| Panie Gruen
| W swojej amatorszyznie i naiwnosci, nie zastanowil sie Pan ze oprocz
tego
| musi Pan placic za to podatki?
| Ze skoro pan oferuje prace to musi tez oferowac jakies warunki,. a jak
| bedzie wygladala umowa.
| Jesli to uczciwy biznes to ja wejde w to, tylko prosze o konkrety is
| zczegoly i nie na zadnego maila.
| Jak uczciwie to publicznie
| A jak cos nie tak, to chlopie....masz juz na karku Urzad Kontroli
Skarbowej
| i Panstwowa Inspekcje Pracy.

Mowie ci ze czysta akwizycja... na grupach w pracy znajdziesz e - mail,
akwizycja, i szukanie grafika komputerowego
ew. webmastera

--
Japko

HA HA Zaśmiała się królewna i zdechła.
|GG 3913918|


no i dobrze ze akwizycja, nie ma sprawy, jest rzesza ludzi co by poszla i do
akwizycji robic. Ale na normalnych ludzkich warunkach.
www.allianz.pl
Oni tez jada na zasadach akwizycji, a jakos sobie radza. Bo dla akwizytora
daja wzglednie ludzkie warunki pracy, daja biurko, telefon, wieszak krzeslo
i mozliwosc zaparzenia kawy oraz konsultacji z kims "mundrym" ze swojej
firmy. To jest wzor profesjonalneog podejscia do akwizycji. Idea, Plus i Era
tez maja swoja akwizycje i co? daja samochody, laptopy i komorki.

A co Pan Gruen zaoferuje swoim akwizytorom?
Mysle ze po miesiacu pracy trzeba by bylo isc mu z gardla kijem wydlubywac
swoje nalezne za prace.


· 


Witam!
Mam takie pytanko. Czy ktos wie moze co negocjuje sie w umowie handlowej?
Wezmy np. firme Coca-cola, ktora chce sprzedac produkt, ktorym jest 1
litrowa butleka Coli do sieci hieprmarketow. Co znajduje sie w takiej
umowie, ktora przedstawia Cola? Proponowana cena, jakas reklama... I jak do
takiej umowy odnosi sie hipermarket ? Jakie warunki bedzie chcial negocjowac
z Coca-Cola i co bedzie chcial w tej umowie zmienic? A moze ktos z
grupowiczow posiada wzor takiej umowy.


Ja oczywiście takiej umowy nie mam, ale mam za to niejakie
doświadczenie w pracy z hipermarketami.

No więc w przypadku umowy hipermarketu z Coca Cola umowa polega na
tym, że Coca Cola informuje hipermarket ile butelek każdego napoju
sprzeda w nadchodzącym okresie (roku, miesiącu, półroczu) i za ile to
sprzeda oraz jakie wykona akcje promocyjne w swoim sklepie na własny
koszt i w którym momencie roku, a hipermarket się zgadza i bez
dyskusji umowę podpisuje.

Ale to jest wyjątkowa sytuacja, gdy umowa jest podpisywana z firmą
taką, jak Coca Cola, a to dlatego, że hipermarket nie ma żadnej
możliwości negocjować CZEGOKOLWIEK, gdyż i tak wie, że Coca Colę
sprzedawać MUSI bez żadnych dyskusji.


Witam!
Jestem studentem pierwszego roku PW. Od kilku lat tworzę strony internetowe
i robię to wystarczająco profesjonalnie i dobrze, by móc trochę na tym
zarobić. Dlatego pomyślałem o podjęciu próby znalezienia klientów - małych i
średnich firm - które chciałby skorzystać z mojej oferty.
Jestem jeszcze młody i nie znam się dobrze na podatkach i prawie pracy
dlatego zwracam się do was z prośbą o pomoc: jak rozegrać to wszystko by
było zgodnie z prawem. Podejrzewam, że najkorzystniejsza będzie UMOWA
ZLECENIE. Czytałem o tym w internecie, ale nie rozwiałem wszystkich swoich
wątpliwości. Oto pytania i informacje:

- jeżeli za zlecenie biore X złotych (kwota brutto) to jaką kwotę dostaję od
pracodawcy?
- ile procent z tego co zarobię w przeciągu roku mam oddać na koniec roku w
rozliczeniu podatkowym, czy możliwe jest bym nie płacił podatków (jakies
minimalne kwoty dochodu itp.?)
- nigdy jeszcze nie płaciłem podatków, mam NIP
- czy znajdę w sieci wzory umów i wzór umowy zlecenie, która będzie dla mnie
najodpowiedniejsza
- czy z zarobkowania w ten sposób (chciałbym wykonać kilka, do dziesięciu,
zleceń w ciągu rouk) wynikają jakieś skutki na przyszłość, związane np. z
emeryturą, przepracowanymi latami itp?

z góry dziękuję wszystkim, którzy znajdą chwilę czasu by odpowiedzieć
będę wdzięczny za odpowiedzi na priva

pozdrawiam
Mateusz


| | | Witam i pytam :)
| Dla osoby pracujacej na stanowisku Van-sailera (sprzedaz towaru do
sklepu
| bezposrednio z samochodu) jaka umowe spozadzic? Moze jest gdzies w
sieci
| wzor takiej umowy? (ja nie znalazlem).

| jak ma działalność, to najlepiej agencyjną.
jak ma działalnosc to wystarczy wystawianie zwykłych faktur


hehe, gość Ci pół magazynu wywiezie,
a Ty "na gębę" chcesz się z nim umawiać, że jak sprzeda
i od kogoś kase weźmie to Ci fakture wystawi? :)

a jesli nie to mozna pokombinowac z umową o dzieło


można, problem się pojawia odnośnie wartości materialnych,
które z magazynu wywozi i jego odpowiedzialności za to.
Dodatkowo świadczy stałe usługi, więc w zasadzie taką
umowę o dzieło można zakwestionować. (właściwe: stosunek
pracy lub umowa zlecenie).


· 

masz firmę?
korzystasz z pakietu OpenOffice?
potrzebujesz zautomatyzowac najczesciej wykonywane operacje?
doskonalym rozwiazaniem jest makro w Basic'u.
zastosowanie np w sytuacji kiedy:
masz w arkuszu kalkulacyjnym dane pracownikow. nastepnie chcesz
wydrukowac umowe o prace, lub delegacje dla zaznaczonych pracownikow.
nic prostszego. podajesz w ktorym dokumencie jest odpowiednio
skonstruowany wzor i umowa drukuje z danymi odpowiedniego pracownika.

zastosowanie jest wszechstronne i niegraniczone


Wiem że temat nie bardzo pasuje do grupy, ale jednak pytanie
zadam. Czy ktoś z szanownych grupowiczów nie ma jakiegoś
wzoru umowy dla beta testerów. Chodzi mi o ułatwienie sobie
pracy, przy pisaniu takiej umowy. Nigdy tego wcześniej nie
robiłem.

Pozdrawiam

SebM


a po co umowa?
i tak ludzie robia "ci dobrze" ze to testuja.
ja do testowania swojej aplikacji poprosilem chetnych, zglosili sie i za to
IM WIELKIE DZIEKI.
nie bede zadnych umow z nimi podpisywal, bo moim zdaniem nie ma to wiekszego
sensu. Po co?

kszyho

Wiem że temat nie bardzo pasuje do grupy, ale jednak pytanie
zadam. Czy ktoś z szanownych grupowiczów nie ma jakiegoś
wzoru umowy dla beta testerów. Chodzi mi o ułatwienie sobie
pracy, przy pisaniu takiej umowy. Nigdy tego wcześniej nie
robiłem.

Pozdrawiam

SebM



Wiem że temat nie bardzo pasuje do grupy, ale jednak pytanie
zadam. Czy ktoś z szanownych grupowiczów nie ma jakiegoś
wzoru umowy dla beta testerów. Chodzi mi o ułatwienie sobie
pracy, przy pisaniu takiej umowy. Nigdy tego wcześniej nie
robiłem.

Pozdrawiam

SebM




Chodzi mi o parametry takie, jak rytm pracy serca i w zasadzie wszelkie
inne, pozwalające wnioskować o bieżącym i _przyszłym_ ogólnym zdrowiu
człowieka, jego zdolności do koncentracji, precyzji, szybkości itp.


Nazywa się to jasnowidztwo  :DDDD
Szukaj kontaktu z Kaszpirowskim albo np. Koperfildem :))))))))))))00

Ty dzięciole, chcesz opracować wzór który pozwoliłby ci eksploatować
pracowników na skraju wyczerpania fizycznego, a "znając" przyszłe zdrowie -
na taki czas zawierać umowę o pracę - to ci lata po tym pustym deklu -
prawda?


Ty dzięciole, chcesz opracować wzór który pozwoliłby ci eksploatować
pracowników na skraju wyczerpania fizycznego, a "znając" przyszłe zdrowie -
na taki czas zawierać umowę o pracę - to ci lata po tym pustym deklu -
prawda?


Ponieważ i tak się wszyscy domyślają, to tak. Prawda. Z pewnymi tylko
drobnymi rozbieżnościami natury formalnej, ale generalnie prawda.



| Ty dzięciole, chcesz opracować wzór który pozwoliłby ci
| eksploatować pracowników na skraju wyczerpania fizycznego,
| a "znając" przyszłe zdrowie - na taki czas zawierać umowę o pracę -
| to ci lata po tym pustym deklu - prawda?

Ponieważ i tak się wszyscy domyślają, to tak. Prawda. Z pewnymi
tylko drobnymi rozbieżnościami natury formalnej, ale generalnie
prawda.


A nie możecie zacząć na zwierzętach?



Ty dzięciole,


On nie jest dzięciołem, to dewiant.

chcesz opracować wzór który pozwoliłby ci eksploatować
pracowników na skraju wyczerpania fizycznego, a "znając" przyszłe
zdrowie - na taki czas zawierać umowę o pracę - to ci lata po tym pustym
deklu - prawda?


Jego dekiel nie jest pusty. On tam ma chorobę...


szef firmy w ktorej pracuje chce , zebym mu zrobil strone internetowa z
czapkami, ktore produkuje (kilkadziesiat roznych wzorow - sprzedaje do
hipermarketow i eksportuje) Trzeba zrobic zdjecia czapkom (kupuje aparat
cyfrowy) i zrobic z tego jakas przyzwoita stronke. Na razie cos prostego -
html.
Pytanie brzmi:
czy mam mu to robic w ramach pracy? Do tej pory robilem mu zupelnie inne
rzeczy. Spisac z nim umowe? (to cwany szef - jak wszyscy szefowie) Zrobic to
po godzinach jako umowe-zlecenie? Czy bede mial jakies prawa autorskie? Nie
mam jakis zawrotnych oczekiwan ale tez nie chcialbym sie przejechac jak na
mydle.
Czy ktos z was m jakies tego typu doswiadczenia?
Dziekuje i pozdrawiam!

Zostało wklepane przez Deko, dnia  o godzinie 13:24:54 ...

szef firmy w ktorej pracuje chce , zebym mu zrobil strone internetowa z
czapkami, ktore produkuje (kilkadziesiat roznych wzorow - sprzedaje do
hipermarketow i eksportuje) Trzeba zrobic zdjecia czapkom (kupuje aparat
cyfrowy) i zrobic z tego jakas przyzwoita stronke. Na razie cos prostego -
html.
Pytanie brzmi:
czy mam mu to robic w ramach pracy? Do tej pory robilem mu zupelnie inne
rzeczy. Spisac z nim umowe? (to cwany szef - jak wszyscy szefowie) Zrobic to
po godzinach jako umowe-zlecenie? Czy bede mial jakies prawa autorskie? Nie
mam jakis zawrotnych oczekiwan ale tez nie chcialbym sie przejechac jak na
mydle.


Odrębna umowa o dzieło jeżeli nie wchodzi ramy obowiązków umowy o
pracę. Prawa autorskie masz zawsze, chyba że reguluje to umowa jaką
sobie spiszecie o przeniesieniu tych praw. Oczywiście możesz się na to
zgodzić lub nie. W obu przypadkach mówimy o mydle ;) Jak zrobisz w
ramach umowy o pracę - nie dostaniesz grosza więcej, jak wyskoczysz z
odrębna umową a szef skąpi kasy  - to szukasz nowej roboty ;)

--:<:--
Heyka
     Darth t'Ommy the Keyuser

Don't think - just listen : Pain Of Salvation  - The Perfect Element



szef firmy w ktorej pracuje chce , zebym mu zrobil strone internetowa z
czapkami, ktore produkuje (kilkadziesiat roznych wzorow - sprzedaje do
hipermarketow i eksportuje) Trzeba zrobic zdjecia czapkom (kupuje aparat
cyfrowy) i zrobic z tego jakas przyzwoita stronke. Na razie cos prostego -
html.
Pytanie brzmi:
czy mam mu to robic w ramach pracy? A chcecie oboje abyś robił ?
Do tej pory robilem mu zupelnie inne
rzeczy. Spisac z nim umowe? (to cwany szef - jak wszyscy szefowie) Jak nie ufasz to spisz.
Zrobic to
po godzinach jako umowe-zlecenie? Czy bede mial jakies prawa autorskie? Prawa autorskie osobiste obejmujące głównie fakt bycia autorem zostają przy autorze i sprowadzają się zwykle do możliwości podpisania dzieła. Prawa autorskie majątkowe to korzyści majątkowe jakie można czerpać korzystając z tego dzieła. W przypadku braku umowy szczególnej należą się zamawiającemu, co oznacza, że chcąc jakieś prawa zachować np. na innych polach eksploatacji niż oczekiwane w tym momencie przez pracodawcę, trzeba zawrzeć umowę jasno o tym mówiącą.
mam jakis zawrotnych oczekiwan ale tez nie chcialbym sie przejechac jak na
mydle.


A w czym Ty mógłbyś przejechać się ?! Płacą Ci to pracujesz. Jak przestaną to nie będziesz musiał. Zero odpowiedzialności.

    szef firmy w ktorej pracuje chce , zebym mu zrobil strone internetowa z
    czapkami, ktore produkuje (kilkadziesiat roznych wzorow - sprzedaje do
    hipermarketow i eksportuje) Trzeba zrobic zdjecia czapkom (kupuje aparat
    cyfrowy) i zrobic z tego jakas przyzwoita stronke. Na razie cos prostego -
    html.
    Pytanie brzmi:
    czy mam mu to robic w ramach pracy?
  A chcecie oboje abyś robił ?
    Do tej pory robilem mu zupelnie inne
    rzeczy. Spisac z nim umowe? (to cwany szef - jak wszyscy szefowie)
  Jak nie ufasz to spisz.
    Zrobic to
    po godzinach jako umowe-zlecenie? Czy bede mial jakies prawa autorskie?
  Prawa autorskie osobiste obejmujące głównie fakt bycia autorem zostają przy autorze i sprowadzają się zwykle do możliwości podpisania dzieła. Prawa autorskie majątkowe to korzyści majątkowe jakie można czerpać korzystając z tego dzieła. W przypadku braku umowy szczególnej należą się zamawiającemu, co oznacza, że chcąc jakieś prawa zachować np. na innych polach eksploatacji niż oczekiwane w tym momencie przez pracodawcę, trzeba zawrzeć umowę jasno o tym mówiącą.
    mam jakis zawrotnych oczekiwan ale tez nie chcialbym sie przejechac jak na
    mydle.
  A w czym Ty mógłbyś przejechać się ?! Płacą Ci to pracujesz. Jak przestaną to nie będziesz musiał. Zero odpowiedzialności.

