Witam
Chciałbym się dowiedzieć czy zna ktos firmę dającą możliwość
ubezpieczenia
wykonania umowy pomiędzy mną a deweloperem, a jeżeli tak to ile to
kosztuje.
Umowa opiewać ma na około 200 tys. Pytalem juz u kilku ubezpieczycieli
ale tylko Alianz zadeklarowal ze pracuja nad takim produktem - wiec
moze za kilka miesiecy.


Proszę dokladnie opisać co to za ryzyko, co chce Pan ubezpieczyć? Czym
zajmuje się firma, jaką usługę/produkt ma do wykonania? Podejzewam że ma
to być polisa OC, niewykonanie lub nienależyte wykonie usługi budowlanej?


· 

Chciałabym założyć firmę w Polsce świadczącą usługi remontowo
budowlane w Holandii. Potrzebuje informacji:
- Co muszę zrobić tu w Polsce aby założyć taką firmę?
- czy mogę założyć firmę z mężem, czy tylko może być 1 osobowa firma?
- jakie umowy trzeba podpisać z pracodawcą w Holandii?Czy są jakieś
określone druki?
- Jakie podatki muszę płacić w Polsce?
- Jaki jest system rozliczenia w Polsce


Chciałabym założyć firmę w Polsce świadczącą usługi remontowo
budowlane w Holandii. Potrzebuje informacji:
- Co muszę zrobić tu w Polsce aby założyć taką firmę?
- czy mogę założyć firmę z mężem, czy tylko może być 1 osobowa firma?
- jakie umowy trzeba podpisać z pracodawcą w Holandii?Czy są jakieś
określone druki?
- Jakie podatki muszę płacić w Polsce?
- Jaki jest system rozliczenia w Polsce


Witam, załóż działalność w Polsce i płać podatek liniowy, jeżeli to mają
być oczywiście tylko usługi, żaden handel, wtedy wystawiasz fakturę na
firmę w Holandii i jeszcze możesz VAT odzyskać, jestem w trakcie takiej
współpracy tylko z firmą ze Szwecji
Jak by co to pisz






| Sadze, ze od dnia zamieszkania/odbioru mieszkania. Jesli twoje
mieszkanie
| nadaje sie do zamieszkania i je odbierasz i z niego korzystasz to chyba
| trzeba zaplacic za czynsz. Oczywiscie jesli sa elementy czynszu jeszcze
nie
| aktywne (np. sprzatanie, ochrona, wywoz smieci) to nikt cie nie zmusi do
| placenia tych akurat kwot

W każdej spółdzielni mogą być inne "prawa".
Ja przed odbiorem mieszkania dokonałem odbioru wstępnego z przekazaniem
kluczy budowlanych i miałem możliwość wykonywania prac wykończeniowych.
Odbierając te klucze zostałem poinformowany, że będę obciążany tylko za
wywóz śmieci.
Następnie, gdy spółdzielnia zawiadomiła, że od 16 sierpnia można dokonać
końcowego odbioru, jednocześnie poinformowała, że bez względu na to kiedy
się umówię na ten odbiór, czynsz będzie naliczany od 1 września.


I prawidlowo. Ja bym sie nie zgodzil na placenie za cos co nie jest
dostarczane i prawde mowiac czynsz jest oplata za uslugi, wiec jesli np. nie
ma jeszcze gospodarza lub firmy sprzatajacej to jak masz placic za
sprzatanie terenu/klatek schodowych. To niezgodne z prawem.

vpw


· 

Drodzy Grupowicze !

    Proszę o rady dotyczące zakupów materiałów budowlanych w bieżącym roku z
odbiorem wiosną roku przyszłego.
    Chodzi mi mianowicie o to, że mam nieogrodzoną działkę, bez pomieszczeń
gospodarczych, projekt domu i załatwione pozwolenie na budowę. Ponieważ
każdy przystępując do budowy domu musi opierać się na mniejszych lub
większych zasobach finansowych, pomyślałem, ze byłoby sensowne wykorzystać
część dużej ulgi budowlanej już w tym roku. Warunkiem zwrotu z US
zapłaconego przeze mnie podatku jest posiadanie rachunków za zakupione
materiały/usługi.
    Z przeprowadzonych rozmów wiem, że są firmy które sprzedają towar w tym
roku i odbiór w roku przyszłym (nie mam gdzie składować materiałów). Na co
powinienem zwrócić uwagę ? Podpisywać odrębną umowę, "na gębę" ?
Może firma nie będzie istnieć za rok, jak się ustrzec przed stratą pieniędzy
lub złą jakością materiałów ?
    Za rady z góry dziękuję.
                Adam


Drodzy Grupowicze !

    Proszę o rady dotyczące zakupów materiałów budowlanych w bieżącym roku z
odbiorem wiosną roku przyszłego.
    Chodzi mi mianowicie o to, że mam nieogrodzoną działkę, bez pomieszczeń
gospodarczych, projekt domu i załatwione pozwolenie na budowę. Ponieważ
każdy przystępując do budowy domu musi opierać się na mniejszych lub
większych zasobach finansowych, pomyślałem, ze byłoby sensowne wykorzystać
część dużej ulgi budowlanej już w tym roku. Warunkiem zwrotu z US
zapłaconego przeze mnie podatku jest posiadanie rachunków za zakupione
materiały/usługi.
    Z przeprowadzonych rozmów wiem, że są firmy które sprzedają towar w tym
roku i odbiór w roku przyszłym (nie mam gdzie składować materiałów). Na co
powinienem zwrócić uwagę ? Podpisywać odrębną umowę, "na gębę" ?
Może firma nie będzie istnieć za rok, jak się ustrzec przed stratą pieniędzy
lub złą jakością materiałów ?
    Za rady z góry dziękuję.
                Adam


Widze ze chcesz sie wpakowac w wielkie g...
Ja po pewnych zajsciach przestalem dawac zaliczki i jakos firmy na to sie
godzily.

D.P.


Nie wiem wszystkiego dokladnie, wiec bedziesz musiala potwierdzic te
informacje, poza tym sa lokalne wariacje ale:
Wykup mieszkania kwaterunkowego - podstawowa zaleta, jest Twoje i mozesz je
sprzedac. Nikt cie z niego nie wyrzuci. Zwykle miasta daja duze (rzedu 80%)
upusty dla kupujacych i maja mniej problemow na glowie. Kupujesz tanio,
mozesz sprzedac drogo. Wady - sama ponosisz wszystkie koszty remontow w
bloku, sama (ew. ze Wspolnota Mieszkancow - takie cialo rzadzace blokiem)
odpowiadasz za blok, mieszka sie wiec dosc drogo (wyzsze czynsze + oplaty na
remont). Zwykle miasto nie wysyla specjalnie rzeczoznawcy do Twojego
mieszkania, tyko jest po prostu ustalona cena dla konkretnego typu mieszkan.
Szczegoly - odwiedz Urzad Miasta, tam Cie dokladnie oswieca jak to u Ciebie
wyglada oraz pogadaj z sasiadami - moze juz to robili.
Ulga remontowa (inna niz ulga budowlana) - trzeba miec prawo do
zamieszkiwania w lokalu - moze byc to umowa najmu lub nawet uzyczenia
(mieszkasz nic za to nie placac, np. katem u rodzicow). Sa szanse, ze ulga
remontowa zostanie zniesiona w przyszlym roku, wiec sie trzeba spieszyc.
Tak, oczywiscie na wszystkie materialy i uslugi trzeba miec rachunki.
Uwaga - jako remont liczy sie tylko to co jest zainstalowane na stale - np.
kuchenka gazowa i szafka pod zlew albo przyklejona wykladzina (rzucona luzem
juz nie).

Milych stresow, godzin w urzedach i czytania przepisow.

Michal


Czesc.
Grupe sledze od jakiegos czasu ale do tej pory sie nie odzywalem. Poniewaz
wyglada na to, ze powaznie biore sie za budowe domy chcialbym uczestniczyc w
tej grupie (jezeli pozwolicie) nie tylko jako bierny obserwator ale i
aktywny uczestnik. Oczywiscie z poczatku bede bardzie potrzebowal Waszej
pomocy ale z czasem jak "wgryze" sie w temat to chetnie pomoge innym.

Jestem na etapie sporzadzania umowy z architektem. W ramach umowy projektant
ma mi wykonac:
- projekt przylacza elektrycznego, gazowego, wod-kan,
- projekty branzowe,
- projekt architektoniczno-budowlany,
- projekt konstrukcyjny,
dodatkowo zobowiazuje sie do pelnienia funkcji kierownika budowy do konca
2003 roku.
W celu realizacji budowy projektant zapewnia:
- warunki techniczne przylaczenia gazu, wod-kan,
- decyzje o warunkach zabudowy i zagospodarowaniu terenu,
- warunki techniczne oraz umowe przylaczenia do sieci elektroenergetycznej,
- uzgodnienia projektu w zakresie p-poz,
- uzgodnienia projektu w zakresie wymagan higenicznych i zdrowotnych,
- decyzje z Urzedu Miejskiego w Szczecinie zatwierdzajaca projekt budowlany,
- pozwolenie na budowe z UM.

Na poczatek mam dwa pytania:
Co jeszcze mozna tu wlaczyc co biuro projektowe jest w stanie wykonac?
Czy kwota 15000 za te uslugi to duzo czy malo?

Pozdrawiam
Leslaw Rodz




Grupe sledze od jakiegos czasu ale do tej pory sie nie odzywalem.
Poniewaz
wyglada na to, ze powaznie biore sie za budowe domy chcialbym
uczestniczyc w
tej grupie (jezeli pozwolicie) nie tylko jako bierny obserwator
ale i
aktywny uczestnik. Oczywiscie z poczatku bede bardzie potrzebowal
Waszej
pomocy ale z czasem jak "wgryze" sie w temat to chetnie pomoge
innym.

Jestem na etapie sporzadzania umowy z architektem. W ramach umowy
projektant
ma mi wykonac:
- projekt przylacza elektrycznego, gazowego, wod-kan,
- projekty branzowe,
- projekt architektoniczno-budowlany,
- projekt konstrukcyjny,
dodatkowo zobowiazuje sie do pelnienia funkcji kierownika budowy
do konca
2003 roku.
W celu realizacji budowy projektant zapewnia:
- warunki techniczne przylaczenia gazu, wod-kan,
- decyzje o warunkach zabudowy i zagospodarowaniu terenu,
- warunki techniczne oraz umowe przylaczenia do sieci


elektroenergetycznej,
- uzgodnienia projektu w zakresie p-poz,
- uzgodnienia projektu w zakresie wymagan higenicznych i
zdrowotnych,
- decyzje z Urzedu Miejskiego w Szczecinie zatwierdzajaca projekt
budowlany,
- pozwolenie na budowe z UM.

Na poczatek mam dwa pytania:
Co jeszcze mozna tu wlaczyc co biuro projektowe jest w stanie
wykonac?
Czy kwota 15000 za te uslugi to duzo czy malo?

Pozdrawiam
Leslaw Rodz


ILE???????
projekt powtarzalny za 1500zł + opłaty za projektry cząstkowe i
uzgodnienia i trochę chodzenia - razem nie więcej niż 5000zł

Robert



- projekt przylacza elektrycznego, gazowego, wod-kan,
- projekty branzowe,
- projekt architektoniczno-budowlany,
- projekt konstrukcyjny,
dodatkowo zobowiazuje sie do pelnienia funkcji kierownika budowy do konca
2003 roku.
W celu realizacji budowy projektant zapewnia:
- warunki techniczne przylaczenia gazu, wod-kan,
- decyzje o warunkach zabudowy i zagospodarowaniu terenu,
- warunki techniczne oraz umowe przylaczenia do sieci


elektroenergetycznej,

- uzgodnienia projektu w zakresie p-poz,
- uzgodnienia projektu w zakresie wymagan higenicznych i zdrowotnych,
- decyzje z Urzedu Miejskiego w Szczecinie zatwierdzajaca projekt
budowlany,
- pozwolenie na budowe z UM.

Na poczatek mam dwa pytania:
Co jeszcze mozna tu wlaczyc co biuro projektowe jest w stanie wykonac?
Czy kwota 15000 za te uslugi to duzo czy malo?


Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, ale wydaje się  że dużo.
Mnie to samo kosztowało 5.200 - ale projekt był powtarzalny - (teren woj.
opolskiego).
Kuzynka,  za podobny zakres - projekt indywidualny na wąską działkę, ale bez
pozwolenia budowlanego zapłaciła 1800 zł. (jeden tysiąc osiemset) - (woj.
małoplskie).


***KrzysW*** wyklikał(a):

Czy urząd skarbowy może chcieć oprócz zaświadczenia z banku o
wysokości zapłaconych w danym roku odsetek, takze faktury na
materiały, usługi na łączną kwotę równą wysokosci kredytu ?


A po huk im faktury...
Odliczasz odsetki od kredytu a nie materiały budowlane i usługi tak jak
kiedyś w dużej uldze budowlanej.
Nawet bank (przynajmniej GE) nie interesuje się czy masz faktury czy nie -
byleby prace postępowały.

Ciekawe czy banki pójdą na to abym kredyt podpisał jeszcze w tym roku
a np. pierwszą transzę pobrał w połowie 2007, następną jesienią 2007,
a ostatnią wiosną 2008 ? Wiem, że kombinuję, ale co Wy o tym myślicie


U nas deadline było określone na 15 m-cy od podpisania umowy. Możesz
negocjować.


| Witam!
| Prześlijcie proszę na priv swoją umowę na roboty budowlane z wykonawcą,
| któremu zleciliście prace. Właśnie zamierzam ruszyć z budową i mam pewne
| obawy czy wykonawca wywiąże się rzetelnie z umowy. Dlatego chcę się
| zabezpieczyć przed fatalnymi skutkami fuszerki. Nie wiemu przecież do
| końca na kogo trafimy.
| Z góry dziękuję z pomoc,

| pozdrawiam,
| Artur
To ja też poproszę jeśli można. Bardzo mile widziane wszelkie Wasze uwagi -
przed jakimi działaniami wykonawcy należy szczególnie się zabezpieczyć. Nie
tylko formalnie (w umowie) ale również tak na co dzień w praktyce, na co np.
definitywnie nie nalezy się zgadzać itp .

Dzięki
Kasia


sory,ale panowie postepujecie jak dzieci[jestem akurat wykonawcą]a gdzie
referencie?? poproscie o adres juz wykonanej usługi ,i pofatygujcie sie na
ogledziny-to kosztuje o wiele mniej niz poprawa fuszerki.to takie
proste.pozdro.jack[ja dysponuje kilkunastoma adersami,jezeli firma nie istnieje
od wczoraj tez powinna.]


Witam.
Jestem laikiem w sprawach budowlanych, dlatego mam pytanie do fachowców. Czy
można montować okna przy temperaturze  - 10*C.Firma do której się zwróciłem
twierdzi że tak .Mieli wykonać usługę przy temperaturach dodatnich i nie
wywiązują się z umowy.( zamowiłem okna z montażem) dodam że jest to
mieszkanie w bloku. Montaż miał być na "dyble" i piankę, czy jest to dobre
mocowanie.Coraz bardziej tracę zaufanie do firmy.
Będę wdzięczny za każdą odpowiedź.
pozdrawiam Andrzej.
.

| Mam pytanie do "Miki"
| Jak to jest ze teraz kierownik chce 1800 zl a Ty sie z tym nie zgadzasz,
| to co, nie uzgadnialiscie wogole wczesniej ile bedzie chcial

Tyle uzgodniliśmy, tylko że za każde dodatkowe "pierdnięcie" czyli
"poradę"
próbuje ze mnie coś zedrzeć.
Mój błąd że nie spisaliśmy pisemnej umowy ze szczegółowym zakresem
obowiązków, ale wydawało mi się, że jest to dostatecznie określone w
przepisach.

| za ta usluge? Napisz dla jasnosci o jaka informacje nie mogles sie jego

| pokretnie ze nie wiadomo o co chodzi.

