Oglądasz posty znalezione dla hasła: umowy o odpowiedzialności materialnej
·
| | | Witam i pytam :) | Dla osoby pracujacej na stanowisku Van-sailera (sprzedaz towaru do sklepu | bezposrednio z samochodu) jaka umowe spozadzic? Moze jest gdzies w sieci | wzor takiej umowy? (ja nie znalazlem).
| jak ma działalność, to najlepiej agencyjną. jak ma działalnosc to wystarczy wystawianie zwykłych faktur
hehe, gość Ci pół magazynu wywiezie, a Ty "na gębę" chcesz się z nim umawiać, że jak sprzeda i od kogoś kase weźmie to Ci fakture wystawi? :) a jesli nie to mozna pokombinowac z umową o dzieło
można, problem się pojawia odnośnie wartości materialnych, które z magazynu wywozi i jego odpowiedzialności za to. Dodatkowo świadczy stałe usługi, więc w zasadzie taką umowę o dzieło można zakwestionować. (właściwe: stosunek pracy lub umowa zlecenie).
|
hehe, gość Ci pół magazynu wywiezie, a Ty "na gębę" chcesz się z nim umawiać, że jak sprzeda i od kogoś kase weźmie to Ci fakture wystawi? :)
no nie o tym myslalem tylko o wystawianiu faktury na towar ktory pobiera z magazynu i terminem płatnosci np. 30 dni | a jesli nie to mozna pokombinowac z umową o dzieło
można, problem się pojawia odnośnie wartości materialnych, które z magazynu wywozi i jego odpowiedzialności za to.
w umowie o dzieło mozna okreslic zakres odpowiedzialnosci materialnej za powierzone towary ,materially lub narzedzia Dodatkowo świadczy stałe usługi, więc w zasadzie taką umowę o dzieło można zakwestionować. (właściwe: stosunek pracy lub umowa zlecenie).
to nie beda stale usługi gdyz bedzie sie zmial ich zakres mimo wszystko najlepszym rozwiazaniem jest dzialalnośc gospodarcza i kooperatywa :)) ( ładne zapomniane słowo :))
-- ----------------------------------------------
GAMTEC Systemy Informatyczne, www.gamtec.pl
|
Właśnie dostałem do ręki umowę o "pracę na czas nie określony". Mam do was jedno pytanie związane z jednym z punktów znajdujących się tam, cytuje: "- Odpowiedzialność za czynności służbowe: PRACOWNIK ODPOWIADA SŁUŻBOWO I MATERIALNIE ZA SKUTKI SPOWODOWANE EWENTUALNĄ NIEZGODNOŚCIĄ OPROGRAMOWANIA Z ROKIEM 2000"
ja bym poprosił pracodawcę o sprecyzowanie. (Co najmniej o dopisanie, że ta zgodność ma dotyczyć oprogramowania pisanego przez pracownika).
|
| "- Odpowiedzialność za czynności służbowe: PRACOWNIK ODPOWIADA | SŁUŻBOWO I MATERIALNIE ZA SKUTKI SPOWODOWANE EWENTUALNĄ | NIEZGODNOŚCIĄ OPROGRAMOWANIA Z ROKIEM 2000" ja bym poprosił pracodawcę o sprecyzowanie. (Co najmniej o dopisanie, że ta zgodność ma dotyczyć oprogramowania pisanego przez pracownika).
-- Jarek Andrzejewski
Mnie się wydaje że niezgodno ć Y2K jest takim samym błędem jak każdy inny błąd w oprogramowaniu. Dlaczego ja mam odpowiadać za taki błąd, a za inne nie? Chcę przez to powiedzieć że te programy powinny być raczej zgodne z Y2K, ale Ja nie mogę być tego na 100% pewien. Czy więc taki punkt musi być w umowie?
|
| Witam | Czy ktoś się orientuje ile sobie życzą ludzie z uprawnieniami | budowlanymi | za | kierowanie budową domu jednorodzinnego 130m2, kubatura ok.350m3 w | Warszawie.
| 700-800 zeta
Za wizytę na budowie?
Witam, To chyba zależy od tego czy to jest papierowy kierownik czy również inspektor nadzoru inwestorskiego. Papierowego to pewnie za 1500 można znaleźć (w Lublinie za 500-1000). Ale inspektor to za wizytę może brać ponad 200zł - należy się zatem zastanowić czego się oczekuje - jeżeli jest się ekspertem;) to wystarczy papierowy ew. do newralgicznych prac dopłacać za nadzór inwestorski a jeżeli nie ma się czasu na pilnowanie budowy to trzeba uczciwie pogadać z gościem, podpisać z nim umowę, w której będzie jasno określone, że ponosi odpowiedzialność materialną za wszelkie niedopatrzenia no i zapłacić kilka tysięcy zł....
Pozdrawiam Andrzej
|
Polecam następujące rozwiązanie: - obiekt monitoruje specjalistyczna firma jak np. Centrum Monitorowania Alarmów (w Warszawie) - jednostka całkowicie niezależna od firm ochroniarskich, zbierająca tylko sygnały z obiektów
Mozna prosić o jakieś namiary? Radzę porównać umowy z różnych firm. W umowie musi być zapis o pełnej odpowiedzialności materialnej za poniesione straty w przypadku nie wywiązania się z umowy.
Sądzę, że niewiele firm to ma... I bardzo ważna sprawa: żądajmy w umowie, aby powiadamiano nas o każdym alarmie !!! Wówczas sami decydujemy, jak ma postępować dalej agencja ochrony. Bywa, że klient nie świadomy podstępu wybiera w umowie opcję powiadamiania właściciela obiektu tylko w przypadku stwierdzenia przez patrol interwencyjny naruszenia obiektu (np. zbita szyba, wyłamane drzwi).
Czytałem artykuł SJS z GW i tam był opisany przypadek, gdy firma "upewniała" się o tym czy naprawdę nastąpił napad. To nie był dobry pomysł... TS
|
Nie znam treści tego wyroku, więc trudno mi się jest odnieść. Zresztą taki wyrok jest wiążący tylko w tej jednej sprawie, choć oczywiście wyznaczałby sposób interpretacji prawa. Ja nie mam nic, przeciwko traktowaniu umów z telewizją kablową jako umowy o dzieło, z tym że umowa taka musi spełniać ustawowe znamiona takiej umowy. Zastanów się, a co by tu było dziełem? Sygnał nie jest rzeczą materialną. Oczywiście, umową o dzieło może być samo wykonanie podłączenia. Umowa o świadczenie usług telekomunikacyjnych jest szczegułowo unormowana w ustawie z dnia 21 lipca 2000 r. Prawo telekomunikacyjne. Ustawa ta odrębnie od kodeksu cywilnego normuje zasady odpowiedzialności za nienależyte jej wykonania, dochodzena roszczeń i wszystkich innych kwestii. Przedawnienia roszczeń akurat nie normuje, stąd moje przeświadczenie, że mają zastosowanie przepisy ogólne (art. 118 kc)Ustawa ta nigdzie nie odwołuje się w treści do przepisów o umowach-zleceniu. Stąd też nadal stoję na stanowisku, że nie mają do niej zastosowania przepisy art. 750-751 kc, które są przepisami dotyczącymi tylko tych umów. Ale mylić się jest rzeczą ludzką.
|
+ Witam, + + Poszukuję jakiegoś w miarę pełnego tekstu dotyczącego odpowiedzialności + kadry kieroniczej i dyrektorskiej za decyzje (polecenia służbowe) w stosunku + do pracowników. Przeszukałem już grupę o googla ale z marnym skutkiem.
Odpowiedzialność wobec *kogo* i *jaka* ? Pracowników ? Pracodawcy ? Kontrahentów ? Kontrahentów będących konsumentami ? Urzędów (i jakich) ? Sądów ? Odpowiedzialność cywilna ? Karna ? Z prawa pracy ? Tylko "domyślna" czy też wynikającą z umów (np. " odpowiedzialności materialnej") które ktoś łaskaw był przemyślnie podpisać, albo wręcz przeciwnie: nieobowiązująca mimo podpisania w umowie ? Hm.... :)
|
Odpowiedzialność wobec *kogo* i *jaka* ? Pracowników ? Pracodawcy ? Kontrahentów ? Kontrahentów będących konsumentami ? Urzędów (i jakich) ? Sądów ? Odpowiedzialność cywilna ? Karna ? Z prawa pracy ? Tylko "domyślna" czy też wynikającą z umów (np. "odpowiedzialności materialnej") które ktoś łaskaw był przemyślnie podpisać, albo wręcz przeciwnie: nieobowiązująca mimo podpisania w umowie ?
Już wiem wszystko dzięki Koledzie Robertowi T. - Dziękuję za pomoc. Pozdrawiam
WojtekPL
|
Witam i wyjaśniam. To jest pierwsza umowa u tego pracodawcy, a więc są podstawy do zastanawiania się nad problemem.
I nie przeszedłeś od poprzedniego pracodawcy w trybie 23 (1) oraz nie jesteś zatrudniony na stanowisku związanym z odpowiedzialnością materialną za powierzone mienie ? Paweł
|
Mam problem. Miałam umowę o pracę. Księgowa z tej firmy oskarżyła mnie o kradzież pieniędzy. Oprócz mnie w biurze pracował jeszcze jeden chłopak na czarno. Moja umowa wygasła i nie dostałam pieniędzy za pracę. Czy firma ma prawo wstrzymać mi wypłatę?
Nie ma prawa. Potracen z wynagrodzenia za prace mozna dokonywac tylko na podstawie tyt. wykonawczego lub oswiadczenia pracownika. Powinnas wniesc pozew o zaplate wynagrodzenia. Czy mogą mnie oskarżyć o kradzież w momencie
kiedy nie podpisałam odpowiedzialności finansowej? Sprawa ma trafić do sądu. Czy mogą żądać ode mnie spłaty tych pieniędzy?
Oczywiscie, ze moga. Pracownik ponosi pelna odpowiedzaialnosc za szkode wyrzadzona pracodawcy z winy umyslnej (kradziez). Nie potrzeba do tego zadnej umowy o odpowiedzialnosci materialnej. Na pracodawcy spoczywa ciezar dowodu co do winy i wyrzadzonej szkody. Dan
|
Czy mogą mnie oskarżyć o kradzież w momencie | kiedy nie podpisałam odpowiedzialności finansowej? Sprawa ma trafić do sądu. | Czy mogą żądać ode mnie spłaty tych pieniędzy? Oczywiscie, ze moga. Pracownik ponosi pelna odpowiedzaialnosc za szkode wyrzadzona pracodawcy z winy umyslnej (kradziez). Nie potrzeba do tego zadnej umowy o odpowiedzialnosci materialnej. Na pracodawcy spoczywa ciezar dowodu co do winy i wyrzadzonej szkody.
Dan
Ale oskarżają tylko mnie a nie kolege który ze mną pracował.
|
| Oczywiscie, ze moga. Pracownik ponosi pelna odpowiedzaialnosc za szkode wyrzadzona pracodawcy z winy umyslnej (kradziez). Nie potrzeba do tego zadnej umowy o odpowiedzialnosci materialnej. Na pracodawcy spoczywa ciezar dowodu co do winy i wyrzadzonej szkody.
Moja wypowiedz dotyczy oczywiscie cywilnoprawnego aspektu sprawy. Co do ew. post. karnego na pewno ktos bardziej zorientowany doradzi. Dan
|
Witam, witam mam dość duży problem,otóż przez 7miesięcy pracowałam w sklepie odzieżowym,sklep został zlikwidowany i z przeprowadzonej inwentaryzacji wyszedł bardzo duży niedobór, dostałam pismo od firmy ze zostałam obciażona kwotą 8tys tytułem 1/4 stwierdzonego niedoboru i ze kwote ta mam wpłacić w ciąu 7dni!
Wydaje się, że najlepiej skontaktuj się z PIP i poproś o poradę, przedstawiając konkretną sytuację. Istotne dla sprawy będą następujące dane: 1) czy miałaś podpisaną umowę o odpowiedzialności materialnej (indywidualnej lub wspólnej), 2) czy została sporządzona inwentaryzacja w dniu podpisania umowy o odpowiedzialności materialnej i czy brałaś w niej udział, 3) czy została sporządzona inwentaryzacja w ostatnich dniach Twojej pracy i czy brałaś w niej udział, 4) czy towar w sklepie był odpowiednio zabezpieczony przed kradzieżą i dostępem osób, które nie były odpowiedzialne materialnie, 5) czy obsada sklepu była wystarczająca, aby zabezpieczyć towar przed kradzieżą przez nieuczciwych klientów, 6) ilu pracowników (4 ?) miało wspólną odpowiedzialność materialną itp.
Przeczytaj również dokładnie umowę o pracę i nie zamartwiaj się. Opisz dokładniej sytuację, może grupowicze coś Ci doradzą, zanim skontaktujesz się z PIP.
Pozdrawiam
wa
|
a więc : - odpowiedzialność materialną miałam podpisaną wraz z trzema pracownikami, czyli 4 osoby były odpowiedzialne materialnie, każda w 25% -w dniu podpisania umowy o odpowiedzialności mat. nie było przeprowadzonej inwentaryzacji,ale my przyjmowałysmy towar do nowo otwieranego sklepu -brałam udział w ostatniej inwentaryzacji,była to inwentaryzacja zdawczo-koncowa -towar w sklepie nie był zabezpieczony przed kradzieżą,dwie pracownice, w tym kierowniczka miały klucze od sklepu -4 osoby to za mało aby chronić towar przed kradziezą
|
Koleżance kazano podpisać aneks do umowy (zlecenie) o odpowiedzialności materialnej. Jak neleży to rozumieć? Czy w wypadku uszkodzenia np sprzętu, ponosi za to odpowiedzialność, gdzie ewentualnie mógłbym o tym poczytać?
w kodeksie pracy.
|
+ Koleżance kazano podpisać aneks do umowy + (zlecenie) o odpowiedzialności materialnej.
********** + gdzie ewentualnie mógłbym o tym poczytać? + + w kodeksie pracy.
?? Przy *zleceniu* ? To najpierw IMHO trzeba by wystąpić do sądu o "ustalenie stosunku" ;) wiem, wiem... już wyżej sie wytłumaczyłem ;-)))
|
Koleżance kazano podpisać aneks do umowy (zlecenie) o odpowiedzialności materialnej. Jak neleży to rozumieć? Czy w wypadku uszkodzenia np sprzętu, ponosi za to odpowiedzialność, gdzie
To zależy od treści umowy , musicie dokładnie ją przeczytać, ale prawdopodobnie własnie oto chodzi, że jak cos się ze sprzetem stanie, to kolezanka za to zapłaci. jest to dopuszczalna umowa na podstawie kodeksu pracy.
|
dyskusyjnych Wiążąca jest tutaj treść umowy i jej zakres.
