Właśnie  dobiega końca załatwienie formalności związanych z podziałem
działki. Sprzedający chce zaliczkę. Co powinna zawierać umowa wstępna na
zakup działki i czy musi być przy świadkach... ????

Pozdrawiam Ariusz


No jeśli chesz  mieć "pewność" kupienia tej działki to spisz umowę u
notariusza - umówi się wcześniej z notariuszem, weź sprzedającego i
sporządźcie umowę przedwstępną sprzedaży. Po drugie dla Ciebie jepiej żeby
zamiast zaliczki był zadatek - szczególnie gdy sprzedający nie jest zbyt
pewny co do sprzedaży. Ja bym tak zrobił ale to Twoje pieniądze.

Rafał


· 


| Właśnie  dobiega końca załatwienie formalności związanych z podziałem
| działki. Sprzedający chce zaliczkę. Co powinna zawierać umowa wstępna na
| zakup działki i czy musi być przy świadkach... ????

| Pozdrawiam Ariusz

No jeśli chesz  mieć "pewność" kupienia tej działki to spisz umowę u
notariusza - umówi się wcześniej z notariuszem, weź sprzedającego i
sporządźcie umowę przedwstępną sprzedaży. Po drugie dla Ciebie jepiej żeby
zamiast zaliczki był zadatek - szczególnie gdy sprzedający nie jest zbyt
pewny co do sprzedaży. Ja bym tak zrobił ale to Twoje pieniądze.

Rafał


Działka mała zaliczka kilka tys. notariusz chyba zbędny.
Co do zadatku, a zaliczki... wiem, że są różnice, a czy możesz szerzej

100% x ileś...

A co powinna zawierać taka umowa - nr działki - tu jest problem bo
jeszcze decyzje się nie uprawomocniły - czy po prostu nr działki z
papierów zaznaczeniem, że fragment...

Pozdrawiam Ariusz


Przy umowie przedwstępnej z zadatkiem sporządzonej notarialnie dodatkowo
jest
taki zysk, że jak sprzedający się rozmysli to możesz na drodze sądownej
wystąpić o nakazanie sprzedaży
- w przypadku umowy przedwstepnej z zadatkiem sporządzonej bez notariusza
takiej możliwości już nie ma...


A czasem nie ma też i zaliczki ;) jeśli sprzedający z fantazją a kupujący
fajtłapa.

Powtórzę więc, jeśli zwyczajowo zaliczka/zadatek (tutaj kilka tysięcy zł
jak pisze Ariusz) to 10% wartości  przedmiotu transakcji więc wartość
działki rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych. Czy warto oszczędzać na
notariuszu kilkaset zł skoro często całą transakcję (kwotę opłat) rozkładają
na 2 części - umowa przedwstępna i umowa sprzedaży?

Rafał


W studium dzialka jest oznaczona jako "teren do przeksztalcen" czy jakos
tak... kolor bialy



W takim wypadku spisałbym umowe przedwstępną sprzedaży z warunkiem zawarcia
umowy ostatecznej po wydaniu decyzji o warunkach zabudowy.


· 



| W takim wypadku spisałbym umowe przedwstępną sprzedaży z warunkiem
| zawarcia umowy ostatecznej po wydaniu decyzji o warunkach zabudowy.

Rozmawialem z notariuszem, to zeby takie cos o czym psizesz wykonac, nalezy
sporzadzic dodatkowa umowe. Chcialbym uniknac tez tysiaca umow do jednej
transakcji, gdzie wiadomo ze za kazda trzeba notariuszowi X % odpalic.


Ty ta dzialke to na miesiac kupujesz ? 5zl jest warta ?
Jak sie robi inwestycje za kilkaset tysiecy zlotych (a tyle dom z
dzialka bedzie kosztowal) to oszczedosci rzedu kilkuset zlotych moga sie
powaznie zemscic w przyszlosci.
Pogadaj z notariuszem, jak sensowny gosc to bedziesz mial tranzakcje
wiazana tzn 2umowy w cenie 1,5umowy. Ty bedziesz miec spokoj, dzialke
wymarzona kupisz, cene dzialki zabezpieczysz (nikt Ci sie nie wycofa) i
tylko same plusy.

Powodzenia
Igus'

PS To na wypisie to uzytek jest, tzn kiedys teren dzialki zostal
przeznaczony pod budownictwo. Ale tak jak pisze Boombastic wszystko
zalezy od planu


Na jaki się umówicie. Standardem jest 10-25%, ale można tez i
symbolicznie, w moim przypadku płaciłem zadatek poniżej 1% ceny
działki, taką kwotę zażyczył sobie sprzedający. Nie protestowałem :-)


Zadatek obowiązuje obie strony.  W przypadku rezygnacji z transakcji przez  
sprzedającego jedynym zadośćuczynieniem z jego strony będzie zwrot podwojonego
zadatku. Im większt zadatek tym bardziej związane są OBIE strony. Jeśli komuś
zależy na zakupie powinien dać dość duży zadatek.

| Warto iść do notariusza z taką przedwstępną umową?

Zdania są różne. Wg mnie nie warto, bo tylko koszt dodatkowy i kłopot
większy a notarialnie potwierdzona umowa przedwstępna w porównaniu z
taką po prostu spisaną między wami, w przypadku jeśli zbywca będzie
Cię chciał zrobić w balona właściwie nic więcej Ci nie da.


Z tego co wiem, przedwstępna umowa cywilnoprawna i notarialna różnią się
zasaniczo. O ile w cywilnej gwarancją "stałości uczuć" jest jedynie zadatek, o
tyle przy umowie notarialnej strony mogą sądownie dochodzić wypełnienia
przyrzeczenia tzn. sprzedaży nieruchomości. Co nie zmienia faktu, że ja np.
podpisałem jedynie umowę cywilnoprawną i wszystko było OK.

Piotrek



Witam, nie wiecie przypadkiem, czy mozna sie budowac na czyjejs dzialce?
Zakladajac, dostane od wlasciciela wszelkie upowaznienia (notarialnie to
trzeba zalatwic?). W najprostrzym przypadku: rodzice kupuja dzialke, a
ja sie na niej buduje. Mozna tak?


teoretycznie można. wystarczy prawo dysponowania nieruchomością na cele  
budowlane,
czyli np. umowa przedwstępna sprzedaży, darowizny itp.
ale wcześniej skontaktuj się z zakładem energetycznym itd. bo tu może być  
problem.

Piotr




| Witam, nie wiecie przypadkiem, czy mozna sie budowac na czyjejs
| dzialce? Zakladajac, dostane od wlasciciela wszelkie upowaznienia
| (notarialnie to trzeba zalatwic?). W najprostrzym przypadku: rodzice
| kupuja dzialke, a ja sie na niej buduje. Mozna tak?

teoretycznie można. wystarczy prawo dysponowania nieruchomością na
cele budowlane,
czyli np. umowa przedwstępna sprzedaży, darowizny itp.
ale wcześniej skontaktuj się z zakładem energetycznym itd. bo tu może
być problem.


najprościej to umowa dzierżawy działki w formie użyczenia, nie musi mieć
formy notarialnej, ważne aby w umowie pisało wprost że właściciel wyraża
zgodzę na budowanie domu wraz robotami towarzyszącym, najlepiej zawrze umowę
na czas nieokreślony, zagwaranmtowac sobie prawo pierwokupu, oraz określić
że w przypadku wypowiedzenia umowy przez właściciela musi on pokryć koszty
zbudowanych na działce nieruchomości.

W gruncie rzeczy stajesz się prawie właścicielem działki, bez prawa do
dalszej odsprzedaży, czy zadłużenia się na poczet tej działki.

dostawcy mediów nie powinni mieć żadnych ale, a jeśli mają to niech pokażą
podstawę prawną.


Dnia 04-03-08 22:15, osoba przedstawiająca się jako

Poznaniem, rozmawiał z właścicielem i ten mu powiedział, że w akcie notarialnym
będzie klauzula o przekazaniu własności dopiero za 4 lata, bo on inaczej nie


A czy akt notarialny to nie jest przypadkiem właśnie przeniesienie
własności? Dziwne. Zawsze myślałem że po to się właśnie chodzi do
notariusza. W takim przypadku to wygląda tylko na przedwstępną umowę
sprzedaży gruntu. Nie ma więc mowy o zapłacie (chyba że zwyczajowe 10%
zadatku).
Jak Twój znajomy nie będzie właścicielem to i żadych działań nie zrobi
na działce.
A kto będzie płacił podatek gruntowy?

Może niech wydzierżawi tą ziemię a w umowie zawrze że za te 4 czy ileś
tam lat będzie mógł ją odkupić i raty dzierżawne wejdą w zapłatę za
grunt. Oczywiście niech się zabezpieczy przed możliwością odstąpienia
właściciela od umowy (ogromne kary np.) i podniesieniem ceny.

Pozdrawiam


Witajcie,
po dlugich poszukiwaniach, wreszcie udalo mi sie znalezc dzialke w
otoczeniu, w ktorym chetnie bede mieszkac.
Pomogla nam w tym agencja nieruchomosci. W przyszlym tygodniu mamy
podpisac umowe przedwstepna i tutaj moja radosc sie konczy, bo mam cala
mase watpliwosci, pewnie czesc z nich jest idiotyczna, ale poniewaz mam
wydac 200 tys, to i watpliwosci rozna z minuty na minute :-(
Agencja i wlasciciel chca abysmy przy podpisaniu umowy przedwstepnej
zaplacili zaliczke wlascicieliwo dzialki i oczywiscie polowe prowizji
dla agencji.
jezeli chodzi o prowizje to ok ale z zaliczka wlascicielowi to mam
problem, gdyz ziemia nie jest podzielona, beda dzielic dopiero po
podpisaniu z nami umowy przedwstepnej, bo wlasciciel ma 4 tys. m2 a
sprzedaje tylko czesc i dpiero bedzie dzielil.
Co sie stanie jezeli ja zaplace mu zaliczke a on to bedzie dzielil 3
miesiace albo cos mu sie stanie...?
Jak powszechnie jest rozwiazywany taki problem? Czy moge np. taka
zaliczke zdeponowac w anegcji, tzn, zeby wlasciciel wiedzial, ze te
pieiadze czekaja na niego ale dostanie je dopiero po dokonaniu podzialu?

Jak moge sprawdzic czy wlasciel nie wzial zaliczek od innych osob na
poczet sprzedazy tego gruntu?
Czy umowa przedwstepna powinna byc zawarta w obecnosci notariusza?
Jakie dokumenty oprocz wypisu z ksiegi powinnam sprawdzic?
Pomocy, please...
Kasia


Osobiście nie radze obniżać ceny działki. Notariusz ma obowiązek przesłać
akt (umowę sprzedaży) do urzędu skarbowego, a tam urzędnik sprawdza czy cena
nie odbiega od ceny rynkowej. Jak znacznie odbiega to już każdy może sobie
ciąg dalszy wyobrazić. Niewielka obniżka ceny zakupu i tak niczego nie
zmieni.

Niestety budowa to nie bajka - a i tak czekają Cie wieksze wydatki niż taksa
notarialna i inne "przyjemności"

T.D.

Jak dobry i solidny notariusz umowę przedwstępna powinien sporządzić w
cenie
aktu notarialnego.
Jezeli KW nie ma to Ty zapłacisz za jej utworzenie, około 300,- zł u mnie.
Opłate można zminimalizować zaniżajac cene działki, ale bez przesady.

--
Maciek (Płock)
GG: 2260023
Manuela - 165 m2
http://www.republika.pl/cypola/manuela.html



Witam szanownych Grupowiczów,

Skąd mogę wziąć takie informacje?


W starostwie - wydział architektury i czegoś tam...
;-)

Jak przeprowadzić taki zakup? Umowa przedstępna? Co w niej w takim
przypadku  zawrzeć? Z góry dziękuję za pomoc.


Może być i przedwstępna byle notarialna.
Musi być w tej umowie zadatek (najlepiej poświadczony wekslem na podwójną
kwotę lub klauzula poddania się dobrowolnie egzekucji) na wystarczająco
wysoką kwotę aby sprzedawcy nie przyszło do głowy aby zrezygnować ze
sprzedaży na rzecz lepszego kupca.
Musi być warunek że jak okaże się że działka nie jest budowlana to oddaje
zadatek i rozwiązujecie ugodowo umowę.
Musi być podana kwota, termin do którego docelową umowę trzeba zawrzeć i
oczywiście przedmiot zakupu- a resztę podpowie Ci notariusz.

Pozdrawiam,
 Krzemo.


Witam szanownych Grupowiczów,

| Skąd mogę wziąć takie informacje?
W starostwie - wydział architektury i czegoś tam...
;-)

| Jak przeprowadzić taki zakup? Umowa przedstępna? Co w niej w takim
| przypadku  zawrzeć? Z góry dziękuję za pomoc.

Może być i przedwstępna byle notarialna.
Musi być w tej umowie zadatek (najlepiej poświadczony wekslem na podwójną
kwotę lub klauzula poddania się dobrowolnie egzekucji) na wystarczająco
wysoką kwotę aby sprzedawcy nie przyszło do głowy aby zrezygnować ze
sprzedaży na rzecz lepszego kupca.
Musi być warunek że jak okaże się że działka nie jest budowlana to oddaje
zadatek i rozwiązujecie ugodowo umowę.
Musi być podana kwota, termin do którego docelową umowę trzeba zawrzeć i
oczywiście przedmiot zakupu- a resztę podpowie Ci notariusz.

Pozdrawiam,
Krzemo.


Aa... i przede wszystkim załatw sobie z góry służebności (jeżeli się da bo
sprzedawca ma na to jakiś wpływ - np. jest właścicielem pasa drogi) na
doprowadzenie mediów i przejazd bo potem mogą być z tym jakieś komplikacje.



Sprzedaje dzialke budowlana. Mam
pytanie natury technicznej jak dokonac transakcji kupna-sprzedazy.
Czy takie
transakcje /przekazanie pieniedzy/ dokonuje sie w obecnosci
Notariusza czy
przed podpisaniem Aktu Notarialnego?


Jesli kwota mala, spokojnie mozesz przyjac pieniadze u notariusza.
Jesli kwota wieksza, masz kilka mozliwosci:
1. Notariusze miewaja (ale nie wszyscy) specjalne konto, na ktore
kupujacy wplaca pieniadze, i po podpisaniu aktu wyplaca je
sprzedajacemu. Przyjeta jest forma przelewu, najbezpieczniejsza.
2. W akcie zawarta jest klauzula, ze akt jest niewazny, i kupujacy
poddaje sie rygorowi egzekucji itd. (o czym pisze vpw). Termin
wplaty pieniedzy powinien byc realny - np. elixir nowoczesne banki
ksieguja najdalej nastepnego dnia, a taki PKO BP potrafi i tydzien
(!!!).
3. Sposob chytrenki, wymyslony przez mojego znajomego. Kupujacy
zaklada ksiazeczke oszczednosciowa na nazwisko sprzedajacego (dane
mial z umowy przedwstepnej), z upowaznieniem do dysponowania nia
siebie samego. Przy podpisaniu aktu wreczyl ja notariuszowi, i
zostalo to uznane za platnosc gotowkowa. Zeby nie bylo
nieporozumien, pojechal kilka dni wczesniej do miejscowosci, gdzie
mieszkal sprzedajacy i zalozyl ksiazeczke w oddziale PKO najblizszym
jego mieszkania.

A pomysl Vitto z telefonem do notariusza - dla notariuszy, z ktorymi
mialam do czynienia - jest nie do przyjecia - niezgodny z jakimis
ich przepisami.

