zakodował:

Czy w przypadku rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron z powodu
likwidacji stanowisk z przyczyn ekonomicznych (właściciel sprzedaje
nieruchomości firmy) pracownik, który ma zagwarantowaną pracę u nowego
właściciela nieruchomości na takim samym stanowisku, na czas nieokreślony,
będzie miał prawo do zasiłku dla bezrobotnych gdyby nowy pracodawca zwolnił
go np. po 2 miesiącach?


Porozumienie stron nie pozbawia prawa do odprawy (Ustawa o
szczegolnych zasadach rozwiazywania z pracownikami stosunkow pracy z
przyczyn dotyczacych zakladu pracy):
Art. 11. Przepisy ustawy stosuje się odpowiednio w razie rozwi?zania
stosunku pracy z przyczyn okre?lonych w art. 1 ust. 1 i 2 na mocy
porozumienia stron.

Ale:
Art. 8.
3. Odprawa pieniężna nie przysługuje jednak pracownikowi:
2) który do dnia rozwi?zania stosunku pracy przyj?ł propozycję
zatrudnienia w zakładzie pracy przejmuj?cym w cało?ci lub w czę?ci
mienie dotychczas zatrudniaj?cego go zakładu albo w zakładzie pracy
powstałym w wyniku takiego przejęcia,  

Czyli odprawa Ci się nie należy. Do tego od wtorku odpraw nie
wypłacają pracodawcy zatrudniający poniżej 20 pracowników.


· 

wtedy na te warunki zgodzić i w wypadku akceptacji nazywa się to
"wypowiedzeniem za porozumieniem stron".


Nie rób ludziom z mózgu wody bo nie ma takiej formy prawnej rozwiazania
umowy o prace.

Art. 30. § 1. Umowa o pracę rozwiązuje się:

1) na mocy porozumienia stron,
2) przez oświadczenie jednej ze stron z zachowaniem okresu wypowiedzenia
(rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem),
3) przez oświadczenie jednej ze stron bez zachowania okresu wypowiedzenia
(rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia),
4) z upływem czasu, na który była zawarta,
5) z dniem ukończenia pracy, dla której wykonania była zawarta.


Witam i proszę o radę.

Podpisałem umowę o pracę oraz weksel dla pracodawcy. Niedawno rozstaliśmy
się na mocy porozumienia stron. Jednakże w umowie była klauzula o nie
świadczeniu usług konkurencyjnych w stosunku do pracodawcy przez 2 lata w
zamian za odszkodowanie miesięczne. Odszkodowania nie dostałem już od 4
miesięcy, a dodatkowo zaczęłem świadczyć usługi wchodzące w konflikt z
podpisaną wcześniej umową. Niedawno były pracodawca zgłosił się do mnie i
zaczął mnie straszyć posiadanym wekslem.
Co on może z nim zrobić w świetle prawa w zaistniałej sytuacji???
Prosze o pomoc. Z góry dzięki.

Dominik


Witam i proszę o radę.

Podpisałem umowę o pracę oraz weksel dla pracodawcy. Niedawno rozstaliśmy
się na mocy porozumienia stron. Jednakże w umowie była klauzula o nie
świadczeniu usług konkurencyjnych w stosunku do pracodawcy przez 2 lata w
zamian za odszkodowanie miesięczne. Odszkodowania nie dostałem już od 4
miesięcy, a dodatkowo zaczęłem świadczyć usługi wchodzące w konflikt z
podpisaną wcześniej umową. Niedawno były pracodawca zgłosił się do mnie i
zaczął mnie straszyć posiadanym wekslem.
Co on może z nim zrobić w świetle prawa w zaistniałej sytuacji???


  Przede wszystkim powinieneś żądać zwrotu weksla. Moim zdaniem pracodawca nie
będzie mógł skutecznie dochodzić od Ciebie należności, ponieważ nie płacił Ci
należnego odszkodowania. Nie wywiązał się z umowy, więc i Ty nie musisz jej
dochowywać.

Liwiusz


· 

Oczywiście że mogą odrzucić.


Podania nie moga odrzucic ! z czego to wnioskujesz ?

Art. 33 kp przewiduje !możliwość! wcześniejszego rozwiązania.
Wymogiem jest klauzula-zapis w umowie o pracę.


Art. 33. Przy zawieraniu umowy o pracę na czas określony, dłuższy niż 6
miesięcy, strony mogą przewidzieć dopuszczalność wcześniejszego rozwiązania
tej umowy za dwutygodniowym wypowiedzeniem.

a koledze chodzi o rozwiazanie z art 30
Art. 30. § 1. Umowa o pracę rozwiązuje się:

1) na mocy porozumienia stron,

2) przez oświadczenie jednej ze stron z zachowaniem okresu wypowiedzenia
(rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem),

tak wiec jezeli zlozyl wypowiedzenie z 2 tygodniowym wyprzedzeniem to po tym
terminie jest wolny

Pozdrawiam TU


Czy moge w ogole
zrezygnowac ?


Do wczesniejszego rozwiazania  umowy na czas okreslony  moze  dojsc w drodze
jej rozwiazania na mocy porozumienia stron, za wypowiedzeniem lub bez
wypowiedzenia.

Do rozwiazania umowy zawartej na czas okreslony na mocy porozumienia stron
oraz bez wypowiedzenia maja zastosowanie te same przepisy kodeksu pracy jak
przy umowie na czas nieokreslony

HaNkA


Czy w przypadku gdy pracownik wystepuje z prosba o skrocenie okresu
wypowiedzenia przysluguja mu tez dodatkowe dni na szukanie nowej pracy?


Art 36 KP
Par. 6. Strony mogą po dokonaniu wypowiedzenia umowy o pracę przez jedną z
nich ustalić wcześniejszy termin rozwiązania umowy; ustalenie takie nie
zmienia trybu rozwiązania umowy o pracę.

Jeżeli skrócenie jest na mocy tego paragrafu, to przysługuje zwolnienie na
poszukiwanie pracy zgodnie z art. 37 KP
Par. 2. Wymiar zwolnienia wynosi:
1) 2 dni robocze - w okresie wypowiedzenia nie przekraczającego 1 miesiąca,
2) 3 dni robocze - w okresie trzymiesięcznego wypowiedzenia, także w
przypadku jego skrócenia na podstawie art.{ 36.1} Par. 1.

Jeżeli natomiast to skrócenie oznacza rozwiązanie umowy za porozumieniem
stron, wówczas nie przysługują te dni na szukanie pracy (chyba, że w
porozumieniu jest inny zapis).

Trzecia możliwość to zwolnienie pracownika z obowiązku wykonywania pracy.
Wtedy pracownik po prostu nie przychodzi do pracy, a wszelkie świadczenia
otrzymuje tak, jakby pracował i dni na poszukiwanie należą się (choć może
nie zdążyć ich wykorzystać, bo takie zwolnienie zazwyczaj dostaje się zaraz
po złożeniu wypowiedzenia ;))


Art 36 KP
Par. 6. Strony mogą po dokonaniu wypowiedzenia umowy o pracę przez jedną z
nich ustalić wcześniejszy termin rozwiązania umowy; ustalenie takie nie
zmienia trybu rozwiązania umowy o pracę.
Jeżeli skrócenie jest na mocy tego paragrafu, to przysługuje zwolnienie na
poszukiwanie pracy zgodnie z art. 37 KP
Par. 2. Wymiar zwolnienia wynosi:
2) 3 dni robocze - w okresie trzymiesięcznego wypowiedzenia, także w
przypadku jego skrócenia na podstawie art.{ 36.1} Par. 1.

Jeżeli natomiast to skrócenie oznacza rozwiązanie umowy za porozumieniem
stron, wówczas nie przysługują te dni na szukanie pracy (chyba, że w
porozumieniu jest inny zapis).


Dzieki serdeczne, wlasnie o to mi chodzilo

Justyna


Dodac jeszcze trzeba ten komunikat:
http://demo.e-pap.pl/espi?plik=dane/20061211/20061211_185616_00000361...

Porozumienie w sprawie :
Inwestycji w instalację do produkcji bioetanolu z ziarna kukurydzy, o
wydajności 100.000 ton bioetanolu / rok, która będzie się znajdowała w
Polsce , w oparciu o technologię produkcji bioetanolu firmy LURGI .
Na mocy porozumienia Strony deklarują wolę powołania SPÓŁKI
INWESTYCYJNEJ, w której udział kapitałowy LURGI wynosić będzie 10%
kapitału, z ograniczeniem do maksimum 3.000.000 EUR (trzech milionów
euro), udział PKM DUDA wynosić będzie 90% kapitału, przy czym PKM DUDA
posiada prawo zaproponowania do objęcia części przypadających nań
udziałów innemu wspólnikowi strategicznemu, np. odbiorcy bioetanolu.
Zarząd Emitenta informuje iż w dniu dzisiejszym została równocześnie
podpisana z LURGI S.A Umowa o wykonanie Wstępnych usług inżynierskich
(Pre-Engineering Package [PEP]) dla instalacji Bio-etanolu.

Ted


Pracownik zatr. na czas próbny /3 m-ce/- przebywa na zwolnieniu lek. - złożył pismo wypowiadające umowę za porozumieniem stron.
My sie zgadzamy.
Czy zgodnie z kodeksem pr. ?

Każda umowę o pracę można rozwiązać za porozumieniem stron.
Nie ma w tym zakresie żadnych ograniczeń.
W świadectwie piszesz zgodnie z prawdą, że u. o pracę rozwiązana została na mocy porozumienia stron.

mariamaria

jak sama nazwa wskazuje "porozumienie stron" polega na obopólnym zgodnym podjęciu decyzji co do istoty tego porozumienia, a zatem skoro sama napisałaś, że pracownik "nie chce się sam zwolnić" to raczej nie liczyłabym na to, iż zgodzi się na rozwiązanie umowy na mocy wspomnianego porozumienia stron.

Ponadto w/g mojej wiedzy rozwiązanie umowy w związku z likwidacją stanowiska pracy zwykle następuje z inicjatywy pracodawcy (a nie pracownika), gdyż to pracodawca jest decydentem w tej kwestii.

Jednak jeśli mimo wszystko dojdzie między Wami do ugody w sprawie ustania stosunku pracy to przypomniam, że rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron nie wymaga podania przyczyny "zwolnienia" pracownika.

Na podstawie dokumentacji pracownika powinnaś ustalić jaki wymiar urlopu w ogóle mu przysługuje.

Za mało podałaś informacji o pracowniku, aby odpowiedzieć prawidłowo na zadane przez Ciebie pytanie.
W świadectwie pracy masz informację, że "przysługuje" mu 20 dni.

A może pracownik ma prawo do 26 dni?
Mógł przecież wykorzystać 6 dni przed rozwiązaniem umowy z poprzednim pracodawcą, np. na mocy porozumienia stron - stąd te 20 dni w świadectwie pracy.

Napisz, proszę, coś więcej (do kiedy pracował u poprzedniego pracodawcy, sposób rozwiązania umowy o pracę, jaki ma ogólny staż pracy, na jaki okres zawarta została obecna umowa ).
Pozdrawiam!

witam wszystkich,
z dniem 30.11 zostaje rozwiązana umowa o prace z pracownikiem który przechodzi na emeryturę.
Czy w świadectwie pracy w podstawie wypowiedzenia mogę wpisać "rozwiązanie umowy o prace na mocy porozumienia stron - przejscie na emeryturę"
czy coś innego?
Proszę o pomoc
Pozdrawiam

Czy można umowę na czas określony zmienić porozumieniem zmieniającym?Warunki.które miałyby się zmienić to:wymiar czasu pracy-z 1/2 na cały etat,zasadnicza oraz czas trwania umowy byłby przedłużony.Jak zrobić by to było zgodne z prawem pracy? Bardzo proszę o pomoc


Spisz aneks do umowy o pracę.
http://www.i-praca.pl/pra...race_wzor_1.pdf
http://www.eurofirma.pl/u...owy_o_prace.doc

Jeżeli w drodze aneksu zmienisz czas trwania umowy o pracę traktowane będzie to jak zawarcie kolejnej umowy terminowej o pracę - pamiętaj więc, o zasadzie trzeciej z kolei umowy o pracę i przekształceniu jej z mocy prawa na umowę na czas nieokreślony.

Art. 21 ust. pkt 3) ustawy o PDOF mówi, że wolne od podatku są "otrzymane odszkodowania, jeżeli ich wysokość lub zasady ustalania wynikają wprost z przepisów odrębnych ustaw lub przepisów wykonawczych wydanych na podstawie tych ustaw, z wyjątkiem:
a) określonych w prawie pracy odpraw i odszkodowań z tytułu skrócenia okresu wypowiedzenia umowy o pracę,
b) odpraw pieniężnych wypłacanych na podstawie przepisów o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników,
c) odpraw i odszkodowań z tytułu skrócenia okresu wypowiedzenia funkcjonariuszom pozostającym w stosunku służbowym,
d) odszkodowań przyznanych na podstawie przepisów o zakazie konkurencji,
e) odszkodowań za szkody dotyczące składników majątku związanych z prowadzoną działalnością gospodarczą,
f) odszkodowań za szkody dotyczące składników majątku związanych z prowadzeniem działów specjalnych produkcji rolnej, z których dochody są opodatkowane na zasadach, o których mowa w art. 27 ust. 1,
g) odszkodowań wynikających z zawartych umów lub ugód"

A zatem jeżeli są to odszkodowania a nie odprawy to na pewno nie z powodu skróconego okresu wypowiedzenia ale przyznane na mocy innych ustaw (a konkretnie "specustawy"). Czy ktoś się w końcu określi? Może by tak zamieścili treść tej ustawy albo porozumienia to byśmy się w końcu dowiedzieli, bo jak na razie wychodzi na to, że dla większości ooszkodowanie to to samo, co odprawa.

Mam problem z nie spłaconą pożyczką z ZFŚS - w poździerniku 2003
ustał stosunek pracy na mocy porozumienia stron nik ze mną nie
ustalał jak ma wygladac spłata tej pozyczki po ustaniu ztrudnienia
przez pare miesiecy ok 3-4 pozyczke splacalam ale potem brak
jakichkolwiek dochodow spowodowal ze przestalam ja splacac. do dzis
bo moj zyrant doslal powiadomienie wezwania do zaplaty kierowne do
mnie a zyrant dostal kserokopie do wiadomosci fakt tez ze moze nie
bylam tego swiadoma to ze nie zamieszkuje pod adresem zameldowania.
nie moge mojego zyranta postawic w takiej sytuacji bo sam ma ciezka
sytuacja i tez przez pare lat nie mial pracy w dodatku placi
alimenty. w umowie jest zapis ze 7 dni po niespalceniu 2 rat
pozyczka staje sie wymagalna. co mam robic jak to prawnie wyglada
czy reguluja to przepisy prawa pracy czy KC. prosze o pomoc potrzebuje 100 % odpowiedzi

Nawiązując do mojej poprzedniej wypowiedzi, polecam do przemyślenia szczególnie koledze profesorowi, fragment z przytoczonego przez Ankę artykułu:
Z buciorem na gardle

– Najważniejsze jest obniżenie kosztów pracy. Praca obłożona jest w Polsce podatkami łącznej wysokości 80 proc. To akcyza podobna do tej na alkohol, papierosy czy paliwa – mówi Andrzej Sadowski, wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha. Dodaje, że najlepszym dowodem na to, że bezrobocie w Polsce spowodowane jest przez nadmierne obciążenia podatkami i ZUS-em, jest sytuacja Polaków, którzy jeszcze niedawno zbierali szparagi w Niemczech. Pracowało ich tam ok. 200 tys. Ale gdy na mocy porozumienia międzynarodowego ich wynagrodzenia zostały obciążone składkami na ZUS, praca ta przestała się opłacać. Polscy pracownicy przenieśli się do krajów, w których podobnej umowy rządowej nie ma albo nie jest ona tak rygorystycznie przestrzegana.

