Oglądasz posty znalezione dla hasła: umowy o pracę na mocy porozumienia
·
zakodował: Czy w przypadku rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron z powodu likwidacji stanowisk z przyczyn ekonomicznych (właściciel sprzedaje nieruchomości firmy) pracownik, który ma zagwarantowaną pracę u nowego właściciela nieruchomości na takim samym stanowisku, na czas nieokreślony, będzie miał prawo do zasiłku dla bezrobotnych gdyby nowy pracodawca zwolnił go np. po 2 miesiącach?
Porozumienie stron nie pozbawia prawa do odprawy (Ustawa o szczegolnych zasadach rozwiazywania z pracownikami stosunkow pracy z przyczyn dotyczacych zakladu pracy): Art. 11. Przepisy ustawy stosuje się odpowiednio w razie rozwi?zania stosunku pracy z przyczyn okre?lonych w art. 1 ust. 1 i 2 na mocyporozumienia stron. Ale: Art. 8. 3. Odprawa pieniężna nie przysługuje jednak pracownikowi: 2) który do dnia rozwi?zania stosunku pracy przyj?ł propozycję zatrudnienia w zakładzie pracy przejmuj?cym w cało?ci lub w czę?ci mienie dotychczas zatrudniaj?cego go zakładu albo w zakładzie pracy powstałym w wyniku takiego przejęcia,
Czyli odprawa Ci się nie należy. Do tego od wtorku odpraw nie wypłacają pracodawcy zatrudniający poniżej 20 pracowników.
|
wtedy na te warunki zgodzić i w wypadku akceptacji nazywa się to "wypowiedzeniem za porozumieniem stron".
Nie rób ludziom z mózgu wody bo nie ma takiej formy prawnej rozwiazania umowy o prace. Art. 30. § 1. Umowa o pracę rozwiązuje się:
1) na mocy porozumienia stron, 2) przez oświadczenie jednej ze stron z zachowaniem okresu wypowiedzenia (rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem), 3) przez oświadczenie jednej ze stron bez zachowania okresu wypowiedzenia (rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia), 4) z upływem czasu, na który była zawarta, 5) z dniem ukończenia pracy, dla której wykonania była zawarta.
|
Witam i proszę o radę. Podpisałem umowę o pracę oraz weksel dla pracodawcy. Niedawno rozstaliśmy się na mocy porozumienia stron. Jednakże w umowie była klauzula o nie świadczeniu usług konkurencyjnych w stosunku do pracodawcy przez 2 lata w zamian za odszkodowanie miesięczne. Odszkodowania nie dostałem już od 4 miesięcy, a dodatkowo zaczęłem świadczyć usługi wchodzące w konflikt z podpisaną wcześniej umową. Niedawno były pracodawca zgłosił się do mnie i zaczął mnie straszyć posiadanym wekslem. Co on może z nim zrobić w świetle prawa w zaistniałej sytuacji??? Prosze o pomoc. Z góry dzięki.
Dominik
|
Witam i proszę o radę. Podpisałem umowę o pracę oraz weksel dla pracodawcy. Niedawno rozstaliśmy się na mocy porozumienia stron. Jednakże w umowie była klauzula o nie świadczeniu usług konkurencyjnych w stosunku do pracodawcy przez 2 lata w zamian za odszkodowanie miesięczne. Odszkodowania nie dostałem już od 4 miesięcy, a dodatkowo zaczęłem świadczyć usługi wchodzące w konflikt z podpisaną wcześniej umową. Niedawno były pracodawca zgłosił się do mnie i zaczął mnie straszyć posiadanym wekslem. Co on może z nim zrobić w świetle prawa w zaistniałej sytuacji???
Przede wszystkim powinieneś żądać zwrotu weksla. Moim zdaniem pracodawca nie będzie mógł skutecznie dochodzić od Ciebie należności, ponieważ nie płacił Ci należnego odszkodowania. Nie wywiązał się z umowy, więc i Ty nie musisz jej dochowywać. Liwiusz
|
Oczywiście że mogą odrzucić.
Podania nie moga odrzucic ! z czego to wnioskujesz ? Art. 33 kp przewiduje !możliwość! wcześniejszego rozwiązania. Wymogiem jest klauzula-zapis w umowie o pracę.
Art. 33. Przy zawieraniu umowy o pracę na czas określony, dłuższy niż 6 miesięcy, strony mogą przewidzieć dopuszczalność wcześniejszego rozwiązania tej umowy za dwutygodniowym wypowiedzeniem. a koledze chodzi o rozwiazanie z art 30 Art. 30. § 1. Umowa o pracę rozwiązuje się:
1) na mocy porozumienia stron,
2) przez oświadczenie jednej ze stron z zachowaniem okresu wypowiedzenia (rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem),
tak wiec jezeli zlozyl wypowiedzenie z 2 tygodniowym wyprzedzeniem to po tym terminie jest wolny
Pozdrawiam TU
|
Czy moge w ogole zrezygnowac ?
Do wczesniejszego rozwiazania umowy na czas okreslony moze dojsc w drodze jej rozwiazania na mocy porozumienia stron, za wypowiedzeniem lub bez wypowiedzenia. Do rozwiazania umowy zawartej na czas okreslony na mocy porozumienia stron oraz bez wypowiedzenia maja zastosowanie te same przepisy kodeksu pracy jak przy umowie na czas nieokreslony
HaNkA
|
Czy w przypadku gdy pracownik wystepuje z prosba o skrocenie okresu wypowiedzenia przysluguja mu tez dodatkowe dni na szukanie nowej pracy?
Art 36 KP Par. 6. Strony mogą po dokonaniu wypowiedzenia umowy o pracę przez jedną z nich ustalić wcześniejszy termin rozwiązania umowy; ustalenie takie nie zmienia trybu rozwiązania umowy o pracę. Jeżeli skrócenie jest na mocy tego paragrafu, to przysługuje zwolnienie na poszukiwanie pracy zgodnie z art. 37 KP Par. 2. Wymiar zwolnienia wynosi: 1) 2 dni robocze - w okresie wypowiedzenia nie przekraczającego 1 miesiąca, 2) 3 dni robocze - w okresie trzymiesięcznego wypowiedzenia, także w przypadku jego skrócenia na podstawie art.{ 36.1} Par. 1.
Jeżeli natomiast to skrócenie oznacza rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, wówczas nie przysługują te dni na szukanie pracy (chyba, że w porozumieniu jest inny zapis).
Trzecia możliwość to zwolnienie pracownika z obowiązku wykonywania pracy. Wtedy pracownik po prostu nie przychodzi do pracy, a wszelkie świadczenia otrzymuje tak, jakby pracował i dni na poszukiwanie należą się (choć może nie zdążyć ich wykorzystać, bo takie zwolnienie zazwyczaj dostaje się zaraz po złożeniu wypowiedzenia ;))
|
Art 36 KP Par. 6. Strony mogą po dokonaniu wypowiedzenia umowy o pracę przez jedną z nich ustalić wcześniejszy termin rozwiązania umowy; ustalenie takie nie zmienia trybu rozwiązania umowy o pracę. Jeżeli skrócenie jest na mocy tego paragrafu, to przysługuje zwolnienie na poszukiwanie pracy zgodnie z art. 37 KP Par. 2. Wymiar zwolnienia wynosi: 2) 3 dni robocze - w okresie trzymiesięcznego wypowiedzenia, także w przypadku jego skrócenia na podstawie art.{ 36.1} Par. 1. Jeżeli natomiast to skrócenie oznacza rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, wówczas nie przysługują te dni na szukanie pracy (chyba, że w porozumieniu jest inny zapis).
Dzieki serdeczne, wlasnie o to mi chodzilo Justyna
|
Dodac jeszcze trzeba ten komunikat: http://demo.e-pap.pl/espi?plik=dane/20061211/20061211_185616_00000361... Porozumienie w sprawie : Inwestycji w instalację do produkcji bioetanolu z ziarna kukurydzy, o wydajności 100.000 ton bioetanolu / rok, która będzie się znajdowała w Polsce , w oparciu o technologię produkcji bioetanolu firmy LURGI . Na mocy porozumienia Strony deklarują wolę powołania SPÓŁKI INWESTYCYJNEJ, w której udział kapitałowy LURGI wynosić będzie 10% kapitału, z ograniczeniem do maksimum 3.000.000 EUR (trzech milionów euro), udział PKM DUDA wynosić będzie 90% kapitału, przy czym PKM DUDA posiada prawo zaproponowania do objęcia części przypadających nań udziałów innemu wspólnikowi strategicznemu, np. odbiorcy bioetanolu. Zarząd Emitenta informuje iż w dniu dzisiejszym została równocześnie podpisana z LURGI S.A Umowa o wykonanie Wstępnych usług inżynierskich (Pre-Engineering Package [PEP]) dla instalacji Bio-etanolu.
Ted
|
Pracownik zatr. na czas próbny /3 m-ce/- przebywa na zwolnieniu lek. - złożył pismo wypowiadające umowę za porozumieniem stron. My sie zgadzamy. Czy zgodnie z kodeksem pr. ? Każda umowę o pracę można rozwiązać za porozumieniem stron. Nie ma w tym zakresie żadnych ograniczeń. W świadectwie piszesz zgodnie z prawdą, że u. o pracę rozwiązana została na mocy porozumienia stron.
|
mariamaria
jak sama nazwa wskazuje "porozumienie stron" polega na obopólnym zgodnym podjęciu decyzji co do istoty tego porozumienia, a zatem skoro sama napisałaś, że pracownik "nie chce się sam zwolnić" to raczej nie liczyłabym na to, iż zgodzi się na rozwiązanie umowy na mocy wspomnianego porozumienia stron.
Ponadto w/g mojej wiedzy rozwiązanie umowy w związku z likwidacją stanowiska pracy zwykle następuje z inicjatywy pracodawcy (a nie pracownika), gdyż to pracodawca jest decydentem w tej kwestii.
Jednak jeśli mimo wszystko dojdzie między Wami do ugody w sprawie ustania stosunku pracy to przypomniam, że rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron nie wymaga podania przyczyny "zwolnienia" pracownika.
|
Na podstawie dokumentacji pracownika powinnaś ustalić jaki wymiar urlopu w ogóle mu przysługuje.
Za mało podałaś informacji o pracowniku, aby odpowiedzieć prawidłowo na zadane przez Ciebie pytanie. W świadectwie pracy masz informację, że "przysługuje" mu 20 dni.
A może pracownik ma prawo do 26 dni? Mógł przecież wykorzystać 6 dni przed rozwiązaniem umowy z poprzednim pracodawcą, np. na mocy porozumienia stron - stąd te 20 dni w świadectwie pracy.
Napisz, proszę, coś więcej (do kiedy pracował u poprzedniego pracodawcy, sposób rozwiązania umowy o pracę, jaki ma ogólny staż pracy, na jaki okres zawarta została obecna umowa ). Pozdrawiam!
|
witam wszystkich, z dniem 30.11 zostaje rozwiązana umowa o prace z pracownikiem który przechodzi na emeryturę. Czy w świadectwie pracy w podstawie wypowiedzenia mogę wpisać "rozwiązanie umowy o prace na mocy porozumienia stron - przejscie na emeryturę" czy coś innego? Proszę o pomoc Pozdrawiam
|
Czy można umowę na czas określony zmienić porozumieniem zmieniającym?Warunki.które miałyby się zmienić to:wymiar czasu pracy-z 1/2 na cały etat,zasadnicza oraz czas trwania umowy byłby przedłużony.Jak zrobić by to było zgodne z prawem pracy? Bardzo proszę o pomoc Spisz aneks do umowy o pracę. http://www.i-praca.pl/pra...race_wzor_1.pdfhttp://www.eurofirma.pl/u...owy_o_prace.docJeżeli w drodze aneksu zmienisz czas trwania umowy o pracę traktowane będzie to jak zawarcie kolejnej umowy terminowej o pracę - pamiętaj więc, o zasadzie trzeciej z kolei umowy o pracę i przekształceniu jej z mocy prawa na umowę na czas nieokreślony.
|
Art. 21 ust. pkt 3) ustawy o PDOF mówi, że wolne od podatku są "otrzymane odszkodowania, jeżeli ich wysokość lub zasady ustalania wynikają wprost z przepisów odrębnych ustaw lub przepisów wykonawczych wydanych na podstawie tych ustaw, z wyjątkiem: a) określonych w prawie pracy odpraw i odszkodowań z tytułu skrócenia okresu wypowiedzenia umowy o pracę, b) odpraw pieniężnych wypłacanych na podstawie przepisów o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników, c) odpraw i odszkodowań z tytułu skrócenia okresu wypowiedzenia funkcjonariuszom pozostającym w stosunku służbowym, d) odszkodowań przyznanych na podstawie przepisów o zakazie konkurencji, e) odszkodowań za szkody dotyczące składników majątku związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą, f) odszkodowań za szkody dotyczące składników majątku związanych z prowadzeniem działów specjalnych produkcji rolnej, z których dochody są opodatkowane na zasadach, o których mowa w art. 27 ust. 1, g) odszkodowań wynikających z zawartych umów lub ugód"
A zatem jeżeli są to odszkodowania a nie odprawy to na pewno nie z powodu skróconego okresu wypowiedzenia ale przyznane na mocy innych ustaw (a konkretnie "specustawy"). Czy ktoś się w końcu określi? Może by tak zamieścili treść tej ustawy albo porozumienia to byśmy się w końcu dowiedzieli, bo jak na razie wychodzi na to, że dla większości ooszkodowanie to to samo, co odprawa.
|
Mam problem z nie spłaconą pożyczką z ZFŚS - w poździerniku 2003 ustał stosunek pracy na mocy porozumienia stron nik ze mną nie ustalał jak ma wygladac spłata tej pozyczki po ustaniu ztrudnienia przez pare miesiecy ok 3-4 pozyczke splacalam ale potem brak jakichkolwiek dochodow spowodowal ze przestalam ja splacac. do dzis bo moj zyrant doslal powiadomienie wezwania do zaplaty kierowne do mnie a zyrant dostal kserokopie do wiadomosci fakt tez ze moze nie bylam tego swiadoma to ze nie zamieszkuje pod adresem zameldowania. nie moge mojego zyranta postawic w takiej sytuacji bo sam ma ciezka sytuacja i tez przez pare lat nie mial pracy w dodatku placi alimenty. w umowie jest zapis ze 7 dni po niespalceniu 2 rat pozyczka staje sie wymagalna. co mam robic jak to prawnie wyglada czy reguluja to przepisy prawa pracy czy KC. prosze o pomoc potrzebuje 100 % odpowiedzi
|
Nawiązując do mojej poprzedniej wypowiedzi, polecam do przemyślenia szczególnie koledze profesorowi, fragment z przytoczonego przez Ankę artykułu: Z buciorem na gardle
– Najważniejsze jest obniżenie kosztów pracy. Praca obłożona jest w Polsce podatkami łącznej wysokości 80 proc. To akcyza podobna do tej na alkohol, papierosy czy paliwa – mówi Andrzej Sadowski, wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha. Dodaje, że najlepszym dowodem na to, że bezrobocie w Polsce spowodowane jest przez nadmierne obciążenia podatkami i ZUS-em, jest sytuacja Polaków, którzy jeszcze niedawno zbierali szparagi w Niemczech. Pracowało ich tam ok. 200 tys. Ale gdy na mocy porozumienia międzynarodowego ich wynagrodzenia zostały obciążone składkami na ZUS, praca ta przestała się opłacać. Polscy pracownicy przenieśli się do krajów, w których podobnej umowy rządowej nie ma albo nie jest ona tak rygorystycznie przestrzegana.
|
W Zakładzie Przewozów Regionalnych w Łodzi dostaliśmy również "lojalki". Dostały drużyny konduktorskie, manewrowe i pewnie pozostali pracownicy też. Konstrukcja pisma nie pozostawia złudzeń, że chodzi "tylko o IC":
[...] Na mocy porozumienia stron, zmieniam postanowienia zawartej z Panem/Panią umowy o prace w ten sposób, że w aktualnie obowiązującej umowie o pracę dodaje sie postanowienia w następującej treści:
Pracownik zobowiązuje się, że w trakcie trwania stosunku pracy, nie będzie świadczyć pracy na rzecz jakiegokolwiek podmiotu prowadzącego działalność konkurencyjną wobec Pracodawcy, w szczególności na podstawie umowy o pracę, umowy zlecenia, umowy o dzieło lub na jakiejkolwiek innej podstawie, w tym poprzez prowadzenie przedsiebiorstwa we własnym imieniu lub za pośrednictwem osoby trzeciej.