Chodziło o podanie informacji, czy możliwe jest przeniesienie szamba o
kilka
metrów dalej niż jest w projekcie i jeżeli tak, to jak to zrobić.


To masz pecha, ja tez swojego czasu trafilem na kierownika pijaczyne i
mialem problemy. Pozniej nauczony tym doswiadczeniem wybralem kierownika z
polecenia. Tez byl rzadkim gosciem na budowie (tylko wazniejsze prace) ale
byl dostepny pod telefonem non stop i udzielal mi porad telefonicznie. A ze
troszke znam temat budowlany (miedzy innymi dzieki grupie) to ta wspolpraca
ukladala sie pomyslnie.
Zycze powodzenia w wyborze kolejnego kierownika.



a umowę masz ?


Mam od nich kwit rozliczenia. Niestety bez żadnego podpisu,
ale za to z namiarami NIPem itp.

bo jeżeli nie to jedynie możesz im zacząć robic kryptoreklamę :(


A to już zacząłem...

niestety ale w takiej sytuacji faktura i pieniądze z rączki do rączki :(


To my jednak wciąż trzeci świat jesteśmy... :(

pozdrawiam i napisz namiary na nich.


MALTER - Usługi Budowlane
Warszawa ul. Wilcza 15 m 11

Szczerze powiedziawszy pomyślałem o jakimś skarżypyctwu do
US, PIH, PIP czy coś takiego (kolesie których zatrudniają
prawie na 100% pracują na czarno, sami chcieli zrobić coś
na boku). Dla mnie to nie jest (na szczęście) wielka kasa,
ale jeśli teraz to oleję, to wykołują tak kilka następnych
osób. Może dla kogoś następnego strata będzie sporo większa.
A tak jak będą mieli jakąś kontrolę z US, to może w końcu
się ucywilizują i będzie ciut normalniej w naszym kraiku...


KOMPLEKSOWE PRACE REMONTOWO BUDOWLANE w Warszawie i okolicach

Wykonujemy remonty mieszkań, domów, obiektów. Szybko, czysto i solidnie.
Bogate doświadczenie w kraju i zagranicą.

    Układanie oraz renowacja parkietów, mozaiki, podłogi drewniane -
renowacja, układanie, cyklinowanie, malowanie, lakierowanie. Boazerie,
pawlacze.
    Zakładanie terakoty, zakładanie glazury, sufity podwieszane, gipsowanie
ścian, malowanie ścian, montaż paneli ściennych, montaż paneli podłogowych.
Wymiana oraz renowacja drzwi, okien. Prace hydrauliczne.

Ceny konkurencyjne!! Wysoka jakość wykonania usługi

Zadzwoń!! I umów się na wycenę !!

kom. 601 86 19 31

Henryk Kubowicz


wyrok ten jest z 95r. wtedy jeszcze nie było rozprządzenia MF z grudnia
1999r., któro to uszczegóławia obowiązek VAT w przypdaku usług budowlanych,
tzn. jeżeli ktos wpłaci ponad połowę, wtedy występuje obowiązek VAT. Stąd ja
osobiście mysle, że ma tu zastosowanie ta wyjątkowa sytuacja wymieniona w
orzeczeniu NSA. Tak myśle, ale nie jestem żadnym specem i racji mogę nie
miec.

Witam,

"obowiazek podatkowy VAT....jest zwiazany..z momentem wydania towaru
lub wykonania uslugi i _tylko_ _wyjatkowo_ z momentem zaplaty".
A zatem, czy bysmy nie wzieli "wydania towaru" (odbior mieszkania)
czy "wykonania uslugi" (zbudowanie mieszkania) wychodzi na to,
ze VAT trzeba bedzie doplacic! Takze akurat ten wyrok NSA nie
za bardzo nam pomaga.
Mam nadzieje, ze nie mam racji!

jacek szczech
wplaty- 100% :), stopieni realizacji 60% :(

| 1995.03.09 wyrok NSA U SA/Po 3015/94 w Poznaniu , M.Podat. 1995/9/270

| |

| | | | .... Znalazłem takie orzeczenie NSA, w którym jasnojest powiedzaine,
że
| data obowiazku
| | VAT
| | nie zależy od żadnej umowy cywilnoprawnej, lecz tylko od momentu
| przekazania
| | towaru lub częsciowych wpłat, w zależnosci od towaru.

| Czy możesz podać namiary na to orzeczenie
| Z góry dziekuję

| Pozdrawiam



W protokole odbioru wpisz usterki z twojej strony. Dobrze by było gdyby
byłtam ktoś z twojej strony z uprawnieniami budowlanymi i je potwierdził
(stawiając swoją pieczątkę).Następnie wyślij pismo o usunięcie usterek w
terminie do.. (powinno to być w umowie)Podaj realny czas usunięcia
usterek.Po sporządzeniu protokołu zapłać za mieszkanie i bądź jego
właścicielem.Po bezskutecznym wezwaniu do usunięcia usterek napraw je
sama-przedstaw rachunek za usługę inwestorowi i podaj termin uregulowania
rachunku.Na koniec złóż sprawę w Sądzie kwota od remontu jaką musisz uiścić
w Sądzie będzie mała (czyli możesz sobie na to pozwolić) czyli sprawa może
się toczyć i 2 lata a ty masz dach nad głową.

Czy ktoś ma doświadczenie w kwestii sporu z developerem podczas odbioru
nowego mieszkania ? W jaki sposób rozstrzyga się kwestie sporne.
Zapłaciłem
prawie 100 % wartości inwestycji wiec czas tracę ja. Co się dzieje jeśli
nie
odbiorę mieszkania a developer nie będzie chciał usunąć stwierdzonych
przeze
mnie usterek ? Jak się w ogóle nazywa ta sytuacja. Ja zapłaciłem a
developer
uważa, że wykonał wszystko OK. Ja jestem innego zdania.

pozdr Olek



Przestrzegam przed korzystaniem z uslug firmy budowlanej z Warszawy o nazwie
SYSTEMBUD, reprezentowanej przez p. Pawla Wojne.
Ja niestety rozpoczelem budowe z ta firma. Moj wybor nastapil z kilku
powodow: p. Wojna byl 'chlopakiem' mojej kolezanki z pracy, przedstawil dosc
ciekawy kosztorys, itd.

Podpisujac umowe bylem calkowitym laikiem i nie dostrzeglem ze kosztorys byl
znacznie zanizony oraz niekompletny - co prawda byl weryfikowany przez ludzi
z banku BISE, w ktorym mam kredyt, ale pani inzynier (reprezentujaca ten
bank) to inzynierem budowlanym jest chyba tylko na papierku.

p. Wojna jest wyjatkowo niesolidnym wykonawca - nie dotrzymal zadnego z
terminow (mam na to odpowiednie papierki), wszystkie wykonane przez niego
prace wymagaly poprawek. Ale to wszystko byloby jeszcze nic. Niestety
wziawszy 3 rate platnsoci (33 000zl) - za ktora mialy byc wykonane i
zamontowane okna, wykonane tynki i oblicowania zewnetrzne oraz podjazdy -
zniknal na 3 miesiace, potem sie pojawil i po wielu prosbach, grozbach
przyjechaly  okna, ale juz montaz musialem zalatwic we wlasnym zakresie
(oczywiscie za oddzielne pieniazki). Tynkow zewnetrzynch nie wykonal do tej
pory, a minelo juz 5 miesiecy od przekazania ostatniej platnosci.

Generalnie uwazam tego czlowieka za zlodzieja i wyjatkowego 'skurwysyna'!!!

Piotr Boguslawski
tel. 0602 237175
Lomianki, ul. Lokajskiego 10


Witam

Zgodnie z moim doświadczeniem i prakktyką, która pokazała, że nie mze
być żadnych niedomówień.;
1. Podstawą przekazania placu budowy jest zawarta umowa o dzieło (roboty
   budowlane), a więc pomiędzy Zamawiającym i Wykonawcą.
2. Dobrze jest, by przy przekazaniu placu budowy uczestniczył
   właśiciel terenu.

Najistotniejsze w tym wszystkim jest TREŚĆ protokółu przekazania placu
budowy. Głównie
3. Czas od kiedy do kiedy.
4. Granica placu budowy,
5. Miejsce podoru mediów,
6. Stanowisko do odpadów stałych, 5, drogi wewnętrzne, 6, Inwentaryzacja
   uzbrojenia podziemnego, 7, SWydzielone stanowisko p.poż., 8,
   Wydzielenie miejsca składowania, socjalnego, i technicznego.

ITP.

ZGodnie z nowelizacją K.C. Inwestor musi być informowany o każdy
Wykonawcy i Podwykonawcy na placu budowy. W przypadku braku zgody,
aprobaty Inwestora np. nie mający aprobaty Inwestora Podwykonawca nie
będzie odpowiadał - gwarantował jakości usługi, ale tez nie może żądac
wyngrodzenia, umow jest po prostu nie ważna.

Pozdrawiam Dariusz


1. Od roku czekam na mieszkanie, deweloper nie wywiązał się z umowy i
nie chce zwrócić wpłaconych pieniędzy "od ręki" (proponuje raty -
wypłacane przez około pół roku). Nie zamierza również wypłacić kary (i
żadnych odsetek) za niewykonanie w terminie budowy. Czy w związku z
powyższym lepiej zwrócić się do sądu (postępowanie przyspieszone) czy do
firmy windykacyjnej?


Zdecydowanie do dobrej kancelarii.
Z fimami windykacyjnym zwykla są problemy, a one i tak zwykle korzystają z
usług kancelarii.

Bezpieczniej i większa szansa, ze legalnie.

2. Czy sąd może uznać katastrofę budowlaną (osunięcie się ziemi na
budowie zagrażające sąsiadującym szeregowcom) za czynnik obiektywny?
(Ubezpieczyciel wykonawcy wypłacił odszkodowanie sąsiadom za straty
wynikace z osunięcia. Osunięcie ziemi spowodowała podchodząca i
zamarzająca woda pod bardzo bliską zabudowę sąsiedzką oraz
niezabezpieczenie jej murem oporowym)


Zazwyczaj o przesądzi opinia biegłego, którą Sąd weźmie pod uwagę.

3. Jak szybko jesteśmy w stanie odzyskać pieniądze zwracając się do
sądu/windykatora?


Nie szybko

Chyba, że windykator z Ukrainy ;)

 Pozdrawiam
Funia



| + Hmm, czy to prawda? Właśnie zakładam działalnośc gospodarczą i obecnie
| + jestem zatrudniony na umowę o pacę  + umowa o dzieło. Czy od momentu
| + rozpoczęcia działalności nie mogę mieć umowy o dzieło?

 Na pewno możesz prowadzić działalność "niekolizyjną".
 Na pytanie czy możesz prowadzić DG i wziąć umowę "osobistą" z tego
samego zakresu - dobrej odpowiedzi nie widziałem.


Skorzystam z okazji i podłączę sie do wątku. A co jeżeli zakres działania
DG jest inny niż wykonywana umowa o działo? np. usługi budowlane i handel art.
biurowymi? Czy taka kombinacja jest możliwa i zgodna z prawem?

Pozdr,

PoDaTnIk



Kiedyś już pytałem o to na grupie, ale nie dostałem odpowiedzi - być
może nikt nie zauważył, więc spróbuję jeszcze raz ;-)

Przykładowo podpisujemy umowę np. na wykonanie sieci komputerowej za
10000 PLN netto. W umowie jest zapisane, że płatności wyglądają np. tak:
- 2000 PLN netto zaliczki po podpisaniu umowy - 3000 PLN netto po
wykonaniu pierwszego etapu umowy - 3000 PLN netto po wykonaniu drugiego
etapu umowy - 2000 PLN netto po dokonaniu odbioru końcowego Pierwszy
etap to np. wykonanie infrastruktury (położenie kabelków), drugi to np.
konfiguracja stacji roboczych, serwera itp.

Zaliczka - wystawiamy fakturę, nie odprowadzamy od niej podatku
dochodowego (czyli jak rozumiem nie księgujemy w KPiR), ale odprowadzamy
od niej VAT.
Czy druga i trzecia faktura są traktowane jako kolejne zaliczki, czyli
nie odprowadzamy od nich podatku dochodowego, czy też traktujemy je jako
wykonane usługi i zwyczajnie księgujemy?


Wątpie czy i tym razem dostaniesz odpowiedź bo temat jest bardzo
skomplikowany. A przyczyną tego skomplikowania jest to, że istnieje
tendencja do zaliczania "kładzenia kabelków" do robót budowlanych. Moim
zdaniem słusznie. Ale co się dzieje z umową w której pierwszy etap jest
umową o roboty budowlane - czy całą umowę trzeba uznać za taką? Mam
wrażenie, że najlepsi doradcy podatkowi będą mieli o czym dyskutować. A
niestety rozliczanie podatkowe umów budowlanych rózni się od "zwykłych".


(Choć minął już miesiąc, to chyba jeszcze nie było.)

PKP PR kupuje w Pesie 3 sztuki 16WEk (ED74)

Zakupy podzielono na dwie procedury:

1x16WEk
Uzasadnienie wyboru procedury negocjacyjnej bez uprzedniego ogłoszenia:
c) Roboty budowlane/ dostawy/ usługi mogą być zrealizowane tylko przez
określonego oferenta z przyczyn: technicznych

2x16WEk
Uzasadnienie wyboru procedury negocjacyjnej bez uprzedniego ogłoszenia:
e) Dodatkowe roboty budowlane/ dostawy/ usługi są zamawiane zgodnie z
warunkami ściśle określonymi w dyrektywie: tak

Wie ktoś czemu tak zrobili? I jakie plany są z tym związane?

W obu przypadkach jest dofinansowanie z UE. Umowę podpisano 15 stycznia br.
Koszt 14,000 mln zł za sztuke + VAT.

Pzdr Jatal.
(info z TED)



Źródło jednak się myli - urzędnik ze skarbówki od razu zakwestionuje umowę o
dzieło dla tego samego profilu usług co prowadzona działalność...Spytaj
jakiegokolwiek doradcy podatkowego.
Albo działalność albo umowy o dzieło (w tym samym profilu).


Z tego co tu piszesz Ty i inni wynika, ze nie moge zawrzec umowy o wybudowanie domu z firma budowlana - ciekawe wiec jak mam sie z ta firma umowic i jak pozniej cokolwiek od niej egzekwowac.

Na wszelki wypadek jednak zatelefonowalam do lubelskiego urzedu skarbowego, przelaczano mnie z pokoju do pokoju, ale w kazdym z tych pokojow pierwsza reakcja byla "a dlaczego nie?" oraz "a kto pani powiedzial, ze nie mozna i jak to uzasadnial?".
Jak pisalam, 50% koszty uzyskania przysluguja z tytulu praw autorskich i odnosny paragraf powinien sie w takiej umowie o dzielo, ktora MOGE zawrzec, znalezc.
Przy umowie o dzielo, w ktorej nie ma mowy o prawach autorskich, placimy 20%.