W Zakładzie Przewozów Regionalnych w Łodzi dostaliśmy również "lojalki". Dostały drużyny konduktorskie, manewrowe i pewnie pozostali pracownicy też. Konstrukcja pisma nie pozostawia złudzeń, że chodzi "tylko o IC":

[...]
Na mocy porozumienia stron, zmieniam postanowienia zawartej z Panem/Panią umowy o prace w ten sposób, że w aktualnie obowiązującej umowie o pracę dodaje sie postanowienia w następującej treści:

Pracownik zobowiązuje się, że w trakcie trwania stosunku pracy, nie będzie świadczyć pracy na rzecz jakiegokolwiek podmiotu prowadzącego działalność konkurencyjną wobec Pracodawcy, w szczególności na podstawie umowy o pracę, umowy zlecenia, umowy o dzieło lub na jakiejkolwiek innej podstawie, w tym poprzez prowadzenie przedsiebiorstwa we własnym imieniu lub za pośrednictwem osoby trzeciej.

Za konkurencyjną wobec Pracodawcy przyjmuje sie działalnośc w zakresie krajowego regionalnego i o zasiegu międzywojewódzkim oraz międzynarodowego przygranicznego i dalekobieżnego kolejowego przewozu osób i rzeczy oraz świadczenie usług związanych z przewozem, w tym transportem:
- kolejowym
- pasażerskim miejskim
- pasażerskim miedzymiastowym
- pasazerskim rozkładowym
- lądowym pasażerskim pozostałym

W pozostałym zakresie postanowienia umowy nie ulegają zmanie
[...]

Z treści wynika, że po podpisaniu tego dokumentu już nawet rikszą nie będzie można wozić ludzi po Piotrkowskiej (jak ktoś by chciał), mieć własnej taksówki, czy sprzedawać bilety MPK lub innej firmy przwozowej.

A za niepodpisanie powyższego grożą "konsekwencje".

Na Forum biskupp zapodal takiego posta:

Oświadczenie Zarządu Browaru Fortuna:

Tomasz Cieślewicz w dniu 20 stycznia 2005 roku zawarł z "Browar Fortuna spółka z o.o." wstępne porozumienie określające podstawowe warunki współpracy. Zawarcie umowy sponsorskiej zależy od tego terminowego wywiązania się przez niego z zaciągniętych wobec nas zobowiązań. Po przeprowadzonych wczoraj w późnych godzinach wieczornych konsultacjach z Zarządem Towarzystwa Żużlowego Start, uzgodniono wstępne stanowisko co do warunków, jakie musi spełnić Tomasz Cieślewicz, aby móc występować w barwach Gniezna. "Fortuna kołem się toczy" dlatego właśnie postanowiliśmy dać szansę Tomaszowi Cieślewiczowi powrotu na czarny tor. Czy szansę tą wykorzysta - zależy tylko od niego. Będziemy go wspierać w jego wysiłkach, jednak tylko on sam może zmienić losy swojej kariery. Wierzymy, że Tomasz Cieślewicz może być silnym punktem drużyny Towarzystwa Żużlowego Start Gniezno. Zawodnikiem, który swoimi wynikami w istotny sposób przyczyni się do awansu swojej drużyny do pierwszej ligi. Wymaga to jednak przebycia przez niego długiej drogi pracy nad sobą, na której stawia dopiero pierwsze kroki. Poinformujemy o fakcie zawarcia oraz warunkach bądź nie zawarcia i przyczynach, umowy sponsoringowej.

Podpisano:

Zarząd Browarów Fortuna spółka z o.o.

Ta informacja została podana przez speedway.info.pl


Skad s.i.pl mial takie info?
Dlaczego to nie wyszlo z sg.pl?
:/

Kodeks Pracy
Art. 30. [Rozwiązanie umowy] § 1. Umowa o pracę rozwiązuje się:

1) na mocy porozumienia stron,

2) przez oświadczenie jednej ze stron z zachowaniem okresu wypowiedzenia (rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem),

3) przez oświadczenie jednej ze stron bez zachowania okresu wypowiedzenia (rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia),

4) z upływem czasu, na który była zawarta,

5) z dniem ukończenia pracy, dla której wykonania była zawarta.

§ 2. Umowa o pracę na okres próbny rozwiązuje się z upływem tego okresu, a przed jego upływem może być rozwiązana za wypowiedzeniem.

§ 21. Okres wypowiedzenia umowy o pracę obejmujący tydzień lub miesiąc albo ich wielokrotność kończy się odpowiednio w sobotę lub w ostatnim dniu miesiąca.

§ 3. Oświadczenie każdej ze stron o wypowiedzeniu lub rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia powinno nastąpić na piśmie.

§ 4. W oświadczeniu pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę zawartej na czas nie określony lub o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia powinna być wskazana przyczyna uzasadniająca wypowiedzenie lub rozwiązanie umowy.

§ 5. W oświadczeniu pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę lub jej rozwiązaniu bez wypowiedzenia powinno być zawarte pouczenie o przysługującym pracownikowi prawie odwołania do sądu pracy

Żadne porzucenie pracy, w dzisiejszych przepisach nie funkcjonuje takie określenie !!
Macie rację, że w pierwszej kolejności należy się dogadywać z obecnym pracodawcą i zaproponować porozumienie stron – art.30.par.1.pkt.1., ale jak się nie zgodzi to pracownik wysyła do pracodawcy pismo ( załącznik ) i wszystko OK.

USTAWA z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy.
(Tekst jednolity: Dz. U. z 1998 r. Nr 21, poz. 94)

Oddział 2
Przepisy ogólne o rozwiązaniu umowy o pracę

Art. 30. § 1. Umowa o pracę rozwiązuje się:

1) na mocy porozumienia stron,

2) przez oświadczenie jednej ze stron z zachowaniem okresu wypowiedzenia (rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem),

3) przez oświadczenie jednej ze stron bez zachowania okresu wypowiedzenia (rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia),

4) z upływem czasu, na który była zawarta,

5) z dniem ukończenia pracy, dla której wykonania była zawarta.

Ze strony pracodawcy to może być tylko wypowiedzenie. Pracownik może wyjść z ropozycją zwolnienia za porozumieniem stron. Ja przynalmniej się nie spotkałam z taką sytuacją.


Rozwiązanie umowy o pracę na mocy porozumienia stron polega na tym, że obie strony - pracodawca i pracownik wyrażają zgodę na rozwiązanie umowy o pracę w uzgodnionym terminie. Osobiście znam kilka takich sytuacji, w których pracodawca występował z taką propozycja. Spotkałem się również z orzecznictwem na w/w temat.

Sedno w tym, że zarzadca nie może od dluzszego czasu wyegzekwowac od
owczesnych
(przed moim przystapieniem) czlonkow wspolnoty zaleglych naleznosci, ktore
wg niego
obciazaja cala wspolnote po wsze czasy, czyli teraz mnie takze.


Cześć
Nie jestem biegły w prawie wspólnot i zasadach w nich obowiązujących ale
parę pytań, które może Ci pomogą.

Rozumiem, że poprzedni lokator nie był członkiem wspólnoty tylko zajmował
lokal w budynku wielomieszkaniowym należący do gminy na zasadzie najmu, a
czynsz lub jego część miał odprowadzac do wspólnoty.

Gmina nie była członkiem wspólnoty, tylko właścicielem lokalu w budynku
wielomieszkaniowym administrowanym przez administratora występującego w
imieniu wspólnoty.

Administratot to firma obca, którą wspólnota wynajmuje w celu zarządzania
jej majątkiem.

Adninistrator nie występował do właściciela mieszkania , czyli gminy z
roszczeniem o zabezpieczenie swoich należności z tytułu bieżacej
eksploatacji wynikłych na skutek nie wnoszenia opłat przez poprzedniego
najemce.

Kupiłes mieszkanie od gminy zgodnie z wycena rzeczoznawcy za cene bedącą
odzwierciedleniem stanu faktycznego. W wycenie nie było punktu o
niezaspokojonych roszczeniach administratora.

Poczytaj teksty umów, wycen itp. Zobacz czy gdzieś są jakieś odniesienia do
stanu finansowo-prawnego mieszkania. (Np stwierdzenie"wolne od wad
prawnych..."
"nie ciąży na nim...")

Tak czy inaczej proś o pisemną podstawę prawna na mocy której adm domaga sie
od Ciebie kasy. Musiałeś dostać statut, regulaminy, uchwały. czytaj wszystko

Ja z kolei upieram sie, ze obciazaja one czlonkow starej wspolnoty, a nie
wspolnote,
bo gmina (poprzedni wlasciciel mojego mieszkania) ze zobowiazan sie
wywiazal.


Kurde! To on nie miał zaległości czynszowych? To co chca od ciebie? Czy mam
rozumieć, że wspólnota wyremontowała coś, rozliczyła koszt na swoich
członków, a w przypadku gdy gmina sprzeda mieszkanie i weźmie kasę to maja
roszczenia do nowego właściciela czyli nowego członka wspólnoty z tytułu
prac wcześniej wykonanych? Poproś o porozumienie z gmina w tym zakresie.
Mówiąc inaczej czy gminę obciążano jakimiś kwotami wynikającymi z czegoś i
ta ukryła to przed Toba podczas sprzedaży działając w złej wierze?

Chcialbym byc taki radosny ;)


Stań w łazience przodem do kranu, zamknij oczy, powiedz "chcę być radosny
taki" skurcz równomiernie mięśnie policzkowe twarzy, otwórz oczy, widzisz  -
mówisz i masz ;-))
Pozdrawiam
Tomaszjan


nie wiem czy zauważyłeś ale ja jestem na czas określony kótszy jak 6
miesięcy (od 6.V do 5.IX).
A kodeks pracy mówi:

Art. 30. [Rozwiązanie umowy o pracę]
§ 1. Umowa o pracę rozwiązuje się:
1) na mocy porozumienia stron,
2) przez oświadczenie jednej ze stron z zachowaniem okresu
wypowiedzenia (rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem),
3) przez oświadczenie jednej ze stron bez zachowania okresu
wypowiedzenia (rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia),
4) z upływem czasu, na który była zawarta,
5) z dniem ukończenia pracy, dla której wykonania była zawarta.
§ 2. Umowa o pracę na okres próbny rozwiązuje się z upływem tego
okresu, a przed jego upływem może być rozwiązana za
wypowiedzeniem.
§ 2.1. Okres wypowiedzenia umowy o pracę obejmujący tydzień lub
miesiąc albo ich wielokrotność kończy się odpowiednio w sobotę lub w
ostatnim dniu miesiąca.
§ 3. Oświadczenie każdej ze stron o wypowiedzeniu lub rozwiązaniu
umowy o pracę bez wypowiedzenia powinno nastąpić na piśmie.
§ 4. W oświadczeniu pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę
zawartej na czas nie określony lub o rozwiązaniu umowy o pracę bez
wypowiedzenia powinna być wskazana przyczyna uzasadniająca
wypowiedzenie lub rozwiązanie umowy.
§ 5. W oświadczeniu pracodawcy o wypowiedzeniu umowy o pracę lub jej
rozwiązaniu bez wypowiedzenia powinno być zawarte pouczenie o
przysługującym pracownikowi prawie odwołania do sądu pracy.

Art. 31. (skreślony).

Oddział 3. Rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem

Art. 32. [Wypowiedzenie umowy o pracę]
§ 1. Każda ze stron może rozwiązać za wypowiedzeniem umowę o
pracę zawartą na:
1) okres próbny,
2) (skreślony),
3) czas nie określony.
§ 2. Rozwiązanie umowy o pracę następuje z upływem okresu
wypowiedzenia.

Art. 33. [Wypowiedzenie umowy na czas określony]
Przy zawieraniu umowy o pracę na czas określony, dłuższy niż 6
miesięcy, strony mogą przewidzieć dopuszczalność wcześniejszego
rozwiązania tej umowy za dwutygodniowym wypowiedzeniem.

Zatem mi tylko przysługuje porozumienie :(


Nie jest to sztywny wymóg, bo umowę o pracę można zawrzeć od każdego dnia
miesiąca, nawet od 31-ego, o czym wie każdy pracownik i każdy kadrowiec.


pozwól, że zacytuję Twoją wcześniejszą wypowiedź:

"Ponadto, w opisanej sytuacji sama umowa o pracę, w której wynagrodzenie jest
określone stawką miesięczną, powinna zaczynać się od pierwszego dnia
miesiąca, a nie dopiero od  pierwszego dnia roboczego w tym miesiącu.
Niestety, jest to bardzo często spotykana nieprawidłość."

i teraz:
 - piszesz wyraźnie, że zawieranie umowy o pracę "nie od pierwszego" jest
nieprawidłowością. Więc jest nieprawidłowością, czy nie ?
- co wie każdy pracownik i każdy kadrowiec, to może nie wnikajmy, ludzie różne
cuda wiedzą (nie neguję bynajmniej daty zawierania umowy) my tutaj mamy ambicję
wykazać jakie są przepisy, czyz nie tak ? Argument "wszyscy wiedzą" to żaden
argument, który nawiasem mówiąc nie problem obalić znajdując kogoś kto nie wie,
i wtedy bedzie trochę głupio.
- odnosząc się do poniższych argumentów - jakie zanczenie w ich świetle ma
okoliczność, że wynagordzenie określone jest stawką miesięczną ? nie neguję
twierdzenia, pytam się jak się ma to do przykładów ?

U pracodawcy A umowa o pracę została rozwiązana 31.01.2003 r. Od lutego 2003
r. pracownik podjął pracę u pracodawcy B.
Jeżeli z pracodawcą B została zawarta umowa o pracę od 01.02.2003 r., to
pracownik ma zaliczony pełny rok do stażu pracy, również do stażu
ubezpieczeniowego w ZUS (istotne zwłaszcza dla "wcześniej" urodzonych).
Natomiast jeżeli umowa o pracę u pracodawcy B została zawarta od pierwszego
dnia roboczego, tj. od 03.02.2003 r., to - mimo przepracowania pełnego
roku - wypracowany w 2003 r. staż tego pracownika będzie wynosił tylko 11
miesięcy 26 dni.
Wprawdzie to niewielka różnica, ale czasem istotna.


no, skoro 1 i 2 lutego nie pracował, to dlaczego ma mieć zaliczone do stażu ?

