| | | Witam i pytam :)
| Dla osoby pracujacej na stanowisku Van-sailera (sprzedaz towaru do
sklepu
| bezposrednio z samochodu) jaka umowe spozadzic? Moze jest gdzies w
sieci
| wzor takiej umowy? (ja nie znalazlem).

| jak ma działalność, to najlepiej agencyjną.
jak ma działalnosc to wystarczy wystawianie zwykłych faktur


hehe, gość Ci pół magazynu wywiezie,
a Ty "na gębę" chcesz się z nim umawiać, że jak sprzeda
i od kogoś kase weźmie to Ci fakture wystawi? :)

a jesli nie to mozna pokombinowac z umową o dzieło


można, problem się pojawia odnośnie wartości materialnych,
które z magazynu wywozi i jego odpowiedzialności za to.
Dodatkowo świadczy stałe usługi, więc w zasadzie taką
umowę o dzieło można zakwestionować. (właściwe: stosunek
pracy lub umowa zlecenie).


· 

hehe, gość Ci pół magazynu wywiezie,
a Ty "na gębę" chcesz się z nim umawiać, że jak sprzeda
i od kogoś kase weźmie to Ci fakture wystawi? :)


no nie o tym myslalem tylko o wystawianiu faktury na towar ktory pobiera z
magazynu i terminem płatnosci np. 30 dni

| a jesli nie to mozna pokombinowac z umową o dzieło

można, problem się pojawia odnośnie wartości materialnych,
które z magazynu wywozi i jego odpowiedzialności za to.


w umowie o dzieło mozna okreslic zakres odpowiedzialnosci materialnej za
powierzone towary ,materially lub narzedzia

Dodatkowo świadczy stałe usługi, więc w zasadzie taką
umowę o dzieło można zakwestionować. (właściwe: stosunek
pracy lub umowa zlecenie).


to nie beda stale usługi gdyz bedzie sie zmial ich zakres

mimo wszystko najlepszym rozwiazaniem jest dzialalnośc gospodarcza i
kooperatywa :)) ( ładne zapomniane słowo :))

--
----------------------------------------------

GAMTEC Systemy Informatyczne, www.gamtec.pl




Właśnie dostałem do ręki umowę o "pracę na czas nie określony".
Mam do was jedno pytanie związane z jednym z punktów znajdujących
się tam, cytuje:

"- Odpowiedzialność za czynności służbowe: PRACOWNIK ODPOWIADA
SŁUŻBOWO I MATERIALNIE ZA SKUTKI SPOWODOWANE EWENTUALNĄ
NIEZGODNOŚCIĄ OPROGRAMOWANIA Z ROKIEM 2000"


ja bym poprosił pracodawcę o sprecyzowanie. (Co najmniej o dopisanie,
że ta zgodność ma dotyczyć oprogramowania pisanego przez pracownika).




| "- Odpowiedzialność za czynności służbowe: PRACOWNIK ODPOWIADA
| SŁUŻBOWO I MATERIALNIE ZA SKUTKI SPOWODOWANE EWENTUALNĄ
| NIEZGODNOŚCIĄ OPROGRAMOWANIA Z ROKIEM 2000"
ja bym poprosił pracodawcę o sprecyzowanie. (Co najmniej o dopisanie,
że ta zgodność ma dotyczyć oprogramowania pisanego przez pracownika).

--
Jarek Andrzejewski


Mnie się wydaje że niezgodno ć Y2K jest takim samym błędem jak każdy
inny błąd w oprogramowaniu. Dlaczego ja mam odpowiadać za taki błąd, a
za inne nie? Chcę przez to powiedzieć że te programy powinny być
raczej zgodne z Y2K, ale Ja nie mogę być tego na 100% pewien.
Czy więc taki punkt musi być w umowie?


· 

| Witam
| Czy ktoś się orientuje ile sobie życzą ludzie z uprawnieniami
| budowlanymi
| za
| kierowanie budową domu jednorodzinnego 130m2, kubatura ok.350m3 w
| Warszawie.

| 700-800 zeta

Za wizytę na budowie?


Witam,

To chyba zależy od tego czy to jest papierowy kierownik czy również
inspektor nadzoru inwestorskiego.
Papierowego to pewnie za 1500 można znaleźć (w Lublinie za 500-1000).
Ale inspektor to za wizytę może brać ponad 200zł - należy się zatem
zastanowić czego się oczekuje -
jeżeli jest się ekspertem;) to wystarczy papierowy ew. do newralgicznych
prac dopłacać za nadzór inwestorski
a jeżeli nie ma się czasu na pilnowanie budowy to trzeba uczciwie pogadać z
gościem, podpisać z nim umowę,
w której będzie jasno określone, że ponosi odpowiedzialność materialną za
wszelkie niedopatrzenia
no i zapłacić kilka tysięcy zł....

Pozdrawiam
Andrzej


Polecam następujące rozwiązanie:
- obiekt monitoruje specjalistyczna firma jak np. Centrum Monitorowania
Alarmów (w Warszawie) - jednostka całkowicie niezależna od firm
ochroniarskich, zbierająca tylko sygnały z obiektów


Mozna prosić o jakieś namiary?

Radzę porównać umowy z różnych firm. W umowie musi być zapis o pełnej
odpowiedzialności materialnej za poniesione straty w przypadku nie
wywiązania się z umowy.


Sądzę, że niewiele firm to ma...

I bardzo ważna sprawa: żądajmy w umowie, aby powiadamiano nas o każdym
alarmie !!! Wówczas sami decydujemy, jak ma postępować dalej agencja
ochrony. Bywa, że klient nie świadomy podstępu wybiera w umowie opcję
powiadamiania właściciela obiektu tylko w przypadku stwierdzenia przez
patrol interwencyjny naruszenia obiektu (np. zbita szyba, wyłamane drzwi).


Czytałem artykuł SJS z GW i tam był opisany przypadek, gdy firma "upewniała"
się o tym czy naprawdę nastąpił napad. To nie był dobry pomysł...
TS


Nie znam treści tego wyroku, więc trudno mi się jest odnieść. Zresztą taki
wyrok jest wiążący tylko w tej jednej sprawie, choć oczywiście wyznaczałby
sposób interpretacji prawa. Ja nie mam nic, przeciwko traktowaniu umów z
telewizją kablową jako umowy o dzieło, z tym że umowa taka musi spełniać
ustawowe znamiona takiej umowy. Zastanów się, a co by tu było dziełem?
Sygnał nie jest rzeczą materialną.
Oczywiście, umową o dzieło może być samo wykonanie podłączenia. Umowa o
świadczenie usług telekomunikacyjnych jest szczegułowo unormowana w ustawie
z dnia 21 lipca 2000 r. Prawo telekomunikacyjne. Ustawa ta odrębnie od
kodeksu cywilnego normuje zasady odpowiedzialności za nienależyte jej
wykonania, dochodzena roszczeń i wszystkich innych kwestii. Przedawnienia
roszczeń akurat nie normuje, stąd moje przeświadczenie, że mają zastosowanie
przepisy ogólne (art. 118 kc)Ustawa ta nigdzie nie odwołuje się w treści do
przepisów o umowach-zleceniu. Stąd też nadal stoję na stanowisku, że nie
mają do niej zastosowania przepisy art. 750-751 kc, które są przepisami
dotyczącymi tylko tych umów. Ale mylić się jest rzeczą ludzką.


+ Witam,
+
+ Poszukuję jakiegoś w miarę pełnego tekstu dotyczącego odpowiedzialności
+ kadry kieroniczej i dyrektorskiej za decyzje (polecenia służbowe) w stosunku
+ do pracowników. Przeszukałem już grupę o googla ale z marnym skutkiem.


 Odpowiedzialność wobec *kogo* i *jaka* ?
 Pracowników ? Pracodawcy ? Kontrahentów ? Kontrahentów będących
konsumentami ? Urzędów (i jakich) ? Sądów ?
 Odpowiedzialność cywilna ? Karna ? Z prawa pracy ? Tylko "domyślna"
czy też wynikającą z umów (np. "odpowiedzialności materialnej") które
ktoś łaskaw był przemyślnie podpisać, albo wręcz przeciwnie:
nieobowiązująca mimo podpisania w umowie ?

 Hm.... :)


 Odpowiedzialność wobec *kogo* i *jaka* ?
 Pracowników ? Pracodawcy ? Kontrahentów ? Kontrahentów będących
konsumentami ? Urzędów (i jakich) ? Sądów ?
 Odpowiedzialność cywilna ? Karna ? Z prawa pracy ? Tylko "domyślna"
czy też wynikającą z umów (np. "odpowiedzialności materialnej") które
ktoś łaskaw był przemyślnie podpisać, albo wręcz przeciwnie:
nieobowiązująca mimo podpisania w umowie ?


Już wiem wszystko dzięki Koledzie Robertowi T. - Dziękuję za pomoc.

Pozdrawiam

WojtekPL


Witam i wyjaśniam. To jest pierwsza umowa u tego pracodawcy, a więc są
podstawy do zastanawiania się nad problemem.


I nie przeszedłeś od poprzedniego pracodawcy w trybie 23 (1) oraz nie jesteś
zatrudniony na stanowisku związanym z odpowiedzialnością materialną za
powierzone mienie ?

Paweł


Mam problem. Miałam umowę o pracę. Księgowa z tej firmy oskarżyła mnie o
kradzież pieniędzy. Oprócz mnie w biurze pracował jeszcze jeden chłopak na
czarno. Moja umowa wygasła i nie dostałam pieniędzy za pracę. Czy firma ma
prawo wstrzymać mi wypłatę?


Nie ma prawa. Potracen z wynagrodzenia za prace mozna dokonywac tylko na
podstawie tyt. wykonawczego lub oswiadczenia pracownika. Powinnas wniesc
pozew o zaplate wynagrodzenia.

Czy mogą mnie oskarżyć o kradzież w momencie

kiedy nie podpisałam odpowiedzialności finansowej? Sprawa ma trafić do
sądu.
Czy mogą żądać ode mnie spłaty tych pieniędzy?


Oczywiscie, ze moga. Pracownik ponosi pelna odpowiedzaialnosc za szkode
wyrzadzona pracodawcy z winy umyslnej (kradziez). Nie potrzeba do tego
zadnej umowy o odpowiedzialnosci materialnej. Na pracodawcy spoczywa ciezar
dowodu co do winy i wyrzadzonej szkody.

Dan


Czy mogą mnie oskarżyć o kradzież w momencie
| kiedy nie podpisałam odpowiedzialności finansowej? Sprawa ma trafić do
sądu.
| Czy mogą żądać ode mnie spłaty tych pieniędzy?

Oczywiscie, ze moga. Pracownik ponosi pelna odpowiedzaialnosc za szkode
wyrzadzona pracodawcy z winy umyslnej (kradziez). Nie potrzeba do tego
zadnej umowy o odpowiedzialnosci materialnej. Na pracodawcy spoczywa
ciezar
dowodu co do winy i wyrzadzonej szkody.

Dan


Ale oskarżają tylko mnie a nie kolege który ze mną pracował.


| Oczywiscie, ze moga. Pracownik ponosi pelna odpowiedzaialnosc za szkode
wyrzadzona pracodawcy z winy umyslnej (kradziez). Nie potrzeba do tego
zadnej umowy o odpowiedzialnosci materialnej. Na pracodawcy spoczywa
ciezar
dowodu co do winy i wyrzadzonej szkody.


Moja wypowiedz dotyczy oczywiscie cywilnoprawnego aspektu sprawy. Co do ew.
post. karnego na pewno ktos bardziej zorientowany doradzi.

Dan


Witam,

witam
mam dość duży problem,otóż przez 7miesięcy pracowałam w sklepie
odzieżowym,sklep został zlikwidowany i z przeprowadzonej
inwentaryzacji wyszedł bardzo duży niedobór, dostałam pismo od firmy
ze zostałam obciażona kwotą 8tys tytułem 1/4 stwierdzonego
niedoboru i ze kwote ta mam wpłacić w ciąu 7dni!


Wydaje się, że najlepiej skontaktuj się z PIP i poproś o poradę,
przedstawiając konkretną sytuację.

Istotne dla sprawy będą następujące dane:
1) czy miałaś podpisaną umowę o odpowiedzialności materialnej
(indywidualnej lub wspólnej),
2) czy została sporządzona inwentaryzacja w dniu podpisania umowy o
odpowiedzialności materialnej i czy brałaś w niej udział,
3) czy została sporządzona inwentaryzacja w ostatnich dniach Twojej
pracy i czy brałaś w niej udział,
4) czy towar w sklepie był odpowiednio zabezpieczony przed kradzieżą i
dostępem osób, które nie były odpowiedzialne materialnie,
5) czy obsada sklepu była wystarczająca, aby zabezpieczyć towar przed
kradzieżą przez nieuczciwych klientów,
6) ilu pracowników (4 ?) miało wspólną odpowiedzialność materialną itp.

Przeczytaj również dokładnie umowę o pracę i nie zamartwiaj się. Opisz
dokładniej sytuację, może grupowicze coś Ci doradzą, zanim skontaktujesz
się z PIP.

Pozdrawiam

wa


a więc :
- odpowiedzialność materialną miałam podpisaną wraz z trzema
pracownikami, czyli 4 osoby były odpowiedzialne materialnie, każda w
25%
-w dniu podpisania umowy o odpowiedzialności mat. nie było
przeprowadzonej inwentaryzacji,ale my przyjmowałysmy towar do nowo
otwieranego sklepu
-brałam udział w ostatniej inwentaryzacji,była to inwentaryzacja
zdawczo-koncowa
-towar w sklepie nie był zabezpieczony przed kradzieżą,dwie
pracownice, w tym kierowniczka miały klucze od sklepu
-4 osoby to za mało aby chronić towar przed kradziezą


Koleżance kazano podpisać aneks do umowy (zlecenie) o odpowiedzialności
materialnej.
Jak neleży to rozumieć?
Czy w wypadku uszkodzenia np sprzętu, ponosi za to odpowiedzialność, gdzie
ewentualnie mógłbym o tym poczytać?


w kodeksie pracy.





+ Koleżance kazano podpisać aneks do umowy
+ (zlecenie) o odpowiedzialności materialnej.


   **********

+ gdzie ewentualnie mógłbym o tym poczytać?
+
+ w kodeksie pracy.


??
Przy *zleceniu* ? To najpierw IMHO trzeba by wystąpić do sądu
o "ustalenie stosunku" ;)

wiem, wiem... już wyżej sie wytłumaczyłem ;-)))


Koleżance kazano podpisać aneks do umowy (zlecenie) o odpowiedzialności
materialnej.
Jak neleży to rozumieć?
Czy w wypadku uszkodzenia np sprzętu, ponosi za to odpowiedzialność, gdzie


To zależy od treści umowy , musicie dokładnie ją przeczytać, ale
prawdopodobnie własnie oto chodzi, że jak cos się ze sprzetem stanie, to
kolezanka za to zapłaci. jest to dopuszczalna umowa na podstawie kodeksu
pracy.



dyskusyjnych

Wiążąca jest tutaj treść umowy i jej zakres.


