Jesli prowadzileś tylko ewidencję przebiegu to sprzedajesz go na umowę K-S.

Co do odliczeń VATu od częsci samochodowych - jak pojazd jest w EŚT to
odliczasz normalnie ten VAT.
Nie prowadzę kilometrówki, wieć nie wiem, jak jest w tym przypadku. Było to
jednak wałkowane kilka razy, wieć w archiwum na pewn znajdziesz info na ten
temat.


K-S tzn. umowa Kupna-Sprzedaży? W archiwum właśnie się podobne
rozmowy toczyły nt samochodu prywatnego w DG ale nie ma wzmianki nt co
w przypadku gdy sprzedaję prywatny samochód a prowadzę tylko EPP :-(


· 

| Jesli wezme kredyt w CHF, to po jakim kursie będę spłacał: kupna czy
| sprzedaży? dewiz czy pieniądza? z jakiego dnia?


zalezy jaki bank, jaki kredyt i co w umowie.
w Pekao SA kredyty samochodowe sa splacane kursem srednim  NBP obowiazujacym
danego dnia.

mag.


Jesli udalo ci sie poruszyc walem z 4 garkami kazdy po 500ccm,
to cos tu jest podejrzanego.
Moim zdaniem, jesli gotowka konczy ci sie zaraz po podpisaniu
umowy kupna-sprzedazy, to powinienes przyhamowac i raczej dac
sobie spokoj. W sporcie samochodowym (jak w innych zreszta tez)
rzadko zdarzja sie okazje, czesciej przekrety, wiec jesli kupisz cos
tanio, to i tak potem dolozysz tyle, ze wyjdzie ci tak, jakbys kupil
bez okazji, nie liczac straconego czasu i nerwow. Sam to przerobilem,
niestety.


Dzieki.

"Czy jest jakas inna mozliwosc
niz laweta, aby wwiezc autko do Polski bez tablic tymczasowych - czy
np osoba postronna narodowosci niemieckiej moze przejechac granice (np
pozyczyla auto od poprzedniego wlasciciela) ?"


Możesz je wwieźć trzymając je pod pachą i jadąc na hulajnodze. Gwarantuję
Ci, że na pewno Cię przepuszczą.

czy jeden niemiec nie moze pozyczyc auta od drugiego i legalnie
wjechac do polski? musi miec upowaznienie?


A dlaczego miałby nie móc wjechać? A czy Ty, jak pożyczyłbyś od kolegi auto,
możesz nim wyjechać sobie np. do Słowacji?

a czy jeden obywatel Uni - Polak - nie moze pozyczyc auta od niemca i
legalnie wjechac do polski? musi miec upowaznienie?


Musi mieć jakikolwiek dokument stwierdzający, iż może on prowadzić dany
pojazd - umowa użyczenia, umowa kupna-sprzedaży, itp.

"Czy w Niemczech funkcjonuja gieldy samochodowe takie jak u nas
(Slomczyn) ?"


Raczej nie.

Jurand.


· 

Wpłaciłem 600PLN tytułem zaliczki za samochód używany (wartość 6000PLN) na
giełdzie samochodowej. Wystawione zostało mi potwierdzenie z pieczątką
firmy. Żadna umowa nie została podpisana. Następnego dnia przyjechali z tym
samochodem, przyszedł też znajomy fachowiec od tej marki samochodu.
Stwierdził liczne usterki, w tym lekkie uderzenie samochodu (widoczne pod
zderzakiem), chociaż zapewniono że samochód jest bezkolizyjny. Liczne
wycieki oleju, wręcz chlapanie na prawym błotniku. Uszkodzenie na dole
środkowego tłumika i samego tłumika. Podkręcone obroty, żeby samochód nie
gasł. Uderzenia z tyłu samochodu podczas jazdy. Uderzenia przy zmianie
biegów. Do tego sprzedawca nie pozwolił na jazdę próbną nikomu nawet
fachowcowi, twierdząc, że miał już kilka klientów, co rozbili jakieś autka.
Zrezygnowaliśmy z transakcji, jednak zaliczka nie została oddana. Czy jest
sens dochodzić swojej racji. Rozumiem, że sprzedawca poniósł jakieś koszty,
ale na pewno nie w wysokości 600PLN!

"Sprzedający i Kupujący umawiają się, że w określonym czasie (np 5 dni
roboczych) dokonana zostanie badanie techniczne nabywanego pojazdu, mająca
na celu określenie rzeczywistego stanu pojazdu. Ekspertyza zostanie wykonana
przez ASO danej marki lub inny zakład mechaniki samochodowej zaakceptowany
wspólnie przez Kupującego i Sprzedającego. W przypadku stwierdzenia przez
w/w zakład specjalistyczny wad pojazdu, które moga mieć wpływ na prawidłowe
jego ekspoaltowanie strony zgadzają się na odstapienie od umowy i zwrot
przez Sprzedającego wpłaconej przez Kupującego kwoty"

Chodzi mi o sytuację, kiedy jadę kupić samochód, jest niedziela. Serwisy i
mechanicy mają pozamykane warsztaty. Ja mogę sobie obejrzeć auto i
stwierdzić, czy mi się podoba, czy nie. Ale przed kupnem chciałbym jednak
sprawdzić auto w ASO lub jakimś warsztacie. Płacę gościowi pieniądze,
podpisuje umowę a następnego dnia (czyli np w poniedziałek) jadę sobie do
ASO lub mechanika i po ich stwierdzeniu, że wszystko jest ok umowa nabiera
mocy wiążącej.


Jako sprzedajacy bym takiej umowy nie podpisal.
Wystarczy ze kupujacemu "znudzil by sie" nowo kupiony samochod, czy
znalazl inny zeby celowo doprowadzic do uszkodzenia chocby silnika aby
moc wycofac sie z transakcji.
To tylko jedna z wersji, inne to np. podmiana przez nowego "wlasciciela"
czesci czy wykorzystanie samochodu do przestepstwa itp.

szwagier


musisz udac sie do rzeczoznawcy samochodowego

wittam,

wyszukalem sobie fajne auto. Odpowiada mi jego rocznik, cena, wyposazenie,
stan techniczny itd itp. Przeglad ok, zatem udalismy sie do domu
sprzedajacego, by spisac umowe. Kasa lezy na stole, zagladam w dokumenty a
tu zonk - numery VIN w dowodzie i karcie sa rozne. Nie diametralnie rozne,
w jednym jest vf7s0 a w drugim vf7so, zatem w mojej opinii to typowy
"czeski blad". Raczej wynika z niewiedzy niz checi oszukania, tym bardziej
ze to 1. wlasciciel i widzialem faktyre zakupu auta, swiadectwo
homologacji
itd itp.

Do transakcji rzecz jasna nie doszlo, bo obawialem sie problemow z
rejestracja, natomiast mam pytanie - co koles powinien zrobic zeby
wyprostowac sprawe? Domyslam sie ze kierunek stacja diagnostyczna,
zczytanie VIN, zaswiadczenie, urzad i nowy DR. Ale jest to troche bez
sensu, biorac pod uwage, ze po kupnie i tak bede zmienial DR,nie mowiac
juz
o tym ze potrwa to ze 3 tygodnie. Czy moge kupic auto z tymczasowym DR (z
juz poprawionym VINem) i  nie bede mial problemow z rejestacja go w swoim
WK?

pozdrawiam
Kwik

--
R19 1994 1,8 F3P 175kkm
Krakow gg 87243
oklejony... pms!



Mam pytanie dla większości pewnie oczywiste.Czy przy sprzedaży samochodu
jestem obowiązany zapłacić jakiś podatek?.


Jesli auto sprzedajesz po niecalym pol roku to tak, ale pod warunkiem, ze
sprzedajesz je drozej niz kupiles. Oczywiscie licza sie oficjalne kwoty na
umowach.
Z drugiej strony kazda umowa (pow 1000 pln) jest opodatkowana 2% podatkiem
od wzbogacenia, ktory placi otrzymujacy gotowke, czyli w obecnej sytuacji
Ty....ale .... U nas tak sie przyjelo, ze we wszystkich umowach jest
klauzula, iz owa oplate uiszcza kupujacy i to przynajmniej przy tranzakcjach
"samochodowych" jest normalne, wiec nic nie zaplacisz.
Inne ustalenia sa przy sprzedazy kupnie komisowym.

Pozdrawiam


| Mam pytanie dla większości pewnie oczywiste.Czy przy sprzedaży samochodu
| jestem obowiązany zapłacić jakiś podatek?.

Jesli auto sprzedajesz po niecalym pol roku to tak, ale pod warunkiem, ze
sprzedajesz je drozej niz kupiles. Oczywiscie licza sie oficjalne kwoty na
umowach.
Z drugiej strony kazda umowa (pow 1000 pln) jest opodatkowana 2% podatkiem
od wzbogacenia, ktory placi otrzymujacy gotowke, czyli w obecnej sytuacji
Ty....ale .... U nas tak sie przyjelo, ze we wszystkich umowach jest
klauzula, iz owa oplate uiszcza kupujacy i to przynajmniej przy
tranzakcjach
"samochodowych" jest normalne, wiec nic nie zaplacisz.
Inne ustalenia sa przy sprzedazy kupnie komisowym.


Wielkie dzieki:)))

Pozdrawiam

--
Markus [LCA]
(czerwone Mondeo TD - www.pms-legnica.prv.pl)

--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/




Witam. Jak taki klimat mozna w czasach przepieknej unii zalatwic? Czyz to
dobrodziejstwo nie pracuje czasem tak ze kupuje auto bez TUV, wale go na
lawete, na granicy zero pytan - mam umowe kupna + papiery a auto jest na
lawecie, w Polsce zwalam to na placu za garazem i po sprawie?
Rozbiorka, buda na zlom, po sprawie?
Czy tez aby jest jakis kruczek ktory powoduje ze unia to dla nich nie dla nas?
dzieki za znaki, mgr Google nie wykazal inicjatywy....


Witaj.

Musisz kupić części a nie samochód - i po sprawie. Części nie podlegają
akcyzie a samochód juz tak.

Wielokrotnie znajomy (działalność warsztatowa) przywoził całe samochody
na części. Na każdej z faktur niemieckich ma jako przedmiot sprzedaży
"cześci samochodowe z samochodu xxxx o numerach nadwozia xxx". Ma nawet
na papierze oficjalne stanowisko UC w tej sprawie - nie podlega akcyzie.


Nie taka znowu zadkosc. Problem polega raczej na tym ze auta serwisowane
sa
duzo drozsze i przewaznie stoja w komisach dealerow samochodowych...


No wlasnie mi chodzilo bardziej o te oplacalne ceny :)

ja widzialem ostatnio escorta 96 z przebiegiem 72 kkm... wpisy i stan
faktyczny zdawaly sie to potwierdzac... jednym slowem sporo tu dziadkow
ktorzy niewiele kreca swoimi samochodami, do tego bardzo czesto serwisuja
ale sa do nich przywiazani i w zwiazku z tym trudno trafic na taka


oferte...

Wiesz ,zastanawiam sie ,czy te dziadki to nie jest chwyt.Emeryci w Niemczech
maja dosyc kasy
i wiecej czasu ,zeby tluc duzo kilometrow.Predzej uwierze ,ze ktos dojezdzal
tylko do pracy i na zakupy.

1. kupujacy nie jest osoba fizyczna
2. samochod jest sprzedawany 'na eksport'
3. sprzedajacy jest osoba fizyczna
4. nie wystawia sie umowy 'kupna-sprzedazy' - tak robia komisy
'tureckie' -
wystawiaja umowe 'zamowienia' i unikaja w ten sposob obowiazku gwarancji
co do wiarygodnosci sprzedawanych samochodow to byl kiedys post o
rodzajach
komisow w niemczech ;-)


hmmm 1 i 3 punkt .... czy to pomylka ?
Co do komisow ,to wyszukujac ogloszen omijam wszystkie ,ktorych
wlascicielami sa
ludzie o nie niemiecko brzmiacych nazwiskach :) Bylem ostatnio u turasow na
kilku komisach ...
Tanio maja napewno ale loteria na maxa.

pozdrawiam
Pawel


Witam

Jakis czas temu pisalem na grupe z zapytaniem czy do przerejestrowania
auta potrzebny jest oryginal jego DR czy wystarczy notarialnie
potwierdzona kopia. Juz wiem, ze nalezy miec ze soba oryginal lub
zaswiadczenie rejestracji z Wydzialu Komunikacji (juz w drodze do mnie
;)).

Pytanie: jak wyglada sprawa jazdy bez dowodu rejestracyjnego a jedynie z
kompletem dokumentow (umowa kupna-sprzedazy, zaswiadczenie o
przegladzie, kopia DR). Wolalbym uniknac klopotow podczas spotkania
miskow, z drugiej strony nie usmiecha mi sie odstawic samochod do czasu
zalatwienia formalnosci...

Mial ktos kiedys podobna sytuacje i moze podzielic sie wrazeniami :) ??


Dokumentem stwierdzającym dopuszczenie pojazdu samochodowego do ruchu jest
DR lub pozwolenie czasowe.
Pojazd może być usunięty z drogi na koszt właściciela, jeżeli nie ma
możliwosci zabezpieczenia go w inny sposób, w przypadku gdy kierowała nim
osoba nieposiadająca przy sobie dokumentów uprawniających do kierowania lub
używania pojazdu. W praktyce zależy od szczęścia i humoru policjanta.

neelix

neelix



| Kupując od osoby prywatnej niezależnie czy Polski czy z Niemiec nie ma
| możliwości odliczenia VATu.

Bredzisz.
Jestem osobą prywatną i mam salon samochodowy. Kupując cokolwiek ode
mnie dostajesz faktutrę i odliczasz VAT (o ile ustawa pozwala na
odliczenie). W Polsce większość salonów i komisów - jeśli nie wszystkie
- należą do osób prywatnych.


Czepiasz się. To jest bardzo specyficzny przypadek. Pytającemu chodziło
zapewne o kupno samochodu z Niemiec na postawie odpowiednika naszej
umowy kupna-sprzedaży. Od tak kupionego samochodu nie można odliczyć VAT.

A co tego czy rzeczy w ŚT są w jednoosobowej działalności "firmy" czy
właściciela tejże działalności to zupełnie inny temat.


Czesc
Czy mogl by mi ktos podac wszystkie formalnosci jakie musze zalatwic przed
i
po kupie uzywanego samochodu(malucha) ?

Bedzie to moj pierwszy samochod i nawet nie wiem co sprawdzic podczas
dokonywania zakupu(numery seryjne??? gdzie tego szukac???) ???? jaka tresc
umowy ???

Prosze o doslownie wszystkie informacje zwiazane z procesem zakupu
uzywanego
autka(126p).


A kupujesz od znajomego czy dopiero przymierzasz się do kupna od obcych???
Ile chcesz wydać na ten pojazd??
Numery należy sprawdzić z dowodem rejestracyjnym. Gdzie są , pokaże ci
sprzedający. Ale i tak mogą być "trefne"
Umowę znajdziesz w każdej gazecie z ogłoszeniami samochodowymi.

Tadek


Oczywiscie, ze mozna. Ja w ten sposob stalem sie posiadaczem znizek mego
Ojca.

Pozdrawiam
Kawka
--------------------------------------
GG: 141 48 48

"Sa tylko trzy prawdziwe sporty: walki bykow, wyscigi samochodowe oraz
alpinizm. Wszystkie inne sa jedynie grami."  HEMINGWAY

Czy można zarejestrować samochód na siebie i na żonę jeśli ona nie
podpisywała umowy kupna?



A ja nie mialem problemu z kupnem mojego Clio. Powiedzieli mi, ze bedzie w
trzy tygodnie, ja sie im sie w nos rozesmialem, bo slyszalem, ze sie czeka 3
m-ce (nie spieszylo mi sie, im dluzej bym czekal, tym mniej musialbym
pozyczac), a samochod byl po 3,5 tygodnia (w dodatku zaliczki zaplacilem
tylko 1,5 tys.)
Wiec jednak nie wszystkich robia w konia (tylko tych, ktorym zalezy na jak
najszybszym odbiorze :).
Poza tym, czy problem dlugiego oczekiwania na odbior samochodu dotyczy tylko
Renault ? A ile sie czeka na Fiata Punto albo Opla Corse ?



