Oglądasz posty znalezione dla hasła: umowy kupna samochodowa
·
Jesli prowadzileś tylko ewidencję przebiegu to sprzedajesz go na umowę K-S. Co do odliczeń VATu od częsci samochodowych - jak pojazd jest w EŚT to odliczasz normalnie ten VAT. Nie prowadzę kilometrówki, wieć nie wiem, jak jest w tym przypadku. Było to jednak wałkowane kilka razy, wieć w archiwum na pewn znajdziesz info na ten temat.
K-S tzn. umowa Kupna-Sprzedaży? W archiwum właśnie się podobne rozmowy toczyły nt samochodu prywatnego w DG ale nie ma wzmianki nt co w przypadku gdy sprzedaję prywatny samochód a prowadzę tylko EPP :-(
|
| Jesli wezme kredyt w CHF, to po jakim kursie będę spłacał: kupna czy | sprzedaży? dewiz czy pieniądza? z jakiego dnia?
zalezy jaki bank, jaki kredyt i co w umowie. w Pekao SA kredyty samochodowe sa splacane kursem srednim NBP obowiazujacym danego dnia. mag.
|
Jesli udalo ci sie poruszyc walem z 4 garkami kazdy po 500ccm, to cos tu jest podejrzanego. Moim zdaniem, jesli gotowka konczy ci sie zaraz po podpisaniu umowy kupna-sprzedazy, to powinienes przyhamowac i raczej dac sobie spokoj. W sporcie samochodowym (jak w innych zreszta tez) rzadko zdarzja sie okazje, czesciej przekrety, wiec jesli kupisz cos tanio, to i tak potem dolozysz tyle, ze wyjdzie ci tak, jakbys kupil bez okazji, nie liczac straconego czasu i nerwow. Sam to przerobilem, niestety.
|
Dzieki. "Czy jest jakas inna mozliwosc niz laweta, aby wwiezc autko do Polski bez tablic tymczasowych - czy np osoba postronna narodowosci niemieckiej moze przejechac granice (np pozyczyla auto od poprzedniego wlasciciela) ?"
Możesz je wwieźć trzymając je pod pachą i jadąc na hulajnodze. Gwarantuję Ci, że na pewno Cię przepuszczą. czy jeden niemiec nie moze pozyczyc auta od drugiego i legalnie wjechac do polski? musi miec upowaznienie?
A dlaczego miałby nie móc wjechać? A czy Ty, jak pożyczyłbyś od kolegi auto, możesz nim wyjechać sobie np. do Słowacji? a czy jeden obywatel Uni - Polak - nie moze pozyczyc auta od niemca i legalnie wjechac do polski? musi miec upowaznienie?
Musi mieć jakikolwiek dokument stwierdzający, iż może on prowadzić dany pojazd - umowa użyczenia, umowa kupna-sprzedaży, itp. "Czy w Niemczech funkcjonuja gieldy samochodowe takie jak u nas (Slomczyn) ?"
Raczej nie. Jurand.
|
Wpłaciłem 600PLN tytułem zaliczki za samochód używany (wartość 6000PLN) na giełdzie samochodowej. Wystawione zostało mi potwierdzenie z pieczątką firmy. Żadna umowa nie została podpisana. Następnego dnia przyjechali z tym samochodem, przyszedł też znajomy fachowiec od tej marki samochodu. Stwierdził liczne usterki, w tym lekkie uderzenie samochodu (widoczne pod zderzakiem), chociaż zapewniono że samochód jest bezkolizyjny. Liczne wycieki oleju, wręcz chlapanie na prawym błotniku. Uszkodzenie na dole środkowego tłumika i samego tłumika. Podkręcone obroty, żeby samochód nie gasł. Uderzenia z tyłu samochodu podczas jazdy. Uderzenia przy zmianie biegów. Do tego sprzedawca nie pozwolił na jazdę próbną nikomu nawet fachowcowi, twierdząc, że miał już kilka klientów, co rozbili jakieś autka. Zrezygnowaliśmy z transakcji, jednak zaliczka nie została oddana. Czy jest sens dochodzić swojej racji. Rozumiem, że sprzedawca poniósł jakieś koszty, ale na pewno nie w wysokości 600PLN!
|
"Sprzedający i Kupujący umawiają się, że w określonym czasie (np 5 dni roboczych) dokonana zostanie badanie techniczne nabywanego pojazdu, mająca na celu określenie rzeczywistego stanu pojazdu. Ekspertyza zostanie wykonana przez ASO danej marki lub inny zakład mechaniki samochodowej zaakceptowany wspólnie przez Kupującego i Sprzedającego. W przypadku stwierdzenia przez w/w zakład specjalistyczny wad pojazdu, które moga mieć wpływ na prawidłowe jego ekspoaltowanie strony zgadzają się na odstapienie od umowy i zwrot przez Sprzedającego wpłaconej przez Kupującego kwoty" Chodzi mi o sytuację, kiedy jadę kupić samochód, jest niedziela. Serwisy i mechanicy mają pozamykane warsztaty. Ja mogę sobie obejrzeć auto i stwierdzić, czy mi się podoba, czy nie. Ale przed kupnem chciałbym jednak sprawdzić auto w ASO lub jakimś warsztacie. Płacę gościowi pieniądze, podpisuje umowę a następnego dnia (czyli np w poniedziałek) jadę sobie do ASO lub mechanika i po ich stwierdzeniu, że wszystko jest ok umowa nabiera mocy wiążącej.
Jako sprzedajacy bym takiej umowy nie podpisal. Wystarczy ze kupujacemu "znudzil by sie" nowo kupiony samochod, czy znalazl inny zeby celowo doprowadzic do uszkodzenia chocby silnika aby moc wycofac sie z transakcji. To tylko jedna z wersji, inne to np. podmiana przez nowego "wlasciciela" czesci czy wykorzystanie samochodu do przestepstwa itp. szwagier
|
musisz udac sie do rzeczoznawcy samochodowego wittam, wyszukalem sobie fajne auto. Odpowiada mi jego rocznik, cena, wyposazenie, stan techniczny itd itp. Przeglad ok, zatem udalismy sie do domu sprzedajacego, by spisac umowe. Kasa lezy na stole, zagladam w dokumenty a tu zonk - numery VIN w dowodzie i karcie sa rozne. Nie diametralnie rozne, w jednym jest vf7s0 a w drugim vf7so, zatem w mojej opinii to typowy "czeski blad". Raczej wynika z niewiedzy niz checi oszukania, tym bardziej ze to 1. wlasciciel i widzialem faktyre zakupu auta, swiadectwo homologacji itd itp.
Do transakcji rzecz jasna nie doszlo, bo obawialem sie problemow z rejestracja, natomiast mam pytanie - co koles powinien zrobic zeby wyprostowac sprawe? Domyslam sie ze kierunek stacja diagnostyczna, zczytanie VIN, zaswiadczenie, urzad i nowy DR. Ale jest to troche bez sensu, biorac pod uwage, ze po kupnie i tak bede zmienial DR,nie mowiac juz o tym ze potrwa to ze 3 tygodnie. Czy moge kupic auto z tymczasowym DR (z juz poprawionym VINem) i nie bede mial problemow z rejestacja go w swoim WK?
pozdrawiam Kwik
-- R19 1994 1,8 F3P 175kkm Krakow gg 87243 oklejony... pms!
|
Mam pytanie dla większości pewnie oczywiste.Czy przy sprzedaży samochodu jestem obowiązany zapłacić jakiś podatek?.
Jesli auto sprzedajesz po niecalym pol roku to tak, ale pod warunkiem, ze sprzedajesz je drozej niz kupiles. Oczywiscie licza sie oficjalne kwoty na umowach. Z drugiej strony kazda umowa (pow 1000 pln) jest opodatkowana 2% podatkiem od wzbogacenia, ktory placi otrzymujacy gotowke, czyli w obecnej sytuacji Ty....ale .... U nas tak sie przyjelo, ze we wszystkich umowach jest klauzula, iz owa oplate uiszcza kupujacy i to przynajmniej przy tranzakcjach " samochodowych" jest normalne, wiec nic nie zaplacisz. Inne ustalenia sa przy sprzedazy kupnie komisowym. Pozdrawiam
|
| Mam pytanie dla większości pewnie oczywiste.Czy przy sprzedaży samochodu | jestem obowiązany zapłacić jakiś podatek?. Jesli auto sprzedajesz po niecalym pol roku to tak, ale pod warunkiem, ze sprzedajesz je drozej niz kupiles. Oczywiscie licza sie oficjalne kwoty na umowach. Z drugiej strony kazda umowa (pow 1000 pln) jest opodatkowana 2% podatkiem od wzbogacenia, ktory placi otrzymujacy gotowke, czyli w obecnej sytuacji Ty....ale .... U nas tak sie przyjelo, ze we wszystkich umowach jest klauzula, iz owa oplate uiszcza kupujacy i to przynajmniej przy tranzakcjach "samochodowych" jest normalne, wiec nic nie zaplacisz. Inne ustalenia sa przy sprzedazy kupnie komisowym.
Wielkie dzieki:))) Pozdrawiam
-- Markus [LCA] (czerwone Mondeo TD - www.pms-legnica.prv.pl)
-- Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/
|
Witam. Jak taki klimat mozna w czasach przepieknej unii zalatwic? Czyz to dobrodziejstwo nie pracuje czasem tak ze kupuje auto bez TUV, wale go na lawete, na granicy zero pytan - mam umowe kupna + papiery a auto jest na lawecie, w Polsce zwalam to na placu za garazem i po sprawie? Rozbiorka, buda na zlom, po sprawie? Czy tez aby jest jakis kruczek ktory powoduje ze unia to dla nich nie dla nas? dzieki za znaki, mgr Google nie wykazal inicjatywy....
Witaj. Musisz kupić części a nie samochód - i po sprawie. Części nie podlegają akcyzie a samochód juz tak.
Wielokrotnie znajomy (działalność warsztatowa) przywoził całe samochody na części. Na każdej z faktur niemieckich ma jako przedmiot sprzedaży "cześci samochodowe z samochodu xxxx o numerach nadwozia xxx". Ma nawet na papierze oficjalne stanowisko UC w tej sprawie - nie podlega akcyzie.
|
Nie taka znowu zadkosc. Problem polega raczej na tym ze auta serwisowane sa duzo drozsze i przewaznie stoja w komisach dealerow samochodowych...
No wlasnie mi chodzilo bardziej o te oplacalne ceny :) ja widzialem ostatnio escorta 96 z przebiegiem 72 kkm... wpisy i stan faktyczny zdawaly sie to potwierdzac... jednym slowem sporo tu dziadkow ktorzy niewiele kreca swoimi samochodami, do tego bardzo czesto serwisuja ale sa do nich przywiazani i w zwiazku z tym trudno trafic na taka
oferte... Wiesz ,zastanawiam sie ,czy te dziadki to nie jest chwyt.Emeryci w Niemczech maja dosyc kasy i wiecej czasu ,zeby tluc duzo kilometrow.Predzej uwierze ,ze ktos dojezdzal tylko do pracy i na zakupy.
1. kupujacy nie jest osoba fizyczna 2. samochod jest sprzedawany 'na eksport' 3. sprzedajacy jest osoba fizyczna 4. nie wystawia sie umowy 'kupna-sprzedazy' - tak robia komisy 'tureckie' - wystawiaja umowe 'zamowienia' i unikaja w ten sposob obowiazku gwarancji co do wiarygodnosci sprzedawanych samochodow to byl kiedys post o rodzajach komisow w niemczech ;-)
hmmm 1 i 3 punkt .... czy to pomylka ? Co do komisow ,to wyszukujac ogloszen omijam wszystkie ,ktorych wlascicielami sa ludzie o nie niemiecko brzmiacych nazwiskach :) Bylem ostatnio u turasow na kilku komisach ... Tanio maja napewno ale loteria na maxa. pozdrawiam Pawel
|
Witam Jakis czas temu pisalem na grupe z zapytaniem czy do przerejestrowania auta potrzebny jest oryginal jego DR czy wystarczy notarialnie potwierdzona kopia. Juz wiem, ze nalezy miec ze soba oryginal lub zaswiadczenie rejestracji z Wydzialu Komunikacji (juz w drodze do mnie ;)).
Pytanie: jak wyglada sprawa jazdy bez dowodu rejestracyjnego a jedynie z kompletem dokumentow (umowa kupna-sprzedazy, zaswiadczenie o przegladzie, kopia DR). Wolalbym uniknac klopotow podczas spotkania miskow, z drugiej strony nie usmiecha mi sie odstawic samochod do czasu zalatwienia formalnosci...
Mial ktos kiedys podobna sytuacje i moze podzielic sie wrazeniami :) ??
Dokumentem stwierdzającym dopuszczenie pojazdu samochodowego do ruchu jest DR lub pozwolenie czasowe. Pojazd może być usunięty z drogi na koszt właściciela, jeżeli nie ma możliwosci zabezpieczenia go w inny sposób, w przypadku gdy kierowała nim osoba nieposiadająca przy sobie dokumentów uprawniających do kierowania lub używania pojazdu. W praktyce zależy od szczęścia i humoru policjanta. neelix
neelix
|
| Kupując od osoby prywatnej niezależnie czy Polski czy z Niemiec nie ma | możliwości odliczenia VATu. Bredzisz. Jestem osobą prywatną i mam salon samochodowy. Kupując cokolwiek ode mnie dostajesz faktutrę i odliczasz VAT (o ile ustawa pozwala na odliczenie). W Polsce większość salonów i komisów - jeśli nie wszystkie - należą do osób prywatnych.
Czepiasz się. To jest bardzo specyficzny przypadek. Pytającemu chodziło zapewne o kupno samochodu z Niemiec na postawie odpowiednika naszej umowy kupna-sprzedaży. Od tak kupionego samochodu nie można odliczyć VAT. A co tego czy rzeczy w ŚT są w jednoosobowej działalności "firmy" czy właściciela tejże działalności to zupełnie inny temat.
|
Czesc Czy mogl by mi ktos podac wszystkie formalnosci jakie musze zalatwic przed i po kupie uzywanego samochodu(malucha) ? Bedzie to moj pierwszy samochod i nawet nie wiem co sprawdzic podczas dokonywania zakupu(numery seryjne??? gdzie tego szukac???) ???? jaka tresc umowy ???
Prosze o doslownie wszystkie informacje zwiazane z procesem zakupu uzywanego autka(126p).
A kupujesz od znajomego czy dopiero przymierzasz się do kupna od obcych??? Ile chcesz wydać na ten pojazd?? Numery należy sprawdzić z dowodem rejestracyjnym. Gdzie są , pokaże ci sprzedający. Ale i tak mogą być "trefne" Umowę znajdziesz w każdej gazecie z ogłoszeniami samochodowymi. Tadek
|
Oczywiscie, ze mozna. Ja w ten sposob stalem sie posiadaczem znizek mego Ojca. Pozdrawiam Kawka -------------------------------------- GG: 141 48 48
"Sa tylko trzy prawdziwe sporty: walki bykow, wyscigi samochodowe oraz alpinizm. Wszystkie inne sa jedynie grami." HEMINGWAY
Czy można zarejestrować samochód na siebie i na żonę jeśli ona nie podpisywała umowy kupna?
|
A ja nie mialem problemu z kupnem mojego Clio. Powiedzieli mi, ze bedzie w trzy tygodnie, ja sie im sie w nos rozesmialem, bo slyszalem, ze sie czeka 3 m-ce (nie spieszylo mi sie, im dluzej bym czekal, tym mniej musialbym pozyczac), a samochod byl po 3,5 tygodnia (w dodatku zaliczki zaplacilem tylko 1,5 tys.) Wiec jednak nie wszystkich robia w konia (tylko tych, ktorym zalezy na jak najszybszym odbiorze :). Poza tym, czy problem dlugiego oczekiwania na odbior samochodu dotyczy tylko Renault ? A ile sie czeka na Fiata Punto albo Opla Corse ?