Rozumiem w takim razie, że każda z 'części' odpowiedzialności materialnej
powinna zostać wtedy wymieniona?
Czyli np zapis w umowie, że pracownik ponosi odpowiedzialność materialną nie
wystarcza?
czy może właśnie ten zapis świadczy o tym, że ponosi odpowiedzialność
materialną (ogólną?) na zasadach opisanych w KP?

Ps. Koleżanka jest studentką, dlatego umowa zlecenie, która w pewnym
zakresie oczywiści pokrywa się z obowiązkami ustalonymi w umowie o pracę (z
innymi pracownikami).


Moze pojdziesz taka droga inwentaryzacja manko jezeli jest jak
piszesznaliczenie wynagrodzenia i urlopu potracenie czesci
wynagrodzenia za spowodowane manko ??


UWAGA z potracaniem jakichkolwiek kwot z wynagrodzenia pracownika, jezeli nie wyrazil na to zgody na
pismie. Nie sadze, zeby mial podpisana umowe o odpowiedzialnosci materialnej. Z wynagrodzenia nie wolno
pracodawcy niczego samowolnie potracac.

Serdecznie pozdrawiam
marek



| Moze pojdziesz taka droga inwentaryzacja manko jezeli jest jak
| piszesznaliczenie wynagrodzenia i urlopu potracenie czesci
| wynagrodzenia za spowodowane manko ??

UWAGA z potracaniem jakichkolwiek kwot z wynagrodzenia pracownika, jezeli nie wyrazil na to zgody na
pismie. Nie sadze, zeby mial podpisana umowe o odpowiedzialnosci materialnej. Z wynagrodzenia nie wolno
pracodawcy niczego samowolnie potracac.

Serdecznie pozdrawiam
marek

--
Newsy przez www ? Sprawdz http://www.newsgate.pl


ale mozna dac nagane i  urlop , a potem zwolnic ;-) bo nie stawil sie
do pracy ;-)
hej
           | | <<<<<
(...)zasluga zarzadu sprawiedliwosci lezy
 w rezultacie zlozonym z tego,
 co wartuja sedziowie ,
 i z tego co , warta opinia publiczna,
 ktora na nich wplywa
 i ktora ich kontroluje(...)
               | <<<


Joanno, czy w Twojej umowie o pracę są uregulowane kwestie kar finansowych
lub odpowiedzialności materialnej ?
Przejrzyj sobie Kodeks Pracy, jest tam ściśle określone kiedy, w jakich
sytuacjach pracodawca ma prawo potrącać cokolwiek z Twojego wynagrodzenia.
Poza tym myślę, że problem leży gdzie indziej - po prostu boisz się
radykalnych posunięć ze względu na groźbę utraty pracy, tak jak Twoje
koleżanki. Spróbuj najpierw porozmawiać, albo zastosować którąś z metod
zapobiegawczych, tzn. sporządzać protokół (wspólnie z koleżanką) w którym
jest dokładnie wyspecyfikowana ilość banknotów 10, 20,50 zł itd. Dla
pewności możesz zapisywać sobie numery seryjne banknotów.
Znam podobny przypadek, dziewczyny poinformowały właściciela sklepu,
sporządziły protokół, a na kartce pozapisywały numery seryjne banknotów. I
co się okazało ? Jeden z banknotów z tej listy znalazł się w prywatnym
portfelu kierownika zmiany. Wartość banknotu (50 zł) pokrywała się idealnie
z mankiem w kasie. To był ostatni dzień pracy kierownika w sklepie. I miał
jeszcze dużo nieprzyjemności...
Jest wiele metod walki z takimi oszustami, ale na pewno nie można się
poddawać.

Pozdrawiam,

Zino


Ja juz tam nie pracuje, poza tym jest on wlascicielem nie kierownikiem.

Joanna

Joanno, czy w Twojej umowie o pracę są uregulowane kwestie kar finansowych
lub odpowiedzialności materialnej ?
Przejrzyj sobie Kodeks Pracy, jest tam ściśle określone kiedy, w jakich
sytuacjach pracodawca ma prawo potrącać cokolwiek z Twojego wynagrodzenia.
Poza tym myślę, że problem leży gdzie indziej - po prostu boisz się
radykalnych posunięć ze względu na groźbę utraty pracy, tak jak Twoje
koleżanki. Spróbuj najpierw porozmawiać, albo zastosować którąś z metod
zapobiegawczych, tzn. sporządzać protokół (wspólnie z koleżanką) w którym
jest dokładnie wyspecyfikowana ilość banknotów 10, 20,50 zł itd. Dla
pewności możesz zapisywać sobie numery seryjne banknotów.
Znam podobny przypadek, dziewczyny poinformowały właściciela sklepu,
sporządziły protokół, a na kartce pozapisywały numery seryjne banknotów. I
co się okazało ? Jeden z banknotów z tej listy znalazł się w prywatnym
portfelu kierownika zmiany. Wartość banknotu (50 zł) pokrywała się
idealnie
z mankiem w kasie. To był ostatni dzień pracy kierownika w sklepie. I miał
jeszcze dużo nieprzyjemności...
Jest wiele metod walki z takimi oszustami, ale na pewno nie można się
poddawać.

Pozdrawiam,

Zino



Mam pytanie dotyczące odpowiedzialności materialnej pracownika a jej
ograniczenie ze względu na pracę w warunkach niezgodnych z wewnętrznym
regulaminem pracy na danym stanowisku. Czy jest to w ogóle możliwe?
Czy pracodawca ma prawo jednostronną odmowę ze strony pracownika
pokrywania różnic w finansach ze środków własnych pracownika traktować
jako wypowiedzenie z jego strony warunków umowy o pracę?


Mam pytanie dotyczące odpowiedzialności materialnej pracownika a jej
ograniczenie ze względu na pracę w warunkach niezgodnych z wewnętrznym
regulaminem pracy na danym stanowisku. Czy jest to w ogóle możliwe?
Czy pracodawca ma prawo jednostronną odmowę ze strony pracownika
pokrywania różnic w finansach ze środków własnych pracownika traktować
jako wypowiedzenie z jego strony warunków umowy o pracę?

--
Adam Mazurek

ICQ 12850557


Nie jest to zbyt jasno opisane, ale sadze, ze to pracodawca potraca z
wyplaty braki materialne czy finansowe wynikle z przyczyn pracownika, a
nie odwrotnie. Tak wogole to twoje pytanie jest bardzo zawile i nie wiem
czy do konca je rozumiem - prosze o zprecyzowanie o jaka odmowe ze strony
pracownika chodzi i jaka jest jego dpowiedzalnosc materialna, a powod
obciazonenia.
Piotr


| Ale raz sie wymienilem .Od znajomego prawnika wiem ze do wymiany sie nie
| czepiaja. mam nadzieje ze nie trafie na takiego Sipowicza i ze nie bedzie
| mnie bil :)

Co do wymiany, to ja bym nie był taki pewien czy bezkarna. W każdym razie
silnie polemizowałbym z tym poglądem. W końcu nabywasz nielegalny program w
zamian za zapłatę w formie materialnej - umowa barterowa. No i pewnie to co
mu dałeś, to też nie była legalna kopia, więc można założyć, że ją
rozpowszechniałeś. No to w sumie paserka plus rozpowszechnianie w celu
korzyści.
No w każdym razie, jak będziesz się upierał, że tego nie było, to raczej
ciężko będzie to udowodnić. Nawet jakby udowodnili, że kłamałeś, to nic Ci
nie grozi. Orzecznictwo sądów idzie w tym kierunku, że jeśli kłamiesz -
nawet jako świadek - w obawie przed odpowiedzialnością karną, to nie karzą.
A faktycznie, to jeśli była to jakaś jednorazowa wymiana, to raczej nikt nie
będzie się upierał przy stawianiu Ci zarzutu, choć na nic tu nie przysięgnę,
bo dla statystyki nie takie rzeczy już robiono. Sztuka, jest sztuka.


Zasiełem jakiś czas temu trochę fermentu, an temat niskich cen za przewóz
towaru przez PKP - rzucam więc sprostowanie (100%, z 1ej ręki):

Cena przewozu dowolnego towaru wynosi 120 PLN/t, bez względu na odległość.
Jeżeli wymaga to przekazania wagonu do bocznicy, to jest kreślony czas - po
którym wagon musi być zwrócony, jeżeli przekazanie wagonu się opóźni, to ten
nierzetelny płaci osiowe (i działa to w obie strony, bo godz. przekazania
jest określona z góry). Oczywiście za wszelkie kradzieże i zniszczenia
odpowiadaten, kto aktualnie wagonem dysponuje (istotne zwłaszcza dla wagonów
prywatnych). Jeżeli przekazanie ładunku odbywa się bez ingerencji klienta
(tabor kolejowy, rampa kolejowa), to towar musi być dostarczony do
wyznaczonego miejsca przeładunku o określonej godzinie, i tokoż samo
odebrany - tu także jest odpowiedzialność materialna, za niedopełnienie
warunków umowy.

 RP 1 !!!



Zalozmy, ze w gwarancji jest wymieniony 14 dniowy okres naprawy (tak jak w
wiekszosci gwarancji na sprzet RTV/AGD).

Sprzet nie zostal naprawiony w terminie, a uplynely 3 tygodnie od
zakonczenia
14 dniowego okresu naprawczego.


Niewiele można zrobić.
Przekroczenie terminu oznacza jedynie, że gwarant nie wykonał swojego
świadczenia. Nie daje to prawa do odstąpienia od umowy sprzedaży, a
jedynie prawo do dochodzenia od gwaranta odszkodowania na zasadach
ogólnych, czyli na podstawie art.471 kc. Wymaga to jednak wykazania
wszystkich przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej, a więc przede
wszystkim poniesienia konkretnej materialnej szkody wynikającej właśnie
z przekroczenia terminu naprawy.
Chyba że sama gwarancja przewiduje inne możliwości.
Dlatego przy takiej przedłużającej się naprawie gwarancyjnej warto
zastanowić się, czy nie ma możliwości skorzystania z przepisów o
odpowiedzialności sprzedawcy za niezgodność towaru z umową (dla
konsumentów), uważając żeby nie przekroczyć terminu na zawiadomienie o
niezgodności (dwa miesiące). Bo w tym przypadku sankcją za przekroczenie
przez sprzedawcę terminu naprawy jest prawo do odstąpienia od umowy albo
żądania obniżenia ceny. Ale nie zawsze tak się da, bo gwarancja może
przewidywać szerszy zakres ochrony (sprzedawca odpowiada tylko za stan
towaru w chwili jego wydania).

KG


Witam.
Pisze w imieniu mojej znajomej.
Pracuje ona w aptece w Katowicach na jednej z glownych ulic.
Jej szef wprowadzil normy sprzedazy  leków, które zamówił w dużych ilościach
w zamian za otrzymane prezenty od przedstawicieli medycznych. Bylo to dobrej
klasy DVD i tym podobne rzeczy.
Jest tego tak dużo, że pracownicy nie są w stanie wszystkiego sprzedać.
Za niesprzedane i przeterminowane leki szef zamierza obcinać równowartość z
pensji, zagwarantowanych umową.
Wszyscy pracownicy musieli podpisać umowy o indywidualnej odpowiedzialności
materialnej za powierzone mienie.

W związku z tym mam pytanie:
Czy składniki majątkowe apteki to oprócz wyposażenia apteki też leki ?
Gdzie można złożyć skargę na takie postępowanie? Czy tylko do Izby
Aptekarskiej i Inspekcji Pracy?

Prosze o pilną odpowiedz i z góry dziękuję.


Nie tylko ze jest to nielegalne i mozna do Izby i Inspekcji, ale jesli
potraci to mozna wziac go do sadu. To nie ma nic wspolnego z
odpowiedzxialnosci materialna pracownika..
Milego dnia, wieczoru, weekendu
Aleksander
----------------

Canadian Vitamins without allergens www.vitacomplete.com
----- Original Message -----
From: fabisz

Sent: Wednesday, October 15, 2003 2:34 PM
Subject: normy sprzedazy lekow

Witam.
Pisze w imieniu mojej znajomej.
Pracuje ona w aptece w Katowicach na jednej z glownych ulic.
Jej szef wprowadzil normy sprzedazy  leków, które zamówił w dużych ilościach
w zamian za otrzymane prezenty od przedstawicieli medycznych. Bylo to dobrej
klasy DVD i tym podobne rzeczy.
Jest tego tak dużo, że pracownicy nie są w stanie wszystkiego sprzedać.
Za niesprzedane i przeterminowane leki szef zamierza obcinać równowartość z
pensji, zagwarantowanych umową.
Wszyscy pracownicy musieli podpisać umowy o indywidualnej odpowiedzialności
materialnej za powierzone mienie.

W związku z tym mam pytanie:
Czy składniki majątkowe apteki to oprócz wyposażenia apteki też leki ?
Gdzie można złożyć skargę na takie postępowanie? Czy tylko do Izby
Aptekarskiej i Inspekcji Pracy?

Prosze o pilną odpowiedz i z góry dziękuję.


Witam,
Jestem na etapie zakładania sp.zoo i mam pytanie. Podczas podpisywania umowy
spółki u notariusza wspólnicy muszą złożyć deklarację o wniesieniu wymaganych
wkładów pieniężnych. Tylko gdzie to mają  zrobić. Chodzi mi o to że jeszcze nie
ma konta firmowego bo  przecież nie ma firmy .Jak to jest praktycznie
rozwiązywane? Może ktoś ma doświadczenia w tym temacie. Czy w necie można
gdzieś o tym poczytać?
dz i pzdr


W praktyce jest zwykle tak, że pieniądze wpłacasz na konto, gdy je
założysz. Na dobrą sprawę jest to możliwe po załatwieniu wszystkich
formalności - np. nadanie nru NIP i Regon, który dostaniesz dopiero po
wpisie w KRS i wystąpieniu  o ww. nadanie.
Kluczem jest oświadczenie Zarządu o zgromadzeniu kapitału, składane do
sądu rejestrowego wraz z umową spółki i formularzami - celem
rejestracji. Oświadczenie to jest na tyle "mocne", że sądu nie
interesuje specjalnie, gdzie te pieniądze są, ważne, że są (powinny być)
w wyłacznej dyspozycji Zarządu. Złożenie takiego oświadczenia i brak
tych pieniędzy skukuje bowiem odpowiedzialnością materialną członków
Zarządu z tytułu niepokrytych wkładów.
W sieci nie ma raczej za wiele informacji na ten temat, jeżeli są, to
raczej co będzie, jak to będzie nieprawda, co Zarząd oświadczył.

Pzdr: Dogbert


Momentem powstania wierzytelnosci jest moment zawarcie umowy.