3) Pozostawanie w stosunku pracy z poprzednim pracodawcą do 02.02.2003 r.
było możliwe przy rozwiązaniu umowy o pracę na mocy porozumienia stron.
Jednak pracownik nie otrzymałby wynagrodzenia za te 2 dni i pozostawanie w
ewidencji u pracodawcy A nie było korzystne ani dla pracownika, ani dla
pracodawcy.


ale otrzymałby u B, więc  otrzymałby za tyle dni ile przepracował.

Nadal nie czuję się przekonany, co do wymogu zatrudniania od pierwszego dnia
miesiąca. Mozę względy "humanitarne" za tym przemawiają ale przepisy na taki
obowiązek nie wskazują.

Paweł





No to mamy kolejne przejecie 98,8 % udzialow NetBrokers w Dudzie

http://gielda.onet.pl/41472,1448616,komunikaty.html?S=&sektor=0


Treść raportu:
Zarząd Polskiego Koncernu Mięsnego DUDA S.A. z siedzibą w Warszawie
informuje, iż w dniu 11 grudnia 2006 r., zawarł z Lurgi S.A z/s w Krakowie
Porozumienie w sprawie :
Inwestycji w instalację do produkcji bioetanolu z ziarna kukurydzy, o
wydajności 100.000 ton bioetanolu / rok, która będzie się znajdowała w
Polsce , w oparciu o technologię produkcji bioetanolu firmy LURGI .
Na mocy porozumienia Strony deklarują wolę powołania SPÓŁKI INWESTYCYJNEJ, w
której udział kapitałowy LURGI wynosić będzie 10% kapitału, z ograniczeniem
do maksimum 3.000.000 EUR (trzech milionów euro), udział PKM DUDA wynosić
będzie 90% kapitału, przy czym PKM DUDA posiada prawo zaproponowania do
objęcia części przypadających nań udziałów innemu wspólnikowi
strategicznemu, np. odbiorcy bioetanolu.
Zarząd Emitenta informuje iż w dniu dzisiejszym została równocześnie
podpisana z LURGI S.A Umowa o wykonanie Wstępnych usług inżynierskich
(Pre-Engineering Package [PEP]) dla instalacji Bio-etanolu.

Podpisanie w dniu dzisiejszym w/w umów jest kolejnym krokiem PKM DUDA S.A w
budowie wartości Grupy Kapitałowej PKM DUDA .
Planowana inwestycja stanowi uzupełnienie działalności prowadzonej przez
Emitenta w segmencie rolnym i jest projektem mającym na celu maksymalizacje
marż przy wykorzystaniu efektów synergii.
Szczegółowe informacje w temacie planowanej inwestycji zostaną przedstawione
przez Emitenta na konferencji prasowej, która odbędzie się dnia 12 grudnia o
godz. 13.30 w Hotelu Westin.

No to mamy niespodziankę. Mam nadzieję, że nikt z was po 14 nie sprzedał, bo
wydaje się, że do poziomów z przed PP wrócimy szybciej niż myślałem. A jeśli
jest ktoś z doświadczeniem w biopaliwach to proszę o wypowiedź.

Pozdrawiam

Stanley

Ps. Wróciliśmy z dalekiej podróży :) Obawiam sie, że ze względu na charakter
transakcji pakietowych fundusze sie nie ujawnią - chodzi o to, że te 12%
kupowało chyba kilka podmiotów, tym niemniej Maciej Duda w wywiadzie dla PAP
powiedział, że kupowały fundusze.


Jeszcze raz: nie chodzi o udowodnienie autorstwa. To jest
bezsprzeczne.


A masz na to dowod?
Koles moze przepuscic Twoj kod przez funkcje typu Clean Up HTML
i zero zostanie z Twoich markerów. Podmiana nazw klas styli to tez
nie jest problem.

po otrzymaniu pozwu sądowego, usunie moją pracę z serwera,
przez co stracę dowód, że ją wykorzystywała bez mojej zgody.


Nie rozumiem zupelnie co chcesz osiagnac. Nie masz zadnej umowy.
Zrozum ze nie mozesz nikogo w takiej sytuacji zmusic do tego
aby Ci zaplacil. BO klient moze spokojnie powtarzac do konca ze
to byla Twoja praca do portfolio i zrzekles sie slownie jakichkolwiek
roszczen. I co?

że pod jej adresem www widnieje praca wykonana przeze mnie.


No wiec zabezpiecz. Porob wydruki, zgraj strone z zewnatrz.
Przeciez ten Twoj klient pierwsze co zrobi to usunie strone i znajdzie innego
lebka na taki projekt. Mozesz porozumiec sie rowniez z firma hostujaca
dany serwis i poinformoac ich o calej sytuacji lub nie. Ew. poprosic przy
skladaniu wniosku u prokuratora o podjecie dzialan majacych zabezpieczyc
strone u dostawcy uslugi. Nie ma jednak bata, koles moe sie dowiedziec,
wszystko skasowac. A jesl placi regularnie rachunki to watpie zeby dostawca
serwera wirtualnego dzialal przeciwko niemu, nawet z nakazem w zebach :)
Kopie? Kopie sie kasuja...

Chodzi o to, jak to zrobić, by miało później moc dowodu
w sprawie?


Jesli mam byc szczery to ciezko to widze. Powaznie...
Mozesz walczyc jedynie o usuniecie tej strony z sieci. No i pamietaj ze
to wygeneruje Ci koszty, a koszty postepowania - czasem przewleklego moga
byc spore.

To, że przyjdę do sądu i udowodnię, że jestem autorem jakiejś
tam pracy nic mi nie da,


Najpierw musisz to udowodnic. Pozniej musisz udowodnic ze strona wisiala
"na sieci".

Zrozum, tu nikt Ci nie zyczy zle, po prostu troche glupio zrobiles
niszczac szczebelki drabiny po ktorych sie wspinales.


za: http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,1850550.html

Nie ma już w kasach biletu ATP

 Piotr Purzyński 04-01-2004, ostatnia aktualizacja 04-01-2004 21:30

W kasach biletowych na dworcach PKP nie można już kupić wspólnego
biletu miesięcznego na autobus, tramwaj i pociąg (ATP). Kolej
zawiesiła sprzedaż biletu, bo od 1 lutego KZK GOP nie będzie honorował
go w swych autobusach i tramwajach.

Na dworcowych kasach zawisły ogłoszenia, z których wynika, że ostatnim
dniem honorowania biletu ATP przez Komunikacyjny Związek Komunalny GOP
w Katowicach jest 31 stycznia. - To prawda, bilet honorujemy tylko do
końca stycznia - potwierdza Marek Klimek, główny specjalista ds.
informacji i promocji w KZK.

Rozgoryczeni mogą się czuć pasażerowie, przede wszystkim studenci,
którzy najchętniej kupowali wspólny bilet. Ci, którzy wcześniej
kupowali bilety PKP i KZK GOP, mogli zaoszczędzić kilkadziesiąt
złotych. Według wyliczeń Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych PKP
w Katowicach, bilet ATP kupowało od 8 do 10 tys. osób miesięcznie. -
Dla niektórych to może niewiele, ale dla osoby, która studiuje i nie
ma pracy, to naprawdę duży wydatek. Nie po raz pierwszy okazuje się,
że na Śląsku wszyscy mają gdzieś pasażerów - mówi Ireneusz Marczyk,
student z Sosnowca, który kupował ATP od chwili, gdy pojawił się w
sprzedaży, czyli od sierpnia 2002 r.

Dlaczego KZK nie chce od lutego honorować biletu ATP? Bo nie wiadomo,
kto miałby za niego płacić. Do tej pory wpływy ze sprzedaży biletów
trafiały do PKP. Na mocy porozumienia KZK GOP z zarządem województwa
za honorowanie biletu na swoich liniach KZK otrzymywał pieniądze od
samorządu województwa. Wiesław Maras, wicemarszałek województwa, mówił
niedawno, że teraz pieniędzy dla KZK w budżecie sejmiku już nie
będzie. Zdaniem Marasa umowę o wzajemnych rozliczeniach mogłyby teraz
podpisać KZK i PKP, tak by to kolej płaciła KZK za honorowanie biletu
w autobusach i tramwajach. Ale czy to w ogóle możliwe, nie wie nikt
ani w KZK ani w PKP.


"Pracownikom zwalnianym z pracy w ramach zwolnień grupowych przysługuje odprawa. Otrzyma ją również pracownik, z którym rozwiązano umowę, np. z powodu likwidacji jego stanowiska pracy. Wysokość odprawy jest uzależniona od stażu pracy u danego pracodawcy.

Czy stracę prawo do odprawy

Od dwóch lat jestem zatrudniony na podstawie umowy na czas nieokreślony. W poniedziałek pracodawca poinformował mnie, że zamierza zlikwidować moje stanowisko pracy i zaproponował mi rozwiązanie umowy na podstawie porozumienia stron. Czy jeżeli wyrażę na to zgodę, stracę możliwość uzyskania odprawy?

Nie

Ustawę o zwolnieniach grupowych stosuje się w razie konieczności rozwiązania przez pracodawcę stosunku pracy w drodze wypowiedzenia dokonanego przez pracodawcę lub na mocy porozumienia stron z przyczyn niedotyczących pracownika. Oznacza to, że pracownik ma prawo do odprawy, jeżeli umowa o pracę rozwiąże się na podstawie porozumienia stron z inicjatywy pracodawcy.

Podstawa prawna

• Art. 1, art. 10 ustawy z 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (Dz.U. nr 90, poz. 844 z późn. zm.).
Czy przysługuje jednomiesięczna pensja

Pracownik pracował sześć lat w firmie A. Przez kolejne dziesięć lat był zatrudniony u innych pracodawców, następnie ponownie rozpoczął pracę w firmie A. Po półtora roku pracy firmę przejął pracodawca B, który osiem miesięcy później przeprowadził restrukturyzację i zwolnił m.in. pracownika. Czy w tej sytuacji pracodawca powinien wypłacić pracownikowi odprawę w wysokości jednomiesięcznego wynagrodzenia za dwa lata pracy?

Nie..." reszta na praca.gazetaprawna.pl

[quote="boliniak"]Mam pytanie a zna ktoś tą firmę ?
http://www.autozfabryki.pl
Mają bardzo interesującą ofertę na LE w bardzo dobrej cenie, ale nie mam doświadczeń
z takimi firmami ? A drugie pytanie, jak sprawdzić czy auto będzie na gwarancji ?? Jak mogę
"zmienić" gwarancje Europejską na Polską ?? Bo np. dadzą mi Europejską gwarancje ja pójdę
do Salonu a oni powiedzą niestety nie honorujemy Pana gwarancji..

Pzdr
Adam[/quote]

Witam.

Z informacji jakie są podane w broszurze wyjaśniającej:

DYSTRYBUCJA I SERWISOWANIE POJAZDÓW SILNIKOWYCH
W UNII EUROPEJSKIEJ
ROZPORZĄDZENIE KOMISJI (WE) NR 1400/2002
z dnia 31 lipca 2002 r.1

Napisano:

Pytanie 34: Czy w celu wykonania usług gwarancyjnych / serwisu gwarancyjnego
konsument musi zaprowadzić pojazd do dealera, od którego go zakupił?
Nie. Aby Rozporządzenie miało zastosowanie, konsument powinien móc oddać pojazd
do dowolnego autoryzowanego warsztatu w ramach sieci dostawcy w dowolnym miejscu
w UE. Rozporządzenie94 zwalnia porozumienia z autoryzowanymi warsztatami tylko
wtedy, gdy dostawca nakłada na swoje autoryzowane warsztaty obowiązek, aby
naprawiały wszystkie pojazdy danej marki, honorowały gwarancje, przeprowadzały
bezpłatną obsługę gwarancyjną oraz wykonywały prace związane z usuwaniem wad
fabrycznych bez względu na miejsce zakupu samochodu. Jeżeli autoryzowany warsztat
nie jest zdolny do serwisowania samochodu, który nie został sprzedany w jego Państwie
Członkowskim, będzie on mógł współpracować z dostawcą lub innym autoryzowanym
warsztatem w innym Państwie Członkowskim. W celu wykonania napraw
gwarancyjnych, konsument nie musi dokonać ponownej rejestracji gwarancji w swoim
Państwie Członkowskim. Okres gwarancji rozpoczyna się wraz z dostawą samochodu
przez autoryzowanego dealera. Gdyby producent, importer, dealer, osoba zajmująca się
naprawami lub inna firma w ramach sieci utrudniali konsumentom korzystanie z
obejmującej całą UE gwarancji producenta, to oznaczałoby to, że nie będzie spełniony
jeden z podstawowych warunków niezbędnych do tego, aby do umów, o których mowa
stosowało się zwolnienie.

Napisano:

witam,
jedna uwaga:
jesli to PRACOWNIK jest stroną wypowiadającą umowę o pracę lub wnioskującą o rozwiązanie umowy na mocy porozumienia stron - a tak napisałeś Marcinie - wówczas odprawa nie będzie się należała

pozdrawiam

Tu mozemy już swobodnie rozmawiać o umowach sponsorskich klubu, zeby nie zaśmiecać offtopicami tematu o aferze. Na poczatek:

Juventus podpisał umowę z Warner Bros. Consumer Products, na mocy której udzielił licencji na produkcję towarów związanych z klubem na terenie Stanów Zjednoczonych, Kanady, Meksyku, Ameryki Środkowej, Brazylii oraz reszty Południowej Ameryki.
"Juventus zawsze cieszył się wsparciem milionów kibiców w Ameryce. To porozumienie daje nam okazję na jeszcze większe rozwinięcie naszych relacji z fanami" - powiedział Jean-Claude Blanc.
"WBCB od dawna jest jednym z największych przedsiębiorstw w branży i z naszą globalną infrastrukturą mamy unikalną możliwość stworzyć program licencyjny, który przemawia bezpośrednio do kibiców piłki nożnej. Jesteśmy podekscytowani pracą z wielkimi partnerami. Dzięki naszej wiedzy i kreatywności rozwiniemy produkty, które poszerzą społeczność kibiców tych wspaniałych futbolowych marek" - deklaruje Brad Globe, prezes Warner Bros. Worldwide Consumer Products.
Przez ostatnie trzy lata WBCB stworzyło nowy wymiar w licencjonowaniu futbolu, reprezentując m.in. Mistrzostwa Świata 2006, Euro 2008, reprezentację Meksyku i AC Milan.
"Do swojego i tak już pokaźnego futbolowego portfolio dodajemy kolejne prestiżowe kluby. Produkcja gadżetów związanych z piłką nożną to dla nas szybko rozwijający się biznes, a nie ma lepszego miejsca na rozwój niż Stany Zjednoczone. Mamy zamiar zbudować świadomość i bazę kibiców reprezentowanych przez nas klubów tak samo jak to robimy dla naszych filmów i programów telewizyjnych na całym świecie" - dodał Jordan Sollitto, wice-prezes ds. wykonawczych działu Międzynarodowych Licencji i Nowych Inicjatyw.