:Trzeba ich meczyc do bolu, to nie jest normalne -placic tyle pieniedzy a oni :cie zwyczjnie oszukuja. Najlepiej podpisac umowe na konkretny termin a potem :odsteki, kary itp. Tylko, ze zaden dealer na to nie pojdzie, no i wtedy :zostaje albo czekanie albo inna firma samochodowa. Jeszcze minie pare lat :zanim klient bedzie mial cos do powiedzenia. :ALe tak jest we wszystkich salonach renault. Moj kumpel w lato kupowal CLIO :i tez czekal i czekal. :Pozdrawiam :kk : :
|
Witam. Proszę o poradę - jaka jest procedura kupna silnika samochodowego ? Ostatnio padł mi silniczek i teraz znalazłem ogłoszenie o sprzedaży podobnego. Problem tkwi w tym , ze silnik pochodzi z samochodu jeszcze nieoclonego(pewnie juz oclony nie bedzie :-) ) i nie wiem czy bede mogl wbić go do swego autka zgodnie z prawem. Jak mozna ominac przepisy kupna - sprzedazy ew. tak aby silnik zarejestrowac legal ???
Jakie dokumenty sa mi potrzebne do umowy kupna sprzedazy ?? CZy potrzebny jest dowod rej. samochodu z ktorego silnik pochodzi ?
Dziekuje za pomoc. Pozdrawiam. Ł.F.
|
OK Jeszcze aby sie upewnic,
- jesli kupilem silnik na gildzie samochodowej wystarczy tylko faktura? nie jest mi wtedy potrzebne ksero z dow. rej . danego pojazdu ???
czy potrzebne są oba dokumenty ???
Dzieki za odpowiedz
| Jak mozna ominac przepisy kupna - sprzedazy ew. tak aby silnik zarejestrowac | legal ???
NIjak. TYm przepisom po prostu trzeba uczynic zadosc...
| Jakie dokumenty sa mi potrzebne do umowy kupna sprzedazy ??
Albo masz fakture VAT na silnik (o reszte kwestii prawnych martwi sie wowczas wystawca faktury), albo papiery dokumentujace nabycie za granica i papiery z dookonanej odprawy celnej (noze starczy warunkowa - ale kwestia oclenia musi byc przynajmniej rozpoczeta...) albo tez masz potwierdzone przez wlasciwy WK ksero z dowodu rejestracyjnego pojazdu z ktorego silnik wymontowano badz rownowazne mu zaswiadczenie tegoz WK iz silnik pochodzi z uprzdnio rejestrowanego pojazdu.
| CZy potrzebny jest dowod rej. samochodu z ktorego silnik pochodzi ?
-- Darek
|
Proszę o poradę - jaka jest procedura kupna silnika samochodowego ? Ostatnio padł mi silniczek i teraz znalazłem ogłoszenie o sprzedaży podobnego. Problem tkwi w tym , ze silnik pochodzi z samochodu jeszcze nieoclonego(pewnie juz oclony nie bedzie :-) ) i nie wiem czy bede mogl wbić go do swego autka zgodnie z prawem.
Zgodnie z prawem to wrzucasz go do bagaznika, wywozisz za granice, zawracasz, zglaszasz sie do polskich celnikow celem oclenia, pokazujac umowe zawarta z zagranicznym wlascicielem. Jak mozna ominac przepisy kupna - sprzedazy ew. tak aby silnik zarejestrowac legal ???
CZy potrzebny jest dowod rej. samochodu z ktorego silnik pochodzi ?
Ogolnie nie - wszak silnik mogles kupic w fabryce luzem. Tylko musisz wtedy fakture zakupu lub dowod odprawy celnej pokazac. J.
|
| Ile wynosi podatek od zakupu uzywanego samochodu w Polsce?
Nazywa sie to 'oplata skarbowa', wynosi 2% wartosci samochodu. Wartosc ustala urzednik na podstawie wlasnego widzimisie, czyli na podstawie jakiejs gazety, zawierajacej ceny wywolawcze z pobliskiej gieldy samochodowej - nie bierze pod uwage ceny, zapisanej w umowie kupna-sprzedazy.
Faktycznie nie bierze pod uwage ceny z umowy tylko, przynajmniej w moim przypadku, z takiego wydawnictwa z usrednionymi cenami z gield w Polsce. Ta sama ksiazeczka posluguja sie kolesie w PZU. Tomek
|
Cześć. Kumpel czekał na Clo II około 3 miesiące (obiecywali około 1 miesiąca). Ja niedawno (marzec 2000) stałem przed problemem kupna nowego samochodu. Znając perturbacje kolegi z odbiorem samochodu, (byłem mądrzejszy) chodząc po salonach samochodowych od razu pytałem się o termin odbioru samochodu i czy tenże termin jest uwidoczniony na umowie. Słowny termin tzn. "OKOŁO" otrzymałem w : Oplu, Reno, Peugeot. Tylko w Toyocie w Markach powiedzieli mi, że max to 2 tygodnie (na ten model który mnie interesował) i że to jest umieszczone na umowie. Pan który mnie obsługiwał dodał mi jeszcze, że postara sie o szybsze załatwienie samochodu. Słowa dotrzymał. Po 10 dniach od momentu podpisania umowy wyjechałem z salonu nowym autkiem.
Pozdrowienia Andrzej
|
W Renault zapytano się mnie w pierwszych słowach: - " to kiedy by Pan chciał odebrać ". No to zbaraniałem. Mówię - początek kwietnia. " - to będzie na czwartego". Odebrałem piątego bo czwartego nie mogłem :-) Cześć. Kumpel czekał na Clo II około 3 miesiące (obiecywali około 1 miesiąca). Ja niedawno (marzec 2000) stałem przed problemem kupna nowego samochodu. Znając perturbacje kolegi z odbiorem samochodu, (byłem mądrzejszy) chodząc po salonach samochodowych od razu pytałem się o termin odbioru samochodu i czy tenże termin jest uwidoczniony na umowie. Słowny termin tzn. "OKOŁO" otrzymałem w : Oplu, Reno, Peugeot.
|
Cześć. Czy może mnie ktoś oświecic w następującym temacie. Dość często przejeżdżam w niedzielę rano obok giełdy samochodowej w Łodzi i obserwuję taki obrazek: kilku-kilkunastu gości zatrzymuje samochody przed dojazdem na giełdę i zdaje się chcą kupić samochod. Ale to stoją ciągle te same osoby (rozumiem że zawodowi handlarze). I teraz pytanie jak ten mechanizm działa ? Czy kupują tanio a potem sami się wystawiają na giełdzie ? Z tego co wiem nie tak łatwo sprzedać używany samochód. A klienci sprzedający chyba też nie oddają za 50% ceny ? Więc jak jest ? A co z umową kupna-sprzedaży przerejestrowaniem i odprowadzeniem podatku do US. Podejrzewam jakiś przekręt. Co Wy na to ?
Sly
|
Czesc! - zakladajac ze woz kupie w godzianch wieczornych a ktos mi go zarabie w nocy zanim podpisze z agentem na drugi dzien umowe to czy oznacza to strate pieniedzy?
Jak ja kupowalem samochod w komisie to zaraz po zaplaceniu za samochod wykupilem ubezpieczenie. Po prostu gosc z komusu zadzwonil po jakiegos tam agenta PZU i przy jednym biurku zaplacilem za samochod a przy drugim za ubezpieczenie. Auto zostalo wtedy tymczasowo zarejestrowane na stary dowod rejestracyjny, a po przerejestrowaniu musialem podjechac do "ubezpieczalni" dac sobie ( samochodowi) zrobin fotke juz z nowa tablica rejestracyjna i poprawic umowe. Moze podpisz umowe kupna/sprzedazy u agenta ubezpieczeniowego. Kasa z raczki w raczke i od razu zalatw ubezpieczenie. Bedzie po klopocie :)
Pozdrawiam,
|
Wlasnie skradziono mi telefonik, wiec przegladam watki o kradziezach z archiwaliow i trafilem na ten.. | Tylko, że ja kupując powinienem dołożyć wszelkich starań, by mieć pewność ze | nie będę paserem.
Brzydze sie kradzieza. Nienawidze zlodziei i nic kradzionego bym nigdy nie kupil. Stwierdzenie jednak, ze nie nalezy kupowac uzywanych telefonow tylko dlatego, ze nie maja gwarancji i pudelka jest IMO przegieciem.
Ponieważ mnie chyba zacytowałeś, to pozwolę sobie zabrać głos. Nie zmieniam zdania co do swojej wypowiedzi, mimo tego że jakoś dziwnie ją interpretujesz. Twoja sprawa - tak rozumiesz polski i już. Otóż sądzę, że gdy popytasz wśród znajomych i znajomych znajomych i znajomych znajomych znajomych ... - w ciągu paru dni znajdziesz telefon używany, od kogoś kogo będziesz znał i będziesz w stanie oceniać, czy jest to zarąbabana komórka. Rozpuść wici wśród znajomych - wejdź do kilku salonów i powiedz ze szukasz takiego fonu - nie dalej jak wczoraj byłem w salonie idei i przy mnie przyszedł klient przedłużyć umowę i nie bardzo wiedział co zrobić ze starym fonem i na dokładkę z pakietem startowym, który dostał. Sądzę, że gdybym z nim pogadał, dał mu do siebie kontakt, to by mi ten fon odsprzedał. Tego typy sytuacje mam na myśli, mówiąc - dołożyć starań by mieć pewność. Kupno aparatu na giełdzie samochodowej/wolumenie/bazarach - to prawie pewność że fon jest z wędki. ja zmieniam teraz telefony i jeden od ręki poszedł do znajomego i na drugiego teraz szukam chętnego.
|
. Pokaz mi te ogloszenia, gdzie ktokolwiek chce przyjac magistra prawa, bo ja jakos ich nie widze w gazetach. Wreszcie pokaz mi frajera, ktory poszedl by realizowac takie roboty,
adwokata czy radcy prawnego.
Na kazdej gieldzie samochodowej jest podpisywane kilkaset umow sprzedazy samochodow. Kazda umowa o wartosci od 10.000 wzwyz. Tam prawnik ma zajecie cala dobe, a nawet pieciu. Ludzie pisza umowy na kolanie, myla sie, dokumenty okazuja byle jakie, wzory umow sa czesto sprzedawane lokalnie i maja rozne wady i niedociagniecia. Przeciez tam jest pracy dla 10 prawnikow sobota/niedziela
Wlasne wzory umow, bez bledow , a stawka za zniechecenie kupna samochodu od zlodziela przyzwoita. Dalej ZUS, urzad skarbowy, urzad miejski, ludzie codziennie skladaja tysiace podan , pism i nawet nikt nie nie sprawdza czy prawidlowo, czy bez bledow.
Adwokat sie nie zajmie duperelami za 20-40 zl a dla ciebie 20 klientow dziennie po te 20 zl to juz jest na piwo i budyn .
|
| Zwolnienia udziela napis "VAT" na tym papierku od nich ;) I nie ma tu znaczenia, że nie jest to standardowa faktura VAT, tylko faktura VAT-marża?
Nie. Właśnie w US mówili, że gdyby na fakturze była określona wysokość VAT-u, to nie musiałbym niczego płacić, a że nie ma, bo to faktura VAT-marża, to niby muszę.
Nich dadzą na piśmie. Napiszę jeszcze raz DOKŁADNIE co dostałem: 1) Umowę Kupna, na podstawie której AAA kupiło samochód od 1. właściciela
Nie przerejstrowali pojazdu na siebie zapewne. 2) Potwierdzoną kopię deklaracji PCC-3, którą AAA ponoć złożyło w US po zakupie samochodu (nie ma stempla US)
Nie Twój problem. 3) Umowę Sprzedaży, na podstawie której AAA sprzedaje auto mnie 4) Fakturę VAT marża, na której figuruje jedna i ta sama kwota w 2 polach: a) Cena jednostkowa, b) Wartość + VAT
OK. Choć z drugiej strony i tak wiesz ile przepłaciłeś :) Na tym dokumencie jest dopisek: Sprzedający oświadcza, że podatek od czynności cywilno-prawnych reguluje deklaracja PCC-3
Bez znaczenia Aha -- w końcu to cross na grupę samochodową -- jednego świstka mi tu brakuje w tym wyliczeniu: gdzie jest polisa OC... ;-)
CROSS: pl.misc.samochody,pl.soc.prawo.podatki
|
epsilon$ while read LINE; do echo "$LINE"; done < sg | Wciąż nie rozumiesz, prawda? | Nie jest tak, że gra nie działa pod Windows. Wymagania mam spełnione i | gra "działa". Tyle, że tylko spod administratora. | to może inaczej: | kupujesz samolot żeby polatać, Brawo, choć raz nie mamy analogii samochodowej. Zapominasz jednak, że oprogramowanie to coś trochę innego niż przedmiot materialny.
nie, to jest to samo jeśli chodzi o to, że zawierasz umowę kupnasprzedaży. W takiej umowie strony są dwie, jedna oświadcza, że coś sprzedaje, a druga że coś kupuje. I teraz chodzi o to, że sprzedawca nie poinformował kupującego o istotnych cechach przedmiotu umowy i kupujący stwierdza, że zawarł umowę pod wpływem istotnego błędu, bo jakby wiedział wszystko to by takiej umowy nie zawarł, więc przysługuje mu prawo do odstąpienia od umowy i strony muszą sobie wydać to co otrzymały.
|
epsilon$ while read LINE; do echo "$LINE"; done < sg | Wciąż nie rozumiesz, prawda? | Nie jest tak, że gra nie działa pod Windows. Wymagania mam spełnione i | gra "działa". Tyle, że tylko spod administratora.
| to może inaczej: | kupujesz samolot żeby polatać, | Brawo, choć raz nie mamy analogii samochodowej. Zapominasz jednak, że | oprogramowanie to coś trochę innego niż przedmiot materialny. nie, to jest to samo jeśli chodzi o to, że zawierasz umowę kupna sprzedaży. W takiej umowie strony są dwie, jedna oświadcza, że coś sprzedaje, a druga że coś kupuje. I teraz chodzi o to, że sprzedawca nie poinformował kupującego o istotnych cechach przedmiotu umowy i kupujący stwierdza, że zawarł umowę pod wpływem istotnego błędu, bo jakby wiedział wszystko to by takiej umowy nie zawarł, więc przysługuje mu prawo do odstąpienia od umowy i strony muszą sobie wydać to co otrzymały.
Zapominasz o jednym istotnym szczególe. Ja nie nabywam programu. Ja nabywam egzemplarz utworu i mogę zawrzeć umowę licencyjną pozwalającą mi na użytkowanie tego utworu na pewnych polach eksploatacji.
|
ja jak chciałem zarejestrować 124 a był kupiony z likwidaci pgr-u i mam tylko sam dowód na którym jest pieczątka komornika, to kazali mi iśc do niego i wźśc kopie umowy kupna - sprzedazy, a z tego co wiem to mó tata jak go kupywał to dopstał tylko jakis mały świstek(coś jak w urzędzie jest pokwitowanie opłaty) A komornik nie trzyma takich spraw... Mam pytanie przy okazji, Czy mozna przy rejestracji ciagnika zamówić 2 tablice (akie same jak samochodowe, czyli prostokatne)???
|
Kłopot w tym, że żeby wejść do domu musieliby mieć nakaz - tutaj samo domniemanie popełnienia przestępstwa piractwa nie wystarczy - musiałoby ono być na naprawdę szeroką skalę (u mnie w mieście zgarnęli kolesia udostępniającego 250GB danych - naliczyli mu koszty na około 50 000 PLN co jest i tak niezbyt wygórowaną kwotą). Raz też do kolegi policja wpadła - zatrzymali go za sprzedaż nielicencjonowanego oprogramowania do chip tuningu(wartość jednej kopii bagatela 20 000PLN).