No to wracamy do drugiego pytania - umowe o pozyczkę na eurokoncie odnawia
się co roku bo jest to "roczna" pożyczka więc czy odnowienie umowy w czasie
trwania małzenstwa nie rozciąga odpowiedzialnosci materialnej na
wspólmałzonka?:-))

HaNkA


| No dobrze - a jeżeli jeden współmałżonek zatai fakt bycia w związku
| małżeńskim przed bankiem i uzyska kredyt, a potem go nie będzie spłacać,
| to czy małżonek takiego delikwenta (czy raczej delikwentki ;)) ) będzie
| odpowiadał materialnie zgodnie z zasadą solidarnej odpowiedzialności
| majątkowej małżonków?

Użytkownik "Ireneusz Kordal"
Bedzie, chyba ze maja rodzdzielnosc majatkowa (szczegoly patrz KC).


        Nie KC lecz KRiO. Zgodnie z przepisami art. 37 i 38 KRiO. "ważność
umowy, która została zawarta przez jednego z małżonków bez wymaganej zgody
drugiego, zależy od potwierdzenia umowy przez drugiego małżonka, druga
strona może wyznaczyć małżonkowi, którego zgoda jest wymagana, odpowiedni
termin do potwierdzenia umowy; staje się wolna po bezskutecznym upływie
wyznaczonego terminu."
W takim wypadku małżonek, który nie zaciągał kredytu wytacza powództwo z
art. 189 kpc o ustalenie przez sąd nieistnienia stosunku prawnego między nim
a bankiem.

Kejdi



ANEKS


<ciach

Bardzo czesto powtarza sie "odpowiedzialnosc materialna pracownika" i
"wypowiedzenie umowy" i o to chyba chodzi. Nie daj boze cos sie zepsuje czy
soft poleci.... pracownik buli kase jak nic :-) Pracodawca chce byc kryty na
wszelkie mozliwe sposoby i tyle. Najlepiej zwalic zawsze wine na pracownika

Pracuje w obecnej firmie trzy lata i dla mnie takie cos to kompletny kosmos.
Zajmuje sie detepem, ale to ja kupuje oprogramowanie do firmy, ja skladam
komputery, ja konfiguruje, instaluje system i oprogramowanie... byc moze
dlatego to dla mnie kosmos.

Nie wyobrazam sobie czekac pól dnia na admina, zeby mi czcionke doinstalowal
czy zmienil rozdzielczosc ekranu. Paranoja.
Ciekawe czy mozna zmieniac samemu ustawienia drukarki czy tez trzeba miec
zgode Dyrektora i admina :)

a moze to norma ISO-costam? :)



Hello!
    Będę w ciągu 1-2 miesięcy instalować komputer (taki mix -
desktop/server). Zaczynam się orientować już teraz, bo jak skończę
projekt, to musi to ruszyć z kopa:)


[...]

Witam,
Wybacz że skracam ze względu na długość.
Na wstępie życzę udanej instalcji bo zadanie jest ambitne i ciekawe.
Tylko pozazdrościć!
Przez pewien okres serwisowałem automatykę w dużych obiektach typu
centrale telefoniczne, szpitale, kliniki, hpermarkety toteż wyczuwam, że
to musi być podobny obiekt (20h). Zastosowanie linuksa do monitoringu
jest pocieszającym wydarzeniem bo do niedawna królował win2k.
Myślę, ze pytanie Twoje jest nieco retoryczne gdyż podejmując się tego
napewo dysponujesz wystarczjącą wiedzą i doświadczeniem aby należycie
zabezpieczyć system. Co do dystrybucji to napewno nie może to być distro
z czasopisma a tylko i wyłącznie system profesjonalny, sprawdzony i
przetestowany ze względu na dużą odpowiedzialność materialną. Rozejrzyj
się za tym w sieci. Musisz dysponować profesjonalnym warsztatem z pełnym
wyposzżeniem typu laptop z gotowym softem i stosem instalacyjnych płytek
ratunkowych bo inaczej więcej w to włożysz niż zarobisz. Musisz być
przygotowany do niespodziewanych wyjazdów serwisowych. Dobrze spisana
umowa z inwestorem itp... itd...
Jeszcze raz życzę sukcesu.

pozdr.,
AA



Witam,
Wybacz że skracam ze względu na długość.
Na wstępie życzę udanej instalcji bo zadanie jest ambitne i ciekawe.
Tylko pozazdrościć!
Przez pewien okres serwisowałem automatykę w dużych obiektach typu
centrale telefoniczne, szpitale, kliniki, hpermarkety toteż wyczuwam, że
to musi być podobny obiekt (20h). Zastosowanie linuksa do monitoringu
jest pocieszającym wydarzeniem bo do niedawna królował win2k.
Myślę, ze pytanie Twoje jest nieco retoryczne gdyż podejmując się tego
napewo dysponujesz wystarczjącą wiedzą i doświadczeniem aby należycie
zabezpieczyć system. Co do dystrybucji to napewno nie może to być distro
z czasopisma a tylko i wyłącznie system profesjonalny, sprawdzony i
przetestowany ze względu na dużą odpowiedzialność materialną. Rozejrzyj
się za tym w sieci. Musisz dysponować profesjonalnym warsztatem z pełnym
wyposzżeniem typu laptop z gotowym softem i stosem instalacyjnych płytek
ratunkowych bo inaczej więcej w to włożysz niż zarobisz. Musisz być
przygotowany do niespodziewanych wyjazdów serwisowych. Dobrze spisana
umowa z inwestorem itp... itd...
Jeszcze raz życzę sukcesu.

pozdr.,
AA


laptop w planach + bezprzewodowy internet, awarie - kupowany sprzęt
będzie można zbootować z pendrive, więc to będzie moment. Tylko nauczyć
ludzi do obsługi systemu w momencie błędu.

dzięki i pozdr.
ps. Nie wiem, czy dysponuję wystarczającą wiedzą i doświadczeniem :) Ale
mam zadanie i będę za nie odpowiedzialny, więc chcę, żeby było jak
najmniej awaryjne i bezproblemowe.



| Witam. Odradzam wszystkim firmę Tele2! Sam przeszedłem do nich jakiś
| czas temu z kochanej TP i myślałem że zrobiłem dobry ruch. Niestety
| to pomyłka! Dlaczego? Od ponad 2 tygodni mam głuchy telefon, (chociaż
| dzwoniący słyszy normalny sygnał) chociaż na tej samej linii działa
| net z Netii. Usterkę zgłosiłem, czekałem i.....czekam do dzisiaj.

Tylko wiesz - w tym calym interesie jest jeszcze TP.
Oni zepsuli, a teraz im sie nie spieszy z naprawa.


Tyle że odpowiedzialność *wobec klienta*, również materialną, ponosi
*wyłącznie* ta firma, która podpisała z nim umowę. W tym przypadku
jest to Tele-2.

A ze procedury w Tele2 sa kiepskie to fakt.


A tego to już nie wiem. Jeśli nie zostało to w jakiś szczególny sposób
ujęte w umowie operatorskiej z TPSA, to Tele-2 może w drodze sądowej
dochodzić od Telekomunikacji jakiegoś regresu za odszkodowania, które
wypłaca abonentom.

| Ma ktoś jakis pomysł jak zmusić ich do jakiegoś działania??

Zadzwonic do prezesa :-)
Ciekawe czy pod tym wzgledem dzialaja lepiej niz TP :-)


Ja dzwoniłem tylko do rzecznika Tele-2. Mówił mi, że jeśli ktoś
oczekuje wysokiej jakości usług, to Tele-2 nie jest partnerem
dla niego.



szkoda ze nie zrobiles screenshota. w momencie jak system ci wyswietlil
potwierdzenie wygrania aukcji - jest to rownoznaczne z zawarciem umowy
cywilno-prawnej. hmmm nie wiem czy aby te potwierdzenie mailem nie jest tego
przypieczetowaniem, bo jesli samo wyswietlenie na WWW styka to moim zdaniem
mozesz jakos dochodzic ten tego... jak ci sie chce i uda... ale komu by sie
chcialo i czy gra jest warta swieczki :)


rowniez zaluje, ale skad mialem wiedziec.. zreszta kazdy zdolny
uzytkownik photoshopa da sobie rade i bez tego ;). a zawarcie umowy
cywilno-prawnej raczej tutaj przebiega na linii kupiec-sprzedawca,
a nie posrednik-udostepniajacy platforme, wiec sprzedawca winny
niczemu nie jest i z nim sie wyklocac nie ma sensu. co najwyzej
ze strony allegro w gre wchodzi odpowiedzialnosc za poprawna
obsluge podobnych transakcji. a tutaj tak naprawde nikt bezposrednio
poszkodowany nie jest, przynajmniej na zasadzie straty materialnej.
w kazdym razie moje zaufanie do platformy zostalo tutaj dosc powaznie
nadwyrezone. imho takie rzeczy, nawet jesli bezposrednio nie sa
jakims 'zagrozeniem' badz odbywaja sie w sytuacji w ktorej juz
i tak nie da sie nic zrobic bo np. aukcja dobiegla konca, dziac sie
nie powinny. zwykly babol a powoduje konsternacje, jak widac
z innych postow - rowniez nie tylko moja.

Nie wiem jak jest teraz. 2 lata temu koledze wlamali sie do Nubiry
zaparkowanej w garazu podziemnym. Uszkodzili deske, porysowali plastyki.
Garaz był ochraniany przez agencje ochrony, ktorej pracownicy NIC nie
zauwazyli i NIC nie slyszeli (pomimo wyjacego alarmu). Okazalo sie, ze
umowa pomiedzy spoldzielnia a agancja nie przewiduje zadnej materialnej
odpowiedzialnosci za szkody a wręcz zawiera klauzulę, że takiej
odpowiedzialności nie ponosi. Bylo to (wówczas) normą.
Spółdzielnia w Kabatach w DC.


garaz podziemny to fikcja
obok mnie buchneli auto, sasiadowi wyjeli radio.
do tego garazu mozna bardzo prosto wejsc, zanim brama sie opusci, w dodatku
podejrzewam ze dorobienie pilota to kwestia paru chwil. Niby sa kamery, ale
jakos zle rzeczy sie dzieja.


Sprawę załatwia jedno oświadczenie ze zgodą programisty, podpisane razem z
umową.


No własnie nie można in advance pisać takich oswiadczeń. Spróbuj odnieść to
do utworu muzycznego. Ktoś wymyśla piosenkę, a ja ją tak przerabiam, że
wychodzi z tego szmira z kiczem. Wolałbym, żeby nikt nie podpisywał tego
moim nazwiskiem.

To jakiś wielki problem ?


To zależy. Jeśli twórców jest spora ilość, to może być problem ale
oczywiście w zasadzie tylko teoretyczny.

Mam wrażenie że przytrafiło Ci się mieć do czynienia z cwaniaczkiem, o
którym wspominałeś wcześniej i teraz dmuchasz na zimne.


I tak i nie. Jak się sparzysz, to będziesz bardziej ostrożny.

Programista w dzisiejszych czasach ma mało twórczą pracę, więc ta jego
"twórczość" może zostac nagle podważona przez US i będzie duży problem. US
najpierw nadaje tytuł natychmiasotwej wykonalności swoim decyzjom dot.
ściągania podatków, a potem czy w międzyczasie możesz się odwoływać. Dla
mnie sprawa jest dość śliska. Zauważ że takie firmy jak Prokom czy
Computerland nie stosują takich rozwiązań chociaż to właśnie one najwięcej
by na tym zyskały, prawda?

Pamiętaj jeszcze, że jako twórca oprogramowania odpowiedzialność za ew.
błędy spada również na ciebie. Jeśli firma która wdrożyła oprogramowanie
podpisane twoim nazwiskiem poniesie straty materialne w wyniku działania
oprogramowania i udowodni to w sądzie, to będą również od ciebie dochodzić
swoich roszczeń.

Andrzej


Pamiętaj jeszcze, że jako twórca oprogramowania odpowiedzialność za ew.
błędy spada również na ciebie. Jeśli firma która wdrożyła oprogramowanie
podpisane twoim nazwiskiem poniesie straty materialne w wyniku działania
oprogramowania i udowodni to w sądzie, to będą również od ciebie dochodzić
swoich roszczeń.


To się chyba wyklucza w umowach licencyjnych.

Tygrys



Prostym tu przykładem jest np. Księgowa jak się walnie i złoży źle
deklarację to ona płaci a nie firma na rzecz której pracuje, po to
jest ubezpieczona (OC - dobrowolne).


OK, ale Ty masz inną umowę z dostawcą.

Tak samo sprawa ma się w wielu firmach gdzie każą pracownikom
pospisywać tzw. "odpowiedzialność materialną" za powierzone mienie
bądź z razie kłopotów formy spowodowanych przez umyślne lub nie
działanie pracownika na jej niekorzyść.


Nie trzeba podpisywać, to reguluje prawo pracy i KC (Kodeks cywilny).


Dziedzina kontroli biletów wymaga szczególnego rodzaju pracowników. Koniecznie muszą być oni ludźmi o nienagannej opinii. Od każdego z nich żądamy zaświadczenia o niekaralności. Kandydat na kontrolera musi budzić zaufanie, a także posiadać wysoką kulturę osobistą i co najmniej średnie wykształcenie. Nasza firma obecnie zatrudnia ponad 400 wyszkolonych i doświadczonych kontrolerów pracujących w oddziałach na terenie całego kraju.

Kontroler biletów musi być uprzejmy, ale stanowczy i konsekwentny zarówno wobec pasażerów jak i wobec kierującego pojazdem czy pociągiem.

Osoby z którymi współpracujemy dopiero po praktycznym przygotowaniu do zawodu i wykazaniu się odpowiednimi predyspozycjami zostają kontrolerami. Część kandydatów odpada już po okresie próbnym, a Ci którzy zostają stanowią elitę i tworzą profesjonalne grupy kontrolerskie.

Kontrolerzy zatrudniani są z reguły na umowę o pracę - stąd możliwość utrzymania wysokiej dyscypliny, odpowiedzialności materialnej i dyspozycyjności.


Taaa...

Z sarkazmem i drwinami pisze Pan o odprawach . Lecz jest to standard we wszystkich umowach menażerskich a także urzędnicy wysokiego szczebla są nim objęci. Ludzie którzy podejmują się pełnić funkcje wysokiego szczebla i biorą na siebie potężną odpowiedzialność materialną i moralną za prowadzone przedsiębiorstwo po skończeniu swojej misji bardzo często napiętnowani i nie mogą znaleźć pracy. Powodem tego są tacy ludzie jak Pan, którzy traktują ich jak tych złych . Wielu uważa , że byli prezesi, dyrektorzy bezwzględu na to co robili muszą ponieść karę , najlepiej dożywotnio skazać ich na bezrobocie. Dlatego odprawa chroni byłych prezesów, ministrów, menadżerów przynajmniej na jakiś czas przed zawiścią złych ludzi np. takich ludzi jak Pan. Pana drwina , sarkazm płynie z głęboko ukrytej złośliwości i nienawiści do ludzi którzy ponoszą ciężki trud utrzymania właścicielskiego bałaganu , tolerowania pracowniczego nieróbstwa i niekompetencji.

w ramach innych doskonałych pomysłów można jeszcze obarczyć konwojenta odpowiedzialnością materialną za konwojowany towar


Znaczy wynająć firmę ochroniarską?
Zapłacić (dużo) i wtedy można wymagać.
Ale chyba nikt o zdrowych zmysłach nie podjąby się takiej umowy. Teraz można działać tylko półśrodkami. Jeżeli przepis UE wejdzie to chyba taniej będzie kupić te kłódki i porobić porządne zamknięcia?
Wiem, że Polak potrafi, ale zamknięcie wagonu na kłódkę spowoduje, że w czasie jazdy i krótkiego postoju nikt się do wagonu nie włamie.
Bałagan z kluczmi jakoś możnaby chyba unormować?