Za konkurencyjną wobec Pracodawcy przyjmuje sie działalnośc w zakresie krajowego regionalnego i o zasiegu międzywojewódzkim oraz międzynarodowego przygranicznego i dalekobieżnego kolejowego przewozu osób i rzeczy oraz świadczenie usług związanych z przewozem, w tym transportem: - kolejowym - pasażerskim miejskim - pasażerskim miedzymiastowym - pasazerskim rozkładowym - lądowym pasażerskim pozostałym
W pozostałym zakresie postanowienia umowy nie ulegają zmanie [...]
Z treści wynika, że po podpisaniu tego dokumentu już nawet rikszą nie będzie można wozić ludzi po Piotrkowskiej (jak ktoś by chciał), mieć własnej taksówki, czy sprzedawać bilety MPK lub innej firmy przwozowej.
A za niepodpisanie powyższego grożą "konsekwencje".
|
Na Forum biskupp zapodal takiego posta: Oświadczenie Zarządu Browaru Fortuna:
Tomasz Cieślewicz w dniu 20 stycznia 2005 roku zawarł z "Browar Fortuna spółka z o.o." wstępne porozumienie określające podstawowe warunki współpracy. Zawarcie umowy sponsorskiej zależy od tego terminowego wywiązania się przez niego z zaciągniętych wobec nas zobowiązań. Po przeprowadzonych wczoraj w późnych godzinach wieczornych konsultacjach z Zarządem Towarzystwa Żużlowego Start, uzgodniono wstępne stanowisko co do warunków, jakie musi spełnić Tomasz Cieślewicz, aby móc występować w barwach Gniezna. "Fortuna kołem się toczy" dlatego właśnie postanowiliśmy dać szansę Tomaszowi Cieślewiczowi powrotu na czarny tor. Czy szansę tą wykorzysta - zależy tylko od niego. Będziemy go wspierać w jego wysiłkach, jednak tylko on sam może zmienić losy swojej kariery. Wierzymy, że Tomasz Cieślewicz może być silnym punktem drużyny Towarzystwa Żużlowego Start Gniezno. Zawodnikiem, który swoimi wynikami w istotny sposób przyczyni się do awansu swojej drużyny do pierwszej ligi. Wymaga to jednak przebycia przez niego długiej drogi pracy nad sobą, na której stawia dopiero pierwsze kroki. Poinformujemy o fakcie zawarcia oraz warunkach bądź nie zawarcia i przyczynach, umowy sponsoringowej.
Podpisano:
Zarząd Browarów Fortuna spółka z o.o.
Ta informacja została podana przez speedway.info.pl Skad s.i.pl mial takie info? Dlaczego to nie wyszlo z sg.pl? :/
|
Kodeks Pracy Art. 30. [Rozwiązanie umowy] § 1. Umowa o pracę rozwiązuje się:
1) na mocy porozumienia stron,
2) przez oświadczenie jednej ze stron z zachowaniem okresu wypowiedzenia (rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem),
3) przez oświadczenie jednej ze stron bez zachowania okresu wypowiedzenia (rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia),
4) z upływem czasu, na który była zawarta,
5) z dniem ukończenia pracy, dla której wykonania była zawarta.
§ 2. Umowa o pracę na okres próbny rozwiązuje się z upływem tego okresu, a przed jego upływem może być rozwiązana za wypowiedzeniem.
§ 21. Okres wypowiedzenia umowy o pracę obejmujący tydzień lub miesiąc albo ich wielokrotność kończy się odpowiednio w sobotę lub w ostatnim dniu miesiąca.
§ 3. Oświadczenie każdej ze stron o wypowiedzeniu lub rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia powinno nastąpić na piśmie.
§ 4. W oświadczeniu pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę zawartej na czas nie określony lub o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia powinna być wskazana przyczyna uzasadniająca wypowiedzenie lub rozwiązanie umowy.
§ 5. W oświadczeniu pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę lub jej rozwiązaniu bez wypowiedzenia powinno być zawarte pouczenie o przysługującym pracownikowi prawie odwołania do sądu pracy
|
Żadne porzucenie pracy, w dzisiejszych przepisach nie funkcjonuje takie określenie !! Macie rację, że w pierwszej kolejności należy się dogadywać z obecnym pracodawcą i zaproponować porozumienie stron – art.30.par.1.pkt.1., ale jak się nie zgodzi to pracownik wysyła do pracodawcy pismo ( załącznik ) i wszystko OK.
USTAWA z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy. (Tekst jednolity: Dz. U. z 1998 r. Nr 21, poz. 94)
Oddział 2 Przepisy ogólne o rozwiązaniu umowy o pracę
Art. 30. § 1. Umowa o pracę rozwiązuje się:
1) na mocy porozumienia stron,
2) przez oświadczenie jednej ze stron z zachowaniem okresu wypowiedzenia (rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem),
3) przez oświadczenie jednej ze stron bez zachowania okresu wypowiedzenia (rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia),
4) z upływem czasu, na który była zawarta,
5) z dniem ukończenia pracy, dla której wykonania była zawarta.
|
Ze strony pracodawcy to może być tylko wypowiedzenie. Pracownik może wyjść z ropozycją zwolnienia za porozumieniem stron. Ja przynalmniej się nie spotkałam z taką sytuacją. Rozwiązanie umowy o pracę na mocy porozumienia stron polega na tym, że obie strony - pracodawca i pracownik wyrażają zgodę na rozwiązanie umowy o pracę w uzgodnionym terminie. Osobiście znam kilka takich sytuacji, w których pracodawca występował z taką propozycja. Spotkałem się również z orzecznictwem na w/w temat.
|
Sedno w tym, że zarzadca nie może od dluzszego czasu wyegzekwowac od owczesnych (przed moim przystapieniem) czlonkow wspolnoty zaleglych naleznosci, ktore wg niego obciazaja cala wspolnote po wsze czasy, czyli teraz mnie takze.
Cześć Nie jestem biegły w prawie wspólnot i zasadach w nich obowiązujących ale parę pytań, które może Ci pomogą. Rozumiem, że poprzedni lokator nie był członkiem wspólnoty tylko zajmował lokal w budynku wielomieszkaniowym należący do gminy na zasadzie najmu, a czynsz lub jego część miał odprowadzac do wspólnoty.
Gmina nie była członkiem wspólnoty, tylko właścicielem lokalu w budynku wielomieszkaniowym administrowanym przez administratora występującego w imieniu wspólnoty.
Administratot to firma obca, którą wspólnota wynajmuje w celu zarządzania jej majątkiem.
Adninistrator nie występował do właściciela mieszkania , czyli gminy z roszczeniem o zabezpieczenie swoich należności z tytułu bieżacej eksploatacji wynikłych na skutek nie wnoszenia opłat przez poprzedniego najemce.
Kupiłes mieszkanie od gminy zgodnie z wycena rzeczoznawcy za cene bedącą odzwierciedleniem stanu faktycznego. W wycenie nie było punktu o niezaspokojonych roszczeniach administratora.
Poczytaj teksty umów, wycen itp. Zobacz czy gdzieś są jakieś odniesienia do stanu finansowo-prawnego mieszkania. (Np stwierdzenie"wolne od wad prawnych..." "nie ciąży na nim...")
Tak czy inaczej proś o pisemną podstawę prawna na mocy której adm domaga sie od Ciebie kasy. Musiałeś dostać statut, regulaminy, uchwały. czytaj wszystko
Ja z kolei upieram sie, ze obciazaja one czlonkow starej wspolnoty, a nie wspolnote, bo gmina (poprzedni wlasciciel mojego mieszkania) ze zobowiazan sie wywiazal.
Kurde! To on nie miał zaległości czynszowych? To co chca od ciebie? Czy mam rozumieć, że wspólnota wyremontowała coś, rozliczyła koszt na swoich członków, a w przypadku gdy gmina sprzeda mieszkanie i weźmie kasę to maja roszczenia do nowego właściciela czyli nowego członka wspólnoty z tytułu prac wcześniej wykonanych? Poproś o porozumienie z gmina w tym zakresie. Mówiąc inaczej czy gminę obciążano jakimiś kwotami wynikającymi z czegoś i ta ukryła to przed Toba podczas sprzedaży działając w złej wierze? Chcialbym byc taki radosny ;)
Stań w łazience przodem do kranu, zamknij oczy, powiedz "chcę być radosny taki" skurcz równomiernie mięśnie policzkowe twarzy, otwórz oczy, widzisz - mówisz i masz ;-)) Pozdrawiam Tomaszjan
|
nie wiem czy zauważyłeś ale ja jestem na czas określony kótszy jak 6 miesięcy (od 6.V do 5.IX). A kodeks pracy mówi: Art. 30. [Rozwiązanie umowy o pracę] § 1. Umowa o pracę rozwiązuje się: 1) na mocy porozumienia stron, 2) przez oświadczenie jednej ze stron z zachowaniem okresu wypowiedzenia (rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem), 3) przez oświadczenie jednej ze stron bez zachowania okresu wypowiedzenia (rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia), 4) z upływem czasu, na który była zawarta, 5) z dniem ukończenia pracy, dla której wykonania była zawarta. § 2. Umowa o pracę na okres próbny rozwiązuje się z upływem tego okresu, a przed jego upływem może być rozwiązana za wypowiedzeniem. § 2.1. Okres wypowiedzenia umowy o pracę obejmujący tydzień lub miesiąc albo ich wielokrotność kończy się odpowiednio w sobotę lub w ostatnim dniu miesiąca. § 3. Oświadczenie każdej ze stron o wypowiedzeniu lub rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia powinno nastąpić na piśmie. § 4. W oświadczeniu pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę zawartej na czas nie określony lub o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia powinna być wskazana przyczyna uzasadniająca wypowiedzenie lub rozwiązanie umowy. § 5. W oświadczeniu pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę lub jej rozwiązaniu bez wypowiedzenia powinno być zawarte pouczenie o przysługującym pracownikowi prawie odwołania do sądu pracy.
Art. 31. (skreślony).
Oddział 3. Rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem
Art. 32. [Wypowiedzenie umowy o pracę] § 1. Każda ze stron może rozwiązać za wypowiedzeniem umowę o pracę zawartą na: 1) okres próbny, 2) (skreślony), 3) czas nie określony. § 2. Rozwiązanie umowy o pracę następuje z upływem okresu wypowiedzenia.
Art. 33. [Wypowiedzenie umowy na czas określony] Przy zawieraniu umowy o pracę na czas określony, dłuższy niż 6 miesięcy, strony mogą przewidzieć dopuszczalność wcześniejszego rozwiązania tej umowy za dwutygodniowym wypowiedzeniem.
Zatem mi tylko przysługuje porozumienie :(
|
Nie jest to sztywny wymóg, bo umowę o pracę można zawrzeć od każdego dnia miesiąca, nawet od 31-ego, o czym wie każdy pracownik i każdy kadrowiec.
pozwól, że zacytuję Twoją wcześniejszą wypowiedź: "Ponadto, w opisanej sytuacji sama umowa o pracę, w której wynagrodzenie jest określone stawką miesięczną, powinna zaczynać się od pierwszego dnia miesiąca, a nie dopiero od pierwszego dnia roboczego w tym miesiącu. Niestety, jest to bardzo często spotykana nieprawidłość."
i teraz: - piszesz wyraźnie, że zawieranie umowy o pracę "nie od pierwszego" jest nieprawidłowością. Więc jest nieprawidłowością, czy nie ? - co wie każdy pracownik i każdy kadrowiec, to może nie wnikajmy, ludzie różne cuda wiedzą (nie neguję bynajmniej daty zawierania umowy) my tutaj mamy ambicję wykazać jakie są przepisy, czyz nie tak ? Argument "wszyscy wiedzą" to żaden argument, który nawiasem mówiąc nie problem obalić znajdując kogoś kto nie wie, i wtedy bedzie trochę głupio. - odnosząc się do poniższych argumentów - jakie zanczenie w ich świetle ma okoliczność, że wynagordzenie określone jest stawką miesięczną ? nie neguję twierdzenia, pytam się jak się ma to do przykładów ?
U pracodawcy A umowa o pracę została rozwiązana 31.01.2003 r. Od lutego 2003 r. pracownik podjął pracę u pracodawcy B. Jeżeli z pracodawcą B została zawarta umowa o pracę od 01.02.2003 r., to pracownik ma zaliczony pełny rok do stażu pracy, również do stażu ubezpieczeniowego w ZUS (istotne zwłaszcza dla "wcześniej" urodzonych). Natomiast jeżeli umowa o pracę u pracodawcy B została zawarta od pierwszego dnia roboczego, tj. od 03.02.2003 r., to - mimo przepracowania pełnego roku - wypracowany w 2003 r. staż tego pracownika będzie wynosił tylko 11 miesięcy 26 dni. Wprawdzie to niewielka różnica, ale czasem istotna.
no, skoro 1 i 2 lutego nie pracował, to dlaczego ma mieć zaliczone do stażu ? 3) Pozostawanie w stosunku pracy z poprzednim pracodawcą do 02.02.2003 r. było możliwe przy rozwiązaniu umowy o pracę na mocy porozumienia stron. Jednak pracownik nie otrzymałby wynagrodzenia za te 2 dni i pozostawanie w ewidencji u pracodawcy A nie było korzystne ani dla pracownika, ani dla pracodawcy.
ale otrzymałby u B, więc otrzymałby za tyle dni ile przepracował. Nadal nie czuję się przekonany, co do wymogu zatrudniania od pierwszego dnia miesiąca. Mozę względy "humanitarne" za tym przemawiają ale przepisy na taki obowiązek nie wskazują.