Dziwię się, że ktoś robi szum z powodu oprogramowania wartego ile? 200PLN? A cała sprawa na pewno przycichnie za jakiś czas...
Dobrze Kocioł napisał: założę się, żę nawet Panowie Policjanci w swoich "zabawkach" mają sporo "piratów".
Zresztą wożenie wszystkich papierów nie jest przecież wymagane prawnie - przecież nikt o zdrowych zmysłach nie wymaga od nas okazywania karty gwarancyjnej z numerem IMEI telefonu, znajdującego się w naszej kieszeni... Podobnie z radioodtwarzaczem samochodowym czy alufelgami... A nawet w przypadku samochodu - jak zakupisz auto na polskich blachach nikt przy kontroli nie będzie wymagał od nas umowy kupna - sprzedaży...
|
major - mówię o szkodliwości społecznej tego czynu w odniesieniu do pojedynczego przypadku. I uważam to za bezsens, podobny jedynie do akcji sprawdzania alkomatem kierowców stojących na światłach... Efekty może i jakieś są, ale element takiej kontroli na pewno nie przydaje naszej władzy autorytetu... i sympatii szarego obywatela... To tak w kontekście wypowiedzi ClauveRa z którą się absolutnie zgadzam...
A w takiej sytuacji co prawda nie byłem, ale jako muzyk zawsze mogę być...
W odniesieniu do IMEI - legalność nawigacji też można sprawdzić, więc po co wozić ze sobą certyfikat autentyczności? A skoro na nawigację trzeba, to i od razu na telefon komórkowy i na radioodtwarzacz samochodowy... no i na komputer pokładowy... tak do kompletu...
Zanim przerejestrowałem auto miałem kontrolę policyjną - sprawdzili dane właściciela, przyjrzeli się papierom, a umowy kupna - sprzedaży wcale nie chcieli oglądać... a jesteś obowiązany mieć przy sobie dokumenty auta i tylko je przy kontroli drogowej okazać...
|
Ad1 . U polskich przewoźników co 4 godziny - cenę za samochód osobowy można sprawdzić w cennikach - www.unityline.pl( oprócz Polonii i Skani jest jeszcze 5 promów obsługiwanych przez Unity i biorą osobowe : Gryf, Galileusz i Wolin do Trelleborga, Śniadecki i Kopernik do Ystad. Oprócz tego Wawel PŻB) Ad2. natomiast zestaw powyżej 2 metrów - to już wchodzi w przewozy Cargo i tego nie ma na stronie - ogólnie cena zestawów samochodowych (do 2,5 m szerokości i do 16,5 m długości) kształtuje się na poziomie około 200 SEK za metr bieżący ( rozpoczęty) Natomiast większe gabaryty - każdorazowo trzeba "indywidualnie" uzgodnić warunki przewozu - można ofertę na zapytanie ofertowe via net dostać Ad3. Z kraju unijnego - umowa kupna-sprzedaży , ewentualnie dokument rejestracyjny - przetłumaczone i potwierdzone przez tłumacza przysięgłego i do US a tam wszystko powiedzą (PCC3, nie wiem czy jeszcze jest akcyza od "dóbr luksusowych - bo takowa była powyżej pewnej długości) i to chyba wszystko Ad 4. do rejestracji - Dokumentacja stoczniowa ( certyfikat lub jak masz w umowie konkretny typ jednostki to jakiś folder jachtu gdzie są wszystkie wymiary i parametry ) plus umowa plus opłacone podatki. Jak nie masz papierów stoczniowych to ekspert i trzeba zrobić świadectwo pomiarowe - minimum dłuość i szerokość jednostki ( kontakt Dorota Hernik PZŻ bardzo ładnie wyjaśni) Ad5 - nie wiem Ad6 . patrz Ad3 Myślę że nic nie pokręciłem
|
Nie zrozumieliśmy się. Mówiłem o pojeździe nie zarejestrowanym, a nie o nowym. Często spotykanym przykładem na to mogą być np motorowery z Niemiec. Tam mozna sie mimi poruszać tylko i wyłacznie na dokumentach wystawionych przez ubezpieczyciela. Nie ma obowiązku rejestrowania ich w nimieckich wydziałach komunikacji. Zatem nie ma ani briefu, ani karty wymeldowania, nic nie ma. Umowa kupna sprzedaży jest jedynym dokumentem. Owszem bardzo często można dostać wspomniane dokument identyfikacyjny wystawiony przez ubezpieczyciela, jednak nie jest on wymagany do rejestracji w Polsce. To samo dotyczy pojazdów samochodowych urzytkowanych na tereni np dużych firm, kopalń, portów itp. często nikt tego nie rejestruje. Są jedynie ubezpieczone.
Belt ma rację podstawa to umowa kupna sprzedaży reszta zależna jest od indywidualnych przypadków
|
Złomowiska to fikcja. Każdy pojazd który uległ wypadkowi a jego naprawa przewyższa koszt samego samochodu jest nieopłacalna. Ogólnie sprzedaje się auto na umowę kupna-sprzedaży z dopiskiem pojazd uszkodzony, a części wyciągnięte z rozbitego samochodu któreprzedstawiają jakąś wartość są sprzedawane na giełdach samochodowych czy giełdach internetowych. Resztę jest pocięte na drobne kawałki i sprzedawane jako normalny złom. Taka jest niestety prawda. Tworzenie ustaw czego nie można stosować powtórnir w pojeździe oraz jakim wymogą powinnien odpowiadać autuzłom jest totalną bzdurą. Wystarczy tylko trochę pojeeździć po Polsce i sami się przekonacie ile jest szrotów. Części są stosunkowo tanie i każdy z tego będzie korzustał niż kupował oryginalne albo zamienniki.
Darek
|
...zmiana imei to przestepstwo... W tej kwestii nie mam żadnej wiedzy prawnej, wiec jeśli się mylę to przepraszam. Natomiast czy to aby na pewno jest przestępstwo? Załóżmy taką sytuację: Skoro mam telefon, kupiony w salonie mam na niego wszystkie papiery to dlaczego nie miałbym sobie dla samego siebie zmienić nr. imei? Dlaczego? Ot tak, bo umiem mam wspomnianego BOX'a i w ramach nauki i testów pracowałem na swoim telefonie. Czy to nie jest tak jak z cofaniem liczników samochodowych? Cofać można do woli (jeśli jest się właścicielem auta) i wszystko gra jeśli przy sprzedaży samochodu powiemy że licznik był cofany. Jeśli nie to świadomie wprowadzamy kupującego w błąd co może być podstawą do odstąpienia od umowy kupna-sprzedaży.
|
[JELCZ-LASKOWICE]
Bumar i Jelcz Komponenty będą współpracować
PAP - 10-09-2008 16:28
Spółki Bumar i Jelcz-Komponenty zapowiedziały w Kielcach zawarcie umowy o współpracy dotyczącej sprzedaży i produkcji wyrobów Jelcza - poinformowała rzeczniczka Bumaru Kamilla Walczak. - Zamiarem Bumaru jest kupno udziałów spółki Jelcz Komponenty - podała Walczak. Informacja o chęci zacieśnienia współpracy obu firm, potwierdzonej pisemnym porozumieniem, została przekazana podczas kieleckiego Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego.
Zgodnie z planowaną umową, Jelcz-Komponenty ma oferować poza granicami Polski swoje produkty za pośrednictwem i przy udziale Bumaru. Z kolei Bumar uzyska wyłączność na sprzedaż wyrobów i usług Jelcza Komponenty na wszystkich rynkach zagranicznych.
Zakłada się również, że Bumar będzie współfinansował produkcję wyrobów sprzedawanych za swym pośrednictwem i wskazywał ewentualne nowe kierunki rozwoju produkcji Jelcza - dodała Walczak.
Bumar sp. z o.o. to czołowy dostawca i eksporter uzbrojenia oraz sprzętu wojskowego, produkowanego przez polski przemysł obronny. Stanowi dominujący podmiot w Grupie Bumar, która obejmuje 22 podmioty produkcyjne i handlowe polskiego sektora przemysłu zbrojeniowego.
Spółka Jelcz-Komponenty powstała z zakładu produkcji części Jelcz SA, firmą macierzystą były Jelczańskie Zakłady Samochodowe. Spółka produkuje zespoły, podzespoły oraz części do autobusów, samochodów ciężarowych i specjalizowanych a także oferuje szeroki wachlarz usług.
PAP
|
Uważam że powiniem otrzymać to co dostałem w potwierdzeniu ze sklepu. To tak jakbym poszedł do salonu samochodowego wybrał sobie konkretną wersję auta z silnikiem 2.0 TDI z klimą za x zł, dostał potwierdzenie na piśmie (umowa o kupnie, złożyłem zamówinie na coffin box przez internet które zostało potwierdzone!!!) z salonu że właśnie tę wersję w tej cenie zamówiłem a na drugi dzień bez mojej wiedzy zostaje zmieniona umowa i mam odebrać auto z silnikem 1.2 w benzynie bez klimy za tę samą kwotę x . Paranoja!!!!
|
Witam!
Robiłem to niedawno. Podatek 2% płacony zwyczajowo przez kupującego. Od stycznia obowiązuje nowy druk PCC, który wypełnia tylko kupujący, podpis sprzedającego jest niepotrzebny. Druk zawiera tylko kilka podstawowych danych. W Urzedzie Skarbowym trzeba pokazać oryginał umowy Kupna-Sprzedaży. Traktują to jak umowę samochodową, choć póki co, nie ma żadnych tabel z wartością pływadeł.
Pozdrawiam
Mirek Bork
|
Ale z drugiej strony cytując za "Giełdą Samochodową":
Dokumenty, które powinien ci przekazać sprzedawca auta sprowadzonego z zagranicy niezarejestrowanego w Polsce:
!!!
Najważniejszy jest dowód rejestracyjny (może być tymczasowy, np. Internationaler Zulassungsschein) lub zaświadczenie o wyrejestrowaniu auta, wystawione przez organ rejestrujący pojazdy w kraju pochodzenia samochodu. Organ rejestrujący to odpowiednik naszego wydziału komunikacji, w żadnym wypadku policja! Jeśli masz wątpliwości, upewnij się, zanim wydasz na auto pieniądze.
!!!
Umowa kupna-sprzedaży lub faktura.
!!Karta pojazdu, czyli Brief, Certificato di Propertia lub inny tego typu dokument. Jeśli go brak - ale jest dowód rejestracyjny lub potwierdzenie wyrejestrowania - i tak zarejestrujesz auto, ale Brief jest dowodem własności i jego brak może wskazywać na nielegalne pochodzenie auta.
!!Zaświadczenie o zapłaceniu akcyzy. Jeśli nie otrzymasz tego dokumentu, pamiętaj, że akcyza spada na ciebie - a to duże pieniądze.
!!Ubezpieczenie OC - o ile auto ma jeszcze wciąż ważne zagraniczne tablice tymczasowe.
Kupujący otrzymał ode mnie Internationaler Zulassungschein na moje nazwisko. Czy to wystarczy do rejestracji?
|
| Witam po tygodniu wytezonej pracy i niemal odwyku od komputera | i Internetu ;-) | 2. Po grzyba w polskim urzędzie gminnym zaświadczenie o odmeldowaniu | samochodu z Bochum? Nie wystarczy umowa kupna? | Nie wystarczy. Powiem wiecej - w zaleznosci od Urzedu Gminy trzeba | przedstawic tlumaczenie _calego_ Briefu lub tylko wybranych stron. Czasem | potrzebne jest nawet potwierdzenie od sprzedawcy, ze faktycznie ten | samochod zostal sprzedany (wyobraz sobie zdziwienie i przerazenie | nabywcy, ktory dowiaduje sie, ze jeszcze musi dostac z jakiegos komisu w | Niemczech potwierdzenie, ze dana umowa faktycznie zostala zawarta). A to | Polska wlasnie...
To nie Polska a Unia i Niemcy. Ostateczne wyrejestrowanie jest bardzo wazne, gdyz eliminuje samochody dwu-krajowe. tzn. po sprzedazy do Polski, samochod ma nadal wazny Brief, wazne niemieckie tablice rejestracyjne i wazna polska karte pojazdu/dowod rejestracyjny i wazne polskie tablice rejestracyjne.
W Niemczech samochod czasowo wyrejestrowany staje sie ostatecznie wyrejestrowanym dopiero po 18 miesiacach.
Zatem do niemieckie przepisy reguluja wyrejestrowanie samochodu jako obowiazek sprzedajacego samochod. I to obowiazek ostatecznego wyrejestrowania, a nie tymczasowego.
a co ma piernik do kombajnu? Jak w Niemczech sprzedaję samochód, to go nie wyrejstrowywuję, tylko sprzedaję. Przekazuję jednocześnie papiery pojazdu nowemu właścicielowi i podaję jednocześnie do urzędu rejestracji pojazdów oraz ubezpieczenia informację, o tej zmianie. Na to masz odpowiednie formularze które to możesz kupić gotowe i wiesz, co masz załatwić. Co się na granicy załatwia, to nie wiem. W każdym razie, jak sprzedajesz za granicę, to odmeldowywujesz pojazd i meldujesz na tablice celne (meldowanie czasowe). Musisz dostać jakiś stempel na granicy, że samochód został oficjalnie wywieziony i masz spokój. Ten stempel graniczny jest ważny i to nie jest wcale takie głupie. To samo obowiązek wyrejstrowywania pojazdów. Nie chcecie chyba samochodowych zwłok w słubickich, wolińskich i jakich tam jeszcze lasach. Złomowanie kosztuje tu od 50 do 500EUR, więc bory ciągną.
Tylko co to wszystko interesuje polski urząd gminny? Pojazd został wwieziony, kontrola celna była -papiery w porządku (być powinny). Umowa kupna-sprzedaży jest -właściciel znany. Papiery pojazdu są, sprawdzenie kodu pojazdu z homologacją w Polsce -samochód zostaje odpowiednio sklasyfikowany podatkowo, wydane polskie papiery, rejestracja i gotowe.