Pozdrawiam
PLASER
www.drezyny.pl

jest pewnie parę rzeczy na które dobrze byłoby zwrócić uwagę :
zastrzec należy zawsze w umowie ze to Ty jesteś autorem filmu i decydujesz o ostatecznym kształcie i zawartości filmu, odstąpiłbym tez od sztywnego terminu oddania pracy, ja oddaje gdy .. skończę. w umowie poza tym są podstawowe dane młodych , adresy zamieszkania, telefony , adresy kościołów , sal weselnych , mam tez ze nie przyjmuje odpowiedzialności za skutki wynikłe z ewentualnego wyłączenia energii elektrycznej, Organizator zobowiązuje się do zapewnienia, w czasie określonym umową , wyżywienia zgodnego z menu gości imprezy , którego kosztów nie zalicza się w poczet wynagrodzenia, Organizator przyjmuje całkowitą odpowiedzialność materialną za ewentualne zniszczenia lub uszkodzenia sprzętu Video wraz z osprzętem , spowodowane przez uczestników imprezy - nie widzę powodu abym odpowiadał za pijanych , agresywnych gości, którym przeszkadza mój statyw - jest jeszcze parę innych szczegółów ale dopisuje je w razie potrzeby czy wątpliwości

Witam !!!

Mam pytanie związane z odpowiedzią materialną, bo mój pracodawca
sporządził umowę o odpowiedzialnościo materialnej za powierzone mienie w
której w jednym z paragrafów umieścił nastepującą terść "W razie
rozwiązania umowy przed upływem dwóch lat od daty podpisania umowy
pracownik jest zobowiązany do zwrotu kosztów szkoleń i kursów na które
został skierowany przez pracodawcę". Moje pytanie jest nastepujące czy
pracodawca może mnie pociągnąć do jakiejkolwiek odpowiedzialności jeżeli
w treści umowy, a konkretnie w jednym z paragrafów o odpowiedzialności
materialnej za powierzone mienie nie ma uwzględnionej konkretnej sumy
czy kosztów szkoleń które odbyłem ??? I kolejne pytanie czy pracodawca
może mnie pociągnąć do odpowiedzialności materialnej, jeżeli jest to
umowa o odpowiedzialności materialnej za powierzone mienie, a nie np. za
odbyte szkolenia, chodzi mi o to czy zapis o zwrocie kosztów powinien
był się znaleść w takiej formie umowy o odpowiedzialności czy powinna
być była sporządzona odrębna umowa ??? Bardzo proszę o jak najszybszą
odpowiedz.

Zapis w umowie dotyczący odpowiedzialności materialnej za szkolenia, jest zapisem trochę dziwnym i chyba nie na miejscu.
O odpowiedzialności materialnej, czego ona dotyczy, jest dość obszernie w Dziale V KP.

Pytasz, .... "W razie rozwiązania umowy przed upływem dwóch lat od daty podpisania umowy pracownik jest zobowiązany do zwrotu kosztów szkoleń i kursów na które został skierowany przez pracodawcę". ...
Uważam, że tak. Warunkiem jest zawarcie z tymże pracownikiem umowy określającej wzajemne prawa i obowiązki stron, w tym zasady zwrotu nakładów na szkolenie. Pracodawca ponosząc określone wydatki związane z podniesieniem bądź co bądź kwalifikacji pracownika, może oczekiwać, że wiedza, którą zdobył pracownik będzie wykorzystana dla dobra tegoż pracodawcy.

Sąd Najwyższy orzekł w wyroku z dnia 14 maja 1998 r. (I PKN 110/98 OSNP 1999/10/338).
....."Pracownik ma bowiem obowiązek zwrócić koszty szkolenia, gdy wynika to z uzgodnienia stron stosunku pracy".....

I prawie tak jak moja poprzedniczka.

Mój pracodawca unika świadomie wymiany narzędzi ręcznych (wkrętaki, szczypce, kombinerki) które są zniszczone i zagrażają monterowi podczas prac

A to są prace pod,czy bez napięcia?
Przede wszystkim PIP, KP i KK.Jak ci nie za bardzo zależy na pracy to najlepszy jest donos do PIP.
Ale zadam jedno pytanie:Czy wy, jako pracownicy szanujecie powierzone mienie?
Czy ktokolwiek z pracowników podpisał w umowie o pracę, aneks o odpowiedzialności materialnej?

Monitoring w sensie kamer nie da absolutnie nic oprócz wydatków. I tak nigdy nie dojdą do tego, kto jest na nagraniu.
Dwóch - trzech gości całodobowo z psami - na to się zgadzam bezapelacyjnie.
Podkreslam słowo całodobowo i podkreslam, że nie jeden.
W umowie z nimi - odpowiedzialnosć materialna

Witam !

Odsunięcie pracownika od wykonywania pracy nie jest "zabiegiem" prostym, bowiem wiążą się z tym konsekwencje prawne wynikające z art. 81 oraz 115 , 116 i 117 kodeksu pracy. Jeżeli wina jest oczywista, pracownik posiada podpisane oświadczenie o indywidualnej odpowiedzialności materialnej, to pracodawca jedynie może mu wypowiedzieć umowę o pracę lub zwolnić go dyscyplinarnie z obowiązkiem naprawienia szkody w zakreślonym terminie. Patrz art. 100 § 1 pkt 4 Kodeksu pracy w związku z art. 122 KP. Spójrz też na umowę o odpowiedzialności materialnej. Wypowiedzenie należy uzasadnić art. 30 § 4 i 5 i pouczyć pracownika o przysługującyh mu środkach odwoławczych. W innym przypadku - gdyby doszło do sporu sądowego - pracodawca przegra proces - pracownik przywrócony zostanie do pracy. Ewentualnie można rozważyć art. 30 § 1 pkt 1 ) Kodeksu - porozumienie stron ale w kontekście wcześniej przywołanych artykułów dot. odpowiedzialności materialnej. To wszystko zależy od woli pracodawcy i dokumentów jakie pracownik posiada w aktach osobowych .

pozdrawiam

Anna

hmmm kontrakt malzenski na 5 lat?
a jak sie ci "teoretycznie dorosli ludzie" jednak rozchodza po 5 latach... i maja dzieci to co?
przy porodzie okazuja kontrakt na 5 lat i zawieraja umowe z Narodowym DOmem Dziecka ze malzenstwo maja tylko na 5 lat i maja prawa "zwrocic" dziecko do domu dziecka bo jednak stwierdzili ze rodzina to nie dla nich??

hmmm moze mnie ktos uswiadomi w ktorym momencie to okazanie doroslosci i odpowiedzialnosci???? zabezpieczenie papierkowe czy realne zycie?

ja wiem ze nie mam za wiele lat..ale chyba bardziej glupia jestem...

heh..
pomijam juz fakt spraw materialnych... bo nie raz slysze jak kobieta wychowujaca dziecko swoje.. i bylego meza dostaje od niego 200 PLN.. heh..
dobroczynca... - ciekawe czy podpisal papierek ze nie bedzie żądał pomocy na starosc od tego dziecka.. lub ew. okreslil maksymalna kwota egzekucji/pomocy do heh 200 PLN m-cznie..

Młoda Żono może dziwnie to zabrzmi ale daj mężowi odpocząć od siebie, pytań, problemów, zajmij się sobą, wypocznij, umów z koleżankami, pozwól na małe przyjemności - ciuszek, kosmetyczka. Wiem co piszę. Też w pierwszym, drugim roku małżeństwa ciągle krzywiłam sie że mąż wychodzi pograć w piłkę, brydża, siedzi przed komputerem, ale pozostawiłam mu otwarte drzwi, co wcale nie było takie proste. Nie wiem co podziałało, może to, że mąż poczuł sie troszkę "zaniedbany" i już nie taki kurczowo przeze mnie trzymany, ale dzis wygląda to troszke inaczej. Fakt mąż od czasu do czasu wychodzi z kolegami, ale ja z koleżankami też, mamy swój wspólny świat ale też i odrobinę własnego. Co do Waszej sytuacji materialnej to fakt - nie jest wesoło. U nas rachunkami i stroną finansowa zajmuje się mąż, co bardzo na początku mi przeszkadzało gdyż inaczej było u mnie w domu, ale to daje mężczyźnie poczucie odpowiedzialności za dom, rodzinę, dziś bym tego już nie zmieniała. Nie żyję w idealnym związku, mamy lepsze i gorsze dni, ostatnio wiele problemów zdrowotnych ale wierz mi warto się czasem zdystansować od tej drugiej osoby, wtedy też pewne rzeczy widzi sie w innym świetle. Pozdrawiam


#| #Nie potrzeba:  chodzi o dziedziny Amerykanskiego prawa:  kodeks kryminalny
#| #to criminal law, i podobnie contract law i tort law.  Tort law pokrywa
#| #skarzenia na temat urazen i strat spowodowanych przez podobno odpowiedzialne
#|
#| Chyba rozumiem ze chodzi o odpowiedzialnosc deliktowa, za szkody?
#
#Chyba uogolniasz troszeczke, nie?  Jak hooligan ukradnie samochod i go

Mysle kategoriami polskimi. To co mi pasowalo do tort law to wlasnie
kategoria deliktow.

#zatrzyma na slupie telefonicznym, to sa szkody, ale odpowiedzialnosc
#jest i kryminalna i "tort".  But the criminal law applies first, only
#then tort law.  Witness the OJ Simpson case -- first the criminal trial,
#then civil -- in this case, undert tort.

No tak, ale co to wlasciwie jest to (ten?) tort? Chodzi o szkode materialna
czy raczej krzywde psychiczna? Majatkowa czy niemajatkowa?

#| Czy "punitive damages" to sa jakies dodatkowe represje, procz
#| odszkodowania?
#
#Bardzo czesto nawet wyzsze od aktualnych odszkodowan.  This is usually
#a separtate and following phase of the trial after the verdict and after
#the actual damages.  Witness numerous auto-maker trials for liability --
#the Ford Pinto exploding gas tank.

Hm, to dziwne. Nie przeczy to zasadzie ze za wyrzadzenie szkody powinno sie
karac tylko raz? I kto otrzymuje te "punitive damages" - poszkodowany,
Skarb Panstwa, osoby trzecie?

#| Just say prawo umow...
#
#Gdyby mi przyszlo do glowy...

Albo dokladniej: prawo umow cywilnych albo kontraktow (bo sa tez umowy
miedzynarodowe z wlasnym prawem).

GSN


Polecam następujące rozwiązanie:
- obiekt monitoruje specjalistyczna firma jak np. Centrum Monitorowania
Alarmów (w Warszawie) - jednostka całkowicie niezależna od firm
ochroniarskich, zbierająca tylko sygnały z obiektów
- centrum monitorowania powiadamia o alarmie wybraną przez klienta agencję
ochrony (centra monitorowania mają podpisane umowy o wzajemnej współpracy z
dobrymi sprawdzonymi agencjami ochrony).

Rozwiązanie takie ma wiele zalet, np. nie można "zatuszować" błędu patrolu
interwencyjnego, bo agencja ochrony jest nadzorowana przez centrum
monitorowania.

Radzę porównać umowy z różnych firm. W umowie musi być zapis o pełnej
odpowiedzialności materialnej za poniesione straty w przypadku nie
wywiązania się z umowy.

I bardzo ważna sprawa: żądajmy w umowie, aby powiadamiano nas o każdym
alarmie !!! Wówczas sami decydujemy, jak ma postępować dalej agencja
ochrony. Bywa, że klient nie świadomy podstępu wybiera w umowie opcję
powiadamiania właściciela obiektu tylko w przypadku stwierdzenia przez
patrol interwencyjny naruszenia obiektu (np. zbita szyba, wyłamane drzwi).

Wyobraźmy sobie następującą sytuację:
- złodziej dostaje się do środka (np. przez podważenie plastikowego okna -
bardzo łatwo w ten sposób otworzyć bez śladów większość plastikowych okien
oczywiście wyposażonych w standardowe okucia)
- włącza się alarm - zostaje powiadomiona agencja ochrony
- złodziej zamyka się w środku, zasłania czujki i chowa się
- na miejsce przybywa patrol interwencyjny
- patrol sprawdza obiekt z zewnątrz i ponieważ nie stwierdza naruszenia
obiektu zostaje odwołany przez centrum operacyjne
- złodziej może swobodnie wynosić wszystko z obiektu, bo alarm już nie
zadziała i ochrona nie przyjedzie !!!

Gdyby właściciel był poinformowany o alarmie, zażądałby pozostawienia
ochrony przy obiekcie do czasu swojego przyjazdu.

Trochę się rozpisałem, ale chyba pożytecznie ;)))

Pozdrawiam
Zbych


    zamierzam zawrzec zwiazek małzenski. na nieszczescie jestem
przyslowiowym golodupcem a on jedynym synkiem bogatych rodzicow. Mam dosc
ich protekcjonalnego traktowania mnie wiec chcialabym miec pewnosc ze
nigdy
nie padnie oskarzenie ze wżenilam sie w rodzine dla pieniędzy. w zwiazq z
tym chcialam zapytac czy w naszym kraju intercyza jest honorowana, jesli
tak
to jaka powinna miec formę, jak sie to ewentualnie zalatwia i jaki ma
wplyw
na ewentualne zabezpieczenie materialne przyszlego potomstwa

Pozdrawiam i dziekuje za odpowiedz

MAUSka


      Możliwe jest zawarcie intercyzy zarówno przed zawarciem jak i po
zawarciu małżeństwa. Intercyza jest umową mocą, której możliwe jest:
    - rozszerzenie wspólności ustawowej,
    - ograniczenie wspólności ustawowej.
    - wyłączenie wspólności ustawowej tj. ustanowienie ustroju rozdzielności
majątkowej.

        Zgodnie z art. 47 par. 1 KRO umowa taka sporządzona musi być w
formie aktu notarialnego (pod rygorem nieważności). Powinnaś zawrzeć zatem
przed notariuszem umowę ustanawiającą ustrój rozdzielności majątkowej.
    Jeżeli chodzi o zabezpieczenie materialne potomstwa to umowa taka nie
znosi obowiązków jakie wynikają z faktu zawarcia małżeństwa tj. np.
obowiązku
utrzymania rodziny, czy solidarnej odpowiedzialności za długi zaciągnięte
dla zaspokojenia zwykłych potrzeb rodziny. Umowa taka nie wpływa również na
sytuację potomstwa jako przyszłego spadkobiercy.





