Witam,
Czy ZUS zapłaci coć za wypadek przy pracy ? (zwolnienie lekarskie na 1
miesiac). Umowa o pracę na czas nieokreślony.
Paweł


TAK, ale pod warunkiem, że jest potwierdzenie od np. BHP-owca, że to był
wypadek w pracy.
tutaj masz to szczegółowo opisane, wystarczy uważnie poczytać:
http://www.zus.pl/default.asp?p=4&id=402

· 

dziekuje
P.

| Witam,
| Czy ZUS zapłaci coć za wypadek przy pracy ? (zwolnienie lekarskie na 1
| miesiac). Umowa o pracę na czas nieokreślony.
| Paweł

TAK, ale pod warunkiem, że jest potwierdzenie od np. BHP-owca, że to był
wypadek w pracy.
tutaj masz to szczegółowo opisane, wystarczy uważnie poczytać:
http://www.zus.pl/default.asp?p=4&id=402



:: Poszukuje WIRUSA, którego chciałbym u nich zamieścić.

Radze Ci sie opanowac.Wiem, ze mozesz czuc sie oszukany,
ale czy miales jakas umowe o prace na czas nieokreslony .
Chyba nie, a nawet jesli tak to pracodawca ma prawo do jej
wypowiedzenia.

To co chcesz zrobic jest przestepstwem i mozesz isc nawet do wiezienia,
jesli ci udowodnia, ze to zrobiles. A wez pod uwage, ze bedziesz
pierwszym
podejrzanym.Baza danych firmy nalezy wylacznie do niej, bez wzgledu na
to
kto ja stworzyl i jesli straty firmy z tytulu twojej dzialalnosci beda
duze, to
wierz mi, ze nie popuszcza.

Pozdroowka !!!

dartoo


Niezupełnie. Podczas losowania łosie płacą za "dobrze wypełniony
formularz"
i pewność wysłania go na właściwy adres w określonym czasie. Natomiast tu
firma ma obowiązek znalezienia pracodawcy i załatwienia całej legalnej
procedury imigracyjnej w: SESA, DOL, INS, National Visa Center. Owszem ich
prowizja jest astronomiczna ale może jednak coś za coś?


z tego co wiem nikt jeszcze kto korzystal z uslug tego biura nie pisze na
grupe, kogos kto zabrnal troche dalej niz przejrzenie strony i jeden
telefon.
nie bylo takiego postu choc moge sie mylic i cos mi umklo.
sa dwa rozwiazania : nie pisze bo nie chce lub biuro nie ma klientow.

prowizja jest rzeczywiscie ogromna ale niedawno bylo to 10k$, obnizyli ze
wzgledu na brak zainteresowania..?
trzeba dobrze przeczytac umowe, niestety do redy mam daleko a nie prosilem o
przeslanie .
mieli otworzyc biuro w krakowie ale nie podpisali jeszcze umowy, z tego co
wiem.
proponuje przeczytac umowe i wtedy sie powinno wiele wyjasnic.
jestem ciekaw jak jest rozwiazany jest problem wyplaty pieniedzy z konta.
z tego co wiem prowadzi je pkobp. musza istniec jakies uwarunkowania, ze np.
po otrzymaniu gc pieniadze sa przelewane na konto firmy.
tylko na jakiej podstawie?
czy ktos czytal umowei i  wie jak to jest tam okreslone?
pozostaje problem jeszcze utraty pracy w ciagu pierwszego roku....
ale nad tym jeszcze za wiele nie myslalem.

pozdrawiam
rafal


· 

Cześć

w firmie zaprzyjaźnionej goście zajmujący się informatyką kazali sobie
zmienić w umowie o prace nazwe INFORMATYK na SPECJALISTA DO SPRAW IT
gdyz to pierwsze wydawało im się obraźliwe biorąc pod uwage cała mase
"informatyków" po studiach zawodowych...


Był czas, że zawsze podkreslałem że jestem programistą a nie informatykiem
bo informatyk to ten, który pilnuje by był papier w drukarce i rozpoznaje
czy należy wezwać serwis czy wystarczy włączyć monitor.
No, ale to było kiedyś, obecnie się chyba zestarzałem bo już nie robi to na
mnie wrażenia.
Natomiast określenie "SPECJALISTA DO SPRAW IT" kojarzy mi się ewidentnie
z zupełnie niekompetentną osobą zarabiająca bardzo dużo, której umiejętności
sprowadzają się do znalezienia sobie dobrego fachowca, który jest życiowym
frajerem i za psi grosz da się zatrudnić jako podwładny na stanowisku
konserwatora sprzętu komputerowego.

O wyższosci socjalizmu świadczy chociażby to, że w krajach
socjalistycznych   robotnicy   są   właścicielami  fabryk,
a w kapitalistycznych zaledwie samochodów.


O właśnie. Frajer, o którym piszę wyżej to taki, który uwierzy,
że jest właścicicelem tej fabryki i to mu zastąpi zarobki,
ale jednocześnie jest dobrym fachowcem w dziedzinie informatyki.


załóżmy ze jest taka sytuacja (czysto hipotetyczna)


czyli rzeczywista - czyt - powszechna

-kole¶ kupuje pirackie oprogramowanie powiedzmy Flash5


łamie prawo

-po nauczeniu się obsługi proponuje zrobionie jakiejs strony komercyjnej


...bez legalnego oprogramowania...

-czy w takiej sytuacji jeżeli robi to umowę na zlecenie czy o dzieło może
mieć z tytułu wykorzystywania pirackiej wersji oprogramowania jakies
problemy????


POWINIEN mieć problemy

a co jeżeli robi to jakiej¶ firmie beż żadenj umowy ?????


ponownie złamie prawo
choć najlepiej gdyby firma która mu to zlecała mu po prostu za to nie
zapłaciła... umowy nie ma, nie ma pieniędzy.
i tak powinno być...
a tak, to pełno postów z biadoleniem i narzekaniem....

Myślę, że nadejdą takie czasy (wiem, wiem, nie jestem realistą) że niedługo
firmy zlecające sprawdzą legalność oprogramowania.
Bo w przypadku pracy na okreslony termin - jeżeli kontrola u podwykonawcy
wykryje piracki soft - to konfiskata sprzetu oznacza co najmniej przerwę w
pracach. A to - zawalenie terminu dla zleceniodawcy.
Więc i dla jednych i DLA DRUGICH to sprawa istotna.

Pozdrawiam
Jan


| Podpisz z operatorem odzdzielna umowe, w ktorej bedzie informacja o tym
| ze Ty go szkolisz (szkolenie z zakresu filmowania itp) dla swoich
| potrzeb - on  zdobywa jakies umiejetnosci i w razie rezygnacji z pracy u
| Ciebie (idzie do konkurencji) musi pokryc koszty szkolenia, a tu juz
| mozesz podac sumke 4-5tys no nawet i 10tys. :). przeciez szkolenia
kosztuja.

hmmm ... wydawalo mi sie ze to jest wolny kraj ?!?!? .... a tak wogole to
w
jaki sposob firma moze egzekfowac takowa umowe ??? do sadu go pozwie ???
to
klien mowi ze nie ma na chleb a innej pracy nie mogl znalezc i ze moze ja
zostawic jesli STARY pracodawca bedzie wyplacal mu zasilek  :))))  .... te
umowy wydaja mi sie bezsensowne ....


naturalnie że do sądu. Jest to normalna umowa cywilno-prawna rodząca
określone skutki prawne.  Pracodawca umawia się z pracownikiem że go
wyszkoli, określa koszt szkolenia, okres w jakim pracownik to szkolenie musi
odpracować. Jeśli chce pracownik odejść wcześniej to musi zwrócić koszt
szkolenia (całkowity bądź częściowy).Czym innym jest umowa o zakazie pracy u
konkurencji - wtedy stary pracodawca płaci odszkodowanie w określonej
wysokości przez odpowiednio długi okres czasu.
pozdrawiam
Stefan


wiesz jak to jest z sadami . Komu sie chce poznie szarpac po sadach

| Podpisz z operatorem odzdzielna umowe, w ktorej bedzie informacja o
tym
| ze Ty go szkolisz (szkolenie z zakresu filmowania itp) dla swoich
| potrzeb - on  zdobywa jakies umiejetnosci i w razie rezygnacji z pracy
u
| Ciebie (idzie do konkurencji) musi pokryc koszty szkolenia, a tu juz
| mozesz podac sumke 4-5tys no nawet i 10tys. :). przeciez szkolenia
| kosztuja.

| hmmm ... wydawalo mi sie ze to jest wolny kraj ?!?!? .... a tak wogole
to
w
| jaki sposob firma moze egzekfowac takowa umowe ??? do sadu go pozwie ???
to
| klien mowi ze nie ma na chleb a innej pracy nie mogl znalezc i ze moze
ja
| zostawic jesli STARY pracodawca bedzie wyplacal mu zasilek  :))))  ....
te
| umowy wydaja mi sie bezsensowne ....

naturalnie że do sądu. Jest to normalna umowa cywilno-prawna rodząca
określone skutki prawne.  Pracodawca umawia się z pracownikiem że go
wyszkoli, określa koszt szkolenia, okres w jakim pracownik to szkolenie
musi
odpracować. Jeśli chce pracownik odejść wcześniej to musi zwrócić koszt
szkolenia (całkowity bądź częściowy).Czym innym jest umowa o zakazie pracy
u
konkurencji - wtedy stary pracodawca płaci odszkodowanie w określonej
wysokości przez odpowiednio długi okres czasu.
pozdrawiam
Stefan




Osoba ta nie posiada szczegolnego dorobku artystycznego (jedynie ze 2-3
wystawy zbiorowe i skonczone studia plastyczne).


czyli w zasadzie żaden dobrobek i pewnie bez członkowska w ZPAP (wtedy
nie byłoby tego pytania)

Na początek polecam:
http://www.mkidn.gov.pl/website/index.jsp?catId=180

Artysta ma prawo sprzedawać prace - fakt że jeśli bedzie prowadził to w
sposób zorganizowany to kontrola może zakwalifikować to jako prowadzenie
DG bez zarejestrowanej DG. Jest na obejście tego problemu kilka metod -
jedna to wynajęcie pośrednika (marchanda)DG i sprzedanie "jednorazowo"
całej kolekcji - człowiek ten ma prawo po upływie określonego czasu
pozbyć się tych prac płacąc niewielki procent na konto US od transakcji.
Dodam że sprawa komplikuje się jeśli kwota za kolekcję przekracza próg
wejścia w vat i sprzedaży "sieczki" - dużej ilości prac za małe

prowadzić zeszyt z wydatkami i przychodami - aby móc w danej chwili
stwierdzić ile zarobił a ile wydał - dlatego trzeba kolekcjonować
paragony, brać fvat i zbierać umowy sprzedaży prac.

Polecam jeszcze coś takiego:
http://ehandel.pit.pl/artysci_i_hobbysci_prywatnie_podatki_a_handel_w...
http://www.bialo-czerwona.pl/index.php?a=pa&id=tworcze_podatki

Ze swojej strony dodam że jeśli te prace są malowane "seriami" i
sprzedawane na allegro a artysta nie ma dorobku, skończonej akademii czy
też członkowstwa w ZPAP to bardzo łatwo może na siebie ściagnąć "czarne
chmury"

pozdr




| Co nazywasz "kontraktem"? Przypadkiem nie propozycje pracy na "1099"?

| Pozdrawiam,
| Jacek

Nie jest to az tak wyszczegolnione. Niektore z ofert maja
contact-to-hire, niektore long term contract. Dlatego uzylem slowa
kontrakt. Mozesz mnie oswiecic w kwestii 1099?


Musisz mieć wizę. taki kontrakt to nic innego jak umowa na czas określony.


...to nie zagladanie ...ja sie martwie o firme , moje miejsce pracy i
wynagrodzenia produkcji ,a reszta to moje spostrzezenia po czasie w jakim
sie to wydarzylo

| Witam grupowiczow.
| Czy ktos w prosty sposob moze wyjasnic , po co w spółce z o.o.- firmie w
ktorej
| pracuje , czesc osob z zarzadu (mn.dyrektor) kupuje prawdopodobnie z
druga
osaba
| w firmie inna spolke i generuje duze straty w niej(CIT 2 , straty) ?
| Czy to jest jakas ucieczka, bo najprawdopodobniej robi to za zgoda
prezesa.
| Martwi mnie to bo mowi sie ze stale jest , a widac u nich duzy zasob
kieszeni w
| ostatnim czasie.

1. Jeśli nie jesteś właścicielem spółki, ta wiedza jest Ci niepotrzebna.
2. Jeśli otrzymujesz na czas swoje wynagrodzenie określone w umowie,
 to nie powinno CIę to interesować.
3. Co twój szef robi ze swoimi pieniędzmi, to jego sprawa NIE TWOJA.

Nie rozumiem skąd u ludzi taki pęd do zaglądania innym w porfele.
grav



Ja mam podobnie, ale zatrudniam programistów.
Umowa o dzieło jest ok, bo nie ma zusu, duże koszty uzyskania przychodu.
Wychodzi taniej niż "na gębę"

R.


swoimi lamerskimi pytaniami :) A z drugiej strony nie mam się kogo
poradzić
będąc zupełnie zielony w tym temacie.

Powiem wprost - prowadzę małą działalność gosp. w której zajmuję się
projektowaniem stron internetowych. Do tej pory płaciłem grafikom prowizję
za wykonanie zlecenia, ale przekalkulowałem że lepiej mi wyjdzie kiedy dam
jednej osobie 1000zł stałej pensji i caly czas bedzie mi robila te
projekty
bez względu na ilość. Znalazłem już nawet kilka chętnych osób, z których
wybiorę jedną. I teraz zastanawiam się jak to zrobić najlepiej - czyli
najtaniej :) Bo ta osoba i tak nie będzie siedziała u mnie w firmie, tylko
przy swoim komputerze w domu. Więc czy wogóle jest sens by ją zatrudniać?
Może określić to jako nie pracę a "współpracę"? Wtedy nie musiałbym płacić
ZUSu bo to nie mój pracownik, dobrze myślę? A jeżeli brać pod uwagę taką
współpracę, to powinienem spisać jakiś dokument, czy po prostu na gębę się
dogadać?

Z góry dzięki :)
Konrad



Witam!

Chciałbym się zapytać, w jaki sposób zatrudniać pracowników zgodnie z
prawem
na umowe zlecenia, tak, aby nie podpadało to pod umowe o pracę. Tzn.
chciałbym zatrudnić pracownika, który pracowałby u mnie w zasadzie jak
normalny pracownik na umowę o pracę, ale chciałbym uniknąć kosztów
związanych
z umową o pracę. Jest taka możliwość, jeśli tak jakie warunki muszę
spełnić,
może jakieś triki? ;-)

Będę wdzięczny również za wskazanie odpowiednich miejsc w sieci na ten
temat...


Musisz go zatrudnić zgodnie z zasadami Kodeksu Cywilnego. Czyli po prostu
musi być określone co ma człowiek wykonać a nie wykonywać.
Umowa zlecenie od umowy o pracę różni się tym, że pracę wykonuje się w
określonym miejscu i czasie pod nadzorem a zlecenie można wykonać w dowolnym
czasie i miejscu bez nadzoru a zlecający odbiera efekty pracy od
zleceniobiorcy.
Aby nie płacić ZUSu to człowiek musi być zatrudniony gdzieś indziej w
wymiarze takim aby składka ZUS była odpprowadzana w min. wysokości (czyli od
brutto 800-900 zł) lub aby był studentem lub emerytem.



