Witam,

chcialbym ponizej opisac moj problem i poprosic o porade w jego
rozwiazaniu.
Piec lat temu zaciagnelem kredyt mieszkaniowy w EUR w bzwbk.
Zabezpieczeniem kredytu jest mieszkanie, ktore zostalo zakupione na ten
wlasnie kredyt. Wpis w ksiedze wieczystej oczywiscie dokonany zaraz po
jej zalozeniu.


sorry ale to w twoim interesie lezalo zapewnienie bezpieczensta calej
teranzakcji.
powinienes najpierw przeniesc hipoteke a dopiero potem sprzedawac
mieszkanie, ewentualnie zawrzec warunkowa umowe przedwstepna dopelnieniem
ktorej warunkiem bylo przepisanie przez bank hipoteki
teraz masz zadne szanse na podstawie meila zadac od banku odszkodowania badz
zmiany decyzji
sorry taka jest prawda....
pozdro:)


· 

Czy ktos mi moze wyjasnic dlaczego przy zakupie mieszkania zadatek moze
byc tylko gotowka? POwiedziano mi, ze jesli nawet w umowie bedzie
zapisane, ze wplacona kwota bedzie nazwana w umowie przedwstepnej
zadatkiem, ale zostanie doknana przelewem (?!!!) to bedzie to zaliczka a
nie zadatek??? Kto w obecnej chwili nosi ze soba kilkadziesiat tysiecy
zlotych w walizce ???
Sprzedajacy chce przelewem, tylko posrednik (i ich prawnik) mi odradzaja

AP


Witam wszystkich.

W przyszłym tygodniu musze złożyć juz wniosek o kredyt na kwote 110 000 PLN.
Poczatkowo chciałem wziąć kredyt w CHF ale jak widze to zamin ja otrzymam
decyzje kredytowa i przelew gotówki to CHF bedzie pewnie w minimum swojej
historii a to byłoby bardzo niedobrze.

Jak myślicie, czy frank szwajcarski nadal bedzie tak spadał, albo inaczej
czy złotówka nadal bedzie tak sie wzmacniać. Jak to sie zachowywało w
okresie wyborów?
Może lepiej teraz wziąć w złotówkach kredyt (ok 2-2.5 razy wiecej odsetek do
zapłacenia) i poczekać na osłabienie złotego i wtedy przewalutować?

Wiem że nie jest to najlepszy moment na branie kredytu w CHF ale mam juz
podpisaną przedwstępną umowe kupna-sprzedaży mieszkania i musze ją zamknąc u
notariusza do 10 października. Jestem w tych sprawach dopiero początkującym
i trudno mi jest przewidzieć i ocenić poziom ryzyka. Może wasze opinie
trochę mi pomogą podjac decyzje.
Z góry dziękuję.

Wiesław Bondyra


W takim razie siedziba bedzie w mieszkaniu. Ale czy na pewno nie musze
powiadamiac o tym spoldzielni? I czy nie podniesie ona oplat? Przypomne
jeszcze raz ze to nie jest mieszkanie wlasnosciowe, jesli to ma jakies
znaczenie.


Temat był już kilka razy wałkowany. Przejrzyj archiwum.
Pokrótce.
Musisz powiadomić spółdzielnię a w niektórych przypadkach
uzyskać jej zgodę. W moim przypadku była rozmowa z prezesem
i wyjaśnienie co i jak. Od ręki dostałem pisemną zgodę.
I nieco wyższy czynsz na wydzielony pod firmę kawałek mieszkania
(dokładnie dwukrotnie większy).
Wiąże się to z wyższym podatkiem gruntowym.
US będzie wymagał umowy na lokal firmowy. O tym też było.
Ktoś pisał, że miał umowę bezpłatnego użyczenia, ja musiałem podpisać
umowę za 1 PLN z ojcem. To chyba zależy od widzimisię US.

Jeśli chcesz by siedziba była w sklepie, podpisz umowę przedwstępną
z właścicielem lokalu i z taką umową idź do US. Takie rozwiązanie
ma jedną poważną wadę- jak będziesz chciał zmienić lokal, to będziesz
musiał uaktualniać wpisy w UM, US, ZUS, UStat.
grav


· 


rozumiem ze to takie instrumenty pochodne rynku nieruchomosci, mozna w 2
slowach jak to dziala?


Tak ciężko wysilić mózgownicę?

Jest sobie popularna inwestycja w mieście, dajmy na to nowy
apartamentowiec. Mieszkania w nim rozchodzą się jak ciepłe bułeczki.
Zawierasz z developerem umowę przedwstępną na jedno z mieszkań i przelewasz
mu pierwszą transzę - 100 tys. zł. Czekasz aż mieszkania z inwestycji
zostaną wykupione, wystawiasz "swoje" "przyszłe" mieszkanie (jeszcze nie
zbudowane przecież) na sprzedaż za sumę cena_do_zapłaty_za_lokal +
Twój_zysk.


Tak ciężko wysilić mózgownicę?

Jest sobie popularna inwestycja w mieście, dajmy na to nowy
apartamentowiec. Mieszkania w nim rozchodzą się jak ciepłe bułeczki.
Zawierasz z developerem umowę przedwstępną na jedno z mieszkań i
przelewasz
mu pierwszą transzę - 100 tys. zł. Czekasz aż mieszkania z inwestycji
zostaną wykupione, wystawiasz "swoje" "przyszłe" mieszkanie (jeszcze nie
zbudowane przecież) na sprzedaż za sumę cena_do_zapłaty_za_lokal +
Twój_zysk.


ciężko nie ciężko, ale nie musisz fisiować cwaniaczku bo ani sie od tego nie
wzbogacisz ani ci urody nie przybędzie


Witam serdecznie
Znajoma ma problem z realizacja premii gwarancyjnej z książeczki
mieszkaniowej.
Bank przysłał pismo odmowne. Nie widziałem go, wiec nie wiem co jest w
nim dokładnie, ale z informacji jakie podała mi kumpela sprawa wygląda
następująca
1. mieszkanie jest kupowane na rynku pierwotnym u dewelopera o
szacowanej wartości 230 tys
2. ponad 50% wartości mieszkania zostało już wpłacone - ok 120 tys zł
3. Umowa przedwstępna została dostarczona do banku

Wg informacji jakie udzielali pracownicy PKO, przed realizacja
książeczki mieszkaniowej, jedyna przeszkoda był brak ślubu. Związek
małżeński został już przez znajoma zawarty.
Teraz się okazuje, ze potrzebny jest jeszcze akt notarialny, który
oczywiście będzie dopiero za pol roku, po wpłaceniu ostatniej raty.

Wg ustawy o książeczkach mieszkaniowych, na która powołuje się PKO BP
na swojej stronie www nie ma chyba nic o wymogu dostarczenia aktu
notarialnego.

Miał może ktoś podobna sytuacje!!!!
W banku oczywiście panie umywają raczki, bo wszystko niby rozpatruje
warszawa i nawet pewnie nie będzie z kim sensownie porozmawiać

Pozdrawiam
Marcin


Dobra to ja biorę zaswiadczenie o zadluzeniu, podpisujemy umowe przedwstepna
pisze w niej calkowita cene mieszkania (bez rozbijania na kredyt itp). Ale
umowe kupna-sprzed podpisujemy dopiero w kwietniu, do tego czasu zaplace
jeszcze 2 raty kredytu wiec znow musze brac zaswiadczenie z banku?

Dobra to ja biorę zaswiadczenie o zadluzeniu, podpisujemy umowe
przedwstepna pisze w niej calkowita cene mieszkania (bez rozbijania na
kredyt itp). Ale umowe kupna-sprzed podpisujemy dopiero w kwietniu, do
tego czasu zaplace jeszcze 2 raty kredytu wiec znow musze brac
zaswiadczenie z banku?


Mialem podobnie- mi bank dal tuz przed aktem notraialnym- tak , by notariusz
mial przed kolejna rata.
Za kazdy swistek trzeba placic....
Przelewy poszly w II transzach najpierw splata kredytu- wydanie zgody na
zmiane wpisu w hipotece i pozniej przelew na moj.
Pzdr
Bajbus13




| Czesc

| Za kilka dni final - podpisywanie umowy przyrzeczonej. Kiedy
| podpisywalem umowe wstepna udalo mi sie znalezc mase informacji na temat
| tego co jest wazne, gdzie szukac kruczkow i jak je rozumiec. Dziekuje
| wszystkim tym, ktorzy mi wtedy pomogli. Nie powiem sam teraz doradzam
| jak tylko moge. Ale do rzeczy. Przede mna jeszcze jeden boj i chcialbym
| go wygrac. O ile na temat umow przedwstepnych mowi sie duzo o tyle na
| temat umow przyrzeczonych prawie nic. Mnie jednak trapia watpliwosci
| czego nalezy sie obawiac w takich umowa, na co nalezy zwrocic uwage itd.
| Jezeli mozecie przeslac jakiekolwiek sugestie z gory dziekuje.
Pozdrawiam.

| Krzysiek

A czym różni się umowa przedwstępna od umowy przyrzeczonej?
Hania


Przedwstepna to obietnica zawarcia umowy przyrzeczonej w przyszlosci. Jesli
kupujesz mieszkanie w bloku ktory jest w trakcie budowy to
spoldzielnia/developer nie moze ci go jeszcze sprzedac bo go fizycznie nie
ma, natomiast moze obiecac ze ci sprzeda w przyszlosci. Taka obietnica to
wlasnie umowa przedwstepna. Na jej podstawie mozesz np. dostac kredyt w
banku. Jesli sprzedajacy wykreca sie od zawarcia umowy przyrzeczonej to
wowczas mozesz wziac przedwstepna i udac sie z nia do sadu - w takiej
sytuacji na podstawie umowy przedwstepnej umowe przyrzeczoną może zawrzeć
sąd w imieniu developera

Zaslav



No to jaki masz naprawdę problem? Masz w umowie że masz płacić przy
waloryzacji i już. Po to są umowy przedwstępne. Umowa właściwa to sprzedaż i
koniec dalszych rozliczeń.


chodzi mi o to ze umowe przedwstepna podpisalem w II kwartale 08' roku
(kwiecień-czerwiec), pierwsza transza zostala wyplacona (zgodnie z
umowa) w III kwartale (lipiec-wrzesień) wobec tego sila rzeczy, w II
kwartale bylem dluzny deweloperowi cala kwote za mieszkanie od ktorej
policzyl indeksacje (i wyszla spora sumka) czy to oznacza ze jak bym
wstrzymal sie jeden miesiac z umowa (do III kw) to czy indeksacja za
II kw nie byla by liczona? jezeli tak to przeciez to to jest jakas
granda...
przyznam szczerze ze nie spodziewalem sie takiej sytuacji (ze ktos
waloryzuje juz przed pierwsza transza, od momentu podpisania um.
przedwst.) i ze zaskakuje mnie kwota ktora trzeba nadplacic.


Co to właściwie jest "dom jednorodzinny z dwoma izbami" ?

Pytam, ponieważ podpisałem umowę przedwstępną w której warunkiem zakupu
gruntu jest uzyskanie zgody na wybudowanie domu jednorodzinnego w
zabudowie bliźniaczej. Osoba, która załatwia pozwolenie coś wg mnie kręci
i oznajmiła mi, że dostarczony projekt domu jednorodzinnego w zabudowie
bliźniaczej musi mieć zmienioną nazwę na dom jednorodzinny z dwoma izbami.
Jak dla mnie to chodzi zwyczajnie o dom dwurodzinny, a to z kolei jest nie
dotrzymaniem warunków umowy ale może się mylę. Nie wiem jak to
interpretować, a już kompletnie nie wiem jak zachowa się bank w przypadku
kredytu, jak z podziałem działki itp.
Nic nie znalazłem w goole więc pytam na grupie może ktoś pomoże mi to
zrozumieć i wyjasni ewentualne minusy, plusy, zagrożenia lub korzyści.


Pewnie że kręci. dostaniesz pozwolenie na budowę domu wolnostojącego
"dwurodzinnego", tzn. tak urządzoengo funkcjonalnie, że mogą w nim mieszkać
2 rodziny. Będzie to jednak jeden dom na jednej działce.
Jeżeli dom ma być prawdzimy bliźniakiem, to powinny być dwie działki w innej
sytuacji chyba nie możemy mówić o bliźniaku. Może też powinny być dwa
pozwolenia na budowę ...


Pewnie że kręci. dostaniesz pozwolenie na budowę domu wolnostojącego
"dwurodzinnego", tzn. tak urządzoengo funkcjonalnie, że mogą w nim
mieszkać 2 rodziny. Będzie to jednak jeden dom na jednej działce.


No właśnie. Tu mamy problem, bo działka jest jedna i chcielismy ją kupić w
dwie rodziny i tak też podpisaliśmy umowę przedwstępnę (dobrze, że
zastrzegliśmy iż ma być to działka z pozwoleniem na wybudowanie domu w
zabudowie bliźniaczej). Następnie po wybudowaniu stanu surowego chcieliśmy
ową działkę podzielić na pół i rozgraniczyć prawa do własności ale w
przypadku domu dwurodzinnego moga być problemy, a już na pewno bank nie
będzie zainteresowany kredytowaniem takiej inwestycji.

Dzięki i pozdrawiam Sławek



Ja nie moge sie na to zgodzic, bo dla mnie umowa przedwstepna sprzedazy - to
taka, w ktorej:
 -ja dostane zadatek (10-20%) przepadajacy w razie gdy strona kupujaca nie
wywiaze sie z umowy,
-zostanie okreslony ostateczny, nieprzekraczalny termin wplaty pozostalej
kwoty i zawarcia umowy notarialnej np. 31 lipca 2002

W innym przypadku ja przez miesiac bede mial zwiazane rece, a kupujacy moze
zadzwonic na poczatku sierpnia, ze np. bank nie dal kredytu (= np. on
znalazl tansze mieszkanie) i nie poniesie zadnych konsekwencji (bo nie
wplacil zadnego zadatku).


A jakie będą konsekwencje, jeśli Ty znajdziesz innego kupca i wycofasz się z
tej "umowy przedwstępnej"? Takie, jak przy wycofaniu się kupującego, czyli
żadne.  ZTCW taki papierek ("umowa przedwstępna") jest potrzebny w bankowej
biurokracji, więc spokojnie możesz go podpisać, nie wiążąc sobie rąk.


Określ w umowie przedwstępnej jakieś warunki wycofania się z umowy (nawet
takie, że strona może się wycofać bez podania przyczyny). Jak nie ma
warunków zerwania umowy to nieznane są tryby jej zerwania i strona
poszkodowana może (teoretycznie) targać drugą gdzieś przed są di udowadniać
jakieś straty i inne bzdury.
Pamiętaj, że to ty sprzedajesz mieszkanie więc masz lepszą sytuację, nie
musisz się zgdzać na warunki kupującego.
Po to w umowach przedwstępnych są zadatki aby chronić strony przed
nieodpowiedzialnymi działaniami drugiej strony. Niech gość płaci zadatek.
Arek


| Ja nie moge sie na to zgodzic, bo dla mnie umowa przedwstepna
sprzedazy - to
| taka, w ktorej:
|  -ja dostane zadatek (10-20%) przepadajacy w razie gdy strona kupujaca
nie
| wywiaze sie z umowy,
| -zostanie okreslony ostateczny, nieprzekraczalny termin wplaty
pozostalej
| kwoty i zawarcia umowy notarialnej np. 31 lipca 2002

| W innym przypadku ja przez miesiac bede mial zwiazane rece, a kupujacy
moze
| zadzwonic na poczatku sierpnia, ze np. bank nie dal kredytu (= np. on
| znalazl tansze mieszkanie) i nie poniesie zadnych konsekwencji (bo nie
| wplacil zadnego zadatku).