Waldek PS wiem, że powyższe to z kraju zwanego Utopia.
|
Leasing auta byl na osobe X(firme) W drodze porozumienia odkupilem owy samochod od pana X ale nie byl on splacony jeszcze w 100%. Leasingodawca mial podac kwote do zamkniecia leasingu(leasing byl w walucie przeliczenie itd). Wystawil wiec fakture proforma na mnie na laczna kwote powiedzmy 20 tys.(luty 2002) Na podstawie faktury bank do ktorego wystapilem o kredyt samochodowy uruchomil srodki w wysokosci owej faktury i przelal je na konto wskazane przez leasingodawce. Ale bank zastrzegl, ze uruchomi srodki pod warunkiem, ze auto bedzie przerejestrowane na bank jako zastaw. Zostalo to uczynione(poczatek kwietnia 2002). Leasingodawca otrzymal wiec srodki zgodnie z faktura proforma. Cala procedure rejestracji, przelania srodkow prowadzil pan z banku udzielajacego kredyt(mam orginal przelewu owej kwoty do leasingu). Po calej transakcji probowalem wydobyc komplet kluczykow i orginal faktury od leasingodawcy. Nie moznosc skontaktowania sie telefonicznie zmusila mnie do przefaxowania prosby w/w mam na to potwierdzenie z faxu w lipcu 2002. Teraz leasing(konkretnie jeden pan) przypomnial sobie ze cos im brakuje i straszy sankcjami. Roznica miesiaca ktory jest od czasu faktury i rejestracji nawet gdyby, to jedna rata leasingowa to jest kwota okolo 1000 pln, a nie prawie 5000 pln jak sie domagaja. Wg. mnie z rozmowy wynikalo, ze poprostu pan w leasingu zle policzyl kwote zamkniecia. Zaczeli go cisnac wiec probuje sprawe zalatwic tak zeby samemu nie oberwac. Ma trzy drogi albo dostanie kase od bylego wlasciciela, albo ode mnie lub sam pokryje roznice. W tym przypadku nie bylo umowy kupna sprzedazy pomiedzy mna a panem X bo samochod byl wlasnoscia leasingu i odkupiony zostal od niego na podstawie faktury (proforma). Pan X byl uzytkownikiem i wyrazil tylko chec pozbycia sie auta na co leasingodawca sie zgodzil. Na to, ze jest to na razie sprawa ktora pan z leasingu probuje zalatwic bez rozglosu wskazuje tez to, ze nie przyslal nigdy oficjalnego monitu/pisma, ze cos jest nie tak. I nie potrafi zabardzo odpowiedziec na pytanie skad wziela sie ta kwota tzn. czy jest to jakas kwota zaleglosci splat rat, czy np. tzw. kwota wykupu. Boje sie ze facet np. zglosi na policje np. kradziez czy jak on tam moze, zatrzymaja mnie gdzies na trasie i zarekwiruja auto do wyjasnienia. Trudno zeby policjant drogowki rozstrzygal tego typu sprawy.
PS nie wiem jak to jasniej opisac moze jakies pytania pomocnicze
|
Witam. Mam takie pytanie, i nie ukrywam, ze jestem lekko poirytowany. Co prawda, sprawa nie dotyczny mnie, tylko mojego taty, starszego juz pana, ale - tym bardziej mnie szlag trafia.
Otoz, moj tato kilka miesiecy temu zakupil byl w salonie samochodowym w Lodzi super sportowe auto Fiat Uno :) . Samochod uzywany, kilkuletni, no - ale to akurat nie wazne...
Otoz, samochod kupil 25.2.2004. Samochod mial wtedy OC wykupione w WARCIE, 12.2.04, platne w 12 ratach.
W marcu, a dokladnie 11.3.2004 samochod sobie tata moj przerejestrowal na siebie, i jednoczesnie wykupil OC w PZU (na 2 raty).
No i fajnie.
Az tu nagle, 2 tygodnie temu, dostaje pisemko od WARTY, w ktorym grzecznie (na razie) go prosza, zeby raczyl byl zaplacic nastepne raty za OC.
Wiec moj ojciec letko zbaranial. Po czym udal sie byl do szacownej firmy celem zapytania - czy aby on dobrze rozumie, ze teraz ma placic za OC w obu firmach ?
Pani w okienku odrzekla, ze - owszem. I ze takich baranow to jest wiecej. Bo powinien wypowiedziec umowe o OC w ciagu 30 dni od kupna pojazdu.
Tiaaa....
Szlag mnie trafi chyba. No jasne. Tylko - mnie sie wydaje, ze ojciec zadnej umowy z WARTA nie zawieral w tym przypadku. Czy moze powinienim przy kupnie samochodu zapoznac sie ze wszystkimi aktami prawnymi ?
oczywiscie, przy zawieraniu umowu w PZU tez nikt slowem nie pisnal w tym temacie.
Generalnie - gratuluje pomyslu. Moim zdaniem - nalezaloby takze ujac w odpowiedniej ustawie, ze jak nowy wlascieciel samochodu w ciagu 30 dni nie nauczy sie latac na paralotni, to np. mozna mu wyciac nerke i opylic. Na pewno znajdzie sie mnostwo frajerow, ktorzy nie wpadna na ten oczywisty pomysl, i sie nie naucza.
Eh... Dlaczego w tym kraju wszystko jest postawione na glowie ? Mnie sie wydaje, ze powinno byc dokladnie odwrotnie. Co mnie obchodza umowy poprzedniego wlasciciela ? Jezeli nie wyrazam ZGODY na kontynuacje ubezpieczenia, to prosze firme spadac na drzewo.
Macie jakis pomysl co z tym zrobic ?
pozdr. Piotr (tym raziem spieniony).
|
Witam! Czy istnieje taka umowa (gotowiec) w którym należycie zabezpieczone są prawa kupującego? Na dniach będę podpisywał umowę kupna i wszędzie znajduję paragraf o tym, że znany mi jest stan techniczny samochodu i nie będę rościł sobie prawa do reklamacji w razie wykrycia jakiś wad chwilę po zakupie i zapłaceniu sprzedającemu pieniędzy. Wszystkie teksty umów jakie znalazłem brzmią niemal identycznie, dlatego chciałem zapytać, czy ten tekst jest jakoś prawem wyznaczony? Czy mogę stworzyć własny tekst umowy? Czy mogę do istniejącego tekstu dopisać kolejne paragrafy bez obaw, że umowa starci moc prawną? Konkretnie chodzi mi o tego typu zapis: "Sprzedający i Kupujący umawiają się, że w określonym czasie (np 5 dni roboczych) dokonana zostanie badanie techniczne nabywanego pojazdu, mająca na celu określenie rzeczywistego stanu pojazdu. Ekspertyza zostanie wykonana przez ASO danej marki lub inny zakład mechaniki samochodowej zaakceptowany wspólnie przez Kupującego i Sprzedającego. W przypadku stwierdzenia przez w/w zakład specjalistyczny wad pojazdu, które moga mieć wpływ na prawidłowe jego ekspoaltowanie strony zgadzają się na odstapienie od umowy i zwrot przez Sprzedającego wpłaconej przez Kupującego kwoty" Chodzi mi o sytuację, kiedy jadę kupić samochód, jest niedziela. Serwisy i mechanicy mają pozamykane warsztaty. Ja mogę sobie obejrzeć auto i stwierdzić, czy mi się podoba, czy nie. Ale przed kupnem chciałbym jednak sprawdzić auto w ASO lub jakimś warsztacie. Płacę gościowi pieniądze, podpisuje umowę a następnego dnia (czyli np w poniedziałek) jadę sobie do ASO lub mechanika i po ich stwierdzeniu, że wszystko jest ok umowa nabiera mocy wiążącej.
Co o tym myślicie
Pozdrawiam pkajak Biala MAZDA 323 '92 (chwilowo bez naklejki)
|
"SprzedajÂący i KupujÂący umawiajÂą się, że w okreÂślonym czasie (np 5 dni roboczych) dokonana zostanie badanie techniczne nabywanego pojazdu, majÂąca na celu okreÂślenie rzeczywistego stanu pojazdu. Ekspertyza zostanie wykonana przez ASO danej marki lub inny zakład mechaniki samochodowej zaakceptowany wspólnie przez KupujÂącego i SprzedajÂącego. W przypadku stwierdzenia przez w/w zakład specjalistyczny wad pojazdu, które moga mieć wpływ na prawidłowe jego ekspoaltowanie strony zgadzajÂą się na odstapienie od umowy i zwrot przez SprzedajÂącego wpłaconej przez KupujÂącego kwoty"
Znakomity sposob na darmowe wypozyczenie fajnego samochodu lub na pozyskanie dobrych czesci do naszego zuzytego/uszkodzonego identycznego modelu :) Ja bym chcial pojedzic obecnie produkowanym Audi RS6 w gorach i na Autobahnie, juz widze jak to osiagnac bez ponoszenia kosztow, tylko trzeba silnik uszkodzic po zabwie :) Chodzi mi o sytuację, kiedy jadę kupić samochód, jest niedziela. Serwisy i mechanicy majÂą pozamykane warsztaty. Ja mogę sobie obejrzeć auto i stwierdzić, czy mi się podoba, czy nie. Ale przed kupnem chciałbym jednak sprawdzić auto w ASO lub jakimÂś warsztacie. Płacę goÂściowi pieniÂądze, podpisuje umowę a następnego dnia (czyli np w poniedziałek) jadę sobie do ASO lub mechanika i po ich stwierdzeniu, że wszystko jest ok umowa nabiera mocy wiÂążÂącej.
Zadaj sobie pytanie czy Ty bys sprzedal w ten sposob auto... Co o tym myÂślicie
Ze ciezko jest kupic auto takiego jakiego sie szuka, a sposrod wlascicieli tych dobrych egzemplarzy jeszcze ciezej bedzie znalezc kogos, kto pojdzie na ten uklad. Pozdr
|
Dobrze jak auto ma "scheckheft gepflegt" ale to jest zadkosc bo to kosztuje w Niemczech sporo i nie kazdy jezdzi przez kilka lat do autoryzowanych stacji na przeglady.
Nie taka znowu zadkosc. Problem polega raczej na tym ze auta serwisowane sa duzo drozsze i przewaznie stoja w komisach dealerow samochodowych... Ja chce sciagnac Xantie z 96 roku i tez jedna namierzylem co ma niby 80 tkm ,czyli rocznie ok 10 tys km ,a to jest raczej nie realne.
ja widzialem ostatnio escorta 96 z przebiegiem 72 kkm... wpisy i stan faktyczny zdawaly sie to potwierdzac... jednym slowem sporo tu dziadkow ktorzy niewiele kreca swoimi samochodami, do tego bardzo czesto serwisuja ale sa do nich przywiazani i w zwiazku z tym trudno trafic na taka oferte... ...ale niemcy od 2002 roku maja obowiazek dawac gwarancje na auta ,czyli chyba tez im zalezy ,zeby sprzedawac w miare wiarygodne samochody.
jesli komis samochodowy sprzedaje na umowe kupna sprzedazy to jest zobowiazany udzielic na auto 2 letniej gwarancji. z tego powodu w szanujacych sie komisach stoja auta nowe i potwornie drogie - im sie po prostu nie oplaca sprzedawac innych samochodow, obowiazek udzielenia gwarancji nie wystepuje w nastepujacych przypadkach: 1. kupujacy nie jest osoba fizyczna 2. samochod jest sprzedawany 'na eksport' 3. sprzedajacy jest osoba fizyczna 4. nie wystawia sie umowy ' kupna-sprzedazy' - tak robia komisy 'tureckie' - wystawiaja umowe 'zamowienia' i unikaja w ten sposob obowiazku gwarancji co do wiarygodnosci sprzedawanych samochodow to byl kiedys post o rodzajach komisow w niemczech ;-) pzdrv mr_fix Juliusz Zulawski
|
Zalezy mi na opiniach głównie dotyczących stanu technicznego auta. Czy kupujac auto w autokomisie jest ono lepsze od auta z ogloszenia ? Czy kupujac w komisie przy salonie samochodowym jest ono lepsze od auta z jakiegos pomniejszego komisu itp ? Oczywiscie wiem ze beda roznice w cenie, ale je akceptuje oraz zdaje sobie sprawe ze mniej sie narazam na kupienie auta z tzw. wadami prawnymi. Czy jest jeszcze cos na co powinienem zwrocic uwage ? Grzegorz
z przykroscia - niestety - odpowiedz brzmi NIE na kazde z postawionych pytan. rynek samochodow uzywanych w Polsce jest absolutnie wolnoamerykanski (ale nie ma to zadnego zwiazku z rynkiem amerykanskim).
komisy nie interesuja sie stanem techn. sprzedawanych samochodow bo i po co. Nikt tego od nich nie wymaga, a umowy zastrzegaja, ze klient nie rosci sobie zadnych pretensji do stanu pojazdu. Innymi slowy "widzialy galy co braly".
komisy dealerskie niekiedy stosuja chwyty typu 6-mies. gwarancja, co w praktyce i tak nie oznacza, ze sprawdzili stan techniczny, tylko po prostu opieraja sie na rachunku prawdopodob., ze i tak nic sie nie stanie - oczywiscie szczegolowe war. gwarancji sa tajne i na pewno nie obejmuja dlugiej listy wydarzen najbardziej prawdopodobnych (..."wie pan to jest zuzycie eksploatacyjne"...).
czasami dealer popatrzy na samochod brany na wymiane, z nadzieja ze uda mu sie zaproponowac maksymalnie niska cena kupna - ale z drugiej strony zadbane i dobre auta rzadko czekaja na klientow.
W W.Brytanii np. jest specjalny system pozwalajacy na obiektywna ocene poj. uzywanych.Zalicza sie je do 4 bodajze klas w zaleznosci od przebiegu (w danym roczniku).Publikowane sa gazety z lista aut u dealerow a warunki gwarancji i oceny samochodow sa jednolite i weryfikowalne w calym kraju.
moral z opowiesci jest taki, ze gdziekolwiek nie kupowalbys auta uzywanego - zalecana jest maksymalna nieufnosc polaczona z ostroznoscia, zwlaszcza ze mowimy w przewazajacej wiekszosci przypadkow o autach powypadkowych.
nawet najbardziej "biale" przed kupnem moze okazac sie zupelnie "czarne", a wtedy z klopotem zostaniesz juz tylko ty - do momentu gdy szczesliwie odsprzedasz pojazd innemu "zapalencowi".
Jedyna pociecha jest to, ze aut jest wiecej niz kupujacych i mozna, a nawet trzeba wybrzydzac ile sie da - jest to jedyna metoda na ucywilizowanie rynku
pzdr LP
__________________________________________________ Do You Yahoo!? Yahoo! Mail Free email you can access from anywhere! http://mail.yahoo.com/
|
Witam ! Mam możliwość zakupienia autka używanego przez salon samochodowy. Obok sprzedaży aut nowych zajmują sie także sprzedażą używanych, które klienci zostawili np. w rozliczeniu za nowe auto. Co powinienem sobie przygotować, jakie dokumenty, aby sprawę zakupu przeprowadzić bezboleśnie. Jak kupuję w salonie to muszę spisać umowę kupna - sprzedaży, czy wystarczy jak mi wystawią fakturę na auto. Auto kupuję prywatnie. Jakieś deklaracje dla urzędu Skarbowego obowiązują też w takim przypadku ? Co to za dokument i skąd go wziąć ? Z US ? I kogo wtedy wpisać do dokumentu, dilera z imienia i nazwiska czy firmę dilerską ? Co sprawdzić przed kupnem, chodzi mi o dokumenty ? Czy powinienem zrobić coś, aby udowodnić, że kupuję auto w dobrej wierze i że np. nie było kradzione ? Mieć dokumenty na np. przeszukanie auta w bazie aut skradzionych ? Auto jest kupione jako nowe w tym właśnie salonie, tu serwisowane i teraz klient zamienił na większe. Więc, przynajmniej wg dilera historia auta jest w 100 % udokumentowana. Nie sądzę, aby dośc duży diler próbował "oszukiwać" klienta i wciskać mu jakieś trefne auto, nie ? Auto ma wpisy do książki serwisowej, wszystkie z tego salonu, przejechało 47 000 km, jest z 1997 roku. Marki i salonu nie podam, bo .... mi podkupicie :-)))))) Mogę zapewne w tym salonie / serwisie sprawdzić auto na przyrządach, ale pewnie lepiej aby zrobili to przy mnie, niż aby mi przedstawili np. gotowe wydruki z maszyn po badaniu auta, co ? Zapomniałem o czymś ? Przypomnijcie mi , bo do tego salonu mam ok. 400 km (druga strona kraju) i nie chciałbym jeździć 2 razy. Więc na co jeszcze zwrócić uwagę. Numery auta, dokumenty, OC, przegląd, stan techniczny... Aha, jak zrobić, aby nie wieźć ze sobą takiej kasy na auto a na miejscu (miasto nie wojewódzkie) mieć gotówkę. A może przelew ? W bankomacie tyle nie wypłacę, mojego odziału banku nie ma w tym mieście, są inne. Przerabiał ktoś taką sytuację ?