Paweł
|
No to mamy kolejne przejecie 98,8 % udzialow NetBrokers w Dudzie http://gielda.onet.pl/41472,1448616,komunikaty.html?S=&sektor=0
Treść raportu: Zarząd Polskiego Koncernu Mięsnego DUDA S.A. z siedzibą w Warszawie informuje, iż w dniu 11 grudnia 2006 r., zawarł z Lurgi S.A z/s w Krakowie Porozumienie w sprawie : Inwestycji w instalację do produkcji bioetanolu z ziarna kukurydzy, o wydajności 100.000 ton bioetanolu / rok, która będzie się znajdowała w Polsce , w oparciu o technologię produkcji bioetanolu firmy LURGI . Na mocy porozumienia Strony deklarują wolę powołania SPÓŁKI INWESTYCYJNEJ, w której udział kapitałowy LURGI wynosić będzie 10% kapitału, z ograniczeniem do maksimum 3.000.000 EUR (trzech milionów euro), udział PKM DUDA wynosić będzie 90% kapitału, przy czym PKM DUDA posiada prawo zaproponowania do objęcia części przypadających nań udziałów innemu wspólnikowi strategicznemu, np. odbiorcy bioetanolu. Zarząd Emitenta informuje iż w dniu dzisiejszym została równocześnie podpisana z LURGI S.A Umowa o wykonanie Wstępnych usług inżynierskich ( Pre-Engineering Package [PEP]) dla instalacji Bio-etanolu. Podpisanie w dniu dzisiejszym w/w umów jest kolejnym krokiem PKM DUDA S.A w budowie wartości Grupy Kapitałowej PKM DUDA . Planowana inwestycja stanowi uzupełnienie działalności prowadzonej przez Emitenta w segmencie rolnym i jest projektem mającym na celu maksymalizacje marż przy wykorzystaniu efektów synergii. Szczegółowe informacje w temacie planowanej inwestycji zostaną przedstawione przez Emitenta na konferencji prasowej, która odbędzie się dnia 12 grudnia o godz. 13.30 w Hotelu Westin.
No to mamy niespodziankę. Mam nadzieję, że nikt z was po 14 nie sprzedał, bo wydaje się, że do poziomów z przed PP wrócimy szybciej niż myślałem. A jeśli jest ktoś z doświadczeniem w biopaliwach to proszę o wypowiedź.
Pozdrawiam
Stanley
Ps. Wróciliśmy z dalekiej podróży :) Obawiam sie, że ze względu na charakter transakcji pakietowych fundusze sie nie ujawnią - chodzi o to, że te 12% kupowało chyba kilka podmiotów, tym niemniej Maciej Duda w wywiadzie dla PAP powiedział, że kupowały fundusze.
|
Jeszcze raz: nie chodzi o udowodnienie autorstwa. To jest bezsprzeczne.
A masz na to dowod? Koles moze przepuscic Twoj kod przez funkcje typu Clean Up HTML i zero zostanie z Twoich markerów. Podmiana nazw klas styli to tez nie jest problem. po otrzymaniu pozwu sądowego, usunie moją pracę z serwera, przez co stracę dowód, że ją wykorzystywała bez mojej zgody.
Nie rozumiem zupelnie co chcesz osiagnac. Nie masz zadnej umowy. Zrozum ze nie mozesz nikogo w takiej sytuacji zmusic do tego aby Ci zaplacil. BO klient moze spokojnie powtarzac do konca ze to byla Twoja praca do portfolio i zrzekles sie slownie jakichkolwiek roszczen. I co? że pod jej adresem www widnieje praca wykonana przeze mnie.
No wiec zabezpiecz. Porob wydruki, zgraj strone z zewnatrz. Przeciez ten Twoj klient pierwsze co zrobi to usunie strone i znajdzie innego lebka na taki projekt. Mozesz porozumiec sie rowniez z firma hostujaca dany serwis i poinformoac ich o calej sytuacji lub nie. Ew. poprosic przy skladaniu wniosku u prokuratora o podjecie dzialan majacych zabezpieczyc strone u dostawcy uslugi. Nie ma jednak bata, koles moe sie dowiedziec, wszystko skasowac. A jesl placi regularnie rachunki to watpie zeby dostawca serwera wirtualnego dzialal przeciwko niemu, nawet z nakazem w zebach :) Kopie? Kopie sie kasuja... Chodzi o to, jak to zrobić, by miało później moc dowodu w sprawie?
Jesli mam byc szczery to ciezko to widze. Powaznie... Mozesz walczyc jedynie o usuniecie tej strony z sieci. No i pamietaj ze to wygeneruje Ci koszty, a koszty postepowania - czasem przewleklego moga byc spore. To, że przyjdę do sądu i udowodnię, że jestem autorem jakiejś tam pracy nic mi nie da,
Najpierw musisz to udowodnic. Pozniej musisz udowodnic ze strona wisiala "na sieci". Zrozum, tu nikt Ci nie zyczy zle, po prostu troche glupio zrobiles niszczac szczebelki drabiny po ktorych sie wspinales.
|
za: http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,1850550.html Nie ma już w kasach biletu ATP
Piotr Purzyński 04-01-2004, ostatnia aktualizacja 04-01-2004 21:30
W kasach biletowych na dworcach PKP nie można już kupić wspólnego biletu miesięcznego na autobus, tramwaj i pociąg (ATP). Kolej zawiesiła sprzedaż biletu, bo od 1 lutego KZK GOP nie będzie honorował go w swych autobusach i tramwajach.
Na dworcowych kasach zawisły ogłoszenia, z których wynika, że ostatnim dniem honorowania biletu ATP przez Komunikacyjny Związek Komunalny GOP w Katowicach jest 31 stycznia. - To prawda, bilet honorujemy tylko do końca stycznia - potwierdza Marek Klimek, główny specjalista ds. informacji i promocji w KZK.
Rozgoryczeni mogą się czuć pasażerowie, przede wszystkim studenci, którzy najchętniej kupowali wspólny bilet. Ci, którzy wcześniej kupowali bilety PKP i KZK GOP, mogli zaoszczędzić kilkadziesiąt złotych. Według wyliczeń Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych PKP w Katowicach, bilet ATP kupowało od 8 do 10 tys. osób miesięcznie. - Dla niektórych to może niewiele, ale dla osoby, która studiuje i nie ma pracy, to naprawdę duży wydatek. Nie po raz pierwszy okazuje się, że na Śląsku wszyscy mają gdzieś pasażerów - mówi Ireneusz Marczyk, student z Sosnowca, który kupował ATP od chwili, gdy pojawił się w sprzedaży, czyli od sierpnia 2002 r.
Dlaczego KZK nie chce od lutego honorować biletu ATP? Bo nie wiadomo, kto miałby za niego płacić. Do tej pory wpływy ze sprzedaży biletów trafiały do PKP. Na mocy porozumienia KZK GOP z zarządem województwa za honorowanie biletu na swoich liniach KZK otrzymywał pieniądze od samorządu województwa. Wiesław Maras, wicemarszałek województwa, mówił niedawno, że teraz pieniędzy dla KZK w budżecie sejmiku już nie będzie. Zdaniem Marasa umowę o wzajemnych rozliczeniach mogłyby teraz podpisać KZK i PKP, tak by to kolej płaciła KZK za honorowanie biletu w autobusach i tramwajach. Ale czy to w ogóle możliwe, nie wie nikt ani w KZK ani w PKP.
|
"Pracownikom zwalnianym z pracy w ramach zwolnień grupowych przysługuje odprawa. Otrzyma ją również pracownik, z którym rozwiązano umowę, np. z powodu likwidacji jego stanowiska pracy. Wysokość odprawy jest uzależniona od stażu pracy u danego pracodawcy. Czy stracę prawo do odprawy Od dwóch lat jestem zatrudniony na podstawie umowy na czas nieokreślony. W poniedziałek pracodawca poinformował mnie, że zamierza zlikwidować moje stanowisko pracy i zaproponował mi rozwiązanie umowy na podstawie porozumienia stron. Czy jeżeli wyrażę na to zgodę, stracę możliwość uzyskania odprawy? Nie Ustawę o zwolnieniach grupowych stosuje się w razie konieczności rozwiązania przez pracodawcę stosunku pracy w drodze wypowiedzenia dokonanego przez pracodawcę lub na mocy porozumienia stron z przyczyn niedotyczących pracownika. Oznacza to, że pracownik ma prawo do odprawy, jeżeli umowa o pracę rozwiąże się na podstawie porozumienia stron z inicjatywy pracodawcy. Podstawa prawna • Art. 1, art. 10 ustawy z 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (Dz.U. nr 90, poz. 844 z późn. zm.). Czy przysługuje jednomiesięczna pensja Pracownik pracował sześć lat w firmie A. Przez kolejne dziesięć lat był zatrudniony u innych pracodawców, następnie ponownie rozpoczął pracę w firmie A. Po półtora roku pracy firmę przejął pracodawca B, który osiem miesięcy później przeprowadził restrukturyzację i zwolnił m.in. pracownika. Czy w tej sytuacji pracodawca powinien wypłacić pracownikowi odprawę w wysokości jednomiesięcznego wynagrodzenia za dwa lata pracy? Nie..." reszta na praca.gazetaprawna.pl
|
[quote="boliniak"]Mam pytanie a zna ktoś tą firmę ? http://www.autozfabryki.plMają bardzo interesującą ofertę na LE w bardzo dobrej cenie, ale nie mam doświadczeń z takimi firmami ? A drugie pytanie, jak sprawdzić czy auto będzie na gwarancji ?? Jak mogę "zmienić" gwarancje Europejską na Polską ?? Bo np. dadzą mi Europejską gwarancje ja pójdę do Salonu a oni powiedzą niestety nie honorujemy Pana gwarancji.. Pzdr Adam[/quote] Witam. Z informacji jakie są podane w broszurze wyjaśniającej: DYSTRYBUCJA I SERWISOWANIE POJAZDÓW SILNIKOWYCH W UNII EUROPEJSKIEJ ROZPORZĄDZENIE KOMISJI (WE) NR 1400/2002 z dnia 31 lipca 2002 r.1 Napisano: Pytanie 34: Czy w celu wykonania usług gwarancyjnych / serwisu gwarancyjnego konsument musi zaprowadzić pojazd do dealera, od którego go zakupił? Nie. Aby Rozporządzenie miało zastosowanie, konsument powinien móc oddać pojazd do dowolnego autoryzowanego warsztatu w ramach sieci dostawcy w dowolnym miejscu w UE. Rozporządzenie94 zwalnia porozumienia z autoryzowanymi warsztatami tylko wtedy, gdy dostawca nakłada na swoje autoryzowane warsztaty obowiązek, aby naprawiały wszystkie pojazdy danej marki, honorowały gwarancje, przeprowadzały bezpłatną obsługę gwarancyjną oraz wykonywały prace związane z usuwaniem wad fabrycznych bez względu na miejsce zakupu samochodu. Jeżeli autoryzowany warsztat nie jest zdolny do serwisowania samochodu, który nie został sprzedany w jego Państwie Członkowskim, będzie on mógł współpracować z dostawcą lub innym autoryzowanym warsztatem w innym Państwie Członkowskim. W celu wykonania napraw gwarancyjnych, konsument nie musi dokonać ponownej rejestracji gwarancji w swoim Państwie Członkowskim. Okres gwarancji rozpoczyna się wraz z dostawą samochodu przez autoryzowanego dealera. Gdyby producent, importer, dealer, osoba zajmująca się naprawami lub inna firma w ramach sieci utrudniali konsumentom korzystanie z obejmującej całą UE gwarancji producenta, to oznaczałoby to, że nie będzie spełniony jeden z podstawowych warunków niezbędnych do tego, aby do umów, o których mowa stosowało się zwolnienie. Napisano:
|
witam, jedna uwaga: jesli to PRACOWNIK jest stroną wypowiadającą umowę o pracę lub wnioskującą o rozwiązanie umowy na mocy porozumienia stron - a tak napisałeś Marcinie - wówczas odprawa nie będzie się należała
pozdrawiam
|
Tu mozemy już swobodnie rozmawiać o umowach sponsorskich klubu, zeby nie zaśmiecać offtopicami tematu o aferze. Na poczatek:
Juventus podpisał umowę z Warner Bros. Consumer Products, na mocy której udzielił licencji na produkcję towarów związanych z klubem na terenie Stanów Zjednoczonych, Kanady, Meksyku, Ameryki Środkowej, Brazylii oraz reszty Południowej Ameryki. "Juventus zawsze cieszył się wsparciem milionów kibiców w Ameryce. To porozumienie daje nam okazję na jeszcze większe rozwinięcie naszych relacji z fanami" - powiedział Jean-Claude Blanc. "WBCB od dawna jest jednym z największych przedsiębiorstw w branży i z naszą globalną infrastrukturą mamy unikalną możliwość stworzyć program licencyjny, który przemawia bezpośrednio do kibiców piłki nożnej. Jesteśmy podekscytowani pracą z wielkimi partnerami. Dzięki naszej wiedzy i kreatywności rozwiniemy produkty, które poszerzą społeczność kibiców tych wspaniałych futbolowych marek" - deklaruje Brad Globe, prezes Warner Bros. Worldwide Consumer Products. Przez ostatnie trzy lata WBCB stworzyło nowy wymiar w licencjonowaniu futbolu, reprezentując m.in. Mistrzostwa Świata 2006, Euro 2008, reprezentację Meksyku i AC Milan. "Do swojego i tak już pokaźnego futbolowego portfolio dodajemy kolejne prestiżowe kluby. Produkcja gadżetów związanych z piłką nożną to dla nas szybko rozwijający się biznes, a nie ma lepszego miejsca na rozwój niż Stany Zjednoczone. Mamy zamiar zbudować świadomość i bazę kibiców reprezentowanych przez nas klubów tak samo jak to robimy dla naszych filmów i programów telewizyjnych na całym świecie" - dodał Jordan Sollitto, wice-prezes ds. wykonawczych działu Międzynarodowych Licencji i Nowych Inicjatyw.