:Trzeba ich meczyc do bolu, to nie jest normalne -placic tyle pieniedzy a
oni
:cie zwyczjnie oszukuja. Najlepiej podpisac umowe na konkretny termin a
potem
:odsteki, kary itp. Tylko, ze zaden dealer na to nie pojdzie, no i wtedy
:zostaje albo czekanie albo inna firma samochodowa. Jeszcze minie pare lat
:zanim klient bedzie mial cos do powiedzenia.
:ALe tak jest we wszystkich salonach renault. Moj kumpel w lato kupowal CLIO
:i tez czekal i czekal.
:Pozdrawiam
:kk
:
:

Witam.
Proszę o  poradę - jaka jest procedura kupna silnika samochodowego ?
Ostatnio padł mi silniczek i teraz znalazłem ogłoszenie o sprzedaży
podobnego.
Problem tkwi w tym , ze silnik pochodzi z samochodu jeszcze
nieoclonego(pewnie juz oclony nie bedzie :-) ) i nie wiem czy bede mogl wbić
go do swego autka zgodnie z prawem.

Jak mozna ominac przepisy kupna - sprzedazy ew. tak aby silnik zarejestrowac
legal ???

Jakie dokumenty sa mi potrzebne do umowy kupna sprzedazy ??
CZy potrzebny jest dowod rej. samochodu z ktorego silnik pochodzi ?

Dziekuje za pomoc.
Pozdrawiam.
Ł.F.


OK

Jeszcze aby sie upewnic,

- jesli kupilem silnik na gildzie samochodowej wystarczy tylko faktura?
nie jest mi wtedy potrzebne ksero z dow. rej . danego pojazdu ???

czy potrzebne są oba dokumenty ???

Dzieki za odpowiedz


| Jak mozna ominac przepisy kupna - sprzedazy ew. tak aby silnik
zarejestrowac
| legal ???

NIjak. TYm przepisom po prostu trzeba uczynic zadosc...

| Jakie dokumenty sa mi potrzebne do umowy kupna sprzedazy ??

Albo masz fakture VAT na silnik (o reszte kwestii prawnych martwi sie
wowczas wystawca faktury), albo papiery dokumentujace nabycie za
granica i papiery z dookonanej odprawy celnej (noze starczy warunkowa
- ale kwestia oclenia musi byc przynajmniej rozpoczeta...) albo tez
masz potwierdzone przez wlasciwy WK ksero z dowodu rejestracyjnego
pojazdu z ktorego silnik wymontowano badz rownowazne mu zaswiadczenie
tegoz WK iz silnik pochodzi z uprzdnio rejestrowanego pojazdu.

| CZy potrzebny jest dowod rej. samochodu z ktorego silnik pochodzi ?

--
Darek




Proszę o  poradę - jaka jest procedura kupna silnika samochodowego ?
Ostatnio padł mi silniczek i teraz znalazłem ogłoszenie o sprzedaży podobnego.
Problem tkwi w tym , ze silnik pochodzi z samochodu jeszcze
nieoclonego(pewnie juz oclony nie bedzie :-) ) i nie wiem czy bede mogl wbić
go do swego autka zgodnie z prawem.


Zgodnie z prawem to wrzucasz go do bagaznika, wywozisz za granice,
zawracasz, zglaszasz sie do polskich celnikow celem oclenia, pokazujac
umowe zawarta z zagranicznym wlascicielem.

Jak mozna ominac przepisy kupna - sprzedazy ew. tak aby silnik zarejestrowac
legal ???



CZy potrzebny jest dowod rej. samochodu z ktorego silnik pochodzi ?


Ogolnie nie - wszak silnik mogles kupic w fabryce luzem.
Tylko musisz wtedy fakture zakupu lub dowod odprawy celnej pokazac.

J.




| Ile wynosi podatek od zakupu uzywanego samochodu w Polsce?

Nazywa sie to 'oplata skarbowa', wynosi 2% wartosci samochodu.
Wartosc ustala urzednik na podstawie wlasnego widzimisie,
czyli na podstawie jakiejs gazety, zawierajacej ceny wywolawcze
z pobliskiej gieldy samochodowej - nie bierze pod uwage ceny,
zapisanej w umowie kupna-sprzedazy.


Faktycznie nie bierze pod uwage ceny z umowy tylko, przynajmniej w moim
przypadku, z takiego wydawnictwa z usrednionymi cenami z gield w Polsce.
Ta sama ksiazeczka posluguja sie kolesie w PZU.

Tomek


Cześć.
Kumpel czekał na Clo II około 3 miesiące (obiecywali około 1 miesiąca).

Ja niedawno (marzec 2000) stałem przed problemem kupna nowego samochodu.
Znając perturbacje kolegi z odbiorem samochodu, (byłem mądrzejszy) chodząc
po salonach samochodowych od razu pytałem się o termin odbioru samochodu i
czy tenże termin jest uwidoczniony na umowie.
Słowny termin tzn. "OKOŁO" otrzymałem w : Oplu, Reno, Peugeot.
Tylko w Toyocie w Markach powiedzieli mi, że max to 2 tygodnie (na ten model
który mnie interesował) i że to jest umieszczone na umowie. Pan który mnie
obsługiwał dodał mi jeszcze, że postara sie o szybsze załatwienie samochodu.
Słowa dotrzymał. Po 10 dniach od momentu podpisania umowy wyjechałem z
salonu nowym autkiem.

Pozdrowienia  Andrzej


W Renault zapytano się mnie w pierwszych słowach: - " to kiedy by Pan chciał
odebrać ". No to zbaraniałem. Mówię - początek kwietnia. " - to będzie na
czwartego". Odebrałem piątego bo czwartego nie mogłem :-)
Cześć.
Kumpel czekał na Clo II około 3 miesiące (obiecywali około 1 miesiąca).

Ja niedawno (marzec 2000) stałem przed problemem kupna nowego samochodu.
Znając perturbacje kolegi z odbiorem samochodu, (byłem mądrzejszy) chodząc
po salonach samochodowych od razu pytałem się o termin odbioru samochodu i
czy tenże termin jest uwidoczniony na umowie.
Słowny termin tzn. "OKOŁO" otrzymałem w : Oplu, Reno, Peugeot.



Cześć.

Czy może mnie ktoś oświecic w następującym temacie. Dość często przejeżdżam
w niedzielę rano obok giełdy samochodowej w Łodzi i obserwuję taki obrazek:
kilku-kilkunastu gości zatrzymuje samochody przed dojazdem na giełdę i zdaje
się chcą kupić samochod. Ale to stoją ciągle te same osoby (rozumiem że
zawodowi handlarze). I teraz pytanie jak ten mechanizm działa ? Czy kupują
tanio a potem sami się wystawiają na giełdzie ? Z tego co wiem nie tak łatwo
sprzedać używany samochód. A klienci sprzedający chyba też nie oddają za 50%
ceny ? Więc jak jest ?  A co z umową kupna-sprzedaży  przerejestrowaniem i
odprowadzeniem podatku do US. Podejrzewam jakiś przekręt. Co Wy na to ?

Sly


Czesc!

- zakladajac ze woz kupie w godzianch wieczornych a ktos mi go zarabie w
nocy zanim podpisze z agentem na drugi dzien umowe to czy oznacza to
strate pieniedzy?


Jak ja kupowalem samochod w komisie to zaraz po zaplaceniu za samochod
wykupilem ubezpieczenie. Po prostu gosc z komusu zadzwonil po jakiegos tam
agenta PZU i przy jednym biurku zaplacilem za samochod a przy drugim za
ubezpieczenie. Auto zostalo wtedy tymczasowo zarejestrowane na stary dowod
rejestracyjny, a po przerejestrowaniu musialem podjechac do "ubezpieczalni"
dac sobie (samochodowi) zrobin fotke juz z nowa tablica rejestracyjna i
poprawic umowe.

Moze podpisz umowe kupna/sprzedazy u agenta ubezpieczeniowego. Kasa z raczki
w raczke i od razu zalatw ubezpieczenie. Bedzie po klopocie :)

Pozdrawiam,




Wlasnie skradziono mi telefonik, wiec przegladam watki o kradziezach z
archiwaliow i trafilem na ten..

| Tylko, że ja kupując powinienem dołożyć wszelkich starań, by mieć
pewność ze
| nie będę paserem.

Brzydze sie kradzieza. Nienawidze zlodziei i nic kradzionego bym nigdy nie
kupil. Stwierdzenie jednak, ze nie nalezy kupowac uzywanych telefonow
tylko dlatego, ze nie maja gwarancji i pudelka jest IMO przegieciem.


Ponieważ  mnie chyba zacytowałeś, to pozwolę sobie zabrać głos.
Nie zmieniam zdania co do swojej wypowiedzi, mimo tego że jakoś dziwnie ją
interpretujesz.
Twoja sprawa - tak rozumiesz polski i już.
Otóż sądzę, że gdy popytasz wśród znajomych i znajomych znajomych i
znajomych znajomych znajomych ... - w ciągu paru dni znajdziesz telefon
używany, od kogoś kogo będziesz znał i będziesz w stanie oceniać, czy jest
to zarąbabana komórka. Rozpuść wici wśród znajomych - wejdź do kilku salonów
i powiedz ze szukasz takiego fonu - nie dalej jak wczoraj byłem w salonie
idei i przy mnie przyszedł klient przedłużyć umowę i nie bardzo wiedział co
zrobić ze starym fonem i na dokładkę z pakietem startowym, który dostał.
Sądzę, że gdybym z nim pogadał, dał mu do siebie kontakt, to by mi ten fon
odsprzedał. Tego typy sytuacje mam na myśli, mówiąc - dołożyć starań by mieć
pewność. Kupno aparatu na giełdzie samochodowej/wolumenie/bazarach - to
prawie pewność że fon jest z wędki. ja zmieniam teraz telefony i jeden od
ręki poszedł do znajomego i na drugiego teraz szukam chętnego.


. Pokaz mi te ogloszenia, gdzie ktokolwiek

chce przyjac magistra prawa, bo ja jakos ich nie widze w gazetach.
Wreszcie pokaz mi frajera, ktory poszedl by realizowac takie roboty,

adwokata czy radcy prawnego.


Na kazdej gieldzie samochodowej jest podpisywane kilkaset umow sprzedazy
samochodow.
Kazda umowa o wartosci od 10.000 wzwyz.
Tam prawnik ma zajecie cala dobe, a nawet pieciu.

Ludzie pisza umowy na kolanie, myla sie, dokumenty okazuja byle jakie,
wzory umow sa czesto sprzedawane lokalnie i maja rozne wady i
niedociagniecia.
Przeciez tam jest pracy dla 10 prawnikow sobota/niedziela

Wlasne wzory umow, bez bledow , a stawka za zniechecenie kupna samochodu
od zlodziela przyzwoita.
 Dalej ZUS, urzad skarbowy, urzad miejski,
ludzie codziennie skladaja tysiace podan , pism i nawet nikt nie nie
sprawdza czy prawidlowo, czy bez bledow.

Adwokat sie nie zajmie duperelami za 20-40 zl
a dla ciebie 20 klientow dziennie po te 20 zl to juz jest na
piwo i budyn .



|  Zwolnienia udziela napis "VAT" na tym papierku od nich ;)
I nie ma tu znaczenia, że nie jest to standardowa faktura VAT, tylko faktura
VAT-marża?


Nie.

Właśnie w US mówili, że gdyby na fakturze była określona wysokość VAT-u, to
nie musiałbym niczego płacić, a że nie ma, bo to faktura VAT-marża, to niby
muszę.


Nich dadzą na piśmie.

Napiszę jeszcze raz DOKŁADNIE co dostałem:
1) Umowę Kupna, na podstawie której AAA kupiło samochód od 1. właściciela


Nie przerejstrowali pojazdu na siebie zapewne.

2) Potwierdzoną kopię deklaracji PCC-3, którą AAA ponoć złożyło w US po
zakupie samochodu (nie ma stempla US)


Nie Twój problem.

3) Umowę Sprzedaży, na podstawie której AAA sprzedaje auto mnie
4) Fakturę VAT marża, na której figuruje jedna i ta sama kwota w 2 polach:
a) Cena jednostkowa, b) Wartość + VAT


OK. Choć z drugiej strony i tak wiesz ile przepłaciłeś :)

Na tym dokumencie jest dopisek: Sprzedający oświadcza, że podatek od
czynności cywilno-prawnych reguluje deklaracja PCC-3


Bez znaczenia

Aha -- w końcu to cross na grupę samochodową -- jednego świstka mi tu
brakuje w tym wyliczeniu: gdzie jest polisa OC... ;-)

CROSS:  pl.misc.samochody,pl.soc.prawo.podatki



epsilon$ while read LINE; do echo "$LINE"; done < sg
| Wciąż nie rozumiesz, prawda?
| Nie jest tak, że gra nie działa pod Windows. Wymagania mam spełnione i
| gra "działa". Tyle, że tylko spod administratora.

| to może inaczej:
| kupujesz samolot żeby polatać,

Brawo, choć raz nie mamy analogii samochodowej. Zapominasz jednak, że
oprogramowanie to coś trochę innego niż przedmiot materialny.


nie, to jest to samo jeśli chodzi o to, że zawierasz umowę kupna
sprzedaży. W takiej umowie strony są dwie, jedna oświadcza, że coś
sprzedaje, a druga że coś kupuje. I teraz chodzi o to, że sprzedawca nie
poinformował kupującego o istotnych cechach przedmiotu umowy i kupujący
stwierdza, że zawarł umowę pod wpływem istotnego błędu, bo jakby
wiedział wszystko to by takiej umowy nie zawarł, więc przysługuje mu
prawo do odstąpienia od umowy i strony muszą sobie wydać to co otrzymały.


epsilon$ while read LINE; do echo "$LINE"; done < sg

| Wciąż nie rozumiesz, prawda?
| Nie jest tak, że gra nie działa pod Windows. Wymagania mam spełnione i
| gra "działa". Tyle, że tylko spod administratora.

| to może inaczej:
| kupujesz samolot żeby polatać,
| Brawo, choć raz nie mamy analogii samochodowej. Zapominasz jednak, że
| oprogramowanie to coś trochę innego niż przedmiot materialny.
nie, to jest to samo jeśli chodzi o to, że zawierasz umowę kupna
sprzedaży. W takiej umowie strony są dwie, jedna oświadcza, że coś
sprzedaje, a druga że coś kupuje. I teraz chodzi o to, że sprzedawca nie
poinformował kupującego o istotnych cechach przedmiotu umowy i kupujący
stwierdza, że zawarł umowę pod wpływem istotnego błędu, bo jakby
wiedział wszystko to by takiej umowy nie zawarł, więc przysługuje mu
prawo do odstąpienia od umowy i strony muszą sobie wydać to co otrzymały.


Zapominasz o jednym istotnym szczególe. Ja nie nabywam programu. Ja
nabywam egzemplarz utworu i mogę zawrzeć umowę licencyjną pozwalającą mi
na użytkowanie tego utworu na pewnych polach eksploatacji.


ja jak chciałem zarejestrować 124 a był kupiony z likwidaci pgr-u i mam tylko sam dowód na którym jest pieczątka komornika, to kazali mi iśc do niego i wźśc kopie umowy kupna - sprzedazy, a z tego co wiem to mó tata jak go kupywał to dopstał tylko jakis mały świstek(coś jak w urzędzie jest pokwitowanie opłaty) A komornik nie trzyma takich spraw... Mam pytanie przy okazji, Czy mozna przy rejestracji ciagnika zamówić 2 tablice (akie same jak samochodowe, czyli prostokatne)???