Joanna


Witam, moj znajomy mial taka sytuacje, ze chcial odsprzedac kawalek ziemi,
kupionej wczesniej w Agencji Wlasnosci Rolnej Skarbu Panstwa.
Agencja miala prawo pierwokupu, choc nie obowiazywala jeszcze wtedy
przytoczona wyzej ustawa. Strony spisaly u notariusza umowe przedwstepna, w
ktorej podano kwote zupelnie nie do przyjecia przez Agencje. Agencja nie
byla zainteresowana kupnem, potem wartosc dzialki strony ustalily na.. i po
wszystkim.
Proste, zreszta Agencja jest zainteresowana sprzedaza swoich zasobow aby
miec sie czym wykazac, a nie skupowaniem gruntow, na co nie ma zapewne
funduszy.
Chyba, ze kawalek ziemi jest planowany pod jakas powazna inwestycje, ale
takiego z kolei nie warto kupowac indywidualnemu nabywcy.
Pozdrawiam, Robert


Znaczy sie boisz sie, ze developer sie zwinie? No to sie moze zdarzyc.
Dlatego mieszkania na rynku wtornym sa pewniejsze.


ZTCW jedyne ale niestety powazne ryzyko kupowania mieszkania na rynku
wtornym polega na wielokrotnej sprzedazy tego samego mieszkania przez
dotychczasowego wlasciciela.
Jedynym wyjsciem z tej sytuacji jest umowa przedwstepna i dluugie
zalatwianie formalnosci (czy to kredytu czy tam czegokolwiek) przed
dokonaniem wplaty na konto sprzedajacego. Wtedy jednak ryzykujemy, ze
ktos przyjdzie z walizka i w ciagu godziny zwinie nam mieszkanie sprzed
nosa (moj znajomy tak mial - troche za dlugo bank mu zwlekal z kredytem
i jak w koncu powiedzial "Dobra, damy Ci kase" to ten moj znajomy im
powiedzial, ze teraz to juz mu kasa nie potrzebna:-) ... bo w
miedzyczasie koles przyszedl z walizka, obejzal mieszkanie i
zaproponowal wlascicielne, zeby przeliczyla zawartosc walizki.
Autentycznie.).

A tak swoja droga - jesli mowa o mieszkaniach od ... gdzies tak 60
metrow w gore to bardziej oplaca sie poszukac jakiejs dzialki budowlanej
gdzies w bliskich okolicach Warszawy i zaczac budowac tam dom. Mozna
jeszcze znalezc w miare tania ziemie w okolicach Warszawy - wiem od
innych znajomych, ktorzy tak zrobili.
A chocby ten dom mial byc budowany przez 10 lat... To co z tego? Za 10
lat mam chalupe w pelnym tego slowa znaczeniu, a nie mieszkanie, ktore
nie dosc, ze jest jeszcze nie splacone to jeszcze ... tak naprawde juz
znowu za male...

Tak sobie ostatnio kombinuje, bo tez tematem zainteresowany jestem...


Szlag mnie trafia, więc opowiem wam krótką historię mojej współpracy z
Santander Bankiem.

Mam własną firmę. Zarabiam bardzo dobrze - kilkakrotność średnej płacy w
Polsce. Moje dochody kształtują się od kilku lat mniej więcej na stałym
poziomie. Postanowiłem wybudować dom na kredyt.

Złożyłem dokumenty w Santander Bank, w oddziale na pl. Solnym - bo mają
ciekawą ofertę. Minęło półtora miesiąca - wniosek o kredyt nie został
jeszcze rozpatrzony !!!!!

Wstępna informacja z banku jest taka - kredyt nie zostanie przyznany, bo na
ostatnim pit 5 mam za mały dochód. Na nic tłumaczenie durnemu analitykowi,
że zapełniłem magazyn pod dużą sprzedaż, którą będe miał w następnym
miesiącu (stąd w danym miesiącu osiągnąłem mały dochód, a w następnym będę
miał bardzo duży). Na nic tłumaczenie, że nie straciłem płynności
finansowej, bo u dostawcy mam 30 dni płatności, a klient za towar zapłaci
fakturę w ciągu 7 dni.

Fakt, że przez ostatnie dwa lata zarobiłem więcej niż wynosi wartość kredytu
(i domu) też nie robi na analityku Santandera wrażenia. Liczy się OSTATNI
PIT. Tylko tyle potrafi matoł przeanalizować.

Pisze o tym w nadziei, że przestrzegę was przed tym bankiem. Straciłem
półtora miesiąca, grozi mi przepadek zaliczki wpłaconej na zakup działki
(umowe miałem podpisać w ciągu miesiąca od umowy przedwstępnej). Ze strony
banku nie padło nawet "przepraszamy".

Nie życzę wam takich przebojów.

Jarecki



a) nowe mieszkania zdrozeja o 22% + 14% (wzrost podatku od materialow
budowlanych) ?


VAT się nie sumuje...  Czyli aż o 22 % ale nie o 36%.

b) czy ma to rowniez zastosowanie do umow ktore zostały juz zawarte - jako
przedwstepna umowa sprzedazy  -w koncu nie sa to jeszcze umowy sprzedazy
(a
moze jest ?)?


Ważna jest data faktury

c) lada moment zaczna upadac developerzy, bo kto kupi mieszkanie o 40 %
droższe ?


Cały rynek budowlany siądzie...

d) kazdy kto mieszka lub wlasnie jest w trakcie zakupu mieszknia na
niedokonczonym osiedlu moze odczuc konsekwencje bankructwa developerow ?


Zależy co kupi do czasu upadku....
jeżeli mieszkanie wraz z działką pod nim to po prostu bęzdie miał skorupy
domów w stanei surowym dookołoa...

| | jednym slowem konsekwencje uwazam za tak powazne ze nie chce mi sie
wierzyc aby rzad (nawet ten obecny) mial takie samobójcze zapedy.


Chyba jesteś młodszy ode mnie i nie żyłes w PRLu.......


MarekZ ( | A ten akt, to czasem nie jest odbierany przy odbiorze mieszkania? Czy do
| czasu jego wybudowania nie jest ono własnością developera?
Jezeli taki akt przenoszacy wlasnosc rzeczywiscie istnieje i zmiana ta
zostaje zgloszona do ksiegi wieczystej (ciekawe czy to jest juz
wydzielenie lokalu czy tylko wspolwlasnosc bez wydzielenie), a chyba
notariusz ma taki obowiazek, to nie ma zadnego znaczenia czy nowy
wlasciciel ma jakis fizyczny odpis tego aktu.
Ale ja to widze jako mozliwosc latwego wykiwania developera i w zwiazku z
tym wydaje mi sie, ze tak naprawde to nieco inaczej wyglada niz to
sugeruje post otwierajacy watek.
marekz

IMHO Bzdura.

Aktu notarialnego na 10% nie dostaniesz. Inwestycja budowlana musi być
odebrana (po zakończeniu), kontrola spełnienia wszystkich norm, czy
inwestycję wykonano zgodnie z planem. Muszą zostać wydzielone lokale i ich
"wydzielenie" wpisane w działkę, określone części wspólne etc. Akt
notarialny dostaniesz PO ZAKOŃCZENIU inwestycji, nawet nie po wprowadzeniu
się, a po zakończeniu. Od tego momentu stajesz się właścicielem lokalu
(wcześniej, na podstawie umowy przedwstępnej - nawet w formie notaialnej-
masz tylko przyrzeczenie sprzedaży). A skoro stajesz się właścicielem, to
Developer już nic nie robi, bo inwestycja już nie jest jego ;)

Robert


Na Sesji Rady Gminy podjęto Uchwale: w sprawie: przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru położonego we wsi ...... i numer działki.

Jest to działka za którą zapłaciłam zadatek i podpiasłam umowe przedwstępną przyżeczenia sprzedaży.
Czy może mi ktoś powiedzieć jakie tersz będą procedury i ile będą trwały?
Niestety urzędas zajmujacy się tą sprawą jest bardzo nieuprzejmy w stosunku do petentów i nie udziela informacji

Potem będą dalsze pytania

Miasto Katowice stanie się właścicielem działek, na których położony jest stadion drugoligowego klubu piłkarskiego - GKS. Otworzy to drogę do modernizacji obiektu, na którą samorząd przeznaczy w ciągu kilku lat 30-40 mln złotych.
Przedwstępną umowę notarialną dotycząca sprzedaży działek podpisali prezydent Katowic Piotr Uszok i prezes Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie Cezary Dominiak.

"To efekt wielomiesięcznych prac. Sprawa była bardzo skomplikowana, w związku z nieuregulowanym statusem gruntów. Teraz możemy myśleć o modernizacji. Są już opracowane jej koncepcje, które należy dokładnie przejrzeć, przed uzyskaniem pozwoleń budowlanych" - powiedział Uszok podczas środowej konferencji prasowej. Miasto zapłaci za działki ok. 5,5 mln złotych.
Sprawa przejęcia stadionu "wlokła" się długo, ponieważ miasto nie miało od kogo kupić działek. Najpierw prawo do nich musiał uzyskać WPKiW. Do załatwienia pozostało jeszcze kilka spraw dotyczących działek prywatnych, których właściciele nie żyją. Dodatkową komplikacją jest fakt, iż stadion GKS leży w granicach administracyjnych Chorzowa, toteż wszelkie pozwolenia budowlane będzie wydawał samorząd chorzowski.

"Cieszymy się ogromnie, że w dwa lata po powstaniu naszego klubu (nowego GKS stworzonego przez stowarzyszenie kibiców) sprawa własności i modernizacji stadionu się wyjaśnia. To dobra wiadomość, którą niezwłocznie przekażę drużynie, przygotowującej się do dzisiejszego ważnego meczu ligowego (ze Zniczem Pruszków)"

Czy nasz stadion takze lezy na dzialkach jakis osob?W GKS-ie wszystko zaczynaja od nowa, czy u nas nie mozna... [/u]

Na czym polega Bezpieczeństwo Transakcji gwarantowane przez BRE Bank S.A. Oddział Korporacyjny Wrocław?
Wpłaty dokonywane przez Państwa w ramach poszczególnych inwestycji, gromadzone są na specjalnych rachunkach powierniczych. Istotą deweloperskiego rachunku powierniczego jest stworzenie takiej sytuacji, w której bank prowadzący powierniczy rachunek deweloperski gwarantuje bezpieczeństwo transakcji związane z zakupem nieruchomości u dewelopera. Kupujący nieruchomość przekazuje środki za zakup nieruchomości na zablokowane konto w BRE Bank S.A., który prowadząc rachunek powierniczy stoi jednocześnie na straży, by nie doszło do wypłaty pieniędzy deweloperowi (TMB S.A.), nie realizującemu inwestycji zgodnie z umową i przepisami prawa.

i jeszcze jeden cytat ....

Zawierając Przedwstępną Umowę Sprzedaży w formie aktu notarialnego w Dziale III Księgi Wieczystej „Ciężary i obciążenia” przez Sąd dokonywany jest wpis roszczeniowy. Jest to zabezpieczenie Państwa prawa do przeniesienia własności. Oznacza to, że TMB S.A. wyraża zgodę na dokonanie przez Sad wpisu do Ksiegi Wieczystej, który będzie informował wszystkich zainteresowanych, ze działka na której budowana jest nieruchomość, ma być zbyta na Państwa rzecz.

1
Ludzie robią teraz tak, że biorą kredyt, a na własne mieszkanie szukają kupca, z którym podpisują umowę, że oddadzą klucze np. za rok.

Dziękuję bardzo za takich "sprzedawców"...dwa razy podpisywaliśmy umowę przedwstępną z takimi i dwa razy oni rezygnowali ze sprzedaży "bo jednak nie będą sprzedawać". Tyle nerwów nas to kosztowało, że nawet o takim czymś teraz nie potrafię spokojnie słuchać..Przez rok dużo się może zmienić, a potem tylko tych kupcow szkoda, kiedy nagle zmienia się zdanie..
Ja tam narzekać na czynsz nie zamierzam, podczas remontu wyszły nam dwie rury do wymiany i na drugi dzień ekpia ze społdzielni wszystko wymieniła. A fundusz remontowy w tym czynszu wynosi 70 zł, więc nie wiem, czy to aż tak wygórowana cena..Różnie z tym bywa...

Tak jak piszę: to kwestia finansów i możliwości. Niczego innego. Bo każdy chyba ( a przynajmniej większość ) marzy o domku i własnym kawałku ogródka..I bezcelowa jest dyskusja czy lepiej placić czynsz czy dwukrotnie więcej za własny domek. Na tym etapie życia dla nas lepiej jest zdecydowanie oplacać czynsz. Nikt mi nie powie, że utrzymanie stuklikumetrowego domku z działką wokoł jest na dłuższą metę tańsze niż utrzymanie 50metrowego mieszkania...

A projekcik śliczny Mnie też taki układ pomieszczeń by odpowiadał, szczególnie dwie lazienki i kuchnia otwarta na salon

Kazy ma inne marenia i my z zona wierzymy ze sie nam uda tymbardziej ze wczoraj chyba znaleslismy "ta dzialke"...


W Puszczykowie?

W poblizu:-)
Puszczykowo z racji metrazu dzialek - robi sie za wysoka kwota na nasza kieszen....choc znalezlismy wcale nie zla dzilake za 100 zl/m ale 1000 metrow...czyli 100 tysiakow...
Poki co oferte zablokowalismy inan oferte od poniedzialku dalsze dzialania tzn umowy, papiery, kredyt...
Hmm gdyby mi ktos 12 -15 lat temu powiedizla ze tam bede chcial miezkac to bym sie zdziwil bo tak fajnie bylo w Zabikowie , pola, latem zniwa ...bezpanskie sady...wyprawy nad Jaroslawiec..
Dokaldnei pochwale sie gdy bedziemy (mam andzieje) wlascicielami - bo juznam sie jeden facet za sprzedaza innenj dzialki wycofal przed tuz tuz przed umowa przedwstepna....
pozdrawiam
Pawlok

sasami nie kłam !!! lub podaj link do tego o czym piszesz-bo posypią się ostrzeżenia, fakty proszę-nie domysły!!!
Fakty p/t Niedżwiada są takie:
http://www.lubartow.com.pl/wiadomosci.php3?tm=2006-02-07_20:26
a]-- część radnych ze względu na brak pasażerów [ za duże lotnisko]
nie zgadza się na nie
b]-- wykupiona ziemia to ta ,ktorą chłopcy z PSL sami sobie sprzedali
c]-- do wykupienia pozostało 202 działki
d]--tylko 103 umowy przedwstępne
e]--28 działek nieuregulowny stan własnościowy,nie wiadomo ile potrwa
uregulownie
f]--28 włascicieli działek nie zgadza się na sprzedaż-
zakwalifikowani do wywłaszczenia.
g] za duża odległość od Lbn.duże i bezsensowne liości paliwa na dojazd + zbyt dlugi czas dojazdu+duże koszty budowy dróg
h] brak zgody najważniejszej- Komisji Europejskiej na publiczne dofinansowanie
i ]Lotnisko przynosiło by zbyt duże straty,nigdy by na siebie nie zarobiło
k]zbyt duży koszt budowy-wojewodztwa nie stać na nie.
.
agent 07 nie ,nie szkoda.Las się posadzi,domy wybuduje.
Zauważ że codzienne koszty utrzymania Niedźwiady, są tak duże ,że koszt wykupu tych domów w Wólce Lubelskiej jest tylko małym jednorazowym kosztem w stosunku do stałych kosztów utrzymania Niedźwiady.
Racjonalność i rachunek ekonomiczny,przemawia za Świdnikiem,tak zrobiono.
Grzegorz
PS
Kto wie czy był projekt ,czy hiszpanie zrobili tylko koncepcję?
Grzegorz

Witam, korzystałem z usług tej agencji. Muszę przyznać że nie spodziewałem się tak dobrej współpracy z agencją. Agencja ta nie ma nic wspólnego z agencjami warszawskimi które czasami nie mają nawet pojęcia gdzie oferowane przez nich mieszkanie sie znajduje. Działkę w Hornówku kupiłem za ich pośrednictwem już dość dawno. Agencja przygotowała dokumentację do pozwolenia na budowę, moim zadaniem było przygotowanie projektu domu i podpisy na wypełnionych dokumentach. Po kilku tygodniach odebrałem pozwolenie na budowe. W trakcie budowy a nawet po biuro służyło poradami. Dla człowieka który nagle musi funkcjonować w nowym środowisku to naprawde ważna sprawa. Jakiś czas temu zamieszkałem w nowym domu. Teraz mam wątpliwą przyjemność sprzedaży mieszkania za pośrednictwem warszawskich agencji. Co do doświadczeń z poprzedniego wątku to wydaje mi się że to właściciel ma ostateczne zdanie, kimkolwiek by nie był. A podstawą jest umowa przedwstępna. Widać nie zależało Panu na tym domu jeśli przez trzy tygodnie prowadzone były rozmowy bez umowy przedwstępnej. Jeszcze słowo na temat lokalizacji. Nie wyobrażam sobie lepszego miejsca do osiedlenia. Bliskość Warszawy i wyjątkowo spokojna miejscowość. Pozdrawiam Darek.
 

