pojechać do diagnosty, on wystawi kwit o zmianie numeru.
6. podjechać do urzędu komunikacji (cały dzień z głowy). [czerwona]
7. jeździć z nowym motorkiem.... [jazda]

Inna metoda:
numerator.......

Witam
Jutro o około godzny 8.00 rano planuje zakup mz. Potrzebuje umowę kupna-sprzedaży motoru. Mam jeszcze takie pytanie:
Motorowi skończył się przegląd 2 tygodnie temu, i czy ja mogę zrobić przegląd w tej miejscowości co go kupię, aby był już na mnie zrobiony, ponieważ chciałem już przyjechać na tym motorze
Pozdrawiam.

etka jewt nawet nawet jak bys zobaczył moja w dniu kupna za 700zł z pełna dokumentacja to mozna by było powiedziec ze twoja jest w stanie idealnym. Najwieksza wada tego twojego motoru jest brak umowy kupna sprzedazy , to ze rama zostałą zmieniona to nic da sie zarejestrowac tak motor tylko w nowym dowodzie zmienia ci numery , ale jak niemasz umowy czyli tak jaby by moto bez prawa do rejestracji to nawet w stanie idealnym nie wiecej jak 700zł za takie moto

Co do spraw technicznych przy naprawianiu MZ nie mam kłopotów ale rafal19 ma racje co do wad które wymienił... pisałem z właścicielem i pytałem o ciągłości spisywanych umów kupna sprzedaży ponieważ motor jest wyrejestrowany odpowiedział że jedna umowa nie była zatwierdzona. No ale jeszcze się dowiem dokładniej wszystkiego przy oględzinach motocykla, no ale jeśli okaże się prawdą że papier od motoru to srajtaśma to cena powinna być dużo niższa. Pozdrawiam i dzięki za odpowiedź

a jak na umowie kupna- sprzedazy mam nr. serie dowodu to co mam wpisac??

[ Dodano: 2008-11-07, 18:01 ]
A facet chce odemnie potwierdzenie od policji ze mz nie byla kradziona:/ czy policja wystawi mi taki papierek??

zamiast serii dowodu wpisujesz nr legitymacji szkolnej
a co do tego potwierdzenia od policji to chyba chodzi ci o sprzedasz motoru ?? takie potwierdzenie powinni bez problemu wystawić o ile motor nie był kradziony

Jakiś czas temu rozmawialem ze znajomym policjantem, który dzwonił do jakiegoś znajomego co w tym siedzi... Bez wykupionego OC nie możesz mieć takiego motoru na podwórku ani w garażu, tłumaczył, że to motocykl crossowy bez homologacji i nie można zarejestrować mimo to trzeba mieć OC. Co do jazd po lesie z tego co dobrze pamiętam jest zakaz ruchu pojazdom o silnikach spalinowych więc nawet w lesie cię mogą złapać, u mnie masz gratis w postaci quadów w leśniczówce... Wydaje mi się, że jak trafisz na młodego glinę to okażesz mu dowód,że moto należy do ciebie w tym przypadku umowa kupna/sprzedaży powinien cię puścić. Ja zastosuje ten trik aby dostać się z suzuki na tor (tyle, że w miejscu gdzie stoi policja, dalej odpale i pojadę). Najgorzej jak trafisz na starego z dziesięciorgiem dzieci w 4 małżeństwie to wtedy cie tak udupi, że nawet za rozwiązaną sznurówkę dostaniesz kilka dodatkowych stówek. Krótko mówiac - crossy samoróby nie dokońca są przemyślane, chyba ze chcesz śmigać na krawędzi i wbrew prawu to spoko sprawa.

Sprzedam motor Junak M-10 przerobiony na choppera kolor: fiolet metalik poj. 350 cm3 , rok produkcji 1963, data pierwszej rejestracji 1964.05.05, stan dobry, po regeneracji głowicy i całego praktycznie silnika w raz ze sprzęgłem. Motor posiadam od 1999 roku, był używany do roku 2002. Po ukończonym sezonie motor do dnia dzisiejszego nie był eksploatowany. Motor jest w pełni legalny, posiadam umowę kupna - sprzedaży, dowód rejestracyjny z ważnym przeglądem do końca 2002 roku oraz na bieżąco opłacam składkę OC. Junak posiada wiele detalów chromowanych, wydłużony przód z oryginalnym kołem oraz z tyłu szprychowanym kołem od syrenki. Instalacja 12V z kluczykiem, alternatorem od fiata i praktycznym oparciem. Motocykl posiada bardzo ładną i niepowtarzalną sylwetkę. Do przygotowania do sezonu należy wyposażyć motocykl w akumulator, przejrzeć instalację elektryczną, olej.
Polecam.
Możliwość negocjacji ceny, tel. 696460991
woj. warmińsko-mazurskie
Zapomniałem dodać: tłumik jest ręcznie robiony ze stali kwasoodpornej 1H18N9T - trochę mnie kosztował

ja do skutera posiadam jeden dokument dowod rejestracyjny. Jak go sprowadziłem posiadałem umowe kupna sprzedazy i niemiecki dowod. Dałem wszysrtko do tlumacza ii poszedłem na przegląd ze wszystkimi dokumentami do wydziału komunikacji gdzie zabrali mi wszystkie dokumenty i oddali dowod z tablica. Wnioskuje ze skuter nie był wyrejestrowany przez poprzednich właścicieli? musiał go kupić "niby" od 1 właściciela polskiego który go jaki pierwszy rejestrował w pl. Poźniejszy nabywca musiał go nie przerejestrować na siebie tylko po jakimś czasie sprzedał kolejnemu itd;) teraz niech kolega go szybko sprzeda lub przejedzie sie do sprzedającego;) wrazie niejasności POLICJA;) bo kolega może zostać oskarżony o paserstwo jeśli motor został skradziony.

Witam,
mam dwie MZ(ES250/1 i TS250),kupiłem je od pierwszych właścicieli-mam z nimi spisane umowy kupna sprzedaży.Obie MZ posiadają dowody rejestracyjne ale z adnotacją,że są wyrejestrowane czasowo:ES w 1981 i TS 1997.Przy wyrejestrowaniu zostały zdane tablice rejestracyjne,wiec ich nie mam
Pytania:
-czy da rade zarejestrować obie(czytałem ze jak motor byl czasowo wyrejestrowany przed bodajże 1991 rokiem to można rejestrować,jak pozniej to są problemy.Jak to wygląda?Co muszę zrobić?)
-druga sprawa to taka,że nie chce ich rejestrować teraz,tylko jak je odnowie.Prawdą jest że jak podbiję umowy w Urzędzie Skarbowym to mogę zarejestrować np.rok po kupnie-jak skoncze remonty?

Z góry dziękuję za odpowiedzi
Pozdrawiam

Na umowie kupna- sprzedaży zaznaczyłem, że sprzedający nie dostarczył mi ważnej polisy OC. Póżniej pojechałem ubezpieczyć motor, gość wypisał mi polise na stara rejestracje, zrobiłem przegląd (nikt tam nic nie mówil dlaczego tyle lat nie bylo przeglądu i jak przyjechałem jeśli nie mam dokumento). Z tymi papierami poszedłem do wydziału komunikacji i nie było żadnego problemu z zarejestrowaniem. Po otrzymaniu nowych blach zadzwoniłem tylko do gościa co ubezpieczał żeby podać mu nowe numery i teraz jeżdżę sobie już legalnie:)

Witam

nasza firma obsluguje firmy/osoby, ktore zamierzaja/kupuja motory we Wloszech, pomagamy w wyszukaniu, zakupie i formalnosciach zwiazanych z importem motorow

zakup motorow odbywa sie na podstawie dwujezycznej umowy kupna-sprzedazy z przypadku zakupu od osoby prywatnej, lub faktury - zakup w sklepie

nasi klienci, w wiekszosci sklepy z motorami, prowadza dzialanosc, sa platnikami watu, bazujac na informacjach przez nich przekazanych, sprzedaja motory w oparciu o umowy kupna sprzedazy/faktury, na podstawie ktorych rozliczaja vat i podatek dochodowy....oprocz motorow, ktore sami kupuja, oferuja rowniez uslugi komisowe.....

oczywiscie roznica pomiedzy cena zakupu a cena sprzedazy podlega opodatkowaniu, trzeba jednak pamietac ze od dochodu nalezy odliczyc koszty transportu, uzyskania dokumentow niezbednych do rejestracji oraz inne koszty (np. nasza prowizja)

moim zdaniem, najlepiej udac sie do ksiegowego, ktory dokladnie wyjasni i doradzi najlepszy sposob prowadzenia takiej dzialanosci, w oparciu o przepisy podatkowe :)

w razie pytan zapraszamy na Priv
serdeczne pozdrowienia z Wloch
Monika Dudziak

p.s jesli chodzi o motory z UK, to coraz wiecej ludzi odsuwa sie od tego rynku, bo motory sa w zlym stanie technicznym i sprawiaja wiele klopotow tym ktorzy je kupili juz w Polsce

Witam

nasza firma obsluguje firmy/osoby, ktore zamierzaja/kupuja motory we Wloszech, pomagamy w wyszukaniu, zakupie i formalnosciach zwiazanych z importem motorow

zakup motorow odbywa sie na podstawie dwujezycznej umowy kupna-sprzedazy z przypadku zakupu od osoby prywatnej, lub faktury - zakup w sklepie

nasi klienci, w wiekszosci sklepy z motorami, prowadza dzialanosc, sa platnikami watu, bazujac na informacjach przez nich przekazanych, sprzedaja motory w oparciu o umowy kupna sprzedazy/faktury, na podstawie ktorych rozliczaja vat i podatek dochodowy....oprocz motorow, ktore sami kupuja, oferuja rowniez uslugi komisowe.....

oczywiscie roznica pomiedzy cena zakupu a cena sprzedazy podlega opodatkowaniu, trzeba jednak pamietac ze od dochodu nalezy odliczyc koszty transportu, uzyskania dokumentow niezbednych do rejestracji oraz inne koszty (np. nasza prowizja)

moim zdaniem, najlepiej udac sie do ksiegowego, ktory dokladnie wyjasni i doradzi najlepszy sposob prowadzenia takiej dzialanosci, w oparciu o przepisy podatkowe :)

w razie pytan zapraszamy na Priv
serdeczne pozdrowienia z Wloch
Monika Dudziak

p.s jesli chodzi o motory z UK, to coraz wiecej ludzi odsuwa sie od tego rynku, bo motory sa w zlym stanie technicznym i sprawiaja wiele klopotow tym ktorzy je kupili juz w Polsce


Witam,
Dawno temu byłyśmy w kontakcie telefonicznym, ale nie doszło (niestety) do współpracy.
W tej chwili interesują mnie skutery używane. Jeżeli ma Pani coś konkretnego w dobrych cena to proszę o ofertę.