Otoz, istnieje pewna siec osiedlowa - amatorska,
_bez_zadnej_dzialalnosci_gospod.
ani stowarzyszenia (kilku sasiadow sie dogadalo, zainstalowali, podlaczyli
jeszcze kilka zainteresowanych osob itp).


Ale jest jakaś umowa?

Zarzadza i obsluguje ja jedna osoba. Niedawno walnal piorun w blok w ktorym
jest zainstalowana wpomniana siec, popalilo sie wiekszosc hubow, kilka kart
sieciowych w kompach.
Problem w tym ze jednej kobicie spalil sie caly komp
-podobno - wszystko : sieciowka, plyta i inne karty rozszezen na plycie.
Kobieta juz odkupila sobie komputer.


Czy ktoś widział ten stary, czy ona tylko tak mówi?

Wziela - jak twierdzi - na to kredyt 2 tys. zl.  (proponowalismy jej sprzet
zastepczy).
ale teraz domaga sie zwrotu kosztow gdyz uwaza ze to z winy admina i sieci


Zgadza się, to jego wina, mógł zabezpieczyć.

doszlo
do uszkodzenia jej poprzedniego kompa - twierdzi ze nie wiedziala ze
przylaczenie do sieci
moze spowodac awarie komputera jezeli w siec(blok) udezy piorun.
W regulaminie sieci (ktory dostala w momencie instalacji sieci) jest

uszkodzenia powstale wskutek
wyladowan atmosferycznych, [..]  itp"  ).


Czyli to nie jego wina, a jej.

Nie wiem tylko jak taki dokument i wogole cala sytuacja wyglada w swietle
prawa,
gdyz kobieta oskarza admina o nieuczciwosc i straszy sadem
(podobno ma jakichs znajomych adwokatow).


Niech straszy. Jeśli podpisała, że adminitrator nie ponosi
odpowiedzialności - to nie ponosi.

Co sadzicie o tej sprawie ? Co powinien zrobic admin?
I czy nalezy sie obawiac ew. sprawy w sadzie ?


Obawiać się należy, ale nie sądzę, żeby wygrała.

PS.Zwrot pieniazkow kobiecie raczej nie wchodzi w gre, gdyz admin nie jest
zbyt zamozny i poprostu
go nie stac (wydatek rzedu 2tys zl to wiecej niz jego 2 miesieczny
przychod),
owa kobieta zas jest w dobrej sytuacji materialnej (sam fakt ze stac ja na
komputer w ktorym plyta
glowna kosztuje tysiac zlotych a uzywa go glownie jako maszyne do pisania
roznego rodzaju prac).


To nie ma nic do rzeczy, ale ona jednak wzięła kredyt na nowy komputer.
w.


Koleżance kazano podpisać aneks do umowy (zlecenie) o odpowiedzialności
materialnej.
Jak neleży to rozumieć?
Czy w wypadku uszkodzenia np sprzętu, ponosi za to odpowiedzialność, gdzie
ewentualnie mógłbym o tym poczytać?

Dzięki z góry
Smerf


Na moj gust to on sobie moze.....
A tak powaznie. Kodeks Pracy chroni i pracownika ale takze i pracodawce.
Obowiazeuja obie strony identyczny okres wypowiedzenia. Jezeli piszesz ze
jakbys ty mial go zwolnic to musialbys mu dac 3 miesieczny okres
wypowiedzenia, to oznacza ze i on musi ci dac 3 miesieczny okres
wypowiedzenia (np. na znalezienie innego pracownika, rozliczenie z firma
itd.)
Jezeli chce od razu odejsc to moze to zrobic albo poprzez porozumienie
stron, albo....porzucenie pracy.
Okres wypowiedzenia zaczyna sie liczyc od ostatniego dnia miesiaca w ktorym
zostal zlozony.
Przyklad. 15 siepnia pracownik pisze podanie o zwolnienie (i ma
trzymiesieczny okres wypowiedzenia)
pracownik bedzie pracowal jeszcze wrzesien, pazdziernik,  i CALY listopad.
Tyle moge powiedzec na ten temat

Jezeli zrobil ci manko i mozesz to udowodnic, to postrasz go Kodeksem KARNYM
(nawet wtedy kiedy nie mial odpowiedzialnosci materialnej)
Wtedy szybko miekna ci ktorzy mieli lepiace lapki

Wojciech Niemira

Użytkownik WojtekSk

Kilka dni temu pracownik po pobycie na kilku miesiecznym chorobowym
przniosl
mi wypowiedzenie, od dnia - data - skladam wypowiedzenie umowy o prace w
trybie natychmiastowym. Nie podal zadnych przyczyn wypowiedzenia.
Wypowiedzenie zostawil w siedzibie firmy u innego pracownika i wiecej sie
w
firmie nie pokazal. Czy ma prawo zrobic cos takiego, jesli ja chcial bym
go
zwolnic przyslugiwalo by mu 3 miesieczny okres wypowiedzenia. Co z tym
fantem zrobic? Nalezy mu sie  jeszcze kilka tygodni zaleglego urlopu
wypoczynkowego. Jego chorobowe bylo tzw. lewe, to znaczy narobil troche
balganu w papierach i manka w kasie a przed zapowiedziana inwentaryzacja
nagle ciezko zachorowal. Jak sie okazalo u poprzedniego pracodawcy tez
bylo
identycznie, chwali sie kilku osoba ze dla tego tak czesto zalatwia sobie
zwolnienia bo ma zamiar sie starac o rente. Niestety dowiedzialem sie o
tym
po fakcie, zreszta z lewymi zwolnieniami raczej walczyc trudno. Czy moge
sie
nie zgodzic na jego wypowiedzenie, a jesli tak to co mam mu kazac wrocic
do
pracy czy isc do sadu pracy? Jesli rozwiaze z pracownikiem umowe o prace
za

bedziemy
dochodzic od siebie zadnych roszczen przed sadem pracy i cywilnym ?

Pozdrawiam i prosze o pomoc - Wojtek.



Czesc, Wojtku,

Po kolei :

Kilka dni temu pracownik po pobycie na kilku miesiecznym chorobowym przniosl

mi wypowiedzenie, od dnia - data - skladam wypowiedzenie umowy o prace w
trybie natychmiastowym. Nie podal zadnych przyczyn wypowiedzenia.
Wypowiedzenie zostawil w siedzibie firmy u innego pracownika i wiecej sie w
firmie nie pokazal. Czy ma prawo zrobic cos takiego, jesli ja chcial bym go
zwolnic przyslugiwalo by mu 3 miesieczny okres wypowiedzenia. Co z tym
fantem zrobic?


Nie moze byc mowy o takim wypowiedzeniu. Jezeli umowa o prace ma byc rozwiazana z dnia na dzien, to
tylko za porozumieniem stron. W przeciwnym wypadku - rozwiazanie z zachowaniem okresu wypowiedzenia,
a wiec trzy miesiace, co liczyc bedziesz od 1 lutego do ostatniego dnia kwietnia br.

Wniosek o rozwiazanie pracownik przekazuje pracodawcy za potwierdzeniem odbioru, bo pracodawca musi
wyrazic zgode na rozwiazanie umowy o prace. Jezeli zostawil gdzies tam, bez niczyjego podpisu, to
powinienes wyslac pismo listem poleconym z potwierdzeniem odbioru, ze uwazasz jego nieobecnosc za
nieusprawiedliwiona i oczekujesz, by natychmiast sie skontaktowal z Toba. Jezeli brak odpowiedzi, wysylasz
pismo z rozwiazaniem umowy bez zachowania okresu wypowiedzenia z powodu naruszenia podstawowego
obowiazku pracownika + swiadectwo pracy. Bedzie mial super swiadectwo pracy, jezeli mial np. stanowisko
zwiazane z odpowiedzialnoscia materialna.
W swiadectwie rozliczysz nalezny ekwiwalent za urlop wypoczynkowy (i zaplacisz).
Lewe zwolnienia - jezeli dostarczy ci kolejne, przeslij do ZUS z pismem sygnalizujacym problem, ZUS
podobnie lubi teraz sprawdzac takie never ending story.

sadem pracy i cywilnym ?

Tego dokladnie nie wiem, ale sadze, ze to jest wlasnie istota porozumienia stron.

Serdecznie pozdrawiam
marek janczur



+ [...]
+ Jeżeli nie ma dowodu na to jakie były jej obowiązki to nie mozna jej
+ pociągnąc do odpowiedzialności za to że ich nie wykonała.
+
+ W umowie mam opisany zakres jej obowiazkow!


 Primo: zależy od rodzaju umowy.
+++++
Krótka ściąga z odpowiedzialności za wykonanie umowy, o ile
 umowa nie przewiduje innych zabezpieczeń przykładowo
 zatytułowanych: "odpowiedzialność materialna", "weksel
 poręczający", "upoważnienie do potrącenia z wynagrodzenia"
 itp itd:
- umowa o dzieło: ma być zrobione
- umowa zlecenia: ma dołożyć staranności (*i starczy*)
- umowa o pracę: ma przyjść do pracy; wyjątkiem jest udowodnienie
  *umyślnego* działania na szkodę pracodawcy, np. o zaniechaniu
  nic nie zauważyłem
 wybór: (C) ;) nieuprawniony do udzielania porad: G.S. :)
----

 Jak widać: secundo, zależy od zabezpieczeń w umowie; wekslem
rzuciłem bo AFAIR ktoś kiedyś zapodał że tak zebezpieczał
się przed daniem pracownikowi samochodu do ręki (nie żebym
uważał że to jest właściwe rozwiązanie, stwierdzam fakt)

 I dla jasności: przy umowie o pracę ew. "bimbanie się"
lub "niecelowe" spowodowanie szkody *może* być podstawą
do działań różnych (np. rozwiązanie umowy), ale *nie* do
dochodzenia roszczeń, AFAIK !

+ Fakt!!!Tez stwierdzam ze jestem niebezpiecznie naiwny!!!!:-)


 Nie ty jeden... Człowiek uczy się na błędach :[ (niekoniecznie
w kwestiach pracowniczych !)

pozdrowienia, Gotfryd
(bynajmniej nie bezbłędny :)


i jeszcze jedno ze strony federacja-konsumentow:

"
Jest to temat, który budzi wiele kontrowersji, bowiem często w hotelach
witają nas wywieszki informujące, za co hotel nie odpowiada - dobrze, że za
coś czuje się odpowiedzialny!

Odpowiedzialność hotelarza za rzeczy osoby korzystającej z usług hotelu
wynika wprost z kodeksu cywilnego i powstaje z chwilą ich wniesienia do
hotelu. Właściciel hotelu nie może swojej odpowiedzialności ograniczyć ani
wyłączyć zarówno zawierając z klientem umowę, w której stwierdzi, że za
rzeczy gościa hotelu nie odpowiada, jak też przez ogłoszenie, np. wywieszone
w recepcji. Innymi słowy, próby uchylenia się przez hotel od
odpowiedzialności za rzeczy klienta nie wywierają żadnych negatywnych
skutków prawnych wobec konsumenta, nie uszczuplają jego praw.

Co może powodować, że hotel nie będzie jednak odpowiadał za szkodę
poniesioną przez gościa? - np. wyłączna wina poszkodowanego - pozostawienie
otwartego okna na parterze w pokoju hotelowym; niezamknięcie drzwi na klucz
w chwili wyjścia z pokoju.

=========================================

i na tym sie zatrzymujemy, gosc ma male szanse na udowodnienie ze nie jest
to z jego winy

=================================================

Odpowiedzialność materialna hotelarza za szkody spowodowane utratą lub
uszkodzeniem rzeczy (nawet kosztowności) wniesionych przez gości jest
ograniczona. I tak, w stosunku do jednego gościa, maksymalna
odpowiedzialność ograniczona jest do kwoty równej stukrotnej cenie wynajęcia
pokoju, liczonej za jedną dobę (w praktyce kwota ta może wchodzić w grę w
razie utraty lub uszkodzenia więcej niż jednej rzeczy). Jednakże
odpowiedzialność za jedną rzecz nie może przekroczyć wysokości
pięćdziesięciokrotnej należności za zakwaterowanie liczonej za dobę. "

P.


| W praktyce jest zwykle tak, że pieniądze wpłacasz na konto, gdy je
| założysz. Na dobrą sprawę jest to możliwe po załatwieniu wszystkich
| formalności - np. nadanie nru NIP i Regon, który dostaniesz dopiero po
| wpisie w KRS i wystąpieniu  o ww. nadanie.

Chyba przespales wprowadzeniu KSH i zapisow o "spolce w organizacji".
AFAIR do zalozenia konta wystarczy:
akt-umowa spolki
wniosek do KRS
Regon (dla "spolki w organizacji") - wydadza na podstawie powyzszych

NIP tez nadadza na podstawie powyzszych i spolka juz moze dzialac.


Status spółki w organizacji nie jest do końca jasny - jest osobą prawną,
ale ułomną, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Za zobowiązania spółki
odpowiada zarząd, natomiast sp. w organizacji również ci, którzy
uczestniczą w jej tworzeniu, w domyśle wspólnicy. Rodzi to więc
sytuację, która powoduje rozszerzenie odpowiedzialności materialnej
wspólnika powyżej wkładu; w przypadku niezdolności do regulowania
zobowiązań i stwierdzenia, że kapitał nie został wniesiony lub mgół nie
zostać wniesiony, np.został pobrany bezzwrtną zaliczką przez osobę
dysponującą kontem, a nie będącą członkiem zarządu -  problemy, z jakimi
można się zetknąć bywają nie do pozazdroszczenia.
Banki również "przespały", bo w danych informacyjnych wszędzie mówią o
NIPie, Regonie, wypisie z rejestru (na który można czekać i dwa
miesiące)natomiast nie podają informacji, jak powinna zachować się
spółka nowotworzona. Ważne jest, jak mówią prawnicy "jaka jest praktyka"
- w najbliższym czasie sprawdzę to i nie omieszkam podzielić się uwagami.
Dobrą praktyką byłoby jednak, by obywatel nie musiał korzystać z
prawnika, a mógł odwołać się do litery prawa osobiście, na czym
podejrzewam ani bankom, ani prawniczemu lobby niespecjalnie zależy.
Tytułem komentarza: spółka w organizacji powinna używać tego w nazwie,
więc i jako posiadacz konta, na pieczątkach i całej korespondencji
powinna używać określenia "w organizacji", co rodziłoby konieczność
zmian i korekt we wszystkich otrzymanych dokumentach po wpisie. Wynika
to z faktu, że zapisy prawne powinny być interpretowane w ich znaczeniu
gramatycznym , a nie w oparciu o "praktykę" czy domniemaną intencję
ustawodawcy.

