Oglądasz posty znalezione dla hasła: umowy o pracę wzory
·
| Panie Gruen | W swojej amatorszyznie i naiwnosci, nie zastanowil sie Pan ze oprocz tego | musi Pan placic za to podatki? | Ze skoro pan oferuje prace to musi tez oferowac jakies warunki,. a jak | bedzie wygladala umowa. | Jesli to uczciwy biznes to ja wejde w to, tylko prosze o konkrety is | zczegoly i nie na zadnego maila. | Jak uczciwie to publicznie | A jak cos nie tak, to chlopie....masz juz na karku Urzad Kontroli Skarbowej | i Panstwowa Inspekcje Pracy.
Mowie ci ze czysta akwizycja... na grupach w pracy znajdziesz e - mail, akwizycja, i szukanie grafika komputerowego ew. webmastera
-- Japko
HA HA Zaśmiała się królewna i zdechła. |GG 3913918|
no i dobrze ze akwizycja, nie ma sprawy, jest rzesza ludzi co by poszla i do akwizycji robic. Ale na normalnych ludzkich warunkach. www.allianz.pl Oni tez jada na zasadach akwizycji, a jakos sobie radza. Bo dla akwizytora daja wzglednie ludzkie warunki pracy, daja biurko, telefon, wieszak krzeslo i mozliwosc zaparzenia kawy oraz konsultacji z kims "mundrym" ze swojej firmy. To jest wzor profesjonalneog podejscia do akwizycji. Idea, Plus i Era tez maja swoja akwizycje i co? daja samochody, laptopy i komorki. A co Pan Gruen zaoferuje swoim akwizytorom? Mysle ze po miesiacu pracy trzeba by bylo isc mu z gardla kijem wydlubywac swoje nalezne za prace.
|
Witam! Mam takie pytanko. Czy ktos wie moze co negocjuje sie w umowie handlowej? Wezmy np. firme Coca-cola, ktora chce sprzedac produkt, ktorym jest 1 litrowa butleka Coli do sieci hieprmarketow. Co znajduje sie w takiej umowie, ktora przedstawia Cola? Proponowana cena, jakas reklama... I jak do takiej umowy odnosi sie hipermarket ? Jakie warunki bedzie chcial negocjowac z Coca-Cola i co bedzie chcial w tej umowie zmienic? A moze ktos z grupowiczow posiada wzor takiej umowy.
Ja oczywiście takiej umowy nie mam, ale mam za to niejakie doświadczenie w pracy z hipermarketami. No więc w przypadku umowy hipermarketu z Coca Cola umowa polega na tym, że Coca Cola informuje hipermarket ile butelek każdego napoju sprzeda w nadchodzącym okresie (roku, miesiącu, półroczu) i za ile to sprzeda oraz jakie wykona akcje promocyjne w swoim sklepie na własny koszt i w którym momencie roku, a hipermarket się zgadza i bez dyskusji umowę podpisuje.
Ale to jest wyjątkowa sytuacja, gdy umowa jest podpisywana z firmą taką, jak Coca Cola, a to dlatego, że hipermarket nie ma żadnej możliwości negocjować CZEGOKOLWIEK, gdyż i tak wie, że Coca Colę sprzedawać MUSI bez żadnych dyskusji.
|
Witam! Jestem studentem pierwszego roku PW. Od kilku lat tworzę strony internetowe i robię to wystarczająco profesjonalnie i dobrze, by móc trochę na tym zarobić. Dlatego pomyślałem o podjęciu próby znalezienia klientów - małych i średnich firm - które chciałby skorzystać z mojej oferty. Jestem jeszcze młody i nie znam się dobrze na podatkach i prawie pracydlatego zwracam się do was z prośbą o pomoc: jak rozegrać to wszystko by było zgodnie z prawem. Podejrzewam, że najkorzystniejsza będzie UMOWAZLECENIE. Czytałem o tym w internecie, ale nie rozwiałem wszystkich swoich wątpliwości. Oto pytania i informacje: - jeżeli za zlecenie biore X złotych (kwota brutto) to jaką kwotę dostaję od pracodawcy? - ile procent z tego co zarobię w przeciągu roku mam oddać na koniec roku w rozliczeniu podatkowym, czy możliwe jest bym nie płacił podatków (jakies minimalne kwoty dochodu itp.?) - nigdy jeszcze nie płaciłem podatków, mam NIP - czy znajdę w sieci wzory umów i wzór umowy zlecenie, która będzie dla mnie najodpowiedniejsza - czy z zarobkowania w ten sposób (chciałbym wykonać kilka, do dziesięciu, zleceń w ciągu rouk) wynikają jakieś skutki na przyszłość, związane np. z emeryturą, przepracowanymi latami itp?
z góry dziękuję wszystkim, którzy znajdą chwilę czasu by odpowiedzieć będę wdzięczny za odpowiedzi na priva
pozdrawiam Mateusz
|
| | | Witam i pytam :) | Dla osoby pracujacej na stanowisku Van-sailera (sprzedaz towaru do sklepu | bezposrednio z samochodu) jaka umowe spozadzic? Moze jest gdzies w sieci | wzor takiej umowy? (ja nie znalazlem).
| jak ma działalność, to najlepiej agencyjną. jak ma działalnosc to wystarczy wystawianie zwykłych faktur
hehe, gość Ci pół magazynu wywiezie, a Ty "na gębę" chcesz się z nim umawiać, że jak sprzeda i od kogoś kase weźmie to Ci fakture wystawi? :) a jesli nie to mozna pokombinowac z umową o dzieło
można, problem się pojawia odnośnie wartości materialnych, które z magazynu wywozi i jego odpowiedzialności za to. Dodatkowo świadczy stałe usługi, więc w zasadzie taką umowę o dzieło można zakwestionować. (właściwe: stosunek pracy lub umowa zlecenie).
|
masz firmę? korzystasz z pakietu OpenOffice? potrzebujesz zautomatyzowac najczesciej wykonywane operacje? doskonalym rozwiazaniem jest makro w Basic'u. zastosowanie np w sytuacji kiedy: masz w arkuszu kalkulacyjnym dane pracownikow. nastepnie chcesz wydrukowac umowe o prace, lub delegacje dla zaznaczonych pracownikow. nic prostszego. podajesz w ktorym dokumencie jest odpowiednio skonstruowany wzor i umowa drukuje z danymi odpowiedniego pracownika. zastosowanie jest wszechstronne i niegraniczone
|
Wiem że temat nie bardzo pasuje do grupy, ale jednak pytanie zadam. Czy ktoś z szanownych grupowiczów nie ma jakiegoś wzoru umowy dla beta testerów. Chodzi mi o ułatwienie sobie pracy, przy pisaniu takiej umowy. Nigdy tego wcześniej nie robiłem. Pozdrawiam
SebM
|
a po co umowa? i tak ludzie robia "ci dobrze" ze to testuja. ja do testowania swojej aplikacji poprosilem chetnych, zglosili sie i za to IM WIELKIE DZIEKI. nie bede zadnych umow z nimi podpisywal, bo moim zdaniem nie ma to wiekszego sensu. Po co? kszyho
Wiem że temat nie bardzo pasuje do grupy, ale jednak pytanie zadam. Czy ktoś z szanownych grupowiczów nie ma jakiegoś wzoru umowy dla beta testerów. Chodzi mi o ułatwienie sobie pracy, przy pisaniu takiej umowy. Nigdy tego wcześniej nie robiłem. Pozdrawiam
SebM
|
Wiem że temat nie bardzo pasuje do grupy, ale jednak pytanie zadam. Czy ktoś z szanownych grupowiczów nie ma jakiegoś wzoru umowy dla beta testerów. Chodzi mi o ułatwienie sobie pracy, przy pisaniu takiej umowy. Nigdy tego wcześniej nie robiłem. Pozdrawiam
SebM
|
Chodzi mi o parametry takie, jak rytm pracy serca i w zasadzie wszelkie inne, pozwalające wnioskować o bieżącym i _przyszłym_ ogólnym zdrowiu człowieka, jego zdolności do koncentracji, precyzji, szybkości itp.
Nazywa się to jasnowidztwo :DDDD Szukaj kontaktu z Kaszpirowskim albo np. Koperfildem :))))))))))))00 Ty dzięciole, chcesz opracować wzór który pozwoliłby ci eksploatować pracowników na skraju wyczerpania fizycznego, a "znając" przyszłe zdrowie - na taki czas zawierać umowę o pracę - to ci lata po tym pustym deklu - prawda?
|
Ty dzięciole, chcesz opracować wzór który pozwoliłby ci eksploatować pracowników na skraju wyczerpania fizycznego, a "znając" przyszłe zdrowie - na taki czas zawierać umowę o pracę - to ci lata po tym pustym deklu - prawda?
Ponieważ i tak się wszyscy domyślają, to tak. Prawda. Z pewnymi tylko drobnymi rozbieżnościami natury formalnej, ale generalnie prawda.
|
| Ty dzięciole, chcesz opracować wzór który pozwoliłby ci | eksploatować pracowników na skraju wyczerpania fizycznego, | a "znając" przyszłe zdrowie - na taki czas zawierać umowę o pracę - | to ci lata po tym pustym deklu - prawda? Ponieważ i tak się wszyscy domyślają, to tak. Prawda. Z pewnymi tylko drobnymi rozbieżnościami natury formalnej, ale generalnie prawda.
A nie możecie zacząć na zwierzętach?
|
Ty dzięciole,
On nie jest dzięciołem, to dewiant. chcesz opracować wzór który pozwoliłby ci eksploatować pracowników na skraju wyczerpania fizycznego, a "znając" przyszłe zdrowie - na taki czas zawierać umowę o pracę - to ci lata po tym pustym deklu - prawda?
Jego dekiel nie jest pusty. On tam ma chorobę...
|
szef firmy w ktorej pracuje chce , zebym mu zrobil strone internetowa z czapkami, ktore produkuje (kilkadziesiat roznych wzorow - sprzedaje do hipermarketow i eksportuje) Trzeba zrobic zdjecia czapkom (kupuje aparat cyfrowy) i zrobic z tego jakas przyzwoita stronke. Na razie cos prostego - html. Pytanie brzmi: czy mam mu to robic w ramach pracy? Do tej pory robilem mu zupelnie inne rzeczy. Spisac z nim umowe? (to cwany szef - jak wszyscy szefowie) Zrobic to po godzinach jako umowe-zlecenie? Czy bede mial jakies prawa autorskie? Nie mam jakis zawrotnych oczekiwan ale tez nie chcialbym sie przejechac jak na mydle. Czy ktos z was m jakies tego typu doswiadczenia? Dziekuje i pozdrawiam!
|
Zostało wklepane przez Deko, dnia o godzinie 13:24:54 ... szef firmy w ktorej pracuje chce , zebym mu zrobil strone internetowa z czapkami, ktore produkuje (kilkadziesiat roznych wzorow - sprzedaje do hipermarketow i eksportuje) Trzeba zrobic zdjecia czapkom (kupuje aparat cyfrowy) i zrobic z tego jakas przyzwoita stronke. Na razie cos prostego - html. Pytanie brzmi: czy mam mu to robic w ramach pracy? Do tej pory robilem mu zupelnie inne rzeczy. Spisac z nim umowe? (to cwany szef - jak wszyscy szefowie) Zrobic to po godzinach jako umowe-zlecenie? Czy bede mial jakies prawa autorskie? Nie mam jakis zawrotnych oczekiwan ale tez nie chcialbym sie przejechac jak na mydle.
Odrębna umowa o dzieło jeżeli nie wchodzi ramy obowiązków umowy o pracę. Prawa autorskie masz zawsze, chyba że reguluje to umowa jaką sobie spiszecie o przeniesieniu tych praw. Oczywiście możesz się na to zgodzić lub nie. W obu przypadkach mówimy o mydle ;) Jak zrobisz w ramach umowy o pracę - nie dostaniesz grosza więcej, jak wyskoczysz z odrębna umową a szef skąpi kasy - to szukasz nowej roboty ;) --:<:-- Heyka Darth t'Ommy the Keyuser
Don't think - just listen : Pain Of Salvation - The Perfect Element
|
szef firmy w ktorej pracuje chce , zebym mu zrobil strone internetowa z czapkami, ktore produkuje (kilkadziesiat roznych wzorow - sprzedaje do hipermarketow i eksportuje) Trzeba zrobic zdjecia czapkom (kupuje aparat cyfrowy) i zrobic z tego jakas przyzwoita stronke. Na razie cos prostego - html. Pytanie brzmi: czy mam mu to robic w ramach pracy? A chcecie oboje abyś robił ? Do tej pory robilem mu zupelnie inne rzeczy. Spisac z nim umowe? (to cwany szef - jak wszyscy szefowie) Jak nie ufasz to spisz. Zrobic to po godzinach jako umowe-zlecenie? Czy bede mial jakies prawa autorskie? Prawa autorskie osobiste obejmujące głównie fakt bycia autorem zostają przy autorze i sprowadzają się zwykle do możliwości podpisania dzieła. Prawa autorskie majątkowe to korzyści majątkowe jakie można czerpać korzystając z tego dzieła. W przypadku braku umowy szczególnej należą się zamawiającemu, co oznacza, że chcąc jakieś prawa zachować np. na innych polach eksploatacji niż oczekiwane w tym momencie przez pracodawcę, trzeba zawrzeć umowę jasno o tym mówiącą. mam jakis zawrotnych oczekiwan ale tez nie chcialbym sie przejechac jak na mydle.
A w czym Ty mógłbyś przejechać się ?! Płacą Ci to pracujesz. Jak przestaną to nie będziesz musiał. Zero odpowiedzialności.
|
szef firmy w ktorej pracuje chce , zebym mu zrobil strone internetowa z czapkami, ktore produkuje (kilkadziesiat roznych wzorow - sprzedaje do hipermarketow i eksportuje) Trzeba zrobic zdjecia czapkom (kupuje aparat cyfrowy) i zrobic z tego jakas przyzwoita stronke. Na razie cos prostego - html. Pytanie brzmi: czy mam mu to robic w ramach pracy? A chcecie oboje abyś robił ? Do tej pory robilem mu zupelnie inne rzeczy. Spisac z nim umowe? (to cwany szef - jak wszyscy szefowie) Jak nie ufasz to spisz. Zrobic to po godzinach jako umowe-zlecenie? Czy bede mial jakies prawa autorskie? Prawa autorskie osobiste obejmujące głównie fakt bycia autorem zostają przy autorze i sprowadzają się zwykle do możliwości podpisania dzieła. Prawa autorskie majątkowe to korzyści majątkowe jakie można czerpać korzystając z tego dzieła. W przypadku braku umowy szczególnej należą się zamawiającemu, co oznacza, że chcąc jakieś prawa zachować np. na innych polach eksploatacji niż oczekiwane w tym momencie przez pracodawcę, trzeba zawrzeć umowę jasno o tym mówiącą. mam jakis zawrotnych oczekiwan ale tez nie chcialbym sie przejechac jak na mydle. A w czym Ty mógłbyś przejechać się ?! Płacą Ci to pracujesz. Jak przestaną to nie będziesz musiał. Zero odpowiedzialności.