Za rady dziękuję
Arjano
|
| Witam | chcialbym sie dowiedziec jakie formalnosci nalezy spelnic przy | sprowadzeniu auta z USA.
Wracając do Polski z zakupionym samochodem osobowym, importer będzie musiał dokonać zgłoszenia celnego przywożonego pojazdu samochodowego na wspólnotowy obszar celny. Jednocze nie należy okazać takie dokumenty, jak: dowód kupna- -sprzedaży, dowód rejestracyjny (dopuszczenie pojazdu do ruchu), jeżeli pojazd był zarejestrowany lub w przypadku wyrejestrowania pojazdu dokument o wyrejestrowaniu i ubezpieczenie pojazdu, a w przypadku samochodu nowego wiadectwo homologacji. Podstawowymi opłatami i podatkami, które trzeba będzie zapłacić, są: cło, podatek od towarów i usług oraz akcyza. Podstawą obliczenia cła będzie warto ć celna pojazdu. Z kolei warto ć celna powiększona o kwotę cła posłuży do obliczenia kwoty podatku akcyzowego, a warto ć celna powiększona o kwotę cła i kwotę podatku akcyzowego do naliczenia VAT. Warto wiedzieć, że stawki celne obowiązujące przy imporcie towarów do UE z krajów trzecich dla poszczególnych kodów CN nomenklatury towarowo-statystycznej Taryfy Celnej Wspólnot Europejskich zostały okre lone przepisami unijnymi. Zintegrowana Taryfa Celna Wspólnot Europejskich okre lana jest jako TARIC. Z reguły samochody osobowe importowane do Unii Europejskiej z krajów trzecich, np. USA obciążone są stawką celną w wysoko ci 10 proc. W przypadku którego dotyczy pytanie, gdy cło będzie pobierane w Polsce, koszt podatkowy sprowadzonego samochodu (cło + akcyza + VAT) wynosi: 4428 USD (cło 2000 USD x 10 proc. = 2200 x akcyza 65 proc. = 3630 x VAT-22 proc. = 4428 USD).
Tak ale czy orientujesz sie tak krok po kroku gdzie sie zglasza co sie zglasza i kto zglasza zaczynajac od : 1. mam na oku samochod 2. dogaduje cene i moj znajomy z US kupuje go w moim imieniu
domyslam sie ze w tym przypadku jest jakas umowa kupna-sprzedazy i oczywiscie powinienem dostac wszytkie dokumenty do auta
3. co dalej znajomy pakuje na kontener i wysyla a dopiero potem ja w Polsce juz zalatwiam wszytkie formalnosci czy zanim pojdzie auto na kontener to sie wszytko zalatwia 4. no i po kolei jesli mozesz i wiesz co dalej
moze byc na priv dzieki
|
Witam, Zakupiłem ostatnio pojazd (pojazd samochodowy, więc TG ;) ).
Niestety, na drugi dzień po kupnie zaczął się dławić, przerywać, gasnąć. Czyszczenie gaźnika nic nie dało. Odwiedziłem więc mechanika. Niestety, po zdjęciu pokrywy zaworów okazało się, że głowica była spawana (w dodatku dość nieudolnie), jest luz na wałku, prawdopodobnie na wale też, gwint świecy prawie nie istnieje - słowem niezły dizaster :/
Fakt - przed kupnem nie byłem w żadnym warsztacie go sprawdzać, ale wspólne oględziny z sąsiadem, co się na rzeczy zna nie wzbudziły naszych podejrzeń. Sprzęt chodził równo, wkręcał się i schodził z obrotów, nie klekotało, nie puszczał niebieskich dymów... Przy kwocie, za którą kupiłem jeżdżenie po warsztatach z każdym sprzętem do sprawdzenia byłoby nieopłacalne... (chociaż następnym razem chyba jednak podjadę dla świętego spokoju).
Pytanie oczywiście - co teraz?
Człowiek w ogłoszeniu pisał "stan techniczny bardzo dobry". To, co znajduje się pod pokrywą zaworów raczej nie licuje z opisem ;) Po pobieżnej lekturze przepisów wydaje mi się, że przysługuje mi prawo rękojmi, czyli mogę żądać zwrotu towaru lub obniżenia jego ceny ze względu na wadę (i to ukrytą). I nawet ewentualna nieświadomość tej wady sprzedającego nie zwalnia go z odpowiedzialności za sprzedawany towar (?).
Fakt - w umowie mam zapis, że stan techniczny jest mi znany, ale sprzedający nie poinformował mnie o wadzie. Oczywiście wada istniała w momencie sprzedaży - nie mi się zepsuło i nie ja naprawiałem.
Co radzicie robić???
Według prawa, jeśli towar ma wadę ukrytą, to muszę sprzedającego poinformować o moim odkryciu i żądaniu odstąpienia od umowy niezwłocznie po jej odkryciu (nie obowiązuje mnie miesięczny termin, jak w przypadku "zwykłej" wady).
Miał ktoś podobny przypadek? Wszelkie opinie mile widziane.
Pozdr
|
Tych, ktorym sie podoba zapraszam, pozostalych odstreczam :))) Dawno, dawno temu Czesio N. kupil na gieldzie samochodowej Fiata 126p od Lecha D. (zbieznosc imion przypadkowa - slowo honoru :)) Nie zwrocil jednak uwagi, ze w umowie jako wlasciciel pojazdu figurowal Krzysztof Z. Czesio N. nie cieszyl sie zbyt dlugo z poczynionego zakupu, albowiem jeszcze tego samego dnia odsprzedal pojazd Witoldowi K. W umowie jako wlasciciel niezmiennie figurowal Krzysztof Z. Kilka dni pozniej pan Witold zostal zatrzymany przez organa MO jako paser (osoba, kupujaca rzeczy kradzione), a pan Czesio jako zlodziej.
Witoldowi K. odebrano pojazd i zwrocono Krzysztofowi Z., panu Czesiowi odebrano pieniadze, ktore zwrocono ostatniemu nabywcy Fiata 126p. Przy okazji wyszlo na jaw, ze zlodziejem jest Lech D. (no kto by sie spodziewal :))).
Bylo wiec w tej sprawie dwoch zadowolonych - Krzysztof Z, ktory odzyskal wehikul i Witold K., ktoremu zwrocono pieniadze. Pozostalymi osobami dramatu byly - nieusatysfakcjonowany Lech D., ktory poszedl siedziec, i Czesio N., stratny na kilkaset tysiecy zlotych. (kiedy to bylo :))
Pan Czesio sporzadzil pozew przeciwko Skarbowi Panstwa, a konkretnie przeciwko Wojewodzkiemu Urzedowi Spraw Wewnetrznych i Prokuraturze Rejonowej, o odszkodowanie rownowazne kwocie, jaka stracil w wyniku transakcji. Sad (wyrok SN z dnia 5 wrzesnia 1983) oddalil jego zadanie, albowiem na mocy art 169 KC, Czeslaw N. nie nabyl wlasnosci - rzeczony Fiat byl wlasnoscia Krzystofa N. Nie dolozyl takze nalezytej starannosci podczas zawierania umowy kupna-sprzedazy, a ponadto trudno mu bylo wykazac, iz dzialal w dobrej wierze, albowiem odsprzedal pojazd jeszcze tego samego dnia.
Mozna zatem stwierdzic, iz ogolny cel umowy - przeniesienie wlasnosci auta - nie zostal spelniony, i kazda ze stron mogla zadac zwrotu poniesionych swiadczen. Zatem pan Czesio mogl dochodzic swoich pieniedzy od (siedzacego w wiezieniu i biednego jak przyslowiowa mysz koscielna) Lecha D., co w czasach przed rosyjska windykacja :)) bylo praktycznie niemozliwe.
Moral: Kupujac samochod na gieldzie (lub w jakikolwiek inny sposob) warto pamietac o grozacym ryzyku, zwlaszcza, ze kradzieze pojazdow mechanicznych sa nagminne.
Juz wkrotce nastepna czesc cyklu: "Zastava za dewizy"
|
| Poza tym chyba raczej nawet nie jest możliwe podwójne | zastawienie auta w Rejestrze Zastawów. w Rejestrze Zastawow nie , ale np. u komornika moze byc......
Nie może. Komornik zajmując auto musi wbic pieczatke do dowodu. Jeśli w tym przypadku uważasz, że może byc zajęte przez komornika, to teoretycznie każdy samochód na giełdzie też może. Tak jak juz jednak wspomniałam - w tym przypadku nie może. Komornik nie może zajmowac samochodu do którego ktoś inny rości prawa poprzez zastaw sądowy, bo przy sprzedaży auta, pieniądze MUSZĄ być przekazane bankowi, to on ustanowił zastaw i pod tym warunkiem udzielił kredytu. Uważam, że niepotrzebnie tu wszyscy dramatyzujemy. Jeśli kupiec spisuje umowę kupna-sprzedaży z komisem, czy właścicielem auta i tam napisze, że auto stanie się jego własnością w momencie zapłaty na konto bankowe na którym jest kredyt udzielony na zakup auta, czyli tym samym spłaci go, to naprawdę nie widzę problemów. Należy tylko podkreślić, że zapłatę nalezy uiścić a banku, który przyznał kredyt, a nie u właściciela samochodu. Niejeden komis przyjmuje auta z kredytem samochodowym, i nie po to, żeby oszukać kupca, ale po to, żeby sprzedać i uczciwie zarobić. Jesli ktoś bierze kredyt na zakup auta na 6 lat, a po 3 chce sprzedać, nie musi mieć kasy na spłatę kredytu. Jakby miał, to zapewne nie brałby 3 lata wczesniej kredytu, tylko kupiłby ewentualnie tańsze auto.
W ogóle to zadam Ci pytanie : czy miałeś coś keidyś wspólnego z zastawem sądowym, rejestrem zastawów ? Czy to co piszesz jest podparte twoim doświadczeniem, czy tylko przemyśleniami i tym, że tak Ci się wydaje ?
Pozdrawiam !
|
.... a wileu ich bylo
-niedawno sprzedawlem auto, przelecialem z kilkadziesiat umow kupna - sprzedazy, wszystkie jeszcze mam w teczce - na zadnym posiadanym druku nie ma nawet takiej pozycji o wspolmalzonku - w sumie sprzedalem przez komis, nikt mi sie tam nawet o zone nie pytal - z ciekawosci pytalem krewnego, ktory tez sprzedawal - ta sama jw reakcja - niedawno chodzilem tez po gieldzie samochodowej i przygladalem sie kilku tranzakckjom w platnym punkcie spisywania umow, kilka umow podpisywanych bylo przez pojedyncze osoby i nikt im do majtek nie zagladal, a nawet jak obok staly ich zony - nikt od nich nic nie chcial, az sam nawet zwrocilem jednym uwage, ze nie robia podpisow swiadka (chodzilo mi o swiadka tranzakcji, a nie o zone) - zaciekawiony podjechalem dzisiaj do komisu samochodowego i spytalem wprost o powyzszy temat, w skrocie go naswietlajac, jako odpowiedz otrzymalem do wgladu ich druk umowy na ktorym jest po prostu klauzula o ktorej juz zreszta pisalem - oswiadczenie sprzedajacego do komisu i na tym koniec i zapewnienie jakoby umowa byla konsultowana z prawnikiem i o zadna zone nie pytaja jesli w dowodzie rejestracyjnym jest tylko 1 osoba co zreszta jest standardem Jak widac wszyscy w polsce olewaja prawo (co zreszta poniekad jest jest i faktem, ale nie o tym dyskusja), tylko kilku znajacych sie na rzeczy na tej grupie wie lepiej i sprzedajac auto dolacza do niego swoja metryke urodzenia :-)) Zaznaczm, ze nie mam nic przeciwko nadgorliwosci, sam namawiam do zbierania i zadania jak najwiekszej liczby papierkow (pisalem to zreszta wczoraj) i zdania w tej materii nie zmienilem, ale wydaje mi sie, ze dyskusja dotyczy stanu faktycznego i minimalnie wymagalnego, a nie opisanej tutaj idiotycznej skrajnosci jako dowodu znajomosci prawa w postaci zadania numeru buta jako warunku zawartej transakcji.
|
Samochody nowe (z kraju i zagranicy) - Faktura zakupu pojazdu, w przypadku aut kategorii M1 i N1 (samochody osobowe i dostawczaki o DMC do 3,5 t włącznie) z oświadczeniem sprzedawcy, że podlega obowiązkowi zapewnienia sieci zbierania pojazdów, o którym mowa w art. 14 ust. 4 Ustawy o recyklingu pojazdów z 20.01.2005 r. (w przypadku nowych aut sprowadzonych z zagranicy przez osoby fizyczne lub firmy nie zapewniające sieci - dowód uiszczenia przez nie opłaty recyklingowej na konto BGK III Oddział w Warszawie, nr 65 1130 1062 0000 0109 9520 0014) - Wyciąg ze świadectwa homologacji - Karta pojazdu (diler dostarcza ją kupującemu auto) - W przypadku auta z zagranicy w imporcie prywatnym: dowód zapłacenia akcyzy lub dokument SAD, potwierdzający dokonanie odprawy celnej
Samochody używane kupione w kraju - Umowa kupna-sprzedaży zarejestrowana w urzędzie skarbowym (dotyczy samochodów kupionych na giełdzie lub z ogłoszenia) - Faktura zakupu lub dowód przyjęcia auta w komis (dotyczy samochodów kupionych w komisie) - Dotychczasowy dowód rejestracyjny pojazdu
Samochody używane kupione za granicą - Faktura (lub rachunek) zakupu albo umowa kupna-sprzedaży - Dowód rejestracyjny lub karta eksportowa - Polisa OC - Potwierdzenie zapłaty należnej akcyzy - W przypadku aut kategorii M1 i N1: potwierdzenie uiszczenia tzw. opłaty recyklingowej (auta sprowadzone przez osoby fizyczne lub firmy sprowadzające do 1.000 aut rocznie i nie tworzące sieci zbierania pojazdów) lub oświadczenie sprzedawcy, że podlega obowiązkowi zapewnienia sieci zbierania pojazdów, o którym mowa w art. 14 ust. 4 Ustawy o recyklingu pojazdów z 20.01.2005 r. (może być na fakturze). Wyjątek stanowią pojazdy zabytkowe, czyli co najmniej 25-latki, których model nie jest produkowany od co najmniej 15 lat. Rzeczoznawca samochodowy musi uznać auto za unikatowe lub mające szczególne znaczenie dla udokumentowania historii motoryzacji. Aby uniknąć opłaty recyklingowej, należy przedstawić za?wiadczenie rzeczoznawcy w wydziale komunikacji przy rejestracji pojazdu. - Potwierdzenie z urzędu skarbowego o uregulowaniu VAT-u lub o braku takiego obowiązku - W przypadku aut spoza UE: potwierdzenie dokonania odprawy celnej - Zaświadczenie o pozytywnym wyniku badań technicznych
|
słucham słucham-???-nie twórzcie nowych przepisów i należy rozgraniczyć dwie kwestie-pierwsza to ta czy postępujemy z literą prawa...............czy stosujemy walkę podjazdową.Bo- przepisy stanowią wyraźnie 14 dni na załatwienie formalności związanych ze sprowadzeniem autka-oraz 30 dni na zarejestrowanie.Tyle teoria-w praktyce bywa różnie i to "różnie" potem może skutkować tym,że będziemy do "interesu" dopłacać.Co do ubezpieczenia-dziwie się dlaczego Ty wykupujesz ubezpieczenie po niemieckiej stronie na miesiąc płacąc dużo za dużo.W Polsce też możesz wykupić sobie miesięczne ubezpieczenie-żaden problem.