Serdecznie pozdrawiam,
Kornelia Kadajska
dhk@op.pl

Witam, mam pytanie odnośnie importu pojazdów z USA, mianowicie chodzi mi o to czy na umowie kupna-sprzedaży można wpisać mniejszą wartość motoru??na przykład wpisać ze silnik jest uszkodzony itp. wiadomo ze mniejsza wartość to mniejsze cło i podatek,jak to jest??Czy w ogóle amerykanie sie godzą na takie coś??

Nadszedł czas mojej wizyty u Anglika gdzie mam moto do odbioru. Nie wiem niestety jakie dokumenty powinien mi przygotować żeby nie było jakichś niespodzianek w polskich urzędach? Podobno nie spisuje się umowy kupna - sprzedaży??? co dziwne. Proszę Was o podanie mi wszystkich papierów które muszę zabrać.

Jeżeli macie sprawdzoną firmę która transportuje motory do polski z anglii to bardzo proszę o namiary. No i jakie papiery musiałby dostać przewoźnik żeby go na prom wpuścili??

cała ta operacja mnie trochę przeraża he he Pozdrawiam.

Heja,

zamierzam zakupic motocykl w niedalekiej przyszlosci ale jeszcze nie posiadam prawa jazdy kat. A.

Jak sprawa wyglada, moge kupic teraz motor i go przerejestrowac na siebie pomimo braku prawka A?

I jak ma sie sprawa OC, bez prawka A chyba nie wykupie ale tez nie ma sensu zebym to robil wiec pytanie czy OC musze wykupic obowiazkowo po przerejestrowaniu?

I jeszcze jedno, czy po zakupie motora musze go od razu przerejstrowac skoro i tak mam umowe sprzedazy i nie zamierzam nim jezdzic poki nie dostane prawa jazdy A?

muczos graczias za podpowiedzi :)

pozdrawiam fanow 4 i 2 kolek :twisted:, i niech nam V zawsze bulgocze


zarejestrowac i ubezpieczyc mozesz - prawko jest wymaganie przez niektorych ubezpieczycieli do okreslenia czy masz dluzej niz np rok (daja czasami jakies tam zwyzki jak krocej)

po kupnie pojazdu masz chyba 30 dni na przerejestrowanie - wtedy tez albo automatycznie kontynuujesz polise OC poprzedniego wlasciciela albo wypowiadasz ja ( w ciagu 30 dni od podpisania umowy kupna) jesli chcesz np zmienic firme ubezp. i zawierasz nowa polise.

moze miec miejsce sytuacja ze np kupujesz pojazd od znajomego z zaplaconym OC , masz umowe i go nie przerejestrujesz, w sumie na jedno wychodzi bo na kogos to OC oplacone byc musi w naszym pieknym kraju...wiec juz lepiej chyba na siebie od razu i miec spokoj, w razie jakby znajomemu sie cos odwidzialo albo zglosil sprzedaz w urzedzie komunikacji :wink:

zreszta OC na motory jest jakies smiesznie niskie wiec nawet nie ma co sie zastanawiac moim zdaniem 8)

dokladnie jak z samochodami

Rozpoczęła się budowa bloku mieszkalnego “Résidence Le Charles VI” w luksemburskiej dzielnicy Gare. Budowa tej „rezydencji” jest finansowana przez władze miejskie wspólnie z Société nationale des habitations a bon marché (SNHBM – rodzaj luksemburskiego TBS).

To właśnie miasto będzie właścicielem gruntu pod budowę, który zostanie oddany nabywcom mieszkań w użytkowanie na 99 lat (za roczną opłatę w wysokości 202 euro). Dzięki temu cena mieszkań będzie niższa – od 151 tys. do 260 tys. euro (plus ewentualnie miejsce parkingowe za 23-28 tys. euro). Łączne koszty budowy bloku wyniosą około 12,7 mln euro.

Na parterze budynku będą mieściły się sklepy, a na pięciu piętrach 42 mieszkania o różnej wielkości – od dwupokojowych, 60-metrowych mieszkań, po duże apartamenty z czterema pokojami o powierzchni około 117 m kw. W podziemnym, dwupoziomowym parkingu przewidziano miejsca dla 57 samochodów i siedmiu motorów.

Mieszkania będą sprzedawane osobom, które w chwili obecnej mieszkają i/lub pracują w mieście Luksemburgu i nie są właścicielami innego lokalu. Umowa zobowiązywać będzie lokatorów do mieszkania w nabytych lokalach przez co najmniej 12 lat. Zainteresowani kupnem tych mieszkań muszą być także uprawnieni do otrzymania państwowej pomocy mieszkaniowej. W wypadku sprzedaży takiego mieszkania przed upływem terminu 12 lat, SNHBM przysługuje prawo pierwokupu.

wiadomość za www.wort.lu



Cena "Kup teraz" to miało być 47 500 ale wystawiający podał w tysiącach i stąd przecinek.

Można by przypuszczać, że sprzedający dogadał się z kupującym na taką śmieszną kwotę żeby oszukać serwis Allegro i nie płacić prowizji od prawdziwej kwoty transakcji ale przeczy temu ponowne wystawienie, pomimo zawartej transakcji widocznej na powyższym zrzucie, tego samego samochodu już we właściwej cenie 47 500:

http://allegro.pl/item163...a6_quattro.html

A mogłoby się wydawać, że już nie będzie takich transakcji po nagłośnionych ostatnio przypadkach:

- Jeepa Grand Cherokee wartego 40 tys. zł sprzedanego za wylicytowane 23 100 zł - sąd uznał, że wygrana na serwisie Allegro to umowa kupna-sprzedaży ze wszystkimi konsekwencjami i nakazał oferentowi sprzedać samochód za wylicytowaną kwotę

- ostatnio nagłośnionego przypadku wylicytowania łodzi motorowej AM 480 wartej 41 000 zł za 1 zł

Wg Allegro w przypadku gdy ktoś zapomni o ustawieniu ceny minimalnej, a licytacja zaczyna się od złotówki, to należy najpierw wycofać ofertę kupującego, podając jakiś wiarygodny powód, a dopiero później zakończyć aukcję.

A zakończenie aukcji, gdy ktoś zalicytował tak jak w powyższym przypadku, jest wg sądu zawarciem umowy kupna-sprzedaży ze wszystkimi konsekwencjami.

Kupiłem motocykl który był na aukcji allegro.Oczywiście nie kupiłem go poprzez allegro tylko przez skontaktowanie się ze sprzedającym.Motor był w częściach ponieważ miał częściowo spalony tył. Sprzedawca obiecał pokryć koszt wszystkich brakujących części motocykla podczas składania.I teraz: niektóre części sprzedane mi niby,ze są z tego motora do niego nie pasują, po prostu są z jakiegoś innego.I tak tarcza hamulcowa nie jest z niego, dzwonie do sprzedającego i mówię ta tarcza nie jest z tego motora na to on mi,że to jest część która się zużywa i to go nie obchodzi, tak samo jest z instalacją elektryczną i paroma innymi częściami.W umowie kupna sprzedaży mam wpisane, że sprzedający zobowiązuje się pokryć koszt częsci brakujących a on mi mówi,że to nie ma mocy prawnej. Jak rozwiązać tę sytuację.Kupując go wiedziałem,ze brak niektórych części i godziłem się na to, ale co z tymi które niby były, ale nie są konkretnie z tej marki i nie pasują
Proszę o pomoc co mam zrobić w tej sytuacji

Za 600zł kupisz sprawną Jawę z pełną dokumentacją. Zresztą nawet jeżeli ta Jawa za 150zł nie ma dokumentów to wcale nie znaczy że nie da się jej zarejestrować. Musiał byś iść z nr ramy i silnika do wydziału komunikacji. Tam musiał byś sprawdzić status prawny tego motoru. Tzn. kto był jej ostatnim właścicielem itp. Może być np. tak że dokumentacja od tej Jawy została zagubiona. W tedy do rejestracji wystarczyła by tobie umowa kupna sprzedaży z ostatnim właścicielem + wypełnienie jakichś papierów w WK + przegląd zerowy itp.

1. Musi byc za zgodą rodziców, a takową dostałeś wraz z podpisem, nie? Jeśli tak to niewiem o co jej chodzi...


Nie rozumiem
Wystarczy, ze rodzic ze mną pójdzie do Wydziału Komunikacji i podpisze się pod umową kupna/sprzedaży ?
Czy musi napisać na papierze, że wyraża zgodę na sprzedać motoru ?

Kari, zniżki niestety wypracowujesz tylko na motorowery, które nie są pojazdami samochodowymi, więc na motor, samochód wszystko zacznie się od nowa-tak wytłumaczyli mi w PZU

Wiem o tym, drogi Kamilu
Kari nie chce cię martwić, ale w razie dzwonu z twojej winy moze pzu odmówić wypłaty odszkodowania, bo się nie przynałaś do wieku

Przyznałam się - mój dowód osobisty przeszedł przez ręce Pani, która podpisała ze mną umowę. I nawet zwróciłam jej na to uwagę, była bardziej zaskoczona ode mnie, bo ona o żadnych granicach wieku nie słyszała. Może to jakaś nowa w pracy była?
jeśli kupowałaś i tylko ty jesteś na umowie kupna - sprzedaży to tylko ty jesteś wlaścicielem i nikogo ci w dowód rej. nie wpiszą. Jak kupowałem auto, to w umowę wpisałem i siebie i ojca, (...) w dowodzie pani wpisuje jedną osobę i w dodatkowych informacjach współwłaściciela.