Tak, ale to nie jest w zakresie moich obowiazkow, jedynie moze byc to w punkcie "i inne czynnosci".
|
Witam czy ktoś z grupowiczów mógłby mnie poratować wzorem takiej umowy ? (a może jakąś konkretna umową w wyciętymi fragmentami dotyczącymi konkretnego projektu)
a może wzór czegoś takiego jest skądś do ściśnięcia ?
Piotrek
ja tez bym raczej pisal normalna umowe o dzielo + zalaczniki okreslajace zamawiana prace.
|
Szanowni grupowicze, mam nadzieję, że mnie nie pognacie z takim pytaniem... Dotyczy ono formalnej strony tłumaczeń. Jeśli nie prowadzi się działalności gospodarczej i chce się zrobić tłumaczenie na umowę o dzieło z klientem, to jak taka umowa ma wyglądać? może ktoś dysponuje wzorem (jeśli tak to błagam na priva) I kolejne pytanie, kto wtedy płaci podatek? ja czy zleceniodawca za mnie? A jeśli jest to praca zdalna, zlecenie przez internet, to jak się zabezpieczyć przed zrobieniem w konia? Bardzo ładnie proszę :)) pomóżcie. k.
|
Tak, tak. Pracownicy ZE to same matoly i na takie warunki sie zgodza od razu. A tak naprawde to regulowac to bedzie przyszla umowa. I w  niej zawarte byc powinny odrebne postanowinia na prawo wybudowania odcinka linii na Twojej posesji, postanowienia nt ewentualnych szkod powstalych w trakcie budowy, postanowienia nt mozliwosci wykonania prac eksploatacyjnych, naprawczych, itp. ww linii.
a może są gdzieś dostępne wzory takich umów??
|
Na dniach będę podpisywał z ekipą umowę i mam w związku z tym kilka pytań, które mi się nasunęły po lekturze kilkunastu wygóglanych wzorów umów. 1) czy praktykuje się coś takiego, jak umowa przedwstępna? W umowach, które ściągnąłem zawsze jest mowa o harmonogramie prac, a czegoś takiego jeszcze nie mam, z drugiej strony chciałbym sobie tą ekipę jakoś zaklepać (bo dobra), a przecież nie dam im zaliczki na gębę. 2) a swoją drogą - skąd taki harmonogram się bierze? Czy mam usiąść z kierbudem przy piwie i ustalić, że jak chłopaki zaczną w kwietniu, to w dwa tygodnie fundamenty wyleją, w maju postawią ściany i tak dalej, czy robi się to jakoś bardziej formalnie? 3) ile wynosi typowo gwarancja na prace wykonawcze? Trzy lata? 4) na muratorze rekordy popularności bije "umowa Fugas" (czy jakoś tak). Jest to potężny dokument zawierający wszystkie "ale", szczegółowy momentami aż do przesady. Tak, wiem, że taki dokument jest najbezpieczniejszy, bo minimalizuje ryzyko konfliktów na tle rzeczy, o których umowa nie wspominała, ale z drugiej strony boję się, że ten mój wykonawca, jak zobaczy
odmówi podpisania, a jak wspominałem ekipa jest dobra i mi na nich zależy. Czy prosta umowa wspominająca jedynie o terminach, karach za ich przekroczenie, budowaniu zgodnie ze sztuką budowlaną a w kwestii szczegółów odsyłająca do załączników, którymi są szczegółowy wykaz robót wraz z harmonogramem nie wystarczy?
J.
|
Dostałem właśnie warunki przyłączenia prądu wraz z umową o przyłączenie do sieci i ... kilka paragrafów w tej umowie bardzo mnie zdziwiło a jeden szczególnie: §13 pkt.1 ust.1.1 - Klient oświadcza, że nieodpłatnie udostępniaćbędzie ENEA S.A.w obrębie swojej nieruchomości budowę, rozbudowę sieci i przyłączy, oraz wykonanie prac eksploatacyjnych i usuwanie awarii. Klient oświadcza, że zna treść art 124 ustawu o gospodarce nieruchomościami i .... wyraża zgodę na nieodpłatne udostępnienie terenu w niezbędnych dla ENEA S.A. przypadkach. Co to znaczy ? Czy jak podpiszę to teoretycznie mogą przyjść i postawić mi na działce słup lub transformator, bo ... rozbudowują sieć ! §13 pkt1 ust.1.2 - Klient oświadcza, że nieodpłatnie udostępniać będzie pomieszczenia lub miejsca na zainstalowanie układów pomiarowo-rozliczeniowych i sterujących, oraz pokrywać będzie inne kosztyzwiązane z utrzymaniem tych pomieszczeń lub miejsc. Jakie pomieszczenia ?, jakie koszty ? W ENEA powiedzieli mi, że nie mam się tym przejmować, bo... to są standardowe wzory umów i dlatego niektóre paragrafy mogą wogóle nie pasowaać do mojej sytuacji. No to chyba coś nie tak, po co ta asekuracja z ich strony ? A może to haczyki na frajerów, którzy nie czytają co podpisują. I jeszcze jedno: podobno można z nimi negocjować zmianę treści umowy (kontrowersyjne punkty), ale jak jest w praktyce ? Proszę o Wasze doświadczenia i komentarze. Jak wyglądają Wasze umowy ? ricardo
|
Moze cos konstruktywnego. Co zrobic? Wiemy, ze mozna sie "poparzyc" jak tego uniknac?
Najbezpieczniej korzystac z uslug firm i spisywac z nimi stosowne szczegolowe umowy dotyczace zakresu prac, odpowiedzialnosci i formy rozliczen. W takich przypadkach odpowiadasz tylko za terminowe rozliczenia, a w razie czego masz spisana umowe i mozesz wykonawce pociagnac do odpowiedzialnosci nawet za wady ukryte. Wzory umow z wykonawcami znajdziesz w necie. Jak wiadomo zycie zyciem i czasami pana Waldka, lub panow Waldkow poprosimy o to czy tamto za dniowke bez wnikania. Ja pijanego pomocnika na wszelki wypadek wygonilem do czasu wytrzezwienia, zeby mi sie po stropie nie paletal, podobnie "wczorajszego" pomocnika dachowcow. Pozdro.. TK
|
proponuje licencje - tj. nabywasz prawo do korzystania z utworu w określonym zakresie; wzory znajdziesz w sieci, przeczytaj też ustawę o prawie autorskim i prawach pokrewnych; co do podatków - to niestety nie moja działka...
a ja proponuje standardowa umowe o dzielo, bez nabycia praw autorskich, koszt pozyskania dla zleceniobiorcy wyniesie 20%. podatek - dochodowy, ktory odprowadza zlecajacy za zleceniobiorce. tak samo jakby wyplacal wynagrodzenie z tytulu pracy, tyle ze nie ma tu zadnych skladek zdrowotnych, zusow, itp. sprawa czysta i szybka (15 minut). zastanawiac sie nad licencjami mozna, ale czy jest sens dla kilku zdjec robic zamieszanie z licencjonowaniem?
|
| | proponuje licencje - tj. nabywasz prawo do korzystania z utworu w określonym | zakresie; wzory znajdziesz w sieci, przeczytaj też ustawę o prawie autorskim i | prawach pokrewnych; | co do podatków - to niestety nie moja działka... a ja proponuje standardowa umowe o dzielo, bez nabycia praw autorskich, koszt pozyskania dla zleceniobiorcy wyniesie 20%. podatek - dochodowy, ktory odprowadza zlecajacy za zleceniobiorce. tak samo jakby wyplacal wynagrodzenie z tytulu pracy, tyle ze nie ma tu zadnych skladek zdrowotnych, zusow, itp.
sprawa czysta i szybka (15 minut). zastanawiac sie nad licencjami mozna, ale czy jest sens dla kilku zdjec robic zamieszanie z licencjonowaniem?
Rozbawiles mnie....... Naprawde. Jase ze nei ma sensu. po prou facet bedzei mial zdjecia ktrych nei moze wykorzystac, po co zamieszanie robic hahahha W 15 minut wyda kase ktra moze rownie dobrze wywalic na smitnik bo nic mu z czystej umowy o dzielo. Pozatym po co umowa o dzielo skro z tego co pisze to zdjecia juz istnja.. Pozdrawiam Romek
|
Witam Pewnie to juz bylo kilka razy ale kazdy przypadek jest inny. Pracuje u pracodawcy 2 miesiace. Wynagrodzenie jest prowizyjne. Wczesniej uzgodnilem ze zatrudni mnie na umowe zlecenia (student) i nie bede musial placic ZUSu. Jak przyszlo co do czego to pracodawca powiedzial zebym mu wystawil Fakture VAT.... :) Dzialalnosc mam ale jest zawieszona, a wynagrodzenie za 2 miesiace wynosi ok 5 tys brutto... :) wiec jak zaplace Zus i podatki to wyjde jak zablocki na mydle.
Czy jest jakies wyjscie z tej sytuacji? Sad pracy?
Dodam ze sa dowody na to ze u niego pracowalem.... Na umowach sa moje podpisy i pieczatka....
Dziekuje
Pozdrawiam jupi
ewentualnie umówcie sie na umowe o dzieło. jakies dzieło fikcyjne (opracowanie graficzne wzoru wizytówek, czy innych pierdołków). umowa o dzieło nie rodzi obowiązku zus w takim przypadku. rozumiem ze on chce fakturę aby w koszty wrzucić. Umowe o dzieło czy zlecenia także wrzuci w koszty. Postaraj się wyegzekwować kwotę wynagrodzenia i ją fizycznie mieć w kieszeni, a potem to niech on sie martwi. boje sie ze on w ogóle miga sie od wypłacenia pensji.... napisz czy pieniądze dostałes już. Jeśli tak - to poroponuj tą umowe. moze sie da mu wytłumaczyc ze o vacie mowy być nie może. :( L.
|
Jaś Nowak będzie świadczył pracę na rzecz sp. z.o.o. (utrzymanie sieci komputerowej). "Koszt" dla firmy to 600 zł co miesiąc, gdyż tyle sp. z o.o. jest gotowa płacić. Jaś Nowak nigdzie więcej nie pracuje, nie jest zarejestrowany, nie jest studentem ani emerytem. Chce, żeby była opłacana składka na jego ubezpieczenie zdrowotne, żeby mógł korzystać z bezpłatnej służby zdrowia. Jak spisać umowę-zlecenie, żeby sp. z o.o. odprowadzała wszystkie należne składki i podatki odejmując je od powyższej kwoty 600 zł ? Czy można znaleźć gdzieś wzór ? Jak na razie sp. z o.o. przysłała Jasiowi Nowakowi propozycję umowy-zlecenia z wpisaną kwotą brutto 432 zł Ale gdzie szukać pozostałych 168 zł na składki ?? JaC
|
Jaś Nowak będzie świadczył pracę na rzecz sp. z.o.o. (utrzymanie sieci komputerowej). "Koszt" dla firmy to 600 zł co miesiąc, gdyż tyle sp. z o.o. jest gotowa płacić. Jaś Nowak nigdzie więcej nie pracuje, nie jest zarejestrowany, nie jest studentem ani emerytem. Chce, żeby była opłacana składka na jego ubezpieczenie zdrowotne, żeby mógł korzystać z bezpłatnej służby zdrowia. Jak spisać umowę-zlecenie, żeby sp. z o.o. odprowadzała wszystkie należne składki i podatki odejmując je od powyższej kwoty 600 zł ? Czy można znaleźć gdzieś wzór ? Jak na razie sp. z o.o. przysłała Jasiowi Nowakowi propozycję umowy-zlecenia z wpisaną kwotą brutto 432 zł Ale gdzie szukać pozostałych 168 zł na składki ?? JaC
Polecam grupę dyskusyjną pl.soc.prawo - tam ci pomogą fachowcy.
|
poniewaz terminy biegna, proponuje zlozyc pozew do sadu o przywrocenie do pracy korzystajac z gotowych wzorow (dostepne w internecie). Zanim bedzie rozprawa to troche minie czasu, wykorzystasz go na przygotowanie sie do rozprawy. nowego pracownika,oraz data wystapienia Twojego pelnomocnika pismem do zakladu pracy" proponuje zrobic to szybko. Zanim sad wyznaczy termin rozprawy, zdazysz zebrac potrzebne dokumenty, jako dowody w sprawie. Moim zdaniem nie ma znaczenia ranga instytucji, prawo jest prawo, tyle że dlugo trzeba czekac :(
Przy okazji sprawdz, jakie pelnomocnictwo podpisales adwokatowi, rozne "kwiatki" zdarzaja sie. Jesli to bylo do prowadzenia tej sprawy, to powinno byc wypowiedziane, by nie dzialal na Twoja niekorzysc.
Pozew o przywrocenie moze zakonczyc sie na pierwszej rozprawie ugodą polegajaca na wyplacie odszkodowania, choc masz szanse na powrot do pracy jesli udowodnisz swoje racje. Zawsze masz prawo dostepu do swoich akt osobowych, wiec mozesz zrobic kopie umowy, zakresu czynnosci itd
| [...] | Możesz skorzystać z usług prawnika nie będącego radcą prawnym ani adwokatem. | Zapłacisz znacznie mniej, a prawdopodobnie usługa będzie rzetelniejsza.
Gdzie takiego znaleźć ?
Adam
|
Wez mnie nie martw. Bo mialem miec umowe o nastepujacej tresci: - tyle a tyle ryczaltowo (taki staly przychodzik bez wzgledu na ilosc pracyw miesiacu) - tyle a tyle za kazda godzine przepracowana. Na koniec kazdego miesiaca podliczenie ilosci godzin i wyplata. Czy da sie to rozwiazac poprzez zastosowanie innej umowy???
Mozna np. umowe zlecenie wazna na 20 lat, rozliczenie co miesiac. Nigdzie nie pracuje na umowe o prace (czli nigdzie nie mam stalego zrodla dochodu) Wczesniej pracowalem w innej firmie, ale tez na zlecenie. Teraz pracuje tez na zlecenie, tylko ze w innej firmie.
Jezeli ta druga umowa byl zawarta wczesniej, to do czasu jej zakonczenia nie trzeba bedzie placic ZUSu od tej nowej. musi podlegac ZUSowi, aby ta druga byla zwolniona ? A to mam pytanie jak powinna wygladac tresc takiej umowy??? Bylbym wdzieczny, gdyby ktos mogl mi przeslac jakis wzor, albo przynajmniej z grubsza powiedzial jak to wygladac.
Umowy o prace ? - wzor jest wszedzie, ksiazkach itp. - Jacek
|
dzieło, | twórca zatrzymuje wszystkie prawa autorskie przy sobie (???) Oczywiście. To nie stosunek pracy.
| To jakim prawem zamawiający korzysta z dzieła?