A jakie będą konsekwencje, jeśli Ty znajdziesz innego kupca i wycofasz się
z
tej "umowy przedwstępnej"? Takie, jak przy wycofaniu się kupującego, czyli
żadne.  ZTCW taki papierek ("umowa przedwstępna") jest potrzebny w
bankowej
biurokracji, więc spokojnie możesz go podpisać, nie wiążąc sobie rąk.

--
 - Mariusz



Określ w umowie przedwstępnej jakieś warunki wycofania się z umowy (nawet
takie, że strona może się wycofać bez podania przyczyny). Jak nie ma
warunków zerwania umowy to nieznane są tryby jej zerwania i strona
poszkodowana może (teoretycznie) targać drugą gdzieś przed są di
udowadniać
jakieś straty i inne bzdury.
Pamiętaj, że to ty sprzedajesz mieszkanie więc masz lepszą sytuację, nie
musisz się zgdzać na warunki kupującego.


W tym problem, ze w ostatnich czasach sprzedajacych mieszkania jest duzo, a
kupujacych jak na lekarstwo...
A chcialbym juz w lipcu sie przeprowadzic, ale nie moge dopoki nie sprzedam
(lub nie bede mial pewnosci ze sprzedam) tego mieszkania...
Juz ustapilem przy cenie, a teraz mam podpisac umowe, ktora mi niewiele
daje - dalej nie wiem na czym stoje i do konca lipca wiedzial nie bede.
Dlatego jezeli juz cos mam podpisywac, to z jakims zabezpieczeniem dla
mnie...

Po to w umowach przedwstępnych są zadatki aby chronić strony przed
nieodpowiedzialnymi działaniami drugiej strony. Niech gość płaci zadatek.


Wlasnie tak mysle. Nie wiem tylko czy sie zgodzi - boi sie, ze bank np. nie
da mu kredytu i jemu przepadnie zadatek...
A tak w ogole: zadatek w jakiej wysokosci jest praktykowany w takich
przypadkach? 10%, 20%, ile?

Tomek



Z mojego punktu widzenia sprawa jest prosta - dostaje przelew na konto,
podpisuje cesje i z glowy, problem w tym ze kupujacy chce najpierw
jedna umowe przedstepna + cesje, potem druga 'finalna' po zalatwieniu
kredytu i przelaniu srodkow. Wersja kupujacego martwi mnie o tyle, ze
nastapilby taki moment w ktorym nie mam mieszkania (podpisalem cesje)
i nie mam pieniazkow (kupujacy nie zalatwil kredytu)..


A postaw się na miejscu kupującego. W twojej wersji jest moment że
kupujący nie ma już pieniążków i nie ma jeszcze mieszkania.

Rozumiem że ty nie kupowałem mieszkania na kredyt tylko gotówką.

Bank kupującego nie wypłaci ci kredytu, dopóki nie zobaczy umowy cesji.
Procedura wygląda tak:

1. Umowa przedwstępna i (jeśli chcecie) zadatek
2. Kupujący na postawie umowy przedwstępnej załatwia kredyt, to trwa 2-4
tygodnie
3. Akt notarialny z cesją i z poddaniem się przez kupującego egzekucji
jeśli w terminie kilku dni nie dostaniesz pieniędzy
4. Z tym aktem kupujący idzie do banku, bank robi przelew

Jeżeli nie dostaniesz pieniędzy to z aktem idziesz do sądu i od razu
potem do komornika.


Z mojego punktu widzenia sprawa jest prosta - dostaje przelew na konto,
podpisuje cesje i z glowy, problem w tym ze kupujacy chce najpierw
jedna umowe przedstepna + cesje, potem druga 'finalna' po zalatwieniu
kredytu i przelaniu srodkow. Wersja kupujacego martwi mnie o tyle, ze
nastapilby taki moment w ktorym nie mam mieszkania (podpisalem cesje)
i nie mam pieniazkow (kupujacy nie zalatwil kredytu)..


Umowa przedwstepna tak, ale bez cesji. Cesja po załatwieniu kredytu.



| Tematem czy powyzszym zdaniami?
| Jezeli chodzi o JW i TBM to duzo.

No to dlaczego nie napiszesz o konkretach zamiast sie ze mna droczyc :-)
Sama jestem ciekawa.
Dobrze wiedziec, na co zwrocic uwage.


Na wszystko, przy dziennym swietle. Umowa przedwstepna w formie aktu
notarialnego. Nie podpisac protokolu odbioru bez wpisanych usterek. Nie
odebrac mieszkania bez usunietych usterek i partactw (czekac latami na ich
usuniecie - patrzac po niektorych mieszkaniach to sa tacy co czekaja, albo
zrezygnowali ostatecznie z zamieszkania). Wszystko na pismie, z poswiadczona
kopia lub listem poleconym.

Jaki z tego wnioski:

1. Nie kupowac.
2. Kupowac, ale stan bardzo surowy i samemu wykonczyc (i Ci przewaznie sa
najbardziej zadowoleni).
3. Kupowac gotowe (jak sie da) czyli "widziały gały co brały" :-))))))

Pozdrawiam

Karol

P.S.

1. Sa juz tacy co wprowadzili sie, pomieszkali 6-12 miesiecy i juz sie
wyprowadzili.
2. Sa tez tacy (w tym i ja), ze partaczy do usuwania usterek nie
przepuszczamy przez prog mieszkania.
     Lepiej naprawic to na swoj koszt.
3. Zastanawia mnie jeszcze taka sprawa. Jeszcze w 1996 (moze i 1997)
mieszkania sprzedawała TBM Batory sp. z o.o. (JW Construction sp. z o.o.
tylko budowała na ich zlecenie), Obecnie mieszkania sprzedaje JW.


W umowie  przedwstępnej pisze  się, że  mieszkanie nie  jest obciążone
itp.  i  tak załóżny  jest  w  momencie  jej  sporządzenia. Czy  to  w
jakiś sposób  zabezpiecza przed sytuacją  gdy do czasu  umowy końcowej
mieszkanie zostanie w jakiś sposób obciążone ?


W umowie  przedwstępnej pisze  się, że  mieszkanie nie  jest obciążone
itp.  i  tak załóżny  jest  w  momencie  jej  sporządzenia. Czy  to  w
jakiś sposób  zabezpiecza przed sytuacją  gdy do czasu  umowy końcowej
mieszkanie zostanie w jakiś sposób obciążone ?


Nie, nie zabezpiecza.
NB Umowa notarialna też nie :(


Nie chciałbym się wpakować w umowę przedwstępną z wypłaceniem zadatku,
a  potem utracenia  go, bo  nie kupię  mieszkania obciążonego  w jakiś
sposób.


Napisz w umowie wyraźnie, że niedotrzymanie zapisanych warunków skutkuje
zerwaniem umowy przez stronę niedotrzymującą

jęsli ty zerwiesz trcisz zadatek, jesli on - oddaje ci podwójną jego
wielkość (takie jest prawo).


| Nie chciałbym się wpakować w umowę przedwstępną z wypłaceniem zadatku,
| a  potem utracenia  go, bo  nie kupię  mieszkania obciążonego  w jakiś
| sposób.

Napisz w umowie wyraźnie, że niedotrzymanie zapisanych warunków skutkuje
zerwaniem umowy przez stronę niedotrzymującą

jęsli ty zerwiesz trcisz zadatek, jesli on - oddaje ci podwójną jego
wielkość (takie jest prawo).


A może lepiej dać zaliczkę a nie zadatek? Zaliczke zawsze mozesz odzyskac



Witam wszystkich
Juz niedlugo bedziemy z mezem kupowac mieszkanie, czeka nas umowa
przedwstepna u notariusza. Posrednik z biura nieruchomosci powiedzial nam ze
musimy przyjsc do notariusza z gotowka. Czy to przypadkiem nie jest jakas
podpucha? Zyjemy przeciez w XXI wieku wiec dlaczego mam chodzic po miescie z
masa kasy skoro jest cos takiego jak bank i przelewy.
No i jeszcze bardzo wazna kwestia:
Wlasciciel mieszkania ma sie wyprowadzic dopiero w styczniu, co powino byc
zawarte w umowie przedwstepnej zeby sie pozniej nie okazalo ze facet nie
dotrzyma terminu i nie wyprowadzi sie.
Z gory dziekuje za pomoc.
Pozdrowienia
Ewa K.


Witam wszystkich
Juz niedlugo bedziemy z mezem kupowac mieszkanie, czeka nas umowa
przedwstepna u notariusza. Posrednik z biura nieruchomosci powiedzial nam ze
musimy przyjsc do notariusza z gotowka. Czy to przypadkiem nie jest jakas
podpucha?


Witam.
Na ogół zadatek wręczany jest gotówką w obecności notariusza (tak było w
moim przypadku,zarówno przy sprzedaży jak i przy zakupie).

Przy umowie przedwstepnej placi sie zadatek to jasne ale mimo wszystko w
naszym przypadku to 1/3 wartosci mieszkania, wolalabym przelew (przeciez z
banku dostane potwierdzenie wplaty pieniedzy na konto sprzedajacego) to nie
wystarczy?
I jeszcze jedno mi sie przypomnialo sa jeszcze jakies ulgi w tym roku w
zwiazku z kupnem mieszkania? Wlasciciel co prawda ma sie wyprowadzic w
styczniu ale jezeli byla by jakas ulga ...
Pozdrawiam
Dzieki za info :))

Przy umowie przedwstepnej placi sie zadatek to jasne ale mimo wszystko w
naszym przypadku to 1/3 wartosci mieszkania, wolalabym przelew (przeciez z
banku dostane potwierdzenie wplaty pieniedzy na konto sprzedajacego) to
nie wystarczy?


    W świetle prawa finansowego - nie. Przelew może zostać odrzuciny przez
bank odbiorcy i środki wrócą na twoje konto. Wiarygodny jest dopiero wyciąg
banku odbiorcy. A czy dobrze rozumiem, że chciałbyś wpłaciś pieniadze a
potem iść do notariusza spisywać umowę przedwstępną ? A jak się sprzedawca
wówczas rozmyśli ? IMHO motariusz musiałby mieć konto depozytowe na które
wpłacałabys pieniadze przed umową a on przekazywał by je po jej podpisaniu.
Tylko komu by się chciało jak można po prostu przekazać banknoty.


Przy umowie przedwstepnej placi sie zadatek to jasne ale mimo wszystko w
naszym przypadku to 1/3 wartosci mieszkania, wolalabym przelew (przeciez z
banku dostane potwierdzenie wplaty pieniedzy na konto sprzedajacego) to
nie
wystarczy?


    Ja mysle że to dużo pewniejszy sposób przekazania pieniędzy. Dokładnie
wiadomo ile kiedy i kto i jest na to dokument.

I jeszcze jedno mi sie przypomnialo sa jeszcze jakies ulgi w tym roku w
zwiazku z kupnem mieszkania? Wlasciciel co prawda ma sie wyprowadzic w
styczniu ale jezeli byla by jakas ulga ...


    Ja pierwszy raz słysze... Było by fajnie.


nikt nie był w mieszkaniu zameldowany, bo go potem nie wymeldujesz,


    Gadanie...

Tylko poco Wam umowa przedwstępna w formie aktu to nie rozumiem, chyba
że macie obawy że się sprzedający wycofa.


    Po to jest umowa! By się którakolwiek ze stron nie wycofała. Bez
notariusza to możesz sie umówić na abonament w stołówce.


    Z tego co wiem, to jedynie umowa sprzedaży nieruchomości wymaga formy
notarialnej. Umowa przedwstępna ("obiecuję ci sprzedać nieruchomość") jest
zwykłą umową cywilno - prawną, czyli może być zawarta nawet w formie
ustnej.
Obecnośc notariusza co najwyżej uwiarygadnia autentyczność umowy (że nie
jest sfałszowana), ale nie wpływa na jej ważność.


     Wiem że nie wymaga.
"jedynie uwiarygadnia autentyczność" To żeczywiście niewiele... Zwłaszcza
przy wpłacie zadatku w wysokości powiedzmy 10% wartości mieszkania.
    Na karteluszce z parafką to mozna spisać stany liczników, a nie płacić
komuś naście tysięcy za obiecanie że nie sprzeda nikomu innemu. Ciekawe jak
długo byś dochodził swoich praw z tytułu zadatku, jakby sie koleś wycofał.
    Pozostaje tylko życzyć uczciwych kontrachentów.




| notarialnej. Umowa przedwstępna ("obiecuję ci sprzedać nieruchomość")
| jest
| zwykłą umową cywilno - prawną, czyli może być zawarta nawet w formie
ustnej.
| Obecnośc notariusza co najwyżej uwiarygadnia autentyczność umowy (że nie
| jest sfałszowana), ale nie wpływa na jej ważność.

    Wiem że nie wymaga.
"jedynie uwiarygadnia autentyczność" To żeczywiście niewiele... Zwłaszcza
przy wpłacie zadatku w wysokości powiedzmy 10% wartości mieszkania.
   Na karteluszce z parafką to mozna spisać stany liczników, a nie płacić
komuś naście tysięcy za obiecanie że nie sprzeda nikomu innemu. Ciekawe
jak
długo byś dochodził swoich praw z tytułu zadatku, jakby sie koleś wycofał.


    Dokładnie tyle samo. Przecież nie pójdziesz z pretensjami do
naotariusza, tylko trzeba normalnie walczyć w sądzie o odszkodwanie z tytułu
nie wywiazania się z umowy. Z umową "na kartce" ktoś może jeszcze próbować
się wykręcać, że jest sfałszowana (choc bardzo dużo w tym momencie
ryzykuje - KK za składanie fałszywych zeznań). A uzyskanie tytułu
egzekucyjnego / przeprawa z komornikiem o zwrot zadatku bedąe wyglądać TAK
SAMO, niezależnie od tego czy była umowa notarialna czy nie.


Mam pytanie odnośnie naliczania odsetek karnych za opóźniena w terminie oddania mieszkania do użytku przez spółdzielnię.
Może ktoś z grupowiczów miał już do czynienia z takim przypadkiem.

W umowie przedwstępnej jaką zawarłam ze spółdzielnią są zawarte m.in następujące dwa punkty (skrót):
1. koszt mieszkania będzie waloryzowany.....
2. Spółdzielnia będzie płacić (nie pamiętam teraz ile %) za każdy dzień zwłoki w terminie oddania. Termin oddania ustala się na 14 miesięcy od rozpoczęcia budowy.

Istota leży w tym, że nigdzie w umowie nie ma mowy jaki jest termin rozpoczęcia budowy. Skąd można się dowiedzieć jaki to termin, bo od tego przecież zależy wysokość naliczanych odsetek. I w jaki realny sposób można wyegzekwować od spółdzielni te pieniądze.

Interesuje mnie to z tego względu gdyż owa spółdzielnia potrafi ściągać pieniądze poprzez waloryzację, Im dłużej trwa budowa tym droższe jest moje mieszkanie.

Z góry dziękuję za wszelkie sugestie


Pytanie może trochę głupie ale chodzi mi o to czy w kosztorysie potrzebnym
do kredytu hipotecznego można ująć meble?