Kłopot w tym, że żeby wejść do domu musieliby mieć nakaz - tutaj samo domniemanie popełnienia przestępstwa piractwa nie wystarczy - musiałoby ono być na naprawdę szeroką skalę (u mnie w mieście zgarnęli kolesia udostępniającego 250GB danych - naliczyli mu koszty na około 50 000 PLN co jest i tak niezbyt wygórowaną kwotą).
Raz też do kolegi policja wpadła - zatrzymali go za sprzedaż nielicencjonowanego oprogramowania do chip tuningu(wartość jednej kopii bagatela 20 000PLN).

Dziwię się, że ktoś robi szum z powodu oprogramowania wartego ile? 200PLN?
A cała sprawa na pewno przycichnie za jakiś czas...

Dobrze Kocioł napisał: założę się, żę nawet Panowie Policjanci w swoich "zabawkach" mają sporo "piratów".

Zresztą wożenie wszystkich papierów nie jest przecież wymagane prawnie - przecież nikt o zdrowych zmysłach nie wymaga od nas okazywania karty gwarancyjnej z numerem IMEI telefonu, znajdującego się w naszej kieszeni... Podobnie z radioodtwarzaczem samochodowym czy alufelgami...
A nawet w przypadku samochodu - jak zakupisz auto na polskich blachach nikt przy kontroli nie będzie wymagał od nas umowy kupna - sprzedaży...

major - mówię o szkodliwości społecznej tego czynu w odniesieniu do pojedynczego przypadku. I uważam to za bezsens, podobny jedynie do akcji sprawdzania alkomatem kierowców stojących na światłach... Efekty może i jakieś są, ale element takiej kontroli na pewno nie przydaje naszej władzy autorytetu... i sympatii szarego obywatela... To tak w kontekście wypowiedzi ClauveRa z którą się absolutnie zgadzam...

A w takiej sytuacji co prawda nie byłem, ale jako muzyk zawsze mogę być...

W odniesieniu do IMEI - legalność nawigacji też można sprawdzić, więc po co wozić ze sobą certyfikat autentyczności? A skoro na nawigację trzeba, to i od razu na telefon komórkowy i na radioodtwarzacz samochodowy... no i na komputer pokładowy... tak do kompletu...

Zanim przerejestrowałem auto miałem kontrolę policyjną - sprawdzili dane właściciela, przyjrzeli się papierom, a umowy kupna - sprzedaży wcale nie chcieli oglądać... a jesteś obowiązany mieć przy sobie dokumenty auta i tylko je przy kontroli drogowej okazać...

Ad1 . U polskich przewoźników co 4 godziny - cenę za samochód osobowy można sprawdzić w cennikach - www.unityline.pl
( oprócz Polonii i Skani jest jeszcze 5 promów obsługiwanych przez Unity i biorą osobowe : Gryf, Galileusz i Wolin do Trelleborga, Śniadecki i Kopernik do Ystad. Oprócz tego Wawel PŻB)
Ad2. natomiast zestaw powyżej 2 metrów - to już wchodzi w przewozy Cargo i tego nie ma na stronie - ogólnie cena zestawów samochodowych (do 2,5 m szerokości i do 16,5 m długości) kształtuje się na poziomie około 200 SEK za metr bieżący ( rozpoczęty) Natomiast większe gabaryty - każdorazowo trzeba "indywidualnie" uzgodnić warunki przewozu - można ofertę na zapytanie ofertowe via net dostać

Ad3. Z kraju unijnego - umowa kupna-sprzedaży , ewentualnie dokument rejestracyjny - przetłumaczone i potwierdzone przez tłumacza przysięgłego i do US a tam wszystko powiedzą (PCC3, nie wiem czy jeszcze jest akcyza od "dóbr luksusowych - bo takowa była powyżej pewnej długości) i to chyba wszystko

Ad 4. do rejestracji - Dokumentacja stoczniowa ( certyfikat lub jak masz w umowie konkretny typ jednostki to jakiś folder jachtu gdzie są wszystkie wymiary i parametry ) plus umowa plus opłacone podatki. Jak nie masz papierów stoczniowych to ekspert i trzeba zrobić świadectwo pomiarowe - minimum dłuość i szerokość jednostki ( kontakt Dorota Hernik PZŻ bardzo ładnie wyjaśni)

Ad5 - nie wiem

Ad6 . patrz Ad3

Myślę że nic nie pokręciłem

Nie zrozumieliśmy się. Mówiłem o pojeździe nie zarejestrowanym, a nie o nowym.
Często spotykanym przykładem na to mogą być np motorowery z Niemiec. Tam mozna sie mimi poruszać tylko i wyłacznie na dokumentach wystawionych przez ubezpieczyciela. Nie ma obowiązku rejestrowania ich w nimieckich wydziałach komunikacji. Zatem nie ma ani briefu, ani karty wymeldowania, nic nie ma. Umowa kupna sprzedaży jest jedynym dokumentem. Owszem bardzo często można dostać wspomniane dokument identyfikacyjny wystawiony przez ubezpieczyciela, jednak nie jest on wymagany do rejestracji w Polsce.
To samo dotyczy pojazdów samochodowych urzytkowanych na tereni np dużych firm, kopalń, portów itp. często nikt tego nie rejestruje. Są jedynie ubezpieczone.

Belt ma rację podstawa to umowa kupna sprzedaży reszta zależna jest od indywidualnych przypadków

Złomowiska to fikcja. Każdy pojazd który uległ wypadkowi a jego naprawa przewyższa koszt samego samochodu jest nieopłacalna. Ogólnie sprzedaje się auto na umowę kupna-sprzedaży z dopiskiem pojazd uszkodzony, a części wyciągnięte z rozbitego samochodu któreprzedstawiają jakąś wartość są sprzedawane na giełdach samochodowych czy giełdach internetowych. Resztę jest pocięte na drobne kawałki i sprzedawane jako normalny złom. Taka jest niestety prawda. Tworzenie ustaw czego nie można stosować powtórnir w pojeździe oraz jakim wymogą powinnien odpowiadać autuzłom jest totalną bzdurą. Wystarczy tylko trochę pojeeździć po Polsce i sami się przekonacie ile jest szrotów. Części są stosunkowo tanie i każdy z tego będzie korzustał niż kupował oryginalne albo zamienniki.

Darek

...zmiana imei to przestepstwo...


W tej kwestii nie mam żadnej wiedzy prawnej, wiec jeśli się mylę to przepraszam.

Natomiast czy to aby na pewno jest przestępstwo?

Załóżmy taką sytuację:
Skoro mam telefon, kupiony w salonie mam na niego wszystkie papiery to dlaczego nie miałbym sobie dla samego siebie zmienić nr. imei?
Dlaczego?
Ot tak, bo umiem mam wspomnianego BOX'a i w ramach nauki i testów pracowałem na swoim telefonie.

Czy to nie jest tak jak z cofaniem liczników samochodowych?
Cofać można do woli (jeśli jest się właścicielem auta) i wszystko gra jeśli przy sprzedaży samochodu powiemy że licznik był cofany.
Jeśli nie to świadomie wprowadzamy kupującego w błąd co może być podstawą do odstąpienia od umowy kupna-sprzedaży.

[JELCZ-LASKOWICE]

Bumar i Jelcz Komponenty będą współpracować

PAP - 10-09-2008 16:28

Spółki Bumar i Jelcz-Komponenty zapowiedziały w Kielcach zawarcie umowy o współpracy dotyczącej sprzedaży i produkcji wyrobów Jelcza - poinformowała rzeczniczka Bumaru Kamilla Walczak.
- Zamiarem Bumaru jest kupno udziałów spółki Jelcz Komponenty - podała Walczak. Informacja o chęci zacieśnienia współpracy obu firm, potwierdzonej pisemnym porozumieniem, została przekazana podczas kieleckiego Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego.

Zgodnie z planowaną umową, Jelcz-Komponenty ma oferować poza granicami Polski swoje produkty za pośrednictwem i przy udziale Bumaru. Z kolei Bumar uzyska wyłączność na sprzedaż wyrobów i usług Jelcza Komponenty na wszystkich rynkach zagranicznych.

Zakłada się również, że Bumar będzie współfinansował produkcję wyrobów sprzedawanych za swym pośrednictwem i wskazywał ewentualne nowe kierunki rozwoju produkcji Jelcza - dodała Walczak.

Bumar sp. z o.o. to czołowy dostawca i eksporter uzbrojenia oraz sprzętu wojskowego, produkowanego przez polski przemysł obronny. Stanowi dominujący podmiot w Grupie Bumar, która obejmuje 22 podmioty produkcyjne i handlowe polskiego sektora przemysłu zbrojeniowego.

Spółka Jelcz-Komponenty powstała z zakładu produkcji części Jelcz SA, firmą macierzystą były Jelczańskie Zakłady Samochodowe. Spółka produkuje zespoły, podzespoły oraz części do autobusów, samochodów ciężarowych i specjalizowanych a także oferuje szeroki wachlarz usług.

PAP

Uważam że powiniem otrzymać to co dostałem w potwierdzeniu ze sklepu. To tak jakbym poszedł do salonu samochodowego wybrał sobie konkretną wersję auta z silnikiem 2.0 TDI z klimą za x zł, dostał potwierdzenie na piśmie (umowa o kupnie, złożyłem zamówinie na coffin box przez internet które zostało potwierdzone!!!) z salonu że właśnie tę wersję w tej cenie zamówiłem a na drugi dzień bez mojej wiedzy zostaje zmieniona umowa i mam odebrać auto z silnikem 1.2 w benzynie bez klimy za tę samą kwotę x . Paranoja!!!!

Witam!

Robiłem to niedawno. Podatek 2% płacony zwyczajowo przez kupującego.
Od stycznia obowiązuje nowy druk PCC, który wypełnia tylko kupujący,
podpis sprzedającego jest niepotrzebny. Druk zawiera tylko kilka
podstawowych danych. W Urzedzie Skarbowym trzeba pokazać oryginał
umowy Kupna-Sprzedaży.
Traktują to jak umowę samochodową, choć póki co, nie ma żadnych tabel
z wartością pływadeł.

Pozdrawiam

Mirek Bork

Ale z drugiej strony cytując za "Giełdą Samochodową":

Dokumenty, które powinien ci przekazać sprzedawca auta sprowadzonego z zagranicy niezarejestrowanego w Polsce:

!!!

Najważniejszy jest dowód rejestracyjny (może być tymczasowy, np. Internationaler Zulassungsschein) lub zaświadczenie o wyrejestrowaniu auta, wystawione przez organ rejestrujący pojazdy w kraju pochodzenia samochodu. Organ rejestrujący to odpowiednik naszego wydziału komunikacji, w żadnym wypadku policja! Jeśli masz wątpliwości, upewnij się, zanim wydasz na auto pieniądze.

!!!

Umowa kupna-sprzedaży lub faktura.

!!Karta pojazdu, czyli Brief, Certificato di Propertia lub inny tego typu dokument. Jeśli go brak - ale jest dowód rejestracyjny lub potwierdzenie wyrejestrowania - i tak zarejestrujesz auto, ale Brief jest dowodem własności i jego brak może wskazywać na nielegalne pochodzenie auta.

!!Zaświadczenie o zapłaceniu akcyzy. Jeśli nie otrzymasz tego dokumentu, pamiętaj, że akcyza spada na ciebie - a to duże pieniądze.

!!Ubezpieczenie OC - o ile auto ma jeszcze wciąż ważne zagraniczne tablice tymczasowe.

Kupujący otrzymał ode mnie Internationaler Zulassungschein na moje nazwisko. Czy to wystarczy do rejestracji?

| Witam po tygodniu wytezonej pracy i niemal odwyku od komputera
| i Internetu ;-)

| 2. Po grzyba w polskim urzędzie gminnym zaświadczenie o odmeldowaniu
| samochodu z Bochum? Nie wystarczy umowa kupna?
| Nie wystarczy. Powiem wiecej - w zaleznosci od Urzedu Gminy trzeba
| przedstawic tlumaczenie _calego_ Briefu lub tylko wybranych stron. Czasem
| potrzebne jest nawet potwierdzenie od sprzedawcy, ze faktycznie ten
| samochod zostal sprzedany (wyobraz sobie zdziwienie i przerazenie
| nabywcy, ktory dowiaduje sie, ze jeszcze musi dostac z jakiegos komisu w
| Niemczech potwierdzenie, ze dana umowa faktycznie zostala zawarta). A to
| Polska wlasnie...

To nie Polska a Unia i Niemcy.
Ostateczne wyrejestrowanie jest bardzo wazne, gdyz eliminuje samochody
dwu-krajowe.
tzn. po sprzedazy do Polski, samochod ma nadal wazny Brief, wazne
niemieckie tablice rejestracyjne
i wazna polska karte pojazdu/dowod rejestracyjny i wazne polskie tablice
rejestracyjne.

W Niemczech samochod czasowo wyrejestrowany staje sie ostatecznie
wyrejestrowanym dopiero po 18 miesiacach.

Zatem do niemieckie przepisy reguluja wyrejestrowanie samochodu jako
obowiazek sprzedajacego samochod.
I to obowiazek ostatecznego wyrejestrowania, a nie tymczasowego.


a co ma piernik do kombajnu?

Jak w Niemczech sprzedaję samochód, to go nie wyrejstrowywuję, tylko
sprzedaję. Przekazuję jednocześnie papiery pojazdu nowemu właścicielowi i
podaję jednocześnie do urzędu rejestracji pojazdów oraz ubezpieczenia
informację, o tej zmianie. Na to masz odpowiednie formularze które to
możesz kupić gotowe i wiesz, co masz załatwić. Co się na granicy załatwia,
to nie wiem. W każdym razie, jak sprzedajesz za granicę, to odmeldowywujesz
pojazd i meldujesz na tablice celne (meldowanie czasowe). Musisz dostać
jakiś stempel na granicy, że samochód został oficjalnie wywieziony i masz
spokój. Ten stempel graniczny jest ważny i to nie jest wcale takie głupie.
To samo obowiązek wyrejstrowywania pojazdów. Nie chcecie chyba
samochodowych zwłok w słubickich, wolińskich i jakich tam jeszcze lasach.
Złomowanie kosztuje tu od 50 do 500EUR, więc bory ciągną.

Tylko co to wszystko interesuje polski urząd gminny? Pojazd został
wwieziony, kontrola celna była -papiery w porządku (być powinny).
Umowa kupna-sprzedaży jest -właściciel znany. Papiery pojazdu są,
sprawdzenie kodu pojazdu z homologacją w Polsce -samochód zostaje
odpowiednio sklasyfikowany podatkowo, wydane polskie papiery, rejestracja i
gotowe.

Waldek
PS
wiem, że powyższe to z kraju zwanego Utopia.  


Leasing auta byl na osobe X(firme)
W drodze porozumienia odkupilem owy samochod od pana X ale nie byl on splacony
jeszcze w 100%.
Leasingodawca mial podac kwote do zamkniecia leasingu(leasing byl w
walucie przeliczenie itd). Wystawil wiec fakture proforma na mnie na
laczna kwote powiedzmy 20 tys.(luty 2002)
Na podstawie faktury bank do ktorego wystapilem o kredyt samochodowy
uruchomil srodki w wysokosci owej faktury i przelal je na konto wskazane
przez leasingodawce. Ale bank zastrzegl, ze uruchomi srodki pod warunkiem,
ze auto bedzie przerejestrowane na bank jako zastaw. Zostalo to
uczynione(poczatek kwietnia 2002). Leasingodawca otrzymal wiec srodki
zgodnie z faktura proforma. Cala procedure rejestracji, przelania srodkow
prowadzil pan z banku udzielajacego kredyt(mam orginal przelewu owej kwoty
do leasingu). Po calej transakcji probowalem wydobyc komplet kluczykow i
orginal faktury od leasingodawcy. Nie moznosc skontaktowania sie
telefonicznie zmusila mnie do przefaxowania prosby w/w mam na to
potwierdzenie z faxu w lipcu 2002.
Teraz leasing(konkretnie jeden pan) przypomnial sobie ze cos im brakuje i
straszy sankcjami. Roznica miesiaca ktory jest od czasu faktury i
rejestracji nawet gdyby, to jedna rata leasingowa to jest kwota okolo 1000
pln, a nie prawie 5000 pln jak sie domagaja. Wg. mnie z rozmowy wynikalo,
ze poprostu pan w leasingu zle policzyl kwote zamkniecia. Zaczeli go
cisnac wiec probuje sprawe zalatwic tak zeby samemu nie oberwac. Ma trzy
drogi albo dostanie kase od bylego wlasciciela, albo ode mnie lub sam
pokryje roznice.
W tym przypadku nie bylo umowy kupna sprzedazy pomiedzy mna a panem X bo
samochod byl wlasnoscia leasingu i odkupiony zostal od niego na podstawie
faktury (proforma). Pan X byl uzytkownikiem i wyrazil tylko chec pozbycia
sie auta na co leasingodawca sie zgodzil. Na to, ze jest to na razie
sprawa ktora pan z leasingu probuje zalatwic bez rozglosu wskazuje tez to,
ze nie przyslal nigdy oficjalnego monitu/pisma, ze cos jest nie tak. I nie
potrafi zabardzo odpowiedziec na pytanie skad wziela sie ta kwota tzn. czy
jest to jakas kwota zaleglosci splat rat, czy np. tzw. kwota wykupu. Boje
sie ze facet np. zglosi na policje np. kradziez czy jak on tam moze,
zatrzymaja mnie gdzies na trasie i zarekwiruja auto do wyjasnienia. Trudno
zeby policjant drogowki rozstrzygal tego typu sprawy.