Ano poprzez licencję, której niechybnie wykonawca udzieli mu w umowie. Jej koszt można zawrzeć w koszcie dzieła.
kurcze... głupio mi o to prosić.. bo już i tak wykazujesz sie niebywalą cierpliwoscią odpowiadając na zapewne podstawowe dla Ciebie pytania, ale nie masz może gdzieś dostepu do wzoru takiej umowy o dzielo z wyszczegolnieniem pól dozwolonej eksploatacji utworu (chodzi o program komp i źródła)? Pozdro Czarny
|
Ja i kolega zakładamy DG. Ja go zatrudniam u siebie, np. na pól etatu za minimalną stawkę i płacę za niego ZUS, on robi to samo względem mnie. Oboje pracujemy więc na etatach, zatem od DG powinniśmy odprowadzać na ZUS po 50 zł, a nie 660. Czy taki myk przejdzie? Jakub
Nie 50 zł.... Zatrudniajcie się na jaką część etatu chcecie, ale kwota wynagrodzenia na te pół etat musi wynosić najniższą krajową (nie oblicza się tego ze wzoru: najniższa krajowa (800 zł) * 1/2 etatu... = 400 zł Zatrudniony na umowę o pracę aby mógł nie płacić ZUS-u wynikająceg z DG musi zarabiać najniższą krajową. Tak więc możecie się zatrudnić nwet na 1/8 etatu ale umowy o pracę należy zawrzeć na kwotę najniższej krajowej. Jeśli będziecie mieli kontrolę to urzędas zawsze stwierdzi, że kombinujecie ponieważ zatrudniacie się nawzajem a możecie przecież świadczyć usługi... do trójkąta nie mogą się przyczepić....
Zatem z tymi opłatami to jest następująco: za ZUS pracownika: z 800 zł to ok 350 zł do ZUS-u obowiązkowa składka z DG: 106 zł - to się pod koniec roku zwraca i odlicza od należnego podatku, ale trzeba to zapłacić Zatem to nie jest tak pięknie....... miesięcznie i tak wyniesie to ok 450zł....
Nie znam dokładnych składek dlatego liczby nie są dokładne, ale przerabiałem już temat i zasada jest niestety taka jak opisałem..
invest-net
|
A może zatrudnijcie się na umowe zlecenie??? Chyba przy umowie zlecienie wynagrodzenie nie musi wynosić najniższej krajowej, aby nie płacić ZUS-u. Nie 50 zł.... Zatrudniajcie się na jaką część etatu chcecie, ale kwota wynagrodzenia na te pół etat musi wynosić najniższą krajową (nie oblicza się tego ze wzoru: najniższa krajowa (800 zł) * 1/2 etatu... = 400 zł Zatrudniony na umowę o pracę aby mógł nie płacić ZUS-u wynikająceg z DG musi zarabiać najniższą krajową. Tak więc możecie się zatrudnić nwet na 1/8 etatu ale umowy o pracę należy zawrzeć na kwotę najniższej krajowej. Jeśli będziecie mieli kontrolę to urzędas zawsze stwierdzi, że kombinujecie ponieważ zatrudniacie się nawzajem a możecie przecież świadczyć usługi... do trójkąta nie mogą się przyczepić....
Zatem z tymi opłatami to jest następująco: za ZUS pracownika: z 800 zł to ok 350 zł do ZUS-u obowiązkowa składka z DG: 106 zł - to się pod koniec roku zwraca i odlicza od należnego podatku, ale trzeba to zapłacić Zatem to nie jest tak pięknie....... miesięcznie i tak wyniesie to ok 450zł....
Nie znam dokładnych składek dlatego liczby nie są dokładne, ale przerabiałem już temat i zasada jest niestety taka jak opisałem..
invest-net
|
Witam! Jestem młodym programistą i zaproponowano mi stałą współpracę przy
pewnym serwisie internetowym. Uzgodniliśmy warunki i chcę podpisać umowę, ale wszelkie wzory umów zlecenie zakładają czas
współ pracy od-do. Czy możliwe jest sformułowanie jej na czas nie określony tj np. do rozwiązania? Jeśli tak to jak się rozwiązuje umowę? Za wszelkie wskazówki z góry serdecznie dziękuję
wydaje mi sie że taka umowa ma znamiona umowy o pracę (składki zus itd) umowe zlecenie zawierasz na wykonanie konkretnego zlecenia galis
|
Jeśli firma zawiera umowę z przypadkowym koleżką, na opracowanie wzoru graficznego, koleżka zaś pracuje w domu, na pirackim oprogramowaniu, to czy może się on uważać za autora takiego wzoru?
jak najbardziej - jedynego. Czy może się domagać ochrony autorskich praw osobistych oraz czy może przenosić prawa majątkowe do takiego utworu na firmę w drodze umowy?
jedynie mozecie od niego kupic prawa majatkowe do wykorzystywania przez siebie jego wzoru. Czy też raczej należałoby taki utwór uznać za "niepowstały"?
chyba zartujesz? :)))))) do konca zycia, bedzie sie mogl chwalic, ze to On jest autorem logo. w sumie to nie chcialem Ci odpisywac, bo wygladasz na kolezke, ktory chce oszukac chlopaka, ktory zrobil dla was jakas prace... chcialbym poznac tego autora...
mimo wszystko pozdrawiam, Kamil
|
taką ulgę dostaniesz po.... 12 miesiacach pracy.... z chwilą rozwiazania umowy o pracę tracisz wszystkie uprawnienia przejazdowe, chyba że zostaniesz emerytem..... ale oni też nie mogą kupić biletu na czas dłuższy niz trzy miesiace i znizką 95%.
To może ja powiem jak to wygląda naprawdę: prawo do ulgi przejazdowej uzyskuje sie przy podpisaniu umowy na okres dłuższy niż 12 miesiecy lub przy podpisaniu umowy na czas nieokreślony. Jeżlei pracownik podpisuje taką umowe w dniu rozpoczęcia pracy w PKP wtedy ulgę dostaje natychmiast (nooo powiedzmy po 2-3 tygodniach bo tyle trwa wyrobienie legitki)
W przypadku rozwiązania stosunku pracy TEORETYCZNIE tracisz prawo do zniżki. Praktyka jednak wykazuje, że legitymacji sie nei zwraca (choć powinno) i jeździ sie na niej do końća roku kalendarzowego. W gniazdach drużyn konduktorskich wiszą wprawdzie wzory zastrzeżonych legitymacji jednakże który konduktor zapamięta parę tysiecy zdjęć?
|
Szanowni, w porozumieniu z ACichowiczem sprawdziłem stan faktyczny w gminie Kuznia Raciborska: NIE PODPISANO jeszcze żadnej umowy z Tow. Miłośników GKW p. Janusza Gierudzkiego Niedzielna akcja wyglada na prowokacje i dzialanie metoda faktow dokonanych. Ktos liczyl ze da sie wejsc na gotowe i przywlaszczyc sobie efekty cudzej pracy.
Dlatego mysle ze trzeba sie wstrzymac z protestami a w kazdymbadz razie uzgodnic je z SMK. SMK ma wyslac do gminy pelne info w tej sprawie. pozdr a
Burmistrz Gminy Kuznia Raciborska ul. Slowackiego 4 47-420 Kuznia Raciborska
Postaram sie w najblizszym czasie przygotowac wzor takiego pisma z protestem...
Pablo.
|
| kiedyś pracę dyplomową i chciałbym zrobić z niej stronę internetową, tylko | że jak w każdej pracy tego typu jest dużo, a nawet bardzo dużo fragmętów z | różnych książek i czasopism, czy nie naruszę praw autorskich jeżeli zrobię | z tego stronę internetową? Praca dyplomowa .. czy to na jakies uczeleni ?? Bo o ile si enie myle ( nie wiem jak w innych cuzelniach ale u mnei tak bylo) .. praca jest wlasnoscia uczelni ;) ..
Jesli przekażesz jej prawa to tak. Ja do swoich prac nie przekazałem. Ba, nie tylko nie dołączyłem oświadczenia o przekazaniu praw ale nawet dołączyłem informację o zastrzeżeniu praw m.in. wymagana moja zgoda przy jakiejkolwiek publikacji z wyjątkiem oczywiście wykorzystania na potrzeby uczelni. Ale to zalezy od uczelni, niektore nie dopuszczaja mozliwosci nieprzekazania praw. Od razu w umowie o nauke jest zastrzezenie. U mnie na szczescie nie bylo, wypelnialo sie tylko kwitek w dziekanacie przed oddaniem pracy. A wersję swoją dla uproszeczenia mam w trzech kolorach. 1 - pisane tylko i wyłącznie przeze mnie "z głowy" i na podstawie ogólnodostępnych wzorow itp. 2 - zapozyczenia "toku rozumowania" w tekscie i 3 - to co zrobilem ctrl-c ctrl-v. Jak mi przyjdzie kiedys do glowy opublikowac to bede mial latwo, wszsytko w kolorze 3 wywalic, w kolorze 2 przeczytac i sprawdzic czy nie naruszam czyichs praw, w kolorze 1 publikowac z czystym sumieniem :)
|
Poszukuje ksiarzke ktora by mi pomogla w pisaniu listow w biznesie. Potrzebne mi sa wzory listow reklamowych. Wyjechalem z Polski kiedy mialem dwanascie lat, a w USA niemoge znalesc
rzadnej ksiarzki na ten temat, czy taka ksiarzka istnieje. Może już przestalibyśmy czepiać się biedaka, w sumie chodzi mu przecież o to, że jest świadom tego, że popełnia błędy i chciałby pisać bez błędów.
Jako konstruktywną propozycję proponuję książkę Iwony Kienzler pt. "Praca biurowa i język handlowy - wzory pism, umów i innych dokumentów w języku polskim, angielskim i niemieckim", do kupienia np. przez http://www.merlin.com.pl , cena 24 zł. Mam tę książkę, ale z niej nie korzystam, więc nie jestem w stanie ocenić, czy dobra. Ale zawsze coś tam na pewno będzie.
Pozdrawiam
|
Polecam firmę ProDom (chyba nie pokręciłem nazwy). Tel. 071 346 60 47 lub 0604 71 57 79. Sam u nich zamawiałem wymianę okien, potem poleciłem bratu i kilku znajomym. Zalety: - na początku przychodzi pan na pomiary, proponuje okna różnego rodzaju, przynosi różne wzory okien, parapetów, rolet itp. - do okien można od razu zamówić liczne dodatki typu parapety wewnętrzne i zewnętrzne, roletki, żaluzje, rolety, klamki, zamki itp. - przed przystąpieniem do prac klient dostaje do ręki normalną umowę z kosztorysem, szczegółową specyfikacją zamawianych elementów, formą i terminem płatności, terminem wykonania i zakresem prac itp. - jeśli wpłacasz zaliczkę, dostajesz potwierdzenie wpłaty (dokument KP) na piśmie - po zakończeniu prac następuje odbiór, gdzie można na piśmie wnieść swoje uwagi - po wpłacie (znów dokument potwierdzający wpłatę) klient otrzymuje normalną fakturę Tyle, jeśli chodzi o "papierki". Sama firma daje gwarancję na okna. Jakość montażu nie budzi zastrzeżeń - okna są dobrze wypoziomowane, zamocowane na kotwach i uszczelnione pianką, bardzo ładnie obrobione płytą g-k i tynkiem. Montaż mógłby trwać krócej, ale tutaj fachowiec bardzo się przykłada i robi wszystko bardzo dokładnie. Dlatego z czystym sumieniem polecam tę właśnie firmę, bo na sobie sprawdziłem jej jakość. Na koniec dodam, że ceny należą do tych niższych, Gabriel
|
Czesc, prosze o rade w nastepujacej strawie: pracodawca, ktory ma siedzibe w Czechach, chce zatrudnic przedstawiciela w Polsce - kandydat nie posiada zarejestrowanej dzialalnosci gospodarczej. Jaka w tym wypadku mozna zawrzec umowe? Moze umowe - zlecenie? Dodam, ze pracodawca jest BARDZO SKAPY i NIE CHCE NIC PLACIC - z tego powodu odpada np. umowa o dzielo, bo tam, jak przeczytalam, pracodawca oplaca pracownikowi ubezpieczenie emerytalne (czy jak to sie nazywa...). Troche dziwi mnie fakt, ze umowa ma byc sformulowana w terminach polskiego prawa cywilnego.... skoro pracodawca jest czeska firma.... Ja sama jestem tylko skromnym pracownikiem tegoz pracodawcy i na umowachznam sie jak swinia na gwiazdach, a akurat na mnie zwalone zostalo zadanie znalezienia odpowiedniego typu umowy i ja kompletnie nie wiem, co z tym zrobic. Oni niby bagatelizuja sprawe, ale ja sie obawiam, ze jak pozniej cos bedzie nie tak, zeby nie bylo na mnie.... Wiec wole sie troche rozeznac, zanim palne, ze zdecydowanie umowa-zlecenie. Tylko czy na pewno "polska umowa" (jezeli jeszcze cokolwiek rozumiem, to roznica polegalaby chyba na wysokosci podatku, prawda? Bo poza tym to chyba czeska "smlouva o provedeni prace" jest odpowiednikiem polskiej umowy-zlecenia...?). A w wypadku, ze przedstawiciel ma zarejestrowana dzialanosc gospodarcza, to czy najlepsza jest tzw. " umowa o wspolpracy" (taka jak tutaj: http://prawo.hoga.pl/wzory_umow/ wzory/umowa_wspolpracy_handlowej.doc) (wole sie upewnic)? Mam nadzieje, ze ktos tutaj okaze sie filantropem i mi pomoze - PROSZE! Pozdrawiam, Katarzyna
|
zapytam sie inaczej. czy ten facet bredzi? [...]
Współczynnik 1/2 znajduje się we wzorze na energię kinetyczna na zasadzie umowy. Równie dobrze zamiast tam, dwójka mogłaby się pojawić we wzorze na pracę. Pozdrawiam,
|
Wszystkie prace firmuje swoją nazwą, wystawia faktury, zleca druk itp. Jednak przygotowanie do druku wykonują osoby z zewnątrz, w swoich domach, zazwyczaj na umowę o dzieło. O ich oprogramowanie "z grzeczności" nikt nie pyta. Kosztów wynajmu lokalu nie ponosi, bo działa w prywatnej willi
właściciela. Trudno z takimi "firmami" konkurować, ale można im przynajmniej utrudnić życie :-))) a co tam... złośliwy jestem z natury.... sposób jest prosty - brać wszystkie wzory jak leci jako swoje, powielać, poprawiać, wykorzystywać, do bólu... bo kto jest ich właścicielem, jeśli zostały wykonane na pirackim sofcie?
Gorzej, gdy soft nie jest piracki, a grafik, zatrudniony na etacie gdzie indziej, dłubie po nocach w domu na domowej kopii oprogramowania, dozwolonej warunkami licencji... A to, że jego firma nic z tego nie ma jest już sprawą pomiędzy grafikiem a właścicielem macierzystej firmy.