Ciekawe czy w "Nowych przygodach królika Bugsa" kaczor Duffy wystąpi w koszulce Juve

Art. 30. § 1. Umowa o pracę rozwiązuje się:
1) na mocy porozumienia stron,
Myślę, że chodzi o art. 33 k.p.

Jose Mourinho od przyszłego sezonu będzie trenerem Realu Madryt - informują hiszpańskie media. Portugalczyk podobno już dogadał się z władzami "Królewskich", które nie były do końca zadowolone z rezultatów pracy dotychczasowego szkoleniowca, Bernda Schustera. "The Special One" ma zarabiać w Madrycie aż 10 milionów euro rocznie.

Spekulacje na temat nowego miejsca pracy Mourinho trwały od kilku miesięcy. Zainteresowane nim były takie kluby jak Barcelona, Inter Mediolan i AC Milan, ale były trener Chelsea wybrał Real. Jego agent Jorge Mendes niedawno przebywał w Madrycie, oficjalnie z innych powodów, ale tak naprawdę pojechał, by ostatecznie ustalić warunki kontraktu swojego klienta.

Sam Mourinho zdaniem hiszpańskiej prasy miał podpisać kontrakt w poniedziałek późnym wieczorem. Jeszcze w sobotę był w Mediolanie, gdzie rozmawiał z włodarzami Interu, ale prosto stamtąd poleciał do Madrytu. Do zawarcia umowy z "Królewskimi" ostatecznie przekonało go ultimatum, jakie postawił mu Inter, dając tydzień na podjęcie decyzji, czy chce prowadzić "Neroazzurrich" czy nie. Apodyktyczny Portugalczyk postanowił więc zagrać na nosie mediolańskiemu klubowi i już kilka dni później podpisał kontrakt z Realem. Rozmowy pomiędzy nim a prezydentem Realu Ramonem Calderonem nie trwały długo. Obaj panowie szybko doszli do porozumienia, podpisując 4-letni kontrakt, na mocy którego "The Special One" co roku będzie pobierał 10 milionów euro.

- Inter, nie dziękuję - mówił Mourinho, który od dłuższego czasu zapowiadał, że podejmie pracę tylko w wielkim europejskim klubie. Real jest takim bez najmniejszych wątpliwości, a Inter? No cóż, mimo dużych pieniędzy i znakomitych piłkarzy nie osiąga takich wyników, jakich chciałby prezydent Massimo Moratti. Mourinho mógłby tam więcej stracić niż zyskać. W Realu ma znacznie lepsze warunki pracy. Będzie równie wielką gwiazdą, jak Raul czy Robinho. Dosyć chimeryczni "Galacticos" pod jego wodzą w końcu mogą wrócić na szczyt i znów być najlepszą drużyną świata, tak jak na początku XXI wieku.


Oczywiście 1:04 dla Nas ;)



| [...]
| Nie rozumiem, my w Polsce mamy dopasowywać rozmieszczenie stacji
nadawczych
| pod kątem dobrego odbioru _OBCYCH_ stacji ??!! Przecież to paranoja !.

A czemu nie ? Jesli obywatele chca tego sluchac to czemu nie ?
Po co sie wzajemnie zagluszac ..


[...]

Witam !

1. Na terenie danego kraju pierwszeństwo w uzyskaniu bezproblemowego,
niezakłóconego pokrycia zasięgiem powinny mieć i mają stacje zalegalizowane
w danym kraju. Po to między innymi płaci się pokaźne kwoty za uzyskanie
koncesji, po to płaci się podatki itp., aby upoważnione organy danego
państwa planowały sieć, dbały o porządek w eterze ze szczególnym
uwzględnieniem interesów danych nadawców.
Jest to logiczne i nie powinno budzić żadnych zastrzeżeń. Zresztą te tematy
kodyfikują międzynarodowe umowy i porozumienia.

2. Jeżeli obywatele chcą słuchać obcych stacji, to powinni zadbać o przede
wszystkim o prawidłowo zaprojektowane i poprawnie, profesjonalnie wykonane
instalacje antenowe. Tu trzeba zaznaczyć, że dla zakresu UKF odległość
powyżej 80-100 km od stacji nadawczej jest uważana za strefę odbioru
dalekiego i co się z tym łączy, _mogą_ występować zakłócenia odbioru
(różnego zresztą charakteru - od innych stacji, przemysłowe, atmosferyczne
itp.). Po prostu przy natężeniach pola e.m., jakie występują dla odbioru ze
strefy dalekiej nie można oczekiwać sygnału, który by spełniał wszystkie
wymagania norm.

3. Ostatnia sprawa - zagłuszanie. Szkoda, że to nie działa w drugą stronę
(na południe...). Wiem "coś" na ten temat. Zdarzały się na przykład okresy,
kiedy polska stacja łączności profesjonalnej była świadomie i bezczelnie
zagłuszana przez naszych południowych sąsiadów. Jakiekolwiek protesty
musiały przebywać dłuuuugą drogę, zanim odnosiły skutek. A i tak za parę
tygodni komuś tam "zacinała" się kataryna i niemodulowana nośna "stała"
sobie, ot tak, jakby nigdy nic.
W naszych stacjach nadawczych, położonych blisko granicy instaluje się
nadajniki o małej i średniej mocy oraz systemy antenowe o specjalnie
ukształtowanej charakterystyce promieniowania. Jakoś nie słychać o podobnych
zabiegach z drugiej strony.

W najgoszej sytuacji są małe, lokalne, prywatne stacje radiowe, które z
reguły mają koncesję na pracę z mocą 100, 300, 500 W. Stacje zagraniczne
potrafią tak skutecznie interferować z sygnałem naszych rodzimych
operatorów, że mapa rzeczywistego zasiegu wygląda jak szachownica, ukladana
przez szaleńca :-)).

Reasumując - przywykliśmy jakoś uważać, że to co nasze jest gorsze, do kitu,

stan faktyczny, prawo itp.
Ot, takie nasze polskie malkontenctwo :-)

A co do zdalnego odbioru zagranicznych stacji - sam się w to bawiłem (i
bawię nadal). Żelazną zasadą jest przy tym konieczność posiadania
kierunkowej anteny odbiorczej. Sygnał z anteny musi być podawany na wejście
odbiornika przez dobrej jakości kabel koncentryczny, zakończony dobrym i
dobrze zaprawionym wtykiem. Żadne patenty w rodzaju "anteny dookólne" lub
siatkowe, podłączane dłuuuugim kablem symetrycznym nie mają prawa :-) nie
dają pozytywnych wyników.

Serdecznie pozdrawiam - Krzysztof Kucharski


Gdy już zostałem bez zasiłku i ubezpieczenia, po długotrwałym proszeniu
mój
szef podpisał ze mną umowę na 1/4 etatu i ze stawką 190 zł...


Teraz najniższe wynagrodzenie jest 800zł, więc 1/4 to 200 zł powinno być
minimum

Trzy dni

temu dostałem dużo lepszą ofertę i mam zamiar z niej skorzystać, tylko
warunkiem podpisania umowy z moim dotychczasowym szefem był dodatkowy
aneks
(taka prawie umowa o niewolnictwie) i teraz ją tu przytoczę.

                         Umowa o zakazie konkurencji

Zawarta w dniu 01 wrzesnia 2001 pomiędzy panem XXX (mój szef) a (mną)
zwanym
dalej pracownikiem

                                                    1
Pracownik, w trakcie trwanie umowy o pracę, nie może prowadzić
konkurencyjnej działalności wobec pracodawcy na rzecz podmiotu
prowadzącego
taką działalność

                                                     2
Pracodawca w razie poniesienie szkody w skutek naruszenia przez pracownika
zakazu konkurencji, może dochodzić od pracownika wyrównania tej szkody na
zasadach przewidywanych w kodeksie pracy.

                                                       3  (tego nie mogę
pojąć)
W razie rezygnacji pracownika z zatrudnienia bez zgody pracodawcy -
pracownik ponosi pełne koszty wyszkolenia i nauki zawodu w wysokości
obowiązującej w tym zakresie.

                                                          4
Umowa obowiązuje od dnia jej podpisania tj. od 01 wrzesnia 2001r.


Jeśli umowa ta nie została zabezpiecznona dodatkowo na przykład wekslem-to
nie wyegzekwuje na jej podstawie żadnego odszkodowania. Takie jest moje
zdanie. Musiałby bowiem udowodnić jakie koszty szkolenia i nauki zawodu
poniósł  twoim przypadku. A mnie też się wydaje, że powinieneś poprosić o
podwyżkę i umowę na pełny etat, motywując to trudnym stanem finansów i
innymi lepszymi propozycjami pracy. Pewnie się nie zgodzi i stosunek pracy
uda sie rozwiązać na mocy porozumienia stron. Wydaje mi się że prośbę o
podwyżkę powinieneś mu dać na piśmie. Jeśli to człowiek mściwy i pieniacz
sądowy-to staraj się rozstać z nim w miarę normalnie. Wiem z własnego
doświadczenia,  że nowi pracodawcy mają czasem zwyczaj dzwonienia do byłych
pracodawców z pytaniami o ocenę byłych pracowników-sama byłam świadkiem jak
mój szef przez telefon wydawał taką niepochlebną opinię i człek pracy nie
dostał... Lepiej się wiec rozstawać polubownie, ale jak sie nie da...to do
sądu szubrawca! To że jego brat jest sędzią karnistą nie znaczy że w Sądzie
Pracy przegrasz sprawę. Trzeba jednak miec dowody jakieś...
-odwagi i pomyślenego rozwiazania problemu
-renata


Witam,

A co do wymogu zatrudniania od 1 to też chętnie poznam podstawę
prawną, bo mimo wszystko nie podzielam tego stanowiska.


Nie jest to sztywny wymóg, bo umowę o pracę można zawrzeć od każdego dnia
miesiąca, nawet od 31-ego, o czym wie każdy pracownik i każdy kadrowiec.

Natomiast w komentarzach traktujących o stosowaniu prawa pracy w praktyce
spotkałam taką wykładnię, że umowę o pracę z wynagrodzeniem określonym
stawką miesięczną, zawieraną od początku miesiąca, w którym pierwsz(y)e
dzień (dni) są dniami świątecznymi lub wolnymi od pracy, należy zawierać od
pierwszego dnia miesiąca, a nie od pierwszego dnia roboczego.

Oczywiście, tak należy postępować w sytuacji, gdy zatrudniana osoba w tych
pierwszych dniach świątecznych nie jest nigdzie zatrudniona, bo np. od
dłuższego czasu nie pracuje lub podejmuje pierwszą pracę, w poprzednim
miejscu pracy umowa o pracę została rozwiązana w ostatnim dniu poprzedniego
miesiąca, a nawet jeżeli jest zarejestrowana jako bezrobotna i pobiera
zasiłek dla bezrobotnych.

Dotychczas nie polemizowałam z taką wykładnią, ponieważ uważam ją za
logiczną.

Przykłady:
1) Bezrobotny pobierający zasiłek dla bezrobotnych, skoro otrzyma pełne
miesięczne wynagrodzenie za pierwszy miesiąc zatrudnienia, to nie powinien
już pobierać zasiłku dla bezrobotnych za pierwsze dni świąteczne miesiąca,
tylko do końca poprzedniego miesiąca. Chyba sprawiedliwie?

2) Osoba nie będąca w stosunku pracy z poprzednim pracodawcą w tych
pierwszych świątecznych dniach miesiąca - na przykładzie 2003 r.
Pracownik przepracował w 2003 r. wszystkie dni robocze, nie korzystał ze
zwolnień lekarskich ani z urlopu bezpłatnego, mógł korzystać z urlopu
wypoczynkowego, okolicznościowego oraz 2 dni wolnych na opiekę nad zdrowym
dzieckiem.
U pracodawcy A umowa o pracę została rozwiązana 31.01.2003 r. Od lutego 2003
r. pracownik podjął pracę u pracodawcy B.
Jeżeli z pracodawcą B została zawarta umowa o pracę od 01.02.2003 r., to
pracownik ma zaliczony pełny rok do stażu pracy, również do stażu
ubezpieczeniowego w ZUS (istotne zwłaszcza dla "wcześniej" urodzonych).
Natomiast jeżeli umowa o pracę u pracodawcy B została zawarta od pierwszego
dnia roboczego, tj. od 03.02.2003 r., to - mimo przepracowania pełnego
roku - wypracowany w 2003 r. staż tego pracownika będzie wynosił tylko 11
miesięcy 26 dni.
Wprawdzie to niewielka różnica, ale czasem istotna.

3) Pozostawanie w stosunku pracy z poprzednim pracodawcą do 02.02.2003 r.
było możliwe przy rozwiązaniu umowy o pracę na mocy porozumienia stron.
Jednak pracownik nie otrzymałby wynagrodzenia za te 2 dni i pozostawanie w
ewidencji u pracodawcy A nie było korzystne ani dla pracownika, ani dla
pracodawcy.

Pozdrawiam

wa



Kolega z PKP własnie mnie poinformował że o godzinie 24.00 staje SKM.
Komunikacja zastępcza przewidziana jest od godziny 4.30.


PAP, MFi /2005-01-30 14:21:00
Szybka Kolej Miejska w Trójmieście znów stanie?

Szybka Kolej Miejska (SKM) w Trójmieście znów może stanąć. Związkowcy
spółki PKP SKM w Trójmieście grożą strajkiem, jeśli nie zostaną
zrealizowane zapisy umowy podpisanej w piątek nad ranem.

Strajk miałby się rozpocząć w poniedziałek o godz. 15.00.

Na mocy umowy pomiędzy komitetem strajkowym a prezesem PKP SA Andrzejem
Wachem na stanowisko prezesa SKM miał powrócić Mikołaj Segeń.

"Nie otrzymaliśmy, żadnego pisma, żadnej decyzji (potwierdzającej
podpisane porozumienie -PAP), a tzw. pocztą pantoflową dowiedzieliśmy
się, że spotkał się zarząd PKP SA i przegłosował, że nie będzie takiej
zmiany" - powiedział PAP członek komitetu protestacyjnego trójmiejskiej
SKM, Tadeusz Winiarski.

Podkreślił, że związkowcy dają czas władzom PKP do poniedziałku do
godziny 15.00 na przesłanie decyzji potwierdzającej zapisy porozumienia,
później będą strajkować.

Już w nocy z czwartku na piątek załoga SKM strajkowała, domagając się
przywrócenia na stanowisko dotychczasowego prezesa. Na jego miejsce
został powołany Janusz Dettlaff, który wcześniej był szefem spółki PKP
Przewozy Regionalne. Negocjacje z prezesem Andrzejem Wachem PKP SA
trwały od godziny 18.00 w czwartek i zakończyły się podpisaniem
porozumienia w piątek przed piątą rano.

Argumentem za odwołaniem prezesa Mikołaja Segnia miał być "brak
koordynacji rozkładu jazdy". Nie zgadzała się z tym rada nadzorcza
spółki, a pracownicy postanowili stanąć w obronie swogo dotychczasowego
szefa.