Umowa zlecenie od umowy o pracę różni się tym, że pracę wykonuje się w
określonym miejscu i czasie pod nadzorem a zlecenie można wykonać w dowolnym
czasie i miejscu bez nadzoru a zlecający odbiera efekty pracy od
zleceniobiorcy.


Efekty odbiera zamawiajacy od wykonawcy przy umowie o dzielo :)

WAM


| Umowa zlecenie od umowy o pracę różni się tym, że pracę wykonuje się w
| określonym miejscu i czasie pod nadzorem a zlecenie można wykonać w
dowolnym
| czasie i miejscu bez nadzoru a zlecający odbiera efekty pracy od
| zleceniobiorcy.
Efekty odbiera zamawiajacy od wykonawcy przy umowie o dzielo :)


Tak..ale w przypadku umowy o dzieło powstaje rzecz namacalna (dzieło
stworzone przez osobę posiadającą do wykonania tego dzieła uprawnienia) a w
przypadku umowy zlecenia odbierasz efekt pracy np. posprzątane mieszkanie,
umyte okna, zaksięgowane dokumenty, ochronę obiektu, wygłoszenie
prelekcji....

---
Outgoing mail is certified Virus Free.
Checked by AVG anti-virus system (http://www.grisoft.com).
Version: 6.0.545 / Virus Database: 339 - Release Date: 03-11-27


w 1 firmie jestrem zatrudniona na umowe o prace na czas nieokreslony. po
godzinach prowadze mala firme wlasna jako osoba fizyczna prowadzaca
dzialalnosc gospodarcza. w tej mojej firemce place obowiazkowy zdrowotny zus
(ok. 160 zl miesiecznie). zwalniaja mnie z pracy tej na czas nieokreslony -
i co wtedy z zusem? musze nagle placic pelen zus, a jak mnie nie stac, to
musze ja zamknac?


w 1 firmie jestrem zatrudniona na umowe o prace na czas nieokreslony. po
godzinach prowadze mala firme wlasna jako osoba fizyczna prowadzaca
dzialalnosc gospodarcza. w tej mojej firemce place obowiazkowy zdrowotny zus
(ok. 160 zl miesiecznie). zwalniaja mnie z pracy tej na czas nieokreslony -
i co wtedy z zusem? musze nagle placic pelen zus, a jak mnie nie stac, to
musze ja zamknac?


musisz płacić pełen zus... a jak cię nie stać to nie musisz zamykać
firmy, po prostu dług będzie rósł

sg


w 1 firmie jestrem zatrudniona na umowe o prace na czas nieokreslony. po
godzinach prowadze mala firme wlasna jako osoba fizyczna prowadzaca
dzialalnosc gospodarcza. w tej mojej firemce place obowiazkowy zdrowotny zus
(ok. 160 zl miesiecznie). zwalniaja mnie z pracy tej na czas nieokreslony -
i co wtedy z zusem? musze nagle placic pelen zus, a jak mnie nie stac, to
musze ja zamknac?


Nie musisz jej zamykac, ale mozesz ja "jakby" zawiesic - jesli nie masz przychodzow i nie robisz kosztow, mozesz zgłosic w US i wyrejetrowac sie z ubezpieczenia w ZUS (choc sa miejsca w Polsce, gdzie sie takiego czwegos nie praktykuje), natomiast jesli przepracowalas rok, to prosciej jest to zamknąć - wtedy mozesz sie zarejestrowac jako bezrobotna. Uwazaj na VAT jesli masz jakies towary na magazynie...

Wojtek


Mam pracownika zatrudnionego na czas nieokreślony na pełny etat. Chcę go
przerejestrować, za jego zgodą, na pół etatu. Jak to zrobić formalnie? Czy
wystarczy aneks do umowy o pracę wystawiony w dniu zmiany etatu czy  też

czasowym? Z góry dzięki za informację.

Mam pracownika zatrudnionego na czas nieokreślony na pełny etat. Chcę go
przerejestrować, za jego zgodą, na pół etatu. Jak to zrobić formalnie? Czy
wystarczy aneks do umowy o pracę wystawiony w dniu zmiany etatu czy  też

czasowym? Z góry dzięki za informację.


 rozwiazanie umowy za porozumieniem stron, sprawa formalna, zadnych okresow
wypowiedzenia.
 i nowa umowa o prace.


Witam, szanownych grypowiczów

Pracuję na etacie (umowa na czas nieokreślony) w budżetówce, dodatkowo prowadzę jednoosobową działalności gospodarczą w zakresie korepetycji (praca w domu). Obecnie jestem w ciąży i mam kilka pytań, pewnie ktoś miał podobny problem:

  1.. Czy mogę cały okres ciąży przebywać na zwolnieniach i nie rezygnować z prowadzenia DG? Czy nie będzie żadnych problemów z ZUS`em. Obecnie palce tylko składkę zdrowotną?
  2.. Czy na urlopie macierzyńskim mogę prowadzić DG. I czy w tym wypadku nie będzie żadnych problemów.
  3.. I podobna sytuacjia podczas przebywania na urlopie wychowawczym?

Pozdrawiam

Dominika


Niby ten sam bank ale wypłacić już nie można.

To już lepie internetowe konto w PKO BP.

Po za tym Inteligo nie ma zbyt dobrych warunków dla firm. Nie można się
starać nawet o limit debetowy na koncie firmowych mimo dużych wpływów. Dla
nich wiarygodny klient to zatrudniony na umowę o pracę na czas nieokreslony.

W innych bankch po 6 miesiącach systematycznych wpływów bez zaśwaidczenia z
ZUS i US można dostać kredyt lub limit debetowy. Dla utrzymania płynności
finansowej czasami się przydaje.

MK


| mbank i inteligo odpada, potrzebuję mieć możliiwośc wpłat pieniędzy na
| konto przez bank a nie jakieś "wpłatomaty"

w PKO BP normalnie wpłacasz na inteligo,to ten sam bank



Mam pytanie o możliwość uzyskania dotacji na rozwój przedsiębiorstwa. W lutym
rozpocząłem pozarolniczą działalność gospodarczą (wcześniej byłem przez 2,5
roku zatrudniony na umowę o pracę na czas nieokreślony w wydawnictwie),
związaną z branżą poligraficzną i wydawniczą (przygotowanie materiałów do
druku, projektowanie i skład książek, magazynów, raportów, stron www - ogólnie
szeroko pojęte DTP) a także fotograficzną.

Chciałem się dowiedzieć, czy mam szanse na otrzymanie wsparcia finansowego na
rozwój działalności i zdobycie środków na zakup sprzętu i oprogramowania
niezbędnego do wykonywania pracy? Do kogo mógłbym się zwrócić o pomoc i
doradztwo w tej kwestii? Od czego zacząć?

Będę wdzięczny za rady i informacje.


Przede wszystkim zeby dostać kredyt musisz mieć jakieś zródło dochodów, czy
to umowa o prace (najlepiej na czas nieokreslony), czy tez działalność
gospodarcza.
Jeżeli masz odroczenie na rok i dochody zapewniające spłate raty kredytu to
bez problemu kupisz komputer, tak jak chciałeś, np przez Lukasa lub GE
Capital Bank (niestety cos za cos, mają wyzsze odsetki), ale dostaniesz
kredyt maksymalnie na okres na jaki jestes odroczony w papierach.
Ale jest inne wyjscie. Jezeli masz jakąś kase co miesiac, to weź kredyt na
kogoś innego (mame, ojca, brata itp.)
Ten ktoś bedzie stał w papierach a ty bedziesz spłacał raty.

Powodzenia
R.D.

Dzien dobry

Mam 26 lat,koncze studia i chce wziac kredyt obojetnie jakiej
masci(konsumpcyjny, gotowkowy, inwestycyjny etc. niewazne) na sprzet
komputerowy wartosci okolo 40000 zł. Obawiam sie ze bede mial problem
(wojsko kat A), podobno do 28 lat ciezko jest uzyskac kredyt przy tylko
odroczonym wojsku.

Czy znacie moze jakies sposoby aby tego uniknac, albo bank ktory nie
wymaga
uregulowanego stosunku do sluzby wojskowej. (do wojska to juz nie pojde,
pewne(tylko nie mam tego na pismie -na razie nie chce kombinowac z
kategoriami).

pozdrawiam

jezeli ktos ma ochote zapraszam takze na priva



Mignęło mi w jakimś zestawieniu, że brutto, ale głowy nie dam. W każdym
razie jak kiedyś Citi bardzo restrykcyjnie podchodził do wydawania kart,
tak obecnie chyba trudno o bank, w którym kartę można otrzymać łatwiej.


wyobraz sobie, ze znam kolege, ktory pracujac w pierwszej pracy na 4roku
studiow, na umowie na czas nieokreslony  NIE DOSTAL ostatnio karty citi z
limitem 1000zl - ale nie wiem ile moze zarabiac, pewnie niewiele - i nie
moze ubiegac sie o karte przez kolejne 6 miesiecy, ale spoko bzwbk mu dalo
karte

a wracajac do kart, CITI jest chyba najbardziej elastycznym bankiem w tym
temacie, limity, limitami, ale jak masz obroty duze to i pomimo nie
spelnienia wymogow limitowych i tak mozesz dostac karte, nawet z wpisem , ze
dozywotnio za free


Niedawno brałem swój pierwszy kredyt w życiu. Jestem lekarzem od 2 lat.
Pracuję na umowę o pracę na czas określony do 2013 roku. Zarabiam
dokładnie 1741 zł na rękę(etat+ dyżury). Myślałem, że przy takich
żenujących zarobkach nikt mi nie da kredytu. Okazało się, że bez problemu
mogę dostać nawet 40 tys zł bez zaświadczeń i bez zabezpieczeń.
Sprawdzałem w kilku bankach.


Widzisz, nawet banki nie wierzą w podawane w papierach dochody lekarzy
(;-)).
Tak na serio - Millenium swego czasu obliczył moją zdolność na 40tys (miałem
już kredyt hip. u nich),
a z tydzień później po pobraniu 40tys dostałem ofertę na 50tys na dowód
osobisty.
Tylko że ryzyko (czytaj oprocentowanie) jest tak wysokie w gotówkowych że co
4 pewnie może nie spłacać.



skierowaną do lekarzy?


Niedawno brałem swój pierwszy kredyt w życiu. Jestem lekarzem od 2 lat.
Pracuję na umowę o pracę na czas określony do 2013 roku. Zarabiam dokładnie
1741 zł na rękę(etat+ dyżury). Myślałem, że przy takich żenujących zarobkach
nikt mi nie da kredytu. Okazało się, że bez problemu mogę dostać nawet 40
tys zł bez zaświadczeń i bez zabezpieczeń. Sprawdzałem w kilku bankach.
Chciałem na 8 lat i niektóre banki zgadzały się tylko na 5 lat, ale kwota
kredytu się nie zmienia. Spytałem z ciekawości czy się nie boją, a Pani z
banku powiedziała, że analityk rozpatrujący wniosek łagodniej traktuje
lekarzy. Może to być prawda, bo mój przyjaciel-informatyk, który ma dużo
wyższe zarobki, musiał dostarczyć masę zaświadczeń z pracy i miał duży
problem z otrzymaniem kredytu.Generalnie lepszego oprocentowania dla lekarzy
nie ma, ale chyba łatwiej otrzymać kredyt mimo nędznych zarobków.


Może poznali, że źle mi z oczu patrzy :)
A tak na serio - w Citi wystarczy oświadczenie o zarobkach? Trzeba podawać
wszystkie dane teleadresowe do firmy?


Wystarczy oswiadczenie ale trzeba podawac dane firmy. Tyle, ze dostaje
sie wtedy marny limit. Ja pomimo, iz w BIK historie mam idealna
(sprawdzone na raporcie z data 1.10.2008 ) i przedstawilem w Citi
zaswiadcznie o zarobkach to przyznany limit mam NIZSZY niz moje
JEDNOMIESIECZNE zarobki (umowa o prace na czas nieokreslony + do tego
rozne inne dochody, z ktorych akurat sie nie spowiadalem). Dla mnie to
zenujace, zwlaszcza ze ZAWSZE splacam cale zadlzenie w terminie, a
obroty na karcie Citi mam ok 2k PLN miesiecznie (z czego jakies 1,5k PLN
to platnosci, 500 PLN to przelewy za rachunki - czasem mniej) - mialbym
wieksze gdybym dostal sensowny limit, bo wtedy chetnie bym sie pozbyl
chipowo-pinowego wynalazku w Multi (gdzie dostalem limit bez zadnych
zaswiadczen w wysokosci kilkanascie tys PLN).




| Może poznali, że źle mi z oczu patrzy :)
| A tak na serio - w Citi wystarczy oświadczenie o zarobkach? Trzeba podawać
| wszystkie dane teleadresowe do firmy?

Wystarczy oswiadczenie ale trzeba podawac dane firmy. Tyle, ze dostaje
sie wtedy marny limit. Ja pomimo, iz w BIK historie mam idealna
(sprawdzone na raporcie z data 1.10.2008 ) i przedstawilem w Citi
zaswiadcznie o zarobkach to przyznany limit mam NIZSZY niz moje
JEDNOMIESIECZNE zarobki (umowa o prace na czas nieokreslony + do tego
rozne inne dochody, z ktorych akurat sie nie spowiadalem). Dla mnie to
zenujace, zwlaszcza ze ZAWSZE splacam cale zadlzenie w terminie, a
obroty na karcie Citi mam ok 2k PLN miesiecznie (z czego jakies 1,5k PLN
to platnosci, 500 PLN to przelewy za rachunki - czasem mniej) - mialbym
wieksze gdybym dostal sensowny limit, bo wtedy chetnie bym sie pozbyl
chipowo-pinowego wynalazku w Multi (gdzie dostalem limit bez zadnych
zaswiadczen w wysokosci kilkanascie tys PLN).


Hmmm, to słabo.. A czy jest na rynku jakaś inna karta kredytowa, która
umożliwia płacenie za rachunki na takiej samej zasadzie jak w CITI?


Złożyłem wniosek o KK w AliorBanku, oddzwonili i mam się zjawić w oddziale

podmienianiu regulaminów, i TOiP, a także wprowadzeniu 1% za przelewy z KK
zaczynam się zastanawiać nad tą kartą. Mam do was kilka pytań:

1. Jeżeli nie podpiszę tej umowy to Alior zwróci mi zaświadczenie o
zarobkach (muszę mieć w tym roku KK, a kolejnego zaświadczenia już z pracy
nie dostanę)

2. Czy umowę na KK podpisuje się na jakiś określony czas, np. rok? Innymi
słowy czy mogę w dowolnym momencie zrezygnować z karty i przenieść ją do
innego banku. (wymyśliłem sobie tak, że jak nie będą chcieli oddać
zaświadczenia, to podpisze te dokumenty, a po miesiącu albo dwóch przeniosę
sobie ta kartę do innego banku)

3. Jaka jest obecnie najlepsza KK (limit około 10k) ? Zależy mi przede
wszystkim na:
-niskiej opłacie za KK (ewentualnie niska kwota zwalniająca z opłaty)
- długim okresie bezodsetkowym (około 55-60 dni)
- cashback, lub jakieś sensowne zbieranie punktów
- dobrym podglądem KK w necie, z możliwością
automatycznej spłaty z KO
- nie POLBANK!!