Pozdrawiam serdecznie

Calia


Czesc,

formalnosci kredytowych w waszych bankach?
interesuja mnie glownie kredyty budowlane i na zakup nieruchomosci
oraz podajcie konkretne banki i miasta
chce wziasc szybko kredyt a mam mozliwosc wyboru - takze miasta
natomiast nie bardzo ufam deklaracjom z materialow reklamowych


Multibank, Warszawa ul. Senatorska, poltora miesiaca temu
teoria: decyzja o przyznaniu kredytu do 7 dni roboczych od zlozenia kompletu
dokumentow
oraz przelanie pieniedzy do 7 dni roboczych od dnia przyznania kredytu
praktyka: osiem dni roboczych od dnia _obejrzenia_ mieszkania przez
pracownika banku (co mialo miejsce 4 dni po zlozeniu kompletu dokumentow, bo
pan mial zajete terminy przez kilka kolejnych dni) a przelanie pieniedzy na
konto sprzedajacego na trzeci dzien po przyznaniu kredytu;
jednak chce przy okazji odradzic korzystanie z uslug odzialu banku przy
senatorskiej, bylam obslugiwana przez dwoch zupelnie niekompetentnych
pracownikow, dzieki ktorym stracilismy mnostwo czasu i nerwow, tak zwany
komplet dokumentow skladalismy bodajze cztery razy, bo za kazdym razem
okazywalo sie ze pracownik banku zapomnial nam powiedziec ze brakuje
jakiegos papierka czy zaswiadczenia, dwa razy okazalo sie nawet ze z trudem
zdobyte (oczywiscie w godzinach pracy urzedow) zaswiadczenie okazywalo byc
zupelnie niepotrzebne itepe.; w kazdym razie szlag nas trafial, bo terminy
zapisane w umowie przedwstepnej gonily a pracownicy Multibanku nie poczuwali
sie do winy


Biuletyn Zamówień Publicznych Nr 7 z dnia 17.01.2003
POZYCJA 2807

OGŁOSZENIE O WYNIKU POSTĘPOWANIA

Miejski Zarząd Komunikacji, 43-100 Tychy, ul. Budowlanych 59, woj.
śląskie, pow. Tychy, tel. 032 2193820 wew. 26, fax 032 2193822,

informuje o wyniku postępowania na świadczenie usług komunikacji
zbiorowej w trakcji trolejbusowej, prowadzonego w trybie z wolnej
ręki.

Złożonych ofert: 1, z czego odrzucono lub zwrócono bez rozpatrywania
0.

Cena najtańszej oferty wyniosła (z VAT) 4,76 zł za 1 wozokilometr,
najdroższej ? 4,76 zł za 1 wozokilometr.

Podpisano umowę z firmą:

Tyskie Linie Trolejbusowe Sp. z o.o., 43-100 Tychy, Towarowa 3, woj.
śląskie, pow. Tychy, tel. (032)2170222.

Cena (z VAT) - 4,76 zł za 1 wozokilometr, w tym VAT - 0,31 zł za 1
wozokilometr.


Witam,

Moim zdaniem niechcacy wywachales afere i to powazna. Trzebaby dotrzec
do umowy z tym panem i IMHO zglosic do prokuratury stosowne
zawiadomienia.


Umowa została podpisana z panem plastykiem Jackiem Lubryczyńskim dnia
30.06.2005
Kwota brutoo to 24915 zł co daje 165 tabliczek (a 151 zł)
Jak dowiedziałem sie od pani Joanny Konowsowskiej z ZCK sprawa ta została
załatwiona w drodze zamówienia z wolnej ręki na podstawie Art. 67 ust. 1 pkt
1 Ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych.

<Że zacytuję

Oddział 5
Zamówienie z wolnej ręki
Art. 66.
Zamówienie z wolnej ręki to tryb udzielenia zamówienia, w którym zamawiający
udziela zamówienia po negocjacjach tylko z jednym wykonawcą.

Art. 67.
1. Zamawiający może udzielić zamówienia z wolnej ręki, jeżeli zachodzi co
najmniej jedna z następujących okoliczności:
1) dostawy, usługi lub roboty budowlane mogą być świad­czone tylko przez
jednego wykonawcę:
a) z przyczyn technicznych o obiektywnym charakterze,
b) z przyczyn związanych z ochroną praw wyłącznych, wynikających z odrębnych
przepisów,
c) w przypadku udzielania zamówienia w zakresie działalności twórczej lub
artystycznej;

</Że zacytuję

Zadziałał najporawdopodobniej punkt b) i c)


Witam,

"Życie Warszawy" zauważa, że zerwanie umów przez wykonawców przesunęłoby
zaplanowane na przyszły rok otwarcie bielańskiego odcinka nawet o kilka
lat. Prezydent miasta musi teraz szybko zadecydować, czy zapłacić więcej
wykonawcom metra. (IAR)


Tytuł wątku jest tendencyjny.
To jest nasze metro a nie bufetowe czy kacze, piskorze, czy kozacze.
Ktoś kto nadaje taki ton dziennikarskim artykułom może się spodziewać tytułu
matoła roku.

Problem nagłego podniesienia cen przez:
huty, cegielnie, cementownie, innych producentów materiałów budowlanych,
wykonawców robót, dostawców usług, to wynik czego jak myślisz autorze wątku?

Tego, że HGW jest przy władzy?
Zdaje się, że Twoja zaślepiona nienawiść do jej osoby na tym stanowisku Ci
to podpowiada.

Nie będę tu wyjaśniał przyczyn zjawiska towarzyszącego temu co opisano w
przytoczonym artykule, artykułach o zwyżkach kwot za wybudowanie mostu
północnego, dokończenie TŚ, wykopanie obwodnicy, i.t.d.

Jeśli powodem była by osoba prezydenta miasta, to pierwszy namawiałbym go
abdykacji :)

Chciwość producentów i wykonawców naprawdę doprowadzi do tego, że zaleje nas
tania siła robocza z Chin, Wietnamu, Afryki i Bóg gdzie skąd jeszcze oraz
materiały z krajów, gdzie jest to tańsze.

Tak dobrze mądrzy menadżerowie zarządzają przedsiębiorstwem, które nazywa
sie Polska.
A menadżerów, demokratycznie i mądrze wybrali udziałowcy tego
przedsiębiorstwa - Polacy.



| No ale dalej nie dostalismy odpowiedzi - czy ten bidny statystyczny
| pasazer ma sie ciepac Klasika, ze na Slonecznej nie ma oznaczonych
| niskaczy na 16-tce, a rozklad posyla 33 nadal do zajezdni Lagiewniki?

Ależ dostaliście i to po parokroć.
Ma pisać skargę do KZKGOP, ale WINNY temu jest zidiociały podwykonawca. I o
to całe halo.


Winny jest podwykonawca, to oczywiste. Tyle, ze pasazera to nie
obchodzi, bo umowe przewozu zawiera z organizatorem KM, a nie *jakims
tam jego podwykonawca*. I z punktu widzenia pasazera winny jest organizator.
I to jest generalna zasada obowiazujaca bodaj we wszyskich dziedzinach
uslug - z punktu widzenia uslugobiorcy wine za wszelkie niedociagniecia
/ fuszery ponosci uslugodawca. Uslugobiorcy nie interesuje, czy
uslugodawca mial podwykonawcow, czy wykonywal calosc uslugi we wlasnym
zakresie. I ta zasada obowiazuje niezaleznie od tego, czy mamy do
czynienia z branza budowlana, remontowa, czy transporem drogowym towarow.

Pawel Niemczuk, Gliwice


witam Szanownych Sąsiadów! zgadzam się z opiniami w sprawie smietników i śmieci, że jeśli komuś coś po drodze wypada z wiaderka, to powinien zawrócić i zabrać to ze sobą Mieszkam w bloku A i niestety mam sąsiada, który już kolejny miesiac nie potrafi wynieść swoich smieci budowlanych tylko trzyma je na klatce
Co do zebrania Wspólnoty to popieram, aby zrobić je jak najszybciej i skontrolować wydatki, i związane z nimi zawarte umowy na wywóz śmieci, a także na ciepło. Takie sprawy negocjuje się co roku z usługodawcą tzn. np. zaliczki na ciepło. Podoba mi się pomysł jaki ktos podrzucił, aby zamontować czujki na właczanie się światła. Uważam, że to pozwoliłoby zaoszczędzić trochę kasy. Małe pytano do zainteresowanych: czy ktoś wie kto zatrudnił Panie do sprzątania? BON?? Czy ktoś w naszym imieniu??? Czy ktoś wie jakie to stawki?? Czy one pracują na etacie w BONie? Bo zwykle takie usługi się outsorsinguje, aby obniżyć koszty zatrudniania ludzi na etat. Co do tego ubezpieczenia budynku, to faktycznie moj bank tez tego nie uznal, i mam wykupiona indywidualna polise.
troche duzo tego, ale musialam sie wygadac


| Witam
| Chciałbym się dowiedzieć czy zna ktos firmę dającą możliwość
| ubezpieczenia
| wykonania umowy pomiędzy mną a deweloperem, a jeżeli tak to ile to
| kosztuje.
| Umowa opiewać ma na około 200 tys. Pytalem juz u kilku ubezpieczycieli
| ale tylko Alianz zadeklarowal ze pracuja nad takim produktem - wiec
| moze za kilka miesiecy.

Proszę dokladnie opisać co to za ryzyko, co chce Pan ubezpieczyć? Czym
zajmuje się firma, jaką usługę/produkt ma do wykonania? Podejzewam że ma
to być polisa OC, niewykonanie lub nienależyte wykonie usługi budowlanej?


Jednym zdaniem:
Chcialbym ubezpieczyc sie od bankructwa/nierzetelnosci dewelopera.

bardziej opisowo:
Kupuje mieszkanie od dewelopera. Mieszkanie ktorego jeszcze nie ma (jak
to z deweloperem). Mieszkanie ktore deweloper bedzie budowal za moje
pieniadze.
Poniewaz od podpisania umowy przedwstepnej (deweloperskiej) do
podpisania aktu notarialnego (kupna mieszkania) minie rok, boje sie ze w
tym czasie firma z ktora podpisuje umowe moze zbankrutowac, prezes moze
z moimi pieniedzmi uciec na Haiti, albo moze spasc samolot na plac
budowy. Wszystkie te zdarzenia, moze malo prawdopodobne, ale mozliwe,
spowodowac moga ze zostane z kredytem i bez mieszkania. I od tej
ewentualnosci chce sie ubezpieczyc.
Wyobrazam sobie to tak:
* podpisuje umowe z deweloperem (moge ja wczesniej skonsulowac z
ubezpieczycielem)
* ubezpieczam sie od jej wykonania. Jestem sklonny dac za to do 5 %
kwoty umowy.
* mija rok i
a. budynek jest wybudowany i mam akt notarialny wiec ubezpieczenie
wygasa
b. budynku nie ma wiec ubezpieczyciel zwraca mi wplacone pieniadze i
przejmuje moje prawa do tego co zostalo wybudowane. Dzieki temu moze
postarac sie o zminimalizowanie strat, np konczac budowe na wlasny
koszt.

Mam nadzieje ze jasno opisalem swoje potrzeby :)

pozdrawiam
zenobiuszmokronosNAgazetaKROPKApl


Polecam "escrow" !!
Jeśli Twój developer mocno stoi na tej ziemi nie będzie problemu, natoamist
jeśli sięnie zgodzi to może to byćtrochę podejrzane.

pozdr


| Witam
| Chciałbym się dowiedzieć czy zna ktos firmę dającą możliwość
| ubezpieczenia
| wykonania umowy pomiędzy mną a deweloperem, a jeżeli tak to ile to
| kosztuje.
| Umowa opiewać ma na około 200 tys. Pytalem juz u kilku ubezpieczycieli
| ale tylko Alianz zadeklarowal ze pracuja nad takim produktem - wiec
| moze za kilka miesiecy.

| Proszę dokladnie opisać co to za ryzyko, co chce Pan ubezpieczyć? Czym
| zajmuje się firma, jaką usługę/produkt ma do wykonania? Podejzewam że ma
| to być polisa OC, niewykonanie lub nienależyte wykonie usługi budowlanej?

Jednym zdaniem:
Chcialbym ubezpieczyc sie od bankructwa/nierzetelnosci dewelopera.

bardziej opisowo:
Kupuje mieszkanie od dewelopera. Mieszkanie ktorego jeszcze nie ma (jak
to z deweloperem). Mieszkanie ktore deweloper bedzie budowal za moje
pieniadze.
Poniewaz od podpisania umowy przedwstepnej (deweloperskiej) do
podpisania aktu notarialnego (kupna mieszkania) minie rok, boje sie ze w
tym czasie firma z ktora podpisuje umowe moze zbankrutowac, prezes moze
z moimi pieniedzmi uciec na Haiti, albo moze spasc samolot na plac
budowy. Wszystkie te zdarzenia, moze malo prawdopodobne, ale mozliwe,
spowodowac moga ze zostane z kredytem i bez mieszkania. I od tej
ewentualnosci chce sie ubezpieczyc.
Wyobrazam sobie to tak:
* podpisuje umowe z deweloperem (moge ja wczesniej skonsulowac z
ubezpieczycielem)
* ubezpieczam sie od jej wykonania. Jestem sklonny dac za to do 5 %
kwoty umowy.
* mija rok i
a. budynek jest wybudowany i mam akt notarialny wiec ubezpieczenie
wygasa
b. budynku nie ma wiec ubezpieczyciel zwraca mi wplacone pieniadze i
przejmuje moje prawa do tego co zostalo wybudowane. Dzieki temu moze
postarac sie o zminimalizowanie strat, np konczac budowe na wlasny
koszt.

Mam nadzieje ze jasno opisalem swoje potrzeby :)

pozdrawiam
zenobiuszmokronosNAgazetaKROPKApl




Dziękuje za pomoc, tak samo wydawało mi się że trzeba podawać nazwe,
niestety wybrałem się już do urzędu i po rozmowie z dwiema Paniami (po raz
kolejny)które w zaparte twierdziły że nie musze wpisywać nazwy nie wpisałem
jej, tak samo wspólnik który rejestrował spółke w innym mieście po rozmowie
z Paniami nie wpisał nazwy. Zobaczymy co z tego wyjdzie, zawsze pozostaje
aktualizacja danych



ewidentną nieprawdą. Nieprawdą jest, że:

 Tak, oboje musicie podać tą samą nazwę. Powinniście mieć równiez ten
 sam zakres prowadzenia działalności na zezwoleniach.

Każdy podaje taką nazwę jaką mu się tylko podoba, jeżeli nie chcesz
nazwy wpisujesz tylko swoje imię i nazwisko, nazwę spółki cywilnej
określa się w umowie spółki. To samo z przedmiotem działalności, u
każdego ze wspólników powinien pokrywać się z przedmiotem działalności
spółki, ale każdy ze wspólników moze poszerzyć go o co tylko zechce
(oczywiście w swoim indywidualnym wpisie do ewidencji).

 Kolejna spółka będzie figurowała na zezwoleniu i w
 ewidencji jako osony podmiot gospodarczy.

Ciężko mi sobie wyobrazić, że idziesz do UM lub UG i dostajesz drugi
wpis do ewidencji. Kolejna nieprawda.

 | Czy może pole nazwa nie jest wymagane ?
 