Samochody używane kupione za granicą - Faktura (lub rachunek) zakupu albo umowa kupna-sprzedaży - Dowód rejestracyjny lub karta eksportowa - Polisa OC - Potwierdzenie zapłaty należnej akcyzy - W przypadku aut kategorii M1 i N1: potwierdzenie uiszczenia tzw. opłaty recyklingowej (auta sprowadzone przez osoby fizyczne lub firmy sprowadzające do 1.000 aut rocznie i nie tworzące sieci zbierania pojazdów) lub oświadczenie sprzedawcy, że podlega obowiązkowi zapewnienia sieci zbierania pojazdów, o którym mowa w art. 14 ust. 4 Ustawy o recyklingu pojazdów z 20.01.2005 r. (może być na fakturze). Wyjątek stanowią pojazdy zabytkowe, czyli co najmniej 25-latki, których model nie jest produkowany od co najmniej 15 lat. Rzeczoznawca samochodowy musi uznać auto za unikatowe lub mające szczególne znaczenie dla udokumentowania historii motoryzacji. Aby uniknąć opłaty recyklingowej, należy przedstawić zaświadczenie rzeczoznawcy w wydziale komunikacji przy rejestracji pojazdu. - Potwierdzenie z urzędu skarbowego o uregulowaniu VAT-u lub o braku takiego obowiązku - W przypadku aut spoza UE: potwierdzenie dokonania odprawy celnej - Zaświadczenie o pozytywnym wyniku badań technicznych
Jak będziesz zainteresowany ubezpieczeniem-daj znać.Zapraszam do biura-coś Ci na pewno znajdę.
|
Do zarejestrowania pojazdu sprowadzonego z zagranicy niezbędne są następujące dokumenty:
Dowód własności pojazdu (umowa kupna, umowa darowizny, faktura, postanowienie sądu przyznające prawa własności). Zaświadczenie o pozytywnym wyniku badania technicznego oraz dokument identyfikacyjny pojazdu zarejestrowanego po raz pierwszy za granicą Dowód rejestracyjny (w przypadku braku dowodu rejestracyjnego wymagane jest: DLA KRAJÓW UE – zaświadczenie wydane przez organ ostatniej rejestracji potwierdzające dane zawarte w zagubionym/utraconym dokumencie, DLA PAŃSTW TRZECICH - inny dokument potwierdzający rejestrację pojazdu za granicą). Dowód odprawy celnej przywozowej, jeżeli pojazd został sprowadzony z terytorium państwa trzeciego (z poza Unii Europejskiej). Dokument potwierdzający zapłatę akcyzy na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli samochód osobowy został sprowadzony z terytorium państwa członkowskiego. Zaświadczenie wystawione przez właściwy organ potwierdzające: uiszczenie podatku od towarów i usług, jeżeli pojazd został sprowadzony z terytorium państwa członkowskiego, brak takiego obowiązku Dowód wpłaty na konto Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej: BGK III Oddział w Warszawie 65 1130 1062 0000 0109 9520 0014, w wysokości 500 zł., zawierający nr VIN, lub nr podwozia, nadwozia lub ramy pojazdu, lub oświadczenie o podleganiu obowiązkowi zapewnienia sieci zbierania pojazdów albo faktury zawierającej takie oświadczenie. Uwaga! Warunek dotyczy pojazdów zaliczanych do kategorii : M1 – pojazdy samochodowe przeznaczone do przewozu osób , mające nie więcej niż 8 miejsc, oprócz siedzenia kierowcy (samochody osobowe) N1 – pojazdy samochodowe przeznaczone do przewozu ładunków mające max. dopuszczalną masę całkowitą nie przekraczającą 3,5 tony tony (samochody ciężarowe) Dokumenty tożsamości (dowód osobisty lub paszport z potwierdzeniem zameldowania – w przypadku osób fizycznych; wypis z rejestru handlowego w sądzie, numer statystyczny (REGON) i imienne upoważnienie - w przypadku rejestracji na podmiot prawny Wniosek o rejestrację druk do pobrania: w formacie .doc w formacie .pdf Dokumenty przedkładane przy rejestracji sporządzone w języku innym niż polski należy przetłumaczyć u tłumacza przysięgłego.
Wysokość opłat jest zależna od rodzaju wydawanych druków oraz rodzaju tablic rejestracyjnych. Opłata skarbowa uiszczana jest w okienku w formie gotówkowej w wysokości 10 zł. za wydanie decyzji o rejestracji pojazdu.
|
Bardzo dobrze wiem żę ten ostatni sposób jest bardzo dobry ale też można mieć przez to nieprzyjemności ... a tez chodzi mi o to aby ściągnąć całość ale zawsze w ostateczności tą metodę można zastosować. W skrócie sprawa wygląda tak... pod koniec roku 2007 kupiłem w komisie samochodowym przy Al.Jana Pawła II 49 (oś.piasty, koło Lidla) auto marki VW Passat , autem jeździłem kilka miesięcy ale nie spełniało moich oczekiwań postanowiłem je spowrotem wstawić do tego komisu. Auto stało jakąś chwilę na placu ale po miesiącu już go nie było, pytając właściciela komisu co się z nim stało odpowiadał wymijająco że auto jest w trakcie sprzedaży i że załatwiane są pieniądze do zrealizowania transakcji, jednak pieniędzy ani samochodu nie było, sprawa trwa do dziś, właściciel komisu co chwilę zwodził że pieniądze będą lada moment co chwilę ustalał to co nowe daty otrzymania kwoty za to auto. w miedzy czasie na własną rękę dowiedziałem się żę auto jest już dawno sprzedane i komis otrzymał za auto pieniądze (spotkałem nowego właściciela auta który potwierdził że zakupił to auto za gotówkę i częściowo za kredyt) tym bardziej oblegałem właściciela komisu. twierdził że pieniądze będą że ma nieoczekiwane wydatki, interes nie idzie i takie tam ... pod koniec roku 2008 zgłosiłem sprawę na policję sprawa trafiła do prokuratury, gdzie ta stwierdziła że "właściciel komisu nie popełnił przestępstwa ponieważ on chce oddać te pieniądze" sprawa się ciągnie już prawie rok a to jest ponad 15 tyś zł , ja na to auto zaciągnąłem kredyt i z nim zostałem i bez auta i z kredytem , z racji tego że potrzebowałem auto kupiłem inne odpowiadające moim oczekiwaniom zmotywowany tym że właściciel komisu zobowiązał się szybko zwrócić mi pieniądze za auto, kupiłem auto droższe na większy kredyt w tej chwili odsetki za ten kredyt są zbyt wysokie i pozostałem z wielkim tylko długiem ... po konsultacji z radcą prawnym wysłałem wezwanie do zapłaty a w tej chwili szykuje się do napisania pozwu do sądu i w między czasie szukam osób które jeszcze mógł ten człowiek oszukać Najśmieszniejsze jest to iż gość który kupił to auto (tego Passata) nie wypowiedział ubezpieczenia , a z racji tego żę nie dostałem umowy kupna sprzedaży do auto dalej widnieje na mnie muszę płacic na nie ubezpieczenie ... masakra ... A gdy z 3 dni temu napisałem sms do właściciela komisu zę sprawe nagłośnie to nagle odzew żę kasa już lada moment bedzie ... ale coś mi się wierzyć nie chce ...
|
Huberti napisal: czesc Własnie koncze rejestracje 4 auta to Ci powiem jak tojest 1. Jak auto przyprowadzasz na kolach (jesli na blachach poprzedniego wlasciciela to bedziesz musial sie przejechac spowrotem do najblizszego miasta wyrejestrowac auto, jesli na blachach tranzytowych to nie musisz juz tego robic masz w KFZschein wbite wyrejestrowanie, pomijm kwestie czy na zoltych czy czerwonych bedsziesz to kwetia miedzy Tobą a policja/straza graniczna;) 2. Udajesz sie do stacji diagnostycznej i robisz przeglad pojazdu (w sumie wystarczy odczytanie nr nadwozia przez diagnoste) 3.Dajesz Brief i KFZ do przetluamczenia (oraz umowe kupna/sprzedazy o ile nie masz jej po polsku napisanej ja tak robie) i robisz sobie ksero wszystkich dokumentow 4. Idziesz do urzedu celnego (kupujesz wczesniej znaczkioplaty skarbowej za 16zl) wypelniasz wniosek i druk AKCU-U (akzyze zaplacisz 65% od wartosci naumowie wiec sie zastanow czy pokazesz ta z 1500eu czy ......... 5.Wplacasz akcyze i odbierasz decyzje (u mnie to trwa 20min w urzedzie celnym) 6.Idziesz do kasy urzedu miasta i wplacasz 150zl tytulem oplaty za wydanie decyzji VAT-25 wokienku powiesz ze chozdi o zaswiadczenie o zwolnieniu z podatku vat (chyba ze kupiles od handlarza itd) 7. wypelniasz druk VAT-24 i zanosisz wszystko do urzedu skarbowego tam to sprawdzaja i mowia Ci zebys przyszedl za 4 dni po odbior VAT-25 8. Jak masz to wszystko czyli decyzje z celnego i skarbowego wbijasz sie w kolejke do wydzialukomunikacji w gminie w ktorej jestes zarejestrowany i dokonujesz czasowejrejestracji pojazdu (kaza przyjsc za 5 dni po tablice a po miesiacu po staly dowod rejestracyjny) koszty 1.Przeglad 150-250 zl 2. Tlumaczenie papierow 25zl / strona 3.Znaczki skarbowe w urzedzie celnym 16zl 4.Akcyza 65% wartoscina umowie5.Oplata w urzedzie miasta 150zl 6.znaczki w skarbowym 5zl 7.znaczki skarbowe w urzedzie miasta 5zl + 50gr za strone oraz oplaty płata recyklingowa 500,00 zł karta pojazdu 75,00 zł dowód rejestracyjny 48,00 zł pozwolenie czasowe 12,00 zł 1 szt. znak legalizacyjny 11,00 zł kpl. nalepka kontrolna 16,50 zł 1 szt. tablica samochodowa zwyczajna 80,00 zł akcyze bedzie mozna odzyskac jak ETS urodzi w czerwcu jakeis orzeczenie ja juz mam swoja sprawe w wojewodzkim sądzie administracyjnym i tez czekam w zawieszeniu Jesli masz jakeis pytania to pytaj a jesli gdzies sie w czyms pomylilem to niechinni sprostuja;) tu oryginalny tekst
|
Huberti napisal do mnie dodatkowo: hey spoko mozesz wrzucic to wszystko do porad (tylko popraw literowki ktore zrobilem hehe) i dodaj odnosnie oplaty 500zl recyklingowej ze nalezy dołączyć
Dowód wpłaty na konto Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej : BGK III Oddział w Warszawie 65 1130 1062 0000 0109 9520 0014, w wysokości 500 zł., zawierający nr VIN, lub nr podwozia, nadwozia lub ramy pojazdu, lub oświadczenie o podleganiu obowiązkowi zapewnienia sieci zbierania pojazdów albo faktury zawierającej takie oświadczenie
tak ogolnie to
Do zarejestrowania pojazdu sprowadzonego z zagranicy niezbędne są następujące dokumenty:
* Dowód własności pojazdu (umowa kupna, umowa darowizny, faktura, postanowienie sądu przyznające prawa własności). * Zaświadczenie o pozytywnym wyniku badania technicznego oraz dokument identyfikacyjny pojazdu zarejestrowanego po raz pierwszy za granicą * Dowód rejestracyjny lub inny dokument potwierdzający rejestrację pojazdu za granicą. * Dowód odprawy celnej przywozowej, jeżeli pojazd został sprowadzony z terytorium państwa trzeciego (z poza Unii Europejskiej). * Dokument potwierdzający zapłatę akcyzy na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli samochód osobowy został sprowadzony z terytorium państwa członkowskiego. * Zaświadczenie wystawione przez właściwy organ potwierdzające: o uiszczenie podatku od towarów i usług, jeżeli pojazd został sprowadzony z terytorium państwa członkowskiego, o brak takiego obowiązku * Dowód wpłaty na konto Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej : BGK III Oddział w Warszawie 65 1130 1062 0000 0109 9520 0014, w wysokości 500 zł., zawierający nr VIN, lub nr podwozia, nadwozia lub ramy pojazdu, lub oświadczenie o podleganiu obowiązkowi zapewnienia sieci zbierania pojazdów albo faktury zawierającej takie oświadczenie. Uwaga! Warunek dotyczy pojazdów zaliczanych do kategorii : o M1 – pojazdy samochodowe przeznaczone do przewozu osób , mające nie więcej niż 8 miejsc, oprócz siedzenia kierowcy o N1 – pojazdy samochodowe przeznaczone do przewozu ładunków mające max. dopuszczalną masę całkowitą nieprzekraczającą 3,5 tony * Dokumenty tożsamości (dowód osobisty lub paszport z potwierdzeniem zameldowania – w przypadku osób fizycznych; wypis z rejestru handlowego w sądzie, numer statystyczny (REGON), Numer Identyfikacji Podatkowej (NIP) i imienne upoważnienie - w przypadku rejestracji na podmiot prawny * Polisa O * Wniosek o rejestrację
wzor wniosku , AKC-U, VAT24 itd mam w wordzie i pdf to tez moge doslac jak trzeba
pozdrawiam Hubert
|
przeciez juz od dawna nie mozna na zoltych jezdzic! nigdy nie mozna bylo, bo to jest tylko na germany, nie sa to papiery/tablice tranzytowe... Huberti napisal do mnie dodatkowo: hey spoko mozesz wrzucic to wszystko do porad (tylko popraw literowki ktore zrobilem hehe) i dodaj odnosnie oplaty 500zl recyklingowej ze nalezy dołączyć Dowód wpłaty na konto Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej : BGK III Oddział w Warszawie 65 1130 1062 0000 0109 9520 0014, w wysokości 500 zł., zawierający nr VIN, lub nr podwozia, nadwozia lub ramy pojazdu, lub oświadczenie o podleganiu obowiązkowi zapewnienia sieci zbierania pojazdów albo faktury zawierającej takie oświadczenie tak ogolnie to Do zarejestrowania pojazdu sprowadzonego z zagranicy niezbędne są następujące dokumenty: * Dowód własności pojazdu ( umowa kupna, umowa darowizny, faktura, postanowienie sądu przyznające prawa własności). * Zaświadczenie o pozytywnym wyniku badania technicznego oraz dokument identyfikacyjny pojazdu zarejestrowanego po raz pierwszy za granicą * Dowód rejestracyjny lub inny dokument potwierdzający rejestrację pojazdu za granicą. * Dowód odprawy celnej przywozowej, jeżeli pojazd został sprowadzony z terytorium państwa trzeciego (z poza Unii Europejskiej). * Dokument potwierdzający zapłatę akcyzy na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli samochód osobowy został sprowadzony z terytorium państwa członkowskiego. * Zaświadczenie wystawione przez właściwy organ potwierdzające: o uiszczenie podatku od towarów i usług, jeżeli pojazd został sprowadzony z terytorium państwa członkowskiego, o brak takiego obowiązku * Dowód wpłaty na konto Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej : BGK III Oddział w Warszawie 65 1130 1062 0000 0109 9520 0014, w wysokości 500 zł., zawierający nr VIN, lub nr podwozia, nadwozia lub ramy pojazdu, lub oświadczenie o podleganiu obowiązkowi zapewnienia sieci zbierania pojazdów albo faktury zawierającej takie oświadczenie. Uwaga! Warunek dotyczy pojazdów zaliczanych do kategorii : o M1 – pojazdy samochodowe przeznaczone do przewozu osób , mające nie więcej niż 8 miejsc, oprócz siedzenia kierowcy o N1 – pojazdy samochodowe przeznaczone do przewozu ładunków mające max. dopuszczalną masę całkowitą nieprzekraczającą 3,5 tony * Dokumenty tożsamości (dowód osobisty lub paszport z potwierdzeniem zameldowania – w przypadku osób fizycznych; wypis z rejestru handlowego w sądzie, numer statystyczny (REGON), Numer Identyfikacji Podatkowej (NIP) i imienne upoważnienie - w przypadku rejestracji na podmiot prawny * Polisa O * Wniosek o rejestrację wzor wniosku , AKC-U, VAT24 itd mam w wordzie i pdf to tez moge doslac jak trzeba pozdrawiam Hubert
|
Moi drodzy - na dzien dzisiejszy quady rejestruje sie jako pojazd samochodowy inny. Do zarejestrowania potrzebny jest:
title umowa kupna odprawa celna przeglad zerowy
i wsio...