Pozdrawiam i z góry dziękuję z pomoc


jak sam widzisz nie da sie tak korespondencyjnie dokladnie okreslic.
podstawowe zasady jakimi ja sie staram kierować i które tobie również
polecam

1 wyceniaj koszty oparciu o przewidywany czas pracy, dodaj SPORO na testy i
'drobne' poprawki
2 spisz umowę i zrób z klientem projekt funkcjonalny (inaczej po poprawkach
założeń przez klienta czas pracy ci wzrośnie kilkukrotnie)
3 podziel robotę na etapy i każdorazowo bierz zaliczki
4 lepiej nic nie robić niż się narobić i nic nie zarobić albo stracić (to
najważniejsze - zero zaufania do zleceniodawcy w temacie kasy!)

pozdrawiam



użytkowania systemu informatycznego. Czas reakcji Wykonawcy na
zgłoszoną usterkę musi być jak najkrótszy, tak aby minimalizować
straty Zamawiającego wynikłe z przestoju w pracy.


Błąd. W umowie trzeba zdefiniować
- czas reakcji - czyli czas na przyjęcie informacji o błędzie. Jeżeli
informacja została zgłoszona (przykłady) faksem, email, www czy sms to
jest to czas w którym autor (serwis) wysyła potwierdzenie otrzymania
zgłoszenia;
- czas naprawy, czyli do czas w którym program jest naprawiany. Jego
zakończenie zazwyczaj wymaga potwierdzenia ze strony klienta, że
"problem został naprawiony"

W przeciwnym razie istnieje ryzyko, że klient wykorzysta bardzo
nieprecyzyjne sformułowanie (jak w Twoim poście) żeby np. przestać
płacić za soft.

Oba czasu muszą zostać precyzyjnie określone (np. w godzinach lub w
dniach, z uwzględnieniem dni roboczych, godzin rozpoczęcia i zakończenia
pracy itp.) . Powinien też zostać ustalony sposób zgłaszania usterek
(określony numer faksu, określony numer telefonu, określony email itp.)
oraz tryb zakończenia naprawy.

B.


Dzięki,
Słyszałem, że oprócz tego że wykonawca dostaje wynagrodzenie, to jeszcze
dostaje roczny ryczałt. Czy tylko w przypadku gdy opiekuje się softem, czy
bez względu na to?

Pozdrawiam
Tommy


| użytkowania systemu informatycznego. Czas reakcji Wykonawcy na
| zgłoszoną usterkę musi być jak najkrótszy, tak aby minimalizować
| straty Zamawiającego wynikłe z przestoju w pracy.

Błąd. W umowie trzeba zdefiniować
- czas reakcji - czyli czas na przyjęcie informacji o błędzie. Jeżeli
informacja została zgłoszona (przykłady) faksem, email, www czy sms to
jest to czas w którym autor (serwis) wysyła potwierdzenie otrzymania
zgłoszenia;
- czas naprawy, czyli do czas w którym program jest naprawiany. Jego
zakończenie zazwyczaj wymaga potwierdzenia ze strony klienta, że
"problem został naprawiony"

W przeciwnym razie istnieje ryzyko, że klient wykorzysta bardzo
nieprecyzyjne sformułowanie (jak w Twoim poście) żeby np. przestać
płacić za soft.

Oba czasu muszą zostać precyzyjnie określone (np. w godzinach lub w
dniach, z uwzględnieniem dni roboczych, godzin rozpoczęcia i zakończenia
pracy itp.) . Powinien też zostać ustalony sposób zgłaszania usterek
(określony numer faksu, określony numer telefonu, określony email itp.)
oraz tryb zakończenia naprawy.

B.



| No właśnie wolałbym taką bardziej, żeby potem nie było kwasów ze
| zleceniobiorcą.

| Jest swoboda umów, wszystko zależy od ciebie.  Możesz nawet do umowy
| dołączyć dokument specyfikujący wymagania.

Jakby była swoboda, to mało kto pracowałby na umowę na czas
nieokreślony...

JD


Mowa chyba o umowach cywilnoprawnych, a nie o stosunku pracy (wymaga umowy o
prace).

pozdro
andrew



Właśnie dostałem do ręki umowę o "pracę na czas nie określony".
Mam do was jedno pytanie związane z jednym z punktów znajdujących
się tam, cytuje:

"- Odpowiedzialność za czynności służbowe: PRACOWNIK ODPOWIADA
SŁUŻBOWO I MATERIALNIE ZA SKUTKI SPOWODOWANE EWENTUALNĄ
NIEZGODNOŚCIĄ OPROGRAMOWANIA Z ROKIEM 2000"


ja bym poprosił pracodawcę o sprecyzowanie. (Co najmniej o dopisanie,
że ta zgodność ma dotyczyć oprogramowania pisanego przez pracownika).



Jeśli są Państwo zainteresowani, proszę o nadesłanie projektu.
Jeśli Państwa projekt zostanie wybrany przez klienta, płacę za projekt
lub podpisuję umowę na wykonanie całego serwisu (do uzgodnienia,
chętniej druga opcja).


WYdaje mi sie ze to co robisz - najpierw za free sie meczysz za darmo nad
projektem, a potem jak klient sie laskawie zgodzi to mooze laskawie pozwoli
nieco popracowac i ewentualnie zaplaci - jest dosyc... naiwne (zeby nie
popwiedziec wprost ze jest frajerstwem).

Powinienes pokazac portfolio aby wiedzial jaki masz styl, co umiesz itd, a
jak sie spodoba to:

1. minimum 33% zaliczki z gory (ja biore miniumum 50% zazwyczaj)

2. umowa o dzielo
2a. w umowie jasno podane terminy, platnosci, kary za zwloke w platnosci,
itd
2b. specyfikacja - w punktach co strona ma zawierac i jak ma dzialac
2c. disclamer - ze we wszystkim nie okreslonym w umowie masz dowolnosc (bo
potem bedziesz sie z klientem przez tydzien bawil - a ten obrazek 2 pixele
w gore, a tu napis w nowej lini itd)
2d. disclamer - ze w wypadku malych zmian jak w/w - pierwsze np. 8 godzin
poprawek robisz je za free, a kolejne - plantie za czas pracy

3. i dopiero potem robisz werje testowa

W przeciwnym wypadku na tym tracisz. Ja zawsze robie jak w/w i wlasciwie
nie zdazyloi mi sie aby ktos odrzucil takie zasady wspolpracy, a nawet
gdyby to wole miec 5% klientow mniej, niz aby te 5% marnowalo mi potem 30%
czasu - bo to sie poprostu nie oplaca.


JAKA UMOWE O PRACE ? (o boszzz, moze jest cos o czym nie wiem ;-) Aby
dostac classic wypelnilem 1 formularz na ktorym byly 3 pola tekstowe i 2
typu checkbox ;-) i nic wiecej... gdzie ty sprawdzales z ta umowa ? albo
lepiej .. kiedy ?


gdzie : lukas bank
kiedy : jakies pol roku temu.

pani mi powiedziala ze zeby dostac karte kredytowa [classic itp] potrzebna
jest albo umowa o prace na czas nieokreslony, albo renta [lub inne
swiadczenie]. wiec zluzowalem bo jak narazie do 'umowy o prace na czas
nieokreslony' mi sie nie spieszy :-))

spytam wiec : gdzie tobie dali taka karte na takich warunkach ?

ps
odp na priv bo zaraz ktos sie wzburzy ze OT

pne


witam

Zwracam sie z pytaniem do osob, ktore pracuja zawodowo jako redaktorzy
badz zatrudniaja redaktorow do pracy przy stronie internetowej. Sam mam
wlasnie zamiar uruchomic tematyczna i zarabiajaca stronę www, ale wiem
ze w pojedynke nie podolam utrzymaniu interesującej i wciaz aktualnej
tresci. Chce zatem zatrudnic do tego ludzi.

Nie wiem jedynie w jakim modelu zatrudnic takie osoby i ile im za to
placic. W sumie trzeba bedzie na stronie umiescic dziennie kilka,
kilkanascie newsow z branzy, jakiej dotyczyl bedzie wortal (i oczywiscie
wynalezc je w sieci), raz na jakis czas przydalby sie jaki dluzszy
artykul poradnikowy etc.

Ktos ma w tym jakies doswiadczenie? Jesli tak, to prosze o doradzenie
ile takiej osobie powinienem placic i w jakim modelu zatrudnic. Na razie
mysle o umowie zleceniu / o dzielo gdzie pracujacy nie bedzie pracowal
na okreslona ilosc godzin ale na wymierny efekt - dlatego tez moze to
byc dla takiej osoby praca po godzinach, a co zatem idzie moge placic
mniej niz normalna miesieczna pensje i nie miec pzy tym wyrzutow
sumienia, ze sie kims wysluguje. I ile takiej osobie placic? Na razie
mysle, ze banalnym rozwiazaniu gdzie zrobie cos w rodzaju cennika: tyle
dostaniesz za newsa, tyle za artykul... Wlasnie - ile?

}



W liscie Marcin Jagodzinski wystukal(a)...

Mam jeszcze pytanie o terminy. Są dwie sytuacje: kiedy ja nie dotrzymam
terminu, co wtedy? I druga: podpisuję umowę, że wykonam coś w określonym
terminie, ale nie mogę tego wykonać w tym terminie z braku materiałów,
które ma dostarczyć zleceniodawca. Zmuszony jestem czekać (a tego nie lubię
i mi się to nie opłaca -- bo czasu tego nie mogę w inny sposób
wykorzystać). Czy mam jakieś prawo zmuszenia zleceniodawcy do przyjęcia
pracy w tym stanie, do którego udało mi się ją doprowadzić na podstawie
dostępnych mi materiałów?

Czy można zmienić ustawowy termin, po którym przekazana praca zostaje
przyjęta jeśli nie zgłoszono poprawek (6 miesięcy to za długo...)


Ja w umowach mam zapisane, ze gotowy serwis dostarcze w terminie ....
dni po otrzymaniu kompletu materialow od zamawiajacego.
Ponadto kiedy wrzucam calosc na serwer spisuje protokol zdawczo-
odbiorczy. A w umowie mam zapisane, ze jesli w ciagu 14 dni od
zgloszenia i wrzucenia na serwer nie zostana zgloszone zastrzezenia, mam
prawo wystawic jednostronny protokol.
To bardzo ulatwia sprawe.


| Z ciekawości pytam również, ile powinno wynieść "minimalne"
honorarium
| osoby, która przełożyła przedstawioną wizję graficzną na kod.

p3000.

widze, ze im dalej tym lepiej. moze od razu 50.000?


I dlatego nigdy nie podaje kwot na grupie (a przynajmniej sie staram) -
od tego jest Klient, ze gdy pyta to robie wycene dla niego i tylko dla
niego a innym za przeproszeniem wara od tego.

Mysle ze takie dyskusje o kwotach powinny byc od razu ucinane na grupie,
bo nie prowadza do niczego. Kazdy z nas ceni swoja prace inaczej i moze
ma _innych_klientow_.

Poza tym jesli Pawel liczy za to 3K i potrafi znalezc Klienta na cos
takiego to ja sie tylko z tego ciesze - naprawde. Bo widze ze sa Klienci
ktorzy do sprawy podchodza powaznie i maja szacunek dla wspolpracy -
wiedza ze pozniej moga wymagac a ich wymagania beda spelnione w zakresie
okreslonym w umowie a i czasem ponad nia.

Jesli natomiast Lukasz ta sama prace zrobi za 500 to tez jego sprawa.
Dlatego apeluje - nie wyceniajmy czyjejs roboty na grupie - dla mnie
kazdy projekt jest inny i do kazdego trzeba inaczej podejsc.


Użytkownik "Maciek" <

Wypowiedzenie to najczęściej jednostronny akt zerwania umowy:
wypowiedzenie umowy o pracę, wypowiedzenie najmu....
Maciek


Nie zerwania lecz rozwiązania "za wypowiedzeniem" a więc z uprzedzeniem
drugiej strony i z umownie określonym czasem na "pozbieranie się" przez nią.
Zbig.Bag.



Użytkownik "Maciek" <
| Wypowiedzenie to najczęściej jednostronny akt zerwania umowy:
| wypowiedzenie umowy o pracę, wypowiedzenie najmu....
| Maciek

Nie zerwania lecz rozwiązania "za wypowiedzeniem" a więc z uprzedzeniem
drugiej strony i z umownie określonym czasem na "pozbieranie się" przez
nią.
Zbig.Bag.


I jeszcze z dniami wolnymi na poszukiwanie pracy. Ale to zapewne już niezbyt
długo. Znowelizują...;-)
Stasinek


Nie wiem co to znaczy nowe reguly, ale jak zyje to zawsze z przymiotnikami
bylo razem .
Tak wiec jak moja kadrowa przyniosla mi do podpisania taka umowe o prace ,
kazalem jej ja przepisac . A ona na to wyciagnela gotowe druki , na ktorych
bylo osobno.
Wtedy zbaranialem .

jacekb

Ostanio mialem taki problem .
Na druku umowy o prace widnieje "umowa na czas nie okreslony"
Jest to poprawne ? Dlaczego?

jacekb

--
Strona WWW w 5 minut - za darmo - http://wizytowka.pl


--
Strona WWW w 5 minut - za darmo - http://wizytowka.pl



Po małej burzy muzgu skłaniam się do stwierdzenia:

Wynagrodzenie podstawowe obejmuje również pracę w wymiarze
przekraczającym wymiar zasadniczy.

Godziny nadliczbowe wydają mi się o tyle problematyczne, że trudno
mówić o nadliczbówkach u kogoś, kto ma nienormowany czas pracy.
Ponieważ nie ma on "liczby", więc nie może też mieć nadliczbowych.


No tak, kierownictwo ma inaczej:)
Proponuje w takim razie Mehrarbeit: "praca swiadczona poza zwyklym wymiarem
czasu pracy"

Oczywiscie slowo "wymiar" odnosi sie rowniez do w jakis sposob zmierzonego
czasu pracy, a ze mierzy sie go w godzinach, to i tak chodzi o liczbe
godzin:)

Znalazlam w sieci artykul " pt. "Czy kierownik ma nadgodziny". Jego autor
nie ma oporow i stosuje "godziny nadliczbowe" w odniesieniu do kierownictwa.
Poza tym caly artykul jest dosc ciekawy.
http://www.jobs.pl/library.nsf/c3d1be9a26c66c09c1256a49006c6d95/dbe67...
7410c1256a840029acb2?OpenDocument
"Uprawnienia osób zajmujących stanowiska kierownicze do oddzielnego
wynagrodzenia z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych były w ostatnim
czasie przedmiotem kilku zapytań i interwencji w Okręgowym Inspektoracie
Pracy w Opolu."

I dalej:
"Potocznie takich pracowników określa się jako zatrudnionych w nienormowanym
czasie pracy. Pojęcie to w prawie pracy nie występuje i jest trochę mylące,
albowiem posiadają oni umowy o pracę i w umowach tych jest jednak określony
ich wymiar czasu pracy, np. pełny."