PS nie wiem jak to jasniej opisac moze jakies pytania pomocnicze

Witam.

Mam takie pytanie, i nie ukrywam, ze jestem lekko poirytowany. Co
prawda, sprawa nie dotyczny mnie, tylko mojego taty, starszego juz pana,
ale - tym bardziej mnie szlag trafia.

Otoz, moj tato kilka miesiecy temu zakupil byl w salonie samochodowym w
Lodzi super sportowe auto Fiat Uno :) . Samochod uzywany, kilkuletni, no
- ale to akurat nie wazne...

Otoz, samochod kupil 25.2.2004. Samochod mial wtedy OC wykupione w
WARCIE, 12.2.04, platne w 12 ratach.

W marcu, a dokladnie 11.3.2004 samochod sobie tata moj przerejestrowal
na siebie, i jednoczesnie wykupil OC w PZU (na 2 raty).

No i fajnie.

Az tu nagle, 2 tygodnie temu, dostaje pisemko od WARTY, w ktorym
grzecznie (na razie) go prosza, zeby raczyl byl zaplacic nastepne raty
za OC.

Wiec moj ojciec letko zbaranial. Po czym udal sie byl do szacownej firmy
celem zapytania - czy aby on dobrze rozumie, ze teraz ma placic za OC w
obu firmach ?

Pani w okienku odrzekla, ze - owszem. I ze takich baranow to jest
wiecej. Bo powinien wypowiedziec umowe o OC w ciagu 30 dni od kupna pojazdu.

Tiaaa....

Szlag mnie trafi chyba. No jasne. Tylko - mnie sie wydaje, ze ojciec
zadnej umowy z WARTA nie zawieral w tym przypadku. Czy moze powinienim
przy kupnie samochodu zapoznac sie ze wszystkimi aktami prawnymi ?

oczywiscie, przy zawieraniu umowu w PZU tez nikt slowem nie pisnal w tym
temacie.

Generalnie - gratuluje pomyslu. Moim zdaniem - nalezaloby takze ujac w
odpowiedniej ustawie, ze jak nowy wlascieciel samochodu w ciagu 30 dni
nie nauczy sie latac na paralotni, to np. mozna mu wyciac nerke i opylic.
Na pewno znajdzie sie mnostwo frajerow, ktorzy nie wpadna na ten
oczywisty pomysl, i sie nie naucza.

Eh... Dlaczego w tym kraju wszystko jest postawione na glowie ?
Mnie sie wydaje, ze powinno byc dokladnie odwrotnie. Co mnie obchodza
umowy poprzedniego wlasciciela ? Jezeli nie wyrazam ZGODY na kontynuacje
ubezpieczenia, to prosze firme spadac na drzewo.

Macie jakis pomysl co z tym zrobic ?

pozdr.
Piotr (tym raziem spieniony).


Witam!
Czy istnieje taka umowa (gotowiec) w którym należycie zabezpieczone są prawa
kupującego? Na dniach będę podpisywał umowę kupna i wszędzie znajduję
paragraf o tym, że znany mi jest stan techniczny samochodu i nie będę rościł
sobie prawa do reklamacji w razie wykrycia jakiś wad chwilę po zakupie i
zapłaceniu sprzedającemu pieniędzy.
Wszystkie teksty umów jakie znalazłem brzmią niemal identycznie, dlatego
chciałem zapytać, czy ten tekst jest jakoś prawem wyznaczony? Czy mogę
stworzyć własny tekst umowy? Czy mogę do istniejącego tekstu dopisać kolejne
paragrafy bez obaw, że umowa starci moc prawną? Konkretnie chodzi mi o tego
typu zapis:
"Sprzedający i Kupujący umawiają się, że w określonym czasie (np 5 dni
roboczych) dokonana zostanie badanie techniczne nabywanego pojazdu, mająca
na celu określenie rzeczywistego stanu pojazdu. Ekspertyza zostanie wykonana
przez ASO danej marki lub inny zakład mechaniki samochodowej zaakceptowany
wspólnie przez Kupującego i Sprzedającego. W przypadku stwierdzenia przez
w/w zakład specjalistyczny wad pojazdu, które moga mieć wpływ na prawidłowe
jego ekspoaltowanie strony zgadzają się na odstapienie od umowy i zwrot
przez Sprzedającego wpłaconej przez Kupującego kwoty"

Chodzi mi o sytuację, kiedy jadę kupić samochód, jest niedziela. Serwisy i
mechanicy mają pozamykane warsztaty. Ja mogę sobie obejrzeć auto i
stwierdzić, czy mi się podoba, czy nie. Ale przed kupnem chciałbym jednak
sprawdzić auto w ASO lub jakimś warsztacie. Płacę gościowi pieniądze,
podpisuje umowę a następnego dnia (czyli np w poniedziałek) jadę sobie do
ASO lub mechanika i po ich stwierdzeniu, że wszystko jest ok umowa nabiera
mocy wiążącej.

Co o tym myślicie

Pozdrawiam
pkajak
Biala MAZDA 323 '92 (chwilowo bez naklejki)



"SprzedajÂący i KupujÂący umawiajÂą się, że w okreÂślonym czasie (np 5 dni
roboczych) dokonana zostanie badanie techniczne nabywanego pojazdu,
majÂąca  na celu okreÂślenie rzeczywistego stanu pojazdu. Ekspertyza
zostanie wykonana  przez ASO danej marki lub inny zakład mechaniki
samochodowej zaakceptowany  wspólnie przez KupujÂącego i SprzedajÂącego. W
przypadku stwierdzenia przez  w/w zakład specjalistyczny wad pojazdu,
które moga mieć wpływ na prawidłowe  jego ekspoaltowanie strony zgadzajÂą
się na odstapienie od umowy i zwrot  przez SprzedajÂącego wpłaconej przez
KupujÂącego kwoty"


Znakomity sposob na darmowe wypozyczenie fajnego samochodu lub na pozyskanie
dobrych czesci do naszego zuzytego/uszkodzonego identycznego modelu :)
Ja bym chcial pojedzic obecnie produkowanym Audi RS6 w gorach i na
Autobahnie, juz widze jak to osiagnac bez ponoszenia kosztow, tylko trzeba
silnik uszkodzic po zabwie :)

Chodzi mi o sytuację, kiedy jadę kupić samochód, jest niedziela. Serwisy
i  mechanicy majÂą pozamykane warsztaty. Ja mogę sobie obejrzeć auto i
stwierdzić, czy mi się podoba, czy nie. Ale przed kupnem chciałbym jednak
sprawdzić auto w ASO lub jakimÂś warsztacie. Płacę goÂściowi pieniÂądze,
podpisuje umowę a następnego dnia (czyli np w poniedziałek) jadę sobie do
ASO lub mechanika i po ich stwierdzeniu, że wszystko jest ok umowa
nabiera  mocy wiÂążÂącej.


Zadaj sobie pytanie czy Ty bys sprzedal w ten sposob auto...

Co o tym myÂślicie


Ze ciezko jest kupic auto takiego jakiego sie szuka, a sposrod wlascicieli
tych dobrych egzemplarzy jeszcze ciezej bedzie znalezc kogos, kto pojdzie na
ten uklad.

Pozdr


Dobrze
jak auto ma "scheckheft gepflegt" ale to jest zadkosc bo to kosztuje w
Niemczech sporo i nie kazdy jezdzi przez kilka lat do autoryzowanych
stacji
na przeglady.


Nie taka znowu zadkosc. Problem polega raczej na tym ze auta serwisowane sa
duzo drozsze i przewaznie stoja w komisach dealerow samochodowych...

Ja chce sciagnac Xantie z 96 roku i tez jedna namierzylem co ma
niby 80 tkm ,czyli rocznie ok 10 tys km ,a to jest raczej nie realne.


ja widzialem ostatnio escorta 96 z przebiegiem 72 kkm... wpisy i stan
faktyczny zdawaly sie to potwierdzac... jednym slowem sporo tu dziadkow
ktorzy niewiele kreca swoimi samochodami, do tego bardzo czesto serwisuja
ale sa do nich przywiazani i w zwiazku z tym trudno trafic na taka oferte...

...ale niemcy od 2002 roku maja obowiazek dawac gwarancje na
auta ,czyli chyba tez im zalezy ,zeby sprzedawac w miare wiarygodne
samochody.


jesli komis samochodowy sprzedaje na umowe kupna sprzedazy to jest
zobowiazany udzielic na auto 2 letniej gwarancji. z tego powodu w
szanujacych sie komisach stoja auta nowe i potwornie drogie - im sie po
prostu nie oplaca sprzedawac innych samochodow, obowiazek udzielenia
gwarancji nie wystepuje w nastepujacych przypadkach:
1. kupujacy nie jest osoba fizyczna
2. samochod jest sprzedawany 'na eksport'
3. sprzedajacy jest osoba fizyczna
4. nie wystawia sie umowy 'kupna-sprzedazy' - tak robia komisy 'tureckie' -
wystawiaja umowe 'zamowienia' i unikaja w ten sposob obowiazku gwarancji
co do wiarygodnosci sprzedawanych samochodow to byl kiedys post o rodzajach
komisow w niemczech ;-)

pzdrv
mr_fix
Juliusz Zulawski



Zalezy mi na opiniach głównie dotyczących stanu
technicznego auta.
 Czy kupujac auto w autokomisie jest ono lepsze od
auta z ogloszenia ?
Czy kupujac w komisie przy salonie samochodowym jest
ono lepsze od auta
 z jakiegos pomniejszego komisu itp ?
Oczywiscie wiem ze beda roznice w cenie, ale je
akceptuje
 oraz zdaje sobie sprawe ze mniej sie narazam na
kupienie auta z tzw. wadami
prawnymi.
Czy jest jeszcze cos na co powinienem zwrocic uwage
?

Grzegorz


z przykroscia - niestety - odpowiedz brzmi NIE na
kazde z postawionych pytan.

rynek samochodow uzywanych w Polsce jest absolutnie
wolnoamerykanski (ale nie ma to zadnego zwiazku z
rynkiem amerykanskim).

komisy nie interesuja sie stanem techn. sprzedawanych
samochodow bo i po co. Nikt tego od nich nie wymaga, a
umowy zastrzegaja, ze klient nie rosci sobie zadnych
pretensji do stanu pojazdu. Innymi slowy "widzialy
galy co braly".

komisy dealerskie niekiedy stosuja chwyty typu 6-mies.
gwarancja, co w praktyce i tak nie oznacza, ze
sprawdzili stan techniczny, tylko po prostu opieraja
sie na rachunku prawdopodob., ze i tak nic sie nie
stanie - oczywiscie szczegolowe war. gwarancji sa
tajne i na pewno nie obejmuja dlugiej listy wydarzen
najbardziej prawdopodobnych (..."wie pan to jest
zuzycie eksploatacyjne"...).

czasami dealer popatrzy na samochod brany na wymiane,
z nadzieja ze uda mu sie zaproponowac maksymalnie
niska cena kupna - ale z drugiej strony zadbane i
dobre auta rzadko czekaja na klientow.

W W.Brytanii np. jest specjalny system pozwalajacy na
obiektywna ocene poj. uzywanych.Zalicza sie je do 4
bodajze klas w zaleznosci od przebiegu (w danym
roczniku).Publikowane sa gazety z lista aut u dealerow
a warunki gwarancji i oceny samochodow sa jednolite i
weryfikowalne w calym kraju.

moral z opowiesci jest taki, ze gdziekolwiek nie
kupowalbys auta uzywanego - zalecana jest maksymalna
nieufnosc polaczona z ostroznoscia, zwlaszcza ze
mowimy w przewazajacej wiekszosci przypadkow o autach
powypadkowych.

nawet najbardziej "biale" przed kupnem moze okazac sie
zupelnie "czarne", a wtedy z klopotem zostaniesz juz
tylko ty - do momentu gdy szczesliwie odsprzedasz
pojazd innemu "zapalencowi".

Jedyna pociecha jest to, ze aut jest wiecej niz
kupujacych i mozna, a nawet trzeba wybrzydzac ile sie
da - jest to jedyna metoda na ucywilizowanie rynku

pzdr
LP

__________________________________________________
Do You Yahoo!?
Yahoo! Mail   Free email you can access from anywhere!
http://mail.yahoo.com/


Witam !

Mam możliwość zakupienia autka używanego przez salon samochodowy. Obok
sprzedaży aut nowych zajmują sie także sprzedażą używanych, które klienci
zostawili np. w rozliczeniu za nowe auto. Co powinienem sobie przygotować,
jakie dokumenty, aby sprawę zakupu przeprowadzić bezboleśnie. Jak kupuję w
salonie to muszę spisać umowę kupna - sprzedaży, czy wystarczy jak mi
wystawią fakturę na auto. Auto kupuję prywatnie. Jakieś deklaracje dla
urzędu Skarbowego obowiązują też w takim przypadku ? Co to za dokument i
skąd go wziąć ? Z US ? I kogo wtedy wpisać do dokumentu, dilera z imienia i
nazwiska czy firmę dilerską ? Co sprawdzić przed kupnem, chodzi mi o
dokumenty ? Czy powinienem zrobić coś, aby udowodnić, że kupuję auto w
dobrej wierze i że np. nie było kradzione ? Mieć dokumenty na np.
przeszukanie auta w bazie aut skradzionych ? Auto jest kupione jako nowe w
tym właśnie salonie, tu serwisowane i teraz klient zamienił na większe.
Więc, przynajmniej wg dilera historia auta jest w 100 % udokumentowana. Nie
sądzę, aby dośc duży diler próbował "oszukiwać" klienta i wciskać mu jakieś
trefne auto, nie ? Auto ma wpisy do książki serwisowej, wszystkie z tego
salonu, przejechało 47 000 km, jest z 1997 roku. Marki i salonu nie podam,
bo .... mi podkupicie :-))))))
Mogę zapewne w tym salonie / serwisie sprawdzić auto na przyrządach, ale
pewnie lepiej aby zrobili to przy mnie, niż aby mi przedstawili np. gotowe
wydruki z maszyn po badaniu auta, co ?
Zapomniałem o czymś ? Przypomnijcie mi , bo do tego salonu mam ok. 400 km
(druga strona kraju) i nie chciałbym jeździć 2 razy. Więc na co jeszcze
zwrócić uwagę. Numery auta, dokumenty, OC, przegląd, stan techniczny...
Aha, jak zrobić, aby nie wieźć ze sobą takiej kasy na auto a na miejscu
(miasto nie wojewódzkie) mieć gotówkę. A może przelew ? W bankomacie tyle
nie wypłacę, mojego odziału banku nie ma w tym mieście, są inne. Przerabiał
ktoś taką sytuację ?