W Millenium do niedawna było tak, że trzeba było na 60% kredytu na
wykończenie mieszkania mieć faktury. Natomiast zmieniło sie to, i w tej
chwili wystarczy, że udokumentujesz zdjęciami, że faktycznie to mieszkanie
wykończyłeś.
Ja kupiłem mieszkanie dość tanio, bo za 47m2 z garażem na rynku pierwotnym
dałem 208 tys (czyli ok. 4 tys/m2). Chwilę po tym, jak podpisałem umowę
przedwstępną, developer podniósł cenę na niesprzedane jeszcze mieszkania o
1000 zł na m2. W tej chwili mieszkania te przed odebraniem budynku, w stanie
developerskim chodzą po ok. 6tys/m2, natomiast gadałem z kobietą z banku,
która udzielala mi kredytu i też ma mieszkanie w tym bloku, że jej - troszkę
większe, ale mniej funkcjonalne, jakieś 53m2, specjalista wycenil na 350
tys. Tak więc spokojnie, bank zabezpieczenie ma :)


Wiam
Nabylem mieszkanie - mam umowe przedwstepna - jednak nadszedl czas na akt
koncowy .
Developer nie zrobil zagospodarowania terenu ( brak chodnikow do posesji ,
ogrodzenia , oswietlenia na klatkach , skonczonych piwnic-brak scian i drzwi
, klatka schodowa- brak cokolikow na scianach , obudow licznikow gazowych ,
czesc klatki nie pomoalowana jeszcze putzem itd itd.. )
jak widac sporo do zrobienia dla developera . Dzwoni i chce zawierac akt
koncowy - a w akcie jest zapisane m.in zagospodarowanie terenu , wykonczenie
czesci wspolnych )
 Mam pytanie - kiedy jestem zmuszony do podpisania aktu koncowego ?
Mam jeszcze do zaplacenia troszke pieniedzy za nadmetraz i za ziemie - i
jestem zobowiazany do uregulowania tego najpozniej w dniu aktu koncowego .
Jednak jezeli zaplace to juz nie moge pozniej egzekwowac od developera
wykonczenia np. chodnika.

Poza tym developer sprzedal 2 garaze ludziom nie mieszkajacym w naszym
domu - wiec pytam czy na te garaze + dojazd - powinno byc odliczona na to
czesc ziemi z dzialki ? ( w koncu cala ziemie z dzialki dzieli sie na nas -
a jezeli odliczy na tre garaze to ja mniej zaplace za ziemie - zmniejszy sie
moj udzial )

Czy developer moze sprzedac moje mieszkanie  ? - tym mnie straszy - co
prawda jest zapis w akcie notarialnym ze w przypadku odstapienia od umowy
przez ktoras ze stron - jest kara umowna - o czym go poinformowalem - a on
ze bedziemy sie o to sadzic :)

Dzieki i zycze mniej klopotow niz ja mam z moim developerem


 Mam pytanie - kiedy jestem zmuszony do podpisania aktu koncowego ?


Nie jestes zmuszony. Jesli w umowie nie ma dla ciebie wiazacej daty, to
mozesz akt podpisac za kilka lat.

Mam jeszcze do zaplacenia troszke pieniedzy za nadmetraz i za ziemie - i
jestem zobowiazany do uregulowania tego najpozniej w dniu aktu koncowego .
Jednak jezeli zaplace to juz nie moge pozniej egzekwowac od developera
wykonczenia np. chodnika.
Przepadnie
Poza tym developer sprzedal 2 garaze ludziom nie mieszkajacym w naszym
domu - wiec pytam czy na te garaze + dojazd - powinno byc odliczona na to
czesc ziemi z dzialki ? ( w koncu cala ziemie z dzialki dzieli sie na
nas -
a jezeli odliczy na tre garaze to ja mniej zaplace za ziemie - zmniejszy
sie
moj udzial )

Czy developer moze sprzedac moje mieszkanie  ? - tym mnie straszy - co
prawda jest zapis w akcie notarialnym ze w przypadku odstapienia od umowy
przez ktoras ze stron - jest kara umowna - o czym go poinformowalem - a on
ze bedziemy sie o to sadzic :)


Nie moze sprzedac i odstapic od umowy, chyba ze masz wyraznie to zapisane w
przedwstepnej umowie. Jesli zaplaciles za mieszkanie lub zaplacisz zgodnie z
harmonogramem, to wypelniasz zobowiazania w umowie.
W mojej inwestycji wiele osob w ogole zrezygnowalo z koncowego aktu
notarialnego, bo to dodatkowe 20-30 tys. zl wyrzuconej kasy u notariusza.


Sorrki ze gnebie ten temat az do bolu ale ma  prosty powod. Nie
zaplacilem deweloperowo okolo 4% wartosci mieszkania choc za kilka dni
podpisanie aktu not. ale pewnie go nie podpisze do momentu kiedy nie
poprawia zgloszonych usterek, a moge to zrobic bo wynegocjowalem w
umowie przedwstepnej termin ostatniej wplaty oraz podpisania aktu not. w
polowie marca 2002, dodam, ze inwestycja jest juz zakonczona i zostaly
juz podpisane pierwsze akty not. Za cala reszte 96% mam faktury. Z tego
co piszesz jezeli przyszloby mi zaplacic te 4% w przyszlym roku to do
tych 4% doliczono by mi 7% VAT ale do pozostalych juz wplaconych nie
maja prawa. Czy to jest prawda ??? Wplacone 96% z 0% stwaki VAT nie moga
mi juz oblozyc ponownie VAT 7%. Dzieki za odpowiedz. Pzdr.

Krzysiek


| Co decyduje o koniecznosci zaplacenia lub niezaplacenia tego 7% VATu? Czy
| moment podpisania aktu notarialnego?

VAT masz doliczany do każdej faktury.



Witam. Sytuacja jest taka:
kupilem mieszkanie od developera (rynek pierwotny) w tym (2003) roku,
odbieram mieszkanie w styczniu 2004, wiec akt notarialny bede mial pewnie
kilka miesiecy pozniej,
zrobilem pewne zakupy materialow wykonczeniowych juz teraz (w grudniu 2003.)

Pytanie: czy mam brac faktury na te materialy z data grudniową, czy poczekac
na styczen? Po pierwsze: czy moge cokolwiek odliczac w tej sytuacji i jesli
tak, to czy na podstawie umowy przedwstepnej z developerem jeszcze przed
oddaniem mieszkania.

A jesli nie, to czy bede mogl odliczac wydatki poniesione z data po
uzyskaniu akt notarialnego.

Pozdrawiam,
Arek



Witam. Sytuacja jest taka:
kupilem mieszkanie od developera (rynek pierwotny) w tym (2003) roku,
odbieram mieszkanie w styczniu 2004, wiec akt notarialny bede mial pewnie
kilka miesiecy pozniej,
zrobilem pewne zakupy materialow wykonczeniowych juz teraz (w grudniu 2003.)

Pytanie: czy mam brac faktury na te materialy z data grudniową, czy poczekac
na styczen? Po pierwsze: czy moge cokolwiek odliczac w tej sytuacji i jesli
tak, to czy na podstawie umowy przedwstepnej z developerem jeszcze przed
oddaniem mieszkania.


Nie, dopiero gdy bedziec miec akt notarialny, to staniesz sie
wlascicielem mieszkania. Na razie tylko zaplaciles pieniadze
(tak na marginesie - dlaczego akt dopiero za kilka miesiecy? czyzby
developer zrobil Cie w konia?).

A jesli nie, to czy bede mogl odliczac wydatki poniesione z data po
uzyskaniu akt notarialnego.


Tak, po uzyskaniu aktu jestes wlascicielem i mozesz odliczac do 2005.


nie nie zrobil mnie w konia, tylko tyle to tu podobno trwa (W-wa i kolejki w
urzedach). Ale szczegolow nie znam, wiec moze bedzie inaczej.

Pozdrawiam,
Arek





| Witam. Sytuacja jest taka:
| kupilem mieszkanie od developera (rynek pierwotny) w tym (2003) roku,
| odbieram mieszkanie w styczniu 2004, wiec akt notarialny bede mial
pewnie
| kilka miesiecy pozniej,
| zrobilem pewne zakupy materialow wykonczeniowych juz teraz (w grudniu
2003.)

| Pytanie: czy mam brac faktury na te materialy z data grudniową, czy
poczekac
| na styczen? Po pierwsze: czy moge cokolwiek odliczac w tej sytuacji i
jesli
| tak, to czy na podstawie umowy przedwstepnej z developerem jeszcze przed
| oddaniem mieszkania.

Nie, dopiero gdy bedziec miec akt notarialny, to staniesz sie
wlascicielem mieszkania. Na razie tylko zaplaciles pieniadze
(tak na marginesie - dlaczego akt dopiero za kilka miesiecy? czyzby
developer zrobil Cie w konia?).

| A jesli nie, to czy bede mogl odliczac wydatki poniesione z data po
| uzyskaniu akt notarialnego.

Tak, po uzyskaniu aktu jestes wlascicielem i mozesz odliczac do 2005.

--
marcins



witam
czy przy kupnie mieszkania na rynku pierwotnym płaci się podatek od
czynności cywilno-prawnych? a jeśli tak, to w jakiej kwocie?


Jeśli mieszkanie na rynku pierwotnym sprzedaje np. developer, który jest
płatnikiem podatku VAT to, o ile mi wiadomo, podatku PCC nie ma.
Jeśli masz umowę przedwstępną to zerknij do niej jak jest rozpisana wartość
mieszkania. Cena sprzedaży ma wyszczególnioną cenę netto i podatek?

pozdrawiam
========
draculka


Witam,

na wstępie chciałbym zaznaczyć , że przeszukałem dokładnie archiwum grupy i
w zasadzie znalazłem dokładnie to czego szukałem czyli PN-ISO 9836; 1997.
Znam zasady obliczania powierzchni użytkowej wg tej normy, dlatego proszę o
całkowicie subiektywne opinie grupowiczów. Podpisałem umowę przedwstępną
kupna mieszkania od dewelopera (mieszkanie na poddaszu), podczas
podpisywania umowy pracownik dew. poinformował mnie , że w/w norma jest
jedyną obecnie obowiązującą normą w Polsce. Wg tego pomiaru żąda pełnej
odpłatności za pow. użytkową lokalu, także za m2 podłogi znajdujące się pod
sufitem o wysokości poniżej 1,40 cm, czy 1,90 cm.

W tej sytuacji muszę zapłacić dokładnie tyle samo co właściciel identycznego
mieszkania piętro niżej, który nie ma żadnych skosów. Nie wpłaciłem jeszcze
żadnych pieniędzy więc odstąpienie od umowy nie będzie mnie nic kosztowało.
Nie mogę oprzeć się wrażeniu , że ze względu na ogromny popyt na mieszkania
(Wrocław) deweloper robi co chce i przy okazji mnie w konia. W/w norma nie
jest obligatoryjna w części obliczania pow. użytkowej a jedynie kubatury.

1 . Czy inni Wrocławscy deweloperzy tak samo obliczają i sprzedają
mieszkania na poddaszach, jak jest w innych miastach ?

2. Jakie są wasze odczucia  - ludzie radzą mi kupuj mieszkanie na pewno nie
stracisz - ale czy nie zmieni się w przyszłości norma i przy odsprzedaży za
jakiś czas mieszkanie , które teraz ma 65 m2 będzie miało jedynie 50 m2 ?



Ustalana jest na podstwie _dnia wystawienia faktury vat_.
Ja mam już kilka faktur w ręce - vat 0% zgodnie z obowiązującymi


przepisami

Dokladnie tak.
Firma, ktora buduje moje mieszkanie takze wystawia faktury po wplaceniu
przeze mnie kazdej kolejnej transzy zlotowek. Vat oczywiscie 0%.
I ta czesc jest juz nienaruszalna dla fiskusa. Gwarantuje to umowa
notarialna (przedwstepna), w ktorej jest mowa o wplywie zmian VAT
(i wskaznika inflacji) tylko na NIEWPLACONA czesc wartosci mieszkania.

Ale oczywiscie i bez umowy nie moze byc inaczej, jesli mamy juz faktury.
Pozdrawiam,
Andrzej.


Witajcie,
po dlugich poszukiwaniach, wreszcie udalo mi sie znalezc dzialke w
otoczeniu, w ktorym chetnie bede mieszkac.
Pomogla nam w tym agencja nieruchomosci. W przyszlym tygodniu mamy
podpisac umowe przedwstepna i tutaj moja radosc sie konczy, bo mam cala
mase watpliwosci, pewnie czesc z nich jest idiotyczna, ale poniewaz mam
wydac 200 tys, to i watpliwosci rozna z minuty na minute :-(
Agencja i wlasciciel chca abysmy przy podpisaniu umowy przedwstepnej
zaplacili zaliczke wlascicieliwo dzialki i oczywiscie polowe prowizji
dla agencji.
jezeli chodzi o prowizje to ok ale z zaliczka wlascicielowi to mam
problem, gdyz ziemia nie jest podzielona, beda dzielic dopiero po
podpisaniu z nami umowy przedwstepnej, bo wlasciciel ma 4 tys. m2 a
sprzedaje tylko czesc i dpiero bedzie dzielil.
Co sie stanie jezeli ja zaplace mu zaliczke a on to bedzie dzielil 3
miesiace albo cos mu sie stanie...?
Jak powszechnie jest rozwiazywany taki problem? Czy moge np. taka
zaliczke zdeponowac w anegcji, tzn, zeby wlasciciel wiedzial, ze te
pieiadze czekaja na niego ale dostanie je dopiero po dokonaniu podzialu?

Jak moge sprawdzic czy wlasciel nie wzial zaliczek od innych osob na
poczet sprzedazy tego gruntu?
Czy umowa przedwstepna powinna byc zawarta w obecnosci notariusza?
Jakie dokumenty oprocz wypisu z ksiegi powinnam sprawdzic?
Pomocy, please...
Kasia


chcę kupic mieszkanie . Facet gada cos o umowie przedwstepnej . Co to jest
,chodzi o to ze mam mu dac kase a on sie wyprowadzi po 3 miesiacach . To
jest normalna procedura ?  Boje sie dac pieniadze  jakie sa standartowe
procedury w takich wypadkach ?
pozdrawiam Jadwiga

Umowa przedwstępna jak najbardziej, może byc notarialna ale to są dodatkowe
koszty :(
Zwyczajowo daje sie 10% ceny jako zaliczkę.

GS




chcę kupic mieszkanie . Facet gada cos o umowie przedwstepnej . Co to jest
,chodzi o to ze mam mu dac kase a on sie wyprowadzi po 3 miesiacach . To
jest normalna procedura ?  Boje sie dac pieniadze  jakie sa standartowe
procedury w takich wypadkach ?
pozdrawiam Jadwiga



Umowa przedwstępna jak najbardziej, może byc notarialna ale to są
dodatkowe
koszty :(
Zwyczajowo daje sie 10% ceny jako zaliczkę.