Bogo... Czy ty naprawdę nie wiesz, czym ja się zajmuję? A robię to zaledwie 3 metry od Ciebie... Sama wystawiam fakturki na dwóch właścicieli, pamiętasz?



tzw
weterana szos .[cut]


Dokladnie dzisiaj przerejestrowywalem garba...coz..po ok 3 godzinach !!!
spedzonych w wydziale komunikacji w poznaniu postanowilem podjechac go
ubezpieczyc (pzu)..I tu pojawily sie schody...
1. W osiedlowym insp pzu okazalo sie bowiem ze zmienily sie przepisy dot oc
i nie wiadomo co zrobic z moim przypadkiem..(tu krotkie wyjasnienie..w 2002
kupilem auto bez silnika ale dopiero teraz postanowilem przelozyc motor,
zalatwic przeglad itd itp...) Zgodie z nowymi przepisami powinienem
przedlozyc oc poprzedniego wlasciciela (przechodzi teraz na nowego
wlasciciela) i umowe kupna sprzedazy...  :( pomijam fakt ze poprzedni
wlasciciel nie mial oc ale to juz jego? problem..) Hmm..kiedy okazalo sie ze
auto kupilem ponad rok temu to juz kaplica...Chlopak z ajencji bezskutecznie
usilujac sie dodzwonic do glownego insp w celu zasiegniecia info rozlozyl
rece i kazal czekac do jutra...Pomijam kwestie tego ze ubezp powinno byc
zawarte najpozniej w dniu przerej auta (choc okazuje sie ze od tego roku juz
NIE tzn niby jak wszystko w tym kraju.. :((
2. Wkurzylem sie i pojechalem osobiscie do glownego insp..Tam skolei okazalo
sie ze generalnie nie ma problemu z ubezp (choc tez nie do konca ale nie
chce mi sie juz tego opisywac ;)..Wszystko przebiegalo ok (tzn juz wypisywal
polise ze wszystkimi moimi znizkami) do momentu kiedy nieszczesliwie wdalem
sie w rozmowe na temat samoch zabytkowych... : / Chlopak spojrzal wtedy w
jakas ichnia ksiazeczke z wykladnia przepisow i...stwierdzil ze nie moze mi
dac znizki na weterana !!!  Krew mnie zalala bo od lat mam ta znizke...Po
kilkunastu min. dyskusji (kto wie lepiej ;) postanowil sie zapytac kolezanki
ktora na moje szczescie kazala mu ja przyznac :)))))  Wniosek: W tym coraz
bardziej porypanym kraju wszystko zalezy wylacznie od interpretacji
urzednika, jego humoru, dnia, miejsca, okresu itd itp....Takze nie
poddawajcie sie i walczcie o swoje :) ..Qrwa..choc mieszkam tu juz tyle lat
to nie moge sie jakos do tego przyzwyczaic ;))


jeszcze raz ja weszlem jeszcze raz na strone i o to cytat "Do sprzętów
uszkodzonych oferujemy nowe części w cenie zakupu.
Szanowni Państwo z chwilą gdy zdecydujecie się na zakup wybranego
samochodu,
motocyklu lub łodzi motorowej, zostanie Państwu wysłana przykładowa umowa
Kupna-
Sprzedaży. W umowie tej zostaje zamieszczony dokładny opis modelu i stan
techniczny wybranego sprzętu z uwzględnieniem roku produkcji, numeru
nadwozia i
kosztów końcowych, w które należy wliczyć: a) fracht morski do portu w
Bremenhafen; b) transport lawetą do Urzędu Celnego w kraju; c) opłaty
celne; d)
akcyza, podatek VAT. "-KONIEC CYTATU
ja stego rozumie ze jedynie czesci sa w cenie auta i sa jeszcze KOSZTY
KONCOWE
ktore zawieraja to co piszesz ze jest juz w cenie.
a nawiasem czy gosc prowadzacy ta firme nie jest twoja rodzina?
sukaba


No widzisz a mi koles przez telefon gadal inaczej :-( Moze dostalem jakas
ulge promocyjna ;-)
Nie koles nie jest moja rodzina, nawet go na oczy nie widzilem, jedynie
przez telefon pogadalem sobie i nic wiecej. Chcialem kiedys sprowadzic sobie
przez niego furke np. lekko przerysowanego bokiem 300GT, lub jakiegos
Eklipsa, no i jeszcze kilka typow mialem jak Dodge Ram... Nie skorzystalem w
koncu z zakupu, a to ze wzgledu na to, ze nie bylo specjalnie mozliwosci
ogladniecia samochodu. Nie mowie, ze koles jest nieuczciwy i cos by ukrywal,
ale wole sam osobiscie samochod zaakceptowac, w koncu samochod to nie kot,
za duze ryzyko na kupno "w worku". Nie bronie kolesia, nie reklamuje, ale
tez nie potepiam. Jesli ktos chce to skorzysta, jesli nie to odpusci. Zawsze
daje jakis wybor, a skoro stronka sie trzyma, to znaczy ze jakies autka
przyjezdzaja do Polski.
Az tak dokladnie na handlu z USA sie nie znam. Wicej wiem na tematy
niemieckie, przypuszczam, ze jest podobnie, ale nie bede sie wypowiadal, bo
nie wiem na pewno.

PS-W koncu kupilem sobie BMW 5 z  Polski (koledzy przywiezli z Niemiec pare
lat wczesniej) i jestem zadowolony. A jak bede chcial cos z USA/Kanady, to
zalatwie to przez znajomych, ktorzy mieszkaja tam pare lat i nie bede sie
bawil w posrednikow - to najpewniejszy interes.

Pokłonik
-----------------------------------------------
BARTMAN

GSM 0501/93-93-49
Czarne "gangsta" BMW 535i
-----------------------------------------------


A to z kim tą umowe podpisywales ?? Wiekszosc anglikow nie ma pojecia co to umowa kupna sprzedazy bo im to nie potrzebne do niczego - oni sprzedając Ci motor wyrywają sobie 11 punkt papieru DVLA (V5C) wysyłają do swojego urzedu i motocykl jest wyrejestrowany w anglii

Tez kupiłem motocykl na angielskich blachach. Umowe kupna sprzedazy pisalem samemu od razu 2 języczną zeby nie trzeba bylo tlumaczyc. Moze komus kiedys to sie przyda wiec napisze co i jak:

Na wstepie przypominam zeby wszystko kserowac gdyż kompetencja naszych urzędników jest zatrwazająca....

1. Kupujesz motocykl na angielskich blachach, dostajesz dokument V5C (czyli taki nasz dowod rejestracyjny ) Niektorzy piszą zeby w tym dokumencie w rubrykach "new keeper" wpisywac swoje dane itp To nie prawda - w polsce nie jest to do niczego potrzebne tak wiec zostawiasz to puste
2. Miejsce kupna na umowie kupna sprzedazy wpisujesz w anglii bo podobno w polsce placi sie podatek w razie podpisania umowy na terytorium naszego kraju (choc z tym różnie bywa - w jednych urzędach jest to respektowane w innych nie )
3. Tłumaczysz DVLA (V5C) i umowe jesli nie byla 2 jezyczna.
4. Z tymi papierami robisz poszerzony przegląd motocykla (ktory zwykle wygląda tak ze diagnosta pyta gdzie kupiles dany sprzet i ile dales hehehe ) - koszt 116 zł
5. Mając przegląd motocykla idziesz do skarbówki zapłacic zwolnienie z Vatu (Vat 24) ktore kosztuje około 160 zł. I tutaj wazne - przebieg motocykla wpisujesz powyzej 6000 gdyz jezeli przebieg motocykla jest mniejszy od 6 to motocykl jest traktowany jako nowy i trzeba zapłacic 21 lub 22 % podatku
6. Mając tłumaczenia, przegląd, zwolnienie z Vatu idziemy do starostwa i rejestrujemy motocykl - koszt około 188 zł
7. Po rejestracji w ten sam dzien nalezy zapłacic ubezpieczenie OC gdyz przewidziane są kary jesli ktos tego nie zrobi

Mam nadzieje ze komus pomogłem

Dyrektor generalny Honda Racing – Nick Fry oraz szef zespołu Ross Brawn z dużym poświęceniem poszukują kupca, aby uratować w ten sposób zespół przed całkowitym upadkiem. Koncern Honda Motor Company ogłosił dziś rano, że zamierza niezwłocznie wycofać się z Formuły 1, co nałożyło dużą presję na szefów zespołu, aby znaleźli jakiś sposób zapewnieniu stajni z Brackley przetrwania.

Dyrektor generalny i zarazem prezes Hondy – Takeo Fukui powiedział podczas konferencji prasowej w Tokio, że zostaną przeprowadzone rozmowy z szefami Honda Racing w celu znalezienia rozsądnego rozwiązania. „Będziemy prowadzić rozmowy i konsultacje ze wspólnikami Honda Racing i ich dostawcą silników – Honda Racing Development w sprawie przyszłości obydwu firm.” – powiedział. „Włączamy w to również ofertę sprzedaży zespołu”.

Sugeruje się, że Brawn poinformował już swoich pracowników o czekających w kolejce potencjalnych kupcach zespołu, a także rozpoczął działania mające na celu zapewnienie im dostawy silników Ferrari na sezon 2009. Dyrektor marketingowy Honda Racing – David Butler napisał list do sponsorów i partnerów zespołu, potwierdzając w nim, że są prowadzone rozmowy w sprawie znalezienia nowych właścicieli. Kopię tego listu widział autosport.com, który cytuje słowa Butlera:

„Z głębokim ubolewaniem muszę poinformować o tym, że dziś o godzinie 13:30 czasu w Tokio, Honda Motor Co. ogłosiła, że kończy całkowicie swoją aktywność w Formule Jeden z końcem sezonu 2008. Obecnie szacujemy naszą przyszłość. Zespół kierowniczy prowadzony przez dyrektora generalnego Nicka Frya i szefa zespołu Rossa Brawna z dużym poświęceniem stara się zabezpieczyć przyszłość zespołu. Jesteśmy zaangażowani w poszukiwania nowego nabywcy, jako że pokładaliśmy w przyszłym sezonie duże nadzieje, mając nowy sztab techniczny, światowej klasy obiekty i pracowników tutaj w Brackley. Będziemy informować państwa o dalszych postępach”.

Kilka godzin później Fry powiedział, że otrzymali już trzy "wiarygodne" oferty kupna zespołu od zainteresowanych stron, ale ostrzegł jednocześnie, że jakakolwiek umowa musi zostać przygotowana do świąt Bożego Narodzenia, jeśli stajni z Brackley ma mieć zapewnioną przyszłość. „Oznacza to, że nie musimy zawrzeć umowy przed końcem roku, ale w tym czasie musimy przekonać Hondę, że jest poważna oferta kupna. Jeśli tego dokonamy, to Honda będzie nas jeszcze finansowała w styczniu i lutym 2009 roku, a więc prawie do pierwszego wyścigu w Melbourne”. Dodał, że jeśli nie pojawią się w Melbourne na starcie, to zespół będzie już w zasadzie stracony.


a więc trzeba czekać co mikołaj przyniesie na święta

Witam każdego, dzisiaj chciałbym wam przedstawić krok po kroku co należy uczynić by zarejestrować zakupiony motorower.