Ciekawe czy w "Nowych przygodach królika Bugsa" kaczor Duffy wystąpi w koszulce Juve
|
Art. 30. § 1. Umowa o pracę rozwiązuje się: 1) na mocy porozumienia stron, Myślę, że chodzi o art. 33 k.p.
|
Jose Mourinho od przyszłego sezonu będzie trenerem Realu Madryt - informują hiszpańskie media. Portugalczyk podobno już dogadał się z władzami "Królewskich", które nie były do końca zadowolone z rezultatów pracy dotychczasowego szkoleniowca, Bernda Schustera. "The Special One" ma zarabiać w Madrycie aż 10 milionów euro rocznie.
Spekulacje na temat nowego miejsca pracy Mourinho trwały od kilku miesięcy. Zainteresowane nim były takie kluby jak Barcelona, Inter Mediolan i AC Milan, ale były trener Chelsea wybrał Real. Jego agent Jorge Mendes niedawno przebywał w Madrycie, oficjalnie z innych powodów, ale tak naprawdę pojechał, by ostatecznie ustalić warunki kontraktu swojego klienta.
Sam Mourinho zdaniem hiszpańskiej prasy miał podpisać kontrakt w poniedziałek późnym wieczorem. Jeszcze w sobotę był w Mediolanie, gdzie rozmawiał z włodarzami Interu, ale prosto stamtąd poleciał do Madrytu. Do zawarcia umowy z "Królewskimi" ostatecznie przekonało go ultimatum, jakie postawił mu Inter, dając tydzień na podjęcie decyzji, czy chce prowadzić "Neroazzurrich" czy nie. Apodyktyczny Portugalczyk postanowił więc zagrać na nosie mediolańskiemu klubowi i już kilka dni później podpisał kontrakt z Realem. Rozmowy pomiędzy nim a prezydentem Realu Ramonem Calderonem nie trwały długo. Obaj panowie szybko doszli do porozumienia, podpisując 4-letni kontrakt, na mocy którego "The Special One" co roku będzie pobierał 10 milionów euro.
- Inter, nie dziękuję - mówił Mourinho, który od dłuższego czasu zapowiadał, że podejmie pracę tylko w wielkim europejskim klubie. Real jest takim bez najmniejszych wątpliwości, a Inter? No cóż, mimo dużych pieniędzy i znakomitych piłkarzy nie osiąga takich wyników, jakich chciałby prezydent Massimo Moratti. Mourinho mógłby tam więcej stracić niż zyskać. W Realu ma znacznie lepsze warunki pracy. Będzie równie wielką gwiazdą, jak Raul czy Robinho. Dosyć chimeryczni "Galacticos" pod jego wodzą w końcu mogą wrócić na szczyt i znów być najlepszą drużyną świata, tak jak na początku XXI wieku. Oczywiście 1:04 dla Nas ;)
|
| [...] | Nie rozumiem, my w Polsce mamy dopasowywać rozmieszczenie stacji nadawczych | pod kątem dobrego odbioru _OBCYCH_ stacji ??!! Przecież to paranoja !. A czemu nie ? Jesli obywatele chca tego sluchac to czemu nie ? Po co sie wzajemnie zagluszac ..
[...] Witam !
1. Na terenie danego kraju pierwszeństwo w uzyskaniu bezproblemowego, niezakłóconego pokrycia zasięgiem powinny mieć i mają stacje zalegalizowane w danym kraju. Po to między innymi płaci się pokaźne kwoty za uzyskanie koncesji, po to płaci się podatki itp., aby upoważnione organy danego państwa planowały sieć, dbały o porządek w eterze ze szczególnym uwzględnieniem interesów danych nadawców. Jest to logiczne i nie powinno budzić żadnych zastrzeżeń. Zresztą te tematy kodyfikują międzynarodowe umowy i porozumienia.
2. Jeżeli obywatele chcą słuchać obcych stacji, to powinni zadbać o przede wszystkim o prawidłowo zaprojektowane i poprawnie, profesjonalnie wykonane instalacje antenowe. Tu trzeba zaznaczyć, że dla zakresu UKF odległość powyżej 80-100 km od stacji nadawczej jest uważana za strefę odbioru dalekiego i co się z tym łączy, _mogą_ występować zakłócenia odbioru (różnego zresztą charakteru - od innych stacji, przemysłowe, atmosferyczne itp.). Po prostu przy natężeniach pola e.m., jakie występują dla odbioru ze strefy dalekiej nie można oczekiwać sygnału, który by spełniał wszystkie wymagania norm.
3. Ostatnia sprawa - zagłuszanie. Szkoda, że to nie działa w drugą stronę (na południe...). Wiem "coś" na ten temat. Zdarzały się na przykład okresy, kiedy polska stacja łączności profesjonalnej była świadomie i bezczelnie zagłuszana przez naszych południowych sąsiadów. Jakiekolwiek protesty musiały przebywać dłuuuugą drogę, zanim odnosiły skutek. A i tak za parę tygodni komuś tam "zacinała" się kataryna i niemodulowana nośna "stała" sobie, ot tak, jakby nigdy nic. W naszych stacjach nadawczych, położonych blisko granicy instaluje się nadajniki o małej i średniej mocy oraz systemy antenowe o specjalnie ukształtowanej charakterystyce promieniowania. Jakoś nie słychać o podobnych zabiegach z drugiej strony.
W najgoszej sytuacji są małe, lokalne, prywatne stacje radiowe, które z reguły mają koncesję na pracę z mocą 100, 300, 500 W. Stacje zagraniczne potrafią tak skutecznie interferować z sygnałem naszych rodzimych operatorów, że mapa rzeczywistego zasiegu wygląda jak szachownica, ukladana przez szaleńca :-)).
Reasumując - przywykliśmy jakoś uważać, że to co nasze jest gorsze, do kitu,
stan faktyczny, prawo itp. Ot, takie nasze polskie malkontenctwo :-)
A co do zdalnego odbioru zagranicznych stacji - sam się w to bawiłem (i bawię nadal). Żelazną zasadą jest przy tym konieczność posiadania kierunkowej anteny odbiorczej. Sygnał z anteny musi być podawany na wejście odbiornika przez dobrej jakości kabel koncentryczny, zakończony dobrym i dobrze zaprawionym wtykiem. Żadne patenty w rodzaju "anteny dookólne" lub siatkowe, podłączane dłuuuugim kablem symetrycznym nie mają prawa :-) nie dają pozytywnych wyników.
Serdecznie pozdrawiam - Krzysztof Kucharski
|
Gdy już zostałem bez zasiłku i ubezpieczenia, po długotrwałym proszeniu mój szef podpisał ze mną umowę na 1/4 etatu i ze stawką 190 zł...
Teraz najniższe wynagrodzenie jest 800zł, więc 1/4 to 200 zł powinno być minimum Trzy dni
temu dostałem dużo lepszą ofertę i mam zamiar z niej skorzystać, tylko warunkiem podpisania umowy z moim dotychczasowym szefem był dodatkowy aneks (taka prawie umowa o niewolnictwie) i teraz ją tu przytoczę. Umowa o zakazie konkurencji
Zawarta w dniu 01 wrzesnia 2001 pomiędzy panem XXX (mój szef) a (mną) zwanym dalej pracownikiem
1 Pracownik, w trakcie trwanie umowy o pracę, nie może prowadzić konkurencyjnej działalności wobec pracodawcy na rzecz podmiotu prowadzącego taką działalność
2 Pracodawca w razie poniesienie szkody w skutek naruszenia przez pracownika zakazu konkurencji, może dochodzić od pracownika wyrównania tej szkody na zasadach przewidywanych w kodeksie pracy.
3 (tego nie mogę pojąć) W razie rezygnacji pracownika z zatrudnienia bez zgody pracodawcy - pracownik ponosi pełne koszty wyszkolenia i nauki zawodu w wysokości obowiązującej w tym zakresie.
4 Umowa obowiązuje od dnia jej podpisania tj. od 01 wrzesnia 2001r.
Jeśli umowa ta nie została zabezpiecznona dodatkowo na przykład wekslem-to nie wyegzekwuje na jej podstawie żadnego odszkodowania. Takie jest moje zdanie. Musiałby bowiem udowodnić jakie koszty szkolenia i nauki zawodu poniósł twoim przypadku. A mnie też się wydaje, że powinieneś poprosić o podwyżkę i umowę na pełny etat, motywując to trudnym stanem finansów i innymi lepszymi propozycjami pracy. Pewnie się nie zgodzi i stosunek pracyuda sie rozwiązać na mocy porozumienia stron. Wydaje mi się że prośbę o podwyżkę powinieneś mu dać na piśmie. Jeśli to człowiek mściwy i pieniacz sądowy-to staraj się rozstać z nim w miarę normalnie. Wiem z własnego doświadczenia, że nowi pracodawcy mają czasem zwyczaj dzwonienia do byłych pracodawców z pytaniami o ocenę byłych pracowników-sama byłam świadkiem jak mój szef przez telefon wydawał taką niepochlebną opinię i człek pracy nie dostał... Lepiej się wiec rozstawać polubownie, ale jak sie nie da...to do sądu szubrawca! To że jego brat jest sędzią karnistą nie znaczy że w Sądzie Pracy przegrasz sprawę. Trzeba jednak miec dowody jakieś... -odwagi i pomyślenego rozwiazania problemu -renata
|
Witam,
A co do wymogu zatrudniania od 1 to też chętnie poznam podstawę prawną, bo mimo wszystko nie podzielam tego stanowiska.
Nie jest to sztywny wymóg, bo umowę o pracę można zawrzeć od każdego dnia miesiąca, nawet od 31-ego, o czym wie każdy pracownik i każdy kadrowiec. Natomiast w komentarzach traktujących o stosowaniu prawa pracy w praktyce spotkałam taką wykładnię, że umowę o pracę z wynagrodzeniem określonym stawką miesięczną, zawieraną od początku miesiąca, w którym pierwsz(y)e dzień (dni) są dniami świątecznymi lub wolnymi od pracy, należy zawierać od pierwszego dnia miesiąca, a nie od pierwszego dnia roboczego.
Oczywiście, tak należy postępować w sytuacji, gdy zatrudniana osoba w tych pierwszych dniach świątecznych nie jest nigdzie zatrudniona, bo np. od dłuższego czasu nie pracuje lub podejmuje pierwszą pracę, w poprzednim miejscu pracy umowa o pracę została rozwiązana w ostatnim dniu poprzedniego miesiąca, a nawet jeżeli jest zarejestrowana jako bezrobotna i pobiera zasiłek dla bezrobotnych.
Dotychczas nie polemizowałam z taką wykładnią, ponieważ uważam ją za logiczną.
Przykłady: 1) Bezrobotny pobierający zasiłek dla bezrobotnych, skoro otrzyma pełne miesięczne wynagrodzenie za pierwszy miesiąc zatrudnienia, to nie powinien już pobierać zasiłku dla bezrobotnych za pierwsze dni świąteczne miesiąca, tylko do końca poprzedniego miesiąca. Chyba sprawiedliwie?
2) Osoba nie będąca w stosunku pracy z poprzednim pracodawcą w tych pierwszych świątecznych dniach miesiąca - na przykładzie 2003 r. Pracownik przepracował w 2003 r. wszystkie dni robocze, nie korzystał ze zwolnień lekarskich ani z urlopu bezpłatnego, mógł korzystać z urlopu wypoczynkowego, okolicznościowego oraz 2 dni wolnych na opiekę nad zdrowym dzieckiem. U pracodawcy A umowa o pracę została rozwiązana 31.01.2003 r. Od lutego 2003 r. pracownik podjął pracę u pracodawcy B. Jeżeli z pracodawcą B została zawarta umowa o pracę od 01.02.2003 r., to pracownik ma zaliczony pełny rok do stażu pracy, również do stażu ubezpieczeniowego w ZUS (istotne zwłaszcza dla "wcześniej" urodzonych). Natomiast jeżeli umowa o pracę u pracodawcy B została zawarta od pierwszego dnia roboczego, tj. od 03.02.2003 r., to - mimo przepracowania pełnego roku - wypracowany w 2003 r. staż tego pracownika będzie wynosił tylko 11 miesięcy 26 dni. Wprawdzie to niewielka różnica, ale czasem istotna.
3) Pozostawanie w stosunku pracy z poprzednim pracodawcą do 02.02.2003 r. było możliwe przy rozwiązaniu umowy o pracę na mocy porozumienia stron. Jednak pracownik nie otrzymałby wynagrodzenia za te 2 dni i pozostawanie w ewidencji u pracodawcy A nie było korzystne ani dla pracownika, ani dla pracodawcy.
Pozdrawiam
wa
|
Kolega z PKP własnie mnie poinformował że o godzinie 24.00 staje SKM. Komunikacja zastępcza przewidziana jest od godziny 4.30.
PAP, MFi /2005-01-30 14:21:00 Szybka Kolej Miejska w Trójmieście znów stanie? Szybka Kolej Miejska (SKM) w Trójmieście znów może stanąć. Związkowcy spółki PKP SKM w Trójmieście grożą strajkiem, jeśli nie zostaną zrealizowane zapisy umowy podpisanej w piątek nad ranem.
Strajk miałby się rozpocząć w poniedziałek o godz. 15.00.
Na mocy umowy pomiędzy komitetem strajkowym a prezesem PKP SA Andrzejem Wachem na stanowisko prezesa SKM miał powrócić Mikołaj Segeń.
"Nie otrzymaliśmy, żadnego pisma, żadnej decyzji (potwierdzającej podpisane porozumienie -PAP), a tzw. pocztą pantoflową dowiedzieliśmy się, że spotkał się zarząd PKP SA i przegłosował, że nie będzie takiej zmiany" - powiedział PAP członek komitetu protestacyjnego trójmiejskiej SKM, Tadeusz Winiarski.
Podkreślił, że związkowcy dają czas władzom PKP do poniedziałku do godziny 15.00 na przesłanie decyzji potwierdzającej zapisy porozumienia, później będą strajkować.
Już w nocy z czwartku na piątek załoga SKM strajkowała, domagając się przywrócenia na stanowisko dotychczasowego prezesa. Na jego miejsce został powołany Janusz Dettlaff, który wcześniej był szefem spółki PKP Przewozy Regionalne. Negocjacje z prezesem Andrzejem Wachem PKP SA trwały od godziny 18.00 w czwartek i zakończyły się podpisaniem porozumienia w piątek przed piątą rano.
Argumentem za odwołaniem prezesa Mikołaja Segnia miał być "brak koordynacji rozkładu jazdy". Nie zgadzała się z tym rada nadzorcza spółki, a pracownicy postanowili stanąć w obronie swogo dotychczasowego szefa.
Środowisku związane z SKM uważa, że prawdziwym powodem odwołania prezesa było przekonanie, że SKM, rozwijając sieć obsługiwanych połączeń, odbiera klientów, a tym samym wpływy spółce PKP Przewozy Regionalne. Pracownicy SKM obawiali się też, że ich spółka zostałaby zlikwidowana.