Środowisku związane z SKM uważa, że prawdziwym powodem odwołania prezesa
było przekonanie, że SKM, rozwijając sieć obsługiwanych połączeń,
odbiera klientów, a tym samym wpływy spółce PKP Przewozy Regionalne.
Pracownicy SKM obawiali się też, że ich spółka zostałaby zlikwidowana.

Przez wiele lat pociągi SKM kursowały na trasie z Gdańska do Wejherowa,
obecnie trasa SKM przebiega z Lęborka do Tczewa i Elbląga, planuje się
uruchomienie linii do Iławy.

Były rzecznik spółki PKP S.A. Jacek Prześluga (od 26 stycznia pełni
funkcję rzecznika spółki Intercity - PAP) powiedział w rozmowie z PAP,
że nie będzie komentował nie potwierdzonych informacji
rozpowszechnianych przez związkowców. "Nic się nie dzieje, przynajmniej
według mojego przekonania" - dodał.

###
Kurcze ciekawe jak mają ludzie wrócić z pracy? :/ Autobusem z Gdyni do
Gdańska? :
Nie mogą strajkować w inny sposób? Np. nie sprawdzając biletów?


Artykuł: Po integracji?
Treść: http://archiwum.naszemiasto.pl/artykul.asp?id=763390

30 listopada 2002r.

KATOWICE.

Na połączenia ponadlokalne brakuje 20 milionów złotych

Przez ostatnie cztery lata Zarząd Województwa Śląskiego, Komunikacyjny Związek
Komunalny GOP i wojewoda mozolnie budowali porozumienie, na mocy którego
powstały wspólne bilety miesięczne: autobusowo-tramwajowy i autobusowo-
tramwajowo-kolejowy. Jednak od 1 stycznia 2003 roku sytuacja może się zmienić,
bo jeśli KZK GOP nie otrzyma 20 mln zł dotacji z Sejmiku na połączenia
ponadlokalne, wtedy kilkuset pasażerów korzystających z tych biletów będzie
musiało o wiele więcej płacić za przejazdy w regionie.
- Mam nadzieję, że nowy marszałek, który do tej pory zasiadał w zarządzie KZK
GOP, będzie chciał utrzymać ten system. W związku ze spadkiem wpływów ze
sprzedaży biletów i zmniejszaniu co roku dotacji Sejmiku byliśmy zmuszeni do
likwidacji niektórych kursów. Jeżeli nie otrzymamy 20 mln zł, cięcia będą
postępowały nadal - mówi Jerzy Śmiałek, przewodniczący zarządu KZK GOP w
Katowicach.
Gminy zrzeszone w związku nie są w stanie zwiększyć dotacji do komunikacji
miejskiej i nie za bardzo chcą. Wnosząca najwyższe dotacje do KZK GOP gmina
Katowice nie jest zainteresowana finansowaniem biletu kolejowego i połączeń
ponadlokalnych.
- Na pewno zagwarantujemy utrzymanie komunikacji miejskiej w Katowicach na
obecnym poziomie. Temu ma służyć nasza 22-milionowa dotacja dla KZK GOP. Ale
nie zwiększymy jej, żeby usprawnić dojazd do miasta. Połączenia ponadlokalne
służą mieszkańcom okolicznych gmin, dojeżdżającym do pracy, a to nie jest w
interesie katowiczan - wyjaśnia Piotr Uszok, prezydent Katowic.
W projekcie budżetu Sejmiku Województwa Śląskiego na przyszły rok, na wspólny
bilet z koleją ATP została zapisana kwota 2 mln zł.
- Teraz wszystko zależy od radnych Sejmiku, którzy zadecydują o wysokości
dotacji na przyszły rok. W tym roku wygasa porozumienie z KZK GOP. Związek może
otrzymać dotację do wspólnego biletu ATP, ale dopiero po podpisaniu nowej umowy
z władzami Sejmiku - twierdzi Adam Warzecha, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego.
Śląski Zakład Przewozów Regionalnych po trzech miesiącach istnienia biletu ATP
odnotowuje stały wzrost ilości osób zainteresowanych jego kupnem.
- W listopadzie liczba pasażerów wzrośnie do ponad 10 tys. Mam nadzieję, że
radni Sejmiku nie zniszczą powstającego systemu, który miał obowiązywać na
wszystkich liniach kolejowych i autobusowych w regionie - dodaje Wojciech
Trzmiel, doradca dyrektora Śląskich Zakładów Przewozów Regionalnych PKP.
Pasażerowie mogli do tej pory za bilet miesięczny ATP w wysokości 105,20 zł
jeździć na trasach z Tarnowskich Gór, Dąbrowy Górniczej, Sosnowca, Jaworzna
Szczakowej, Chełma Śląskiego, Mysłowic, Tychów, Mikołowa i Pyskowic do Katowic
oraz tramwajami i autobusami KZK GOP.
- Wierzę, że interes i dobro pasażerów zwyciężą. Utrzymać wspólny bilet można
również poprzez podniesienie ceny, ale patrząc na sytuację materialną
mieszkańców regionu nie sądzę, by przyniosło to znaczny wzrost wpływów - dodaje
Śmiałek.

BEATA LEŚNIEWSKA - Dziennik Zachodni

Zdjęcie:
http://archiwum.naszemiasto.pl/imedia/0/9/20021202_101405/20021202_10...
Podpis:
System zintegrowanych przewozów, który miał obowiązywać na wszystkich śląskich
liniach kolejowych i autobusowych, jest poważnie zagrożony.

ff



masz przepis na to?


Mówisz-masz

Tak na przekąskę:

http://prawo.vagla.pl/node/7228

.... stanowisko Sądu Najwyższego ogłoszone 26 kwietnia, zgodnie z którym
efekt podsłuchu może być dowodem w postępowaniu karnym jedynie wobec
tych osób, co do których sądy wydały zgodę na zastosowanie takiej
kontroli operacyjnej oraz wyłącznie wobec ściśle określonych,
najgroźniejszych przestępstw, określonych w art. 19 ust. 1 ustawy o
Policji (Sygn. akt I KZP 6/07).

Art. 19. ustęp 1 ustawy o Policji

Przy wykonywaniu czynności operacyjno-rozpoznawczych, podejmowanych
przez Policję w celu zapobieżenia, wykrycia, ustalenia sprawców, a także
uzyskania i utrwalenia dowodów ściganych z oskarżenia publicznego,
umyślnych przestępstw:
1) przeciwko życiu, określonych w art. 148-150 Kodeksu karnego,

2) określonych w art. 134, art. 135 § 1, art. 136 § 1, art. 156 § 1 i 3,
art. 163 § 1 i 3, art. 164 § 1, art. 165 § 1 i 3, art. 166, art. 167,
art. 173 § 1 i 3, art. 189, art. 204 § 4, art. 223, art. 228 § 1 i 3-5,
art. 229 § 1 i 3-5, art. 230 § 1, art. 230a § 1, art. 231 § 2, art. 232,
art. 245, art. 246, art. 252 § 1-3, art. 253, art. 258, art. 269, art.
280-282, art. 285 § 1, art. 286 § 1, art. 296 § 1-3, art. 296a § 1, 2 i
4, art. 296b § 1 i 2, art. 299 § 1-6 oraz w art. 310 § 1, 2 i 4 Kodeksu
karnego,

3) przeciwko obrotowi gospodarczemu, określonych w art. 297-306 Kodeksu
karnego, powodujących szkodę majątkową lub skierowanych przeciwko
mieniu, jeżeli wysokość szkody lub wartość mienia przekracza
pięćdziesięciokrotną
wysokość najniższego wynagrodzenia za pracę określonego na podstawie
odrębnych przepisów,

4) skarbowych, jeżeli wartość przedmiotu czynu lub uszczuplenie
należności publicznoprawnej przekraczają pięćdziesięciokrotną wysokość
najniższego wynagrodzenia za pracę określonego na podstawie odrębnych
przepisów,

5) nielegalnego wytwarzania, posiadania lub obrotu bronią, amunicją,
materiałami wybuchowymi, środkami odurzającymi lub substancjami
psychotropowymi albo ich prekursorami oraz materiałami jądrowymi i
promieniotwórczymi,

6) określonych w art. 8 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Przepisy
wprowadzające Kodeks karny (Dz.U. Nr 88, poz. 554 i Nr 160, poz. 1083
oraz z 1998 r. Nr 113, poz. 715),

7) określonych w art. 43-46 ustawy z dnia 1 lipca 2005 r. o pobieraniu,
przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów (Dz. U. Nr
169, poz. 1411),

8) ściganych na mocy umów i porozumień międzynarodowych, gdy inne środki
okazały się bezskuteczne albo zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że
będą nieskuteczne lub nieprzydatne, sąd okręgowy, na pisemny wniosek
Komendanta Głównego Policji, złożony po uzyskaniu pisemnej zgody
Prokuratora Generalnego albo na pisemny wniosek komendanta wojewódzkiego
Policji, złożony po uzyskaniu pisemnej zgody właściwego miejscowo
prokuratora okręgowego, może, w drodze postanowienia, zarządzić kontrolę
operacyjną.

Ale to _tylko_ Sąd Najwyższy - cóż to za autorytet.


Ja nie porównuje Gruzji z tymi krajami, a jedynie mówię, że też o nich
pisano, że nie będą się w stanie utrzymać na powierzchni.


Nie pamietam, bo młody byłem ;-)

Gruzja ma tego
pecha, że Rosja może sobie z nimi pogrywać po azjatycku a nie po europejsku.


Że co ... ?? Po numerach które odstawiali, to Rosja miała de facto carte
blanche żeby ich zaorać ze 3 razy!

Militarne wsparcie dla separatystów,


Nikt tego nigdy Rosji nie udowodnił. Co więcej, to Rosja jest krajem którego
siły pokojowe nie dopuszczają do eskalacji konfliktu, wiec kulą w płot taki
argument, bracie... Żeby było śmieszniej, to Gruzja niejednokrotnie udzielała
REALNEGO wsparcia zarówno militarnego, jak i logistycznego, bojówkom nie tylko
czeczeńskim, ale i arabom na gościnnych występach. Leczyli się w szpitalach
gruzińskich służb mundurowych, przekraczali granice na gruzińskich paszportach,
itd. I jak to nazwiesz ?

robienie łaski z wycofaniem wojsk z
terenu niezależnego kraju,


Jakiej "łaski", skoro umowy wynegocjowane z Gruzją kilka lat temu są nagle
przez ową jednostronnie łamane, i nagle Rosja dowiaduje się, ze ma siuę wycofać
nie do 2009, a do 2007 roku, np. ?

i kilka innych rzeczy.


No jakich mianowicie ?

Rosja po prostu nie
pozwoliła na to, żeby Gruzja stała się w pełni niepodległym państwem.


No rzeczywiście. Podła! Dalej sprzedaje im taniej ropę, gaz i elektryczność,
nadal udzielała im w uproszczonej procedurze wiz pobytowych i pozwoleń na
pracę, nadal ich eksport jest traktowany na prawach wewnętrznego obrotu towarów
i usług, jak to w WNP. No faktycznie, mogłaby ta podła Rosja natychmiast
pozwolić im się stać niepodległym państwem : ceny nośników enertgii urynkowic
do poziomu, powiedzmy, Polski, co oznacza wzrost x2,5, przyznać limity wiz
pracowniczych które teraz nie obowiązują... Natychmiast uczynić Gruzję
niepodległą! Kto za :-P?

Co do
tych oficerów, to obydwoje wiemy, że jest więcej niż prawdopodobnym to, że
byli rzeczywiście oficerami GRU. Gruzja miała pełne prawo ich aresztować.
Nie mieli żadnego immunitetu dyplomatycznego, wiec o ile rozumiem
propagandowe "święte oburzenie" Rosji to faktem pozostaje to, że zostali
złapani ze spodniami przy kostkach.


Nie, to nie tylko jest mało prawdopodobne, ale wręcz dziwne. Rosja ma w Gruzji
tysiące kanałów. Po co miałaby korzystać z najbardziej transparentnego  :
wysyłać tam jako agentów żołnierzy w oficerskich munduerach, z oczywistych
powodów będących na tapecie gruzińskich specsłużb. Pietka, tam nagonka na
rosyjski kontyngent trwa od lat. Pobicia, zatrzymania i inne takie kwiatry były
na porządku dziennym. Był taki okres że żołnierze nie mogli opuszczać koszar.

Utrzymywanie sankcji wobec Gruzji to tylko i wyłącznie działanie z pozycji
siły, takie rosyjskie realpolitik.


Jakiej siły ?!? Przeciez oni tylko czynią ją niepodległą, jak się
domagałeś... "Sankcje" to np. obłożenie cłem eksportu wina. Takim samym, jak
obowiazuje wszędzie. Co zresztą nie może dziwić zważywszy, że na rynek w FR
wraca wino czeczeńskie, kiedyś wielce cenione, którego miejsce z oczywistych
wzgledów zajęło mołdawskie, gruzińskie i ukraińskie.

Gruzja aresztuje szpiegów,


Albo oficerów. Kórych do tego po zatrzymaniu. Ale to wszak od jakiegoś czasu
standard cywilizowanych krajów, nie ;-)?

Rosja kara
Gruzję. Czyli żeby być "dobrym sąsiadem" to trzeba było pozwolić GRU na
swobodne działanie?