Co do oplat to nie pamietam ile % czego bylo...
|
czesc Własnie koncze rejestracje 4 auta to Ci powiem jak tojest 1. Jak auto przyprowadzasz na kolach (jesli na blachach poprzedniego wlasciciela to bedziesz musial sie przejechac spowrotem do najblizszego miasta wyrejestrowac auto, jesli na blachach tranzytowych to nie musisz juz tego robic masz w KFZschein wbite wyrejestrowanie, pomijm kwestie czy na zoltych czy czerwonych bedsziesz to kwetia miedzy Tobą a policja/straza graniczna;)
2. Udajesz sie do stacji diagnostycznej i robisz przeglad pojazdu (w sumie wystarczy odczytanie nr nadwozia przez diagnoste) 3.Dajesz Brief i KFZ do przetluamczenia (oraz umowe kupna/sprzedazy o ile nie masz jej po polsku napisanej ja tak robie) i robisz sobie ksero wszystkich dokumentow 4. Idziesz do urzedu celnego (kupujesz wczesniej znaczkioplaty skarbowej za 16zl) wypelniasz wniosek i druk AKCU-U (akzyze zaplacisz 65% od wartosci naumowie wiec sie zastanow czy pokazesz ta z 1500eu czy ......... 5.Wplacasz akcyze i odbierasz decyzje (u mnie to trwa 20min w urzedzie celnym) 6.Idziesz do kasy urzedu miasta i wplacasz 150zl tytulem oplaty za wydanie decyzji VAT-25 wokienku powiesz ze chozdi o zaswiadczenie o zwolnieniu z podatku vat (chyba ze kupiles od handlarza itd) 7. wypelniasz druk VAT-24 i zanosisz wszystko do urzedu skarbowego tam to sprawdzaja i mowia Ci zebys przyszedl za 4 dni po odbior VAT-25 8. Jak masz to wszystko czyli decyzje z celnego i skarbowego wbijasz sie w kolejke do wydzialukomunikacji w gminie w ktorej jestes zarejestrowany i dokonujesz czasowejrejestracji pojazdu (kaza przyjsc za 5 dni po tablice a po miesiacu po staly dowod rejestracyjny)
koszty 1.Przeglad 150-250 zl 2. Tlumaczenie papierow 25zl / strona 3.Znaczki skarbowe w urzedzie celnym 16zl 4.Akcyza 65% wartoscina umowie 5.Oplata w urzedzie miasta 150zl 6.znaczki w skarbowym 5zl 7.znaczki skarbowe w urzedzie miasta 5zl + 50gr za strone oraz oplaty płata recyklingowa 500,00 zł karta pojazdu 75,00 zł dowód rejestracyjny 48,00 zł pozwolenie czasowe 12,00 zł 1 szt. znak legalizacyjny 11,00 zł kpl. nalepka kontrolna 16,50 zł 1 szt. tablica samochodowa zwyczajna 80,00 zł
akcyze bedzie mozna odzyskac jak ETS urodzi w czerwcu jakeis orzeczenie ja juz mam swoja sprawe w wojewodzkim sądzie administracyjnym i tez czekam w zawieszeniu
Jesli masz jakeis pytania to pytaj a jesli gdzies sie w czyms pomylilem to niechinni sprostuja;)
|
Bank jeśli jest wpółwłaścicielem samochodu to zawsze widnieje w dowdzie jako współwłaściciel. Zastawy są juz praktycznie niespotykane. Przy załatwianiu kredytu samochodowego kredytobiorca otrzymuje umowę przewłaszczenia pojazdu na bank. Jeśli cokolwiek chce zrobić z pojazdem na którym jest cesja bankowa musi na to otrzymać zgodę banku. Kupno samochodu ,na którym jest cesja to takie troche kupowanie kota w worku. Bo nawet jeśli spiszecie jakąś umowe, że dajesz część kasy na to auto i podpisuje się pod nią posiadacz samochodu (celowo napisałem posiadacz) ponieważ faktycznym właścicielem pojazdu jest bank to jaka ona ma wartość kiedy nie ma na tym zgody banku. Gość który ma auto tak naprawde nie ma prawa decydowania w jakikolwiek sposób o jego losie. Widnieje jako właściciel i jest upoważniony do załatwiania wszystkich spraw urzędowych jak rejestracja itp itd ale bez zgody banku nic nie może z pojazdem zrobić ,a tym bardziej go sprzedać. Dla mnie taka sytuacja jest jasna niech gość spłaci kredyt sam i ze swojej gotówki, nie wiem niech pożyczy weźmie inny kredyt czy cokolwiek chce, ale nie pakowałbym się w nic takiego, że Ty dajesz kase i spłacasz kredyt. Nawet papier spisany wcześniej nic Ci nie da bo gość nie jest właścicielem pojazdu. Taka umowa musiałaby być sporządzona w banku i przy obecnośći obu stron i powinna wyglądać tak, że kupujesz auto wraz z cesją która na nim widnieje, część wartości samochodu zobowiązujesz się przelać na konto gościa, który jest użytkownikiem samochodu ,a po zalatwieniu wszystkich formalnościspłacasz przepisany na Ciebie kredyt, którego udzielił mu tam kiedyś bank. I dopiero w takiej sytuacji po okresie ok 14 dni przychodzą Ci do placówki banku lub do domu papiery związane ze zniesieniem cesji na samochodzie i z tymi papierami udajesz się do urzędu komunikacji w Twoim mieście i usuwasz z niego cesje. I dopiero wtedy jesteś właścicielem tego auta. Możesz zrobić tak jak mówi ten gość ale gwarancji, że on spłaci to auto a nie weźmie całej kasy i się na Ciebie wypnie nie masz żadnej. Jak pójdziesz do sądu i pokażesz papier to zapytają ,a z kim Pani zawierała umowę?Przecież to bank jest właścicielem pojazdu a nie ten Pan. I dziękuję. Jeśli ufasz gościowi na tyle bardzo możesz ryzykować, ale znam już przykłady takich sytuacji i.... różnie sie one kończą :/
Pozdrawiam
|
Ej panowie chyba was nikt w tej stolicy nie lubi:). U nas to normalnie idziesz do PZU albo jakiegos przedstawiciela i majac numery ramy , silnika i jakas umowe kupna ubezpieczaja quadzika jak pojazd samochodowy inny w 10 minut.
|
Nie wiedziaĂłem gdzie daÄŚ wiÄżc dajÄż tu: Krem ze Ăślimaka hitem w TV Trwam
Nasze obroty przerosĂły najĂśmielsze oczekiwania - mówi Maciej Bukowski, prezes firmy Telezakupy Mango nadajĂącej program w stacji o. Rydzyka.
Programy Mango zachÄżcajĂące do kupna artykuĂłów gospodarstwa domowego i kosmetyków pojawiĂły siÄż na antenie telewizji redemptorystów w maju. Firma ma w niej cztery 15-minutowe pasma telesprzedaĂży dziennie. W zamian stacja o. Rydzyka dostaje 25 proc. od kaĂżdej transakcji - informuje "Gazeta Wyborcza".
- Od lipca podpisaliĂśmy dĂługoterminowy kontrakt do koÄąca 2007 r. z opcjĂą przedĂłuĂżenia - mówi Bukowski. - Umowa przewiduje, Ăże np. formy do ciasta sĂą reklamowane w danym okresie tylko w TV Trwam. Nie mamy wiÄżc problemów z identyfikacjĂą widzów stacji, którzy skĂładajĂą zamówienia.
Bukowski jest bardzo zadowolony ze wspóĂłpracy. Dlatego od przyszĂłego roku chce rozszerzyÄŚ swoje programy do 30 minut. Powód? Reklamy Mango w telewizji redemptorystów okazaĂły siÄż Ăświetnym interesem. - Nie mogÄż ujawniÄŚ naszych obrotów, zastrzeĂżono to klauzulĂą w umowie. MogÄż tylko powiedzieÄŚ, Ăże przerosĂły nasze najĂśmielsze oczekiwania - mówi "GW" Bukowski. - JeĂśli chodzi o wyniki telesprzedaĂży TV Trwam to górna póĂłka wĂśród kanaĂłów tematycznych.
NajwiÄżkszym przebojem jest krem Ellezza, reklamowany jako oryginalny wyciĂąg z wydzieliny Ăślimaka pomagajĂący zmniejszyÄŚ wypryski, blizny, oparzenia, rozstÄżpy, trĂądzik i zmarszczki.
- DziwiÄż siÄż, Ăże do TV Trwam nie walĂą drzwiami i oknami producenci proszków do prania i produktów do gospodarstwa domowego - mówi Bukowski.
W stacji nie sprzedajĂą siÄż za to sprzÄżt do fitness, politury samochodowe i artykuĂły komputerowe. Bardzo ciekawe.  Rydzyk nakazaĂł moherom aby kupowali, a oni go sĂłuchajĂą wiÄżc interes siÄż krÄżci. No to "nasza" TRWAM juĂż na dobre staĂła sie stacjĂą komercyjnĂą czekam jeszcze na to aĂż zacznĂą przerywaÄŚ program i nadawaÄŚ 15 minutowe bloki reklamowe. Tak samo w Radiu Maryja...
|
Na samym poczatku chcial bym podziekowac za rozne odpowiedzi. Wczoraj bylem u rzecznika spraw konsumenta i u radcy prawnego. Wyslalem mu mu wczoraj pismo o takiej tresci
Oświadczenie
Niniejszym oświadczam, że odstępuje od umowy kupna-sprzedaży pojazdu samochodowego zawartej w ........... w dniu 25.10.2008 pomiędzy:
Sprzedający:........................ Adres: ........................... Dokument tożsamości: Dowód osobisty: Seria ........... wydany przez: Wójt Gminy........ PESEL ..........
Kupujący: xxxxxxx Ul. xxxxx Dokument tożsamości: Dowód osobisty seria: ........... wydany przez: Prezydent Miasta ..... PESEL: ..............
Ze względu na ukryte wady pojazdu. Sprzedający oświadczył że będący przedmiotem sprzedaży pojazd marki BMW model 525i o numerze nadwozia xxxxxxx i numerze. rejestracyjnym xxxx nie ma wad technicznych. Tymczasem po dokładnym dokonaniu oględzin pojazdu celem dokonania konserwacji okazało się, iż podłoga jest skorodowana, są w niej dziury, co nie umożliwia użytkowanie pojazdu zgodnie z jego przeznaczeniem. Podczas ustnego zgłoszenia reklamacji do sprzedającego okazało się, iż usterki te były mu doskonale znane. Jednak celowo zataił je przed kupującym. Mając na uwadze powyższy stan faktyczny oraz prawny odstępuje od umowy kupna sprzedaży wadliwego pojazdu wnosząc o zwrot kwoty zakupu xxxxx zl.
W oparciu o postanowienie art. 560 paragraf 1k.c ,-w terminie do dnia 3 listopada 2008 r. Nadmieniam, że w przypadku nie uwzględnienia mojego żądania w wyżej określonym terminie -zwrotu zapłaconej Panu ceny będę dochodził w postępowaniu sądowym już bez żadnych dodatkowych wezwań.
Otrzymuje: Adresat listem poleconym.
xxxxxxxxxxxx
Poczekam i zobacze co bedzie dalej
Ps. Dopiero mozna bylo to zobaczyc wtedy jak sie rozebralo cala tapicerke bo to bylo zaslepione taka masa jak smola.Po oderwaniu tego byly dziury wiec gosc ktory malowal cale auto robil progi nie wiedzial o tym raczej watpie w to?
|
Nowy sponsor załata dziurę w budżecie Brawn GP Motosporty - Formuła 1
W tygodniu poprzedzającym start mistrzostw świata Formuły 1 najwięcej pisze się o nowym zespole Brown GP. Jeszcze w środę angielska prasa informowała o dziurze budżetowej sięgającej 22 milionów euro, a już w piątek dziennikarze donieśli o nowym sponsorze, który ją załata.
Brawn GP powstał po tym jak szef teamu Honda wykupił udziały od japońskiego koncernu, który w wyniku kryzysu finansowego postanowił wycofać się z Formuły 1. Zespół zdążył przygotować bolid na nowy sezon, a także pozyskał jako pierwszego, komercyjnego sponsora brytyjską firmę odzieżową Henri Lloyd.
W piątek "The Times" napisał, że drugim dużym sponsorem tej ekipy będzie Grupa Virgin, należąca do Charlesa Bransona, który również podjął próbę, ale nieudaną, kupna teamu Honda. Według dziennikarzy decyzja w sprawie tej współpracy już zapadła, a oficjalne podpisanie umowy spodziewane jest w sobotę po zakończeniu kwalifikacji do wyścigu o Grand Prix Australii.
Te dwie umowy mogą oznaczać, że Brown GP uda się uciec od problemów finansowych, bowiem kilka dni temu wyszło na jaw, że - wbrew wcześniejszym zapowiedziom - nie otrzyma 22 milionów euro z tytułu zysków pochodzących z umów sponsorskich i praw do transmisji telewizyjnych, jakie trafiają do Formule One Management.
Wniosek Browna, by Międzynarodowa Federacja Samochodowa uznała jego ekipę za sukcesora Hondy i tym samym przyznała prawa do otrzymywania swojej części zysków z cyklu Grand Prix, został odrzucony. Chociaż to stanowisko poparły inne teamy, to weto zgłosił wiceprezes FIA Bernie Ecclestone szef spółki zarządzającej Formułą 1.
Może to być swoista zemsta Ecllestone'a za to, że Ross Brown i Nick Fry, aktualni właściciele nowego zespołu, odrzucili jego ofertę współudziału w zakupie udziałów od Hondy (oferował 100 mln euro).
W barwach Brown GP w 2009 roku startować będą dotychczasowi kierowcy japońskiego zespołu: Brytyjczyk Jenson Button i Brazylijczyk Rubens Barrichello, a sezon rozpocznie już w niedzielę wyścig o Grand Prix Australii na torze Albert Park w Melbourne. (PAP) by sports.pl Z Bransonem w sumie można jeszcze darować, bo użyli jego drugiego imienia, choc nie zdziwiłabym się jakby Richarda Bransona wymieszali z Charlesem Bronsonem (aktor) i byc może przez przypadek trafili, że Charles to drugie imię Richarda  dnia Wto 23:47, 07 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
| Na Allegro wygralem licytacje samochodu. Mialem na auto | zarezerwowane środki, w związku z wygraną aukcją odmówilem wczesniej | wstepnie ustalonego zakupu Volvo znajomego, ktory w przed zakonczeniem | licytacji auto sprzedal komu innemu. Po zakonczeniu aukcji przedzwonilem | do | sprzedajacego w celu ustalenia warunkow sfinalizowania tranzakcji, | uslyszalem, że... "oferta jest już nieaktualna, do widzenia"! Zostalem | postawiony w trudnej sytuacji, logiczne jest ze ponioslem z winy | sprzedajacego pewne straty. W opisie aukcji nie znalazla sie zadna | informacja mowiaca o mozliwosci sprzedazy auta poza Allegro. | Nie jestem znawca tematu, ale przeciez zakonczenie aukcji oznacza zawarcie | ze sprzedajacym umowy kupna-sprzedazy, ktora ma wartosc prawna. Czy w | zwiazku z tym moge domagac sie na drodze prawnej od sprzedajacego | odszkodowania badz sfinalizowania tranzakcji? Jakie bylyby moje szanse w | sadzie? Jezeli wygralbym, czy sprzedawca bylby zobowiazany do zwrotu | poniesionych przeze mnie kosztow sadowych (zalozenie sprawy, wynajecie | prawnika)?