Oczywiście - motor, który kupujemy powinien posiadać dokumenty świadczące o możliwości zarejestrowania, czyli co najmniej :
- dowód rejestracyjny
- tablice rejestracyjne

lub w przypadku motorowerów nie rejestrowanych wcześniej :
- faktura zakupu
- zaświadczenie o homologacji lub odpis decyzji zwalniającej pojazd z homologacji

A więc, po uzgodnieniu transakcji ze sprzedającym należy spisać z nim umowę kupna - sprzedaży pojazdu.
Gotowe wzory umów znajdziecie w internecie.

Z umową należy udać się do starostwa powiatowego, wydziału komunikacji i transportu.
Dokumenty które należy ze sobą zabrać :
- zaświadczenie o ubezpieczeniu OC pojazdu
- tablice rejestracyjne*
- dowód rejestracyjny*
- zaświadczenie o pozytywnym wyniku badania technicznego, jeżeli jest wymagane.
- dowód odprawy celnej przywozowej, jeżeli pojazd został sprowadzony z terytorium państwa z poza Unii Europejskiej
-dowód własności (tutaj umowa, bądź faktura)
-dokumenty tożsamości

* w przypadku zgubienia zaświadczenie wydane przez organ ostatniej rejestracji potwierdzające dane zawarte w zagubionym dokumencie,

Ponadto, jeśli wartość motoroweru przekracza 1000zł, z umową trzeba zgłosić się do urzędu skarbowego i uiścić podatek.

W starostwie znajdziecie gotowy wzór do rejestracji pojazdu, po wypełnieniu go należy zgłosić się do okienka z rejestracją pojazdów. Wszelakie opłaty za naklejki na tablicę itp załatwia się na miejscu i są to sprawy groszowe. Po pozytywnym rozpatrzeniu wniosku o rejestracje dostajemy dowód tymczasowy (tzw "miękki"). Dowód "twardy" do odebrania po 30 dniach.

Teraz kosztorys :
- rejestracja + tablice - 104 zł
- ubezpieczenie OC - ok 100zł (zależnie od zniżek i ubezpieczalni)
- opłata ewidencyjna 1,50zł
- komplet znaków legalizacyjnych 11zł

Co do wszelkich nieścisłości proszę pisać na PW - gdyż oczywiście miejscami mogłem się pomylić, lub coś przeoczyć.
- dnia Pią 22:29, 09 Sty 2009, w całości zmieniany 2 razy

witam , mam pytanie , jeżeli jest na umowie kupna sprzedaży poniżej 1000zł wpisane , to trzeba z tym iść do urzędu skarbowego ? bo wiem że wiele osób nie chodzi i jakoś rejestrują motorki ... Jak to jest ? i czy muszę motor przerejestrowywać na siebie jeżeli mam ważne OC ?

Romek_s51 nie rozwalaj xD

Umowę kupna/sprzedaży pojazdu ?? (motoru, samochodu) ??

Poprawilem wulgaryzm. // Antonio

Na sprzedaż Jawa 250 typ 353 - motocykl jest własnością mojego Wujka.

Po raz pierwszy konstrukcja została pokazana publiczności w 1953, była następcą Jawy Perak typ 11. W pierwszych latach produkcji tak jak i w oferowanym przeze mnie motocyklu wyposażona jest ona w stacyjkę z amperomierzem umieszczoną na zbiorniku paliwa oraz tłumiki typu "rybka".
Oferowany motocykl został wyprodukowany w 1957r. - data pierwszej rejestracji to 08.11.1957r. Został wyrejestrowany w Urzędzie Rejonowym dnia 05.09.1997r.
W roku 2006r. został odkupiony od poprzedniego właściciela, gdzie po latach użytkowania popadł w niełaskę i musiały zostać przeprowadzone niezbędne naprawy aby motor przywrócić do dawnej świetności i mogły się nim cieszyć kolejne pokolenia. Wykonano remont całego silnika, naprawę instalacji elektrycznej/ładowania - oczywiście wszystko z zachowaniem oryginalności. Prace zostały zakończone na początku 2008r. - od tego czasu motor, jest garazowany i od czasu do czasu przepalany, odbywa krótką wycieczkę.
Jest w stanie kolekcjonerskim posiada tak jak zresztą większość motocykli JAWA z tamtych lat kolor wiśniowy ze złotymi szparunkami. Lakier jest oryginalny - posiada drobne odpryski - ale jak na swój wiek stan bdb. Chromy zbiornika czy lampy również w bdb stanie. Opony w bdb stanie. Nowy akumulator.

Do motocykla posiadam:
- dowód rejestracyjny pojazdu,
- dowód umowy ubezpieczenia,
- umowe kupna-sprzedaży z poprzednim właścicielem,
- oryginalny kluczyk

Gorąco polecam - jest to naprawdę piękny klasyk!

Kontakt:
tel: 606 882 158 lub 793 599 660
gg: 4700805
e-mail: se_st@wp.pl

Chętnie odpowiemy na wszystkie pytania - dla zainteresowanych istnieje możliwość przesłania większej ilości zdjęć.
Odbiór najlepiej osobisty - ze względu na gabryty i wagę.

http://moto.allegro.pl/item677880266_jawa_250_typ_353_1957r.html

mundy, mój motór nie byl wyrejestrowany. Papiery zostały sprzedane komuś innemu. Mam tylko motocykl i umowę kupno/sprzedaż

No to kijowo jak twój tata nie ma ani umowy kupna/sprzedaży ani papierku ze twój wujek przepisał w spadku ten motor twojemu tacie lub tobie to ciężko będzie.

ma kilkanaście tysięcy przebiegu i ponoć nie są to części z auta powypadkowego (o szczegóły nie pytałem).


To po co wyjmowali ze sprawnej Belli ? eeee jak dla mnie ściema....

Kierując się logiką, niewątpliwie masz rację...
Na podstawie zdjęć nie można zdiagnozować pacjenta choć nie wygląda mi to na "masakrę" (przy masakrze nie może ocaleć silnik z kolektorem wydechowym i ze skrzynią).
Jeśli gość chce dać miesięczna gwarancje to wystarczy być może tylko dobrze przygotowana przez prawnika umowa kupna-sprzedaży.
Ile jest w Polsce GTV z motorem 3.2V6 240 PS? I to w takim zestawieniu kolorystycznym czarno-czerwonym (tak naprawdę to auto nie jest czarne ale antracyt tj b. ciemny grafit).
Gdybym miał wolną gotówkę pewnie podjął bym to ryzyko

Auto jest do wzięcia za 8300 zł (na dzisiaj)
Cło opłacone, do zapłaty akcyza (300 zł wg sprzedającego) i rejestracja (ponoć 750 zł)
Wychodzi 9 350 zł
Silnik z osprzętem 6500zł + skrzynia 1800 zł (tyle chce).
Pewnie za 8000 całość odda.
Przekładka 800 zł (silnika fabrycznego), w tym przypadku powiedzmy, ze 1600zl

Razem 9350+8000+1600= 19000 zł minus odzysk części z GTV (uszkodzony silnik z osprzętem i skrzynia powiedzmy, że to rezerwa na nieprzewidziane wydatki).
Za takie pieniądze to można kupic waloną GTV 3.0V6 lub 2.0V6 TB z pięciobiegową skrzynią i przebiegiem pod 200 tys.km.
Oczywiscie, ze ryzyko jest ale takiego auta z tym motorem nie kupi sie w tej kasie.

Najtańszy wariant to próba naprawy silnika (do wymiany wał z panewkami i korbowód) ale części są niesamowicie trudne do dostania a nowe to kosmos cenowy. Do tego motoru pasuja tylko części ze 166 3.0V6 a te motory są z reguły sprzedawane w całości. Być może pasuja części z Lancii Kappy 3.0V6 (bo to alfowskie V6) - aktualnie sa takie na allegro. Na pewno nie pasują ze 164 3.0V6 24V (inne usytuowanie pompy oleju).
Jesli kupi sie części za powiedzmy 1 tys. zł (silnik w aucie jest rozebrany i cena 800 zł obejmuje tak przekładkę jak złożenie starego motoru z dokupionych części) to całe auto mozna mieć w cenie ok. 11 tys. zł.
Ryzyko wadliwej pracy tak złozonego motoru jest jednak dla mnie dalece większe niż przeszczepu całego motoru.

Jak widać zrobiłem już cały wywiad. Nie raz sygnalizowałem, że kręci mnie GTV 3.0V6 (czarna w czerwonej skórze ).
Niestety, aktualny stan kasy nie pozwala mi się przymierzyć do nowego "projektu"....

Pozdrawiam

Witam. Chciałbym po krótce opisać sposób na polskie papiery, sprawdzony przy rejestracji mojej emki.

1 - ruski papier + właściwe numery ramy. Pprzestrzegam przed kupowaniem osobnych dowodów, nabijaków, szlifierki kątowej do zdzierania starych numerów, nabijaniem nowych itp nielegalnymi działaniami. to wszystko jest nielegalne i nie do wykrycia na starej ramie odpowiednio potraktowanej i lekko pordzewiałej...

2 - w códowny sposób musimy posiadać umowę kupna sprzedaży rejestrowanego motocykla. Ważne aby umowa była po polsku i po rusku jeżeli to możliwe lub tylko ruska i tłumaczona na polski. Jeszcze ważniejsze aby miejsce spisania umowy znajdowało się na terenie polski, najlepiej miasto w którym jest moto weteran bazar i przydało by sie wpisąc adekwatną datę.
3 - tłumaczymy dowód rejestracyjny (niezależnie od kraju pochodzenia - tam wszedzie jako urzędowy jest też rosyjski)

4 - motorek na lawete ( chyba ze ma przegląd - w co wątpię) i do agencji celnej, tam za pare złoty facet pomaga wypełnić wszystkie dokumenty.