Rozumiem w takim razie, że każda z 'części' odpowiedzialności materialnejpowinna zostać wtedy wymieniona? Czyli np zapis w umowie, że pracownik ponosi odpowiedzialność materialną nie wystarcza? czy może właśnie ten zapis świadczy o tym, że ponosi odpowiedzialnośćmaterialną (ogólną?) na zasadach opisanych w KP? Ps. Koleżanka jest studentką, dlatego umowa zlecenie, która w pewnym zakresie oczywiści pokrywa się z obowiązkami ustalonymi w umowie o pracę (z innymi pracownikami).
|
Moze pojdziesz taka droga inwentaryzacja manko jezeli jest jak piszesznaliczenie wynagrodzenia i urlopu potracenie czesci wynagrodzenia za spowodowane manko ??
UWAGA z potracaniem jakichkolwiek kwot z wynagrodzenia pracownika, jezeli nie wyrazil na to zgody na pismie. Nie sadze, zeby mial podpisana umowe o odpowiedzialnosci materialnej. Z wynagrodzenia nie wolno pracodawcy niczego samowolnie potracac. Serdecznie pozdrawiam marek
|
| Moze pojdziesz taka droga inwentaryzacja manko jezeli jest jak | piszesznaliczenie wynagrodzenia i urlopu potracenie czesci | wynagrodzenia za spowodowane manko ??
UWAGA z potracaniem jakichkolwiek kwot z wynagrodzenia pracownika, jezeli nie wyrazil na to zgody na pismie. Nie sadze, zeby mial podpisana umowe o odpowiedzialnosci materialnej. Z wynagrodzenia nie wolno pracodawcy niczego samowolnie potracac.
Serdecznie pozdrawiam marek
-- Newsy przez www ? Sprawdz http://www.newsgate.pl
ale mozna dac nagane i urlop , a potem zwolnic ;-) bo nie stawil sie do pracy ;-) hej | | <<<<< (...)zasluga zarzadu sprawiedliwosci lezy w rezultacie zlozonym z tego, co wartuja sedziowie , i z tego co , warta opinia publiczna, ktora na nich wplywa i ktora ich kontroluje(...) | <<<
|
Joanno, czy w Twojej umowie o pracę są uregulowane kwestie kar finansowych lub odpowiedzialności materialnej ? Przejrzyj sobie Kodeks Pracy, jest tam ściśle określone kiedy, w jakich sytuacjach pracodawca ma prawo potrącać cokolwiek z Twojego wynagrodzenia. Poza tym myślę, że problem leży gdzie indziej - po prostu boisz się radykalnych posunięć ze względu na groźbę utraty pracy, tak jak Twoje koleżanki. Spróbuj najpierw porozmawiać, albo zastosować którąś z metod zapobiegawczych, tzn. sporządzać protokół (wspólnie z koleżanką) w którym jest dokładnie wyspecyfikowana ilość banknotów 10, 20,50 zł itd. Dla pewności możesz zapisywać sobie numery seryjne banknotów. Znam podobny przypadek, dziewczyny poinformowały właściciela sklepu, sporządziły protokół, a na kartce pozapisywały numery seryjne banknotów. I co się okazało ? Jeden z banknotów z tej listy znalazł się w prywatnym portfelu kierownika zmiany. Wartość banknotu (50 zł) pokrywała się idealnie z mankiem w kasie. To był ostatni dzień pracy kierownika w sklepie. I miał jeszcze dużo nieprzyjemności... Jest wiele metod walki z takimi oszustami, ale na pewno nie można się poddawać. Pozdrawiam,
Zino
|
Ja juz tam nie pracuje, poza tym jest on wlascicielem nie kierownikiem. Joanna
Joanno, czy w Twojej umowie o pracę są uregulowane kwestie kar finansowych lub odpowiedzialności materialnej ? Przejrzyj sobie Kodeks Pracy, jest tam ściśle określone kiedy, w jakich sytuacjach pracodawca ma prawo potrącać cokolwiek z Twojego wynagrodzenia. Poza tym myślę, że problem leży gdzie indziej - po prostu boisz się radykalnych posunięć ze względu na groźbę utraty pracy, tak jak Twoje koleżanki. Spróbuj najpierw porozmawiać, albo zastosować którąś z metod zapobiegawczych, tzn. sporządzać protokół (wspólnie z koleżanką) w którym jest dokładnie wyspecyfikowana ilość banknotów 10, 20,50 zł itd. Dla pewności możesz zapisywać sobie numery seryjne banknotów. Znam podobny przypadek, dziewczyny poinformowały właściciela sklepu, sporządziły protokół, a na kartce pozapisywały numery seryjne banknotów. I co się okazało ? Jeden z banknotów z tej listy znalazł się w prywatnym portfelu kierownika zmiany. Wartość banknotu (50 zł) pokrywała się idealnie z mankiem w kasie. To był ostatni dzień pracy kierownika w sklepie. I miał jeszcze dużo nieprzyjemności... Jest wiele metod walki z takimi oszustami, ale na pewno nie można się poddawać. Pozdrawiam,
Zino
|
Mam pytanie dotyczące odpowiedzialności materialnej pracownika a jej ograniczenie ze względu na pracę w warunkach niezgodnych z wewnętrznym regulaminem pracy na danym stanowisku. Czy jest to w ogóle możliwe? Czy pracodawca ma prawo jednostronną odmowę ze strony pracownika pokrywania różnic w finansach ze środków własnych pracownika traktować jako wypowiedzenie z jego strony warunków umowy o pracę?
|
Mam pytanie dotyczące odpowiedzialności materialnej pracownika a jej ograniczenie ze względu na pracę w warunkach niezgodnych z wewnętrznym regulaminem pracy na danym stanowisku. Czy jest to w ogóle możliwe? Czy pracodawca ma prawo jednostronną odmowę ze strony pracownika pokrywania różnic w finansach ze środków własnych pracownika traktować jako wypowiedzenie z jego strony warunków umowy o pracę? -- Adam Mazurek
ICQ 12850557
Nie jest to zbyt jasno opisane, ale sadze, ze to pracodawca potraca z wyplaty braki materialne czy finansowe wynikle z przyczyn pracownika, a nie odwrotnie. Tak wogole to twoje pytanie jest bardzo zawile i nie wiem czy do konca je rozumiem - prosze o zprecyzowanie o jaka odmowe ze strony pracownika chodzi i jaka jest jego dpowiedzalnosc materialna, a powod obciazonenia. Piotr
|
| Ale raz sie wymienilem .Od znajomego prawnika wiem ze do wymiany sie nie | czepiaja. mam nadzieje ze nie trafie na takiego Sipowicza i ze nie bedzie | mnie bil :) Co do wymiany, to ja bym nie był taki pewien czy bezkarna. W każdym razie silnie polemizowałbym z tym poglądem. W końcu nabywasz nielegalny program w zamian za zapłatę w formie materialnej - umowa barterowa. No i pewnie to co mu dałeś, to też nie była legalna kopia, więc można założyć, że ją rozpowszechniałeś. No to w sumie paserka plus rozpowszechnianie w celu korzyści. No w każdym razie, jak będziesz się upierał, że tego nie było, to raczej ciężko będzie to udowodnić. Nawet jakby udowodnili, że kłamałeś, to nic Ci nie grozi. Orzecznictwo sądów idzie w tym kierunku, że jeśli kłamiesz - nawet jako świadek - w obawie przed odpowiedzialnością karną, to nie karzą. A faktycznie, to jeśli była to jakaś jednorazowa wymiana, to raczej nikt nie będzie się upierał przy stawianiu Ci zarzutu, choć na nic tu nie przysięgnę, bo dla statystyki nie takie rzeczy już robiono. Sztuka, jest sztuka.
|
Zasiełem jakiś czas temu trochę fermentu, an temat niskich cen za przewóz towaru przez PKP - rzucam więc sprostowanie (100%, z 1ej ręki): Cena przewozu dowolnego towaru wynosi 120 PLN/t, bez względu na odległość. Jeżeli wymaga to przekazania wagonu do bocznicy, to jest kreślony czas - po którym wagon musi być zwrócony, jeżeli przekazanie wagonu się opóźni, to ten nierzetelny płaci osiowe (i działa to w obie strony, bo godz. przekazania jest określona z góry). Oczywiście za wszelkie kradzieże i zniszczenia odpowiadaten, kto aktualnie wagonem dysponuje (istotne zwłaszcza dla wagonów prywatnych). Jeżeli przekazanie ładunku odbywa się bez ingerencji klienta (tabor kolejowy, rampa kolejowa), to towar musi być dostarczony do wyznaczonego miejsca przeładunku o określonej godzinie, i tokoż samo odebrany - tu także jest odpowiedzialność materialna, za niedopełnienie warunków umowy.
RP 1 !!!
|
Zalozmy, ze w gwarancji jest wymieniony 14 dniowy okres naprawy (tak jak w wiekszosci gwarancji na sprzet RTV/AGD). Sprzet nie zostal naprawiony w terminie, a uplynely 3 tygodnie od zakonczenia 14 dniowego okresu naprawczego.
Niewiele można zrobić. Przekroczenie terminu oznacza jedynie, że gwarant nie wykonał swojego świadczenia. Nie daje to prawa do odstąpienia od umowy sprzedaży, a jedynie prawo do dochodzenia od gwaranta odszkodowania na zasadach ogólnych, czyli na podstawie art.471 kc. Wymaga to jednak wykazania wszystkich przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej, a więc przede wszystkim poniesienia konkretnej materialnej szkody wynikającej właśnie z przekroczenia terminu naprawy. Chyba że sama gwarancja przewiduje inne możliwości. Dlatego przy takiej przedłużającej się naprawie gwarancyjnej warto zastanowić się, czy nie ma możliwości skorzystania z przepisów o odpowiedzialności sprzedawcy za niezgodność towaru z umową (dla konsumentów), uważając żeby nie przekroczyć terminu na zawiadomienie o niezgodności (dwa miesiące). Bo w tym przypadku sankcją za przekroczenie przez sprzedawcę terminu naprawy jest prawo do odstąpienia od umowy albo żądania obniżenia ceny. Ale nie zawsze tak się da, bo gwarancja może przewidywać szerszy zakres ochrony (sprzedawca odpowiada tylko za stan towaru w chwili jego wydania). KG
|
Witam. Pisze w imieniu mojej znajomej. Pracuje ona w aptece w Katowicach na jednej z glownych ulic. Jej szef wprowadzil normy sprzedazy leków, które zamówił w dużych ilościach w zamian za otrzymane prezenty od przedstawicieli medycznych. Bylo to dobrej klasy DVD i tym podobne rzeczy. Jest tego tak dużo, że pracownicy nie są w stanie wszystkiego sprzedać. Za niesprzedane i przeterminowane leki szef zamierza obcinać równowartość z pensji, zagwarantowanych umową. Wszyscy pracownicy musieli podpisać umowy o indywidualnej odpowiedzialnościmaterialnej za powierzone mienie. W związku z tym mam pytanie: Czy składniki majątkowe apteki to oprócz wyposażenia apteki też leki ? Gdzie można złożyć skargę na takie postępowanie? Czy tylko do Izby Aptekarskiej i Inspekcji Pracy?
Prosze o pilną odpowiedz i z góry dziękuję.
|
Nie tylko ze jest to nielegalne i mozna do Izby i Inspekcji, ale jesli potraci to mozna wziac go do sadu. To nie ma nic wspolnego z odpowiedzxialnosci materialna pracownika.. Milego dnia, wieczoru, weekendu Aleksander ---------------- Canadian Vitamins without allergens www.vitacomplete.com ----- Original Message ----- From: fabisz
Sent: Wednesday, October 15, 2003 2:34 PM Subject: normy sprzedazy lekow
Witam. Pisze w imieniu mojej znajomej. Pracuje ona w aptece w Katowicach na jednej z glownych ulic. Jej szef wprowadzil normy sprzedazy leków, które zamówił w dużych ilościach w zamian za otrzymane prezenty od przedstawicieli medycznych. Bylo to dobrej klasy DVD i tym podobne rzeczy. Jest tego tak dużo, że pracownicy nie są w stanie wszystkiego sprzedać. Za niesprzedane i przeterminowane leki szef zamierza obcinać równowartość z pensji, zagwarantowanych umową. Wszyscy pracownicy musieli podpisać umowy o indywidualnej odpowiedzialności materialnej za powierzone mienie.
W związku z tym mam pytanie: Czy składniki majątkowe apteki to oprócz wyposażenia apteki też leki ? Gdzie można złożyć skargę na takie postępowanie? Czy tylko do Izby Aptekarskiej i Inspekcji Pracy?
Prosze o pilną odpowiedz i z góry dziękuję.
|
Witam, Jestem na etapie zakładania sp.zoo i mam pytanie. Podczas podpisywania umowy spółki u notariusza wspólnicy muszą złożyć deklarację o wniesieniu wymaganych wkładów pieniężnych. Tylko gdzie to mają zrobić. Chodzi mi o to że jeszcze nie ma konta firmowego bo przecież nie ma firmy .Jak to jest praktycznie rozwiązywane? Może ktoś ma doświadczenia w tym temacie. Czy w necie można gdzieś o tym poczytać? dz i pzdr
W praktyce jest zwykle tak, że pieniądze wpłacasz na konto, gdy je założysz. Na dobrą sprawę jest to możliwe po załatwieniu wszystkich formalności - np. nadanie nru NIP i Regon, który dostaniesz dopiero po wpisie w KRS i wystąpieniu o ww. nadanie. Kluczem jest oświadczenie Zarządu o zgromadzeniu kapitału, składane do sądu rejestrowego wraz z umową spółki i formularzami - celem rejestracji. Oświadczenie to jest na tyle "mocne", że sądu nie interesuje specjalnie, gdzie te pieniądze są, ważne, że są (powinny być) w wyłacznej dyspozycji Zarządu. Złożenie takiego oświadczenia i brak tych pieniędzy skukuje bowiem odpowiedzialnością materialną członków Zarządu z tytułu niepokrytych wkładów. W sieci nie ma raczej za wiele informacji na ten temat, jeżeli są, to raczej co będzie, jak to będzie nieprawda, co Zarząd oświadczył. Pzdr: Dogbert
|
Momentem powstania wierzytelnosci jest moment zawarcie umowy.