Dlatego, żeby wydawać ostateczne werdykty w takich sprawach trzeba mieć nie przypuszczenia a pewność, w jaki sposób powstają projekty... Co do reszty -każdemu wolno prowadzić działalność w prywatnej willi i zlecać produkcję na zewnątrz.
T.
|
| Nie próbujesz mnie chyba przekonać, że facio, który ma | pirackie oprogramowanie, robi na tym np. wzór kalendarza, | może taki wzór potem komuś sprzedać włącznie z prawami | autorskimi majątkowymi.... | Bo jeśli tak, to po ch** mi były te kolorowe pudełka? ;-) Nie. Ale Ty chyba nie chcesz mnie przekonać, że ktoś inny (osoba trzecia, obca) ma prawo do przywłaszczenia sobie projektu zrobionego na pirackim oprogramowaniu? Jeżeli już ktoś miałby do tego prawo, to tylko i wyłącznie Skarb Państwa. :-))))
To co mówisz sugerowałoby, że stworzenie utworu, jako konsekwencji czynu zabronionego (kradzież oprogramowania) rodzi skutki prawne w postaci ochrony praw autorskich... Przecież facet nie miał prawa do używania programu, więc nie miał też prawa stworzyć tym programem czegokolwiek, a tym bardziej później tym handlować... To już trzeba mu było ołówek wziąć do ręki, a nie, dajmy na to, Corela. A co w przypadku pracownika, który (powiedzmy) nie wie, że szef go posadził na piracie? Czy taki wyrobnik traci prawo do swoich przywilejów jako autor? :-))))))))
Nawet gdyby był na legalu to i tak nie on dysponuje prawami majątkowymi tylko firma... Chyba, że w umowie o pracę postanowiono inaczej... T.
|
A nie zrobiłeś kontrolnego wydruku poprawności impozycji? Ja ze swojej naświetlarni oprócz klisz dostaję także małą makietkę i nie ma mowy o pomyłce.
na razie nie możliwe - brak na to czasu - za dużo zleceń, za małe nakłady, za krótkie terminy. Ale idea słuszna W sporej części na pewno, zwłaszcza że wiedziałeś braku wiedzy projektanta w tej kwestii. W takich sytuacjach obowiązuje wzmożona czujność.
Ale czy brak wiedzy projektanta zwalnia go z odpowiedzialności... Ta czujność jest droga (czasochłonna) - dostaje "GOTOWĄ" pracę i najgorsze, że klienci myślą, że ona jest naprawdę gotowa... hmmm... trzeba chyba też więcej wymagać od innych... są tacy, którzy potrafią dobrze przygotowywać materiały Kiedyś dostałem naganę za "zaniedbywanie obowiązków i zajmowanie się rzeczami niezwiązanymi z pracą" mimo że pracowałem tego dnia koło 12 godzin (nikt nie płacił za nadgodziny), a chodziło o pomoc koledze przy projekcie wzoru podłogi z gresu do jego mieszkania (zajęło mi to pół godziny).
no właśnie, skuteczna kara to taka, na którą naprawdę zasłużyłeś Wg. kodeksu do pewnej wysokości, chyba że inaczej precyzuje to umowa. W firmie w której pracowałem obowiązywał 100% zwrot kosztów "wpadek" potrącany z prowizji jaką dostawaliśmy za projekty.
... ale już tam nie pracujesz? ;) dzieki i pozdrawiam
|
Witam, Mam następujący problem. Przy okazji przygotowywania strony WWW dla pewnej firmy zrobiłem projekt logo. Projekt ten nie tylko został zaakceptowany, lecz nawet szalenie klientowi się spodobał - chce go użyć "wszędzie". Tylko, że wprowadził mnie też w pewne zdenerwowanie ponieważ zapytał "gdzie ja już to logo widziałem...". Projekt ten jest w 100% efektem mojej pracy. Powstawało chyba z 3 dni w bólach. Powstało w tym czasie kilka projektów, ale wybrałem ten ponieważ idealnie pasował mi do intro do strony.
I teraz moje pytanie: jak i gdzie można sprawdzić czy podobny wzór logotypu już gdzieś nie istnieje (czy też raczej nie jest zarejestrowany)? Czy to jest wogóle możliwe? Dodam tylko, że kwestia dotyczy klienta zagranicznego (nie jest to polska firma i nie posiada u nas filii).
A przy okazji: czy na przekazanie logotypu trzeba zawierać z klientem odrębną umowę? Czy może dodać odpowiednią klauzlę w umowę o wykonanie strony WWW?
No i trzecia sprawa w tej materii: nie używam programu do grafiki wektorowej, logo powstało w formie "rastra". Jeżeli dostarczę go w takiej formie klientowi to czy jego poligrafia będzie miała duży kłopot z przerobieniem pliku png lub bmp na "wektory" (nie ma w tym logo zbyt wielu krzywych, jest to raczej prosty wzór i kilkanaście dużych liter)?
Dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam, MaciejK
|
Czy nie przesada z tak wysokimi cenami? Myle, ze i za polowe tej ceny znalazloby sie wielu chetnych to zrobic. wik
Weź pod uwagę, że w cenie tej masz często skład różnych tabel, wzorów matematycznych, przygotowanie do druku, 2-3 krotna korekta, czasami poważna zmiana tekstów, która niszczy nam część składów, a w kolorowych książkach lub katalogach najczęściej dochodzi skanowanie zdjęć, obróbka, itp. różne rzeczy wymyślane co chwilę przez klienta. Już nie mówiąc o tym, że klient chciałby taki skład dostać w 2 dni. :). I jeszcze tzw. odpowiedzialność finansowa, która występuje przy umowach o dzieło. :) W tej chwili rzeczywiście jest wielu zapaleńców, którzy takie składy robią za połowę tej ceny lub wręcz za ćwierć. A znam kilku, którzy bez znajomości m.in. Quarka podjęli się takich prac.... :) oczywiście w Quarku ...... :) Pozdrawiam Jacek
|
One zawsze były weryfikowane. Dlatego powinno się robić dwie umowy - o dzieło na to, co faktycznie jest twórcze w pracy oraz umowę-zlecenie na samą pracę. Można też podpisać dwie umowy o dzieło, jedną z ulgą 50%, a drugą 20%.
Przecież jak US przetrzepie ten sektor rynku to będzie kupa płaczu. Sam znam wiele osób które za calość pracy - projekt przygotowanie do druku i inne pierdoloty podpisywaly jedna umowe (z 50% koszto uzyskania przychodu). Oczywiscie najczesciej to oni dawali zleceniodawcy wzórumowy.... :) A jak sie zaczną kontrole to 70 procent plus odsetki:) Rafal
|
Użytkownik "Rafal T." Przecież jak US przetrzepie ten sektor rynku to będzie kupa płaczu. Sam znam wiele osób które za calość pracy - projekt przygotowanie do druku i inne pierdoloty podpisywaly jedna umowe (z 50% koszto uzyskania przychodu). Oczywiscie najczesciej to oni dawali zleceniodawcy wzór umowy.... :) A jak sie zaczną kontrole to 70 procent plus odsetki:) -------------------- Nieznajomość prawa... itd. :-) Ja zawsze staram się mieć wystawiony rachunek przez zleceniodawcę i wtedy mi to nacią marchwi... a jeżeli ja muszę go wystawić, to rozbijam go na dwie stawki... a że jest to w stosunku 80:20 :-), to już inna sprawa. Robocizna zawsze jest prosta, łatwa i oprócz tego nie może być droga, bo przecież w grę wchodzi ciągłość zleceń, itd. Projekt, to zupełnie co innego, bo to przekazanie praw, koncepcja, która uwzględnia późniejsze zmiany, dostosowania i jeszcze ze dwa kilo makaronu, który na uszy trzeba nawinąć.
Pozdrawiam Darek
|
----- Original Message ----- Sent: Saturday, January 19, 2002 1:24 PM Subject: www dla szefa szef firmy w ktorej pracuje chce , zebym mu zrobil strone internetowa z czapkami, ktore produkuje (kilkadziesiat roznych wzorow - sprzedaje do hipermarketow i eksportuje) Trzeba zrobic zdjecia czapkom (kupuje aparat cyfrowy) i zrobic z tego jakas przyzwoita stronke. Na razie cos prostego - html. Pytanie brzmi: czy mam mu to robic w ramach pracy? Do tej pory robilem mu zupelnie inne rzeczy. Spisac z nim umowe? (to cwany szef - jak wszyscy szefowie) Zrobic to po godzinach jako umowe-zlecenie? Czy bede mial jakies prawa autorskie? Nie mam jakis zawrotnych oczekiwan ale tez nie chcialbym sie przejechac jak na mydle. Czy ktos z was m jakies tego typu doswiadczenia? Dziekuje i pozdrawiam!
Najlepiej powiedziec ze nie potrafisz, nie jestes specem itp. Powaga Jak raz wejdziesz w cos takiego to pozniej juz przechlapane, bedzie ci kazal aktualizowac, zmieniac i nawet jak ci sie uda wydusic z niego kilka zlotych to pozniej bedziesz chdzil w jego prywatnym WWW zaprzegu za troche podgnilego sianka. Wiem co mowie, bo sam mam cwanego szefa, ktory jakby mogl toby mna pole oral... . Ale ja chudzinka i nie moze bo jakby mnie nie bylo to gazetka w ktorej grafkikuje by padla :))) pozdrawiam Bernard Wybierala PS Ostatnio moj szef tez mi WWW wlepil... i kombinuje jak sie wymigac.
|
| Witam | Zrobiłem dla pewnej firmy karty katalogowa - imho bardzo udane. | Jakoś wyszło, że współpraca się nie ułożyła - karty odebrali, | zapłacili i cisza. | Nagle - po paru miesiącach pojawia się żądanie abym oddał pili w *cdr. | Bo oni chcą cośtam pozmieniać i opublikować to na nowo. W jakim zakresie zbyłeś prawa autorskie do projektu? Jeżeli brak umowy zbycia i jeżeli będą się upierać na wydanie plików źródłowych to zaproponuj, że za określoną kwotę np. 50 lub 100% wartości projektu przekażesz CD ze wzorami + opis produkcyjny z prawem do swobodnych modyfikacji Za darmo nie wydawaj, nabiorą złych nawyków i żadnego szacunku dla pracy. JK
właśnie popieram ten tok postępowania
|
jezeli chodzi o projekty konstrukcyjne to nie spotkałem sie jescze zeby w umowie nawet o dzieło nie istniał zapis ze wszelkie prawa do wyrobu przechodzą na pracodawce. Nie wyobrażam siebie zebym robił coś dla jednego klijenta i gotowca sprzedał drugiemu. Tym bardziej ze teraz coraż częściej klijenci starają się o zastrzeżenie wzorów.i patentów. faktem jest ze w umowie nie jest sprecyzowane czy modele będą z historią czy nieparametryczne. Dlatego tez staram sie nie dawać parametrycznych modeli, dlaczego ? każdy wie po historii jak coś zostało stworzone a to prosta droga do nauki. A wiedza niestety kosztuje Bry, W Twoim mejlu z 11 września 2005, można przeczytać:
gMylisz się. To właśnie umowa określa co jest przedmiotem zlecenia goraz co może (ma) być przekazane. Nie ma jedynego słusznego gwzoru umowy, który by cokolwiek nakazywał.
gJesli chodzi o fotografię. Negatywu się nie oddaje. Negatyw się gzazwyczaj sprzedaje i to znaaaaaacznie drożej niż samą odbitkę. gWszystko oczywiście zależy od warunków umowy, którą gnegocjują obie strony.
Tak jest. W przypadku umowy o dzieło przekazujemy DZIEŁO, tj. gotową fotkę, renderkę itp. Inaczej sprawa się ma w przypadku umowy o pracę - tutaj wszystko, co robisz automatycznie staje się własnością pracowdawcy - modele, rendery próbne itp. Przechodzą na niego całe MAJĄTKOWE prawa autorskie. W umowie o dzieło nic takiego nie zachodzi - chyba, że umowa stanowi inaczej.
-- MhF
|
witam chciałam się dowiedzieć czegoś na temat aspektów prawnych przy budowei sieci komputerowych pisze własnie prace dyplomową na temat " projekt i wykonanie sieci komputerowej " sieć wraz z koleżanką będziemy robić w szkole plus do tego dojdą 2 bloki łącznie 8 stanowisk plus 16 w blokach
chcialabym sie dowiedzieć na temat pozwoleń jakie trzeba pozałatwiać poto aby legalnie sieć poprowadzic w budynkach ,
w szkole będzie sieć wewnetrzna lecz budynki obok szkoły będą drogą radiową połaczone i oczywiście siec w budynkach też będzie zrobiona na zasadzie wap w budynku i od wap'a dalej siec do poszczególnych userów
prosze o informacje co nalezy pozałatwiać ze spółdzielnią gdzie nalezy sie jeszcze zgłosić aby takie pozwolenia na budowe sieci uzyskać lub o linki do stron gdzie takie info mogłabym uzyskac
gdyby ktos ewentualnie mogł przeslać wzory pism oraz umów z uzytkownikami była bym bardzo wdzięczna
bardzo dziękuje za ewentualną pomoc i pozdrawiam
Katie
|
W zasadzie tylko to jest jasne - nie moga tak ot olac klienntow komercyjnych. Jednak rzeczy typu scitech - to na pewno nie jest na rynek commercial ;)
No właśnie, GeForce spokojnie chodzi używając GRADD'a (wolno), ale po co komuś używającemu systemu jako np. serwera jakaś szybka karta. Więc, Scitech to nie moze być zakup IBM na kilka chwil (pół roku). A pamiętajmy, że SDD jeszcze nie doczekał się wersji release!!! A jak panowie z SCitecha nie zdążą do końca roku? Będzie strategy 2001 ;-) Przecież zapewne umowa była na wzór umowy o dzieło... Przecież wtedy jak IBM podpisywał umową, SDD było wolne i niestabline, Ehhh.... Reasumując: Dobrze by było aby któryś z producentów systemów operacyjnych tak dbał o klientów jak IBM - użytkownicy za bardzo się przyzwyczaili do tego że IBM zafiksuje wszystko (dodając jeszcze kupę nowych funkcji) płacąc pracownikom, a nie biorąc od klienta, i właśnie też dlatego właśnie prace nad fixpackami WSeBa trwają dużo dłużej niż Warpa4.
---
Asua Programmers http://www.asua.org.pl TeamOS/2pl http://www.teamos2.org.pl This OS/2 system uptime is 0d 0h 20m 17s 750ms (en).
|
Zboacz jaeszcze sobie na firma.onet.pl./ umowy.html - są tam min. gotowe wzory do sciągniecia. Witajcie Mam pytanie. W mojej pracy musze rozliczac sie z autorami artykulów do mojego serwisu www. Mam pytanie co powinna zawierac umowa o dzielo, aby byla kompletna. Tzn nie chodzi mi o same rozliczenie, ale o różne druki do podpisania i wypelnienia: np. przynależność do danej kasych chorych, zarudnienie w pelnym wymiarze itd. Z góry dziękuję.