Przebicie ulicy "bez nazwy" od Makro do Zakładowej:

"Echo"
Dokończą Transportowców
"Po wielu latach rozmów miasto zawarło porozumienie z Makro o dokończeniu ulicy Transportowców i połączeniu jej z Zakładową, gdzie znajdują się Targi Kielce.
Rozmowy rozpoczęły się jeszcze w XX wieku, ale zakończyły się fiaskiem. Makro zażądało 1 mln zł. za pas drogi o dł. 50 metrów. Można było powiedzieć, że była to zemsta, ponieważ miasto odmówiło wybudowania ul. Transportowców w zamian za przekazanie działek. Makro położyło asfalt tylko na części, która firmie była potrzebna. Szybko okazało się, że miastu potrzebny jest brakujący fragment ulicy. Bez niego nie da się dojechać do parkingów tak potrzebnych podczas targów.
W tym roku ponownie przystąpiliśmy do rozmów z Makro i doszło do porozumienia. Umowa przedwstępna jest podpisana. teren został wyceniony i kupimy go za około 400 tys. zł. Droga będzie przejezdna już w środę, podczas rozpoczynających się Targów "Autostrada". Jak tylko Rada Miasta zaakceptuje transakcję, to ułożymy asfalt- informuje Czesław Gruszewski, zastępca prezydenta Kielc.
W zamian za zgodę Makro na sprzedaż działek po "normalnej" cenie miasto przejmie ulicę Transportowców i będzie ją utrzymaywało"

Dziękuje za uznanie !!!

Jak znalazłem i jak wyszukuje !

Potwierdza sie ogólne przekonanie, że w Agencjach Nieruchomości nie znjaduje się okazji z prostego powodu ich zdaniem jest sprzedanie i obiecanie jak najwyższej ceny.

Więc przejdźmy do konkretów jak to robimy :

- zakreślić obszar poszukiwań, (okolica, miasto, rejon, atrkacje informacje co będzie w przyszłośći)
- przystąpić do poznania okolicy, (ulice, ośrodki, ludzie, sprawdzić ilość ofert sprzedaży działek, ceny)
- praca w terenie: (listonosze, sołtysi, od drzwi do drzwi)
- złożenie oferty pisemnej (po koło 2 tygodniach po rozmowie zwłaścicielem) przy czym oferta bardzo zaniżona (smieszna cena), do tego napisać na piśmie że za tą cene jesteście w stanie podpisać umowę przedwstępną lub umawiać wizyte u Notariusza...
- efekt to tkz. "dysonas poznawczy" u właściciela gruntu, ma oferte na piśmie konkretne pieniądze, ale to nie oferta jego marzeń, ale chce sprzedać.
- efekt: sprzedaje za cene niższą niż jego 100 & ale wyższa od mojej proponowanej około 15 % w efekcie kupuje okazje i zysk mam w momenice już kupna bo kupuje tanio na rynku i zawsze można odsprzedać do tego ziemia rolna z przyszłym przeznaczeniu na budowlane (z uchwałą o zmianie planu)...

Okazji jest mnustwo bo tylko 13 % powierzchni ma plany zagospodarowania...

polecam odwiedzić stronę firmy która to praktykuje:

www.invest.biko.pl

A macie swoje jakieś doświadczenia?
-

Witam,

dokonujac darowizny na rzecz osoby w zerowej grupie podatkowej (bliskiej rodziny), jestes zwolniony z podatku od spadku i darowizn (taka tranzakcja pod podatek PIT w ogole nie podlega). Jednakze Twoja matka sprzedajac ten grunt przed 5 laty od jego nabycia, bedzie musiala zaplacic 19% od roznicy pomiedzy kosztem nabycia (0 PLN) a cena sprzedazy. Takie zasady obowiazuja od stycznia 2007. Innymi slowy, to rozwiazanie jest bez sensu.

Inne mozliwe rozwiazania (z tych prostrzych):
1. Czekasz do uplyniecia pelnych 5 lat, i dopiero wtedy sprzedajesz dzialke. Nie zaplacisz wowczas zadnego podatku.
2. Juz teraz szukasz chetnego na dzialke, a po jego znalezieniu podpisujesz u notariusza umowe przedwstepna, w ktorej strony zobowiazuja sie do zawarcia umowy przyrzeczonej (czyli wlasciwej umowy sprzedazy) w okreslonym terminie (przypadajacym juz po uplywie 5 lat od daty nabycia przez Ciebie tej dzialki). W ten sposob unikniesz koniecznosci zaplacenia podatku, a jednoczesnie czesc pieniadzy uzyskasz juz teraz (jaka czesc - kwestia do negocjacji z kupujacym).

Pozdrawiam!

Aleksander

Witajcie drodzy forumowicze.

Na ta strone trafilem przypadkiem kilka dni temu. Wiec jestem tutaj nowy.
Mam otoz taki problem (lub nie problem )...

Dostalem spadek po ciotce, ktora widzialem kilka razy w zyciu
(dostala moja mama ale pieniazki sa dla mnie bo jestem jedynakiem i nie mamy za duzej rodziny). Spadla na nas jak grom z jasnego nieba bardzo atrakcyjna dzialka, na ktora mamy juz przedwstepna umowe sprzedazy.
Kasy bedzie cos okolo 390.000 PLN po wszystkich oplatach.
I teraz moje pytanie...

Nie znam sie za bardzo na inwestycjach. Co zrobic, podpowiedzcie.
1.fundusze inwestycyjne - kilka roznych, wybralbym Arke, i grupe Pioneer
2.kupic 3 mieszkania i je wynajac?
3.schowac do skarpety?
4.lokaty ??????? - jest to chyba najgorsza mozliwosc?
5.udac sie do doradcy typu expander czy inni? Ale sie boje komus powierzyc ta kase.

Czekam na rzetelne opinie, byc moze skorzystam z porad.
Dzieki i piszcie co myslicie.

PS. DO tej pory jakos mi sie ukladalo chociaz nie mialem za wielkiej gotowki, pracuje na etacie za 1900netto.W sumie to nigdy mi sie nie przelewalo i nie chce teraz dostac SZAJBY, chce cos z tego zrobic na emeryturke. Mam teraz 41 lat.

Hotel Grand sprzedany

11.12.2007

Najbardziej znany i prestiżowy łódzki Hotel Grand do końca roku zmieni właściciela. Firma Orbis, do której należy obiekt, podpisała już przedwstępną umowę jego sprzedaży wraz z prawem do wieczystego użytkowania gruntu, na którym stoi.

- Zgodnie z kontraktem, jeszcze przez 2 lata będziemy operatorami hotelu, czyli z budynku nie zniknie logo Orbisu. Nie będziemy natomiast właścicielami murów - mówi Kaja Szwykowska, rzeczniczka prasowa Orbisu. - Nie potrafię odpowiedzieć, co będzie później.

Zgodnie z umową, spółka zainkasuje za budynek wraz z działką o powierzchni 3500 metrów kwadratowych prawie 73,5 miliona złotych. Wszelkie informacje o nabywcy niestety stanowią tajemnicę handlową.




(pd) - Express Ilustrowany

I co nowego w tym projekcie? Postępuje ku realizacji.

Tez swego czasu szukalem domu/dzialki w okolicy.
Ostatnio znalazlem taka 140 m od swiatyni. Bardzo wastu (nachylenie pn-wsch, wjazd od pn-wsch, zachod przesloniety itd.) 8400 m. Wlasciciel zyczy sobie 2,4 mln PLN, bo ma zgode na zabudowe do 12 m wzwyz i marzy mu sie osiedle jak 2 dzialki wczesniej.

Toż za te cene mozna kupic dzialke typu sanatoryjnego "igliwie na piasku" w Milanowku, skomunikowana jakos po ludzku (PKP i WKD) i bez samolotow nad glowa.

I skoro jest pomysl by bhaktowie mieszkali obok swiatyni i obok sa takie ceny, to moze warto przemyslec wzniesienie swiatyni z prawdziwego zdarzenia, bez slupow na osi widzenia Bostw i asramu z kuchnia z prawdziwego zdarzenia z osiedlem grihastow dookola, za kwote ze sprzedazy Mysiadla i wyjsc z tego Zakrętu z pożytkiem dla ruchu Sankirtanu (jak to podkreslal wczoraj Mahadyuti Prabhu?

(procedura: umowa przedwstepna na Mysiadlo z gwarancja zaliczki, zaliczka po wyborze lokalizacji pod nowe "Mysiadlo" i jej zakup, kolejna transza na budowe swiatyni z pomieszczeniami towarzyszącymi i przeniesienie Bóstw i pujarich, zamkniecie transakcji i budowa docelowego asramu. Ceny gruntow spadly co prawda 20%, ale prac budowlanych juz o prawie 40%, ale komunikacji Mysiadla za zadne pieniadze nic nie poprawi)

Haribol!

40 milionów na stadion w Katowicach

Miasto Katowice stanie się właścicielem działek, na których położony jest stadion drugoligowego klubu piłkarskiego - GKS. Otworzy to drogę do modernizacji obiektu, na którą samorząd przeznaczy w ciągu kilku lat 30-40 mln złotych.
Przedwstępną umowę notarialną dotycząca sprzedaży działek podpisali prezydent Katowic Piotr Uszok i prezes Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie Cezary Dominiak.

"To efekt wielomiesięcznych prac. Sprawa była bardzo skomplikowana, w związku z nieuregulowanym statusem gruntów. Teraz możemy myśleć o modernizacji. Są już opracowane jej koncepcje, które należy dokładnie przejrzeć, przed uzyskaniem pozwoleń budowlanych" - powiedział Uszok podczas środowej konferencji prasowej. Miasto zapłaci za działki ok. 5,5 mln złotych.

Sprawa przejęcia stadionu "wlokła" się długo, ponieważ miasto nie miało od kogo kupić działek. Najpierw prawo do nich musiał uzyskać WPKiW. Do załatwienia pozostało jeszcze kilka spraw dotyczących działek prywatnych, których właściciele nie żyją. Dodatkową komplikacją jest fakt, iż stadion GKS leży w granicach administracyjnych Chorzowa, toteż wszelkie pozwolenia budowlane będzie wydawał samorząd chorzowski.

"Cieszymy się ogromnie, że w dwa lata po powstaniu naszego klubu (nowego GKS stworzonego przez stowarzyszenie kibiców) sprawa własności i modernizacji stadionu się wyjaśnia. To dobra wiadomość, którą niezwłocznie przekażę drużynie, przygotowującej się do dzisiejszego ważnego meczu ligowego (ze Zniczem Pruszków)" - dodał prezes GKS Jan Furtok.

Condominium to jedno, dzialki na droge i parkingi to drugie. Nie jest tu kwestia kto jak ma zapisane w umowie nawet czy z miejscem czy bez - w moim przekonaniu.

Na poczatku dzialka pt. komunikacja byla jedna - obejmowala i droge i parkingi i w niej wszyscy mieli miec wspolwlasnosc. W tzw. miedzyczasie ASS-B podzielil sobie te dzialke na czesc drogi oraz parkingi zeby miec podkladke pod sprzedane miejsca parkingowe (i pod przyszla sprzedaz) -kazdemu w umowe notarialna wrzucaja "wpis" ze dzialki (te parkingowe) sa ich wlasnoscia. Dla zainteresowanych - posiadam wyrysy wszystkie od 1997 r dla tych działek (działki).

Ja juz pomijam fakt jak mozna dzielic dzialki, ktorych wspolwlasnosc jest przedmiotem umów przedwstępnych z kontrahentami (jeszcze nie wlascicielami) ?

Swoją drogą żeby wszystko było jasne - developer optymalizuje pod kątem minimalizacj nakładów i musi być zgodny z prawem, wspólnota natomiast chciałaby maksymalizacji efektów i działan nie tylko zgodnych z prawem ale i etycznych - dość niezbieżne wektory, chociaż w państwach cywilizowanych bardzo bliskie siebie. Niestety jak u nas jest, każdy wie - zaczynając od chorego trójkąta: "developer-bank-jełop co to wszystko finansuje" i ponosi ryzyko i konsekwencje błędów i zaniechań pozostałej trójki.

Bravo Zbyszek - to jest właśnie to !
Odrzucamy wyścig szczurów bo nie chodzi o to kto wygra tylko o zastanowienie się w jakim konkursie występujemy i co można przegrać wygrywając.

Swoją drogą jestem zwolennikiem zrzutki na dobrego prawnika z rozeznaniem w takich sprawach i załatwieniem wszystkich spraw w sposób nie budzący żadnych wątpliwości.

Postaram sie odnalezc te zapisy o miejscach parkingowych.

pilnie potrzebuję obiektywnej opinii. W przedwstępnej umowie
sprzedaży działki zgodziliśmy się na zapis na korzyść kupującego :
- zwrot zadatku w przypadku nieotrzymania kredytu
- zwrot zadatku w przypadku nieuzyskania pozwolenia na budowę
Jakich dokumentów powinniśmy oczekiwać, jako udokumentowania, by
zwrócić kupującemu zadatek.

pilnie potrzebuję obiektywnej opinii. W przedwstępnej umowie
sprzedaży działki zgodziliśmy się na zapis na korzyść kupującego :
- zwrot zadatku w przypadku nieotrzymania kredytu
- zwrot zadatku w przypadku nieuzyskania pozwolenia na budowę
Jakich dokumentów powinniśmy oczekiwać, jako udokumentowania, by
zwrócić kupującemu zadatek.

To zależy od Was, czego potrzebujecie na poparcie słów strony kupującej.
Mnie wystarczyłoby zaświadczenie z banku, że odmówił kredytu (nie wiem czy wpisują również powód) i/lub odmowa wydania pozwolenia na budowę. Tyle papierologia, reszta zależy już od Was.