Pzdr: Dogbert



| Ale IMHO klient nie ma podstaw, żeby złożyć reklamacje w banku.
| Ponieważ usługę AirPolonii kupił i została mu sprzedana rezerwacja, a

Nie kupil. Gdyby kupil i polecial to bylo by ok.


Kupił, ale usługa nie została zrealizowana. Kasa poszła do AirPolonii,
także kupił ... a przynajmniej zapłacił drugiej stronie umowy. Czyli
wywiązał się ze swoich zobowiązań w tej umowie kupna-sprzedaży.
AirPolonia się nie wywiązała, ale nie CA ...

| że nie wywiązali się z wykonania usługi to ich wina a nie CA.
No nie wina ca, ale ca odpowiada za swoich klientow wobec wystawcow.


To znaczy CA odpowiada za AirPolonię przez klientami ? Na podstawie
czego ? Podaj paragraf lub zapisy umowy klient-AirPolonia, które mówią
coś o CA ... wydaje mi się to bardzo mocno naciągane. Chyba, że CA ma
umowę z AirP i na taki zapis się zgodziło, ale szczerze w to wątpie.

| Raczej każdy bank odrzuci takową reklamację ... ale jak nie to
Nie odrzuci


Teraz pytanie, jaką rolę odegrają organizacje takie jak VISA lub
MasterCard ? Czy CA jest tutaj ostatnim ogniwem ? CA autoryzuje
transakcje na podstawie danych z banku. Nie widzę tutaj ich
odpowiedzialności materialnej przed klientem, za to że sprzedawca nie
wywiązał się ze swoich obowiązków. CA odpowiadałoby jakby kasa z konta
wypłynęła a nie wpłynęła do sprzedawcy (airpolonia). Jeśli pieniądze
zostały zaksięgowane na koncie Airpolonii to tylko od nich można żądać
kasy.
Nie spotkałem się jeszcze z sytuacją w firmie, żeby składać reklamacje
do banku, za to że np. dostaliśmy wadliwy towar za który płaciliśmy
przelewe z tegoż banku. Irracjonalna sytuacja.

| rzeczywiście mogą mieć ciepło ;). Choć szczerze w to wątpie i jak dla
| mnie to taki rozwój sytuacji nie jest realny (bo IMHO bezpodstawny).
Niestety, ale sie mylisz...


Podaj podstawę prawną i oświeć mnie. Jak dla mnie CA nie jeste tutaj
stroną dla klienta, ale nie przeczę, że jest inaczej ... jakieś
paragrafy z KC ?

Chyba, że idąć tym ciągiem myślowym, to rzeczywiście CA odpowiada
finansowo przed bankiem, bank przed klientem, a CA może zwrócić się o
pieniądze do AirPolonii, wtedy rzeczywiście eCard umoczy :(, bo kasy
nie odzyska :(. Teraz pytanie czy prasa nagłośni możliwość reklamacji
tych transakcji czy nie ? :))

pzdr,
Dentarg


hey

Bardzo czesto powtarza sie "odpowiedzialnosc materialna pracownika" i
"wypowiedzenie umowy" i o to chyba chodzi. Nie daj boze cos sie zepsuje czy
soft poleci.... pracownik buli kase jak nic :-) Pracodawca chce byc kryty na
wszelkie mozliwe sposoby i tyle. Najlepiej zwalic zawsze wine na pracownika


Przesadzasz. To tylko straszak, trudno by to było wyegzekwować, bo zdaje się,
że to w pewnym zakresie koliduje z kodeksem, więc nie ma się czego bać.
Chyba, że zainstalujesz pirata, wpadnie BSE... BSA i Ci udowodnią, że to Ty.
Ale oczywiście może być to pretekstem do zwolnienia.

Pracuje w obecnej firmie trzy lata i dla mnie takie cos to kompletny kosmos.
Zajmuje sie detepem, ale to ja kupuje oprogramowanie do firmy, ja skladam
komputery, ja konfiguruje, instaluje system i oprogramowanie... byc moze
dlatego to dla mnie kosmos.


Ja też pracuję w DTP i też sam grzebię w bebechach i sam instaluję, a w PM G4
na którym pracuję to z oryginalnej konfiguracji została tylko obudowa, płyta,
zasilacz i procesor. Podpisałem coś takiego i dla spokoju informuję tylko
kierownika o tym co robię. Zresztą u nas każdy operator jest odpowiedzialny
za swoje stanowisko, w tym za hard- i software.

Nie wyobrazam sobie czekac pól dnia na admina, zeby mi czcionke doinstalowal
czy zmienil rozdzielczosc ekranu. Paranoja.


Tak. To by była paranoja i myślę, że takich ograniczeń nie może ta klauzula
narzucać, bo mogłoby to utrudniać lub uniemożliwiać wykonywanie obowiązków.

a moze to norma ISO-costam? :)


Hmmm? Może, nie wiem.



|
| W ten sposób zrobiliśmy pętlę wacając do punktu wyjściowego. Pan wrócił
do
| wojego zdania, ja powtórzę swoją  wątpliwość: czy "materialny" dowód jest
| aby wystarczającą  podstawą do ferowania wyroków.
|
| Skoro na takiej podstawie w usa zabija sie ludzi, to musi to byc mocny
| argument...

Dobrze powiedziane, się zabija.

| Prawdą jest, że stosuje się go w systemie prawnym ale moim zdaniem
właśnie
| jego stosowanie a właściwiej jego nadużywanie jest przczyną narastającej
| przepaści między sprawiedliwością a systemem prawnym.
|
| Co innego proponujesz? Jakies testy boskie? Wrzucanie do wody i
| patrzenie czy sie topi?

 Żadnych, również nie zachęcam do walki z obowiązującym systemem prawnym.
Zachęcam natomiast do wzięcia odpowiedzialności za wszystko co sami czynimy
na
 wszystkich poziomach rzeczywistości czyli również za słowa, uczucia  i
myśli oraz traktujmy wszystko co nas spotyka jako wynik naszej działalnośći.
Ofiara i zbrodniarz są współuczestnikami tej samej zbrodni. Oni zawierają
między sobą uświadomianą lub najcześciej nieuświadamianą umowę: Ty mnie
skrzywdź Ja będę ofiarą.
To jest relacja między nimi i oni muszą ją rozwiązać i w rzeczywistośći
rozwiązują  chociarz zajmuje im to wiele czasu i żyć po drodze wikłając się
w różne relacje z innymi, kórzy weszli w tę ich zbrodniczą relację.
Nie bawmy się w prokuratorów, obrońców i katów innych lub bawmy się w
prokuratorów,...katów lecz pamiętajmy, że to robimy i weźmy za to
odpowiedzialność.
Może to brzmi dla Ciebie szokująco ale przez tydzień pobaw się z powyższymi
stwierdzeniami /założeniami dla Ciebie/.

|Niech Bog czy cokolwiek nadprzyrodzonego zadecyduje?

Możesz z Nim/ Nimi porozmawiać bezpośrednio. Zasługujesz na Jego/ Ich
odpowiedź.
Rada: mnej odwagę do zadawania pytań i otwarte uszy do słuchania.

Pozdrowienia, JMS.

|                    Delfino - uffering from your own pain isn`t as hard
|            as suffering from the pain of others..."



a wszystkim się zdawało, że to echo grało:

Użytkownik "Carrie"

Zgoda, o ile klient zna się na tym i potrafi powiedzieć przynajmniej
tyle, do czego będzie potrzebował plików.
-------------------------
Podziwiam Twoją upartość :-))


I nawzajem :)
U mnie to stąd, że kiedy jeszcze nie byłam dostatecznie dobrze
zorientowana w specyfice mojej pracy, pozwoliłam niektórym klientom
wleźć mi na głowę i teraz nie potrafię ich zreformować :| Pewnego razu
pozwoliłam się oszukać finansowo, w innym przypadku wmówiono mi, że to
z mojej winy w projekcie był błąd [do własnych błędów się przyznaję,
ale ten akurat zdecydowanie nie był mój :], w jeszcze innym narzucono
mi odpowiedzialność materialną za coś, o czym w umowie wcale nie było
mowy, a na co ja się zgodziłam w dobrej wierze, chcąc pomóc
zleceniodawcy, etc. Za swoje niedoświadczenie i błędy się płaci i nie
widzę powodu, dla którego grafik miałby te opłaty ponosić, a klient
już nie musi.
Dlatego czytam wątek uważnie i zbieram argumenty oraz wskazówki na
przyszłość :)

Zgodzisz się ze mną, że strony umowy mają takie same prawa? (nie chodzi tu o
te spisane na umowie, a te ustanowione przez prawo, naturę, życie, itd.)
Jeżeli tak, to przeciwko Twojemu: "klient nie wie, co chce, to dostanie
jotpega", stoi "zleceniobiorca nie określił w czym to może dać, więc może w
każdym formacie".


Tylko że ten klient nie dostał jotpega, lecz edytowalny plik otwarty.
A skoro projektant ma takie same prawa, to ma również prawo do odmowy
oddania plików w tej postaci, jaką wymyślił klient, tudzież prawo do
renegocjowania umowy, skoro zaistniały nowe okoliczności. Tak uważam i
tego się będę trzymać, z całym szacunkiem dla klientów i oponentów:
warunki umowy ze strony projektanta zostały dotrzymane, zaś cały
problem być może wcale by nie zaistniał, gdyby klient podszedł do
sprawy w bardziej przyjazny sposób.

I na tym zakończmy tę dyskusję.


Myślę, że możemy to zrobić ;)

Pozdrawiam, Carrie


Użytkownik "Carrie"

I nawzajem :)
U mnie to stąd, że kiedy jeszcze nie byłam dostatecznie dobrze
zorientowana w specyfice mojej pracy, pozwoliłam niektórym klientom
wleźć mi na głowę i teraz nie potrafię ich zreformować :| Pewnego razu
pozwoliłam się oszukać finansowo, w innym przypadku wmówiono mi, że to
z mojej winy w projekcie był błąd [do własnych błędów się przyznaję,
ale ten akurat zdecydowanie nie był mój :], w jeszcze innym narzucono
mi odpowiedzialność materialną za coś, o czym w umowie wcale nie było
mowy, a na co ja się zgodziłam w dobrej wierze, chcąc pomóc
zleceniodawcy, etc. Za swoje niedoświadczenie i błędy się płaci i nie
widzę powodu, dla którego grafik miałby te opłaty ponosić, a klient
już nie musi.


--------------------
Ja Ciebie może i rozumiem... siedząc teraz przy komputerze i kombinując
następny projekt, ale:
1. Umowa o dzieło nie jest niczym innym jak bardzo specyficzną umową
kupna-sprzedaży. A to po stronie sprzedającego ciąży obowiązek
poinformowania klienta o możliwych opcjach, możliwościach, uprzedzeniu o
występujących uniedogodnieniach, itd.

2. Spójrz na Swoje zdanie "Za swoje niedoświadczenie i błędy się płaci i nie
widzę powodu, dla którego grafik miałby te opłaty ponosić, a klient już nie
musi."  - i zastanów się, czy jest ono prawdziwe i logiczne... A gdy twórcą
jest architekt, a zleceniodawcą szary człowieczek, który chce wybudować
dom - pierwszy i jedyny w swoim życiu... Na czym on ma się uczyć? Kiedy? Czy
taki architekt ma prawo niedoinformować klienta, że planowany przez niego
zakup działki i późniejsze wybudowanie tam domu nie jest możliwe, bo...
Klient nie wie, że jest potrzebny plan zagospodarowania przestrzennego,
jakieś zgody, zezwolenia - on się do niego zgłosił jako do uczciwego
fachowca, żeby ten pilotował zakup danej działki, wszystko sprawdził i
zaprojektował dom...

Choćby ze mnie pasy darli, to cały czas będę uważał, że niepowiadomienie
klienta o przysługujących mu prawach, możliwościach, opcjach, itp. jest
niczym innym, jak nieuczciwością.

Pozdrawiam
Darek


| Pamiętaj jeszcze, że jako twórca oprogramowania odpowiedzialność za ew.
| błędy spada również na ciebie. Jeśli firma która wdrożyła oprogramowanie
| podpisane twoim nazwiskiem poniesie straty materialne w wyniku działania
| oprogramowania i udowodni to w sądzie, to będą również od ciebie
| dochodzić swoich roszczeń.

To się chyba wyklucza w umowach licencyjnych.


To chyba standradowy zapis :)
Po to się robi testy przed wdrożeniem by sprawdzić czy czegoś program nei
rozwali, a po wdrożeniu czy prawidłowo działa, liczy itd itp.
Poza tym ew. błędy mogą być wynikiem różnych czynników, a zawsze leci się z
pyskówką najpierw do programisty. Miałem taki przypadek, pisałem dla firmy
która współpracowąła z interfejsem operatora telefonii komórkowej no i
nagle system zaczął działać w kratkę. Wrzask starszny błędy w programie,
udało się po 2 dniach odnaleźć przyczynę - niektóre komunikaty nie były
obsugiwane ponieważ ich struktura odbiegała od wcześniej odbieranych.
Włączono pakowanei komunikatów w większe paczki a nie jak wcześniej każdy
był osobno wysyłany. Nie zgadzały się znaki końca komunikatu - bo w systemie
to był znak końca paczki komunikatów a nie pojedynczego. Teraz zmienili
jakieś ustawienia (zoptymalizowali) i chodzi, a program się wywala i ma
błędy. Biorę do ręki dokumentację i pokazuję - a tam wyraźnie format
komunikatu wraz z końcem paczki. Ktoś źle przetłumaczył, albo pisał opisując
co widzi w systemie. Wtedy sie mówi - to nie błąd programisty a błąd
specyfikacji zadania, zadanie wykonano zgodnie ze specyfikacją. Oczywiście
można przerobić program - ale  to bedzie ...

Andrzej Dąbrowski


| To się chyba wyklucza w umowach licencyjnych.
Od 1 Maja 2004 roku czyli od wejścia Polski do UE klient otrzymuje 2
letnią rękojmię i jeśli poniósł straty w wyniku używania produktu może
skarżyć dostawcę/producenta przed sądem powszechnym i żadna klauzula
zawarta w umowie licencyjnej nie może tego wykluczyć.