Przez wiele lat pociągi SKM kursowały na trasie z Gdańska do Wejherowa, obecnie trasa SKM przebiega z Lęborka do Tczewa i Elbląga, planuje się uruchomienie linii do Iławy.
Były rzecznik spółki PKP S.A. Jacek Prześluga (od 26 stycznia pełni funkcję rzecznika spółki Intercity - PAP) powiedział w rozmowie z PAP, że nie będzie komentował nie potwierdzonych informacji rozpowszechnianych przez związkowców. "Nic się nie dzieje, przynajmniej według mojego przekonania" - dodał.
### Kurcze ciekawe jak mają ludzie wrócić z pracy? :/ Autobusem z Gdyni do Gdańska? : Nie mogą strajkować w inny sposób? Np. nie sprawdzając biletów?
|
Artykuł: Po integracji? Treść: http://archiwum.naszemiasto.pl/artykul.asp?id=763390 30 listopada 2002r.
KATOWICE.
Na połączenia ponadlokalne brakuje 20 milionów złotych
Przez ostatnie cztery lata Zarząd Województwa Śląskiego, Komunikacyjny Związek Komunalny GOP i wojewoda mozolnie budowali porozumienie, na mocy którego powstały wspólne bilety miesięczne: autobusowo-tramwajowy i autobusowo- tramwajowo-kolejowy. Jednak od 1 stycznia 2003 roku sytuacja może się zmienić, bo jeśli KZK GOP nie otrzyma 20 mln zł dotacji z Sejmiku na połączenia ponadlokalne, wtedy kilkuset pasażerów korzystających z tych biletów będzie musiało o wiele więcej płacić za przejazdy w regionie. - Mam nadzieję, że nowy marszałek, który do tej pory zasiadał w zarządzie KZK GOP, będzie chciał utrzymać ten system. W związku ze spadkiem wpływów ze sprzedaży biletów i zmniejszaniu co roku dotacji Sejmiku byliśmy zmuszeni do likwidacji niektórych kursów. Jeżeli nie otrzymamy 20 mln zł, cięcia będą postępowały nadal - mówi Jerzy Śmiałek, przewodniczący zarządu KZK GOP w Katowicach. Gminy zrzeszone w związku nie są w stanie zwiększyć dotacji do komunikacji miejskiej i nie za bardzo chcą. Wnosząca najwyższe dotacje do KZK GOP gmina Katowice nie jest zainteresowana finansowaniem biletu kolejowego i połączeń ponadlokalnych. - Na pewno zagwarantujemy utrzymanie komunikacji miejskiej w Katowicach na obecnym poziomie. Temu ma służyć nasza 22-milionowa dotacja dla KZK GOP. Ale nie zwiększymy jej, żeby usprawnić dojazd do miasta. Połączenia ponadlokalne służą mieszkańcom okolicznych gmin, dojeżdżającym do pracy, a to nie jest w interesie katowiczan - wyjaśnia Piotr Uszok, prezydent Katowic. W projekcie budżetu Sejmiku Województwa Śląskiego na przyszły rok, na wspólny bilet z koleją ATP została zapisana kwota 2 mln zł. - Teraz wszystko zależy od radnych Sejmiku, którzy zadecydują o wysokości dotacji na przyszły rok. W tym roku wygasa porozumienie z KZK GOP. Związek może otrzymać dotację do wspólnego biletu ATP, ale dopiero po podpisaniu nowej umowy z władzami Sejmiku - twierdzi Adam Warzecha, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego. Śląski Zakład Przewozów Regionalnych po trzech miesiącach istnienia biletu ATP odnotowuje stały wzrost ilości osób zainteresowanych jego kupnem. - W listopadzie liczba pasażerów wzrośnie do ponad 10 tys. Mam nadzieję, że radni Sejmiku nie zniszczą powstającego systemu, który miał obowiązywać na wszystkich liniach kolejowych i autobusowych w regionie - dodaje Wojciech Trzmiel, doradca dyrektora Śląskich Zakładów Przewozów Regionalnych PKP. Pasażerowie mogli do tej pory za bilet miesięczny ATP w wysokości 105,20 zł jeździć na trasach z Tarnowskich Gór, Dąbrowy Górniczej, Sosnowca, Jaworzna Szczakowej, Chełma Śląskiego, Mysłowic, Tychów, Mikołowa i Pyskowic do Katowic oraz tramwajami i autobusami KZK GOP. - Wierzę, że interes i dobro pasażerów zwyciężą. Utrzymać wspólny bilet można również poprzez podniesienie ceny, ale patrząc na sytuację materialną mieszkańców regionu nie sądzę, by przyniosło to znaczny wzrost wpływów - dodaje Śmiałek.
BEATA LEŚNIEWSKA - Dziennik Zachodni
Zdjęcie: http://archiwum.naszemiasto.pl/imedia/0/9/20021202_101405/20021202_10... Podpis: System zintegrowanych przewozów, który miał obowiązywać na wszystkich śląskich liniach kolejowych i autobusowych, jest poważnie zagrożony.
ff
|
masz przepis na to?
Mówisz-masz Tak na przekąskę:
http://prawo.vagla.pl/node/7228
.... stanowisko Sądu Najwyższego ogłoszone 26 kwietnia, zgodnie z którym efekt podsłuchu może być dowodem w postępowaniu karnym jedynie wobec tych osób, co do których sądy wydały zgodę na zastosowanie takiej kontroli operacyjnej oraz wyłącznie wobec ściśle określonych, najgroźniejszych przestępstw, określonych w art. 19 ust. 1 ustawy o Policji (Sygn. akt I KZP 6/07).
Art. 19. ustęp 1 ustawy o Policji
Przy wykonywaniu czynności operacyjno-rozpoznawczych, podejmowanych przez Policję w celu zapobieżenia, wykrycia, ustalenia sprawców, a także uzyskania i utrwalenia dowodów ściganych z oskarżenia publicznego, umyślnych przestępstw: 1) przeciwko życiu, określonych w art. 148-150 Kodeksu karnego,
2) określonych w art. 134, art. 135 § 1, art. 136 § 1, art. 156 § 1 i 3, art. 163 § 1 i 3, art. 164 § 1, art. 165 § 1 i 3, art. 166, art. 167, art. 173 § 1 i 3, art. 189, art. 204 § 4, art. 223, art. 228 § 1 i 3-5, art. 229 § 1 i 3-5, art. 230 § 1, art. 230a § 1, art. 231 § 2, art. 232, art. 245, art. 246, art. 252 § 1-3, art. 253, art. 258, art. 269, art. 280-282, art. 285 § 1, art. 286 § 1, art. 296 § 1-3, art. 296a § 1, 2 i 4, art. 296b § 1 i 2, art. 299 § 1-6 oraz w art. 310 § 1, 2 i 4 Kodeksu karnego,
3) przeciwko obrotowi gospodarczemu, określonych w art. 297-306 Kodeksu karnego, powodujących szkodę majątkową lub skierowanych przeciwko mieniu, jeżeli wysokość szkody lub wartość mienia przekracza pięćdziesięciokrotną wysokość najniższego wynagrodzenia za pracę określonego na podstawie odrębnych przepisów,
4) skarbowych, jeżeli wartość przedmiotu czynu lub uszczuplenie należności publicznoprawnej przekraczają pięćdziesięciokrotną wysokość najniższego wynagrodzenia za pracę określonego na podstawie odrębnych przepisów,
5) nielegalnego wytwarzania, posiadania lub obrotu bronią, amunicją, materiałami wybuchowymi, środkami odurzającymi lub substancjami psychotropowymi albo ich prekursorami oraz materiałami jądrowymi i promieniotwórczymi,
6) określonych w art. 8 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Przepisy wprowadzające Kodeks karny (Dz.U. Nr 88, poz. 554 i Nr 160, poz. 1083 oraz z 1998 r. Nr 113, poz. 715),
7) określonych w art. 43-46 ustawy z dnia 1 lipca 2005 r. o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów (Dz. U. Nr 169, poz. 1411),
8) ściganych na mocy umów i porozumień międzynarodowych, gdy inne środki okazały się bezskuteczne albo zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że będą nieskuteczne lub nieprzydatne, sąd okręgowy, na pisemny wniosek Komendanta Głównego Policji, złożony po uzyskaniu pisemnej zgody Prokuratora Generalnego albo na pisemny wniosek komendanta wojewódzkiego Policji, złożony po uzyskaniu pisemnej zgody właściwego miejscowo prokuratora okręgowego, może, w drodze postanowienia, zarządzić kontrolę operacyjną.
Ale to _tylko_ Sąd Najwyższy - cóż to za autorytet.
|
Ja nie porównuje Gruzji z tymi krajami, a jedynie mówię, że też o nich pisano, że nie będą się w stanie utrzymać na powierzchni.
Nie pamietam, bo młody byłem ;-) Gruzja ma tego pecha, że Rosja może sobie z nimi pogrywać po azjatycku a nie po europejsku.
Że co ... ?? Po numerach które odstawiali, to Rosja miała de facto carte blanche żeby ich zaorać ze 3 razy! Militarne wsparcie dla separatystów,
Nikt tego nigdy Rosji nie udowodnił. Co więcej, to Rosja jest krajem którego siły pokojowe nie dopuszczają do eskalacji konfliktu, wiec kulą w płot taki argument, bracie... Żeby było śmieszniej, to Gruzja niejednokrotnie udzielała REALNEGO wsparcia zarówno militarnego, jak i logistycznego, bojówkom nie tylko czeczeńskim, ale i arabom na gościnnych występach. Leczyli się w szpitalach gruzińskich służb mundurowych, przekraczali granice na gruzińskich paszportach, itd. I jak to nazwiesz ? robienie łaski z wycofaniem wojsk z terenu niezależnego kraju,
Jakiej "łaski", skoro umowy wynegocjowane z Gruzją kilka lat temu są nagle przez ową jednostronnie łamane, i nagle Rosja dowiaduje się, ze ma siuę wycofać nie do 2009, a do 2007 roku, np. ? i kilka innych rzeczy.
No jakich mianowicie ? Rosja po prostu nie pozwoliła na to, żeby Gruzja stała się w pełni niepodległym państwem.
No rzeczywiście. Podła! Dalej sprzedaje im taniej ropę, gaz i elektryczność, nadal udzielała im w uproszczonej procedurze wiz pobytowych i pozwoleń na pracę, nadal ich eksport jest traktowany na prawach wewnętrznego obrotu towarów i usług, jak to w WNP. No faktycznie, mogłaby ta podła Rosja natychmiast pozwolić im się stać niepodległym państwem : ceny nośników enertgii urynkowic do poziomu, powiedzmy, Polski, co oznacza wzrost x2,5, przyznać limity wiz pracowniczych które teraz nie obowiązują... Natychmiast uczynić Gruzję niepodległą! Kto za :-P? Co do tych oficerów, to obydwoje wiemy, że jest więcej niż prawdopodobnym to, że byli rzeczywiście oficerami GRU. Gruzja miała pełne prawo ich aresztować. Nie mieli żadnego immunitetu dyplomatycznego, wiec o ile rozumiem propagandowe "święte oburzenie" Rosji to faktem pozostaje to, że zostali złapani ze spodniami przy kostkach.
Nie, to nie tylko jest mało prawdopodobne, ale wręcz dziwne. Rosja ma w Gruzji tysiące kanałów. Po co miałaby korzystać z najbardziej transparentnego : wysyłać tam jako agentów żołnierzy w oficerskich munduerach, z oczywistych powodów będących na tapecie gruzińskich specsłużb. Pietka, tam nagonka na rosyjski kontyngent trwa od lat. Pobicia, zatrzymania i inne takie kwiatry były na porządku dziennym. Był taki okres że żołnierze nie mogli opuszczać koszar. Utrzymywanie sankcji wobec Gruzji to tylko i wyłącznie działanie z pozycji siły, takie rosyjskie realpolitik.
Jakiej siły ?!? Przeciez oni tylko czynią ją niepodległą, jak się domagałeś... "Sankcje" to np. obłożenie cłem eksportu wina. Takim samym, jak obowiazuje wszędzie. Co zresztą nie może dziwić zważywszy, że na rynek w FR wraca wino czeczeńskie, kiedyś wielce cenione, którego miejsce z oczywistych wzgledów zajęło mołdawskie, gruzińskie i ukraińskie. Gruzja aresztuje szpiegów,
Albo oficerów. Kórych do tego po zatrzymaniu. Ale to wszak od jakiegoś czasu standard cywilizowanych krajów, nie ;-)? Rosja kara Gruzję. Czyli żeby być "dobrym sąsiadem" to trzeba było pozwolić GRU na swobodne działanie?