5 - potem do urzędu celnego (z motorem) przedstawiamy wszystkie dokumenty i mówimy ze chcemy motocykl oclić

6 - ewentualne problemy... ktos moze nas zapytać w jaki sposób motor znalazł się w polce?? odpowiedź prosta - nie mam pojęcia, kupiłem go od ruska a on wjechal pewnie turystycznie czy jakoś tam przyfrunął, chcecie to szukajcie śladu po nim na granicy ale nie ma obowiązku ewidencjonowania kazdego pojazdu przejezdzającego prze granice. umowa jest podpisy są a jak sie nie podoba to udowodnijcie ze ten akurat rusek nie sprzedał mi tego motocykla???!!! nie da się! Pozatym robisz słodka minę masz kase w ręku i pokornie chcesz opłacić cło wiec o co chodzi... wartość podajesz 1000zł i po sprawie.

kiedy mamy juz papiery z cła to tzw TWARDE PAPIERY, legalny i pobyt naszego motocykla w polsce i potwirdzenie przez celnika nasze posiadanie danej maszyny.
Dalej procedura nie różni się juz niczym od rejestracji auta z niemiec, co pewnie kazdy przechodził lub ktoś ze znajomych.

handlarze powariowali i oferują papiery z cła za dodatkowe 1000zł a ja po policzeniu wszystkich kosztów, tłumacza, gościa który wypełnił papiery, cła, kary za przekroczony termin nie przekroczyłem 300zł. jakby nie było to 700 do przodu.

pozdrawiam i nie dajmy się robic w balona, to banalna sprawa i wymaga tylko jednego - kupna sprzedaży z gościem który widnieje w dowodzie... ot co


Musisz mieć dwie umowy kupna sprzedaży 1- właściciela który jest wpisany w dowód rejestracyjny z tym gościem który kupił motor, 2- umowę swoją z tym gościem co kupił motor od człowieka który jest wpisany w dowód rejestracyjny. Ja miałem tak samo i przerejestrowałem bez problemu.

Witam. Niedawno kupiłem wsk z 58' bez dokumentacji i też chciałbym ją zarejestrować:P Wysłąłem do kilku gazet taką oto wiadomość ( m.in Świat Motocykli- mają się odezwać jeszcze i Classicauto) :

Witam . Kupiłem niedawno wsk'ę z 1958 w opłakanym stanie (stan śmierci klinicznej .)Jestem właśnie w trakcie renowacji. Niestety motor nie ma dokumentacji i dlatego mam pytanie czy w późniejszym czasie dałoby się ją jakoś zarejestrować? Np na żółte tablice, albo w jakiś inny sposób ? Dodam tylko, że wks'a będzie restaurowana i zależy mi na tym, aby w przyszłości mógł legalnie poruszać się po naszych drogach . Pozdrawiam serdecznie , czekam na pomoc i odpowiedź od gazety, której jestem wiernym czytelnikiem i fanem .

Odpowiedź nadesłał Classicauto:

Dzien dobry,
Dziekujemy za Pana list. Teraz jestem w stanie doradzic Panu ogolnie, antomiast problem przekaze naszemu specjaliscie od przepisow, aby dokladniej sie tym zajal.
Motor bedzie mozna zarejestrowac, wiele zalezy tutaj od tego jaka Pan zrobil dokumentacje itd.
Sprawe trzeba przepuscic przez rzeczoznawce, ktory wyda opinie co do wartosci historycznej oraz sposobu nabycia motoru.
Dobrze jesli w tym celu zgormadzi Pan:
- umowe kupna sprzedazy
- jak najdokladniejsza dokumentacje foto, najwazniejsze sa zdjecia jak wygladal przed rozebraniem do remontu (zazne jest aby pokazac, ze byl kompletny, oryginalny i wart ratowania)
Co do tego jak dokladnie przeprowadzic procedure, dam znac poprzez naszego specjaliste. Jesli ma Pan ww. papiery, nie bedzie wiekszego problemu.
Z Powazaniem,
Wojciech Jurecki

Może nic nowego się nie dowiedziałem,ale zawze to coś Aha tak jak tam napisali mają odesłąć opinie ich specjalisty - ciekawy jestem Powiedźcie skąd mam wziąć umowe ? Mam ją spisać z gościem od, którego ją kupiłem mimo że wsk jest bez dokumentacji? Chociaż teraz mam większą wenę do pracy Pozdro

Witam,
Postanowiłem napisać mały przewodniczek dla tych, którzy zapragną wymienić sprzęta na coś mocniejszego - sprowadzonego z któregoś z krajów Unii.
Mój przypadek - NIEMCY

Gdzie musisz sie udać i ile zapłacić:
1. Tłumaczenie dokumentów
a) Brief - 3 strony
b) Wymeldowanie - 1 strona
c) Umowa kupna/sprzedaży - 1 strona
RAZEM 5x30= 150 PLN (myślę że można znaleźć za 120 - szczególnie poza Warszawą).

2. Wizyta w Urzędzie Skarbowym - składasz dokument VAT-24, płacisz 5 złotych na znaczki skarbowe, 150 złotych za zwolnienie z podatku VAT (moto z unii jest zwolnione z VAT) i czekasz 7 dni na decyzję w postaci dokumentu VAT-25 .
(Urząd W-wa Wola jest elastyczny i nie wymagają w przypadku dokumentów z Niemiec tłumaczeń - można złożyć wcześniej).
RAZEM = 155 PLN + ksera wszystkich dokumentów (zostawiasz razem z VAT-24).

3. Przegląd techniczny - PIERWSZY - 115 PLN - mogą chcieć przetłumaczoną kartę pojazdu (aby nie było błędów).

Z TYMI WSZYSTKIMI DOKUMENTAMI DOPIERO

4. Wizyta w Urzędzie Komunikacji:
a) Wypełniasz wniosek o wydanie dokumentów - 0 PLN
b) Znaczki skarbowe - 7,50 PLN
c) Pozwolenie czasowe - 13 PLN
d) Znaczek legalizacyjny - 12 PLN
e) Dowód rejestracyjny - 49 PLN
f) Karta pojazdu - 501 PLN
RAZEM = 582 PLN
(W karteczce z rozpiską sum, którą dostałem od Pani urzędniczki nie znalazłem kosztu tablicy rejestracyjnej {lub jest to koszt "Dowód rejstracyjny"} - tak więc albo ten koszt jest gdzieś ukryty, albo przy odbiorze "twardego" dowodu zapłaczę jeszcze około 33 PLN).

5. Koniecznie tego samego dnia - UBEZPIECZENIE
OC dla motocykla o pojemności 647 cm3 - PZU - 104 PLN - bez zniżek.

RAZEM WSZYSTKO - 1106,50 PLN + koszty ksera, transportu itp. + plus ewentualnie twardy dowód 33 PLN (jak odbiorę to dopiszę do posta).

Pozdrawiam
figer

To temu ziomkowi, któremu sprzedam motor, muszę dać moją umowę kupna sprzedaż z gościem od którego ja kupiłem???
A co gorsza z tego co piszecie to motor nie może stać u mnie dłużej jak miesiąc

Nie licz na kolegwo z USA lub Kanady. Oni tam zapieprzaja i nie maja czasu
szukac okazji, a tylko okazyjnie kupione auto oplaca sie sprowadzic z zza
oceanu, a teraz tak naprawde to tylko auta o wartosci pow 150 tys zl. Sam
sprowadzilem kilka aut z USA na telefon i wszystko bylo ok, chociaz w zyciu
nie widzialem sie z facetem, ktory wysylal mi te auta. On to robil dla
pieniedzy, a mnie jeszcze sie to oplacilo.


| jeszcze raz ja weszlem jeszcze raz na strone i o to cytat "Do sprzętów
| uszkodzonych oferujemy nowe części w cenie zakupu.
| Szanowni Państwo z chwilą gdy zdecydujecie się na zakup wybranego
samochodu,
| motocyklu lub łodzi motorowej, zostanie Państwu wysłana przykładowa umowa
Kupna-
| Sprzedaży. W umowie tej zostaje zamieszczony dokładny opis modelu i stan
| techniczny wybranego sprzętu z uwzględnieniem roku produkcji, numeru
nadwozia i
| kosztów końcowych, w które należy wliczyć: a) fracht morski do portu w
| Bremenhafen; b) transport lawetą do Urzędu Celnego w kraju; c) opłaty
celne; d)
| akcyza, podatek VAT. "-KONIEC CYTATU
| ja stego rozumie ze jedynie czesci sa w cenie auta i sa jeszcze KOSZTY
KONCOWE
| ktore zawieraja to co piszesz ze jest juz w cenie.
| a nawiasem czy gosc prowadzacy ta firme nie jest twoja rodzina?
| sukaba

No widzisz a mi koles przez telefon gadal inaczej :-( Moze dostalem jakas
ulge promocyjna ;-)
Nie koles nie jest moja rodzina, nawet go na oczy nie widzilem, jedynie
przez telefon pogadalem sobie i nic wiecej. Chcialem kiedys sprowadzic
sobie
przez niego furke np. lekko przerysowanego bokiem 300GT, lub jakiegos
Eklipsa, no i jeszcze kilka typow mialem jak Dodge Ram... Nie skorzystalem
w
koncu z zakupu, a to ze wzgledu na to, ze nie bylo specjalnie mozliwosci
ogladniecia samochodu. Nie mowie, ze koles jest nieuczciwy i cos by
ukrywal,
ale wole sam osobiscie samochod zaakceptowac, w koncu samochod to nie kot,
za duze ryzyko na kupno "w worku". Nie bronie kolesia, nie reklamuje, ale
tez nie potepiam. Jesli ktos chce to skorzysta, jesli nie to odpusci.
Zawsze
daje jakis wybor, a skoro stronka sie trzyma, to znaczy ze jakies autka
przyjezdzaja do Polski.
Az tak dokladnie na handlu z USA sie nie znam. Wicej wiem na tematy
niemieckie, przypuszczam, ze jest podobnie, ale nie bede sie wypowiadal,
bo
nie wiem na pewno.

PS-W koncu kupilem sobie BMW 5 z  Polski (koledzy przywiezli z Niemiec
pare
lat wczesniej) i jestem zadowolony. A jak bede chcial cos z USA/Kanady, to
zalatwie to przez znajomych, ktorzy mieszkaja tam pare lat i nie bede sie
bawil w posrednikow - to najpewniejszy interes.

Pokłonik
-----------------------------------------------
BARTMAN

GSM 0501/93-93-49
Czarne "gangsta" BMW 535i
-----------------------------------------------



KAUVERTRAG FUR EIN GEBRAUCHTES BOOTEN
UMOWA KUPNA ŁODZI UŻYWANEJ

Vekaufer / Sprzedający
Name / Nazwisko: ……………………….………………….……………………………………………….
Strasse / ulica: ……..………………………………………………………………………………………...
Ort / miejscowość: ………………..…………………………………………………………………………
Ausweis / dowód tożsamości: …….…………………………………………………………………………
Verleger / wydany przez: ………………………….………………………………......................................