Za rady dziękuję

Arjano



| Witam

| chcialbym sie dowiedziec jakie formalnosci nalezy spelnic przy
| sprowadzeniu auta z USA.

Wracając do Polski z zakupionym samochodem osobowym, importer będzie
musiał dokonać zgłoszenia celnego przywożonego pojazdu samochodowego na
wspólnotowy obszar celny. Jednocze nie należy okazać takie dokumenty, jak:
dowód kupna- -sprzedaży, dowód rejestracyjny (dopuszczenie pojazdu do
ruchu), jeżeli pojazd był zarejestrowany lub w przypadku wyrejestrowania
pojazdu   dokument o wyrejestrowaniu i ubezpieczenie pojazdu, a w
przypadku samochodu nowego    wiadectwo homologacji. Podstawowymi opłatami
i podatkami, które trzeba będzie zapłacić, są: cło, podatek od towarów i
usług oraz akcyza. Podstawą obliczenia cła będzie warto ć celna pojazdu. Z
kolei warto ć celna powiększona o kwotę cła posłuży do obliczenia kwoty
podatku akcyzowego, a warto ć celna powiększona o kwotę cła i kwotę
podatku akcyzowego   do naliczenia VAT. Warto wiedzieć, że stawki celne
obowiązujące przy imporcie towarów do UE z krajów trzecich dla
poszczególnych kodów CN nomenklatury towarowo-statystycznej Taryfy Celnej
Wspólnot Europejskich zostały okre lone przepisami unijnymi. Zintegrowana
Taryfa Celna Wspólnot Europejskich okre lana jest jako TARIC. Z reguły
samochody osobowe importowane do Unii Europejskiej z krajów trzecich, np.
USA obciążone są stawką celną w wysoko ci 10 proc. W przypadku którego
dotyczy pytanie, gdy cło będzie pobierane w Polsce, koszt podatkowy
sprowadzonego samochodu (cło + akcyza + VAT) wynosi: 4428 USD (cło   2000
USD x 10 proc. = 2200 x akcyza   65 proc. = 3630 x VAT-22 proc. = 4428
USD).


Tak ale czy orientujesz sie tak krok po kroku gdzie sie zglasza co sie
zglasza i kto zglasza zaczynajac od :

1. mam na oku samochod
2. dogaduje cene i moj znajomy z US kupuje go w moim imieniu

domyslam sie ze w tym przypadku jest jakas umowa kupna-sprzedazy i
oczywiscie powinienem dostac wszytkie dokumenty do auta

3. co dalej
znajomy pakuje na kontener i wysyla a dopiero potem ja w Polsce juz
zalatwiam wszytkie formalnosci czy zanim pojdzie auto na kontener to sie
wszytko zalatwia
4. no i po kolei jesli mozesz i wiesz co dalej

moze byc na priv
dzieki




Witam,

Zakupiłem ostatnio pojazd (pojazd samochodowy, więc TG ;) ).

Niestety, na drugi dzień po kupnie zaczął się dławić, przerywać, gasnąć.
Czyszczenie gaźnika nic nie dało. Odwiedziłem więc mechanika. Niestety,
po zdjęciu pokrywy zaworów okazało się, że głowica była spawana (w
dodatku dość nieudolnie), jest luz na wałku, prawdopodobnie na wale też,
gwint świecy prawie nie istnieje - słowem niezły dizaster :/

Fakt - przed kupnem nie byłem w żadnym warsztacie go sprawdzać, ale
wspólne oględziny z sąsiadem, co się na rzeczy zna nie wzbudziły naszych
podejrzeń. Sprzęt chodził równo, wkręcał się i schodził z obrotów, nie
klekotało, nie puszczał niebieskich dymów...
Przy kwocie, za którą kupiłem jeżdżenie po warsztatach z każdym sprzętem
do sprawdzenia byłoby nieopłacalne... (chociaż następnym razem chyba
jednak podjadę dla świętego spokoju).

Pytanie oczywiście - co teraz?

Człowiek w ogłoszeniu pisał "stan techniczny bardzo dobry". To, co
znajduje się pod pokrywą zaworów raczej nie licuje z opisem ;)
Po pobieżnej lekturze przepisów wydaje mi się, że przysługuje mi prawo
rękojmi, czyli mogę żądać zwrotu towaru lub obniżenia jego ceny ze
względu na wadę (i to ukrytą). I nawet ewentualna nieświadomość tej wady
sprzedającego nie zwalnia go z odpowiedzialności za sprzedawany towar (?).

Fakt - w umowie mam zapis, że stan techniczny jest mi znany, ale
sprzedający nie poinformował mnie o wadzie.
Oczywiście wada istniała w momencie sprzedaży - nie mi się zepsuło i nie
ja naprawiałem.

Co radzicie robić???

Według prawa, jeśli towar ma wadę ukrytą, to muszę sprzedającego
poinformować o moim odkryciu i żądaniu odstąpienia od umowy niezwłocznie
po jej odkryciu (nie obowiązuje mnie miesięczny termin, jak w przypadku
"zwykłej" wady).

Miał ktoś podobny przypadek?
Wszelkie opinie mile widziane.

Pozdr


Tych, ktorym sie podoba zapraszam, pozostalych odstreczam :)))

Dawno, dawno temu Czesio N. kupil na gieldzie samochodowej Fiata 126p od
Lecha D.
(zbieznosc imion przypadkowa - slowo honoru :))
Nie zwrocil jednak uwagi, ze w umowie jako wlasciciel pojazdu figurowal
Krzysztof Z.
Czesio N. nie cieszyl sie zbyt dlugo z poczynionego zakupu, albowiem jeszcze
tego samego dnia
odsprzedal pojazd Witoldowi K.
W umowie jako wlasciciel niezmiennie figurowal Krzysztof Z.
Kilka dni pozniej pan Witold zostal zatrzymany przez organa MO jako paser
(osoba, kupujaca
rzeczy kradzione), a pan Czesio jako zlodziej.

Witoldowi K. odebrano pojazd i zwrocono Krzysztofowi Z., panu Czesiowi
odebrano pieniadze,
ktore zwrocono ostatniemu nabywcy Fiata 126p.
Przy okazji wyszlo na jaw, ze zlodziejem jest Lech D. (no kto by sie
spodziewal :))).

Bylo wiec w tej sprawie dwoch zadowolonych - Krzysztof Z, ktory odzyskal
wehikul i Witold K.,
ktoremu zwrocono pieniadze.
Pozostalymi osobami dramatu byly - nieusatysfakcjonowany Lech D., ktory
poszedl siedziec,
i Czesio N., stratny na kilkaset tysiecy zlotych. (kiedy to bylo :))

Pan Czesio sporzadzil pozew przeciwko Skarbowi Panstwa, a konkretnie
przeciwko Wojewodzkiemu Urzedowi Spraw Wewnetrznych i Prokuraturze
Rejonowej, o odszkodowanie rownowazne kwocie, jaka stracil w wyniku
transakcji.
Sad (wyrok SN z dnia 5 wrzesnia 1983) oddalil jego zadanie, albowiem na mocy
art 169 KC,
Czeslaw N. nie nabyl wlasnosci - rzeczony Fiat byl wlasnoscia Krzystofa N.
Nie dolozyl takze nalezytej starannosci podczas zawierania umowy
kupna-sprzedazy, a ponadto
trudno mu bylo wykazac, iz dzialal w dobrej wierze, albowiem odsprzedal
pojazd jeszcze tego samego dnia.

Mozna zatem stwierdzic, iz ogolny cel umowy - przeniesienie wlasnosci auta -
nie zostal spelniony,
i kazda ze stron mogla zadac zwrotu poniesionych swiadczen.
Zatem pan Czesio mogl dochodzic swoich pieniedzy od (siedzacego w wiezieniu
i biednego
jak przyslowiowa mysz koscielna) Lecha D., co w czasach przed rosyjska
windykacja :))
bylo praktycznie niemozliwe.

Moral: Kupujac samochod na gieldzie (lub w jakikolwiek inny sposob) warto
pamietac o grozacym
ryzyku, zwlaszcza, ze kradzieze pojazdow mechanicznych sa nagminne.

Juz wkrotce nastepna czesc cyklu: "Zastava za dewizy"


| Poza tym chyba raczej nawet nie jest możliwe podwójne
| zastawienie auta w Rejestrze Zastawów.
w Rejestrze Zastawow nie , ale np. u komornika moze byc......


Nie może. Komornik zajmując auto musi wbic pieczatke
do dowodu.
Jeśli w tym przypadku uważasz, że może byc zajęte przez
komornika, to teoretycznie każdy samochód na giełdzie też może.
Tak jak juz jednak wspomniałam - w tym przypadku nie może.
Komornik nie może zajmowac samochodu do którego ktoś inny rości
prawa poprzez zastaw sądowy, bo przy sprzedaży auta, pieniądze
MUSZĄ być przekazane bankowi, to on ustanowił zastaw i pod tym warunkiem
udzielił kredytu.

Uważam, że niepotrzebnie tu wszyscy dramatyzujemy.
Jeśli kupiec spisuje umowę kupna-sprzedaży z komisem, czy
właścicielem auta i tam napisze, że auto stanie się jego własnością
w momencie zapłaty na konto bankowe na którym jest kredyt
udzielony na zakup auta, czyli tym samym spłaci go,
to naprawdę nie widzę problemów.
Należy tylko podkreślić, że zapłatę nalezy uiścić a banku,
który przyznał kredyt, a nie u właściciela samochodu.
Niejeden komis przyjmuje auta z kredytem samochodowym,
i nie po to, żeby oszukać kupca, ale po to, żeby sprzedać
i uczciwie zarobić.
Jesli ktoś bierze kredyt na zakup auta na 6 lat, a po 3 chce sprzedać,
nie musi mieć kasy na spłatę kredytu. Jakby miał, to zapewne
nie brałby 3 lata wczesniej kredytu, tylko kupiłby ewentualnie tańsze auto.

W ogóle to zadam Ci pytanie :
czy miałeś coś keidyś wspólnego z zastawem sądowym, rejestrem
zastawów ? Czy to co piszesz jest podparte twoim doświadczeniem,
czy tylko przemyśleniami i tym, że tak Ci się wydaje ?

Pozdrawiam !


.... a wileu ich bylo


-niedawno sprzedawlem auto, przelecialem z kilkadziesiat umow kupna -
sprzedazy, wszystkie jeszcze mam w teczce - na zadnym posiadanym druku nie
ma nawet takiej pozycji o wspolmalzonku
- w sumie sprzedalem przez komis, nikt mi sie tam nawet o zone nie pytal
- z ciekawosci pytalem krewnego, ktory tez sprzedawal - ta sama jw reakcja
- niedawno chodzilem tez po gieldzie samochodowej i przygladalem sie kilku
tranzakckjom w platnym punkcie spisywania umow, kilka umow podpisywanych
bylo przez pojedyncze osoby i nikt im do majtek nie zagladal, a nawet jak
obok staly ich zony - nikt od nich nic nie chcial, az sam nawet zwrocilem
jednym uwage, ze nie robia podpisow swiadka (chodzilo mi o swiadka
tranzakcji, a nie o zone)
- zaciekawiony podjechalem dzisiaj do komisu samochodowego i spytalem wprost
o powyzszy temat, w skrocie go naswietlajac, jako odpowiedz otrzymalem do
wgladu ich druk umowy na
ktorym jest po prostu klauzula o ktorej juz zreszta pisalem - oswiadczenie
sprzedajacego do komisu i na tym koniec i zapewnienie jakoby umowa byla
konsultowana z prawnikiem i o zadna zone nie pytaja jesli w dowodzie
rejestracyjnym jest tylko 1 osoba co zreszta jest standardem
Jak widac wszyscy w polsce olewaja prawo (co zreszta poniekad jest jest i
faktem, ale nie o tym dyskusja), tylko kilku znajacych sie na rzeczy na tej
grupie wie lepiej i sprzedajac auto dolacza do niego swoja metryke urodzenia
:-))

Zaznaczm, ze nie mam nic przeciwko nadgorliwosci, sam namawiam do zbierania
i zadania jak najwiekszej liczby papierkow (pisalem to zreszta wczoraj) i
zdania w tej materii nie zmienilem, ale wydaje mi sie, ze dyskusja dotyczy
stanu faktycznego i minimalnie wymagalnego, a nie opisanej tutaj idiotycznej
skrajnosci jako dowodu znajomosci prawa w postaci zadania numeru buta jako
warunku zawartej transakcji.


Samochody nowe (z kraju i zagranicy)
- Faktura zakupu pojazdu, w przypadku aut kategorii M1 i N1 (samochody osobowe i dostawczaki o DMC do 3,5 t włącznie) z oświadczeniem sprzedawcy, że podlega obowiązkowi zapewnienia sieci zbierania pojazdów, o którym mowa w art. 14 ust. 4 Ustawy o recyklingu pojazdów z 20.01.2005 r. (w przypadku nowych aut sprowadzonych z zagranicy przez osoby fizyczne lub firmy nie zapewniające sieci - dowód uiszczenia przez nie opłaty recyklingowej na konto BGK III Oddział w Warszawie, nr 65 1130 1062 0000 0109 9520 0014)
- Wyciąg ze świadectwa homologacji
- Karta pojazdu (diler dostarcza ją kupującemu auto)
- W przypadku auta z zagranicy w imporcie prywatnym: dowód zapłacenia akcyzy lub dokument SAD, potwierdzający dokonanie odprawy celnej

Samochody używane kupione w kraju
- Umowa kupna-sprzedaży zarejestrowana w urzędzie skarbowym (dotyczy samochodów kupionych na giełdzie lub z ogłoszenia)
- Faktura zakupu lub dowód przyjęcia auta w komis (dotyczy samochodów kupionych w komisie)
- Dotychczasowy dowód rejestracyjny pojazdu

Samochody używane kupione za granicą
- Faktura (lub rachunek) zakupu albo umowa kupna-sprzedaży
- Dowód rejestracyjny lub karta eksportowa
- Polisa OC
- Potwierdzenie zapłaty należnej akcyzy
- W przypadku aut kategorii M1 i N1: potwierdzenie uiszczenia tzw. opłaty recyklingowej (auta sprowadzone przez osoby fizyczne lub firmy sprowadzające do 1.000 aut rocznie i nie tworzące sieci zbierania pojazdów) lub oświadczenie sprzedawcy, że podlega obowiązkowi zapewnienia sieci zbierania pojazdów, o którym mowa w art. 14 ust. 4 Ustawy o recyklingu pojazdów z 20.01.2005 r. (może być na fakturze). Wyjątek stanowią pojazdy zabytkowe, czyli co najmniej 25-latki, których model nie jest produkowany od co najmniej 15 lat. Rzeczoznawca samochodowy musi uznać auto za unikatowe lub mające szczególne znaczenie dla udokumentowania historii motoryzacji. Aby uniknąć opłaty recyklingowej, należy przedstawić za?wiadczenie rzeczoznawcy w wydziale komunikacji przy rejestracji pojazdu.
- Potwierdzenie z urzędu skarbowego o uregulowaniu VAT-u lub o braku takiego obowiązku
- W przypadku aut spoza UE: potwierdzenie dokonania odprawy celnej
- Zaświadczenie o pozytywnym wyniku badań technicznych

słucham słucham-???-nie twórzcie nowych przepisów i należy rozgraniczyć dwie kwestie-pierwsza to ta czy postępujemy z literą prawa...............czy stosujemy walkę podjazdową.Bo- przepisy stanowią wyraźnie 14 dni na załatwienie formalności związanych ze sprowadzeniem autka-oraz 30 dni na zarejestrowanie.Tyle teoria-w praktyce bywa różnie i to "różnie" potem może skutkować tym,że będziemy do "interesu" dopłacać.Co do ubezpieczenia-dziwie się dlaczego Ty wykupujesz ubezpieczenie po niemieckiej stronie na miesiąc płacąc dużo za dużo.W Polsce też możesz wykupić sobie miesięczne ubezpieczenie-żaden problem.