GS

| chcę kupic mieszkanie . Facet gada cos o umowie przedwstepnej . Co to
jest
| ,chodzi o to ze mam mu dac kase a on sie wyprowadzi po 3 miesiacach . To
| jest normalna procedura ?  Boje sie dac pieniadze  jakie sa standartowe
| procedury w takich wypadkach ?
| pozdrawiam Jadwiga


zarownodo umowy sprzedazy  nieruchomosci jak i umowy przedwstepnej sprzedazy
nieruchomosci wymagana jest forma aktu notarialnego
Maciek


coś ci się lekko pomyliło.
mam nadzieję że nie kupujesz mieszkania z hipoteka, bo to jest
zabezpieczenie czyichś długów na gruncie, na którym ma byc budowane
mieszkanie. Jeżeli w księdze wieczystej działki na której developer ma
budować (czy też już wybudował) jest hipoteka, jedynym rozsądnym wyjściem
jest rozstanie z developerem.
Jeżeli jej nie ma, w umowie (podejrzewam, że to będzie umowa przedwstępna)
należy bezwzględnie zamieścić zapis na podstawie którego będziesz mógł
wpisać w księdze wieczystej tej działki na której buduje się dom, roszczenie
o przeniesienie własności mieszkania.
Wynagrodzenie notariusza zależy od rodzaju umowy, jeżeli jest to umowa
przedwstępna, może pobrać tylko połowę stawki (drugą część pobierze przy
sporządzaniu umowy ostatecznej), przy czym spotkałem się już z sytuacją
kiedy notariusz skasował całość mówiąć że później już nic nie skasuje, po
czym oczywiście przy umowie ostatecznej skasował ponownie ale już tylko
połowę stawki.
stawka wynosi w przypadku wartości mieszkania 100.000 zł - 800 zł + 0,5%
nadwyżki ponad 50.000 zł czyli w sumie 1050 zł ( trzeba jeszcze doliczyc VAT
i koszty sporządzenia aktu i wypisów po 5zł za stronę)

ja właśnie sprzedaję mieszkanie i miałem już jednego kupca - dwoje młodych
ludzi (ja zresztą sam jestem młody, hahaha). ponieważ byli młodzi i chcieli
kredytować całość mieszkania i nie mieli pieniędzy na zadatek/zaliczkę więc
spisaliśmy umowę przedwstępną, w której nie było w ogóle mowy o zadatku,
oraz był zapis, że jeżeli nie otrzymają kredytu - umowa zostaje rozwiązana.
w zeszłym tygodniu przynieśli mi notatki służbowe z banków, że nie mają
zdolności i nie dostaną kredytu i rozwiązaliśmy umowę. oczywiście to, że w
umowie nie było nic o zadatku to tylko i wyłącznie moja dobra wola jako
sprzedającego :-) ale ze mną jak z dzieckiem. aha, i oczywiście w umowie był
zapis, że akt notarialny zostanie podpisany do 23 grudnia 2006.


...a jak by 2 tygodnie temu pojawił się kupiec z kasą w garści to
respektował byś tak marną umowę :-)))))))

M.A.K.



Sprzedaje dzialke budowlana. Mam
pytanie natury technicznej jak dokonac transakcji kupna-sprzedazy.
Czy takie
transakcje /przekazanie pieniedzy/ dokonuje sie w obecnosci
Notariusza czy
przed podpisaniem Aktu Notarialnego?


Jesli kwota mala, spokojnie mozesz przyjac pieniadze u notariusza.
Jesli kwota wieksza, masz kilka mozliwosci:
1. Notariusze miewaja (ale nie wszyscy) specjalne konto, na ktore
kupujacy wplaca pieniadze, i po podpisaniu aktu wyplaca je
sprzedajacemu. Przyjeta jest forma przelewu, najbezpieczniejsza.
2. W akcie zawarta jest klauzula, ze akt jest niewazny, i kupujacy
poddaje sie rygorowi egzekucji itd. (o czym pisze vpw). Termin
wplaty pieniedzy powinien byc realny - np. elixir nowoczesne banki
ksieguja najdalej nastepnego dnia, a taki PKO BP potrafi i tydzien
(!!!).
3. Sposob chytrenki, wymyslony przez mojego znajomego. Kupujacy
zaklada ksiazeczke oszczednosciowa na nazwisko sprzedajacego (dane
mial z umowy przedwstepnej), z upowaznieniem do dysponowania nia
siebie samego. Przy podpisaniu aktu wreczyl ja notariuszowi, i
zostalo to uznane za platnosc gotowkowa. Zeby nie bylo
nieporozumien, pojechal kilka dni wczesniej do miejscowosci, gdzie
mieszkal sprzedajacy i zalozyl ksiazeczke w oddziale PKO najblizszym
jego mieszkania.

A pomysl Vitto z telefonem do notariusza - dla notariuszy, z ktorymi
mialam do czynienia - jest nie do przyjecia - niezgodny z jakimis
ich przepisami.

Joanna



Cos mi sie nie podoba ten ustawowy obowiazek.

Na nas developer wymusil to w umowach przedwstepnych i w aktach
notarialnych.

Karol


Z nami jest dokladnie tak samo. Pierwsz rok - developer. Tak jest w
umowie, ale...
To wynika z tego, ze developer jeszcze nie sprzedal wszystkich mieszkan
i czesc
buduje za swoje. Dalej jest wlascicielem gruntu (do czasu podpisania
aktow notarialnych), wiec
niejako jest wlascicielem wiekszosci.
Nie chce tu wcale bronic developerow, ktorzy wyciagaja na sile kase z
lokatorow,
ale ten jeden przejsciowy rok wydaje mi sie sluszny
 (jezeli oczywiscie dev. nie przegina :-)

pozdrowka,


| spotkania u notariusza okazuje się, że ja nie jestem rolnikiem i nie
mogę
zakupić tego kawałka ziemi (około 0,5 ha)! Grunt jest rzeczywiście rolny
V
klasa. Czy ktoś może mi coś poradzić co teraz? -- Jestem z miasta...

Witam. Spokojnie, Agencja nie bedzie zaiteresowana, bo po pierwsze


powstała w połowie roku budżetowego i nie realizuje do końca tegoż roku
swojej statutowej działalności związanej z zakupami, a po drugie bo jeśli
to jest 0,5 ha to nie podlega scalaniu i komasacjom.
A teraz rzecz najważniejsza - w myśl ustawy taki kawałek o powierzchni
pomiżej 1 ha nie powinien podlegać prawu pierwokupu przez Agencję i
podobnym utrudnieniom. Nie trzeba być rolnikiem przy kupnie poniżej
hektara. Jeżeli notariusz bardzo się uprze, spisujemy umowę przedwstępną i
- UWAGA- sami niesiemy kopię do Agencji uśmiechając się do pani
sekretarki. Wtedy pisemko o tym, że nie skorzystają z prawa pierwokupu
dostaniemy już po kilku dniach (albo wyślą je do notariusza). Miło jest
kupować grunt rolny bo nie płaci się podatku, jak przy innych gruntach czy
mieszkaniach. A Agencji nie trzeba się bać, naprawdę.
I jeszcze dobra rada: najtańsi notariusze są w większych miastach. Lepiej
przejść się po kilku kancelariuach i zapytać, ile to będzie kosztowało.
Różnice bywają znaczne.
Mita


Witam

Zetknęłam się z ofertą sprzedaży mieszkań polegającą na przekazaniu tytuły
własności dopiero po 8 (!) latach od momentu "kupna".

Sprawa przedstawia sie nastepująco:
Biuro nieruchomości, będące pośrednikiem zaoferowało mi możliwość "kupna"
mieszkania. Sprzedaje osoba fizyczna. Na początku wpłacam 50% i mogę się
wprowadzać.
Sporządzana jest umowa przedwstępna, która trwa 8 lat. W tym czasie wpłacam
pozostałe 50%. Po upływie 8 lat umowa przedwstępna kończy się i tytuł
własności przechodzi na mnie.

Niecodzienny sposób sprzedaży nieruchomości powodowany jest podobno jakąś
ulgą budowlaną, która uniemożliwia sprzedaż w ciągu 10 lat. Mieszkania
wybudowano 2 lata temu.

Oferowane mieszkania oglądałam - wyglądają atrakcyjnie.

Obawiam się jednak, że skorzystanie z ofery może być niebezpieczne. Co
jeżeli faktyczny sprzedawca po np. 5 latach i zainkasowaniu większości ceny
mieszkania sprzeda je nagle komuś innemu? Zostaję na lodzie? Co jeżeli się
zadłuży i nie będzie wypłacalny?

Bardzo proszę o pomoc, sama nie jestem chyba w stanie obiektywnie sprawy
przeanalizować. Dodam, że pośrednik zapewniał mnie, że taki sposób sprzedaży
jest częstą praktyką, czy tak jest faktycznie?

Pozdrawiam serdecznie!
Aska


Sprawa przedstawia sie nastepująco:
Biuro nieruchomości, będące pośrednikiem zaoferowało mi możliwość "kupna"
mieszkania. Sprzedaje osoba fizyczna. Na początku wpłacam 50% i mogę się
wprowadzać.
Sporządzana jest umowa przedwstępna, która trwa 8 lat. W tym czasie
wpłacam
pozostałe 50%. Po upływie 8 lat umowa przedwstępna kończy się i tytuł
własności przechodzi na mnie.


A może hipoteka to rozwiązanie.
Jak brałem kredyt z Banku to wszedł mi na hipotekę z wartościa 150% kredytu.
Zapytaj o to samo.
Wpis do hipoteki na 100% wartości w momencie wpłaty pierwszej części.

Hipoteka wydaje sie jedynem rozwiązaniem albowiem jest ona przypisana do
nieruchomości,
a nie jej właściciela.

Pozdrawiam

Robert


Po pierwsze za ich marze ile sobie biora, no ale cóz to przerzyje.
Ale cholera jasna dlaczego tylko gotówka, mówie ze zrobie przelew przy
nich  bedzie miec potwierdzenie od razu, ale nie tylko gotówka
Zacofany, sredniowieczny Klan.  Jeszcze zeby wyciagna odpowiednia
gotówke potrzebuje ze 2 dni na to wrr. ( jak bym placił karta to zero
problemu, jak i przelewem. A  kontener 1 groszówek im w dupe.
Pieprzona koropracja.


Chuj tam!
Notariusz obrabial umowe przedwstepna na wybudowanie mieszkania - cos kolo
miesiaca.
Umowilismy sie wreszcie na konkretna godzine - cala procedura trwala 2.5
godziny !!!
I jeszcze baba odczytywala nie ta wersje umowy co trzeba.


Witajcie
Juz niebawem bede miał wreszcie własny kąt!!!!!!!!!! HURA:)
I własnie szukam tekstu umowy przedwstepnej która chce spisac /bo bedzie tez
miała też moc prawna/ bez udziału notariusza/ona u nas kosztuje 700PLN/ wiec tu
mam goracą prośbę- CZY MOZE MA KTOS Z WAS GOTOWY TEKST UMOWY PRZEDWSTEPNEJ,
która to mówi w swojej treści iz Zbywający w takim o takim terminie opóści
lokal, kupujący w takim a takim terminie dokona zakupu, no i ze wpłacono
zadatek w takiej a takiej kwocie, itd
Z góry bardzo dziekuje
Pozdrawiam serdecznie
Ja_reko


| dyskusyjnych

| Umowa przedwstępna nie wymaga notariusza.
| My umowę przedwstępną podpisywaliśmy w agencji nieruchomości,
| wpłacaliśmy
| wówczas kwotę umowną 5000zł. Gdybyśmy się wycofali kwota ta
przepadłaby,
| z
| kolei gdyby sprzedawca się wycofał miał nam zapłacić 10 000zł.

| A jakie mialas zabezpieczenie, ze zwroci 10.000?

| hmm a jakie zabezpieczenie miałabym po podpisaniu takiej umowy u
| notariusza??
| ewentualnie pozostałby sąd


Mieszkanie wysądzone, na siłę kupione. Chyba wolałabym ustąpić (oczywiście
rządałabym zwrotu kosztów) i poszukać innego

Natomiast moje pytanie sie odnosilo, czy dalas sprzedajacemu tylko te 5000
na podstawie umowy?


Twoje pytanie sie odnosiło jw
| A jakie mialas zabezpieczenie, ze zwroci 10.000?


natomiast jeśli chodzi obecne pytanie
czy dalas sprzedajacemu tylko te 5000
na podstawie umowy?


dałam "tylko" czy aż 5000 na podstawie umowy przedwstępnej
Zaznaczam, że całą tą akcją zawierania transakcji kierowała agencja
nieruchomości.

Danka



Mieszkanie wysądzone, na siłę kupione. Chyba wolałabym ustąpić (oczywiście
rządałabym zwrotu kosztów) i poszukać innego


Dlaczego nagle mialoby przestac Ci sie podobac takie mieszkanie. Przeciez
chcialas je kupic.

| Natomiast moje pytanie sie odnosilo, czy dalas sprzedajacemu tylko te
5000
| na podstawie umowy?

Twoje pytanie sie odnosiło jw
| A jakie mialas zabezpieczenie, ze zwroci 10.000?
natomiast jeśli chodzi obecne pytanie
| czy dalas sprzedajacemu tylko te 5000
| na podstawie umowy?
dałam "tylko" czy aż 5000 na podstawie umowy przedwstępnej


Ale jak zamierzalas egzekwowac te 5.000 lub 10.000 gdyby nie chcial podpisac
z Toba umowy notarialnej na sprzedaz mieszkania?
Moze chociaz weksel wzielas?

Zaznaczam, że całą tą akcją zawierania transakcji kierowała agencja
nieruchomości.


A jakie to ma znaczenie?

Karol



dyskusyjnych

| Mieszkanie wysądzone, na siłę kupione. Chyba wolałabym ustąpić
(oczywiście
| rządałabym zwrotu kosztów) i poszukać innego

Dlaczego nagle mialoby przestac Ci sie podobac takie mieszkanie. Przeciez
chcialas je kupic.

| Natomiast moje pytanie sie odnosilo, czy dalas sprzedajacemu tylko te
5000
| na podstawie umowy?

| Twoje pytanie sie odnosiło jw
| | A jakie mialas zabezpieczenie, ze zwroci 10.000?
| natomiast jeśli chodzi obecne pytanie
| czy dalas sprzedajacemu tylko te 5000
| na podstawie umowy?
| dałam "tylko" czy aż 5000 na podstawie umowy przedwstępnej

Ale jak zamierzalas egzekwowac te 5.000 lub 10.000 gdyby nie chcial
z Toba umowy notarialnej na sprzedaz mieszkania?


Wogóle o tym wtedy nie myślałam. wydaje mi się że mogłabym drogą sądową.
Moze chociaz weksel wzielas?


nie

| Zaznaczam, że całą tą akcją zawierania transakcji kierowała agencja
| nieruchomości.

A jakie to ma znaczenie?


Takie, że nie ja jedna w ten sposób kupowałam mieszkanie tylko wszyscy
klienci tej agencji. Przyznaję się że nie znam się na prawie, ale też
dlatego skorzystałam z usług agencji a nie kupowałam mieszkania na własną
rękę.

Danka



znaczenie ma takie że kredytu może nie dostać.


Tak sobie czytam i myśle.....
A nie da się zrobić tego zabiegu w taki sposób:
- kupujący ze sprzedającym spisują notarialnie przedwstępna umowę
  kupna-sprzedaży mieszkania;
- oboje udają się z taką umową do banku który udzielił sprzedającemu
  kredytu hipotecznego;
- kupujący spisuje aneks z bankiem do umowy kredytu hipotecznego który
  zaciągnął sprzedający i staje się ..... kredytobiorcą;
- kredyt zostaje przeniesiony na kupującego i odpadają mu dwie czynności -
  zniesienie zabezpieczenia hipotecznego przez bank z KW i potem
  załatwianie "swojego" kredytu /możliwe że także pod hipotekę/;
- reszta czynności to już tylko realizacja umowy notarialnej, czyli spłata  
  zadłużenia w imieniu sprzedającego dla jego wierzyciela, oraz
  uregulowanie "brakującej reszty" na dobro sprzedającego.