  Tak, ale to nie jest w zakresie moich obowiazkow, jedynie moze byc to w punkcie "i inne czynnosci".



Witam

czy ktoś z grupowiczów mógłby mnie poratować wzorem takiej umowy ?
(a może  jakąś konkretna umową w wyciętymi fragmentami dotyczącymi
konkretnego projektu)

a może wzór czegoś takiego jest skądś do ściśnięcia ?

Piotrek


ja tez bym raczej pisal normalna umowe o dzielo + zalaczniki
okreslajace zamawiana prace.


Szanowni grupowicze,
mam nadzieję, że mnie nie pognacie z takim pytaniem... Dotyczy ono formalnej
strony tłumaczeń. Jeśli nie prowadzi się działalności gospodarczej i chce
się zrobić tłumaczenie na umowę o dzieło z klientem, to jak taka umowa ma
wyglądać? może ktoś dysponuje wzorem (jeśli tak to błagam na priva)
I kolejne pytanie, kto wtedy  płaci podatek? ja czy zleceniodawca za mnie?
A jeśli jest to praca zdalna, zlecenie przez internet, to jak się
zabezpieczyć przed zrobieniem w konia?
Bardzo ładnie proszę :)) pomóżcie.
k.

Tak, tak. Pracownicy ZE to same matoly i na takie warunki sie zgodza od
razu.
A tak naprawde to regulowac to bedzie przyszla umowa. I w  niej zawarte byc
powinny odrebne postanowinia na prawo wybudowania odcinka linii na Twojej
posesji, postanowienia nt ewentualnych szkod powstalych w trakcie budowy,
postanowienia nt mozliwosci wykonania prac eksploatacyjnych, naprawczych,
itp. ww linii.


a może są gdzieś dostępne wzory takich umów??


Na dniach będę podpisywał z ekipą umowę i mam w związku z tym kilka pytań,
które mi się nasunęły po lekturze kilkunastu wygóglanych wzorów umów.

1) czy praktykuje się coś takiego, jak umowa przedwstępna? W umowach, które
ściągnąłem zawsze jest mowa o harmonogramie prac, a czegoś takiego jeszcze
nie mam, z drugiej strony chciałbym sobie tą ekipę jakoś zaklepać (bo
dobra), a przecież nie dam im zaliczki na gębę.
2) a swoją drogą - skąd taki harmonogram się bierze? Czy mam usiąść z
kierbudem przy piwie i ustalić, że jak chłopaki zaczną w kwietniu, to w dwa
tygodnie fundamenty wyleją,  w maju postawią ściany i tak dalej, czy robi
się to jakoś bardziej formalnie?
3) ile wynosi typowo gwarancja na prace wykonawcze? Trzy lata?
4) na muratorze rekordy popularności bije "umowa Fugas" (czy jakoś tak).
Jest to potężny dokument zawierający wszystkie "ale", szczegółowy momentami
aż do przesady. Tak, wiem, że taki dokument jest najbezpieczniejszy, bo
minimalizuje ryzyko konfliktów na tle rzeczy, o których umowa nie
wspominała, ale z drugiej strony boję się, że ten mój wykonawca, jak zobaczy

odmówi podpisania, a jak wspominałem ekipa jest dobra i mi na nich zależy.
Czy prosta umowa wspominająca jedynie o terminach, karach za ich
przekroczenie, budowaniu zgodnie ze sztuką budowlaną a w kwestii szczegółów
odsyłająca do załączników, którymi są szczegółowy wykaz robót wraz z
harmonogramem nie wystarczy?

J.


Dostałem właśnie warunki przyłączenia prądu wraz z umową o przyłączenie do
sieci i ... kilka paragrafów w tej umowie bardzo mnie zdziwiło a jeden
szczególnie:
§13 pkt.1 ust.1.1 - Klient oświadcza, że nieodpłatnie udostępniaćbędzie ENEA
S.A.w obrębie swojej nieruchomości budowę,  rozbudowę sieci i przyłączy,
oraz wykonanie prac eksploatacyjnych i usuwanie awarii. Klient oświadcza, że
zna treść art 124 ustawu o gospodarce nieruchomościami i .... wyraża zgodę
na nieodpłatne udostępnienie terenu w niezbędnych dla ENEA S.A. przypadkach.
Co to znaczy ? Czy jak podpiszę to teoretycznie mogą przyjść i postawić mi
na działce słup lub transformator, bo ... rozbudowują sieć !
§13 pkt1 ust.1.2 - Klient oświadcza, że nieodpłatnie udostępniać będzie
pomieszczenia lub miejsca na zainstalowanie układów
pomiarowo-rozliczeniowych i sterujących, oraz pokrywać będzie inne
kosztyzwiązane z utrzymaniem tych pomieszczeń lub miejsc.
Jakie pomieszczenia ?, jakie koszty ?
W ENEA powiedzieli mi, że nie mam się tym przejmować, bo... to są
standardowe wzory umów i dlatego niektóre paragrafy mogą wogóle nie pasowaać
do mojej sytuacji. No to chyba coś nie tak, po co ta asekuracja z ich strony
? A może to haczyki na frajerów, którzy nie czytają co podpisują. I jeszcze
jedno: podobno można z nimi negocjować zmianę treści umowy (kontrowersyjne
punkty), ale jak jest w praktyce ?
Proszę o Wasze doświadczenia i komentarze. Jak wyglądają Wasze umowy ?

ricardo


Moze cos konstruktywnego.
Co zrobic?
Wiemy, ze mozna sie "poparzyc" jak tego uniknac?


Najbezpieczniej korzystac z uslug firm i spisywac z nimi stosowne
szczegolowe umowy dotyczace zakresu prac, odpowiedzialnosci i formy
rozliczen. W takich przypadkach odpowiadasz tylko za terminowe rozliczenia,
a w razie czego masz spisana umowe i mozesz wykonawce pociagnac do
odpowiedzialnosci nawet za wady ukryte. Wzory umow z wykonawcami znajdziesz
w necie.
Jak wiadomo zycie zyciem i czasami pana Waldka, lub panow Waldkow poprosimy
o to czy tamto za dniowke bez wnikania. Ja pijanego pomocnika na wszelki
wypadek wygonilem do czasu wytrzezwienia, zeby mi sie po stropie nie
paletal, podobnie "wczorajszego" pomocnika dachowcow.

Pozdro.. TK


proponuje licencje - tj. nabywasz prawo do korzystania z utworu w
określonym
zakresie; wzory znajdziesz w sieci, przeczytaj też ustawę o prawie
autorskim i
prawach pokrewnych;
co do podatków - to niestety nie moja działka...


 a ja proponuje standardowa umowe o dzielo,
bez nabycia praw autorskich,
koszt pozyskania dla zleceniobiorcy wyniesie 20%.
podatek - dochodowy, ktory odprowadza zlecajacy za zleceniobiorce.
tak samo jakby wyplacal wynagrodzenie z tytulu pracy, tyle ze
nie ma tu zadnych skladek zdrowotnych, zusow, itp.

sprawa czysta i szybka (15 minut). zastanawiac sie nad licencjami mozna,
ale czy jest sens dla kilku zdjec robic zamieszanie z licencjonowaniem?



| | proponuje licencje - tj. nabywasz prawo do korzystania z utworu w
określonym
| zakresie; wzory znajdziesz w sieci, przeczytaj też ustawę o prawie
autorskim i
| prawach pokrewnych;
| co do podatków - to niestety nie moja działka...

a ja proponuje standardowa umowe o dzielo,
bez nabycia praw autorskich,
koszt pozyskania dla zleceniobiorcy wyniesie 20%.
podatek - dochodowy, ktory odprowadza zlecajacy za zleceniobiorce.
tak samo jakby wyplacal wynagrodzenie z tytulu pracy, tyle ze
nie ma tu zadnych skladek zdrowotnych, zusow, itp.

sprawa czysta i szybka (15 minut). zastanawiac sie nad licencjami mozna,
ale czy jest sens dla kilku zdjec robic zamieszanie z licencjonowaniem?


Rozbawiles mnie.......
Naprawde.
Jase ze nei ma sensu. po prou facet bedzei mial zdjecia ktrych nei
moze wykorzystac, po co zamieszanie robic hahahha
W 15 minut wyda kase ktra moze rownie dobrze wywalic na smitnik bo nic
mu z czystej umowy o dzielo. Pozatym po co umowa o dzielo skro z tego
co pisze to zdjecia juz istnja..
Pozdrawiam
Romek


Witam
Pewnie to juz bylo kilka razy ale kazdy przypadek jest inny.

Pracuje u pracodawcy 2 miesiace. Wynagrodzenie jest prowizyjne. Wczesniej
uzgodnilem ze zatrudni mnie na umowe zlecenia (student) i nie bede musial
placic ZUSu.
Jak przyszlo co do czego to pracodawca powiedzial zebym mu wystawil
Fakture
VAT.... :)
Dzialalnosc mam ale jest zawieszona, a wynagrodzenie za 2 miesiace wynosi
ok
5 tys brutto... :) wiec jak zaplace Zus i podatki to wyjde jak zablocki na
mydle.

Czy jest jakies wyjscie z tej sytuacji? Sad pracy?

Dodam ze sa dowody na to ze u niego pracowalem.... Na umowach sa moje
podpisy i pieczatka....

Dziekuje

Pozdrawiam
jupi


ewentualnie umówcie sie na umowe o dzieło. jakies dzieło fikcyjne
(opracowanie graficzne wzoru wizytówek, czy innych pierdołków). umowa o
dzieło nie rodzi obowiązku zus w takim przypadku.
rozumiem ze on chce fakturę aby w koszty wrzucić. Umowe o dzieło czy
zlecenia także wrzuci w koszty.
Postaraj się wyegzekwować kwotę wynagrodzenia i ją fizycznie mieć w
kieszeni, a potem to niech on sie martwi. boje sie ze on w ogóle miga sie od
wypłacenia pensji....
napisz czy pieniądze dostałes już. Jeśli tak - to poroponuj tą umowe.
moze sie da mu wytłumaczyc ze o vacie mowy być nie może.
:(

L.


Jaś Nowak będzie świadczył pracę na rzecz sp. z.o.o. (utrzymanie sieci komputerowej).
"Koszt" dla firmy to 600 zł co miesiąc, gdyż tyle sp. z o.o. jest gotowa płacić.
Jaś Nowak nigdzie więcej nie pracuje, nie jest zarejestrowany, nie jest studentem ani emerytem.
Chce, żeby była opłacana składka na jego ubezpieczenie zdrowotne, żeby mógł korzystać z bezpłatnej służby zdrowia.
Jak spisać umowę-zlecenie, żeby sp. z o.o. odprowadzała wszystkie należne składki i podatki odejmując je od powyższej kwoty 600 zł ?
Czy można znaleźć gdzieś wzór ?
Jak na razie sp. z o.o. przysłała Jasiowi Nowakowi propozycję umowy-zlecenia z wpisaną kwotą brutto 432 zł
Ale gdzie szukać pozostałych 168 zł na składki ??
JaC

Jaś Nowak będzie świadczył pracę na rzecz sp. z.o.o. (utrzymanie sieci
komputerowej).
"Koszt" dla firmy to 600 zł co miesiąc, gdyż tyle sp. z o.o. jest gotowa
płacić.
Jaś Nowak nigdzie więcej nie pracuje, nie jest zarejestrowany, nie jest
studentem ani emerytem.
Chce, żeby była opłacana składka na jego ubezpieczenie zdrowotne, żeby mógł
korzystać z bezpłatnej służby zdrowia.
Jak spisać umowę-zlecenie, żeby sp. z o.o. odprowadzała wszystkie należne
składki i podatki odejmując je od powyższej kwoty 600 zł ?
Czy można znaleźć gdzieś wzór ?
Jak na razie sp. z o.o. przysłała Jasiowi Nowakowi propozycję umowy-zlecenia
z wpisaną kwotą brutto 432 zł
Ale gdzie szukać pozostałych 168 zł na składki ??
JaC

Polecam grupę dyskusyjną pl.soc.prawo - tam ci pomogą fachowcy.


poniewaz terminy biegna, proponuje zlozyc pozew do sadu o przywrocenie
do pracy korzystajac z gotowych wzorow (dostepne w internecie). Zanim
bedzie rozprawa to troche minie czasu, wykorzystasz go na przygotowanie
sie do rozprawy.

nowego pracownika,oraz data wystapienia Twojego pelnomocnika pismem do
zakladu pracy" proponuje zrobic to szybko.
Zanim sad wyznaczy termin rozprawy, zdazysz zebrac potrzebne dokumenty,
jako dowody w sprawie.

Moim zdaniem nie ma znaczenia ranga instytucji, prawo jest prawo, tyle
że dlugo trzeba czekac :(

Przy okazji sprawdz, jakie pelnomocnictwo podpisales adwokatowi, rozne
"kwiatki" zdarzaja sie. Jesli to bylo do prowadzenia tej sprawy, to
powinno byc wypowiedziane, by nie dzialal na Twoja niekorzysc.

Pozew o przywrocenie moze zakonczyc sie na pierwszej rozprawie ugodą
polegajaca na wyplacie odszkodowania, choc masz szanse na powrot do
pracy jesli udowodnisz swoje racje.
Zawsze masz prawo dostepu do swoich akt osobowych, wiec mozesz zrobic
kopie umowy, zakresu czynnosci itd


| [...]

| Możesz skorzystać z usług prawnika nie będącego radcą prawnym ani adwokatem.
| Zapłacisz znacznie mniej, a prawdopodobnie usługa będzie rzetelniejsza.

Gdzie takiego znaleźć ?

Adam




Wez mnie nie martw. Bo mialem miec umowe o nastepujacej tresci:
- tyle a tyle ryczaltowo (taki staly przychodzik bez wzgledu na ilosc
pracy
w miesiacu)
- tyle a tyle za kazda godzine przepracowana.
Na koniec kazdego miesiaca podliczenie ilosci godzin i wyplata.

Czy da sie to rozwiazac poprzez zastosowanie innej umowy???


Mozna np. umowe zlecenie wazna na 20 lat, rozliczenie co miesiac.

Nigdzie nie pracuje na umowe o prace (czli nigdzie nie mam stalego zrodla
dochodu)
Wczesniej pracowalem w innej firmie, ale tez na zlecenie.
Teraz pracuje tez na zlecenie, tylko ze w innej firmie.


Jezeli ta druga umowa byl zawarta wczesniej, to do czasu jej zakonczenia nie
trzeba bedzie placic ZUSu od tej nowej.

musi podlegac ZUSowi, aby ta druga byla zwolniona ?

A to mam pytanie jak powinna wygladac tresc takiej umowy???
Bylbym wdzieczny, gdyby ktos mogl mi przeslac jakis wzor, albo
przynajmniej
z grubsza powiedzial jak to wygladac.


Umowy o prace ? - wzor jest wszedzie, ksiazkach itp.

-
Jacek



dzieło,
| twórca zatrzymuje wszystkie prawa autorskie przy sobie (???)

Oczywiście. To nie stosunek pracy.

| To jakim prawem zamawiający korzysta z dzieła?