Nie. Wystarczy nie porywać oficerów stacjonujących tam na mocy porozumieńmiędzyrządowych, będących właśnie w fazie wycofywania przed terminem by zrobić dobrze dość irracjonalnym gruzińskim naciskom. Jak w dokumentach stało 2009, to sięzaczęły wrzaski że mają w 2008 się wycofać. Jak Rosja powiedziała OK, wycofamy, to się wrzask zaczął że w 2007. Jak Rosja stwierdziła przytomnie, ż enie tylko że jest to technicznie ciężkie, ale do tego zapłacili za dzierżawę do 2009, to się wrzask podniósł że okupacja, sracja. No ale dobrze, zgodnei z deklaracjami, mieli się wycofac jak najszybciej. I co się zaczęło ? Zatrzymywanie wycofywanego sprzętu na granicach, wkraczanie do koszar, itd. Teraz Gruzini mogą palić głupa, bo ostatni pociąg ze sprzętem ciężkim Gruzję opuścił. Nie mają nawet transporterów chyba już. No to 'pokojowym niepodległościowcom" wigor wrócił - już można zatrzymywać i bić żołnierzy, a jakże... ALAMO
|
Witam, posiadam podpisana umowe na internet w wersji Easy na czas okreslony, ktora konczy mi sie z dniem 2 marca 2007, mam w zwiazku z tym pytanie czy aby skorzystac z obecnej promocji tj. chello Light za 0zł przez dwa miesiace i 70zł przez kolejne 12 miesiecy, moge podpisac umowe na inna osobe w rodzinie zameldowana pod tym samym adresem pod ktorym do tej pory mialem chello Easy? Dzwonilem do informacji o promocjach i kobieta mi powiedziala ze okres kadencji wynosi 6 miesiecy i ze to i tak nie pozwoli mi na skorzystanie z ich promocji chello light i jesli chce to moge przedluzyc tylko wersje easy na kolejne 12 mc za 39zl a nie jak do tej pory za 59zł. Czy da to sie jakos obejsc zeby moc skorzystac z promocji Light'a jako nowy urzytkonik chello? ... easy to dla mnie za malo jednak ceny bez promki na poziomie 84 zl za miech odstraszaja skutecznie Jestem po przejsciach w tym temacie a wygląda to tak: należy wypowiedzieć umowę miesiąc (minimum) przed końcem umowy w biurze obsługi klijenta na wszystkie usługi UPC, potem sa dwa warianty załatwienia sprawy.Pierwszy to należy przyjść z powrotem do biura o ile Oni wcześniej sie nie skontaktują i powiedzieć, że po przemyśleniach decydujesz się na kontynuowanie umowy. Bez problemu załatwiaja sprawę.Mnie zaproponowali to co chciałem, tzn. Lighta za 70 zł miesięcznie na 12 miesięcy i na dodatek zapytałem o upust w opłatach za pełny pakiet TV i okazało się, że dali mi do podpisu druk, który zawierał formułkę o przyznaniu mi rabatu w wysokości 5zł za pełny pakiet na okres 6 miesięcy z opcja przedłużenia tego rabatu na kolejne 6 miesięcy po podpisaniu kolejnego druku za 6 miesięcy. Drugi wariant to znalezienie przedstawiciela regionalnego i zawarcia przez niego nowej umowy na inną osobę zameldowaną pod adresem wymienionym w umowie. W przypadku pierwszego wariantu korzyść jest taka, że nie musisz rozliczać się z przydzielonego modemu i nie masz darmowych miesięcy. Ja popełniłem błąd bo nie wypowiedziałem pakietu TV i tak się stało.Ale jak wypowiesz wszystko to od nowa ale nie w biurze a u przedstawiciela regionalnego załatwisz nową instalację z wszystkimi promocjami a instalatorom to na rękę jest to, że nie tracą na prace instalacyjne no i zostanie im materiał dla kogoś na fuchę.Jedyną rzecz, którą muszą zostawić to nowy modem.I jeszcze jedna rada, nigdy nie należy zamawiać nic w UPC przez telefon ani faksem bo Oni mają zupełnie inne i o wiele mniej korzystne propozycje dla przyszłych klijentów. A tak na marginesie to do regionalnego BOK nigdy się nie dodzwonisz bo jak dzwonisz to zwykle łązcysz się z Katowicami a Oni dopiero przekazują Twój temat dalej co jest kompletnym nie porozumieniem i paranoja a ponadto konsultanci telefoniczni to blagierzy odpowiednio przeszkoleni w oszukiwaniu rozmówców. Krótko mówiąc UPC to najgorsza rzecz w tym układzie.Nie wiem czy po zmianach w TPSA nie wrto zastanowić się nad Neostradą lub na Netią,która oferuję korzystne warunki umowy.
|
Witam,
prawo przewiduje 2 sposoby na zmianę warunków pracy i płacy:
1. Porozumienie zmieniające - jest to porozumienie pracownika i pracodawcy co do nowych warunków pracy i płacy. Może ono być przez nich kształtowane dowolnie według zgodnej woli tychże podmiotów. Dla ważności porozumienia przepisy wymagają formy pisemnej oraz treści nie mniej korzystnej dla pracownika niż regulują to przepisy prawa pracy. Jak rozumiem ten sposób w Twojej sprawienie ma miejsca.
2. Wypowiedzenie warunkówpracy i płacy - polega na jednostronnym wypowiedzeniu warunków pracy lub płacy przez pracodawcę. Prowadzi ono do dwojakich skutków: a) w przypadku zgody lub przemilczenia - do zmiany warunków pracy lub płacy b) w przypadku braku zgody - do rozwiązania umowy o pracę wraz z upływem okresu wypowiedzenia. Aby wypowiedzenie warunków pracy i płacy było skuteczne musi spełniać następujące warunki: - wyrażone w formie pisemnej zawierające oświadczenie o wypowiedzeniu dotychczasowych warunków i propozycje nowych - zawierać uzasadnioną przyczynę wypowiedzenia warunków pracy i płacy - zawierać informację, że oświadczenie pracownika o zgodzie lub jej braku na nowe warunki pracy musi wyrazić do upływu połowy okresu wypowiedzenia, w przypadku braku takiej informacji pracownik może oświadczyć swoją wolę do końca okresu wypowiedzenia - zawierać pouczenie o przysługujących pracownikowi środkach odwoławczych do sądu
Podstawa prawna: art. 42 Kodeksu Pracy Art. 42. § 1. Przepisy o wypowiedzeniu umowy o pracę stosuje się odpowiednio do wypowiedzenia wynikających z umowy warunków pracy i płacy. § 2. Wypowiedzenie warunków pracy lub płacy uważa się za dokonane, jeżeli pracownikowi zaproponowano na piśmie nowe warunki. § 3. W razie odmowy przyjęcia przez pracownika zaproponowanych warunków pracy lub płacy, umowa o pracę rozwiązuje się z upływem okresu dokonanego wypowiedzenia. Jeżeli pracownik przed upływem połowy okresu wypowiedzenia nie złoży oświadczenia o odmowie przyjęcia zaproponowanych warunków, uważa się, że wyraził zgodę na te warunki; pismo pracodawcy wypowiadające warunki pracy lub płacy powinno zawierać pouczenie w tej sprawie. W razie braku takiego pouczenia, pracownik może do końca okresu wypowiedzenia złożyć oświadczenie o odmowie przyjęcia zaproponowanych warunków. § 4. Wypowiedzenie dotychczasowych warunków pracy lub płacy nie jest wymagane w razie powierzenia pracownikowi, w przypadkach uzasadnionych potrzebami pracodawcy, innej pracy niż określona w umowie o pracę na okres nie przekraczający 3 miesięcy w roku kalendarzowym, jeżeli nie powoduje to obniżenia wynagrodzenia i odpowiada kwalifikacjom pracownika.
Z Twojego opisu sprawy nie wynika, aby pracodawca wywiązał się z tych ustawowych obowiązków wobec pracownika. W związku z powyższym przysługują Ci określone prawem środki.
1. Możesz wystąpić do sądu uznanie wypowiedzenia za bezskuteczne
Jeżeli nie zdążysz tego zrobić przed końcem okresu wypowiedzenia, przysługują Ci roszczenia o:
2. przywrócenie do pracy 3. odszkodowanie
Pamiętaj o bardzo krótkich terminach na wniesienie pozwu:
1. - 7 dni od otrzymania wypowiedzenia 2 i 3 - 14 dni od dnia wygaśnięcia umowy o pracę
W końcu kwestia odprawy! moje pytanie o osoby zatrudnione w Twojej firmie było spowodowane ustaleniem, czy do Twojej firmy ma zastosowanie ustawa z 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn ich niedotyczących. Ma ona zastosownie u pracodawców zatrudniających co najmniej 20 pełnoetatowych pracowników, wiec u Ciebie podejrzewam również. W związku z powyższym przysługuje Ci odprawa w wysokości odpowiedniej ze względu na staż pracy - art. 8 wspomnianej ustawy
Art. 8. 1. Pracownikowi, w związku z rozwiązaniem stosunku pracy w ramach grupowego zwolnienia, przysługuje odprawa pieniężna w wysokości: 1) jednomiesięcznego wynagrodzenia, jeżeli pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy krócej niż 2 lata; 2) dwumiesięcznego wynagrodzenia, jeżeli pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy od 2 do 8 lat; 3) trzymiesięcznego wynagrodzenia, jeżeli pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy ponad 8 lat. 2. Przy ustalaniu okresu zatrudnienia, o którym mowa w ust. 1, przepis art. 36 § 11 Kodeksu pracy stosuje się odpowiednio. 3. Odprawę pieniężną ustala się według zasad obowiązujących przy obliczaniu ekwiwalentu pieniężnego za urlop wypoczynkowy. 4. Wysokość odprawy pieniężnej nie może przekraczać kwoty 15-krotnego minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów, obowiązującego w dniu rozwiązania stosunku pracy.
Niech Cię nie zmyli część mówiąca o zwolnieniach grupowch ponieważ na mocy innego art. tej ustawy stosuje się jej przepisy do zwolnień indywidualnych. Odprawa powinna być wypłacona w ostatnim dniu istnienia stosunku pracy.
Pozdrawiam.
|
Przykre wiadomości przyszły do nas dziś z MaxFloRecords. Otóż raper i producent Rahim, definitywnie opuścił grupę Pokahontaz. Na forum wytwórni możemy przeczytać jego wypowiedź:
"Współpraca nasza trwała ok. 10 lat.. Nagraliśmy wspólnie sporo groźnych numerów. Ostatnim jednak był kawałek "W życiu bywa różnie", który był chyba swego rodzaju przepowiednią..
W ostatnich dniach wydarzenia, które niestety miały czelność zaistnieć, spowodowały złe skutki. Efektem będzie me definitywne odejście z zespołu Pokahontaz.. Nie chcę się tu wypowiadać za Bambusa jednak wiem, że jego decyzja jest identyczna.
Przeżyłem z Fo sporo dobrych akcji, jednak przyszedł czas aby się pożegnać. Nie chcę zdradzać szczegółów owego incydentu! Życzę Ci Fiskus jak największych sukcesów w solowej karierze oraz odnalezienia jedynej prawdy, która jest większa niż wszystko inne. Dziękuje zarazem za te 10 lat.. Było warto;)
Wiem mistrzu Fo, że to przeczytasz. Plotki szybko się rozprzestrzeniają, a ja ich nie lubię, więc piszę. Wiesz o czym mowa chłopaku. Znamy prawdę! Wiedz też, że "zaskoczyłeś" mnie. I nie tylko....
Na tym etapie proponuję zakończyć ten temat.. Fakt jest jeden.. Żegnamy się..;(" odpowiedź fokusa: Nazwijmy sprawy po imieniu. Skoro już pierzemy brudy publicznie (nie ja zacząłem).
Skoro masz umowę to pewnie też masz kalkulator.
4800zł - 19% podatku (czyli 912zł) = 3888zł 3888zł - 420zł (koszt dojazdu + autostrada) = 3468zł 3468zł - (3 * 900 czyli ja, Ty, Bambus) = 768zł (wynagrodzenia dla Ani za załatwienie koncertu + telefony)
Pytanie: Ile dostałby każdy poprzedni menager? Robak, Balon, Bogurski, czy Havran za zrobienie dokładnie tego samego? Przeważnie dzieliliśmy się po równo (3468zł / 4 = 867zł). Z jakiej racji Ania ma być Twoją darmową siłą roboczą, skoro to jest jej jedyna praca i wykonała ją jak należy (łącznie ze śniadaniem, wynegocjowaniem potem dodatkowego pokrycia podatku (te 800zł w 4800zł)). Kto tu kogo chce robić w co? Zostałeś oszukany? Okłamany? Zapytałeś o coś? Nie. Wziąłeś pieniądze do ręki, tak jak daje Ci je np. Tadek (który ma większą przebitkę, nie?). Jeżeli ktoś tu chce kogoś oszukać, to Ty. Więc proszę Cię, nie rób ze mnie szmaty przed ludźmi, bo ja z Ciebie nie robię. Wszyscy wiedzą, że dla Ciebie pracuje się za darmo. I nie jest to incydent i przykra prawda (?!). Mam jeszcze kilka ale do Ciebie, jednak nie będę ich tu wyciągał.
Prawdą (żenującą) jest to, że zagrałeś w następujący sposób: 1. Fokus, było nam tak wspaniale! 2. A Fokus zrobił coś strasznie złego ale nie powiem co, nich sie zastanawiają, może zgwałcił albo zabił. 3. Zły fokus! Ja dobry. Ja szlachetny, życzę powodzenia!
Dodatkową prawdą jest to, że nie mam ochoty być w zespole z osobą, którą (już od dawna) średnio lubię i najprawdziwiej w świecie żegnam się również. Mam nadzieję, że odnalazłeś swoją jedyną prawdę - jak mi tego życzyłeś. i odpowiedź raha. dobrze że przynajmniej zakończył sprawę uczciwie i z honorem ale po nim nawet nie śmialem się spodziewać czegoś innego: to co napisał Fo jest niezaprzeczalną prawdą!!
podczas ustalania warunków grania między mną a Aną, doszło do nieporozumienia w kwocie za jaką mamy grać.. nie miało to dla mnie znaczenia, gdyż kasa mnie interesuje mniej niż ludzie, dla których gram... po koncercie poszliśmy (ja i Bambus) z tubylcami na "piwo" i dowiedzieliśmy się o sporej kwocie za ten koncert... nie chciałem w to wierzyć! po paru dniach jednak dostałem kopię faktury i zwariowałem.. stąd ten zamęt.. dziś przeczytałem oświadczenie Fo i dopatrzyłem się błędu..
wiem:
1. zachowałem się kiepsko, publikując "prawdę" zanim pogadałem z zainteresowanym.. 2. obraziłem publicznie osobę, która jest mi bardzo bliska 3. wszcząłem bezsensowną aferę 4. zwątpiłem
co mogę więcej..