Kredyt hipoteczny jest na sprzedającego czy na osobę trzecią ? Jeśli na
trzecią to należy sobie odpuścić, IMHO.


Z tego co sprzedawca mowi kredyt jest na niego

dowiedzielam sie o czym takim jak list mazalny itp ???
niby to wszystko rozumiem ale nie wiem co w jakiej kolejnosci aby byc
bezpiecznym

z tego co slyszalem takie sprzedaze najlepiej jest podeprzec umowa
przedwstepna (przyzeczenia)
ale w postaci nie umowy cyw=praw  tylko aktu notarialnego

Co do pośredników to IMHO w większości przypadków ich znajomość prawa jest
mizerna. (vide ich rady co do zameldowania czy umów użyczenia lokalu -
znane
też z tej grupy), lepiej poradzić się radcy prawnego.


posrdnik osobiscie mowi ze nie ma problemu i ze wszystko mozna zrobic
tylko wkurza mnie to ze IMHO powinen ze mna usiasc i
wlasnie krok po kroku wylozyc jak taka tranzakcja ma miejsce
Troche mnie ten posrednik wkurza :) ale to u niego jest to mieszkanie

pozdrawiam

Beny



| Moim zdaniem możesz odstąpić od umowy (wypowiedzieć ją bez zachowania

terminu

| wypowiedzenia). I możesz żądać zwrotu zapłaconego już agencji

wynagrodzenia.


zapłaciłeś agencji prowizję czy wpłaciłeś właścicielowi zadatek ??
(przepraszam już się pogubiłem)

Czyli jednak muszę?


musisz, to że zachowali się jak barany, nie zmienia faktu, że pokazali
Ci to mieszkanie.

Ale co jeśli właściciel mieszkania nie podpisał z agencją niczego i wycofał
się. Czy oni mieli prawo mi to mieszkanie pokazać?


Właściciel nie musi mieć z agencją umowy, żeby sprzedać Tobie swoje
mieszkanie.

Dziwi mnie postępowanie tej agencji ... przecież jeżeli chcesz kupić to
mieszkanie to powinni jak najszybciej doprowadzić do podpisania umowy
przedwstępnej, czy aktu notarialnego i zgarnąć prowizję i cieszyć się z
zakończonej transakcji.
Może zaproponowałeś za niską cenę właścicielowi ? Może bierzesz kredyt a
właściciel potrzebuje "na jutro" gotówkę ???


| Moim zdaniem możesz odstąpić od umowy (wypowiedzieć ją bez zachowania

| terminu

| wypowiedzenia). I możesz żądać zwrotu zapłaconego już agencji

| wynagrodzenia.
zapłaciłeś agencji prowizję czy wpłaciłeś właścicielowi zadatek ??
(przepraszam już się pogubiłem)


Nie nikomu nic nie zapłaciłem.

| Czyli jednak muszę?
musisz, to że zachowali się jak barany, nie zmienia faktu, że pokazali
Ci to mieszkanie.
| Ale co jeśli właściciel mieszkania nie podpisał z agencją niczego i
wycofał
| się. Czy oni mieli prawo mi to mieszkanie pokazać?
Właściciel nie musi mieć z agencją umowy, żeby sprzedać Tobie swoje
mieszkanie.

Dziwi mnie postępowanie tej agencji ... przecież jeżeli chcesz kupić to
mieszkanie to powinni jak najszybciej doprowadzić do podpisania umowy
przedwstępnej, czy aktu notarialnego i zgarnąć prowizję i cieszyć się z
zakończonej transakcji.
Może zaproponowałeś za niską cenę właścicielowi ? Może bierzesz kredyt a
właściciel potrzebuje "na jutro" gotówkę ???


Mnie też to dziwi
Pozdrawiam
Bartek


Witam,
Jak to jest:
żeby wziąc w banku kredyt na mieszkanie, to trzeba dostarczyć najpierw w
zębach umowę przedwstępną aby bank uruchomił procedurę  i ostatecznie się
określił czy kredytu udzieli czy nie. A w umowie przedwstępnej jest zawsze
zapis, że w razie rezwania umowy strona płaci karę w wys. np. 5% wartości
mieszkania.

A więc zobowiązuję się w umowie przedwstępnej do kupienia mieszkania pod
rygorem zapłacenia kary za zerwanie umowy a przecież decyzja banku czy
kredytu udzieli czy nie jest ode mnie niezależna a decyzji bank nie podejmie
dopóki nie ma umowy przedwstępnej. Bank odmawia kredytu a ja z nieswojej
winy muszę zapłacić karę (albo stracić kaucję).

Może to głupie, ale czy jest sens pozwania banku o odszkodowanie w przypadku
gdy ten odmówi udzielenia kredytu? Bo w sumie ja zrywam umowę przedwstępną
nie dlatego że nie chcę mieszkania kupić tylko dlatego że bank nie dał mi
kredytu bo ma takie głupie zasady że aby podjąć ostateczną decyzję musi mieć
najpierw umowę przedwstępną (tak jakby to coś zmieniało w badaniu zdolności
kredytowej).

Adam Iganowicz



Może to głupie, ale czy jest sens pozwania banku o odszkodowanie w przypadku
gdy ten odmówi udzielenia kredytu? Bo w sumie ja zrywam umowę przedwstępną
nie dlatego że nie chcę mieszkania kupić tylko dlatego że bank nie dał mi
kredytu bo ma takie głupie zasady że aby podjąć ostateczną decyzję musi mieć
najpierw umowę przedwstępną (tak jakby to coś zmieniało w badaniu zdolności
kredytowej).


Bank nie ma obowiazku udzielenia Ci kredytu, wiec na jakiej podstawie
chcesz go pozwac ?

Czytalem niedawno orzeczenie SN w podobnej sprawie ( rolnik pozwal bank,
poniewaz uwazal, ze bank narazil go na szkode, poniewaz nie chcial
udzielic mu kredytu [ na warunkach korzystniejszych ] na splate innego
kredytu ). SN stwierdzil, ze bank nie ma obowiazku udzielenia kredytu.

pozdrawiam


Witam
Mam następujący problem:
Staram się o kredyt mieszkaniowy i jestem na etapie składania dokumentów w
banku.
Umowa przedwstępna itd.
Właściciele lokalu chcą jakąś zaliczkę aby mogli sobie przyszykować nowe
mieszkanie do którego mają się wyprowadzić i aby jak nakrócej mnie blokować
po przyznaniu mi kredytu.
I teraz moje pytanie, jak tą sprawę zaliczki rozwiązać w umowie
przedwstępnej (lub inaczej) aby w razie nie przyznania mi kredytu przez bank
odsyskać te pieniądze które im dałem.
Pozdrawiam
Bartek

Jest umowa przedwstepna sprzedazy mieszkania.
W umowie tej okreslona jest juz zaplacona zaliczka, kwota za ktora
mieszkanie
zostanie sprzedane/kupione i data zaplacenia reszty pieniedzy - czyli
terminu faktycznego przejecia mieszkania
- nie zostala wpisana do tej umowy. Kupujacy zadeklarowali ustnie termin
wplaty pieniedzy.
Z terminu tego sie nie wywiazali, wiec czy taka umowe mozna potraktowac jako
niedotrzymana przez kupujacego,
traktujac ustna deklaracje jako uzupelienie umowy, czy tez jest jakis
okreslony prawnie
termin w ktorym umowa 'wygasa', czy tez umowa ta jest na wiecznosc az
kupujacy
zdecyduje sie wplacic pozostala naleznosc i dostac w zamian mieszkanie.
A moze taka umowa bez daty jest wogole nie wazna ?
Kupujacy wplacili zaliczke. Umowa mowi ze jesli kupujacy nie dotrzyma
warunkow
umowy traci zaliczke, jesli sprzedajacy - daje kupujacemu podwojna zaliczke.
Jakie argumenty prawne moga sklonic kupujacego do przyspieszenia zaplaty i
ostatecznego kupna mieszkania ?

dziekuje za wszelkie uwagi
mat



- nie zostala wpisana do tej umowy. Kupujacy zadeklarowali ustnie termin
wplaty pieniedzy.
Z terminu tego sie nie wywiazali, wiec czy taka umowe mozna potraktowac jako
niedotrzymana przez kupujacego,


Przede wszystkim trudno to potraktować jako umowę przedwstępną, nawet o
słabszym skutku. Niewątpliwie termin spełnienia zobowiązania podpada pod
istotne postanowienia umowy, wspomniane w art. 389 KC.

traktujac ustna deklaracje jako uzupelienie umowy, czy tez jest jakis
okreslony prawnie


Po prostu oświadczenie woli, ale to druga strona musi dowieść że takowe
nastąpiło.

termin w ktorym umowa 'wygasa', czy tez umowa ta jest na wiecznosc az
kupujacy
zdecyduje sie wplacic pozostala naleznosc i dostac w zamian mieszkanie.


Umowa przedwstępna na pewno nie może być "na wieczność", bo obligatoryjnie
powinna określać termin zawarcia umowy głównej.

A moze taka umowa bez daty jest wogole nie wazna ?


Przypuszczam że tak.

Jakie argumenty prawne moga sklonic kupujacego do przyspieszenia zaplaty i
ostatecznego kupna mieszkania ?


Art. 390 ust. 1 w zw. z art. 64 KC - sąd może wydać oświadczenie za drugą
stronę, ale do tego potrzebny jest silniejszy skutek umowy przedwstępnej
(czyli forma aktu notarialnego m.in.)



| Sprzedaje mieszkanie i firma ktora chce je kupic wystawia mi
| zaswiadczenie ze napewna je kupi a pieniadze dostarczy za miesiac. Czy
| moge miec pewnosc ze faktycznie je kupi i co ewentualnie moge zrobic jak
| sie wycofa.
Zawrzyj z nimi umowe przedwstępną w takiej formie w jakiej ma byc sprzedaż
mieszkania (czyli notarialnie).W treści ma być : termin w ciągu którego
umowa przyrzeczona zostanie zawarta i jej postanowienia główne (że kupią to
mieszkanie a Ty im sprzedasz).

Dziekuje bardzo
A mam takie pytanko, czy dysponujecie Panstwo moze wzorcami umow
przedwstepnych przy kupnie i sprzedarzy mieszkan. Pytam sie bo nie chce
sie wpakowac w jakies niescislosci lub o czyms zapomniec. Gdyby bylo
mozliwe przeslanie mi na konto wzorca takiej umowy, bylbym bardzo
wdzieczny.

Podpowiedzcie mi, bo nie mam za wiele czasu (a w zasadzie mam czas do
jutra do 10:00)
Tesciowa kupuje nowe mieszkanie na rynku pierwotnym. W przyszlosci moj
maz chcialby uniknac placenia wysokiego podatku spadkowego.
Tesciowa idzie jutro podpisac umowe przedwstepna i poczatkowo miala to
byc umowa cywilno-prawna, ale chyba odwleczemy moment podpisania umowy
przedwstepnej, bo chcielibysmy sporzadzic ja notarialnie.

Pytanie nr 1: Czy jak blok juz stoi i jest przykryty (oddanie we
wrzesniu) to jest sens umowy notarialnej?

Znajomy prawnik doradzil mi, ze mieszkanie mozna kupic na wspolwlasnosc
(tzn. matka i syn). Ale jak nas urzad skarbowy zapyta, skad wzielismy
kase na mieszkanie? Prawnik radzi najpierw sporzadzic notarialnie umowe
darownizny na kwote polowy mieszkania, wtedy jest podkladka w skarbowym.

Pytanie nr 2: Czy to ma sens?

Pytanie nr 3: Jaki jest podatek od darowizny matka-syn na 80.000 pln?

Po takiej darowiznie na papierze prawnik radzi sporzadzic umowe kupna
mieszkania na wspolwlasnosc 50-50%.

Pytanie nr 4: Jaki do cholery bedzie ten podatek spadkowy od mieszkania
kupionego za 150.000 pln?



Ustala się co następuje:
1.Niedojście do umowy przyrzeczonej umową z powodu nieudzielenia przez


Tu miało być "Niedojście do umowy przyrzeczonej umową przedwstępną z
powodu...."

Uff, strasznie się denerwuję. Po raz pierwszy i mam nadzieję ostatni
(brr, to koszmar) kupuję mieszkanie.

Marek



Czy ktoś wie (i mógłby opisać) jak w praktyce wygląda przelewanie
pieniędzy i podpisywanie aktu w przypadku mieszkania
kupowanego/sprzedawanego na rynku wtórnym, którego zakup
finansowany jest kredytem z banku?


U mnie było to tak:
1. Najpierw sprawdziłem w WKW czy mieszkanie jest czyste (radzę i Tobie)
2. Następnie podpisaliśmy przy radcy prawnym umowę przedwstępną oraz 3.
wpłaciłem kwotę 10% na konto właściciela
3. Wystąpiłem do banku z wnioskiem o kredyt hipoteczny (polecam w PLN w PKO
choć trzeba wszystkiego dobrze pilnować i czytać uważnie umowę ! ale to we
wszystkich bankach)
4. W umowie kredytowej stwierdzono że kwota kredytu będzie przelana na konto
sprzedającego
5. U notariusza nastąpiło podpisanie umowy notarialnej kupna sprzedaży.
6. Koszty notarialne, skarbowe i sądowe przy zakupie mieszkania na 90000zł
wyniosły około 5500 zł (stan na 10.2003)

Podejrzewam że można też dostać wypłatę z banku do ręki, przelać gościowi na
konto i pokazać mu dowód wpłaty. W umowie powinna się znaleźć klauzula kiedy
i jak otrzymał pieniądze. Ozcywiście najlepiej przelać po podpisaniu umowy i
jako tytuł przelewu koniecznie wpisać że to za kupno mieszkania :)
Dobrze radze też przeczytać umowę przedwstępna i ostateczną dwa razy, nawet
zabrać do domu, o wszystko pytać. Ja przez "głupie" pytania nie popłynąłem na
ok 2000 zł.
pozdrufka,
R.


mam w umowie przedwstepnej zakupu mieszkania zapis dotyczacy odbioru
mieszkania termin ten juz minal a mieszkania nadal nie odebralem
niestety nie ma zadnego zapisu dotyczacego co sie stanie jezeli developer
nie dotrzyma tego terminu
czy wobec braku takich zapisow moge zadac od niego jakis odsetek umownych i
o ile tak to na jakiej podstawie

dzieki za wszelkie sugestie jacek


mam w umowie przedwstepnej zakupu mieszkania zapis dotyczacy odbioru
mieszkania termin ten juz minal a mieszkania nadal nie odebralem
niestety nie ma zadnego zapisu dotyczacego co sie stanie jezeli developer
nie dotrzyma tego terminu
czy wobec braku takich zapisow moge zadac od niego jakis odsetek umownych
i
o ile tak to na jakiej podstawie


- developrzy zawsze pisza "...przewidywany termin odbioru...", co w sumie
oznacza "KIEDY NAM SIE BEDZIE CHCIALO"
proces na pewno przegrasz jak sie bedzie powolywal na ten przepis.