No to wracamy do drugiego pytania - umowe o pozyczkę na eurokoncie odnawia się co roku bo jest to "roczna" pożyczka więc czy odnowienie umowy w czasie trwania małzenstwa nie rozciąga odpowiedzialnosci materialnej na wspólmałzonka?:-)) HaNkA
|
| No dobrze - a jeżeli jeden współmałżonek zatai fakt bycia w związku | małżeńskim przed bankiem i uzyska kredyt, a potem go nie będzie spłacać, | to czy małżonek takiego delikwenta (czy raczej delikwentki ;)) ) będzie | odpowiadał materialnie zgodnie z zasadą solidarnej odpowiedzialności| majątkowej małżonków? Użytkownik "Ireneusz Kordal" Bedzie, chyba ze maja rodzdzielnosc majatkowa (szczegoly patrz KC).
Nie KC lecz KRiO. Zgodnie z przepisami art. 37 i 38 KRiO. "ważność umowy, która została zawarta przez jednego z małżonków bez wymaganej zgody drugiego, zależy od potwierdzenia umowy przez drugiego małżonka, druga strona może wyznaczyć małżonkowi, którego zgoda jest wymagana, odpowiedni termin do potwierdzenia umowy; staje się wolna po bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu." W takim wypadku małżonek, który nie zaciągał kredytu wytacza powództwo z art. 189 kpc o ustalenie przez sąd nieistnienia stosunku prawnego między nim a bankiem. Kejdi
|
ANEKS
<ciach Bardzo czesto powtarza sie "odpowiedzialnosc materialna pracownika" i "wypowiedzenie umowy" i o to chyba chodzi. Nie daj boze cos sie zepsuje czy soft poleci.... pracownik buli kase jak nic :-) Pracodawca chce byc kryty na wszelkie mozliwe sposoby i tyle. Najlepiej zwalic zawsze wine na pracownika
Pracuje w obecnej firmie trzy lata i dla mnie takie cos to kompletny kosmos. Zajmuje sie detepem, ale to ja kupuje oprogramowanie do firmy, ja skladam komputery, ja konfiguruje, instaluje system i oprogramowanie... byc moze dlatego to dla mnie kosmos.
Nie wyobrazam sobie czekac pól dnia na admina, zeby mi czcionke doinstalowal czy zmienil rozdzielczosc ekranu. Paranoja. Ciekawe czy mozna zmieniac samemu ustawienia drukarki czy tez trzeba miec zgode Dyrektora i admina :)
a moze to norma ISO-costam? :)
|
Hello! Będę w ciągu 1-2 miesięcy instalować komputer (taki mix - desktop/server). Zaczynam się orientować już teraz, bo jak skończę projekt, to musi to ruszyć z kopa:)
[...] Witam, Wybacz że skracam ze względu na długość. Na wstępie życzę udanej instalcji bo zadanie jest ambitne i ciekawe. Tylko pozazdrościć! Przez pewien okres serwisowałem automatykę w dużych obiektach typu centrale telefoniczne, szpitale, kliniki, hpermarkety toteż wyczuwam, że to musi być podobny obiekt (20h). Zastosowanie linuksa do monitoringu jest pocieszającym wydarzeniem bo do niedawna królował win2k. Myślę, ze pytanie Twoje jest nieco retoryczne gdyż podejmując się tego napewo dysponujesz wystarczjącą wiedzą i doświadczeniem aby należycie zabezpieczyć system. Co do dystrybucji to napewno nie może to być distro z czasopisma a tylko i wyłącznie system profesjonalny, sprawdzony i przetestowany ze względu na dużą odpowiedzialność materialną. Rozejrzyj się za tym w sieci. Musisz dysponować profesjonalnym warsztatem z pełnym wyposzżeniem typu laptop z gotowym softem i stosem instalacyjnych płytek ratunkowych bo inaczej więcej w to włożysz niż zarobisz. Musisz być przygotowany do niespodziewanych wyjazdów serwisowych. Dobrze spisana umowa z inwestorem itp... itd... Jeszcze raz życzę sukcesu.
pozdr., AA
|
Witam, Wybacz że skracam ze względu na długość. Na wstępie życzę udanej instalcji bo zadanie jest ambitne i ciekawe. Tylko pozazdrościć! Przez pewien okres serwisowałem automatykę w dużych obiektach typu centrale telefoniczne, szpitale, kliniki, hpermarkety toteż wyczuwam, że to musi być podobny obiekt (20h). Zastosowanie linuksa do monitoringu jest pocieszającym wydarzeniem bo do niedawna królował win2k. Myślę, ze pytanie Twoje jest nieco retoryczne gdyż podejmując się tego napewo dysponujesz wystarczjącą wiedzą i doświadczeniem aby należycie zabezpieczyć system. Co do dystrybucji to napewno nie może to być distro z czasopisma a tylko i wyłącznie system profesjonalny, sprawdzony i przetestowany ze względu na dużą odpowiedzialność materialną. Rozejrzyj się za tym w sieci. Musisz dysponować profesjonalnym warsztatem z pełnym wyposzżeniem typu laptop z gotowym softem i stosem instalacyjnych płytek ratunkowych bo inaczej więcej w to włożysz niż zarobisz. Musisz być przygotowany do niespodziewanych wyjazdów serwisowych. Dobrze spisana umowa z inwestorem itp... itd... Jeszcze raz życzę sukcesu. pozdr., AA
laptop w planach + bezprzewodowy internet, awarie - kupowany sprzęt będzie można zbootować z pendrive, więc to będzie moment. Tylko nauczyć ludzi do obsługi systemu w momencie błędu. dzięki i pozdr. ps. Nie wiem, czy dysponuję wystarczającą wiedzą i doświadczeniem :) Ale mam zadanie i będę za nie odpowiedzialny, więc chcę, żeby było jak najmniej awaryjne i bezproblemowe.
|
| Witam. Odradzam wszystkim firmę Tele2! Sam przeszedłem do nich jakiś | czas temu z kochanej TP i myślałem że zrobiłem dobry ruch. Niestety | to pomyłka! Dlaczego? Od ponad 2 tygodni mam głuchy telefon, (chociaż | dzwoniący słyszy normalny sygnał) chociaż na tej samej linii działa | net z Netii. Usterkę zgłosiłem, czekałem i.....czekam do dzisiaj. Tylko wiesz - w tym calym interesie jest jeszcze TP. Oni zepsuli, a teraz im sie nie spieszy z naprawa.
Tyle że odpowiedzialność *wobec klienta*, również materialną, ponosi *wyłącznie* ta firma, która podpisała z nim umowę. W tym przypadku jest to Tele-2. A ze procedury w Tele2 sa kiepskie to fakt.
A tego to już nie wiem. Jeśli nie zostało to w jakiś szczególny sposób ujęte w umowie operatorskiej z TPSA, to Tele-2 może w drodze sądowej dochodzić od Telekomunikacji jakiegoś regresu za odszkodowania, które wypłaca abonentom. | Ma ktoś jakis pomysł jak zmusić ich do jakiegoś działania?? Zadzwonic do prezesa :-) Ciekawe czy pod tym wzgledem dzialaja lepiej niz TP :-)
Ja dzwoniłem tylko do rzecznika Tele-2. Mówił mi, że jeśli ktoś oczekuje wysokiej jakości usług, to Tele-2 nie jest partnerem dla niego.
|
szkoda ze nie zrobiles screenshota. w momencie jak system ci wyswietlil potwierdzenie wygrania aukcji - jest to rownoznaczne z zawarciem umowy cywilno-prawnej. hmmm nie wiem czy aby te potwierdzenie mailem nie jest tego przypieczetowaniem, bo jesli samo wyswietlenie na WWW styka to moim zdaniem mozesz jakos dochodzic ten tego... jak ci sie chce i uda... ale komu by sie chcialo i czy gra jest warta swieczki :)
rowniez zaluje, ale skad mialem wiedziec.. zreszta kazdy zdolny uzytkownik photoshopa da sobie rade i bez tego ;). a zawarcie umowycywilno-prawnej raczej tutaj przebiega na linii kupiec-sprzedawca, a nie posrednik-udostepniajacy platforme, wiec sprzedawca winny niczemu nie jest i z nim sie wyklocac nie ma sensu. co najwyzej ze strony allegro w gre wchodzi odpowiedzialnosc za poprawna obsluge podobnych transakcji. a tutaj tak naprawde nikt bezposrednio poszkodowany nie jest, przynajmniej na zasadzie straty materialnej. w kazdym razie moje zaufanie do platformy zostalo tutaj dosc powaznie nadwyrezone. imho takie rzeczy, nawet jesli bezposrednio nie sa jakims 'zagrozeniem' badz odbywaja sie w sytuacji w ktorej juz i tak nie da sie nic zrobic bo np. aukcja dobiegla konca, dziac sie nie powinny. zwykly babol a powoduje konsternacje, jak widac z innych postow - rowniez nie tylko moja.
|
Nie wiem jak jest teraz. 2 lata temu koledze wlamali sie do Nubiry zaparkowanej w garazu podziemnym. Uszkodzili deske, porysowali plastyki. Garaz był ochraniany przez agencje ochrony, ktorej pracownicy NIC nie zauwazyli i NIC nie slyszeli (pomimo wyjacego alarmu). Okazalo sie, ze umowa pomiedzy spoldzielnia a agancja nie przewiduje zadnej materialnej odpowiedzialnosci za szkody a wręcz zawiera klauzulę, że takiej odpowiedzialności nie ponosi. Bylo to (wówczas) normą. Spółdzielnia w Kabatach w DC.
garaz podziemny to fikcja obok mnie buchneli auto, sasiadowi wyjeli radio. do tego garazu mozna bardzo prosto wejsc, zanim brama sie opusci, w dodatku podejrzewam ze dorobienie pilota to kwestia paru chwil. Niby sa kamery, ale jakos zle rzeczy sie dzieja.
|
Sprawę załatwia jedno oświadczenie ze zgodą programisty, podpisane razem z umową.
No własnie nie można in advance pisać takich oswiadczeń. Spróbuj odnieść to do utworu muzycznego. Ktoś wymyśla piosenkę, a ja ją tak przerabiam, że wychodzi z tego szmira z kiczem. Wolałbym, żeby nikt nie podpisywał tego moim nazwiskiem. To jakiś wielki problem ?
To zależy. Jeśli twórców jest spora ilość, to może być problem ale oczywiście w zasadzie tylko teoretyczny. Mam wrażenie że przytrafiło Ci się mieć do czynienia z cwaniaczkiem, o którym wspominałeś wcześniej i teraz dmuchasz na zimne.
I tak i nie. Jak się sparzysz, to będziesz bardziej ostrożny. Programista w dzisiejszych czasach ma mało twórczą pracę, więc ta jego "twórczość" może zostac nagle podważona przez US i będzie duży problem. US najpierw nadaje tytuł natychmiasotwej wykonalności swoim decyzjom dot. ściągania podatków, a potem czy w międzyczasie możesz się odwoływać. Dla mnie sprawa jest dość śliska. Zauważ że takie firmy jak Prokom czy Computerland nie stosują takich rozwiązań chociaż to właśnie one najwięcej by na tym zyskały, prawda?
Pamiętaj jeszcze, że jako twórca oprogramowania odpowiedzialność za ew. błędy spada również na ciebie. Jeśli firma która wdrożyła oprogramowanie podpisane twoim nazwiskiem poniesie straty materialne w wyniku działania oprogramowania i udowodni to w sądzie, to będą również od ciebie dochodzić swoich roszczeń.
Andrzej
|
Pamiętaj jeszcze, że jako twórca oprogramowania odpowiedzialność za ew. błędy spada również na ciebie. Jeśli firma która wdrożyła oprogramowanie podpisane twoim nazwiskiem poniesie straty materialne w wyniku działania oprogramowania i udowodni to w sądzie, to będą również od ciebie dochodzić swoich roszczeń.
To się chyba wyklucza w umowach licencyjnych. Tygrys
|
Prostym tu przykładem jest np. Księgowa jak się walnie i złoży źle deklarację to ona płaci a nie firma na rzecz której pracuje, po to jest ubezpieczona (OC - dobrowolne).
OK, ale Ty masz inną umowę z dostawcą. Tak samo sprawa ma się w wielu firmach gdzie każą pracownikom pospisywać tzw. "odpowiedzialność materialną" za powierzone mienie bądź z razie kłopotów formy spowodowanych przez umyślne lub nie działanie pracownika na jej niekorzyść.
Nie trzeba podpisywać, to reguluje prawo pracy i KC (Kodeks cywilny).
|
Dziedzina kontroli biletów wymaga szczególnego rodzaju pracowników. Koniecznie muszą być oni ludźmi o nienagannej opinii. Od każdego z nich żądamy zaświadczenia o niekaralności. Kandydat na kontrolera musi budzić zaufanie, a także posiadać wysoką kulturę osobistą i co najmniej średnie wykształcenie. Nasza firma obecnie zatrudnia ponad 400 wyszkolonych i doświadczonych kontrolerów pracujących w oddziałach na terenie całego kraju.
Kontroler biletów musi być uprzejmy, ale stanowczy i konsekwentny zarówno wobec pasażerów jak i wobec kierującego pojazdem czy pociągiem.
Osoby z którymi współpracujemy dopiero po praktycznym przygotowaniu do zawodu i wykazaniu się odpowiednimi predyspozycjami zostają kontrolerami. Część kandydatów odpada już po okresie próbnym, a Ci którzy zostają stanowią elitę i tworzą profesjonalne grupy kontrolerskie.