-- --- Pozdrowiania Maciej Matuszczyk
|
Jest taka sprawa że spisałem z gościem umowe i opłaciłem ją w urzędzie.Jednak dopiero teraz się dowiedziałem że jak chcę żeby auto było na ojca(a jak jako współwłaściciel) to nie może być to moja umowa i teraz ja muszę spisać umowę z
Znomu będę musiał w us opłacić ale naszczęście to tani maluszek i nie liczą podatku a jedynie 16 zyli na znaczki.Może jest w necie jakiś wzór umowy do wydruku?
Możesz ojcu sprzedać jakiś % auta, albo darować. Sprzedaj/daruj więc 1% (czy tam ile chcesz) auta ojcu i po sprawie. wzór umowy? samemu nie wymiślisz? przecie wystarczy taka sama umowa KS jaką ty podpisałeś, tyle że należy zmienić dane, a w miejsce sprzeedaż pojazdu wpisac "sprzedaż 1% udziału w pojeździe" A jeśli darowizna to w miejsce "sprzedaje/kupuje" wpisujesz "daruje/przyjmuje darowiznę". Takie to trudne??
|
Juto jade do PZU "likwidowac szkode". Mam dowiezc upowaznienie dla warsztatu, ktory bedzie mi bezgotowkowo rozliczal naprawe. Warsztat przyslal mi swoj wzor upowaznienia. Ponizej wklejam tresc z pominieciem rubryczek z danymi osobowymi. Moj niepokoj wzbudza szczegolnie drugi akapit, ktory dla mnie - laika - sugeruje, ze warsztat moze naprawic mi niemalze za dowlna kwote, a ja mu musze zaplacic.
No, nie ma czemu się dziwić. Warsztat kupi części, włoży pracę i interesuje go kasa. To Ty jesteś zobowiązany do zapłaty. Na mocy ustawy i Twojej umowyz ubezpieczycielem (jeśli to AC), koszta pokrywa ubezpieczyciel. Jednak ma on prawo odmówić wypłaty i np. pójść z tym do sądu. Warsztat nie chce być ofiarą walk między Tobą a ubezpieczycielem, dlatego asekuruje się zapisem, że to Ty masz w razie czego zapłacić.
|
This is a multi-part message in MIME format. --------------F1BF2436F2808D65967C7056 Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2 Content-Transfer-Encoding: 8bit
weź sobie czwartkowe wydanie Gazety Wyborczej Auto-Moto i przepisz do Worda - jakieś 10 min pracy...
Bardzo pilnie poszukuje wzoru umowy kupna-sprzedarzy samochodu najchetniej w formacie worda. Czekam na e-mail. Z gory dziekuje Piotrek Zajaczkowski
--------------F1BF2436F2808D65967C7056 Content-Type: text/x-vcard; charset=iso-8859-2; name="vcard.vcf" Content-Transfer-Encoding: 7bit Content-Description: Card for Marek Kolankiewicz Content-Disposition: attachment; filename="vcard.vcf" begin: vcard fn: Marek Kolankiewicz n: Kolankiewicz;Marek
x-mozilla-cpt: ;0 x-mozilla-html: FALSE version: 2.1 end: vcard
--------------F1BF2436F2808D65967C7056--
|
Na fkn.pl jest wzór umowy oraz regulamin testów.
Wiem, czytalem 2x i gowno z niej wynika :| A trzeba było nie kłamać w ankiecie na www - wówczas nie zostałbyś wybrany ;-)
Akurat nie klamalem, o dziwo. Z tym, ze moja zazylosc z nowinkami techn. bierze sie z mojej pracy a nie z tego, ze mam 13 lat i za duzo czasu :)
|
Jak powinno wyglądać zaświadczenie z miejsca pracy, przy podpisywaniu umowy z ideą ? Proszę o szybko odpowiedź. Jeżeli ktoś posiada wzór takowej, to
To pracodawca nie wie, jak ma wyglądać podstawowy druczek!?!? na taki a taki okres, pieczątka, podpis. I już.
|
| Jak powinno wyglądać zaświadczenie z miejsca pracy, przy podpisywaniu umowy | z ideą ? Proszę o szybko odpowiedź. Jeżeli ktoś posiada wzór takowej, to
|
a nie może być wyciąg z konta bankowego??? (brak debetu)? ja tak kupowałem we wrześniu w idei
|
| - na plycie instalacyjnej jest dodatkowo Mozilla, czcionki, szablony, | kexi (do bazy danych) Ale Mozilla nie jest chyba zintegrowana z pakietem. Kexi... cóż po Twoich słowach wygląda na to, że moje wrażenia nie są odosobnione. Czcionki - jeśli komuś brak (z ilu czcionek w pracy biurowej korzystamy?) - też można ściągnąć z sieci (i to całkiem ładne, a nadto działają dokładnie tak samo pod win i linux). Natomiast możesz cokolwiek powiedzieć o szblonach? Jakie są? Czego dotyczą? Pozdr. - PB
Oczywiście, że Mozilla nie jest zintegrowana z Kexi, chodziło tylko o wyszczególnienie tego co mieści się na CD. Jeśli chodzi o szablony to mamy do dyspozycji kilka grup: - Domyślne ( nie ma w niej nic) - Faktury (kilka wzorów faktur w calcu) - Kadrowe(np. karta wynagrodzeń pracownika w calcu i we writerze np. kwestionariusz osobowy, Pit2, umowa o pracę, świadectwo pracy i kilka innych) - Korespondencja (przykłady faxów we writerze) - Magazyn (tu znowu faktury w calcu, cennik, polecenie przelewu, PZ, WZ itp.) - Prezentacje (przykłady prezentacji) - Różne (Dowód wpłaty, wypłaty, polecenie księgowania, wniosek o zaliczkę itd. w calcu) - Szkolne (pomocnik ucznia 1 i 2, zestawienie ocen na wywiadówkę - calc) - Tła prezentacji - Umowy ( umowa kupna-sprzedaży, darowizny, zlecenie itp.- writer + umowa-zlecenia - calc) - Życiorysy (kilka przykładów we writerze) i to by było na tyle.
|
Dziekuję za burzliwą dyskusję! 1. strona byla wielokrotnie zmieniana na telefon, więc faktycznie ta wersja jest nie najlepsza 2. poproszę o kontakt do tych gimnazjalistów, którzy robią to za grosze i dużo lepiej - serio!! 3. firma jest tak skonstruowana, ze nic nie zaplaci dopóki nie zobaczy efektu końcowego, ponieważ pan prezes ma taką specyfiką działania 4. umowa była ustna i to byl błąd :( duzy, udzieliłem zaufania na kredyt... eh :( 5. struktura była wielokrotnie zmieniana i efekt to obrazuje 6. Robilem ją jednak nieco ponad pół godziny, jeśli któs zrobiłby coś takiego w pół godziny poproszę o kontakt!! - serio 7. darmowy skrypt jest jakby ktoś nie widział tylko dla zegara, który zresztą zostal już usunięty! 8. JESLI KTOS MA JAKIŚ DOBRY SPRAWDZONY WZÓR UMOWY NA WYKONANIE STRONY ITP. TO PROSZĘ O PODESŁANIE NAJWAŻNIEJSZYCH FRAGMENTÓW, KAŻDEMU SIE PRZYDA COŚ TAKIEGO, BO JAK MAM WYNAJĄĆ DOBREGO PRAWNIKA DO TEGO, SKORO NAWET WARTOŚĆ ZLECENIA NIE STARCZY NA TO? Dziękuję, za wypowiedzi
| napiszcie prosze czy uważacie, że jest aż tak źle, żeby odmówić zapłaty? | nawet 700 zł brutto Niestety. To co najważniejsze, efekt Twojej pracy (Waszej?) - projekt graficzny, koncepcja funkcjonalna serwisu, kodowanie - jest do bani. Niezrozumiałe, zawiłe, niefunkcjonalne, także nieestetyczne.
Uważam, że efekt nie jest wart tych pieniędzy. Żadnych pieniędzy - gimnazjaliści robią coś takiego za grosze. Obie strony popełniły klasyczny błąd - pieniądze i jakość. Zleceniodawca bezsensu chciał zaoszczędzić, a oszczędzić sensu nie ma. Strona (na rok albo i kilka?) to ważny element wizerunku, kontaktu z klientami, promocji, marketingu, blabla... A koszta mniejsze niż miesięczny koszt jednego pracownika. A realizator zlecenia nie wykonał należycie zobowiązania. Obie strony chciały się oszukać i to zrobiły.
A odpowiedź na pytanie - czy jest tak źle, by nie otrzymać płatności - nie jest możliwa do udzielenia. To zależy od zawartej umowy. Jeśli była ustna, to większość w rękach słownego klienta. Jeśli umowa pisemna, to ona jedyną odpowiedzią. Pisemna umowa zlecenia z ogólnikową specyfikacją na pewno nie da możliwości nieodebrania i niepłacenia...
-- * pzdr * MiKey Co * Każdy Polak zna się wyśmienicie na prawie, medycynie i komputerach.
|
Moją rozszerzoną wersją pracy mgr [o ekonomii CRM nuda ;-)] jest zainteresowane wydawnictwo. W umowie proponuja od 10% do 15% prowizji od wartości sprzedaży książki w cenie hurtowej. Brak honorarium, pensja wypłacana co 3 miesiące.
15% - to dużo więcej, niż możesz oczeiwać (zakładam, że to pierwsza książka Twojego autorstwa). Czy to są dobre stawki? Może się orientujecie? Czy i na co powinnienem zwrócic uwage w czasie zawierania umowy? Macie jakieś swoje doświadczenia w podpisywaniu umów? Czy da rade skontrolować ile książek sprzedano? ;-)))
Po kolei. 10% to normalna stawka. 15% - to bardzo dobra. Wydawnictwo zapewne ma swój wzór umowy, i dyskusja na temat zmian jest raczej bez sensu. A kontrolować teoretycznie możesz, ale raczej zaufaj wydawnictwu; zazwyczaj nie robią one wielkich wałków, a w każdym razie nie na tego typu pozycjach...
Ogólnie nie zarobie na tym wiele, wszystko zależy od ceny hurtowej i ilości sprzedanych książek. Więc czy warto wydawać i się bawić w coś takiego? Dla prestizu? Dla wlasnego EGO i dla Dziadka? ;-)) Moze ladnie to w CV wyglada? ;-)
Odpowiedź jest prosta - zawsze warto wydać książkę, jesli nie trzeba za to płacić z własnej kieszeni. Prestiż, ego, dziadek, CV - powodów jest zapewne wiele, a każdy ważny. No i dochodzi kasa - niewielka zapewne, ale jednak... Kolejną kwestią są pieniądze bo w sumie można przy dobrej sprzedaży zarobic 1000 zl do 2000 zl, moj kolega handluje czeresniami i zarabia 300 zl dniówki, wiec czy ma sens bycie pisarzem? Bo rodziny z tego sie nie utrzyma ;-) on zarobi tyle w ciagu 7 dni, a ksiazki w tyle sie nie napisze. ;-)))
Zobacz podpis w mojej sygnaturce :-)))
|
Na dniach będę podpisywał z ekipą umowę i mam w związku z tym kilka pytań, które mi się nzeba uwazac.asunęły po lekturze kilkunastu wygóglanych wzorów umów. 1) czy praktykuje się coś takiego, jak umowa przedwstępna? W umowach, które ściągnąłem zawsze jest mowa o harmonogramie prac, a czegoś takiego jeszcze nie mam, z drugiej strony chciałbym sobie tą ekipę jakoś zaklepać (bo dobra), a przecież nie dam im zaliczki na gębę. 2) a swoją drogą - skąd taki harmonogram się bierze? Czy mam usiąść z kierbudem przy piwie i ustalić, że jak chłopaki zaczną w kwietniu, to w dwa tygodnie fundamenty wyleją, w maju postawią ściany i tak dalej, czy robi się to jakoś bardziej formalnie? 3) ile wynosi typowo gwarancja na prace wykonawcze? Trzy lata? 4) na muratorze rekordy popularności bije "umowa Fugas" (czy jakoś tak). Jest to potężny dokument zawierający wszystkie "ale", szczegółowy momentami aż do przesady. Tak, wiem, że taki dokument jest najbezpieczniejszy, bo minimalizuje ryzyko konfliktów na tle rzeczy, o których umowa nie wspominała, ale z drugiej strony boję się, że ten mój
elaborat, to się wystraszy i odmówi podpisania, a jak wspominałem ekipa jest dobra i mi na nich zależy. Czy prosta umowa wspominająca jedynie o terminach, karach za ich przekroczenie, budowaniu zgodnie ze sztuką budowlaną a w kwestii szczegółów odsyłająca do załączników, którymi są szczegółowy wykaz robót wraz z harmonogramem nie wystarczy?
J.
najwazniejsze jest ile procent z kwoty ustalonej jest potracane przy niedtrzymaniu terminow. Harmonogram lezy po stronie wykonawcy Najwazniejsze jest aby sie nie wtracac. Ja sie wtrocilem do generalnego wykonastwa i zamowilem ekipy do elektryki i CO samemu czego skutkiem bylo brak mozliwosci 100% potracenia karnych odsetek. Wazne jeszcze jest to aby kierasa miec po swojej stronie, i robic zdjecia z datownikiem wszystkiego i codziennie. (material dowodowy). Reszte mozecie sobie ustalic w umowie jakie materialy etc. Acha zmiany w projekcie w trakcie wykonywania prac skutkuja przedluzenie prac. Na to trzeba uwazac rowniez. Zrob rojekt bardzo dokladnie. I zostawa budowe generalnemu wykonawcy. Pozniej tylko zadaj i ociagaj sie z placeniem za kolejne etapy. Na ostatni etap zostaw po swojej stronie tyle kasy ile trzeba aby potracic karne odsetki.
|
Poszukuje wzorow przykladowych umow z robotnikami. Musze porobic troche pracbudowlanych i nie chce robic na slepo Fantom
|
Poszukuje wzorow przykladowych umow z robotnikami. Musze porobic troche prac budowlanych i nie chce robic na slepo
Umowa o roboty budowlane znajduje sie w Kodeksie Cywilnym. pozdr
Wojtek
|
Dostałem właśnie warunki przyłączenia prądu wraz z umową o przyłączenie do sieci i ... kilka paragrafów w tej umowie bardzo mnie zdziwiło a jeden szczególnie: §13 pkt.1 ust.1.1 - Klient oświadcza, że nieodpłatnie udostępniaćbędzie ENEA S.A.w obrębie swojej nieruchomości budowę, rozbudowę sieci i przyłączy, oraz wykonanie prac eksploatacyjnych i usuwanie awarii. Klient oświadcza, że zna treść art 124 ustawu o gospodarce nieruchomościami i .... wyraża zgodę na nieodpłatne udostępnienie terenu w niezbędnych dla ENEA S.A. przypadkach. Co to znaczy ? Czy jak podpiszę to teoretycznie mogą przyjść i postawić mi na działce słup lub transformator, bo ... rozbudowują sieć !