Ano poprzez licencję, której niechybnie wykonawca udzieli mu w umowie.
Jej koszt można zawrzeć w koszcie dzieła.


kurcze...  głupio mi o to prosić.. bo już i tak wykazujesz sie niebywalą
cierpliwoscią odpowiadając na zapewne podstawowe dla Ciebie pytania, ale nie
masz może gdzieś dostepu do wzoru takiej umowy o dzielo z wyszczegolnieniem
pól dozwolonej eksploatacji utworu (chodzi o program komp i źródła)?

Pozdro
Czarny


Ja i kolega zakładamy DG. Ja go zatrudniam u siebie, np. na pól etatu za
minimalną stawkę i płacę za niego ZUS, on robi to samo względem mnie.
Oboje
pracujemy więc na etatach, zatem od DG powinniśmy odprowadzać na ZUS po 50
zł, a nie 660. Czy taki myk przejdzie?

Jakub


Nie 50 zł....
Zatrudniajcie się na jaką część etatu chcecie, ale kwota wynagrodzenia na te
pół etat musi wynosić najniższą krajową (nie oblicza się tego ze wzoru:
 najniższa krajowa (800 zł) * 1/2 etatu... = 400 zł
Zatrudniony na umowę o pracę aby mógł nie płacić ZUS-u wynikająceg z DG musi
zarabiać najniższą krajową. Tak więc możecie się zatrudnić nwet na 1/8 etatu
ale umowy o pracę należy zawrzeć na kwotę najniższej krajowej.

Jeśli będziecie mieli kontrolę to urzędas zawsze stwierdzi, że kombinujecie
ponieważ zatrudniacie się nawzajem a możecie przecież świadczyć usługi...
do trójkąta nie mogą się przyczepić....

Zatem z tymi opłatami to jest następująco:
za ZUS pracownika:  z 800 zł to ok 350 zł do ZUS-u
obowiązkowa składka z DG: 106 zł     - to się pod koniec roku zwraca i
odlicza od należnego podatku, ale trzeba to zapłacić
Zatem to nie jest tak pięknie.......
miesięcznie i tak wyniesie to ok 450zł....

Nie znam dokładnych składek dlatego liczby nie są dokładne, ale przerabiałem
już temat i zasada jest niestety taka jak opisałem..

invest-net


A może zatrudnijcie się na umowe zlecenie??? Chyba przy umowie zlecienie
wynagrodzenie nie musi wynosić najniższej krajowej, aby nie płacić ZUS-u.

Nie 50 zł....
Zatrudniajcie się na jaką część etatu chcecie, ale kwota wynagrodzenia na
te
pół etat musi wynosić najniższą krajową (nie oblicza się tego ze wzoru:
 najniższa krajowa (800 zł) * 1/2 etatu... = 400 zł
Zatrudniony na umowę o pracę aby mógł nie płacić ZUS-u wynikająceg z DG
musi
zarabiać najniższą krajową. Tak więc możecie się zatrudnić nwet na 1/8
etatu
ale umowy o pracę należy zawrzeć na kwotę najniższej krajowej.

Jeśli będziecie mieli kontrolę to urzędas zawsze stwierdzi, że
kombinujecie
ponieważ zatrudniacie się nawzajem a możecie przecież świadczyć usługi...
do trójkąta nie mogą się przyczepić....

Zatem z tymi opłatami to jest następująco:
za ZUS pracownika:  z 800 zł to ok 350 zł do ZUS-u
obowiązkowa składka z DG: 106 zł     - to się pod koniec roku zwraca i
odlicza od należnego podatku, ale trzeba to zapłacić
Zatem to nie jest tak pięknie.......
miesięcznie i tak wyniesie to ok 450zł....

Nie znam dokładnych składek dlatego liczby nie są dokładne, ale
przerabiałem
już temat i zasada jest niestety taka jak opisałem..

invest-net



Witam!
Jestem młodym programistą i zaproponowano mi stałą współpracę przy


pewnym serwisie internetowym. Uzgodniliśmy warunki i chcę
podpisać umowę, ale wszelkie wzory umów zlecenie zakładają czas


współpracy od-do. Czy możliwe jest sformułowanie jej na czas nie
określony tj np. do rozwiązania? Jeśli tak to jak się rozwiązuje umowę?

Za wszelkie wskazówki z góry serdecznie dziękuję


wydaje mi sie że taka umowa ma znamiona umowy o pracę (składki zus itd)
umowe zlecenie zawierasz na wykonanie konkretnego zlecenia

galis


Jeśli firma zawiera umowę z przypadkowym koleżką,
na opracowanie wzoru graficznego, koleżka zaś pracuje
w domu, na pirackim oprogramowaniu, to czy może się
on uważać za autora takiego wzoru?


jak najbardziej - jedynego.

Czy może się domagać
ochrony autorskich praw osobistych oraz czy może przenosić
prawa majątkowe do takiego utworu na firmę w drodze
umowy?


jedynie mozecie od niego kupic prawa majatkowe do wykorzystywania przez
siebie jego wzoru.

Czy też raczej należałoby taki utwór uznać za
"niepowstały"?


chyba zartujesz? :)))))) do konca zycia, bedzie sie mogl chwalic, ze to On
jest autorem logo.

w sumie to nie chcialem Ci odpisywac, bo wygladasz na kolezke, ktory chce
oszukac chlopaka, ktory zrobil dla was jakas prace... chcialbym poznac tego
autora...

mimo wszystko pozdrawiam,
Kamil



taką ulgę dostaniesz po.... 12 miesiacach pracy.... z chwilą rozwiazania
umowy o pracę tracisz wszystkie uprawnienia przejazdowe, chyba że
zostaniesz
emerytem..... ale oni też nie mogą kupić biletu na czas dłuższy niz trzy
miesiace i znizką 95%.


To może ja powiem jak to wygląda naprawdę:

prawo do ulgi przejazdowej  uzyskuje sie przy podpisaniu umowy na okres
dłuższy niż 12 miesiecy lub przy podpisaniu umowy na czas nieokreślony.
Jeżlei pracownik podpisuje taką umowe w dniu rozpoczęcia pracy w PKP wtedy
ulgę dostaje natychmiast (nooo powiedzmy po 2-3 tygodniach bo tyle trwa
wyrobienie legitki)

W przypadku rozwiązania stosunku pracy TEORETYCZNIE  tracisz prawo do
zniżki. Praktyka jednak wykazuje, że legitymacji sie nei zwraca (choć
powinno) i jeździ sie na niej do końća roku kalendarzowego. W gniazdach
drużyn konduktorskich wiszą wprawdzie  wzory zastrzeżonych  legitymacji
jednakże który konduktor zapamięta parę tysiecy zdjęć?


Szanowni,
w porozumieniu z ACichowiczem sprawdziłem stan faktyczny w gminie Kuznia
Raciborska:

NIE PODPISANO jeszcze żadnej umowy z Tow. Miłośników GKW p. Janusza
Gierudzkiego
Niedzielna akcja wyglada na prowokacje i dzialanie metoda faktow dokonanych.
Ktos liczyl ze da sie wejsc na gotowe i przywlaszczyc sobie efekty cudzej
pracy.

Dlatego mysle ze trzeba sie wstrzymac z protestami a w kazdymbadz razie
uzgodnic je z SMK.
SMK ma wyslac do gminy pelne info w tej sprawie.
pozdr
a

Burmistrz Gminy Kuznia Raciborska
ul. Slowackiego 4
47-420 Kuznia Raciborska

Postaram sie w najblizszym czasie przygotowac wzor takiego pisma z
protestem...

Pablo.




| kiedyś pracę dyplomową i chciałbym zrobić z niej stronę internetową, tylko
| że jak w każdej pracy tego typu jest dużo, a nawet bardzo dużo fragmętów z
| różnych książek i czasopism, czy nie naruszę praw autorskich jeżeli zrobię
| z tego stronę internetową?

Praca dyplomowa .. czy to na jakies uczeleni ?? Bo o ile si enie myle ( nie
wiem jak w innych cuzelniach ale u mnei tak bylo) .. praca jest wlasnoscia
uczelni ;) ..


Jesli przekażesz jej prawa to tak. Ja do swoich prac nie przekazałem.
Ba, nie tylko nie dołączyłem oświadczenia o przekazaniu praw ale nawet
dołączyłem informację o zastrzeżeniu praw m.in. wymagana moja zgoda przy
jakiejkolwiek publikacji z wyjątkiem oczywiście wykorzystania na
potrzeby uczelni.
Ale to zalezy od uczelni, niektore nie dopuszczaja mozliwosci
nieprzekazania praw. Od razu w umowie o nauke jest zastrzezenie. U mnie
na szczescie nie bylo, wypelnialo sie tylko kwitek w dziekanacie przed
oddaniem pracy.
A wersję swoją dla uproszeczenia mam w trzech kolorach. 1 - pisane tylko
  i wyłącznie przeze mnie "z głowy" i na podstawie ogólnodostępnych
wzorow itp. 2 - zapozyczenia "toku rozumowania" w tekscie i 3 - to co
zrobilem ctrl-c ctrl-v. Jak mi przyjdzie kiedys do glowy opublikowac to
bede mial latwo, wszsytko w kolorze 3 wywalic, w kolorze 2 przeczytac i
sprawdzic czy nie naruszam czyichs praw, w kolorze 1 publikowac z
czystym sumieniem :)



Poszukuje ksiarzke ktora by mi pomogla w pisaniu listow w biznesie.
Potrzebne mi sa wzory listow reklamowych.
Wyjechalem z Polski kiedy mialem dwanascie lat, a w USA niemoge znalesc


rzadnej ksiarzki na ten temat, czy taka ksiarzka istnieje.

Może już przestalibyśmy czepiać się biedaka, w sumie chodzi mu przecież o
to, że jest świadom tego, że popełnia błędy i chciałby pisać bez błędów.

Jako konstruktywną propozycję proponuję książkę Iwony Kienzler pt. "Praca
biurowa i język handlowy - wzory pism, umów i innych dokumentów w języku
polskim, angielskim i niemieckim", do kupienia np. przez
http://www.merlin.com.pl , cena 24 zł.
Mam tę książkę, ale z niej nie korzystam, więc nie jestem w stanie ocenić,
czy dobra. Ale zawsze coś tam na pewno będzie.

Pozdrawiam


Polecam firmę ProDom (chyba nie pokręciłem nazwy).  Tel. 071 346 60 47
lub 0604 71 57 79.
Sam u nich zamawiałem wymianę okien, potem poleciłem bratu i kilku
znajomym. Zalety:
- na początku przychodzi pan na pomiary, proponuje okna różnego rodzaju,
przynosi różne wzory okien, parapetów, rolet itp.
- do okien można od razu zamówić liczne dodatki typu parapety wewnętrzne
i zewnętrzne, roletki, żaluzje, rolety, klamki, zamki itp.
- przed przystąpieniem do prac klient dostaje do ręki normalną umowę z
kosztorysem, szczegółową specyfikacją zamawianych elementów, formą i
terminem płatności, terminem wykonania i zakresem prac itp.
- jeśli wpłacasz zaliczkę, dostajesz potwierdzenie wpłaty (dokument KP)
na piśmie
- po zakończeniu prac następuje odbiór, gdzie można na piśmie wnieść
swoje uwagi
- po wpłacie (znów dokument potwierdzający wpłatę) klient otrzymuje
normalną fakturę
Tyle, jeśli chodzi o "papierki". Sama firma daje gwarancję na okna.
Jakość montażu nie budzi zastrzeżeń - okna są dobrze wypoziomowane,
zamocowane na kotwach i uszczelnione pianką, bardzo ładnie obrobione
płytą g-k i tynkiem. Montaż mógłby trwać krócej, ale tutaj fachowiec
bardzo się przykłada i robi wszystko bardzo dokładnie. Dlatego  z
czystym sumieniem polecam tę właśnie firmę, bo na sobie sprawdziłem jej
jakość. Na koniec dodam, że ceny należą do tych niższych,

Gabriel


Czesc,
prosze o rade w nastepujacej strawie: pracodawca, ktory ma siedzibe w
Czechach, chce zatrudnic przedstawiciela w Polsce - kandydat nie
posiada zarejestrowanej dzialalnosci gospodarczej. Jaka w tym wypadku
mozna zawrzec umowe? Moze umowe - zlecenie? Dodam, ze pracodawca jest
BARDZO SKAPY i NIE CHCE NIC PLACIC - z tego powodu odpada np. umowa o
dzielo, bo tam, jak przeczytalam, pracodawca oplaca pracownikowi
ubezpieczenie emerytalne (czy jak to sie nazywa...).
Troche dziwi mnie fakt, ze umowa ma byc sformulowana w terminach
polskiego prawa cywilnego.... skoro pracodawca jest czeska firma.... Ja
sama jestem tylko skromnym pracownikiem tegoz pracodawcy i na umowach
znam sie jak swinia na gwiazdach, a akurat na mnie zwalone zostalo
zadanie znalezienia odpowiedniego typu umowy i ja kompletnie nie wiem,
co z tym zrobic. Oni niby bagatelizuja sprawe, ale ja sie obawiam, ze
jak pozniej cos bedzie nie tak, zeby nie bylo na mnie.... Wiec wole sie
troche rozeznac, zanim palne, ze zdecydowanie umowa-zlecenie. Tylko czy
na pewno "polska umowa" (jezeli jeszcze cokolwiek rozumiem, to roznica
polegalaby chyba na wysokosci podatku, prawda? Bo poza tym to chyba
czeska "smlouva o provedeni prace" jest odpowiednikiem polskiej
umowy-zlecenia...?).
A w wypadku, ze przedstawiciel ma zarejestrowana dzialanosc
gospodarcza, to czy najlepsza jest tzw. "umowa o wspolpracy" (taka jak
tutaj:
http://prawo.hoga.pl/wzory_umow/wzory/umowa_wspolpracy_handlowej.doc)
(wole sie upewnic)?
Mam nadzieje, ze ktos tutaj okaze sie filantropem i mi pomoze - PROSZE!

Pozdrawiam,
Katarzyna



zapytam sie inaczej. czy ten facet bredzi?
[...]


Współczynnik 1/2 znajduje się we wzorze na energię kinetyczna na zasadzie
umowy. Równie dobrze zamiast tam, dwójka mogłaby się pojawić we wzorze na
pracę.

Pozdrawiam,


Wszystkie prace firmuje swoją nazwą, wystawia faktury, zleca druk itp.
Jednak przygotowanie do druku wykonują osoby z zewnątrz, w swoich domach,
zazwyczaj na umowę o dzieło.
O ich oprogramowanie "z grzeczności" nikt nie pyta.
Kosztów wynajmu lokalu nie ponosi, bo działa w prywatnej willi


właściciela.

Trudno z takimi "firmami" konkurować, ale można im przynajmniej
utrudnić życie :-))) a co tam... złośliwy jestem z natury....
sposób jest prosty - brać wszystkie wzory jak leci jako swoje,
powielać, poprawiać, wykorzystywać, do bólu... bo kto jest ich
właścicielem, jeśli zostały wykonane na pirackim sofcie?

Gorzej, gdy soft nie jest piracki, a grafik, zatrudniony na etacie
gdzie indziej, dłubie po nocach w domu na domowej kopii
oprogramowania, dozwolonej warunkami licencji... A to, że
jego firma nic z tego nie ma jest już sprawą pomiędzy grafikiem
a właścicielem macierzystej firmy.

Dlatego, żeby wydawać ostateczne werdykty w takich sprawach
trzeba mieć nie przypuszczenia a pewność, w jaki sposób
powstają projekty... Co do reszty -każdemu wolno prowadzić
działalność w prywatnej willi i zlecać produkcję na zewnątrz.