O ile mnie pamięć nie myli na grupie samochodowej ktoś kiedyś opisywał podobny przypadek, który miał miejsce na niemieckim ebayu. Wówczas sprzedający, kiedy dowiedział się, że kupującym jest Polak - odmówił sprzedania auta. Z tego co pamietam sprawa oparła się wtedy co najmniej o jakąś kancelarię adwokacką (być może również ebay.de) i ostatecznie sprzedawca - nie jestem pewien - albo sprzedał ten samochód, albo pokrył wszelkie straty kupującego... No tak czy siak Polska to nie Niemcy i nie wiem, czy w Polsce wygranie aukcji internetowej równa się zawarciu umowy kupna-sprzedaży... Jeśli tak - oczywiście powinieneś dochodzić swoich praw. Jeśli nie - bardzo mi przykro. Mam pewne przypuszczenia, ale nie dowiemy się tego z całą pewnością, jeśli nie skonsultujesz sprawy z prawnikiem. Proszę Cię - puść potem info na grupę - bardzo jestem ciekaw faktycznego stanu. Co dokładnie oznacza wygranie aukcji. Bardzo chciałbym, żeby było to równoznaczne z zawarciem umowy...
Z moich obecnych informacji (uzyskanych z Allegro) wynika, iż wygranie aukcji jest równoznaczne z zawarciem umowy kupna-sprzedaży. Problem polega na tym, że nie jestem pewien moich szans w sądzie, a koszty założenia sprawy wyniosłyby mnie ok. 3500 zł (8% wadium) nielicząc kosztów prawnika, w których nie jestem jeszcze zorientowany. Na pl.soc.prawo pewien użytkownik wspomniał o roszczeniu windykacyjnym.
(Art. 222. § 1. Właściciel może żądać od osoby, która włada faktycznie jego rzeczą, ażeby rzecz została mu wydana, chyba że osobie tej przysługuje skuteczne względem właściciela uprawnienie do władania rzeczą.)
Jednak sprzedający najprawdopodoniej sprzedał auto już komuś innemu i nie mam pojęcia jak w takim przypadku rozpatruje się roszczenie windykacyjne...
Myślę, że w tej sytuacji jedynym rozwiązaniem jest rzeczywiście kontakt z prawnikiem. Jeżeli się na to zdecyduję, dam znać czego się dowiedziałem.
|
Kontaktowalem sie ostatnio z Auto-Systemem
i Pani poinformowala mnie, ze samochodu przyznanego przez Auto-System nie moge sprzedac na gieldzie. Musze podpisac umowe notarialna, ze nabywca kupujac samochod przejmie splate rat.
Czyli majac dwoch zyrantow i splacajac raty , nadal nie jestem wlascicielem samochodu w 100% .
Czy ktos zechce odkupic samochod na takich warunkach w okresie 6 lat splacania rat ?
Przeciez w ostatnich latach samochod bedzie mial mala wartosc (po 5 latach) , a raty beda wysokie indeksowane wartoscia nowego samochodu, a wartosc nowego samochodu bedzie ineksowana inflacja.
Czy ktos moze mi to sensownie wyjasnic , jakie tu jest ryzyko.
Poza tym ta cesja auto casco na Auto-System. Co sie stanie gdy rozbije samochod ? Pieniadze dostanie Auto-System a ja mam rozbity samochod ( np. calkowicie zniszczony ) i musze pisac do Systemu po zgode na naprawe , a jak system sie nie zgodzi i zostana z rozbitym samochodem i bez pieniedzy na naprawe i jeszcze z ratami do splaty .
Czy jest wzor umowy z Auto-System w sieci na stronie www ? Bardzo prosze o pomoc i informacje od osoby , ktora sprzedala samochod z auto-systemu , czy znajdzie sie taki klient i jakie sa warunki wyceny takiego samochodu ?
Przeciez nie moge zakladac, ze przez kolejne 6 lat bede musial jezdzic tym samochodem. Przeciez sa sytuacje, ze potrzeba gotowki, albo bede chcial zmienic na inna marke , inny model .
Az mnie glowa boli od tych problemow, bo nie wiem gdzie szukac na nie odpowiedzi.
Jacek
Opowiem wam jak sprawa kupna samochodu na raty wyglada w USA. Kazda marka samochodowa posiada wlasny oddzial finansowy, wlasnie do finansowania sprzedazy na raty.Wiec wszystkie Chevrolety, Pontiaki,Biucki itp. finansuje "GM Financing". Podobnie jest u Forda, Chryslera czy Hondy. Idziesz wiec do dealera i chcesz kupic nowy samochod. Akurat widziales promocylna sprzedaz u Forda. Dealer sie pyta, za gotowke czy na raty.Chcesz na raty.Z gazety wiesz ze cena promocyjna wygladala nastepujaco. Cena fabryczna(Escorta) $ 12995 minus $1500 upustu z fabryki, minus $500 upustu od dealera = $10995 cena sprzedazy. Jest to jednak cena kupna za gotowke. Ty kupujesz na raty, wiec tracisz (+$1500)upust fabryczny = $12495. Jest to akurat tyle samo ile wyniasa odsetki(1.9%) od pozyczki.Dobijasz interesu. Nie jest to jednak takie proste tutaj. Musisz miec dobra opinie kredytowa (credit history), stala prace w jednym zakladzie pracy przez przynajmniej rok, mieszkac pod tym samym adresem przez rok itp. Wymogi roznia sie miedzy poszczegolnymi instytucjami. Najbardziej rygorystyczne sa u japonskich producentow, gdzie okresowo nie sprzedaje sie wogole samochodow na raty. Wtenczas trzeba zalatwic sobie kredyt w banku (ok.8% obecnie). Wysokosc rat zalezy od Twojej pierwszej wplaty. Zalozmy wplacasz $500, dochodza oplaty manipulacyjne od pozyczki $150, rejestracja, tablice i inne oplaty, razem wszystko $990 aby wyjechac z podworka. Nie wymieniam w rachunku oplaty VAT (tax), poniewaz roznia sie one od stanu do stanu.Jesze jedno, przy kupnie na raty musisz ubezpieczyc samochod AUTO CASCO. Za gotowke, dealer nie wnika jak ubezpieczasz.Dealer wiec otrzymal pelna naleznosc za samochod od banku. Wiec myslisz, ze jestes posiadaczem nowego samochodu. Nie calkiem, dopoki samochod nie jest splacony, bank jest wspolwlascicielem, akt wlasnosci samochodu (title)lezy w bankowym sejfie. Ten fakt nie przeszkadza tobie jednak uplynnic samochod. Idziesz z kupcem do banku lub poprzez rekojme, splacasz reszte kredytu i otrzymujesz akt wlasnosci. Najprosciej jest jednak (ale nie najkorzystniej) kupic nastepny nowy samochod. Dealer natychmiast splaca reszte kredytu za stary samochod i wlicza roznice w cene nowego samochodu i historia zaczyna sie od poczatku. Proste, nie?
|
Niestety, jeszcze nie mialem czasy by znalezc dokumenty, ktore dostalem od ubezpieczyciela. Poki co nie znalazlem tez orzeczenia o ktorym ktos wspominal dotyczacego stosowania amortyzacji przez TU. Przy ubezpieczeniach AC TU proponuja zwykle dwie opcje z amortyzacja czesci i bez - odpowiednio rozne ceny.
Przy polisach OC - sytuacja jes inna. Ubezpieczyciel powinien nam zaplacic ze pelna, rzeczywista szkode poniesiona przez nas na skutek wypadku z polisy OC sprawcy.
To co moge teraz polecic, to w sytuacji gdy TU chce obnizyc kwote odszkodowania zaslaniajac sie amortyzacja, by powolac sie na art. 361 kodeksu cywilnego.
Definuje on pjecie szkody. W skrocie - obejmuje ona rzeczywista strate poszkodowanego oraz takze utrate spodziewanych korzysci powstalych na skutek zdarzenia objetego polisa.
W wiekszosci wypadkow trudno mowic o szkodzie, ktora obejmowala by takze _spodziewane korzysci_ - w przypadku wypadku komunikacyjnego i polsy OC.
Wiec zostanmy przy _rzeczywistej stracie_ Oczywistym jest, ze TU nie ma obowiazku zaplaty poszkodawanemu wartosci nowych czesci (jezeli takie nie ulegly zniszczeniu). Bylibysmy bezpodstawnie wzbogaceni.
Oczywiscie trudno jest oceniac i porownywac stan jedenej czesci uzywanej (sprzed jej zniszczenia) ze stanem innej.
Poza tym, w przypadku Garbusow moze to byc dodatkowo utrudnione, gdyz trudno pojechac na gielde samochodowa w niedziele i kupic taka a taka uzywana czesc. (Oczywiscie o rynku uzywanych czesci - Yogi... itp. TU wiedziec nie musi).
Wobec tego mozemy wskazywac, ze nasza szkoda jest mozliwa do naprawy tylko przy pomocy nowych czesci (sklepy internetowe) bo takie sa na ryku osiagalne (tylko taki sposob naprawy naszej szkody jest mozliwy). Innej mozliwosci naprawy nie ma (kupno czesci uzywanej). Wiec nasza rzeczywista szkoda = cenie nowych czesci + naprawa. To tak na logike.
TU bedzie sie bronic. Ale nic ni kosztuje wniesienie odowlania, czy tez - pozniej - wyslanie przedsadowego wezwania o zapalte roznicy. Czasami to moze poskutkowac.
Jak bede mial wiecej czasu przejrze dokladniej orzeczenia sadow na ten temat (sa ich setki).
Poki co zalaczam tezy orzeczen SN, ktory wyjasnialy poruszane na grupie kwestie dotyczace np vatu.
pzdr Arek
****
Orzeczenia do 361 kc.
2002.02.20 wyrok Sąd Najwyższy T U V CKN 908/00 LEX nr 54365
1. Odszkodowanie za szkodę poniesioną w wyniku uszkodzenia pojazdu mechanicznego, należącego do poszkodowanego nie będącego podatnikiem podatku VAT, ustalone według cen części zamiennych i usług koniecznych do wykonania naprawy pojazdu, obejmuje mieszczący się w tych cenach podatek VAT. 2. Koszty wynagrodzenia pełnomocnika poszkodowanego, poniesione w postępowaniu przedsądowym, nie mieszczą się w odszkodowaniu należnym poszkodowanemu w kolizji drogowej, gdy podstawą odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń jest umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, zawarta ze sprawcą szkody.
*****
2001.10.12 uchwała Sąd Najwyższy T U III CZP 57/01 OSNC 2002/5/57
glosa aprobująca: Szpunar Adam OSP 2002/5/61 przegląd orzeczn.: Robaczyński Wojciech PS 2005/11-12/201
Odszkodowanie za uszkodzenie samochodu może obejmować oprócz kosztów jego naprawy także zapłatę sumy pieniężnej, odpowiadającej różnicy między wartością tego samochodu przed uszkodzeniem i po naprawie.
*****
2001.01.18 wyrok Sąd Najwyższy T U V CKN 193/00 LEX nr 53113
1. W wyniku negocjacji strony uzgodniły, że odszkodowanie będzie obejmować podatek VAT jedynie w przypadku odbudowy spalonego budynku. Tego rodzaju uzgodnienie umowne nie naruszało bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa i mieściło się w granicach swobody umów (art. 3531 kc). Wiążący charakter tej umowy byłby więc aktualny także wówczas, gdyby nie można było jej zakwalifikować jako ugody w rozumieniu art. 917 kc. 2. Podatek VAT ma znaczenie cenotwórcze i może wpłynąć na wysokość odszkodowania, ale tylko wtedy, gdy poszkodowany - rekompensując poniesiony uszczerbek majątkowy - efektywnie go poniesie.
|
Witam! | "Sprzedający i Kupujący umawiają się, że w określonym czasie (np 5 dni | roboczych) dokonana zostanie badanie techniczne nabywanego pojazdu, | mająca na celu określenie rzeczywistego stanu pojazdu. Ekspertyza | zostanie wykonana przez ASO danej marki lub inny zakład mechaniki | samochodowej zaakceptowany wspólnie przez Kupującego i Sprzedającego. W | przypadku stwierdzenia przez w/w zakład specjalistyczny wad pojazdu, | które moga mieć wpływ na prawidłowe jego ekspoaltowanie strony zgadzają | się na odstapienie od umowy i zwrot przez Sprzedającego wpłaconej przez | Kupującego kwoty" Znakomity sposob na darmowe wypozyczenie fajnego samochodu lub na pozyskanie dobrych czesci do naszego zuzytego/uszkodzonego identycznego modelu :) Ja bym chcial pojedzic obecnie produkowanym Audi RS6 w gorach i na Autobahnie, juz widze jak to osiagnac bez ponoszenia kosztow, tylko trzeba silnik uszkodzic po zabwie :)
| Chodzi mi o sytuację, kiedy jadę kupić samochód, jest niedziela. Serwisy | i mechanicy mają pozamykane warsztaty. Ja mogę sobie obejrzeć auto i | stwierdzić, czy mi się podoba, czy nie. Ale przed kupnem chciałbym jednak | sprawdzić auto w ASO lub jakimś warsztacie. Płacę gościowi pieniądze, | podpisuje umowę a następnego dnia (czyli np w poniedziałek) jadę sobie do | ASO lub mechanika i po ich stwierdzeniu, że wszystko jest ok umowa | nabiera mocy wiążącej.
| Co o tym myślicie
Pięć dni podałem jako przykład. Mi wystarczy tak naprawdę jeden dzień na odwiedzenie ASO i mojego zaufanego mechanika. Zadziwiające jak bardzo jestem naiwny w swoim sposobie my lenia, bo pisząc mojego posta wogóle o takich rzeczach, jakie podnieslicie nie pomy lałem :-( Nie chodzi mi o to, żeby tego typu zapis stał się kanonem w umowach. Wobec Waszych przemy leń na ten temat nie mam wątpliwo ci, że raczej niemożliwe jest wprowadzenie tego typu zapisu do umowy ze względu na opór sprzedającego. Macie jakie inne pomysły, zgodne z prawem, które pozwoliłyby rozwiązać mój problem? Kupowanie auta w tygodniu jest dla mnie dużym problemem, bo jak narazie wszystkie samochochody, jakie mnie interesują (konkretny model) są w takich odległo ciach od mojego miejsca zamieszkania, że to byłaby wyprawa na cały dzień. A na to nie mogę sobie pozwolić. ... Zadaj sobie pytanie czy Ty bys sprzedal w ten sposob auto...
My lę, że nie miałbym z tym problemu, je li zapis w umowie byłby sensowny zarówno dla kupującego jak i dla sprzedającego Ze ciezko jest kupic auto takiego jakiego sie szuka, a sposrod wlascicieli tych dobrych egzemplarzy jeszcze ciezej bedzie znalezc kogos, kto pojdzie na ten uklad.
Jeszcze raz powtórzę - szukam takiego rozwiązania które zadowoliłoby obie strony :-) Pozdrawiam Pawel Kajak Biala MAZDA 323 '92 HB (chwilowo bez naklejki)
|
|