Owszem, ale jeśli zakąłdam że daję program poprawny bez złej woli, to też w
razie ew. problemów poprawię ten program. Jelsi klient ejst namolny to
będzie musiał w sądzie udowodnić że program robi błędy - a to trudne. Bo o
jakichż błędach będziemy mówić? Nie o błędnym wyswietlaniu kolorów, a o
stratach finansowych. A to oznacza poważny błąd np. obliczeniowy - tyle że w
porzadnej umowie tego typu rzeczy są zawarte. Opisałem powyżej mój przypadek
keidy zrobiła sie afera. Akurat łatwo mogłem udowodnić że klient dostarczył
taką a nei inną dokumentację i wg. dostarczonej działało poprawnie. A to że
rzeczywisty system chodził wg. innej dokumentacji, a na dodatek nie było
mozliwości przetestowania opcji ktora spowodowała problemy to już nei wina
programisty. Co więcej an etapei etstów znalazłem kilka innych błędów w
dokumentacji, zgosiłem je i za zgodą klienta zrobiłem aplikację tak by
działała z fizycznym systemem a nei dokumentacją. Na szczęście w takich
wypadkach dokumentuję każdy ruch- na wszelki wypadek.
Nie można mi też zarzucić że nei wykonałęm programu z należytą starannością.
    Co do zapisów - puste prawo, b owystarczy wpisać jak w każdym programie
kadrowofinansowym. Wydruki i przelewy przed zatwierdzeniem i przesłaneim
powinny być sprawdzone za zgodność przez wyznaczonego pracownika. To nei
wyklucza rękojmi, co oznacza że jak coś się pokopie to winien jest program,
ale poneiważ klient nei zastosował się do instrukcji czy zaleceń to on
ponosi odpowiedzialnosć materialną, a my tylko musimy naprawić program.
Dobry księgowy jak dostaje nwoy program to z 3 wypłaty przelicza równoleglę
ręcznie, a nawet późnei9j wyrywkowo sperawdza czy sie zgadza.
Andzrej Dabrowski


Krosno Odrzańskie dnia.26.03.2008.r

INFORMACJA
9 REJONOWYCH WARSZTATÓW TECHNICZNYCH W KROŚNIE ODRZAŃSKIM O PLANOWANYCH W ROKU 2008 POSTĘPOWANIACH PROWADZONYCH NA PODSTAWIE § 15 DECYZJI 291/MON MINISTRA OBRONY NARODOWEJ
z dnia 26 lipca 2006r. W sprawie zasad i trybu zawierania w resorcie obrony narodowej umów, których przedmiotem jest uzbrojenie lub sprzęt wojskowy.

Ogłoszenie publikowane jest na podstawie § 15 Wytycznych do Decyzji 291/MON Ministra Obrony Narodowej z dnia 26 lipca 2006r. W sprawie zasad i trybu zawierania w resorcie obrony narodowej umów, których przedmiotem jest uzbrojenie lub sprzęt wojskowy (Dz. U. MON z 2006r. Nr 14, poz. 179).
Adres Zamawiającego:
9 Rejonowe Warsztaty Techniczne, ul. Obrońców Stalingradu 10, 66-600 Krosno Odrzańskie, Fax. 068 367 23 33.
Szczegółowe informacje o prowadzonych postępowaniach zawarte będą na stronie www.army.mil.pl
UWAGA:
1.Powyższa informacja jest zapytaniem o chęć udziału w postępowaniu, jednakże nie stanowi zaproszenia do składania ofert i zawarcia umowy.
2.W planowanych postępowaniach na podstawie § 11 ust.1 Decyzji 291/MON będą mogli się ubiegać o zamówienie wykonawcy, którzy:
a)posiadają uprawnienia do wykonywania określonej działalności lub czynności, jeżeli ustawy nakładają obowiązek posiadania takich uprawnień,
b)posiadają niezbędna wiedzę i doświadczenie oraz dysponują potencjałem technicznym i osobami zdolnymi do wykonania zamówienia,
c)znajdują się w sytuacji ekonomicznej i finansowej zapewniającej wykonanie zamówienia,
d)wyłonili podwykonawców lub poddostawców zgodnie z zasadami określonymi w Kodeksie Najlepszych Praktyk w Łańcuchu Dostaw, jeżeli zamawiający określi taki wymóg.
3.Zamawiający zastrzega sobie prawo do zmiany lub nie realizacji planu bez uprzedzenia, uzasadnienia i wyjaśnień.
4.Zamawiający informuje, że nie ponosi żadnej odpowiedzialności prawnej i materialnej w stosunku do potencjalnych wykonawców i innych z tytułu odstąpienia od realizacji poniższego planu lub jego zmiany.
5.Zamawiający informuje, że do zawartych treści ogłoszenia nie będzie udzielał żadnych dodatkowych informacji i wyjaśnień.
Lp. Tematy planowanych dostaw i usług
1 Dostawa części zamiennych do pojazdów bojowych
2 Regeneracja części zamiennych i podzespołów do pojazdów gąsienicowych
3 Dostawa części zamiennych do radiostacji R-3501 i SEM 80/90
4 Naprawa urządzenia dźwigowego TD-50.

KIEROWNIK
9 REJONOWYCH WARSZTATÓW TECHNICZNYCH
ppłk Dariusz CHODUKIEWICZ

"Klauzula Ubezpieczenia Wartości Pieniężnych (KCS 19):

&middot; zakres ochrony jest rozszerzony o szkody powstałe w warto­ściach pieniężnych bezpośrednio wskutek następujących zdarzeń:

1) kradzieży z włamaniem z lokalu;

2) rabunku w lokalu;

3) a także podczas transportu od:

a) rabunku;

b) zniszczenia lub uszkodzenia środka transportu wsku­tek pożaru, uderzenia pioruna w pojazd, wybuchu lub wypadku środka transportu;

c) zdarzeń powodujących śmierć, ciężkie uszkodzenie cia­ła lub rozstrój zdrowia osoby sprawującej pieczę nad ubezpieczonym mieniem, uniemożliwiających ochronę powierzonego mienia; transport wartości pieniężnych – prze­wożenie lub przenoszenie wartości pieniężnych poza ob­rębem ubezpieczonego lokalu przez ubezpieczającego/ubezpieczonego, osoby będące pracownikami ubezpie­czającego/ubezpieczonego wyznaczone do wykonania transportu albo inne osoby upoważnione do wykonywa­nia transportu, najkrótszą drogą pomiędzy siedzibą lub oddziałem firmy ubezpieczającego/ubezpieczonego i bankiem (ust 1);

&middot; miejsce ubezpieczenia: terytorium RP, miejsce wskazane w doku­mencie potwierdzającym zawarcie umowy ubezpieczenia (ust. 2);

&middot; podczas transportu wartości pieniężne objęte są ochroną ubezpieczeniową w miejscu wskazanym w ust. 2 oraz w in­nym miejscu na terytorium RP, okre­ślonym w klauzuli, związanym z wykonywanym przez ubezpieczającego lub w jego imieniu transportem war­tości pieniężnych (miejscowość, w obrębie której dokony­wane będą transporty lub obszar RP) (ust. 3);" < wynajduję przykład z firmy ubezpieczeniowej.
Jak to się przekłada na warunki bezpiecznego przechowywania gotówki , transportu itp. gotówki ze sprzedaży detalicznej drewna w kancelarii lesniczego
Jakie są akty normatywne ?

Tu sa pytania jakie były na egzaminie. W przypadku grupy A prawdopodobnie wszystkie zostały poprawnie przepisane. Natomiast jesli chodzi o gr B nie jestem pewien kilku pytań. Jeśli ktoś by pamiętał prosze wpisać poprawne pytania.

GRUPA A

1. vote bloque
2. Kto pospisuje ustawy w Szwajcarii.
3. Czy państwo regionalne jest typem państwa federalnego.
4. Kto zatwierdza małżeństwo księcia/księżniczki w Szwecji.
5. Kto ma prawo inicjatywy ustawodawczej jeśli chodzi o uchwalenie poprawki do konstytucji USA.
6. Kto ma pośrednią inicjatywę ustawodawczą w Hiszpanii.
7. Skład Rady Konstytucyjnej.
8. Co robią Komisje Rozgraniczające w Wielkiej Brytanii.
9. Odpowiedzialność prezydenta Francji.
10. Czy Prezydent może odmówić wniosku Kanclerza o nominację ministra.
11. Charakterystyka Rady Gabinetowej we Francji.
12. Równość w znaczeniu formalnym i materialnym.
13. Sposoby powoływania izby drugiej w państwach federalnych.
14. Kiedy są wybory elektorskie w USA.
15. W jakich sprawach wyłącznie przysługuje inicjatywa ludowa w Szwajcarii.
16. Gdzie powstał pierwszy Trybunał Konstytucyjny.
17. Jak się odrzuca weto prezydenckie w USA.
18. Kto zastępuje króla Szwecji w razie jego wyjazdu za granicę, nieobecności itp.
19. Coś o Trybunale Konstytucyjnym w Hiszpanii.
20. Zasada tajności we Włoszech.

GRUPA B

1. czy jednostki autonomiczne w Hiszpanii mogą samodzielnie zarządzać referendum.
2. warunki jakie musi spełnić kandydat na prezydenta we Francji.
3. Kto posiada prawo inicjatywy ustawodawczej w Szwecji.
4. Co to jest mandat imperatywny w Niemczech.
5. na czym polega inicjatywa związana (czy powiązana jakos tak ).
6. czy prezydent USA może bez zgody senatu podpisać umowę międzynarodową
7. jakie są warunki zmiany konstytucji w USA
8. Kto zajmuje się rozwiązywaniem protestów wyborczych we Francji
9. metoda Bischoffa
10. czym różni się sądownictwo konstytucyjne europejskie od s. konstytucyjnego w USA
11. czy dymisja rządu Włoch jest powiązana z wyrażeniem wotum nieufności przez obie izby parlamentu
12. Kto wybiera prezydenta USA jeśli nie uda się to elektorom
13. zasada navotte
14. kto może otrzymać prawo łaski w Szwajcarii
15. czy kadencja izby gmin może trwać dłużej nić 5 lat
16.

P. S. był ktos może na egzaminie 15 lipca? Powtarzały się może pytanka?

Moim zdaniem zapis o " zwrocie " nie dotyczy umowy o odpowiedzialności materialnej.
Grzegi, i jeszcze poza k.p. dwa Rozporządzenia z lat 70-ch.
Tak na szybko

Ten numer raczej wpisuje się w "umowę o dzieło".


wg mnie umowa o dzieło w ochronie to nieporozumienie.

"Zgodnie z art. 627 k.c. w ramach umowy o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania określonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Umowa o dzieło jest zatem umową, w której jedna strona zobowiązuje się do osiągnięcia w przyszłości indywidualnie oznaczonego rezultatu, a druga strona zobowiązuje się do zapłaty odpowiedniego wynagrodzenia w pieniądzach lub w naturze. Umowa o dzieło jest umową rezultatu, o charakterze wzajemnym. Świadczenie wykonawcy dzieła polega na osiągnięciu pewnego rezultatu. Zgodnie z ustalonym w literaturze przedmiotu poglądem – rezultat pracy, aby mógł być uznany za element konstytutywny umowy o dzieło musi być zjawiskiem przyszłym, jednak z góry określonym. Oznaczenie dzieła powinno nastąpić w sposób nie budzący wątpliwości, o jaki rodzaj dzieła chodzi. Dzieło jako rezultat pracy wykonującego zobowiązanie ma mieć byt samoistny, niezależny od dalszych działań jego „twórcy”. Za dzieła kodeks cywilny uznaje przy tym zarówno dobra materialne, jak i niematerialne. Przy czym dobro niematerialne powinno być utrwalone w postaci materialnej. Ryzyko osiągnięcia umówionego rezultatu i przekazania go zamawiającemu zasadniczo obciąża wykonawcę. Tak więc obciąża go odpowiedzialność za wadliwość dzieła, a także jego uszkodzenie lub utratę do chwili odebrania go przez zamawiającego.
Przedmiotem świadczenia drugiej strony kontraktu, tj. zamawiającego, jest wynagrodzenie. Wynagrodzenie jest koniecznym elementem umowy o dzieło. Obowiązkowi przyjmującego zamówienie wykonania dzieła odpowiada obowiązek zamawiającego zapłaty wynagrodzenia. Wynagrodzenie to ma być ekwiwalentem świadczenia wykonawcy dzieła. Wynagrodzenie to jest z ekonomicznego punktu widzenia ceną za dzieło. Jednakże nie chodzi tu o prostą zamianę dóbr. Brak ekwiwalentności świadczeń i odpłatności nie pozwala na zakwalifikowanie kontraktu jako umowy o dzieło. Wykonawca dzieła ponosi bowiem zbyt dużą odpowiedzialność z tytułu rękojmi za rezultat swojej pracy. W braku odmiennego postanowienia umownego wynagrodzenie płatne jest w chwili oddania dzieła. Jeżeli dzieło oddawane ma być częściami, a wynagrodzenie zostało obliczone za każdą część z osobna, wynagrodzenie należy się za wykonanie każdej części z osobna. Wynagrodzenie z tytułu umowy o dzieło nie ma więc charakteru okresowego. Nie musi być ono wypłacane bezwzględnie w formie pieniężnej; nie traci ono swego charakteru gdy zostało ustalone przez strony w formie niepieniężnej. Tradycyjnie ukształtowały się dwa sposoby określania wynagrodzenia za dzieło – ryczałtowe i kosztorysowe w zależności i od rodzaju dzieła i czynności wykonawcy (...)"

Krosno Odrzańskie 06.05.2009r.

INFORMACJA
9 REJONOWYCH WARSZTATÓW TECHNICZNYCH W KROŚNIE ODRZAŃSKIM O PLANOWANYCH W ROKU 2009 POSTĘPOWANIACH PROWADZONYCH NA PODSTAWIE § 15 DECYZJI 291/MON MINISTRA OBRONY NARODOWEJ
z dnia 26 lipca 2006r. w sprawie zasad i trybu zawierania w resorcie obrony narodowej umów, których przedmiotem jest uzbrojenie lub sprzęt wojskowy

Ogłoszenie publikowane jest na podstawie § 15 Wytycznych do Decyzji 291/MON Ministra Obrony Narodowej z dn. 26 lipca 2006r. w sprawie zasad i trybu zawierania umów, których przedmiotem jest uzbrojenie lub sprzęt wojskowy (Dz. U. MON z 2006r. Nr 14, poz. 179 z późn. zm.).
Adres Zamawiającego:
9 Rejonowe Warsztaty Techniczne, ul. Obrońców Stalingradu 10, 66-600 Krosno Odrzańskie, Fax. 068 367 23 33. Szczegółowe informacje o prowadzonych postępowaniach zawarte będą na stronie www.army.mil.pl .
UWAGA:
1. Powyższa informacja jest zapytaniem o chęć udziału w postępowaniu, jednakże nie stanowi zaproszenia do składania ofert i zawarcia umowy.
2. W planowanych postępowaniach na podstawie § 11 Decyzji 291/MON będą mogli się ubiegać o zamówienie wykonawcy, którzy:
1. posiadają uprawnienia do wykonywania określonej działalności lub czynności, jeżeli ustawy nakładają obowiązek posiadania takich uprawnień,
2. posiadają niezbędną wiedzę i doświadczenie oraz dysponują potencjałem technicznym i osobami zdolnymi do wykonywania zamówienia,
3. znajdują się w sytuacji ekonomicznej i finansowej zapewniającej wykonanie zamówienia,
4. wyłonili podwykonawców lub poddostawców zgodnie z zasadami określonymi w Kodeksie Najlepszych Praktyk w Łańcuchu Dostaw, jeżeli zamawiający określi taki wymóg.
3. Zamawiający zastrzega sobie prawo do zmiany lub nie realizacji planu bez uprzedzenia, uzasadnienia i wyjaśnień.
4. Zamawiający informuje, że nie ponosi żadnej odpowiedzialności prawnej i materialnej w stosunku do potencjalnych wykonawców i innych z tytułu odstąpienia od realizacji poniższego planu lub jego zmiany.
5. Zamawiający informuje, że do zawartych treści ogłoszenia nie będzie udzielał żadnych dodatkowych informacji i wyjaśnień.