Kontrolerzy zatrudniani są z reguły na umowę o pracę - stąd możliwość utrzymania wysokiej dyscypliny, odpowiedzialności materialnej i dyspozycyjności. Taaa...
|
Z sarkazmem i drwinami pisze Pan o odprawach . Lecz jest to standard we wszystkich umowach menażerskich a także urzędnicy wysokiego szczebla są nim objęci. Ludzie którzy podejmują się pełnić funkcje wysokiego szczebla i biorą na siebie potężną odpowiedzialność materialną i moralną za prowadzone przedsiębiorstwo po skończeniu swojej misji bardzo często napiętnowani i nie mogą znaleźć pracy. Powodem tego są tacy ludzie jak Pan, którzy traktują ich jak tych złych . Wielu uważa , że byli prezesi, dyrektorzy bezwzględu na to co robili muszą ponieść karę , najlepiej dożywotnio skazać ich na bezrobocie. Dlatego odprawa chroni byłych prezesów, ministrów, menadżerów przynajmniej na jakiś czas przed zawiścią złych ludzi np. takich ludzi jak Pan. Pana drwina , sarkazm płynie z głęboko ukrytej złośliwości i nienawiści do ludzi którzy ponoszą ciężki trud utrzymania właścicielskiego bałaganu , tolerowania pracowniczego nieróbstwa i niekompetencji.
|
w ramach innych doskonałych pomysłów można jeszcze obarczyć konwojenta odpowiedzialnością materialną za konwojowany towar Znaczy wynająć firmę ochroniarską? Zapłacić (dużo) i wtedy można wymagać. Ale chyba nikt o zdrowych zmysłach nie podjąby się takiej umowy. Teraz można działać tylko półśrodkami. Jeżeli przepis UE wejdzie to chyba taniej będzie kupić te kłódki i porobić porządne zamknięcia? Wiem, że Polak potrafi, ale zamknięcie wagonu na kłódkę spowoduje, że w czasie jazdy i krótkiego postoju nikt się do wagonu nie włamie. Bałagan z kluczmi jakoś możnaby chyba unormować? Pozdrawiam PLASER www.drezyny.pl
|
jest pewnie parę rzeczy na które dobrze byłoby zwrócić uwagę : zastrzec należy zawsze w umowie ze to Ty jesteś autorem filmu i decydujesz o ostatecznym kształcie i zawartości filmu, odstąpiłbym tez od sztywnego terminu oddania pracy, ja oddaje gdy .. skończę. w umowie poza tym są podstawowe dane młodych , adresy zamieszkania, telefony , adresy kościołów , sal weselnych , mam tez ze nie przyjmuje odpowiedzialności za skutki wynikłe z ewentualnego wyłączenia energii elektrycznej, Organizator zobowiązuje się do zapewnienia, w czasie określonym umową , wyżywienia zgodnego z menu gości imprezy , którego kosztów nie zalicza się w poczet wynagrodzenia, Organizator przyjmuje całkowitą odpowiedzialność materialną za ewentualne zniszczenia lub uszkodzenia sprzętu Video wraz z osprzętem , spowodowane przez uczestników imprezy - nie widzę powodu abym odpowiadał za pijanych , agresywnych gości, którym przeszkadza mój statyw - jest jeszcze parę innych szczegółów ale dopisuje je w razie potrzeby czy wątpliwości
|
Witam !!!
Mam pytanie związane z odpowiedzią materialną, bo mój pracodawca sporządził umowę o odpowiedzialnościo materialnej za powierzone mienie w której w jednym z paragrafów umieścił nastepującą terść "W razie rozwiązania umowy przed upływem dwóch lat od daty podpisania umowy pracownik jest zobowiązany do zwrotu kosztów szkoleń i kursów na które został skierowany przez pracodawcę". Moje pytanie jest nastepujące czy pracodawca może mnie pociągnąć do jakiejkolwiek odpowiedzialności jeżeli w treści umowy, a konkretnie w jednym z paragrafów o odpowiedzialności materialnej za powierzone mienie nie ma uwzględnionej konkretnej sumy czy kosztów szkoleń które odbyłem ??? I kolejne pytanie czy pracodawca może mnie pociągnąć do odpowiedzialności materialnej, jeżeli jest to umowa o odpowiedzialności materialnej za powierzone mienie, a nie np. za odbyte szkolenia, chodzi mi o to czy zapis o zwrocie kosztów powinien był się znaleść w takiej formie umowy o odpowiedzialności czy powinna być była sporządzona odrębna umowa ??? Bardzo proszę o jak najszybszą odpowiedz.
|
Zapis w umowie dotyczący odpowiedzialności materialnej za szkolenia, jest zapisem trochę dziwnym i chyba nie na miejscu. O odpowiedzialności materialnej, czego ona dotyczy, jest dość obszernie w Dziale V KP.
Pytasz, .... "W razie rozwiązania umowy przed upływem dwóch lat od daty podpisania umowy pracownik jest zobowiązany do zwrotu kosztów szkoleń i kursów na które został skierowany przez pracodawcę". ... Uważam, że tak. Warunkiem jest zawarcie z tymże pracownikiem umowy określającej wzajemne prawa i obowiązki stron, w tym zasady zwrotu nakładów na szkolenie. Pracodawca ponosząc określone wydatki związane z podniesieniem bądź co bądź kwalifikacji pracownika, może oczekiwać, że wiedza, którą zdobył pracownik będzie wykorzystana dla dobra tegoż pracodawcy.
Sąd Najwyższy orzekł w wyroku z dnia 14 maja 1998 r. (I PKN 110/98 OSNP 1999/10/338). ....."Pracownik ma bowiem obowiązek zwrócić koszty szkolenia, gdy wynika to z uzgodnienia stron stosunku pracy".....
I prawie tak jak moja poprzedniczka.
|
Mój pracodawca unika świadomie wymiany narzędzi ręcznych (wkrętaki, szczypce, kombinerki) które są zniszczone i zagrażają monterowi podczas prac A to są prace pod,czy bez napięcia? Przede wszystkim PIP, KP i KK.Jak ci nie za bardzo zależy na pracy to najlepszy jest donos do PIP. Ale zadam jedno pytanie:Czy wy, jako pracownicy szanujecie powierzone mienie? Czy ktokolwiek z pracowników podpisał w umowie o pracę, aneks o odpowiedzialności materialnej?
|
Monitoring w sensie kamer nie da absolutnie nic oprócz wydatków. I tak nigdy nie dojdą do tego, kto jest na nagraniu. Dwóch - trzech gości całodobowo z psami - na to się zgadzam bezapelacyjnie. Podkreslam słowo całodobowo i podkreslam, że nie jeden. W umowie z nimi - odpowiedzialnosć materialna
|
Witam !
Odsunięcie pracownika od wykonywania pracy nie jest "zabiegiem" prostym, bowiem wiążą się z tym konsekwencje prawne wynikające z art. 81 oraz 115 , 116 i 117 kodeksu pracy. Jeżeli wina jest oczywista, pracownik posiada podpisane oświadczenie o indywidualnej odpowiedzialności materialnej, to pracodawca jedynie może mu wypowiedzieć umowę o pracę lub zwolnić go dyscyplinarnie z obowiązkiem naprawienia szkody w zakreślonym terminie. Patrz art. 100 § 1 pkt 4 Kodeksu pracy w związku z art. 122 KP. Spójrz też na umowę o odpowiedzialności materialnej. Wypowiedzenie należy uzasadnić art. 30 § 4 i 5 i pouczyć pracownika o przysługującyh mu środkach odwoławczych. W innym przypadku - gdyby doszło do sporu sądowego - pracodawca przegra proces - pracownik przywrócony zostanie do pracy. Ewentualnie można rozważyć art. 30 § 1 pkt 1 ) Kodeksu - porozumienie stron ale w kontekście wcześniej przywołanych artykułów dot. odpowiedzialności materialnej. To wszystko zależy od woli pracodawcy i dokumentów jakie pracownik posiada w aktach osobowych .
pozdrawiam
Anna
|
hmmm kontrakt malzenski na 5 lat? a jak sie ci "teoretycznie dorosli ludzie" jednak rozchodza po 5 latach... i maja dzieci to co? przy porodzie okazuja kontrakt na 5 lat i zawieraja umowe z Narodowym DOmem Dziecka ze malzenstwo maja tylko na 5 lat i maja prawa "zwrocic" dziecko do domu dziecka bo jednak stwierdzili ze rodzina to nie dla nich??
hmmm moze mnie ktos uswiadomi w ktorym momencie to okazanie doroslosci i odpowiedzialnosci???? zabezpieczenie papierkowe czy realne zycie?
ja wiem ze nie mam za wiele lat..ale chyba bardziej glupia jestem...
heh.. pomijam juz fakt spraw materialnych... bo nie raz slysze jak kobieta wychowujaca dziecko swoje.. i bylego meza dostaje od niego 200 PLN.. heh.. dobroczynca... - ciekawe czy podpisal papierek ze nie bedzie żądał pomocy na starosc od tego dziecka.. lub ew. okreslil maksymalna kwota egzekucji/pomocy do heh 200 PLN m-cznie..
|
Młoda Żono może dziwnie to zabrzmi ale daj mężowi odpocząć od siebie, pytań, problemów, zajmij się sobą, wypocznij, umów z koleżankami, pozwól na małe przyjemności - ciuszek, kosmetyczka. Wiem co piszę. Też w pierwszym, drugim roku małżeństwa ciągle krzywiłam sie że mąż wychodzi pograć w piłkę, brydża, siedzi przed komputerem, ale pozostawiłam mu otwarte drzwi, co wcale nie było takie proste. Nie wiem co podziałało, może to, że mąż poczuł sie troszkę "zaniedbany" i już nie taki kurczowo przeze mnie trzymany, ale dzis wygląda to troszke inaczej. Fakt mąż od czasu do czasu wychodzi z kolegami, ale ja z koleżankami też, mamy swój wspólny świat ale też i odrobinę własnego. Co do Waszej sytuacji materialnej to fakt - nie jest wesoło. U nas rachunkami i stroną finansowa zajmuje się mąż, co bardzo na początku mi przeszkadzało gdyż inaczej było u mnie w domu, ale to daje mężczyźnie poczucie odpowiedzialności za dom, rodzinę, dziś bym tego już nie zmieniała. Nie żyję w idealnym związku, mamy lepsze i gorsze dni, ostatnio wiele problemów zdrowotnych ale wierz mi warto się czasem zdystansować od tej drugiej osoby, wtedy też pewne rzeczy widzi sie w innym świetle. Pozdrawiam
|
#| #Nie potrzeba: chodzi o dziedziny Amerykanskiego prawa: kodeks kryminalny #| #to criminal law, i podobnie contract law i tort law. Tort law pokrywa #| #skarzenia na temat urazen i strat spowodowanych przez podobno odpowiedzialne #| #| Chyba rozumiem ze chodzi o odpowiedzialnosc deliktowa, za szkody? # #Chyba uogolniasz troszeczke, nie? Jak hooligan ukradnie samochod i go
Mysle kategoriami polskimi. To co mi pasowalo do tort law to wlasnie kategoria deliktow.
#zatrzyma na slupie telefonicznym, to sa szkody, ale odpowiedzialnosc #jest i kryminalna i "tort". But the criminal law applies first, only #then tort law. Witness the OJ Simpson case -- first the criminal trial, #then civil -- in this case, undert tort.
No tak, ale co to wlasciwie jest to (ten?) tort? Chodzi o szkode materialna czy raczej krzywde psychiczna? Majatkowa czy niemajatkowa?
#| Czy "punitive damages" to sa jakies dodatkowe represje, procz #| odszkodowania? # #Bardzo czesto nawet wyzsze od aktualnych odszkodowan. This is usually #a separtate and following phase of the trial after the verdict and after #the actual damages. Witness numerous auto-maker trials for liability -- #the Ford Pinto exploding gas tank.
Hm, to dziwne. Nie przeczy to zasadzie ze za wyrzadzenie szkody powinno sie karac tylko raz? I kto otrzymuje te "punitive damages" - poszkodowany, Skarb Panstwa, osoby trzecie?
#| Just say prawo umow... # #Gdyby mi przyszlo do glowy...
Albo dokladniej: prawo umow cywilnych albo kontraktow (bo sa tez umowy miedzynarodowe z wlasnym prawem).
GSN
|
Polecam następujące rozwiązanie: - obiekt monitoruje specjalistyczna firma jak np. Centrum Monitorowania Alarmów (w Warszawie) - jednostka całkowicie niezależna od firm ochroniarskich, zbierająca tylko sygnały z obiektów - centrum monitorowania powiadamia o alarmie wybraną przez klienta agencję ochrony (centra monitorowania mają podpisane umowy o wzajemnej współpracy z dobrymi sprawdzonymi agencjami ochrony). Rozwiązanie takie ma wiele zalet, np. nie można "zatuszować" błędu patrolu interwencyjnego, bo agencja ochrony jest nadzorowana przez centrum monitorowania.
Radzę porównać umowy z różnych firm. W umowie musi być zapis o pełnej odpowiedzialności materialnej za poniesione straty w przypadku nie wywiązania się z umowy.
I bardzo ważna sprawa: żądajmy w umowie, aby powiadamiano nas o każdym alarmie !!! Wówczas sami decydujemy, jak ma postępować dalej agencja ochrony. Bywa, że klient nie świadomy podstępu wybiera w umowie opcję powiadamiania właściciela obiektu tylko w przypadku stwierdzenia przez patrol interwencyjny naruszenia obiektu (np. zbita szyba, wyłamane drzwi).
Wyobraźmy sobie następującą sytuację: - złodziej dostaje się do środka (np. przez podważenie plastikowego okna - bardzo łatwo w ten sposób otworzyć bez śladów większość plastikowych okien oczywiście wyposażonych w standardowe okucia) - włącza się alarm - zostaje powiadomiona agencja ochrony - złodziej zamyka się w środku, zasłania czujki i chowa się - na miejsce przybywa patrol interwencyjny - patrol sprawdza obiekt z zewnątrz i ponieważ nie stwierdza naruszenia obiektu zostaje odwołany przez centrum operacyjne - złodziej może swobodnie wynosić wszystko z obiektu, bo alarm już nie zadziała i ochrona nie przyjedzie !!!
Gdyby właściciel był poinformowany o alarmie, zażądałby pozostawienia ochrony przy obiekcie do czasu swojego przyjazdu.
Trochę się rozpisałem, ale chyba pożytecznie ;)))
Pozdrawiam Zbych
|
zamierzam zawrzec zwiazek małzenski. na nieszczescie jestem przyslowiowym golodupcem a on jedynym synkiem bogatych rodzicow. Mam dosc ich protekcjonalnego traktowania mnie wiec chcialabym miec pewnosc ze nigdy nie padnie oskarzenie ze wżenilam sie w rodzine dla pieniędzy. w zwiazq z tym chcialam zapytac czy w naszym kraju intercyza jest honorowana, jesli tak to jaka powinna miec formę, jak sie to ewentualnie zalatwia i jaki ma wplyw na ewentualne zabezpieczenie materialne przyszlego potomstwa Pozdrawiam i dziekuje za odpowiedz
MAUSka
Możliwe jest zawarcie intercyzy zarówno przed zawarciem jak i po zawarciu małżeństwa. Intercyza jest umową mocą, której możliwe jest: - rozszerzenie wspólności ustawowej, - ograniczenie wspólności ustawowej. - wyłączenie wspólności ustawowej tj. ustanowienie ustroju rozdzielności majątkowej. Zgodnie z art. 47 par. 1 KRO umowa taka sporządzona musi być w formie aktu notarialnego (pod rygorem nieważności). Powinnaś zawrzeć zatem przed notariuszem umowę ustanawiającą ustrój rozdzielności majątkowej. Jeżeli chodzi o zabezpieczenie materialne potomstwa to umowa taka nie znosi obowiązków jakie wynikają z faktu zawarcia małżeństwa tj. np. obowiązku utrzymania rodziny, czy solidarnej odpowiedzialności za długi zaciągnięte dla zaspokojenia zwykłych potrzeb rodziny. Umowa taka nie wpływa również na sytuację potomstwa jako przyszłego spadkobiercy.
|
Otoz, istnieje pewna siec osiedlowa - amatorska, _bez_zadnej_dzialalnosci_gospod. ani stowarzyszenia (kilku sasiadow sie dogadalo, zainstalowali, podlaczyli jeszcze kilka zainteresowanych osob itp).