TIM zyskuje dzięki sprzedaży nieruchomości

Kamil Zatoński 30.07.2008 10:47

Kurs dystrybutora materiałów elektrotechnicznych idzie w górę o ponad 5 proc. dzięki zawarciu przez spółkę przedwstępnej umowy sprzedaży nieruchomości.
Transakcja ta powinna dodać do tegorocznego wyniku spółki (niedawno obniżona prognoza zakłada 30 mln zł zysku netto – przyp. red.) 18 mln zł zysku brutto.

Sprzedawana nieruchomość to zabudowana działka, położona we Wrocławiu przy ul. Jaworskiej. Nabywcą jest jeden z deweloperów. Zgodził się ona zapłacić 20 mln zł (+VAT). W księgach TIM-u aktywo warte jest 2 mln zł.

http://www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleI ... ef=lastadd

TUP - Zakończenie procesu uzgodnień co do Warunków Zabudowy i zawarcie aneksu do warunkowej umowy przedwstępnej sprzedaży udziałów ( 60 / 2007 )

Treść raportu:
Zarząd TUP S.A. w dniu 5 września 2007 r. powziął informację od spółki zależnej TUP Property, iż w związku z zakończeniem procesu uzgodnień co do Warunków Zabudowy (WZ) doszło do podpisania aneksu do warunkowej umowy przedwstępnej zawartej pomiędzy TUP Property S.A. a MNE Investment Sp. z o.o. (kupujący). Umowa dotyczy sprzedaży udziałów w spółce specjalnego przeznaczenia (SPV), która zostanie powołana w ramach projektu Modena Park. (Raport bieżący nr 19/2007). W aneksie strony postanowiły o zmianie warunku zawieszającego odnośnie relokacji stacji trafo. Zmiana powoduje, iż spółka celowa lub TUP Property zobowiązuje się do zawarcia porozumienia, w wyniku którego uzyska prawo do działki, na której posadowiona jest stacja i tym samym nieruchomość ta zostanie objęta projektem Modena Park. Przesunięciu i wydłużeniu uległ także termin wypełnienia się warunków zawieszających umowę najpóźniej do dnia 22 grudnia 2007r. W aneksie strony postanowiły także, że zawarcie ostatecznej umowy nastąpi do 30 dnia po spełnieniu się ostatniego z warunków zawieszających wykonanie umowy.

nebula napisał/a:
Czy ktoś ma jeszcze umowę przedwstępną?
Ja już jej nie mam, ale o ile mnie pamięć nie myli, to były tam zapisy, że właściciel nabywał udziały w każdej działce. Czy ktoś to może sprawdzić?

A jezeli tak jest to co?? Ide szukac tego zapisu!

I co znalazłeś? Trzaskasz post za postem, a do dokumentów nie chce ci się zajrzeć.

Pogrzebałem i sam znalazłem co nieco:
"Par. 1
Przedmiotem umowy jest sprzedaż lokalu mieszkalnego nr.......
...
Wraz ze sprzedażą lokalu mieszkalnego Sprzedający przeniesie na Kupującego udział w prawie własności gruntu oznaczonego geodezyjnie jako działki nr 16/4 i 17/4, AM..."

To chyba wszystko wyjaśnia.

Nie za bardzo rozumiem co chcesz przekazać. BXN'u nie bronię. Zaproponowałem jedno z możliwych rozwiązań. Nie przypominam sobie by umowie przedwstępnej było cokolwiek napisane na temat patio. Więc to jak ma być wykorzystane i jaki ma być do niego dostęp - zdecyduje wspólnota.

Owszem mieszkanie nie popsuje się, ale tak beznadziejnych statystyk sprzedaży dawno nie było więc przy braku odpowiednich wyników deweloperzy m.in. zwalniają pracowników i zlecają sprzedaż firmom zewnętrznym. Przyszłe inwestycje lądują w szufladach poza komercyjnymi czy rozwiązują umowy na zakup działek. Nawet tak zasobnej firmie jak BXN nie będzie się zbyt długo opłacało utrzymywać tylu mieszkań, które za niedługo będą gotowe.

To oczywiste, że mieszkanie to jeden z najważniejszych zakupów i bezwględnie wszystko należy omówić z deweloperem przed podpisaniem umowy - a potem mieć to na papierze.

Obecnie jak i dawniej deweloper powie klientowi wszystko aby ten zgodził się i tylko podpisał umowę. Wielokrotnie spotykałem się z czymś takim i wcale mnie to nie dziwi. Czasy dżentelmenów dawno minęły, po to spisuje się umowy by uniknąć negatywnych skutków lub znać je z wyprzedzeniem.

Jeśli nie masz tego na papierze co powiedział Ci handlowiec niewiele wskórasz. A może wszystko będzie w porządku. Efekty zobaczymy pod koniec przyszłego roku.

Witam.Otóż chciałam sprzedać nieruchomość tzn.działkę rolną.Kupujący przed podpisaniem umowy przedwstepnej wielokrotnie rozmawiał ze mna na temat działki,wyjasnilam mu ze posiada ona zjazd z ulicy do działki na czas okreslony a docelowy dojazd wlasciciel powinien sobie ustalic przez sluzebnosc,rozmawial takze na temat zjazdu z urzednikami ktorzy wydali taka decyzje.Nabywce informowalam takze iz dzialka znajduje sie w sasiedztwie obszaru Natura2000,mimo to podpisalismy umowe i oczywiscie dostalam dosc wysoka zaliczke.Jak sie okazalo po podpisaniu kupujacy dostal jeszcze dwie negatywne odp.odnośnie działki:z Urzedu miasta i z oddziału ochrony środowiska a zaznacze ze ja wczesniej nie skladalam tam wnioskow i nabywca doskonale to wiedzial.W umowie sprzedaz miala byc dokonana do dn.30.12.2008r. a pare dni przed uplywem terminu dostalam list od kupujacego w ktorym wyjasnia ze z mojej winy nie moze byc dokonana sprzedaz poniewaz zatailam pewne fakty o ktorych pisalam powyzej(oczywiscie jest to nie prawda)i mam mu zwrócić zadatek w dwukrotnej wartosci.prosze o porade co moge w tej sytuacji zrobic i czy racja jest po stronie kupujacego.

Witam

jeżeli umowy przedwstępnej nie sporządził Pan w formie aktu notarialnego - nie może Pan się niestety skutecznie domagać od szwagra zawarcia umowy przyrzeczonej. Może Pan natomiast dochodzić odszkodowania na zasadach ogólnych, co oznacza przede wszystkim zwrot poniesionych kosztów. Obejmuje to oczywiście również pieniądze przekazane bez pokwitowania, jednak pod warunkiem, że będzie Pan w stanie udowodnić przed sądem fakt ich przekazania.

Jeżeli natomiast umowa przedwstępna została zawarta poprawnie w formie aktu notarialnego, może Pan przed sądem dochodzić zawarcia umowy przyrzeczonej. Oznacza to, że sąd zamiast szwagra złoży oświadczenie woli o sprzedaży działki, a Pan stanie się jej prawnym właścicielem.

Ale czy jednak? Czy nie bede musial jednak wystapic o plan
zagospodarowania
dla tejze dzialki, a potem o decyzje o warunkach zabudowy?


Sprawa jest bardzo prosta, teren nie jest objęty planem zagospodarowania
przestrzennego, więc jeśli chcesz się budować to musisz miec ustalone
warunki zabudowy. I tutaj zaczynają sie schody, bo aby je uzyskać by
wybudowac dom, to musisz mieć spełnione pewne warunki, a najwazniejsze to
dostep do drogi i dobre sąsiedztwo, czyli w najbliższym sąsiedztwie muszą
być domy.
Możesz wystąpić do gminy o ustalenie warunków zabudowy nie będąc
właścicielem gruntu, możesz taki warunek tez wpisać do umowy przedwstępnej
sprzedaży. A możesz również kupić i czekać na przygotowanie planu.
Zgodnie ze studum ta działka i tak będzie położona na terenie przeznaczonym
pod budownictwo, więc jeśli nie chcesz sie budowac od razu i cena jest
atrakcyjna to możesz kupić tak jak jest.

Pytania bonusowe:
1. Co zanczy 13.3 MR/MN w opisie dzialki?


Jest to zupełnie bez znaczenia, bo już dawno nie obowiązuje, a w nowym
planie będzie najprawdopodobniej inaczej. Każdy plan ma swoją legendę i tam
szukaj. Z mojego doświadczenia wygląda to na teren zabudowy
mieszkaniowej/zagrodowej.

2. Jakie informacje o tejze dzialce widnieja w ewidencji gruntow? Czy
moglbym
   zlozyc wniosek o udostepnienie tychze? Jak umotywowac taki wniosek?


Jako nie właściciel możesz poprosić o informacje z ewidencji gruntów.
Kosztuje to 5 zł, dostanie każdy i zawiera praktycznie te same informacje co
wypis z ewidencji gruntów z wyłączeniem okreslenia właścicieli.


Witam !

Chcialbym zakupic dzialke i moje pytanie jest nastepujace przed zakupem
dzialki chce wytapic o warunki zabudowy i do dostaniu warukow dopiero
kupic
dzialke czy takie warunki sa wiazace dla gminy czyli czy jakiemus
urzedasowi
cos walnie i cofnie te warunki?
Pytanie moze glupie ale w tym kraju wszystko jest mozliwe.


Ja tak zrobiłem, zawarłem umowę przedwstępną ze sprzedającym. W umowie tej
określiliśmy przypadki, w których nie dojdzie do transakcji bez przepadku
zadatku:
- niemożność uzyskania warunków zabudowy
- niemożność uzyskania warunków podłączenia e.e.
- niemożność podłączenia do wodociągów
Zwrot podwójnego zadatku w przypadku:
- obciążenia hipotecznego działki
- ujawnienia jakiejkolwiek służebności ( w tym koniecznej )
- odstąpienia od sprzedaży bez podania przyczyn

Wystąpiłem do gminy, ZE i wodociągów o warunki - wszystkie dostajesz na
działkę nr taki a taki i na swoje nazwisko, nie ma żadnych problemów z
jakimś przepisywaniem. W końcu to Ty występujesz o wydanie warunków.

Uwagi:
Warunki zabudowy może unieważnić opracowanie planu zagospodarowania -
dowiedz się, co gmina w tym kierunku robi.
Na warunki zabudowy czekałem od końca kwietnia do początku sierpnia, za
decyzję o możliwości podłączenia do wodociągów płaci się.
Jeśli nie ma w tej okolicy kanalizacji warto wystąpić o uwzględnienia w
warunkach zabudowy oczyszczalni lub szamba za jednym zamachem
( Po wybudowaniu kanalizacji jest obowiązek podłączenia się do niej w
przypadku szamba, z oczyszczalni nadal można korzystać )

qaz


Zacząłem od gugla, ale chciałbym poznać cudze żywe przykłady, więc
zacznę nowy wątek.

W jaki sposób zwykle zawiera się wstępne umowy przy kupnie działki?
Formalności związane z załatwianiem kredytu trochę trwają, zbywca
działki domaga się zadatku, ja ze swojej strony wolałbym mu dawać ten
zadatek w jakiś sformalizowany i wiążący także dla niego sposób. Jak
to przeprowadzić? Czy zwykła umowa cywilnoprawna między nami (można
prosić o wzór?) wystarczy? Czy lepiej od razu notarialnie zawrzeć
umowę przedwstępną? Jeśli to drugie, to jak uniknąć płacenia
notariuszowi dwa razy? Dzwoniłem wczoraj do notariusza i usiłowałem
tego dowiedzieć się od niego, ale wił się jak piskorz, żeby nie
powiedzieć nic istotnego przez telefon. Można więc prosić o
łopatologiczny wykład kogoś, kto już ma to za sobą?
Guglając podobne dyskusje znalazłem ciekawą radę, żeby dając zaliczkę
prosić o podpisanie weksla. Jak to przeprowadzić formalnie? Skąd się
bierze blankiet wekslowy i jak w umowie p/w to "ująć", tak żeby tam
wyraźnie stało, że weksel zostanie zwrócony wystawcy w momencie
podpisania aktu sprzedaży?
A co do samych opłat notarialnych, podatku od czynności
cywilnoprawnej, opłaty sądowej za wpis do KW - póki co wychodzą mi z
tego jakieś gigantyczne pieniądze :-((( Jak to obciąć? Jakie są
sztuczki, kruczki, ulgi, sposoby, żeby jakich opłat nie wnosić albo
wnosić je w mniejszej wielkości?
Kolejne pytanie: kupuję działkę, która jest 'dopiero co utworzona' z
podziału gruntów rolnych (jest już odrolniona, jest to teren
budowlany, jest plan zagospodarowania). Czy KW jest tworzona
automatycznie w momencie podziału, jej utworzenie jest obowiązkiem
zbywcy, czy też będzie to mój problem? Przy kupnie mieszkania wniosek
o urządzenie KW wysyłał notariusz i ja za to nic nie płaciłem. Jak to
wygląda w przypadku działki?
I ostatnie pytanie. Działka jest budowlana, ale zalesiona. Żeby
cokolwiek na niej postawić, trzeba część drzew wyciąć. Jak formalności
z tym związane wyglądają w praktyce i co najważniejsze: ile kosztują?

J.


jezeli placi sie przed pojsciem do notariusza to po otrzymaniu
pieniedzy obecny wlasciciel moze juz ze mna do tego notariusza nie
pojsc, z drogiej strony jezeli placic bym mial po wizycie u notariusza
to ja mogl bym tych pieniedzy nie przelac na konto bylego wlasciciela.


Ja kupowalem dzialke ponad 4mc temu.
Moje prywatne zdanie jest takie, ze zadnych pieniedzy nie
nalezy wplacac przed notariuszem, chociaz przykrych doswiadczen
nie mam, poniewaz czlowiek od którego kupowalem jest raczej
uczciwy, jednak nie zdecydowalem sie na wplate przed podpisaniem.

Spisalem tylko umowe przedwstepna wplacajac zadatek, ktory w razie
wycofania sie z transakcji z mojej winy skutkowal utrata zadatku a w
przypadku

dzialki).

Jezeli chcesz aby sprzedajacy byl zobligowany do sprzedazy, podpisz
umowe przedwstepna u notariusza, wtedy nie bedzie sie mogl wycofac z
transakcji.

Wracajac do meritum sprawy, nie wiem dlaczego przedpisca odradzal placenie
u notariusza - dla mnie jedyna wada takiego rozwiazania to tylko chodzenie
ze
spora gotowka po ulicy...

Ja placilem po podpisaniu aktu przelewem.W akcie notarialnym  byl zapis
o formie platnosci, numery kont (wplacalem w podanych przez sprzedajacego
proporcjach na
2 rozne konta), terminie platnosci i w razie nie wywiazania sie z platnosci,
egzekucja
w trybie trzech siodemek . Moim zdaniem calkowicie bezpieczna transakcja
dla obu stron, Ty nic nie ryzykujesz, sprzedajacy ma z czego egzekwowac.

Tu masz post w ktorym pytalem dokladnie o to samo co Ty.
http://groups.google.pl/group/pl.misc.budowanie/browse_thread/thread/...