Samochody używane kupione za granicą
- Faktura (lub rachunek) zakupu albo umowa kupna-sprzedaży
- Dowód rejestracyjny lub karta eksportowa
- Polisa OC
- Potwierdzenie zapłaty należnej akcyzy
- W przypadku aut kategorii M1 i N1: potwierdzenie uiszczenia tzw. opłaty recyklingowej (auta sprowadzone przez osoby fizyczne lub firmy sprowadzające do 1.000 aut rocznie i nie tworzące sieci zbierania pojazdów) lub oświadczenie sprzedawcy, że podlega obowiązkowi zapewnienia sieci zbierania pojazdów, o którym mowa w art. 14 ust. 4 Ustawy o recyklingu pojazdów z 20.01.2005 r. (może być na fakturze). Wyjątek stanowią pojazdy zabytkowe, czyli co najmniej 25-latki, których model nie jest produkowany od co najmniej 15 lat. Rzeczoznawca samochodowy musi uznać auto za unikatowe lub mające szczególne znaczenie dla udokumentowania historii motoryzacji. Aby uniknąć opłaty recyklingowej, należy przedstawić zaświadczenie rzeczoznawcy w wydziale komunikacji przy rejestracji pojazdu.
- Potwierdzenie z urzędu skarbowego o uregulowaniu VAT-u lub o braku takiego obowiązku
- W przypadku aut spoza UE: potwierdzenie dokonania odprawy celnej
- Zaświadczenie o pozytywnym wyniku badań technicznych

Jak będziesz zainteresowany ubezpieczeniem-daj znać.Zapraszam do biura-coś Ci na pewno znajdę.

Do zarejestrowania pojazdu sprowadzonego z zagranicy niezbędne są następujące dokumenty:

Dowód własności pojazdu (umowa kupna, umowa darowizny, faktura, postanowienie sądu przyznające prawa własności).
Zaświadczenie o pozytywnym wyniku badania technicznego oraz dokument identyfikacyjny pojazdu zarejestrowanego po raz pierwszy za granicą
Dowód rejestracyjny (w przypadku braku dowodu rejestracyjnego wymagane jest: DLA KRAJÓW UE – zaświadczenie wydane przez organ ostatniej rejestracji potwierdzające dane zawarte w zagubionym/utraconym dokumencie, DLA PAŃSTW TRZECICH - inny dokument potwierdzający rejestrację pojazdu za granicą).
Dowód odprawy celnej przywozowej, jeżeli pojazd został sprowadzony z terytorium państwa trzeciego (z poza Unii Europejskiej).
Dokument potwierdzający zapłatę akcyzy na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli samochód osobowy został sprowadzony z terytorium państwa członkowskiego.
Zaświadczenie wystawione przez właściwy organ potwierdzające:
uiszczenie podatku od towarów i usług, jeżeli pojazd został sprowadzony z terytorium państwa członkowskiego,
brak takiego obowiązku
Dowód wpłaty na konto Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej: BGK III Oddział w Warszawie 65 1130 1062 0000 0109 9520 0014, w wysokości 500 zł., zawierający nr VIN, lub nr podwozia, nadwozia lub ramy pojazdu, lub oświadczenie o podleganiu obowiązkowi zapewnienia sieci zbierania pojazdów albo faktury zawierającej takie oświadczenie. Uwaga! Warunek dotyczy pojazdów zaliczanych do kategorii :
M1 – pojazdy samochodowe przeznaczone do przewozu osób , mające nie więcej niż 8 miejsc, oprócz siedzenia kierowcy (samochody osobowe)
N1 – pojazdy samochodowe przeznaczone do przewozu ładunków mające max. dopuszczalną masę całkowitą nie przekraczającą 3,5 tony tony (samochody ciężarowe)
Dokumenty tożsamości (dowód osobisty lub paszport z potwierdzeniem zameldowania – w przypadku osób fizycznych; wypis z rejestru handlowego w sądzie, numer statystyczny (REGON) i imienne upoważnienie - w przypadku rejestracji na podmiot prawny
Wniosek o rejestrację
druk do pobrania:
w formacie .doc
w formacie .pdf
Dokumenty przedkładane przy rejestracji sporządzone w języku innym niż polski należy przetłumaczyć u tłumacza przysięgłego.

Wysokość opłat jest zależna od rodzaju wydawanych druków oraz rodzaju tablic rejestracyjnych.
Opłata skarbowa uiszczana jest w okienku w formie gotówkowej w wysokości 10 zł. za wydanie decyzji o rejestracji pojazdu.

Bardzo dobrze wiem żę ten ostatni sposób jest bardzo dobry ale też można mieć przez to nieprzyjemności ... a tez chodzi mi o to aby ściągnąć całość ale zawsze w ostateczności tą metodę można zastosować.
W skrócie sprawa wygląda tak...
pod koniec roku 2007 kupiłem w komisie samochodowym przy Al.Jana Pawła II 49 (oś.piasty, koło Lidla) auto marki VW Passat , autem jeździłem kilka miesięcy ale nie spełniało moich oczekiwań postanowiłem je spowrotem wstawić do tego komisu.
Auto stało jakąś chwilę na placu ale po miesiącu już go nie było, pytając właściciela komisu co się z nim stało odpowiadał wymijająco że auto jest w trakcie sprzedaży i że załatwiane są pieniądze do zrealizowania transakcji, jednak pieniędzy ani samochodu nie było, sprawa trwa do dziś, właściciel komisu co chwilę zwodził że pieniądze będą lada moment co chwilę ustalał to co nowe daty otrzymania kwoty za to auto. w miedzy czasie na własną rękę dowiedziałem się żę auto jest już dawno sprzedane i komis otrzymał za auto pieniądze (spotkałem nowego właściciela auta który potwierdził że zakupił to auto za gotówkę i częściowo za kredyt) tym bardziej oblegałem właściciela komisu. twierdził że pieniądze będą że ma nieoczekiwane wydatki, interes nie idzie i takie tam ... pod koniec roku 2008 zgłosiłem sprawę na policję sprawa trafiła do prokuratury, gdzie ta stwierdziła że "właściciel komisu nie popełnił przestępstwa ponieważ on chce oddać te pieniądze" sprawa się ciągnie już prawie rok a to jest ponad 15 tyś zł , ja na to auto zaciągnąłem kredyt i z nim zostałem i bez auta i z kredytem , z racji tego że potrzebowałem auto kupiłem inne odpowiadające moim oczekiwaniom zmotywowany tym że właściciel komisu zobowiązał się szybko zwrócić mi pieniądze za auto, kupiłem auto droższe na większy kredyt w tej chwili odsetki za ten kredyt są zbyt wysokie i pozostałem z wielkim tylko długiem ... po konsultacji z radcą prawnym wysłałem wezwanie do zapłaty a w tej chwili szykuje się do napisania pozwu do sądu i w między czasie szukam osób które jeszcze mógł ten człowiek oszukać
Najśmieszniejsze jest to iż gość który kupił to auto (tego Passata) nie wypowiedział ubezpieczenia , a z racji tego żę nie dostałem umowy kupna sprzedaży do auto dalej widnieje na mnie muszę płacic na nie ubezpieczenie ... masakra ...
A gdy z 3 dni temu napisałem sms do właściciela komisu zę sprawe nagłośnie to nagle odzew żę kasa już lada moment bedzie ... ale coś mi się wierzyć nie chce ...

Huberti napisal:
czesc
Własnie koncze rejestracje 4 auta to Ci powiem jak tojest
1. Jak auto przyprowadzasz na kolach (jesli na blachach poprzedniego wlasciciela to bedziesz musial sie przejechac spowrotem do najblizszego miasta wyrejestrowac auto, jesli na blachach tranzytowych to nie musisz juz tego robic masz w KFZschein wbite wyrejestrowanie, pomijm kwestie czy na zoltych czy czerwonych bedsziesz to kwetia miedzy Tobą a policja/straza graniczna;)

2. Udajesz sie do stacji diagnostycznej i robisz przeglad pojazdu (w sumie wystarczy odczytanie nr nadwozia przez diagnoste)
3.Dajesz Brief i KFZ do przetluamczenia (oraz umowe kupna/sprzedazy o ile nie masz jej po polsku napisanej ja tak robie) i robisz sobie ksero wszystkich dokumentow
4. Idziesz do urzedu celnego (kupujesz wczesniej znaczkioplaty skarbowej za 16zl) wypelniasz wniosek i druk AKCU-U (akzyze zaplacisz 65% od wartosci naumowie wiec sie zastanow czy pokazesz ta z 1500eu czy .........
5.Wplacasz akcyze i odbierasz decyzje (u mnie to trwa 20min w urzedzie celnym)
6.Idziesz do kasy urzedu miasta i wplacasz 150zl tytulem oplaty za wydanie decyzji VAT-25 wokienku powiesz ze chozdi o zaswiadczenie o zwolnieniu z podatku vat (chyba ze kupiles od handlarza itd)
7. wypelniasz druk VAT-24 i zanosisz wszystko do urzedu skarbowego tam to sprawdzaja i mowia Ci zebys przyszedl za 4 dni po odbior VAT-25
8. Jak masz to wszystko czyli decyzje z celnego i skarbowego wbijasz sie w kolejke do wydzialukomunikacji w gminie w ktorej jestes zarejestrowany i dokonujesz czasowejrejestracji pojazdu (kaza przyjsc za 5 dni po tablice a po miesiacu po staly dowod rejestracyjny)

koszty
1.Przeglad 150-250 zl
2. Tlumaczenie papierow 25zl / strona
3.Znaczki skarbowe w urzedzie celnym 16zl
4.Akcyza 65% wartoscina umowie
5.Oplata w urzedzie miasta 150zl
6.znaczki w skarbowym 5zl
7.znaczki skarbowe w urzedzie miasta 5zl + 50gr za strone
oraz oplaty
płata recyklingowa 500,00 zł
karta pojazdu 75,00 zł
dowód rejestracyjny 48,00 zł
pozwolenie czasowe 12,00 zł 1 szt.
znak legalizacyjny 11,00 zł kpl.
nalepka kontrolna 16,50 zł 1 szt.
tablica samochodowa zwyczajna 80,00 zł

akcyze bedzie mozna odzyskac jak ETS urodzi w czerwcu jakeis orzeczenie ja juz mam swoja sprawe w wojewodzkim sądzie administracyjnym i tez czekam w zawieszeniu

Jesli masz jakeis pytania to pytaj a jesli gdzies sie w czyms pomylilem to niechinni sprostuja;)
tu oryginalny tekst

Huberti napisal do mnie dodatkowo:
hey
spoko mozesz wrzucic to wszystko do porad (tylko popraw literowki ktore zrobilem hehe) i dodaj odnosnie oplaty 500zl recyklingowej ze nalezy dołączyć

Dowód wpłaty na konto Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej : BGK III Oddział w Warszawie 65 1130 1062 0000 0109 9520 0014, w wysokości 500 zł., zawierający nr VIN, lub nr podwozia, nadwozia lub ramy pojazdu, lub oświadczenie o podleganiu obowiązkowi zapewnienia sieci zbierania pojazdów albo faktury zawierającej takie oświadczenie

tak ogolnie to

Do zarejestrowania pojazdu sprowadzonego z zagranicy niezbędne są następujące dokumenty:

* Dowód własności pojazdu (umowa kupna, umowa darowizny, faktura, postanowienie sądu przyznające prawa własności).
* Zaświadczenie o pozytywnym wyniku badania technicznego oraz dokument identyfikacyjny pojazdu zarejestrowanego po raz pierwszy za granicą
* Dowód rejestracyjny lub inny dokument potwierdzający rejestrację pojazdu za granicą.
* Dowód odprawy celnej przywozowej, jeżeli pojazd został sprowadzony z terytorium państwa trzeciego (z poza Unii Europejskiej).
* Dokument potwierdzający zapłatę akcyzy na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli samochód osobowy został sprowadzony z terytorium państwa członkowskiego.
* Zaświadczenie wystawione przez właściwy organ potwierdzające:
o uiszczenie podatku od towarów i usług, jeżeli pojazd został sprowadzony z terytorium państwa członkowskiego,
o brak takiego obowiązku
* Dowód wpłaty na konto Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej : BGK III Oddział w Warszawie 65 1130 1062 0000 0109 9520 0014, w wysokości 500 zł., zawierający nr VIN, lub nr podwozia, nadwozia lub ramy pojazdu, lub oświadczenie o podleganiu obowiązkowi zapewnienia sieci zbierania pojazdów albo faktury zawierającej takie oświadczenie. Uwaga! Warunek dotyczy pojazdów zaliczanych do kategorii :
o M1 – pojazdy samochodowe przeznaczone do przewozu osób , mające nie więcej niż 8 miejsc, oprócz siedzenia kierowcy
o N1 – pojazdy samochodowe przeznaczone do przewozu ładunków mające max. dopuszczalną masę całkowitą nieprzekraczającą 3,5 tony
* Dokumenty tożsamości (dowód osobisty lub paszport z potwierdzeniem zameldowania – w przypadku osób fizycznych; wypis z rejestru handlowego w sądzie, numer statystyczny (REGON), Numer Identyfikacji Podatkowej (NIP) i imienne upoważnienie - w przypadku rejestracji na podmiot prawny
* Polisa O
* Wniosek o rejestrację

wzor wniosku , AKC-U, VAT24 itd mam w wordzie i pdf to tez moge doslac jak trzeba

pozdrawiam
Hubert

przeciez juz od dawna nie mozna na zoltych jezdzic!

nigdy nie mozna bylo, bo to jest tylko na germany, nie sa to papiery/tablice tranzytowe...

Huberti napisal do mnie dodatkowo:
hey
spoko mozesz wrzucic to wszystko do porad (tylko popraw literowki ktore zrobilem hehe) i dodaj odnosnie oplaty 500zl recyklingowej ze nalezy dołączyć

Dowód wpłaty na konto Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej : BGK III Oddział w Warszawie 65 1130 1062 0000 0109 9520 0014, w wysokości 500 zł., zawierający nr VIN, lub nr podwozia, nadwozia lub ramy pojazdu, lub oświadczenie o podleganiu obowiązkowi zapewnienia sieci zbierania pojazdów albo faktury zawierającej takie oświadczenie

tak ogolnie to

Do zarejestrowania pojazdu sprowadzonego z zagranicy niezbędne są następujące dokumenty:

* Dowód własności pojazdu (umowa kupna, umowa darowizny, faktura, postanowienie sądu przyznające prawa własności).
* Zaświadczenie o pozytywnym wyniku badania technicznego oraz dokument identyfikacyjny pojazdu zarejestrowanego po raz pierwszy za granicą
* Dowód rejestracyjny lub inny dokument potwierdzający rejestrację pojazdu za granicą.
* Dowód odprawy celnej przywozowej, jeżeli pojazd został sprowadzony z terytorium państwa trzeciego (z poza Unii Europejskiej).
* Dokument potwierdzający zapłatę akcyzy na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli samochód osobowy został sprowadzony z terytorium państwa członkowskiego.
* Zaświadczenie wystawione przez właściwy organ potwierdzające:
o uiszczenie podatku od towarów i usług, jeżeli pojazd został sprowadzony z terytorium państwa członkowskiego,
o brak takiego obowiązku
* Dowód wpłaty na konto Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej : BGK III Oddział w Warszawie 65 1130 1062 0000 0109 9520 0014, w wysokości 500 zł., zawierający nr VIN, lub nr podwozia, nadwozia lub ramy pojazdu, lub oświadczenie o podleganiu obowiązkowi zapewnienia sieci zbierania pojazdów albo faktury zawierającej takie oświadczenie. Uwaga! Warunek dotyczy pojazdów zaliczanych do kategorii :
o M1 – pojazdy samochodowe przeznaczone do przewozu osób , mające nie więcej niż 8 miejsc, oprócz siedzenia kierowcy
o N1 – pojazdy samochodowe przeznaczone do przewozu ładunków mające max. dopuszczalną masę całkowitą nieprzekraczającą 3,5 tony
* Dokumenty tożsamości (dowód osobisty lub paszport z potwierdzeniem zameldowania – w przypadku osób fizycznych; wypis z rejestru handlowego w sądzie, numer statystyczny (REGON), Numer Identyfikacji Podatkowej (NIP) i imienne upoważnienie - w przypadku rejestracji na podmiot prawny
* Polisa O
* Wniosek o rejestrację

wzor wniosku , AKC-U, VAT24 itd mam w wordzie i pdf to tez moge doslac jak trzeba

pozdrawiam
Hubert

Moi drodzy - na dzien dzisiejszy quady rejestruje sie jako pojazd samochodowy inny.
Do zarejestrowania potrzebny jest:

title
umowa kupna
odprawa celna
przeglad zerowy

i wsio...