Nie. Wystarczy nie porywać oficerów stacjonujących tam na mocy porozumień
międzyrządowych, będących właśnie w fazie wycofywania przed terminem by zrobić
dobrze dość irracjonalnym gruzińskim naciskom. Jak w dokumentach stało 2009, to
sięzaczęły wrzaski że mają w 2008 się wycofać. Jak Rosja powiedziała OK,
wycofamy, to się wrzask zaczął że w 2007. Jak Rosja stwierdziła przytomnie, ż
enie tylko że jest to technicznie ciężkie, ale do tego zapłacili za dzierżawę
do 2009, to się wrzask podniósł że okupacja, sracja. No ale dobrze, zgodnei z
deklaracjami, mieli się wycofac jak najszybciej. I co się zaczęło ?
Zatrzymywanie wycofywanego sprzętu na granicach, wkraczanie do koszar, itd.
Teraz Gruzini mogą palić głupa, bo ostatni pociąg ze sprzętem ciężkim Gruzję
opuścił. Nie mają nawet transporterów chyba już. No to 'pokojowym
niepodległościowcom" wigor wrócił - już można zatrzymywać i bić żołnierzy, a
jakże...
ALAMO


Witam,
posiadam podpisana umowe na internet w wersji Easy na czas okreslony, ktora konczy mi sie z dniem 2 marca 2007, mam w zwiazku z tym pytanie czy aby skorzystac z obecnej promocji tj. chello Light za 0zł przez dwa miesiace i 70zł przez kolejne 12 miesiecy, moge podpisac umowe na inna osobe w rodzinie zameldowana pod tym samym adresem pod ktorym do tej pory mialem chello Easy?
Dzwonilem do informacji o promocjach i kobieta mi powiedziala ze okres kadencji wynosi 6 miesiecy i ze to i tak nie pozwoli mi na skorzystanie z ich promocji chello light i jesli chce to moge przedluzyc tylko wersje easy na kolejne 12 mc za 39zl a nie jak do tej pory za 59zł.
Czy da to sie jakos obejsc zeby moc skorzystac z promocji Light'a jako nowy urzytkonik chello? ... easy to dla mnie za malo jednak ceny bez promki na poziomie 84 zl za miech odstraszaja skutecznie


Jestem po przejsciach w tym temacie a wygląda to tak: należy wypowiedzieć umowę miesiąc (minimum) przed końcem umowy w biurze obsługi klijenta na wszystkie usługi UPC, potem sa dwa warianty załatwienia sprawy.Pierwszy to należy przyjść z powrotem do biura o ile Oni wcześniej sie nie skontaktują i powiedzieć, że po przemyśleniach decydujesz się na kontynuowanie umowy. Bez problemu załatwiaja sprawę.Mnie zaproponowali to co chciałem, tzn. Lighta za 70 zł miesięcznie na 12 miesięcy i na dodatek zapytałem o upust w opłatach za pełny pakiet TV i okazało się, że dali mi do podpisu druk, który zawierał formułkę o przyznaniu mi rabatu w wysokości 5zł za pełny pakiet na okres 6 miesięcy z opcja przedłużenia tego rabatu na kolejne 6 miesięcy po podpisaniu kolejnego druku za 6 miesięcy. Drugi wariant to znalezienie przedstawiciela regionalnego i zawarcia przez niego nowej umowy na inną osobę zameldowaną pod adresem wymienionym w umowie. W przypadku pierwszego wariantu korzyść jest taka, że nie musisz rozliczać się z przydzielonego modemu i nie masz darmowych miesięcy. Ja popełniłem błąd bo nie wypowiedziałem pakietu TV i tak się stało.Ale jak wypowiesz wszystko to od nowa ale nie w biurze a u przedstawiciela regionalnego załatwisz nową instalację z wszystkimi promocjami a instalatorom to na rękę jest to, że nie tracą na prace instalacyjne no i zostanie im materiał dla kogoś na fuchę.Jedyną rzecz, którą muszą zostawić to nowy modem.I jeszcze jedna rada, nigdy nie należy zamawiać nic w UPC przez telefon ani faksem bo Oni mają zupełnie inne i o wiele mniej korzystne propozycje dla przyszłych klijentów. A tak na marginesie to do regionalnego BOK nigdy się nie dodzwonisz bo jak dzwonisz to zwykle łązcysz się z Katowicami a Oni dopiero przekazują Twój temat dalej co jest kompletnym nie porozumieniem i paranoja a ponadto konsultanci telefoniczni to blagierzy odpowiednio przeszkoleni w oszukiwaniu rozmówców. Krótko mówiąc UPC to najgorsza rzecz w tym układzie.Nie wiem czy po zmianach w TPSA nie wrto zastanowić się nad Neostradą lub na Netią,która oferuję korzystne warunki umowy.

Witam,

prawo przewiduje 2 sposoby na zmianę warunków pracy i płacy:

1. Porozumienie zmieniające - jest to porozumienie pracownika i pracodawcy co do nowych warunków pracy i płacy. Może ono być przez nich kształtowane dowolnie według zgodnej woli tychże podmiotów. Dla ważności porozumienia przepisy wymagają formy pisemnej oraz treści nie mniej korzystnej dla pracownika niż regulują to przepisy prawa pracy. Jak rozumiem ten sposób w Twojej sprawienie ma miejsca.

2. Wypowiedzenie warunkówpracy i płacy - polega na jednostronnym wypowiedzeniu warunków pracy lub płacy przez pracodawcę. Prowadzi ono do dwojakich skutków:
a) w przypadku zgody lub przemilczenia - do zmiany warunków pracy lub płacy
b) w przypadku braku zgody - do rozwiązania umowy o pracę wraz z upływem okresu wypowiedzenia.
Aby wypowiedzenie warunków pracy i płacy było skuteczne musi spełniać następujące warunki:
- wyrażone w formie pisemnej zawierające oświadczenie o wypowiedzeniu dotychczasowych warunków i propozycje nowych
- zawierać uzasadnioną przyczynę wypowiedzenia warunków pracy i płacy
- zawierać informację, że oświadczenie pracownika o zgodzie lub jej braku na nowe warunki pracy musi wyrazić do upływu połowy okresu wypowiedzenia, w przypadku braku takiej informacji pracownik może oświadczyć swoją wolę do końca okresu wypowiedzenia
- zawierać pouczenie o przysługujących pracownikowi środkach odwoławczych do sądu

Podstawa prawna: art. 42 Kodeksu Pracy
Art. 42. § 1. Przepisy o wypowiedzeniu umowy o pracę stosuje się odpowiednio do wypowiedzenia wynikających z umowy warunków pracy i płacy.
§ 2. Wypowiedzenie warunków pracy lub płacy uważa się za dokonane, jeżeli pracownikowi zaproponowano na piśmie nowe warunki.
§ 3. W razie odmowy przyjęcia przez pracownika zaproponowanych warunków pracy lub płacy, umowa o pracę rozwiązuje się z upływem okresu dokonanego wypowiedzenia. Jeżeli pracownik przed upływem połowy okresu wypowiedzenia nie złoży oświadczenia o odmowie przyjęcia zaproponowanych warunków, uważa się, że wyraził zgodę na te warunki; pismo pracodawcy wypowiadające warunki pracy lub płacy powinno zawierać pouczenie w tej sprawie. W razie braku takiego pouczenia, pracownik może do końca okresu wypowiedzenia złożyć oświadczenie o odmowie przyjęcia zaproponowanych warunków.
§ 4. Wypowiedzenie dotychczasowych warunków pracy lub płacy nie jest wymagane w razie powierzenia pracownikowi, w przypadkach uzasadnionych potrzebami pracodawcy, innej pracy niż określona w umowie o pracę na okres nie przekraczający 3 miesięcy w roku kalendarzowym, jeżeli nie powoduje to obniżenia wynagrodzenia i odpowiada kwalifikacjom pracownika.

Z Twojego opisu sprawy nie wynika, aby pracodawca wywiązał się z tych ustawowych obowiązków wobec pracownika. W związku z powyższym przysługują Ci określone prawem środki.

1. Możesz wystąpić do sądu uznanie wypowiedzenia za bezskuteczne

Jeżeli nie zdążysz tego zrobić przed końcem okresu wypowiedzenia, przysługują Ci roszczenia o:

2. przywrócenie do pracy
3. odszkodowanie

Pamiętaj o bardzo krótkich terminach na wniesienie pozwu:

1. - 7 dni od otrzymania wypowiedzenia
2 i 3 - 14 dni od dnia wygaśnięcia umowy o pracę

W końcu kwestia odprawy!
moje pytanie o osoby zatrudnione w Twojej firmie było spowodowane ustaleniem, czy do Twojej firmy ma zastosowanie ustawa z 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn ich niedotyczących. Ma ona zastosownie u pracodawców zatrudniających co najmniej 20 pełnoetatowych pracowników, wiec u Ciebie podejrzewam również. W związku z powyższym przysługuje Ci odprawa w wysokości odpowiedniej ze względu na staż pracy - art. 8 wspomnianej ustawy

Art. 8. 1. Pracownikowi, w związku z rozwiązaniem stosunku pracy w ramach grupowego zwolnienia, przysługuje odprawa pieniężna w wysokości:
1) jednomiesięcznego wynagrodzenia, jeżeli pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy krócej niż 2 lata;
2) dwumiesięcznego wynagrodzenia, jeżeli pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy od 2 do 8 lat;
3) trzymiesięcznego wynagrodzenia, jeżeli pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy ponad 8 lat.
2. Przy ustalaniu okresu zatrudnienia, o którym mowa w ust. 1, przepis art. 36 § 11 Kodeksu pracy stosuje się odpowiednio.
3. Odprawę pieniężną ustala się według zasad obowiązujących przy obliczaniu ekwiwalentu pieniężnego za urlop wypoczynkowy.
4. Wysokość odprawy pieniężnej nie może przekraczać kwoty 15-krotnego minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów, obowiązującego w dniu rozwiązania stosunku pracy.

Niech Cię nie zmyli część mówiąca o zwolnieniach grupowch ponieważ na mocy innego art. tej ustawy stosuje się jej przepisy do zwolnień indywidualnych. Odprawa powinna być wypłacona w ostatnim dniu istnienia stosunku pracy.

Pozdrawiam.

Przykre wiadomości przyszły do nas dziś z MaxFloRecords. Otóż raper i producent Rahim, definitywnie opuścił grupę Pokahontaz. Na forum wytwórni możemy przeczytać jego wypowiedź:

"Współpraca nasza trwała ok. 10 lat.. Nagraliśmy wspólnie sporo groźnych numerów. Ostatnim jednak był kawałek "W życiu bywa różnie", który był chyba swego rodzaju przepowiednią..

W ostatnich dniach wydarzenia, które niestety miały czelność zaistnieć, spowodowały złe skutki. Efektem będzie me definitywne odejście z zespołu Pokahontaz.. Nie chcę się tu wypowiadać za Bambusa jednak wiem, że
jego decyzja jest identyczna.

Przeżyłem z Fo sporo dobrych akcji, jednak przyszedł czas aby się pożegnać. Nie chcę zdradzać szczegółów owego incydentu! Życzę Ci Fiskus jak największych sukcesów w solowej karierze oraz odnalezienia jedynej prawdy, która jest większa niż wszystko inne. Dziękuje zarazem za te 10 lat.. Było warto;)

Wiem mistrzu Fo, że to przeczytasz. Plotki szybko się rozprzestrzeniają, a ja ich nie lubię, więc piszę. Wiesz o czym mowa chłopaku. Znamy prawdę! Wiedz też, że "zaskoczyłeś" mnie. I nie tylko....

Na tym etapie proponuję zakończyć ten temat.. Fakt jest jeden.. Żegnamy się..;("


odpowiedź fokusa:
Nazwijmy sprawy po imieniu. Skoro już pierzemy brudy publicznie (nie ja zacząłem).

Skoro masz umowę to pewnie też masz kalkulator.

4800zł - 19% podatku (czyli 912zł) = 3888zł
3888zł - 420zł (koszt dojazdu + autostrada) = 3468zł
3468zł - (3 * 900 czyli ja, Ty, Bambus) = 768zł (wynagrodzenia dla Ani za załatwienie koncertu + telefony)

Pytanie:
Ile dostałby każdy poprzedni menager? Robak, Balon, Bogurski, czy Havran za zrobienie dokładnie tego samego? Przeważnie dzieliliśmy się po równo (3468zł / 4 = 867zł). Z jakiej racji Ania ma być Twoją darmową siłą roboczą, skoro to jest jej jedyna praca i wykonała ją jak należy (łącznie ze śniadaniem, wynegocjowaniem potem dodatkowego pokrycia podatku (te 800zł w 4800zł)).
Kto tu kogo chce robić w co? Zostałeś oszukany? Okłamany? Zapytałeś o coś? Nie. Wziąłeś pieniądze do ręki, tak jak daje Ci je np. Tadek (który ma większą przebitkę, nie?). Jeżeli ktoś tu chce kogoś oszukać, to Ty. Więc proszę Cię, nie rób ze mnie szmaty przed ludźmi, bo ja z Ciebie nie robię. Wszyscy wiedzą, że dla Ciebie pracuje się za darmo. I nie jest to incydent i przykra prawda (?!). Mam jeszcze kilka ale do Ciebie, jednak nie będę ich tu wyciągał.

Prawdą (żenującą) jest to, że zagrałeś w następujący sposób:
1. Fokus, było nam tak wspaniale!
2. A Fokus zrobił coś strasznie złego ale nie powiem co, nich sie zastanawiają, może zgwałcił albo zabił.
3. Zły fokus! Ja dobry. Ja szlachetny, życzę powodzenia!

Dodatkową prawdą jest to, że nie mam ochoty być w zespole z osobą, którą (już od dawna) średnio lubię i najprawdziwiej w świecie żegnam się również. Mam nadzieję, że odnalazłeś swoją jedyną prawdę - jak mi tego życzyłeś.


i odpowiedź raha. dobrze że przynajmniej zakończył sprawę uczciwie i z honorem ale po nim nawet nie śmialem się spodziewać czegoś innego:
to co napisał Fo jest niezaprzeczalną prawdą!!

podczas ustalania warunków grania między mną a Aną, doszło do nieporozumienia w kwocie za jaką mamy grać.. nie miało to dla mnie znaczenia, gdyż kasa mnie interesuje mniej niż ludzie, dla których gram... po koncercie poszliśmy (ja i Bambus) z tubylcami na "piwo" i dowiedzieliśmy się o sporej kwocie za ten koncert... nie chciałem w to wierzyć! po paru dniach jednak dostałem kopię faktury i zwariowałem.. stąd ten zamęt.. dziś przeczytałem oświadczenie Fo i dopatrzyłem się błędu..

wiem:

1. zachowałem się kiepsko, publikując "prawdę" zanim pogadałem z zainteresowanym..
2. obraziłem publicznie osobę, która jest mi bardzo bliska
3. wszcząłem bezsensowną aferę
4. zwątpiłem

co mogę więcej..

1. przeprosić? PRZEPRASZAM
2. przyznać się do błędu? PRZYZNAJĘ SIĘ
3. oczyścić dobre imię Fo? ZROBIE CO W MOJEJ MOCY
4. liczyć na wybaczenie? MAM ISKIERKĘ NADZIEJI

nie podkręcajmy już proszę tego tematu.. jeśli macie mieć coś komuś za złe to celujcie we mnie...


no to 10 lat historii wlasnie poszlo sie yebac. ale mozna bylo sie tego domyslić juz po tym, że fokus nie byl przewidziany na nowym krążku raha, co bylo samo w sobie dziwne.