Kaufer / Kupujący
Name / Nazwisko: ………………………………...…………………………………………………………
Strasse / ulica: …………………………………..………………………………………………...................
Ort / miejscowość: ……………………………..……………………………………………………………
Ausweis / dowód tożsamości:………………..………………………………………………………………
Verleger / wydany przez: ……………………………………………..……………......................................

Typ / typ: ........................................................................
Modell / model: ......................................................................
Nr registreierungs / nr rejestracyjny: .....................................
Nr motor / nr silnika: ……………………………………………...
Nr Schiffskörper (HUL) / nr kadłuba (HUL): ……………………………………….
Bau Jahr / rok produkcji: ………………………….
Farbe / kolor: …………………….………………...
Dimensionen/ wymiary:................................
Schiff-Brief Nr / numer dokumentu rejestracyjnego …………………………...

Kaufpreis in bar / cena sprzedaży w gotówce: ...............................................EURO
In Worten / słownie: ………………………………………………………………………………………..

Der Ausfuhrer der Waren, auf die sich diese handelspapier bezieht, erklart das diese waren, soweit nicht anderes angegeben, praferenzbegunstige EU Ursprungwaren sind./ Wywożący towary, których dotyczy niniejszy dokument handlowy, oświadcza, że są to towary, o ile nie podano inaczej, uprzywilejowane, pochodzące z Unii Europejskiej.

Ort, Datum / miejscowość, data: .....................................................................................................................

…………………………………… ..……………………………………
Verkaufer / Sprzedający Kaufer / Kupujący

=====================
To powinno wystarczyć


KAUFVERTRAG UBER EIN GEBRAUCHTES Boot
UMOWA KUPNA ŁODZI UŻYWANEJ

Vekaufer / Sprzedający
Name / Nazwisko: ……………………….………………….……………………………………………….
Strasse / ulica: ……..………………………………………………………………………………………...
Ort / miejscowość: ………………..…………………………………………………………………………
Ausweis / dowód tożsamości: …….…………………………………………………………………………
Ausgegeben von: / wydany przez: ………………………….………………………………......................................

Kaufer / Kupujący
Name / Nazwisko: ………………………………...…………………………………………………………
Strasse / ulica: …………………………………..………………………………………………...................
Ort / miejscowość: ……………………………..……………………………………………………………
Ausweis / dowód tożsamości:………………..………………………………………………………………
Ausgegeben von : / wydany przez: ……………………………………………..……………......................................

Typ / typ: ........................................................................
Modell / model: ......................................................................
Regiestrierungs Nr. / nr rejestracyjny: .....................................
Motor-Nr./ nr silnika: ……………………………………………...
Schiffskorper-Nr. (HUL) / nr kadłuba (HUL): ……………………………………….
Baujahr / rok produkcji: ………………………….
Farbe / kolor: …………………….………………...
Dimensionen/ wymiary:................................
Nummer des Bootscheins / numer dokumentu rejestracyjnego …………………………...

Kaufpreis in bar / cena sprzedaży w gotówce: ...............................................EURO
In Worten / słownie: ………………………………………………………………………………………..

Der Ausfuhrer der Waren, auf die sich diese Handelspapier bezieht, erklart das diese waren, soweit nicht anderes angegeben, praferenzbegunstigte EU Ursprungwaren sind.


Znalazłem parę błędów mniej i bardziej istotnych

Witam. Pisaliscie kilka razy o rejestracji lodzi w Niemczech, ale nikt nie
wyjasnil sprawy do konca, co niniejszym czynie.
Moje wiadomosci dotycza tylko lodzi prywatnych, zarowno zaglowych jak i
motorowych, uzytkowanych prywatnie przez wlasciciela i jego znajomych, bo o
lodziach komercyjnych, sluzacych do czarteru jak i przewozu osob, mam tylko
blade pojecie. Wiem tylko, ze dla lodzi komercyjnych, wymagane jest
obowiazkowe ubezpieczenie oraz certyfikat flagowy z obowiazkowym
wyposazeniem, iloscia osob itp - podobnie jak w naszym PRS-ie.
Zacznijmy od tego, ze w Niemczech lodzie, zarowno zaglowe jak i motorowe,
ktore plywaja po morzu, nie musza byc rejestrowane. Rejestracja wymagana
jest tylko dla lodzi srodladowych powyzej 5,5 m dlugosci oraz wszystkich
lodzi plywajacych po srodladziu, napedzanych silnikiem mechanicznym o mocy
powyzej 2,21 KW (3 KM).
Obowiazkowego ubezpieczenia lodzi na morze jak i na srodladzie w Niemczech
nie ma, jednak mozna wykupic prywatnie polise ubezpieczeniowa. Przy kupnie
lodzi podatku od wzbogacenia itp. tez sie nie odprowadza. Placi sie tylko
VAT (poki co 16% a od 2007 - 19%) jezeli kupuje sie nowa lodz.
Co do lodzi morskich, to jezeli plywa sie do innych krajow, rejestracja jest
zalecana, ze wzgledu na to, ze w obcym porcie moga zarzadac dokumentow
wlasnosci lodzi.
Dokumentem rejestracyjnym i potwierdzajacym niejako urzedowo wlasnosc lodzi
jest IBS (Internationaler Bootsschein), ktory uznawany jest na calym swiecie
(z wyjatkiem Francji gdzie potrzebny jest certyfikat flagowy). IBS jest
dokumentem opracowanym na podstawie rezolucji Nr. 13 rev. Narodow
Zjednoczonych i zawiera miedzy innymi takie dane jak:
* dane i adres wlasciciela lub wlascicieli lodzi
* nazwe lodzi (o ile jest)
* numer fabryczny lodzi (o ile jest)
* numer na zaglu (o ile jest)
* numer rejestracyjny lodzi, ktory przykleja sie na burcie po obu stronach
lodzi (musi miec odpowiednie wymiary ale tak daleko nie chce sie zaglebiac).
* numer, moc i typ silnika (o ile jest)
* numer i typ radiostacji UKF oraz call-sign lub MMSI jezeli mamy UKF-ke z
DSC (o ile jest w posiadaniu).
* wymiary lodzi, wypornosc i powierzchnie zagli (o ile lodz jest produkcji
stoczniowej i stocznia udostepnila dane lodzi lub lodz zostala wymierzona
przez upowaznionego rzeczoznawce - chodzi tu tylko o klasyfikacje lodzi w
przypadku brania udzialu w regatach)
Jako ciekawostke dodam, ze nie ma maksymalnej ilosci osob ktore moga plywac
na lodzi oraz nie zawarto w nim wyposazenia jachtu, czyli mozna nia plywac
po calym swiecie bez kola, kapokow, pasow, plawy, pirotechniki, tratwy itd
IBS wydawany jest w Niemczech w 3 miejscach i rozni sie wygladem, lecz
zawarte w nim dane sa zawsze takie same:
* DSV (www.dsv.org) - odpowiednik naszego PZZ-tu (przydzielany nr.
rejestracyjny ma na koncu litere S)
* DMYV (www.dmyv.de) - odpowiednik naszego PZMINW (przydzielany nr.
rejestracyjny ma na koncu litere M)
* ADAC (www.adac.de) - odpowiednik naszego automobilklubu (przydzielany
numer rejestracyjny ma na koncu litere A)
IBS jest wazny 2 lata o ile dane zawarte w nim nie ulegly zmianie. Jezeli
ulegly trzeba zlozyc wniosek o nowy. Po uplywie 2 lat trzeba zlozyc wniosek
o przedluzenie go o nastepne 2 lata itd.
Ceny, adresy i druki wnioskow znajduja sie na podanych w/w stronach www.
Wszystkie ceny oscyluja wokol 25,- EURO / 2 lata. Przedluzenie i
wyrejestrowanie jest tansze.
Do rejestracji potrzebny jest wypelniony wniosek, kopia dowodu wlasnosci
lodzi (umowa kupna-sprzedazy lub faktura), kopia dokumentu tozsamosci i
kopia zameldowania w Niemczech (jezeli obywatel niemiecki to tylko nr.
niemieckiego dowodu osobistego). Wszystko zalatwia sie korespondencyjnie i
trwa +- tydzien. Jezeli ktos woli, to mozna tez pofatygowac sie osobiscie i
przedstawic wszystko w oryginalach - bedzie szybciej bo od reki. Jezeli
osobiscie to polecam ADAC, bo maja oddzialy we wszystkich wiekszych miastach
w Niemczech.
Takze, zeby zarejestrowac lodz w Niemczech, trzeba byc zameldowanym w
Niemczech. Miejsce cumowania lodzi moze byc w Polsce lub gdziekolwiek.
Co do trickow to polecam nastepujace:
* zarejestrowac lodz na znajomego, ktory mieszka w Niemczech.
* samemu zameldowac sie w Niemczech u znajomego i zarejestrowac lodz na
siebie.
* wpisac do dowodu 2 lub wiecej wlascicieli z ktorych jeden jest zameldowany
w Niemczech
Sadze zatem, ze temat jest wyczerpany i z przyjemnoscia bede obserwolal
kolejki polskich zeglarzy, domagajacych sie rejestracji lodzi, przed w/w
instytucjami w Niemczech.
W razie czego sluze rada i pomoca w wypelnieniu wniosku.
Z gromkim A-hoj
W.D.Homa

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Obiecałem więc przedstawiam jak krok po kroku zarejestrować pojazd na dwie osoby czyli ze współwłaścicielem.

Od sprzedającego dostajemy:

1. Dowód rejestracyjny
2. Kartę pojazdu
3. Ubezpieczenie

Ze sprzedającym spisujemy umowę kupna sprzedaży. Jako kupującego podajemy siebie oraz osobę która ma być współwłaścicielem! Tak jest najprościej, nie trzeba przepisywać później jakiś darowizn itp. Po prostu piszemy na umowie sprzedającego wraz z dwoma kupującymi!

Wzór takiej umowy w załączniku!

I teraz po kroku:

1. Mamy dwa tygodnie, aby udać się do Urzędu Skarbowego w celu zapłacenia podatku od pojazdu. Jest to 2% równej cenie podanej na umowie. Nie radzę podawać np 5 czy 6 tys za Horneta bo się połapią i mają specjalne księgi z których wyliczą swoją wartość. Ja podałem 8 000 zł za Horneta 1998 rok. I przeszło.