Co do oplat to nie pamietam ile % czego bylo...

czesc
Własnie koncze rejestracje 4 auta to Ci powiem jak tojest
1. Jak auto przyprowadzasz na kolach (jesli na blachach poprzedniego wlasciciela to bedziesz musial sie przejechac spowrotem do najblizszego miasta wyrejestrowac auto, jesli na blachach tranzytowych to nie musisz juz tego robic masz w KFZschein wbite wyrejestrowanie, pomijm kwestie czy na zoltych czy czerwonych bedsziesz to kwetia miedzy Tobą a policja/straza graniczna;)

2. Udajesz sie do stacji diagnostycznej i robisz przeglad pojazdu (w sumie wystarczy odczytanie nr nadwozia przez diagnoste)
3.Dajesz Brief i KFZ do przetluamczenia (oraz umowe kupna/sprzedazy o ile nie masz jej po polsku napisanej ja tak robie) i robisz sobie ksero wszystkich dokumentow
4. Idziesz do urzedu celnego (kupujesz wczesniej znaczkioplaty skarbowej za 16zl) wypelniasz wniosek i druk AKCU-U (akzyze zaplacisz 65% od wartosci naumowie wiec sie zastanow czy pokazesz ta z 1500eu czy .........
5.Wplacasz akcyze i odbierasz decyzje (u mnie to trwa 20min w urzedzie celnym)
6.Idziesz do kasy urzedu miasta i wplacasz 150zl tytulem oplaty za wydanie decyzji VAT-25 wokienku powiesz ze chozdi o zaswiadczenie o zwolnieniu z podatku vat (chyba ze kupiles od handlarza itd)
7. wypelniasz druk VAT-24 i zanosisz wszystko do urzedu skarbowego tam to sprawdzaja i mowia Ci zebys przyszedl za 4 dni po odbior VAT-25
8. Jak masz to wszystko czyli decyzje z celnego i skarbowego wbijasz sie w kolejke do wydzialukomunikacji w gminie w ktorej jestes zarejestrowany i dokonujesz czasowejrejestracji pojazdu (kaza przyjsc za 5 dni po tablice a po miesiacu po staly dowod rejestracyjny)

koszty
1.Przeglad 150-250 zl
2. Tlumaczenie papierow 25zl / strona
3.Znaczki skarbowe w urzedzie celnym 16zl
4.Akcyza 65% wartoscina umowie
5.Oplata w urzedzie miasta 150zl
6.znaczki w skarbowym 5zl
7.znaczki skarbowe w urzedzie miasta 5zl + 50gr za strone
oraz oplaty
płata recyklingowa 500,00 zł
karta pojazdu 75,00 zł
dowód rejestracyjny 48,00 zł
pozwolenie czasowe 12,00 zł 1 szt.
znak legalizacyjny 11,00 zł kpl.
nalepka kontrolna 16,50 zł 1 szt.
tablica samochodowa zwyczajna 80,00 zł

akcyze bedzie mozna odzyskac jak ETS urodzi w czerwcu jakeis orzeczenie ja juz mam swoja sprawe w wojewodzkim sądzie administracyjnym i tez czekam w zawieszeniu

Jesli masz jakeis pytania to pytaj a jesli gdzies sie w czyms pomylilem to niechinni sprostuja;)

Bank jeśli jest wpółwłaścicielem samochodu to zawsze widnieje w dowdzie jako współwłaściciel. Zastawy są juz praktycznie niespotykane. Przy załatwianiu kredytu samochodowego kredytobiorca otrzymuje umowę przewłaszczenia pojazdu na bank. Jeśli cokolwiek chce zrobić z pojazdem na którym jest cesja bankowa musi na to otrzymać zgodę banku. Kupno samochodu ,na którym jest cesja to takie troche kupowanie kota w worku. Bo nawet jeśli spiszecie jakąś umowe, że dajesz część kasy na to auto i podpisuje się pod nią posiadacz samochodu (celowo napisałem posiadacz) ponieważ faktycznym właścicielem pojazdu jest bank to jaka ona ma wartość kiedy nie ma na tym zgody banku. Gość który ma auto tak naprawde nie ma prawa decydowania w jakikolwiek sposób o jego losie. Widnieje jako właściciel i jest upoważniony do załatwiania wszystkich spraw urzędowych jak rejestracja itp itd ale bez zgody banku nic nie może z pojazdem zrobić ,a tym bardziej go sprzedać.
Dla mnie taka sytuacja jest jasna niech gość spłaci kredyt sam i ze swojej gotówki, nie wiem niech pożyczy weźmie inny kredyt czy cokolwiek chce, ale nie pakowałbym się w nic takiego, że Ty dajesz kase i spłacasz kredyt. Nawet papier spisany wcześniej nic Ci nie da bo gość nie jest właścicielem pojazdu.
Taka umowa musiałaby być sporządzona w banku i przy obecnośći obu stron i powinna wyglądać tak, że kupujesz auto wraz z cesją która na nim widnieje, część wartości samochodu zobowiązujesz się przelać na konto gościa, który jest użytkownikiem samochodu ,a po zalatwieniu wszystkich formalnościspłacasz przepisany na Ciebie kredyt, którego udzielił mu tam kiedyś bank. I dopiero w takiej sytuacji po okresie ok 14 dni przychodzą Ci do placówki banku lub do domu papiery związane ze zniesieniem cesji na samochodzie i z tymi papierami udajesz się do urzędu komunikacji w Twoim mieście i usuwasz z niego cesje. I dopiero wtedy jesteś właścicielem tego auta.
Możesz zrobić tak jak mówi ten gość ale gwarancji, że on spłaci to auto a nie weźmie całej kasy i się na Ciebie wypnie nie masz żadnej. Jak pójdziesz do sądu i pokażesz papier to zapytają ,a z kim Pani zawierała umowę?Przecież to bank jest właścicielem pojazdu a nie ten Pan. I dziękuję. Jeśli ufasz gościowi na tyle bardzo możesz ryzykować, ale znam już przykłady takich sytuacji i.... różnie sie one kończą :/

Pozdrawiam

Ej panowie chyba was nikt w tej stolicy nie lubi:). U nas to normalnie idziesz do PZU albo jakiegos przedstawiciela i majac numery ramy , silnika i jakas umowe kupna ubezpieczaja quadzika jak pojazd samochodowy inny w 10 minut.

Nie wiedziaÂłem gdzie daÄ‚Ś wiĂżc dajĂż tu:

Krem ze Âślimaka hitem w TV Trwam

Nasze obroty przerosÂły najÂśmielsze oczekiwania - mówi Maciej Bukowski, prezes firmy Telezakupy Mango nadajÂącej program w stacji o. Rydzyka.

Programy Mango zachĂżcajÂące do kupna artykuÂłów gospodarstwa domowego i kosmetyków pojawiÂły siĂż na antenie telewizji redemptorystów w maju. Firma ma w niej cztery 15-minutowe pasma telesprzedaÂży dziennie. W zamian stacja o. Rydzyka dostaje 25 proc. od kaÂżdej transakcji - informuje "Gazeta Wyborcza".

- Od lipca podpisaliÂśmy dÂługoterminowy kontrakt do koĂąca 2007 r. z opcjÂą przedÂłuÂżenia - mówi Bukowski. - Umowa przewiduje, Âże np. formy do ciasta sÂą reklamowane w danym okresie tylko w TV Trwam. Nie mamy wiĂżc problemów z identyfikacjÂą widzów stacji, którzy skÂładajÂą zamówienia.

Bukowski jest bardzo zadowolony ze wspóÂłpracy. Dlatego od przyszÂłego roku chce rozszerzyÄ‚Ś swoje programy do 30 minut. Powód? Reklamy Mango w telewizji redemptorystów okazaÂły siĂż Âświetnym interesem. - Nie mogĂż ujawniÄ‚Ś naszych obrotów, zastrzeÂżono to klauzulÂą w umowie. MogĂż tylko powiedzieĂŚ, Âże przerosÂły nasze najÂśmielsze oczekiwania - mówi "GW" Bukowski. - JeÂśli chodzi o wyniki telesprzedaÂży TV Trwam to górna póÂłka wÂśród kanaÂłów tematycznych.

NajwiĂżkszym przebojem jest krem Ellezza, reklamowany jako oryginalny wyciÂąg z wydzieliny Âślimaka pomagajÂący zmniejszyÄ‚Ś wypryski, blizny, oparzenia, rozstĂżpy, trÂądzik i zmarszczki.

- DziwiĂż siĂż, Âże do TV Trwam nie walÂą drzwiami i oknami producenci proszków do prania i produktów do gospodarstwa domowego - mówi Bukowski.

W stacji nie sprzedajÂą siĂż za to sprzĂżt do fitness, politury samochodowe i artykuÂły komputerowe.


Bardzo ciekawe. Rydzyk nakazaÂł moherom aby kupowali, a oni go sÂłuchajÂą wiĂżc interes siĂż krĂżci. No to "nasza" TRWAM juÂż na dobre staÂła sie stacjÂą komercyjnÂą czekam jeszcze na to aÂż zacznÂą przerywaÄ‚Ś program i nadawaÄ‚Ś 15 minutowe bloki reklamowe. Tak samo w Radiu Maryja...

Na samym poczatku chcial bym podziekowac za rozne odpowiedzi.
Wczoraj bylem u rzecznika spraw konsumenta i u radcy prawnego.
Wyslalem mu mu wczoraj pismo o takiej tresci

Oświadczenie

Niniejszym oświadczam, że odstępuje od umowy kupna-sprzedaży pojazdu samochodowego zawartej w ........... w dniu 25.10.2008 pomiędzy:

Sprzedający:........................
Adres: ...........................
Dokument tożsamości:
Dowód osobisty: Seria ........... wydany przez: Wójt Gminy........
PESEL ..........

Kupujący:
xxxxxxx
Ul. xxxxx
Dokument tożsamości:
Dowód osobisty seria: ........... wydany przez: Prezydent Miasta .....
PESEL: ..............

Ze względu na ukryte wady pojazdu.
Sprzedający oświadczył że będący przedmiotem sprzedaży pojazd marki BMW model 525i o numerze nadwozia xxxxxxx i numerze. rejestracyjnym xxxx nie ma wad technicznych.
Tymczasem po dokładnym dokonaniu oględzin pojazdu celem dokonania konserwacji okazało się, iż podłoga jest skorodowana, są w niej dziury, co nie umożliwia użytkowanie pojazdu zgodnie z jego przeznaczeniem. Podczas ustnego zgłoszenia reklamacji do sprzedającego okazało się, iż usterki te były mu doskonale znane. Jednak celowo zataił je przed kupującym. Mając na uwadze powyższy stan faktyczny oraz prawny odstępuje od umowy kupna sprzedaży wadliwego pojazdu wnosząc o zwrot kwoty zakupu xxxxx zl.

W oparciu o postanowienie art. 560 paragraf 1k.c ,-w terminie do dnia 3 listopada 2008 r.
Nadmieniam, że w przypadku nie uwzględnienia mojego żądania w wyżej określonym terminie -zwrotu zapłaconej Panu ceny będę dochodził w postępowaniu sądowym już bez żadnych dodatkowych wezwań.

Otrzymuje: Adresat listem poleconym.

xxxxxxxxxxxx

Poczekam i zobacze co bedzie dalej

Ps. Dopiero mozna bylo to zobaczyc wtedy jak sie rozebralo cala tapicerke bo to bylo zaslepione taka masa jak smola.Po oderwaniu tego byly dziury wiec gosc ktory malowal cale auto robil progi nie wiedzial o tym raczej watpie w to?

Nowy sponsor załata dziurę w budżecie Brawn GP
Motosporty - Formuła 1

W tygodniu poprzedzającym start mistrzostw świata Formuły 1 najwięcej pisze się o nowym zespole Brown GP. Jeszcze w środę angielska prasa informowała o dziurze budżetowej sięgającej 22 milionów euro, a już w piątek dziennikarze donieśli o nowym sponsorze, który ją załata.

Brawn GP powstał po tym jak szef teamu Honda wykupił udziały od japońskiego koncernu, który w wyniku kryzysu finansowego postanowił wycofać się z Formuły 1. Zespół zdążył przygotować bolid na nowy sezon, a także pozyskał jako pierwszego, komercyjnego sponsora brytyjską firmę odzieżową Henri Lloyd.

W piątek "The Times" napisał, że drugim dużym sponsorem tej ekipy będzie Grupa Virgin, należąca do Charlesa Bransona, który również podjął próbę, ale nieudaną, kupna teamu Honda. Według dziennikarzy decyzja w sprawie tej współpracy już zapadła, a oficjalne podpisanie umowy spodziewane jest w sobotę po zakończeniu kwalifikacji do wyścigu o Grand Prix Australii.

Te dwie umowy mogą oznaczać, że Brown GP uda się uciec od problemów finansowych, bowiem kilka dni temu wyszło na jaw, że - wbrew wcześniejszym zapowiedziom - nie otrzyma 22 milionów euro z tytułu zysków pochodzących z umów sponsorskich i praw do transmisji telewizyjnych, jakie trafiają do Formule One Management.

Wniosek Browna, by Międzynarodowa Federacja Samochodowa uznała jego ekipę za sukcesora Hondy i tym samym przyznała prawa do otrzymywania swojej części zysków z cyklu Grand Prix, został odrzucony. Chociaż to stanowisko poparły inne teamy, to weto zgłosił wiceprezes FIA Bernie Ecclestone szef spółki zarządzającej Formułą 1.

Może to być swoista zemsta Ecllestone'a za to, że Ross Brown i Nick Fry, aktualni właściciele nowego zespołu, odrzucili jego ofertę współudziału w zakupie udziałów od Hondy (oferował 100 mln euro).

W barwach Brown GP w 2009 roku startować będą dotychczasowi kierowcy japońskiego zespołu: Brytyjczyk Jenson Button i Brazylijczyk Rubens Barrichello, a sezon rozpocznie już w niedzielę wyścig o Grand Prix Australii na torze Albert Park w Melbourne. (PAP)


by sports.pl

Z Bransonem w sumie można jeszcze darować, bo użyli jego drugiego imienia, choc nie zdziwiłabym się jakby Richarda Bransona wymieszali z Charlesem Bronsonem (aktor) i byc może przez przypadek trafili, że Charles to drugie imię Richarda dnia Wto 23:47, 07 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz


| Na Allegro wygralem licytacje samochodu. Mialem na auto
| zarezerwowane środki, w związku z wygraną aukcją odmówilem wczesniej
| wstepnie ustalonego zakupu Volvo znajomego, ktory w przed zakonczeniem
| licytacji auto sprzedal komu innemu. Po zakonczeniu aukcji przedzwonilem
| do
| sprzedajacego w celu ustalenia warunkow sfinalizowania tranzakcji,
| uslyszalem, że... "oferta jest już nieaktualna, do widzenia"! Zostalem
| postawiony w trudnej sytuacji, logiczne jest ze ponioslem z winy
| sprzedajacego pewne straty. W opisie aukcji nie znalazla sie zadna
| informacja mowiaca o mozliwosci sprzedazy auta poza Allegro.

| Nie jestem znawca tematu, ale przeciez zakonczenie aukcji oznacza zawarcie
| ze sprzedajacym umowy kupna-sprzedazy, ktora ma wartosc prawna. Czy w
| zwiazku z tym moge domagac sie na drodze prawnej od sprzedajacego
| odszkodowania badz sfinalizowania tranzakcji? Jakie bylyby moje szanse w
| sadzie? Jezeli wygralbym, czy sprzedawca bylby zobowiazany do zwrotu
| poniesionych przeze mnie kosztow sadowych (zalozenie sprawy, wynajecie
| prawnika)?