 Jest wymagana. Nazwa jest jednym ze składników przedsiebiorstwa, mającym
 za zadanie indywidualizować je spośród innych podmiotów (art. 55 [1]
pkt.
 1 k.c.)

Nazwa jest wymagana w formie określonej przepisami. Jako osoba fizyczna
musisz mieć w nazwie (firmie) przedsiębiorstwa zawarte swoje imię i
nazwisko np. Jan Kowalski, jesli chcesz może być coś ponad to np. Usługi
Budowlane Jan Kowalski.

pozdrawiam


jestem mocno poczatkujacy w tym temacie
ale kolesiowi chodzi o to zeby legalnie sprzedac kilka programow
nie otwierajac przy tym firmy
moze sie myle ale moim zdaniem zero problemu
trzeba tylko znalezc jaks zaprzyjazniona firme
pospisac z nia umowe zlecenie czy jakas o dzielo
zaplaci sie wtedy grosze
a znajoma firma nam to legalnie sprzeda

to jest rozwiazanie problemu jak sprzedac i malo zaplacic
a nie odpowiedz na  pytanie czy mozna sprzedawac nie placac
a jezeli chodzi o us to zalezy kto sie trafi jeden uzedas to oleje drugi
przyjmie tumaczenie a nastpeny wlepi ci kare ze az milo

czy nie mam racji ?



| Stawiam to pytanie bo przeczytałem w Ustawie Prawo o działalności
| gospodarczej:
| "Art. 2. 1. Działalnością gospodarczą w rozumieniu ustawy jest zarobkowa
| działalność wytwórcza, handlowa, budowlana, usługowa oraz poszukiwanie,
| rozpoznawanie i eksploatacja zasobów naturalnych, wykonywana w sposób
| zorganizowany i ciągły"
| Czy to nie znaczy, że od czasu do czasu mogę coś sprzedać?
| (Nie w sposób zorganizowany i ciągły)
| Czy się mylę?

| Pozdrawiam
| Wiesław Dudek

Ale to jest pytanie do Urzedu Skarbowego,bo wszystko zalezy od ich
interpretacji.Skoro potrafisz ich przekonac ze nie robisz tego w sposob
zorganizowany i ciagly to nie widze problemu,tyle ze jesli Cie namierza i
sie przyczepia [bo przeciez wcale nie musza] Twoim problemem bedzie
udowodnienie swojej racji.A do przerw w prowadzeniu dzialalnosci sluza
takie
narzedzia jak zawieszanie i wznawianie dzialalnosci i tymi narzedziami
jest
regolowana ta ciaglosc.A w sposob zorganizowany systematyczny to znaczy w
celach zarobkowych,bo jesli bedziesz chcial sprzedac telewizor a za dwa
miesiace komputer to wiadomo ze w tym celu nie bedziesz otwieral
dzialalnosci.Ale kazda nawet drobna produkcja czy swiadczenie uslug takiej
dzialalnosci wymaga,przynajmniej tak jest to rozumiane przez US.
pozdrawiam
Adam



Piszę ten post jako przestrogę i uzupełnienie informacji z wątku
poruszonego około miesiąc temu, dotyczącego nieuczciwego klienta.
Wiele osób pytało, co to za firma. Dziś zdecydowałem się
ujawnić tą informację. Chodzi o Przedsiębiorstwo Budowlane
ROLBUD z Gdyni (http://www.rolbud.pl/).

Pokrótce cała sytuacja: przez kilka długich tygodni,
przedstawiwszy trzy projekty i po akceptacji jednego z nich,
na umowę ustną zawartą z właścicielem (pisemna umowa o dzieło,
jako formalność, miała zostać podpisana w późniejszym terminie,
po ukończeniu pracy), wykonałem serwis www prezentujący ofertę
firmy. Wynagrodzenie za pracę było ustalone od pierwszego
kontaktu z firmą i chociaż praca oraz koszta i tak przerosły
założenia, nie miałem zamiaru go podwyższać.

Tymczasem, za uczciwą pracę zostałem potraktowany jak śmieć -
na większą część wynagrodzenia, właściciel firmy chciał
wystawić fakturę za swoje "usługi" w zakresie konsultacji do
mojej pracy (czyli po prostu rozmów i ustaleń nt. kształtu i
zawartości jego własnej witryny).

Gdy odmówiłem takiego rozliczenia, na odchodne usłyszałem
"spierd***, nie potrzebuję tego" (zresztą wcześniej także
nie można było nazwać atmosfery przyjazną i kulturalną), po
czym zmieniono hasła na serwerach, które hostingują firmę
ROLBUD. Mój utwór jest tam wykorzystywany do dziś (od ponad
dwóch miesięcy)...

Ujawniam dane nieuczciwego zleceniodawcy jako przestrogę.
Dziwić zapewne może ilość i prestiż wyróżnień - sprawa brzmi
być może dziwnie, biorąc to pod uwagę.
Niestety, tego doczekaliśmy się teraz w Polsce.

Pozdrawiam!
Maciej Szylke



To, że mam dziś nie najlepszy dzień to chyba widać, ale tak czy
inaczej umowa, z którą się męczę, też najlepsza nie jest:-)

Natknęłam się na zdanie co najmniej dwuznaczne, tj.:

"The Customer shall  have a right to obtain substitute services from
the Provider in the event of services being rendered to a standard
below that expected and mutually agreed to be provided".

To co zostało "mutually agreed" - zapewnienie usług zastępczych, czy
usług poniżej obowiązujących norm? Logicznie rzecz biorąc to pierwsze,
ale z tekstu wynikają obie możliwości. A jeśli tak, to skoro jest "in
the event of", to znaczy, że zastępstwo jest przewidywane, tylko w
wypadku poczynienia stosownych ustalaeń, a w ramach umowy ogólnej nie?

I jak określić "substitute services", żeby słowa "zastępcze" nie użyć?
Ja rozumiem "zastępcze" jako inne niekoniecznie równoważne, coś jak
produkt zastępczy.

Wiem, że to jest trochę zaplątane, ale właśnie na rozplątanie przez
kogoś bardziej przytomnego niż ja liczę!
Patrycja
---------------


To jest wszystko milo, ale troche nielogiczne.
Jezeli klient zamawia u uslugodawcy usluge o okreslonej jakosci, ktora
to jakoscia moze byc rowniez termin wykonania uslugi,
to doprawdy trudno znalezc takiego (klienta), ktory otrzymajac usluge
wykonana ponizej standardu, przejmie kolejna "usluge zastepcza".

Istota "substitute services" jest zatem "substitute" czyli zastepca.
A zatem "substitute services" to uslugi wykonane przez substytuta ,
czyli zastepce pierwotnego zleceniobiorcy, ktory sie nie wywiazal z
wykonania uslugi odpowiedniej jakosci.

Umieszczanie w kontrakcie zapisu tak ogolnego jak "uslugi zastepcze"
jest nierozwazne, bez ich dokladnego opisania i wyceny, co za co.

Jezeli firma wybuduje krzywy dom, to czy oznacza ze ma zaoferowac usluge
zastepcza np. wybudowanie krzywego plotu, a nastepnie zamontuje
uszkodzona stolarke budowlana.
Moze i tak byc.
Ale najczesciej strony tak uzgadaniaja, ze ja ci zlecam to to to
a jak zle wykonasz, to zatrudniam kogos innego, kto twoja prace poprawi,
a tobie potracam koszty naprawy, poprawek.

I ten drugi to wlasnie substitute, ktora wykona substitute services.

I tak jest w kontraktach budowlanych w Niemczech.
Ale raczej trudno w krajach cywilizowanych o taki kontrakt, ze za zle
pomalowanie samochodu, ktos zaoferuje naprawe silnika ( tez wadliwa).

Jacek


 |

| Niekoniecznie. Jeśli tymi przedmiotami będą np. maszyny budowlane, to w
| świetle Twojej definicji będzie dzierżawa, bo jakiś pożytek z nich
powinien

Tu trzeba by doczytac definicje prawna "pozytkow" :-)
Mnie sie to najbardziej kojarzy z gruntem i postawieniem na nim np. sklepu
lub fabryki, albo uprawa rolna - to tez by byly pozytki.
maszyny? pewnie tez, jesli uzywa sie ich do produkcji.
Z drugiej strony w swietle tak pojetego pozytku to nawet wypozyczenie
samochodu z wypozyczalni mogloby byc dzierzawa :-)
Jak pisalam, nie jestem prawnikiem, ale dowiem sie dokladnie jak to jest.


Sięgnęłem io ja do swoich pomocy i już wszystko jasne.
W tym przypadku zdecydowanie chodzi o najem ( wynajem).
A jeśli już dyskutować i wyjaśniać, to najłatwiej chyba na  przykładzie
mieszkania. Jeżeli chcesz tylko mieszkać to wynajmujesz je od kogoś, ale jeśli
miały by tam być biura lub usługi ( agencja hue hue :)) ) to już dzierżawa.
Podobnie z samochodem. Jeśli chcesz sobie jechać na wycieczkę to wynajmujesz,
ale jeśli masz zamiar robić za taxi i kasować szmal to już dzierżawa.
Z tytułu wynajmu nie ma podatku od dochodu ( dla najemcy ) a z tytułu dzierżawy
moiże być, a koszt dzierżawy jest kosztem uzyskania przychodu . Howgh.

Jest jeszcze inny problem, nie tyle ezykowy, ile prawniczy wlasnie - nie
wiemy, kto pisal te umowe i czy sam rozumial do konca roznice.


Nawet jeśli jak pisał nie rozumiał to teraz jak najbardziej, bo to ,....  no....
tego..... ja pisałem tę umowę

Nie wiemy
tez, jak jest dalej ten tytulowy najem opisany, moze ma znamiona dzierzawy
jednak i w swietle prawa jest umowa dzierzawy, choc inaczej sie nazywa. tego
nie wiemy. Ale jesli mialabym przetlumaczyc tentytul i dalje umowe i ktos by
sie w niej bez wzgledu na wszystko uparl, ze to jest wg niego Miete, to
tlumaczylabym jako najem. Bo porad prawnych nie udzielam (brak porzadnych
kompetencji) i ocene umowy pod tym katem pozostawiam prawnikom.


Firma po porstu wynajmuje kontenery na gromadzenie śmieci i surowców wtórnych.
Najemca wrzuca sobie tam np makulaturę, ale odbiera ją wynajmujący. ( gdyby najemca
zbierał makulaturę i sprzedawał komu innemu, to byłby już dzierżawcą :))))))))) )

macso




| Niekoniecznie. Jeśli tymi przedmiotami będą np. maszyny budowlane, to
w
| świetle Twojej definicji będzie dzierżawa, bo jakiś pożytek z nich
| powinien

| Tu trzeba by doczytac definicje prawna "pozytkow" :-)
| Mnie sie to najbardziej kojarzy z gruntem i postawieniem na nim np.
sklepu
| lub fabryki, albo uprawa rolna - to tez by byly pozytki.
| maszyny? pewnie tez, jesli uzywa sie ich do produkcji.
| Z drugiej strony w swietle tak pojetego pozytku to nawet wypozyczenie
| samochodu z wypozyczalni mogloby byc dzierzawa :-)
| Jak pisalam, nie jestem prawnikiem, ale dowiem sie dokladnie jak to
jest.

Sięgnęłem io ja do swoich pomocy i już wszystko jasne.
W tym przypadku zdecydowanie chodzi o najem ( wynajem).
A jeśli już dyskutować i wyjaśniać, to najłatwiej chyba na  przykładzie
mieszkania. Jeżeli chcesz tylko mieszkać to wynajmujesz je od kogoś, ale
jeśli
miały by tam być biura lub usługi ( agencja hue hue :)) ) to już
dzierżawa.
Podobnie z samochodem. Jeśli chcesz sobie jechać na wycieczkę to
wynajmujesz,
ale jeśli masz zamiar robić za taxi i kasować szmal to już dzierżawa.
Z tytułu wynajmu nie ma podatku od dochodu ( dla najemcy ) a z tytułu
dzierżawy
moiże być, a koszt dzierżawy jest kosztem uzyskania przychodu . Howgh.


Przekonujaco Kolega mowi :-)
I pewnie ma racje.

| Jest jeszcze inny problem, nie tyle ezykowy, ile prawniczy wlasnie - nie
| wiemy, kto pisal te umowe i czy sam rozumial do konca roznice.

Nawet jeśli jak pisał nie rozumiał to teraz jak najbardziej, bo to ,....
no....
tego..... ja pisałem tę umowę


Mam nadzieje, ze nie poczules sie urazony. Czasem po prostu jako tlumacze
nie wiemy, co tak naprawde 'autor mial na mysli'. Tutaj - jak sie okazuje -
mamy te komfortowa sytuacje, ze mozemy zapytac ;-)
Chcialam tylko powiedziec, ze czesto ludzie formuluja rozne rzeczy nie do
konca wiedzac, jak z tym przedmiotem umowy naprawde jest i stad byla moja
watpliwosc o 'intencje autora' odnosnie najmu i dzierzawy.
A teraz to wszystko jasne :-)
Czyli postajemy przy najmie (czyli przy Miete) i problem sie rozwiązal.
Przy dalszych ew. problemach prawnych (wlasciwie jezykowo-prawnych :-)
chetnie sluze pomoca.

Pozdrawiam serdecznie
Aga
(ktora o prawo zawsze pyta prawnikow, bo nigdy nic nie wiadomo ;-)



| | Witam!
| Chcę przenieść piec kąpielowy w inne miejsce. Rury gazowe są spawane. Moja
| spółdzielnia zażądała, abym wykonał na to projekt (koszt ok.400zł), a
| instalację aby wykonał człowiek z odpowiednimi uprawnieniami. Ponieważ
| koszt takiego projektu jest wysoki, poszedłem do gazowni z pytaniem, po co
| im ten projekt. W gazowni okazało się, że oni wymagają projektu wyłącznie
| wtedy, jeśli bym chciał dołożyć jeszcze dodatkowe urządzenie gazowe lub
| chciał przenieść gazomierz. Ponieważ nie zachodzi ani jedno ani drugie-
| gazownia projektu nie wymaga. Jest to więc nadinterpretacja przepisów
| przez spółdzielnię. Mam pytanie: czy jak wezmę fachowca z odpowiednimi
| uprawnieniami, który mi to wykona, zrobi próby szczeolności etc- to co mi
| może w takiej sytuacji zrobić spółdzielnia? Czy gdyby chcieli do mnie
| przyjść na jakąś kontrolkę w związku z tym- to chyba ich nie muszę
| wpuszczać? Jak to wygląda w świetle prawa?
| pozdrawiam
| Chiron
Witaj.

Kiedyś był na tą instalację wykonany projekt.Na projekcie jest piecyk tam
gdzie jest.Ty chcesz dokonać pewnych zmian wobec tego powinien być projekt
na te zmiany.A może coś zrobisz nie zgodnie ze sztuką i wytrujesz
rodzinę.Oczywiście nie daj Boże.Co do Spółdzielni ,to poczytaj
regulamin.Pisze napewno ,że masz obowiązek wpuścić do mieszkania odpowiednie
służby chociażby w celu przeprowadzenia kontroli ( prawo budowlane art.62)
Bez wejścia do chałupy nie nie sprawdzi kominiarz elektryk czy gość z
gazowni.Moim skromnym zdaniem nie dasz rady tego przeskoczyć


W spoldzielni nie da rady. We wlasnosciowym da rade - nie wpusci
kominiarza - to mu odetna gaz. Nie wpusci gazownika - takoz. Nie
wpusci elektryka - prad mu wylacza. Przysle operator telekomunikacyjny
czlowieka do sprawdzenia telefonu - albo go wpusci albo mu telefon
wylacza... Umowa z dostawca mediow/uslug dajaca ekipie dostawcy prawo
wejscia do lokalu nie daje dostawcy prawa do wymuszenia takowego
wejscia - dostawca moze jedynie uznac ze odmowa jest rownoznaczna z
zerwaniem umowy (i wowczas zaprzestaje dostarczania mediow/uslug...)
A gosc ma wolny wybor - moze przy kaganku siedziec.



dokladniej chodzi mi o cala korespondencje poprzedzajaca wydanie
pozwolenia
na budowe.