Pzdr
Darek


od pewnego czasu probuje kupic dom - z drugiej reki. Kiedy juz prawie sie
zdecyduje to okazuje sie, ze ma on jakis feler. W zwiazku z tym pytanie:
czy
dotychczasowy wlasciciel musi/powinien pokazac mi plany budynku
zatwierdzone
przez wydzial architektury w gminie? Chodzi mi o to, ze sa zatwierdzone
przez
ow wydzial czy jak go tam zwa. Co, jezeli takich planow nie ma (twierdzi,
ze
zaginely)?


kopia planów zawsze jest w urzędzie, jeśli przeróbek w budynku nie było od 5
lat to możesz sobie darować plany bo to staje się już zaszłością

Co powinnam przeczytac (jakie ustawy, rozporzadzenia itp) zanim zdecyduje
sie
na kupno? Pytam bo okazuje sie, ze rozne budynki maja rozna usterki
prawne,
mnie samej trudno ocenic, a posrednicy mowia - jak sadze - co im


wygodniej.

nigdy nie słuchaj tego co mówi pośrednik - czasem SPECJALNIE kłamią, żeby
sprzedać nieruchomość a dopiero przy załatwianiu formalności wychodza
kwiatki - NIGDY im nie ufaj, zawsze sprawdź sama !!!

sprawdź przede wszystkim:
- księgę wieczystą (służebności, hipoteki)
- wyciąg z rejestru gruntów (czy działka jest taka jak na planach)
- urząd skarbowy czy nie ma zaległości z podatkami
jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości (np nie zgadza się jakiś numer) to daruj
sobie taką nieruchomość
pamiętaj, zę jeśli właścicieli jest więcej niż 1 to każdy musi złozyć
wymgane podpisy (np na umowie przedstępnej)

I jeszcze jedno na marginesie: czy przyjeta praktyka jest pobieranie przez
posrednikow sprzedazy nieruchomosci pewnych kwot (50-200 zl) za to, ze jak
twierdza bede ich klientem? Dla mnie nie i rezygnuje z takich agencji ale
chodzi mi bardziej o zasade czy tez zwyczaje.


NIGDY nie korzystaj z takich agencji - ja raz dałem się nabić w butelkę i
dopiero po awanturze oddali pieniądze, bo oferta w gazecie była nieprawdziwa
a skerowana wyłącznia na zdobycie klienta

za usługę płaci się po jej wykonaniu a nie przed bo wtedy jesteś na
straconej pozycji

ja agencje przerabiałem prze prawie 2 lata i ostatecznie kupuję dom bez
żadnego pośrednictwa, bo pośrednicy to w 99% krętacze i naciągacze, którzy
tylko biorą pieniadze i ZA NIC nie odpowiadają - przeczytaj dowolną umowe z
pośrednictwa - ona tylko zabezpiecza posrednika i mówi ze on nie odpowiada
za nic - nawet za to, ze np umowę przedwstępną podpiszesz z kimś kto nie
jest właścicielem choć Ci go wskaże pośrednik


Witam !
Mam pewien problem, we wrzesniu 2002 roku podpisalem umowe
przedwstepna na zakup 0,5Ha ziemi rolnej, umowa nie zostala
sporzadzona u notariusza( nie wpadlem na to ze moga byc problemy :-( )
zostala do niej dolaczona mapka geodezyjna z konkretnym zaznaczeniem
polozenia  dzialki. Oczywiscie umowa i mapka zostala sporzadzona w dwu
jednakowych egzemplazach. W umowie strony zobowiazaly sie do dokonania
transakcji w ciagu 4 miesiecy od podpisania umowy przedwstepnej,
strony oswiadczyly ze jesli nie dojdzie do transakcji z winy jednej ze
stron, strona ta wyplaci odszkodowanie w wysokosci zaliczki, Jest
jednak punkt w ktorym stwierdzono iz jesli pojawia sie problemy z
wydzieleniem dzialki, sprzedajacy odda kupujacemu zaliczke i koszty
przez niego poniesione. I tu zaczyna sie problem. Okazalo sie ze w
wydziale geodezjii nikt nie wie jak wyglada dzialka ktorej czescia
jest "moja" dzialka gdzyz, pewien geodeta dokonal kiedys zlych zapisow
w mapie - bodajze - zasadniczej. Trzeba bylo dokonac "rozgraniczenia"
dzialki, mialo to trwac ok 2-3 miesiecy. Postanowilem na ten okres
wyjechac z polski, wrocilem na poczatku stycznia i okazalo sie podzial
zakonczy sie dopiero w polowie lutego, czyli juz po terminie w ktorym
zobowiazalismy sie do ostatecznego podpisania umowy u notariusza.
Przez ok 2 tygodnie mialemproblem ze skontaktowaniem sie z
wlascicielem ziemii i w koncu kilkadni temu od tegoz wlasciciela
dowiedzialem sie iz sprzedaje wlasnie cala dzialke na ktorej jest
"moje" 0,5 Ha a mi proponuje inna dzialke, ktora mi nie odpowiada. Nie
wiem na jakim etapie jest transakcja sprzedazy ww.  dzialki.
Mam wiec pytanie:
Czy moge jakos zablokowac sprzedaz "mojej" dziaki?
Czy skupic sie na odzyskaniu zaliczki i poszukac czegos innej dzialki?
Czy wogole mam szanse na zwrot zaliczki?
Czy ta umowa jest ( byla ) wogole wazna , zaczynam w to watpic.
Serdecznie pozdrawiam
Kwiat.


.

 A weź ty ustawę o podatku dochodowym od osób fizycznych i sprawdź :)
"Wszelkie koszty poniesione w celu..., za wyjątkiem wyłączonych..."

 Przecież koszt zakupu to jest najważniejszy koszt !


Tez mi sie tak wydaje!
Ale kilka lat temu kupilam dzialke, zaczelam na niej budowac dom,
lecz jak juz wspominalam losy moje sa baaardzo pokrecone, wiec musialam go
sprzedac jeszcze w stanie surowym, no i oczywiscie przed uplywem owych
magicznych 5 lat od chwili zakupu.
Wowczas skarbowka przy wyliczaniu podatku nie uwzglednila mi kwoty za jaka
kupilam dzialke.
Ale sprawdzilam to dopiero teraz... (Wtedy moje sprawy powierzylam do
zalatwienia bratu, gdyz sama walczylam o zycie synka)
Zaplacilam grzecznie ile brat pokazal mi na decyzji, bo nie mialam glowy do
sprawdzania i wyliczania procentow.

 Chwila. Skoro US się "przyczepił" to chyba wydawał decyzję ?
 Czy tylko grzecznie pytali, bez postępowania ??


Jeszcze nie dostalam zadnej decyzji. Poniewaz wiedzialam, ze minely 2 lata -

ktorych mialam kupic nowe mieszkanie. W pisemku wyjasnilam moje pokretne
koleje losu i przedstawilam umowe przedwstepna spisana z firma, ktora ma mi
budowac dom. Ale firmie owej nie zaplacilam jeszcze ani zlotowki...
US umorzyl postepowanie jako bezpodstawne, stwierdzajac, ze nie ma podstaw
prawnych do przedluzenia tego terminu. (W sumie moze i racja.)

Po kilu dnia dostalam postanowienie o wszczeciu z urzedu postepowania
podatkowego w sprawie sprzedazy nieruchomosci i wezwanie (w tej samej
kopercie) do przyslania dokumentow potwierdzajacych wydatkowanie przychodu
ze sprzedazy.

No i wlasnie - dlaczego "przychodu", a nie "dochodu"?

Po drugie - mam wplacic, ale ILE?
Kto mi powie jaka jest kwota podatku???

Bo jeśli tak
to wpłacać czym prędzej, niż zaczną myśleć o ukaraniu !
 I razem z wpłatą donieść na siebie :]


No przeca donioslam - informujac, ze jeszcze nie kupilam i prosze o
przedluzenie, bo wiem ze czas uplynal...

 Czynny żal chyba nie pomoże, bo US ma dokumenty "niebiesko
na szarym" (czytaj: deklarację), mogą ukarać (miałaś sama po
upływie terminu zapłacić podatek z odsetkami).


ILE WYNOSI KARA???

Pozdrawiam
kicia kocia (bliska zalamania)


Jak nie dostaniesz kredytu w Santander Consumer Bank to nie dostaniesz go
nigdzie, a na pewno nie krócej niż w Santanderze
przerabiałem to ja i kilka innych osób
W Santanderze załatwiłem kredyt na auto w 2 dni
Mój kierownik mieszkaniówkę też w kilka dni
Santandera polecam
Jak ktoś ma porządek w papierach to kredyt praktycznie od ręki dostanie

Dziwią mnie ludziki co burdel mają w dokumentach i migają sięod spłat rat i
kredytów a później mówią że bank im kredytu nei dał

Piotr

Szlag mnie trafia, więc opowiem wam krótką historię mojej współpracy z
Santander Bankiem.

Mam własną firmę. Zarabiam bardzo dobrze - kilkakrotność średnej płacy w
Polsce. Moje dochody kształtują się od kilku lat mniej więcej na stałym
poziomie. Postanowiłem wybudować dom na kredyt.

Złożyłem dokumenty w Santander Bank, w oddziale na pl. Solnym - bo mają
ciekawą ofertę. Minęło półtora miesiąca - wniosek o kredyt nie został
jeszcze rozpatrzony !!!!!

Wstępna informacja z banku jest taka - kredyt nie zostanie przyznany, bo
na
ostatnim pit 5 mam za mały dochód. Na nic tłumaczenie durnemu analitykowi,
że zapełniłem magazyn pod dużą sprzedaż, którą będe miał w następnym
miesiącu (stąd w danym miesiącu osiągnąłem mały dochód, a w następnym będę
miał bardzo duży). Na nic tłumaczenie, że nie straciłem płynności
finansowej, bo u dostawcy mam 30 dni płatności, a klient za towar zapłaci
fakturę w ciągu 7 dni.

Fakt, że przez ostatnie dwa lata zarobiłem więcej niż wynosi wartość
kredytu
(i domu) też nie robi na analityku Santandera wrażenia. Liczy się OSTATNI
PIT. Tylko tyle potrafi matoł przeanalizować.

Pisze o tym w nadziei, że przestrzegę was przed tym bankiem. Straciłem
półtora miesiąca, grozi mi przepadek zaliczki wpłaconej na zakup działki
(umowe miałem podpisać w ciągu miesiąca od umowy przedwstępnej). Ze strony
banku nie padło nawet "przepraszamy".

Nie życzę wam takich przebojów.

Jarecki



BBI DEVELOPMENT NFI - Zawarcie przedwstępnej umowy sprzedaży ze spółką celową

Treść raportu:
Zarząd Funduszu informuje, iż w dniu dzisiejszym, tj. 27 kwietnia 2007 r.,
Fundusz zawarł, jako Sprzedający, Przedwstępną Umowę Sprzedaży dotyczącą
nieruchomości położonych w Warszawie, przy ul. Ząbkowskiej/Białostockiej/
Markowskiej, będących przedmiotem przetargu, o którym mowa w Raporcie
Bieżącym nr 84/2006 z dnia 19 grudnia 2006 r. (dalej: „Nieruchomości”).
Kupującym jest spółka celowa Realty Management Spółka z ograniczoną
odpowiedzialnością Projekt Developerski 6 Spółka komandytowa – akcyjna”, z
siedzibą w Warszawie . Przedmiotem opisywanej przedwstępnej umowy jest prawo
użytkowania wieczystego działek gruntowych znajdujących się w obrębie
Nieruchomości oraz prawo własności położonych na tych działkach budynków,
budowli i innych urządzeń. Przyrzeczona umowa sprzedaży zostanie zawarta po
spełnieniu przez Sprzedającego warunków, związanych, w szczególności, z
podpisaniem przez Sprzedającego z Przedsiębiorstwem Państwowym Warszawska
Wytwórnia Wódek Koneser z siedzibą w Warszawie, przyrzeczonej umowy sprzedaży
przedmiotowych Nieruchomości oraz uzyskania przez Sprzedającego w dziale II
ksiąg wieczystych, prowadzonych dla Nieruchomości, prawomocnych wpisów prawa
użytkowania wieczystego oraz prawa własności budynków, budowli i innych
urządzeń znajdujących się na Nieruchomościach. Cena sprzedaży przedmiotu
przyrzeczonej umowy sprzedaży wyniosła 62.000.000 zł, z czego Kupujący wpłaci
Sprzedającemu zaliczkę w kwocie 30.000.000 zł, pozostała część ceny sprzedaży
zostanie w całości zapłacona przy zawarciu przyrzeczonej umowy sprzedaży.
Umowa została uznana za znaczącą z uwagi na fakt, iż wartość przedmiotu Umowy
przekracza 10% wartości kapitałów własnych Funduszu. Podstawa prawna: § 5
ust. 1 pkt 3 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 października 2005 roku w
sprawie informacji bieżących i okresowych przekazywanych przez emitentów
papierów wartościowych (Dz. U. z 2005 r. Nr 209 poz. 1744).

http://gielda.wp.pl/a,1,b,1,c,14,wid,88408...spiemitent.html



http://www.bbidevelopment.pl/upload/files/0000570.jpg


Zawarcie przyrzeczonej umowy sprzedaży - Nabycie nieruchomości WWW KONESER

Zarząd Funduszu informuje, iż w dniu dzisiejszym tj. 4 maja 2007 r.,
Przedsiębiorstwo Państwowe Warszawska Wytwórnia Wódek Koneser, z siedzibą w
Warszawie (poniżej jako "Sprzedający") oraz BBI Development NFI SA (jako
"Kupujący") zawarły - w formie aktu notarialnego - przyrzeczoną umowę
sprzedaży dotyczącą nieruchomości położonych w Warszawie, przy ul.
Ząbkowskiej/Białostockiej/Markowskiej, będących przedmiotem przedwstępnej
umowy sprzedaży, o której informowano w Raporcie Bieżącym Nr 14/2007 z 2
lutego 2007 roku (dalej: "Nieruchomości").

Przedmiotem wspomnianej umowy sprzedaży jest prawo użytkowania wieczystego
działek gruntowych, znajdujących się w obrębie

Nieruchomości oraz prawo własności położonych na tych działkach budynków,
budowli i innych urządzeń.

Zawarcie przyrzeczonej umowy sprzedaży jest konsekwencją, w szczególności,
spełnienia się warunku zawieszającego, o którym informowano w Raporcie
Bieżącym Nr 28/2007 z dnia 12 kwietnia 2007 r., mianowicie, wyrażenie zgody
przez Ministra Skarbu Państwa na dokonanie czynności w zakresie
rozporządzenia składnikami aktywów trwałych, będących przedmiotem umowy
sprzedaży.

Łączna cena przedmiotu przyrzeczonej umowy sprzedaży wyniosła 60.500.000 zł.
Na poczet ceny zaliczone zostało wadium, które - w kwocie 5.757.000 zł -
zostało wpłacone przez Fundusz w dniu złożenia oferty. Pozostała część ceny
sprzedaży została w całości przekazana przez Fundusz na rachunek zastrzeżony,
z którego będzie uregulowana całość zobowiązań Funduszu wobec Sprzedającego,
przy czym część płatności w odniesieniu do zobowiązań Sprzedającego
zabezpieczonych wpisami do ksiąg wieczystych Nieruchomości, zostanie
przekazana bezpośrednio na wskazane rachunki wierzycieli Sprzedającego.

Umowa została uznana za znaczącą z uwagi na fakt, iż wartość przedmiotu Umowy
przekracza 10% wartości kapitałów własnych Funduszu.