Lp. Tematy planowanych dostaw
1 Dostawa części zamiennych do pojazdów bojowych: WZT-2 i PT-91

KIEROWNIK
ppłk Dariusz CHODUKIEWICZ

Hej!



Odpowiedź uzyskana na grupie prawniczej - do mnie przemawiająca, ale -niestety -
potwierdzająca moja ocenę tej sytuacji:

"Natomiast zastanawiam się, czy właściciel owej lawety i warsztatu ma obowiązek

wydać ten pojazd, przy braku uiszczenia opłaty. Jeśli tak - to jak wygląda
kwestia dochodzenia od brata zawyżonej opłaty za usługę?


Na to pytanie jednoznacznie odpowiada art. 461 1 kc: Zobowiązany do wydania
cudzej rzeczy może ją zatrzymać aż do chwili zaspokojenia lub zabezpieczenia
przysługujących mu roszczeń o zwrot nakładów na rzecz oraz roszczeń o
naprawienie szkody przez rzecz wyrządzonej (prawo zatrzymania). Przepisu
powyższego nie stosuje się, gdy obowiązek wydania rzeczy wynika z czynu
niedozwolonego albo gdy chodzi o zwrot rzeczy wynajętych, wydzierżawionych lub
użyczonych. Ponieważ - jak już pisałem - brat miał prawo powierzyć ten pojazd
laweciarzowi i nie stanowi to czynu zabronionego, więc tym samym właścicielowi
lawety przysługuje prawo zatrzymania rzeczy do czasu uregulowania jego
należności. Wszak koszt holowania bez wątpienia jest nakładem na rzecz.

Wreszcie - w zapisach art. 752 - 757 nie znalazłem informacji o skutkach
działania niezgodnego z wolą osoby, której sprawy sa prowadzone, mimo
domniemania jej zgody przez osobę prowadzącą, w odniesieniu do osób trzecich.
Zatem - czy to warsztat będzie dochodził od brata, czy też osobie, której
sprawy prowadzono przysługuje regres do prowadzącego?


No bo czegoś takiego być nie może. Przemyśl swoje pytanie. Albo znam Twoją wolę
i wówczas mogę działać zgodnie z nią lub niezgodnie. Albo jej nie znam i trudno
oceniać moje działania poprzez pryzmat Twojej woli. Mozna jedynie zastanawiać
się, czy mogłem wiedzieć, że moje działanie jest niegodne z Twoją wolą.

Z art. 755 wynika odpowiedzialność prowadzącego wobec właścicielki.
Ale nie znalazłem nigdzie informacji o kierunku powstałych w tym czasie roszczeń
osób trzecich. I dalej jest problem:
Czy warsztat ma roszczenie do prowadzącego, a prowadzący ma prawo dochodzić,
od właścicielki? A może warsztat do właścicielki, a ona regres do prowadzącego?
I co - przychodzi właścicielka, zabiera auto, a warsztat sam ma brata ścigać?


Wydaje mi się, że komplikujesz zagadnienie w stopniu nieadekwatnym do
rzeczywistego stanu rzeczy. W tym całym galimatiasie jest jeszcze osoba
trzecia - sprawca - o którym zdaje się zapominasz. No bo skoro ojciec pytającej
sprawcą nie był, a mówimy o kolizji, a nie nieszczęśliwym wypadku, to nie ma
siły i sprawca jakiś tam musi być. Ostatecznie to on (albo jego ubezpieczyciel)
będzie zobowiązany pokryć szkody materialne. Pozostaje jedynie ewentualna
kwestia tymczasowego pokrycia tych zobowiązań przez kogoś. Ale ta osoba będzie
miała regres w stosunku do sprawcy.

Pozostaje do rozważenia ewentualna kwestia możliwości renegocjacji umowy z
holownikiem w zakresie ewentualnego nienaprawiania przez niego pojazdu. Tutaj
już pytająca oczywiście ma prawo zawartą przez brata umowę o dzieło rozwiązać i
zażądać jako właścicielka samochodu jego wydania. Wynika to z art.639 kc. Jednak
brat jako strona zlecająca musi zapłacić za całą usługę, a jedynie może odliczyć
to, co holownik zaoszczędził nie naprawiając samochodu. Zresztą nie znamy treści
umowy zawartej pomiędzy holownikiem, a bratem pytającej.

Natomiast uważam, że holownik utraci prawo zatrzymania w chwili, gdy pytająca
ureguluje należność za holowanie. Spodziewana przez holownika korzyść z remontu
samochodu nie jest - moim zdaniem - nakładem czynionym na rzecz i nie ma on
prawa zatrzymywać rzeczy. natomiast ma prawo pozostałej kwoty dochodzić sądownie
na stronie umowy, a więc w tym wypadku bracie pytającej.

Teraz pozostaje kwestia ewentualnego regresu brata pytającej do samej pytającej.
Moim zdaniem nie będzie on miał regresu do właścicielki pojazdu. o ile
znalezienie lawety mającej odholować pojazd wydaje mi się zagadnieniem
naturalnym w takich okolicznościach i oczywistym. O tyle potrzeby wyboru
mechanika, który w przyszłości dokona naprawy pojazdu już nie było żadnej. W tym
zakresie moim zdaniem przekroczył on granice działania w dobrej wierze i nie
przysługuje mu roszczenie o zwrot tych dodatkowych nagładów. To tyle od strony
teoretycznej, bo pewnie siostra brata ani brat siostry po sądach włóczyć nie
będą w tej sytuacji. "


(...)

| A postrzeganie Niemców jako czyhających na nasze majątki jest moim
| zdaniem mitem i zaszłością.

| To niech pani kanclerz zrzeknie się w imieniu Niemców roszczeń
| majątkowych i zablokuje działania powiernictwa pruskiego.

W żadnym szanującym się kraju nie można zablokować działań legalnego
stowarzyszenia. Nie można też zakazać nikomu składać pozwów do sądu.


Oczywiscie, ze nie może tego zabronic. Moze ona jednak, (ale tego  nie chce
zrobić tak zresztą, jak i jej wszyscy poprzednicy!) stwierdzić, ze
zaspokojenie tych
roszczeń niemieckich obywateli to sprawa niemieckiego państwa i rządu!!
Tak własnie postapił rząd polski z odszkodowaniami dla wypędzonych
Polaków, -
b.mieszkanców naszych ziem zabużańskich  i dlatego to nie ci, co
zawłaszczyli ich majatki, czyli Ukraińcy, Litwini, Białorusini  czy
Rosjaniemy, ale my, obywatele polscy składamy się (w postaci
podatków) na odszkodowania, jakie nasz Skarb Państwa wypłaca polskim
obywatelem za ukradzione im przez sowietów mienie zabużańskie. -My, ofiary
agresji sowieckiej ponownie płacimy, tym razem jako odszkodowania za skutki
tej sowieckiej agresji na wschodzie!!
Tymczasem państwo - prawny następca III Rzeszy biernie obserwuje jak jego
obywatele,- potomkowie sprawców tej wojny chcą wymusic od ofiar korzyści
materialne i explicite mówi, ze tej odpowiedzialności nie chce przejąc!!

Mądra Margaret Tatcher, gdy decydowała sie sprawa, czy nastapi zjednoczenie
Niemiec, czy tez pozostaną 2, juz demokratyczne, ale rozdzielone państwa
niemieckie (a pamietajmy, że nawet wśród Niemców były takie koncepcje, bo
tradycja jedności państwowej jest tam stosunkowo b. krótka!), podobno chcąc
zadośćuczynić za udział Wlk. Brytanii w Jałcie i tamtą zdradę Polski
proponowała, aby 4 mocarstwa wyraziły zgodę na zjednoczenie pod warunkiem
pełnego zabezpieczenia Polski, tj. głównie poprzez podpisanie Traktatu
Pokojowego, tak jak przewidywała to konferencja w Poczdamie ostatecznie
załatwiajacego sprawe naszych zachodnich granic, oraz po pełnym uregulowaniu
spraw majatkowych, poprzez przejecie za nie odpowiedzialności przez państwo
niemieckie.    Kohl bał się tego jak diabeł święconej wody, opierał się, ale
pewno zgodziłby się ostatecznie gdybysmy wsparli Anglików, bo chciał przejść
do historii jako Zjednoczyciel!
Ale Polacy p. Tatcher wsparcia nie dali;- Ten pierd... Mazowiecki wymienił
tylo z Kohlem uscisk pokoju w Krzyżowej, a teraz juz nawet nie margines, a
parlamentarzyści niemieccy podnosza sprawę granic w kontekście braku
traktatu pokojowego , twierdząc, ze Poczdam jest niewazny, bo Niemców tam
nie było, a Skubiszewski sam w liście do Genschera zaproponował wyjęcie
spraw majątkowych z umowy polsko- niemieckiej.
Oczywiście to, ze był on na liście agentów jako TW Kosk i to, ze podobno
Niemcy (a kto jeszcze???) tym go podobno (via materialy Stasi) szantażowały
nic nie ma tu do rzeczy....;-).,
Ani też niewazne, że  kilka miesięcy po tym Mazowiecki dostał kilka nagród
pienięznych od Niemców W związek  tego ostatniego  trudno mi uwierzyć
byłoby, bo kilkadziesią tysięcy Euro (nawet wówczas) to za mało byłoby..

p47


O rany !  Skąd Wy ludzie bierzecie czas na pisanie takich długich postów :-)
Ale temat (i Wasza dyskusja) mnie interesuje, więc dorzucę swoje trzy grosze
do wybranych tendencyjnie fragmentów.

A tak a propos, to nie wydaje mi się sensowne porównanie samochodu (czy
jakiegokolwiek materialnego przedmiotu) z algorytmem, jakim w gruncie rzeczy
jest program komputerowy.
Lepsze porównanie to książka, film itp.. Czy jeśli na okładce książki pisze,
że jest wciągająca i ekscytująca, a ja (po przeczytaniu) uznam, że tak nie
jest, to mogę ją zwrócić wydawcy i zażądać zwrotu kosztów  (łącznie z
dojazdem do księgarni i zapłatą za czas spędzony na jej czytaniu) ?

O.K. Mógłbym zagwarantować bezbłędne działanie programu i ponosić
odpowiedzialność za _skutki_ działania programu (oczywiście przy założeniu
działania użytkownika zgodnie z instrukcją). Ale nic za darmo. Każdą
sprzedaną licencję musiałbym ubezpieczyć od odpowiedzialności cywilnej. Ale
kto kupi program z taką gwarancją, który kosztowałby _o_wiele_ (10x, 20x ?)
więcej. Koszt jego zakupu byłby w większości wypadków wyższy niż zyski z
jego użytkowania.
Po prostu kompromis...

Nie czegos takiego jak "polprodukt program ksiegowy, z bledami".
Jest maksymalnie przetestowany , (..)


A więc jednak dopuszcza się istnienie błędów ?  Bo jak inaczej rozumieć
"maksymalnie przetestowany" ? W 99% ?

| Odpowiedzialność za prawidłowy wybór, zamierzone lub
| niezamierzone skutki uzywania Samochodu, a zarazem uzyskane wyniki ponosi
| Kierowca,
Nie ponosi kierowca, jezeli samochod jest wadliwy z winy producenta i
zabijesz nim 10 osob to kierowca jest zwolniony z odpowiedzialnosci.
A odszkodowanie placi producent.


Jest jeszcze kwestia udowodnienia winy, a właściwie niezachowania należytej
staranności.  Jeśli problem jest powtarzalny i występuje niezależnie od np.
konfiguracji sprzętu (typowy błąd w algorytmie), to tutaj muszę częściowo
przyznać rację.
Natomiast co zrobić z tzw. niestabilnością programu ? Zawieszenia,
"gubienie" danych, uszkodzenia plików, niewyjaśnione jednorazowe "wpadki"
itp. to 95% problemów z oprogramowaniem. Producent samochodu daje gwarancję,
jeśli używamy  materiałów eksploatacyjnych zgodnych ze specyfikacją i
oryginalnych części zamiennych, dokonujemy przeglądów i napraw w
autoryzowanym serwisie.
To jak, piszemy umowę gwarancyjną ?
"Użytkownik traci gwarancję, jeśli nie będzie używał następującej
konfiguracji:
płyta główna X model 123, karta graficzna Y model 456, (...) Komputer
powinien być podłączony do sieci o prametrach ... (...) System operacyjny
"Z" wersja 2.09.101 (tu następuje wyliczenie plików systemowych i ich
wersji)".
Przesadziłem, prawda ?

Aaaa, byłbym zapomniał. Jeśli napiszę program, to mogę odpowiadać _tylko_ za
algorytm. Jeśli ktoś udowodni, że jest błędny (ciekawe jak :-) - to O.K.
Nie mogę odpowiadać za: poprawne/niepoprawne działanie sieci energetycznej i
komputerowej, system operacyjny (na serwerze i stacji roboczej), aplikacje
współpracujące, postępowanie użytkownika niezgodne z instrukcją i tzw.
zdrowym rozsądkiem, kompilator. Tzn. mogę, ale nie jestem w stanie
przetestować tego w 100%.

Nie ma takiego produktu jak wadliwy program ksiegowy/ksiegujacy.
To nie jest produkt handlowy.

Jest produkt pod nazwa program ksiegowy, w pelni przetestowany, wolny od
bledow, zgodny z ustawami, przepisami .


No, to przy naszym bardzo stabilnym prawie np. podatkowym pierwsze programy
_w_pełni_ przetestowane i "zgodne" mogłyby się pojawić o kilka lat za
późno...
Odnosząc się do aktualnych problemów: czy można mieć pretensje do firmy,
produkującej oprogramowanie księgowe, że nie została całkowicie dopracowana
kwestia "współpracy" z ZUS-owym Programem Płatnika, skoro było na to tak
mało czasu, a niektóre kwestie prawne są do dziś niewyjaśnione ?  Oczywiście
mam wybór: używać i liczyć się z możliwymi usterkami albo nie używać (i
liczyć się z możliwością pomyłek przy ręcznym wypisywaniu). Kwestia wyboru,
a raczej kosztów.

PS Moze tak byc, ze nie znasz narzedzi do testowania poprawnego
dzialania programow ksiegowych lub nie potrafisz takich narzedzi sam
utworzyc, ale jak nie masz narzedzi to nie piszesz programow ksiegowych.


Oo !  A jak się testuje narzędzia do testowania ?  :-)

Pozdrowienia
Wojtek L.