Pozdrawiam
Kasia



Teraz zastanawiam się jak wystawić rachunek, czy policzyć pełną
stawkę, czy może pełną tylko za tą godzinę tłumaczenia
konferencyjnego a za reszte połowę?


Toż to zależy od umowy. Ja na przykład sprzedaję 8 godzin mojego czasu
za określoną sumę. Nie ma dla mnie znaczenia, czy przez ten czas siedzę
i czytam gazetę, czy non-stop tłumaczę, stawka jest ta sama. Jeśli
klient nie ma dla mnie pracy, to niech mnie nie wynajmuje - a ja wtedy
będę mógł popracować dla kogo innego. Naprawdę nie widzę powodu
obniżania swoich poborów o połowę tylko dlatego, że _klient_ źle
rozplanowałÂ pracę.

Inna sprawa, że takich dni, w które się nudzę, praktycznie nie ma ;-)

Pozdrawiam,
mt



Cześć

Jak będzie po angielsku "pracować na zlecenie" (w domyśle np. na
umowę-zlecenie, tzn. nie "na etat" -  brak normowanego czasu pracy)


Najtrafniejszym okresleniem wydaje sie "freelance"(journalist)...

-- m.
------------------------------------------------------------
To reply please delete *NO*SPAM*THANKS* from e-mail address.
************************************************************
_The_Proper_Time_To_Be_Thankful_For_Tomorrow_Is_Today_
_______________________________________________________
God's mill may grind slowly, but it grinds finely.
 - an irish proverb


Ja myślałem, że w Niemczech nie ma dokładnego odpowiednika
umowy zlecenia,


Ja nadal tak myślę.

http://dejure.org/gesetze/BGB - wpisz "Dienstvertrag"

IMVHO ma ona wiele cech naszej umowy o pracę na czas
określony. Umowy o pracę - a nie umowy zlecenia.

ale mogę się mylić, bo aż takim specem od tych spraw to ja
nie jestem.


Ja też nie. Muszę to jakoś przetłumaczyć, nie ma
odpowiednika polskiej umowy zlecenie, najbliższy jej
wydał mi się Dienstvertrag, więc chciałem
wpisać: Dienstverträge. Teraz się zastanawiam nad: Aufträge.

Ale
skoro Ty znasz i niemiecką i austriacką umowę zlecenie, to
dlaczego nie
zdradzisz nam, jak się nazywają po niemiecku, tylko się o
to pytasz?


+  o 20:22 nie wiedziałem
+  o 20:32 dorinka zaproponowała: Dienstverträge
+  ok. 22:10 przeczytałem tą odpowiedź i zacząłem szukać w
       necie

Więc jak się nazywa po niemiecku niemiecka umowa zlecenie?
Proszę nie zrozum
mnie źle, pytam się zupełnie poważnie.


Nadal nie wiem. Przez chwilę myślałem, że Dienstvertrag, a
teraz już mam mętlik w głowie. Waham się między Auftrag
a Dienstvertrag - ale nie wiem, które wyborę. Ani jedno ani
drugie określenie nie jest jednak ścisłym odpowiednikiem
polskiej umowy zlecenia.

Pozdrowienia,
Krzysztof



Mam wrażenie, że agency personnel to pracownicy zatrudniani na określony
czas za pośrednictwem agencji, która zajmuje się wyszukiwaniem takich
właśnie tymczasowych pracowników, a contract personnel to ludzie zatrudnieni
zwyczajnie, na umowę o pracę. Ale to tylko moje domysły.

Kamila Perczak


Przecież wszyscy się domyśllili, więc po co miałem pisać???
Dzięki za pomoc!!!

;)



| Mam wrażenie, że agency personnel to pracownicy zatrudniani na
określony
| czas za pośrednictwem agencji, która zajmuje się wyszukiwaniem takich
| właśnie tymczasowych pracowników,

Wyglada ze tak

| a contract personnel to ludzie
zatrudnieni
| zwyczajnie, na umowę o pracę.

Nie, to ludzie na umowie/zleceniu, na kontrakcie zewnetrznym.
Takim byl byly szef nowojorskiej policji pan Raymond Kelly, kiedy
British American Tobacco (Augustow. wynajelo go do szpiclowania pana
Jeffreya Wiganda. Sprawa skonczyla sie filmem The INsider-Informator.
Ale, psst..

Miro

Sent via Deja.com
http://www.deja.com/



Mentalnosc ludowa, ta z Polski Ludowej, ciagle zywa, kaze rozrozniac umowy


(krajowe) i kontrakty (zagraniczne).
Kiedys wyjasniono mi to z iscie ksiegowa powaga...

???
Ja tam "karierę zawodową" rozpoczynałam w 1994 r. i wychodzi na to, że nie
mam mentalności Polski Ludowej :-). Dla mnie kontrakt, to umowa na czas
określony (niekoniecznie umowa o pracę). Sama kiedyś pracowałam na
kontrakcie (w III RP).
Lucyna
-------------------------------------------------
GG 3796989   ICQ 158346014



troche ntg, ale moze komus da do myslenia.


[ciach]
Potwierdzam.
W jednej lokalizacji mam TDI drugi rok.
Przez pierwszy wisiał tam dostarczony przez TKT modem Dlink, który się
cholernie często wieszał na amen.
Po wielu zgłoszeniach awarii wymienili modem na równie renomowanej marki
- Planet. Po prostu ROTFL. Ten modem z kolei trzeba resetować jeszcze
częściej bo po paru dniach pracy spada transfer, gubi większość pakietów
tak, że nie da się wysłać kilku megowego maila.
Na szczęście umowa na czas określony 1 roku, kończy się w maju.
Wiedziałem, że na 2 letnią lojalkę w TKT nie można sobie pozwolić bo o
ile handlowców jakby rozgarniętych mają to obsługa techniczna jest taka,
jak przedpiśca to przedstawił.
Wszystko co państwowe trzeba zaorać bo nigdy nie zacznie normalnie
funkcjonować.



Umowy ramowe z TP mamy właśnie w dużej mierze dzięki owej Pani, o której
się tak pogradliwie wyrażasz. Parę osób z tej grupy, a na pewno Marcin
Kuczera i ja miały okazję rozmawiać z p.Streżyńską, więc mogę Cię
zapewnić, że określenie "jaśnie pani" jest zupełnie nie na miejscu. Jest
to za to osoba, która bardzo się stara coś zmienić. A nie mylą się tylko
ci, którzy nic nie robią.


w całej rozciągłości popieram, poprzedni prezesi UKE robili wszystko
żeby gadać o demonopolizacji i jednocześnie nie robić nic bo pochodzili
z TPSA i monopol był im na ręke
Pani Ania robi bardzo dużo, pomimo że, z powodu wzajemnych sprzeczności
naszych interesów, nie wszystkie jej ruchy się nam podobają, to jednak
działania idą w dobrym kierunku na czym zyskują przede wszystkim
odbiorcy naszych usług, a to właśnie oni nam płacą za naszą prace.

Polecam http://pl.wikipedia.org/wiki/Anna_Stre%C5%BCy%C5%84ska ,jeśli
ktoś będzie miał chwile czasu, to niech uzupełni notke i liste zasług
Pani Ani


Skoro jest to jakaśtam firma budowlana, nie kupuje materiałów pod
mostem. Na pewno ma rabaty, upusty i co najważniejsze - odroczone
terminy płatności. Po co więc ryzykować własne pieniądze, często bez
żadnych umów, a jedynie na gębę dawać szmal.
Wykonawca kupuje materiał, wbudowuje - ja odbieram robotę i płacę. On
spłaca się w hurtowni. Resztę ma dla siebie. Kropka.

--
tymczasem,
* * * * *
A.


Re: Dokładnie tak, jak pisze Kolega Adam. Jeśli to coś nazywa się firmą - to
żadnych zaliczek. Jeśli natomiast jest to robotnik (umowa   na określone
roboty - np. wykonanie fundamentów) - to jasne, że materiały (zbrojenie,
cement, piach itp) kupuje inwestor i wówczas robotnika to nie obchodzi.
Tylko, że robotnik zarabia swoją pracą (z reguły fizyczną). Natomiast firma
wykonawcza - dopiero jak wykona całość lub uzgodnioną i co ważniejsze
ODEBRANĄ część - pieniążki. Chyba, że inwestor podpisał innej treści
(niekorzystną dla siebie) umowę. Ale minęły czasy, kiedy warunki dyktował
wykonawca lub robotnik (chyba, że jest w pełni zaufany, sprawdzony itp - ale
wówczas problem przestaje istnieć). Sam miałem wykonawcę ( robotnik + 4
pomocników), któremu pieniądze (częściówki) wciskałem, ponieważ wstydził się
poprosić.
Pozdrawiam AR


Witam

Czy ktos ma dostep do PN-70/B-10100 (Roboty tynkowe. Tynki zwykle.
Wymagania i badania przy odbiorze) i PN-65/B-10101 (Roboty tynkowe.
Tynki szlachetne. Wymagania i badania techniczne przy odbiorze).
Mam konczone teraz tynkowanie, podpisana umowe z wykonawca na tynk II
kat filcowany, uzgodniona cene od m2. Teraz wykonawca chce ode mnie
doplaty 10% ze wzgledu na nierowne sciany i w zwiazku z tym
przedluzenie czasu tynkowania (choc tam gdzie bylo grubiej i tak nie
narzucal na 2 razy z przerwa na przyschniecie tylko bil tynk od razu -
druga warstwe). Ja mu mowie ze umowa, ze tynk III kat - lata 2m i
szczelina max 3mm a on mowi ze war. techn. wykonywania robot okreslaja
max grubosc tynku na 2cm a on sie musial u mnie starac by wypionowac
sciany i czasu mu zeszlo, oraz ze okreslenie "tynk III kat" okresla
tylko rodzaj i ilosc warstw tynku a nie jego geometrie. W sumie to ja
jestem laik i moglem nie wiedziec czy sciany mam proste a on mogl
sprawdzic (przywiozlem nawet kierownika z ich firmy, lecz on to byl
dopiero laik - na narozniki do tynkow mokrych mowil ze sa do gipsu).
Co ciekawe mam punkt w umowie ze wykonawca zobowiazuje sie
przeprowadzic prace w sposob wlasciwy (nie wiem w prawdzie co to by
moglo oznaczac - wlasciwy wg czego/kogo?) oraz ze wszelkie zmiany do
umowy wymagaja zgody obu stron i formy pisemnej.

Nie wiem czy go scignac na drzewo czy targowac. Dlatego potrzebuje sie
doksztalcic w tych PN (do szanto - to jest wlasnie moje podejscie do
wykonawcow - trzeba jednak troche wiedziec w temacie).

Pozdrawiam
Dlugi



| Aby wystąpić o WZiZT nie musisz być właścicielem działki.

| Aby wystąpić o pozwolenie na budowę też nie musisz być właścicielem
| działki, ale musisz mieć WZiZT wystawione na siebie (!),
| oraz musisz "dysponować terenem do celów budowlanych", czyli mieć
| jakiś papier od właściciela działki, że możesz na niej prowadzić
| określone prace budowlane. Chyba nawet nie musisz przedstawiać tej
| umowy w starostwie, wystarczy powołać się na nią w formularzu
| "oświadczenia o prawie do dysponowania nieruchomością",
| podpisywanym pod rygorem odpowiedzialności bla bla bla.

A czy później jakiś urzędnik nie może zablokować podziału i sprzedaży
działki?


A co to ma do kwestii "kto na papierach" ?
Jak zablokują, to i tak nie będziesz budował, niezależnie czy
papiery będą na Ciebie czy na poprzedniego właściciela.

Koszty, to głównie: mapki, projekt i jego adaptacja.
Ale chyba obecny właściciel nie jest aż takim dobrym wujkiem,
żeby za to płacić, załatwiać papiery na siebie i dopiero
po podziale odsprzedać Ci projekt z pozwoleniem ?

Zresztą te koszty to dopiero do pozwolenia na budowę,
a WZiZT praktycznie nic nie kosztuje za to załatwia się
dłużej (w mojej gminie 5..6 mies.).

Tak więc na Twoim miejscu natychmiast bym składał wniosek
o WZkę, a potem miałbym aż za dużo czasu na zastanawianie
się nad kolejnością kolejnych kroków.

Maciek


| Mam pytanie do "Miki"
| Jak to jest ze teraz kierownik chce 1800 zl a Ty sie z tym nie zgadzasz,
| to co, nie uzgadnialiscie wogole wczesniej ile bedzie chcial

Tyle uzgodniliśmy, tylko że za każde dodatkowe "pierdnięcie" czyli
"poradę"
próbuje ze mnie coś zedrzeć.
Mój błąd że nie spisaliśmy pisemnej umowy ze szczegółowym zakresem
obowiązków, ale wydawało mi się, że jest to dostatecznie określone w
przepisach.

| za ta usluge? Napisz dla jasnosci o jaka informacje nie mogles sie jego

| pokretnie ze nie wiadomo o co chodzi.

Chodziło o podanie informacji, czy możliwe jest przeniesienie szamba o
kilka
metrów dalej niż jest w projekcie i jeżeli tak, to jak to zrobić.


To masz pecha, ja tez swojego czasu trafilem na kierownika pijaczyne i
mialem problemy. Pozniej nauczony tym doswiadczeniem wybralem kierownika z
polecenia. Tez byl rzadkim gosciem na budowie (tylko wazniejsze prace) ale
byl dostepny pod telefonem non stop i udzielal mi porad telefonicznie. A ze
troszke znam temat budowlany (miedzy innymi dzieki grupie) to ta wspolpraca
ukladala sie pomyslnie.
Zycze powodzenia w wyborze kolejnego kierownika.



wklepał(-a):

Tutaj nie do końca chyba zrozumiałem faceta z banku. Powiedział, że mogę
wcześniej wpłacić określoną kwotę (bez opłat i kiedy chcę), która
zmniejszy pożyczony kapitał, więc zostanie automatycznie przeliczona
rata na mniejszą.
Czym się różni wcześniejsza spłata od nadpłaty (??)


Wcześniejsza spłata - spłacasz całość kredytu przed terminem. Nadpłata - tylko
część, większą od bieżącej raty.

Jeśli mówią, że brak prowizji od wcześniejszej spłaty, to sprawdź gdzie to jest
zapisane - czy w umowie (lepiej) czy w taryfie (gorzej, bo ta może się zawsze
zmienić). To samo dotyczy innych opłat.

| - ubezpieczenie kredytu

Od czego? Czy chodzi tu o ubezpieczenie na życie i od niezdolności do pracy?


Ubezpieczenie przejściowe, do czasu wpisu do hipoteki.


Gra - jak wycena duza to warto poczekac przed oddaniem pracy zeby
klient nie mowil "5000 zl za dwa dni pracy ?" :-)


Zawsze można odpowiedzieć: " To se weź ucznia który będzie się pół roku
uczył za Twoje pieniądze i zażąda dodatkowo 3000 na częsci które spali" ;-)
Zawsze określa się termin, jeśli klient chce za dwa dni to będzie miał za
dwa
dni, ale to będzie kosztować trzy razy drożej, zresztą w umowie nie określa
się ile czasu nad tym spędzę tylko kiedy skończę.

| Wyceniasz z wyczuciem. najdrożej jak można, ale na tyle nisko żeby klient
| wrócił.