Załóżmy taką sytuację. Masz przyłącze kablowe ze słupa który znajduje się na twojej działce. Licznik znajduje się w płocie, czyli przyłącze w całości przebiega po twoim terenie. Kabel ulega uszkodzeniu więc dzwonisz do ZE, że nie masz prądu. Ale z powodu "nielubienia" ZE nie wpuszczasz niewpuszczań na swój teren ekipy która przyjechała naprawić awarię. Tym punktem ZE chroni się przed takimi przypadkami. §13 pkt1 ust.1.2 - Klient oświadcza, że nieodpłatnie udostępniać będzie pomieszczenia lub miejsca na zainstalowanie układów pomiarowo-rozliczeniowych i sterujących, oraz pokrywać będzie inne kosztyzwiązane z utrzymaniem tych pomieszczeń lub miejsc. Jakie pomieszczenia ?, jakie koszty ? W ENEA powiedzieli mi, że nie mam się tym przejmować, bo... to są standardowe wzory umów i dlatego niektóre paragrafy mogą wogóle nie pasowaać do mojej sytuacji. No to chyba coś nie tak, po co ta asekuracja z ich strony ? A może to haczyki na frajerów, którzy nie czytają co podpisują. I jeszcze jedno: podobno można z nimi negocjować zmianę treści umowy (kontrowersyjne punkty), ale jak jest w praktyce ? Proszę o Wasze doświadczenia i komentarze. Jak wyglądają Wasze umowy ? ricardo
Takie coś rzeczywiście ciebie raczej nie dotyczy. Chodzi raczej tutaj o nowe bloki mieszkalne lub inne wieksze przedsięwzięcia gdzie powinno być wydzielone pomieszczenie na liczniki, przekładniki i zabezpieczenia. Ty udostępniasz ZE obudowę nad złączem w której to mogą sobie założyć licznik. Od biedy można tą szafkę nazwać pomieszczeniem.
|
Witam, kupilismy dzialke siedliskowa i w zwiazku z tym musimy postawic budynek mieszkalny i gospodarczy. W celu uzyskania pozwolenia na budowe chcemy wynajac projektanta, ktory za miesiac-dwa polozy nam na stole konieczne dokumenty podstemplowane przez odpowiednie urzedy. Ten sam facet (byly wicewojt gminy, w ktorej sie budujemy) zaoferowal swoje uslugi dot. nadzoru nad przyszla budowa. I tu pytanie do grupowiczow uczonych i doswiadczonych w sztuce budowlanej: duzo to czy malo? Dla ulatwienia: chodzi o Kielczow, przedmiescie Wroclawia. Oto kosztorys: Prace projektowe: 1. adaptacja bud. gospodarczego 500 zl. 2. adaptacja bud. mieszkalnego 2000 zl. 3. projekt szamba 500 zl. 4. opinia geotechniczna 100 zl. (bez badan) 5. projekt przylacza wody 600 zl. 6. projekt przylacza gazowego 800 zl. Razem, jak latwo policzyc - 4,500 zl. i mam pozwolenie na stole. Z tym, ze projekt do adaptacji zarowno bud. mieszklanego jak i gospodarczego, wytyczenie dzialki oraz mapy do celow projektowych (czyli dodatkowe ok. 1,500 zl + 600 zl + 800 zl.) musze oplacic sobie sam. W sumie za dokumentacje ok. 7,500 zl. Projekt przylacza energetycznego robi ktos inny - calosc z wykonaniem (ok. 100 m.) to 3,000 zl.
Nadzor budowalny: kwota 5,250 zl. koszt wyliczony wg. wzoru K= kubatura budynku * sredni koszt 1 m3 * stawka procentowa, czyli w naszym przypadku przy kubaturze ok. 750 m3, sredniej cenie 350 zl/m3 i stawce procentowej 2% to koszt = 5,250 zl. Calosc platna w 10 ratach, 50% przy podpisaniu umowy, a pozostale po wykonaniu poszczegolnych elementow (fundamenty, sciany zew., strop, wiezba dachowa, pokrycie dachowe, szambo, scianki dzialowe, stolarka okienna, odbior s.s.z).
Kiedy zobaczylem te wyliczenia to stalem sie "jesiotrem drugiej swiezosci". Ale sam nie wiem, czy to normalne stawki, czy facet probuje mi cos wcisnac.
Pomozcie rozwiklac mi ten problem, a obiecuje dzielic sie z Wami wrazeniami z poszczegolnych etapow budowy - biorac pod uwage nasz brak doswiadczenia zapowiada sie niezla zabawa.
pozdrawiam, przerazony JaS
|
Oto kosztorys: Prace projektowe: 1. adaptacja bud. gospodarczego 500 zl. 2. adaptacja bud. mieszkalnego 2000 zl. 3. projekt szamba 500 zl. 4. opinia geotechniczna 100 zl. (bez badan) 5. projekt przylacza wody 600 zl. 6. projekt przylacza gazowego 800 zl. Razem, jak latwo policzyc - 4,500 zl. i mam pozwolenie na stole. Z tym, ze projekt do adaptacji zarowno bud. mieszklanego jak i gospodarczego, wytyczenie dzialki oraz mapy do celow projektowych (czyli dodatkowe ok. 1,500 zl + 600 zl + 800 zl.) musze oplacic sobie sam. W sumie za dokumentacje ok. 7,500 zl. Projekt przylacza energetycznego robi ktos inny - calosc z wykonaniem (ok. 100 m.) to 3,000 zl. Nadzor budowalny: kwota 5,250 zl. koszt wyliczony wg. wzoru K= kubatura budynku * sredni koszt 1 m3 * stawka procentowa, czyli w naszym przypadku przy kubaturze ok. 750 m3, sredniej cenie 350 zl/m3 i stawce procentowej 2% to koszt = 5,250 zl. Calosc platna w 10 ratach, 50% przy podpisaniu umowy, a pozostale po wykonaniu poszczegolnych elementow (fundamenty, sciany zew., strop, wiezba dachowa, pokrycie dachowe, szambo, scianki dzialowe, stolarka okienna, odbior s.s.z).
Jak dla mnie kuupa kasy. Nie wiem co to dzialka siedliskowa, ja mam dzialke 31arow, budynek kubatura 890m3, kierownik budowy 900 za calosc, projekt przylacza gazowego lacznie z decyzjami i oplatami 450 zl, projekt przylacza elektr. 350 zl, projekt budynku z katalogu 650 zl, nie mialem zadnej opini geotechnicznej (jest wymagana - przez kogo?), projektu szamba nie mam, prawdopodobnie zanim ukoncze budowe bedzie tam kanalizacja, ale mam wpisane w pozwolenie na budowe odprowadzenie sciekow do szamba, zadnych papierow nie wymagali (na razie?), woda sie zastanawiam nad studnia kopana. Nie mam jeszcze zrobionego rozgraniczenia dzialki, bede robil w przyszlym roku na pewno, bo mam jednego sasiada zbyt nerwowego co mi tez targa nerwy, wyznaczenie miejsca budynku 350zl, mapa do celow projektowych ok 60zl. Poczatki sa trudne, ja tez nie wiedzialem za co sie brac, jaka jest kolej dokumentacji itp.
Pozdrawiam Dlugi
|
sprawa droga moja ma się tak: jedyna droga n aktorej mozesz dochodzic swoich praw i roszczen co do zaplaty za wykonane dzielo na podst. podp[isanej obustronnie!! umowy o dzielo jest pozew sadowy. Zaden SP ani PIP tutaj nic nie doradza i nie poradza-to stado baranow zajmujacych sie niewlasciwym usytuowaniem gniazdek na scianie a nei stosunkami pracodawca/pracownik. Pisz pozew do sądu o sciagniecie naleznej Ci kwoty wraz z odsetkami-nie podam Ci teraz standardowego wzoru bo nie mam. Moze cos znajde w nastepnym tyg. , o ile bedziesz nadal zainteresowana postaram sie pomoc. Dlaczego od razu sąd??? Poniewaz Twoja sprawa jest to wybitnie czynnosc/sprawa cywilno prawna. Pozostaje sąd tak jak za niezaplaconą fakture VAT. Pozdrawiam Dominik Otóż chcę dostać od byłego pracodawcy zaległe wynagrodzenie, ale nie wiem, jak i co należy zrobić, żeby moje żądanie było ważne i formalnie zgodne z prawem. Udałam się do SP w celu uzyskania bliższych informacji, a dowiedziałam się tylko, że: a/ SP nie zajmuje się umowami o dzieło [nieee.. poważnie? :w życiu bym na to nie wpadła ;P - w sensie, wiedziałam, że się nie zajmuje, toteż wyraźnie powiedziałam, że chodzi mi tylko o _informację_, o poradę, bo nie wiem, kogo o to zapytać] c/ PIP, bo o to też zapytałam, raczej takich spraw nie rozpatruje. No to nie rozumiem, po co istnieje PIP, jeśli nie obchodzą jej nadużycia w zakładach pracy, nieuczciwość oraz łamanie prawa. Hm. Wiem tyle samo, co przedtem, czyli prawie nic. Piętnuję znajomych, że nie chciało im się robić karier prawniczych i teraz nie mam komu zawracać tym głowy :( Wiem, można pójść po prywatną poradę, ale to, kurczę, kosztuje, a ja właśnie _nie mam_ pieniędzy i bez pomocy prawnika ich mieć nie będę. Błędne koło...
Zna ktoś może jakiegoś sympatycznego człowieka, zorientowanego w temacie, który by mi poświęcił 5 minut? Na pl.prawo już kiedyś próbowałam i nie dostałam żadnej sensownej odpowiedzi... Wszyscy mnie odsyłają do sądu, a w sądzie kaszanka :/
Pozdrawiam, Carrie
|
... Bo oczywiście niczego nowego się nie dowiedziałam. Piętnuję, dla jasności, chociaż gdy mowa o sądach i prawodawstwie, to chyba piętno jest domyślne ;) Otóż chcę dostać od byłego pracodawcy zaległe wynagrodzenie, ale nie wiem, jak i co należy zrobić, żeby moje żądanie było ważne i formalnie zgodne z prawem. Udałam się do SP w celu uzyskania bliższych informacji, a dowiedziałam się tylko, że: a/ SP nie zajmuje się umowami o dzieło [nieee.. poważnie? :w życiu bym na to nie wpadła ;P - w sensie, wiedziałam, że się nie zajmuje, toteż wyraźnie powiedziałam, że chodzi mi tylko o _informację_, o poradę, bo nie wiem, kogo o to zapytać]
Zgadza się. Sąd Pracy działa w oparciu o Kodeks Pracy. Ten zaś reguluje zależności wynikające z stosunku pracy - czyli umowy o pracęlub umowy-zlecenia. _Nie_ umowy o dzieło. Co do porady - powinni pewnie coś Ci powiedzieć (ja, gdybym wiedział, udzieliłbym informacji, mimo braku takiego obowiązku...) - ale przecież wiesz, jacy są urzędnicy...
Radca prawny, ew. kancelaria adwokacka (wiem, to kosztowne), ew. parę grup dyskusyjnych, jest też jakiś niezły serwis (nie pomnę adresu, ale pewnie zaraz ktoś podpowie), gdzie jest sporo wzorów pism procesowych... c/ PIP, bo o to też zapytałam, raczej takich spraw nie rozpatruje. No to nie rozumiem, po co istnieje PIP, jeśli nie obchodzą jej nadużycia w zakładach pracy, nieuczciwość oraz łamanie prawa. Hm.
PIP działa takoż w oparciu o Kodeks Pracy. Czyli do zależności wynikających z umowy o dzieło nie ma zastosowania... Pozdrawiam, Marek W.
|
grup dyskusyjnych
a co to ma do rzeczy? swietny system, jesli chce zrezygnowac 2 czerwca to musze zaplacic jeszcze za czerwiec i lipiec. pietnuje takie konstruowanie umow.
Rozumiem stanowisko Krzysztofa, że umowy trzeba czytać - zwłaszcza te gdzie są paragrafy z bardzo małymi literkami. Zgadzam się, że powinno się działać zgodnie z prawem, ale... Jest jeszcze coś takiego jak interpretowanie prawa i tzw. duch przepisów. (Niestety nie pamiętam tego na co powinienem się w tym momencie powołać. W każdym razie nie bieżcie mnie za bolszewika, który ma ochotę splądrować jakiś pałac prawem rewolucji :) ) Duch jest taki, że nie można z przepisów prawa robić sobie instrumentu godzącego w normy społeczne, obyczaje oraz w interesy drugiej strony.
W tym momencie (niestety nie tylko w tym) TPSA wykazuje się tym, że jest instytucją chcącą orżnąć klientów. Bo nawet jeżeli było coś takiego w regulaminie, to jest to coś godzącego w klienta. Bo niby z jakiej racji ma mieć miesięczne wypowiedzenie? To jest praca? Poraz kolejny TPSA pokazuje klientom, że jako monopolista może wszystko, a pani Czubówna to jest ich listek figowy.
Tego typu praktyki wpływają psująco na całą gospodarkę. Obniżają zaufanie do innych uczestników gry rynkowej. Ten sposób pisania umów (zwłaszcza gotowych wzorów na poszczególne usługi) powoduje, że człowiek zanim przystąpi do interesu - musi setki razy przejrzeć te drobne maczki i grubo się zastanowić czy przypadkiem nie zostanie zrobiony w 5.20. To jest przecież koszt. Zastanawiam się czy TPSA nie zyskała by więcej klientów jakby ludzka była nie tylko pani Czubówna, ale i umowy. Jakie armie prawników zasiadają do podpisywania kontraktów i umów - jakie robią klauzule aneksy? To jest koszt. Jak olbrzymie trzeba robić instrukcje obłsugi, żeby w razie jakiejś głupoty użytkownika nie trzeba było mu płacić odszkodowań. (Klasyczny przypadek jak facet dostał kasę za to, że w
prędkości ponad 100km/h puszczać kierownicy i iść sobie robić kawę) To kolejne koszty. Posunięty do granicy legalizm jest szkodliwy - kasę daje tylko prawnikom. A świat robi się coraz bardziej złożony, coraz szybciej trzeba podejmować decyzje i bez zaufania to ciężko będzie. (To oczywiście jest trochę jak dylemat więźnia, ale w takiej Japonii to się jakoś udaje)
pozdr. sir Szewc
polecam Francisa Fukuyamę "Zaufanie a droga do dobrobytu"
|
Odsyłam do kodeksu rodzinnego i op.: Art. 41. § 1. Zaspokojenia z majątku wspólnego może żądać także wierzyciel, którego dłużnikiem jest tylko jeden z małżonków. § 2. Jeżeli jednak wierzytelność powstała przed powstaniem wspólności ustawowej albo jeżeli dotyczy ona odrębnego majątku jednego z małżonków, wierzyciel może żądać zaspokojenia tylko z odrębnego majątku dłużnika oraz z wynagrodzenia za pracę lub za inne usługi świadczone osobiście przez dłużnika, jak również z korzyści uzyskanych przez dłużnika z jego praw autorskich twórcy, praw twórcy wynalazku, wzoru lub projektu racjonalizatorskiego. § 3. Sąd może ograniczyć lub wyłączyć możliwość zaspokojenia się z majątku wspólnego przez wierzyciela, którego dłużnikiem jest tylko jeden z małżonków, jeżeli ze względu na charakter wierzytelności albo stopień przyczynienia się małżonka będącego dłużnikiem do powstania majątku wspólnego - zaspokojenie z majątku wspólnego byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. § 4. Wierzyciel małżonka nie może w czasie trwania wspólności ustawowej żądać zaspokojenia z udziału, który w razie ustania wspólności przypadnie temu małżonkowi w majątku wspólnym lub w poszczególnych przedmiotach należących do tego majątku.