Up nie zaleca - tylko informuje - od myslenia każdy ma swoja glowe :)


Witam!
to żeby Up długo nie szukał
1/Analitycy Wood&Company rekomendują kupno
akcji GTC - poinformował Wood&Co w raporcie dziennym w czwartek.
Cena docelowa dla akcji spółki wynosi 66 zł.
Wood&Co podał też, że informacja o zakupie 67 proc. spółki, która
ma działkę w Bukareszcie w Rumunii, za 11 mln euro, jest pozytywną
informacją, i rozważa obecnie podwyższenie szacunków wskaźnika
wartość aktywów netto na akcję
2/Analitycy Wood&Company w czwartkowym dziennym
raporcie podtrzymali rekomendację "kupuj" dla Amrestu, ustalając
cenę docelową dla akcji spółki na poziomie 195 zł.
3/wartość podpisanych przez J.W.Construction i spółki z grupy przedwstępnych
umów sprzedaży
mieszkań wyniosła w pierwszym półroczu 2007 roku 580,76 mln zł, co
oznacza wzrost o 13 proc. wobec analogicznego okresu 2006 r.
"Podpisane umowy dotyczą inwestycji przewidzianych do realizacji
w latach 2007-2009, a ich planowana rentowność operacyjna wynosi

4/Zarząd LUBAWA S.A. informuje, że 4 lipca 2007 roku Spółka podpisała dwie
umowy z Ministerstwem Obrony Narodowej, jedna na dostawę 6 kompletów
namiotów pneumatycznych na bazy noclegowe i druga na dostawę 2 kompletów
namiotów pneumatycznych z przeznaczeniem na bazy dowodzenia. Łączna  wartość
umów to  6 436 399,14 zł brutto. Przedmiot zamówienia będzie zrealizowany w
oddziale Spółki Milagro w Grudziądzu. Termin wykonania umów został
wyznaczony na dzień 30 listopada 2007 roku. Łączna wartość umów przekracza
10 % wartości kapitałów własnych LUBAWA S.A.  .


I teraz Waszej pomocy potrzebuje. Nie potrafię zlokalizować inwestora tego przedsięwzięcia. A BN Braci Strzelczyk nie odbiera telefonów.

ategoria mieszkanie - sprzedaż
Miejscowość Rzeszów
Ulica
Osiedle
Powierzchnia 69 m2

Opis

Powierzchnia użytkowa, za którą trzeba zapłacić to 69 m2. Całkowita powierzchnia mierzona po podłodze to 85m2. Generalnie ekskluzywne osiedle luksusowych mieszkań ze wspólnym ogrodem o pow. Ok. 10 arów cala działka ma 22 ary. Jeśli chodzi o stan mieszkania w jakim zostanie ono oddane to: - ściany i sufity otynkowane i pomalowane jednokrotnie na kolor biały, - podłogi przygotowane do położenia parkietu, płytek lub innego wykończenia, - instalacja elektryczna ze skrzynką, - zamontowane gniazda i przełączniki elektryczne, - instalacja CO z grzejnikami, - instalacja wodna i kanalizacyjna, - drzwi zew. wzmocnione antywłamaniowe, - drzwi wewnętrzne, - stolarka okienna PCV 5-komorowe. Jeżeli chodzi o cenę to mamy dwie możliwości: I. Cena: 4300 pln/m2 - umowa rezerwacyjna: 20 tyś. - umowa przedwstępna: 50 tyś. - raty do końca oddania inwestycji II. Cena: 4100 pln/m2 - umowa rezerwacyjna: 20 tyś. - umowa przedwstępna: 80% wartości mieszkania - umowa ostateczna: reszta

Cena 4300 PLN





Witam.
Mam upatrzoną działkę rolną o powierzchni ok. 4000 m2, do wydzelenia z większej działki sprzedającego rolnika. Ziemia rolna klasy IV. Najbliższe zabudowania mieszkalne znajdują się na sąsiedniej działce. "Moja" działka oraz ta najbliższa graniczą z tą samą drogą gminną. Brak MPZP. Media (prąd, woda) znajdują się w bepośrednim pobliżu - może nawet biegną przy wspomnanej drodze.
Zastanawiam się poważnie nad jej zakupem, ale warunkuję tym, czy i co mogę na niej postawić. Z tego co zdązyłem wyczytać czy dopytać możliwości mam następujące:
WARIANT A)
Namówienie sprzedającego na wystąpiene o warunki zabudowy dla wspomnianych 4000 m2. Jak dostanie warunki zabudowy podpisuję umowę przedwstępną kupna ziemi rolnej. Rolnik występuje o pozwolenie na budowę. Wylewa fundamenty. Zawieram z rolnikiem umowę warunkową sprzedaży działki z pozwoleniem na budowę. Warunkową, bo prawo pierwokupu ziemi rolnej, gdy kupuje ją "nierolnik" ma Agencja Nieruchomości Rolnych. Finalizuję zakup i na istniejących fundamentach stawiam dom.
Pytanie, czy takie coś się uda od strony formalnej i nikt nie będzie się czepiał?
WARIANT B)
Podpisuję umowę przedwstępną , załatwiam wydzielenie działki ii składam wniosek o pozwolenie na budowę letniskową.
Pytanie, czy to ma sens i czy z niewłaścicielem będą chcieli rozmawać?
WARIANT C)
Kupuję ziemię i stawiam dom drewniany o powierzchni zabudowy powiedzmy 45m2. Podobno dla takiego rodzaju budowli nie muszę mieć pozwoleń, wystarczy zgłoszenie do gminy - aczkolwiek nigdzie nie znalazłem potwierdzenia. Prawda li to?
Proszę o komentarze na temat sensowności powyższych wariantów i poradę, w którą stronę najlepiej pójść.
Carampuc

Marysia podpowiada: Cytat: Witaj Fury !
Dużo wiesz o sprawie dotyczącej sprzedaży gruntów dla Tishmana lecz nie wiem czy wiesz, iż akt notarialny został podpisany w nocy tj. minuta po północy . Nic nie wiem o tej transakcji. Wszystko, co napisałem, to cytaty. Temat (można by go wydzielić jako osobny?) zainicjował Janek195 - powiedzmy były prezes PKP, bo tak się podpisał. Ja próbuję tę wiedzę jakoś usystematyzować, żeby stworzyć czytelny obraz tamtych zdarzeń.

Mamy do czynienia z ogromnym przekrętem na szkodę PKP i Skarabu Państwa, ich właściciela.

Za kadencji Jana Janika zorganizowano przetarg na zagospodarowanie 12 ha gruntów PKP w samym centrum Krakowa. Startowały w nim między innymi firmy: Tishman Speyer Properties i ECE Projektmanagement. Wygrała go ta pierwsza.

Po odwołaniu Janika przez Syryjczyka (Unia Wolności) Celiński i Mamiński podpisują umowę przedwstępną na sprzedaż (nie na zagospodarowanie) z zupełnie inną firmą, którą w Polsce założył zwycięzca przetargu, czyli z TST Polska1. Najprawdopodobniej chodzi o ominięcie ustawowych ograniczeń sprzedaży gruntów cudzoziemcom.

Po zmianie rządu (władzę przejęła SLD i Unia Pracy) i początkowym blokowaniu zawarcia tej umowy, sąd zmusza do jej podpisania. TST Polska1 staje się właścicielem gruntu w wyniku zawarcia poufnej umowy.

TST Polska1 natychmiast sprzedaje grunt innemu uczestnikowi przetargu, tj. ECE Projektmanagement.

Jednak nie to jest najważniejsze, lecz cena. Janek195 określa wartość gruntu na 226 mln zł na podstawie operatu szacunkowego. Marysia jego cenę odnosi do sprzedaży 83-arowej działki przy Karmelickiej. Przyjmując tę cenę wartość sprzedanej przez PKP działki byłaby 665 mln zł. Sprzedano ją firmie TST Polska 1 za 26,5 mln zł. PKP straciła:

- wg. Janka195 - 200 mln zł
- wg. Marysi - prawie 640 mln zł (zaokrąglam dla lepszej czytelności).

Od pięciu lat prokuratura w Krakowie prowadzi w tej sprawie śledztwo. Winnych nie ustalono. Nikogo nie postawiono przed sądem. PKP straciła na transakcji setki milionów złotych, dzisiaj domaga się dotacji z budżetu państwa.

Podzielam pogląd, że na złodzieju czapka gore, bo jak piesze Marysia: Cytat: Aby ukryć cenę transakcji do Zakladu Nieruchomości w Krakowie został przesłany akt notarialny z pustą stroną gdzie winna być cena do zaksięgowania sprzedaży . Mimo interwencji Zarząd nie chciał przesłać tej strony dopiero po uświadomieniu ich iż jest nie da się zaksięgować transakcji bez podania jej wartości przesłano do ZakŁadu jako dokument z klauzulą POUFNE .

A inna spolka gieldowa, jeden z najwiekszych deweloperow w Polsce - Dom Development z Warszawy wchodzi do Wrocławia i bedzie inwestowal w naszym miescie.

Raport bieżący nr 35 / 2007

Data sporządzenia: 2007-07-06

Zarząd Spółki Dom Development Spółka Akcyjna informuje, że w dniu dzisiejszym tj. 06 lipca 2007 r., Dom Development Spółka Akcyjna zawarła z firmą Archicom Projekt 8 Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością przedwstępną umowę zakupu prawa użytkowania wieczystego gruntu stanowiącego własność Gminy Miejskiej Wrocław, położonego we Wrocławiu przy ulicy Nyskiej, oznaczonego w ewidencji gruntów jako działka numer 17/5 (siedemnaście łamane przez pięć), obręb 0025 - Tarnogaj, o powierzchni 1,8651 ha (jeden hektar i osiem tysięcy sześćset pięćdziesiąt jeden metrów kwadratowych) oraz własność posadowionych na tym gruncie budynków.
Umowa przyrzeczona sprzedaży zostanie zawarta w terminie 7 (siedmiu) dni od dnia, w którym łącznie ziszczą się następujące warunki:
- spółka pod firmą Archicom Projekt 8 Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą we Wrocławiu zostanie wpisana w dziale II księgi wieczystej jako użytkownik wieczysty gruntu oraz właściciel posadowionych na nim budynków;
- Sprzedająca Spółka doręczy Kupującej Spółce kopię oświadczenia Banku PKO BP Spółka Akcyjna Oddział I we Wrocławiu zawierającego zgodę na wykreślenie z działu IV księgi wieczystej hipotek.;
nie później jednak niż do dnia 31.12.2007 (trzydziestego pierwszego grudnia dwa tysiące siódmego) roku.

Niniejsza umowa nie jest umową znaczącą zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji bieżących i okresowych przekazywanych przez emitentów papierów wartościowych i jej wartość nie spełnia kryterium 10 % kapitałów własnych spółki.. Zarząd spółki uznał jednak niniejszą umowę za istotną z punktu widzenia inwestorów ponieważ jest to pierwsza nieruchomość jaką spółka nabywa poza granicami Warszawy i tym samym rozpoczyna realizację zapowiadanej już w prospekcie ekspansji poza teren stolicy.

Na w/w gruncie Dom Development Spółka Akcyjna planuje zrealizować projekt developerski składający się z ok. 500 mieszkań o łącznej wartości ok. 200 000 000 złotych. Spółka zamierza rozpocząć realizację projektu w końcu 2008 roku.

http://www.gpwinfostrefa.pl/palio/html. ... 1606205747

A inna spolka gieldowa, jeden z najwiekszych deweloperow w Polsce - Dom Development z Warszawy wchodzi do Wrocławia i bedzie inwestowal w naszym miescie.

Raport bieżący nr 35 / 2007

Data sporządzenia: 2007-07-06

Zarząd Spółki Dom Development Spółka Akcyjna informuje, że w dniu dzisiejszym tj. 06 lipca 2007 r., Dom Development Spółka Akcyjna zawarła z firmą Archicom Projekt 8 Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością przedwstępną umowę zakupu prawa użytkowania wieczystego gruntu stanowiącego własność Gminy Miejskiej Wrocław, położonego we Wrocławiu przy ulicy Nyskiej, oznaczonego w ewidencji gruntów jako działka numer 17/5 (siedemnaście łamane przez pięć), obręb 0025 - Tarnogaj, o powierzchni 1,8651 ha (jeden hektar i osiem tysięcy sześćset pięćdziesiąt jeden metrów kwadratowych) oraz własność posadowionych na tym gruncie budynków.
Umowa przyrzeczona sprzedaży zostanie zawarta w terminie 7 (siedmiu) dni od dnia, w którym łącznie ziszczą się następujące warunki:
- spółka pod firmą Archicom Projekt 8 Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą we Wrocławiu zostanie wpisana w dziale II księgi wieczystej jako użytkownik wieczysty gruntu oraz właściciel posadowionych na nim budynków;
- Sprzedająca Spółka doręczy Kupującej Spółce kopię oświadczenia Banku PKO BP Spółka Akcyjna Oddział I we Wrocławiu zawierającego zgodę na wykreślenie z działu IV księgi wieczystej hipotek.;
nie później jednak niż do dnia 31.12.2007 (trzydziestego pierwszego grudnia dwa tysiące siódmego) roku.

Niniejsza umowa nie jest umową znaczącą zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji bieżących i okresowych przekazywanych przez emitentów papierów wartościowych i jej wartość nie spełnia kryterium 10 % kapitałów własnych spółki.. Zarząd spółki uznał jednak niniejszą umowę za istotną z punktu widzenia inwestorów ponieważ jest to pierwsza nieruchomość jaką spółka nabywa poza granicami Warszawy i tym samym rozpoczyna realizację zapowiadanej już w prospekcie ekspansji poza teren stolicy.

Na w/w gruncie Dom Development Spółka Akcyjna planuje zrealizować projekt developerski składający się z ok. 500 mieszkań o łącznej wartości ok. 200 000 000 złotych. Spółka zamierza rozpocząć realizację projektu w końcu 2008 roku.

http://www.gpwinfostrefa.pl/palio/html. ... 1606205747


dziwna sprawa żeby taka firma jak Archicom sprzedawała grunty konkurencji, czyżby skończya sie kasa na bieżące inwestycje?

Od soboty zaczną obowiązywać niższe stawki notarialne. Notariusze nie zamierzają jednak rezygnować z dochodów. Wymyślili, jak ominąć rozporządzenie wydane przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę - czytamy w dzienniku "Polska".

Nowe przepisy zawierają nieścisłości. Kancelarie postanowiły z tego skorzystać i już stosują przeróżne sztuczki, by pobierać wyższe - wbrew zapowiedziom ministerstwa - opłaty.

Według gazety, jednym ze sposobów jest nieuznawanie umowy z deweloperem za umowę sprzedaży lokalu mieszkalnego, a jedynie za umowę ustanowienia odrębnej własności lokalu. To znacząca różnica, bo przy sporządzeniu takiej umowy obniżona stawka nie obowiązuje. Ponieważ bez aktu notarialnego nie da się kupić mieszkania, więc i tak trzeba będzie zapłacić tyle, ile zażąda notariusz.

"Dotychczas wcale nie było tak, że notariusze stosowali maksymalne stawki. W wielu przypadkach dawali swym klientom duże rabaty. Na przykład, kiedy przy jednej transakcji konieczne było zawarcie dwóch umów: przedwstępnej i ostatecznej" - tłumaczy notariusz, który prowadzi kancelarię pod Warszawą.

Teraz na podobne udogodnienia nie ma co liczyć. "Problem będą mieli ci notariusze, którzy specjalizują się w obrocie nieruchomościami. Ich dochody spadną o połowę" - tłumaczy warszawski prawnik. Rozmówca dziennika skarży się, że sytuację na rynku usług notarialnych dodatkowo pogarsza "zadyszka", którą łapie rynek nieruchomości. W Warszawie podaż zaczyna już przewyższać popyt. Dlatego niektórzy notariusze zapowiadają, że będą stosować maksymalne dozwolone stawki.