Polecam na prawde dobrego adwokata w takich przypadkach, ale zapamietaj
umowa jest umowa.

az



mam w umowie przedwstepnej zakupu mieszkania zapis dotyczacy odbioru
mieszkania termin ten juz minal a mieszkania nadal nie odebralem
niestety nie ma zadnego zapisu dotyczacego co sie stanie jezeli developer
nie dotrzyma tego terminu


No to o kant d*** taką umowę... niestety tak jest że developerzy olewają
swoją odpowiedzialność za opóźnienie się z oddaniem budowanego mieszkania.

czy wobec braku takich zapisow moge zadac od niego jakis odsetek umownych i
o ile tak to na jakiej podstawie


art. 477 ust. 1 KC. Ale, jak już powiedziano, szanse na to że coś wskórasz
są niewielkie.


nie ponieważ zgodnie z Kodeksem Etyki Zawodowej Notariuszy (tak jakoś
się nazywa), stosowanie przez notariuszy mniejszych stawek niż
maksymalne jest "wyjątkowo rażącym przykładem nieuczciwej konkurencji"
(cytat z pamięci). A notariusze nie mogą stosować nieuczciwej
konkurencji, bo ona jest "be".


Witam,
nie wiem ile wynosi taka taksa notarialna, ale ja 2 m-ce temu zapłaciłem jej
300zł/netto :] wydaje mi się że to niewiele. oczywiście musisz liczyć się z
tym, że od wartości mieszkania zapłacisz bodajże 2% jego wartości jako
opłata skarbowa. Do tego w większym mieście raczej ciężko znaleźć coś bez
biura obrotu nieruchomościami, ale tam też się targuj! Wszędzie
(przynajmniej w Łodzi) stawki wynoszą 2.9-3%, ale odrazu powiedz że w
jakimśtam biurze wynegocjowałeś 2% i jak też tyle Ci zaproponują to
popiszesz u nich umowe, u mnie zadziałało :] Pozatym proponuje po obejrzeniu
mieszkanka i zdecydowaniu się na nie, podpisać jakiś świstek papieru z
właściecielem na jaką sumę się zgodził. Ja po przyjechaniu na podpisanie
umowy przedwstępnej już z zaliczką dowiedziałem się że była mowa nie o XX
ale o XX+10% !! Dopiero pokazanie kartki z rozrysowanym mieszkankiem i sumą
obok przypomniało ludkom że wała ze mnie nie zrobią :] no i to chyba tyle,
mam nadzieję że się na coś przydadzą moje uwagi :-)
Pozdrawiam
Domin


czy taka umowa musi być potwierdzona notarialnie ?

Układ jest taki:

Umawiam się ze zbywcą na podstawie umowy pomiędzy nami iż ja mu sprzedaje
mieszkania na raty. Po spłaceniu całej należności mieszkanie owo przechodzi
na jego własność. Obecnie osoba ta płaci mi raty miesięczne i zgodziła się
na taki układ (bliski przyjaciel rodziny mojej).

1.Wobec tego czy potrzeba tutaj notariusza  fazie takiej umowy wstępnej.
2. Czy po spisaniu takiej umowy wstępnej, nabywca włada nieruchomością ?
3. Czy jeśli popełniam błąd w rozumowaniu to jaki i jak zrobić, aby taka
umowa była wiążąca prawie. Bo między nami jest wszystko w porządku, on nie
obawia się, że go oszukam.
4. Kupujący mieszka tam już 5 lat i niedługo kończy się spłacanie rat.
5. Jak to wygląda jeśli chodzi o własność i władanie nieruchomością.

Pozdrawiam

Andrzej


Fakt, nieprecyzyjnie się wyraziłem. Chodziło mi o to, że już od roku
wpłacałem pieniądze na mieszkanie którego w dalszym ciągu nie ma i
niewiadomo dokładnie kiedy będzie.


Tak sie wlasnie konczy umowa przedwstepna nienotarialna. Teraz sie mozesz
sadzic cywilnie z deweloperem. powodzenia.


| Fakt, nieprecyzyjnie się wyraziłem. Chodziło mi o to, że już od roku
| wpłacałem pieniądze na mieszkanie którego w dalszym ciągu nie ma i
| niewiadomo dokładnie kiedy będzie.

Tak sie wlasnie konczy umowa przedwstepna nienotarialna. Teraz sie mozesz
sadzic cywilnie z deweloperem. powodzenia.


Rozumiem, że umowa przedswstępna notarialna pozwala mi wymusić na
deweloperze podpisanie umowy sprzedaży, ale czy obliguje ona dewelopera
do natychmiastowego zwrotu pieniędzy jeśli nie jestem zainteresowany
dalszym aneksowaniem i czekaniem na mieszkanie?


Mam duzy problem i nie wiem jak sobie z cala sprawa poradzic.
Podpisalem z developerem umowe przedwstepna na kupno mieszkania. W tejze
umowie jest zapis ze place za udzial w czesciach wspolnych budynku z
ktorych korzystaja wszyscy lokatorzy. Teraz przed podpisaniem aktu
notarialnego wyszlo ze musze developerewi zaplacic dodatkowo za
pomieszczenie w piwnicy, ktore zostalo przebudowane na swego rodzaju
swietlice (po co komus cos takiego w piwnicy ?). Pieniadze za udzial w
tym pomieszczeniu sa niemale, a ja mam wrazenie ze juz zaplacilem za
udzial w czesciach wspolnych, a to jest ewidentnie czesc wspolna.
Developer mowi ze MUSZE zaplacic. Z drugiej strony lokatorzy poplacili
bo boja sie ze jesli to nie bedzie nasza wlasnosc developer urzadzi
jakas dzialalnosc gospodarcza i beda sie obcy ludzie krecili po budynku.
Nie wiem juz co robic. Czy placic ? Czy moge sie od tego wykrecic ? Nie
chce zadnego takiego pomieszczenia !
Prosze o porade badz kontakt do dobrego prawnika moze bedzie cos
wiedzial.
Pozdrawiam,

Piotr



Mam duzy problem i nie wiem jak sobie z cala sprawa poradzic.
Podpisalem z developerem umowe przedwstepna na kupno mieszkania. W tejze
umowie jest zapis ze place za udzial w czesciach wspolnych budynku z
ktorych korzystaja wszyscy lokatorzy. Teraz przed podpisaniem aktu
notarialnego wyszlo ze musze developerewi zaplacic dodatkowo za
pomieszczenie w piwnicy, ktore zostalo przebudowane na swego rodzaju
swietlice (po co komus cos takiego w piwnicy ?). Pieniadze za udzial w
tym pomieszczeniu sa niemale, a ja mam wrazenie ze juz zaplacilem za
udzial w czesciach wspolnych, a to jest ewidentnie czesc wspolna.
Developer mowi ze MUSZE zaplacic. Z drugiej strony lokatorzy poplacili
bo boja sie ze jesli to nie bedzie nasza wlasnosc developer urzadzi
jakas dzialalnosc gospodarcza i beda sie obcy ludzie krecili po budynku.
Nie wiem juz co robic. Czy placic ? Czy moge sie od tego wykrecic ? Nie
chce zadnego takiego pomieszczenia !
Prosze o porade badz kontakt do dobrego prawnika moze bedzie cos
wiedzial.


Czyżby to firma DomDevelopment?
Zajrzyj na stronę akacje5.prv.pl i tam zapytaj mieszkańcy tego osiedla
mają bardzo podobne problemy z developerem i na pewno podadzą Ci kontakt
do dobrego prawnika.

Nie to nie DD, ale dzieki za rade !


| Mam duzy problem i nie wiem jak sobie z cala sprawa poradzic.
| Podpisalem z developerem umowe przedwstepna na kupno mieszkania. W tejze
| umowie jest zapis ze place za udzial w czesciach wspolnych budynku z
| ktorych korzystaja wszyscy lokatorzy. Teraz przed podpisaniem aktu
| notarialnego wyszlo ze musze developerewi zaplacic dodatkowo za
| pomieszczenie w piwnicy, ktore zostalo przebudowane na swego rodzaju
| swietlice (po co komus cos takiego w piwnicy ?). Pieniadze za udzial w
| tym pomieszczeniu sa niemale, a ja mam wrazenie ze juz zaplacilem za
| udzial w czesciach wspolnych, a to jest ewidentnie czesc wspolna.
| Developer mowi ze MUSZE zaplacic. Z drugiej strony lokatorzy poplacili
| bo boja sie ze jesli to nie bedzie nasza wlasnosc developer urzadzi
| jakas dzialalnosc gospodarcza i beda sie obcy ludzie krecili po budynku.
| Nie wiem juz co robic. Czy placic ? Czy moge sie od tego wykrecic ? Nie
| chce zadnego takiego pomieszczenia !
| Prosze o porade badz kontakt do dobrego prawnika moze bedzie cos
| wiedzial.

Czyżby to firma DomDevelopment?
Zajrzyj na stronę akacje5.prv.pl i tam zapytaj mieszkańcy tego osiedla
mają bardzo podobne problemy z developerem i na pewno podadzą Ci kontakt
do dobrego prawnika.



| Witam
| Ponad rok temu kupilem nowe mieszkanie od spoldzielni,
| jednak nie moge doczekac podpisania aktu notarialnego.

Co oznacza "kupiłem"?
Czy masz podpisaną jakąkolwiek umowę, tzn. przedwstępną albo zobowiązujacą?


oczywiscie. wplaty odbywaly sie ratami, po zakonczeniu wplat
byl obior mieszkania, potem rozliczeni koncowe. teraz
czeka na akt notarialny.



| Witam
| Ponad rok temu kupilem nowe mieszkanie od spoldzielni,
| jednak nie moge doczekac podpisania aktu notarialnego.

Co oznacza "kupiłem"?
Czy masz podpisaną jakąkolwiek umowę, tzn. przedwstępną albo


zobowiązujacą?

No właśnie.
Nie "kupił" - wpłacił udział i został czlonkiem spółdzielni, a to co innego.
Dyskutowaliśmy to kilka tygodni temu.

Pozdr



| Nasza-mieszkancow sytuacja jest niewesola, nie jestesmy czlonkami sp-ni
| ani wspolnota mieszkaniowa ale za wszelka cene chcemy sie pozbyc obecnego
| zarzadu.
Dla mnie na oko cos jest nie tak.... albo jest mieszkanie spoldzielcze i
wtedy jestescie czlonkami spoldzielni albo jest wlasnosciowe i nie jestescie
czlonkami spoldzielni (ale co Was wtedy jakas sp-nia obchodzi?). Na jakiej
podstawie zajmujecie lokal?


Teraz jest to ciagle urzyczenie na czas wykonczenia i dostosowania do
zamieszkania.
My wplacilismy do sp-ni wklad budowlany i w umowie przedwstepnej
wpisalismy przyzeczenie ze oni bloki wybuduja i przewlaszcza na nas
finansujacych.
Od 18 wrzzesnia 2002 mamy pismo z UG Ursynow na dopuszczenie do
zasiedlenia. Niestey wlascicielami jescze nie jestesmy bo sp-ni nie chce
nam lokali przekazac.
 
| Ich praca polega na podliczaniu ile i komu zabrac lub nie dac.
Nooo jesli spoldzielcze to na tym ich praca polega. Jesli wlasnosciowe a ta
firma jest zarzadza nieruchomoscia to tez na tym ich praca polega...


No wlasnie gdyby to byla praca.... a oni nic nie robia: nie odpowiadaja na
pisma/skargi/wnioski, nie zarzadaja budynkami tak abysmy to widzieli...


Prosze o pomoc. Jak pozbyc sie tych panow....
-Witek
-----------------------------------------------------------------------


Prosze o porade jak mam sie zabezpieczyc prawnie jesli chcę komuś pożyczyć
pewną sumę pieniedzy pod zastaw mieszkania własnościowego.Na co zwrócić
uwage aby pózniej w razie nie spłacenia pożyczki nie miec problemów z
przejęciem w/w mieszkania.


Najprościej to hipoteką ale to raczej takie sobie jeśli chodzi o egzekucję.
Czyli nie polecam. W weksle też nie wierz.

Najlepiej zaś to umową przedwstępną gdzie warunkiem będzie
niespłacenie pożyczki
do okreslonego dnia wraz pełnomocnictwem do sprzedania tego
mieszkania (zapewne własnoścowego prawa jeśli to spółdzielnia)
samemu sobie.
pzdr,
JarekM


Po pierwsze umowę koniecznie zawrzeć przed notariuszem, bo tylko taka będzie
ważna w doniesieniu do nieruchomości. Resztę powinien już powiedzieć
notariusz, ale dla porządku: w umowie musi być stwierdzenie, że w wypadku
niespłacenia pożyczki w określonym terminie, własność mieszkania przechodzi
na Ciebie. Bez żadnych innych warunków. Powinna również być tam klauzula o
dobrowolnym poddaniu się przez pożyczkobiorcę rygorom aktu notarialnego. nie
pamiętam jak to dokładnie brzmi.

Wówczas, jeśli pożyczka nie zostanie spłacona,  to udajesz się do sądu z
aktem i sąd nakłada na niego tzw. klauzulę wykonalności za kilkadziesiąt
złotych. Stajesz się właścicielem mieszkania. Szczegóły powinien wyjaśnić
notariusz, bo zależą one akurat od dokładnego stanu prawnego mieszkania.
Takie rozwiązanie gwarantuje w miarę maksymalne bezpieczeństwo.

Oczywiście pozostaje ewentualny sposób późniejszego dochodzenia roszczeń, bo
samo nabycie lokalu to nie wszystko. W lokalu będzie mieszkał dłużnik i jego
eksmisja nie jest prosta, ale ten temat był już kilka razy wałkowany, więc
nie będę się powielał.

Odradzam wszelkie inne "wygibasy", w szczególności zaproponowaną przez kol.
Jarosława MATEJCZUK umowę przedwstępną, albowiem choć wydaje się to możliwe
do przeprowadzenia, to strasznie zaciemnia obraz całego stosunku prawnego
przez co dochodzenie późniejszych roszczeń może być bardzo utrudnione.


Tylko, że umowa to nie prawo októrym mówi art. 5 kc, tak sądze.


Ale sie raczej mylisz, bo nie chodzi tu o umowe sama w sobie, tylko o przepis,
ktory Ci na zawarcie takiej umowy pozwala, czyli art. 389 kc. To wlasnie ten
przepis (czyli Twoje prawo) moze byc naduzyte przez zawarcie umowy. Ale nie
wierze, aby tu zachodzil taki przypadek, tzn. aby zawarcie takiej umowy
przedwstepnej balo jakims naduzyciem prawa.

Jest taki art. 306 kc z którego wynika, że zastaw może dotyczyć jedynie
rzeczy ruchomych. Zaś zastaw na prawach z art. 327, zgodnie
z komentarzem m.in. Ignatowicza, nie dotyczy tych praw, które moga być
obciążane hipoteką a więc nieruchomości w szerokim tego słowa znaczeniu.


Moze nieporozumienie wynikalo z tego, ze wiekszosc mieszkan byla nie
wlasnoscia, tylko spoldzielczym wlasnosciowym prawem do lokalu (nie jestem na
biezaco ale chyba to zlikwidowali?). Ale i w takim przypadku - o ile dobrze
pamietam - nie daloby sie zrobic zastawu na tym prawie, bo mozliwa byla
hipoteka na nim.

Pozdrawiam
Przemek


| Czy zawarlibyscie umowe kupna mieszkania bez wypisu z Ksiegi Wieczystej,
| po osobistym sprawdzeniu w Sadzie aktualnego stanu zapisow?
po sprawdzeniu księgi i ewentualnych wniosków do niej, umowę
przedwstępną to bym podpisał.
Aktu notarialnego zakupu już nie, odpis z księgi to przecież max. 3
tygodnie.


Co w przypadku, kiedy termin zawarcia umowy przyrzeczonej zostal
tak ustalony, ze niemozliwe jest uzyskanie wypisu przed tym terminem?

zadatku (wina sprzedajacego). W pytaniu zmierzam jednak do tego,
czy bezpiecznie jest zawierac taka umowe, czy brak tego wypisu
stwarza mozliwosci zrobienia jakiegos przekretu, ewentualnie czy
przed sadem bedzie to przeslanka niedopelnienia nalezytej
starannosci ze strony kupujacego?