Agnieszka Grajkowska


Rozumiem że chodzi o DOM JEDNORODZINNY

Jeżeli zlecisz wykonanie projektu dobrej pracowni architektonicznej to nie
musisz
wykonywać jakiejkolwiek korespondencji !!!

jeśli nie to w najlepszym przypadku:

1.Składasz wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania
terenu
najcześciej w Urzędzie (miasta,gminy itp..) tam znajdziesz typowy dla tego
urzędu wniosek
a często róznia sie  ,lub gdy takowego nie ma wniosek sformujesz ,,ręcznie,,

mija dzień,tydzień,miesąc...

nastepnie

2.w/w Decyzja
+ Projekt (3ezg)w zakresie wymaganym przez właściwy Urząd.
z planem zagospodarowania terenu na aktualnej mapce (nalezy zamówic  je u
geodety)

Jeżeli zamówisz projekt z przyłaczami lub adaptację typowego + przyłacza
w zależności od umowy z projektantem albo on albo Ty wystepujesz o wydanie
warunków technicznych do instytucji które tymi mediami dysponują (Rejon
Energetyczny,Zakład gazowniczy
Przedsiebiorstwo Wodociągów i Kanalizacji  lub ......

+dokument stwierdzający własność (wypis z Aktu Notarialnego ,wypis z
rejestru gruntów
lub inne zaświadczenie wymagane ,,lokalnie,, przez urząd .....

+czasami wymagana jest zgoda sąsiada jeśli wymaga tego Prawo Budowlane

+ wypełniony wniosek na pozwolenia na budowę (powinien być w każdym Urzędzie
wydającym pozwolenia na budowę)

w/w składasz w w/w urzędzie i to koniec :-)

czekasz tydzień,miesiąc....
i otrzymujesz pozwolenie na budowę

co nalezy jeszcze uzupełnic aby takowe pozwolenie otrzymać)

Wiesław Kaźmierski
architekt
do usług w promieniu 50 km m wokół Poznania :)


Dzieki, zobaczymy czy dojde do 6 miesiecy, na razie koncowka 4-go.
ps.
Pisma jak nie ma czasu na jechanie to wysyłam za potwierdzeniem odbioru, tez
dziala.




| Jestem kilka dni przed podpisaniem Aktu Notarialnego i dokonaniem
ostatniej
| wpłaty na rzecze developera.

To bardzo nieprzykemny okres.

| Poprosiłem o przedstawienie mi dokładnego rozliczenia kosztów;
rezygnowalem

Bardzo dobry krok. Jak mi przedstawili rozliczenie okazało się, że
waloryzacja jest źle naliczona itd. W sumie wyszło na moją korzyść około
3kpln :)))

| z
| parapetow wewnetrznych, oscieznic metalowych, wplaty zostaly
waloryzowane
| wskaznikiem GUS (nota bene wskaznikiem inflacjcji a nie wzrostu cen i

Ja miałem waloryzowane w ten sam sposób, to masz zapisane w umowie z
developerem wg czego będzie ta waloryzacja i tego się trzymaj.

uslug
| budowlanych), zmniejszyla sie powierzchnia, itp.

Jak zmniejszyła się powierzchnia to wołaj developera i niech mierzy
jeszcze
raz przy tobie. Tylko pamiętaj. Podobno są przpadki, kiedy jak naliczą
Tobie
powierzchnię większą, to możesz dopłacać. TAK, bo płacisz za metr i jest
pewnie paragraf mówiący o tym że ileś tam procent (u mnie chyba 2% może
być
plus lub minus)

| Odmowiono mi przedstawienia dokladnych wyliczen twierdzac ze nie jest to

To rzeczywiście nie jest dokument (chyba chodzi tobie o sprawdzenie
powierzchni), ale pamiętaj, że ustawa mówi (teraz nie potrafię się powałać
jaka), że jak kupujesz nowe mieszkanie to liczy się powierzchnia surowego
muru). Zresztą na grupie zawsze jest na ten temat ostra dyskusja.

| dokument. Czy ktos z Panstwa mial do czynienia z podobnym przypadkiem, i
jak

No właśnie ja...:(((

| sie do tego odnosic?

DOBRA RADA. Do developera wszystko na piśmie i najlepiej nie listem
poleconym tylko osobiście zanieść do kancelarii w dwóch egzemplarzach i na
jednym dla ciebie pieczątka z datownikiem.

| ps.
| Jakie sa konsekwencje opoźnienia podpisania aktu notartialnego i
| przeniesieni awłasności.

Konsekwencje, jak to w naszym kraju bywa najgorsze dla kupującego, bo de
facto do czasu kiedy nie masz w ręku aktu notarialnego, właścicielem
mieszkania jest developer. Bardzo zatem mądrze jest wydębić akt, kiedy
jeszcze mieszkanie zazwyczaj nie stoi (przy podpisywaniu umowy) - wtedy
masz
kartę przetargową. Do tego czasu niestety :((((

Powodzenia walki z developerem. Ja po prawie 0.5roku mam to za sobą.

T.



 Witam
Proszę uprzejmie z zastrzeżeniem, że bedzie mało elegancko ale praktycznie.

Zakładam,że masz prawo własności.

Potrzebny jest plan działki sporządzony przez uprawnionego geodetę. Sprawy
geodezyjne prowadzi Gmnia i zazwyczaj "kręcą się" tam uprawnieni geodeci ,
którzy za parę złotych itd...... W moim przypadku te parę złotych to 600.

Potrzebny jest projekt domu sporządzony przez uprawnionego architekta. Sprawy
architektury, pozwoleń na budowę i inspekcji budowlanej prowadzi od 2005 r
Powiat (wcześniej Gmnia ale to się zmieniło). Budowa na dziko -  bez
zezwloenia na budowę prowadzi prędzej czy później do konieczności
zalegalizowania budowy co kosztuje 50000, lub nakazu rozbiórki co się nie
opłaca. Moj dom budował przysłowiowy Pan Jóźio z okloicy, który postawił
wcześniej parę domów. Projekt domu sporzadził zaś uprawniony architekt ( z
tych co z kolei kręcą się przy Powiecie) był tez kierownikiem budowy -
prowadził dziennnik budowy. Otrzymał za swoje usługi 1500. Czyli kolejność
jest taka. Projekt, pozwolenie na budowę, budowa, pozwolenie na użytkowanie
domu.

Tearaz o luksusach czyli o prądzie i wodzie.

Woda u mnie ze studni wierconej plus hydrofor. Według mnie warto zrobic
studnię z rur metalowych a nie z rur z tworzywa i zastosować fabryczny filtr
na  dolnym końcu rury zamiast owijania tego końca specjalną siatką, co
niestety zrobiono u mnie - jest pare złotych taniej, ale mam piasek w wodzie
co wykańcza pompę hydroforu i bedę  niestety wiercił nową studnię.

Prąd u mnie jest na okolicznych działkach oddalonych ok. 200 m. Złożyłem
pdanie w Rejonie Energetycznym o podłączenie i dostałem odpowiedź że jak
zapłacę 900 opłaty za przyłączenie to się zrobi w terminie do 2007 roku,
czyli Zakład Energetyczny podpisał ze mną umowę, zapłaciłem 900 i czekam.
Potrzebny będzie jeszcze plan który oni nazywają WZL, czyli kartka papieru z
rysunkiem, który pokazuje, gdzie po mojej działce bedzie  biegł kabel od
licznika w linii ogrodzenia do domu. Jak łatwo zgadnąć taki plan może
sporzadzić uprawniony specjalista, który jak napomknęła Pani z Rejonu
Energetycznego kręci się przy tymże Rejonie. Dokładnego kosztu nie zamn ale
to będzie pewnie kilkaset złotych.

Powodzenia      


Super - no a las ???
JaC

Proszę uprzejmie z zastrzeżeniem, że bedzie mało elegancko, ale praktycznie.
Zakładam, że masz prawo własności.
Potrzebny jest plan działki sporządzony przez uprawnionego geodetę.
Sprawy geodezyjne prowadzi Gmnia i zazwyczaj "kręcą się" tam uprawnieni geodeci, którzy za parę złotych itd......
W moim przypadku te parę złotych to 600.
Potrzebny jest projekt domu sporządzony przez uprawnionego architekta.
Sprawy architektury, pozwoleń na budowę i inspekcji budowlanej prowadzi od 2005 r Powiat (wcześniej Gmina ale to się
zmieniło).
Budowa na dziko -  bez zezwloenia na budowę prowadzi prędzej czy później do konieczności zalegalizowania budowy co


kosztuje 50000, lub nakazu rozbiórki co się nie opłaca.
Moj dom budował przysłowiowy Pan Józio z okolicy, który postawił wcześniej parę domów.
Projekt domu sporzadził zaś uprawniony architekt ( z tych co z kolei kręcą się przy Powiecie) był tez kierownikiem


budowy - prowadził dziennnik budowy.
Otrzymał za swoje usługi 1500.
Czyli kolejność jest taka.
Projekt, pozwolenie na budowę, budowa, pozwolenie na użytkowanie domu.
Tearaz o luksusach czyli o prądzie i wodzie.
Woda u mnie ze studni wierconej plus hydrofor.
Według mnie warto zrobic studnię z rur metalowych a nie z rur z tworzywa i zastosować fabryczny filtr na  dolnym końcu


rury zamiast owijania tego końca specjalną siatką, co niestety zrobiono u mnie - jest pare złotych taniej, ale mam
piasek w wodzie co wykańcza pompę hydroforu i bedę  niestety wiercił nową studnię.
Prąd u mnie jest na okolicznych działkach oddalonych ok. 200 m.
Złożyłem podanie w Rejonie Energetycznym o podłączenie i dostałem odpowiedź że jak zapłacę 900 opłaty za przyłączenie


to się zrobi w terminie do 2007 roku, czyli Zakład Energetyczny podpisał ze mną umowę, zapłaciłem 900 i czekam.
Potrzebny będzie jeszcze plan który oni nazywają WZL, czyli kartka papieru z rysunkiem, który pokazuje, gdzie po mojej


działce bedzie biegł kabel od licznika w linii ogrodzenia do domu.
Jak łatwo zgadnąć taki plan może sporzadzić uprawniony specjalista, który jak napomknęła Pani z Rejonu Energetycznego


kręci się przy tymże Rejonie.
Dokładnego kosztu nie znam, ale to będzie pewnie kilkaset złotych.




ojciec też budował tą drogę, no i ma rację. Z drugiej zaś strony, jak
cała droga będzie właściciela działki A, to wtedy, jak woda ją zepsuje,
to tylko A musi ponieść koszty związane z naprawą drogi, prawda?


Nie prawda. Wlascicieldzialki nie swiadczy uslug chyba, ze jest taka
umowa. Odsniezanie, naprawy itp roia uzytkownicy za zgoda wlasciciela.

A jeśli nie naprawi, a według prawa wodnego, wszystko, co zabrała woda,
należy do państwa, to wtedy B może żądać dojazdu przez zupełnie inną
część działki, nawet dokładnie pod domem A! W takiej sytuacji prawo
przejazdu do B znacznie obniża wartość działki A.


Cala dzialka ma sluzebnosc wiec dokladnie tak.

| Podział działki to procedura długotrwała, zahaczająca o różne urzędy
| i o wiele droższa niż wpisanie służebności. Gmina może się nie zgodzić
| na podział. Jeśli nie ma planu zagospodarowania, może być potrzebna
| WZka. Jeśli plan jest, to może mieć obostrzenia co do min.
| powierzchni działki budowlanej oraz min. szerokości drogi
| (co prawda może być też ograniczenie co do min. szerokości drogi
| służebnej).

Plan zagospodarowania przestrzennego właśnie się pojawił. Gmina nie
będzie na pewno robić problemów.


Ja tu nie widze powodow do utrudnin ze strony gminy. Sprobujcie moze te
dzialke wcisnac gminie, to by bylo rewelacyjne rozwiazanie :o)

No i nikt mi nie odpowiedział: czy żeby sprzedać udział w działce
współposiadanej na 50% musi być zgoda drugiego właściciela?


Odpowiedzialem

BR
Igus'


Witam,
kupilismy dzialke siedliskowa i w zwiazku z tym musimy postawic budynek
mieszkalny i gospodarczy. W celu uzyskania pozwolenia na budowe chcemy
wynajac projektanta, ktory za miesiac-dwa polozy nam na stole konieczne
dokumenty podstemplowane przez odpowiednie urzedy. Ten sam facet (byly
wicewojt gminy, w ktorej sie budujemy) zaoferowal swoje uslugi dot.
nadzoru nad przyszla budowa.
I tu pytanie do grupowiczow uczonych i doswiadczonych w sztuce
budowlanej: duzo to czy malo? Dla ulatwienia: chodzi o Kielczow,
przedmiescie Wroclawia.

                        Oto kosztorys:
Prace projektowe:
1. adaptacja bud. gospodarczego     500 zl.
2. adaptacja bud. mieszkalnego       2000 zl.
3. projekt szamba                             500 zl.
4. opinia geotechniczna                    100 zl. (bez badan)
5. projekt przylacza wody                 600 zl.
6. projekt przylacza gazowego         800 zl.
Razem, jak latwo policzyc - 4,500 zl. i mam pozwolenie na stole. Z tym,
ze projekt do adaptacji zarowno bud. mieszklanego jak i gospodarczego,
wytyczenie dzialki oraz mapy do celow projektowych (czyli dodatkowe ok.
1,500 zl + 600 zl + 800 zl.) musze oplacic sobie sam. W sumie za
dokumentacje ok. 7,500 zl.
Projekt przylacza energetycznego robi ktos inny - calosc z wykonaniem
(ok. 100 m.) to 3,000 zl.

Nadzor budowalny:
kwota  5,250 zl.
koszt wyliczony wg. wzoru K= kubatura budynku * sredni koszt 1 m3 *
stawka procentowa, czyli w naszym przypadku przy kubaturze ok. 750 m3,
sredniej cenie 350 zl/m3 i stawce procentowej 2% to koszt = 5,250 zl.
Calosc platna w 10 ratach, 50% przy podpisaniu umowy, a pozostale po
wykonaniu poszczegolnych elementow (fundamenty, sciany zew., strop,
wiezba dachowa, pokrycie dachowe, szambo, scianki dzialowe, stolarka
okienna, odbior s.s.z).

Kiedy zobaczylem te wyliczenia to stalem sie "jesiotrem drugiej
swiezosci". Ale sam nie wiem, czy to normalne stawki, czy facet probuje
mi cos wcisnac.