Ale jest jakaś umowa? Zarzadza i obsluguje ja jedna osoba. Niedawno walnal piorun w blok w ktorym jest zainstalowana wpomniana siec, popalilo sie wiekszosc hubow, kilka kart sieciowych w kompach. Problem w tym ze jednej kobicie spalil sie caly komp -podobno - wszystko : sieciowka, plyta i inne karty rozszezen na plycie. Kobieta juz odkupila sobie komputer.
Czy ktoś widział ten stary, czy ona tylko tak mówi? Wziela - jak twierdzi - na to kredyt 2 tys. zl. (proponowalismy jej sprzet zastepczy). ale teraz domaga sie zwrotu kosztow gdyz uwaza ze to z winy admina i sieci
Zgadza się, to jego wina, mógł zabezpieczyć. doszlo do uszkodzenia jej poprzedniego kompa - twierdzi ze nie wiedziala ze przylaczenie do sieci moze spowodac awarie komputera jezeli w siec(blok) udezy piorun. W regulaminie sieci (ktory dostala w momencie instalacji sieci) jest
uszkodzenia powstale wskutek wyladowan atmosferycznych, [..] itp" ).
Czyli to nie jego wina, a jej. Nie wiem tylko jak taki dokument i wogole cala sytuacja wyglada w swietle prawa, gdyz kobieta oskarza admina o nieuczciwosc i straszy sadem (podobno ma jakichs znajomych adwokatow).
Niech straszy. Jeśli podpisała, że adminitrator nie ponosi odpowiedzialności - to nie ponosi. Co sadzicie o tej sprawie ? Co powinien zrobic admin? I czy nalezy sie obawiac ew. sprawy w sadzie ?
Obawiać się należy, ale nie sądzę, żeby wygrała. PS.Zwrot pieniazkow kobiecie raczej nie wchodzi w gre, gdyz admin nie jest zbyt zamozny i poprostu go nie stac (wydatek rzedu 2tys zl to wiecej niz jego 2 miesieczny przychod), owa kobieta zas jest w dobrej sytuacji materialnej (sam fakt ze stac ja na komputer w ktorym plyta glowna kosztuje tysiac zlotych a uzywa go glownie jako maszyne do pisania roznego rodzaju prac).
To nie ma nic do rzeczy, ale ona jednak wzięła kredyt na nowy komputer. w.
|
Koleżance kazano podpisać aneks do umowy (zlecenie) o odpowiedzialnościmaterialnej. Jak neleży to rozumieć? Czy w wypadku uszkodzenia np sprzętu, ponosi za to odpowiedzialność, gdzie ewentualnie mógłbym o tym poczytać? Dzięki z góry Smerf
|
Na moj gust to on sobie moze..... A tak powaznie. Kodeks Pracy chroni i pracownika ale takze i pracodawce. Obowiazeuja obie strony identyczny okres wypowiedzenia. Jezeli piszesz ze jakbys ty mial go zwolnic to musialbys mu dac 3 miesieczny okres wypowiedzenia, to oznacza ze i on musi ci dac 3 miesieczny okres wypowiedzenia (np. na znalezienie innego pracownika, rozliczenie z firma itd.) Jezeli chce od razu odejsc to moze to zrobic albo poprzez porozumienie stron, albo....porzucenie pracy. Okres wypowiedzenia zaczyna sie liczyc od ostatniego dnia miesiaca w ktorym zostal zlozony. Przyklad. 15 siepnia pracownik pisze podanie o zwolnienie (i ma trzymiesieczny okres wypowiedzenia) pracownik bedzie pracowal jeszcze wrzesien, pazdziernik, i CALY listopad. Tyle moge powiedzec na ten temat Jezeli zrobil ci manko i mozesz to udowodnic, to postrasz go Kodeksem KARNYM (nawet wtedy kiedy nie mial odpowiedzialnosci materialnej) Wtedy szybko miekna ci ktorzy mieli lepiace lapki
Wojciech Niemira
Użytkownik WojtekSk
Kilka dni temu pracownik po pobycie na kilku miesiecznym chorobowym przniosl mi wypowiedzenie, od dnia - data - skladam wypowiedzenie umowy o prace w trybie natychmiastowym. Nie podal zadnych przyczyn wypowiedzenia. Wypowiedzenie zostawil w siedzibie firmy u innego pracownika i wiecej sie w firmie nie pokazal. Czy ma prawo zrobic cos takiego, jesli ja chcial bym go zwolnic przyslugiwalo by mu 3 miesieczny okres wypowiedzenia. Co z tym fantem zrobic? Nalezy mu sie jeszcze kilka tygodni zaleglego urlopu wypoczynkowego. Jego chorobowe bylo tzw. lewe, to znaczy narobil troche balganu w papierach i manka w kasie a przed zapowiedziana inwentaryzacja nagle ciezko zachorowal. Jak sie okazalo u poprzedniego pracodawcy tez bylo identycznie, chwali sie kilku osoba ze dla tego tak czesto zalatwia sobie zwolnienia bo ma zamiar sie starac o rente. Niestety dowiedzialem sie o tym po fakcie, zreszta z lewymi zwolnieniami raczej walczyc trudno. Czy moge sie nie zgodzic na jego wypowiedzenie, a jesli tak to co mam mu kazac wrocic do pracy czy isc do sadu pracy? Jesli rozwiaze z pracownikiem umowe o prace za bedziemy dochodzic od siebie zadnych roszczen przed sadem pracy i cywilnym ? Pozdrawiam i prosze o pomoc - Wojtek.
|
Czesc, Wojtku, Po kolei :
Kilka dni temu pracownik po pobycie na kilku miesiecznym chorobowym przniosl
mi wypowiedzenie, od dnia - data - skladam wypowiedzenie umowy o prace w trybie natychmiastowym. Nie podal zadnych przyczyn wypowiedzenia. Wypowiedzenie zostawil w siedzibie firmy u innego pracownika i wiecej sie w firmie nie pokazal. Czy ma prawo zrobic cos takiego, jesli ja chcial bym go zwolnic przyslugiwalo by mu 3 miesieczny okres wypowiedzenia. Co z tym fantem zrobic?
Nie moze byc mowy o takim wypowiedzeniu. Jezeli umowa o prace ma byc rozwiazana z dnia na dzien, to tylko za porozumieniem stron. W przeciwnym wypadku - rozwiazanie z zachowaniem okresu wypowiedzenia, a wiec trzy miesiace, co liczyc bedziesz od 1 lutego do ostatniego dnia kwietnia br. Wniosek o rozwiazanie pracownik przekazuje pracodawcy za potwierdzeniem odbioru, bo pracodawca musi wyrazic zgode na rozwiazanie umowy o prace. Jezeli zostawil gdzies tam, bez niczyjego podpisu, to powinienes wyslac pismo listem poleconym z potwierdzeniem odbioru, ze uwazasz jego nieobecnosc za nieusprawiedliwiona i oczekujesz, by natychmiast sie skontaktowal z Toba. Jezeli brak odpowiedzi, wysylasz pismo z rozwiazaniem umowy bez zachowania okresu wypowiedzenia z powodu naruszenia podstawowego obowiazku pracownika + swiadectwo pracy. Bedzie mial super swiadectwo pracy, jezeli mial np. stanowisko zwiazane z odpowiedzialnoscia materialna. W swiadectwie rozliczysz nalezny ekwiwalent za urlop wypoczynkowy (i zaplacisz). Lewe zwolnienia - jezeli dostarczy ci kolejne, przeslij do ZUS z pismem sygnalizujacym problem, ZUS podobnie lubi teraz sprawdzac takie never ending story.
sadem pracy i cywilnym ?
Tego dokladnie nie wiem, ale sadze, ze to jest wlasnie istota porozumienia stron.
Serdecznie pozdrawiam marek janczur
|
+ [...] + Jeżeli nie ma dowodu na to jakie były jej obowiązki to nie mozna jej + pociągnąc do odpowiedzialności za to że ich nie wykonała. + + W umowie mam opisany zakres jej obowiazkow!
Primo: zależy od rodzaju umowy. +++++ Krótka ściąga z odpowiedzialności za wykonanie umowy, o ile umowa nie przewiduje innych zabezpieczeń przykładowo zatytułowanych: " odpowiedzialność materialna", "weksel poręczający", "upoważnienie do potrącenia z wynagrodzenia" itp itd: - umowa o dzieło: ma być zrobione - umowa zlecenia: ma dołożyć staranności (*i starczy*) - umowa o pracę: ma przyjść do pracy; wyjątkiem jest udowodnienie *umyślnego* działania na szkodę pracodawcy, np. o zaniechaniu nic nie zauważyłem wybór: (C) ;) nieuprawniony do udzielania porad: G.S. :) ---- Jak widać: secundo, zależy od zabezpieczeń w umowie; wekslem rzuciłem bo AFAIR ktoś kiedyś zapodał że tak zebezpieczał się przed daniem pracownikowi samochodu do ręki (nie żebym uważał że to jest właściwe rozwiązanie, stwierdzam fakt)
I dla jasności: przy umowie o pracę ew. "bimbanie się" lub "niecelowe" spowodowanie szkody *może* być podstawą do działań różnych (np. rozwiązanie umowy), ale *nie* do dochodzenia roszczeń, AFAIK !
+ Fakt!!!Tez stwierdzam ze jestem niebezpiecznie naiwny!!!!:-)
Nie ty jeden... Człowiek uczy się na błędach :[ (niekoniecznie w kwestiach pracowniczych !) pozdrowienia, Gotfryd (bynajmniej nie bezbłędny :)
|
i jeszcze jedno ze strony federacja-konsumentow: " Jest to temat, który budzi wiele kontrowersji, bowiem często w hotelach witają nas wywieszki informujące, za co hotel nie odpowiada - dobrze, że za coś czuje się odpowiedzialny!
Odpowiedzialność hotelarza za rzeczy osoby korzystającej z usług hotelu wynika wprost z kodeksu cywilnego i powstaje z chwilą ich wniesienia do hotelu. Właściciel hotelu nie może swojej odpowiedzialności ograniczyć ani wyłączyć zarówno zawierając z klientem umowę, w której stwierdzi, że za rzeczy gościa hotelu nie odpowiada, jak też przez ogłoszenie, np. wywieszone w recepcji. Innymi słowy, próby uchylenia się przez hotel od odpowiedzialności za rzeczy klienta nie wywierają żadnych negatywnych skutków prawnych wobec konsumenta, nie uszczuplają jego praw.
Co może powodować, że hotel nie będzie jednak odpowiadał za szkodę poniesioną przez gościa? - np. wyłączna wina poszkodowanego - pozostawienie otwartego okna na parterze w pokoju hotelowym; niezamknięcie drzwi na klucz w chwili wyjścia z pokoju.
=========================================
i na tym sie zatrzymujemy, gosc ma male szanse na udowodnienie ze nie jest to z jego winy
=================================================
Odpowiedzialność materialna hotelarza za szkody spowodowane utratą lub uszkodzeniem rzeczy (nawet kosztowności) wniesionych przez gości jest ograniczona. I tak, w stosunku do jednego gościa, maksymalna odpowiedzialność ograniczona jest do kwoty równej stukrotnej cenie wynajęcia pokoju, liczonej za jedną dobę (w praktyce kwota ta może wchodzić w grę w razie utraty lub uszkodzenia więcej niż jednej rzeczy). Jednakże odpowiedzialność za jedną rzecz nie może przekroczyć wysokości pięćdziesięciokrotnej należności za zakwaterowanie liczonej za dobę. "
P.
|
| W praktyce jest zwykle tak, że pieniądze wpłacasz na konto, gdy je | założysz. Na dobrą sprawę jest to możliwe po załatwieniu wszystkich | formalności - np. nadanie nru NIP i Regon, który dostaniesz dopiero po | wpisie w KRS i wystąpieniu o ww. nadanie. Chyba przespales wprowadzeniu KSH i zapisow o "spolce w organizacji". AFAIR do zalozenia konta wystarczy: akt-umowa spolki wniosek do KRS Regon (dla "spolki w organizacji") - wydadza na podstawie powyzszych
NIP tez nadadza na podstawie powyzszych i spolka juz moze dzialac.
Status spółki w organizacji nie jest do końca jasny - jest osobą prawną, ale ułomną, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Za zobowiązania spółki odpowiada zarząd, natomiast sp. w organizacji również ci, którzy uczestniczą w jej tworzeniu, w domyśle wspólnicy. Rodzi to więc sytuację, która powoduje rozszerzenie odpowiedzialności materialnejwspólnika powyżej wkładu; w przypadku niezdolności do regulowania zobowiązań i stwierdzenia, że kapitał nie został wniesiony lub mgół nie zostać wniesiony, np.został pobrany bezzwrtną zaliczką przez osobę dysponującą kontem, a nie będącą członkiem zarządu - problemy, z jakimi można się zetknąć bywają nie do pozazdroszczenia. Banki również "przespały", bo w danych informacyjnych wszędzie mówią o NIPie, Regonie, wypisie z rejestru (na który można czekać i dwa miesiące)natomiast nie podają informacji, jak powinna zachować się spółka nowotworzona. Ważne jest, jak mówią prawnicy "jaka jest praktyka" - w najbliższym czasie sprawdzę to i nie omieszkam podzielić się uwagami. Dobrą praktyką byłoby jednak, by obywatel nie musiał korzystać z prawnika, a mógł odwołać się do litery prawa osobiście, na czym podejrzewam ani bankom, ani prawniczemu lobby niespecjalnie zależy. Tytułem komentarza: spółka w organizacji powinna używać tego w nazwie, więc i jako posiadacz konta, na pieczątkach i całej korespondencji powinna używać określenia "w organizacji", co rodziłoby konieczność zmian i korekt we wszystkich otrzymanych dokumentach po wpisie. Wynika to z faktu, że zapisy prawne powinny być interpretowane w ich znaczeniu gramatycznym , a nie w oparciu o "praktykę" czy domniemaną intencję ustawodawcy. Pzdr: Dogbert
|
| Ale IMHO klient nie ma podstaw, żeby złożyć reklamacje w banku. | Ponieważ usługę AirPolonii kupił i została mu sprzedana rezerwacja, a Nie kupil. Gdyby kupil i polecial to bylo by ok.