(...)
Art. 47. § 1. Małżonkowie mogą przez umowę wspólność ustawową rozszerzyć, ograniczyć lub wyłączyć. Umowa powinna być zawarta w formie aktu notarialnego. Można ją zawrzeć także przed zawarciem małżeństwa. § 2. Małżonkowie mogą powoływać się względem osób trzecich na rozszerzenie, ograniczenie lub wyłączenie wspólności tylko wtedy, gdy zawarcie przez nich umowy majątkowej oraz jej rodzaj były tym osobom wiadome.
|
+ A wiec tak poczytalem to sobie i tak to widze: + Podpisuje umowe o dzielo powiedzmy na kwote 1000 zl, + po wykonaniu pracy licze ze koszty to 50% czyli zostaje mi
+ cylko co z ta zaliczka robie wplacam do kasy jakiejs czy trzymam do konca + roku ??
Ten kto przyjął twój rachunek owych 100zł ci nie wypłaca, do ręki dostajesz 400zł a 100zł wędruje "do skarbówki" ! BTW: skąd wziąłeś 200 zł ?? Przecież podatek liczy się od przychodu podlegającego opodatkowaniu a nie przychodu brutto ! [...] + A podkoniec roku to co robie rozliczam sie z US na PIT'ach czy jak,
Tak. Sumujesz wszystkie pozycja od wszystkich zatrudniających - oni co dają PIT8B lub PIT11, a ty sumujesz rubryczki i dajesz do PIT37/36. Jak zarobisz dużo to dopłacasz : + no i czy + przy tej umowie place jakas skladke ZUS ??
O dzieło - nie, chyba że przypadkiem o kogoś pracujesz *i* jesteś zatrudniony o dzieło. [...] + no i ostatni wariant to jezeli chcialbym zalozyc firme i powiedzmy firma nie + wykazywala by dochodow, + jakiej wysokosci musialbym odprowadzac skladke do ZUS'u zauwazajac ze + jeszcze sie ucze w szkole sredniej, + i czy skladke ta musialbym wplacac co miesiac nawet w przypadku zawieszenia + dzialalnosci ?
Tak. Składka liczona od 60% średniej krajowej, coś ponad 600zł. Poczytaj grupę *.podatki !! *** P O D A N I E *** 1. Tnij cytaty, wzorem p.Kołodki (z nozyczkami pod ręką :)) 2. Odpowiedzi pisz *pod* cytatami ! Szukałeś kiedyś w archiwach, np googlem ?? Wtedy widać co to znaczy "ładnie poukładane odpowiedzi"...
pzdr, Gotfryd
|
Sam wzor umowy chyba niewiele ci pomoze, wazniejsze jest raczej to jak go wypelnic (lub wrecz przerobic zeby w danej sytuacji przyniosl jakies efekty)
No, nie znam się szczególnie na sporządzaniu umów innych niż 'na wzór', ale jakoś sobie poradzę... W kazdym badz razie chodzi o to, aby zgromadzic takie dowody aby w razie czego moc bezspornie wykazac, ze ten konkretny czlowiek (imie, nazwisko, adres) wykonywal u ciebie (konkretny adres) okresone roboty i spowodowal szkody. 1) termin wyplaty wynagrodzenia
Co do zaliczki - dzięki za poradę - postaram się uniknąć. Trzeba starac sie wynegocjowac wynagrodzenie ryczaltowe (konkretna kwota za calosc prac).
Szczerze mówiąc tylko to wchodziło w rachubę, żadnych godzin itp. kontrahent moze miec tendencje do tego by wyszukiwac jakies roboty dodatkowe, twierdzac, ze tego nie bylo w umowie i nawet jezeli nie bedzie mial racji, to dosyc mocno skomplikuje sytuacje)
No fakt. Oby się udało... przy drobnych robotach domowych nie wiem, czy nie dodac zapisu, ze przerwa w pracach dluzsza, niz jeden dzien roboczy rowniez skutkuje rozwiazaniem umowy z winy fachowca (fachowiec po wzieciu czesci pieniedzy moze zniknac na pare dni)
No, 'surowiec' to ja kupuję (kabina, junkers itp.) więc gotówki mu powierzać raczej nie muszę... (Pomijam drobiazgi typu rury, tutaj ryzyko oraz kwoty nie są duże) Trzeba tez pamietac,ze przy mocno obwarowanych umowach wzrosta cena.
:-((( Adresu do strony z jakimis wzorami niestety nie znam. Sproboj moze szukac z googla "umowa o roboty budowlane" lub przynajmniej "umowa o dzielo" i jak cos znajdziesz to dodaj zapisy, o ktorych pisalem.
Dzięki za informację! To będzie pierwszy większy remont jakim będę się zajmował i stąd moje wątpliwości. Paweł Skarżyński
|
Jako staly bywalec pl.misc.telefonia oraz okresowy pl.misc.kolej zadaje sobie pytanie analogiczne do tego jakie sie przewija na pl.misc.telefonia odnosnie demonopolizacji. To co sie dzieje na kolei mozna przyrownac do tego co sie dzieje w telekomunikacji, mozna wrecvz powiedziec ze tak naprawde obie dziedziny gospodarki maja wiele wspolnego.
O ile tam widac jakies zyski i o demonopolizacji sie mowi, o tyle w przypadku kolei w Polsce darcie ryja przez PKP o nierentownosci poszczegolnych linii powoduje ze kazdy siedzi cicho, wspolczuje biednej PKP (na ktorej copo niektorzy zbili ogromna kase) i nie mysli nawet o tym ze w Polsce kolej moglaby byc prywatna.
1.Czy po klesce EU11 istnieja szanse na to, zeby jacys inni przewoznicy, dysponujacy lepszym i tanszym w eksploatacji taborem niz EP09+wagoniki sprzed 20 lat, (zamiast nieudolnej PKP-IC ktora potrafi tylko ceny podwyższać) jezdzili po polskich torach ??? 2.Czy jest szansa ze z doplat organizowanych przez samorzady do linii lokalnych skorzystali rowniez inni jak PKP przewoznicy ktorzy mogliby obslugiwac rowniez linie lokalne ??? 3.Czy jest szansa pobudzenia lokalnych przewoznikow do dzialania marketingowego popularyzujacego przejazd koleja. Osobiscie nie widzialem plakatow reklamujacych tanie i dogodne polaczenia LOKALNE, a koszt ich wydrukowania i rozwieszenia w poblizu trasy jest pewnie nizszy niz koszt wypalonego paliwa przez nieekonomiczna SU45+2 wagoniki 4.Czy jest szansa wprowadzenia wzorem hipermarketow bonow na przejazdy koleja (wtedy oplata za przejazd pracownika do/z pracy czy nawet na wakacje jest wolna od opodatkowania, a wiec w efekcie jest nizsza) 5.Czy jest szansa wprowadzenia na trasach bardzo nierentownych zastepczej komunikacji mikrobusowej umozliwiajacej latwe skomunikowanie z polaczeniami kolejowymi i z ktorej mozna skorzystac na takich samych zasadach jak z komunikacji kolejowej (bilety na pociag).Oczywiscie wszystko na zasadach komercyjnych, czyli polaczenia moga byc obslugiwane przez dowolna firma transportowa ktora podpisala stosowna umowe z przewozami regionalnymi. 6.I wreszcie czy jest szansa zeby po rewizji loki elektryczne w rodzaju EU/P-07 wychodzily ze sterowaniem tyrystorowym/tranzystorowym zamiast kompletnie nieekonomicznych oporow rozruchowych dzeki ktorym sprawnosc w/w loka to żenada.
te i wiele jeszcze innych pytań powinno sie zadac
|
A dlaczego nie może stać nawet kilka lat? O ile dobrze kojarzę stoi już tak w Pesie rumun i czeka na zmiłowanie?
Nie wypada się nie zgodzić. Może stać nawet kilkadziesiąt lat. Tylko sa dwie kwestie. Po pierwsze PKP Cargo musiało chyba podpisać jakąś umowę na modernizację maszyn (tak mnie się wydaje), w związku z czym w umowie powinien byc wpisany termin wykonania zlecenia. Ale jako, że mieszkamy w Polsce to wcale się nie zdziwię, że termin ten nie został określony. Po drugie Pesa grzebiąc przy SU/ST 45 112 podjęła już pewne czynności, wymontowano stary silnik, wycieto otwory na nowe leflektory, co nieco poszpachlowano pudło, maźnięto farba podkładową. No i silnik MTU też już pewnie zakupiony. Co za tym idzie widzę tu aspekt wydanych pieniędzy związanych z ta modernizacją, a więc w interesie Cargo powinno być dopilnowanie, aby ta sztuka doczekała modernizacji, bo za pewne usługi związane z tym co już zakupiono czy zrobiono pewnie będą musieli zapłacić. Ten rumun stoi tam już ładny kawał czasu to fakt, ale widocznie zlecający czyli Cargo nie potrafi odpowiednio pilnować swojego taboru i pozwala sobie na dłuższe przestoje niektórych sztuk wymagajacych modernizacji czy naprawy. No chyba, że jest on tzw dawcą organów dla innych remontowanych rumunów i pracę na szlakach ma już definitywnie za sobą. Kto wie czy prędzej nie zmodernizuje swych maszyn IC
Czy coś gdzies na ten temat mówiono lub pisano, jeżeli tak to mógłbyś przybliżyć które maszyny chcą poddać modernizacji. Gdyby Cargo wpadło w jakąś totalną dziurę to mogłoby im się kalkulować postawić na zmodernizowane gagary (oby nie bo to dla torów niekorzystne) i reanimację rumunów albo sprowadzenie ludmił gdzie trzeba...
No więc tutaj trzeba by sobie odpowiedzieć na jedno pytanie, czy był sens w ogóle zaczynać z modernizacją SU 45, może warto było wzorem przewoźników prywatnych sprowadzić trochę ludmił z zachodu, co nieco je podrychtować w zależności od potrzeb i jeszcze trochę lat poużytkować. SU 45 odesłać do ruchu pasażerskiego lub do lamusa. Nie wiem czy nie wyszłoby taniej.
|
Witam Jest to studio Piotra Żurawskiego i Macieja Gawlikowskiego. Robiłem u nich w tym roku pierwszą część tatuażu i jestem cholernie zadowolony. Dobre wykonanie a i ceny przystępne. Kiedyś mieli studio na ul. Pomorskiej. Polecam i pozdrawiam
Jestem stalym klientem studia Piotra wiec zdecydowanie polecam. Piotr sam wykonal swoja autorska strone wiec zajrzyj na www.tattoo.art.pl Na uwage zasluguje tez studio "Visages" na ul. Wolnosci w Gdyni (ludzie ci tatuowali kiedys zz Piotrem Zurawskim) - www.visages.of.pl Trzecia rzecz to Tat Studio Gdansk, ul. Bora Komorowskiego. Dagrmara tez kiedys chyba terminowala u Piotra - www.tattoo.com.pl Podobno dosc zdolnym rysownikiem jest tez niejaki Slawek tatuujacy w gdanskim studiu "Leżeć" - www.tattoo.gdi.pl Naprzeciwko Hali Targowej na Wojta Radtkego w Gdyni w podworku jest tez salon kosmetyczny w ktorym kilku kolesi zorganizowalo studio tatuazu, bylem tam moze z dwa razy i niestety nie mam wyrobionego zadnego zdania na ten temat. Odnosnie cen za tatuaz jest to kwestia ustalana indywidualnie z klientem. Kazdy tatuator umie oszacowac cene po obejrzeniu wzoru (konkretnie jego wielkosci, kolorystyki i trudnosci wykonania). Cena zalezy raczej od czasu poswieconego na wykonanie wzoru wiec pytajac sie o cene pokaz i okresl najpierw jaki to ma byc wzor.
Poza tym nie zwracaj do konca uwagi na cene tatuazu. U kazdego tatuatora ktory odwiedzisz zapytaj sie o portfolio z kilkoma jego pracami i obejrzyj poprostu zdjecia. Po wybraniu wzoru umow sie na jakas konkretna godzine i nie spozniaj sie. Niewskazane jest zadne przeziebienie ani upojenie alkoholowe lub odurzenie jakimkolwiek srodkiem. Do studia najlepiej przyjsc najedzonym ale nie obzartym na maksa. Poza tym warto ubrac sie raczej tak zeby zapobiec przypadkowemu zniszczeniu ubrania tuszem. Ubranie tez powinno byc w miare luzne poniewaz po tatuowaniu zostanie zalozony opatrunek z masci i tatuowane miejsce bedzie owiniete folia spozywcza. Najlepiej ubrac taka rzecz zeby pozniej mozna byloby ja zdjac bez naruszenia opatrunku. Po okolo jednej dobie tatuaz trzeba bedzie zaczac smarowac mascia - polecam krem "Alantan Plus" lub "Bepanthen" (ale koniecznie Bepanthen KREM a nie Bepathen MASC).