Pomozcie rozwiklac mi ten problem, a obiecuje dzielic sie z Wami
wrazeniami z poszczegolnych etapow budowy - biorac pod uwage nasz brak
doswiadczenia zapowiada sie niezla zabawa.

pozdrawiam,
przerazony JaS



| Pociągi przez Pieszyce przestały jeździć w 1973 (towary i osobowe), na
| odcinku Bielawa - Srebrna Góra w 1977 (osobowe) i gdzieś w połowie lat
80-
| tych (towarowe), a na odcinku Bielawa - Dzierżoniów w 1977 (osobowe), a w
| 2001 roku (towarowe).

Znasz może szczegóły zawieszenia ruchu towarowego na Bielawa -
Dzierżoniów? Pamiętam w jednym z ŚK pisali, że klient w Bielawie
dalej chciał korzystać z kolei, bardzo ostro protestował, jednak PKP
powiedziały "nie_chce_nam_się tam jeździć" i jak widzę teraz sprawę
wygrały :-(

Pozdrawiam,
Grzegorz kapusta


Hehe znam te szczegóły, w 2001 cała Bielawa o tym mówiła ;)
A było tak:
W listopadzie 2000 roku PKP powiedziało swoim bielawskim klientom (czyli
zakładowi BIELBAW i paru firmom budowlanym), że z powodów technicznych
trzeba zamknąć przewozy.
Oczywiście firmy te zaprotestowały i zmusiły PKP, by gdzieś od lutego 2001
znów pociągi ruszyły do Bielawy co i się stało.
Zarazem PKP zwiększyło ceny, na co firmy te się zgodziły, gdyż zarazem kolej
zapowiedziała remont torów do Bielawy, który miał się zacząc na wiosnę 2001.
Jednak remont się nie odbywał, co denerwowało klientów.
W roku 2001 największy klient BIELBAW zmienił właściciela z państwowego na
osobę prywatną.
Ta osoba prywatna (a dość znany w kraju właściciel kilkunastu fabryk w
kraju - Pan M. Kwiecień) zaczął dość poważnie działać nad tym, by BIELBAW
zmodernizować i zarazem zmniejszyć koszty i zażądał od PKP natychmiastowego
wywiązania się z umów.
PKP nie zaregowało, co doprowadziło, że BIELBAW zrezygnował z usług kolei w
połowie sierpnia 2001. Od razu zaczęto demontaż torowisk na terenie tej
fabryki i pozbyto się już zbędnych lokomotyw przemysłowch (409Da sprzedana,
a Ls300 pociąta na miejscu). Także firmy budowlane zrezygnowały z kolei.
Po około miesiącu, "ludzie PKP" zaczęli myśleć, że tory się jeszcze nie
rozleciałym choć dość duże składy jeździły i nieźle kolej na tym zarabiała,
że może zaczniemy negocjować i zwrócili się do BIELBAWu z "prośbą", by może
wrócić do usług PKPu, jednak usłyszeli coś takiego: "cholera jasna, dopiero
teraz się odzywacie, myśmy już loki pocieli" - to był "tekst roku" w
Bielawie ;)
I tak się skończyły pociągi zdawcze Dzierżoniów-Bielawa.
Jeden wielki idiotyzm !!!
Teraz już kolej nie może nic szukać w Bielawie, wszystkie bocznice różnych
zakładów i firm rozebrane, a ludzie mają ZKM Bielawa.



To czy ci si  op aca to nie ma najmniejszego znaczenia :). Znaczenie za
to ma czy to jest jednorazowa us uga, czy te   wiadczysz takie us ugi
(lub zamierasz  wiadczy ) w sposób ci g y. Inaczej mówi c, czy prowadzisz
dzia alno   czy nie.


Racja, bo definicja z ustawy o swobodzie mówi:
Dzia alno ci  gospodarcz  jest zarobkowa dzia alno   wytwórcza,
budowlana, handlowa,us ugowa oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i
wydobywanie kopalin ze z ó ,a tak e dzia alno   zawodowa, wykonywana w
sposób zorganizowany i ci g y.

Trzeba by wiec zastanowic sie, czy jest to sposob ciagly i
zorganizowany?
Mysle, ze daloby sie znalezc argumenty, ze tak nie jest :)

DG malo by sie oplacala w tym wypadku, bo zdaje sie, koszty uzyskania
nie wynioslyby 50% wartosci uslugi...

Martwila mnie inna rzecz, ale to juz sprawdzilam, mianowicie, czy
przypadkiem nie podpadniesz pod VAT.
Bylaby taka mozliwosc bardzo realna, ale jesli jest to dzialalnosc
artystyczna i przekazujesz prawo do artystycznego wykonania
Zleceniodawcy, nie ma sie czym martwic. Przy czym ten zapis MUSI
znalezc sie w umowie. Bo on rozwiazuje problem VATu az w dwoch
miejscach.

Po pierwsze: powoduje zastosowanie zwolnionej stawki VAT-u gdyby cos
(zalacznik nr 4 do ustawy o VAT poz. 11), a po drugie wylacza
przychody z tej umowy do limitu kwoty po przekroczeniu ktorej stajesz
sie VAT-owcem, art. 15 i dalej ustawy tej samej.

No chyba ze, to sa marne pieniadze (nie wierze) i nie ma sie czym
martwic limitem rocznym 39.700 zl (w przypadku osiagania dochodow nie
od poczatku roku - proporcjonalnie do okresu).

Namieszalam? ;

Pozdrowionka :))


Witam.


| Źródło jednak się myli - urzędnik ze skarbówki od razu zakwestionuje umowę o
| dzieło dla tego samego profilu usług co prowadzona działalność...Spytaj
| jakiegokolwiek doradcy podatkowego.
| Albo działalność albo umowy o dzieło (w tym samym profilu).

Z tego co tu piszesz Ty i inni wynika, ze nie moge zawrzec umowy o wybudowanie domu z firma budowlana - ciekawe wiec jak mam sie z ta firma umowic i jak pozniej cokolwiek od niej egzekwowac.

Na wszelki wypadek jednak zatelefonowalam do lubelskiego urzedu skarbowego, przelaczano mnie z pokoju do pokoju, ale w kazdym z tych pokojow pierwsza reakcja byla "a dlaczego nie?" oraz "a kto pani powiedzial, ze nie mozna i jak to uzasadnial?".
Jak pisalam, 50% koszty uzyskania przysluguja z tytulu praw autorskich i odnosny paragraf powinien sie w takiej umowie o dzielo, ktora MOGE zawrzec, znalezc.
Przy umowie o dzielo, w ktorej nie ma mowy o prawach autorskich, placimy 20%.


Zwróć się do US w Lublinie na piśmie z takim zapytaniem.Niech ci dadzą odpowiedź również na piśmie, i zaznaczą, że taka wykładnia obowiązuje również w całej Polsce. Poprosze o kopię i pokażę ją w moim US.
Ciekawe, co z tego wyniknie....

Każdy US interpretuje te rzeczy tak, jak to mu wygodnie  w danej chwili.

Jeśli w profilu działalności firmy jest wpisane "usługi tłumaczeniowe" itd, to nie możesz zawierać umów zlecenia lub o umów dzieło na tłumaczenia.
Ja tego nie robię i wystawiam tylko faktury.

MIłego dnia.

Grzesiek

Pozdrawiam serdecznie

Calia


PS.  Nie zapomnij przesłać mi decyzji twego US.... :)))
Grzesiek


Kurcze jestescie wszyscy wielcy !!
Wielkie dzieki.
Dodam jeszcze ze jest to Spoldzielnia Mieszkaniowa Lokatorsko
Wlasnosciowa.

Ostatnio Zarzad w odpowiedzi na pismo firmy chcacej zalozyc siec,
w ktorym w/w dokladnie opisal jak chce ta siec zamontowac odpisal
nastepujaco (udalo mie sie wyciagnac kopie tego pisma by pokazac
innym mieszkancom co sie dzieje...):

W odpowiedzi.... /ciach/ rozpatrzy  po dostarczeniu następujących
dokumentów:

1. wniosek wraz z wyszczególnionymi budynkami w których zostanie
rozprowadzona sieć oraz propozycja ustalenia sposobu korzystania
z nieruchomości Spółdzielni.

/dostawca wymienil w pismie ze chodzi o _wszystkie_ budynki ale
OK.. wymieni sie je... Po prostu sie czepiaja../

2. Wykazany sposób zainstalowania urządzeń i budowy instalacji
oraz prowadzenia innych ewentualnych robót budowlanych,
związanych z tym ewentualnych postępowań administracyjnych.

/to zostalo dokladnie opisane w pismie o prosbe zezwolenia na
instalacje sieci. O co moze im jeszcze chodzic ?? Czy zarzad
spoldzielni nie powinen sie tutaj okreslic jak chca aby ta siec
byla zbudowana ??

3. Certyfikaty urządzeń wykorzystywanych w budowie sieci
 i zgodności częstotliwości.

/czy to nie jest zadanie ujawnienia tajemnicy handlowej ??
Jesli konkurencja dowie sie na jakim sprzecie ma byc budowana
ta siec moze przechwycic te informacje i je wykorzystac do
przebudowy wlasnej sieci. A z tego co wiem to jest baaardzo
mozliwe $$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$/

4. Rodzaj działalności wg Polskiej Klasyfikacji Działalności
wraz z uprawnieniami do świadczenia rodzaju usług.

/to rozumiem/

5. Zaświadczenie o prowadzonej działalności wraz z
zaświadczeniem z ZUS o nie zaleganiu w opłacaniu składek.

/no tez to rozumiem.../

6. Wzór umowy wraz z propozycją wysokości dzierżawy.

/propozycja dzierzawy ?? To zarzad chce zarabiac na czlonkach
spoldzielni ?? to chyba przegiecie...?/

Przepraszam za zawracanie glowy, ale biorac pod uwage fakt, ze place
kupe kasy tepsie za sdi, a reszta wiary za kiepskie lacze z kablowki tez
nie male pieniazki, mam nadzieje ze mnie rozumiecie jak bardzo nam na
tym zalezy.

Pozdrowka i jeszcze raz dzieki

Macko


Co prawda wczesniej Maciek Bebenem juz o tym pisal ale w tej depeszy jest
to ujete inaczej i jeszcze pare szczegolow.

Era GSM ma ponad 420 tys. abonentow

14.5. Warszawa (PAP) - Era GSM, jeden z trzech operatorow cyfrowej telefonii
komorkowej w Polsce, po 20 miesiacach dzialalnosci ma ponad 420 tys.
abonentow netto - poinformowal w czwartek szef Ery GSM Tadeusz Kubiak.
     Wedlug Kubiaka, Era GSM swym zasiegiem obejmuje 525 miast i
miejscowosci, 78 proc. mieszkancow Polski oraz 66 proc. powierzchni kraju. Do
konca roku w zasiegu tej sieci powinno znalezc sie 90 proc. mieszkancow kraju
przy 80-procentowym pokryciu terytorium.
     Era ma podpisane umowy roamingowe, pozwalajace jej abonentom na
korzystanie z telefonu poza Polska za posrednictwem 85 operatorow w 54
krajach.
     Kubiak stwierdzil, ze gdyby otrzymali wszystkie niezbedne pozwolenia
budowlane, byliby w stanie zbudowac cala swoja siec w ciagu ok. trzech
miesiecy. Dodal, ze budowa calej sieci GSM to wydatek rzedu ok. 1 mld USD.
     Szef Ery pytany o plany zwiazane z systemem DCS odpowiedzial, ze jego
firma mysli o wejsciu w ten system. "Czekamy na realizacje zapowiedzi
ministra lacznosci, w ktorych mowil o preferencjach dla rozwiazan, w ktorych
operator dziala zarowno w systemie DCS, jak i GSM.
     Kubiak poinformowal rowniez, ze od 15 czerwca Era GSM obniza ceny
niektorych uslug. Za rachunek szczegolowy abonent zaplaci 5 zl netto zamiast
10 zl. Odsluchanie poczty glosowej bedzie tansze o 20 gr dla abonentow
korzystajacych z taryfy bialej i o 10 gr przy korzystaniu z taryfy blekitnej
i granatowej.
     Era zniesie rowniez abonament za wysylanie SMS, czyli krotkich
informacji tekstowych z jednego terminalu na drugi.
     Bezposredni konkurent Ery GSM - Plus GSM, ma obecnie ok. 400 tys.
abonentow. Natomiast Centertel ma ok. 250 tys. abonentow w analogowym
systemie NMT 450i oraz ok. 50 tys. abonentow w sieci Idea, dzialajacej w
cyfrowym systemie DCS. (PAP)

Pozdrawiam

GSM/SMS: +48602316365  http://www.radio.opole.pl/~jbos
Mapa zasiegu Era GSM http://www.radio.opole.pl/~jbos/mapa.htm


Cavallino nabazgrolił na ekranie:

A mi o to, że niezależnie od sposobów wyboru konsumenci powinni być
chronieni.
Czym mocniej tym lepiej.


Ta... a potem będzie jak w Stanach, że na suszarce do włosów będzie
pisać - "Nie używać w czasie snu".

Nierzadko zdarza się przecież, że konsumenci sami nie wiedzą czego chcą, źle
to przekażą rzemieślnikom i wychodzi potem problem.

|  Zgoda. Za PRLu zdaje się "papierki" były. I kabarety na temat
| "opapierkowanych" zdaje się też.

A teraz to wszystko tylko się pogorszyło.


Wszystko? Jesteś gotowy za daną usługę zapłacić kilkakrotnie więcej niż
wcześniej? Na pewno nie. Więc się nie dziw, że już większy procent
_fachowców_ jest za granicą.

Albo jest fachowcem, albo nie bierze roboty.


Proste pytanie - dlaczego?
Dlaczego zabronisz komuś bez papierów np. układać glazurę? Jak schrzani to
będzie poprawiał za swoje pieniądze - są już przecież odpowiednie przepisy.
Zepsuje raz, drugi i albo się nauczy, albo stwierdzi, że to nie dla niego.

Imo ochrona konsumentów powinna polegać w większej mierze na uświadamianiu
konsumentów o tym jak powinna wyglądać dobra umowa między nim a
rzemieślnikiem, jakie ma prawa, pomagać w przypadkach sporów itp. Ale nie
na zabranianiu.

No tak, wg. ciebie papierek potwierdza umiejętności. To teraz idź z tym
twierdzeniem do rektorów/dziekanów uniwersytetów - wyśmieją cię. Przecież
na studia też przyjmowane są osoby z papierkiem 'dojrzałości'. Dziwne tylko
czemu teraz się słyszy narzekania na poziom wiedzy absolwentów z maturą.
(nie dotyczy wszystkich absolwentów). Im więcej osób tym niższy poziom -
tego nie przeskoczysz. Niech papiery mają tylko ci którzy chcą być
najlepsi, wzmocnić swoją pozycję na konkurencyjnym rynku itp., ale nie
_każdy_.

No niech Ci będzie, jak się uprzesz żeby wziąć nieuka bez szkoły, papierów
i umiejętności to może być trudniej.


A natchnienie Boże? Przecież osoba bez papierów, szkoły,
umiejętności/doświadczenia, może nagle doświadczyć łaski Bożej i wspaniale
ułożyć płytki, wykończyć komuś mieszkanie, a nawet wprowadzić pewne
innowacje do budownictwa (co mogłoby być trudne gdyby się trzymał całej
sztuki budowlanej). /Noe przecież bez papierów łódź zbudował/. ;)

Pozdrawiam
 {wysfvhobtdanquaojuedy}[kROT11k]

Nikiel ;-)



Plajta Mostostalu jest wynikiem glownie zlego zarzadzania i ukladow, ktore
nie wynikaly z czystego kapitalizmu (kolesiostwo). W najgorszej sytuacji
znajduja sie dziesiatki malutkich firm budowlanych, ktore swiadczyly uslugi
dla Mostostalu, a ktore to mialy pecha znalezc sie na koncu lancucha.