Kupił, ale usługa nie została zrealizowana. Kasa poszła do AirPolonii, także kupił ... a przynajmniej zapłacił drugiej stronie umowy. Czyli wywiązał się ze swoich zobowiązań w tej umowie kupna-sprzedaży. AirPolonia się nie wywiązała, ale nie CA ... | że nie wywiązali się z wykonania usługi to ich wina a nie CA. No nie wina ca, ale ca odpowiada za swoich klientow wobec wystawcow.
To znaczy CA odpowiada za AirPolonię przez klientami ? Na podstawie czego ? Podaj paragraf lub zapisy umowy klient-AirPolonia, które mówią coś o CA ... wydaje mi się to bardzo mocno naciągane. Chyba, że CA ma umowę z AirP i na taki zapis się zgodziło, ale szczerze w to wątpie. | Raczej każdy bank odrzuci takową reklamację ... ale jak nie to Nie odrzuci
Teraz pytanie, jaką rolę odegrają organizacje takie jak VISA lub MasterCard ? Czy CA jest tutaj ostatnim ogniwem ? CA autoryzuje transakcje na podstawie danych z banku. Nie widzę tutaj ich odpowiedzialności materialnej przed klientem, za to że sprzedawca nie wywiązał się ze swoich obowiązków. CA odpowiadałoby jakby kasa z konta wypłynęła a nie wpłynęła do sprzedawcy (airpolonia). Jeśli pieniądze zostały zaksięgowane na koncie Airpolonii to tylko od nich można żądać kasy. Nie spotkałem się jeszcze z sytuacją w firmie, żeby składać reklamacje do banku, za to że np. dostaliśmy wadliwy towar za który płaciliśmy przelewe z tegoż banku. Irracjonalna sytuacja. | rzeczywiście mogą mieć ciepło ;). Choć szczerze w to wątpie i jak dla | mnie to taki rozwój sytuacji nie jest realny (bo IMHO bezpodstawny). Niestety, ale sie mylisz...
Podaj podstawę prawną i oświeć mnie. Jak dla mnie CA nie jeste tutaj stroną dla klienta, ale nie przeczę, że jest inaczej ... jakieś paragrafy z KC ? Chyba, że idąć tym ciągiem myślowym, to rzeczywiście CA odpowiada finansowo przed bankiem, bank przed klientem, a CA może zwrócić się o pieniądze do AirPolonii, wtedy rzeczywiście eCard umoczy :(, bo kasy nie odzyska :(. Teraz pytanie czy prasa nagłośni możliwość reklamacji tych transakcji czy nie ? :))
pzdr, Dentarg
|
hey Bardzo czesto powtarza sie "odpowiedzialnosc materialna pracownika" i "wypowiedzenie umowy" i o to chyba chodzi. Nie daj boze cos sie zepsuje czy soft poleci.... pracownik buli kase jak nic :-) Pracodawca chce byc kryty na wszelkie mozliwe sposoby i tyle. Najlepiej zwalic zawsze wine na pracownika
Przesadzasz. To tylko straszak, trudno by to było wyegzekwować, bo zdaje się, że to w pewnym zakresie koliduje z kodeksem, więc nie ma się czego bać. Chyba, że zainstalujesz pirata, wpadnie BSE... BSA i Ci udowodnią, że to Ty. Ale oczywiście może być to pretekstem do zwolnienia. Pracuje w obecnej firmie trzy lata i dla mnie takie cos to kompletny kosmos. Zajmuje sie detepem, ale to ja kupuje oprogramowanie do firmy, ja skladam komputery, ja konfiguruje, instaluje system i oprogramowanie... byc moze dlatego to dla mnie kosmos.
Ja też pracuję w DTP i też sam grzebię w bebechach i sam instaluję, a w PM G4 na którym pracuję to z oryginalnej konfiguracji została tylko obudowa, płyta, zasilacz i procesor. Podpisałem coś takiego i dla spokoju informuję tylko kierownika o tym co robię. Zresztą u nas każdy operator jest odpowiedzialny za swoje stanowisko, w tym za hard- i software. Nie wyobrazam sobie czekac pól dnia na admina, zeby mi czcionke doinstalowal czy zmienil rozdzielczosc ekranu. Paranoja.
Tak. To by była paranoja i myślę, że takich ograniczeń nie może ta klauzula narzucać, bo mogłoby to utrudniać lub uniemożliwiać wykonywanie obowiązków. a moze to norma ISO-costam? :)
Hmmm? Może, nie wiem.
|
| | W ten sposób zrobiliśmy pętlę wacając do punktu wyjściowego. Pan wrócił do | wojego zdania, ja powtórzę swoją wątpliwość: czy " materialny" dowód jest | aby wystarczającą podstawą do ferowania wyroków. | | Skoro na takiej podstawie w usa zabija sie ludzi, to musi to byc mocny | argument... Dobrze powiedziane, się zabija.
| Prawdą jest, że stosuje się go w systemie prawnym ale moim zdaniem właśnie | jego stosowanie a właściwiej jego nadużywanie jest przczyną narastającej | przepaści między sprawiedliwością a systemem prawnym. | | Co innego proponujesz? Jakies testy boskie? Wrzucanie do wody i | patrzenie czy sie topi?
Żadnych, również nie zachęcam do walki z obowiązującym systemem prawnym. Zachęcam natomiast do wzięcia odpowiedzialności za wszystko co sami czynimy na wszystkich poziomach rzeczywistości czyli również za słowa, uczucia i myśli oraz traktujmy wszystko co nas spotyka jako wynik naszej działalnośći. Ofiara i zbrodniarz są współuczestnikami tej samej zbrodni. Oni zawierają między sobą uświadomianą lub najcześciej nieuświadamianą umowę: Ty mnie skrzywdź Ja będę ofiarą. To jest relacja między nimi i oni muszą ją rozwiązać i w rzeczywistośći rozwiązują chociarz zajmuje im to wiele czasu i żyć po drodze wikłając się w różne relacje z innymi, kórzy weszli w tę ich zbrodniczą relację. Nie bawmy się w prokuratorów, obrońców i katów innych lub bawmy się w prokuratorów,...katów lecz pamiętajmy, że to robimy i weźmy za to odpowiedzialność. Może to brzmi dla Ciebie szokująco ale przez tydzień pobaw się z powyższymi stwierdzeniami /założeniami dla Ciebie/.
|Niech Bog czy cokolwiek nadprzyrodzonego zadecyduje?
Możesz z Nim/ Nimi porozmawiać bezpośrednio. Zasługujesz na Jego/ Ich odpowiedź. Rada: mnej odwagę do zadawania pytań i otwarte uszy do słuchania.
Pozdrowienia, JMS.
| Delfino - uffering from your own pain isn`t as hard | as suffering from the pain of others..."
|
a wszystkim się zdawało, że to echo grało: Użytkownik "Carrie" Zgoda, o ile klient zna się na tym i potrafi powiedzieć przynajmniej tyle, do czego będzie potrzebował plików. ------------------------- Podziwiam Twoją upartość :-))
I nawzajem :) U mnie to stąd, że kiedy jeszcze nie byłam dostatecznie dobrze zorientowana w specyfice mojej pracy, pozwoliłam niektórym klientom wleźć mi na głowę i teraz nie potrafię ich zreformować :| Pewnego razu pozwoliłam się oszukać finansowo, w innym przypadku wmówiono mi, że to z mojej winy w projekcie był błąd [do własnych błędów się przyznaję, ale ten akurat zdecydowanie nie był mój :], w jeszcze innym narzucono mi odpowiedzialność materialną za coś, o czym w umowie wcale nie było mowy, a na co ja się zgodziłam w dobrej wierze, chcąc pomóc zleceniodawcy, etc. Za swoje niedoświadczenie i błędy się płaci i nie widzę powodu, dla którego grafik miałby te opłaty ponosić, a klient już nie musi. Dlatego czytam wątek uważnie i zbieram argumenty oraz wskazówki na przyszłość :) Zgodzisz się ze mną, że strony umowy mają takie same prawa? (nie chodzi tu o te spisane na umowie, a te ustanowione przez prawo, naturę, życie, itd.) Jeżeli tak, to przeciwko Twojemu: "klient nie wie, co chce, to dostanie jotpega", stoi "zleceniobiorca nie określił w czym to może dać, więc może w każdym formacie".
Tylko że ten klient nie dostał jotpega, lecz edytowalny plik otwarty. A skoro projektant ma takie same prawa, to ma również prawo do odmowy oddania plików w tej postaci, jaką wymyślił klient, tudzież prawo do renegocjowania umowy, skoro zaistniały nowe okoliczności. Tak uważam i tego się będę trzymać, z całym szacunkiem dla klientów i oponentów: warunki umowy ze strony projektanta zostały dotrzymane, zaś cały problem być może wcale by nie zaistniał, gdyby klient podszedł do sprawy w bardziej przyjazny sposób. I na tym zakończmy tę dyskusję.
Myślę, że możemy to zrobić ;) Pozdrawiam, Carrie
|
Użytkownik "Carrie"
I nawzajem :) U mnie to stąd, że kiedy jeszcze nie byłam dostatecznie dobrze zorientowana w specyfice mojej pracy, pozwoliłam niektórym klientom wleźć mi na głowę i teraz nie potrafię ich zreformować :| Pewnego razu pozwoliłam się oszukać finansowo, w innym przypadku wmówiono mi, że to z mojej winy w projekcie był błąd [do własnych błędów się przyznaję, ale ten akurat zdecydowanie nie był mój :], w jeszcze innym narzucono mi odpowiedzialność materialną za coś, o czym w umowie wcale nie było mowy, a na co ja się zgodziłam w dobrej wierze, chcąc pomóc zleceniodawcy, etc. Za swoje niedoświadczenie i błędy się płaci i nie widzę powodu, dla którego grafik miałby te opłaty ponosić, a klient już nie musi.
-------------------- Ja Ciebie może i rozumiem... siedząc teraz przy komputerze i kombinując następny projekt, ale: 1. Umowa o dzieło nie jest niczym innym jak bardzo specyficzną umowąkupna-sprzedaży. A to po stronie sprzedającego ciąży obowiązek poinformowania klienta o możliwych opcjach, możliwościach, uprzedzeniu o występujących uniedogodnieniach, itd. 2. Spójrz na Swoje zdanie "Za swoje niedoświadczenie i błędy się płaci i nie widzę powodu, dla którego grafik miałby te opłaty ponosić, a klient już nie musi." - i zastanów się, czy jest ono prawdziwe i logiczne... A gdy twórcą jest architekt, a zleceniodawcą szary człowieczek, który chce wybudować dom - pierwszy i jedyny w swoim życiu... Na czym on ma się uczyć? Kiedy? Czy taki architekt ma prawo niedoinformować klienta, że planowany przez niego zakup działki i późniejsze wybudowanie tam domu nie jest możliwe, bo... Klient nie wie, że jest potrzebny plan zagospodarowania przestrzennego, jakieś zgody, zezwolenia - on się do niego zgłosił jako do uczciwego fachowca, żeby ten pilotował zakup danej działki, wszystko sprawdził i zaprojektował dom...
Choćby ze mnie pasy darli, to cały czas będę uważał, że niepowiadomienie klienta o przysługujących mu prawach, możliwościach, opcjach, itp. jest niczym innym, jak nieuczciwością.
Pozdrawiam Darek
|
| Pamiętaj jeszcze, że jako twórca oprogramowania odpowiedzialność za ew. | błędy spada również na ciebie. Jeśli firma która wdrożyła oprogramowanie | podpisane twoim nazwiskiem poniesie straty materialne w wyniku działania | oprogramowania i udowodni to w sądzie, to będą również od ciebie | dochodzić swoich roszczeń.
To się chyba wyklucza w umowach licencyjnych.
To chyba standradowy zapis :) Po to się robi testy przed wdrożeniem by sprawdzić czy czegoś program nei rozwali, a po wdrożeniu czy prawidłowo działa, liczy itd itp. Poza tym ew. błędy mogą być wynikiem różnych czynników, a zawsze leci się z pyskówką najpierw do programisty. Miałem taki przypadek, pisałem dla firmy która współpracowąła z interfejsem operatora telefonii komórkowej no i nagle system zaczął działać w kratkę. Wrzask starszny błędy w programie, udało się po 2 dniach odnaleźć przyczynę - niektóre komunikaty nie były obsugiwane ponieważ ich struktura odbiegała od wcześniej odbieranych. Włączono pakowanei komunikatów w większe paczki a nie jak wcześniej każdy był osobno wysyłany. Nie zgadzały się znaki końca komunikatu - bo w systemie to był znak końca paczki komunikatów a nie pojedynczego. Teraz zmienili jakieś ustawienia (zoptymalizowali) i chodzi, a program się wywala i ma błędy. Biorę do ręki dokumentację i pokazuję - a tam wyraźnie format komunikatu wraz z końcem paczki. Ktoś źle przetłumaczył, albo pisał opisując co widzi w systemie. Wtedy sie mówi - to nie błąd programisty a błąd specyfikacji zadania, zadanie wykonano zgodnie ze specyfikacją. Oczywiście można przerobić program - ale to bedzie ... Andrzej Dąbrowski
|
| To się chyba wyklucza w umowach licencyjnych. Od 1 Maja 2004 roku czyli od wejścia Polski do UE klient otrzymuje 2 letnią rękojmię i jeśli poniósł straty w wyniku używania produktu może skarżyć dostawcę/producenta przed sądem powszechnym i żadna klauzula zawarta w umowie licencyjnej nie może tego wykluczyć.