Mozna tez wycenic tak wysoko zeby tylko zaplacil. Przyjda inni :-)


Fakt są i tacy których nie ma się ochoty już nigdy oglądać. ;-)
pzdr
Artur


witam,

chcialem wtracic swoje 3 grosze...

otoz wedlug prawnika, ktory na lamach chipa (CHIP 5/2000 s. 200) odpowiadal
na list jednego z czytelnikow, wlasnie na temat pracy dyplowej, sprawa ma
sie tak:

"Praca dyplomowa jest dzielem, do ktorego jego twrorcy przysluguja wszelkie
prawa autorskie, zarowno osobiste, jak i majatkowe. Ustawa o prawie
autorskim okresla, ze tworca dziela jest jedyna osoba, ktora ma prawo do
autorstwa utworu, oznaczania go swoim nazwiskiem, pseudonimem lub wydania
anonimowo. Przysluguje mu tez prawo do nienaruszlnosci tresci i formy,
decydowania o pierwszym udostepnianiu utworu publicznosci oraz nadzoru nad
sposobem korzystania z utworu. Prawa osobiste sa niezbywalne, a wiec nie
mozna ich sprzedac czy tez przekazac innej osobie, sa to rowniez prawa,
ktore nigdy nie gasna. Prawa majatkowe zas sa prawami zbywalnymi. Nalezy do
nich wylaczne prawo do dysponowania utworem oraz do pobierania wynagrodzenia
za korzystanie z utworu przez inna osobe. Autorskie prawa majatkowe trwaja
przez cacy czas zycia tworcy (autora) i przez 50 lat po jego smierci, a
przeniesc je mozna na podstawie umowy.
W zwiazku z powyzszym nie mozna uznac, ze szkola posiada jakiekolwiek prawo
do pracy dyplomowej ucznia. Jedynie od decyzji tworcy zalezy, czy praca ta
bedzie w ogole rozpowszechniona, a jesli tak, to kiedy, przez kogo i w jaki
sposob [...]"

dyplomowej jest jej autor ...
i niestety, jesli ktos chce sprzedac papier to jego wola - nieszczesciem
jest, ze znajda sie tacy, ktorzy go kupia - a potem beda MAGISTRAMI ...

pozdrawiam,


Pietno dla pesymistow kanapowych, wedlug ktorych absolwent nie ma prawa
w Polsce pracy znalezc. A jak znajdzie, to na pewno nie na umowe o prace
na czas nieokreslony. A jak jest umowa, to na pewno za tysiac na reke
jak w KFC...

Kto nie potrafi, ten nie potrafi :A ja od dzisiaj jestem wredna
kapitalistyczna swinia, o.

(Swoja droga, ciekawe gdzie te tabuny bezrobotnych absolwentow, bo wsrod
znajomych jakos nie widac...)



23 styczeń 2003, 02:14:18, agent o kryptonimie Michal Koziara nadaje:

| Przyrost sprzedaży oceniany w firmie na 10%. Sporządzony przeze mnie plan
| zakłada 15%. Plan wykonany. Premia przyznana. Widzisz w tym coś dziwnego?

Zatem gratuluję firmy. Za to co ktoś zaplanował, że zrobi, daje premię,
świetnie, możesz podać namiary?


Jak naprawdę chcesz, to podam na priv.

Dla mnie taka premia za wykonanie planu to
zmiana umowy po jej podpisaniu. Dobrze jeśli to robi firma, gorzej jak się
domagają tego pracownicy.


Wiesz, ja nie pracuję na umowę o dzieło. W firmie produkującej i
sprzedającej swoje wyroby troszkę trudniej się planuje, niż w przypadku
zrobienia określonej roboty w określonym czasie, troszkę więcej czynników
nieprzewidywalnych jest jakby. Jeśli do tego plan zakłada większy wzrost,
niż przewidywany wzrost rynku w tym czasie, to nie widzę powodu, by nie
przyznać premii. I przynaję.

A i z tego co mnie uczono to "oceniany" != "planowany". A mówiliśmy o
planach.


Przecież właśnie o tym pisałem - ktoś ocenia, ktoś planuje, jedno nie
równa się drugie.

Nie mniej gratuluję firmy co daje premię za 100% wykonanej pracy, IMHO
oznacza to, że Cię wcześniej niedoceniała. ;-)


Ciekaw jestem, kto jest w stanie ocenić sprzedaż na danym poziomie jako
100% wykonanej pracy... To już nie te czasy, kiedy liczyła się (i była
oceniana) produkcja, a nie sprzedaż.

Pozdrawiam,
Michel


...dla wszystkich i okoliczności wszystkich, którzy/które przyczyniły się
(o! to i dla mnie! :)) do faktu nastepującego: po burzliwym 3-miesięcznym
okresie próbnym podpisałem (wyśnioną) umowę o (wymarzoną) pracę na czas
nieokreślony. - Hura! - wykrzyknąłem i nie przestając skakać z radości
rozpostarłem przed sobą wizję świetlanej przyszłości: pełnych półek
sklepowych, z których zamaszystymi gestami zgarniałem do koszyka, koszyków,
setek koszyków co popadnie... Wędliny po 19,50 za kilogram, nie w
plasterkach ale na WAAAGĘ! Delicje oryginalne, pepsikola, zachcianki z
dzieciństwa, marzenia, sprzęty agiede i ertefau, płyty z muzyką...
ORYGINALNE! Kochająca, zawsze dobrze ubrana, żona, kochane, nie pijące,
grzeczne dzieciaki, spacery w parku, pieski, kotki, mieszkanie, dom nawet z
ogrodem i marchewką na grządkach... Wyjazdy, zamorskie krainy..! I
nareszcie będę mógł do miasta jeździć komunikacją miejską, a nie pieszo jak
laty całymi (latami cały?)... I wszystko ładnie pięknie, tylko jeszcze nie
mam pomysłu co zrobić z przenikającym bólem tyłka, pleców i oczu - już od
tygodnia nie było zleceń i rzygać mi się chce od ciągłego wpatrywania się w
internet... ;)


...dla wszystkich i okoliczności wszystkich, którzy/które przyczyniły się
(o! to i dla mnie! :)) do faktu nastepującego: po burzliwym 3-miesięcznym
okresie próbnym podpisałem (wyśnioną) umowę o (wymarzoną) pracę na czas
nieokreślony. - Hura! - wykrzyknąłem i nie przestając skakać z radości
rozpostarłem przed sobą wizję świetlanej przyszłości: pełnych półek
sklepowych, z których zamaszystymi gestami zgarniałem do koszyka, koszyków,
setek koszyków co popadnie... Wędliny po 19,50 za kilogram, nie w
plasterkach ale na WAAAGĘ! Delicje oryginalne, pepsikola, zachcianki z
dzieciństwa, marzenia, sprzęty agiede i ertefau, płyty z muzyką...
ORYGINALNE! Kochająca, zawsze dobrze ubrana, żona, kochane, nie pijące,
grzeczne dzieciaki, spacery w parku, pieski, kotki, mieszkanie, dom nawet z
ogrodem i marchewką na grządkach... Wyjazdy, zamorskie krainy..! I
nareszcie będę mógł do miasta jeździć komunikacją miejską, a nie pieszo jak
laty całymi (latami cały?)... I wszystko ładnie pięknie, tylko jeszcze nie
mam pomysłu co zrobić z przenikającym bólem tyłka, pleców i oczu - już od
tygodnia nie było zleceń i rzygać mi się chce od ciągłego wpatrywania się w
internet... ;)


Gratulacje. Kiedys Ci przejdzie :)
M

...dla wszystkich i okoliczności wszystkich, którzy/które przyczyniły się
(o! to i dla mnie! :)) do faktu nastepującego: po burzliwym 3-miesięcznym
okresie próbnym podpisałem (wyśnioną) umowę o (wymarzoną) pracę na czas
nieokreślony. - Hura! - wykrzyknąłem i nie przestając skakać z radości
rozpostarłem przed sobą wizję świetlanej przyszłości: pełnych półek
sklepowych, z których zamaszystymi gestami zgarniałem do koszyka, koszyków,
setek koszyków co popadnie... Wędliny po 19,50 za kilogram, nie w
plasterkach ale na WAAAGĘ! Delicje oryginalne, pepsikola, zachcianki z
dzieciństwa, marzenia, sprzęty agiede i ertefau, płyty z muzyką...
ORYGINALNE! Kochająca, zawsze dobrze ubrana, żona, kochane, nie pijące,
grzeczne dzieciaki, spacery w parku, pieski, kotki, mieszkanie, dom nawet z
ogrodem i marchewką na grządkach... Wyjazdy, zamorskie krainy..! I


to albo zostałeś prezesem albo zagramnicą będziesz pracował...  :)


Witam

Mam pewien problem :))
Sytuacja wyglada nastepujaco
Jest sobie pracownik - umowa na czas nieokreslony, pracodawca podlega pod
ust. O zamowieniach publicznych. Czy zawarcie umowy zlecenia/o dzielo z
tym pracownikiem jest ograniczone kwotowo (ww ustawa)? Czy sytuacja sie
zmienia, gdy pracownik nie ma umowy o prace, a chce tylko zawrzec umowe
zlecenie/o dzielo? Czy osoba fizyczna moze brac udzial w przetargu?

Krzysztof Araszkiewicz



Witam

Mam pewien problem :))
Sytuacja wyglada nastepujaco
Jest sobie pracownik - umowa na czas nieokreslony, pracodawca podlega pod
ust. O zamowieniach publicznych. Czy zawarcie umowy zlecenia/o dzielo z
tym pracownikiem jest ograniczone kwotowo (ww ustawa)? Czy sytuacja sie
zmienia, gdy pracownik nie ma umowy o prace, a chce tylko zawrzec umowe
zlecenie/o dzielo? Czy osoba fizyczna moze brac udzial w przetargu?

Krzysztof Araszkiewicz
Nic nie wiem o ogr. kwotowych, za to trzeba od takiej umowy odprowadzic ZUS.
Sa jeszcze inne ograniczenia dot. zawierania umów jakichkolwiek z wlasnym
podwladnym, chodzi tu o wykorzystywanie swojej pozycji przez pracodawce
wobec pracownika.


Witam szanownych grupowiczów

mam pytanie dotyczące świadczenia przedemerytalnego.
Umowa o pracę na czas określony skończyła się ostatniego dnia czerwca.
Pracownik otrzymał kolejną umowę ale jeszcze nie została podpisana. Czy
jeżeli nie podpisze tej kolejnej umowy to można mówić o rozwiązaniu
stosunku pracy z przyczyn dotyczących zakładu pracy? Pracownik spełnia
wszystkie pozostałe ustawowe przesłanki dotyczące uzyskania tegoż
świadczenia. Co powie na to urząd pracy? Dodam iż sytuacja jest nieco
"patowa". Ta kolejna umowa o pracę jest na czas określony (3 miesiące),
zakład w likwidacji (dokładnie jest to przedsiębiorstwo państwowe),
dyrektor ma na pieńku z inspekcją pracy i chce się w ten sposób
"zemścić" (biorąc pod uwagę sytuację na rynku pracy i wiek tego
pracownika, zemsta może być bardzo dokuczliwa).

dziękuję za pomoc

i pozdrawiam

kot_bury


ewentualnie proszę o odpowiedź na pytanie co może znaczyć pojęcie
"rozwiązanie stosunku pracy z przyczyn dotyczących zakładu pracy"?
Czy ewentualnie wygaśnięcie umowy o pracę na czas określony będzie
mieściło się w tym pojęciu?


A z jakiej racji? Wygaśnięcie umowy to wygaśnięcie umowy i tyle...

"Rozwiązanie stosunku pracy z przyczyn dotyczących zakładu pracy" to
upadłość, likwidacja lub likwidacja stanowiska pracy...

3mcie się.


Witam szanownych grupowiczów

mam pytanie dotyczące świadczenia przedemerytalnego.
Umowa o pracę na czas określony skończyła się ostatniego dnia
czerwca.
Pracownik otrzymał kolejną umowę ale jeszcze nie została
podpisana. Czy
jeżeli nie podpisze tej kolejnej umowy to można mówić o rozwiązaniu
stosunku pracy z przyczyn dotyczących zakładu pracy? Pracownik


spełnia

 Jezeli nie podpisze umowy to rozwiazanie dotychczasowego stosunku
pracy nie nastapi z przyczyn dotyczacych zakladu pracy...Lepiej juz
zeby podpisal nastepna umowe a potem-skoro zaklad jest likwidowany
to stosunek pracy zostanie rozwiazany wlasnie z przyczyn dotyczacych
zakladu pracy i warunek uzyskania swiadczenia przedemerytalnego
zostanie spelniony...

wszystkie pozostałe ustawowe przesłanki dotyczące uzyskania tegoż
świadczenia. Co powie na to urząd pracy? Dodam iż sytuacja jest
nieco
"patowa". Ta kolejna umowa o pracę jest na czas określony (3
miesiące),
zakład w likwidacji (dokładnie jest to przedsiębiorstwo państwowe),
dyrektor ma na pieńku z inspekcją pracy i chce się w ten sposób
"zemścić" (biorąc pod uwagę sytuację na rynku pracy i wiek tego
pracownika, zemsta może być bardzo dokuczliwa).

dziękuję za pomoc

i pozdrawiam

kot_bury


--
Wysłano z serwisu Usenet na stronach PomocPrawna.INFO
-http://usenet.pomocprawna.info


| ewentualnie proszę o odpowiedź na pytanie co może znaczyć
pojęcie
| "rozwiązanie stosunku pracy z przyczyn dotyczących zakładu
pracy"?
| Czy ewentualnie wygaśnięcie umowy o pracę na czas określony
będzie
| mieściło się w tym pojęciu?

A z jakiej racji? Wygaśnięcie umowy to wygaśnięcie umowy i tyle...

"Rozwiązanie stosunku pracy z przyczyn dotyczących zakładu pracy"
to
upadłość, likwidacja lub likwidacja stanowiska pracy...


takze zmiany produkcyjne,organizacyjne,technologiczne...

3mcie się.

--
Waldek "Jakec" Bulkowski
http://film.e-informator.pl


--
Wysłano z serwisu Usenet na stronach PomocPrawna.INFO
-http://usenet.pomocprawna.info


|  Jezeli nie podpisze umowy to rozwiazanie dotychczasowego
stosunku
| pracy nie nastapi z przyczyn dotyczacych zakladu pracy...Lepiej juz
| zeby podpisal nastepna umowe a potem-skoro zaklad jest
likwidowany
| to stosunek pracy zostanie rozwiazany wlasnie z przyczyn
dotyczacych
| zakladu pracy i warunek uzyskania swiadczenia przedemerytalnego
| zostanie spelniony...

tyle tylko że od 1 sierpnia zostanie podwyższony konieczny staż
pracy
oraz wiek pracownika - i już warunków ustawowych nie będzie spełniał

pozdrawiam

kot_bury


Aby nabyc prawo do swiadczenia przedemerytalnego stosunek pracy
musi zostac rozwiazany z przyczyn dotyczacych zakladu
pracy.Wygasniecie umowy na czas okreslony taką przyczyną nie jest
(ani umowy ktora sie juz "skonczyla" ani ewentualnie nastepnej
podpisanej) Jesli pracodawca nie chce sie pojsc na reke i zwolnic
pracownika z powodu likwidacji przed 1 sierpnia, to raczej nie widze
mozliwosci...