To sie nazywa metoda "na wydmuszke". Pisales o obnizaniu kosztow, bedzie
lekcja:

a) oglasza sie przetarg. Potem drugi. Trzeci. Po cichu sie informuje
wybrane firmy o ofertach i ze "jak tylko zejda nizej, bedzie ok, a potem
jakos sie zalatwi". Zawsze znajda sie 2-3 firmy, ktore aby tylko
przedluzyc agonie wezma robote niezaleznie od oplacalnosci. Bo juz gonia w
pietke, bo finansuja z prowadzonych robot te zakonczone i za tanio
zaplacone itd.

b) po wybraniu firmy piszesz kontrakt. Niejasny, zostawiajacy sporo pola
do marudzenia przez inwestora, obstawiony karami. Korzystasz przy okazji,
ze polskie firmy nie posiadaja odpowiednich prawnikow, wzglednie, ze
podpisujesz umowy nie majac jej ze swojej strony przestrzegac.

c) zlecasz robote. Po jej jakims 90-% zaawansowaniu zaczynasz czepiac sie
jakosci prac (sensownie, czy nie, byle zgodnie z umowa) i zadac robot
dodatkowych, albo odszkodowan. Poniewaz firma i tak goni w pietke, to nie
ma jak robot zrobic, zgadza sie na nizsze ceny. Generalny wykonawca
oczywiscie ma podwykonawcow, ktorym zalega pieniadze.

d) robota skonczona, wyplacasz np. 70% wartosci robot (byle zgodnie z
umowa) i oglaszasz wszem i wobec, ze "Inwestor jest czysty, zaplacil
wszystkie przewidziane pieniadze". Generalny wykonawca pada (czesto
prezesi wynosza majatek z firmy, jak np. w sprawie System 3).
Podwykonawcy, albo cale lancuszk podwykonawcow zostaja bez pieniedzy.

Metoda "na wydmuszke" jest bardzo powszechnie stosowana - i na dodatek
ciagle znajduja sie firmy sklonne do nabrania sie. Mozna powiedziec:
"smierc frajerom", z drugiej strony niemilo jest, gdy okaze sie, ze padlo
akurat na Ciebie czy kogos z rodziny.

Akurat hipermarkety stosuja ja z uporem godnym lepszej sprawy, ale i w
budownictwie przemyslowym to dziala, i wsrod developerow... Tak przy
okazji, moze ktos chce mieszkanie, 90m2 - Zakoniczyn, 180 tys? :)))




Przedsiębiorstwo "MŁOT" spółka jawna została powołana na podstawie umowy spółki zawartej w dniu 31 grudnia 2002 roku pomiędzy Bożeną Młot i Henrykiem Młot.
Czas trwania spółki jest nieograniczony.
Spółka została wpisana do Krajowego Rejestru Przedsiębiorców w dniu 13 stycznia 2003 pod numerem 0000166858.
Spółka faktycznie podjęła działalność 1 lutego 2003 roku.



Spółka posiada licencję nr 0004868 na wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu rzeczy.
Niniejsza licencja jest ważna do 11.02.2053 roku.
W Spółce zatrudnionych jest obecnie 60 osób.
Spółka kontynuuje działania podjęte przed 20 laty przez właścicieli pod nazwą PUH MŁOT Bożena i Henryk Młot.


Aktualnie Spółka świadczy usługi w zakresie: transportu cementu luzem, transportu popiołów lotnych, przewozu materiałów budowlanych oraz zajmuje się handlem materiałami budowlanymi.
Firma posiada wieloletnie doświadczenia w prowadzeniu spedycji w przewozie cementu luzem.


Firma wyposażona jest w nowy sprzęt transportowy, wysokiej klasy i najlepszych marek (ciągniki siodłowe SCANIA i cementonaczepy SPITZER), dzięki którym usługi mogą być wykonywane z dużą częstotliwością i punktualnością.

Usługa transportowa różni się od usług oferowanych przez konkurencję wyższym standardem oraz wysokiej klasy specjalizacją - transport cementu luzem. Najistotniejszym elementem działalności Spółki są zawarte umowy, kontrakty porozumienia zarówno w zakresie dostaw i odbioru towarów i usług, co gwarantuje stabilną sytuację ekonomiczno-finansową.
Z uwagi na fakt, że cena towarów i usług nie odbiega od poziomu oferowanego przez konkurencję Spółka może z powodzeniem rywalizować w zakresie jakości usług, terminowości i niezawodności.


Kontakt
"MŁOT" Spółka jawna Bożena i Henryk Młot
Ostrowik 6, 05-430 Celestynów
Tel: 022 789-75-76, 795-35-36
Fax: 022 789-81-08
e-mail: biuro@mlot.pl

W ubiegłym roku firma dekarska przekładała dach na moim domu . Umowa co do kosztów tej usługi była tylko ustna. Po niezupełnym ukończeniu prac (rynny nie zostały założone ) rozliczyłam się z szefem przy obecności mojego syna za wykonaną robotę. Podczas rozliczania się zamiast 5.500 tys. zł przez pomyłkę wypłaciłam wypłaciłam 6.500 tys. zł. Zorientowałam się o tym fakcie już po jego odjeździe . Zadzwoniłam wówczas do niego i poinformowałam go o tej pomyłce. Przyznał mi wtedy rację i obiecał , że robotę ukończy za tydzień. Mijały tygodnie a jego ani widu ani słychu . Zaczęłam wydzwaniać do niego kilkakrotnie pod rząd . Zapewniał mnie , że przyjdzie ale na razie nie ma czasu . W między czasie wpadł do domu pod moją nieobecność informując domowników , że należy zapłacić w jednym ze sklepów z materiałami budowlanymi za pobrany przez niego materiał do wykonania usługi (koszt 1.300 zł) Faktura została wystawiona na moje nazwisko , co oczywiście ja nie pobierałam i nie dawałam mu na to żadnego upoważnienia . To co kupował nie informował mnie o tym absolutnie . Po kilku miesiącach oczekiwania na wykończenie prac postanowiłam zatrudnić inną firmę , która dokończyła pracę za co oczywiście poniosłam dodatkowe koszty ( 200 zł ) . Do dnia dzisiejszego nie zostały miedzy nami uregulowane zaległe sprawy. Sprzedawca ze sklepu żąda zapłaty z mojej strony za pobrane materiały przez dekarza i grozi mi windykacją . Niestety dekarz nie poczuwa się do odpowiedzialności i po prostu mnie ignoruje mówiąc podczas jednej z rozmów cytat : „Mnie też nie raz oszukali”. Po fakcie zasięgnęłam opinii na jego temat i co się okazało , ze tak jak i mnie wiele osób oszukał pobierając gotówkę z góry za wykonaną pracę przy czym roboty nie były wykończone. W całej sprawie jest jeszcze jeden szkopuł ponieważ podczas przeróbek konstrukcji dachu została ona źle wykonana. W jednej ze stron dachu został wykonany wypust , który umożliwia wyjście na taras. W związku z tym , że miałam już wcześniej zakupione okno balkonowe dekarz został poinformowany i miał dostosować wysokość okna do wypustu w dachu , co oczywiście tego nie zrobił . Po wykonaniu wypustu okazało się , że okno nie wejdzie ponieważ jest za wysokie. Po konsultacji z kierownikiem sklepu w którym zakupywałam okno i który dokonywał pomiaru wielkości okna definitywnie stwierdził , iż całkowitą winę ponosi dekarz ponieważ nie dostosował się do wielkości okna i zrobił tak aby jemu było wygodniej i łatwiej .W związku z powyższym musiałam ponownie zamówić kolejne okno, które pasowałoby do otworu z czego poniosłam kolejne koszty rzędu (1.500 zł).W tej chwili mam na zbyciu poprzednie okno i jestem stratna z tego tytułu. Jestem załamana moją sytuacją nie wiem co mam począć nie mogę spać i logicznie myśleć . Błagam proszę o poradę ….

Toruń: Porwali koparkę wraz z operatorem - wpadli w ręce policji
Czterech mężczyzn podejrzanych o uprowadzenie kosztownej koparki i jej operatora zatrzymała toruńska policja. Maszyna miała trafić do firmy jednego z przestępców.
Jak poinformowała rzeczniczka toruńskiej policji Lilianna Kruś-Kwiatkowska, firma budowlana z Torunia otrzymała intratne zamówienie na wykonanie usługi koparką w miejscowości Zamek Bierzgłowski koło Torunia. "Gdy w ubiegły poniedziałek, zgodnie z umową, pojazd dotarł na miejsce, czterech bandytów zaatakowało 48-letniego operatora koparki, pobiło go i skrępowanego wrzuciło do osobowego auta" - wyjaśniła.

Samochód z uprowadzonym mężczyzną przez dwie godziny jeździł nieznaną mu trasą i dopiero po tym porwanego pozostawiono na poboczu drogi, kilkadziesiąt kilometrów od miejsca uprowadzenia. W tym czasie bandyci ukryli wartą ponad 220 tys. zł koparkę. "Pokrzywdzony powiadomił policję, która szybko wpadła na trop przestępców. Następnego dnia zatrzymani byli już trzej bandyci: 24- letni Maciej S., 29-letni Marcin N. i 23-letni Maciej M. - mieszkańcy Chełmna. Grozi im kara do 12 lat więzienia" - dodała rzeczniczka.

Zidentyfikowany jako dowodzący całą grupą 24-letni Marcin Ż. wpadł przypadkowo w środę, gdy zgłosił policji drogową stłuczkę. Jak ustalono, pracował on w firmie budowlanej swojego brata, dokąd prawdopodobnie miała trafić ukradziona koparka.

Kosztowny sprzęt budowlany odnaleziono ukryty pod Unisławiem (woj. kujawsko-pomorskie). Policja zarekwirowała użyte do porwania audi, które miało być nagrodą dla jednego z bandytów za udział w napadzie

Źródło: wiadomości www.onet.pl

Nigdy nie spotkałem się z takim przypadkiem żeby ktoś prubował ukraść koparkę !!! Oby takich przypadków było jak naj mniej! Komentujcie!

Nadchodzą ogromne zmiany na polskim rynku pracy
(IAR, pb/19.02.2007)

Nadchodzi prawdziwa rewolucja na polskim rynku pracy - zapowiada "Dziennik". Jeszcze w tym półroczu zatrudnienie obywatela Ukrainy stanie się dziecinnie proste, a koszt uzyskania przez niego zgody na pracę dziesięciokrotnie niższy.

Po naszym wejściu do Unii Europejskiej za granicę wyemigrowało ponad milion Polaków i zaczęło dramatycznie brakować rąk do pracy. Ceny niektórych usług wzrosły przez to o 40 procent. Wiele firm budowlanych zostało zmuszonych do rezygnowania z kontraktów lub płacenia wysokich kar za niedotrzymywanie terminów. To właśnie dlatego przedsiębiorcy zaczęli poszukiwać pracowników na Wschodzie - szczególnie Ukraińców.

Jednak - przypomina "Dziennik" - procedura sprowadzenia pracownika z Ukrainy była do tej pory bardzo kosztowna i uciążliwa. Niektórzy z polskich pracodawców woleli więc zatrudniać osoby ze Wschodu nielegalnie. Ocenia się, że we wszystkich branżach może obecnie pracować nielegalnie 300 tysięcy Ukraińców.

Ma to zmienić specjalny protokół wykonawczy do umowy dwustronnej z Ukrainą, który przygotowała strona polska. Pozwoli on uzyskać zgodę na pracę obywatela tego kraju nawet w ciągu 2-3 tygodni. Podstawą ma być dwujęzyczny formularz, który wypełni szukający pracownika przedsiębiorca. Dokument będzie jednocześnie ofertą pracy, która trafi na Ukrainę.

Gdy przedsiębiorca znajdzie pracownika, obie strony podpiszą deklaracje: o chęci podjęcia pracy i o zatrudnieniu. Pracodawca zapłaci zaledwie około 100 złotych, a obywatel Ukrainy automatycznie dostanie wizę, ze zgodą na podjęcie pracy w Polsce - tłumaczy "Dziennikowi" Janusz Grzyb, dyrektor departamentu migracji zarobkowej w Ministerstwie Pracy.

i znaleźli na nas sposób


Administrator nie rób ziomalom wody z mózgu. Ustawa z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 223, poz. 1655 oraz z 2008 r. Nr 171, poz. 1058) - tekst ujednolicony przez Urząd Zamówień Publicznych. Administrator przeczytaj ustawę art.4 z tego co uczą mnie w szkole do 14 tys. EUR nie obowiązuje prawo zamówień publicznych. Więc nie pisz bzdurek bo widać ,że się nie orientujesz. Widać ,że Okrasa nie zna ustawy.Myślałem ,że jako radny to choć troszke w tej ustawie się orientuje.


A słyszałeś o Ustawie o finansach publicznych?

Myślisz że poniżej 14,000 EUR można wydawać publiczne pieniądze bez ograniczeń? Wydatki poniżej 14,000 EUR podlegają kontroli z punku widzenia zasad dyscypliny finansów publicznych. W praktyce w większości gmin wygląda to tak, że do 3000 EUR wystarczy rozeznanie (np. telefoniczne), które musi obejmować co najmniej dwóch wykonawców. NA podstawie tych rozeznań sporządzana notatkę służbową ( na odpowiednim druku ) i wskazany zostaje wykonawcę.

W przypadku zamówień o wartości przekraczającej 3000 euro, w celu zapewnienia iż wydatek publiczny zostanie dokonany w zgodzie z brzmieniem art. 35 ustawy o finansach publicznych zaprasza się do składania ofert co najmniej trzech wykonawców realizujących w ramach prowadzonej przez siebie działalności, dostawy, usługi lub roboty budowlanej będącej przedmiotem zamówienia. Na podstawie otrzymanych ofert pracownik wybiera wykonawcę który zaoferował najkorzystniejsze warunki realizacji zamówienia. Umowa powinna być zawarta w formie pisemnej, na czas oznaczony i nie może wykraczać poza zakres przedmiotu zamówienia.