T.


| Nie próbujesz mnie chyba przekonać, że facio, który ma
| pirackie oprogramowanie, robi na tym np. wzór kalendarza,
| może taki wzór potem komuś sprzedać włącznie z prawami
| autorskimi majątkowymi....
| Bo jeśli tak, to po ch** mi były te kolorowe pudełka? ;-)
Nie.
Ale Ty chyba nie chcesz mnie przekonać, że ktoś inny (osoba trzecia, obca)
ma prawo do przywłaszczenia sobie projektu zrobionego na pirackim
oprogramowaniu? Jeżeli już ktoś miałby do tego prawo, to tylko i wyłącznie
Skarb Państwa. :-))))


To co mówisz sugerowałoby, że stworzenie utworu, jako konsekwencji
czynu zabronionego (kradzież oprogramowania) rodzi skutki prawne
w postaci ochrony praw autorskich... Przecież facet nie miał prawa
do używania programu, więc nie miał też prawa stworzyć tym
programem czegokolwiek, a tym bardziej później tym handlować...
To już trzeba mu było ołówek wziąć do ręki, a nie, dajmy na to, Corela.

A co w przypadku pracownika, który (powiedzmy) nie wie, że szef go
posadził
na piracie? Czy taki wyrobnik traci prawo do swoich przywilejów jako
autor?
:-))))))))


Nawet gdyby był na legalu to i tak nie on dysponuje prawami
majątkowymi tylko firma... Chyba, że w umowie o pracę postanowiono
inaczej...

T.


A nie zrobiłeś kontrolnego wydruku poprawności impozycji?
Ja ze swojej naświetlarni oprócz klisz dostaję także małą makietkę i nie ma
mowy o pomyłce.


na razie nie możliwe - brak na to czasu - za dużo zleceń, za małe nakłady, za
krótkie terminy. Ale idea słuszna

W sporej części na pewno, zwłaszcza że wiedziałeś braku wiedzy projektanta w
tej kwestii.
W takich sytuacjach obowiązuje wzmożona czujność.


Ale czy brak wiedzy projektanta zwalnia go z odpowiedzialności...
Ta czujność jest droga (czasochłonna) - dostaje "GOTOWĄ" pracę i najgorsze, że
klienci myślą, że ona jest naprawdę gotowa... hmmm... trzeba chyba też więcej
wymagać od innych... są tacy, którzy potrafią dobrze przygotowywać materiały

Kiedyś dostałem naganę za "zaniedbywanie obowiązków i zajmowanie się
rzeczami niezwiązanymi z pracą" mimo że pracowałem tego dnia koło 12 godzin
(nikt nie płacił za nadgodziny), a chodziło o pomoc koledze przy projekcie
wzoru podłogi z gresu do jego mieszkania (zajęło mi to pół godziny).


no właśnie, skuteczna kara to taka, na którą naprawdę zasłużyłeś

Wg. kodeksu do pewnej wysokości, chyba że inaczej precyzuje to umowa. W
firmie w której pracowałem obowiązywał 100% zwrot kosztów "wpadek" potrącany
z prowizji jaką dostawaliśmy za projekty.


... ale już tam nie pracujesz? ;)

dzieki i pozdrawiam


Witam,

Mam następujący problem. Przy okazji przygotowywania strony WWW dla pewnej
firmy zrobiłem projekt logo. Projekt ten nie tylko został zaakceptowany, lecz
nawet szalenie klientowi się spodobał - chce go użyć "wszędzie". Tylko, że
wprowadził mnie też w pewne zdenerwowanie ponieważ zapytał "gdzie ja już to
logo widziałem...". Projekt ten jest w 100% efektem mojej pracy. Powstawało
chyba z 3 dni w bólach. Powstało w tym czasie kilka projektów, ale wybrałem
ten ponieważ idealnie pasował mi do intro do strony.

I teraz moje pytanie: jak i gdzie można sprawdzić czy podobny wzór logotypu
już gdzieś nie istnieje (czy też raczej nie jest zarejestrowany)? Czy to jest
wogóle możliwe? Dodam tylko, że kwestia dotyczy klienta zagranicznego (nie
jest to polska firma i nie posiada u nas filii).

A przy okazji: czy na przekazanie logotypu trzeba zawierać z klientem odrębną
umowę? Czy może dodać odpowiednią klauzlę w umowę o wykonanie strony WWW?

No i trzecia sprawa w tej materii: nie używam programu do grafiki wektorowej,
logo powstało w formie "rastra". Jeżeli dostarczę go w takiej formie klientowi
to czy jego poligrafia będzie miała duży kłopot z przerobieniem pliku png lub
bmp na "wektory" (nie ma w tym logo zbyt wielu krzywych, jest to raczej prosty
wzór i kilkanaście dużych liter)?

Dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam,
MaciejK


Czy nie przesada z tak wysokimi cenami?
Myle, ze i za polowe tej ceny znalazloby sie wielu chetnych to zrobic.
wik


Weź pod uwagę, że w cenie tej masz często skład różnych tabel, wzorów
matematycznych, przygotowanie do druku, 2-3 krotna korekta, czasami poważna
zmiana tekstów, która niszczy nam część składów, a w kolorowych książkach
lub katalogach najczęściej dochodzi skanowanie zdjęć, obróbka, itp. różne
rzeczy wymyślane co chwilę przez klienta. Już nie mówiąc o tym, że klient
chciałby taki skład dostać w 2 dni. :). I jeszcze tzw. odpowiedzialność
finansowa, która występuje przy umowach o dzieło. :)
W tej chwili rzeczywiście jest wielu zapaleńców, którzy takie składy robią
za połowę tej ceny lub wręcz za ćwierć. A znam kilku, którzy bez znajomości
m.in. Quarka podjęli się takich prac.... :)  oczywiście w Quarku ...... :)
Pozdrawiam Jacek



One zawsze były weryfikowane. Dlatego powinno się robić dwie umowy - o
dzieło na to, co faktycznie jest twórcze w pracy  oraz umowę-zlecenie na
samą pracę. Można też podpisać dwie umowy o dzieło, jedną z ulgą 50%, a
drugą 20%.


Przecież jak US przetrzepie ten sektor rynku to będzie kupa płaczu. Sam
znam wiele osób które za calość pracy - projekt przygotowanie do druku i
inne pierdoloty podpisywaly jedna umowe (z 50% koszto uzyskania
przychodu). Oczywiscie najczesciej to oni dawali zleceniodawcy wzór
umowy.... :) A jak sie zaczną kontrole to 70 procent plus odsetki:)

Rafal


Użytkownik "Rafal T."
Przecież jak US przetrzepie ten sektor rynku to będzie kupa płaczu. Sam
znam wiele osób które za calość pracy - projekt przygotowanie do druku i
inne pierdoloty podpisywaly jedna umowe (z 50% koszto uzyskania
przychodu). Oczywiscie najczesciej to oni dawali zleceniodawcy wzór
umowy.... :) A jak sie zaczną kontrole to 70 procent plus odsetki:)
--------------------
Nieznajomość prawa... itd. :-)
Ja zawsze staram się mieć wystawiony rachunek przez zleceniodawcę i wtedy mi
to nacią marchwi... a jeżeli ja muszę go wystawić, to rozbijam go na dwie
stawki... a że jest to w stosunku 80:20 :-), to już inna sprawa. Robocizna
zawsze jest prosta, łatwa i oprócz tego nie może być droga, bo przecież w
grę wchodzi ciągłość zleceń, itd. Projekt, to zupełnie co innego, bo to
przekazanie praw, koncepcja, która uwzględnia późniejsze zmiany,
dostosowania i jeszcze ze dwa kilo makaronu, który na uszy trzeba nawinąć.

Pozdrawiam
Darek


----- Original Message -----

Sent: Saturday, January 19, 2002 1:24 PM
Subject: www dla szefa

szef firmy w ktorej pracuje chce , zebym mu zrobil strone internetowa z
czapkami, ktore produkuje (kilkadziesiat roznych wzorow - sprzedaje do
hipermarketow i eksportuje) Trzeba zrobic zdjecia czapkom (kupuje aparat
cyfrowy) i zrobic z tego jakas przyzwoita stronke. Na razie cos prostego -
html.
Pytanie brzmi:
czy mam mu to robic w ramach pracy? Do tej pory robilem mu zupelnie inne
rzeczy. Spisac z nim umowe? (to cwany szef - jak wszyscy szefowie) Zrobic
to
po godzinach jako umowe-zlecenie? Czy bede mial jakies prawa autorskie?
Nie
mam jakis zawrotnych oczekiwan ale tez nie chcialbym sie przejechac jak na
mydle.
Czy ktos z was m jakies tego typu doswiadczenia?
Dziekuje i pozdrawiam!


Najlepiej powiedziec ze nie potrafisz, nie jestes specem itp.
Powaga
Jak raz wejdziesz w cos takiego to pozniej juz przechlapane, bedzie ci kazal
aktualizowac, zmieniac i nawet jak ci sie uda wydusic z niego kilka zlotych
to pozniej bedziesz chdzil w jego prywatnym WWW zaprzegu za troche
podgnilego sianka.
Wiem co mowie, bo sam mam cwanego szefa, ktory jakby mogl toby mna pole
oral... .
Ale ja chudzinka i nie moze bo jakby mnie nie bylo to gazetka w ktorej
grafkikuje by padla :)))
pozdrawiam
Bernard Wybierala
PS
Ostatnio moj szef  tez mi WWW wlepil... i kombinuje jak sie wymigac.


| Witam
| Zrobiłem dla pewnej firmy karty katalogowa - imho bardzo udane.
| Jakoś wyszło, że współpraca się nie ułożyła - karty odebrali,
| zapłacili i  cisza.
| Nagle - po paru miesiącach pojawia się żądanie abym oddał pili w *cdr.
| Bo  oni chcą cośtam pozmieniać i opublikować to na nowo.
W jakim zakresie zbyłeś prawa autorskie do projektu? Jeżeli brak umowy
zbycia i jeżeli będą się upierać na wydanie plików źródłowych to
zaproponuj,  że za określoną kwotę np. 50 lub 100% wartości projektu
przekażesz CD ze  wzorami + opis produkcyjny z prawem do swobodnych
modyfikacji Za darmo nie wydawaj, nabiorą złych nawyków i żadnego
szacunku dla pracy. JK


właśnie popieram ten tok postępowania


jezeli chodzi o projekty konstrukcyjne to nie spotkałem sie jescze zeby w
umowie nawet o dzieło nie istniał zapis
ze wszelkie prawa do wyrobu przechodzą na pracodawce.
Nie wyobrażam siebie zebym robił coś dla jednego klijenta i gotowca sprzedał
drugiemu.
Tym bardziej ze teraz coraż częściej klijenci starają się o zastrzeżenie
wzorów.i patentów.
faktem jest ze w umowie nie jest sprecyzowane czy modele będą z historią czy
nieparametryczne.
Dlatego tez staram sie nie dawać parametrycznych modeli, dlaczego ?
każdy wie po historii jak coś zostało stworzone a to prosta droga do nauki.
A wiedza niestety kosztuje

Bry,

W Twoim mejlu z 11 września 2005, można przeczytać:

gMylisz się. To właśnie umowa określa co jest przedmiotem zlecenia
goraz co może (ma) być przekazane. Nie ma jedynego słusznego
gwzoru umowy, który by cokolwiek nakazywał.

gJesli chodzi o fotografię. Negatywu się nie oddaje. Negatyw się
gzazwyczaj sprzedaje i to znaaaaaacznie drożej niż samą odbitkę.
gWszystko oczywiście zależy od warunków umowy, którą
gnegocjują obie strony.

Tak jest. W przypadku umowy o dzieło przekazujemy DZIEŁO, tj. gotową
fotkę, renderkę itp. Inaczej sprawa się ma w przypadku umowy o pracę -
tutaj wszystko, co robisz automatycznie staje się własnością
pracowdawcy - modele, rendery próbne itp. Przechodzą na niego całe
MAJĄTKOWE prawa autorskie. W umowie o dzieło nic takiego nie zachodzi
- chyba, że umowa stanowi inaczej.

--
MhF



 witam

chciałam się dowiedzieć czegoś na temat aspektów prawnych przy budowei sieci
komputerowych
pisze własnie prace dyplomową na temat " projekt i wykonanie sieci
komputerowej "
sieć wraz z koleżanką będziemy robić w szkole plus do tego dojdą 2 bloki
łącznie 8 stanowisk plus 16 w blokach

chcialabym sie dowiedzieć na temat pozwoleń jakie trzeba pozałatwiać poto
aby legalnie sieć poprowadzic w budynkach ,

w szkole będzie sieć wewnetrzna  lecz budynki obok szkoły będą drogą radiową
połaczone i oczywiście siec w budynkach też będzie zrobiona
na zasadzie wap w budynku i od wap'a dalej siec do poszczególnych userów

prosze o informacje co nalezy pozałatwiać ze spółdzielnią  gdzie nalezy sie
jeszcze zgłosić aby takie pozwolenia na budowe sieci uzyskać
lub o linki do stron gdzie takie info mogłabym uzyskac

gdyby ktos ewentualnie mogł przeslać  wzory pism oraz umów z uzytkownikami
była bym bardzo wdzięczna

bardzo dziękuje za ewentualną pomoc i pozdrawiam

Katie



W zasadzie tylko to jest jasne - nie moga tak ot olac klienntow komercyjnych. Jednak
rzeczy typu scitech - to na pewno nie jest na rynek commercial ;)


No właśnie, GeForce spokojnie chodzi  używając GRADD'a (wolno), ale po co komuś
używającemu systemu jako np. serwera jakaś szybka karta. Więc, Scitech to nie moze
być zakup IBM na kilka chwil (pół roku). A pamiętajmy, że SDD jeszcze nie doczekał
się wersji release!!! A jak panowie z SCitecha nie zdążą do końca roku? Będzie
strategy 2001 ;-) Przecież zapewne umowa była na wzór umowy o dzieło... Przecież
wtedy jak IBM podpisywał umową, SDD było wolne i niestabline,

Ehhh.... Reasumując: Dobrze by było aby któryś z producentów systemów
operacyjnych tak dbał o klientów jak IBM - użytkownicy za bardzo się przyzwyczaili do
tego że IBM zafiksuje wszystko (dodając jeszcze kupę nowych funkcji) płacąc
pracownikom, a nie biorąc od klienta, i właśnie też dlatego właśnie prace nad
fixpackami WSeBa trwają dużo dłużej niż Warpa4.

---

Asua Programmers http://www.asua.org.pl
TeamOS/2pl http://www.teamos2.org.pl
This OS/2 system uptime is 0d 0h 20m 17s 750ms (en).


Zboacz jaeszcze sobie na firma.onet.pl./umowy.html - są tam min.
gotowe wzory do sciągniecia.

Witajcie
Mam pytanie.
W mojej pracy musze rozliczac sie z autorami artykulów do mojego serwisu
www.
Mam pytanie co powinna zawierac umowa o dzielo, aby byla kompletna.
Tzn nie chodzi mi o same rozliczenie, ale o różne druki do podpisania i
wypelnienia: np. przynależność do danej kasych chorych, zarudnienie w
pelnym
wymiarze itd.

Z góry dziękuję.