Porozumienie pomiędzy zakładami to nie jest wymiana pracowników. Widzę, że bez dłuższego wywodu się nie obejdzie... Z góry przepraszam jeśli przynudzę.
Porozumienie pracodawców nie jest samoistnym sposobem rozwiązania umowy, jest natomiast czynnością prawną rozbudowaną, składającą się z trzech elementów:
    (1) porozumienie dwóch pracodawców;
    (2) rozwiązanie stosunku pracy między pracownikiem a dotychczasowym pracodawcą;
    (3) nawiązanie stosunku pracy między pracownikiem a nowym pracodawcą.
(Ad.1) Porozumienie między pracodawcami (dotychczasowym i kolejnym) dotyczące zmiany pracy przez pracownika, nie stanowi czynności rozwiązującej stosunek pracy między pracownikiem i dotychczasowym pracodawcą. Dotyczy ono przejścia pracownika do nowego pracodawcy oraz określenia jego uprawnień w nowym miejscu pracy dotyczących np. przejęcia przez nowego pracodawcę obowiązku udzielenia urlopu wypoczynkowego, do którego pracownik nabył prawo u pracodawcy poprzedniego oraz innych uprawnień, a zwłaszcza zaliczenia okresu zatrudnienia u dotychczasowego pracodawcy do zakładowego stażu u nowego pracodawcy. Ustalenia te mogą być dokonane za zgodą pracownika. Porozumienie pracodawców nie stanowi dla pracownika gwarancji zachowania dotychczasowych uprawnień. Wyrok SN z 21.VIII.1981 r., I PRN 42/81, OSNCP 1982, z 5-6, poz. 72 potwierdza to przyjmując, że zmiana przez pracownika pracy na zasadzie porozumienia między pracodawcami nie oznacza tego, iż nie można zmienić pracownikowi uprawnień w zakresie płacowym na gorsze w stosunku do tych, jakie posiadał u poprzedniego pracodawcy. Nowe warunki płacy, a także pracy ustala się w nowej umowie o pracę zawartej między pracownikiem i nowym pracodawcą. O warunkach tych mogą decydować także inne przepisy obowiązujące u nowego pracodawcy takie jak układ zbiorowy pracy czy regulamin pracy.
(Ad. 2) Porozumienie między pracodawcami nie rozwiązuje stosunku pracy między dotychczasowym pracodawcą a pracownikiem bowiem jego stronami są inne podmioty (dawny i nowy pracodawca), tak więc dla rozwiązania stosunku pracy potrzebna jest czynność prawna dokonana między jego stronami (pracownikiem i dawnym pracodawcą). Rozwiązanie to następuje w trybie określonym w art. 30 §1kp, a więc najczęściej będzie to rozwiązanie na mocy porozumienia stron, nie można jednak wykluczyć w powyższej sytuacji także wypowiedzenia przez jedną, albo drugą stronę stosunku pracy. Rozwiązanie, o którym mowa jest ściśle związane z porozumieniem między pracodawcami, bowiem dochodzi do niego na skutek tego porozumienia, jednakże występuje ono jako odrębna czynność prawna dokonana między innymi podmiotami.
(Ad. 3) Nawiązanie stosunku pracy między pracownikiem, a nowym pracodawcą stanowi odrębną czynność prawną od porozumienia między pracodawcami, aczkolwiek jest z tym porozumieniem ściśle związana. Jak wspomniano wyżej porozumienie między pracodawcami może obejmować pewne uprawnienia pracownika, które potem staną się przedmiotem umowy o pracę zawartej między pracownikiem i nowym pracodawcą. Podkreślić jednak należy, że porozumienie między pracodawcami nie może zastąpić umowy między pracownikiem i pracodawcą, musi ona wystąpić jako odrębna (trzecia w kolejności, choć czynności te mogą być zbliżone w czasie) czynność prawna. Potwierdza to wyrok SN z 31.I.1977r., I PRN 141/76 (OSNCP 1977, z.8, poz. 147), zgodnie z którym zmiana pracy w wyniku porozumienia zakładów następuje wówczas, gdy porozumienie to jest połączone z rozwiązaniem stosunku pracy między pracownikiem a dotychczasowym zakładem pracy i nawiązaniem przez tego pracownika stosunku pracy z nowym zakładem pracy.
Mamy tu więc do czynienia z trzema odrębnymi czynnościami, które są ze sobą powiązane zarówno w zakresie ich treści jak i czas, w którym są dokonywane. To, że jedną z owych czynności jest zawarcie umowy o pracę oznacza, iż było by to naruszenie zakazu zatrudniania. Należy bowiem domniemywać, że Dyrektor miał na myśli wszelkie nowo zawierane umowy o pracę a nie wyłącznie umowy o pracę z osobami spoza LP.
Z drugiej strony jednak nie następuje w tym wypadku zwiększenie zatrudnienia w LP, któremu ma zdaje się ów zakaz zatrudniania zapobiegać.

Zmiana rodzaju umowy na czas określony na umowę bezterminową zachodzi z mocy prawa i nie zależy od tego, czy pracodawca poinformuje o tym fakcie pracownika, oraz czy podejmie jakieś czynności, aby zmianę tę przeprowadzić formalnie.

Czy przerwa między kolejnymi umowami na czas określony musi przekraczać jeden miesiąc
Czy przerwa może skrócić czas pracy

Przepisy kodeksu pracy, chroniąc pracownika przed skutkami długotrwałego pozostawania w zatrudnieniu na podstawie kolejnych umów o pracę zawartych na czas określony z tym samym pracodawcą, stanowią, że trzecia z kolei umowa o pracę na czas określony przekształca się w umowę o pracę na czas nieokreślony, jeżeli przerwa między umowami nie przekroczyła jednego miesiąca. Do przekształcenia takiego dochodzi z mocy prawa, bez konieczności składania jakichkolwiek oświadczeń woli w tej sprawie przez pracodawcę czy też przez pracownika. Nie jest także konieczne, aby przewidziane w przepisach kodeksu pracy konsekwencje zawarcia trzeciej umowy o pracę na czas określony były potwierdzane przez sąd pracy, organ kontroli, jakim jest Państwowa Inspekcja Pracy, czy też przez jakikolwiek inny podmiot.
Fikcja prawna zawarcia umowy
Przyjmuje się bowiem, że uznanie z mocy prawa trzeciej umowy o pracę zawartej na czas określony za równoznaczne z zawarciem umowy o pracę na czas nieokreślony stanowi tzw. fikcję prawną. Fikcję prawną tworzą przepisy, z mocy których określone czynności (np. zawarcie przez pracodawcę i pracownika umowy o pracę na czas określony) są traktowane tak, jakby były zupełnie innymi czynnościami (zawarcie przez strony umowy o pracę na czas nieokreślony), z którymi ustawa łączy zupełnie odmienne skutki prawne. Taka zmiana znaczenia czynności dokonanej przez strony następuje przy tym automatycznie, z mocy prawa, i doprowadza do całkowitej zmiany sytuacji prawnej stron umowy. Zdecydowanie odmienna jest bowiem sytuacja prawna pracownika pozostającego w zatrudnieniu na podstawie umowy o pracę na czas określony od sytuacji pracownika mającego umowę bezterminową.

Należy pamiętać, że zasada przekształcenia trzeciej umowy w umowę na czas określony dotyczy bowiem wyłącznie umów o pracę na czas określony, a nie wszystkich terminowych umów o pracę.

Termin nawiązania trzeciej umowy o pracę
Skutkiem działania przepisów art. 251 k.p. będzie zatem przyjęcie, że data nawiązania trzeciej umowy o pracę na czas określony jest automatycznie datą nawiązania umowy o pracę na czas nieokreślony, zaś ustalenie co do daty pierwotnie wskazanej jako kończąca trzecią terminową umowę o pracę - należy uznać za nieistniejące. Pogląd taki jest także prezentowany w orzecznictwie sądowym. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego z 10 października 2002 r. (I PKN 546/01, OSNP 2004/10/169) - zastosowanie art. 251 k.p. powoduje, że datę zatrudnienia bezterminowego wyznacza termin zawarcia trzeciej kolejnej umowy o pracę na czas określony. Termin końcowy trzeciej umowy na czas określony uważa się natomiast za niezastrzeżony, co wynika z odpowiedniego stosowania w prawie pracy art. 94 kodeksu cywilnego w związku z art. 116 par. 2 k.c.

Aneksowanie drugiej umowy
Taki sam skutek, jak zawarcie trzeciej umowy na czas określony, wywiera tzw. aneksowanie, czyli przedłużenie czasu trwania drugiej umowy o pracę na mocy porozumienia stron. Zgodnie z art. 251 par. 2 k.p. uważa się, że następnego dnia po rozwiązaniu umowy o pracę nastąpiło zawarcie kolejnej umowy, tym razem na czas nieokreślony. Należy podkreślić, że nie aktualne jest orzecznictwo Sądu Najwyższego dopuszczające wyjątki od zakazu aneksowania. Wyroki te zostały bowiem wydane na gruncie poprzednio obowiązującego stanu prawnego.

http://kadry.infor.pl/pra...ad-miesiac.html

"Pracownik może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia, jeżeli zostanie wydane orzeczenie lekarskie stwierdzające szkodliwy wpływ wykonywanej pracy na zdrowie pracownika, a pracodawca nie przeniesie go w terminie wskazanym w orzeczeniu lekarskim do innej pracy, odpowiedniej ze względu na stan jego zdrowia i kwalifikacje zawodowe. Pracownik może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia także wtedy, gdy pracodawca dopuścił się wobec niego ciężkiego naruszenia swoich podstawowych obowiązków. Podkreśla się, że ustalenie rozwiązania umowy o pracę na mocy porozumienia stron nie wyklucza możliwości rozwiązania tej umowy przed oznaczonym terminem w razie powstania warunków do niezwłocznego jej rozwiązania przez pracodawcę lub przez pracownika (zob. wyrok SN z 15.12.2000 r., I PKN 162/00, OSNP Nr 17/2002, poz. 405).

W drugim ze wskazanych przypadków pracownikowi przysługuje odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia, a jeżeli umowa o pracę została zawarta na czas określony lub na czas wykonania określonej pracy - w wysokości wynagrodzenia za okres dwóch tygodni. Przy czym wysokość odszkodowania jest niezależna od czasu, jaki miał upłynąć do chwili rozwiązania umowy o pracę w wyniku wcześniej dokonanego przez pracownika wypowiedzenia (zob. wyrok SN z 23.8.2005 r., I PK 20/05, OSNP Nr 13-14/2006, poz. 200). W przypadku wniesienia przez pracownika postępowania o zasądzenie odszkodowania na podstawie art. 55 § 11 KP pracodawca może zarzucić brak przyczyny wskazanej w tym przepisie, nawet jeśli sam nie wniósł powództwa o odszkodowanie przewidziane w art. 611 KP (zob. uchwała SN z 4.3.1999 r., III ZP 3/99, OSNP Nr 17/1999, poz. 542).

Przesłankami rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia, ze względu na ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków wobec pracownika i uzyskanie odszkodowania, są wina umyślna lub rażące niedbalstwo pracodawcy. Aby uznać konkretne działanie lub zaniechanie działania pracodawcy za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków, musi ono łącznie wyczerpywać przesłanki dwojakiego rodzaju. Z jednej strony musi ono być sprzeczne z przepisami art. 94 KP lub art. 207-209 KP, zawierającymi podstawowe obowiązki pracodawcy, a z drugiej - musi jednocześnie wyrządzać szkodę pracownikowi (lub narazić go na utratę korzyści). Efektem powyższego jest stwierdzenie, że tylko ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracodawcy, cechujące się winą umyślną lub rażącym niedbalstwem oraz szkodą lub utraconymi korzyściami, może uzasadniać zastosowanie przez pracownika wobec pracodawcy mechanizmu wynikającego z przepisu art. 55 § 11 KP, czyli rozwiązania z nim stosunku pracy bez wypowiedzenia z winy pracodawcy (zob. W. Cajsel, Glosa do wyroku SN z 4.4.2000 r., I PKN 516/99, MoP Nr 11/2001)..."
http://www.monitorprawapr...i&cid=37&id=164

Lokalne pociągi wracają na regionalne trasy

Do łask w całej Polsce wracają pasażerskie przewozy kolejowe na krótkich trasach. - W latach 90. uważane były za nieopłacalne - bo w całym składzie jechało po kilka osób.

Teraz samorządy wojewódzkie podpisują z kolejami porozumienia o reaktywacji tras i gwarantują im zapłatę za to przez najbliższe lata.

Urząd Marszałkowski w Katowicach podpisał niedawno z PKP Przewozy Regionalne aż 5-letnią umowę. Na jej mocy samorząd województwa śląskiego przekaże rekordową w skali kraju kwotę 510 mln zł na dofinansowanie ruchu oraz na odtworzenie dawno zapomnianych tras. - To pierwsza w kraju umowa pomiędzy samorządem i przewoźnikiem zawierana na tak długi okres. W pozostałych województwach podobne kontrakty zostały podpisane na dwa lub trzy lata - mówi Jacek Stumpf, dyrektor Wydziału Komunikacji Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach.

Umowy z PKP Przewozy Regionalne podpisali na lata 2007-2009 marszałkowie takich województw jak lubelskie, lubuskie, łódzkie, małopolskie, opolskie, podkarpackie, pomorskie, świętokrzyskie, zachodniopomorskie. Nawet znacznie biedniejsze województwa, takie jak podlaskie czy warmińsko-mazurskie chcą wyasygnować ze swoich budżetów pieniądze na reanimację lokalnych linii. Wkrótce zostaną ogłoszone przetargi, które wyłonić mają przewoźników na lata 2009-2011.

W miarę jak rosną wpływy z podatków lokalnych (tylko w ubiegłym roku wzrosły one o ponad 34 proc.), przybywa połączeń na nieopłacalnych do niedawna liniach.

Dla mieszkańców ma to duże znaczenie. Odkąd w Nysie na Opolszczyźnie padł miejscowy przemysł, ludzie stracili nie tylko pracę, ale i nadzieję na nią. Nowy duch w nich wstąpił, gdy kolej powróciła na dawną trasę Nysa %07- Głuchołazy i dzięki temu wielu mieszkańców Nysy znalazło pracę tuż za miedzą, także w Czechach. Ale nie wszystkie samorządy, uruchamiając linie, zdecydowały się na współpracę z PKP. Niektóre wybierają przewoźników u naszych południowych sąsiadów.

Artur Zych, starosta lwówecki, chce podpisać umowę z czeskimi kolejami. Będzie ona wozić ludzi na trasie z czeskiego Trutnova przez Kamienną Górę, Jelenią Górę, Lwówek Śląski i Lubań do niemieckiego Goerlitz. Weekendowe połączenie ma ruszyć wiosną przyszłego roku. Firma Viamont, która chciałaby wejść, a właściwie wjechać, ze swoimi pociągami na tory kolejowe Dolnego Śląska, rozpoczęła już rozmowy z przedstawicielami PKP na temat wykorzystania torów.

- Czesi są tańsi także dlatego, że mają mniej rozbudowaną administrację - dodaje Artur Pawłowski z Towarzystwa Miłośników Kolei. - Z nimi łatwiej i szybciej można się dogadać.

O własnej kolei, niezależnej od PKP, myślą także władze powiatu kłodzkiego. Wspólnie z przedstawicielami urzędu marszałkowskiego i siedmiu gmin podpisały porozumienie w sprawie utworzenia samorządowej kolei ze Stronia Śląskiego przez Lądek-Zdrój i Kłodzko do Kudowy-Zdroju.

Wspólna deklaracja wyznacza kierunki działań dla trzech szczebli samorządowych. Województwo będzie zmierzało do przejęcia torów kolejowych, a gminy mają przejąć opuszczone i zdewastowane dworce. Również władze gmin w Górach Sowich chcą uruchomić 12-kilometrowy odcinek ze Srebrnej Góry do Woliborza.