Owszem, ale jeśli zakąłdam że daję program poprawny bez złej woli, to też w razie ew. problemów poprawię ten program. Jelsi klient ejst namolny to będzie musiał w sądzie udowodnić że program robi błędy - a to trudne. Bo o jakichż błędach będziemy mówić? Nie o błędnym wyswietlaniu kolorów, a o stratach finansowych. A to oznacza poważny błąd np. obliczeniowy - tyle że w porzadnej umowie tego typu rzeczy są zawarte. Opisałem powyżej mój przypadek keidy zrobiła sie afera. Akurat łatwo mogłem udowodnić że klient dostarczył taką a nei inną dokumentację i wg. dostarczonej działało poprawnie. A to że rzeczywisty system chodził wg. innej dokumentacji, a na dodatek nie było mozliwości przetestowania opcji ktora spowodowała problemy to już nei wina programisty. Co więcej an etapei etstów znalazłem kilka innych błędów w dokumentacji, zgosiłem je i za zgodą klienta zrobiłem aplikację tak by działała z fizycznym systemem a nei dokumentacją. Na szczęście w takich wypadkach dokumentuję każdy ruch- na wszelki wypadek. Nie można mi też zarzucić że nei wykonałęm programu z należytą starannością. Co do zapisów - puste prawo, b owystarczy wpisać jak w każdym programie kadrowofinansowym. Wydruki i przelewy przed zatwierdzeniem i przesłaneim powinny być sprawdzone za zgodność przez wyznaczonego pracownika. To nei wyklucza rękojmi, co oznacza że jak coś się pokopie to winien jest program, ale poneiważ klient nei zastosował się do instrukcji czy zaleceń to on ponosi odpowiedzialnosć materialną, a my tylko musimy naprawić program. Dobry księgowy jak dostaje nwoy program to z 3 wypłaty przelicza równoleglę ręcznie, a nawet późnei9j wyrywkowo sperawdza czy sie zgadza. Andzrej Dabrowski
|
Krosno Odrzańskie dnia.26.03.2008.r INFORMACJA 9 REJONOWYCH WARSZTATÓW TECHNICZNYCH W KROŚNIE ODRZAŃSKIM O PLANOWANYCH W ROKU 2008 POSTĘPOWANIACH PROWADZONYCH NA PODSTAWIE § 15 DECYZJI 291/MON MINISTRA OBRONY NARODOWEJ z dnia 26 lipca 2006r. W sprawie zasad i trybu zawierania w resorcie obrony narodowej umów, których przedmiotem jest uzbrojenie lub sprzęt wojskowy. Ogłoszenie publikowane jest na podstawie § 15 Wytycznych do Decyzji 291/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 26 lipca 2006r. W sprawie zasad i trybu zawierania w resorcie obrony narodowej umów, których przedmiotem jest uzbrojenie lub sprzęt wojskowy (Dz. U. MON z 2006r. Nr 14, poz. 179). Adres Zamawiającego: 9 Rejonowe Warsztaty Techniczne, ul. Obrońców Stalingradu 10, 66-600 Krosno Odrzańskie, Fax. 068 367 23 33. Szczegółowe informacje o prowadzonych postępowaniach zawarte będą na stronie www.army.mil.plUWAGA: 1.Powyższa informacja jest zapytaniem o chęć udziału w postępowaniu, jednakże nie stanowi zaproszenia do składania ofert i zawarcia umowy. 2.W planowanych postępowaniach na podstawie § 11 ust.1 Decyzji 291/MON będą mogli się ubiegać o zamówienie wykonawcy, którzy: a)posiadają uprawnienia do wykonywania określonej działalności lub czynności, jeżeli ustawy nakładają obowiązek posiadania takich uprawnień, b)posiadają niezbędna wiedzę i doświadczenie oraz dysponują potencjałem technicznym i osobami zdolnymi do wykonania zamówienia, c)znajdują się w sytuacji ekonomicznej i finansowej zapewniającej wykonanie zamówienia, d)wyłonili podwykonawców lub poddostawców zgodnie z zasadami określonymi w Kodeksie Najlepszych Praktyk w Łańcuchu Dostaw, jeżeli zamawiający określi taki wymóg. 3.Zamawiający zastrzega sobie prawo do zmiany lub nie realizacji planu bez uprzedzenia, uzasadnienia i wyjaśnień. 4.Zamawiający informuje, że nie ponosi żadnej odpowiedzialności prawnej i materialnej w stosunku do potencjalnych wykonawców i innych z tytułu odstąpienia od realizacji poniższego planu lub jego zmiany. 5.Zamawiający informuje, że do zawartych treści ogłoszenia nie będzie udzielał żadnych dodatkowych informacji i wyjaśnień. Lp. Tematy planowanych dostaw i usług 1 Dostawa części zamiennych do pojazdów bojowych 2 Regeneracja części zamiennych i podzespołów do pojazdów gąsienicowych 3 Dostawa części zamiennych do radiostacji R-3501 i SEM 80/90 4 Naprawa urządzenia dźwigowego TD-50. KIEROWNIK 9 REJONOWYCH WARSZTATÓW TECHNICZNYCH ppłk Dariusz CHODUKIEWICZ
|
"Klauzula Ubezpieczenia Wartości Pieniężnych (KCS 19):
· zakres ochrony jest rozszerzony o szkody powstałe w wartościach pieniężnych bezpośrednio wskutek następujących zdarzeń:
1) kradzieży z włamaniem z lokalu;
2) rabunku w lokalu;
3) a także podczas transportu od:
a) rabunku;
b) zniszczenia lub uszkodzenia środka transportu wskutek pożaru, uderzenia pioruna w pojazd, wybuchu lub wypadku środka transportu;
c) zdarzeń powodujących śmierć, ciężkie uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia osoby sprawującej pieczę nad ubezpieczonym mieniem, uniemożliwiających ochronę powierzonego mienia; transport wartości pieniężnych – przewożenie lub przenoszenie wartości pieniężnych poza obrębem ubezpieczonego lokalu przez ubezpieczającego/ubezpieczonego, osoby będące pracownikami ubezpieczającego/ubezpieczonego wyznaczone do wykonania transportu albo inne osoby upoważnione do wykonywania transportu, najkrótszą drogą pomiędzy siedzibą lub oddziałem firmy ubezpieczającego/ubezpieczonego i bankiem (ust 1);
· miejsce ubezpieczenia: terytorium RP, miejsce wskazane w dokumencie potwierdzającym zawarcie umowy ubezpieczenia (ust. 2);
· podczas transportu wartości pieniężne objęte są ochroną ubezpieczeniową w miejscu wskazanym w ust. 2 oraz w innym miejscu na terytorium RP, określonym w klauzuli, związanym z wykonywanym przez ubezpieczającego lub w jego imieniu transportem wartości pieniężnych (miejscowość, w obrębie której dokonywane będą transporty lub obszar RP) (ust. 3);" < wynajduję przykład z firmy ubezpieczeniowej. Jak to się przekłada na warunki bezpiecznego przechowywania gotówki , transportu itp. gotówki ze sprzedaży detalicznej drewna w kancelarii lesniczego Jakie są akty normatywne ?
|
Tu sa pytania jakie były na egzaminie. W przypadku grupy A prawdopodobnie wszystkie zostały poprawnie przepisane. Natomiast jesli chodzi o gr B nie jestem pewien kilku pytań. Jeśli ktoś by pamiętał prosze wpisać poprawne pytania.
GRUPA A
1. vote bloque 2. Kto pospisuje ustawy w Szwajcarii. 3. Czy państwo regionalne jest typem państwa federalnego. 4. Kto zatwierdza małżeństwo księcia/księżniczki w Szwecji. 5. Kto ma prawo inicjatywy ustawodawczej jeśli chodzi o uchwalenie poprawki do konstytucji USA. 6. Kto ma pośrednią inicjatywę ustawodawczą w Hiszpanii. 7. Skład Rady Konstytucyjnej. 8. Co robią Komisje Rozgraniczające w Wielkiej Brytanii. 9. Odpowiedzialność prezydenta Francji. 10. Czy Prezydent może odmówić wniosku Kanclerza o nominację ministra. 11. Charakterystyka Rady Gabinetowej we Francji. 12. Równość w znaczeniu formalnym i materialnym. 13. Sposoby powoływania izby drugiej w państwach federalnych. 14. Kiedy są wybory elektorskie w USA. 15. W jakich sprawach wyłącznie przysługuje inicjatywa ludowa w Szwajcarii. 16. Gdzie powstał pierwszy Trybunał Konstytucyjny. 17. Jak się odrzuca weto prezydenckie w USA. 18. Kto zastępuje króla Szwecji w razie jego wyjazdu za granicę, nieobecności itp. 19. Coś o Trybunale Konstytucyjnym w Hiszpanii. 20. Zasada tajności we Włoszech.
GRUPA B
1. czy jednostki autonomiczne w Hiszpanii mogą samodzielnie zarządzać referendum. 2. warunki jakie musi spełnić kandydat na prezydenta we Francji. 3. Kto posiada prawo inicjatywy ustawodawczej w Szwecji. 4. Co to jest mandat imperatywny w Niemczech. 5. na czym polega inicjatywa związana (czy powiązana jakos tak ). 6. czy prezydent USA może bez zgody senatu podpisać umowę międzynarodową 7. jakie są warunki zmiany konstytucji w USA 8. Kto zajmuje się rozwiązywaniem protestów wyborczych we Francji 9. metoda Bischoffa 10. czym różni się sądownictwo konstytucyjne europejskie od s. konstytucyjnego w USA 11. czy dymisja rządu Włoch jest powiązana z wyrażeniem wotum nieufności przez obie izby parlamentu 12. Kto wybiera prezydenta USA jeśli nie uda się to elektorom 13. zasada navotte 14. kto może otrzymać prawo łaski w Szwajcarii 15. czy kadencja izby gmin może trwać dłużej nić 5 lat 16.
P. S. był ktos może na egzaminie 15 lipca? Powtarzały się może pytanka?
|
Moim zdaniem zapis o " zwrocie " nie dotyczy umowy o odpowiedzialności materialnej. Grzegi, i jeszcze poza k.p. dwa Rozporządzenia z lat 70-ch. Tak na szybko
|
Ten numer raczej wpisuje się w "umowę o dzieło". wg mnie umowa o dzieło w ochronie to nieporozumienie. "Zgodnie z art. 627 k.c. w ramach umowy o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania określonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Umowa o dzieło jest zatem umową, w której jedna strona zobowiązuje się do osiągnięcia w przyszłości indywidualnie oznaczonego rezultatu, a druga strona zobowiązuje się do zapłaty odpowiedniego wynagrodzenia w pieniądzach lub w naturze. Umowa o dzieło jest umową rezultatu, o charakterze wzajemnym. Świadczenie wykonawcy dzieła polega na osiągnięciu pewnego rezultatu. Zgodnie z ustalonym w literaturze przedmiotu poglądem – rezultat pracy, aby mógł być uznany za element konstytutywny umowy o dzieło musi być zjawiskiem przyszłym, jednak z góry określonym. Oznaczenie dzieła powinno nastąpić w sposób nie budzący wątpliwości, o jaki rodzaj dzieła chodzi. Dzieło jako rezultat pracy wykonującego zobowiązanie ma mieć byt samoistny, niezależny od dalszych działań jego „twórcy”. Za dzieła kodeks cywilny uznaje przy tym zarówno dobra materialne, jak i niematerialne. Przy czym dobro niematerialne powinno być utrwalone w postaci materialnej. Ryzyko osiągnięcia umówionego rezultatu i przekazania go zamawiającemu zasadniczo obciąża wykonawcę. Tak więc obciąża go odpowiedzialność za wadliwość dzieła, a także jego uszkodzenie lub utratę do chwili odebrania go przez zamawiającego. Przedmiotem świadczenia drugiej strony kontraktu, tj. zamawiającego, jest wynagrodzenie. Wynagrodzenie jest koniecznym elementem umowy o dzieło. Obowiązkowi przyjmującego zamówienie wykonania dzieła odpowiada obowiązek zamawiającego zapłaty wynagrodzenia. Wynagrodzenie to ma być ekwiwalentem świadczenia wykonawcy dzieła. Wynagrodzenie to jest z ekonomicznego punktu widzenia ceną za dzieło. Jednakże nie chodzi tu o prostą zamianę dóbr. Brak ekwiwalentności świadczeń i odpłatności nie pozwala na zakwalifikowanie kontraktu jako umowy o dzieło. Wykonawca dzieła ponosi bowiem zbyt dużą odpowiedzialność z tytułu rękojmi za rezultat swojej pracy. W braku odmiennego postanowienia umownego wynagrodzenie płatne jest w chwili oddania dzieła. Jeżeli dzieło oddawane ma być częściami, a wynagrodzenie zostało obliczone za każdą część z osobna, wynagrodzenie należy się za wykonanie każdej części z osobna. Wynagrodzenie z tytułu umowy o dzieło nie ma więc charakteru okresowego. Nie musi być ono wypłacane bezwzględnie w formie pieniężnej; nie traci ono swego charakteru gdy zostało ustalone przez strony w formie niepieniężnej. Tradycyjnie ukształtowały się dwa sposoby określania wynagrodzenia za dzieło – ryczałtowe i kosztorysowe w zależności i od rodzaju dzieła i czynności wykonawcy (...)"
|
Krosno Odrzańskie 06.05.2009r. INFORMACJA 9 REJONOWYCH WARSZTATÓW TECHNICZNYCH W KROŚNIE ODRZAŃSKIM O PLANOWANYCH W ROKU 2009 POSTĘPOWANIACH PROWADZONYCH NA PODSTAWIE § 15 DECYZJI 291/MON MINISTRA OBRONY NARODOWEJ z dnia 26 lipca 2006r. w sprawie zasad i trybu zawierania w resorcie obrony narodowej umów, których przedmiotem jest uzbrojenie lub sprzęt wojskowy Ogłoszenie publikowane jest na podstawie § 15 Wytycznych do Decyzji 291/MON Ministra Obrony Narodowej z dn. 26 lipca 2006r. w sprawie zasad i trybu zawierania umów, których przedmiotem jest uzbrojenie lub sprzęt wojskowy (Dz. U. MON z 2006r. Nr 14, poz. 179 z późn. zm.). Adres Zamawiającego: 9 Rejonowe Warsztaty Techniczne, ul. Obrońców Stalingradu 10, 66-600 Krosno Odrzańskie, Fax. 068 367 23 33. Szczegółowe informacje o prowadzonych postępowaniach zawarte będą na stronie www.army.mil.pl . UWAGA: 1. Powyższa informacja jest zapytaniem o chęć udziału w postępowaniu, jednakże nie stanowi zaproszenia do składania ofert i zawarcia umowy. 2. W planowanych postępowaniach na podstawie § 11 Decyzji 291/MON będą mogli się ubiegać o zamówienie wykonawcy, którzy: 1. posiadają uprawnienia do wykonywania określonej działalności lub czynności, jeżeli ustawy nakładają obowiązek posiadania takich uprawnień, 2. posiadają niezbędną wiedzę i doświadczenie oraz dysponują potencjałem technicznym i osobami zdolnymi do wykonywania zamówienia, 3. znajdują się w sytuacji ekonomicznej i finansowej zapewniającej wykonanie zamówienia, 4. wyłonili podwykonawców lub poddostawców zgodnie z zasadami określonymi w Kodeksie Najlepszych Praktyk w Łańcuchu Dostaw, jeżeli zamawiający określi taki wymóg. 3. Zamawiający zastrzega sobie prawo do zmiany lub nie realizacji planu bez uprzedzenia, uzasadnienia i wyjaśnień. 4. Zamawiający informuje, że nie ponosi żadnej odpowiedzialności prawnej i materialnej w stosunku do potencjalnych wykonawców i innych z tytułu odstąpienia od realizacji poniższego planu lub jego zmiany. 5. Zamawiający informuje, że do zawartych treści ogłoszenia nie będzie udzielał żadnych dodatkowych informacji i wyjaśnień. Lp. Tematy planowanych dostaw 1 Dostawa części zamiennych do pojazdów bojowych: WZT-2 i PT-91 KIEROWNIK ppłk Dariusz CHODUKIEWICZ
|
Hej!