--
---
Pozdrowiania
Maciej Matuszczyk



Jest taka sprawa że spisałem z gościem umowe i opłaciłem ją w
urzędzie.Jednak
dopiero teraz się dowiedziałem że jak chcę żeby auto było na ojca(a jak
jako
współwłaściciel) to nie może być to moja umowa i teraz ja muszę spisać
umowę z

Znomu będę musiał w us opłacić ale naszczęście to tani maluszek i nie
liczą
podatku a jedynie 16 zyli na znaczki.Może jest w necie jakiś wzór umowy do
wydruku?


Możesz ojcu sprzedać jakiś % auta, albo darować. Sprzedaj/daruj więc 1% (czy
tam ile chcesz) auta ojcu i po sprawie.  wzór umowy? samemu nie wymiślisz?
przecie wystarczy taka sama umowa KS jaką ty podpisałeś, tyle że należy
zmienić dane, a w miejsce sprzeedaż pojazdu wpisac "sprzedaż 1% udziału w
pojeździe"
A jeśli darowizna to w miejsce "sprzedaje/kupuje" wpisujesz
"daruje/przyjmuje darowiznę". Takie to trudne??



Juto jade do PZU "likwidowac szkode". Mam dowiezc upowaznienie dla warsztatu,
ktory bedzie mi bezgotowkowo rozliczal naprawe. Warsztat przyslal mi swoj wzor
upowaznienia. Ponizej wklejam tresc z pominieciem rubryczek z danymi
osobowymi. Moj niepokoj wzbudza szczegolnie drugi akapit, ktory dla mnie -
laika - sugeruje, ze warsztat moze naprawic mi niemalze za dowlna kwote, a ja
mu musze zaplacic.


No, nie ma czemu się dziwić. Warsztat kupi części, włoży pracę i interesuje
go kasa. To Ty jesteś zobowiązany do zapłaty. Na mocy ustawy i Twojej umowy
z ubezpieczycielem (jeśli to AC), koszta pokrywa ubezpieczyciel. Jednak ma
on prawo odmówić wypłaty i np. pójść z tym do sądu. Warsztat nie chce być
ofiarą walk między Tobą a ubezpieczycielem, dlatego asekuruje się zapisem,
że to Ty masz w razie czego zapłacić.

This is a multi-part message in MIME format.
--------------F1BF2436F2808D65967C7056
Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2
Content-Transfer-Encoding: 8bit

weź sobie czwartkowe wydanie Gazety Wyborczej Auto-Moto i przepisz do
Worda - jakieś 10 min pracy...


Bardzo pilnie poszukuje wzoru umowy kupna-sprzedarzy samochodu
najchetniej w formacie worda. Czekam na e-mail.
Z gory dziekuje Piotrek Zajaczkowski


--------------F1BF2436F2808D65967C7056
Content-Type: text/x-vcard; charset=iso-8859-2; name="vcard.vcf"
Content-Transfer-Encoding: 7bit
Content-Description: Card for Marek Kolankiewicz
Content-Disposition: attachment; filename="vcard.vcf"

begin:          vcard
fn:             Marek Kolankiewicz
n:              Kolankiewicz;Marek

x-mozilla-cpt:  ;0
x-mozilla-html: FALSE
version:        2.1
end:            vcard

--------------F1BF2436F2808D65967C7056--


Na fkn.pl jest wzór umowy oraz regulamin testów.


Wiem, czytalem 2x i gowno z niej wynika :|

A trzeba było nie kłamać w ankiecie na www - wówczas nie zostałbyś wybrany
;-)


Akurat nie klamalem, o dziwo. Z tym, ze moja zazylosc z nowinkami techn.
bierze sie z mojej pracy a nie z tego, ze mam 13 lat i za duzo czasu :)



Jak powinno wyglądać zaświadczenie z miejsca pracy, przy podpisywaniu umowy
z ideą ? Proszę o szybko odpowiedź. Jeżeli ktoś posiada wzór takowej, to


To pracodawca nie wie, jak ma wyglądać podstawowy druczek!?!?

na taki a taki okres, pieczątka, podpis. I już.


| Jak powinno wyglądać zaświadczenie z miejsca pracy, przy podpisywaniu
umowy
| z ideą ? Proszę o szybko odpowiedź. Jeżeli ktoś posiada wzór takowej, to

|

a nie może być wyciąg z konta bankowego??? (brak debetu)? ja tak kupowałem
we wrześniu w idei


|     - na plycie instalacyjnej jest dodatkowo Mozilla, czcionki, szablony,
| kexi (do bazy danych)
Ale Mozilla nie jest chyba zintegrowana z pakietem. Kexi... cóż po Twoich
słowach wygląda na to, że moje wrażenia nie są odosobnione. Czcionki -
jeśli komuś brak (z ilu czcionek w pracy biurowej korzystamy?) - też można
ściągnąć z sieci (i to całkiem ładne, a nadto działają dokładnie tak samo
pod win i linux).
Natomiast możesz cokolwiek powiedzieć o szblonach? Jakie są? Czego
dotyczą? Pozdr. - PB


Oczywiście, że Mozilla nie jest zintegrowana z Kexi, chodziło tylko o
wyszczególnienie tego co mieści się na CD. Jeśli chodzi o szablony to mamy
do dyspozycji kilka grup:
    - Domyślne ( nie ma w niej nic)
    - Faktury (kilka wzorów faktur w calcu)
    - Kadrowe(np. karta wynagrodzeń pracownika w calcu i we writerze np.
kwestionariusz osobowy, Pit2, umowa o pracę, świadectwo pracy i kilka
innych)
    - Korespondencja (przykłady faxów we writerze)
    - Magazyn (tu znowu faktury w calcu, cennik, polecenie przelewu, PZ, WZ
itp.)
    - Prezentacje (przykłady prezentacji)
    - Różne (Dowód wpłaty, wypłaty, polecenie księgowania, wniosek o
zaliczkę itd. w calcu)
    - Szkolne (pomocnik ucznia 1 i 2, zestawienie ocen na wywiadówkę - calc)
    - Tła prezentacji
    - Umowy (umowa kupna-sprzedaży, darowizny, zlecenie itp.- writer +
umowa-zlecenia - calc)
    - Życiorysy (kilka przykładów we writerze)

i to by było na tyle.


Dziekuję za burzliwą dyskusję!
1. strona byla wielokrotnie zmieniana na telefon, więc faktycznie ta wersja
jest nie najlepsza
2. poproszę o kontakt do tych gimnazjalistów, którzy robią to za grosze i
dużo lepiej - serio!!
3. firma jest tak skonstruowana, ze nic nie zaplaci dopóki nie zobaczy
efektu końcowego, ponieważ pan prezes ma taką specyfiką działania
4. umowa była ustna i to byl błąd :( duzy, udzieliłem zaufania na kredyt...
eh :(
5. struktura była wielokrotnie zmieniana i efekt to obrazuje
6. Robilem ją jednak nieco ponad pół godziny, jeśli któs zrobiłby coś
takiego w pół godziny poproszę o kontakt!! - serio
7. darmowy skrypt jest jakby ktoś nie widział tylko dla zegara, który
zresztą zostal już usunięty!
8. JESLI KTOS MA JAKIŚ DOBRY SPRAWDZONY WZÓR UMOWY NA WYKONANIE STRONY ITP.
TO PROSZĘ O PODESŁANIE NAJWAŻNIEJSZYCH FRAGMENTÓW,  KAŻDEMU SIE PRZYDA COŚ
TAKIEGO, BO JAK MAM WYNAJĄĆ DOBREGO PRAWNIKA DO TEGO, SKORO NAWET WARTOŚĆ
ZLECENIA NIE STARCZY NA TO?

Dziękuję, za wypowiedzi


| napiszcie prosze czy uważacie, że jest aż tak źle, żeby odmówić zapłaty?
| nawet 700 zł brutto

 Niestety. To co najważniejsze, efekt Twojej pracy (Waszej?) - projekt
graficzny, koncepcja funkcjonalna serwisu, kodowanie - jest do bani.
Niezrozumiałe, zawiłe, niefunkcjonalne, także nieestetyczne.

 Uważam, że  efekt nie jest wart tych pieniędzy. Żadnych pieniędzy -
gimnazjaliści robią coś takiego za grosze. Obie strony popełniły klasyczny
błąd - pieniądze i jakość. Zleceniodawca bezsensu chciał zaoszczędzić, a
oszczędzić sensu nie ma. Strona (na rok albo i kilka?) to ważny element
wizerunku, kontaktu z klientami, promocji, marketingu, blabla... A koszta
mniejsze niż miesięczny koszt jednego pracownika. A realizator zlecenia
nie wykonał należycie zobowiązania. Obie strony chciały się oszukać i to
zrobiły.

 A odpowiedź na pytanie - czy jest tak źle, by nie otrzymać płatności -
nie jest możliwa do udzielenia. To zależy od zawartej umowy. Jeśli była
ustna, to większość w rękach słownego klienta. Jeśli umowa pisemna, to ona
jedyną odpowiedzią. Pisemna umowa zlecenia z ogólnikową specyfikacją na
pewno nie da możliwości nieodebrania i niepłacenia...

--
* pzdr
* MiKey Co
* Każdy Polak zna się wyśmienicie na prawie, medycynie i komputerach.



Moją rozszerzoną wersją pracy mgr [o ekonomii CRM nuda ;-)] jest
zainteresowane wydawnictwo. W umowie proponuja od 10% do 15% prowizji od
wartości sprzedaży książki w cenie hurtowej. Brak honorarium, pensja
wypłacana co 3 miesiące.


15% - to dużo więcej, niż możesz oczeiwać (zakładam, że to pierwsza książka
Twojego autorstwa).

Czy to są dobre stawki? Może się orientujecie? Czy i na co powinnienem
zwrócic uwage w czasie zawierania umowy? Macie jakieś swoje
doświadczenia w podpisywaniu umów? Czy da rade skontrolować ile książek
sprzedano? ;-)))


Po kolei.

10% to normalna stawka. 15% - to bardzo dobra.
Wydawnictwo zapewne ma swój wzór umowy, i dyskusja na temat zmian jest
raczej bez sensu.
A kontrolować teoretycznie możesz, ale raczej zaufaj wydawnictwu; zazwyczaj
nie robią one wielkich wałków, a w każdym razie nie na tego typu
pozycjach...

Ogólnie nie zarobie na tym wiele, wszystko zależy od ceny hurtowej i
ilości sprzedanych książek. Więc czy warto wydawać i się bawić w coś
takiego? Dla prestizu? Dla wlasnego EGO i dla Dziadka? ;-)) Moze ladnie
to w CV wyglada? ;-)


Odpowiedź jest prosta - zawsze warto wydać książkę, jesli nie trzeba za to
płacić z własnej kieszeni. Prestiż, ego, dziadek, CV - powodów jest zapewne
wiele, a każdy ważny. No i dochodzi kasa - niewielka zapewne, ale jednak...

Kolejną kwestią są pieniądze bo w sumie można przy dobrej sprzedaży
zarobic 1000 zl do 2000 zl, moj kolega handluje czeresniami i zarabia
300 zl dniówki, wiec czy ma sens bycie pisarzem? Bo rodziny z tego sie
nie utrzyma ;-) on zarobi tyle w ciagu 7 dni, a ksiazki w tyle sie nie
napisze. ;-)))


Zobacz podpis w mojej sygnaturce :-)))



Na dniach będę podpisywał z ekipą umowę i mam w związku z tym kilka  
pytań, które mi się nzeba uwazac.asunęły po lekturze kilkunastu  
wygóglanych wzorów umów.

1) czy praktykuje się coś takiego, jak umowa przedwstępna? W umowach,  
które ściągnąłem zawsze jest mowa o harmonogramie prac, a czegoś takiego  
jeszcze nie mam, z drugiej strony chciałbym sobie tą ekipę jakoś  
zaklepać (bo dobra), a przecież nie dam im zaliczki na gębę.
2) a swoją drogą - skąd taki harmonogram się bierze? Czy mam usiąść z  
kierbudem przy piwie i ustalić, że jak chłopaki zaczną w kwietniu, to w  
dwa tygodnie fundamenty wyleją,  w maju postawią ściany i tak dalej, czy  
robi się to jakoś bardziej formalnie?
3) ile wynosi typowo gwarancja na prace wykonawcze? Trzy lata?
4) na muratorze rekordy popularności bije "umowa Fugas" (czy jakoś tak).  
Jest to potężny dokument zawierający wszystkie "ale", szczegółowy  
momentami aż do przesady. Tak, wiem, że taki dokument jest  
najbezpieczniejszy, bo minimalizuje ryzyko konfliktów na tle rzeczy, o  
których umowa nie wspominała, ale z drugiej strony boję się, że ten mój  

elaborat, to się wystraszy i odmówi podpisania, a jak wspominałem ekipa  
jest dobra i mi na nich zależy. Czy prosta umowa wspominająca jedynie o  
terminach, karach za ich przekroczenie, budowaniu zgodnie ze sztuką  
budowlaną a w kwestii szczegółów odsyłająca do załączników, którymi są  
szczegółowy wykaz robót wraz z harmonogramem nie wystarczy?

J.


najwazniejsze jest ile procent z kwoty ustalonej jest potracane przy  
niedtrzymaniu terminow.
Harmonogram lezy po stronie wykonawcy
Najwazniejsze jest aby sie nie wtracac. Ja sie wtrocilem do generalnego  
wykonastwa i zamowilem ekipy do elektryki i CO samemu czego skutkiem bylo  
brak mozliwosci 100% potracenia karnych odsetek.
Wazne jeszcze jest to aby kierasa miec po swojej stronie, i robic zdjecia  
z datownikiem wszystkiego i codziennie. (material dowodowy).
Reszte mozecie sobie ustalic w umowie jakie materialy etc.

Acha zmiany w projekcie w trakcie wykonywania prac skutkuja przedluzenie  
prac. Na to trzeba uwazac rowniez. Zrob rojekt bardzo dokladnie. I zostawa  
budowe generalnemu wykonawcy. Pozniej tylko zadaj i ociagaj sie z  
placeniem za kolejne etapy. Na ostatni etap zostaw po swojej stronie tyle  
kasy ile trzeba aby potracic karne odsetki.


Poszukuje wzorow przykladowych umow z robotnikami. Musze porobic troche prac
budowlanych i nie chce robic na slepo

Fantom


Poszukuje wzorow przykladowych umow z robotnikami. Musze porobic troche
prac
budowlanych i nie chce robic na slepo


Umowa o roboty budowlane znajduje sie w Kodeksie Cywilnym.

pozdr

Wojtek



Dostałem właśnie warunki przyłączenia prądu wraz z umową o przyłączenie do
sieci i ... kilka paragrafów w tej umowie bardzo mnie zdziwiło a jeden
szczególnie:
§13 pkt.1 ust.1.1 - Klient oświadcza, że nieodpłatnie udostępniaćbędzie ENEA
S.A.w obrębie swojej nieruchomości budowę,  rozbudowę sieci i przyłączy,
oraz wykonanie prac eksploatacyjnych i usuwanie awarii. Klient oświadcza, że
zna treść art 124 ustawu o gospodarce nieruchomościami i .... wyraża zgodę
na nieodpłatne udostępnienie terenu w niezbędnych dla ENEA S.A. przypadkach.
Co to znaczy ? Czy jak podpiszę to teoretycznie mogą przyjść i postawić mi
na działce słup lub transformator, bo ... rozbudowują sieć !