Więc tak idziemy do Urzędu Skarbowego, mówimy, że kupiliśmy motocykl wypełniamy formularz PPC-3 a Nasz współwłaściciel formularz PPC-3A. Do tego jeśli nie macie NIPu to deklarację o złożenie NIPu. Współwłaściciel też takie coś ma wypełnić. Czyli składamy łącznie 4 formularze (PPC-3, PPC-3A, i dwie deklaracje). Idziemy składamy te papiery dostajemy numer konta na które mamy wpłacić te 2% wartości.
Z urzędem to tyle...

W URZĘDZIE KOMUNIKACYJNYM:
Mamy 30 dni na rejestrację.
Musimy mieć przegląd oraz OC ważne minimum jeden miesiąc.
Ja nie miałem ważne więc musiałem zrobić przegląd oraz ubezpieczyć motor na samą umowę kupna sprzedaży.

Do urzędu idziemy z :

1. Umową kupna
2. Dowodem rejestracyjnym
3. Ważnym OC
4. Ważnym przeglądem
5. Kartą pojazdu
6. Starą tablicą rejestracyjną
7. Dowodami osobistymi (swój oraz współwłaciciela)
8. I tak teraz mamy dwie sytuacje:

1. Idziemy sami, a Nasz współwłaścicel wypenia wczeniej specjalne PEŁNOMOCNICTWO (i trzeba to opłacić 17 zł jakaś opłata skarbowa) i w tym wypadku współwłaściciel nie musi iść z nami do urzędu lub

2. Idziemy razem ze współwłaścicielem nie ponosząc dodatkowych kosztów.

W urzędzie wypełniamy specjalne pismo wniosek o rejestrację. Oczywiście wszędzie dane swoje oraz współwłaściciela
Dajemy to wszytsko co wyżej Pani w okienku.
Czekamy dostajemy kwitek i udajemy się do kasy zapłacić 120 zł.

Dostajemy tablice, tymczasowy dowód rejestracyjny (ważny 1 miesiąc), decyzje o rejestracje oraz oddają Nam wszytsko oprócz starego dowodu i starej rejestracji.

W moim przypadku teraz muszę iść do PZU i zgłosić aneks do umowy, żeby wpisali mi w polisę nowy numer rejestracyjny. A jak ktoś nie musiał przedłużać OC udaje się aby założyć nową polisę.

I za miesiąc musze znowu iśc odebrać stały dowód rejestracyjny i współwłaścicel musi isć ze mna chyba, że jak wspomniałem, napisze to PEŁNOMOCNICTWO (+17 zł)

Co do kosztów to tak:

1. Podatek: 160 zł (2% z 8 000 zł)
2. Przegląd: 62 zł
3. Ubezpieczenie: 202 zł [155 zł OC (mam -20% zniżki za motorower, -5% za kontynuację oraz dodatkowo dowalają +50% za to, że nie mam 26 lat) oraz 47 zł NW (na 15 000 zł ubezpieczenie)]
4. Rejestracja: 120 zł

Łącznie: 544 zł

Jakieś pytania?
Prosze pytać dziś rejestrowałem pojazd.
Przepraszam, ze tak chaotycznie ale spieszyłem się

Niedawno ( lipiec 2008 ) kupiłem Drag Stara w Niemczech. Zanim to zrobiłem najpierw musiałem zdobyć trochę informacji - niezbędnych, aby sprawnie i bez kłopotów zrealizować zakup. Szukałem informacji w internecie i zajęło mi to sporo czasu, dlatego chętnie się w tym miejscu nimi podzielę - może komuś się przyda. Motocykle w Niemczech można kupić taniej niż np. na Allegro o jakieś 2-3 tys zł. Ta różnica to zarobek "importerów". Ja kupiłem za pośrednictwem e-baya. Po wygraniu aukcji konieczny był kontakt e-mail w obcym języku. Poradziłem sobie korespondując po angielsku ( młodzi Niemcy raczej powszechnie znają ten język). Poza ustaleniem godziny, daty i miejsca dokonania transakcji uprzedziłem o niezbędnych dokumentach, które będą mi potrzebne do zarejestrowania motocykla w Polsce:
1. Dowód rejetracyjny "Fahrzeugschein" z pieczęcią, datą i informacją o wymeldowaniu motocykla,
2. Karta pojazdu "Fahrzeugbrief" z pieczęcią, datą i informacją o wymeldowaniu motocykla,
3. Umowa kupna - sprzedaży, dwujęzyczna niemiecko-polska "Kaufvertrag" ( łatwa do znalezienia na google )
4. Badanie techniczne TUV ( w Polsce jeszcze nie honorowane, co jest sprzeczne z prawem UE - ponoć sprawa jest już w Strasburgu) .
Po potwierdzeniu, że kolega Niemiec ma już potrzebne dokumenty wynająłem lawetę do przewozu motocykli ( 40 zł za dobę) i w drogę...
Pomijam kwestie oględzin motocykla i ewentualnego ryzyka, że motor nie spełni naszych oczekiwań.... W moim przypadku nie było rozczarowania :-). Rocznik 1999 i tylko 6300 km przebiegu, jedyny właściciel.
Mocowanie motocykla pasami i powrót do Polski. Jechałem prawie 1000 km w jedną stronę, ale jakość dróg w Niemczech pozwala sprawnie i w sposób niemęczący pokonać taki dystans bez noclegu - wyjechałem o 5 rano, a wróciłem ok. 2 w nocy.
W kraju zaczynamy od tłumaczeń "Fahrzeugschein" oraz "Fahrzeugbrief" , ja dodatkowo poprosiłem o potwierdzenie tłumacza przysięgłego również na umowie kupna "Kaufvertrag" - tak na wszelki wypadek. Za całość zapłaciłem 100 zł i czekałem jeden dzień. Następnie tzw. pierwsze badanie techniczne za 116 zł w stacji diagnostycznej, mały "stresik", bo laweta oddana a trzeba do stacji jakoś się dokulać...bez tablic, OC. Zawsze można doprowadzić :-) . Robimy kserokopie oryginałów i tłumaczeń, badania technicznego ( dwa dokumenty) i z tym zasuwamy do Urzędu Skarbowego, gdzie na miejscu wypełniamy druk VAT-24, płacimy 160 zł i po mniej więcej tygodniu dostajemy zaświadczenie VAT-25. Wówczas z kompletem dokumentów udajemy się do Wydziału Komunikacji, opłacamy 188 zł i od ręki dostajemy tablice i tzw. "mięki dowód". Jeszcze tylko ubezpieczenie OC i w trasę :-). Po 3 tygodniach wymiana na "twardy dowód" i ......... to już wszystko. Powodzenia !!

Napisał nick Cone - forum Parkietu

GIEŁDA - LEGALNA SZULERNIA ZE WSPÓLNIKEM W POSTACI PAŃSTWA ("GAMBONI")

Kiedyś myślałem ze można łatwo zarobić (w większości przypadków) posługując się wykresami, punktami wsparcia, wskaźnikami, solidną anlizę finansową, branżowa, aż w końcu przyjrzałem na oczy i zrozumiałem, że jest to chamska, ordynarna piramida oparta na chciwości, kłamstwie, obłudzie, głupocie itd. Jak postanowisz brać w niej udział musisz świadomie (rzadziej) lub nieświadomie (pożyteczni idioci) oszukiwać innych łącznie z samym sobą.

Jak to się mówi na grupach na to oszukiwanie? Będziesz rolował, strzepywał, karmił leszcze, aż sam zostaniesz nakarmiony.

A czym będziesz handlował? Jak to czym? Będę handlował nadziejami na bogactwo. Ważne żeby byli chętni kupić to ode mnie drożej. Ludzie są chciwi, pazerni i łasi na to, aby zarobić, ale się nie narobić, więc chętnych nie zabraknie.

Ktoś powie: w przyrodzie tak jest, że ktoś kogoś zjada. Ale to dotyczy zwierząt a nie ludzi!

Dlatego chorym wypłaca się rentę a nie zostawia na ulicy, aby umierali. Pomaga się starym. Oczywiście, że za ich pieniądze, bo człowiek za młodu o tym nie myśli, tak jak ten świerszcz w bajce, co to całe lato dobrze się bawił, a na zimę nie ma co jeść i gdzie się podziać. Przeważnie rolę tą przejmuje Państwo.

Ludzie są źli z natury, bardzo źle (ja też jestem bardzo złym człowiekiem). Dlatego jest Dekalog (ale często nie skutkuje). Dlatego m.in. jest Policja, bo ludzie masowo by kradli, napadali - to, co wychodzi z człowieka w czasie jakiś klęsk żywiołowych, wojny itp.

Skoro nie można kraść, napadać, oszukiwać, bo się trafi do więzienia, sprytne lisy wymyśliły jak inaczej dobrać się do jajek w kurniku, czyli bardziej wyrafinowane sposoby łupienia i ramach prawa. Niezaradnym życiowo, niedoinformowanym, wolniej myślącym powinno się pomagać, a nie oszukiwać. A to właśnie dla nich wymyślono wyrafinowane sposoby łupienia. Motorem napędowym wstępujących do grona (że niby sami chcieli zostać oszukani) jest zawsze: niewiedza, naiwność, chęć łatwego zysku, często bieda i nadzieja na odmienienie swoje życia, często zwykła pazerność i chciwość. W Polsce w latach 90-tych działały legalne piramidy finansowe typu SkyLine itp. Jeszcze całkiem do niedawna działały, aż Państwo Polskie, zakazało tego typu działalności. Podobnie jak systemów argentyńskich. Często Państwa brały udział w piramidach finansowych rozkładając parasol ochronny (nie za darmo) nad organizatorami i doprowadzały społeczeństwo do bankructwa, co wywoływało zamieszki.
Dlatego zostało to zabronione. Giełda jako Legalna Szulernia też jest piramidą finansową, zwłaszcza w okresie hossy i wykładniczego wzrostu. Zarobili Ci, co przyłączyli się na początku cyklu. Ale żeby rosło to muszą być cięgle nowi kupujący. Ciągły napływ gotówki. W końcu jest faza, że wszyscy są już w grze, nawet w warzywniaku słyszysz o akcjach, analizach, funduszach itp. Wtedy ukradkiem wycofują się z gry zarobieni, co weszli na początku. Zostaje cała armia nabitych w butelkę. Ktoś wtedy mów: król jest nagi! Następuje panika, bo dotarło do ludzi, że dali się namówić na kupno papierka po cukierku. A cukierka nie ma. Zjedzony.