Inną furtką prowadzącą do podwyższania opłat jest sporządzanie oddzielnych aktów notarialnych dla każdej czynności - podaje dziennik. "Dotychczas było tak, że przy sprzedaży więcej niż jednego mieszkania czy działki sporządzany był jeden akt notarialny. Teraz tak nie będzie" - mówi notariusz pracujący w jednej z największych warszawskich kancelarii. Część notariuszy zapowiada, że zacznie stosować martwy dotychczas przepis z ustawy o notariacie, który przyznaje prawo do pobierania opłat na pokrycie "niezbędnych wydatków, poniesionych przez notariusza w związku z dokonaniem czynności". Przepis jest na tyle pojemny, że do kosztów można zaliczyć zarówno koszty przejazdów, jak i zużyte materiały biurowe.

Z moich informacji wynika, iż w księdze wieczystej ustanowionej dla działek stanowiących nieruchomość przy Ślicznej Leopard ustanowił wpis ostrzeżenia, że ma roszczenie o przeniesienie własności nieruchomośc na podstawie umowy przedwstępnej Instal-Leopard. (której byt prawny jest sporny, gdyż Leopard od niej odstąpił).

Dobrze by bylo abysmy nie kupili mieszkan z nieruchomosci obciazona roszczeniami firmy Leopard. Mam nadzieje, ze pan Janusz rowniez przekaze ta kwestie zarzadowi.

Wszak wystarczy popatrzyc jak poszla sprzedaz w pierwszym tygodniu.
Z umowy z Leopardem zrezygnowalo 30 osob. Tym samym co najmniej powinno sie sprzedac dodatkowo 30 mieszkan.
Czy to nastapilo smiem watpic. Potem bedzie jeszcze gorzej.
Naprawde to bedzie wielkie wyzwanie sprzedac 429 mieszkan w szybkim terminie z tak wysokimi cenami i niekorzystnymi warunkami umowy.

Maly przyklad:
Kredyt na mieszkanie 30 m2
240 000 zl - na mieszkania na nizszych pietrach i wykonczenie - wymagana zdolnosc kredytowa to dochod minium 5400 brutto. Powiedzmy sobie szczerze przy obecnym wysypie inwestycji i ofert developerow w Krakowie moze braknac ludzi z wysokimi dochodami, ktorzy kupia mieszkania. A buedniejsi moga bardzo ich potrzebowac, ale nigdy nie zdobeda. Wzrost stop procentowych - mowi sie o podwyzkach o dodatkowy 1 pkt% na pewno nie bedzie lagodzil napiec. Byc moze rezygnacja i przeczekanie nie beda zla alternatywa...
Wyplata 90% wartosci mieszkania i czekanie caly rok na umowe przyzeczona przy pelnym placeniu odsetek to prawdziwe kuriozum. Takie postepowanie moznaby jedynie usprawidliwic atrakcyjna cena 6800-8400 to nie jest atrakcyjna cena tylko normalna a wrecz czasem zbyt wysoka w przypadku duzych mieszkan. Przykro mi, ze Instal chce nas wykorzystac jako dojne krowy, gdyz obecnie stabilny klient powinien byc naprawde ceniony.
I jeszcze jedno pytanie. Umowa z firma Leopard opiewala na 120 mln PLN,
co dawalo instalowi srednia cene m2 na poziomie 6500 zl/m2
Nie rozumiem polityki firmy, ktora ma praktycznie 20 mln kary umownej, aby sprzedawac mieszkania na niekorzystnych warunkach i wysokich cenach. A ta komorka lokatorska to juz prawdziwe kuriozum.
Poczekamy zobaczymy, ja wnosze 2 umowy do Instalu i byc moze podeslalbym im jeszcze jednego klienta znajomego ktory szuka mieszkania, ale takiego (gniota) umowy wstyd mi mu naprawde polecic

Tak a propos dokumentów, to oczywiście dostarczenie ich należy do obowiązków sprzedającego czyli właściciela. Pośrednik może i powinien je uwaznie przejrzeć i sprawdzić, czy faktycznie mówią o oferowanje do sprzedaży nieruchomości, czy potwierdzają własność osoby oferującej itp., ale nie jest obowiązkiem pośrednika załatwianie dokumentów. To, że pośrednicy często to robią, to jest wykonywanie pracy za właściciela, z reguły nieujęte w umowie pośrednictwa i na dodatek często wcale nie ekstra płatne. Stąd często klientom się wydaje, że wystarczy pośrednikowi powiedzieć, że sie coś ma do sprzedaży, a pośrednik sam zadba o dokumenty. Najlepiej przy tym umowę pośrednictwa zawrzeć nie na wyłączność, a gdy dokumenty będą gotowe, "wycofać ofertę ze sprzedaży", żądając od pośrednika zwrotu dokumentów dotyczących nieruchomości. Bardzo wygodne. I tanie.
Co do działki nikt nikogo nie zwalnia od myślenia. Klientkę czytać też chyba w szkole nauczyli. Pośrednik pewnie pokazał jej kilka działek, które były w tej okolicy w ofercie, po czym klientka się zadeklarowała, np.: "Chciałabym kupić te dzialkę tamtą przy łące". Jeśli działek "przy łące" było dwie, a w czasie oglądania kllientka głośno zachwycała się nad jedną z nich, to - pośrednik pewnie założył, że to o nią chodziło. Po to, by uniknąć pomyłki, pokazał dokumenty. To klient ma wiedzieć, co mu się podoba i co chce kupić i czy dokumenty faktycznie dotyczą tego, co kupić by chciał. Pośrednik nie jest duchem świętym, by to wiedzial za klienta. Po to właśnie dokumenty pokazuje. Zakładam, że jak ktoś umie pisać posta, to umie też czytać. A jeśli ma wydać 15 tys., czy więcej, to potrafi nawet uważnie czytać. Np. dokumenty. Ale nieraz spotkałam się z sytuacją, gdy już po umowie przedwstępnej się pojawiala jeszcze nowsza, atrakcyjniejsza oferta i klientom było żal, że nie poczekali na nią. Pomysł przerzucenia odpowiedzialności finansowej na kogoś innego za zerwanie przez siebie wcześniej zawartej umowy, by móc zawrzeć inną, nie jest oryginalny.
 

a i jeszcze jedno!!! w Polsce zabawa w posrednika jest bardzo ryzykowna i wszyscy ktorzy wykonuja ten zawod doskonale o tym wiedza. a to oznacza, ze jesli sami nie posiadaja licencji zawodowej, wspolpracuja z agencjami ktore te licencje posiadaja albo najzwyczajniej w swiecie zatrudniaja posrednika z licencja i spokojnie moga nawet sami zabawiac sie w agenta. zatem wypowiedzi na temat szarej strefy, ktora tak naprawde nie istnieje sa grubo przesadzone. na dzien dzisiejszy wcale nie jest tak latwo zweryfikowac kazde biuro posrednictwa w obrocie nieruchomosciami. ale jesli juz w ogole taka firma jest zarejestrowana (co mozna sprawdzic w Urzedzie Statystycznym) to nalezy przyjac, ze dziala legalnie i posiada wszystkie wymagane odgornie dokumenty. nie kazda tego rodzaju firma nalezy do WSPON lub innych stowarzyszen (co nie jest obowiazkowe) i nalezy bardzo uwazac zeby takich agencji nie potraktowac jako szarej strefy, poniewaz dziala legalnie. reasumujac, zeby kogokolwiek zweryfikowac nalezy miec w tej kwestii rozeznanie. tak wiec wlasciciel agencji nieruchomosci nie musi posiadac licencji, wystarczy ze bedzie zatrudnial posrednika z licencja i moze legalnie funkcjonowac na rynku etc. poczytajcie sobie stosowne ustawy a pozniej ganiajcie po urzedach i sprawdzajcie czy przypadkiem ktos was nie chce na dzien dobry oszukac. a i jeszcze jedna kwestia: kto powiedzial, ze kazda agencja musi posiadac reprezentacyjne biuro, do ktorego kazdy moze sobie wejsc prosto z ulicy nie umawiajac sie na spotkanie, po to tylko zeby zobaczyc jak funkcjonuja inni w tej branzy??? ja kupilam dzialke z posrednikiem, ktory posiadal biuro wirtualne (dzialal sam i caly czas byl w terenie pokazujac i przejmujac do sprzedazy nieruchomosci) i na podpisanie umowy przedwstepnej zaprosil nas do wspolpracujacej kancelarii notarialnej etc. Nic na tej wspolpracy nie stracilam, wrecz przeciwnie po raz pierwszy mialam do czynienia z prawdziwym profesjonalista, ktory potrafi cenic arowno swoj jak i klienta cenny czas
 



Kupują grunty pod lotnisko

KIELCE. W tym tygodniu rozpoczną się wykupy gruntów pod lotnisko Kielce w Obicach. Do końca roku miasto ma być właścicielem całego terenu, na którym powstanie pas startowy i budynki portu.

Do wykupienia jest około 300 hektarów gruntu w Obicach (gm. Morawica) i Grabowcu (gm. Chmielnik). Działki należą do około 140 osób. Większość właścicieli zanim zapadła decyzja, gdzie lotnisko powstanie, podpisała umowy przedwstępne na sprzedaż pól. Wówczas wynegocjowano stawkę 3 zł za metr kwadratowy (30 tys. zł za hektar) i za tyle miasto kupi ziemię.
- Jesteśmy przygotowani do podpisania pierwszych aktów notarialnych. W tym tygodniu kupimy pierwsze działki - informuje Jerzy Mielnik, dyrektor Wydziału Gospodarki Nieruchomościami w kieleckim magistracie.
Dodaje, że nie wszystkie działki, które gmina musi kupić pod budowę lotniska mają uregulowany stan prawny, na niektóre są spisane tylko akty notarialne, a brakuje wpisów do ksiąg wieczystych. - Przynajmniej tak wynika z rejestru gruntów, musimy wyjaśnić te sytuacje. Sporo jest takich, ale mam nadzieję, że do końca roku uda się wykupić cały teren - zapowiada dyrektor Mielnik.

Na wykupy potrzeba około 12 mln zł. Na razie miasto ma połowę tej kwoty. Wojewoda świętokrzyski obiecał dołożyć 3 mln zł. Skąd miasto weźmie resztę potrzebnych pieniędzy, na razie nie wiadomo. Cała inwestycja ma kosztować prawie 500 mln zł.

Morawica i Chmielnik także szykują się do inwestycji. Pierwszym krokiem jest opracowanie studium zagospodarowania przestrzennego obu gmin. Każda z gmin musi opracować taki dokument i wpisać do niego lokalizację lotniska. Prace już rozpoczęto.

Agata KOWALCZYK kowalczyk@echodnia.eu

http://www.echodnia.eu/swietokrzyskie/?cat=10&id=34574

Od tego roku rozpocząłem kroki związane z poszukiwaniem nieruchomości (na razie robię to poprzez odwiedzanie kolejnych ulic w pobliżu mojego zamieszkania, blisko centrum miasta i wyszukiwania tam działek). Mam kilka z pozoru atrakcyjnych lokalizacji, ale im więcej o nich wiem tym bardziej się okazuje, że są "nie do wzięcia", tzn. bez uregulowanej własności, bez możliwości ustalenia właściciela, itp. Co prawda nadal drążę zakup tych nieruchomości, ale każdego dnia widzę, że szanse na te nieruchomości są coraz mniejsze.
Mam wrażenie, że to co zostalo w pobliżu centrum miasta zostalo już przebrane przez zainteresowane osoby pośredniczące w handlu nieruchomościami. Pozostaje więc zapewne rozszerzyć zakres obserwacji.
?


Zanim Aleksander udzieli ci odpowiedzi (zresztą jego posty są bardzo ciekawe, a uwagi trafne - polecam) chciałem poddać ci kilka sugestii ze swojej strony. Nieruchomości to bardzo regionalny rynek. To co udaje się robić w Warszawie na pewnych rodzajach nieruchomości marne skutki pewnie przyniesie w Białystoku, ale i odwrotnie.
Twój region ma piękne walory rekreacyjne znane w całej Polsce więc moim zdaniem dużo większe pieniądze na pewno przewyższające wielokrotnie zysk 30% uzyskasz wyszukując działki, domy czy gospodarstwa rolne w okolicy lasów jezior pod rekreacje zamiast dzialki w centrum. Ponadto w jednostkową inwestycję będziesz potrzebował zazwyczaj dużo mniejszych pieniędzy.

Stan prawny prawie każdej nieruchomości można uregulować, a im bardziej jest ona nieuregulowana tym lepiej ponieważ nikt inny nie jest nią zainteresowany więc osoba nią władająca jest skłonna oddać ją prawie za bezcen. Pamietaj, że oprócz bezpośredniej umowy sprzedaży jest też coś takiego jak przeniesienie posiadania, umowa przedwstępna sprzedaży z wydaniem rzeczy i wiele innych instytucji, które pozwalają przejąć nieruchomość od razu i uregulować następnie jej własność.
Zatem brak uregulowanych stanów prawnych nieruchomości jest najczesciej ich zaletą dla inwestora a nie ich wadą.

Sprawa okazała się być bardziej korzystna niż ją opisałem powyżej. Pośrednik z agencji nieruchomości wprowadził mnie w błąd, bo okazało się że jednak każde mieszkanie w tej kamienicy od kilku miesięcy posiada własną księgę wieczystą.

A przy okazji - nie spodziewałem się takiej ignoracji w agencji pośrednictwa nieruchomości. Sprawa przebiegała w następujący sposób: dwa dni temu wyczytałem w gazecie ogłoszenie o sprzedaży mieszkania 45m2 za 49 tyś. Na początku pomyślałem że to pewnie na obrzeżach miasta albo nawet poza miastem i nawet nie chciałem dzwonić. Ale jako że jestem na uropie i mam dużo wolnego czasu to jednak zadzwoniłem i okazało się, że mieszkanie znajduje się w przedwojennej kamienicy w centrum miasta, w promieniu 100 m znajduje się szkoła, trzy banki, basen, wszelka komunikacja, etc. a jednocześnie kamienica posiada własne zaciszne podwórko. Na tej samej ulicy Developerzy wyremontowali kilka kamienic w okolicy oraz postawili dwa nowe budynki wielorodzinne w podobnej stylistyce. W fazie projektowania jest modernizacja ostatnich kilku kamienic i budowa nowych w tym rejonie.
Przejrzałem ogłoszenia agecji nieruchomosci i znalazłem tę sama ofertę co w gazecie, więc zadzwoniłem do tejże agencji i dowiedziałem się, że kamienica ma jedną wspólna ksiegę wieczystą na 8 rodzin i to jest powodem niskiej ceny.
Gdy umówiłem się na spotkanie z włascicielką to okazało się, że w rzeczywistości mieszka tam 14 rodzin, a kilka miesiecy temu wydzielili oni dla każdego mieszkania (oraz działki przyległej do kamienicy) odrębne księgi wieczyste. Generalnie mieszkanie znajduje się w centrum miasta i posiada całkowicie uregulowane sprawy wlasnościowe.
Zawsze wydawało mi się że agencje wyszukują interesujące oferty i byc może nawet same inwestują, a tu taka niespodzianka.
I jeszcze podam ceny (wg agencji nieruchomości) innych mieszkań w tej okolicy: w zasadzie nie znalazłem niczego poniżej 2 tyś/ m2 nawet wśród mieszkań w pobliskich wieżowcach lub blokach. Ceny mieszkań do sprzedaży w kamienicach na tej ulicy nie znalazłem.
Przed chwilą podpisałem z właścicielką umowe przedwstępną.
Generalnie miałem zajac się sprzedażą mieszkań, ale szkoda byłoby mi się rozstawać z takim mieszkaniem więc gdy je już kupię chyba zacznę je wynajmować .