Załóżmy taką sytuację. Masz przyłącze kablowe ze słupa który znajduje
się na twojej działce. Licznik znajduje się w płocie, czyli przyłącze w
całości przebiega po twoim terenie. Kabel ulega uszkodzeniu więc
dzwonisz do ZE, że nie masz prądu. Ale z powodu "nielubienia" ZE nie
wpuszczasz niewpuszczań na swój teren ekipy która przyjechała naprawić
awarię. Tym punktem ZE chroni się przed takimi przypadkami.

§13 pkt1 ust.1.2 - Klient oświadcza, że nieodpłatnie udostępniać będzie
pomieszczenia lub miejsca na zainstalowanie układów
pomiarowo-rozliczeniowych i sterujących, oraz pokrywać będzie inne
kosztyzwiązane z utrzymaniem tych pomieszczeń lub miejsc.
Jakie pomieszczenia ?, jakie koszty ?
W ENEA powiedzieli mi, że nie mam się tym przejmować, bo... to są
standardowe wzory umów i dlatego niektóre paragrafy mogą wogóle nie pasowaać
do mojej sytuacji. No to chyba coś nie tak, po co ta asekuracja z ich strony
? A może to haczyki na frajerów, którzy nie czytają co podpisują. I jeszcze
jedno: podobno można z nimi negocjować zmianę treści umowy (kontrowersyjne
punkty), ale jak jest w praktyce ?
Proszę o Wasze doświadczenia i komentarze. Jak wyglądają Wasze umowy ?
ricardo


Takie coś rzeczywiście ciebie raczej nie dotyczy. Chodzi raczej tutaj o
nowe bloki mieszkalne lub inne wieksze przedsięwzięcia gdzie powinno być
wydzielone pomieszczenie na liczniki, przekładniki i zabezpieczenia. Ty
udostępniasz ZE obudowę nad złączem  w której to mogą sobie założyć
licznik. Od biedy można tą szafkę nazwać pomieszczeniem.


Witam,
kupilismy dzialke siedliskowa i w zwiazku z tym musimy postawic budynek
mieszkalny i gospodarczy. W celu uzyskania pozwolenia na budowe chcemy
wynajac projektanta, ktory za miesiac-dwa polozy nam na stole konieczne
dokumenty podstemplowane przez odpowiednie urzedy. Ten sam facet (byly
wicewojt gminy, w ktorej sie budujemy) zaoferowal swoje uslugi dot.
nadzoru nad przyszla budowa.
I tu pytanie do grupowiczow uczonych i doswiadczonych w sztuce
budowlanej: duzo to czy malo? Dla ulatwienia: chodzi o Kielczow,
przedmiescie Wroclawia.

                        Oto kosztorys:
Prace projektowe:
1. adaptacja bud. gospodarczego     500 zl.
2. adaptacja bud. mieszkalnego       2000 zl.
3. projekt szamba                             500 zl.
4. opinia geotechniczna                    100 zl. (bez badan)
5. projekt przylacza wody                 600 zl.
6. projekt przylacza gazowego         800 zl.
Razem, jak latwo policzyc - 4,500 zl. i mam pozwolenie na stole. Z tym,
ze projekt do adaptacji zarowno bud. mieszklanego jak i gospodarczego,
wytyczenie dzialki oraz mapy do celow projektowych (czyli dodatkowe ok.
1,500 zl + 600 zl + 800 zl.) musze oplacic sobie sam. W sumie za
dokumentacje ok. 7,500 zl.
Projekt przylacza energetycznego robi ktos inny - calosc z wykonaniem
(ok. 100 m.) to 3,000 zl.

Nadzor budowalny:
kwota  5,250 zl.
koszt wyliczony wg. wzoru K= kubatura budynku * sredni koszt 1 m3 *
stawka procentowa, czyli w naszym przypadku przy kubaturze ok. 750 m3,
sredniej cenie 350 zl/m3 i stawce procentowej 2% to koszt = 5,250 zl.
Calosc platna w 10 ratach, 50% przy podpisaniu umowy, a pozostale po
wykonaniu poszczegolnych elementow (fundamenty, sciany zew., strop,
wiezba dachowa, pokrycie dachowe, szambo, scianki dzialowe, stolarka
okienna, odbior s.s.z).

Kiedy zobaczylem te wyliczenia to stalem sie "jesiotrem drugiej
swiezosci". Ale sam nie wiem, czy to normalne stawki, czy facet probuje
mi cos wcisnac.

Pomozcie rozwiklac mi ten problem, a obiecuje dzielic sie z Wami
wrazeniami z poszczegolnych etapow budowy - biorac pod uwage nasz brak
doswiadczenia zapowiada sie niezla zabawa.

pozdrawiam,
przerazony JaS


                        Oto kosztorys:
Prace projektowe:
1. adaptacja bud. gospodarczego     500 zl.
2. adaptacja bud. mieszkalnego       2000 zl.
3. projekt szamba                             500 zl.
4. opinia geotechniczna                    100 zl. (bez badan)
5. projekt przylacza wody                 600 zl.
6. projekt przylacza gazowego         800 zl.
Razem, jak latwo policzyc - 4,500 zl. i mam pozwolenie na stole. Z tym,
ze projekt do adaptacji zarowno bud. mieszklanego jak i gospodarczego,
wytyczenie dzialki oraz mapy do celow projektowych (czyli dodatkowe ok.
1,500 zl + 600 zl + 800 zl.) musze oplacic sobie sam. W sumie za
dokumentacje ok. 7,500 zl.
Projekt przylacza energetycznego robi ktos inny - calosc z wykonaniem
(ok. 100 m.) to 3,000 zl.

Nadzor budowalny:
kwota  5,250 zl.
koszt wyliczony wg. wzoru K= kubatura budynku * sredni koszt 1 m3 *
stawka procentowa, czyli w naszym przypadku przy kubaturze ok. 750 m3,
sredniej cenie 350 zl/m3 i stawce procentowej 2% to koszt = 5,250 zl.
Calosc platna w 10 ratach, 50% przy podpisaniu umowy, a pozostale po
wykonaniu poszczegolnych elementow (fundamenty, sciany zew., strop,
wiezba dachowa, pokrycie dachowe, szambo, scianki dzialowe, stolarka
okienna, odbior s.s.z).


Jak dla mnie kuupa kasy. Nie wiem co to dzialka siedliskowa, ja mam dzialke
31arow, budynek kubatura 890m3, kierownik budowy 900 za calosc, projekt
przylacza gazowego lacznie z decyzjami i oplatami 450 zl, projekt przylacza
elektr. 350 zl, projekt budynku z katalogu 650 zl, nie mialem zadnej opini
geotechnicznej (jest wymagana  - przez kogo?), projektu szamba nie mam,
prawdopodobnie zanim ukoncze budowe bedzie tam kanalizacja, ale mam wpisane w
pozwolenie na budowe odprowadzenie sciekow do szamba, zadnych papierow nie
wymagali (na razie?), woda sie zastanawiam nad studnia kopana. Nie mam jeszcze
zrobionego rozgraniczenia dzialki, bede robil w przyszlym roku na pewno, bo mam
jednego sasiada zbyt nerwowego co mi tez targa nerwy, wyznaczenie miejsca
budynku 350zl, mapa do celow projektowych ok 60zl.

Poczatki sa trudne, ja tez nie wiedzialem za co sie brac, jaka jest kolej
dokumentacji itp.

Pozdrawiam
Dlugi


sprawa droga moja ma się tak:
jedyna droga n aktorej mozesz dochodzic swoich praw i roszczen co do zaplaty
za wykonane dzielo na podst. podp[isanej obustronnie!! umowy o dzielo jest
pozew sadowy.
Zaden SP ani PIP tutaj nic nie doradza i nie poradza-to stado baranow
zajmujacych sie niewlasciwym usytuowaniem gniazdek na scianie a nei
stosunkami pracodawca/pracownik.
Pisz pozew do sądu o sciagniecie naleznej Ci kwoty wraz z odsetkami-nie
podam Ci teraz standardowego wzoru bo nie mam. Moze cos znajde w nastepnym
tyg. , o ile bedziesz nadal zainteresowana postaram sie pomoc.
Dlaczego od razu sąd??? Poniewaz Twoja sprawa jest to wybitnie
czynnosc/sprawa cywilno prawna. Pozostaje sąd tak jak za niezaplaconą
fakture VAT.
Pozdrawiam
Dominik
Otóż chcę dostać od byłego pracodawcy zaległe wynagrodzenie, ale nie
wiem, jak i co należy zrobić, żeby moje żądanie było ważne i formalnie
zgodne z prawem. Udałam się do SP w celu uzyskania bliższych
informacji, a dowiedziałam się tylko, że:
a/ SP nie zajmuje się umowami o dzieło [nieee.. poważnie? :w życiu
bym na to nie wpadła ;P - w sensie, wiedziałam, że się nie zajmuje,
toteż wyraźnie powiedziałam, że chodzi mi tylko o _informację_, o
poradę, bo nie wiem, kogo o to zapytać]

c/ PIP, bo o to też zapytałam, raczej takich spraw nie rozpatruje. No
to nie rozumiem, po co istnieje PIP, jeśli nie obchodzą jej nadużycia
w zakładach pracy, nieuczciwość oraz łamanie prawa. Hm.

Wiem tyle samo, co przedtem, czyli prawie nic. Piętnuję znajomych, że
nie chciało im się robić karier prawniczych i teraz nie mam komu
zawracać tym głowy :( Wiem, można pójść po prywatną poradę, ale to,
kurczę, kosztuje, a ja właśnie _nie mam_ pieniędzy i bez pomocy
prawnika ich mieć nie będę. Błędne koło...

Zna ktoś może jakiegoś sympatycznego człowieka, zorientowanego w
temacie, który by mi poświęcił 5 minut? Na pl.prawo już kiedyś
próbowałam i nie dostałam żadnej sensownej odpowiedzi... Wszyscy mnie
odsyłają do sądu, a w sądzie kaszanka :/

Pozdrawiam, Carrie




... Bo oczywiście niczego nowego się nie dowiedziałam. Piętnuję, dla
jasności, chociaż gdy mowa o sądach i prawodawstwie, to chyba piętno
jest domyślne ;)

Otóż chcę dostać od byłego pracodawcy zaległe wynagrodzenie, ale nie
wiem, jak i co należy zrobić, żeby moje żądanie było ważne i formalnie
zgodne z prawem. Udałam się do SP w celu uzyskania bliższych
informacji, a dowiedziałam się tylko, że:
a/ SP nie zajmuje się umowami o dzieło [nieee.. poważnie? :w życiu
bym na to nie wpadła ;P - w sensie, wiedziałam, że się nie zajmuje,
toteż wyraźnie powiedziałam, że chodzi mi tylko o _informację_, o
poradę, bo nie wiem, kogo o to zapytać]


Zgadza się. Sąd Pracy działa w oparciu o Kodeks Pracy. Ten zaś
reguluje zależności wynikające z stosunku pracy - czyli umowy o pracę
lub umowy-zlecenia. _Nie_ umowy o dzieło.  
Co do porady - powinni pewnie coś Ci powiedzieć (ja, gdybym wiedział,
udzieliłbym informacji, mimo braku takiego obowiązku...) - ale
przecież wiesz, jacy są urzędnicy...



Radca prawny, ew. kancelaria adwokacka (wiem, to kosztowne), ew. parę
grup dyskusyjnych, jest też jakiś niezły serwis (nie pomnę adresu, ale
pewnie zaraz ktoś podpowie), gdzie jest sporo wzorów pism procesowych...

c/ PIP, bo o to też zapytałam, raczej takich spraw nie rozpatruje. No
to nie rozumiem, po co istnieje PIP, jeśli nie obchodzą jej nadużycia
w zakładach pracy, nieuczciwość oraz łamanie prawa. Hm.


PIP działa takoż w oparciu o Kodeks Pracy. Czyli do zależności
wynikających z umowy o dzieło nie ma zastosowania...

Pozdrawiam,
Marek W.



grup dyskusyjnych



a co to ma do rzeczy? swietny system, jesli chce zrezygnowac 2 czerwca to
musze zaplacic jeszcze za czerwiec i lipiec. pietnuje takie konstruowanie
umow.


Rozumiem stanowisko Krzysztofa, że umowy trzeba czytać - zwłaszcza te gdzie
są paragrafy z bardzo małymi literkami. Zgadzam się, że powinno się działać
zgodnie z prawem, ale...

Jest jeszcze coś takiego jak interpretowanie prawa i tzw. duch przepisów.
(Niestety nie pamiętam tego na co powinienem się w tym momencie powołać. W
każdym razie nie bieżcie mnie za bolszewika, który ma ochotę splądrować
jakiś pałac prawem rewolucji :) )
Duch jest taki, że nie można z przepisów prawa robić sobie instrumentu
godzącego w normy społeczne, obyczaje oraz w interesy drugiej strony.

W tym momencie (niestety nie tylko w tym) TPSA wykazuje się tym, że jest
instytucją chcącą orżnąć klientów. Bo nawet jeżeli było coś takiego w
regulaminie, to jest to coś godzącego w klienta. Bo niby z jakiej racji ma
mieć miesięczne wypowiedzenie? To jest praca? Poraz kolejny TPSA pokazuje
klientom, że jako monopolista może wszystko, a pani Czubówna to jest ich
listek figowy.

Tego typu praktyki wpływają psująco na całą gospodarkę. Obniżają zaufanie do
innych uczestników gry rynkowej. Ten sposób pisania umów (zwłaszcza gotowych
wzorów na poszczególne usługi) powoduje, że człowiek zanim przystąpi do
interesu - musi setki razy przejrzeć te drobne maczki i grubo się zastanowić
czy przypadkiem nie zostanie zrobiony w 5.20. To jest przecież koszt.
Zastanawiam się czy TPSA nie zyskała by więcej klientów jakby ludzka była
nie tylko pani Czubówna, ale i umowy.
Jakie armie prawników zasiadają do podpisywania kontraktów i umów - jakie
robią klauzule aneksy? To jest koszt. Jak olbrzymie trzeba robić instrukcje
obłsugi, żeby w razie jakiejś głupoty użytkownika nie trzeba było mu płacić
odszkodowań. (Klasyczny przypadek jak facet dostał kasę za to, że w

prędkości ponad 100km/h puszczać kierownicy i iść sobie robić kawę) To
kolejne koszty.
Posunięty do granicy legalizm jest szkodliwy - kasę daje tylko prawnikom. A
świat robi się coraz bardziej złożony, coraz szybciej trzeba podejmować
decyzje i bez zaufania to ciężko będzie. (To oczywiście jest trochę jak
dylemat więźnia, ale w takiej Japonii to się jakoś udaje)

pozdr.
sir Szewc

polecam Francisa Fukuyamę "Zaufanie a droga do dobrobytu"


Odsyłam do kodeksu rodzinnego i op.:

Art. 41. § 1. Zaspokojenia z majątku wspólnego może żądać także
wierzyciel, którego dłużnikiem jest tylko jeden z małżonków.
§ 2. Jeżeli jednak wierzytelność powstała przed powstaniem wspólności
ustawowej albo jeżeli dotyczy ona odrębnego majątku jednego z
małżonków, wierzyciel może żądać zaspokojenia tylko z odrębnego
majątku dłużnika oraz z wynagrodzenia za pracę lub za inne usługi
świadczone osobiście przez dłużnika, jak również z korzyści
uzyskanych przez dłużnika z jego praw autorskich twórcy, praw twórcy
wynalazku, wzoru lub projektu racjonalizatorskiego.
§ 3. Sąd może ograniczyć lub wyłączyć możliwość zaspokojenia się z
majątku wspólnego przez wierzyciela, którego dłużnikiem jest tylko
jeden z małżonków, jeżeli ze względu na charakter wierzytelności albo
stopień przyczynienia się małżonka będącego dłużnikiem do
powstania majątku wspólnego - zaspokojenie z majątku wspólnego
byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
§ 4. Wierzyciel małżonka nie może w czasie trwania wspólności
ustawowej żądać zaspokojenia z udziału, który w razie ustania
wspólności przypadnie temu małżonkowi w majątku wspólnym lub w
poszczególnych przedmiotach należących do tego majątku.