Aby nabyc prawo do swiadczenia przedemerytalnego stosunek pracy
musi zostac rozwiazany z przyczyn dotyczacych zakladu
pracy.Wygasniecie umowy na czas okreslony taką przyczyną nie jest
(ani umowy ktora sie juz "skonczyla" ani ewentualnie nastepnej
podpisanej) Jesli pracodawca nie chce sie pojsc na reke i zwolnic
pracownika z powodu likwidacji przed 1 sierpnia, to raczej nie widze
mozliwosci...


ok, dzięki za odpowiedź

pozdrawiam

kot_bury



| Warunkiem przedluzenia umowy(lub podpisania nastepnej)
| jest wola pracodawcy a ten moze odmowic jesli tylko zechce.

Nie jestem pewien ale kiedys slyszalem ze osoba ktora
zostala zwolniona z pracy ma pierwszenstwo do zatrudnienia
jesli pracodawca bedzie zatrudnial na takie samo stanowisko
z ktorego zostal zwolniony. Czy tak jest i czy ma to zastosowanie
rowniez w tym przypadku?

red13


Pracodawca ma jedynie obowiazek informowania pracownikow
zatrudnionych na czas okreslony o wolnych miejscach pracy.Nie stanowi
to wiec podstawy  roszczen pracownika o ponowne
zatrudnienie.Sytuacja o której "slyszales" to nakazana w ustawie o
szczegolnych zasadach rozwiazywania z pracownikami stosunku pracy z
przyczyn dotyczacych zakladu pracy (zwolnienia grupowe) i tu
pracodawca powinien ponownie zatrudnic zwolnionych pracownikow w
razie ponownego zatrudniania w tej samej grupie zawodowej w okresie
15 miesiecy od zwolnienia . Są takze wyjatkowe sytuacje okreslone w
szczegolnych ustawach(tzw.pragmatyki sluzbowe) jak na przyklad
Karta Nauczyciela i tam tez mozna znalezc to "pierwszenstwo do
zatrudnienia"...Ale te sytuacje przeciez nie dotycza Twojej znajomej..



--
Wysłano z serwisu Usenet na stronach PomocPrawna.INFO
-http://usenet.pomocprawna.info


Pracodawca ma jedynie obowiazek informowania pracownikow
zatrudnionych na czas okreslony o wolnych miejscach pracy.Nie stanowi
to wiec podstawy  roszczen pracownika o ponowne
zatrudnienie.Sytuacja o której "slyszales" to nakazana w ustawie o
szczegolnych zasadach rozwiazywania z pracownikami stosunku pracy z
przyczyn dotyczacych zakladu pracy (zwolnienia grupowe) i tu
pracodawca powinien ponownie zatrudnic zwolnionych pracownikow w
razie ponownego zatrudniania w tej samej grupie zawodowej w okresie
15 miesiecy od zwolnienia . Są takze wyjatkowe sytuacje okreslone w
szczegolnych ustawach(tzw.pragmatyki sluzbowe) jak na przyklad
Karta Nauczyciela i tam tez mozna znalezc to "pierwszenstwo do
zatrudnienia"...Ale te sytuacje przeciez nie dotycza Twojej znajomej..


Ale on nie zwolni nikogo. On nie przedłuży umowy, bo takowego obowiązku nie
ma.


A tak na powaznie, to umowa o prace jest prawdziwym dobrodziejstwem, ktore
niestety odchodzi w przeszlosc zastepowana przez substraty. Coraz czesciej
ludzie pracuja tez na umowe-zwolnienie.


Dlaczego się dziwisz ?
Kolejne rządy wprowadzają coraz to nowe obciążenia dla zakładów pracy. Związki
zawodowe dokładają swoje w kodeksie pracy i mamy ten efekt, że pracodawca
dłuuuuugo myśli zanim przyjmie kogoś do pracy na umowę na czas nieokreślony.

Wiesz ile kosztuje pracodawcę pozbycie się pracownika otrzymującego
wynagrodzenie 1500 zł  brutto ???
Ok. 8,5 tys. zł (odprawa za 3 ms + ZUS + 30 dni zwolnienia lek.)
Postaw się na miejscu takiego pracodawcy, gdy z tygodnia na tydzień masz coraz
mniej zamówień i musisz zwolnić 2-3 ludzi bo nie masz dla nich pracy albo po
prostu pieniędzy na ich wynagrodzenia. Od razu zmienisz zdanie.

pozdr. Robert


Ja to rozumiem, ale i tak uwazam ze powinno sie na to patrzec od  strony
pracownika, bo to pewnie 95% spoleczenstwa (nie liczac "firm" 1 osobowych).

Cezar

|

| A tak na powaznie, to umowa o prace jest prawdziwym dobrodziejstwem,
ktore
| niestety odchodzi w przeszlosc zastepowana przez substraty. Coraz
czesciej
| ludzie pracuja tez na umowe-zwolnienie.

Dlaczego się dziwisz ?
Kolejne rządy wprowadzają coraz to nowe obciążenia dla zakładów pracy.
Związki
zawodowe dokładają swoje w kodeksie pracy i mamy ten efekt, że pracodawca
dłuuuuugo myśli zanim przyjmie kogoś do pracy na umowę na czas
nieokreślony.

Wiesz ile kosztuje pracodawcę pozbycie się pracownika otrzymującego
wynagrodzenie 1500 zł  brutto ???
Ok. 8,5 tys. zł (odprawa za 3 ms + ZUS + 30 dni zwolnienia lek.)
Postaw się na miejscu takiego pracodawcy, gdy z tygodnia na tydzień masz
coraz
mniej zamówień i musisz zwolnić 2-3 ludzi bo nie masz dla nich pracy albo
po
prostu pieniędzy na ich wynagrodzenia. Od razu zmienisz zdanie.

pozdr. Robert




Ja to rozumiem, ale i tak uwazam ze powinno sie na to patrzec od  strony
pracownika, bo to pewnie 95% spoleczenstwa (nie liczac "firm" 1 osobowych).


W Stanach Zjednoczonych jedynie 20% handlowcow jest na stalych pensjach.
U nas niesety jest odwrotnie.

Cezar

|

| A tak na powaznie, to umowa o prace jest prawdziwym dobrodziejstwem,
ktore
| niestety odchodzi w przeszlosc zastepowana przez substraty. Coraz
czesciej
| ludzie pracuja tez na umowe-zwolnienie.

| Dlaczego się dziwisz ?
| Kolejne rządy wprowadzają coraz to nowe obciążenia dla zakładów pracy.
Związki
| zawodowe dokładają swoje w kodeksie pracy i mamy ten efekt, że pracodawca
| dłuuuuugo myśli zanim przyjmie kogoś do pracy na umowę na czas
nieokreślony.

| Wiesz ile kosztuje pracodawcę pozbycie się pracownika otrzymującego
| wynagrodzenie 1500 zł  brutto ???
| Ok. 8,5 tys. zł (odprawa za 3 ms + ZUS + 30 dni zwolnienia lek.)
| Postaw się na miejscu takiego pracodawcy, gdy z tygodnia na tydzień masz
coraz
| mniej zamówień i musisz zwolnić 2-3 ludzi bo nie masz dla nich pracy albo
po
| prostu pieniędzy na ich wynagrodzenia. Od razu zmienisz zdanie.

| pozdr. Robert



| Ja bym nie grymasił. Jak będziesz dobrze pracował, to zawsze masz szansę
| po jakimś czasie wrócić tam, gdzie chcesz. Zresztą nie wykluczone, ze
| właśnie Cię sprawdzają, na ile jesteś elastyczny i czy od razu zrobisz
| awanturę, jak poczujesz się niedowartościowany. Trzy tygodnie w piekle
| wytrzymasz. Zawsze, jak stwierdzisz, ze tamta praca Ci nie pasuje, to
| możesz nie podpisać umowy na stałe i tyle. W końcu pracodawca płaci za
| Twoją pracę i ma prawo w granicach rozsądku stawiać wymagania.

Inne stanowisko, inne zarobek, inne doswiadczenie.


no to walcz o to stanowisko na ktorym ci zalezy - ale ty musisz udowodnic ze
masz kompetencje (NIE PRAWA - JAK TAk bedziesz rozmawial to nawet na umowie
na czas nieokreslony i z dlugim stazem wylecisz z dnia na dzien - oczywiscie
z zachowaniem praw - no chyba ze sa zwiazki to inna historia)

salto


Czy w przypadku rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron z powodu
likwidacji stanowisk z przyczyn ekonomicznych (właściciel sprzedaje
nieruchomości firmy) pracownik, który ma zagwarantowaną pracę u nowego
właściciela nieruchomości na takim samym stanowisku, na czas nieokreślony,
będzie miał prawo do zasiłku dla bezrobotnych gdyby nowy pracodawca zwolnił
go np. po 2 miesiącach?
b.


zakodował:

Czy w przypadku rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron z powodu
likwidacji stanowisk z przyczyn ekonomicznych (właściciel sprzedaje
nieruchomości firmy) pracownik, który ma zagwarantowaną pracę u nowego
właściciela nieruchomości na takim samym stanowisku, na czas nieokreślony,
będzie miał prawo do zasiłku dla bezrobotnych gdyby nowy pracodawca zwolnił
go np. po 2 miesiącach?


Porozumienie stron nie pozbawia prawa do odprawy (Ustawa o
szczegolnych zasadach rozwiazywania z pracownikami stosunkow pracy z
przyczyn dotyczacych zakladu pracy):
Art. 11. Przepisy ustawy stosuje się odpowiednio w razie rozwi?zania
stosunku pracy z przyczyn okre?lonych w art. 1 ust. 1 i 2 na mocy
porozumienia stron.

Ale:
Art. 8.
3. Odprawa pieniężna nie przysługuje jednak pracownikowi:
2) który do dnia rozwi?zania stosunku pracy przyj?ł propozycję
zatrudnienia w zakładzie pracy przejmuj?cym w cało?ci lub w czę?ci
mienie dotychczas zatrudniaj?cego go zakładu albo w zakładzie pracy
powstałym w wyniku takiego przejęcia,  

Czyli odprawa Ci się nie należy. Do tego od wtorku odpraw nie
wypłacają pracodawcy zatrudniający poniżej 20 pracowników.


Dzieki za te wypowiedzi, ale czy mam prawo zadac, aby uznali te
przedluzenia umowy byly traktowane jako jako umowa na czas nieokreslony?


Jedna rzecz sprecyzujmy, czy istnial faktyczny stosunek pracy czy nie?

zlecen.
Pozdrawiam Pawel



faktyczny stosunek pracy. Praca jest:
1) dobrowolnie podporzadkowana
2) wykonywana osobiscie
3) w celach zarobkowych
4) pod kierownictwem drugiej strony

Ma to znaczenie w ustaleniu istnienia faktycznego stosunku pracy, wtedy
stosuje sie kp i korzystne rozwiazania.

IMHO
Dustin


Nie jestem prawnikiem , ale dziewczyna pracuje jako ksiegowa, w celach
zarobkowych, tak wiec mysle ze stosunek pracy istnial i istnieje nadal, bo
dziewczyna nadal tam pracuje.
Martwi mnie zas to, czy jak juz nie bedzie zdolna do pracy, to czy ma jakies
prawa, czy naleza jej sie jakies swiadczenia. Nie placa za nia ubezpieczenia
chorobowego.

Pozdrawiam Pawel

| Dzieki za te wypowiedzi, ale czy mam prawo zadac, aby uznali te
| przedluzenia umowy byly traktowane jako jako umowa na czas nieokreslony?

Jedna rzecz sprecyzujmy, czy istnial faktyczny stosunek pracy czy nie?

| zlecen.
| Pozdrawiam Pawel

faktyczny stosunek pracy. Praca jest:
1) dobrowolnie podporzadkowana
2) wykonywana osobiscie
3) w celach zarobkowych
4) pod kierownictwem drugiej strony

Ma to znaczenie w ustaleniu istnienia faktycznego stosunku pracy, wtedy
stosuje sie kp i korzystne rozwiazania.

IMHO
Dustin



pracodawca twierdzi ze placi za mnie ZUS, ale nie dostaje
zadnych papierow (w poprzednim miejscu pracy dostawalem
co miesiac aktualny druk ZUS P ZUA) Czy musze dostawac
ten druk (zdaje sie ze nie) i pytanie zasadnicze  JAK SPRAWDZIC
czy ZUS jest placony - telefon, pismo do mojego oddzialu ZUS ??
jak sformulowac zapytanie ? zalaczyc kopie umowy (czas okreslony)?
czy i w jakim terminie moge sie spodziewac odpowiedi (od reki ?)?

ZOMO


Witam!

Mam pytanie do szanownych grupowiczów. Jestem zwalniana z pracy - mam 3
miesiące wypowiedzenia. W trakcie okresu wypowiedzenia okazało się, że
jestem w ciąży. Czy pracodawca nadal ma prawo mnie zwolnić?


Jeśli masz 3 miesięczne wypowiedzenie to podejrzewam że miałaś umowę na czas
nieokreslony, więc od dnia poczęcia do dnia zakończenia urlopu
macierzyńskiego pracodawca nie może cię zwolnić. Aby wypowiedzenie było
bezskuteczne musisz dostarczyć zaświadczenie lekarskie informujące o ciąży.

Pozdrowienia
Serwiz


Mam pytanie do szanownych grupowiczów. Jestem zwalniana z pracy - mam 3
miesiące wypowiedzenia. W trakcie okresu wypowiedzenia okazało się, że
jestem w ciąży. Czy pracodawca nadal ma prawo mnie zwolnić?


Nie Kasiu. Nie ma prawa.
1) I nie ma tu znaczenia, w którym jesteś miesiącu. Jeśli masz umowę na czas
nieokreślony, to jesteś pod ochroną od samego początku ciąży (bo dotyczy Cię
§ 1  a  NIE §3 artykułu 177 kp- ten artykuł w całości już Ci cytowano)
2) I nie ma wcale znaczenia, kiedy zaszłaś w ciążę. Mogłaś w nią zajść
również będąc już dawno na wypowiedzeniu. Wynika to z dotyczącego Cię  art.
177 § 1- umowa nie może Ci się bowiem w tym czasie rozwiązać z woli
pracodawcy.
Żeby nie było w tej sprawie wątpliwości, wypowiedział się na ten temat Sąd
Najwyższy:

wyrok Sądu Najwyższego  z 29.03.2001 r.    (OSNP 2003/1/11)

Pracownica, która początkowo nie kwestionowała wypowiedzenia jej umowy o
pracę, może żądać uznania tej czynności za bezskuteczną, gdy po dokonaniu
wypowiedzenia okazało się, że jest w ciąży lub GDY W OKRESIE WYPOWIEDZENIA
ZASZŁA W CIĄŻĘ.

Pozdrawiam serdecznie,
MArta


[...]

to jeszce pytanie - jesli ma 3 miesiace wypowiedzenia , to kiedy musi
byc w trzecim miesiacu ?
wtedy kiedy wypowiedzenie sie rozpoczyna ?