Odpowiadajac na drugie pytanie z tego watku - notariusz sprawdza
KW osobiscie i - jesli strony sie co do tego zgodza - sporzadzi
umowe z zaznaczeniem ze nie bylo wypisu.

Pozdrawiam,
Lech Fratczak


Rafał świadomy/a (rzekomo) znaczenia swych słów
 i odpowiedzialności przed prawem orzekł/a:

mam kilka pytan:

1. czy trzeba ja podpisywac notarialnie?


nie, ale jeśli zawrzesz ją w takiej formie,
w jakiej powinna być zawarta umowa przyrzeczona
(ta "końcowa"),
możesz przed sądem domagać się jej zawarcia.

W przeciwnym razie możesz tylko żądać odszkodowania.

art. 389 i 390 kodeksu cywilnego

2. czy jesli nie trzeba, to notarialnie podpisana jest bezpieczniejsza?


jw.
(fajnie tu wygląda słowo "bezpieczna" - nie gryzie w każdym razie :-) )

3. czy sa wzory umow przedwstepnych (dla mieszkania spoldzielczo -
wlasnosciowego)?


bardzo łatwo przerobić z umowy kupna.

Tyle, że zamiast pisać "sprzedaje i nabywa" piszesz,
zobowiązuje się w terminie do XXXXXXX
"sprzedać i nabyć"

4. gdzie je moge znalezc?


sprawdź na http://prawo.hoga.pl

Pozdrowienia
Marcin


mam kilka pytan:

1. czy trzeba ja podpisywac notarialnie?
2. czy jesli nie trzeba, to notarialnie podpisana jest bezpieczniejsza?
3. czy sa wzory umow przedwstepnych (dla mieszkania spoldzielczo -
wlasnosciowego)?
4. gdzie je moge znalezc?

--
Rafał Dziduch
Wydawnictwo H.Bauer Sp. z o.o.
Dział Internetowy
tel. (022) 672 01 30, 672 01 31 w. 124
fax. 672 01 18 w. 111


Jeżeli umowę uznają dwie strony to nie ma problemów -ja natomiast radzę
podpisać umowę wstępną notarialnie - w razie problemów łatwiej wyegzekwować
swoje prawa.



mam kilka pytan:

1. czy trzeba ja podpisywac notarialnie?
2. czy jesli nie trzeba, to notarialnie podpisana jest bezpieczniejsza?
3. czy sa wzory umow przedwstepnych (dla mieszkania spoldzielczo -
wlasnosciowego)?
4. gdzie je moge znalezc?

--jeśli chodzi o kupno sprzedaż mieszkania to wymagana jest forma aktu n


otarialnego (umowa przedwstępna powinna być sporządzona w tej samej formie,
która jest wymagana dla umowy przyrzeczonej, zasadniczej), jeśli chodzi o
najem to wystarczy zwykła forma pisemna. W umowie przedwstępnej musisz zaw
rzeć datę, do której ma być zawarta umowa przyrzeczona (nie musi być to ko
nkretna data kiedy ją zawrzesz, ale do kiedy)
są specjalne książki z wzorami pism, można też to znaleźć na internecie, nie
wiem gdzie, ale na pewno jest coś takiego.
poza tym i tak musisz iść z tym do notariusza (jeśli chodzi o kupno-sprzed
aż), więc nie potrzebyjesz wzorów, bo notariusz wie jak to sie robi. Pozdr
awiam Dyta
Rafał Dziduch
Wydawnictwo H.Bauer Sp. z o.o.
Dział Internetowy
tel. (022) 672 01 30, 672 01 31 w. 124
fax. 672 01 18 w. 111



Tomek świadomy/a (rzekomo) znaczenia swych słów
 i odpowiedzialności przed prawem orzekł/a:

--jeśli chodzi o kupno sprzedaż mieszkania to wymagana jest forma aktu n
otarialnego (umowa przedwstępna powinna być sporządzona w tej samej formie,
która jest wymagana dla umowy przyrzeczonej, zasadniczej),


i wyjdzie że sie czepiam,

a jak nie jest w tej samej formie to co?
dlaczego "powinna"?

Pozdrowienia
Marcin



+ Tomek świadomy/a (rzekomo) znaczenia swych słów [...]
+ --jeśli chodzi o kupno sprzedaż mieszkania to wymagana jest forma aktu n
+ otarialnego (umowa przedwstępna powinna być sporządzona w tej samej formie,
+ która jest wymagana dla umowy przyrzeczonej, zasadniczej),
+
+ i wyjdzie że sie czepiam,


 Czepiasz się :)

+ a jak nie jest w tej samej formie to co?


...to pewnie nie da się wywołać najważniejszego skutku:
*przymusu* zawarcia umowy, jak już np. Gwidon pisał.
 Skoro umowa "główna" *wymaga* określonej formy, to
nie może być tak że umowa która ją *wymusza* jest
zapisana w "luźniejszej" formie (Gwidon zaraz mi
słownictwo naprostuje, już się nastawiłem ! Ale
jak tak łopatologicznie, bo zupełnie z głowy
czyli z niczego... :]!).
 Przecież w ten sposób mógłbyś "skutecznie zawrzeć"
umowę na kupno domu (de facto), *nie* stosując formy
która *po coś* jest przymusowa.

 Jak zrozumiałem:
- stosujesz formę "ostrzejszą" - możesz egzekwować
 dopełnienia umowy
- stosujesz formę "mniej wartościową" (tylko na
 piśmie) - możesz dochodzić odszkodowania

+ dlaczego "powinna"?


...no bo jak ci się zdaje że druga strona się na ciebie
 nie "wypnie" to możesz np. zawrzeć umowę ustną :] ;
 (jako "najmniej wartościową", rzecz jasna)

+ Pozdrowienia
+ Marcin


 Wzajemnie, Gotfryd


Mam maly zgryz.

Analizujac doniesienia prasowe wystawilem US'owi kwit, ze w mieszkaniu,
ktore sprzedalem na poczatku 2007 roku bylem zameldowany ponad rok i chce
ulgi meldunkowej.

Odwistowali, ze w zwiazku z nabyciem prawa przed 31 grudnia 2006 roku ulga
mi sie nie nalezy (art. 7.1. ustawy zmieniajacej).

No i - niby - maja racje. Ale w dniu spisania umowy przedwstepnej (rok 2007)
splacilem z zadatku spoldzielni koncowke naleznosci za spoldzielcze
wlasnosciowe prawo do lokalu.

Posiadanie wyznaczane jest przez trzy wlasciwosci - mnie chodzi o prawo
dysponowania.

Dopoki nie splacilem calosci  - nie moglem dysponowac, wiec (robocza teoria)
sploldzielczego, wlasnosciowego prawa nie mialem.

Nabylem je (caly czas robocza teoria) w chwili wplacenia brakujacego kawalka
(w wiec juz w 2007 roku).

Umowe podpisalem (w 2003 roku), ale tego prawa  (moim roboczym zdaniem) nie
mialem.
Ma ktos namiar na orzecznictwo odnoszace sie do _takiej_ sytuacji?

Bo z innych wzgledow dopoki absolutnie nie bede musial, nie chce korzystac
ze zwolnienia w zwiazku z wydatkowaniem na cele mieszkaniowe.

sz.


Witajcie,

Probowałem, ale nie udało mi się znaleźć interesującego mnie
przypadku. Wybaczcie jeżeli już było...
Proszę o pomoc w sprawie 10% podatku od sprzedaży mieszkania. Czy w
opisanej niżej sytuacji muszę go płacić?

02.03.2006 - umowa przedwstępna kupna nowego mieszkania (od
developera)
05.04.2006 - przelew zaliczki na poczet kupna nowego mieszkania
21.04.2006 - sprzedaż starego mieszkania (akt notarialny)
02.05.2006 - oświadczenie w US, że pieniądze ze sprzedaży przeznaczę
na zakup nowego mieszkania
xx.06.2006 - I rata na poczet kupna nowego mieszkania
xx.07.2006 - II rata na poczet kupna nowego mieszkania
xx.09.2006 - akt notarialny kupna nowego mieszkania

Po tych operacjach złożyłem zawiadomienie do US, że pieniądze ze
sprzedaży przeznaczyłem na zakup nowego mieszkania, na dowód czego
załączyłem akt notarialny wraz z fakturą zakupu.

W tej chwili US zakwestionował zaliczkę na poczet kupna jako środki
wydatkowane na cele mieszkaniowe gdyż zostały one wydane przed datą
zakupu mieszkania (aktem notarialnym) wobec czego część sumy sprzedaży
podlega opodatkowaniu 10% podatkiem (I + II rata na zakup nowego
mieszkania jest mniejsza niż suma sprzedaży starego).

Czy faktycznie tak jest, że operacja sprzedaży musi nastąpić na samym
początku? Czy to, że rzeczywiście przeznaczyłem na zakup nowego
mieszkania kwotę większą niż otrzymałem ze sprzedaży nie jest tu
kluczowy?

Czy da się jakoś z tego wybrnąć bez płacenia podatku?
Proszę o pomoc i z góry dziękuję za odpowiedzi.



Cena rynkowa, także US nie będzie się miał czego czepiać w takiej
sytuacji.


Czepiać to się US zawsze będzie miał czego, z tym, że jest szansa że
wszystko sie skonczy tak jak powinno.

Jak bym był US to już bym sie przyczepił, że cena kupna była ustalona w
momencie podpisywania umowy wstępnej czyli np. pół roku temu, a cena
rynkowa w dniu darowizny może być zupełnie inna. Czyli różnica
niekoniecznie musi być zero.
W moim przypadku rok różnicy pomiędzy datą podpisania umowy
przedwstępnej (i ustalenia ceny) a datą aktu notarialnego  zrobiło mi
pół miliona różnicy w cenie mieszkania.
Na szczęście ceny nieruchomości chwilowo lecą w dół.


Heja!

Czy udalo sie komus z grupowiczow podpisac ze wspomnianym developerem umowe
przedwstepna w formie aktu notarialnego? Zalezy mi na konkretnym mieszkaniu
(sa juz inni chetni), czasu niewiele zostalo, a chcialbym spac spokojnie. Z
defninicji nie robia takich rzeczy, jak moge argumentowac ?

Pozdro

Mikiel


Czy udalo sie komus z grupowiczow podpisac ze wspomnianym developerem
umowe
przedwstepna w formie aktu notarialnego? Zalezy mi na konkretnym
mieszkaniu
(sa juz inni chetni), czasu niewiele zostalo, a chcialbym spac spokojnie.
Z
defninicji nie robia takich rzeczy, jak moge argumentowac ?


nie przejdzie.... a dlaczego Ci tak na tym zalezy, to jest akurat sprawdzony
developer

pozdr. Marcin


Witam,
Ja kupiłem mieszkanie od allconu 3 lata temu i nie było z nimi żadnych
problemów, jak narazie to jestem z nich zadowolony.


A jak wyglądała umowa przedwstepna, czy była potwierdzona notarialnie? Czy
były problemy z mieszkaniem i ewentualne problemy z usterkami i ich poprawą?
Czy koszty wybudowania miszkania wzrosły od momentu podpisania umowy
przedwstepnej do momentu umowy sprzedaży? Czy było coś takiego, ze w trakcie
podpisywania umowy przedwstepnej, teren na którym miał powstać blok, był
jeszcze zadłużony przez Allcon? Po wpłaceniu zadatku czeka sie z dwa
miesiące, zeby móc wziąć kredyt, bo teraz nie można brac kredytu ze względu
na to zadłużenie.


A jak wyglądała umowa przedwstepna, czy była potwierdzona notarialnie? Czy
były problemy z mieszkaniem i ewentualne problemy z usterkami i ich
poprawą? Czy koszty wybudowania miszkania wzrosły od momentu podpisania
umowy przedwstepnej do momentu umowy sprzedaży? Czy było coś takiego, ze w
trakcie podpisywania umowy przedwstepnej, teren na którym miał powstać
blok, był jeszcze zadłużony przez Allcon? Po wpłaceniu zadatku czeka sie z
dwa miesiące, zeby móc wziąć kredyt, bo teraz nie można brac kredytu ze
względu na to zadłużenie.


umowa przedwstępna podpisana normalnie u nich bez notariusza, ceny nie
zmieniły się w ogóle od momentu podpisania umowy do odbioru mieszkania.
Ja miałem trochę inaczej z kredytem bo nie brałem na całość mieszkania 3
pierwsze transze zapłaciłem allconowi z własnej kasy na resztę tylko miałem
kredyt.
Usterki w czasie odbioru oczywiście się znalazły: rysy na szybach i
porysowany grzejnik ale bez żadnego problemu spisaliśmy protokół i w ciągu 3
dni wszystko zostało wymienione na nowe innych usterek nie było.

A jak wyglądała umowa przedwstepna, czy była potwierdzona notarialnie? Czy
były problemy z mieszkaniem i ewentualne problemy z usterkami i ich poprawą?
Czy koszty wybudowania miszkania wzrosły od momentu podpisania umowy
przedwstepnej do momentu umowy sprzedaży? Czy było coś takiego, ze w trakcie
podpisywania umowy przedwstepnej, teren na którym miał powstać blok, był
jeszcze zadłużony przez Allcon?


http://skocz.pl/allcon


Tzn. czy niczego nie udało się Tobie wynegocjować? Mówiąc szczerze jeśli
nie
będą chcieli wprowadzić kilku zmian wprowadzających jako taką choć równość
w
umowie to idę szukać gdzie indziej.
A czy zawierałeś umowę przedwstępną notarialnie?


Jesli chodzi o umowe, to zona (radca prawny) ja troche przekonstuowala, po
czym chwile trwaly jej negocjacje i w koncu z zadowoleniem z obu stron
podpisalismy. Umowy nie podpisywalismy notarialnie, ale sytuacja byla nieco
inna bo kupowalismy gotowe mieszkanie, na wykonczonym osiedlu, wiec akt
notarialny podpisalismy pozniej bardzo szybko.


Znaczy sie boisz sie, ze developer sie zwinie? No to sie moze zdarzyc.
Dlatego mieszkania na rynku wtornym sa pewniejsze.


ZTCW jedyne ale niestety powazne ryzyko kupowania mieszkania na rynku
wtornym polega na wielokrotnej sprzedazy tego samego mieszkania przez
dotychczasowego wlasciciela.
Jedynym wyjsciem z tej sytuacji jest umowa przedwstepna i dluugie
zalatwianie formalnosci (czy to kredytu czy tam czegokolwiek) przed
dokonaniem wplaty na konto sprzedajacego. Wtedy jednak ryzykujemy, ze
ktos przyjdzie z walizka i w ciagu godziny zwinie nam mieszkanie sprzed
nosa (moj znajomy tak mial - troche za dlugo bank mu zwlekal z kredytem
i jak w koncu powiedzial "Dobra, damy Ci kase" to ten moj znajomy im
powiedzial, ze teraz to juz mu kasa nie potrzebna:-) ... bo w
miedzyczasie koles przyszedl z walizka, obejzal mieszkanie i
zaproponowal wlascicielne, zeby przeliczyla zawartosc walizki.
Autentycznie.).