Jednak najwięcej nowych %07połączeń wraca na Śląsk. Już od 9 grudnia ruszą tu 134 nowe pociągi, najwięcej na trasach: Bytom - Gliwice oraz Katowice - Tychy. Bytom o najwyższym od lat bezrobociu w regionie zyska dzięki temu połączenie z Gliwicami, gdzie jest prężna podstrefa Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, poszukująca ludzi do pracy. Atutem Bytomia są natomiast liczne uczelnie, do których trudno było z Gliwic dojechać. Z kolei Tychy - sypialnia Katowic - będą miały świetne połączenie dla studentów uczących się na kilkunastu katowickich uczelniach i osób szukających pracy w stolicy aglomeracji. Wszyscy skorzystają.

źródło: Dziennik Zachodni

Jeden nagrywał, drugi straszył prokuratorami
Marek Domagalski 20-01-2008, ostatnia aktualizacja 20-01-2008 23:41

Ukryte nagrania czy zdjęcia coraz częściej są dowodami, zwłaszcza w sprawach pracowniczych. O ich dopuszczeniu zawsze decyduje sąd

Dowód z nagrania dopuszczono też w sprawie Stanisława M., byłego członka zarządu i dyrektora finansowego jednego z operatorów telefonii komórkowej, któremu w piątek warszawski Sąd Apelacyjny odmówił wypłaty prawie miliona złotych. Chodziło o wynagrodzenie za skrócenie o cztery miesiące dwuletniej umowy o pracę.

Nagrał rozmowę z szefem

Zanim doszło do procesu, Stanisław M. podpisał porozumienie ze spółką o wcześniejszym odejściu. Na jego podstawie wypłacono mu 15 pensji (trzy za okres wypowiedzenia, i 12 z klauzuli konkurencyjnej, po ustaniu stosunku pracy). Po roku zażądał jeszcze miliona. Głównym jego zarzutem było to, że podpisał porozumienie pod wpływem groźby. Zgodnie z art. 87 kodeksu cywilnego ten, kto złożył oświadczenie woli pod wpływem bezprawnej groźby drugiej strony, może uchylić się od jego skutków, jeżeli mógł się obawiać, że grozi mu poważne niebezpieczeństwo osobiste lub majątkowe.Czego się obawiał? Jacek W., przewodniczący rady nadzorczej (przez zarząd upoważniony do negocjowania porozumienia), w rozmowie telefonicznej ostrzegał go przed wysuwaniem dalej idących żądań. Groził, że zaangażuje wytrawnych prawników, skieruje sprawę do sądu, a Stanisław M. może nawet mieć do czynienia „z jego kolegami prokuratorami z Krakowskiego” (na Krakowskim Przedmieściu mieści się siedziba warszawskiej prokuratury). Tę rozmowę Stanisław M. nagrał bez wiedzy rozmówcy. Ale taśma była normalnym dowodem w sądzie.

Między znajomymi można więcej

Pełnomocnik powoda mec. Piotr Gujski przekonywał Sąd Apelacyjny, że jego klient odebrał te słowa jako realną groźbę. Z kolei pełnomocnik spółki mec. Krzysztof Żyto mówił, że nagranie pokazuje ostrą reakcję Jacka W. po tym, jak były dyrektor (wcześniej odwołany z zarządu) zagroził ujawnieniem drażliwych informacji o finansach. Tym bardziej ważnych, że spółka jest od kilku lat przedmiotem konfliktu między jej wspólnikami. Poza tym kwestię groźby powód zaczął podnosić po upływie roku, podobno pod wpływem przypadkowej rozmowy z profesorem prawa. – Jeżeli była groźba, to trzeba było od razu reagować – argumentował mec. Żyto. Wskazywał wreszcie, że panowie byli starymi znajomymi, powód znał temperament Jacka W. i z pewnością się go nie przestraszył.

Sąd Apelacyjny przychylił się do tej argumentacji i nie potraktował słów Jacka W. jako groźby uzasadniającej rozwiązanie umowy. Słowa o kolegach w prokuraturze sędzia Ewa Jankowska nazwała wręcz swoistą bufonadą. Słabą stroną stanowiska powoda było też to, że powołując się na groźbę, nie zażądał unieważnienia porozumienia (musiałby wtedy zwracać to, co na jego mocy dostał), ale domagał się wyższej odprawy (sygn. III APa 105/07).

Nowy oręż sądowy

Nagrania dokonywane bez zgody rozmówcy mają taką samą moc jak inne dowody. Podlegają oczywiście kontroli sądu (prokuratora). Praktyka sądowa dostarcza wielu przykładów wykorzystywania ich w sprawach pracowniczych. Jest w nich bowiem więcej relacji (okazji) umożliwiających zastosowanie niestandardowych dowodów. Podobnie jest w sporach rodzinnych i rozwodowych – tam jeszcze wcześniej sięgnięto po tę broń. Nowe dowody są także coraz częściej dopuszczane w sprawach gospodarczych i karnych.

– Przestępstwem jest nagrywanie kogoś innego, ale nie własnej z kimś rozmowy, choć po ludzku rzecz biorąc, jest to nie fair – wskazuje prof. Piotr Kruszyński. – Jednak są to stosunkowo mocne dowody (manipulacje da się zupełnie wykluczyć), mocniejsze niż np. zeznania świadka. Ostateczna ocena należy oczywiście do sędziego.

Joanna Kasicka, sędzia Sądu Okręgowego w Płocku

Nie ma szczególnych regulacji dotyczących dowodów w sprawach pracowniczych, tak więc obowiązują ogólne przepisy kodeksowe. W szczególności zasada swobodnej oceny dowodów przez sędziego. Oczywiście sędzia zdaje sobie sprawę, że tego rodzaju nagrania nie w pełni obiektywnie oddają relacje między np. pracownikiem a pracodawcą, gdyż nagrywający rozmowę jest zwykle do niej przygotowany, odpowiednio nią steruje, a nagrywany o tym nie wie. W praktyce takie dowody mają zwykle charakter pomocniczy, gdyż najczęściej znajdują się dowody bardziej tradycyjne, np. dokumenty, na podstawie których sąd rozstrzyga sprawę.

Nowe techniki dowodowe

- nagrania rozmów telefonicznych, zwłaszcza na linii pracodawca – pracownik,

- nagrania rozmów przeprowadzanych w pracy, np. na dyktafon, choćby w komórce (np. w sprawach o mobbing),

- zdjęcia – głównie w sporach z podtekstem seksualnym (molestowanie),

- mejle, esemesy, zwłaszcza jako dowód pracy w nadgodzinach,

- nagrania z kamer przemysłowych,

- wydruki komputerowe.

Źródło : Rzeczpospolita

Na hip-hop.pl pojawił się publiczny dialog między Rahem a Fo.

Rah:

"Współpraca nasza trwała ok. 10 lat.. Nagraliśmy wspólnie sporo groźnych numerów. Ostatnim jednak był kawałek "W życiu bywa różnie", który był chyba swego rodzaju przepowiednią..

W ostatnich dniach wydarzenia, które niestety miały czelność zaistnieć, spowodowały złe skutki. Efektem będzie me definitywne odejście z zespołu Pokahontaz.. Nie chcę się tu wypowiadać za Bambusa jednak wiem, że jego decyzja jest identyczna.

Przeżyłem z Fo sporo dobrych akcji, jednak przyszedł czas aby się pożegnać. Nie chcę zdradzać szczegółów owego incydentu! Życzę Ci Fiskus jak największych sukcesów w solowej karierze oraz odnalezienia jedynej prawdy, która jest większa niż wszystko inne. Dziękuje zarazem za te 10 lat.. Było warto;)

Wiem mistrzu Fo, że to przeczytasz. Plotki szybko się rozprzestrzeniają, a ja ich nie lubię, więc piszę. Wiesz o czym mowa chłopaku. Znamy prawdę! Wiedz też, że "zaskoczyłeś" mnie. I nie tylko....

Na tym etapie proponuję zakończyć ten temat.. Fakt jest jeden.. Żegnamy się..;("

Odpowiedź Fokusa:

"Nazwijmy sprawy po imieniu. Skoro już pierzemy brudy publicznie (nie ja zacząłem). Skoro masz umowę to pewnie też masz kalkulator.
4800zł - 19% podatku (czyli 912zł) = 3888zł
3888zł - 420zł (koszt dojazdu + autostrada) = 3468zł
3468zł - (3 * 900 czyli ja, Ty, Bambus) = 768zł (wynagrodzenia dla Ani za załatwienie koncertu + telefony)

Pytanie:
Ile dostałby każdy poprzedni menager? Robak, Balon, Bogurski, czy Havran za zrobienie dokładnie tego samego? Przeważnie dzieliliśmy się po równo (3468zł / 4 = 867zł). Z jakiej racji Ania ma być Twoją darmową siłą roboczą, skoro to jest jej jedyna praca i wykonała ją jak należy (łącznie ze śniadaniem, wynegocjowaniem potem dodatkowego pokrycia podatku (te 800zł w 4800zł)).
Kto tu kogo chce robić w co? Zostałeś oszukany? Okłamany? Zapytałeś o coś? Nie. Wziąłeś pieniądze do ręki, tak jak daje Ci je np. Tadek (który ma 'większą' przebitkę, nie?). Jeżeli ktoś tu chce kogoś oszukać, to Ty. Więc proszę Cię, nie rób ze mnie szmaty przed ludźmi, bo ja z Ciebie nie robię. Wszyscy wiedzą, że dla Ciebie pracuje się za darmo. I nie jest to 'incydent' i przykra prawda (?!). Mam jeszcze kilka 'ale' do Ciebie, jednak nie będę ich tu wyciągał. Prawdą (żenującą) jest to, że zagrałeś w następujący sposób:
1. Fokus, było nam tak wspaniale!
2. A Fokus zrobił coś strasznie złego ale nie powiem co, nich sie zastanawiają, może zgwałcił albo zabił.
3. Zły fokus! Ja dobry.

Ja szlachetny, życzę powodzenia! Dodatkową 'prawdą' jest to, że nie mam ochoty być w zespole z osobą, którą (już od dawna) średnio lubię i najprawdziwiej w świecie żegnam się również. Mam nadzieję, że "odnalazłeś swoją jedyną prawdę" - jak mi tego życzyłeś."

Odpowiedź Rahima podobno brzmiała tak:

"to co napisał Fo jest niezaprzeczalną prawdą!!

podczas ustalania warunków grania między mną a Aną, doszło do nieporozumienia w kwocie za jaką mamy grać.. nie miało to dla mnie znaczenia, gdyż kasa mnie interesuje mniej niż ludzie, dla których gram... po koncercie poszliśmy (ja i Bambus) z tubylcami na "piwo" i dowiedzieliśmy się o sporej kwocie za ten koncert... nie chciałem w to wierzyć! po paru dniach jednak dostałem kopię faktury i zwariowałem.. stąd ten zamęt.. dziś przeczytałem oświadczenie Fo i dopatrzyłem się błędu..

wiem:

1. zachowałem się kiepsko, publikując "prawdę" zanim pogadałem z zainteresowanym..
2. obraziłem publicznie osobę, która jest mi bardzo bliska
3. wszcząłem bezsensowną aferę
4. zwątpiłem

co mogę więcej..

1. przeprosić? PRZEPRASZAM
2. przyznać się do błędu? PRZYZNAJĘ SIĘ
3. oczyścić dobre imię Fo? ZROBIE CO W MOJEJ MOCY
4. liczyć na wybaczenie? MAM ISKIERKĘ NADZIEJI

nie podkręcajmy już proszę tego tematu.. jeśli macie mieć coś komuś za złe to celujcie we mnie..."

----

Więc jest jednak chyba jeszcze nadzieja, że Fokus wybaczy pokornemu Rahowi i chociażby pojawi się na Danamolu ... ?

->

http://miasta.gazeta.pl/w..._Wilanowie.html

Kto przekręcił ratusz w Wilanowie
Aneta Walentek 2008-06-06, ostatnia aktualizacja 2008-06-06 22:41

Ruszył proces w sprawie nieprawidłowości przy budowie ratusza w Wilanowie. Na ławie oskarżonych zasiadł były burmistrz Michał S. oraz członkowie zarządu gminy. Do winy się nie przyznają.
Budowa ratusza w Wilanowie ogłaszana była przez dawnego burmistrza dzielnicy (wówczas gminy) Michała S. jako wielki sukces. Rozpoczęta inwestycja okazała się jednak wielkim skandalem. Prace na placu budowy przy ul. Klimczaka i Przyczółkowej stanęły w 2003 r., bo firma Deniz, która na mocy umowy z władzami dzielnicy je finansowała, okazała się bankrutem. Betonowa skorupa do dziś straszy na Polach Wilanowskich.

W piątek przed sądem ruszył proces w tej sprawie. Na ławie oskarżonych zasiedli dawni włodarze dzielnicy: burmistrz Michał S., trzech jego zastępców: Wojciech W., Barbara Ł. i Andrzej K. oraz członek zarządu Andrzej Ż. Wraz z nimi sądzeni są członkowie władz firmy Deniz: Arkadiusz M. i Beata Y. Żaden z oskarżonych nie przyznał się do winy.

Lista prokuratorskich zarzutów jest długa. Prowadzone przez cztery lata śledztwo wykazało, że przygotowując się do budowy ratusza, władze dzielnicy popełniły mnóstwo nieprawidłowości. Zdaniem śledczych poszły za tym łapówki.

Już sam wybór inwestora, tureckiej firmy Deniz, odbył się z naruszeniem prawa. Nie ogłoszono przetargu, a komisja konkursowa, w skład której wszedł burmistrz i jego zastępca, nie sprawdziła nawet kondycji finansowej tureckiego partnera, który wcześniej nie miał żadnego doświadczenia deweloperskiego (zajmował się handlem nawozami sztucznymi, herbatą i bronią). Firma miała sfinansować inwestycję w zamian za 2,2 ha ziemi w Wilanowie, na której mogła wybudować domy i biurowce. Nadzorowaniem inwestycji miała się zająć spółka Ratusz Wilanów, w skład której weszła dzielnica i Deniz. Tyle tylko że już sama umowa o zawiązaniu spółki stawiała firmę Deniz w uprzywilejowanej pozycji. Mimo że posiadała ona zaledwie 20 proc. udziałów w spółce. Następne zarzuty to brak nadzoru nad pracami inwestora oraz przekazanie 2,2-hektarowej działki dla zarejestrowanej w Genewie spółki RFC, rzekomo jako spłatę wcześniejszych pożyczek.

Jak się okazało, RFC została założona przez Cemala Y, brata Osmana Y. głównego udziałowca Deniza. Efekt? Na tureckim biznesie dzielnica straciła ponad 20 mln zł.

Oskarżeni nie poczuwają się do odpowiedzialności. Były burmistrz Michał S. oświadczył w sądzie, że w czasie jego kadencji dzielnica była dobrze zarządzana, a budowa ratusza odbyła się zgodnie z obowiązującym wówczas prawem. Osobiście nie poczuwa się do winy. Jak stwierdził, wszystkie decyzje podejmowane były przez zarząd w porozumieniu z radą dzielnicy.§[/b]