(...)

Art. 47. § 1. Małżonkowie mogą przez umowę wspólność ustawową
rozszerzyć, ograniczyć lub wyłączyć. Umowa powinna być zawarta w
formie aktu notarialnego. Można ją zawrzeć także przed zawarciem
małżeństwa.
§ 2. Małżonkowie mogą powoływać się względem osób trzecich na
rozszerzenie, ograniczenie lub wyłączenie wspólności tylko wtedy, gdy
zawarcie przez nich umowy majątkowej oraz jej rodzaj były tym
osobom wiadome.



+ A wiec tak poczytalem to sobie i tak to widze:
+ Podpisuje umowe o dzielo powiedzmy na kwote 1000 zl,
+ po wykonaniu pracy licze ze koszty to 50% czyli zostaje mi

+ cylko co z ta zaliczka robie wplacam do kasy jakiejs czy trzymam do konca
+ roku ??


 Ten kto przyjął twój rachunek owych 100zł ci nie wypłaca, do
ręki dostajesz 400zł a 100zł wędruje "do skarbówki" !
BTW: skąd wziąłeś 200 zł ?? Przecież podatek liczy się od przychodu
podlegającego opodatkowaniu a nie przychodu brutto !
[...]

+ A podkoniec roku to co robie rozliczam sie z US na PIT'ach czy jak,


 Tak. Sumujesz wszystkie pozycja od wszystkich zatrudniających
- oni co dają PIT8B lub PIT11, a ty sumujesz rubryczki i dajesz
do PIT37/36. Jak zarobisz dużo to dopłacasz :

+ no i czy
+ przy tej umowie place jakas skladke ZUS ??


 O dzieło - nie, chyba że przypadkiem o kogoś pracujesz *i* jesteś
zatrudniony o dzieło.
[...]

+ no i ostatni wariant to jezeli chcialbym zalozyc firme i powiedzmy firma nie
+ wykazywala by dochodow,
+ jakiej wysokosci musialbym odprowadzac skladke do ZUS'u zauwazajac ze
+ jeszcze sie ucze w szkole sredniej,
+ i czy skladke ta musialbym wplacac co miesiac nawet w przypadku zawieszenia
+ dzialalnosci ?


 Tak. Składka liczona od 60% średniej krajowej, coś ponad 600zł. Poczytaj
grupę *.podatki !!

     *** P O D A N I E ***
1. Tnij cytaty, wzorem p.Kołodki (z nozyczkami pod ręką :))
2. Odpowiedzi pisz *pod* cytatami ! Szukałeś kiedyś w archiwach,
  np googlem ?? Wtedy widać co to znaczy "ładnie poukładane
  odpowiedzi"...

pzdr, Gotfryd


Sam wzor umowy chyba niewiele ci pomoze, wazniejsze jest raczej to jak go
wypelnic (lub wrecz przerobic zeby w danej sytuacji przyniosl jakies
efekty)


No, nie znam się szczególnie na sporządzaniu umów innych niż 'na wzór',
ale jakoś sobie poradzę...

W kazdym badz razie chodzi o to, aby zgromadzic takie dowody aby w razie
czego moc bezspornie wykazac, ze ten konkretny czlowiek (imie, nazwisko,
adres) wykonywal u ciebie (konkretny adres) okresone roboty i spowodowal
szkody.
1) termin wyplaty wynagrodzenia


Co do zaliczki - dzięki za poradę - postaram się uniknąć.

Trzeba starac sie wynegocjowac wynagrodzenie ryczaltowe (konkretna kwota
za calosc prac).


Szczerze mówiąc tylko to wchodziło w rachubę, żadnych godzin itp.

kontrahent moze miec tendencje do tego by wyszukiwac jakies roboty
dodatkowe, twierdzac, ze tego nie bylo w umowie i nawet jezeli nie bedzie
mial racji, to dosyc mocno skomplikuje sytuacje)


No fakt. Oby się udało...

przy drobnych robotach domowych nie wiem, czy nie dodac zapisu, ze przerwa
w pracach dluzsza, niz jeden dzien roboczy rowniez skutkuje rozwiazaniem
umowy z winy fachowca (fachowiec po wzieciu czesci pieniedzy moze zniknac
na pare dni)


No, 'surowiec' to ja kupuję (kabina, junkers itp.) więc gotówki mu
powierzać raczej nie muszę... (Pomijam drobiazgi typu rury, tutaj ryzyko
oraz kwoty nie są duże)

Trzeba tez pamietac,ze przy mocno obwarowanych umowach wzrosta cena.


:-(((

Adresu do strony z jakimis wzorami niestety nie znam. Sproboj moze szukac
z googla "umowa o roboty budowlane" lub przynajmniej "umowa o dzielo" i
jak cos znajdziesz to dodaj zapisy, o ktorych pisalem.


Dzięki za informację!
To będzie pierwszy większy remont jakim będę się zajmował i stąd moje
wątpliwości.

Paweł Skarżyński


Jako staly bywalec pl.misc.telefonia oraz okresowy pl.misc.kolej
zadaje sobie pytanie analogiczne do tego jakie sie przewija na
pl.misc.telefonia odnosnie demonopolizacji.

To co sie dzieje na kolei mozna przyrownac do tego co sie dzieje w
telekomunikacji, mozna wrecvz powiedziec ze tak naprawde obie
dziedziny gospodarki maja wiele wspolnego.

O ile tam widac jakies zyski i o demonopolizacji sie mowi, o tyle w
przypadku kolei w Polsce darcie ryja przez PKP o nierentownosci
poszczegolnych linii powoduje ze kazdy siedzi cicho, wspolczuje
biednej PKP (na ktorej copo niektorzy zbili ogromna kase) i nie mysli
nawet o tym ze w Polsce kolej moglaby byc prywatna.

1.Czy po klesce EU11 istnieja szanse na to, zeby jacys inni
przewoznicy, dysponujacy lepszym i tanszym w eksploatacji taborem niz
EP09+wagoniki sprzed 20 lat, (zamiast nieudolnej PKP-IC ktora potrafi
tylko ceny podwyższać) jezdzili po polskich torach ???
2.Czy jest szansa ze z doplat organizowanych przez samorzady do linii
lokalnych skorzystali rowniez inni jak PKP przewoznicy ktorzy mogliby
obslugiwac rowniez linie lokalne ???
3.Czy jest szansa pobudzenia lokalnych przewoznikow do dzialania
marketingowego popularyzujacego przejazd koleja. Osobiscie nie
widzialem plakatow reklamujacych tanie i dogodne polaczenia LOKALNE, a
koszt ich wydrukowania i rozwieszenia w poblizu trasy jest pewnie
nizszy niz koszt wypalonego paliwa przez nieekonomiczna SU45+2
wagoniki
4.Czy jest szansa wprowadzenia wzorem hipermarketow bonow na przejazdy
koleja (wtedy oplata za przejazd pracownika do/z pracy czy nawet na
wakacje jest wolna od opodatkowania, a wiec w efekcie jest nizsza)
5.Czy jest szansa wprowadzenia na trasach bardzo nierentownych
zastepczej komunikacji mikrobusowej umozliwiajacej latwe
skomunikowanie z polaczeniami kolejowymi i z ktorej mozna skorzystac
na takich samych zasadach jak z komunikacji kolejowej (bilety na
pociag).Oczywiscie wszystko na zasadach komercyjnych, czyli polaczenia
moga byc obslugiwane przez dowolna firma transportowa ktora podpisala
stosowna umowe z przewozami regionalnymi.
6.I wreszcie czy jest szansa zeby po rewizji loki elektryczne w
rodzaju EU/P-07 wychodzily ze sterowaniem tyrystorowym/tranzystorowym
zamiast kompletnie nieekonomicznych oporow rozruchowych dzeki ktorym
sprawnosc w/w loka to żenada.

te i wiele jeszcze innych pytań powinno sie zadac



A dlaczego nie może stać nawet kilka lat? O ile dobrze kojarzę stoi już
tak w Pesie rumun i czeka na zmiłowanie?


Nie wypada się nie zgodzić. Może stać nawet kilkadziesiąt lat. Tylko sa dwie
kwestie. Po pierwsze PKP Cargo musiało chyba podpisać jakąś umowę na
modernizację maszyn (tak mnie się wydaje), w związku z czym w umowie powinien
byc wpisany termin wykonania zlecenia. Ale jako, że mieszkamy w Polsce to
wcale się nie zdziwię, że termin ten nie został określony.
Po drugie Pesa grzebiąc przy SU/ST 45 112 podjęła już pewne czynności,
wymontowano stary silnik, wycieto otwory na nowe leflektory, co nieco
poszpachlowano pudło, maźnięto farba podkładową. No i silnik MTU też już
pewnie zakupiony. Co za tym idzie widzę tu aspekt wydanych pieniędzy
związanych z ta modernizacją, a więc w interesie Cargo powinno być
dopilnowanie, aby ta sztuka doczekała modernizacji, bo za pewne usługi
związane z tym co już zakupiono czy zrobiono pewnie będą musieli zapłacić.
Ten rumun stoi tam już ładny kawał czasu to fakt, ale widocznie zlecający
czyli Cargo nie potrafi odpowiednio pilnować swojego taboru i pozwala sobie
na dłuższe przestoje niektórych sztuk wymagajacych modernizacji czy naprawy.
No chyba, że jest on tzw dawcą organów dla innych remontowanych rumunów i
pracę na szlakach ma już definitywnie za sobą.

Kto wie czy prędzej nie zmodernizuje swych maszyn IC


Czy coś gdzies na ten temat mówiono lub pisano, jeżeli tak to mógłbyś
przybliżyć które maszyny chcą poddać modernizacji.

Gdyby Cargo wpadło w jakąś totalną dziurę to mogłoby im się kalkulować
postawić na zmodernizowane gagary (oby nie bo to dla torów niekorzystne)
i reanimację rumunów albo sprowadzenie ludmił gdzie trzeba...


No więc tutaj trzeba by sobie odpowiedzieć na jedno pytanie, czy był sens w
ogóle zaczynać z modernizacją SU 45, może warto było wzorem przewoźników
prywatnych sprowadzić trochę ludmił z zachodu, co nieco je podrychtować w
zależności od potrzeb i jeszcze trochę lat poużytkować. SU 45 odesłać do
ruchu pasażerskiego lub do lamusa. Nie wiem czy nie wyszłoby taniej.


Witam

    Jest to studio Piotra Żurawskiego i Macieja Gawlikowskiego. Robiłem u
nich w tym roku pierwszą część tatuażu i jestem cholernie zadowolony.
Dobre
wykonanie a i ceny przystępne. Kiedyś mieli studio na ul. Pomorskiej.
Polecam i pozdrawiam


Jestem stalym klientem studia Piotra wiec zdecydowanie polecam.
Piotr sam wykonal swoja autorska strone wiec zajrzyj na www.tattoo.art.pl
Na uwage zasluguje tez studio "Visages" na ul. Wolnosci w Gdyni (ludzie ci
tatuowali kiedys zz Piotrem Zurawskim) - www.visages.of.pl
Trzecia rzecz to Tat Studio Gdansk, ul. Bora Komorowskiego. Dagrmara tez
kiedys chyba terminowala u Piotra - www.tattoo.com.pl
Podobno dosc zdolnym rysownikiem jest tez niejaki Slawek tatuujacy w
gdanskim studiu "Leżeć" - www.tattoo.gdi.pl
Naprzeciwko Hali Targowej na Wojta Radtkego w Gdyni w podworku jest tez
salon kosmetyczny w ktorym kilku kolesi zorganizowalo studio tatuazu, bylem
tam moze z dwa razy i niestety nie mam wyrobionego zadnego zdania na ten
temat.

Odnosnie cen za tatuaz jest to kwestia ustalana indywidualnie z klientem.
Kazdy tatuator umie oszacowac cene po obejrzeniu wzoru (konkretnie jego
wielkosci, kolorystyki i trudnosci wykonania). Cena zalezy raczej od czasu
poswieconego na wykonanie wzoru wiec pytajac sie o cene pokaz i okresl
najpierw jaki to ma byc wzor.

Poza tym nie zwracaj do konca uwagi na cene tatuazu. U kazdego tatuatora
ktory odwiedzisz zapytaj sie o portfolio z kilkoma jego pracami i obejrzyj
poprostu zdjecia. Po wybraniu wzoru umow sie na jakas konkretna godzine i
nie spozniaj sie. Niewskazane jest zadne przeziebienie ani upojenie
alkoholowe lub odurzenie jakimkolwiek srodkiem. Do studia najlepiej przyjsc
najedzonym ale nie obzartym na maksa. Poza tym warto ubrac sie raczej tak
zeby zapobiec przypadkowemu zniszczeniu ubrania tuszem. Ubranie tez powinno
byc w miare luzne poniewaz po tatuowaniu zostanie zalozony opatrunek z masci
i tatuowane miejsce bedzie owiniete folia spozywcza. Najlepiej ubrac taka
rzecz zeby pozniej mozna byloby ja zdjac bez naruszenia opatrunku. Po okolo
jednej dobie tatuaz trzeba bedzie zaczac smarowac mascia - polecam krem
"Alantan Plus" lub "Bepanthen" (ale koniecznie Bepanthen KREM a nie Bepathen
MASC).

Zreszta nie bede meczyl grupy swoimi wywodami na ten temat. Jezeli chcesz
poznac jeszcze kilka rad albo zapytac o jakies inne szczegoly

Pozdrawiam
Sebastian


Zalezy jaka to umowa, jak o dzielo to roznica jakies 19%, jak o prace to
nawet do 33%

tom

zna ktos moze jakis wzor, aby od zarobkow bruto na umowie, obliczyc ile
dostanie sie na reke?