Może Pan burmistrz przedstawi łaskawie te dokumenty? Gdzie w BIP jest Zarządzenie Burmistrza w sprawie ramowych procedur udzielania zamówień publicznych
o wartości szacunkowej nieprzekraczającej równowartości 14,000 EUR

Tak
ale jezeli:
1. Wartość przedmiotu przekracza 10 Euro
2. Jeśli został sprzedany w opcji Kup teraz, czyli bez rzeczywistej
licytacji, czyli w taki sposób, że w zakupie jednej sztuki przedmiotu mogła
wziąć udział tylko jedna osoba (wtedy nie jest to aukcja w rozumieniiu
artykułów 70-70^5 Kodeksu cywilnego)
3. Umowa nie dotyczyła: umowy ciągłej lub okresowej, produktów spożywczych,
prac budowlanych, nieruchomości, ubezpieczenia, papierów wartościowych
funduszy powierniczych i inwestycyjnych.
4. Sprzedawca jest osobą fizyczną lub prawną która choćby ubocznie prowadzi
działalność zarobkową lub uczestniczy w obrocie gospodarczym, nawet jeżeli
ta działalność nie ma charakteru ciągłego i zorganizowanego (w przypadku
"sklepu Allegro" na pewno tak)

jeżeli tak było, to:
5. masz prawo do odstąpienia od umowy w ciągu 10 dni licząc od dnia wydania
rzeczy, jeśli sprzedający uprzedił cię o takim prawie (Art 7 i Art 10. 1
Ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialnosci za
szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, Dz. U Nr 22 poz 271 ze zm)
6. Jeżeli sprzedawca nie poinformował cię najpóźniej w chwili złożenia
propozycji zawarcia umowy (czyli ogłoszenia na allegro) o wszystkich,
nastepujących danych: Imię i nazwisko lub nazwa; adres zamieszkania lub
siedziby; organ który zarejestrował działalność gospodarczą przedsiębiorcy;
numer pod którym przedsiębiorca został zarejestrowany - to termin 10 dniowy
wydłuża się do 30 dniowego. (art 10.2)

7. Za moment wydania rzeczy (od którego liczy się termin)  należy uznać:
- moment odebrania przesyłki przez kupującego - jeśli sprzedający wraz z
rzeczą sprzedał usługę przesyłki (nadając przesyłke wpisał jako nadawcę swój
adres, naliczył VAT, powiększył cenę przewoźnika o własne koszty
manipulacyjne czy koszty pakowania)
- moment wydania rzeczy przewoźnikowi (poczcie, kurierowi) - jeśli
sprzedający sprzedał rzecz, ale przesyłka odbyla się na koszt i z
upoważnienia kupującego (kupujący figuruje jako nadawca, sprzedający pobrał
od kupującego dokładnie tyle ile zapłacił za przesłanie na poczcie lub u
kuriera)

8. powyższymi prawami nie są obięte m.in. art
- nagrania audio i wideo i programy komputerowe na nośnikach jeśli orginalne
opakowanie zostało usunięte
- świadczenie ktore z uwagi na charakter nie mogą zostać zwrócone lub
których przedmiot ulega szybkiemu zepsucieu
- prasa
- usługi gier i zakładów wzajemnych
- usługi transportu (art 10.3 i Art 16)

9. Wypowiedzenie należy złożyć na piśmie. Do zachowania 10 dniowego terminu
wystarczy jeżeli oświadczenia zostanie wysłane przed jego upływem).
Prawo do takiego wypowiedzienia jest niezbywalne (Art. 7.1), (to znaczy że
nie można go pozbawić np. w regulaminie Allegro czy zastrzec w ogłoszeniu
aukcji).

10. Jeżlie dojdzie do prawnie skutecznego wypowiedzenia umowy to: umowa jest
uważana za niezawartą i
- konsument jest zwolniony z wszelkich zobowiązań
- to co strony świadczyły ulega zwrotowi w stanie niezmienionym (chyba że
zmiana była konieczna w granicach  zwykłego zarządu - np. ochrony przed
zniszczeniem).
- zwrot powinien nastąpić niezwłocznie, nie później niż w terminie 14 dni
- Jeżli konsument dokonał jakichkolwiek przedpłat to należą się mu się od
nich odsetki ustawowe od daty dokonania przedpłaty (Art 7.3)
- (z określeń "to co strony świadczyły " oraz "jakichkolwiek przedpłat"
oznacza że Art 7. 3 obejmuje także koszty przesyłki)

I na koniec: Zgodnie z Art 11 przytaczanej ustawy, sprzedaż o której tu mowa
(zawierana na odległość, bez licytacji, gdzie sprzedającym jest
przedsiębiorca itd) nie może nakładać na konsumetna obowiązku zapłaty ceny
lub wynagrodzenia przed otrzymaniem świadczenia. Jeśli tak jest stanowi to
naruszenie praw konsumentów.

pozdrawiam
TD

Witam!

Kupiłem od użytkownika prowadzącego "Sklep Allegro" towar, który nie
spełnia
moich oczekiwań (choć nie odbiega zbytnio od opisu który został podany, bo
podano prawie żaden). Oczywiście odbyło się to przez formę "Kup teraz".

Chciałbym zadać pytanie: czy w takim wypadku mogę skorzystać z prawa
zwrotu
towaru zakupionego przez internet w 10 dni bez podania przyczyny?

Pozdrawiam

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -
http://www.gazeta.pl/usenet/




wydaje mi sie ze w tym temacie nic nie zrobisz?
Znam sprawe doskonale i sygnalizowalem na forum od przeszlo roku co nastapi
jak wejdzie data 01 stycznia 2003 - byly tylko dyskusje nie zawsze sluszne.
Teraz obowiazuja juz stosowne Ustawy zatwierdzone przez sejm , senat ,
ministrow


Przykra sprawa - w Polsce ministrowie w Polsce nie zatwierdzaja ustaw - warto to
wiedziec wykonuja samodzielne funkcje w budownictwie :))

oraz "prezydenta".
Oplata oparta jest doskonalym narzedziem pozbycia sie z rynku okolo 90 %
ludzi do tej pory uprawnionych.


Z tym trzeba sie czesciowo zgodzic np. architekci swego czasu chcieli by oplata
wynosila 1000 - 10 000 zl - wtedy pozbyli by sie 99 % konkurencji.. :)))

Co jak mysle przyczyni sie do wiekszego napelnienia kieszeni " portweli "
tych ktorzy zostana na tym rynku.
W moim miescie okolo 45 tys mieszkancow bylo uprawnionych bez liku " bardzo
duzo" / szkola budowlana o tradycjach , kilka firm znaczacych na rynku
krajowym i zagranicznym w branzy / teraz zostanie nas okolo 5-10 osob
uprawnionych.


Teraz bedzie jeszcze mniej - z definicji ustawy - izba inzynierow budownictwa -
technicy spadaja z mocy ustawy (nigdzie w ustawie ani w zadnym rozporzadzeniu ,
statucie izby, uchwale etc nie pojawia sie slowo "technik" ani osoba posiadajaca
uprawnienia - tylko inzynier budownictwa posiadajacy uprawnienia.....
Nawet w umowie z ubezpieczeniowej z Wrata - jesli ktos jest technikiem
ubezpiecznie go nie obejmnie - skladke moze sobie placic :)))

Rozumiem wszystkich ktorzy straca uprawnienia w mojej dalszej rodzinie jest
to 5 osob ale czy wszyscy musza byc uprawnionymi.


Jesli maja uprawnienia to sa uprawnieni :)))
Przynaleznosc do izby daje ponoc "prawo wykonywania zawodu"

A teraz jesli ktos zatrudni nie posiadajacego kwalifikacji to wiadomo co
nastapi


Zatrudnic moze - jak powierzy jej opowiednie funkcje - i tu sie nic akurat nie
zmienialo - jest jak bylo :)

- a z drugiej strony co to za uprawniony ktory nie zna
obowiazujacych przepisow. Widocznie jego wiedza techniczna jest taka sama
jaka nabyl jeszcze w szkole zawodowej.


Po szkole zawodowej nigdy nie dawano uprawnien budowlanych :)
I slusznie - teraz odebrano prawo wykonywania zawodu ludzia z wyksztalceniem
technika ......

Dla tych ktorzy chca pracowac i wyciskac to co da sie wycisnac z budownictwa
polecam strone:
www.piib.org.pl/
oraz
www.archiserwis.com/
A koszty czyli te 40 PLN mozna a raczej nalezy sobie odliczyc od dochodu.
Coz mozna dyskutowac ze to duzo ale warto skorzystac i zaplacic np. za pol
roku bo termin jest do 15 grudnia czyli do jutra.
No mozna nie placic i czekac ale prosze sie zastanowic czy warto? - pozniej
juz tylko PIIB w okregu bedzie decydowac kogo dopuscic do egzaminu albo do
aktualizacji uprawnien - a jesli stwierdza uchwala ze w rejonie twojego
zamieszkania nie potrzeba wiecej takich uprawnionych.


A skad to wytrzasnoles? :)

A jesli z Twoim podpisem inwestor dostanie decyzje o samowoli to jestes
Bracie spalony w budownictwie raz na zawsze.


Hmmm a wiesz co to jest  samowola budowlana ??? ;)

Napewno tez do konca roku PIIB ustali stawki cenowe za uslugi i bedzie jak z
mandatami karnymi w Policji tez nam sie to nie podobalo a placimy mandaty
choc nie wszyscy.
Pozdrawiam - milego dnia
jarpol


Moze izba nie dotrwac do konca roku... sprawa jest w Trybunale Konstytucyjnym -
kwestia tylko do kiedy sie wypowie...
A biorac pod uwage ostatnie jego orzecznia raczej uzna ze jest niezgodne z
Konstytujca (via propozycja utworzenia izby dla osob zjamucjacych sie wycena
nieruchomosci ..) - odebranie praw nabytych , ogranicznie prawa wykonywania
zawodu etc..
Do tego kwestia zaskarzonego statutu etc...
Ogolnie sprawa wyglada nieszczegolnie......


a tak w ogóle to Miejcie baczenie (jezeli zamierzacie kupic mieszkanie) na
Developera named Jaworsy Nieruchomości, z Pruszkowa.



Dzieki, zobaczymy czy dojde do 6 miesiecy, na razie koncowka 4-go.
ps.
Pisma jak nie ma czasu na jechanie to wysyłam za potwierdzeniem odbioru,
tez
dziala.

| | Jestem kilka dni przed podpisaniem Aktu Notarialnego i dokonaniem
| ostatniej
| wpłaty na rzecze developera.

| To bardzo nieprzykemny okres.

| Poprosiłem o przedstawienie mi dokładnego rozliczenia kosztów;
| rezygnowalem

| Bardzo dobry krok. Jak mi przedstawili rozliczenie okazało się, że
| waloryzacja jest źle naliczona itd. W sumie wyszło na moją korzyść około
| 3kpln :)))

| z
| parapetow wewnetrznych, oscieznic metalowych, wplaty zostaly
waloryzowane
| wskaznikiem GUS (nota bene wskaznikiem inflacjcji a nie wzrostu cen i

| Ja miałem waloryzowane w ten sam sposób, to masz zapisane w umowie z
| developerem wg czego będzie ta waloryzacja i tego się trzymaj.

| uslug
| budowlanych), zmniejszyla sie powierzchnia, itp.

| Jak zmniejszyła się powierzchnia to wołaj developera i niech mierzy
jeszcze
| raz przy tobie. Tylko pamiętaj. Podobno są przpadki, kiedy jak naliczą
Tobie
| powierzchnię większą, to możesz dopłacać. TAK, bo płacisz za metr i jest
| pewnie paragraf mówiący o tym że ileś tam procent (u mnie chyba 2% może
być
| plus lub minus)

| Odmowiono mi przedstawienia dokladnych wyliczen twierdzac ze nie jest
to

| To rzeczywiście nie jest dokument (chyba chodzi tobie o sprawdzenie
| powierzchni), ale pamiętaj, że ustawa mówi (teraz nie potrafię się
powałać
| jaka), że jak kupujesz nowe mieszkanie to liczy się powierzchnia
surowego
| muru). Zresztą na grupie zawsze jest na ten temat ostra dyskusja.

| dokument. Czy ktos z Panstwa mial do czynienia z podobnym przypadkiem,
i
| jak

| No właśnie ja...:(((

| sie do tego odnosic?

| DOBRA RADA. Do developera wszystko na piśmie i najlepiej nie listem
| poleconym tylko osobiście zanieść do kancelarii w dwóch egzemplarzach i
na
| jednym dla ciebie pieczątka z datownikiem.

| ps.
| Jakie sa konsekwencje opoźnienia podpisania aktu notartialnego i
| przeniesieni awłasności.

| Konsekwencje, jak to w naszym kraju bywa najgorsze dla kupującego, bo de
| facto do czasu kiedy nie masz w ręku aktu notarialnego, właścicielem
| mieszkania jest developer. Bardzo zatem mądrze jest wydębić akt, kiedy
| jeszcze mieszkanie zazwyczaj nie stoi (przy podpisywaniu umowy) - wtedy
masz
| kartę przetargową. Do tego czasu niestety :((((

| Powodzenia walki z developerem. Ja po prawie 0.5roku mam to za sobą.

| T.



"...dziekuje za taka "jakosc" wykonania. sciana ma byc prosta i gladka w
kazdej plaszczyznie i jesli ktos zaproponowalbym mi inne "normy" to dostalby
kopa w du.. na odchodne ;)"

Robert CyberM


Niestety część PPB (Panów Przedsiębiorców Budowlanych) bazuje na skrajnej

rynku wykonawstwa usług budowlanych. Jeśli z cenami usług można (a nawet
trzeba) się godzić - wszak cenę kształtuje relacja popytu i podaży, to
rozbieżności w cenie tej samej usługi wykonywanej w tym samym miejscu i
czasie sięgające 200 % wskazują raczej na dominowanie wśród PPB zasady "a
może się uda". Metoda taka znana jest "od zawsze" w kulturach wschodu, gdzie
rzecz oferowaną za 200 $ kupujemy po rytualnych targach za 20 $. W kulturze
europejskiej tak skonstruowana oferta nosi zwyczajowo nieco inna nazwę. To
taka dygresja.

Wykonawcy usług budowlanych (zwykle Pan Zenek + 2 "taczkowych") w sposób
diametralnie odmienny od PPB rozumieją zarówno relację wykonawca-inwestor,
jak też i pojęcie jakości usługi. Pan Zenek zwykle nie ma zielonego pojęcia
o "4 milimetrowych normach Knauffa". Dla niego "normą" jest życzenie
inwestora, ale też opinia, jaką tenże inwestor mu wystawi polecając jego
usługi swoim znajomym. Kiedy "mojemu" wykonawcy (po kilku latach nadal
utrzymuję z nim kontakt towarzyski) wspomniałem o 4 mm różnicy na 2 metrowej
łacie (czyli 12 mm na 6 metrowej ścianie) i pilnowaniu kątów prostych "tylko
tam, gdzie będą kafelki" - chłopina złapał się za głowę twierdząc, że za
taki numer jego mistrz przed laty wyrzuciłby go na zbity pysk z roboty, zaś
on to samo uczyniłby teraz ze swoim pomocnikiem. Boczne silne światło ?
"Panie ! Toż ja nie przystępuję do roboty bez tego ! Wszystko wtedy widzę i
żadnej niedoróbki inwestor mi nie wskaże !"
Tylko, że Pan Zenek nie szuka roboty (ma zlecenia "z polecenia" poprzednich
inwestorów już na półtora roku w przód). Odmiennie, niż PPB, których
ogłoszenia typu "och i ach" nie mieszczą się już na szpaltach gazet.

Tak więc Panowie Przedsiębiorcy Budowlani  wykonujcie swoje fuszerki
budowlane (oczywiście powołując się na normy) jeśli inwestor Wam na to
pozwoli, a treść zawartej umowy uniemożliwia temuż inwestorowi szybkie
rozwiązanie z Wami umowy w trybie i sposób określony jasno przez Kol.
Roberta CyberM.

Ale na miłość Boską nie wciskajcie ludziom , że "tak musi być, bo tak mówią
normy".

A ze swojej strony mogę tylko zalecić inwestorom : PPB omijajcie z daleka
szerokim łukiem. Chyba, że obejrzycie kilka ich wcześniejszych robót (ale
PPB nie są zbyt chętni do przekazywania takich kontaktów - co w kontekście
wcześniejszych - z pewnością wybiórczych wypowiedzi dziwić nie powinno).

AR