Teraz to już ja jestem skołowany a mianowicie: czy kobieta będąca w okresie
(np 3 miesięcznego) wypowiedzenia zajdzie w ciążę to wypowiedzenie jest
nadal aktualne czy ulega unieważnienie z racji ciąży? W przypadku umowy na
czas nieokreślony nie jest wymagane 3 miesięczne zaawansowanie ciąży by
chroniły kobietę przepisy KP.

Przepis KP Art.177.§1 nie zezwala na wypowiadanie oraz rozwiązywanie umów o
pracę z kobietami będącymi w okresie ciąży, wiec moim zdaniem w przypadku o
którym pisałem wypowiedzenie umowy staje się nieskuteczne, poniewaz po
okresie wypowiedzenia nastepuje rozwiązanie umowy co w przypadku kobiet w
ciąży jest niedopuszczalne. Wiem że sam sobie odpowiedziałem ale to są moje
przemyślenia i nie wiem czy faktycznie dany przepis ma takie zastosowanie.

Pozdrowienia
Serwiz


No co? Niech koleś idzie do Sądu Pracy. Zapewne wiesz jakie pracodawca
ma obowiązki i to, że to właśnie na nim ciąży obowiązek spisania umowy o
pracę. Takie durne czasy nastały, że o wszystko trzeba się procesować.
Polacy to jednak naród pieniaczy, żadnej etyki, moralności, o uczciwości
już nie wspomnę. Tylko jak Papież przyjedzie to wszyscy mają nagle
aureole. Polski syf :-(

--
mSet


Do sądu pracy to ja bym poszedł nie z powodu braku pisemnej umowy chociaż za to
pracodawca też powinien dostać po łapach.Przede wszystkim nie potrafie pojąć
dlaczego miałbym pracować nawet jeden miesiąc za darmo.Skoro świadcze prace to
wymagam wynagrodzenia,w koncu siedze na tyłku w miejscu pracy,coś tam napewno
robie itd. Ja przez pół roku pracowałem w kancelarii,wiedzialem ze umowa bedzie
na czas określony ale dostawałem minimalne wynagrodzenie,ale mimo wszystko
dostawałem.No i co sie nauczyłem przez ten czas to uwazam ze warto bylo
(zwlaszcza ze moj angielski sie podniosł i to bardzo).NIGDY bym sie nie zgodził
pracować chociażby tydzien za darmo,a już pracować 3 miesiace w zamian tylko za
uśmiech szefa to mi nie to w głowie nie mieści.


witam,
czy ktos wie jaka jest roznica miedzy umowa na czas nieokreslony a zawarta
na czas okreslony do (UWAGA ) 31.10.2012r.
Chodzi mi o sprawy kredytow, ewentualnych odpraw, okresu wypowiedzenia itp.
Wiem tylko ze po 3 latach pracy na umowe na czas nieokreslony jest 3
miesieczny okres wypowiedzenia dla obu stron...
pozdrawiam


sąd się nie myli, popełnia jedynie mniejsze lub większe uchybienia
Oczywiście.

po rozwiązaniu umowy zlecenie wystawia się świadectwo pracy???


Sorry, umowa była o pracę - na czas określony.
Więc jak, można je wystawić na początku okresu zatrudnienia??

normalny


14 dni upłynęło, bo powód nie wiedział o zapadniętym wyroku .... co
teraz?????????

a jakie pracodawca podjął czynności,  aby bronić się przed powództwem?


Chyba żadnych, a jakie mógł ????????

czy wyrok był zaoczny?


No a jaki mógł być bez obecności pozwanego??????

minał już tydzień od jego wydania?


tak

czy pracodawca zażądał doręczenia wyroku z uzasadnieniem?


nie

czy pracodawca wniósł powództwo przeciwegzekucyjne?


nie.

Co dalej ??????
I co z wymiarem tej odprawy??

Pozdrawiam
Grzegorz


----- Original Message -----

: Sorry, umowa była o pracę - na czas określony.

ok

: Więc jak, można je wystawić na początku okresu zatrudnienia??

no raczej nie można :)

: 14 dni upłynęło, bo powód nie wiedział o zapadniętym wyroku .... co
: teraz?????????

jakoś nie mogę uwierzyć, żeby sąd wydał wyrok nie informując drugiej strony
o toczacym się postępowaniu,
niech twój znajomy zrobi rewizję w sekretariacie to i wezwanie na rozprawę
się znajdzie

: a jakie pracodawca podjął czynności,  aby bronić się przed powództwem?
: Chyba żadnych, a jakie mógł ????????

inkwizycja się kończyła, a zatem wszystkie prawem dozwolone :),
w szczególności mógł zaskrazyć wyrok.

: Co dalej ??????
: I co z wymiarem tej odprawy??

Grzegorzu w tej chwili to już nie ma żadnego znaczenia.
Chba, że pracodawca faktycznie nie z własnej winy nie wiedział o sprawie,
może zatem złożyć wniosek o przywrócenie terminu, udowadniając, ze nie
wiedział o sprawie i jednoczesnie wnieść sprzeciw od wyroku zaocznego
(termin - tydzień od dnia, w którym dowiedział się o wyroku), podnosząc
arguemtny merytoryczne.

ale jednak wciąż nie wierzę, żeby sąd tak mógł :-)


Witam i prosze o pomoc.
Chce jak najszybciej rozwiazac swoja umowe o prace, szanse na polubowne
zalatwienie sprawy sa znikome.
U obecnego pracodawcy jestem zatrudniony powyżej 6 miesiecy, ale ponizej 3
lat. Umowe mam podpisana na czas nieokreslony, ale jest w niej zapis o 3
miesiecznym okresie wypowiedzenia. Tymczasem Kodeks Pracy o ile sie
orientuje mowi, ze po takim okresie pracy obowiazuje 1-miesieczny okres
wypowiedzenia. Czy moge wypowiedziec umowe z 1-miesiecznym okresem, czy
musze sie trzymac umowy i wypowiedziec z 3-miesiecznym?
Bardzo prosze o pomoc.

Witam, prosze o pomoc.
Chciałbym rozwiazac umowe o prace na czas nieokreslony. Od razu zastrzegam,
ze szanse na polubowne zalatwienie sprawyn sa znikome.
Przed paoma miesiacami (powyzej 6 miesiecy, ponizej 3 lat) podpisalem umowe
o prace. Umowa zostala zawarta na czas nieokreslony i jest w niej zapis, ze
okres wypowiedzenia wynosi 3 miesiace. Ale jak znalazłem w kodeksie pracy,
że wypowiedzenie w przypadku pracy powyżej 6 miesięcy, a poniżej 3 lat
wynosi miesiąc.Czy mogę złożyć wopiedzenie z okresem miesiąca czy musze
jednak trzymać się 3 miesięcy.
Bardzo prosze o jakieś wskazówki.

Witam

Jezeli mam umowe o prace na czas okreslony (np na rok czasu) i jest to
moja druga umowa (1 na okres probny 3 m-ce, druga na 1 rok czasu). Do
tej drugiej umowy dostaje juz tylko aneksy, ostatni dotyczyl tego iz
przedluzono mi umowe na 2 lata (poprzednio byly to aneksy zwiazane z
wynagrodzeniem. Zastanawiam sie czy kiedys doczekam sie zaszczytu
otrzymania umowy na czas nieokreslony? Bo tym sposobem moge dostawac
caly czas aneksy do umowy drugiej, ktore beda mi tylko wydluzac okres
jej trwania. Ktora umowa powinna byc juz na czas nieokreslony? Czy takie
aneksy moge dostawac w nieskonczonosc? Jest jakies prawo, ktore mowi o
tym ile tych aneksow moge dostac?

Prosze o wyjasnienie tego zagadnienia albo odsylacz do jakiejs ustawy na
ten temat.

Aga



Bo tym sposobem moge dostawac
caly czas aneksy do umowy drugiej, ktore beda mi tylko wydluzac okres
jej trwania. Ktora umowa powinna byc juz na czas nieokreslony? Czy takie
aneksy moge dostawac w nieskonczonosc? Jest jakies prawo, ktore mowi o
tym ile tych aneksow moge dostac?


Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Administracyjna, Pracy i Ubezpieczeń
Społecznych z dnia 17 listopada 1997 r.
I PKN 370/97
OSNAPiUS 1998/17 poz. 506
Monitor Prawniczy - Zestawienie Tez 1999/10 str. 3
OSP 1999/2 poz. 46
Strony umowy o pracę na czas określony mogą za porozumieniem
przedłużać czas jej trwania, jeżeli nie prowadzi to do obejścia prawa,
a w szczególności obejścia art. 25[1] kp.

A ponieważ teraz art. 25[1] jest zawieszony, więc nie jest to obejście
prawa (teraz możesz mieć 100 umów na czas określony i nie działa to
jak umowa na czas nieokreślony).

Reasumując - nie ma znaczenia, czy podpiszesz aneks, czy następną
umowę na czas określony. I tak nie działa to jak umowa na czas
nieokreślony.


| Bo tym sposobem moge dostawac
| caly czas aneksy do umowy drugiej, ktore beda mi tylko wydluzac okres
| jej trwania. Ktora umowa powinna byc juz na czas nieokreslony? Czy
takie
| aneksy moge dostawac w nieskonczonosc? Jest jakies prawo, ktore mowi o
| tym ile tych aneksow moge dostac?


Jak odwieszą artykuł z kodeksu pracy o trzech umowach, to każdy następny
aneks o przedłużeniu umowy będzie na czas nieokreślony.


Ale to znaczy, że prawo zaczyna działać wstecz.
A co, jeżeli dzisiaj podpiszę trzecią umowę na czas określony 1 rok,
to czy w momencie wejścia do unii będę zatrudniony na czas
nieokreślony?


no własnie i tak i nie. sprawa była oczywista przy uchwalaniu tego przepisu.
wtedy faktycznie było to nowum i nie można było stosować tego rozwiązania do
umów zawartych przed wejściem w życie tego rozwiązania.(stosunków pracy
nawuiązanych przed tym dniem). były nawet jakies wyroki SN.
Obecnie jednak tego przepisu się "nie stosuje": Art. 6. przpisów ustawy o
zmianie ustawy ... Przepisu art. 25(1) Kodeksu pracy nie stosuje się do dnia
przystąpienia Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej. Czyli de facto
nikt tego przepisu nie uchylił jedynie się go nie stosuje. Czyli 01.05.2003r.
(najprawodpodobniej) ten przepis nie wejdzie w życie, nie zacznie obowiązywać
czy co tam jeszcze, tylko zaczie być stosowany, czyli zacznie byc "używany". On
cały czas "trwa" tylko "w zawieszeniu". Dlatego sprawa nie wydaje mi się tak
oczywista. Nie twierdzę, że nie masz racji bo dla mnie sprawa nie jest
jednoznaczna. Przedstawiam jedynie "drugi punkt widzenia".

Paweł


Witam,

Sytuacja się przedstawia następująco:
1sza umowa na 1/2 etatu na rok
2ga umowa na 1 etat na rok
i teraz propozycja ze strony pracodawcy na 3cia umowe na 1rok.

Czy wobec tego dobrze rozumiem k.p. Art 25.1 że automatycznie ta umowa
jest na czas nieokreślony?
Czy mam pracodawcy zwrócić na ten fakt umowę czy poczekać na podpisanie
umowy?
Czy też może się okazać, że ta umowa na 1/2 etatu powoduje, że całość
nie podchodzi pod ten artykuł?

Dziękuję i pozdrawiam,
MW.

http://www.prawo.lex.pl/bap/student/Dz.U.1998.21.94.html


Witam,
Czy ZUS zapłaci coć za wypadek przy pracy ? (zwolnienie lekarskie na 1
miesiac). Umowa o pracę na czas nieokreślony.
Paweł

Święta racja..... za pracę.
W innym przypaku obowiązuje Art 80 i 81 par 2 kodeksu prawa pracy.


Art. 80. [ Wynagrodzenie za pracę wykonaną ]

Wynagrodzenie przysługuje za pracę wykonaną. Za czas niewykonywania pracy
pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia tylko wówczas, gdy przepisy prawa
pracy tak stanowią.

Art. 81. [ Przestój ]

§ 1. Pracownikowi za czas niewykonywania pracy, jeżeli był gotów do jej
wykonywania, a doznał przeszkód z przyczyn dotyczących pracodawcy,
przysługuje wynagrodzenie wynikające z jego osobistego zaszeregowania,
określonego stawką godzinową lub miesięczną, a jeżeli taki składnik
wynagrodzenia nie został wyodrębniony przy określaniu warunków
wynagradzania - 60% wynagrodzenia. W każdym przypadku wynagrodzenie to nie
może być jednak niższe od najniższego wynagrodzenia określonego na podstawie
art. 774 pkt 1.

§ 2. Wynagrodzenie, o którym mowa w § 1, przysługuje pracownikowi za czas
niezawinionego przez niego przestoju. Jeżeli przestój nastąpił z winy
pracownika, wynagrodzenie nie przysługuje

Z tego wynika, ze wedlug ciebie podpiszesz umowe z czlowiekiem posadzisz go
na krzeselku i bedzie sie patrzyl co robisz i bedziedzie rozmawiac o
pogodzie dajmy nato lub nawet o komputerach. Z tych paragrafow nie wynika ze
mozesz podpisac umowe z kims i nie placim mu wynagrodzenia.

Raczej poczytaj sobie paragrafy: Art. 13. [ Prawo do godziwego
wynagrodzenia ], Art. 18. [ Zgodność postanowień umów z prawem ], Art. 22.
[ Definicja stosunku pracy

Chyba z niecierpliwoscia oczekujesz zmiany kodeksu pracy co? Wtedy dopiero
mozna zaszalec...

Bolek


to jest najwazniejszy zapis :-) inaczej nie oplaca sie miec NETu od TPSA
:-)


Witam.
No właśnie... j.w

Na początku kupiłem modem, było to jeszcze bodajże16 Kbps, 36 i wreszcie
wymażony 56 Kbps ( jaka to byla wygoda, strona otwierała się około minuty
:-}. " Jeżeli pomyliłem jednostki to sory". Na pierwsze SDI vel. HIS
musiałem wystawać jak kiedyś za telewizorem ( to dla tych którzy pamiętają
jak było ). Nadeszła wreszcie chwila na którą my jako Naród cywilizowany
czekaliśmy od dawna. Pierwsze łącza o zajefajnym transferze. A ja wziąłem
sobie toto... i tak jakoś zostało. Po dokładnie 14 msc. przysłali mi
rachunek za modem. Niby było w umowie, ale mieli doliczyć do rachunku. Po
przewertowaniu rachunków faktycznie przyznałem im rację, ale 14 msc. to
chyba lekka przesada. Później nastąpiły problemy z zawyżonymi rachunkami, co
miesiąc " błękitna " raz naliczali jak usługę na czas nieokreślony innym
razem jakieś inne dodatkowe pierdoły. Tak przez pół roku.Oczywiście wszyscy
na "błękitnej " byli bardzo mili i obiecali już więcej takich błędów nie
popełniać :-))). Od jakiegoś czasu z rachunkami mam spoko, ale człowiek nie
może się nudzić ( tak chyba uważają TEPSy ) więc chcąc trochę sobie
posurfować robie klik, a tu, wywala mi login. Hmm...? I znowu telefon, do
znudzenia w słuchawce ta sama muza, wreszcie jakiś zagubiony odbiera i
tłumaczy że i owszem problemy z logowaniem mogą być bo właśnie uaktualniają
u siebie dane i około północy , może trochę później powinno być ok! Lubię
siedzieć po nocy, cisza, dziecko śpi, żona już chyba wk.....na też, mam
przecież czas dopiero dochodzi 1.00 a ja wstaje o 5.00 do pracy. Tak było i
jest kilka dni w msc. Czasami połączenie jest, a transfer spada z 786 do 100
Kbps ( w nowych umowach brak takiego transferu ). Więc chciałem zrezygnować
przed czasem wygaśnięcia umowy i tak jak pisałem w poście wyżej straszono
mnie karą. Co z tego, że przysłano mi nowy regulamin na który się
powoływałem. Umowie lojalnościowej ponoć takie prawa nie przysługują, tak
mnie poinformowano. Już do września nie daleko, więc postanowiłem nie
przedłużać umowy na neo i zrezygnować z telefonu. Jest jeszcze Petrotel i
Hyperion. Wiem że mają skrzynki w moim bloku. Może to będzie lepsze
rozwiązanie?