Zreszta nie bede meczyl grupy swoimi wywodami na ten temat. Jezeli chcesz poznac jeszcze kilka rad albo zapytac o jakies inne szczegoly
Pozdrawiam Sebastian
|
Zalezy jaka to umowa, jak o dzielo to roznica jakies 19%, jak o prace to nawet do 33% tom
zna ktos moze jakis wzor, aby od zarobkow bruto na umowie, obliczyc ile dostanie sie na reke?
|
Przychylam się do pozytywnego zdania o firmie PRO-DOM, sam tez wymieniałem z nimi okna, a zachęcił mnie cytowany tekst poprzednika ( pojawiający się już wcześniej). Zaraz po mojej wymianie, firmę podpatrzyło dwóch sąsiadów. Pozdrawiam Polecam firmę ProDom (chyba nie pokręciłem nazwy). Tel. 071 346 60 47 lub 0604 71 57 79. Sam u nich zamawiałem wymianę okien, potem poleciłem bratu i kilku znajomym. Zalety: - na początku przychodzi pan na pomiary, proponuje okna różnego rodzaju, przynosi różne wzory okien, parapetów, rolet itp. - do okien można od razu zamówić liczne dodatki typu parapety wewnętrzne i zewnętrzne, roletki, żaluzje, rolety, klamki, zamki itp. - przed przystąpieniem do prac klient dostaje do ręki normalną umowę z kosztorysem, szczegółową specyfikacją zamawianych elementów, formą i terminem płatności, terminem wykonania i zakresem prac itp. - jeśli wpłacasz zaliczkę, dostajesz potwierdzenie wpłaty (dokument KP) na piśmie - po zakończeniu prac następuje odbiór, gdzie można na piśmie wnieść swoje uwagi - po wpłacie (znów dokument potwierdzający wpłatę) klient otrzymuje normalną fakturę Tyle, jeśli chodzi o "papierki". Sama firma daje gwarancję na okna. Jakość montażu nie budzi zastrzeżeń - okna są dobrze wypoziomowane, zamocowane na kotwach i uszczelnione pianką, bardzo ładnie obrobione płytą g-k i tynkiem. Montaż mógłby trwać krócej, ale tutaj fachowiec bardzo się przykłada i robi wszystko bardzo dokładnie. Dlatego z czystym sumieniem polecam tę właśnie firmę, bo na sobie sprawdziłem jej jakość. Na koniec dodam, że ceny należą do tych niższych, Gabriel
|
Ja kiedyś przeczytałem taki oto tekst na tym forum (patrz poniżej) i zamówiłem tam okna z parapetami i jestem bardzo zadowolony. Firma otrzymała zamówienie również od dwóch sasiadów w bloku po obejrzeniu moich. Polecam firmę ProDom Tel. 071 346 60 47 lub 0604 71 57 79. Sam u nich zamawiałem wymianę okien, potem poleciłem bratu i kilku znajomym. Zalety: - na początku przychodzi pan na pomiary, proponuje okna różnego rodzaju, przynosi różne wzory okien, parapetów, rolet itp. - do okien można od razu zamówić liczne dodatki typu parapety wewnętrzne i zewnętrzne, roletki, żaluzje, rolety, klamki, zamki itp. - przed przystąpieniem do prac klient dostaje do ręki normalną umowę z kosztorysem, szczegółową specyfikacją zamawianych elementów, formą i terminem płatności, terminem wykonania i zakresem prac itp. - jeśli wpłacasz zaliczkę, dostajesz potwierdzenie wpłaty (dokument KP) na piśmie - po zakończeniu prac następuje odbiór, gdzie można na piśmie wnieść swoje uwagi - po wpłacie (znów dokument potwierdzający wpłatę) klient otrzymuje normalną fakturę Tyle, jeśli chodzi o "papierki". Sama firma daje gwarancję na okna. Jakość montażu nie budzi zastrzeżeń - okna są dobrze wypoziomowane, zamocowane na kotwach i uszczelnione pianką, bardzo ładnie obrobione płytą g-k i tynkiem. Montaż mógłby trwać krócej, ale tutaj fachowiec bardzo się przykłada i robi wszystko bardzo dokładnie. Dlatego z czystym sumieniem polecam tę właśnie firmę, bo na sobie sprawdziłem jej jakość. Na koniec dodam, że ceny należą do tych niższych,
Szukałem w archiwum i nie znalazłem w miarę aktualnego tematu. Jaką firmę polecacie do wstawienia kilku okien w kamienicy? Z góry dzieki P.
|
Użytkownik "krzysztofsf" | Sadze, ze bank moglby go podreczyc wlasna bronia, wysylajac po | miesiacu odpowiedz pocztowa z oddzialu w ktorym pozostawil pismo, | tresci typu " omylkowo przekazano do naszego oddzialu dostarczone | przez osobe, ktora odmowila podania danych osobowych , nie zajmujemy | sie tym, proponujemy zwrocic sie droga pocztowa do centrali pod | adresem"
a odbierajac polecony spiszą w banku z dowodu listonosza :-) W banku jest cos takiego jak wzor podpisu bankowego i bank sobie porowna podpis pod pismem ze wzorem. Dostarczajacy nie ma znaczenia vis slusznie sie wpienil jak bank go legitymowal - tez bym ich tak przecwiczyl *** blad ***
Dobra. to jak bede wypowiadal niedlugo prowadznie konta, to wpadne tam bez dowodu, rzuce kwitami, a jak beda mieli obiekcje to zacytuje z antyreklamy "niemam u was konta.." i skopie pracownika na odchodne ;) -------------------- Konto w wiadomym banku zamknąłem składając pismo treści: " Wypowiadam umowę prowadzenia rachunku banlowego nr ... z dniem ...". Tyle. Zero dyskusji, sprawdzań itd. Miałem tylko bardzo uprzejmy telefon z pytaniem o przyczyny zamkniecia rachunku oraz z prośbą o przyjście do oddziału aby dopełnić formalności. Po krótkiej rozmowie bardzo uprzejma pani zgodziła się ze mną, że składając pismo skutecznie rozwiązałem umowę, a wszystkie pozostałe sprawy, to wewnętrzne procedury banku, które nie mają wobec mnie zastosowania. Po tygodniu otrzymałem pocztą pismo potwierdzające zamknięcie rachunku. Była tam klauzula, że jeżeli po tej dacie pojawią się obciążenia rachunku bank będzie ich dochodził na drodze cywilnej. Bardzo ładnie. Tak trzymać Pewne minimum kultury obowiązuje. Żadnego rzucania kwitami czy innymi rzeczami. Żadnego skopania pracownika. On wykonuje swoją pracę, tak jak został nauczony. To procedury bankowe są takie, że chronią interes banku. Klient jest dla nich mało ważny (byleby płacił).
pozdr ws
|
zapewniam Cie drogi thewind, iz: 1/ pieniadze w ING sa bezpieczne 2/ bez dowodu osobistego i poprawnego wzoru podpisu (w przypadku wizyty w oddziale ING) nic nie zrobisz na rachunku, ani sie o nim nie dowiesz 3/ tabele oplat i prowizji sa wprowadzane zgodnie z regulaminami (standard na polskim rynku) nie wymagaja aneksu do umowy4/ wszystkie reklamacje sa czytane, analizowane i przesylane sa odpowiedzi do klientow 5/ wiekszosc pracownikow ING nie traktuje Klientow jako punkty w konkursie, swiadomosc tego, iz prace zawdzieczamy Klientom odwiedzajacym bank -JEST BARDZO DUZA ALE, JAK W KAZDEJ INSTYTUCJI, SA JEDNOSTKI, KTORE PSUJA REPUTACJE GDYZ NIE PRZESTRZEGAJA OBOWIAZUJACYCH PROCEDUR ORAZ STANDARDOW OBSLUGI KLIENTA ( NA KTORE W TYM BANKU KLADZIE SIE DUZY NACISK)
to tyle pozdrawiam przede wszystkim thewind
p.s. ciesze sie, ze wiesz (!!!) o dobrze zarzadzanych oddzialach ING BSK
| wedlug mnie ING jest oki | 1. konto studenta oplata 1,50 PLN a wplaty gratis | 2. obsluga internetowa gratis | 3. ubezpieczenie nww gratis według mnie BSK jest: 1. doskonały jeśli chcesz aby ktokolwiek mógł wydawać dyspozycje co do Twoich pieniędzy
poczytaj
http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.biznes.banki&aid=1...
http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.biznes.banki&aid=1... 2. doskonały jeśli lubisz niespodzianki
poczytaj
http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.biznes.banki&aid=1... 3. doskonały jeśli zamykasz konto. Załatwią wszystko w 5 minut. Tylko się nie zdziw jak Pani kasjerka przy wyjściu Cię zatrzyma bo zapomnieli rozwiązać umowy na BSKonline.
4. wysyłanie reklamacji do centrali listem poleconym mija się z celem, centrala ma chyba odcięty dostęp do bazy danych z adresami do korespondencji - przynajmniej moim
tyle o BSK pozdrawiam thewind
p.s. Wiem, że istnieją oddziały ING BSK zarządzane na wysokim poziomie. Przed ludźmi, którzy przykładają się do kreowania pozytywnego wizerunku banku w oczach klientów chylę czoła i współczuję "koleżanek", dla których klient to tylko punkty na wycieczkę do Singapuru.
-- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
|
Który bank toto obsługuje? Kredyt Bank? Jest jakaś promocja teraz, pierwsze 1000 kart za darmo. reklama podaje numer telefonu 081/4415500
Jakie warunki cenowo/procentowe?
http://www.zagiel.pl/karta/za_ile.htm#p generalnie nieciekawie. Ale już ja bym sobie tej karty nie zrobił:-))
cytata:
WYMAGANE DOKUMENTY: DOTYCZY WSZYSTKICH WNIOSKODAWCÓW: 1. kopia dowodu osobistego,
powiedzmy, że OK 2. kopia ostatnio opłaconego rachunku za telefon domowy lub prywatny telefon komórkowy,
kabla w domu nie mam, komórka służbowa 3. kopia dowodu opłaty czynszu, a w przypadku właścicieli nieruchomości nie opłacających czynszu, kopii rachunku za energię lub innych rachunków dokumentujących ponoszenie stałych wydatków związanych z posiadaniem nieruchomości,
zrzut ekranu z mBanku? a jeśli ktoś mieszka w mieszkaniu, którego koszty ponosi ktoś inny? 4. oryginał zaświadczenia o otrzymywanym wynagrodzeniu, wystawionego przez zakład pracy w okresie maksymalnie 30 dni przed datą złożenia wniosku, ostemplowanego pieczątką imienną osoby upoważnionej - jeśli wnioskodawca jest zatrudniony na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania (zaświadczenia o dochodach wystawiane przez zakłady pracy winny zawierać informacje o ewentualnych zajęciach sądowych i innych lub ich braku).
mogliby od razu zamieścić wzór w PDF-ie 5. mężczyźni do 28 roku życia: kserokopia stron książeczki wojskowej zawierająca dane osobowe i adnotację o aktualnym stosunku do służby wojskowej. Wszystkie kopie dokumentów wyżej wymienionych wymagają uwierzytelnienia za zgodność z oryginałem. Uwierzytelnienie kopii dokumentów polega na opatrzeniu ich pieczęcią i podpisem upoważnionego pracownika Kredyt Banku S.A., Żagla S.A., banków, zakładów pracy, urzędów gminy, Poczty Polskiej S.A. oraz innych instytucji zaufania publicznego.
Już widzę panienke na poczcie lub w magistracie jak mi coś potwierdza za zgodność (nb. we Francji w merostwie robią coś takiego od ręki) pzdr wyborczo (w spisie mnie nie było, ale na szczęście dopisali)
Tomek
|
Odpowiedż na pytanie wyklucza realizację obietnicy :-))
Dobra - nie musze wiedziec :) Idz do Fortisa. ale pamietaj o chargu dla mnie (kurde nie daruje im tej karty ;) STANOWISKO: Specjalista ds. Nowych Produktów, nr ref.: SNPB/2002
Fortis Bank Polska S.A. - Centrala Banku w Warszawie
Obowiązki Cel stanowiska:
Tworzenie i wdrażanie nowych produktów i usług bankowych związanych z nowoczesnymi technologiami oraz rozwijanie alternatywnych kanałów dystrybucji usług bankowych. Główne zadania wykonywane na stanowisku:
* Tworzenie koncepcji oraz projektowanie nowych produktów i usług, opracowywanie specyfikacji, współpraca z instytucjami zewnętrznymi (dostawcami systemów) w zakresie tworzenia produktów, testowanie nowych produktów i aplikacji, * tworzenie wewnętrznych procedur funkcjonowania produktów (instrukcji operacyjnych oraz innych instrukcji) oraz regulacji zewnętrznych (regulaminów, wzorów umów) związanych z wprowadzanymi produktami, * monitorowanie funkcjonowania istniejących produktów oraz nadzór nad ich rozwojem.
Wymagania * Wykształcenie wyższe ekonomiczne i/lub informatyczne, * bardzo dobra znajomość produktów i usług bankowych, * praktyczna znajomość nowoczesnych technologii informatycznych w tym Internetu, * dobra znajomość języka angielskiego, * zaangażowanie, inicjatywa i umiejętność pracy w zespole, * zdolności analitycznego myślenia.
Oferujemy Ciekawą pracę, możliwość rozwoju zawodowego, atrakcyjne wynagrodzenie pakiet świadczeń socjalnych.
Kontakt Zainteresowanych prosimy o przesłanie ofert zawierających list motywacyjny i CV wraz z numerem referencyjnym na adres:
Fortis Bank Polska S.A. Departament ds. Osobowych i Szkolenia ul. Postępu 15, 02-676 Warszawa e-mail:
"Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w ofercie pracy dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji oraz na dołączenie mojej oferty pracy do bazy danych kandydatów (zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych z 29.08.1997 r., DzU nr 133, poz. 883)."
|
| Wszystkie prace firmuje swoją nazwą, wystawia faktury, zleca druk itp. | Jednak przygotowanie do druku wykonują osoby z zewnątrz, w swoich domach, | zazwyczaj na umowę o dzieło. | O ich oprogramowanie "z grzeczności" nikt nie pyta. | Kosztów wynajmu lokalu nie ponosi, bo działa w prywatnej willi właściciela. Trudno z takimi "firmami" konkurować, ale można im przynajmniej utrudnić życie :-))) a co tam... złośliwy jestem z natury.... sposób jest prosty - brać wszystkie wzory jak leci jako swoje, powielać, poprawiać, wykorzystywać, do bólu... bo kto jest ich właścicielem, jeśli zostały wykonane na pirackim sofcie?
Gorzej, gdy soft nie jest piracki, a grafik, zatrudniony na etacie gdzie indziej, dłubie po nocach w domu na domowej kopii oprogramowania, dozwolonej warunkami licencji... A to, że jego firma nic z tego nie ma jest już sprawą pomiędzy grafikiem a właścicielem macierzystej firmy.
Dlatego, żeby wydawać ostateczne werdykty w takich sprawach trzeba mieć nie przypuszczenia a pewność, w jaki sposób powstają projekty... Co do reszty -każdemu wolno prowadzić działalność w prywatnej willi i zlecać produkcję na zewnątrz.
Najlepsze jest to, że takie firmy zazwyczaj zatrudniają studentów - zasadach projektowania, i płacą im tak marne grosze, że aż śmiech ogarnia (lub płacz). Fakt faktem, trudno z takimi firmami konkurować, bo w tej chwili firmy zamawiające folderki, reklamki itp. patrzą bardziej na cenę niż jakość. Pozatym w takich firmach jest bardzo duża rotacja "pracowników", którym się tłumaczy, że narazie będą mieli płacone mniej, a po okresie próbnym obiecują góry złota. Znam 2 firmy, które przy zatrudnieniu pytają się czy posiadany soft jest piracki, czy legalny. Proponują pożyczkę na zakup komputera i oprogramowania. Chcą współpracować na zasadzie kontraktu (czyli prowadzenie własnej działalności). Lecz z tego co się orientuję, są to wyjątki.
A jeśli chodzi o pirackie oprogramowanie, mogę wymienić ponad 20 znanych mi firm (zatrudniających pracowników w swoich siedzibach), gdzie ponad połowa oprogramowania to piraty.....
Pozdrawiam GrorK
|
|