Odpowiedź uzyskana na grupie prawniczej - do mnie przemawiająca, ale -niestety - potwierdzająca moja ocenę tej sytuacji: "Natomiast zastanawiam się, czy właściciel owej lawety i warsztatu ma obowiązek
wydać ten pojazd, przy braku uiszczenia opłaty. Jeśli tak - to jak wygląda kwestia dochodzenia od brata zawyżonej opłaty za usługę?
Na to pytanie jednoznacznie odpowiada art. 461 1 kc: Zobowiązany do wydania cudzej rzeczy może ją zatrzymać aż do chwili zaspokojenia lub zabezpieczenia przysługujących mu roszczeń o zwrot nakładów na rzecz oraz roszczeń o naprawienie szkody przez rzecz wyrządzonej (prawo zatrzymania). Przepisu powyższego nie stosuje się, gdy obowiązek wydania rzeczy wynika z czynu niedozwolonego albo gdy chodzi o zwrot rzeczy wynajętych, wydzierżawionych lub użyczonych. Ponieważ - jak już pisałem - brat miał prawo powierzyć ten pojazd laweciarzowi i nie stanowi to czynu zabronionego, więc tym samym właścicielowi lawety przysługuje prawo zatrzymania rzeczy do czasu uregulowania jego należności. Wszak koszt holowania bez wątpienia jest nakładem na rzecz. Wreszcie - w zapisach art. 752 - 757 nie znalazłem informacji o skutkach działania niezgodnego z wolą osoby, której sprawy sa prowadzone, mimo domniemania jej zgody przez osobę prowadzącą, w odniesieniu do osób trzecich. Zatem - czy to warsztat będzie dochodził od brata, czy też osobie, której sprawy prowadzono przysługuje regres do prowadzącego?
No bo czegoś takiego być nie może. Przemyśl swoje pytanie. Albo znam Twoją wolę i wówczas mogę działać zgodnie z nią lub niezgodnie. Albo jej nie znam i trudno oceniać moje działania poprzez pryzmat Twojej woli. Mozna jedynie zastanawiać się, czy mogłem wiedzieć, że moje działanie jest niegodne z Twoją wolą. Z art. 755 wynika odpowiedzialność prowadzącego wobec właścicielki. Ale nie znalazłem nigdzie informacji o kierunku powstałych w tym czasie roszczeń osób trzecich. I dalej jest problem: Czy warsztat ma roszczenie do prowadzącego, a prowadzący ma prawo dochodzić, od właścicielki? A może warsztat do właścicielki, a ona regres do prowadzącego? I co - przychodzi właścicielka, zabiera auto, a warsztat sam ma brata ścigać?
Wydaje mi się, że komplikujesz zagadnienie w stopniu nieadekwatnym do rzeczywistego stanu rzeczy. W tym całym galimatiasie jest jeszcze osoba trzecia - sprawca - o którym zdaje się zapominasz. No bo skoro ojciec pytającej sprawcą nie był, a mówimy o kolizji, a nie nieszczęśliwym wypadku, to nie ma siły i sprawca jakiś tam musi być. Ostatecznie to on (albo jego ubezpieczyciel) będzie zobowiązany pokryć szkody materialne. Pozostaje jedynie ewentualna kwestia tymczasowego pokrycia tych zobowiązań przez kogoś. Ale ta osoba będzie miała regres w stosunku do sprawcy. Pozostaje do rozważenia ewentualna kwestia możliwości renegocjacji umowy z holownikiem w zakresie ewentualnego nienaprawiania przez niego pojazdu. Tutaj już pytająca oczywiście ma prawo zawartą przez brata umowę o dzieło rozwiązać i zażądać jako właścicielka samochodu jego wydania. Wynika to z art.639 kc. Jednak brat jako strona zlecająca musi zapłacić za całą usługę, a jedynie może odliczyć to, co holownik zaoszczędził nie naprawiając samochodu. Zresztą nie znamy treści umowy zawartej pomiędzy holownikiem, a bratem pytającej.
Natomiast uważam, że holownik utraci prawo zatrzymania w chwili, gdy pytająca ureguluje należność za holowanie. Spodziewana przez holownika korzyść z remontu samochodu nie jest - moim zdaniem - nakładem czynionym na rzecz i nie ma on prawa zatrzymywać rzeczy. natomiast ma prawo pozostałej kwoty dochodzić sądownie na stronie umowy, a więc w tym wypadku bracie pytającej.
Teraz pozostaje kwestia ewentualnego regresu brata pytającej do samej pytającej. Moim zdaniem nie będzie on miał regresu do właścicielki pojazdu. o ile znalezienie lawety mającej odholować pojazd wydaje mi się zagadnieniem naturalnym w takich okolicznościach i oczywistym. O tyle potrzeby wyboru mechanika, który w przyszłości dokona naprawy pojazdu już nie było żadnej. W tym zakresie moim zdaniem przekroczył on granice działania w dobrej wierze i nie przysługuje mu roszczenie o zwrot tych dodatkowych nagładów. To tyle od strony teoretycznej, bo pewnie siostra brata ani brat siostry po sądach włóczyć nie będą w tej sytuacji. "
|
(...)
| A postrzeganie Niemców jako czyhających na nasze majątki jest moim | zdaniem mitem i zaszłością.
| To niech pani kanclerz zrzeknie się w imieniu Niemców roszczeń | majątkowych i zablokuje działania powiernictwa pruskiego.
W żadnym szanującym się kraju nie można zablokować działań legalnego stowarzyszenia. Nie można też zakazać nikomu składać pozwów do sądu.
Oczywiscie, ze nie może tego zabronic. Moze ona jednak, (ale tego nie chce zrobić tak zresztą, jak i jej wszyscy poprzednicy!) stwierdzić, ze zaspokojenie tych roszczeń niemieckich obywateli to sprawa niemieckiego państwa i rządu!! Tak własnie postapił rząd polski z odszkodowaniami dla wypędzonych Polaków, - b.mieszkanców naszych ziem zabużańskich i dlatego to nie ci, co zawłaszczyli ich majatki, czyli Ukraińcy, Litwini, Białorusini czy Rosjaniemy, ale my, obywatele polscy składamy się (w postaci podatków) na odszkodowania, jakie nasz Skarb Państwa wypłaca polskim obywatelem za ukradzione im przez sowietów mienie zabużańskie. -My, ofiary agresji sowieckiej ponownie płacimy, tym razem jako odszkodowania za skutki tej sowieckiej agresji na wschodzie!! Tymczasem państwo - prawny następca III Rzeszy biernie obserwuje jak jego obywatele,- potomkowie sprawców tej wojny chcą wymusic od ofiar korzyści materialne i explicite mówi, ze tej odpowiedzialności nie chce przejąc!! Mądra Margaret Tatcher, gdy decydowała sie sprawa, czy nastapi zjednoczenie Niemiec, czy tez pozostaną 2, juz demokratyczne, ale rozdzielone państwa niemieckie (a pamietajmy, że nawet wśród Niemców były takie koncepcje, bo tradycja jedności państwowej jest tam stosunkowo b. krótka!), podobno chcąc zadośćuczynić za udział Wlk. Brytanii w Jałcie i tamtą zdradę Polski proponowała, aby 4 mocarstwa wyraziły zgodę na zjednoczenie pod warunkiem pełnego zabezpieczenia Polski, tj. głównie poprzez podpisanie Traktatu Pokojowego, tak jak przewidywała to konferencja w Poczdamie ostatecznie załatwiajacego sprawe naszych zachodnich granic, oraz po pełnym uregulowaniu spraw majatkowych, poprzez przejecie za nie odpowiedzialności przez państwo niemieckie. Kohl bał się tego jak diabeł święconej wody, opierał się, ale pewno zgodziłby się ostatecznie gdybysmy wsparli Anglików, bo chciał przejść do historii jako Zjednoczyciel! Ale Polacy p. Tatcher wsparcia nie dali;- Ten pierd... Mazowiecki wymienił tylo z Kohlem uscisk pokoju w Krzyżowej, a teraz juz nawet nie margines, a parlamentarzyści niemieccy podnosza sprawę granic w kontekście braku traktatu pokojowego , twierdząc, ze Poczdam jest niewazny, bo Niemców tam nie było, a Skubiszewski sam w liście do Genschera zaproponował wyjęcie spraw majątkowych z umowy polsko- niemieckiej. Oczywiście to, ze był on na liście agentów jako TW Kosk i to, ze podobno Niemcy (a kto jeszcze???) tym go podobno (via materialy Stasi) szantażowały nic nie ma tu do rzeczy....;-)., Ani też niewazne, że kilka miesięcy po tym Mazowiecki dostał kilka nagród pienięznych od Niemców W związek tego ostatniego trudno mi uwierzyć byłoby, bo kilkadziesią tysięcy Euro (nawet wówczas) to za mało byłoby..
p47
|
O rany ! Skąd Wy ludzie bierzecie czas na pisanie takich długich postów :-) Ale temat (i Wasza dyskusja) mnie interesuje, więc dorzucę swoje trzy grosze do wybranych tendencyjnie fragmentów. A tak a propos, to nie wydaje mi się sensowne porównanie samochodu (czy jakiegokolwiek materialnego przedmiotu) z algorytmem, jakim w gruncie rzeczy jest program komputerowy. Lepsze porównanie to książka, film itp.. Czy jeśli na okładce książki pisze, że jest wciągająca i ekscytująca, a ja (po przeczytaniu) uznam, że tak nie jest, to mogę ją zwrócić wydawcy i zażądać zwrotu kosztów (łącznie z dojazdem do księgarni i zapłatą za czas spędzony na jej czytaniu) ?
O.K. Mógłbym zagwarantować bezbłędne działanie programu i ponosić odpowiedzialność za _skutki_ działania programu (oczywiście przy założeniu działania użytkownika zgodnie z instrukcją). Ale nic za darmo. Każdą sprzedaną licencję musiałbym ubezpieczyć od odpowiedzialności cywilnej. Ale kto kupi program z taką gwarancją, który kosztowałby _o_wiele_ (10x, 20x ?) więcej. Koszt jego zakupu byłby w większości wypadków wyższy niż zyski z jego użytkowania. Po prostu kompromis...
Nie czegos takiego jak "polprodukt program ksiegowy, z bledami". Jest maksymalnie przetestowany , (..)
A więc jednak dopuszcza się istnienie błędów ? Bo jak inaczej rozumieć "maksymalnie przetestowany" ? W 99% ? | Odpowiedzialność za prawidłowy wybór, zamierzone lub | niezamierzone skutki uzywania Samochodu, a zarazem uzyskane wyniki ponosi | Kierowca, Nie ponosi kierowca, jezeli samochod jest wadliwy z winy producenta i zabijesz nim 10 osob to kierowca jest zwolniony z odpowiedzialnosci. A odszkodowanie placi producent.
Jest jeszcze kwestia udowodnienia winy, a właściwie niezachowania należytej staranności. Jeśli problem jest powtarzalny i występuje niezależnie od np. konfiguracji sprzętu (typowy błąd w algorytmie), to tutaj muszę częściowo przyznać rację. Natomiast co zrobić z tzw. niestabilnością programu ? Zawieszenia, "gubienie" danych, uszkodzenia plików, niewyjaśnione jednorazowe "wpadki" itp. to 95% problemów z oprogramowaniem. Producent samochodu daje gwarancję, jeśli używamy materiałów eksploatacyjnych zgodnych ze specyfikacją i oryginalnych części zamiennych, dokonujemy przeglądów i napraw w autoryzowanym serwisie. To jak, piszemy umowę gwarancyjną ? "Użytkownik traci gwarancję, jeśli nie będzie używał następującej konfiguracji: płyta główna X model 123, karta graficzna Y model 456, (...) Komputer powinien być podłączony do sieci o prametrach ... (...) System operacyjny "Z" wersja 2.09.101 (tu następuje wyliczenie plików systemowych i ich wersji)". Przesadziłem, prawda ? Aaaa, byłbym zapomniał. Jeśli napiszę program, to mogę odpowiadać _tylko_ za algorytm. Jeśli ktoś udowodni, że jest błędny (ciekawe jak :-) - to O.K. Nie mogę odpowiadać za: poprawne/niepoprawne działanie sieci energetycznej i komputerowej, system operacyjny (na serwerze i stacji roboczej), aplikacje współpracujące, postępowanie użytkownika niezgodne z instrukcją i tzw. zdrowym rozsądkiem, kompilator. Tzn. mogę, ale nie jestem w stanie przetestować tego w 100%.
Nie ma takiego produktu jak wadliwy program ksiegowy/ksiegujacy. To nie jest produkt handlowy. Jest produkt pod nazwa program ksiegowy, w pelni przetestowany, wolny od bledow, zgodny z ustawami, przepisami .
No, to przy naszym bardzo stabilnym prawie np. podatkowym pierwsze programy _w_pełni_ przetestowane i "zgodne" mogłyby się pojawić o kilka lat za późno... Odnosząc się do aktualnych problemów: czy można mieć pretensje do firmy, produkującej oprogramowanie księgowe, że nie została całkowicie dopracowana kwestia "współpracy" z ZUS-owym Programem Płatnika, skoro było na to tak mało czasu, a niektóre kwestie prawne są do dziś niewyjaśnione ? Oczywiście mam wybór: używać i liczyć się z możliwymi usterkami albo nie używać (i liczyć się z możliwością pomyłek przy ręcznym wypisywaniu). Kwestia wyboru, a raczej kosztów. PS Moze tak byc, ze nie znasz narzedzi do testowania poprawnego dzialania programow ksiegowych lub nie potrafisz takich narzedzi sam utworzyc, ale jak nie masz narzedzi to nie piszesz programow ksiegowych.
Oo ! A jak się testuje narzędzia do testowania ? :-) Pozdrowienia Wojtek L.
|
|