Wszystkich którzy doczytali pozdrawiam Janusz.


Bo widzisz, bedzie to troche brutalne, 'usmiech za usmiech-reszta za
pieniadze'.


Coz... kazdy ma swoja filozofie zyciowa. Jak mnie cos nie kosztuje (i nie
zabiera duzo czasu) to nigdy nie mowie nie.

W USA troche innaczej podchodzi sie do wszelkiego slowa pisanego.
Piszesz: To nie musi byc umowa ani kontrakt a zwyczajna oferta. Zwyczajna
oferta? Zwyczajna oferta pracy, kierowana do konkretnej osoby to
zobowiazanie,
pociagajace okreslone skutki prawne-w lacznie z pienieznym zobowiazaniem,
za niewywiazanie sie z oferty inna forma to tylko ogloszenie.


Owszem masz racje o ile taka oferta jest bez zadnego warunku i zostanie
przez mnie przyjeta.
Jakis uznaniowy warunek w postaci "sprawdzenia jezyka i predyspozycji do
wykonywania pracy" wystarczyl by od uchylenia sie od mojej potencialnej
natarczywosci.
Poza tym oferta moze byc "nie do odrzucenia". Praca za 5$ nie jest chyba
atrakcyjna wiec ryzko jest minimalne.

Piszesz o rodakach z USA. A ilu to rodakow lekkomyslnie wystawiajacych
zaproszenia utrzymywalo doslownie dajac dom, wikt i opierunek osobie
zaproszonej mimo, ze mialo to byc 'na niby'?  Ilu rodakow w USA placilo
i placi wieleset tysieczne koszty leczen szpitalnych za osoby co to 'nie
brat ni swat' a lekkomyslnie wystawily zaproszenia? Nie dziw sie, za
na ludzi, ktorzy maja choc troche wyobrazni i cos do stracenia liczyc
nie mozna.


Tego co piszesz o rodakach w USA niestety nie wiedzialem ale juz przywyklem
do tego ze czesciej sie slyszy o nich zle niz dobrze.
W kazdej nacji sa tacy ludzie ale niestety naturalna rownowaga "dobrych i
zlych" jest troche zachwiana posrod polonii poniewaz wiekszosc decydujacych
sie na wyjazd (najczesciej w jedna strone) to ludzie o bardzo niekiej
kulturze i edukacji.

No bo niby dlaczego? Ze ktos ma piekne oczy?


a dlaczego pomagasz komus w gorach albo pomagasz gdzies trafic przyjezdnemu?

Pozdrawiam i zycze obys nigdy nie potrzebowal niczyjej pomocy.


Jeśli z jakiś względów lepszym rozwiązaniem byłaby spółka,
to zawiązać normalną spółkę cywilną (tu przydaje się jak najbardziej
szczegółowa umowa konsultowana przez każdego z was osobno ze swoim
prawnikiem, bo jest lepiej dopracowana).


Mozecie dac przyklad takiej umowy?

Znalazlem takie cos:



 W pisemnej umowie spółki cywilnej należy określić:
- strony umowy, czyli wskazać podmioty, które umowę spółki zawierają;
- reprezentację, kto będzie spółkę reprezentował wobec osób trzecich; może
to być jeden lub kilku wspólników czy osoba trzecia. Jeśli wspólnicy nic na
ten temat nie postanowią, to będzie miał zastosowanie art.866 kc, zgodnie z
którym każdy ze wspólników jest upoważniony do reprezentowania spółki w
takich granicach, w jakich jest umocowany do prowadzenia jej spraw;
- zgodnie z przepisami kc każdy wspólnik jest uprawniony i zobowiązany do
prowadzenia spraw spółki, jednakże w umowie spółki (czy późniejszej uchwale)
wspólnicy mogą postanowić, że sprawy te będzie prowadził jeden lub kilku z
nich, bądź też osoba trzecia;
- "cel gospodarczy", czyli przedmiot działalności spółki, oraz miejsce czy
obszar, na którym tę działalność będziemy prowadzić;
- wkłady wspólników - kto je wnosi, w jakiej wysokości; jeśli są to wkłady
niepieniężne, tzw. aporty (np. budynki, określone prawa, własny pomysł,
praca, świadczenie usług itp.) to także należy je wskazać;
- czym będą zajmować się poszczególni wspólnicy;
- uczestnictwo wspólników w zyskach i stratach; jeśli strony nie wskażą na
jakich zasadach będzie się odbywało to uczestnictwo, to będzie miał
zastosowanie art. 867 par. 1 kc, zgodnie z którym wspólnicy mają równy
udział zarówno w zyskach jak i stratach i to bez względu na rodzaj i wartość
wniesionego wkładu. Należy pamiętać, że nie można wyłączyć wspólnika od
udziału w zyskach;
- czas trwania umowy spółki; może być na czas oznaczony lub bezterminowo,
jako formę określenia czasu trwania spółki można wskazać okres do np.
osiągnięcia zysku w wysokości 1 mln zł lub wybudowania basenu;
- sposób rozwiązania umowy, tzn. określenie trybu w jaki sposób
dotychczasowi wspólnicy rozwiążą swoje interesy.



----- Original Message -----

Sent: Monday, June 23, 2003 8:43 PM
Subject: Re: Jak to jest z tym mniejszym ZUS co miesiąc ??? zerknijcie ...

| wszystko fajnie tylko, że nie można tak zrobić ... minimum umowy
zlecenie
| to
| 800zł (i od tej kwoty płaci się ZUS)

| Bzdura do kwadratu!!!
| Minimalne wynagrodzenie (w tej chwili 800 zł) to pojęcie z kodeku pracy
i
| dotyczy umowy o prace!!!
| Umowa zlecenie jest umową kodeksu cywilnego i panuje tutaj pełna
dowolność
| co do wielkości wynagrodzenia.
| Jest to kwestia ustaleń pomiędzy zleceniobiorcą a zleceniodawcą. Może
| wynosić 1 PLN i ZUS-owi nic do tego!

ale chodzi o to ze jesli chcesz zatrudnic sie o umowe zlecenie na dluzszy
okres ...tzn. co miesiac taka umowa przez np. 2 lata to minimum to 800zl
...

jesli jednorazowo to oczywiscie mozna i 1 zl ...

chodzilo mi o ten przyklad zmiejszenia oplat zus ... trzeba miec firme z
ktora bedzie sie co miesiac podpisywalo umowe zlecenie ...i jak to jest na
dluzszy okres to w przepisach cos takiego jest ze mozna tak ale na kwote
nie
mniejsza niz 800zl ..a jesli kwoty sa mniejsze to juz tak nie mozna ...


Aaaaaa... To w tym problem. :)

Nie wiem czy wiesz, ale jeżeli umowa zlecenie podchodzi pod umowę o pracę i
jest wykonywana przez dłuższy czas to automatycznie staje się umową o pracę
i podlega pod przepisy kodeksu pracy. Wtedy twoje rozumowanie (i rozumowanie
twojej księgowej) są prawidłowe. Dlatego (jak pisałem w poprzednim poście)
trzeba wyraźnie zaakcentować w umowie, że zlecenie jest wykonywane poza
siedzibą zleceniodawcy, środkami własnymi zleceniobiorcy w nienormowanym i
nieokreślonym czasie !!!!

Ponieważ ZUS jest mordercą nowopowstających firm, bez żalu (a nawet z
prawdziwą przyjemnością) przekazuję tę "tajną ;)" wiedzę młodym
przedsiębiorcą. Niech kombinują jak obejść haracze państwowe !!!
Ja osobiście jak coś znowu "wyniucham" - podzielę się na forum ! :)

Pozdrawiam,
NETborg


Szanse są nawet spore, jest jedank małe ale...

Nigdy nie dostaniesz dotacji na 100 % inwestycji. Najczęście 50-75 %. resztę
musisz wyłożyć sam.
Będziesz zobowiązany prowadzić działalnośc przez 5 lat.

Jeżeli masz konkretny cel i kierunek w którym chcesz się rozwijać to próbuj.

Najłatwiej uzyskać dotację w ramach Rozwoju Regionalnego. Środkami na to
dysponują Urzędy Marszałkowskie.
We wnioskiu musisz wykazać, że dzięku dotacji staniesz się bardziej
konkurenyny najlepiej wobec firm z innego regionu.

Jeżlei  chcesz kupić samochód, we wniosku piszesz że w celu zwiększenia
zasięgu działania niezbędny jest Ci środek transportu,
Jeżeli komputery, to piszeż że chcesz zwiększyć zatrudnienie i  w tym celu
potrzebne są Ci środki na sworzenie miejsc pracy

itp.

Są firmy szkoleniowe, które za niewilką opłatą prowadzą szkolenia z
dotacjii. Szukaj najlepiej w swoim regionie.

Pozdrawiam,
MK

Mam pytanie o możliwość uzyskania dotacji na rozwój przedsiębiorstwa. W
lutym
rozpocząłem pozarolniczą działalność gospodarczą (wcześniej byłem przez
2,5
roku zatrudniony na umowę o pracę na czas nieokreślony w wydawnictwie),
związaną z branżą poligraficzną i wydawniczą (przygotowanie materiałów do
druku, projektowanie i skład książek, magazynów, raportów, stron www -
ogólnie
szeroko pojęte DTP) a także fotograficzną.

Chciałem się dowiedzieć, czy mam szanse na otrzymanie wsparcia finansowego
na
rozwój działalności i zdobycie środków na zakup sprzętu i oprogramowania
niezbędnego do wykonywania pracy? Do kogo mógłbym się zwrócić o pomoc i
doradztwo w tej kwestii? Od czego zacząć?

Będę wdzięczny za rady i informacje.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -
http://www.gazeta.pl/usenet/



W którym banku można dostać kredyt gotówkowy (kilkadziesiąt tysięcy zł)
na podstawie umowy na czas określony? Gdzie są najkorzystniejsze warunki?

1. Jeżeli nie podpiszę tej umowy to Alior zwróci mi zaświadczenie o
zarobkach (muszę mieć w tym roku KK, a kolejnego zaświadczenia już z pracy
nie dostanę)


nie liczyłbym na to...

2. Czy umowę na KK podpisuje się na jakiś określony czas, np. rok? Innymi
słowy czy mogę w dowolnym momencie zrezygnować z karty i przenieść ją do
innego banku. (wymyśliłem sobie tak, że jak nie będą chcieli oddać
zaświadczenia, to podpisze te dokumenty, a po miesiącu albo dwóch przeniosę
sobie ta kartę do innego banku)


umowę podpisujesz na czas nieokreślony, karta ma ważność zazwyczaj 2
lata, ale w każdym momencie możesz z niej zrezygnować, zastrzec, nie
chcieć przedłużać...

3. Jaka jest obecnie najlepsza KK (limit około 10k) ? Zależy mi przede
wszystkim na:
-niskiej opłacie za KK (ewentualnie niska kwota zwalniająca z opłaty)
- długim okresie bezodsetkowym (około 55-60 dni)
- cashback, lub jakieś sensowne zbieranie punktów
- dobrym podglądem KK w necie, z możliwością
automatycznej spłaty z KO
- nie POLBANK!!


Allekarta z BZWBK, jeżeli wystarczy Ci limit do 5kzł to nie musisz
przynosić do banku zaświadczenia, wystarczy oświadczenie a pracownik
banku zdzwoni do firmy i sprawdzi czy podałeś prawdziwe dane

ww karta jest gratis w 1 roku, limit zwolnienia z opłaty to 12kzł/rok,
za każde wydane 5 zł dostaniesz 1 pkt do wykorzystania w PayBack

możesz założyć darmowe konto24.pl z którego będziesz spłacał kartę,
podgląd w necie jest b.przyzwoity

obecnie jest jakaś promocja i można 100 zł zgarnąć ;-)

minusy (dla niektórych)
- karta z chipem,
- 3D secure,
- pierwsze 5 sms-ów potwierdzających transakcje bez opłaty, a później
bank już sobie liczy

b.aktywnie korzystam z tej karty, ale jeszcze nigdy za nic mnie bank nie
obciążył więc spokojnie można uniknąć jakichkolwiek opłat ;-)


| Poza tym wyobrazcie sobie hipotetyczna sytuacje, ze rzad nagle podpisuje
| umowe z MS na dostawe systemu i co dalej? To oznacza ogolnopolska
rewolucje

I dalej masz gowno do gadania ...


Zgadzam sie z Toba, ale wszystko wskazuje na to, ze do wladzy dojdzie SLD,
ugrupowanie ktore raczej stroni od rewolucyjnych przedsiewziec i zmian w
skali calego kraju. Wiec pozostaje tylko nadzieja na najblizsze 4 lata, ze
nie sie nie zmieni.

|    Takie rozwiazanie wiaze sie takze z zaplaceniem pracownikom za
dodatkowa
| prace( czesc roboty przez dany okres musi byc wykonywana podwojnie w obu

Nikt im nie zaplaci "jak sie nie podoba to droga wolna" :-(((


Moze masz racje, ale wez pod uwage, ze Urzedy Miejskie to instytucje, ktore
posrednio walcza z bezrobociem wiec nie beda wyrzucaly ludzi za to, ze
czegos nie umieja, ale beda staraly sie przeszkolic pracownikow i zaplacic
im za dodatkowa robote - znam to z autopsji :))) Poza tym przeszkolenie
nowego pracownika i wprowadzenie go w arkana pracy Urzedu zajmie wiele
wiecej czasu i pieniedzy niz przeszkolenie go i zaplacenie mu za dodstkowa
robote.

|    Taki scenatiusz nie wchodzi w gre. A poza tym mozna targnac sie na
| okreslenie "Gryfice NetWare stoja". Jest tu duzo wiekszy odsetek

Mozesz sie targac na co chcesz i tak gowno zrobisz ...
Przepraszam za slownictwo ale jeszcze bardzo zielony jestes zyciowo ...


Tego, ze jestem zyciowo zielony zyciowo nie zamierzam podwazac, ale mysle,
ze praza na tym stolku 5 lat doswiadczyla mnie na tyle, abym mogl zabierac
racjonalne zdanie w tej kwestii.

Duzo lepiej idzie Ci w NetWare :-))) Powodzenia ...


Dzieki, dzieki, tego mi trzeba bylo, ale przedemna jeszcze wieeeeele do
nauczenia i osiagniecia. I Tobie tez zycze powodzenia :)))