Piszę to po to, bo właśnie uczę się pewnych rzeczy (o ile wszystko dojdzie do szczęśliwej realizacji, a po przejrzeniu wszelkich dokumentów wygląda że wszystko jest w porządku, a ponadto właścicielką jest osoba starsza i nie wygląda na osobą niegodną zaufania) - okazje mogą się trafiać, tylko trzeba je dostrzegać choć wyglądają mało realnie.
Jezeli wtopię to też będę miał nauczkę na przyszłość.

Witam ponownie w tym poście. Od ostatniego wpisu minęło już ok. 8 miesięcy, oj jak ten czas leci. Jeśli jest ktoś zainteresowany moimi dalszymi posunięciami to proszę bardzo oto one.

1. Firma przynosi mi dochód nadal ale już nie z internetu, który sprzedałem tylko z wynajmu lokalu i sprzedaży towaru.
2. Na etacie pracuję nadal, lecz rozważam odejście całkowicie "na swoje" ze wzgldu na fakt iż czynności które robię po godzinach, przynoszą mi więcej pieniędzy niż praca na etacie. mam już jakąś rezerwę finansową z wynajmu lokalu i myślę że te 8 godz. dziennie które tracę na etacie dadzą miwięcej pieniędzy jak będę na swoim.
3. Jeden lokal handlowy już wynajmuję. Lokal kosztował mnie 105 tyś. a dziś już na rynku jest wart 200 tyś. Za wynajem chcę biorę 1600 netto / mc.
4. Kupiłem dom z działką i mam zamiar się do niego wprowadzić do końca tego roku. Aha dzięki .............. za tekst w tym poście:

"Nie przejmuj się tak do końca tymi pouczeniami Kiyosakiego. Dom też trzeba mieć i nie po to ma się pieniądze żeby czuć się biednym
Chodzi tylko o generalne zasady i sposób myślenia o wolności finansowej."

Bardzo mi to pomogło i utkwiło w pamięci i zaowocowało dalszymi posunięciami.

5. Teraz najważniejsza zmiana. Sprzedaję (już mam umowę przedwstępną) garaż i miszkanie. Czemu? Decyzja podyktowana jest prostą kalkulacją.
- Za wynajęcie mieszkania i garażu wezmę max. 1400 zł.
- Poza tym mieszkanie często zmienia najemce i przez to jest zniszczone i kolejne wynajęcia mogą meić niższą kwotrę.
- Za pieniadze z mieszkania wolę kupić kolejny lokal handlowy co przyniesie mi większe pieniądze z najmu i ... tu uwaga kilkadziesiąt tysięcy odliczeń VAT i amortyzacji, czego nie uzyskałbym z mieszkania.

6. Tak więc na początku przysłego roku powinienem mieć 2 lokale i trzeci może kupię na kredyt.

Co dalej? A no chcę wynająć te lokale, zwolnić się z etatu i dołożyć "do pieca" mojej firmie tzn. rozkręcić biznes aby przyniósł obroty i "odliczył" mi zainwestowane pieniądze w VAT za lokale.

To tyle na najbliższy czas. Zapraszam do komentowania tematu....

Odezwę się w krótce.

Kupowanie loftów w worku

27.03.2009

Nasz czytelnik (dane do wiadomości redakcji) chciał kupić loft na terenie dawnej przędzalni Karola Scheiblera przy ul. Tymienieckiego 25.

Gdy zadzwonił do biura sprzedaży dewelopera, żeby zapytać, kiedy może obejrzeć lokum, za które miał zapłacić ok. 700 tys. zł, poinformowano go, iż na razie to niemożliwe. Na działkę przy ul. Tymienieckiego 25 obowiązuje bowiem zakaz wstępu. Ale umowę przedwstępną można oczywiście podpisać, co wiąże się z wpłatą co najmniej 30 procent ceny loftu.

- To jak kupowanie kota w worku - mówi niedoszły nabywca. - Przecież nie każdy ma taką wyobraźnię, by to, co na papierze, przełożyć na rzeczywistość. Nie rozumiem, jak można zabronić wstępu do budynku, który już stoi.

Przedstawicielka dewelopera jest jednak innego zdania.

- Przy ul. Tymienieckiego trwają prace budowlane - wyjaśnia Dorota Urawska, menedżer w firmie będącej inwestorem. - Nie tylko w budynkach, ale również przy powstawaniu drogi. Ze względów bezpieczeństwa nie wpuszczamy więc tam na razie klientów. Mieszkania można było oglądać wcześniej, podczas dni otwartych. Kolejne będzie można zobaczyć być może już za dwa tygodnie, a następne - za dwa miesiące.

Na teren budowy innych łódzkich osiedli można wejść bez problemu.

- Wystarczy umówić się wcześniej, założyć kask, a jeśli jest mokro, to również kalosze i gotowe - mówi Krzysztof Araszkiewicz, prezes łódzkiego oddziału firmy wznoszącej osiedle przy ul. Żeligowskiego. - Taka wizyta odbywa się zawsze w towarzystwie kierownika budowy.

Podobnie jest w przypadku apartamentowca Sun Tower przy ul. Organizacji WiN oraz Marina w dolinie rzeki Sokołówki.

W przepisach prawa budowlanego kwestia wstępu na plac, gdzie prowadzone są prace, nie jest uregulowana. - Ostateczną decyzję podejmuje kierownik budowy, bo to on ponosi odpowiedzialność w razie ewentualnego wypadku - mówi Mirosław Czuba, zastępca powiatowego inspektora nadzoru budowlanego w Łodzi.

(izj) - Express Ilustrowany

RZESZÓW. Plany pierwszego w mieście hipermarketu sportowego.

Firma Decathlon zamierza zbudować pod Krasnem hipermarket sportowy. Plany inwestycji, która ma zająć 6 hektarów, zależą od zgody radnych.

Wczoraj o zmianie studium zagospodarowania przestrzennego w rejonie ul. Lwowskiej dyskutowała Komisja Gospodarki Przestrzennej. To pierwszy krok w procesie uzyskania zgody na lokalizację sklepu wielkopowierzchniowego.

- Lokalizacja jest lepsza niż ta, o jakiej słyszałem dwa lata temu - mówił radny Robert Kultys. - Pokazuje też, w jakim kierunku powinna iść zabudowa miasta. Sklep sportowy to też coś lepszego niż hipermarkety spożywcze.

- To będzie zwykły blaszak - kręcił nosem Antoni Kopaczewski.

- Jeżeli w planie opiszemy zasady kształtowania architektury, to inwestor będzie musiał je przestrzegać - oponowała Anna Raińczuk, dyrektor Biura Rozwoju Miasta Rzeszowa.

Ostatecznie komisja jednogłośnie zaopiniowała uchwałę pozytywnie. Cała rada zajmie się nią w piątek.

Będą korty i boiska

- Nasz obiekt ma mieć docelowo 8 tys. mkw. powierzchni - wyjaśnia Marcin Bieniasz z Decathlona. - Ale na początek planujemy, że hala sprzedaży będzie mieć 4 tys. mkw.

Kompleks handlowy (w pobliżu marketów Auchan i Leroy Merlin) z boiskami sportowymi, kortami tenisowymi, placami zabaw oraz parkingiem na 700 samochodów ma zająć 6 ha. W sklepie ma znaleźć się asortyment do 89 uprawianych w Polsce dyscyplin. - 40 procent to odzież i obuwie sportowe, a 60 procent sprzęt sportowy - mówi Bieniasz.

Inwestycja w 2010 r.

Inwestor na razie zawiera z właścicielami działek umowy przedwstępne. Inwestycja uzależniona jest od uchwalenia planu zagospodarowania. Ma to nastąpić do września przyszłego roku.

- Planujemy rozpoczęcie budowy na luty - marzec 2010, a zakończenie na wrzesień 2010 r. - dodaje Marcin Bieniasz.

Decathlon deklaruje, że zbuduje fragment drogi i skrzyżowanie z ul. Lwowską. Dużym problemem może być natomiast konieczność przełożenia gazociągu. Ta operacja ma kosztować aż 6 mln zł.

KRZYSZTOF KUCHTA


źródło: SUPER NOWOŚCI

USTAWA z dnia 21 sierpnia 1997 r.
o gospodarce nieruchomościami. (Dz.U.04.261.2603)

Art. 92 do 100 regulują kwestie podziałów nieruchomości.
Co do gruntów ornych (przeznaczonych na cele orne) - nie można takich podzielić chyba, że wydano w stosunku do nich decyzję o warunkach zabudowy.

Art. 92. (73) 1. Przepisów niniejszego rozdziału nie stosuje się do nieruchomości położonych na obszarach przeznaczonych w planach miejscowych na cele rolne i leśne, a w przypadku braku planu miejscowego do nieruchomości wykorzystywanych na cele rolne i leśne, chyba że dokonanie podziału spowodowałoby konieczność wydzielenia nowych dróg niebędących niezbędnymi drogami dojazdowymi do nieruchomości wchodzących w skład gospodarstw rolnych albo spowodowałoby wydzielenie działek gruntu o powierzchni mniejszej niż 0,3000 ha.
2. Za nieruchomości wykorzystywane na cele rolne i leśne uznaje się nieruchomości wykazane w katastrze nieruchomości jako użytki rolne albo grunty leśne oraz zadrzewione i zakrzewione, a także wchodzące w skład nieruchomości rolnych użytki kopalne, nieużytki i drogi, jeżeli nie ustalono dla nich warunków zabudowy i zagospodarowania terenu.

Art.93 2a. (74) Podział nieruchomości położonych na obszarach przeznaczonych w planach miejscowych na cele rolne i leśne, a w przypadku braku planu miejscowego wykorzystywanych na cele rolne i leśne, powodujący wydzielenie działki gruntu o powierzchni mniejszej niż 0,3000 ha, jest dopuszczalny, pod warunkiem że działka ta zostanie przeznaczona na powiększenie sąsiedniej nieruchomości lub dokonana zostanie regulacja granic między sąsiadującymi nieruchomościami.


Czy z powyższego nie wynika, ze nie można wydzielić działki o powierzchni poniżej 3000 m bez wydania warunków zabudowy? Dodam, że na działce z której byłoby wydzielona nasza działeczka znajdują się już zabudowania siedliskowe, są media i wydzielona działka miałaby dostęp do drogi.

Znalezione w necie:
Znajdujemy rolnika, zainteresowanego sprzedażą małej działki rolnej, przykładowo 2000 mkw. Następnie rolnik składa wniosek o warunki zabudowy dla interesującej nas działki. Po otrzymaniu przez rolnika warunków zabudowy, podpisujemy z niż umowę przedwstępną kupna ziemi rolnej, a następnie rolnik występuje o pozwolenie na budowę oraz wylewa fundamenty. W tym momencie powinniśmy zawrzeć z rolnikiem umowę warunkową sprzedaży działki z pozwoleniem na budowę. Powinna to być umowa warunkowa, ponieważ prawo pierwokupu działki rolnej, gdy jest kupowana przez nierolnika zachowuje ANR – chociaż rzadko z niego korzysta.

Jak to powinno wyglądać w naszym przypadku?

Można prosić o więcej szczegółów odnośnie "samo-się-tworzenia" Wspólnoty?

Chodzi mi o następujące aspekty:
* Czy mimo wszystko wymaga to jakiegoś aktu woli? W którym momencie powstaje Wspólnota? Napisałeś, że w momencie pojawienia się właścicieli. Jednego? Przynajmniej połowy wszystkich? Co należy przyjąć za moment pojawienia się właściciela? Wyodrębnienie lokalu/działki? Pierwsza umowa notarialna sprzedaży mieszkania?

* Czy to oznacza, że pierwsza osoba, która podpisze umowę dostanie do podpisania jakiś dokument określający zasady zarządu nieruchomością?
Zwracam uwagę na punkt z naszych umów przedwstępnych:
§ 10. 2. (...) W razie sukcesywnego wyodrębniania lokali przyjęty przez dotychczasowych współwłaścicieli sposób zarządu nieruchomością wspólną odnosi skutek do każdego kolejnego nabywcy.


* Czy Wspólnota tworzy się dla każdego budynku osobno? Czy dla tych 5 budynków budowanych obecnie razem? A jeśli osobno, czy praktykuje się łączenie wspólnot? (jeszcze nie wiem po co, ale...)

* I dalej odnosząc się do zapisów umowy:
§ 9. 1. Sprzedający udziela trzyletniej rękojmi i rocznej gwarancji co do przedmiotu umowy opisanego w § 2 ust.1 (...)
§ 10. 1. Na podstawie niniejszej umowy Kupujący wyraża zgodę, aby Sprzedający lub podmiot przez niego wskazany, administrował odpłatnie na koszt Kupującego, nieruchomością (...), jednak nie dłużej niż do końca roku kalendarzowego, w którym przypada koniec okresu rękojmi. Po upływie tego terminu sposób administracji zostanie ustalony przez właścicieli lokali w trybie wynikającym z przepisów art. 18 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 o własności lokali (Dz. U. z 2000 r, Nr 80, poz. 903 z późn. zm.).

Czy takie zapisy nadal dają prawo Wspólnocie wypowiedzenia umowy deweloperowi?

pozdr

Jak donosi Tygodnik Podhalański kolejny radny miejski ma problemy z wymiarem sprawiedliwości, tym razem wiceprzedniczący rady. Dotychczas z analogicznego powodu już trzech radnych musiało opuścić radę. Teraz zanosi się na czwartego. Niezły wynik, ciekawe ilu radnych też w tej radzie zasiada. No jest to optymistyczna dla tych wszystkich, którzy w poszczególnych okręgach przegrywali, zajmując drugie miejsca - sporo nadziei na dopchanie się do żłobu.

Cały tekst:
Pan K. oszukuje
Andrzej K. , wiceprzewodniczący zakopiańskiej rady miasta zasiądzie na ławie oskarżonych pod zarzutem oszustwa. Prokuratura zarzuca mu, że stawiając apartamentowiec przy Drodze na Bystre, oszukał osoby, kupujące tam mieszkania.

Andrzej K. kilka lat temu uzyskał pozwolenie na budowę apartamentowca na Bystrem. Aby wybudować dom, musiał dokupić dwie działki. Dopiero wtedy teren był wystarczająco duży na postawienie budynku.

- Pan K. obiecywał nam, że na tych działkach będziemy mieć parking, plac zabaw - mówi jeden z mieszkańców budynku.

- Tymczasem inwestor odsprzedał je innemu deweloperowi. Teraz mają one posłużyć do postawienia innego apartamentowca.

Mieszkańcy zgłosili do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

- Skierowaliśmy w tej sprawie akt oskarżenia do Sądu Grodzkiego w Zakopanem - wyjaśnia zastępca prokuratora rejonowego w Zakopanem Stanisław Staszel.

- Oskarżamy Andrzeja K., że zawierając umowy przedwstępne na sprzedaż mieszkań, wprowadził w błąd osoby kupujące mieszkania.

Zapewniał je o zagospodarowaniu działek koło budynku na plac zabaw, parking, teren zielony. Tymczasem później sprzedał te działki innej spółce deweloperskiej.

Wiceprzewodniczący Andrzej K. zdecydowanie odrzuca oskarżenia. - Jestem niewinny, to wręcz próba zawłaszczenia przez mieszkańców mojej własności - mówi Andrzej K.

Za oszustwo grozi kara od pół roku do sześciu lat więzienia.

To kolejny już radny, któremu grozi zakończenie samorządowej kariery. Wcześniej, po prawomocnych wyrokach, mandat musiało złożyć już trzech radnych tej kadencji.

Paweł Pełka

_________________