1. przeprosić? PRZEPRASZAM 2. przyznać się do błędu? PRZYZNAJĘ SIĘ 3. oczyścić dobre imię Fo? ZROBIE CO W MOJEJ MOCY 4. liczyć na wybaczenie? MAM ISKIERKĘ NADZIEJI
nie podkręcajmy już proszę tego tematu.. jeśli macie mieć coś komuś za złe to celujcie we mnie... no to 10 lat historii wlasnie poszlo sie yebac. ale mozna bylo sie tego domyslić juz po tym, że fokus nie byl przewidziany na nowym krążku raha, co bylo samo w sobie dziwne.
|
Porozumienie pomiędzy zakładami to nie jest wymiana pracowników. Widzę, że bez dłuższego wywodu się nie obejdzie... Z góry przepraszam jeśli przynudzę. Porozumienie pracodawców nie jest samoistnym sposobem rozwiązania umowy, jest natomiast czynnością prawną rozbudowaną, składającą się z trzech elementów: (1) porozumienie dwóch pracodawców; (2) rozwiązanie stosunku pracy między pracownikiem a dotychczasowym pracodawcą; (3) nawiązanie stosunku pracy między pracownikiem a nowym pracodawcą. (Ad.1) Porozumienie między pracodawcami (dotychczasowym i kolejnym) dotyczące zmiany pracy przez pracownika, nie stanowi czynności rozwiązującej stosunek pracy między pracownikiem i dotychczasowym pracodawcą. Dotyczy ono przejścia pracownika do nowego pracodawcy oraz określenia jego uprawnień w nowym miejscu pracy dotyczących np. przejęcia przez nowego pracodawcę obowiązku udzielenia urlopu wypoczynkowego, do którego pracownik nabył prawo u pracodawcy poprzedniego oraz innych uprawnień, a zwłaszcza zaliczenia okresu zatrudnienia u dotychczasowego pracodawcy do zakładowego stażu u nowego pracodawcy. Ustalenia te mogą być dokonane za zgodą pracownika. Porozumienie pracodawców nie stanowi dla pracownika gwarancji zachowania dotychczasowych uprawnień. Wyrok SN z 21.VIII.1981 r., I PRN 42/81, OSNCP 1982, z 5-6, poz. 72 potwierdza to przyjmując, że zmiana przez pracownika pracy na zasadzie porozumienia między pracodawcami nie oznacza tego, iż nie można zmienić pracownikowi uprawnień w zakresie płacowym na gorsze w stosunku do tych, jakie posiadał u poprzedniego pracodawcy. Nowe warunki płacy, a także pracy ustala się w nowej umowie o pracę zawartej między pracownikiem i nowym pracodawcą. O warunkach tych mogą decydować także inne przepisy obowiązujące u nowego pracodawcy takie jak układ zbiorowy pracy czy regulamin pracy. (Ad. 2) Porozumienie między pracodawcami nie rozwiązuje stosunku pracy między dotychczasowym pracodawcą a pracownikiem bowiem jego stronami są inne podmioty (dawny i nowy pracodawca), tak więc dla rozwiązania stosunku pracy potrzebna jest czynność prawna dokonana między jego stronami (pracownikiem i dawnym pracodawcą). Rozwiązanie to następuje w trybie określonym w art. 30 §1kp, a więc najczęściej będzie to rozwiązanie na mocy porozumienia stron, nie można jednak wykluczyć w powyższej sytuacji także wypowiedzenia przez jedną, albo drugą stronę stosunku pracy. Rozwiązanie, o którym mowa jest ściśle związane z porozumieniem między pracodawcami, bowiem dochodzi do niego na skutek tego porozumienia, jednakże występuje ono jako odrębna czynność prawna dokonana między innymi podmiotami. (Ad. 3) Nawiązanie stosunku pracy między pracownikiem, a nowym pracodawcą stanowi odrębną czynność prawną od porozumienia między pracodawcami, aczkolwiek jest z tym porozumieniem ściśle związana. Jak wspomniano wyżej porozumienie między pracodawcami może obejmować pewne uprawnienia pracownika, które potem staną się przedmiotem umowy o pracę zawartej między pracownikiem i nowym pracodawcą. Podkreślić jednak należy, że porozumienie między pracodawcami nie może zastąpić umowy między pracownikiem i pracodawcą, musi ona wystąpić jako odrębna (trzecia w kolejności, choć czynności te mogą być zbliżone w czasie) czynność prawna. Potwierdza to wyrok SN z 31.I.1977r., I PRN 141/76 (OSNCP 1977, z.8, poz. 147), zgodnie z którym zmiana pracy w wyniku porozumienia zakładów następuje wówczas, gdy porozumienie to jest połączone z rozwiązaniem stosunku pracy między pracownikiem a dotychczasowym zakładem pracy i nawiązaniem przez tego pracownika stosunku pracy z nowym zakładem pracy. Mamy tu więc do czynienia z trzema odrębnymi czynnościami, które są ze sobą powiązane zarówno w zakresie ich treści jak i czas, w którym są dokonywane. To, że jedną z owych czynności jest zawarcie umowy o pracę oznacza, iż było by to naruszenie zakazu zatrudniania. Należy bowiem domniemywać, że Dyrektor miał na myśli wszelkie nowo zawierane umowy o pracę a nie wyłącznie umowy o pracę z osobami spoza LP. Z drugiej strony jednak nie następuje w tym wypadku zwiększenie zatrudnienia w LP, któremu ma zdaje się ów zakaz zatrudniania zapobiegać.
|
Zmiana rodzaju umowy na czas określony na umowę bezterminową zachodzi z mocy prawa i nie zależy od tego, czy pracodawca poinformuje o tym fakcie pracownika, oraz czy podejmie jakieś czynności, aby zmianę tę przeprowadzić formalnie. Czy przerwa między kolejnymi umowami na czas określony musi przekraczać jeden miesiąc Czy przerwa może skrócić czas pracyPrzepisy kodeksu pracy, chroniąc pracownika przed skutkami długotrwałego pozostawania w zatrudnieniu na podstawie kolejnych umów o pracę zawartych na czas określony z tym samym pracodawcą, stanowią, że trzecia z kolei umowa o pracę na czas określony przekształca się w umowę o pracę na czas nieokreślony, jeżeli przerwa między umowami nie przekroczyła jednego miesiąca. Do przekształcenia takiego dochodzi z mocy prawa, bez konieczności składania jakichkolwiek oświadczeń woli w tej sprawie przez pracodawcę czy też przez pracownika. Nie jest także konieczne, aby przewidziane w przepisach kodeksu pracy konsekwencje zawarcia trzeciej umowy o pracę na czas określony były potwierdzane przez sąd pracy, organ kontroli, jakim jest Państwowa Inspekcja Pracy, czy też przez jakikolwiek inny podmiot. Fikcja prawna zawarcia umowyPrzyjmuje się bowiem, że uznanie z mocy prawa trzeciej umowy o pracę zawartej na czas określony za równoznaczne z zawarciem umowy o pracę na czas nieokreślony stanowi tzw. fikcję prawną. Fikcję prawną tworzą przepisy, z mocy których określone czynności (np. zawarcie przez pracodawcę i pracownika umowy o pracę na czas określony) są traktowane tak, jakby były zupełnie innymi czynnościami (zawarcie przez strony umowy o pracę na czas nieokreślony), z którymi ustawa łączy zupełnie odmienne skutki prawne. Taka zmiana znaczenia czynności dokonanej przez strony następuje przy tym automatycznie, z mocy prawa, i doprowadza do całkowitej zmiany sytuacji prawnej stron umowy. Zdecydowanie odmienna jest bowiem sytuacja prawna pracownika pozostającego w zatrudnieniu na podstawie umowy o pracę na czas określony od sytuacji pracownika mającego umowę bezterminową. Należy pamiętać, że zasada przekształcenia trzeciej umowy w umowę na czas określony dotyczy bowiem wyłącznie umów o pracę na czas określony, a nie wszystkich terminowych umów o pracę. Termin nawiązania trzeciej umowy o pracęSkutkiem działania przepisów art. 251 k.p. będzie zatem przyjęcie, że data nawiązania trzeciej umowy o pracę na czas określony jest automatycznie datą nawiązania umowy o pracę na czas nieokreślony, zaś ustalenie co do daty pierwotnie wskazanej jako kończąca trzecią terminową umowę o pracę - należy uznać za nieistniejące. Pogląd taki jest także prezentowany w orzecznictwie sądowym. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 10 października 2002 r. (I PKN 546/01, OSNP 2004/10/169) - zastosowanie art. 251 k.p. powoduje, że datę zatrudnienia bezterminowego wyznacza termin zawarcia trzeciej kolejnej umowy o pracę na czas określony. Termin końcowy trzeciej umowy na czas określony uważa się natomiast za niezastrzeżony, co wynika z odpowiedniego stosowania w prawie pracy art. 94 kodeksu cywilnego w związku z art. 116 par. 2 k.c. Aneksowanie drugiej umowyTaki sam skutek, jak zawarcie trzeciej umowy na czas określony, wywiera tzw. aneksowanie, czyli przedłużenie czasu trwania drugiej umowy o pracę na mocy porozumienia stron. Zgodnie z art. 251 par. 2 k.p. uważa się, że następnego dnia po rozwiązaniu umowy o pracę nastąpiło zawarcie kolejnej umowy, tym razem na czas nieokreślony. Należy podkreślić, że nie aktualne jest orzecznictwo Sądu Najwyższego dopuszczające wyjątki od zakazu aneksowania. Wyroki te zostały bowiem wydane na gruncie poprzednio obowiązującego stanu prawnego. http://kadry.infor.pl/pra...ad-miesiac.html
|
"Pracownik może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia, jeżeli zostanie wydane orzeczenie lekarskie stwierdzające szkodliwy wpływ wykonywanej pracy na zdrowie pracownika, a pracodawca nie przeniesie go w terminie wskazanym w orzeczeniu lekarskim do innej pracy, odpowiedniej ze względu na stan jego zdrowia i kwalifikacje zawodowe. Pracownik może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia także wtedy, gdy pracodawca dopuścił się wobec niego ciężkiego naruszenia swoich podstawowych obowiązków. Podkreśla się, że ustalenie rozwiązania umowy o pracę na mocy porozumienia stron nie wyklucza możliwości rozwiązania tej umowy przed oznaczonym terminem w razie powstania warunków do niezwłocznego jej rozwiązania przez pracodawcę lub przez pracownika (zob. wyrok SN z 15.12.2000 r., I PKN 162/00, OSNP Nr 17/2002, poz. 405). W drugim ze wskazanych przypadków pracownikowi przysługuje odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia, a jeżeli umowa o pracę została zawarta na czas określony lub na czas wykonania określonej pracy - w wysokości wynagrodzenia za okres dwóch tygodni. Przy czym wysokość odszkodowania jest niezależna od czasu, jaki miał upłynąć do chwili rozwiązania umowy o pracę w wyniku wcześniej dokonanego przez pracownika wypowiedzenia (zob. wyrok SN z 23.8.2005 r., I PK 20/05, OSNP Nr 13-14/2006, poz. 200). W przypadku wniesienia przez pracownika postępowania o zasądzenie odszkodowania na podstawie art. 55 § 11 KP pracodawca może zarzucić brak przyczyny wskazanej w tym przepisie, nawet jeśli sam nie wniósł powództwa o odszkodowanie przewidziane w art. 611 KP (zob. uchwała SN z 4.3.1999 r., III ZP 3/99, OSNP Nr 17/1999, poz. 542). Przesłankami rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia, ze względu na ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków wobec pracownika i uzyskanie odszkodowania, są wina umyślna lub rażące niedbalstwo pracodawcy. Aby uznać konkretne działanie lub zaniechanie działania pracodawcy za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków, musi ono łącznie wyczerpywać przesłanki dwojakiego rodzaju. Z jednej strony musi ono być sprzeczne z przepisami art. 94 KP lub art. 207-209 KP, zawierającymi podstawowe obowiązki pracodawcy, a z drugiej - musi jednocześnie wyrządzać szkodę pracownikowi (lub narazić go na utratę korzyści). Efektem powyższego jest stwierdzenie, że tylko ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracodawcy, cechujące się winą umyślną lub rażącym niedbalstwem oraz szkodą lub utraconymi korzyściami, może uzasadniać zastosowanie przez pracownika wobec pracodawcy mechanizmu wynikającego z przepisu art. 55 § 11 KP, czyli rozwiązania z nim stosunku pracy bez wypowiedzenia z winy pracodawcy (zob. W. Cajsel, Glosa do wyroku SN z 4.4.2000 r., I PKN 516/99, MoP Nr 11/2001)..." http://www.monitorprawapr...i&cid=37&id=164
|
Lokalne pociągi wracają na regionalne trasy
Do łask w całej Polsce wracają pasażerskie przewozy kolejowe na krótkich trasach. - W latach 90. uważane były za nieopłacalne - bo w całym składzie jechało po kilka osób.
Teraz samorządy wojewódzkie podpisują z kolejami porozumienia o reaktywacji tras i gwarantują im zapłatę za to przez najbliższe lata.
Urząd Marszałkowski w Katowicach podpisał niedawno z PKP Przewozy Regionalne aż 5-letnią umowę. Na jej mocy samorząd województwa śląskiego przekaże rekordową w skali kraju kwotę 510 mln zł na dofinansowanie ruchu oraz na odtworzenie dawno zapomnianych tras. - To pierwsza w kraju umowa pomiędzy samorządem i przewoźnikiem zawierana na tak długi okres. W pozostałych województwach podobne kontrakty zostały podpisane na dwa lub trzy lata - mówi Jacek Stumpf, dyrektor Wydziału Komunikacji Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach.
Umowy z PKP Przewozy Regionalne podpisali na lata 2007-2009 marszałkowie takich województw jak lubelskie, lubuskie, łódzkie, małopolskie, opolskie, podkarpackie, pomorskie, świętokrzyskie, zachodniopomorskie. Nawet znacznie biedniejsze województwa, takie jak podlaskie czy warmińsko-mazurskie chcą wyasygnować ze swoich budżetów pieniądze na reanimację lokalnych linii. Wkrótce zostaną ogłoszone przetargi, które wyłonić mają przewoźników na lata 2009-2011.
W miarę jak rosną wpływy z podatków lokalnych (tylko w ubiegłym roku wzrosły one o ponad 34 proc.), przybywa połączeń na nieopłacalnych do niedawna liniach.
Dla mieszkańców ma to duże znaczenie. Odkąd w Nysie na Opolszczyźnie padł miejscowy przemysł, ludzie stracili nie tylko pracę, ale i nadzieję na nią. Nowy duch w nich wstąpił, gdy kolej powróciła na dawną trasę Nysa %07- Głuchołazy i dzięki temu wielu mieszkańców Nysy znalazło pracę tuż za miedzą, także w Czechach. Ale nie wszystkie samorządy, uruchamiając linie, zdecydowały się na współpracę z PKP. Niektóre wybierają przewoźników u naszych południowych sąsiadów.
Artur Zych, starosta lwówecki, chce podpisać umowę z czeskimi kolejami. Będzie ona wozić ludzi na trasie z czeskiego Trutnova przez Kamienną Górę, Jelenią Górę, Lwówek Śląski i Lubań do niemieckiego Goerlitz. Weekendowe połączenie ma ruszyć wiosną przyszłego roku. Firma Viamont, która chciałaby wejść, a właściwie wjechać, ze swoimi pociągami na tory kolejowe Dolnego Śląska, rozpoczęła już rozmowy z przedstawicielami PKP na temat wykorzystania torów.
- Czesi są tańsi także dlatego, że mają mniej rozbudowaną administrację - dodaje Artur Pawłowski z Towarzystwa Miłośników Kolei. - Z nimi łatwiej i szybciej można się dogadać.
O własnej kolei, niezależnej od PKP, myślą także władze powiatu kłodzkiego. Wspólnie z przedstawicielami urzędu marszałkowskiego i siedmiu gmin podpisały porozumienie w sprawie utworzenia samorządowej kolei ze Stronia Śląskiego przez Lądek-Zdrój i Kłodzko do Kudowy-Zdroju.
Wspólna deklaracja wyznacza kierunki działań dla trzech szczebli samorządowych. Województwo będzie zmierzało do przejęcia torów kolejowych, a gminy mają przejąć opuszczone i zdewastowane dworce. Również władze gmin w Górach Sowich chcą uruchomić 12-kilometrowy odcinek ze Srebrnej Góry do Woliborza.