Potem od fazy złości i buntu poprzez apatie i pogodzenie się z tym następuje powrót ludzi do normalnej, uczciwej pracy. Lisy się przyczajają i musi urosnąć nowe pokolenie naiwniaków. W czasie następnej hossy, za parę lat, będą nawoływać głosy ludzi, którzy teraz potracili majątki, aby inni ich posłuchali i nie skakali w przepaść. Jednak nie będą słuchani. Wtedy nawet profesorowie, doktorzy (doktorów teraz narobiło się na pęczki a większość jest wybitnie niedouczona, tak jak ich profesorowie) będą wmawiać (częściej z głupoty niż wyrachowania), że już nie ma koniunkturalności, że bessa do doświadczenie praojców, że najwyższa forma działalności gospodarczej to produkcja i sprzedaż ludziom akcji.

Giełda wraz ze swoimu instrumentami: opcjami, kontraktami i całym oszukańczym hazardem jest legalną szulernią. A Państwo Polskie jest waszymi wspólnikami w zyskach w udziale prawie 1/5 (19%), ale tylko w zyskach. Co to za wspólnik? Wzięlibyście sobie takiego wspólnika, co to nic nie wkłada, niczym nie ryzykuje, nie bierze odpowiedzialności, ale bierze udział w zyskach. Straty są wasze.

Aha, na koniec.

Tak jak reklamy piwa i papierosów są zakazane, tak reklamy funduszów akcji powinny być zakazane, a ci co kupują jednostki uczestnictwa powinni mieć na umowie na pół strony kulfonami napisane (jak na paczce papierosów o raku), że JAKIKOLWIEK UDZIAŁ W INSTRUMENTACH FINANSOWYCH GIEŁDY GROZI UTRATĄ DUŻEJ CZĘŚCI TWOICH PIENIĘDZY.
_________________
Leibniz "Cofamy się aby skoczyć wyżej"
Cytaty z ksiązki Roberta Kiyosakiego pt "Biedny ojciec i bogaty ojciec": Niepowodzenie jest częścią procesu prowadzącego do sukcesu.
Wygranie oznacza brak strachu przed przegraną.



Jak napisać umowę?

Aby napisać dobrą umowę kupna samochodu, nie trzeba zatrudniać prawnika. Warto jednak być czujnym, bo nawet najlepsza umowa nie uchroni nas przed nieuczciwością sprzedawcy.

Pan Jan K. kupił auto od firmy, w której pracował. Dostał fakturę, umowę, dokumenty auta, samochód i kluczyki. Zanim ten samochód zarejestrował, już go sprzedał - po dwóch tygodniach. Kolejnym właścicielem był zawodowy handlarz, który - jak łatwo przewidzieć - sprzedał auto po kilku dniach. Dopiero kolejny właściciel kupił samochód po to, aby nim jeździć. W wydziale komunikacji okazało się jednak, że auta nie da się zarejestrować!

Powodem był... brak numeru VIN na pierwszej umowie! Sytuacja nie była oczywiście beznadziejna, choć kłopotliwa. Jan K. podpisał z firmą, od której kupił auto, aneks do umowy, dostał fakturę korygującą, przekazał dokumenty kolejnym właścicielom i... udało się!

O tym, że dokumenty muszą być w porządku, przekonał się inny nasz czytelnik, który kupił auto, nie czytając dokumentów. Sprzedawca przy nim wypełnił dwa egzemplarze umowy kupna, ale na swoim wpisał w rubryce "cena" 10 tys. zł, a nasz czytelnik otrzymał egzemplarz z wpisem prawdziwym - 20 tys. zł. Kupujący został oskarżony o udział w przestępstwie karno-skarbowym, choć nic na tym "przekręcie" nie zyskał (skorzystał tylko sprzedawca). Wniosek? Umowa nie musi być ładna, wystarczy jeśli jest formalnie poprawna!

Nawet na kolanie, byle czytelnie
Umowa nie musi być drukowana, nie ma też obowiązku korzystania z gotowych formularzy. Musi być napisana czytelnie - to warunek. Ważne dane: nazwiska i adresy stron umowy (w tym numery dokumentów tożsamości), dane auta (koniecznie nr nadwozia - to w Polsce najważniejsze, jeśli chodzi o identyfikację pojazdu). NIP sprzedawcy będzie potrzebny, aby wpisać go do druku PCC-1, na umowie może być, ale nie musi. Nie mając pod ręką druku PCC-1, można auto kupić, a potem załatwić sprawę za pośrednictwem poczty, lepiej jednak, jeśli od razu zbierzemy wszystkie potrzebne podpisy i dokumenty.

Słownik niemiecko-polski
Poniżej podajemy słowa i zwroty, jakie można znaleźć na niemieckiej umowie sprzedaży auta. Przydadzą się np. do wypełnienia wyciętego z gazety formularza umowy.

Kaufvertrag - umowa kupna,
Kaufvertrag für ein gebra-uchtes Kraftfahrzeug - umowa kupna auta używanego
Verkäufer - sprzedawca, Käufer - kupujący
Name, Vorname - nazwisko, imię
Wohnort - miejsce zamieszkania
sonstige Vereinbarungen - pozostałe ustalenia
Marke - marka,
Typ - model,
Zulassung - rejestracja,
Erstzulassung - pierwsza rejestracja,
Kfz Brief (Kraftfahrzeugbrief) - książka pojazdu,
Fahrzeug-Ident. - Nr numer nadwozia, numer VIN
Baujahr - rok produkcji,
Hubraum - pojemność skokowa silnika,
Laufleistung - przebieg
Preis - cena,
unfallfrei - bezwypadkowy
Schaden - uszkodzenie,
Lack - lakier,
Motor - silnik
Ort - miejsce,
Datum - data,
Unterschrift - podpis

PCC-1, PCC-1/a
Obowiązkowi zapłaty podatku od czynności cywilnoprawnych podlega kupujący. Kupując auto, musimy postarać się o druk PCC-1 (oraz jeśli kupujemy auto wspólnie z drugą osobą albo od więcej niż jednej osoby, także druk PCC-1a). Druki można dostać w dowolnym urzędzie skarbowym lub ściągnąć z internetu. Druk wypełniamy razem ze sprzedawcą, ponieważ potrzebne są na nim jego dane i podpis.

Podatek to 2 proc. wartości auta. Druk PCC-1 można wysłać pocztą, a pieniądze wpłacić na konto urzędu. Jeśli kupimy samochód za mniejszą kwotę niż jest wart, zostaniemy wezwani do urzędu skarbowego w celu ustalenia prawidłowej wartości auta.
PCC-1 nie wypełniamy, jeśli kupowany samochód wart jest mniej niż 1000 zł.

Witajcie.
W dziale Śląskim pojawił się dzisiaj post : Alucarda pogoń za marzeniami..... w którym to opisana jest wycieczka ze Śląska do Zielonej Góry po motor, po to tylko żeby na miejscu usłyszeć że jest sprzedany !!
Padła propozycja zrobienia czarnej listy sprzedawców, a że padło to i na mnie wcześniej to chętnie się dołącze, miałem nie opisywać swojego przypadku ale po tym co zobaczyłem i przeczytalem dzisiaj doszedłem do wniosku, że trzeba zacząć się ostrzegać na wzajem. No to do rzeczy :

Ja trafiłem do firmy : http://www.bigbikes.pl reklamowałem ją zresztą tutaj jako tych którzy sprowadzają klamory z Luis'a po cenach katalogowych. Sam się przekonalem na własnej skórze, że mija się to z prawdą bo o ile cena w euro zostaje to przelicznuk za Euro podali mi 1 Eur = 4 zł + koszty przesyłki ktorych nie potrafili określić, więc przy zamawianiu tak na prawdę nie było wiadomo ile za coś co kosztuje 10 Euro zapłacę A druga sprawa to kupno a właściwie próba kupna motocykla u nich. Chciałem kupić motocykl który stał na salonie, marka na Y a typ XVS650A, cena na stronie w internecie 17 900, cena na salonie 17 600, zapytałem czy za 17 000 zejdzie, dostalem na salonie od zaspanego sprzedawcy potwierdzenie, że tak. Umówliśmy się na drugi dzień na sprawdzenie go, na to że przygotuje go do sprawdzenia.
Wizyta w salonie o umówionej porze, stawiamy się punktualnie a tam nic nie przygotowane, wystawilismy motor na zewnątrz a on nie pali........ gorączkowa bieganina za drugim akumulatorem w końcu odpalił.
OK decyzja z mojej strony na tak, po kilku jeszcze telefonach umówiliśmy się na cena 17 000 tyś, że zaliczka ma być 1 000 zł i do kiedy ma być wpłacona reszta kasy. W dniu wpłaty zaliczki dzwonię żeby przygotował umowę wpłaty zaliczki i że będe o określonej godzinie, dostaje znowu powtierdzenie od tego samego niemrawego sprzedawcy, że wszystko jest przygotowane. Zrywka z pracy jadę wpłacić zaliczkę i nagle dzwoni telefon, że ............. moto sprzedane Szlag mnie chciał trafić, padlo kilka ciepłych słów do słuchawki i tekst że opiszę ich firmę na forum motocyklowym Myślę sobie szlag z nimi, jak nie to to będzie coś innego. Za 5 minut dzwoni do mnie szef z wyzwiskami i groźbami pod moim adresem, słyszę że chce się spotkać ze mną wieczorem i on mi pokaże ....
(Facecik chyba nie wiedział co mówi, bo po opowiedzeniu calego epizodu w mojej firmie było wielu chętnych którzy chcieli złożyć mu wizytę dzienną na której by niezbyt dobrze wyszli)
Malo tego, sprzedaż komu innemu to było kłamstwo bo ten motor stał dalej na tym niby salonie i był dalej ogłoszony na ich stronie internetowej.
A teraz ciekawostka od zaprzyjaźnionych ludzi z banku ......... bank dostaje od nich np dwa wnioski kredytowe na jeden motocykl a dwóch różnych nabywców, jak w banku zapytali o co chodzi to dostali odpowiedź, że przecież nie wiadomo ktory z nich kupi tylko zastanawia mnie co by było jak by obaj dostali kredyt i obaj stawili się po odbiór motocykla !!
No coż, widać że mamy w kraju sprzedawców i część ludzi którzy próbują sprzedawać ale ze wskazaniem na naciągaczy i oszustów bo nabite kilometry i stracony czas to już wyciagniete od nas pieniądze !!
Pozdrawiam