O ile mnie pamięć nie myli na grupie samochodowej ktoś kiedyś opisywał
podobny przypadek, który miał miejsce na niemieckim ebayu. Wówczas
sprzedający, kiedy dowiedział się, że kupującym jest Polak - odmówił
sprzedania auta.
Z tego co pamietam sprawa oparła się wtedy  co najmniej o jakąś kancelarię
adwokacką (być może również ebay.de) i ostatecznie sprzedawca - nie jestem
pewien - albo sprzedał ten samochód, albo pokrył wszelkie straty
kupującego...
No tak czy siak Polska to nie Niemcy i nie wiem, czy w Polsce wygranie
aukcji internetowej równa się zawarciu umowy kupna-sprzedaży... Jeśli tak -
oczywiście powinieneś dochodzić swoich praw.
Jeśli nie - bardzo mi przykro.
Mam pewne przypuszczenia, ale nie dowiemy się tego z całą pewnością, jeśli
nie skonsultujesz sprawy z prawnikiem.
Proszę Cię - puść potem info na grupę - bardzo jestem ciekaw faktycznego
stanu. Co dokładnie oznacza wygranie aukcji.
Bardzo chciałbym, żeby było to równoznaczne z zawarciem umowy...


Z moich obecnych informacji (uzyskanych z Allegro) wynika, iż wygranie
aukcji jest równoznaczne z zawarciem umowy kupna-sprzedaży. Problem polega
na tym, że nie jestem pewien moich szans w sądzie, a koszty założenia
sprawy wyniosłyby mnie ok. 3500 zł (8% wadium) nielicząc kosztów prawnika,
w których nie jestem jeszcze zorientowany.

Na pl.soc.prawo pewien użytkownik wspomniał o roszczeniu windykacyjnym.

(Art. 222. § 1. Właściciel może żądać od osoby, która włada faktycznie jego
rzeczą, ażeby rzecz została mu wydana, chyba że osobie tej przysługuje
skuteczne względem właściciela uprawnienie do władania rzeczą.)

Jednak sprzedający najprawdopodoniej sprzedał auto już komuś innemu i nie
mam pojęcia jak w takim przypadku rozpatruje się roszczenie windykacyjne...

Myślę, że w tej sytuacji jedynym rozwiązaniem jest rzeczywiście kontakt z
prawnikiem. Jeżeli się na to zdecyduję, dam znać czego się dowiedziałem.



Kontaktowalem sie ostatnio z Auto-Systemem

i Pani poinformowala mnie, ze samochodu przyznanego przez Auto-System
nie moge sprzedac na gieldzie.
Musze podpisac umowe notarialna, ze nabywca kupujac samochod przejmie
splate rat.

Czyli majac dwoch zyrantow i splacajac raty , nadal nie jestem
wlascicielem samochodu w 100% .

Czy ktos zechce odkupic samochod na takich warunkach w okresie 6 lat
splacania rat ?

Przeciez w ostatnich latach samochod bedzie mial mala wartosc (po 5
latach) , a raty beda wysokie indeksowane wartoscia nowego samochodu,
a wartosc nowego samochodu bedzie ineksowana inflacja.

Czy ktos moze mi to sensownie wyjasnic , jakie tu jest ryzyko.

Poza tym ta cesja auto casco na Auto-System.
Co sie stanie gdy rozbije samochod ?
Pieniadze dostanie Auto-System a ja mam rozbity samochod ( np.
calkowicie zniszczony )
i musze pisac do Systemu po zgode na naprawe , a jak system sie nie
zgodzi i zostana z rozbitym samochodem i bez pieniedzy na naprawe i
jeszcze z ratami do splaty .

Czy jest wzor umowy z Auto-System w sieci na stronie www ?
Bardzo prosze o pomoc i informacje od osoby , ktora sprzedala samochod z
auto-systemu , czy znajdzie sie taki klient i jakie sa warunki wyceny
takiego samochodu ?

Przeciez nie moge zakladac, ze przez kolejne 6 lat bede musial jezdzic
tym samochodem.
Przeciez sa sytuacje, ze potrzeba gotowki, albo bede chcial zmienic na
inna marke , inny model .

Az mnie glowa boli od tych problemow, bo nie wiem gdzie szukac na nie
odpowiedzi.

Jacek


Opowiem wam jak sprawa kupna samochodu na raty wyglada w USA. Kazda
marka samochodowa posiada wlasny oddzial finansowy, wlasnie do
finansowania sprzedazy na raty.Wiec wszystkie Chevrolety,
Pontiaki,Biucki itp. finansuje "GM Financing". Podobnie jest u Forda,
Chryslera czy Hondy. Idziesz wiec do dealera i chcesz kupic nowy
samochod. Akurat widziales promocylna sprzedaz u Forda. Dealer sie pyta,
za gotowke czy na raty.Chcesz na raty.Z gazety wiesz ze cena promocyjna
wygladala nastepujaco. Cena fabryczna(Escorta) $ 12995 minus $1500
upustu z fabryki, minus $500 upustu od dealera = $10995 cena sprzedazy.
Jest to jednak cena kupna za gotowke. Ty kupujesz na raty, wiec tracisz
(+$1500)upust fabryczny = $12495. Jest to akurat tyle samo ile wyniasa
odsetki(1.9%) od pozyczki.Dobijasz interesu. Nie jest to jednak takie
proste tutaj. Musisz miec dobra opinie kredytowa (credit history), stala
prace w jednym zakladzie pracy przez przynajmniej rok, mieszkac pod tym
samym adresem przez rok itp. Wymogi roznia sie miedzy poszczegolnymi
instytucjami. Najbardziej rygorystyczne sa u japonskich producentow,
gdzie okresowo nie sprzedaje sie wogole samochodow na raty. Wtenczas
trzeba zalatwic sobie kredyt w banku (ok.8% obecnie). Wysokosc rat
zalezy od Twojej pierwszej wplaty. Zalozmy wplacasz $500, dochodza
oplaty manipulacyjne od pozyczki $150, rejestracja, tablice i inne
oplaty, razem wszystko $990 aby wyjechac z podworka. Nie wymieniam w
rachunku oplaty VAT (tax), poniewaz roznia sie one od stanu do
stanu.Jesze jedno, przy kupnie na raty musisz ubezpieczyc samochod AUTO
CASCO. Za gotowke, dealer nie wnika jak ubezpieczasz.Dealer wiec
otrzymal pelna naleznosc za samochod od banku. Wiec myslisz, ze jestes
posiadaczem nowego samochodu. Nie calkiem, dopoki samochod nie jest
splacony, bank jest wspolwlascicielem, akt wlasnosci samochodu
(title)lezy w bankowym sejfie. Ten fakt nie przeszkadza tobie jednak
uplynnic samochod. Idziesz z kupcem do banku lub poprzez rekojme,
splacasz reszte kredytu i otrzymujesz akt wlasnosci. Najprosciej jest
jednak (ale nie najkorzystniej) kupic nastepny nowy samochod. Dealer
natychmiast splaca reszte kredytu za stary samochod i wlicza roznice w
cene nowego samochodu i historia zaczyna sie od poczatku. Proste, nie?


Niestety, jeszcze nie mialem czasy by znalezc dokumenty, ktore dostalem od  
ubezpieczyciela.
Poki co nie znalazlem tez orzeczenia o ktorym ktos wspominal dotyczacego
stosowania amortyzacji przez TU.

Przy ubezpieczeniach AC TU proponuja zwykle
dwie opcje z amortyzacja czesci i bez - odpowiednio rozne ceny.

Przy polisach OC - sytuacja jes inna.
Ubezpieczyciel powinien nam zaplacic ze pelna,
rzeczywista szkode poniesiona przez nas na skutek wypadku
z polisy OC sprawcy.

To co moge teraz polecic, to w sytuacji gdy
TU chce obnizyc kwote odszkodowania zaslaniajac sie
amortyzacja, by powolac sie na art. 361 kodeksu cywilnego.

Definuje on pjecie szkody. W skrocie - obejmuje
ona rzeczywista strate poszkodowanego oraz
  takze utrate spodziewanych korzysci
powstalych na skutek zdarzenia objetego polisa.

W wiekszosci wypadkow trudno mowic o szkodzie, ktora
obejmowala by takze _spodziewane korzysci_ - w przypadku
wypadku komunikacyjnego i polsy OC.

Wiec zostanmy przy _rzeczywistej stracie_
Oczywistym jest, ze TU nie ma obowiazku zaplaty
poszkodawanemu wartosci nowych czesci (jezeli takie nie
ulegly zniszczeniu). Bylibysmy bezpodstawnie wzbogaceni.

Oczywiscie trudno jest oceniac i porownywac stan jedenej
czesci uzywanej (sprzed jej zniszczenia) ze stanem
innej.

Poza tym, w przypadku Garbusow moze to byc dodatkowo utrudnione, gdyz
trudno pojechac na gielde samochodowa w niedziele i kupic
taka a taka uzywana czesc.
(Oczywiscie o rynku uzywanych czesci - Yogi... itp.
TU wiedziec nie musi).

Wobec tego mozemy wskazywac, ze nasza szkoda jest mozliwa do
naprawy tylko przy pomocy nowych czesci (sklepy internetowe) bo
takie sa na ryku osiagalne (tylko taki sposob naprawy naszej szkody jest  
mozliwy).
Innej mozliwosci naprawy nie ma (kupno czesci uzywanej).
Wiec nasza rzeczywista szkoda = cenie nowych czesci + naprawa.
To tak na logike.

TU bedzie sie bronic.
Ale nic ni kosztuje wniesienie odowlania, czy tez - pozniej - wyslanie
przedsadowego wezwania o zapalte roznicy. Czasami to moze poskutkowac.

Jak bede mial wiecej czasu przejrze dokladniej orzeczenia sadow na ten  
temat
(sa ich setki).

Poki co zalaczam tezy orzeczen SN, ktory wyjasnialy poruszane
na grupie kwestie dotyczace np vatu.

pzdr
Arek

****

Orzeczenia do 361 kc.

2002.02.20      wyrok   Sąd Najwyższy T U
V CKN 908/00    LEX nr 54365

1. Odszkodowanie za szkodę poniesioną w wyniku uszkodzenia pojazdu  
mechanicznego, należącego do poszkodowanego nie będącego podatnikiem  
podatku VAT, ustalone według cen części zamiennych i usług koniecznych do  
wykonania naprawy pojazdu, obejmuje mieszczący się w tych cenach podatek  
VAT.
2. Koszty wynagrodzenia pełnomocnika poszkodowanego, poniesione w  
postępowaniu przedsądowym, nie mieszczą się w odszkodowaniu należnym  
poszkodowanemu w kolizji drogowej, gdy podstawą odpowiedzialności zakładu  
ubezpieczeń jest umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, zawarta  
ze sprawcą szkody.

*****

2001.10.12      uchwała        Sąd Najwyższy T U
III CZP 57/01   OSNC 2002/5/57

glosa aprobująca: Szpunar Adam OSP 2002/5/61
przegląd orzeczn.: Robaczyński Wojciech PS 2005/11-12/201

Odszkodowanie za uszkodzenie samochodu może obejmować oprócz kosztów jego  
naprawy także zapłatę sumy pieniężnej, odpowiadającej różnicy między  
wartością tego samochodu przed uszkodzeniem i po naprawie.

*****

2001.01.18      wyrok   Sąd Najwyższy T U
V CKN 193/00    LEX nr 53113

1. W wyniku negocjacji strony uzgodniły, że odszkodowanie będzie obejmować  
podatek VAT jedynie w przypadku odbudowy spalonego budynku. Tego rodzaju  
uzgodnienie umowne nie naruszało bezwzględnie obowiązujących przepisów  
prawa i mieściło się w granicach swobody umów (art. 3531 kc). Wiążący  
charakter tej umowy byłby więc aktualny także wówczas, gdyby nie można  
było jej zakwalifikować jako ugody w rozumieniu art. 917 kc.
2. Podatek VAT ma znaczenie cenotwórcze i może wpłynąć na wysokość  
odszkodowania, ale tylko wtedy, gdy poszkodowany - rekompensując  
poniesiony uszczerbek majątkowy - efektywnie go poniesie.


Witam!


| "Sprzedający i Kupujący umawiają się, że w określonym czasie (np 5 dni
| roboczych) dokonana zostanie badanie techniczne nabywanego pojazdu,
| mająca  na celu określenie rzeczywistego stanu pojazdu. Ekspertyza
| zostanie wykonana  przez ASO danej marki lub inny zakład mechaniki
| samochodowej zaakceptowany  wspólnie przez Kupującego i Sprzedającego. W
| przypadku stwierdzenia przez  w/w zakład specjalistyczny wad pojazdu,
| które moga mieć wpływ na prawidłowe  jego ekspoaltowanie strony zgadzają
| się na odstapienie od umowy i zwrot  przez Sprzedającego wpłaconej przez
| Kupującego kwoty"

Znakomity sposob na darmowe wypozyczenie fajnego samochodu lub na
pozyskanie dobrych czesci do naszego zuzytego/uszkodzonego identycznego
modelu :)
Ja bym chcial pojedzic obecnie produkowanym Audi RS6 w gorach i na
Autobahnie, juz widze jak to osiagnac bez ponoszenia kosztow, tylko trzeba
silnik uszkodzic po zabwie :)

| Chodzi mi o sytuację, kiedy jadę kupić samochód, jest niedziela. Serwisy
| i  mechanicy mają pozamykane warsztaty. Ja mogę sobie obejrzeć auto i
| stwierdzić, czy mi się podoba, czy nie. Ale przed kupnem chciałbym jednak
| sprawdzić auto w ASO lub jakimś warsztacie. Płacę gościowi pieniądze,
| podpisuje umowę a następnego dnia (czyli np w poniedziałek) jadę sobie do
| ASO lub mechanika i po ich stwierdzeniu, że wszystko jest ok umowa
| nabiera  mocy wiążącej.

| Co o tym myślicie


Pięć dni podałem jako przykład. Mi wystarczy tak naprawdę jeden dzień na
odwiedzenie ASO i mojego zaufanego mechanika. Zadziwiające jak bardzo jestem
naiwny w swoim sposobie my lenia, bo pisząc mojego posta wogóle o takich
rzeczach, jakie podnieslicie nie pomy lałem :-(
Nie chodzi mi o to, żeby tego typu zapis stał się kanonem w umowach. Wobec
Waszych przemy leń na ten temat nie mam wątpliwo ci, że raczej niemożliwe
jest wprowadzenie tego typu zapisu do umowy ze względu na opór
sprzedającego.
Macie jakie  inne pomysły, zgodne z prawem, które pozwoliłyby rozwiązać mój
problem? Kupowanie auta w tygodniu jest dla mnie dużym problemem, bo jak
narazie wszystkie samochochody, jakie mnie interesują (konkretny model) są w
takich odległo ciach od mojego miejsca zamieszkania, że to byłaby wyprawa na
cały dzień. A na to nie mogę sobie pozwolić. ...

Zadaj sobie pytanie czy Ty bys sprzedal w ten sposob auto...


My lę, że nie miałbym z tym problemu, je li zapis w umowie byłby sensowny
zarówno dla kupującego jak i dla sprzedającego

Ze ciezko jest kupic auto takiego jakiego sie szuka, a sposrod wlascicieli
tych dobrych egzemplarzy jeszcze ciezej bedzie znalezc kogos, kto pojdzie
na ten uklad.


Jeszcze raz powtórzę - szukam takiego rozwiązania które zadowoliłoby obie
strony :-)

Pozdrawiam
Pawel Kajak Biala MAZDA 323 '92 HB (chwilowo bez naklejki)