Przychylam się do pozytywnego zdania o firmie PRO-DOM, sam tez wymieniałem z
nimi okna, a zachęcił mnie cytowany tekst poprzednika ( pojawiający się już
wcześniej). Zaraz po mojej wymianie, firmę podpatrzyło dwóch sąsiadów.
Pozdrawiam

Polecam firmę ProDom (chyba nie pokręciłem nazwy).  Tel. 071 346 60 47 lub
0604 71 57 79.
Sam u nich zamawiałem wymianę okien, potem poleciłem bratu i kilku
znajomym. Zalety:
- na początku przychodzi pan na pomiary, proponuje okna różnego rodzaju,
przynosi różne wzory okien, parapetów, rolet itp.
- do okien można od razu zamówić liczne dodatki typu parapety wewnętrzne i
zewnętrzne, roletki, żaluzje, rolety, klamki, zamki itp.
- przed przystąpieniem do prac klient dostaje do ręki normalną umowę z
kosztorysem, szczegółową specyfikacją zamawianych elementów, formą i
terminem płatności, terminem wykonania i zakresem prac itp.
- jeśli wpłacasz zaliczkę, dostajesz potwierdzenie wpłaty (dokument KP) na
piśmie
- po zakończeniu prac następuje odbiór, gdzie można na piśmie wnieść swoje
uwagi
- po wpłacie (znów dokument potwierdzający wpłatę) klient otrzymuje
normalną fakturę
Tyle, jeśli chodzi o "papierki". Sama firma daje gwarancję na okna. Jakość
montażu nie budzi zastrzeżeń - okna są dobrze wypoziomowane, zamocowane na
kotwach i uszczelnione pianką, bardzo ładnie obrobione płytą g-k i
tynkiem. Montaż mógłby trwać krócej, ale tutaj fachowiec bardzo się
przykłada i robi wszystko bardzo dokładnie. Dlatego  z czystym sumieniem
polecam tę właśnie firmę, bo na sobie sprawdziłem jej jakość. Na koniec
dodam, że ceny należą do tych niższych,

Gabriel



Ja kiedyś przeczytałem taki oto tekst  na tym forum (patrz poniżej) i
zamówiłem tam okna z parapetami i jestem bardzo zadowolony. Firma otrzymała
zamówienie również od dwóch sasiadów w bloku po obejrzeniu moich.

Polecam firmę ProDom Tel. 071 346 60 47
lub 0604 71 57 79.
Sam u nich zamawiałem wymianę okien, potem poleciłem bratu i kilku
znajomym. Zalety:
- na początku przychodzi pan na pomiary, proponuje okna różnego rodzaju,
przynosi różne wzory okien, parapetów, rolet itp.
- do okien można od razu zamówić liczne dodatki typu parapety wewnętrzne
i zewnętrzne, roletki, żaluzje, rolety, klamki, zamki itp.
- przed przystąpieniem do prac klient dostaje do ręki normalną umowę z
kosztorysem, szczegółową specyfikacją zamawianych elementów, formą i
terminem płatności, terminem wykonania i zakresem prac itp.
- jeśli wpłacasz zaliczkę, dostajesz potwierdzenie wpłaty (dokument KP)
na piśmie
- po zakończeniu prac następuje odbiór, gdzie można na piśmie wnieść
swoje uwagi
- po wpłacie (znów dokument potwierdzający wpłatę) klient otrzymuje
normalną fakturę
Tyle, jeśli chodzi o "papierki". Sama firma daje gwarancję na okna.
Jakość montażu nie budzi zastrzeżeń - okna są dobrze wypoziomowane,
zamocowane na kotwach i uszczelnione pianką, bardzo ładnie obrobione
płytą g-k i tynkiem. Montaż mógłby trwać krócej, ale tutaj fachowiec
bardzo się przykłada i robi wszystko bardzo dokładnie. Dlatego  z
czystym sumieniem polecam tę właśnie firmę, bo na sobie sprawdziłem jej
jakość. Na koniec dodam, że ceny należą do tych niższych,

Szukałem w archiwum i nie znalazłem w miarę aktualnego tematu. Jaką firmę
polecacie do wstawienia kilku okien w kamienicy?

Z góry dzieki
P.




Użytkownik "krzysztofsf"

| Sadze, ze bank moglby go podreczyc wlasna bronia, wysylajac po
| miesiacu odpowiedz pocztowa z oddzialu w ktorym pozostawil pismo,
| tresci typu " omylkowo przekazano do naszego oddzialu dostarczone
| przez osobe, ktora odmowila podania danych osobowych , nie zajmujemy
| sie tym, proponujemy zwrocic sie droga pocztowa do centrali pod
| adresem"

a odbierajac polecony spiszą w banku z dowodu listonosza :-)
W banku jest cos takiego jak wzor podpisu bankowego i bank sobie
porowna podpis pod pismem ze wzorem. Dostarczajacy nie ma znaczenia
vis slusznie sie wpienil jak bank go legitymowal - tez bym ich tak
przecwiczyl
*** blad ***


Dobra.
to jak bede wypowiadal niedlugo prowadznie konta, to wpadne tam bez
dowodu, rzuce kwitami, a jak beda mieli obiekcje to zacytuje z
antyreklamy "niemam u was konta.." i skopie pracownika na odchodne ;)
--------------------
Konto w wiadomym banku zamknąłem składając pismo treści: " Wypowiadam
umowę prowadzenia rachunku banlowego nr ... z dniem ...". Tyle. Zero
dyskusji, sprawdzań itd. Miałem tylko bardzo uprzejmy telefon z pytaniem
o przyczyny zamkniecia rachunku oraz z prośbą o przyjście do oddziału
aby dopełnić formalności. Po krótkiej rozmowie bardzo uprzejma pani
zgodziła się ze mną, że składając pismo skutecznie rozwiązałem umowę,
a wszystkie pozostałe sprawy, to wewnętrzne procedury banku, które nie
mają wobec mnie zastosowania. Po tygodniu otrzymałem pocztą pismo
potwierdzające zamknięcie rachunku. Była tam klauzula, że jeżeli po tej
dacie pojawią się obciążenia rachunku bank będzie ich dochodził na drodze
cywilnej. Bardzo ładnie. Tak trzymać

Pewne minimum kultury obowiązuje. Żadnego rzucania kwitami czy
innymi rzeczami. Żadnego skopania pracownika. On wykonuje swoją
pracę, tak jak został nauczony. To procedury bankowe są takie, że chronią
interes banku. Klient jest dla nich mało ważny (byleby płacił).

pozdr
ws


zapewniam Cie drogi thewind, iz:
1/ pieniadze w ING sa bezpieczne
2/ bez dowodu osobistego i poprawnego wzoru podpisu (w przypadku wizyty w
oddziale ING) nic nie zrobisz na rachunku, ani sie o nim nie dowiesz
3/ tabele oplat i prowizji sa wprowadzane zgodnie z regulaminami (standard
na polskim rynku) nie wymagaja aneksu do umowy
4/ wszystkie reklamacje sa czytane, analizowane i przesylane sa odpowiedzi
do klientow
5/ wiekszosc pracownikow ING nie traktuje Klientow jako punkty w konkursie,
swiadomosc tego, iz prace zawdzieczamy Klientom odwiedzajacym bank -JEST
BARDZO DUZA

ALE, JAK W KAZDEJ INSTYTUCJI, SA JEDNOSTKI, KTORE PSUJA REPUTACJE GDYZ NIE
PRZESTRZEGAJA OBOWIAZUJACYCH PROCEDUR ORAZ STANDARDOW OBSLUGI KLIENTA ( NA
KTORE W TYM BANKU KLADZIE SIE DUZY NACISK)

to tyle
pozdrawiam przede wszystkim thewind

p.s. ciesze sie, ze wiesz (!!!) o dobrze zarzadzanych oddzialach ING BSK

| wedlug mnie ING jest oki
| 1. konto studenta oplata 1,50 PLN a wplaty gratis
| 2. obsluga internetowa gratis
| 3. ubezpieczenie nww gratis

według mnie BSK jest:
1. doskonały jeśli chcesz aby ktokolwiek mógł wydawać dyspozycje co do
Twoich
pieniędzy

poczytaj


http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.biznes.banki&aid=1...


http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.biznes.banki&aid=1...

2. doskonały jeśli lubisz niespodzianki

poczytaj


http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.biznes.banki&aid=1...

3. doskonały jeśli zamykasz konto. Załatwią wszystko w 5 minut. Tylko się
nie
zdziw jak Pani kasjerka przy wyjściu Cię zatrzyma bo zapomnieli rozwiązać
umowy
na BSKonline.

4. wysyłanie reklamacji do centrali listem poleconym mija się z celem,
centrala
ma chyba odcięty dostęp do bazy danych z adresami do korespondencji -
przynajmniej moim

tyle o BSK
pozdrawiam
thewind

p.s. Wiem, że istnieją oddziały ING BSK zarządzane na wysokim poziomie.
Przed
ludźmi, którzy przykładają się do kreowania pozytywnego wizerunku banku w
oczach klientów chylę czoła i współczuję "koleżanek", dla których klient
to
tylko punkty na wycieczkę do Singapuru.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl




Który bank toto obsługuje? Kredyt Bank?
Jest jakaś promocja teraz, pierwsze 1000 kart za darmo.
reklama podaje numer telefonu 081/4415500

Jakie warunki cenowo/procentowe?


http://www.zagiel.pl/karta/za_ile.htm#p
generalnie nieciekawie.

Ale już ja bym sobie tej karty nie zrobił:-))

cytata:

WYMAGANE DOKUMENTY:
DOTYCZY WSZYSTKICH WNIOSKODAWCÓW:
1. kopia dowodu osobistego,


powiedzmy, że OK

2. kopia ostatnio opłaconego rachunku za telefon domowy lub prywatny telefon komórkowy,


kabla w domu nie mam, komórka służbowa

3. kopia dowodu opłaty czynszu, a w przypadku właścicieli nieruchomości nie opłacających czynszu,
   kopii rachunku za energię lub innych rachunków dokumentujących ponoszenie stałych wydatków
   związanych z posiadaniem nieruchomości,


zrzut ekranu z mBanku? a jeśli ktoś mieszka w mieszkaniu, którego koszty
ponosi ktoś inny?

4. oryginał zaświadczenia o otrzymywanym wynagrodzeniu, wystawionego przez zakład pracy w
   okresie maksymalnie 30 dni przed datą złożenia wniosku, ostemplowanego pieczątką imienną osoby
   upoważnionej - jeśli wnioskodawca jest zatrudniony na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru,
   mianowania (zaświadczenia o dochodach wystawiane przez zakłady pracy winny zawierać informacje
   o ewentualnych zajęciach sądowych i innych lub ich braku).


mogliby od razu zamieścić wzór w PDF-ie

5. mężczyźni do 28 roku życia: kserokopia stron książeczki wojskowej zawierająca dane
   osobowe i adnotację o aktualnym stosunku do służby wojskowej.
Wszystkie kopie dokumentów wyżej wymienionych wymagają uwierzytelnienia za zgodność z
oryginałem. Uwierzytelnienie kopii dokumentów polega na opatrzeniu ich pieczęcią i podpisem
upoważnionego pracownika Kredyt Banku S.A., Żagla S.A., banków, zakładów pracy, urzędów gminy,
Poczty Polskiej S.A. oraz innych instytucji zaufania publicznego.


Już widzę panienke na poczcie lub w magistracie jak mi coś potwierdza za
zgodność (nb. we Francji w merostwie robią coś takiego od ręki)

pzdr wyborczo (w spisie mnie nie było, ale na szczęście dopisali)

Tomek


Odpowiedż na pytanie wyklucza realizację obietnicy :-))


Dobra - nie musze wiedziec :)
Idz do Fortisa.
ale pamietaj o chargu dla mnie (kurde nie daruje im tej karty ;)

STANOWISKO: Specjalista ds. Nowych Produktów, nr ref.: SNPB/2002

Fortis Bank Polska S.A. - Centrala Banku w Warszawie

Obowiązki
Cel stanowiska:

Tworzenie i wdrażanie nowych produktów i usług bankowych związanych z
nowoczesnymi technologiami oraz rozwijanie alternatywnych kanałów
dystrybucji usług bankowych.
Główne zadania wykonywane na stanowisku:

* Tworzenie koncepcji oraz projektowanie nowych produktów i usług,
opracowywanie specyfikacji,
współpraca z instytucjami zewnętrznymi (dostawcami systemów) w zakresie
tworzenia produktów,
testowanie nowych produktów i aplikacji,
* tworzenie wewnętrznych procedur funkcjonowania produktów (instrukcji
operacyjnych oraz innych instrukcji) oraz regulacji zewnętrznych
(regulaminów, wzorów umów) związanych z wprowadzanymi produktami,
* monitorowanie funkcjonowania istniejących produktów oraz nadzór nad ich
rozwojem.

Wymagania
* Wykształcenie wyższe ekonomiczne i/lub informatyczne,
* bardzo dobra znajomość produktów i usług bankowych,
* praktyczna znajomość nowoczesnych technologii informatycznych w tym
Internetu,
* dobra znajomość języka angielskiego,
* zaangażowanie, inicjatywa i umiejętność pracy w zespole,
* zdolności analitycznego myślenia.

Oferujemy
Ciekawą pracę, możliwość rozwoju zawodowego,
atrakcyjne wynagrodzenie pakiet świadczeń socjalnych.

Kontakt
Zainteresowanych prosimy o przesłanie ofert zawierających list motywacyjny i
CV wraz z numerem referencyjnym na adres:

Fortis Bank Polska S.A.
Departament ds. Osobowych i Szkolenia
ul. Postępu 15, 02-676 Warszawa
e-mail:

"Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w ofercie
pracy dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji oraz na
dołączenie mojej oferty pracy do bazy danych kandydatów (zgodnie z ustawą o
ochronie danych osobowych z 29.08.1997 r., DzU nr 133, poz. 883)."


| Wszystkie prace firmuje swoją nazwą, wystawia faktury, zleca druk itp.
| Jednak przygotowanie do druku wykonują osoby z zewnątrz, w swoich
domach,
| zazwyczaj na umowę o dzieło.
| O ich oprogramowanie "z grzeczności" nikt nie pyta.
| Kosztów wynajmu lokalu nie ponosi, bo działa w prywatnej willi
właściciela.

Trudno z takimi "firmami" konkurować, ale można im przynajmniej
utrudnić życie :-))) a co tam... złośliwy jestem z natury....
sposób jest prosty - brać wszystkie wzory jak leci jako swoje,
powielać, poprawiać, wykorzystywać, do bólu... bo kto jest ich
właścicielem, jeśli zostały wykonane na pirackim sofcie?

Gorzej, gdy soft nie jest piracki, a grafik, zatrudniony na etacie
gdzie indziej, dłubie po nocach w domu na domowej kopii
oprogramowania, dozwolonej warunkami licencji... A to, że
jego firma nic z tego nie ma jest już sprawą pomiędzy grafikiem
a właścicielem macierzystej firmy.

Dlatego, żeby wydawać ostateczne werdykty w takich sprawach
trzeba mieć nie przypuszczenia a pewność, w jaki sposób
powstają projekty... Co do reszty -każdemu wolno prowadzić
działalność w prywatnej willi i zlecać produkcję na zewnątrz.


Najlepsze jest to, że takie firmy zazwyczaj zatrudniają studentów -

zasadach projektowania, i płacą im tak marne grosze, że aż śmiech ogarnia
(lub płacz).
Fakt faktem, trudno z takimi firmami konkurować, bo w tej chwili firmy
zamawiające folderki, reklamki itp. patrzą bardziej na cenę niż jakość.
Pozatym w takich firmach jest bardzo duża rotacja "pracowników", którym się
tłumaczy, że narazie będą mieli płacone mniej, a po okresie próbnym obiecują
góry złota.

Znam 2 firmy, które przy zatrudnieniu pytają się czy posiadany soft jest
piracki, czy legalny. Proponują pożyczkę na zakup komputera i
oprogramowania. Chcą współpracować na zasadzie kontraktu (czyli prowadzenie
własnej działalności). Lecz z tego co się orientuję, są to wyjątki.

A jeśli chodzi o pirackie oprogramowanie, mogę wymienić ponad 20 znanych mi
firm (zatrudniających pracowników w swoich siedzibach), gdzie ponad połowa
oprogramowania to piraty.....

Pozdrawiam GrorK