Jednak najwięcej nowych %07połączeń wraca na Śląsk. Już od 9 grudnia ruszą tu 134 nowe pociągi, najwięcej na trasach: Bytom - Gliwice oraz Katowice - Tychy. Bytom o najwyższym od lat bezrobociu w regionie zyska dzięki temu połączenie z Gliwicami, gdzie jest prężna podstrefa Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, poszukująca ludzi do pracy. Atutem Bytomia są natomiast liczne uczelnie, do których trudno było z Gliwic dojechać. Z kolei Tychy - sypialnia Katowic - będą miały świetne połączenie dla studentów uczących się na kilkunastu katowickich uczelniach i osób szukających pracy w stolicy aglomeracji. Wszyscy skorzystają.
źródło: Dziennik Zachodni
|
Jeden nagrywał, drugi straszył prokuratorami Marek Domagalski 20-01-2008, ostatnia aktualizacja 20-01-2008 23:41
Ukryte nagrania czy zdjęcia coraz częściej są dowodami, zwłaszcza w sprawach pracowniczych. O ich dopuszczeniu zawsze decyduje sąd
Dowód z nagrania dopuszczono też w sprawie Stanisława M., byłego członka zarządu i dyrektora finansowego jednego z operatorów telefonii komórkowej, któremu w piątek warszawski Sąd Apelacyjny odmówił wypłaty prawie miliona złotych. Chodziło o wynagrodzenie za skrócenie o cztery miesiące dwuletniej umowy o pracę.
Nagrał rozmowę z szefem
Zanim doszło do procesu, Stanisław M. podpisał porozumienie ze spółką o wcześniejszym odejściu. Na jego podstawie wypłacono mu 15 pensji (trzy za okres wypowiedzenia, i 12 z klauzuli konkurencyjnej, po ustaniu stosunku pracy). Po roku zażądał jeszcze miliona. Głównym jego zarzutem było to, że podpisał porozumienie pod wpływem groźby. Zgodnie z art. 87 kodeksu cywilnego ten, kto złożył oświadczenie woli pod wpływem bezprawnej groźby drugiej strony, może uchylić się od jego skutków, jeżeli mógł się obawiać, że grozi mu poważne niebezpieczeństwo osobiste lub majątkowe.Czego się obawiał? Jacek W., przewodniczący rady nadzorczej (przez zarząd upoważniony do negocjowania porozumienia), w rozmowie telefonicznej ostrzegał go przed wysuwaniem dalej idących żądań. Groził, że zaangażuje wytrawnych prawników, skieruje sprawę do sądu, a Stanisław M. może nawet mieć do czynienia „z jego kolegami prokuratorami z Krakowskiego” (na Krakowskim Przedmieściu mieści się siedziba warszawskiej prokuratury). Tę rozmowę Stanisław M. nagrał bez wiedzy rozmówcy. Ale taśma była normalnym dowodem w sądzie.
Między znajomymi można więcej
Pełnomocnik powoda mec. Piotr Gujski przekonywał Sąd Apelacyjny, że jego klient odebrał te słowa jako realną groźbę. Z kolei pełnomocnik spółki mec. Krzysztof Żyto mówił, że nagranie pokazuje ostrą reakcję Jacka W. po tym, jak były dyrektor (wcześniej odwołany z zarządu) zagroził ujawnieniem drażliwych informacji o finansach. Tym bardziej ważnych, że spółka jest od kilku lat przedmiotem konfliktu między jej wspólnikami. Poza tym kwestię groźby powód zaczął podnosić po upływie roku, podobno pod wpływem przypadkowej rozmowy z profesorem prawa. – Jeżeli była groźba, to trzeba było od razu reagować – argumentował mec. Żyto. Wskazywał wreszcie, że panowie byli starymi znajomymi, powód znał temperament Jacka W. i z pewnością się go nie przestraszył.
Sąd Apelacyjny przychylił się do tej argumentacji i nie potraktował słów Jacka W. jako groźby uzasadniającej rozwiązanie umowy. Słowa o kolegach w prokuraturze sędzia Ewa Jankowska nazwała wręcz swoistą bufonadą. Słabą stroną stanowiska powoda było też to, że powołując się na groźbę, nie zażądał unieważnienia porozumienia (musiałby wtedy zwracać to, co na jego mocy dostał), ale domagał się wyższej odprawy (sygn. III APa 105/07).
Nowy oręż sądowy
Nagrania dokonywane bez zgody rozmówcy mają taką samą moc jak inne dowody. Podlegają oczywiście kontroli sądu (prokuratora). Praktyka sądowa dostarcza wielu przykładów wykorzystywania ich w sprawach pracowniczych. Jest w nich bowiem więcej relacji (okazji) umożliwiających zastosowanie niestandardowych dowodów. Podobnie jest w sporach rodzinnych i rozwodowych – tam jeszcze wcześniej sięgnięto po tę broń. Nowe dowody są także coraz częściej dopuszczane w sprawach gospodarczych i karnych.
– Przestępstwem jest nagrywanie kogoś innego, ale nie własnej z kimś rozmowy, choć po ludzku rzecz biorąc, jest to nie fair – wskazuje prof. Piotr Kruszyński. – Jednak są to stosunkowo mocne dowody (manipulacje da się zupełnie wykluczyć), mocniejsze niż np. zeznania świadka. Ostateczna ocena należy oczywiście do sędziego.
Joanna Kasicka, sędzia Sądu Okręgowego w Płocku
Nie ma szczególnych regulacji dotyczących dowodów w sprawach pracowniczych, tak więc obowiązują ogólne przepisy kodeksowe. W szczególności zasada swobodnej oceny dowodów przez sędziego. Oczywiście sędzia zdaje sobie sprawę, że tego rodzaju nagrania nie w pełni obiektywnie oddają relacje między np. pracownikiem a pracodawcą, gdyż nagrywający rozmowę jest zwykle do niej przygotowany, odpowiednio nią steruje, a nagrywany o tym nie wie. W praktyce takie dowody mają zwykle charakter pomocniczy, gdyż najczęściej znajdują się dowody bardziej tradycyjne, np. dokumenty, na podstawie których sąd rozstrzyga sprawę.
Nowe techniki dowodowe
- nagrania rozmów telefonicznych, zwłaszcza na linii pracodawca – pracownik,
- nagrania rozmów przeprowadzanych w pracy, np. na dyktafon, choćby w komórce (np. w sprawach o mobbing),
- zdjęcia – głównie w sporach z podtekstem seksualnym (molestowanie),
- mejle, esemesy, zwłaszcza jako dowód pracy w nadgodzinach,
- nagrania z kamer przemysłowych,
- wydruki komputerowe.
Źródło : Rzeczpospolita
|
Na hip-hop.pl pojawił się publiczny dialog między Rahem a Fo.
Rah:
"Współpraca nasza trwała ok. 10 lat.. Nagraliśmy wspólnie sporo groźnych numerów. Ostatnim jednak był kawałek "W życiu bywa różnie", który był chyba swego rodzaju przepowiednią..
W ostatnich dniach wydarzenia, które niestety miały czelność zaistnieć, spowodowały złe skutki. Efektem będzie me definitywne odejście z zespołu Pokahontaz.. Nie chcę się tu wypowiadać za Bambusa jednak wiem, że jego decyzja jest identyczna.
Przeżyłem z Fo sporo dobrych akcji, jednak przyszedł czas aby się pożegnać. Nie chcę zdradzać szczegółów owego incydentu! Życzę Ci Fiskus jak największych sukcesów w solowej karierze oraz odnalezienia jedynej prawdy, która jest większa niż wszystko inne. Dziękuje zarazem za te 10 lat.. Było warto;)
Wiem mistrzu Fo, że to przeczytasz. Plotki szybko się rozprzestrzeniają, a ja ich nie lubię, więc piszę. Wiesz o czym mowa chłopaku. Znamy prawdę! Wiedz też, że "zaskoczyłeś" mnie. I nie tylko....
Na tym etapie proponuję zakończyć ten temat.. Fakt jest jeden.. Żegnamy się..;("
Odpowiedź Fokusa:
"Nazwijmy sprawy po imieniu. Skoro już pierzemy brudy publicznie (nie ja zacząłem). Skoro masz umowę to pewnie też masz kalkulator. 4800zł - 19% podatku (czyli 912zł) = 3888zł 3888zł - 420zł (koszt dojazdu + autostrada) = 3468zł 3468zł - (3 * 900 czyli ja, Ty, Bambus) = 768zł (wynagrodzenia dla Ani za załatwienie koncertu + telefony)
Pytanie: Ile dostałby każdy poprzedni menager? Robak, Balon, Bogurski, czy Havran za zrobienie dokładnie tego samego? Przeważnie dzieliliśmy się po równo (3468zł / 4 = 867zł). Z jakiej racji Ania ma być Twoją darmową siłą roboczą, skoro to jest jej jedyna praca i wykonała ją jak należy (łącznie ze śniadaniem, wynegocjowaniem potem dodatkowego pokrycia podatku (te 800zł w 4800zł)). Kto tu kogo chce robić w co? Zostałeś oszukany? Okłamany? Zapytałeś o coś? Nie. Wziąłeś pieniądze do ręki, tak jak daje Ci je np. Tadek (który ma 'większą' przebitkę, nie?). Jeżeli ktoś tu chce kogoś oszukać, to Ty. Więc proszę Cię, nie rób ze mnie szmaty przed ludźmi, bo ja z Ciebie nie robię. Wszyscy wiedzą, że dla Ciebie pracuje się za darmo. I nie jest to 'incydent' i przykra prawda (?!). Mam jeszcze kilka 'ale' do Ciebie, jednak nie będę ich tu wyciągał. Prawdą (żenującą) jest to, że zagrałeś w następujący sposób: 1. Fokus, było nam tak wspaniale! 2. A Fokus zrobił coś strasznie złego ale nie powiem co, nich sie zastanawiają, może zgwałcił albo zabił. 3. Zły fokus! Ja dobry.
Ja szlachetny, życzę powodzenia! Dodatkową 'prawdą' jest to, że nie mam ochoty być w zespole z osobą, którą (już od dawna) średnio lubię i najprawdziwiej w świecie żegnam się również. Mam nadzieję, że "odnalazłeś swoją jedyną prawdę" - jak mi tego życzyłeś."
Odpowiedź Rahima podobno brzmiała tak:
"to co napisał Fo jest niezaprzeczalną prawdą!!
podczas ustalania warunków grania między mną a Aną, doszło do nieporozumienia w kwocie za jaką mamy grać.. nie miało to dla mnie znaczenia, gdyż kasa mnie interesuje mniej niż ludzie, dla których gram... po koncercie poszliśmy (ja i Bambus) z tubylcami na "piwo" i dowiedzieliśmy się o sporej kwocie za ten koncert... nie chciałem w to wierzyć! po paru dniach jednak dostałem kopię faktury i zwariowałem.. stąd ten zamęt.. dziś przeczytałem oświadczenie Fo i dopatrzyłem się błędu..
wiem:
1. zachowałem się kiepsko, publikując "prawdę" zanim pogadałem z zainteresowanym.. 2. obraziłem publicznie osobę, która jest mi bardzo bliska 3. wszcząłem bezsensowną aferę 4. zwątpiłem
co mogę więcej..
1. przeprosić? PRZEPRASZAM 2. przyznać się do błędu? PRZYZNAJĘ SIĘ 3. oczyścić dobre imię Fo? ZROBIE CO W MOJEJ MOCY 4. liczyć na wybaczenie? MAM ISKIERKĘ NADZIEJI
nie podkręcajmy już proszę tego tematu.. jeśli macie mieć coś komuś za złe to celujcie we mnie..."
----
Więc jest jednak chyba jeszcze nadzieja, że Fokus wybaczy pokornemu Rahowi i chociażby pojawi się na Danamolu ... ?
|
-> http://miasta.gazeta.pl/w..._Wilanowie.htmlKto przekręcił ratusz w Wilanowie Aneta Walentek 2008-06-06, ostatnia aktualizacja 2008-06-06 22:41 Ruszył proces w sprawie nieprawidłowości przy budowie ratusza w Wilanowie. Na ławie oskarżonych zasiadł były burmistrz Michał S. oraz członkowie zarządu gminy. Do winy się nie przyznają. Budowa ratusza w Wilanowie ogłaszana była przez dawnego burmistrza dzielnicy (wówczas gminy) Michała S. jako wielki sukces. Rozpoczęta inwestycja okazała się jednak wielkim skandalem. Prace na placu budowy przy ul. Klimczaka i Przyczółkowej stanęły w 2003 r., bo firma Deniz, która na mocy umowy z władzami dzielnicy je finansowała, okazała się bankrutem. Betonowa skorupa do dziś straszy na Polach Wilanowskich. W piątek przed sądem ruszył proces w tej sprawie. Na ławie oskarżonych zasiedli dawni włodarze dzielnicy: burmistrz Michał S., trzech jego zastępców: Wojciech W., Barbara Ł. i Andrzej K. oraz członek zarządu Andrzej Ż. Wraz z nimi sądzeni są członkowie władz firmy Deniz: Arkadiusz M. i Beata Y. Żaden z oskarżonych nie przyznał się do winy. Lista prokuratorskich zarzutów jest długa. Prowadzone przez cztery lata śledztwo wykazało, że przygotowując się do budowy ratusza, władze dzielnicy popełniły mnóstwo nieprawidłowości. Zdaniem śledczych poszły za tym łapówki. Już sam wybór inwestora, tureckiej firmy Deniz, odbył się z naruszeniem prawa. Nie ogłoszono przetargu, a komisja konkursowa, w skład której wszedł burmistrz i jego zastępca, nie sprawdziła nawet kondycji finansowej tureckiego partnera, który wcześniej nie miał żadnego doświadczenia deweloperskiego (zajmował się handlem nawozami sztucznymi, herbatą i bronią). Firma miała sfinansować inwestycję w zamian za 2,2 ha ziemi w Wilanowie, na której mogła wybudować domy i biurowce. Nadzorowaniem inwestycji miała się zająć spółka Ratusz Wilanów, w skład której weszła dzielnica i Deniz. Tyle tylko że już sama umowa o zawiązaniu spółki stawiała firmę Deniz w uprzywilejowanej pozycji. Mimo że posiadała ona zaledwie 20 proc. udziałów w spółce. Następne zarzuty to brak nadzoru nad pracami inwestora oraz przekazanie 2,2-hektarowej działki dla zarejestrowanej w Genewie spółki RFC, rzekomo jako spłatę wcześniejszych pożyczek. Jak się okazało, RFC została założona przez Cemala Y, brata Osmana Y. głównego udziałowca Deniza. Efekt? Na tureckim biznesie dzielnica straciła ponad 20 mln zł. Oskarżeni nie poczuwają się do odpowiedzialności. Były burmistrz Michał S. oświadczył w sądzie, że w czasie jego kadencji dzielnica była dobrze zarządzana, a budowa ratusza odbyła się zgodnie z obowiązującym wówczas prawem. Osobiście nie poczuwa się do winy. Jak stwierdził, wszystkie decyzje podejmowane były przez zarząd w porozumieniu z radą dzielnicy.§[/b]
|
|