A tak swoja droga - jesli mowa o mieszkaniach od ... gdzies tak 60
metrow w gore to bardziej oplaca sie poszukac jakiejs dzialki budowlanej
gdzies w bliskich okolicach Warszawy i zaczac budowac tam dom. Mozna
jeszcze znalezc w miare tania ziemie w okolicach Warszawy - wiem od
innych znajomych, ktorzy tak zrobili.
A chocby ten dom mial byc budowany przez 10 lat... To co z tego? Za 10
lat mam chalupe w pelnym tego slowa znaczeniu, a nie mieszkanie, ktore
nie dosc, ze jest jeszcze nie splacone to jeszcze ... tak naprawde juz
znowu za male...

Tak sobie ostatnio kombinuje, bo tez tematem zainteresowany jestem...



Umowa przedwstępna i rozróżnienie między zaliczką a zadatkiem daje
pewne zabezpieczenie. Art. 394 KC


Zabezpieczenie w sensie, ze jak mnie ktos oszuka to ide do sadu i
wygrywam sprawe - tak. Tylko co z tego? Znam przypadki, ze ludzie
powygrywali (w roznych sprawach) a naleznych kwot nie otrzymali i pewnie
nie otrzymaja...

Mi chodzi o takie zabezpieczenie, zeby nikt mnie nie oszukal i cale te
sady (potencjalnie nawet) nie byly potrzebne, choc oczywiscie
zabezpieczac sie trzeba na wszystkie mozliwe sposoby.
Nawet mala zaliczka (w przypadku kupna mieszkania - powiedzmy 10 000) to
jest nie w kij dmuchal...


W Warszawie rynek mieszkań zwariował !

"na dwoje babka wróżyła" - ja teraz też sprzedaje mieszkanie dostałem lepszą
o 10 000 propozycje niż myślałem - a jest to tylko jednopokojowe mieszkanie
na Bródnie. Sprzedając muszę kupić i tu jestem w kropce - czekać do stycznia
z zakupem podpisując już teraz umowę przedwstępną na sprzedaż mojego
mieszkania i kupować teraz.  Czy wziąć pieniądze - na konto - i kupić w
styczniu

pozdrawiam


Sprzedając muszę kupić i tu jestem w kropce - czekać do stycznia

z zakupem podpisując już teraz umowę przedwstępną na sprzedaż mojego
mieszkania i kupować teraz.  Czy wziąć pieniądze - na konto - i kupić w
styczniu


A będziesz kupować stare czy nowe? Bo jeśli nowe i na kredyt to lepiej w tym
roku - odsetki odliczysz od dochodu.


W piątek podpisałam umowę przedwstępną na kupno mieszkania. Do tej pory
szukałam niemal wyłącznie ofert bezpośrednich, a kupiłam przez agencję. Cena
(już z prowizją agencji) niższa  niż żądania przez prywatnych oferentów. Nic
nas nie obchodziło - agent sprawdził stan prawny, przygotował umowę i
dopilnuje także końcowych czynności związanych z przekazaniem mieszkania. Na
razie (odpukać) wszystko w jak najlepszym porządku. I nie żałuję tych
pieniędzy. Zwłaszcza, że do tej pory oglądaliśmy w podobnej cenie mieszkania
mniejsze i na dodatek do remontu. Dlatego uważam, że nie należy zamykać się
na żadną możliwość znalezienia mieszkania. Może właśnie oferta agencji
będzie "tą"? Wypadałoby jeszcze dodać, że agencja jest jedną z dłużej
działających na rynku i ofertę mieli na wyłączność.

Pozdrawiam

Kalina



Jeśli jesteś z Otwocka to zapraszam na piwo, bo właśnie podpisaliśmy
umowę przedwstępną :)


Tos sie bracie wpierdzielil - ze tak brzydko powiem... Weselej sie na
cmentarzu mieszka... Zreszta, pomieszkasz - zobaczysz...

Jacek



3. plany zagospodarowania przestrzennego - na razie w Wwie jest 15%,
uchwalenie przynajmniej połowy czy 2/3 spowoduje (przy dobrym rynku) wysyp
nowych inwestycji - to znacząco zwiększy podaż nowych mieszkań i nie
pozostanie bez wpływu na cenę


tak, tylko nie każdy developer raczy informować że budowana
inwestycja będzie przy trasie szybkiego ruchu, tak jest np. na Woli  z
jednym wariantem trasy północ południe (czy jak sie ona nazywa)
obecnie przebiega w pobliżu kompleksu Fort Bema a i niedługo zacznie
się budowa na ul.Olbrachta (i w okolicach, wzdłuż torów)
oczywiście prebieg trasy się może zmienić, ale w reklamach
developerów nie ma nic o tej trasie

4. nieprzewidywalne przepisy - 22% Vat może sporo namieszać na rynku (w końcu
prosta zamiana vatu oznacza dla kupującego 15% podwyżkę ceny, a to musi mieć
znaczenie dla popytu)


podpisując umowe przedwstępną zgadzasz się na wzrost ceny z powodu
wzrostu VATu, umowy są tak sformulowane już teraz, żeby
zabezpieczyć developera

przy dobrych wiatrach, jesli powiedzmy budowa rozpocznie się we
wrześniu tego roku, i ma trwać 18 miesięcy, to na pewno łapiesz sie
w VAT22%, ale przy dobrym rozplanowaniu wpłat-transz wzrost ten moze
dotyczyć ostatniej transzy, w momencie gdy masz spłacone ok 90%
mieszkania.
więc w sumie nie jest tak źle

nic tylko szukać teraz i kupować, póki tanio :)


Panorama, no nie za wiele słyszałam, ale to chyba dobrze. Jeżeli planujesz
zakup nieruchomości typu domek, mieszkanie to nie polecam Developera z Gdyni
niejaką firmę INTERBUD. Mija właśnie półtora roku od kiedy walczę o akt
notarialny z tą firmą. Po prostu chorzy ludzie, ale tacy developerzy już
niedługo pociągną bo na rynku jest totalna zapaść. Marzę o czasach, kiedy
będę mogła iść i wybierać pomiędzy mieszkaniami i wybrzydzać,w wybierać
korzystniejsze warunki umowy i ładniejszy widok z okna. Kiedy kupowałam
mieszkanie w lipcu 2001 roku nie miałam niestety takiej komfortowej
sytuacji.

Życzę powodzenia,
Asia
P.S. przed podpisaniem umowy (oczywiście zawsze w formie aktu notarialnego,
nawet umowa przedwstępna w formie aktu przedwstępnego) warto iść do
zaprzyjaźnionego prawnika i skonsultować z nim klauzule w takiej umowie.

Co myslicie o tym developerze. Na co powinienem uwazac?

--
Pozdrawiam,
Adam




Witam, czy to prawda, że na osiedlu Łucka mieszkania oddali bez
liczników prądu i każdy mieszkaniec musi sam ścigać STOEN, aby magicy
pzyszli i zrobili co trzeba ?

 http://www.jwconstruction.pl/lucka/


JWC Construction? No to bardzo możliwe.
Na Mokotowie JWC wybudowało inny budynek. W umowach przedwstępnych
w standardzie budynku była zapisana infrastruktura do:
 a) telewizji
 b) telefonu
 c) Internetu
Łącza internetowe były też w reklamach:
http://www.mokotowplaza.waw.pl/pliki/JWC_folder_MokotowPlaza-2z2.jpg

Jednak w budynku wykonali tylko sieć TV i TEL. Na zapytania klientów
o obiecane "łącza internetowe" odpowiedzieli, że "można sobie kupić
Neostradę". Na ekspertyzy że Neostrada nie jest wykonaniem umowy
w tym zakresie odpisali , ze budynek "przecież nie jest _ekranowany_"
i każdy może sobie dociągnąć radiowo dowolne łącze..

Tak standardowo postępuje JW Construction.
PS. A Łucka to podobno jakaś straszna wpadka JWC.


Witam wszystkich!

Jestem w trakcie kupna mieszkania w jednym z trójkątnych budynków na
Muchoborze Wielkim.
W związku z tym mam pytanie do Grupowiczów: Czy istnieje jakieś forum tego
osiedla?
Poza tym będę wdzięczny za opinie osób już tam mieszkających. Chodzi mi o
ceny mediów, czynszu, jak zachował się deweloper no i czy zmienialiście coś
w podstawowej umowie przedwstępnej?

Z góry bardzo dziękuję za odpowiedzi.

Pozdrawiam

YamroZ


poszukuje oponii o firmie Brelocum. We Wroclawiu maja dwie inwestycje:
na Klecinie i na Karlowicach. Jesli ktos juz kupil i moze nawet tam
mieszka to bardzo prosze o ewentualne sugestie i uwagi (czy warto, na
co zwrocic uwage, jakie miesieczne koszty utrzymania mieszkania itp.)


Tak sie sklada, ze nabylem mieszkanko na kamienskiego. od podpisania umowy
przedwstepnej do odebrania kluczy minelo 3 miesiace. od tej pory tak naprawde
zero problemow. zadnej usterki w mieszkaniu nie stwierdzilem, nawet sciany nie
pekaja :) (jak to sie czesto zdarza w nowych budynkach). ceny dosc wysokie, ale
z developerem w miare latwo mozna sie dogadac i cos opuscic.
poza tym winda dziala. koszt (56m2, jedna osoba): 242/mc.


moje zdanie o bre.locum jest bardzo kiepskie.
Bardzo slabe umowy (jednostronne), zenujacy poziom prawnika Bre.locum.

Na szczescie nie kupilem tam mieszkania.
Wiem, ze byly problemy na osiedlu na klecinie, padla tam firma budowlana i
cos tam pozalewalo a oni to po prostu zamalowali i ludzie beda mieli
problemy.

Ale ktory developer jest uczciwy w dzisiejszych czasach....

| poszukuje oponii o firmie Brelocum. We Wroclawiu maja dwie inwestycje:
| na Klecinie i na Karlowicach. Jesli ktos juz kupil i moze nawet tam
| mieszka to bardzo prosze o ewentualne sugestie i uwagi (czy warto, na
| co zwrocic uwage, jakie miesieczne koszty utrzymania mieszkania itp.)

Tak sie sklada, ze nabylem mieszkanko na kamienskiego. od podpisania umowy
przedwstepnej do odebrania kluczy minelo 3 miesiace. od tej pory tak
naprawde
zero problemow. zadnej usterki w mieszkaniu nie stwierdzilem, nawet sciany
nie
pekaja :) (jak to sie czesto zdarza w nowych budynkach). ceny dosc
wysokie, ale
z developerem w miare latwo mozna sie dogadac i cos opuscic.
poza tym winda dziala. koszt (56m2, jedna osoba): 242/mc.


Witam,

Czy ktoś z Was orientuja się może, który z wrocławskich,lub podwrocławskich
notariuszy, przy zawarciu umowy przedwstępnej na kupno mieszkania pobiera
połowę taksy. Do tego ważne jest aby przy zawieraniu umowy notarialnej
(ostatecznej) pobrał drugie pół taksy, a nie 100%.
Słyszałem, że część notariuszy tak robi, ale do tych do których dzwoniłem
biorą 50% taksy przy umowie przedwstępnej i potem normalnie 100% przy umowie
ostatecznej :( .
A wolałbym uniknać tych dodatkowych 50% skoro ponoć można :)

Z góry dziękuję i pozdrawiam
Bartosz


Witam,
(...)
Słyszałem, że część notariuszy tak robi, ale do tych do których dzwoniłem
biorą 50% taksy przy umowie przedwstępnej i potem normalnie 100% przy umowie
ostatecznej :( .
A wolałbym uniknać tych dodatkowych 50% skoro ponoć można :)


Miałem 50/50 taksy notarialnej jak podpisywałem umowe kupna mieszkania.
To było w kancelarii Baranowska-Seweryn Beata,  Kamiński Wojciech na ul.
Ruskiej.. ale to było rok temu :(

Pozdrawiam,

M.


witam serdecznie,

pytanie do tych, którzy kupowali, ewentualnie do tych, którzy na pewno
wiedzą.
Interesuje mnie co dokładnie dzieje się w chwili kiedy kupuję mieszkanie,
zwłaszcza na rynku wtórnym.
Muszę wziąć kredyt, mieć jakąś umowę przedwstępną, musi być jakaś
wycena...itd.
Jak to wygląda dokładnie??

Będę wdzięczny za kompletne opisy i wszelkie związane z tematem komentarze.
uba


Jezeli masz jakies dokladne pytanka pisz. Nie dawno kupilśmi mieszkanko wiec

AP
witam serdecznie,

pytanie do tych, którzy kupowali, ewentualnie do tych, którzy na pewno
wiedzą.
Interesuje mnie co dokładnie dzieje się w chwili kiedy kupuję mieszkanie,
zwłaszcza na rynku wtórnym.
Muszę wziąć kredyt, mieć jakąś umowę przedwstępną, musi być jakaś
wycena...itd.
Jak to wygląda dokładnie??

Będę wdzięczny za kompletne opisy i wszelkie związane z tematem
komentarze.
uba



Jak w temacie. Mam zarezerwowane mieszkanie na Chabrowej-budynki budowane beda
przez Integer-lada dzien trzeba bedzie wplacac developerowi zadatki, podpisywac
umowy przedwstepne, a ja sie po katach dowiduje ze byly jakies dwa lata temu z
nimi problemy z wlasnoscia gruntu pod Osiedlem Zielonym (tez przy Chabrowej).
Czy ktos zna szczegoly? Na jakim to jest etapie? Czy juz sprawy sie wyjasnily?
Napiszcie cos co moze byc wazne bo nikt nie chcialby utopic kasy przez
nieuczciwego developera.

P.S. O obwodnicy wschodniej (Bielany-Dlugoleka) juz oficjalnie informuja-cud.

Pozdrawiam
Dora


Dora piszac na pl.regionalne.wroclaw wymodzil(a) takiego oto niuuuwsa:

Jak w temacie. Mam zarezerwowane mieszkanie na Chabrowej-budynki budowane
beda przez Integer-lada dzien trzeba bedzie wplacac developerowi zadatki,
podpisywac umowy przedwstepne, a ja sie po katach dowiduje ze byly jakies
dwa lata temu z nimi problemy z wlasnoscia gruntu pod Osiedlem Zielonym
(tez przy Chabrowej). Czy ktos zna szczegoly? Na jakim to jest etapie? Czy
juz sprawy sie wyjasnily? Napiszcie cos co moze byc wazne bo nikt nie


mieszkam niedaleko - tez wysoka - domki integer sa juz wykanczane, a na
podworku trwaja prace porzadkowe - wywoza gruz, powoli przymierzaja sie do
drog - czyli za jakies 2-4 miesiace bedzie szystko gotowe



No takich tekstów to nie sÂłyszaÂłem, co ty oglÂądaÂłeÂś? :)


Rozne mieszkania. To z azbestem to Nowy Dwór, a dach to Bajana. :) Wbrew
pozorom mieszkania nie były tanie (w kazdym raznie wtedy).

Z innych dobrych tekstow to: "Prosze mi zaufac. To sa uczciwi ludzie."
Nie potrafili przedstawic nawet zaswiadczenia za spoldzielni, ze sa
wlascicielami. :) Ale "Pani Agentka" twierdzila ze to normale. W koncu
jej corka chodzi z synem tej pani do tej samej klasy." :) Zadatek
chcieli jednak od reki (15%). Nastepny kupiec czekal pod drzwiami.

Jeszcze inny: "Panstwo nie chca podpisac umowy przedwstepnej u
notariusza (ja pokrywam koszty) , bo nie chca czuc sie skrepowani to
umowa." :) I jak tu ufac agenta/agencja? Najbardziej zaluje ze nie mam
tych nagran tych rozmow.